IndeksSzukajRejestracjaZaloguj

Share
 

 Apartament Veiny

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4
AutorWiadomość
Veina

Veina

http://vampireknight.forumpl.net/t3924-veina-erika-virtanen#86359 http://vampireknight.forumpl.net/t1146-veina#17420 http://vampireknight.forumpl.net/t2772-veina#59123 http://vampireknight.forumpl.net/t2774-apartament-veiny#59851
Zarejestrował/a : 17/06/2013
Liczba postów : 704


Apartament Veiny - Page 4 Empty
PisanieTemat: Re: Apartament Veiny   Apartament Veiny - Page 4 EmptyPią Wrz 14, 2018 6:30 pm

Najłatwiej powiedzieć, że to przez czarnowłosą musi zdradzić zarys planu; niestety dla niego, była na tyle racjonalnie myślącą istotą, że nie wyobrażała sobie natychmiastowego podjęcia decyzji, zwłaszcza, że chodziło tu o wywiezienie jej w nieznane. Na szczęście wampirzyca nie miała żadnych zobowiązań, więc kwestia opierała się na zaufaniu, choć najmniejszym.
- Tylko w moim przypadku to spontaniczność i dreszcz emocji, Ty masz wszystko świetnie zaplanowane. I tutaj również leży problem. - powiedziała, siadając na stoliku, który znajdował się przed kanapą, na której zdecydował spocząć wampir, najwyraźniej czując, że Veina tak szybko, jak on chce, decyzji nie podejmie.
Z uwagą słuchała wyjaśnienia, które tylko nieco bardziej przybliżyło jej ogólne założenia niespodzianki; pokręciła głową, jednocześnie uśmiechając się z lekkim niedowierzaniem. W ramach podziękowania zazwyczaj dostawała kwiaty, ale najwidoczniej dla Samaela było to zbyt trywialne.
- Mogę wybrać? Dziękuję. - odpowiedziała sarkastycznie. - Chociaż, to całkiem miłe porwanie. - jego uśmiech nie zwiastował nic dobrego, przynajmniej tyle mogła wywnioskować bazując na krótkiej znajomości i poznaniu zapewne jedynie małego fragmentu charakteru mężczyzny. Oczywiście Vi wciąż zastanawiała się, analizując ryzyko, które wiązało się z powierzeniem wampirowi swojej osoby, ponieważ zawierzając mu bezpieczeństwo, właśnie to robiła. Wciąż przecież nie wiedziała gdzie mają jechać, jak, kiedy.. pytań było zbyt wiele, a odpowiedzi żadnej. Jednak kobieta stwierdziła, że krótki wyjazd, pewnie w okolice Yokohamy, nie zaszkodzi jej, a może faktycznie czasami lepiej jest poczuć te emocje, nawet jeśli ryzykowała zbyt wiele.
- Dobrze. - odpowiedziała. Wstając, rzuciła jeszcze okiem na wampira, ponieważ ta informacja powinna go usatysfakcjonować.
- Pójdę po rzeczy. - dodała. Nie spieszyło jej się, dlatego spakowanie dużej walizki zajęło jej około półgodziny, jako kobieta musiała być przygotowana na wszystko. Gdy zniosła bagaż na dół, wyszli razem z apartamentu. Brunetka upewniła się, że zamknęła mieszkanie, a następnie zostawiła klucze portierowi.
- Prowadź. - zwróciła się do Samaela, który wskazał jej drogę na parking, gdzie stał zaparkowany samochodu, mogący być świetnym transportem zarówno na sawannie, jak i w tajdze, a to nie jedynie zintensyfikowało ilość domysłów, które kłębiły się w główce czarnulki. Skoro już podjęła taką decyzję, musiała zdać się na mężczyznę. Odjechali, w stronę miejsca, znanego jedynie wampirowi.

[zt oboje]

_________________


"I guess you could say
I'm half saint, half whore."




let's sing

#000099 Sigurd
#660066 Lorenzo
Powrót do góry Go down
Veina

Veina

http://vampireknight.forumpl.net/t3924-veina-erika-virtanen#86359 http://vampireknight.forumpl.net/t1146-veina#17420 http://vampireknight.forumpl.net/t2772-veina#59123 http://vampireknight.forumpl.net/t2774-apartament-veiny#59851
Zarejestrował/a : 17/06/2013
Liczba postów : 704


Apartament Veiny - Page 4 Empty
PisanieTemat: Re: Apartament Veiny   Apartament Veiny - Page 4 EmptyWto Sie 06, 2019 10:56 pm

Nie pamiętała kiedy ostatni raz mogła odpocząć, wreszcie usiąść ze świadomością, że nikt nie powinien przerwać jej tego błogiego stanu. Od powrotu zza granicy wydarzyło się tak wiele, cały czas piętrzyły się nowe problemy, a czarnowłosa pomimo robienia wszystkiego w celu uniknięcia trudnych sytuacji i tak w nie wpadała. By przynajmniej nie zacząć się nadto martwić, jak zwykle piła i brała, ale tym razem więcej, bo rzeczywistość nie oszczędzała kobiety. Gdy wreszcie dotarła do dawno nieodwiedzanego apartamentu i przestąpiła próg, uderzyła ją ta cisza i niczym niezmącony spokój, który panował w środku, jakby w kontraście do oszalałego ruchem miasta.
Veina wreszcie odetchnęła, a po zamknięciu mieszkania na wszystkie spusty i zasłonięciu okien, poszła na górę do sypialni. Tam od razu zrzuciła z siebie wszystkie ubrania, kątem oka widząc jeszcze resztę nierozpakowanych rzeczy, które zabrała w niedawną podróż. Zajmowanie się nimi w tej chwili były ostatnią rzeczą, którą miała ochotę zrobić; dlatego postanowiła nawet ich nie ruszać, kiedyś nadejdzie moment, że będzie ich potrzebować. Gdy już stała zupełnie naga pośrodku łazienki, przyjrzała się zmęczonej twarzy; miała wrażenie jakby odbicie w lustrze patrzyło na nią z politowaniem, dlatego po szybkim zmyciu makijażu postanowiła dłużej nie ulegać szaleństwu. Po napełnieniu wanny, wampirzyca zanurzyła się w ciepłej wodzie, planując nie wychodzić z niej aż do końca świata, tylko trąby Jerychońskie zmuszą ją do wstania; no i jeszcze ewentualnie gdy w progu pomieszczenia stanie jeździec Apokalipsy ze swoim wielkim koniem. By te chwile były jeszcze przyjemniejsze, Vi nie wahała się zapalić skręta, którego trzymała między palcami prawej dłoni, błogo zwisającej przez krawędź wanny.
I faktycznie nie wiedziała jak długo leżała, ale teraz nie miała to nawet najmniejszego znaczenia. Patrząc w sufit, niewiarygodnie boleśnie uderzyła ją cisza. Wcześniej jawiąca się jako obiecany spokój, teraz wisiała w mieszkaniu niczym ciężki obłok, wypełniający sobą wszystkie pomieszczenia i powodujący uczucie duszności. Wampirzyca przestraszyła się tego uczucia, choć wiedziała, że to złudne wrażenie nie mogła dłużej wytrzymać w tej samej pozycji. Po wyjściu, z już całkowicie zimnej wody, założyła satynową koszulkę na ramiączkach, długie spodnie i szlafrok sięgający do podłogi. Nie czuła by przybyło jej energii, jednak z pewnością nieco się wyciszyła ogólnie rzecz biorąc. W tej chwili miała tylko siłę wypić dwie porcje krwi Brh-, które szybko przygotowała w kuchni. Zauważyła, że ostatnio dokuczał jej duży apetyt i wprost nieproporcjonalna ochota na szukanie posiłku. Zdawała sobie sprawę, że długo nie wytrzyma na woreczkowej krwi ze szpitala, dlatego poważnie rozważała znalezienie donora. Ale to też musiało poczekać, bo Vi postanowiła od razu się położyć. Problemy ze snem też dawały się jej we znaki, towarzyszący niepokój zazwyczaj nie dawał jej możliwości zapadnięcia w prawdziwie głęboki sen. Tym razem kompletne wycieńczenie spowodowało, że zasnęła od razu i spała bardzo długo. Jej posągowa sylwetka w bezruchu wyglądała niczym ciało dawno opuszczone przez duszę. Właściwie, nie miałaby teraz nic przeciwko gdyby ktokolwiek wyciął jej serce, uniemożliwiając obudzenie się.

Trwało to długo, ale najwyraźniej wycieńczona Vi potrzebowała odpoczynku, którego nikt nie ośmielił się jej przerywać, na szczęście dla własnego dobra. Wypoczęta kobieta nie spieszyła się z wyjściem, wiedziała że ma jeszcze kilka spraw do załatwienia. Po wypiciu dobrych dwóch litrów krwi, wreszcie odzyskała ochotę do życia. Niespiesznie wypalając drugiego skręta i siedząc wygodnie na barowym stołku tuż przy marmurowej wyspie znajdującej się w kuchni, postanowiła dopiąć interesy na ostatni guzik. Kilkanaście minut pracy przy laptopie skwitowane szerokim uśmiechem. A cóż mogło tak ucieszyć pannę Vi? Oczywiście, że pieniądze - i to nie byle jakie; tylko one póki co mogły jeszcze obudzić ostatnie pokłady serotoniny w tej zmyślnej główce. Cała suma znajdowała się jednym z wielu kont, bezpieczna w europejskim kraju i cała tylko dla niej. Aż kusiło ją by znów gdzieś wyjechać, bo właściwie co ją trzymało w tym mieście. To był dobry plan na rozpoczęcie dobrego tygodnia. Jednak teraz czarnowłosa będąca niczym kompulsywnie zaburzona wiedziała, że czas na relaks w jednym z pobliskich barów i żadna siła jej nie zatrzyma. Po szybkim przebraniu i zamknięciu mieszkania na dziesięć spustów, udała się w tylko jej znanym kierunku.

[zt]

_________________


"I guess you could say
I'm half saint, half whore."




let's sing

#000099 Sigurd
#660066 Lorenzo
Powrót do góry Go down
 
Apartament Veiny
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Yokohama :: CENTRUM MIASTA :: APARTAMENTOWIEC-
Skocz do: