IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share
 

 Mieszkanie Midori

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6
AutorWiadomość
Zyuu

Zyuu

http://vampireknight.forumpl.net/t2081-zyuu-volt http://vampireknight.forumpl.net/t2106-zyuu-volt#44121
Zarejestrował/a : 29/08/2015
Liczba postów : 174


Mieszkanie Midori - Page 6 Empty
PisanieTemat: Re: Mieszkanie Midori   Mieszkanie Midori - Page 6 EmptyNie Sie 04, 2019 6:58 pm

Nie tylko on będzie do głaskania! Już dopilnuje, by Midori poczuła się wypieszczona, gdy będzie mieć gorsze samopoczucie i w przypływie szczęśliwości. Lecz musi być też odpowiednia chwila, żeby zarówno on jak i ona byli gotowi. W każdym razie jeszcze nie raz będą podobne łaskotkowe przepychanki.
Kiedy wrócił do łowczyni, ta zwróciła uwagę na jego mokre włosy. Cóż, nie wysuszył ich ręcznikiem, mógł o tym pomyśleć, zanim wrócił do salonu. Położył na stoliku sałatkę owocową dla Yukari, po czym rzekł:
-Coś w tym stylu -uśmiechnął się kącikiem ust i przysiadł się zaraz obok niej- Nie mogę się doczekać. Dziękuję raz jeszcze, Yu-chan.
Tak bardzo troszczyła się o przyjaciela, że zamiast zrelaksować się przy filmie to dumała o nim i o ich przyszłości. Nie potrafiła zmienić toku myśli, w zasadzie Volt także zastanawiał się, czy dobrze postąpił mówiąc i okazując swoje uczucia wobec łowczyni. Okrywając ją kocem (siebie nie) siedział tuż obok i spoglądał wraz z towarzyszką na ekran. Był to jakiś film akcji, ale nie aż tak pełen wrażeń jak ich dzisiejszy dzień. Może dlatego nie zaangażował tak parki, która dzięki Yukari tuliła się do siebie. W pewnym momencie usłyszał inny rytm serca i oddechu Złotookiej, a kiedy sprawdził, co się stało i odkrył, że śpi, lekko zarumienił się i uśmiechnął się łagodnie. Cudny widok, naprawdę. Mógłby tak spoglądać na dziewczynę i tylko tym żywić się do końca życia. Poczekał jeszcze kilka minut, by mieć pewność, że łowczyni zasnęła głęboko, po czym odsunął się ostrożnie, wstał od kanapy, nachylił się nad współlokatorką i ujął ją ramionami wraz z kocem. Planował przenieść ją z kanapy na łóżko będące nieopodal w tym samym salonie, aby wyspała się jak należy. Jak postanowił tak zrobił. Ułożył ją delikatnie na meblu z materacem i przykrył dodatkowo kołdrą, aby na pewno nie zmarzła. Kucnął przy łóżku i zbliżył twarz na tyle, by po pierwsze nie mogąc przestać patrzyć się jak słodko śpi, a po drugie... złożyć pocałunek na czubku jej głowy. Nie zdecydował się jednak spać obok łowczyni. Odsunął się od niej zostawiając ją w spokoju i cichutko wrócił na kanapę. Wyłączył telewizor, bo i tak nie mógłby skupić się na wątku. Od jutra będzie musiał wziąć się ostro za siebie. Dieta, nowa chałupnicza robota, większa kontrola nad sobą i przede wszystkim udowadnianie, że ufał Midori, a ona jemu. Oparł się twardo o kanapę i siedząc w lekkim rozkroku próbował wyciszyć się. Nic z tego, będzie musiał sięgnąć po tabletkę nasenną. Po zażyciu jednej dawki dalej nic się nie działo. Nie zdecydował się na kolejną, zrzucał winę na emocje, jakie w nim się kotłowały.
Dopiero po dwóch godzinach, kiedy dosłownie warował obok łóżka Yukari, coś zmieniło się w tej kwestii. Zwinął się w kłębek w nogach dziewczyny i zasnął z rozdziabionymi ustami, cicho chrapiąc i mrucząc jednocześnie. Strzygł co jakiś czas uchem, jakby odganiał nim natrętną muchę. Jedno było pewne, spał najspokojniej odkąd wrócił po długiej rozłące. Czyżby aura Czarnowłosej przyniosła ulgę hybrydzie?

_________________

#FFCC00 - dialog
Powrót do góry Go down
Midori
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
Midori

http://vampireknight.forumpl.net/t1998-yukari-sukeri#42877 http://vampireknight.forumpl.net/t2018-midori#43120 http://vampireknight.forumpl.net/t2263-midori http://vampireknight.forumpl.net/t2076-midori http://vampireknight.forumpl.net/t2814-mieszkanie-midori#59996
Zarejestrował/a : 13/08/2015
Liczba postów : 592


Mieszkanie Midori - Page 6 Empty
PisanieTemat: Re: Mieszkanie Midori   Mieszkanie Midori - Page 6 EmptyCzw Sie 08, 2019 1:52 am

Noc przebiegła całkiem spokojnie, a sen nie został przerwany ani przez dziwne dźwięki, ani przez koszmary nocne. Nawet wcześniejsze zachowanie i działania Zyuu nie sprawiły, że poruszyła się bardziej niespokojnie. Od to mała, śpiąca łowczyni. Zupełnie jakby ufała mu całkowicie, wierząc podświadomie, że nie spotka jej nic złego z jego strony. Tak czy siak, nie dało się doświadczyć z jej strony cokolwiek więcej.
Minęło parę godzin...
Ocknęła się dość gwałtownie. Otworzyła momentalnie oczy, patrząc bezmyślnie przed siebie, po czym zamrugała ostrożnie powiekami, próbując zyskać ostrość obrazu. Wypuściła ostrożnie powietrze z płuc, zastanawiając się zarazem, co się właściwie stało. Chyba... Nie jestem na kanapie... Położyła dłonie na materacu, by podciągnąć się i usiąść w pozycji siedzącej. Już bardziej przytomniej rozejrzała się dookoła siebie. Potrzebowała dłuższej chwili, by dokładniej pojąć, gdzie była i jak się tu znalazła. Rozwiązanie tego spłynęło na nią zaraz po tym, gdy dostrzegła po drugiej stronie łóżka śpiącego chłopaka.
On... On wygląda zbyt uroczo teraz!
Zasłoniła dłonią usta, starając się pojawiający się uśmiech. Nie spodziewałaby się wcześniej, że będzie świadkiem tego, co widziała teraz. Chyba pierwszy raz od dawna widzę, by spał... Ale czemu w taki sposób? - pomyślała jeszcze, nie mogąc się powstrzymać od tego, by nie nazywać go w myślach uroczym. Miała ochotę wyciągnąć rękę i pogłaskać go, ale uznała, że nie będzie przerywała mu snu. Dlatego też starała się, by jak najdelikatniej i najciszej zejść z łóżka, a potem na bosaka podreptać z pomieszczenia.
Jej celem była najpierw łazienka, w której odświeżyła się i ogarnęła jakoś ubiór oraz włosy. Zajęło jej to kilkanaście minut, zanim wyszła. Zerknęła do pokoju, czy Zyuu nadal spał, po czym poszła do kuchni. Zdecydowała się spróbować przygotować jakiś posiłek...
... chociaż jakby nie patrzeć, to nie mogło być zbyt proste.
Mając w pamięci, żeby go powoli przygotować do ludzkiego posiłku, musiała wymyślić na początek... co. Co mogła zrobić? Zrobiła nieco zmartwioną minę, zapoznając się z zawartością lodówki. Zdecydowanie było ciężko wybrać cokolwiek... Chociaż... Może po prostu wezmę i ugotuję zupę? - jak postanowiła, tak wzięła się do roboty. Zebrała warzywa, obrała, umyła, pokroiła, by potem zajmować się poszczególnymi częściami, które były niezbędne do tego typu dania. Koniec końców, jakieś pół godziny później na kuchence znajdował się garnek z zawartością, która miała zmienić się w przeciągu pewnego czasu w zupę.
Mam nadzieję, że nie przeszkadza mu, iż jest ogórkowa. Trzeba będzie kupić nowe rzeczy - westchnęła w duchu. Wróciła po cichu do salonu, by sięgnąć po swój telefon i skupić się na nim, przeglądając ostatnie wiadomości.

_________________

~ Song of Midori ~
Powrót do góry Go down
Zyuu

Zyuu

http://vampireknight.forumpl.net/t2081-zyuu-volt http://vampireknight.forumpl.net/t2106-zyuu-volt#44121
Zarejestrował/a : 29/08/2015
Liczba postów : 174


Mieszkanie Midori - Page 6 Empty
PisanieTemat: Re: Mieszkanie Midori   Mieszkanie Midori - Page 6 EmptyWto Sie 13, 2019 6:43 pm

Spał twardo i smacznie, tylko co jakiś czas strzygł uchem, jakoś tak odruchowo. Skulony w nogach łóżka nie został obudzony subtelnym postępowaniem łowczyni, która zdołała szybciej zregenerować siły od hybrydy. W sumie zasnęła przed Zyuu, ale chłopak jeszcze przespał kąpiel pod prysznicem Midori, jej szykowania nowego ubrania na dzień dzisiejszy, umycie zębów i przygotowania potrawy, którą obiecywała. Leniwiec zaś dalej drzemał tak dobrze, że przypominał bardziej leniwego kota niż czuwającego psa.
Dopiero jakiś czas później, akurat w trakcie przeglądania zawartości komórki przez dziewczynę, Blondyn ocknął się przez przypadek i skierował zaspane ślepia w kierunku góry łóżka. Nie dostrzegł tam śpiącej przyjaciółki, więc rozglądał się tak długo, aż namierzył poszukiwany obiekt. Momentalnie zagościł na jego sennym obliczu jeszcze senniejszy uśmiech.
-Hej, Yu-chan.
Podźwignął się na ramionach do pozycji siedzącej i rozmasował ręką kark. Chciał szybciej dojść do siebie, wszak łowczyni już nie spała. Rozespany jeszcze nie kontaktował w stu procentach, ale było z każdą sekundą lepiej. Przecierał raz po raz nadgarstkiem zaspane oczy, aż mógł widzieć wszystko bardzo wyraźnie. Nie sądził, że uda mu się tak długo spać.
No właśnie, on to wyspał się po wsze czasy, ale co u współlokatorki, której zajął połowę łóżka?
-Dobrze Ci się spało?
Zapytał grzecznie. Już miał powiedzieć, że pewnie nie, bo wepchnął się do jej łóżka na chama, ale w porę ugryzł się w język. Mimo wszystko dało się wyczuć, że miał wyrzuty sumienia za częściową kradzież legowiska. Powinien być na kanapie i nie ograniczać wolności Yukari!
Wtedy dotarły do jego nozdrzy apetyczne zapachy, które roznosiły się z kuchni i przypłynęły po części do salonu. Niuch, niuch.
-O... co tak ładnie pachnie?
Poprawił się na łóżku i usiadł po turecku na nim. Z wolna machał kitką za plecami i zastanawiał się nad zapachem. Niuch, niuch i dalej miał problemy z odgadnięciem. Aż podrapał się po policzku.
-Przygotowywałaś już kiedyś to danie? Nie mogę rozpoznać...
Jak tak siedział bez góry piżamy i bez koszuli, dało się dostrzec sporo żeber Volta. Nienaganna, ale zbyt szczupła sylwetka mogła alarmować o pierwszych objawach anoreksji. Nie mniej Blondyn chyba miał ochotę jeść, co jakiś czas mlaskał od nadmiaru ślinki, którą przełykał.

_________________

#FFCC00 - dialog
Powrót do góry Go down
Midori
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
Midori

http://vampireknight.forumpl.net/t1998-yukari-sukeri#42877 http://vampireknight.forumpl.net/t2018-midori#43120 http://vampireknight.forumpl.net/t2263-midori http://vampireknight.forumpl.net/t2076-midori http://vampireknight.forumpl.net/t2814-mieszkanie-midori#59996
Zarejestrował/a : 13/08/2015
Liczba postów : 592


Mieszkanie Midori - Page 6 Empty
PisanieTemat: Re: Mieszkanie Midori   Mieszkanie Midori - Page 6 EmptyToday at 12:43 am

Uniosła głowę po usłyszeniu swojego imienia, po czym skupiła wzrok na hybrydzie. Odwzajemniła uśmiech, starając się nie myśleć o tym, że wyglądał jeszcze bardziej uroczo niż wcześniej. Bardziej niż człowieka, przypominał zaspane zwierzątko, które dopiero co zerwało się ze swojej drzemki. Czy tak było za każdym razem? Tak, że mogła podziwiać jego zachowanie, które z wielkim trudem można byłoby przypisać do ludzkiego? A może... Ma tak od zawsze? Yukari nie była pewna teraz. Nie potrafiła sobie przypomnieć, czy była kiedyś w przeszłości świadkiem takiego wydarzenia.
- Ohayo, Zyuu - powiedziała natomiast, międzyczasie palcem blokując ekran telefonu i odkładając go na bok. - Było dobrze - odparła spokojnie. Przyznanie się, że nawet nie zauważyła, kiedy dołączył do niej, wydawało się być jej nie na miejscu teraz. Na swój sposób, mogła być trochę zła na siebie, że nie utrzymuje czujności... W końcu, nigdy nie wiadomo, co mogłoby się wydarzyć w przyszłości.
Uniosła rękę i palcami przeczesała włosy. Zaraz potem, przeciągnęła się lekko, próbując nieco rozruszać się.
- Nasz obiad - rzekła krótko i posłała mu lekki uśmiech. Sama powoli już czuła zapach gotującego się posiłku. No tak, w końcu minęło trochę czasu, odkąd ją pozostawiła samą sobie, prawda? Midori niespecjalnie zwracała uwagę na upływ czasu odkąd przysiadła do telefonu...
Zsunęła się nieco do kucu, by zaraz potem powstać na nogi. Położyła dłonie na prawym udzie i lekko pomasowała nogę, próbując się pozbyć uczucia odrętwienia z niej.
- Huh... To zupa ogórkowa... - w jej głos wkradło się wahanie. - Przyznam, że nie pamiętam, czy robiłam tutaj wcześniej... - jeśli tak, to najprawdopodobniej wtedy, gdy jeszcze Zyuu tutaj nie mieszkał. Z drugiej strony, nieczęsto sama coś od siebie przygotowywała. Przeważnie brakowało jej czasu na takie sprawy i stawiała na coś szybkiego, albo kupionego.
- Mam nadzieję, że będzie dobra na początek - wyprostowała się, po czym zbliżyła się do łóżka. Nachyliła się i chwyciła kołdrę, po czym lekko pociągnęła ją ku sobie. - A teraz psik, zanim będzie gotowa, wypadałoby chociaż pościelić łóżko - no i w ten oto sposób wyganiała go z wygodnego posłania. Skupiła jeszcze na jego sylwetce wzrok, unosząc nieco brwi.
Ile on właściwie nie jadł...?
Ciężko było się nie zastanawiać, widząc, że dość mocno już schudł. Jeśli nie weźmie się za siebie teraz, to utrata sił była jedynie kwestią czasu.

_________________

~ Song of Midori ~
Powrót do góry Go down
Sponsored content




Mieszkanie Midori - Page 6 Empty
PisanieTemat: Re: Mieszkanie Midori   Mieszkanie Midori - Page 6 Empty

Powrót do góry Go down
 
Mieszkanie Midori
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 6 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Yokohama :: DZIELNICA MIESZKALNA (ZACHÓD) :: BLOKOWISKA I DOMKI-
Skocz do: