IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Niespodziewane spotkanie po latach

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Lucjusz
...
...
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1440-lucjusz http://vampireknight.forumpl.net/t1469-lucjusz#29984 http://vampireknight.forumpl.net/t2130-relacje-lucjusza http://vampireknight.forumpl.net/t2273-lucjusz http://vampireknight.forumpl.net/t2067-lucjusz http://vampireknight.forumpl.net/t1447p400-apartament-lucjusza#45737
Zarejestrował/a : 17/05/2014
Liczba postów : 634


PisanieTemat: Re: Niespodziewane spotkanie po latach   Nie Wrz 04, 2016 12:12 pm

Oczywiście że wiedział, skoro tu mieszkał. Skoro nie łaził na imprezy, na dupeczki, zakupy itp, to musiał się interesować ta ciemniejszą stroną miasta. W ten sposób dowiedział się wiele rzeczy, tych ciekawych i tych mniej, mimo to większość trzymał dla siebie, by w ostateczności umieć z nich skorzystać, na niekorzyść wroga. Ozyrys tutaj był nowy, więc lepiej zacznie poznawać miasto na spokojnie, bo jak zacznie skakać do każdych, to w końcu się doigra. Ale jak an razie jest grzeczny.
-Pokory? Nie... Spokoju i znieczulicy to i owszem.
Mruknął cicho nie poruszając już tego, jak bardzo nerwowy był ojciec chłopaka. Pracował z nim nie raz i zdołał go już nieco poznać. Poza tym wystarczyło słuchać o nim opinii. Większość z nich była podobnego zdania.
Temat gniewu chłopaka zszedł na bok, a oba wampiry skupiły się na awanturniku, który ich zaczepił. Lucjusz nie był zły, nawet nie został wyprowadzony z równowagi. On po prostu pokazał po części swój chłodny charakterek. Oczywiście też zaczął z chłodem, by dać awanturnikowi pewność, ze jak ten nie przestanie, to będzie z nim źle. Co do krewnego? Zastanawiał się czy Lucjusz byłby wstanie go zabić. Odpowiedz jest prosta... A brzmi ona, tak. Lucjusz miał swoje zasady i wiedział że jeśli krewny byłby mu wrogiem, to byłby gotowy go zabić. Ozyrys nie wiedział, ale jego ojciec na pewno słyszał iż Lucjusz będąc w ciężkim stanie, byłby zdolny zabić brata. Oczywiście to nie oznacza, ze zabija rodzinę. Aby mógł zabić krewnego, ten musi mu solidnie podpaść. Mężczyzna odszedł, a Lucjusz nadal mógł pić, co też robił.
-Jestem spokojny chłopcze. Jednak chyba masz racje. Na początku naszego spotkania, też nic nie zrobiłeś, a skończyłeś z biczem na szyi.
Odparł do chłopaka, by po chwili zamoczyć ostatecznie pysk w szklance, którą opróżnił do dna, odstawiając.
-Czas się zbierać, chyba że chcesz jeszcze o czymś pogadać?

_________________


Powrót do góry Go down
Ozyrys

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2794-budowa-ozyrys#59711 http://vampireknight.forumpl.net/t2816-ozyrys http://vampireknight.forumpl.net/t2795-ozyrys-settan http://vampireknight.forumpl.net/t3008-ozyrys#63460 http://vampireknight.forumpl.net/t2998-ozyrys#63135 http://vampireknight.forumpl.net/f154-rezydencja-vi-reichs
Zarejestrował/a : 04/09/2015
Liczba postów : 124


PisanieTemat: Re: Niespodziewane spotkanie po latach   Wto Wrz 13, 2016 3:03 pm

Ozyrys wyczuwał zmęczenie większe niż przedtem ale właściwie mógłby pokazać na koniec spotkania wujkowi gdzie mieszka dlatego zaproponuje mu przejście się w stronę portu gdzie jego rezydencja mieści. Odetchnął spoglądając na wujka, który był zamyślony. Gniew młodego opadło już ostatecznie więc był bardzo spokojny w końcu dał radę opanować to. Ozyrys niedawno wprowadził się tutaj dlatego musiał znowu nauczyć tego miasta bo jedynie mieszkał w Tokio ale jak tutaj wprowadził się, żeby być z dala od rodziny musi uważać na te okolice. Potem usłyszał wujka słowa powierzchowne o ojcu Oza:
- Rozumiem wujku - odparł do niego, popijając alkoholu ze szklanki, którego nie było dużo już. Postawił później na blat. Po równając charaktery wuja był trochę lepszy bo nauczył się panować nad swoim gniewem, niż jego ojciec więc warto od niego uczyć się. Co do Ojca jego miał rację absolutną. Odnosił wrażenie, że wujek mógłby zabić swego brata bo przecież pewnie go tak denerwował Lucjusza iż musiał być wywrócony z równowagi na tyle, żeby go zabić. Ale nie stało się tak na razie. Pewność swoją musi schować Ozyrys żeby tutaj normalnie żyć, i dobierać przyjaciół w tej okolicy. Właściwie zastanawiał się przez dłuższą sprawę, że jednak będzie trzymał strony wuja. Odpowiedział młodzieniec:
- Wiesz wuju, moim zdaniem masz lepszy charakter od niego. W dodatku ujmę to tak delikatnie, że będę jednak oddać się od Ojczulka. Oczywiście chciałbym zakomunikować, że wolę jednak z Tobą mieć lepszy kontakt i z Zero niż z Edwardem - odparł, obdarowując lekkim uśmiechem do swojego wuja. Szczerze powiedział prawdę, wiedział doskonale że każdy ma swoją ciemną stronę. Dwulicowość tak samo, więc myśląc z rozsądkiem będzie lepiej trzymać strony wuja niż jego ojca. Odetchnął cicho przy nim przymykając oczy i nie zwrócił na tego awanturnika udając, że tego gnojka nie ma. ochroniarze przecież go zabrali w tym momencie i zniknął za pomocą łomu, a jeśli podejdzie to Ozyrys i Lucjusz go rozerwą na strzępy dlatego nie warto umierać. Po pewnym czasie usłyszał słowa wuja słuchając uważnie i tak skończenie biczem na szyi. Przypomniał sobie to w parku jak został przez swojego wujaszka biczem, który miał Ozyrys opleciony wokół szyi.
- Masz rację, ale mam propozycję co sądzisz, żebym Ci pokazał teraz posiadłość gdzie znajduje się przecież we dwójkę będziemy zamieszkiwać. Jesteśmy krewnymi - odparł do niego ze spokojem. Ozyrysowi przypomniało się ale już przez tę rozmowę nie pamiętał czy dał nie dał numeru komórkowego więc podał mu szybko, żeby żadni świadkowie nie widzieli tego co robi wampir więc sprawnie dał do ręki wizytówkę z jego numerem dla wujka, żeby mógł swobodnie komunikować się z nim.
Powrót do góry Go down
Lucjusz
...
...
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1440-lucjusz http://vampireknight.forumpl.net/t1469-lucjusz#29984 http://vampireknight.forumpl.net/t2130-relacje-lucjusza http://vampireknight.forumpl.net/t2273-lucjusz http://vampireknight.forumpl.net/t2067-lucjusz http://vampireknight.forumpl.net/t1447p400-apartament-lucjusza#45737
Zarejestrował/a : 17/05/2014
Liczba postów : 634


PisanieTemat: Re: Niespodziewane spotkanie po latach   Sob Wrz 17, 2016 9:52 pm

Zabójca w porównaniu do krewnego ie był zmęczony, a nawet jeśli, to nie było tego po nim widać. Starszy z wampirów potrafił kryć wiele, życie go nauczyło jak stać się zimnym, a zamiast serca mieć kamień. Ozyrys jeśli miałby określić wujka jednym słowem, to pewnie było by to słowo "Lód" bądź "chłód". Zna uczucie nienawiści i wie jak to jest kochać. Czasem zdarzy się wtopa, często robi coś na opak, no każdy z nas nie raz się o jakieś gówno otarł.
-Zero...
Słowo głębokie niczym studnia, a to tylko dlatego, bo Lucjusz już dawno nie widział brata. Nie szukał go nawet, a mimo to dobrze było by wiedzieć co u nieco i czy w ogóle żyje. Może w końcu zacznie go szukać, by zobaczyć jego ryj, który na pewno obije z miłości.
Co do awanturnika, to Lucjusz miał go już w nosie, został zabrany mu sprzed oczu i już nie musiał oglądać jego krzywej mordy, którą i tak z przyjemnością by oderwał od reszty ciała. Życie to czy w tamto nie robiło mu różnicy.
Przyjął od chłopaka wizytówkę, jednak na jego słowa pokręcił wymownie głową.
-Nie. Dziś tu kończy się nasze spotkanie. Pojawię się po wykonaniu zadania w Twojej posiadłości, jesteś głową mafii... Szybko Cię znajdę, tymczasem na mnie już czas. Miewaj się Dzieciaku.
Choćby nie wiem ile Ozyrys miał lat, dla Lucjusza zawsze zostanie dzieckiem. Przed wyjściem rzucił na blat pieniądze za drinki płacąc za wszystkie zamówione przez Lucjusza, jak i młodszego. Potem dopiero opuścił go.

z/t

_________________


Powrót do góry Go down
 
Niespodziewane spotkanie po latach
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Stare Opuszczone Mieszkanie
» Romantyczne (choć i nie) spotkanie przy pełni księżyca!
» Klimat lat '70-'80 w Wielkiej Brytanii
» Zemsta po latach~Baraquiel Holy

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Informacje :: Kącik Graczy :: RETROSPEKCJE-
Skocz do: