IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Brama, dziedziniec posiadłości.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Riecon

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1936-riecon#41275 http://vampireknight.forumpl.net/t2134-riecon#44469
Zarejestrował/a : 17/07/2015
Liczba postów : 262


PisanieTemat: Brama, dziedziniec posiadłości.    Czw Wrz 01, 2016 11:50 am

Stylizowany drewniany podcień łączy się płynnie z zadaszeniem nad tarasem i w efekcie stanowi z nim kompozycyjną całość - przez co wejście nie jest wyeksponowane: stanowi jeden z elementów frontowej elewacji domu. Przed domem widnieje wielki plac, który w centralnej części ma wybudowaną fontannę, by podczas manewrowania samochodów, czy jakikolwiek pojazdów było łatwiej.
Na plac można się dostać tylko poprzez pokonanie bramy, którą można otworzyć za pomocą odpowiedniego pilota, bądź mechanicznie za pomocą odpowiedniego klucza. Nie ma co próbować się włamać, nawet jeśli ktoś miałby wejść przez bramę, ogrodzenie uaktywni system antywłamaniowy. Poza tym... Nie jest to jedyny system antywłamaniowy. Jest jeszcze jeden, a są nim psy. Dwa dorosłe samce rasy rottweiler.
Warto tutaj dodać iż przy bramie jest dzwonek, by ułatwić gościom o powiadomieniu o swoim przybyciu.

_________________

Album Riecona z Cocoro:

Powrót do góry Go down
Ysaverin

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2820-budowa-ysaverin-elizabeth#60156 http://vampireknight.forumpl.net/t2967-ysaverin#62657 http://vampireknight.forumpl.net/t3032-ysaverin#64425
Zarejestrował/a : 29/08/2016
Liczba postów : 96


PisanieTemat: Re: Brama, dziedziniec posiadłości.    Nie Mar 26, 2017 5:01 pm

Ysaverin musiała w końcu spotkać się z Rieconem żeby porozmawiać na spokojnie z nim. Ale nie wiedziała od tamtego czasu co z nim się dzieje tak naprawdę dlatego ma zamiar z nim pogadać w cztery oczy. Podczas jak wyjechała ze swojej posiadłości miała spokój, że został sam z niańką wtedy po wyprowadzeniu sportowego samochodu jechała na razie powoli jednakże wzięła gaz do dechy, żeby przejechać duży kawał drogi, że aż dym z opon pokazywał się dlatego jedynym jej celem jest pogodzić z Rieconem. Wampirzyca dużo błędów popełniała, a ten był największy, który zrobiła dlatego jeśli związek byłby pełen chłodu czy też bez zaufania to odbuduje go. Niestety będzie pewnie ciężko powiedzieć o dziecku dlatego musi jakoś wytłumaczyć swoje postępowanie. Po chwili wyjechała z miasta Yokohamy. jechała dalej samochodem w stronę Gór gdzie znajduje się jego posiadłość. Musiała zwolnić na drodze, żeby nie zderzyć z innymi drzewami po bokach wtedy zauważyła drogę, która prowadzi w stronę jego posiadłości dlatego wyhamowała do normalnej prędkości i pojechała parkując samochód w pół drogi. Zatrzymała się przy drodze zdejmując kluczyk ze stacyjki. Potem sprawdzała makijaż i ubrania czy nie są pogniecione. Wampirzyca odetchnęła raz i wystarczy wyszła z samochodu na krótkich obcasie butach naciskając na podłoże. Zamknęła drzwi i nacisnęła na guzik, który pewnie byłby usłyszany przez zwierzęta lub mieszkańców bo był niestety głośny.
- No cóż trzeba iść - odparła po cichutku do siebie. Nie było odwrotu, musiała być odważna i odpowiedzialna za swój czyn. Gdy zaczęła wampirzyca kroczyć główną ścieżką zaczynała zbliżać do zamkniętej bramy. Ysaverin zatrzymała się opierając plecami o ścianę.

_________________
Ysaverin
Oślepieni światłem szczęścia trudno przyzwyczajają się do mroku rozpaczy
OpeningBattle!EndingOme'nos
Powrót do góry Go down
Riecon

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1936-riecon#41275 http://vampireknight.forumpl.net/t2134-riecon#44469
Zarejestrował/a : 17/07/2015
Liczba postów : 262


PisanieTemat: Re: Brama, dziedziniec posiadłości.    Nie Mar 26, 2017 5:13 pm

Do uszy domowników doszedł odgłos przybycia kogoś do posiadłości wampira. Riecon był w ten czas u siebie w domu, rozmawiał z bratem o ostatnich wydarzeniach, jakie miały miejsce. Oczywiście list kobiety dotarł do niego. Został odczytany, lecz Riecon nie zrozumiał z niego nic. Nadal nie miał pełnych wspomnień, tylko urywki. Nadal miał problem odnośnie swojego dziecka. Pamiętał ją lecz nie tak jak było to przed atakiem. Czuł się okradzionym ze wspomnień, których nie mógł odzyskać. Brat próbował mu pomóc, lecz nie umiał samemu. Stwierdzili że potrzebują czasu, może mu się przypomni, może.
Słysząc jednak dzwonek, nim wyszedł minęła dość długa chwila. Pojawił się w drzwiach domu, wychodząc. Dobiegł do niego zapach wampirzycy, co do tego nie miał wątpliwości, lecz ten był mu obcy, sam wizerunek był jednak mu znany ze wspomnień jego córki. Podszedł bliżej bramy, po czym złapał za klamkę, by otworzyć furtkę, lecz nie puszczał jej, wykazując się nieco wrogim nastawieniem do kobiety. W końcu nie znał jej, mimo to Ys nie zauważy po rieconie Wrogiego nastawienia, bowiem ten jak zwykle był spokojny.
-Słucham, w czym Ci pomóc?

_________________

Album Riecona z Cocoro:

Powrót do góry Go down
Ysaverin

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2820-budowa-ysaverin-elizabeth#60156 http://vampireknight.forumpl.net/t2967-ysaverin#62657 http://vampireknight.forumpl.net/t3032-ysaverin#64425
Zarejestrował/a : 29/08/2016
Liczba postów : 96


PisanieTemat: Re: Brama, dziedziniec posiadłości.    Nie Mar 26, 2017 5:24 pm

Ysaverin zauważyła kątem oka uchylając swoje ciało w bok widząc, jak wychodzi właściciel posiadłości i to właśnie był Riecon. Nie mogła zachować jak przedtem żeby powiedzieć do niego czułym słowem z tego względu, że musi porozmawiać z nim na spokojnie. Gdy zaczynał co raz bardziej przybliżać bramy to lekko przymrużyła oczy zastanawiając od czego zacząć w dodatku jak otwierała delikatnie usta chcąc wszystko powiedzieć zostało jej jednak przerwane gdy nie potrafiła spuścić wzroku od niego. Od ściany bramy odeszła na kilka centymetrów.
- Witaj, chciałabym z Tobą porozmawiać Riecon, na spokojnie - odparła spokojnym głosem do niego. Nie miała żadnych zamiarów złych wobec niego. Chciałaby w końcu z nim porozmawiać jak za dawnych czasów ale wie doskonale, że tak nie będzie tylko bardziej inna forma słów w ich rozmowie. Westchnęła cichutko żeby nie usłyszał tego dlatego wolała mieć ten ciężki początek za sobą. Wampirzyca spoglądała się na Riecona i miała dziwne odczucia ale to może jedynie iluzja, którą sobie przed chwilą ubzdurała.

_________________
Ysaverin
Oślepieni światłem szczęścia trudno przyzwyczajają się do mroku rozpaczy
OpeningBattle!EndingOme'nos
Powrót do góry Go down
Riecon

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1936-riecon#41275 http://vampireknight.forumpl.net/t2134-riecon#44469
Zarejestrował/a : 17/07/2015
Liczba postów : 262


PisanieTemat: Re: Brama, dziedziniec posiadłości.    Wto Mar 28, 2017 2:33 pm

Nie miał wątpliwości co do kobiety. Znał ją, a zarazem była mu obca. NIczym jednak nie zmienił się jego stosunek do niej. Jak zazwyczaj trzymał się na dystans, jak i był nad wyraz poważny, nawet w tej chwili gdy usłyszał, że muszą porozmawiać. Wampirzyca miała racje, musieli o czym Riecon doskonale wiedział. Co jednak miała mu do przekazania? Niebawem możliwe się szlachetny przekona.
-Zawsze rozmawiam z innymi spokojnie... Jednakże wejdź.
Odparł do niej puszczając furtkę tym samym pozwalając kobiecie wejść. Zamknie ją gdy tylko to zrobi. Wskaże ręką na kierunek swojego domu tym samym dając wymowny znak by szła przodem. Zabierze ją do salonu, gdzie podejdzie do komody, standardowo stawiając dwa naczynia by zająć się przygotowywaniem dla nich trunków. Nie lubił rozmawiać na sucho, co też nie oznacza że był alkoholikiem. Absolutnie. Wskazał także kobiecie na kanapę, by mogła sobie usiąść.
-O czym więc chciałaś ze mną porozmawiać?



Odpisz już w salonie ;]
z/t x2

_________________

Album Riecona z Cocoro:

Powrót do góry Go down
 
Brama, dziedziniec posiadłości.
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Dziedziniec
» Brama Miłości
» Krużganki
» Posiadłość Trizgane.
» Brama wejściowa

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Poza Miastem :: GÓRY :: POSIADŁOŚĆ JEZIERZASZTAINERA-
Skocz do: