IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Salon

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość
Ysaverin

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2820-budowa-ysaverin-elizabeth#60156 http://vampireknight.forumpl.net/t2967-ysaverin#62657 http://vampireknight.forumpl.net/t3032-ysaverin#64425
Zarejestrował/a : 29/08/2016
Liczba postów : 96


PisanieTemat: Re: Salon   Sro Wrz 06, 2017 2:54 pm

Podczas wychodzenia usłyszała jego ostatnie słowa, ale nie odpowiedziała na to bo może doprowadzić do gorszej dyskusji z nim dlatego najlepszym wyjściem jest milczenie i wtedy wyszła zamykając drzwi ale niestety musiała wrócić, żeby odebrać pudełeczko metalowe z portretem rodziców. Wampirzyca nie chciała tak naprawdę kolejny raz wywrócić z równowagi tylko dlatego, że zostawiła swoją rzecz na jego sofie. Musiała ochłonąć poza jego posiadłością, zastanowić się nad całym swoim zachowaniem. Gdy zapukała do drzwi słysząc kroki wampira, które raz jeszcze otwiera drzwi wampirzyca powiedziała spokojniejszym głosem:
- Przepraszam, za ponowne najście, ale zapomniałam małego pudełeczka ze zdjęciami ważnymi dla mnie, które wypadło z mojej torebki i chciałabym poprosić o zabranie ich, proszę - - rzekła smutnym głosem wampirzyca prosząc o małą rzecz, która była bardzo ważna. Na końcu wypowiedziała "proszę" okazując kulturę osobistą przy Rieconie. Na twarzy Ysaverin można zauważyć smutek i wstyd za swoje grzechy, które popełniła w przeszłości. Bardzo żałowała tego i będzie musiała zostać, żeby przemyśleć swoje postępowanie.

_________________
Ysaverin
Oślepieni światłem szczęścia trudno przyzwyczajają się do mroku rozpaczy
OpeningBattle!EndingOme'nos
Powrót do góry Go down
Riecon

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1936-riecon#41275 http://vampireknight.forumpl.net/t2134-riecon#44469
Zarejestrował/a : 17/07/2015
Liczba postów : 270


PisanieTemat: Re: Salon   Sro Wrz 06, 2017 7:05 pm

Teraz nie pozostało jej nic innego, jak jedynie milczenie, bowiem Riecon na pewno nie da się udobruchać. I choć uchodził za mężczyznę spokojnego ułożonego, to wszystko ma swoje granice, a Ys stąpała po kruchym lodzie, nic tylko czekać, aż się pod nią załamie. Nie wiedział o czym ta myślała i nie chciał tego wiedzieć choć bez problemowo mógł zajrzeć w jej umysł. Wolał jednak sobie tego zaoszczędzić. Postanowiła wrócić przez co wampir otworzył jej drzwi patrząc na nią uważnie, czego ta jeszcze chce od niego.
-Masz tupet!
Odparł do niej z chłodem jak i z kpiną, nie wierząc do końca w to co usłyszał. Przyglądał jej się uważnie, jednakże nie był zadowolony iż wróciła się po aż tak banalną rzecz w chwili gdy ten ma ochotę ją rozszarpać ze złości. Uchylił bardziej drzwi, po czym wziął głęboki wdech, jakby to miało być oznaką zaproszenia do domu. Walczył jednak ze swoimi myślami, po czym nie mógł się powstrzymać. Chęć wyrządzenia jej krzywdy była o wiele większa niż można było by się wydawać, dlatego, wraz z pierwszym krokiem wampirzycy Riecon zamierzał z impetem zamknąć drzwi wejściowe. Nie żałował sobie w tym sił, a wiedział że kobieta nie będzie się spodziewać takiego ataku ze strony wampira. Tak czy inaczej zderzenie z takimi drzwiami, które miały silne źródło parcia mogły i na pewno uczynią kobiecie szkodę w postaci roztrzaskanego nosa, a może i nawet miski. Drzwi tak czy inaczej zostaną pewnie zafajdane farbą kobiety. Pamiętajmy jednak... Ryj nie szklanka nie rozbije się. Ponad to ostrzegał ją iż może jej wyrządzić krzywdę, mimo to wróciła.

_________________

Album Riecona z Cocoro:

Powrót do góry Go down
Ysaverin

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2820-budowa-ysaverin-elizabeth#60156 http://vampireknight.forumpl.net/t2967-ysaverin#62657 http://vampireknight.forumpl.net/t3032-ysaverin#64425
Zarejestrował/a : 29/08/2016
Liczba postów : 96


PisanieTemat: Re: Salon   Sro Wrz 06, 2017 7:33 pm

Ysaverin w tym dniu będzie miała ogromnego pecha kończąc w szpitalu. Po chwili usłyszała głos wampira bardzo wściekłego gdyż odczytała z jego umysłu jednakże nie miała wyjścia jak na razie odpuścić. Niestety nie było takie łatwe, ponieważ nie zdążyła wycofać przed zamiarami wampira tym bardziej czujność została totalnie uśpiona więc dostała za swoje czując ogromny ból nosa i zadraśnięcie na lewym policzku, który zaczynał krwawić po zderzeniu z drzwiami. Syknęła z bólu wtedy szybko wycofała się do tyłu. Zaczynała żałować, że musiała wrócić po coś tak ważnego jak cholerne pudełko z ostatnią pamiątką po rodzicach. No cóż trudno odzyska je innym razem nie chcąc się poddać. Szybko wyciągnęła chusteczkę przykładając do nosa sycząc z bólu i wtedy poczuła jak krew leciała ciurkiem. Musi niestety zapomnieć o prowadzeniu samochodu przez kilka dobrych minut. Jeśli posiada roztrzaskany nos to zagoi się ale będzie musiała poczekać trochę dłużej wtedy wróci do normy.

_________________
Ysaverin
Oślepieni światłem szczęścia trudno przyzwyczajają się do mroku rozpaczy
OpeningBattle!EndingOme'nos
Powrót do góry Go down
Riecon

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1936-riecon#41275 http://vampireknight.forumpl.net/t2134-riecon#44469
Zarejestrował/a : 17/07/2015
Liczba postów : 270


PisanieTemat: Re: Salon   Czw Wrz 07, 2017 7:29 pm

Riecon z każda kolejną sekundą był coraz bardziej przekonany do tego by zaatakować kobietę. BYł z niego stary wampir i mimo iż potrafił panować nad swoimi emocjami, to na obecną chwile z jego wnętrza wychodził demon. Takiego na pewno Ys nie chciała go zobaczyć. Sprowokowany do zdjęcia maski, która także była jego twarzą, już nie prezentował tej samej osoby. Majestatyczny, dumny
mężczyzna jakim go widziano, na chwile obecną ustąpił swojemu demonowi. Wampirzyca wiedziała iż wampir był stary i że wiele przeszedł. Wolała by jednak nie poczuć na sobie gniewu, jaki niebawem mógł ja dotknąć.
Stało się więc... Riecon zdecydował się na mocny i stanowczy ruch z jego strony. Był zły, przez co biedne drzwi odczuły nie tylko siłę jaką zostały pchnięte, ale i także uderzenie o inne ciało, a dokładnie rzecz ujmując wampirzyce. Dla aktorki było to krytyczne uderzenie, bowiem jej nienaganny wygląd został w jednej chwili naruszony. Gdy jej lico doznało kontaktu z drewnem, da mogła doskonale usłyszeć zarówno trzask, jak i chrupnięcie. PO tym wszystkim nastąpił ból, który przyćmił umysł wampirzycy na tyle, że w pierwszej chwili niezbyt miała świadomość co się właśnie stało. Dopiero po chwili doskonale zdała sobie z tego sprawę. Jej nos został uszkodzony, a przegroda nosowa została złamana co wywoływało ból. Choć kobieta w pierwszej chwili nie czuła co się działo w jej nosie, to mogła na ustach poczuć swoją krew, która bez wątpienia leciała z jej nosa, który był niemalże wgnieciony do środka czaszki. Krew nawiedziła usta  kobiety, nie tylko z zewnątrz, ale i wewnątrz, czuła jak z nosa, ścieka jej wprost do gardła jej krew. Wyjęła chusteczkę by przyłożyć do swojego noska, lecz ta szybko z koloru białego zmieni się w czerwień. Już nawet po chwili wampirzyca czuła ból nie tylko na twarzy ale i także w głowie. Prowadzenie samochodu, na pewno na obecną chwile nie było możliwe. Dodatkowo na obecną chwile jej mowa będzie ograniczona, a nawet krew zalegająca w gardle będzie ją dławić.
Drzwi jednak po chwili sie otworzą, a w nich stanie szlachetny który mierzył swoim zimnym spojrzeniem wampirzyce. Mogła czuć jego chłód, jak aurę która mogła budzić u niej niepokój. Może Riecon zdał sobie właśnie sprawę jak bardzo kobieta splamiła jego dumę. On stary, jak i zastępca burmistrza, ma narzeczoną, która zdradziła go z bratem. Ewidentny powód do gniewu, który własnie zaczął wyładowywać na kobiecie.
-Mówiłem Ci odejdź nie rozumiesz, więc pożałujesz.
To już nie był Riecon znany wielu, co nie było dobrym znakiem. Zmrużył oczy, po czym złapie kobietę za szyje by móc ją podnieść bez problemu. trzymał ją mocno, patrząc na nią krwistym spojrzeniem. Co zaś druga ręka robiła? A własnie jeśli kobieta szybko nie zareaguje, to ta wbije się w jej pierś, skutecznie łapiąc za serce, lecz nie wyrywając go. Chciał by poczuła ten ból, tak jak on.

_________________

Album Riecona z Cocoro:

Powrót do góry Go down
Ysaverin

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2820-budowa-ysaverin-elizabeth#60156 http://vampireknight.forumpl.net/t2967-ysaverin#62657 http://vampireknight.forumpl.net/t3032-ysaverin#64425
Zarejestrował/a : 29/08/2016
Liczba postów : 96


PisanieTemat: Re: Salon   Czw Wrz 07, 2017 8:40 pm

Ysaverin nie poznała zachowania Riecona jednakże zdawała sobie sprawę, że mogło się tak skończyć. Nie spodziewała się niczego co może stać w tej sytuacji dlatego była trochę zaniepokojona wtedy poczuła bardzo mocny cios szczęki i okolice nosa co spowodował ogromny ból nie mogła na razie nic zrobić. Na dodatek przywróciła się na ziemię próbując szybko wstać jednakże było jej ciężko gdyż była bardzo obolała. Nie dało rady opisać tego bólu, a jeszcze przyćmienie które ją mocno dobiło. Czuła jakby miała chwilową z dezorientację w sytuacji. Gdy wyczuła krew szybko wyciągnęła chusteczkę przykładając jednakże widziała krew w każdym jego zakątku. Była przerażona tą sytuacją bo nie było już żartów. Wampirzyca miała ochotę krzyknąć głośno z bólu ale nie mogła nawet nią ruszać więc jedynie wydała niewyraźny odgłos. Po chwili zauważyła otwierane drzwi ponownie widząc bardzo zimne spojrzenie wampira, jednakże to nie wszystko. Wyczuła ogromny pokład  złej aury. Potem poczuła niepokój. Gdy usłyszała słowa Riecona była bardzo przerażona na twarzy. Poczuła jego rękę która trzyma mocno szyję wtedy spojrzała się a moment i musiała w końcu bronić. Wampirzyca puściła swoje rzeczy natychmiast na ziemię żeby obronić i zakryła mocno rękoma swoje ciało, głównie pierś gdzie znajdowało się serce chcąc zablokować jego możliwość ataku. Nie mogła poddać się ze względu, że ważą losy wampirzycy wtedy otworzyła wrzosowe ślepiami, które na początku uaktywniły się w kolorze jasno wrzosowym. Elizabeth w danym momencie użyła mocy Łączenie z innymi umysłami. W danym momencie próbowała w myślach odnaleźć tego Riecona którego nadal kochała, a mocno skrzywdziła i zaczęła poprzez moc porozumiewać się za pomocą myślami:
- Riecon, porozmawiajmy na spokojnie nie chcę zginąć z twoich rąk. Zdaję sobie sprawę, w jakim jesteś teraz położeniu ale chcę Ci wszystko wytłumaczyć, daj mi szansę bo ja naprawdę nie chcę Cię stracić. Nie chcę z Tobą walczyć - przekazując swoje myśli do niego. Miała jedynie nadzieję, że nie odrzuci rozmowy pomiędzy nimi bo jej naprawdę zależy na wy łagodzeniu sytuacji, która teraz zaistniała.

_________________
Ysaverin
Oślepieni światłem szczęścia trudno przyzwyczajają się do mroku rozpaczy
OpeningBattle!EndingOme'nos
Powrót do góry Go down
Riecon

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1936-riecon#41275 http://vampireknight.forumpl.net/t2134-riecon#44469
Zarejestrował/a : 17/07/2015
Liczba postów : 270


PisanieTemat: Re: Salon   Czw Wrz 07, 2017 9:51 pm

Czy takiego Riecona, chciała zobaczyć wampirzyca? pełen chłodu i nienawiści? Nie... Na pewno nie... Do Riecona było to nie podobne, a mimo to, teraz gdy został oszukany, zdradzony i okłamany, wychodził z niego potwór. Oczywiście mógł nad nim zapanować, lecz nie chciał. Był zły, rozgniewany na kobietę przed nim, dlatego też ta musiała odczuć co tak na prawdę uczyniła, nawet jeśli cena była by za to sroga. Wszystko powoli się dopiero zaczynało, dlatego też jeśli nic nie ulegnie zmiany, jedno z nich ucierpi na tym i to bardzo... Tą osobą nie będzie Riecon.
Kobieta zasłoniła swoją pierś, przez co atak Riecona został chwilowo wstrzymany, jednak gdy ten zaczął słyszeć w głowie w słowa kobiety, jego oczy zmrużyły się groźnie, zaś łeb wampira przechylił się w bok. Kobieta była wystraszona, czuł jej strach i widział go w jej oczach, mimo to nie, był rozdrażniony, niczym zranione zwierzę nieufne do człowieka.
-Wypierdalaj z mej głowy!
Warknął do niej wściekły po czym pchnie ją na ścianę przy drzwiach, przez co ta odczuje kolejny ból, wzdłuż kręgosłupa, jak i głowy. Dodatkowo zostanie zdezorientowana ponownie, co utrudni jej komunikacje z wampirem za pomocą myślami. Przybliży się do ucha Ys, by po chwili do niej z chłodem, niczym jad żmii rzec.
-Dałem ci szanse... Zaprzepaściłaś ją...
To na pewno nie wróżyło nic dobrego, a wraz z wymówionymi słowami Riecon odrzuci ja od ściany by cisnąć nią w ziemie bezceremonialnie. Chcąc czy nie zechce wykorzystać tą chwile nieuwagi, bowiem ciężko było przewidzieć zagrania wampira, który podejdzie, po czym z impetem nadepnie jej na kolano, by je uszkodzić.
-Czego Ci brakowało?! Czy aż taki byłem nieodpowiedni, że poleciałaś do innego? Za każde kolejne kłamstwo zapłacisz swoim nieskazitelnym wyglądem...
To było juz pewne... Wampir nie pozwoli jej odejść, ani też rozmowa nie będzie należała do spokojnych, bowiem przez Riecona przemawiał gniew. Mimo iż jego twarz stawała się coraz chłodniejsza i coraz mniej skażona negatywnymi grymasami. Kto wie może się uspokajał.

_________________

Album Riecona z Cocoro:

Powrót do góry Go down
Ysaverin

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2820-budowa-ysaverin-elizabeth#60156 http://vampireknight.forumpl.net/t2967-ysaverin#62657 http://vampireknight.forumpl.net/t3032-ysaverin#64425
Zarejestrował/a : 29/08/2016
Liczba postów : 96


PisanieTemat: Re: Salon   Czw Wrz 07, 2017 10:58 pm

Wampirzyca była w najgorszym położeniu dlatego musi naprawdę wyjść jakoś z tej sytuacji. Jeśli uda jej się to będzie dobrze o ile nie zabije na miejscu. Cały czas myślała że nie chciała go zranić, skrzywdzić, okłamać i zdradzić. Ysaverin odczuwała na każdym kroku co naprawdę czuje jak pił jej krew odczytując całe wspomnienia aż do końca. Po tamtejszych słowach zauważała jego reakcję cały czas obserwując co on zrobi i usłyszała słowa demona. Nie mogła go tak zostawić nawet gdyby przypłaciłaby swoim życiem. Wtedy odczuła mocne pchnięcie w ścianę przy drzwiach co spowodowało ból wzdłuż jej kręgosłupa i jak głowy. Nie było to przyjemne, zarówno poczuła przyćmienie kolejne ale nie chciała zrywać komunikacji z Rieconem. Po chwili usłyszała nieprzyjemny chłód przy uchu słuchając jego słowa skierowane do niej. Nie mogła nic powiedzieć, a jedynie łzy u wampirzycy ujawniły się po kilku minutach dlatego zacisnęła białe kły i poczuła ostateczny cios, którym było ciśnięcie wampirzycy w podłoże. Gdy poczuła obolałe kości wraz z kręgosłupem nie mogła wstać ale mogła zdać sobie jedynie sprawę, że wini jeszcze jedną osobę za to wszystko. Dlatego nie ma zamiaru oszczędzać słów jeśli będzie jej dane  mu powiedzieć. Gdy Ysaverin próbowała po ziemi jeszcze ostatkami sił się ruszyć w końcu, zmieniła położenie swoich nóg żeby nie były zagrożone. W danym momencie usłyszała żal, rozpacz i jakby dusza jego krzyczała za dwóch wtedy spojrzała się wrzosowymi ślepiami w krwiste jego oczy. To była ostatnia szansa powiedzenia prawdy dlatego teraz jej nie zmarnuję.
- Dobrze powiem Ci prawdę - rzekła stanowczo i dobitnym głosem. Nie zmieniała mimiki twarzy bo posiadała mocno obolałą dlatego starała się jej nie naruszać.
- Byłam zazdrosna o twoją córkę Cocoro. Wszystko zacznę od początku jeśli mi pozwolisz - rzekła nie zmieniając tonu głosu do wampira. - Gdy przyjechałam za granicy spotkaliśmy się przy wodospadzie i później zaprosiłeś mnie do swojej posiadłości wtedy zaproponowałam Ci, że coś zagram wtedy przyszła twoja córka, której jej w ogóle się nie spodobałam na starcie - odparła nadal chcąc wytłumaczyć swoje postępowanie, zaczynała kontynuować:
- Wtedy rozkazała mi, żebym przestała i miałam ochotę jej zwrócić uwagę bo nie cierpię jak ktoś podskakuje w moim kierunku ale wiedziałam, że nie chciałeś żebym na to patrzyła chcąc oszczędzić przykrych chwil. Potem jak zasnęłam w twoim pokoju gościnnym usłyszałam jedynie dźwięk, który mnie obudził w nocy, najwyraźniej musiałeś gdzieś pojechać ale nie wracałeś.. martwiłam się wtedy o Ciebie - spoglądała się cały czas na wampira, nie chcąc przerywać tego co mówiła.
- Gdy nastał ranek nie było żadnej informacji od Ciebie więc pomyślałam że byłeś zajęty, a ja nadal miałam te odczucia typu jestem Tobie nie potrzebna i takie podobne dlatego dostałam informację z pracy, że mam przyjechać i potem telefon od wuja. Wtedy nie powiedział mi, że przyjechał mój brat bo bym z nim nie spotkała się bo go nie cierpię. - po większym wydechu zaczynała kontynuować zdanie - Jednakże zwierzyłam mu się ze swoich problemów, wtedy popiłam z nim, żeby zapomnieć co tam wydarzyło się głównie że zaczynała mnie swoim zachowaniem zwalczać i wtedy wiesz co się stało. Żałuję tego strasznie - rzekła nadal tym samym tonem, dodając donośnego głosu żeby w końcu poznał prawdę jaka była.
- Dlatego po tamtejszym zdarzeniu poczułam ból, że mogę Ciebie stracić na zawsze. Ty zawsze byłeś dla mnie odpowiedni i nadal nim jesteś - ostatnie słowa wypowiedziała w jego kierunku oczekując reakcji. Nie miała już sił tego ukrywać przed nim, niech w końcu pozna jak naprawdę ona się wtedy czuła wampirzyca. Elizabeth przestała się w końcu ruszać żeby nie uszkodzić kręgosłupa i leżała na ziemi.

_________________
Ysaverin
Oślepieni światłem szczęścia trudno przyzwyczajają się do mroku rozpaczy
OpeningBattle!EndingOme'nos
Powrót do góry Go down
Riecon

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1936-riecon#41275 http://vampireknight.forumpl.net/t2134-riecon#44469
Zarejestrował/a : 17/07/2015
Liczba postów : 270


PisanieTemat: Re: Salon   Pią Wrz 08, 2017 1:03 pm

Riecona gniew coraz bardziej nabierał na sile, na czym cierpiała tylko i wyłącznie wampirzyca, no i jeszcze ich "związek", którego nie było. Dla wampira Ysaverin, nie była odpowiednia kandydatką na partnerkę. Zdradziła go i w oczach szlachetnego świadomie, czego nie mógł wybaczyć wampirzycy, która mimo ostrzeżeń, prowokowała Riecona do obrony. Przemawiała przez niego jego natura wampira, która będąc możliwa do opanowania, to mimo to szarżowała w najlepsze. Kobieta nie miała z nim szans, ani tez nie miała już żadnych szans na poprawienie czegokolwiek. Tak czy inaczej Riecon chciał wyjaśnień. teatrzyk, który już doznała kobieta był chyba wystarczający, by ta nawet nie chciała pomyśleć o kłamstwu.
Kobieta postanowiła uciec kolanem od stopy szlachetnego, który widząc jej ucieczkę zmruży ślepia, by po chwili stąpnąć na korpus kobiety, przytrzymując ją przy glebie. Pozwolił jej mówić, choć nie długo, dlatego wypowiedzenie wszystkich słów nie było możliwe. Dlaczego? Bo jej przerwał.  Nie powiedziała wiele, wystarczyło iż wspomniała o dziecku wampira, które mimo iż nie w pełni pamiętał, to jednak czuł że może jej ufać. Mimo braku wspomnień, nadal był tym kochającym mężczyzną, który miał słabość do swoich dzieci, nawet jeśli zmienionych. Słowa kobiety, tylko go rozzłościły, więc gdy opowiadała już o stosunkach kobiet, ten warknął na nią wściekły, po czym przydusił ją boleśnie do ziemi.
-Zdradziłaś mnie przez zazdrość do mego Dziecka! Poznasz że lepiej nie mieć mnie za wroga...
Tak zrozumiał jej słowa mimo iż nie dopuścił by ta dopowiedziała to co miała w planach. Pozwolił się jej wytłumaczyć, a mimo jej prób ta jedynie się pogrążała, co tylko zwiastowało spełnienia słów Riecona, który przykucnie przy niej, patrząc na jej żałosną twarz, pokrytą z jej krwi. Złapie ją za nos, a raczej co z niego zostało i pociągnął w swoją stronę. Owszem nastawił go, lecz z jakim bolesnym skutkiem. Co planował dalej? Strzelić ją w punkt witalny na szyi, by pozbawić ją świadomości

_________________

Album Riecona z Cocoro:

Powrót do góry Go down
Ysaverin

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2820-budowa-ysaverin-elizabeth#60156 http://vampireknight.forumpl.net/t2967-ysaverin#62657 http://vampireknight.forumpl.net/t3032-ysaverin#64425
Zarejestrował/a : 29/08/2016
Liczba postów : 96


PisanieTemat: Re: Salon   Pią Wrz 08, 2017 10:15 pm

Po całym zajściu zaczynała czuć jedynie ból psychiczny który nie był na tyle bolesny jak fizyczny. Wampirzyca zawiodła ród Metherlence bo oni by na to nie pozwoli żeby spotkała się z bratem jej, który gwałcił wszystko po kolei, a że pragnął tylko tronu to chciał wykorzystać jej prawa. Ysaverin była naiwna i za dobrą osobą więc mu uwierzyła dlatego po tym zajściu zrozumiała, że popełniła ogromny błąd swojego życia które raczej nie naprawi jeśli chodzi o stosunki z Rieconem. Jedynie tylko czas by pokazał żeby rany zabliżniły się, ale co potem? Niestety po tamtych słowach jak powiedziała mu prawdę zostały źle odebrane jak powiedziała o jego córce. Posiadała ogromny mętlik, a raczej chaos który ją pochłania kawałek po kawałku. Jeśli nie zostanie wytrącona z równowagi poprzez przerwanie niestety może wybuchnąć w swoim zachowaniu. Jednakże próbuje opanować swoje emocje i zachowanie. Czuła jak należała na glebie przyciśnięta i ją mocno bolało. Po przerwaniu jej słów zamknęła się słysząc kolejny krzyk mężczyzny, który wypowiedział tamte słowa jakby miał pretensje ale nie mógł zrozumieć, że jego córka zamiast popierać związek z narzeczoną to zwalczała bo była zazdrosna o Ysaverin dlatego zrodziła się zazdrość dlaczego on musiał pomyśleć odwrotnie. Psychika cały czas upadała z każdym jej słowem czy wytłumaczeniem ale chciała żeby poznał prawdę i co naprawdę czuła w tamtym czasie. Faktycznie było za późno żeby powiedzieć "myliłam się", bo to raczej będzie oznaczało cios dla wampirzycy. Obserwowała wampira jednakże z obawą co zrobi wtedy ciężko było oderwać od niego wzroku. Poczuła jak złapał ją za nos i poczuła pociągnięcie jakby nastawił ale syknęła głośno jak niczym kobra okazując, że zabolało ją to. Cały czas odczuwała ból, który ją  nawiedzał i rozdarte serce. Jednakże nie wiedziała jaki on ma teraz zamiar wobec niej.

_________________
Ysaverin
Oślepieni światłem szczęścia trudno przyzwyczajają się do mroku rozpaczy
OpeningBattle!EndingOme'nos
Powrót do góry Go down
Riecon

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1936-riecon#41275 http://vampireknight.forumpl.net/t2134-riecon#44469
Zarejestrował/a : 17/07/2015
Liczba postów : 270


PisanieTemat: Re: Salon   Sob Wrz 09, 2017 10:13 am

Przyparta do ściany, a raczej do ziemi, kobieta nie miała żadnych szans na ucieczkę przez Rieronem.  Nie uciekała być może wiedząc doskonale iż było już za późno na to. Kto wie do czego posunął by się Riecon gdyby ta zaczęła mu się stawiać, choc nawet w tym przypadku kobieta najprawdopodobniej skończyła by na tej samej pozycji. Nie była dla wampira odpowiednim rywalem i bez wątpienia ich szanse były nie równe. Ona aktorka, a on choć pozornie ułożony i spokojny, doskonale panował nad umiejętnościami samoobrony. Nie istotne jest teraz to patrząc iż Riecon bez problemu pozbawił kobietę przytomności.  Ten miał wobec niej jednak plan, dlatego też nim podniósł ją z ziemi, przeszukał ją w cepu znalezienia kluczy do samochodu... Dopiero wtedy bezceremonialnie wrzucił ją do bagażnika, pakując tam jeszcze kilka przedmiotów. Tak przyszykowany do jazdy, wsiadł do kobiety samochodu, by ruszyć... Gdzie... Czas pokaże!


z/t x2

_________________

Album Riecona z Cocoro:

Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Salon   

Powrót do góry Go down
 
Salon
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3
 Similar topics
-
» Mały salon
» Główny Salon
» Pokój Dzienny - Salon II - Parter
» Salon z kuchnią
» Studio Piercingu i Tatuażu

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Poza Miastem :: GÓRY :: POSIADŁOŚĆ JEZIERZASZTAINERA-
Skocz do: