IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Głupi i głupszy~

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Elyse

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1266-elyse
Zarejestrował/a : 12/11/2013
Liczba postów : 567


PisanieTemat: Głupi i głupszy~   Sob Wrz 10, 2016 8:58 am


Jezioro parę kilometrów od Yokahomy.
Elyse podjechała taksówką nad jezioro koło którego była organizowana impreza dla pracowników sieci zakładów weterynaryjnych. Co roku organizowali taką "integracyjną" imprezę, ale dla Ely to był pierwszy raz. Pracowała w gabinecie dopiero od kilku miesięcy, więc poznała raptem parę osób które współpracowały z nią bądź tam dorabiały sprzątając zwierzętom, czy wychodząc z nimi na spacer. Spacer w leczonymi zwierzętami wydaje Ci się dziwny? Jej gabinet akurat jest połączony ze schroniskiem, więc jest tam dużo roboty i zwierząt, którymi trzeba się zająć bo nie mają własnego domu.
Niemniej dziewczyna zawitała na imprezę na powietrzu, która była całkiem przyjemnie urządzona. Podeszła do barku biorąc dla siebie drinka. Wcześniej mało piła, ale ostatnio nie miała głowy do znoszenia życia na trzeźwo, ha! A tak na poważnie nikomu jednen, mały drink nie zaszkodzi prawda? O ile to będzie tylko jeden. Uśmiechnęła się w podziękowaniu do barmana i odeszła, aby zająć sobie miejsce przy stole na uboczu. Nie czuła się dobrze będąc wśród tylu osób i jeszcze w centrum uwagi. Wolała nie rzucać się w oczy i cicho liczyła, że spotka tutaj Giselle, która była jej przełożoną.
Jak za pomocą czarodziejskiej różdżki lekarka pojawiła się na przyjęciu, ale nim Ely zdążyła ją zawołać oraz pomachać, to brunetka została zagadana przez szefostwo całego przedsięwzięcia. I masz babo placek!

_________________

Can we pretend that airplanes in the night sky are like shooting stars
I could really use a wish right now, a wish right now, a wish right now


Elyse x Gabriel


Song
Powrót do góry Go down
Lars

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1773-lars-campbell#37370
Zarejestrował/a : 23/04/2015
Liczba postów : 43


PisanieTemat: Re: Głupi i głupszy~   Sob Wrz 10, 2016 9:14 am

Lars nie mógł ominąć imprezy! Nawet jeżeli była ona organizowana przez sieć zakładów weterynaryjnych w których pracował, bo tak. Na hasło 'darmowy alkohol' reaguje od razu i idzie nawet na najbardziej beznadziejną potańcówkę. Dlatego właśnie zjawił się tutaj. Co prawda w firmie nie miał jakiegoś poważnego zajęcia. Jest zwykłą 'sprzątaczką'. Zwierząt się boi, więc na ogół trzyma się od nich z dala. Sprząta sale i temu podobne. Nie żeby jakoś szczególnie rajcowała go ta robota. Nie pracuje też bo musi. Hajsu ma od groma i jeszcze trochę, zatrudnił się tylko dla tego, że u niego w zakładzie pracują ładne panie doktor. I przychodzą też 'spoko' klientki. Zaproszenie dostał raczej cudem. Nie jest nikim ważnym. Może zauroczył jakąś kobitkę i ta zwróciła się do dyrekcji? Kto wie, kto wie.
Miejsce całkiem ładne, ale nie w jego stylu. Nie odpicował się nawet, co pewnie mocno rzucało się w oczy. Każdy inny facet chodził w garniaku, natomiast Lars wzbijając się na wyżyny swoich możliwości założył na siebie jedynie jasną koszulkę na krótki rękaw oraz ciemne, proste jeansy. Do tego klasycznie czarne vansy i to by było na tyle. W każdy razie chłop zwinie ominął wszystkie stoliki, nawet ten Ely i pognał do baru wymienić swoje bony na darmowe alko. Cóż, obecnie był zaślepiony wizją browarów za free, więc nie zwracał uwagi na obecne panienki. ALE BEZ OBAW DROGIE PANIE. Wypije kilka głębszych i rzuci się w wir swojego taniego podrywu!

_________________
Powrót do góry Go down
Elyse

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1266-elyse
Zarejestrował/a : 12/11/2013
Liczba postów : 567


PisanieTemat: Re: Głupi i głupszy~   Sob Wrz 10, 2016 9:41 pm

Dziewczyna była coraz bardziej znużona, kiedy ludzie przybywali i nikt do niej nie podszedł. Giselle zaraz po rozmowie z szefem, poszła na parkiet. Ely zdecydowanie nie zamierzała biec tam, aby do niej dołączyć. Za mało wypiła! Kiedy skończyła drinka, ktoś z obsługi przechodził koło stolików rozdając wino. Złapała lampkę i właśnie miała się napić, kiedy jakiś facet przebiegł jak burza między jej krzesłem a kogoś za jej plecami. Przez to wszystko miejsce na którym siedziała zatrzęsło się, a ona sama podskoczyła na dupie i oblała swoją sukienę na samym środku. Kij, że była chabrowa, plamę po winie i tak widać. Ely najpierw była zaskoczona, ale zaraz poczuła ostry wkurw i rozejrzała się za sprawcą całego jej "nieszczęścia".
Wstała prędko z krzesła i słysząc szepty na jej temat jeszcze bardziej zdenerwowana ruszyła za Larsem, który chciał odebrać swój upragniony browar albo kij wie co. Stanęła za jego plecami i po prostu walnęła go w ramię.
- Ej, ty! Zniszczyłeś moją kreacje - warknęła krzyżując ręce pod biustem. Mimo wszystko plamę wina było widać, bo gdzie nie gdzie zrobiły się już zacieki. Miała ochotę zabić go spojrzeniem, ale zamiast tego prychnęła patrząc co tak usilnie musiał zdobyć. ZWYKŁY BROWAR. Zresztą żaden alkohol nie był wart straty takiej fajnej kiecki, a przynajmniej w mniemaniu czerwonej.
- Dupa ci się paliła, że musiałeś zdobyć piwo powodując że inni musieli swój alkohol stracić i jeszcze się oblać? - zapytała, jak torpeda nim w ogóle coś zdążył odpowiedzieć na jej wcześniejsze słowa. Skoro i tak już wszyscy się na nią gapili, to chuj z faktem że robi sceny na tak "ważnej" imprezie. Jak coś zaciągnie go w krzaki, aby spuścić mu łomot, o.

_________________

Can we pretend that airplanes in the night sky are like shooting stars
I could really use a wish right now, a wish right now, a wish right now


Elyse x Gabriel


Song
Powrót do góry Go down
Lars

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1773-lars-campbell#37370
Zarejestrował/a : 23/04/2015
Liczba postów : 43


PisanieTemat: Re: Głupi i głupszy~   Nie Wrz 11, 2016 9:01 am

No i dostał, to czego tak bardzo pragnął. Przed samą jego gębą zjawił się kufel wypełniony po brzegi browarem. Lars aż stęknął na widok tego cudu, po czym bez żadnych ceregieli sięgnął po naczynie i wypił pośpiesznie jego zawartość mniej więcej do połowy. Jakby od dwóch dni nie miał niczego do picia w paszczy! Nie przejął się natomiast faktem, że przez jego bieg do baru potrącił stolik przy którym siedziała Ely na skutek czego wylało się na nią wino. Przecież nie ma co płakać. Stało się i tyle. On już nie raz ubrudził się przeróżnymi trunkami i żyje. Scen też nie robi, bo i po co.
Ale cóż to? Ktoś uderzył go w ramię? Biały aż zmarszczył zdegustowany brwi, odwracając się w stronę  Czerwonej, tak bardzo podobnej do tej, którą podglądał w gorących źródłach. OMG!? Czyżby to była jedna i ta sama osoba? Nie, tamta była jakaś starsza. No i przecież by go kojarzyła, a ta? Może to jej klon? MOŻE VIVIEN ZROBIŁA SOBIE KOPIE O NIECO CIEMNIEJSZYCH TĘCZÓWKACH? I teraz będzie go gnębić za to, że widział ją nago? O kurwa ...
Zniszczył jej sukienkę? Powędrował wzrokiem na plamę, zaraz wracając do biustu Czerwonej. To na nim jednak skupił się najbardziej. W końcu co go interesuje zmarnowane przez nią wino? Mogła nie siedzieć na jego trasie. Mogła mocniej trzymać kieliszek, mogła w ogóle nie przychodzić, o! STOP. WRÓĆ! Musiała przyjść, cycki ma sztos.
- Dupa, to mi się pali jak widzę darmowy alkohol. Inni mnie nie obchodzą. - palnął zupełnie szczerze. Halo, Lars jest ograniczony! Nie widzi w tym swojej winy, a fakt faktem inny ludzie latają mu koło czterech liter. Bo jest idiotą, idiotą który swój nachalny wzrok wkleja w piersi młodej Elyse.
- Spoko lala nie płacz. Pewnie masz milion takich sukienek, jak chcesz to powycieram. - dodał, łapiąc pośpiesznie za jakąś serwetkę. Wytarł nią pozostałości po winie, ale pewnie nie wiele to dało. Starał się - to sie liczy!

_________________
Powrót do góry Go down
Elyse

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1266-elyse
Zarejestrował/a : 12/11/2013
Liczba postów : 567


PisanieTemat: Re: Głupi i głupszy~   Nie Wrz 11, 2016 9:19 am

TAK! ELY TO ŻYWY I PACHNĄCY KLON VIVIEN, KTÓRY POWSTAŁ ABY STRASZYĆ LARSA NOCAMI. Nie, dniami! Nocami to jeszcze by się zajarał i co by było?!
Gdyby tylko Elyśka wiedziała, że Lars poznał jej matkę i to w takich okolicznościach! Chyba by zawału dostała. No, bo no... nie wyobrażała sobie jej matki z kimkolwiek innym niż Ethan. Vivien też jej nigdy nie opowiadała o jej innych miłostkach jak Kyu, czy Gil. Gdzie z tym drugim miała spore szanse na związek ale wtedy w sumie młodej by nie było.... teraz to by matula mogła zostawić tego niezdecydowanego ojca i pójść się zabawić. Byle nie z Larsem. To debil od razu widać!
- No to o tym mówię Scherlocku! - napuszyła się, gdy jej odpowiedział mając zupełnie w nosie o co ona się czepia. Sorry, bądźmy człowiekiem dla człowieka! Pracują w jednej firmie i Ely zaczynała kojarzyć jego twarz z pracy. Gdzieś tam kiedyś w innym pomieszczeniu bądź za oknem go widziała, choć nie mieli okazji pogadać.
Ten nagle zaczął wycierać jej plamę, niemal dotykając jej dekoltu. Odskoczyła jak oparzona, a na jej twarzy wykwitły rumieńce. Patrzyła to na niego to na plamę, nie wiedząc co powiedzieć. Tak bezceremonialnie to zrobił... może i chciał dobrze, ale to było zakłócenie jej PRZESTRZENI OSOBISTEJ.
- Oszalałeś? Sama już się powycieram. Ale to wino, a to się nie spierze i nie mam gdzie tu się przebrać - mruknęła na jego kolejne słowa i zabrała szmatkę próbując nie rozetrzeć plamy na większą skalę. No pięknie.. co ma teraz zrobić? Rozejrzała się na boki. Wszyscy znajdujący się koło nich obserwowali tą sytuację z rozbawieniem, zastanawiając się jak to się dalej potoczy. Dziewiętnastolatka myślała, że się pod ziemię zapadnie.
- Masz prawo jazdy i auto? Nie daleko mieszkam to byś mnie podwiózł, ja już za dużo wypiłam aby prowadzić... - westchnęła patrząc mu w czerwone tęczówki. Że też ludzie się go nie boją? Nikt normalny nie ma takich oczu, oprócz wampirów.

_________________

Can we pretend that airplanes in the night sky are like shooting stars
I could really use a wish right now, a wish right now, a wish right now


Elyse x Gabriel


Song
Powrót do góry Go down
Lars

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1773-lars-campbell#37370
Zarejestrował/a : 23/04/2015
Liczba postów : 43


PisanieTemat: Re: Głupi i głupszy~   Nie Wrz 11, 2016 9:35 am

Debil, ale zabawa jest z nim przednia! Przynajmniej nie udaje kogoś kim nie jest. Przywykł też do tego, że większość ludzi którzy go poznają, zwyczajnie lokują go w szufladzie pod hasłem 'idiota' i nie chcą brnąć z nim dalej w jakąkolwiek znajomość. Wampir jest dość samotny. Mało osób daje mu szanse! Właściwie kurczowo trzyma się swojej bliźniaczki i kuzyna Elliot'a. Nikogo innego w mieście nie zna. Wszyscy przed nim uciekają. Bo jest wielki, ma dziwną urodę i mocno specyficzny sposób bycia. CO ZA PATUSY TU MIESZKAJĄ! Dyskryminują go z miejsca, a on jest tylko głupi społecznie. Wielkie mi rzeczy. Pff.
O tym mówi? Lars zrobił głupią minę dosłownie na chwilę przenosząc wzrok z cycków Czerwonej wprost w jej granatowe tęczówki. Na ładne ma te gały, głębokie jak rów Marjański i te sprawy.
- Aaaa. - sapnął krótko, łącząc wszystkie jej wypowiedzi w całość. Jakby powoli docierał do niego fakt jej problemu i co tam do niego tworzy. Rozumiesz Ely, Lars potrzebuje trochę czasu żeby zakminić niektóre rzeczy. Mów że do niego wolnej. Najlepiej to bij go po łbie i literuj wszystko powoli. Może wtedy zaczai.
- Dziołcha najpierw pierdzisz, że Ci kiece zalałem, a jak już pomóc chce, to uciekasz jak jakiś gówniak z downem. - wypalił ostatecznie nie wiedząc, co ma zrobić. Nie rozumiał problemu Ely. ON CHCIAŁ DOBRZE, SERIO! A ta go jeszcze opieprza, że jej pomóc chciał. I tak źle i tak niedobrze. Zabierzcie od niego te babe, bo mu zaraz resztki mózgu nosem wypłyną. On nie może tyle myśleć, bo się przegrzewa jak silnik w aucie.
- No mam. - rzucił pośpiesznie, bo tekst Ely zrozumiał mniej więcej tak - Czerwona zaprasza go do siebie na dziką nocną randkę. TRZY RAZY TAK, dziękujemy!

_________________
Powrót do góry Go down
Elyse

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1266-elyse
Zarejestrował/a : 12/11/2013
Liczba postów : 567


PisanieTemat: Re: Głupi i głupszy~   Nie Wrz 11, 2016 9:56 am

No oczywiście, że przednia! Nikt w to nie wątpi, myhym. Co z tego, że jego łóżkiem często jest pewnie deska klozetowa po tonie browarów wypitych grubo po ósmej rano z jakimś Ferdkiem Kiepskim.
Coś ich jednak łączy. Ely mimo swojej pozycji w świecie wampirów nie ma za wiele znajomych. Małą Rilkę, swojego brata i Shiro. Starzy przyjaciele z Francji się nie liczą na ten moment, bo dawno z nimi nie rozmawiała. Beletha dopiero później spotka. Taki pech!
Kto wie, może Larsik będzie mógł zostać kolejnym przyjacielem Elyśki? Wbrew pozorom to dobra duszyczka i chętnie by mu pomogła jak potrzebowałby pomocy. Doradziła jak postępować z dziewczynami, odwiozła po ostrej imprezie do domu, nakleiła plasterek jakby dostał w łeb za to, że złapał za tyłek laskę ochroniarza! Same plusy. Choć co ona z tego by miała?
- Bo nie chce byś mnie macał przy wszystkich! - krzyknęła na niego, gdy zaczął się sapać, a gdy przeanalizowała co właściwie powiedziała zaraz dodała - W ogóle nie chce byś mnie macał, tak.
Aby sprawa była jasna i temu durniowi nie przyszło do głowy, że może wziąć ją na bok i tam zmacać. Czerwona jest jeszcze czysta jak Maryja więc nie ma zamiaru zabawiać się z innymi. Chyba że ją naćpa, ale aż taki zły by nie był, co?
Złapała go za rękę, aby się ruszył z miejsca i zaciągnęła na parking. Spojrzała na niego pytająco, która to jego fura i wskazała na jakiegoś golfa. Nie wiedziała czemu ale pasowałby jej do niego, jakiś golf. Same półmózgi nimi przecież jeżdżą, myśląc że wyrwą jakieś panienki. No mówiłam, że pasuje jak ulał!
Jak wsiedli w końcu do wozu to pokazała mu, jak ma jechać i gdzie stanąć koło jej rezydencji. Wysiadła z wozu zastanawiając się czy go tu zostawić, czy być tak dobrym i wziąć na górę? Jeszcze odjedzie i znowu będzie musiała wydzwaniać po taksówki.
- Eee, chcesz wejść? - zapytała i otworzyła bramę kodem kierując się do przeszklonego domu, gdzie powitał ich lokaj. Kiwnęła mu głową i udała się do swojego różowego pokoju, co pewnie gościu wyśmieje, ale Ely nie przykładała dużej wagi do kolorów na ścianie. Otworzyła szeroko szafkę i szukała jakiejś nowej kiecki, zerkając na poczynania Larsa.

_________________

Can we pretend that airplanes in the night sky are like shooting stars
I could really use a wish right now, a wish right now, a wish right now


Elyse x Gabriel


Song
Powrót do góry Go down
Lars

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1773-lars-campbell#37370
Zarejestrował/a : 23/04/2015
Liczba postów : 43


PisanieTemat: Re: Głupi i głupszy~   Nie Wrz 11, 2016 10:21 am

Ostatnio gdy zabalował z kuzynem usnął w barze na stoliku! Jak znalazł się w domu tego nie wie po dziś dzień, pewnie do zamku podrzucił go Elliot. Chwała mu za tu, prawilny Seba z tego jego brachola. Niemniej rzadko bywa tak, żeby wampir miewał romantyczne, całonocne randki z kiblem w łazience odbiegającej od pokoju mamusi. Dlaczego mamusi? Bo to taki jej przydupas, więc jak cierpi chociażby trochę, to biegnie do Agnes i biadoli jej jaki jest pokrzywdzony, a później wymiotuje pod nogi. Na ogół Biały po prostu zasypia w dziwnych miejscach, zalany w trupa.
Przyjacielem? Wampiry nie uznaje przyjaźni damsko - męskiej. To nie działa, któraś ze stron w końcu się zakocha czy coś w ten deseń. Lars pewnie ochoczo puknąłby Ely. Jest bardzo ładną, kształtną kobietą. Jeszcze gdyby usłyszał, że dziewicą, to jego przyjaciel już dawno zrobiłby w jego spodniach typowy 'namiocik'. Jest w końcu tylko facetem (i to na dodatek głupim) łasym na urocze laski. Dlatego na pewno nie zostanie jej BFF. Sorka, to nie jego bajka. Chyba, że okaże się dresową ziomalką. To już zupełnie co innego! Ale taki typ kobiety jest mało znany, reprezentuje go jego siostra bliźniaczka Lacie, a Elyse z pewnością nigdy taka nie będzie. Może to i lepiej! Pewnie nikt z jej rodziny nie chciałby żeby stoczyła się tak bardzo jak wspomniana wcześniej Ruda lalka.
- Przecież ja Cie nie macam. - wyjojczał łapiąc się za głowę. On jej tylko wycierał kieckę, gdzie ona w tym wszystkim znalazła jakiś podtekst i macanki! Nastolatki, to jakieś dziwne są i wyobrażają sobie za wiele. Gdyby Lars faktycznie zaczął ją macać, to jego łapska już dawno wędrowałby po jej tyłku i udach. Tymczasem on zwyczajnie wziął do łapy chusteczkę i chciał ją wytrzeć. NO CO Z NIĄ JEST NIE TAK?
Otworzył usta, kiedy załapała go za rękę i pociągnęła w stronę parkingu. Patrzcie jaka napalona. Tu ma jej niby nie macać, ale do samochodu to wręcz z nim biegnie. I to za rękę! A na koniec zwieńcza, to jeszcze zaproszeniem do domu. W głowię Lars'a pojawiło się typowe WTF, ale grzecznie wpuścił Czerwoną do swojej maszyny, która nie była golfem. Do niektórych rzeczy Biały ma jednak gust, więc Ely mogła właśnie podziwiać miłość jego życia - Camaro SS z 69 roku. Kłania się fan Muscle car'ów.
Jechał drogą którą wskazała mu Czerwona. Pozwalając tym samy Ely słuchać ryku silnika jego wozu. V8 robi swoje!
- NO WEJDĘ. - rzucił, parkując swoje auto na podjeździe. Wypadł z samochodu, po czym pognał za właścicielką posiadłości. Ładny nie za duży domek. Fajna sprawa. On mieszka w Zamku. RÓŻOWY POKÓJ? Nie jest za duża na takie rzeczy? Chyba wyrosła już z pieluch czy nie za bardzo? Parsknął śmiechem, spoglądając na Czerwoną.
- No pięknie lala, sądziłem, że nie jesteś aż taka dziecinna. - sięgnął do kieszeni spodni wyjmując z niej paczkę fajek i zapalniczkę.
- Chcesz? - zapytał, jak to przystało na true faceta.

_________________
Powrót do góry Go down
 
Głupi i głupszy~
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Informacje :: Kącik Graczy :: RETROSPEKCJE-
Skocz do: