IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Zaskakujące spotkanie

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Hideo Kuroyama
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2863-hideo-kuroyama#61034 http://vampireknight.forumpl.net/t2872-hideo#61101
Zarejestrował/a : 14/09/2016
Liczba postów : 116


PisanieTemat: Zaskakujące spotkanie    Sob Wrz 17, 2016 1:44 pm

Samael wrócił z Rosji po dwóch dniach więc był wypoczęty po rozmowie z łowcami. Młodzieniec zapalił papierosa i zaczynał zaciągać się. Był zrelaksowany po tym wszystkim. Dzisiaj mógł spokojnie pospacerować po dzielnicy mieszkalnej czy slumsach? Nie wie co mógłby wybrać przecież nic mu nie zagrażało na razie. Łowca więc wyszedł z budynku Oświaty kierując się do bramy nie przejmując niczym. Obdarowywał każdego łowcę chłodnym spojrzeniem. Jeden z łowców powiedział, że wygląda jak wampir i wtedy odpowiedział:
- Słyszałem wasz szept - odparł do nich. Nie odpowiedział na temat wyglądu wampira, bo nie miał ochoty odpowiadać na durne zaczepki więc olał ich. Niektórzy łowcy [NPC] mówili, że bardzo zmienił się przez ten czas, zatem nie poznali za bardzo łowcy, który stał się vice-dowódcą w Rosji. Szanowali i podziwiali Hideo. Nie przejmował się tym kim jest, miał obowiązek obronić swego wuja i zarazem nowego dowódcę. Gdy Samael pożegnał się z ludźmi zniknął za bramą idąc dalej. Nie wiedział tak naprawdę gdzie już iść ale zdecydował jednak pójść w okolice slumsów sprawdzając tamten teren czy jest wszystko dobrze. Najczęściej tam były napady poziomów E czy bestii. Na razie było czysto i nie było zmartwień. Łowca był uzbrojony więc nie musiał niczym martwić. Oparty był o ścianę budynku, mając papierosa w ustach. Był czujny spoglądając czy nie jest w niebezpieczeństwie. Na początku miał ochotę, żeby pójść napić się do jakiegoś baru ale wahał się na patrolu.
Powrót do góry Go down
Cornelius Weidenhards
Łowca Z-ca
Łowca Z-ca
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1356-cornelius-weidenhards#25749 http://vampireknight.forumpl.net/t1381-cornelius-weidenhards http://vampireknight.forumpl.net/t3133-relacje-corneliusa http://vampireknight.forumpl.net/t2261-cornelius http://vampireknight.forumpl.net/t2097-corn http://vampireknight.forumpl.net/t1399p25-apartament-corneliusa-weidenhards-netara#42843
Zarejestrował/a : 22/03/2014
Liczba postów : 1123


PisanieTemat: Re: Zaskakujące spotkanie    Sob Wrz 17, 2016 6:41 pm

Pomijając fakt, jak Cornelius pojawił się w slumsach, można było zauważyć, że nie był sam. Ubrany w standardowy strój, który składał się z czarnej koszuli, pod nią top, a na niej płaszcz, który lał się aż do ziemi, zasłaniaj ac czarne spodnie mężczyzny, jak i jego buty sportowe. Oczywiście uzbrojony, jak i przez wiatr kompletnie nieogarnięty. Wiało do tego stopnia iż włosy mężczyzn unosiły się. jakby żyły własnym życiem, niezależnym od Corneliusa, który nie zwizytował, nie chował ich.
Kiedy zaś Hideo pojawił się w Slumsach mógł zauważyć że nie był tutaj jako pierwszy. Poza nim i wampirami niskiej krwi, był Cornelius ze swoim towarzyszem, wyższym od siebie z jakieś pół metra.

Bali w parku i stali na jednej z alejce rozmawiając, jednak w chwili kiedy Hideo wkroczył na te tereny rozmowa mężczyzn ucichła. Mimo to nieznajomy zbliżył się do białowłosego, a dokładnie do jego ucha, coś  perfidnie mu szepcząc do niego. Po chwili się jednak oddalił tam gdzie był.
-Przemyśl moją propozycje Nieustający, choć już niedaleko Ci do bycia Legendą.
Cichy a zarazem niezbyt szept dotarł w stronę Corneliusa, który skinął głową twierdząco po czym sam się odezwał.
-Zdradź mnie a zabije Cie, póki co nie jesteśmy sami, więc zmiataj...
Zimne słowa wypowiedziane z ust łowcy, na które nieznajomy nie wiadomej rasy tylko się zaśmiał cicho, nieludzko, po czym odszedł z tą różnicą, że unosił się nad ziemią z jakieś 20 cm.
-Miewaj się Przyjacielu...
Cornelius będąc już sam, spojrzał na delikwenta który zakłócił jego rozmowę.
-Zmiataj do domu dzieciaku...
Rzekł oschle, ale i z chłodem. Jego głos był cichy, jednak gruby ton na pewno dotrze do uszy chłopaka.

_________________


Fragment Treningu Corna
Byłem częścią ciemności... O której nie mieliście pojęcia.
Poszukiwania



OGŁASZAM WSZEM I WOBEC. OSTATNIO PRZEZ PANUJĄCEGO GRZESIA PO POLSCE DOZNAŁEM KILKU PSIKUSÓW. ZYCIE REALNE JEST NAJWAŻNIEJSZE WIĘC BĘDĘ BYWAŁ RZADKO. NAPRAWIANIE SZKÓD JEST PRIORYTETEM.
Strój:
 
Powrót do góry Go down
Hideo Kuroyama
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2863-hideo-kuroyama#61034 http://vampireknight.forumpl.net/t2872-hideo#61101
Zarejestrował/a : 14/09/2016
Liczba postów : 116


PisanieTemat: Re: Zaskakujące spotkanie    Sob Wrz 17, 2016 7:05 pm

Hideo był ubrany w szary płaszcz, w którym uwielbiał chodzić, a pod nim mundur łowcy. Gdy próbował nie zwracać uwagi na dwójkę chciał jedynie wypalić spokojnie papierosa. Młodzieniec słyszał ich rozmowę jak rozmawiali jednak przykuło jedyne słowo, które było kierowane do białowłosego. Przymrużył oczy jedynie, nie przyciągał  sobie kłopotów, ale zaciekawiło go słowo "nieustający" no to wszystko jasne jest łowcą. W końcu napotkał osobę z oświaty łowieckiej na drodze, tylko w dziwnych okolicznościach. Nie zważał już na nich, żeby nie przeszkadzać w rozmowie więc poczekał spokojnie. Nie okazywał strachu tym bardziej  przy białowłosym. Fakt usłyszał jego gruby ton, który miał skłonić młodego do odejścia z tego miejsca. Po chwili przestał palić, wywalił na ziemię i zgniótł. Grzywkę poprawił prawą ręką odgarniając z oczu. Cornelius mógł zauważyć dwa różne kolory oczu. Odetchnął cicho wypuszczając powietrze z płuc. Odpowiedział:
- Sprawdzam teren, więc niestety odejść nie mogę - odparł spokojnie  do łowcy. Mógł zdać sobie sprawę z tego, że rozmawia jednym z członków Oświaty.  No to czas na pogawędkę. Nie wtrącał się do tamtejszej rozmowy, bo nie miał po co. Rozmowa to rozmowa, nic więcej. Stał w miejscu gdzie był, nie ruszał się zbytnio, bo było mu bardzo wygodnie. Wyrazu twarzy nie zmienił. Był taki od zawsze jak w Rosji przebywał. Udawanie kogo kim nie jest nie jest działką dla łowcy - jest sobą i to mu wystarczy.
Powrót do góry Go down
Cornelius Weidenhards
Łowca Z-ca
Łowca Z-ca
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1356-cornelius-weidenhards#25749 http://vampireknight.forumpl.net/t1381-cornelius-weidenhards http://vampireknight.forumpl.net/t3133-relacje-corneliusa http://vampireknight.forumpl.net/t2261-cornelius http://vampireknight.forumpl.net/t2097-corn http://vampireknight.forumpl.net/t1399p25-apartament-corneliusa-weidenhards-netara#42843
Zarejestrował/a : 22/03/2014
Liczba postów : 1123


PisanieTemat: Re: Zaskakujące spotkanie    Sob Wrz 17, 2016 7:45 pm

Typowe zachowania kozaka... NIe dość że jest tutaj niezbyt długo, to już wie gdzie ma patrolować... Kpina... Cornelius często słyszy takie teksty. "Nie bo dziś tu sprawdzam", "Nie będziesz mi mówić gdzie mam być..." I wiele innych, co było na prawdę nudne i żałosne. Eh... Cornelius spojrzał na chłopaka ignorując jego oczy, choroba jak choroba, sam też był chory i co?
Nie skomentował jednak jego słów a pokręcił głową. Słowa w ogóle nie działaby na Corneliusa, który ruszył w kierunku chłopaka. Co jednak było zaskakujące?  Hideo nie mógł się ruszyć, ani drgnąć, jak i wziąć jednak oddechu, wszystko za sprawą Corneliusa. Oczywiście nie można tutaj zapomnieć o wstrzymaniu serca, przez co ciało chłopaka przeszyje ogromny ból, a następnie osłabienie. Serce jednak po chwili zostanie puszczone, jak i same ciało chłopaka.
-Odejdziesz zaraz albo z tego miejsca, albo z tego świata... Twój wybór...
Nie było żartów skoro Cornelius bez problemu potrafił zatrzymać chłopaka. Gdyby chcial mógłby go zabić, a ten nic by nie mógł zrobić. Był to dla niego znak ostrzegawczy, dalej będzie taki cwany? Po Corneliusie postawie było widać, że nie zawaha się zabić.

_________________


Fragment Treningu Corna
Byłem częścią ciemności... O której nie mieliście pojęcia.
Poszukiwania



OGŁASZAM WSZEM I WOBEC. OSTATNIO PRZEZ PANUJĄCEGO GRZESIA PO POLSCE DOZNAŁEM KILKU PSIKUSÓW. ZYCIE REALNE JEST NAJWAŻNIEJSZE WIĘC BĘDĘ BYWAŁ RZADKO. NAPRAWIANIE SZKÓD JEST PRIORYTETEM.
Strój:
 
Powrót do góry Go down
Hideo Kuroyama
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2863-hideo-kuroyama#61034 http://vampireknight.forumpl.net/t2872-hideo#61101
Zarejestrował/a : 14/09/2016
Liczba postów : 116


PisanieTemat: Re: Zaskakujące spotkanie    Sob Wrz 17, 2016 7:59 pm

Hideo spokojnie stał nie czuł strachu, bólu czy czegoś podobnego. Poznał męzczyznę spokojnie. Powiedział jeden z łowców, że ma znaleźć osobę o długich i białych włosach. No i kogo tutaj widzi? Gdy ogarniał grzywkę niczym nie chwalił się, po prostu poprawiał włosy nic więcej. Oczy to oczy, nic takiego każdy może mieć chorobę przecież. Po co te ceregiele? Na początku nie bał się dlatego wtedy stał spokojnie ale poczuł nieprzyjemny ból wokół klatki piersiowej. Miał uczucie, że może zaraz zejść z świata ale wytrzymać musi i zakomunikować. Był obolały czując, że został opuszczony wtedy mógł coś powiedzieć:
- Przed zabiciem mnie chciałbym powiedzieć, że zostałem prze kierowany przez łowcę z Oświaty Łowieckiej do Ciebie z powodu, żebyś został moim mistrzem czy opiekunem, nie wiem jak to u was mówi, bo zagranicą mówią instruktor - odparł do niego spoglądając mu w oczy. Młodzieniec nie chciałby być niekulturalny, zatem przedstawił się:
- Moja godność brzmi Samael Kuroyama - odpowiedział stojąc spokojnie, czekając wciąż na reakcję
Powrót do góry Go down
Cornelius Weidenhards
Łowca Z-ca
Łowca Z-ca
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1356-cornelius-weidenhards#25749 http://vampireknight.forumpl.net/t1381-cornelius-weidenhards http://vampireknight.forumpl.net/t3133-relacje-corneliusa http://vampireknight.forumpl.net/t2261-cornelius http://vampireknight.forumpl.net/t2097-corn http://vampireknight.forumpl.net/t1399p25-apartament-corneliusa-weidenhards-netara#42843
Zarejestrował/a : 22/03/2014
Liczba postów : 1123


PisanieTemat: Re: Zaskakujące spotkanie    Sob Wrz 17, 2016 8:37 pm

Hideo nie wiedział, jak wielki błąd popełnia nie słuchając się słów o wiele starszego od siebie mężczyzny, który gdyby chciał mógłby go połamać w rękach. Ach! Ten dziek łamanych kości, krzyki, jęki z bólu... JEZU!!! Corn chyba będzie musiał w końcu trafić na śmiałka który zechce z nim stoczyć pojedynek w którym można nawet umrzeć, a nie!
Chłopak poczuł ból? HA! to nie wszystko, poczuł osłabienie, jak i pulsujący ból nie tylko w okolicach piersi, ale i wszędzie, bowiem krew na chwile została wstrzymana. Odczuje doskonale nawet lekkie zaćmienie, jednak Cornelius zadbał doskonale o to, by ten mu nie padł na zawał, bo to by było słabe w jego wykonaniu.
Słowa chłopaka, jednak nieco zdziwiły łowce do tego stopnia że zmróżył niebezpiecznie ślepia, gdyby już miał zaraz zaatakować, zadać cios śmiertelny!
-Słucham? Kto? Kto tak łże?
To nie było zwykłe pytanie lecz żądanie,wypowiedziane lodowato, jak i gniewnie, niech lepiej powie mu kto takie brednie gada o nim. Vlada by nie podejrzewał, bo ten wie, że łowca z jego zaprzęgu nie jest chętny do nauczania innych, no więc kurwa kto?! Poza tym, co to ma być? "Chce żebyś został moim mistrzem?" Serio kurwa?
-Kuroiaishita Nix.
Choć tylko łowcy mogą być łowcami, to jeśli istnieją wampiry, które nienawidzą swojej rasy i sprawują taki sam zawód jak łowcy, ludzie, to śmiało i ich można było nazwać, a Corneliusowi co brakowało do bycia wampirem, nic poza bijącym sercem.  Oczywiście podszył się pod jakiegoś członka ze znanej rodziny wampirzej, wiec chłopak będzie miał wątpliwości co do rasy Corneliusa.

_________________


Fragment Treningu Corna
Byłem częścią ciemności... O której nie mieliście pojęcia.
Poszukiwania



OGŁASZAM WSZEM I WOBEC. OSTATNIO PRZEZ PANUJĄCEGO GRZESIA PO POLSCE DOZNAŁEM KILKU PSIKUSÓW. ZYCIE REALNE JEST NAJWAŻNIEJSZE WIĘC BĘDĘ BYWAŁ RZADKO. NAPRAWIANIE SZKÓD JEST PRIORYTETEM.
Strój:
 
Powrót do góry Go down
Hideo Kuroyama
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2863-hideo-kuroyama#61034 http://vampireknight.forumpl.net/t2872-hideo#61101
Zarejestrował/a : 14/09/2016
Liczba postów : 116


PisanieTemat: Re: Zaskakujące spotkanie    Sro Wrz 28, 2016 6:26 pm

zrokiem spojrzał na białowłosego, który faktycznie miał normalnie ochotę połamać młodzieńca, bo poczuł jego magię na swojej skórze. Odetchnął po pewnym czasie jak poczuł osłabienie w ciele, potem lekkie zaćmienie, a co gorsze pulsowanie w okolicach piersi. Gdy Hideo zaczynał mocno oddychać jak go puścił:
- Zostałem wysłany przez Marco Kuroyamę który jest z Rosji, powiedział że Ciebie zna i z Tobą rozmawiał krótko ale to było pomiędzy wami. Nie wtrącam się w czyjeś sprawy - odparł spoglądając mu w oczy. Obserwował zachowanie od siebie starszego męzczyznę, który nie był zbytnio zadowolony z powodu bycia mistrzem. Łowca wiedział na co pisze się, jeśli go poprosi. Zauważając posturę z wyglądem jest jak wampir, ale przed Marco nie ukryje prawdy tak naprawdę, ponieważ wcześniej jego dowódca powiedział, że posiada białe włosy i jest starszy więc nie mógł mylić się w dodatku jak przedstawił się to mu totalnie nie pasowało:
- Aha.. moim zdaniem ten ród Kuroishita jest łapana cały czas i nie wierzę w to, żebyś był jednym z nich - odpowiedział do niego. Hideo mógł powiedzieć swoją opinię, ponieważ Cornelius nie zabił, a tamci zabijają z rozmachem lub od razu atakują, żeby wypić krew ludzką. Podejrzewa Hideo, że to sztuczka, która ma zmylić, ponieważ posiada odczucia i instynkt łowcy. Odczuł z daleka wampiry E, które zauważyły Hideo i Corneliusa. Przygotował się mając beznamiętną minę w towarzystwie. W ciemności widział świecące ślepia zakpił w stronę bestii.
Powrót do góry Go down
Cornelius Weidenhards
Łowca Z-ca
Łowca Z-ca
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1356-cornelius-weidenhards#25749 http://vampireknight.forumpl.net/t1381-cornelius-weidenhards http://vampireknight.forumpl.net/t3133-relacje-corneliusa http://vampireknight.forumpl.net/t2261-cornelius http://vampireknight.forumpl.net/t2097-corn http://vampireknight.forumpl.net/t1399p25-apartament-corneliusa-weidenhards-netara#42843
Zarejestrował/a : 22/03/2014
Liczba postów : 1123


PisanieTemat: Re: Zaskakujące spotkanie    Sro Wrz 28, 2016 7:05 pm

Czy miał ochotę? Jezusie chyba nie chcesz tak na prawdę wiedzieć, na co w tej chwili miał ochotę Cornelius i to nie było łamanie kości... Zatem proszę nie przypuszczaj co by chciał Corn, bo wierz mi... Nie jesteś w stanie tego przewidzieć... Poza tym mógłby się o wiele bardziej pobawić, nie musząc łamać nikomu kości...
Zaczął słuchać jak ten się tłumaczy i na imieniu o Marco uniósł brew i przechylił głowę, patrząc na chłopaka jak na idiotę.
-Czy ty sobie ze mnie jaja kurwa robisz!
Warknął na niego, bo nawet jak znał tego mężczyznę, to jaką miał pewność że Corn to własnie jest tym którym chłopak szukał? Przecież nei ma na czole napisane "elo to ten którego szukasz". Poza tym serio... Jakoś większość myliła go z wampirem, patrząc że miał niemal wszystkie właściwości fizyczne, charakterystyczne dla wampirów. No bez jaj. Na pewno nie mógł być pewny co do rasy Corneliusa... Co go zdradzało, co napisz mi kurwa co bo ja tu jebnę Zara.
Za to na kolejne słowa niemal parsknął śmiechem, kpiącym i zimnym zarazem.
-No chłopie tu to masz racje... Nie należę do rodu Kuroishita... I mówisz że tamci zabijają z rozmachem.. Nie bądź żałosny, boże kim ty w ogóle jesteś... Chyba nie chcesz dziś żywy wrócić do domu...
Jakby się nieżywym dało wrócić... Po wymienionych słowach podszedł do niego, bez oporu i złapie go wielką łapą za ubranie przyciągając z impetem do siebie, mógł zauważyć ze operuje o wiele większą siła niż może się wydawać...
-Miałem być dzisiaj spokojny, ale cóż... Prowokuj mnie dalej...
Jeśli nic nie zrobi, poczuje drugą rękę na szyi, którą zechce odsłonić jego łeb, odsłaniając szyje, by nawet będąc człowiekiem, móc się w nią wgryźć. Masz za swoje pewniaczku...

_________________


Fragment Treningu Corna
Byłem częścią ciemności... O której nie mieliście pojęcia.
Poszukiwania



OGŁASZAM WSZEM I WOBEC. OSTATNIO PRZEZ PANUJĄCEGO GRZESIA PO POLSCE DOZNAŁEM KILKU PSIKUSÓW. ZYCIE REALNE JEST NAJWAŻNIEJSZE WIĘC BĘDĘ BYWAŁ RZADKO. NAPRAWIANIE SZKÓD JEST PRIORYTETEM.
Strój:
 
Powrót do góry Go down
Hideo Kuroyama
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2863-hideo-kuroyama#61034 http://vampireknight.forumpl.net/t2872-hideo#61101
Zarejestrował/a : 14/09/2016
Liczba postów : 116


PisanieTemat: Re: Zaskakujące spotkanie    Nie Paź 09, 2016 6:51 pm

Hideo nie miał zamiaru go sprowokować ale wyszło inaczej. Westchnął ciężko. Na początku zrobił z siebie idiotę jak usłyszał warknięcie białowłosego, któremu nie spodobało się chyba... . Po przemyśleniach nieustającego usłyszał kpiący i chłodny wtedy uniósł brew ku zdziwieniu słuchając go uważnie. Młodzieniec spojrzał się na rozmówcę, który niestety nie kipiał z zadowolenia. Ogółem chciał wrócić dziś żywy do domu. Zauważył nadchodzącego w jego kierunku rozmówcę, poczuł jego łapę, którą złapał przybliżając go do siebie. Teraz wie jaką siłą on operuje więc Marco pewnie musiał wiedzieć ale wtedy usłyszał kolejne jego słowa o spokoju. Młodzieniec wtedy poczuł niestety ból na szyi i wyciągnął z kieszeni swojego płaszcza zdjęcie mówiąc:
- Proszę... żebyś później nie mówił, że kłamię.. wiem, że nazywasz się William - odparł pokazując z boku białowłosemu jego zdjęcie, które dostał od wuja, żeby mógł spokojnie rozpoznać łowcę wampirów. Ból wciąż był nieznośny ale nie okazywał tego przy nim, ponieważ to jest najgorsza rzecz jaką by mógł zrobić.
Powrót do góry Go down
Cornelius Weidenhards
Łowca Z-ca
Łowca Z-ca
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1356-cornelius-weidenhards#25749 http://vampireknight.forumpl.net/t1381-cornelius-weidenhards http://vampireknight.forumpl.net/t3133-relacje-corneliusa http://vampireknight.forumpl.net/t2261-cornelius http://vampireknight.forumpl.net/t2097-corn http://vampireknight.forumpl.net/t1399p25-apartament-corneliusa-weidenhards-netara#42843
Zarejestrował/a : 22/03/2014
Liczba postów : 1123


PisanieTemat: Re: Zaskakujące spotkanie    Nie Paź 09, 2016 7:59 pm

Chłopak był idiotą, tak pogrywając z łowcą, który nie żył od wczoraj i nikomu nie ufał. Nikomu, tylko i wyłącznie sobie. Na siebie liczył, na sobie polegał. Ćwiczył i szkolił się, by być silnym, niepokonanym. Wszystko zaczęli rodzice, a on nadal się uczył, pochłaniał wiedzę, tylko po to by stać się lepszym. Nadszedł jednak okres w jego życiu, gdzie się zatracił... Kiedy chce się bronić ludźmi przed potworami, ważne jest by samemu się nie stać potworem... Cornelius jednak uległ. Stał się mściwy, krwawy. Atakował wampiry masowo, atakował tak jak oni atakowali. Po latach miał to w nawyku. Złapać, rozszarpać, ewentualnie wypić do cna. Bez litości, bez mrugnięcia okiem, z zimną krwią. Takim się stał i nic nie wskazywało, że kiedyś powróci do siebie. Nie powróci. Za długo w tym siedział. Stał się potworem w chwili kiedy zaatakował pierwszego człowieka ze skutkiem śmiertelnym. Potem już był tylko kolejny. Zycie splamione krwią, bez nadziei na lepsze jutro. Maszyna do zabijania... Takim się stał... Skorupą człowieka, którego uczucia zostały wyprane do cna. Nie było w nim nic dobrego, a mimo to chronił ludzi. Chronił, bo taki był jego cel. Lecz bardzo często, jego cel zmieniał kierunek...
To był jeden z tych dni, kiedy łowca zapomniał się kim jest, zapomniał co robi. Łapiąc za fraki, młodszego i słabszego człowieka, zaatakował go. Wgryzł się w jego szyje, przytrzymując, nie pozwalając na jakikolwiek sposób obrony. Mógł go zniszczyć w swoich ramionach i wystarczyło by tylko słuchać jak bardzo jego ofiara cierpi. Wgryzł się bez problemu, czując po chwili krew. Ciepłą, ludzką, tak inną od wampirzej, lecz nie odrywał się. To była kara, a ofiara mogła poczuć, jak ucieka z niego jego krew. Na pewno w takiej sytuacji nie można być w pełni spokojnym, bądź nie okazać żadnego grymasu bólu...
Zdjęcie...
Sięgnął po nie swoją ręką z krwi chłopaka, nadal będąc wgryzionym, nadal pił z niego... Przybliżył obrazek do siebie, zaciskając drugą rękę na szyi chłopaka. Oderwał go od siebie, po czym podniósł nad ziemią, nie mając z tym problemu.Lata treningów, picia wampirzej krwi, pozwalało mu na o wiele więcej.
-Wiesz ile to znaczy dla mnie?
Chłodny głos Cornelius przeszył cisze nocną. Będąc uwalonym z krwi chłopaka, złapał ustami, a następnie zębami, za kąt zdjęcia, po czym przytargał zdjęcie na pół. Specjalnie zniszczył je na oczach chłopaka, którego po chwili odrzucił, jak jakiegoś śmiecia.
-William... Tak się nazywałem, kiedyś. Całe to zdjęcie, cały ty, Cały Twój Marco, całe moje wcześniejsze życie, znaczy tyle co gówno na mej podeszwie... I prosisz mnie, Osobę, która bez problemu rozniesie cię w map, o bycie mistrzem...
Wyraził się z chłodem, lecz grubym głosem, podchodząc powoli do rozmówcy i jeśli nie wstał, tuz po chwili poczuje na swoim mostku, ciężkie kopyto Corneliusa, który patrzył na niego bezuczuciowo.

_________________


Fragment Treningu Corna
Byłem częścią ciemności... O której nie mieliście pojęcia.
Poszukiwania



OGŁASZAM WSZEM I WOBEC. OSTATNIO PRZEZ PANUJĄCEGO GRZESIA PO POLSCE DOZNAŁEM KILKU PSIKUSÓW. ZYCIE REALNE JEST NAJWAŻNIEJSZE WIĘC BĘDĘ BYWAŁ RZADKO. NAPRAWIANIE SZKÓD JEST PRIORYTETEM.
Strój:
 
Powrót do góry Go down
Hideo Kuroyama
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2863-hideo-kuroyama#61034 http://vampireknight.forumpl.net/t2872-hideo#61101
Zarejestrował/a : 14/09/2016
Liczba postów : 116


PisanieTemat: Re: Zaskakujące spotkanie    Nie Paź 23, 2016 1:13 pm

Hideo nie miał dobrego dnia najwidoczniej idąc do tego parku ale co poradzić, miał wtedy patrol i nie mógł nie iść ale no cóż życie. Oczywiście młodzieniec był strasznie zamyślony w swoich przekonaniach, że zapomniał się przez chwilę gdy ma spotkanie z drugą osobą, która niedługo straci kontrolę nad sobą bo to widać po mimie twarzy. Niestety to jest widoczne po zachowaniu i tak stało się został zaatakowany czując jak wbił niczym wampir w jego szyję, syknął jak przytrzymywał go nie mogąc obronić przed nim. Stał się niczym ofiara w sidłach jakby wampira, który czuł jak on pił krew jego ludzką. Musiał jednak coś wymyślić ale czuł uciekającą krew z jego szyi. Nie odpowiadało mu to, przecież wolał wrócić cały i zdrowy dlatego jednak tak nie będzie. Czas pokaże co się stanie tak naprawdę. Wracając do dalszej sytuacji łowca wyczuł jakby on mścił się nad tamtejszymi jego słowami. Wcześniej jak wyjął zdjęcie to Cornelius je wziął jakby rozmyślając nad tym jak przestał pić jego krew i uniesiony był nad ziemią gdy zacisnął drugą ręką. Chłopak usłyszał jego słowa nie wiedział tak naprawdę dlatego zamilkł widząc reakcję jak miał uwaloną twarz jego krwią, nie wzruszyło go bo niestety widział takie wcześniej widoki w swym życiu. Widział co zrobił ze zdjęciem dlatego zdawał sobie sprawę z tego i został odrzucony na ziemię. Młodzieniec szybko ręką złapał się za szyję żeby przetrzymać ranę. Nie okazywał słabości ani niczego żeby pokazać że jest słaby psychicznie. Był trenowany przez swe życie dlatego nie zdaje sobie Cornelius co on też przeżył. Stracił prawie wszystko w swoim życiu zaczynał myśleć i usłyszał jego słowa:
- A jednak To Ty.. - rzekł stanowczo. - Tak nadal proszę Ciebie o to, żebyś był moim mistrzem - odparł tym samym tonem, pokazując, że nie boi się jego bo widział jego chłód i szybko wstał, żeby nie został znowu zaatakowany zmieniając szybko pozycję stania, aby nie zaatakował go znowu.
Powrót do góry Go down
Cornelius Weidenhards
Łowca Z-ca
Łowca Z-ca
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1356-cornelius-weidenhards#25749 http://vampireknight.forumpl.net/t1381-cornelius-weidenhards http://vampireknight.forumpl.net/t3133-relacje-corneliusa http://vampireknight.forumpl.net/t2261-cornelius http://vampireknight.forumpl.net/t2097-corn http://vampireknight.forumpl.net/t1399p25-apartament-corneliusa-weidenhards-netara#42843
Zarejestrował/a : 22/03/2014
Liczba postów : 1123


PisanieTemat: Re: Zaskakujące spotkanie    Nie Paź 23, 2016 1:46 pm

Chłopak mógł mieć zły dzień na patrol, ale jednak okazał się on jeszcze gorszym zwłaszcza, kiedy wpadł na Corneliusa. Ten był poczytalny w swoich działaniach i doskonale wiedział co robi, doskonale był tego świadom, że wgryzając się w chłopaka przed nim, nie różni się prawie że niczym od wampirów, które wgryzają się w swoje ludzkie ofiary. Cornelius widocznie miał w tym jakiś cel, że zaatakował człowieka.
zaatakował chłopaka, posmakował go i nie miał zamiaru tak szybko puszczać. Czuł ciepło jego krwi, spływającej do jego gardła, jak i po jego brodzie, aż po szyje. Czuł ten zapewne przyspieszony puls człowieka, który nadal myślał że ma do czynienia z człowiekiem? Trzeba być stukniętym by nadal tak myśleć. Hideo nie miał jednak szansy na ucieczkę, będąc zakleszczonym przez Corneliusa który mógłby go zabić dość szybko i sprawnie. Debil...
Próbował się jednak bronić, zdjęciem, ale jednak przyniosło to zamierzony skutek, bowiem Cornelius skupił się na sprawce papieru. Pewnie takiej reakcji nie spodziewał się młodzieniec, no ale cóż. Nie znał starszego łowcy, wiedział o nim tyle co w sumie nic. Lata mijają, a ludzie się zmieniają, dlatego też Hideo nie mógł mieć pewności że spotkał tą samą osobę, co kiedyś jakiś tam Marco.
Podniósł i odrzucił chłopaka, jak jakąś laleczkę, która waży tyle co nic, ale chłopak już był dorosły, nieco umięśniony więc wagę na pewno miał, ale nawet ona nie sprawiała Nieustającemu problemu. Potargał zdjęcie, po czym przetarł swoje usta z jego krwi, patrząc na kosmyk swoich włosów jakby wściekły widząc iż są uwalone krwią. Nawet zakurwił cicho pod nosem.
Chłopak mógł niczego nie pokazywać, ale Corn wiedział jak jest. Wiedział że jest spały np fizycznie. Atak najpierw na serce, potem na szyje, a potem przyduszenie... Hideo na pewno to odczuje. Czy chłopak się go bał, nie bał? Stwierdzenie iż się nie bał, było wręcz żałosne. Cornelius był dla niego bez wątpienia zagrożeniem śmiertelnym, dlatego też łowca na pewno się go obawiał.
-Nie... To nie ja i chłopczyku, nie jesteśmy na ty... Mam być Twym mistrzem...?
Zamilkł na chwile i zerknął na niego, przyglądając mu się uważnie, od góry do dołu, świdrując go wzrokiem, jakby miał go zaraz zabić.
-Dlaczego ja?

_________________


Fragment Treningu Corna
Byłem częścią ciemności... O której nie mieliście pojęcia.
Poszukiwania



OGŁASZAM WSZEM I WOBEC. OSTATNIO PRZEZ PANUJĄCEGO GRZESIA PO POLSCE DOZNAŁEM KILKU PSIKUSÓW. ZYCIE REALNE JEST NAJWAŻNIEJSZE WIĘC BĘDĘ BYWAŁ RZADKO. NAPRAWIANIE SZKÓD JEST PRIORYTETEM.
Strój:
 
Powrót do góry Go down
Hideo Kuroyama
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2863-hideo-kuroyama#61034 http://vampireknight.forumpl.net/t2872-hideo#61101
Zarejestrował/a : 14/09/2016
Liczba postów : 116


PisanieTemat: Re: Zaskakujące spotkanie    Sro Paź 26, 2016 6:04 pm

Hideo pierwszy raz spotkał się z przypadkiem, żeby człowiek upodobniający do wampira pił krew ludzką. Właściwie to nic nowego według niego, ponieważ znał dobrze dwie osoby, którzy pili krew wampirzą żeby nabyć siłę i nie tylko. Oczywiście zastanawiał się też nad tym ale nie wiedział czy to był dobry pomysł dlatego przerwał swoją myśl czując wgryzienie nadal od Corneliusa. Musiał niestety wytrzymać ten ból można jedynie usłyszeć syknięcie wydobywających z jego ust. W tym momencie mylił się, nie jest on do końca człowiekiem, a na granicy bycia wampirem ale no cóż każdy popełnia błędy w ocenach. Zdał nawet sobie sprawie z tej siły, że może go zamordować więc musi ostrożnie postępować. No cóż zdjęcie zbytnio nie podziałało ale przynajmniej wie na czym stoi Hideo bo Cornelius przyznał się że był Williamem. Po chwili poczuł oderwanie i podnoszenie wtedy wylądował na ziemi. Musiał wstać żeby znowu nie być zaatakowany przez białowłosego. Przetrzymywał jedną ręką żeby krew nie leciała i nie zapaprać koszuli bo żona niestety może spanikować, a tego nie chce. Westchnął cichutko. Widział co zrobił ze zdjęciem, dlatego zbytnio go to nie zdziwiło na tyle, że lata mijały i to co mówił Marco faktycznie musiało się zmienić od ich spotkania. Obserwował cały czas Corna chcąc być czujnym żeby być na baczności. Po wszystkich atakach jakie zrobił białowłosy na Hideo było pokazaniem tak naprawdę czy psychika młodzieńca jest naruszalna lub nie. Ogółem może odczuwał jakiś strach przed nim bo jest mężczyzna niebezpieczny ale jeszcze żyje żeby funkcjonować na tyle chcąc rozmawiać z nim:
- Przepraszam, za głośno myślę - rzekł krótko dając do zrozumienia, że mógł tamtego nie mówić. Po chwili usłyszał pytanie i jeszcze kolejne wtedy, zamilkł Hideo żeby pomyśleć nad sensowną wypowiedzią i nie zostawiać niepewności przy drugiej osobie. Otworzył usta zaczynając odpowiadać na pytania:
- Tak chciałbym żebyś został moim mistrzem, ponieważ Marco zapewniał o twojej sprawności i skutecznościach w akcjach - rzekł do niego poważnie lekko sycząc z bólu przez ugryzienie, bo poruszał dolną szczęką.
Powrót do góry Go down
Cornelius Weidenhards
Łowca Z-ca
Łowca Z-ca
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1356-cornelius-weidenhards#25749 http://vampireknight.forumpl.net/t1381-cornelius-weidenhards http://vampireknight.forumpl.net/t3133-relacje-corneliusa http://vampireknight.forumpl.net/t2261-cornelius http://vampireknight.forumpl.net/t2097-corn http://vampireknight.forumpl.net/t1399p25-apartament-corneliusa-weidenhards-netara#42843
Zarejestrował/a : 22/03/2014
Liczba postów : 1123


PisanieTemat: Re: Zaskakujące spotkanie    Sro Paź 26, 2016 6:33 pm

Hideo stał an niestabilnym gruncie jeśli chodzi o rozmowę z Corneliusie, który zachowaniem przypominał niejednego z dzieci nocy. Może ni był, może taka była jego dusza. Pełna mroku, lecz i chłodu, nie tylko dla wampirów, ale i dla natrętnych ludzi, których byłby gotowy zabić. Zabijał wampiry, ale i pamiętał że człowiek też mu się trafił. Tym razem przed sobą też miał człowieka i bezkarnie zaatakował go, a mógł zabić o czym doskonale wiedzieli oboje. Pogryzł, po czym rzucił jak jakąś szmatą na ziemie. Hideo miałby być jego uczniem? On, słabiak w oczach Corneliusa? Nie przetrwał by z nim jednego porządnego treningu. Wszystko miało swoją cenę. Skoro młody znał nieco szczegółów o Corno-wampirze, to wiedział że trenował na pewno nie głaskając siebie po rączkach, czekając aż doświadczenia samo przyjdzie. Wyrywał je od losu wręcz siłą, butanie.
Chłopczyk mógł go obserwować, Cornelius nie był mu dłużny, lecz nie aż tak go pilnował. Młody człowiek był teraz mu nieszkodliwy. Niech się lepiej skupi na swoich ranach, które na pewno nie pozwolą by Hideo był czysty. Tamowanie może chwilowo go uchroni, a raczej jego koszule, lecz na pewno ja dopadnie. Uzębienie Corna niemal doskonale o to zadbało, a sam właściciel wydawał się kompletnie tym nie przejmując.
-Ponieważ Marco, zapewniał... Bla bla bla. Chuj mnie to obchodzi... Myślisz, ze przez jakieś słowa Twojego krewnego będę cię trenował?
Zakpił z niego, lecz nie podnosił głosu, nie musiał. Żyli jednak w świecie gdzie, nawet w ryj za darmo się nie dostaje. Co chłopak sobie myślał? Że przyjdzie rzuci jakimiś danymi innego łowcy i co, zyska trenera, który nic z tego nie będzie miał? Niech nie będzie śmieszny...
-Zrobimy tak. Zaproponuj mi coś co mnie usatysfakcjonuje... A ja pomyśle co z Tobą zrobić

_________________


Fragment Treningu Corna
Byłem częścią ciemności... O której nie mieliście pojęcia.
Poszukiwania



OGŁASZAM WSZEM I WOBEC. OSTATNIO PRZEZ PANUJĄCEGO GRZESIA PO POLSCE DOZNAŁEM KILKU PSIKUSÓW. ZYCIE REALNE JEST NAJWAŻNIEJSZE WIĘC BĘDĘ BYWAŁ RZADKO. NAPRAWIANIE SZKÓD JEST PRIORYTETEM.
Strój:
 
Powrót do góry Go down
Hideo Kuroyama
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2863-hideo-kuroyama#61034 http://vampireknight.forumpl.net/t2872-hideo#61101
Zarejestrował/a : 14/09/2016
Liczba postów : 116


PisanieTemat: Re: Zaskakujące spotkanie    Pią Lis 25, 2016 3:27 pm

Spoglądał się nadal na Corneliusa cały czas wiedząc, że miał do czynienia nie z człowiekiem tylko osobą, która przekracza normę ludzkiej siły. Oczywiście przekonał się na swojej skórze kim jest on naprawdę. Przytykał cały czas ranę ręką tamując ją na szyi. Syczał z bólu ale próbował nie ruszać z tego względu żeby za bardzo nie pochlapać swej bluzy niż ma teraz. Odetchnął ostrożnie i przypomniało mu się, że ma długą chusteczkę czystą więc wyjął ją i zawinął gdzie jest rana oraz mocno ją związał. Niestety wydał pomruk niezadowolenia jak kto zrobił ale wiedział, że jeśli tego nie zrobi może wdać zakażenie, a wtedy to żona będzie o niego martwić. Gdy Hideo przestał obserwować Corneliusa mógł zmienić pozycję stania i kątem oka obserwował teren na którym stała dwójka i wtedy usłyszał słowa białowłosego:
- Hmm.. rozumiem - odparł krótko i bez żadnych podskoków w jego stronę nie robił z tego względu, że nie chciał, a w dodatku nie byli na "Ty" więc posiadał kulturę osobistą w stronę rozmówcy. Wtedy usłyszał tonacje głosu i wiedział, że nie będzie łatwo go przekonać. Hideo nie ma zamiaru się poddawać tak naprawdę dlatego musi za wszelką cenę przekonać białowłosego żeby jego trenował.
- Hmm... zgoda. - odparł krótko zamyślony zastanawiając się nad ciekawą propozycją, która by usatysfakcjonowała. Z drugiej strony mógłby też coś ciekawego zaproponować, a nóż Nieustający mógłby przystać na to myśląc ze spokojem.
Powrót do góry Go down
Cornelius Weidenhards
Łowca Z-ca
Łowca Z-ca
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1356-cornelius-weidenhards#25749 http://vampireknight.forumpl.net/t1381-cornelius-weidenhards http://vampireknight.forumpl.net/t3133-relacje-corneliusa http://vampireknight.forumpl.net/t2261-cornelius http://vampireknight.forumpl.net/t2097-corn http://vampireknight.forumpl.net/t1399p25-apartament-corneliusa-weidenhards-netara#42843
Zarejestrował/a : 22/03/2014
Liczba postów : 1123


PisanieTemat: Re: Zaskakujące spotkanie    Pią Lis 25, 2016 4:50 pm

Nie poznał jeszcze Corneliusa, jedno spotkanie z nim, nic nie znaczy. Mógł być jednak pewny, ze z Corneliusem to nie przelewki i nie jest to zbytnio pokojowy mężczyzna. Niewzruszony na krzywdę ludzką, choć jest łowcą, jednak to ie oznacza, że pozwoli komuś wpierdolić się do jego życia z butami. Hideo chciał mistrza, choć w ogóle nie wiedział z kim ma do czynienia. Człowiek nie, wampir nie, to z kim? Mniejsza o to. Hideo miał problem z raną, a niech ma na myśli, że ugryzienie człowieka jest zakaźne! Heł heł...
Dał chłopakowi szanse, może akurat go czymś zainteresuje, póki co Cornelius nie zmierzał chłopaka niczego uczyć, nie widział żadnego pożytku z tego. Oczywiście mógł pomóc, bo chłopak był łowcą, jednak nie miał tego obowiązku, zwłaszcza że mu niezbyt chcieli pomagać. Musiał się sam wyuczyć, wytrenować.
-Co wiesz o Radzie?
Padło proste pytanie, możliwe że pomocnicze dla chłopaka, bądź Corneliusowi zależało na czymś, przez co szukał marionetki? Na pewno nie współpracownika. Nie pracował z nikim, czysty indywidualizm. Ale jak to czasem bywa, zdarzają się wyjątki.
Nie zamierzał długo czekać na odpowiedz, więc lepiej by chłopak się pospieszył z nią i lepiej dla jego dobra będzie, jak nie spróbuje kłamać, bo to mu na pewno nic nie przyniesie...

_________________


Fragment Treningu Corna
Byłem częścią ciemności... O której nie mieliście pojęcia.
Poszukiwania



OGŁASZAM WSZEM I WOBEC. OSTATNIO PRZEZ PANUJĄCEGO GRZESIA PO POLSCE DOZNAŁEM KILKU PSIKUSÓW. ZYCIE REALNE JEST NAJWAŻNIEJSZE WIĘC BĘDĘ BYWAŁ RZADKO. NAPRAWIANIE SZKÓD JEST PRIORYTETEM.
Strój:
 
Powrót do góry Go down
Hideo Kuroyama
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2863-hideo-kuroyama#61034 http://vampireknight.forumpl.net/t2872-hideo#61101
Zarejestrował/a : 14/09/2016
Liczba postów : 116


PisanieTemat: Re: Zaskakujące spotkanie    Nie Gru 11, 2016 1:18 pm

Hideo doskonale wiedział, że nie ma szans na razie z białowłosym ale wolał być na daną chwilę być posłuszny. Nie miał zamiaru zezłościć kolejny raz Corna swoim zachowaniem, zatem rozmyślał cały czas nad daną sytuacją i mu coś wyjaśnić czy nie? wolał zostawić to na później. Co do mistrza nadal chciał, bo po sile i sprawności fizycznej jaką dzisiaj na nim pokazał to nie było zwątpienia, że spokojnie mógłby być nim ale nie będzie to takie proste jak mu się zdawało. Westchnął czując nadal ból przy okolicy szyi. Po pewnym czasie usłyszał zapytanie na temat rady wampirów więc trafił idealnie z pytaniem białowłosy, ponieważ posiada syna jednego ze zmarłych hyclów i zarazem członków rady wampirów jakby poniższych więc tutaj mogą spokojnie wymieniać informacjami:
- Mogę powiedzieć, że znam syna jednego z nich i został oficjalnie szpiegiem dla mnie więc może on Ci dostarczy informacji, które są potrzebne. Jest nim mój sługa, którego przygarnąłem pod swój dach. - odparł krótko patrząc w białowłosego spokojnym wzrokiem dając do zrozumienia, że jest jeszcze poczytalny. Gdy Hideo zastanowił się czemu pyta go o to czyżby chciał ruszyć na nich? to może być nazbyt interesujące. W dodatku nie ma zamiaru pytać dlaczego to robi bo to nie jego sprawa. Hideo w danym momencie przeprosił grzecznie i kulturalnie Corneliusa, żeby dał możliwość zadzwonienia do swego sługi Arymana wtedy młodziak odebrał telefon i przytaknął na słowa swego pana. Po skończonej rozmowie wrócił na miejsce, żeby nie pomyślał że chce zwiać z miejsca. Hideo był słownym człowiekiem więc nie miał zamiaru uciekać. Gdy zauważył sylwetkę znajomą to był właśnie Aryman, który nie śpieszył się bo nie miał zwyczaju.
- Dobrze pójdę na ławkę usiąść i opatrzę do tego czasu ranę na szyi, będę blisko - odparł do dwójki. Hideo ruszył w stronę ławki i wyjął rzeczy do opatrywania ran.


Aryman spojrzał się na nieznajomego białowłosego swoimi złotymi oczami czekając na jego wypowiedz. Młodzieniec nie znał tak naprawdę osobnika, zatem bywał czujny i spojrzał się na swojego pana niedaleko ich co przekręcił oczami myśląc czemu zerwał go ze snu do cholery wtedy spojrzał się ponownie na wysokiego mężczyznę. Na początku przestawił się jak należy:
- Aryman - odparł jedynie bez słów typu "ja Aryman" bo po jakiego grzyba ma to mówić, nie jest dzieckiem tylko dorosłym i poważnym wampirem. Głos posiadał bardzo poważny jak na swój wiek. Pokręcił kilka razy głową, że było słychać przemieszczające się kości w rdzeniu wampira. Ciekawe po co pan do niego zadzwonił, a może po prostu posiadał powód nadal go to nurtowało wampira na tyle, że czekał nieustannie na jakiś znak wypowiedzi jednego z tych dwójki.
Powrót do góry Go down
Cornelius Weidenhards
Łowca Z-ca
Łowca Z-ca
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1356-cornelius-weidenhards#25749 http://vampireknight.forumpl.net/t1381-cornelius-weidenhards http://vampireknight.forumpl.net/t3133-relacje-corneliusa http://vampireknight.forumpl.net/t2261-cornelius http://vampireknight.forumpl.net/t2097-corn http://vampireknight.forumpl.net/t1399p25-apartament-corneliusa-weidenhards-netara#42843
Zarejestrował/a : 22/03/2014
Liczba postów : 1123


PisanieTemat: Re: Zaskakujące spotkanie    Czw Gru 22, 2016 1:40 pm

Cornelius był silnym mężczyzną i mocnym łowcą, nie tylko w mordzie, lecz fizycznie. Nie był jednak niezrównoważony, jednak kto jest na tyle ryzykowny, by skakać do niego, jednocześnie ryzykując swoje życie. Nie był mordercą, jednakże nie pozwoli sobie by jakiś żółtodziób do niego skakał, a na pewno znajdzie na niego, jakiego rozwiązanie. W końcu nie ma już 30 lat... Hideo początkowo zaczął skakać to już dostał wystarczającą kare w postaci ugryzienia, z którego najprawdopodobniej zostanie blizna. W końcu nie było to draśnięcie... Niech to będzie lekcja dla chłopaka, by nie skakać do osób które śmiało uchodzą za wampira. Chłopak musiał być posłuszny, bo w głębi ducha wiedział, że Corn nie potrzebowałby nawet 5 sekund by go zabić. Nie był też zły na chłopaka, a po prostu mściwy i konsekwentny. Chciał mieć mistrza, jednak ten nie widział w nim godnego ucznia.
Zadał chłopakowi niebawem pytanie, który oczywiście nie miał nic ciekawego do powiedzenie, czego też się spodziewał, a wieść o słudze, również była słabą. Chłopak był słaby, więc pewnie jego sługa nie był wcale lepszy... Eh... Chciał gdzieś dzwonić... A niech robił co chce, Cornelius nie tracił czasu, a rozejrzał się dookoła słysząc charakterystyczne parskanie jak dla koni. Nie musiał długo szukać, by zlokalizować zwierze. Był to jego pupil... Zwierze jednak po chwili zaś zniknie mu z oczu. Niech się pobawi sam.
-Zostań, gdzie leziesz...
Odparł do niego stanowczo zabraniając mu, a nawet jak szedł, wystawił rękę, zagradzając mu drogę i ułożył ją na korpusie chłopaka, zmuszając go po chwili by się cofnął do swojego sługi. Skoro go przeprowadził, to niech go reprezentuje, chyba że Corn ma od razu na wstępie pokazać mu jak bardzo nisko leży.
Spojrzał na wampira po chwili, bez wyrazu. Nie oczekiwał od niego za wiele, bo nie czuł że będzie góra informacji ze złota... Przedstawił się, zaś sam nie musiał tego robić, przedstawił się jako Nix i takim zostanie. Wampir nie zrobił na nim wrażenia i tyle.
-Zatem co wiesz... Masz mnie informacjami zadowolić inaczej wylądujesz w oświacie...
Odparł do niego, nie cackając się z nim, jak będzie zbędny mu, to go sobie zwinie, a Hideo będzie miał gówno do gadania, sam wystawił go... A Cornelius nie lubił się bawić w kotka i myszkę.

_________________


Fragment Treningu Corna
Byłem częścią ciemności... O której nie mieliście pojęcia.
Poszukiwania



OGŁASZAM WSZEM I WOBEC. OSTATNIO PRZEZ PANUJĄCEGO GRZESIA PO POLSCE DOZNAŁEM KILKU PSIKUSÓW. ZYCIE REALNE JEST NAJWAŻNIEJSZE WIĘC BĘDĘ BYWAŁ RZADKO. NAPRAWIANIE SZKÓD JEST PRIORYTETEM.
Strój:
 
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Zaskakujące spotkanie    

Powrót do góry Go down
 
Zaskakujące spotkanie
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Stare Opuszczone Mieszkanie
» Romantyczne (choć i nie) spotkanie przy pełni księżyca!

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Informacje :: Kącik Graczy :: RETROSPEKCJE-
Skocz do: