IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Kamienny Krąg

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Ileana

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2319-ileana-blau#48868
Zarejestrował/a : 18/12/2015
Liczba postów : 98


PisanieTemat: Re: Kamienny Krąg   Pon Lut 15, 2016 3:22 pm

W jakim towarzystwie się obracała...o to dobre pytanie, można powiedzieć, że iście zastanawiające ją samą. Niby to samotna dusza bez towarzystwa, unikająca ludzi a niemal pchająca się w objęcia wampirów. Po prostu idiotka! O tak, mądre słowa I D I O T K A. No ale czy takie idiotki jak ona nie są właśnie najbardziej szczere i pewne swego. No może nie każda ale jednak. Gdy
- Uwierz mi, że towarzystwa nie miałam żadnego, a to co przeszłam daje wiele do myślenia.
Dodała w końcu spoglądając na niego w zamyśleniu. W jednej chwili uniosła brew spoglądając na niego.
- Powiadasz, specjalne względy...tajemnice. Owszem, mężczyzna bez tajemnic to żaden mężczyzna.
Roześmiała się lekko po czym przyjęła wyciągnięte ramię.
- Niech Ci będzie, w końcu czemu by nie. Jednak co do pokoju, widzisz to nie takie proste. Gdybym miała legitymację uczniowską to problemu faktycznie by nie było. Wiem...wiem, nie pytaj jak się tutaj dostałam moja tajemnica.
Roześmiała się zadziornie.
- Niestety mój wuj nie zdołał jej wyrobić dla mnie. Zginął jakiś czas temu. Po prostu poprosił mnie w testamencie jaki pozostawił, bym się tutaj zgłosiła. Byłabym nieco prędzej, ale niestety miałam małe....trudności.
Dodała, nie miała zamiaru wspomnieć mu o incydencie z wampirem przez którego jej sny stawały się chwilą koszmaru by zaraz potem zmieniać się w oazę spokoju i bezpieczeństwa.
- Przestań proszę jakoś mi tutaj słodzić. Teraz się zainteresowałeś, a za kilka dni nawet nie będziesz pamiętał jak mam na imię.
Parsknęła jednocześnie puszczając mu oczko by czasem nie odebrał tego jakoś nie tak. Po prostu była sobą i mówiła nim pomyślała.
- Co do dyrka, wiesz doskonale, że nie o taki opis mi chodzi. Nawet gdyby był nie wiadomo jakim ciachem, myślisz że bym się odważyła mu to wygarnąć. Daj spokój. Co do Ciebie...hm...wiesz muszę przyznać, że i owszem jesteś ciachem aż się patrzy. A skoro tak jest to i dziewczyn masz na pęczki. Co pięć minut inna.
Wyszczerzyła się w zadziornym uśmiechu a jej krwistoczerowne oczka zabłysły wesoło. Czy go drażniła, może i tak, jednak to odgadnie to co ma w planach dziewczę? Wszak gdyby wiedziała, z kim ma do czynienia zapewne by zapadła się pod ziemię, no ale niewiedza jest taka słodka prawda.
- Nie, nie zaufam, ale skorzystam z propozycji.
Dodała spoglądając na niego i powoli kierując się przed siebie tam, gdzie prowadził ją wampir.
Powrót do góry Go down
Anna Hale
Prefekt Akademii Cross AnnaHale
Prefekt Akademii Cross AnnaHale
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1339-anna-hale#25245 http://vampireknight.forumpl.net/t1400-anna-hale
Zarejestrował/a : 27/02/2014
Liczba postów : 431


PisanieTemat: Re: Kamienny Krąg   Pon Lut 15, 2016 4:04 pm

Wychodząc z pokoju czuła nie mały niepokój, patrząc na to, że ma w pokoju chłopaka, który ma problemy. Wiedziała, że jest potrzebna mu pomoc. Nie od jutra, nie od zaraz, tylko teraz. Anna chciała się tym od razu zająć, co równało się z tym, że musiała powiadomić Dyrektora o zdarzeniu. Może nie powie o szczegółach, ale na pewno będzie musiała powiedzieć o tym co się stało z chłopakiem, a raczej na co on cierpi.
W związku z tym zaczęła iść do Dyrektora. Nie zastała go u siebie, co ją nieco wkurzyło. Nie lubiła za kimś latać, a Dyrektor zamiast robić to co konieczne, to prowadzi sobie bezsensowną pogawędkę z uczennicą, która nawet nie wie z kim ma go czynienia. Coś Annie się wydaje, że obecny dyrektor niezbyt przykłada się do obowiązków dyrektora. No ale nie jej oceniać. Zobaczymy co wyjdzie niebawem.
Wracając do poszukiwać, kupiła sobie wodę i do niej wrzuciła tabletki krwi i powoli bez pośpiechu zaczęła ją pić. łażenie po szkole jej trochę zajęło, jednak miała za zadanie powiedzieć Hiei co się dzieje z jego podopiecznymi.
Nie mogąc znaleść do w budynku, zaczęła szukać po ogrodach. A nawet pomyślała w pierwszej chwili, że go mogli porwać. Z Crossem stało się tak samo. A jak to wiemy Historia lubi się powtarzać. Zajęła się teraz terenami poza murami szkoły i to był trafny wybór.
Pojawiając się na dziedzińcu, usłyszała czyjąś rozmowę. Wkurwiła się, bo pomyślała że to zaś jakieś dzieciaki, które robią sobie co im się żywnie podoba. A już miała dość wrażeń na dziś. Mimo wszystko wypadało to sprawdzić, taki jej obowiązek. Podchodząc ujrzała dwie sylwetki. pierwszą rozpoznała nawet po głosie. Ileana! Zmrużyła oczy.
Czy jej zawsze mało w dupie?
Podeszła bliżej i dostrzegła Dyrektora, dlatego uśmiechnęła się pod nosem, mając nadzieje, ze ten zajął się dziewczyną. Niestety nie miała tego na myśli co usłyszała ze skwerki rozmowy.  
-Witam Panie Hiei.- Przywitała się powagą w głosie z Dyrektorem i nawet lekko się skłoniła, jednak jej mina mówiła jedno. Była nie zadowolona. Jednak z czego to zostało jej słodką tajemnicą. Spojrzała na dziewczynę i zmrużyła oczy. Miała już dość tego pierdolonego dnia.
-Zanim zechcesz gdzieś zaprowadzić Dziewczynę, proponowałabym się zająć czymś o wiele ważniejszym. Czy może mam poczekać, aż spędzisz miło wieczór, spoglądając jak jeden z uczniów bawi się w samuraja. ścinając głowy innym uczniom? Mamy wiele do omówienia Panie Hiei.- Odparła oczywiście nie przyjemnym, karcącym tonem głosu do Dyrektora szkoły. Widać niezbyt interesowały ja stanowiska, jakie obaj zajmowali, jeśli chodziło o coś ważnego to jak widać Anna potrafiła nawet zbesztać osobę będącą nad nią. Niech sobie zapamięta, ze bezpieczeństwo uczniów jest jego brożkom, a nie prefektów. Również dobrze, mogło by braknąć Prefektów i pewnie Dyrektor robił by to samo.
Jako prefekt, wypruwa sobie żyły by pilnować uczniów, a co Dyrektor robi? gawędzi sobie z Niedoszłą uczennicą... Do roboty się kurwa weź, a nie flirtujesz z nieletnimi, ped***** Pedzio... Zycie kogoś, jest chyba ważniejsze od flirtowania z kobietą? Mylę się Panie Dyrektorze?

_________________
vivere nolit, qui mori non vult
Anka otrzymała fiolkę z substancją, która po wypiciu, tworzy wokół osoby - która wypiła zawartość - cieńką otoczkę, przez co postać staje się niewidzialna na dwa posty - ubrania także. Artefakt jest jednorazowy. Należy wypić całość, żeby działał.

I can see every tear you've cried
like an ocean in your eyes
All the pain and the scars have left you cold
I can see all the fears you face
through a storm that never goes away
Don't believe all the lies that you've been told

I'll be right here now
to hold you when the sky falls down
I will always
be the One who took your place
When the rain falls
I won't let go
I'll be right here

Powrót do góry Go down
Hiei

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1978-hiei-kazama#42564
Zarejestrował/a : 04/07/2015
Liczba postów : 52


PisanieTemat: Re: Kamienny Krąg   Pon Lut 15, 2016 4:52 pm

Słuchał jej z uwagą prowadząc w stronę wyjścia z ogrodu i aż zachichotał na komplement a tym bardziej na wzmiankę o przytłaczającej ilości kobiet.
- haahhaa.. jakaś tyt urocza.. do prawdy Ileano.. - powiedział z rozbawieniem w głosie. Trudno było się nie zaśmiać po jej wywodach. Przeczesał swoje blond włosy i poprawił po chwili krawat zawiązany pod szyją. Spojrzał na nią z ukosa i obdarował łagodnym uśmiechem.
- wierz mi lub nie ale nie mam panienek na pęczki a pamięć jest bardzo dobra do każdej istoty która zdoła mnie czymś zainteresować.. będziesz kończyć naukę w tej akademii kiedyś a wtedy również wypowiem bezbłędnie twoje imię.. możesz być tego pewna.. nawet jeśli nie będzie nam dane się więcej spotkać do tego dnia.. tyle ci mogę obiecać.. - powiedział rozbawiony. W sumie głupio by było gdyby Dyrektor nie pamiętał swoich uczniów.
- na marginesie tylko zaznaczę że ci nie słodzę.. stwierdzam fakty, widzę jednak że nie przywykłaś do bycia traktowaną z należytym szacunkiem.. szkoda.. mam nadzieje że w tej szkole to się zmieni.. pomimo bycia źle potraktowaną przez jednego z naszych uczniów.. - mówił ze spokojem nagle czując czyjąś obecność w pobliżu i to tają która szła w ich stronę. W oczy rzuciła mu się dziewczyna z którą jeszcze nie miał przyjemności się zaznajomić osobiście. Ale wiedział kim była, w dokumentach było zaznaczone że jest jednym z Prefectów w Akademii. Kiedy podeszła witając się bardzo formalnie i zdając mu relację w dość specyficzny sposób aż uniósł brew zaciekawiony.
- hmmm.. widzę że jako jedyna z nielicznych odrobiłaś pracę domową.. Anna Hale Artenraich jak dobrze wyczytałem z akt.. pani Prefekt Akademii Cross'a.. miło mi cię w końcu osobiście poznać.. - powiedział obdarowując ją bardzo miłym uśmiechem.
- poprzedni dyrektor pracował 24h na dobę i nie miał życia prywatnego jak mniemam.. cieszy mnie że tak dobrze wykonujesz swoje obowiązki co nie daje ci prawa do wnikania w moje życie.. niemniej jednak chętnie wysłucham co masz mi do przekazania.. - rozejrzał się uważnie dookoła i spojrzał w oczy Annie.
- delikwenta zapewne unieszkodliwiłaś..co by nie stwarzał zagrożenia dla uczniów.. prawda ? - spytał z uśmieszkiem na ustach. O tak wyszło na to że Hiei nie jest jakimś zwykłym uczniem. Po czym zerknął na Ileanę z uśmieszkiem zdradzającym rozbawienie.
- przykro mi z powodu straty Ileano.. a listu jeszcze nie otrzymałem.. zapewne dojdzie na dniach.. możesz teraz mi powiedzieć czy faktycznie jestem takim dupkiem za jakiego miał mnie twój kochany wuj.. - powiedział z rozbawieniem.
Powrót do góry Go down
Ileana

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2319-ileana-blau#48868
Zarejestrował/a : 18/12/2015
Liczba postów : 98


PisanieTemat: Re: Kamienny Krąg   Pon Lut 15, 2016 5:22 pm

Wszystko miało się już prawie ku końcowi, ale niestety nim opuścili okolice dostrzegła zbliżającą się osobę. Na jej "nieszczęście" była to sama Anna, którą miała okazję już poznać. No i raczej nie będą za sobą przepadały.
- Czas, wszystko pokaże czyż nie. W końcu on jest najlepszym nauczycielem.
Roześmiała się lekko nim doszła Anna do ich towarzystwa. To jak się odezwała i przywitała dało jej nieco..hm...kopa i chwili do zastanowienia. Miała dziwne wrażenie, że może jej się rozchodzić jedynie o tego chłopaka, którego poznała a przez którego miała z nią tyle problemów. Już chciała się odezwać, gdy nagle Hiei odezwał się ze spokojem i...zadowoleniem. Nie wiedziała co to miało w prawdzie oznaczać i jakoś nie bardzo chciała się dowiedzieć. Gdy w końcu do niej dotarło co powiedział na jej policzki wyszedł rumieniec jak cholera. Dosłownie, gdyby mogła spłonęła by właśnie. No i co teraz! Spierdzielić z Akademii czy może udać, że nic się nie stało...sama nie wiedziała. Czuła się cholernie głupio. Nie spodziewała się, że taki młody wampir może być dyrkiem! Toż on był niemal w jej wieku! Mimo to coś jej nie pasowało od początku w nim, a jednak zlekceważyła swoje "czerwone lampki".
- Mam być szczera to i owszem, nie powiedział mi Pan kim jest. Proszę zapomnieć o tym co mówiłam.
Wydusiła z siebie czerwona po uszy. Cholera jasna! A mogła iść do Yao a nie tutaj! Cholera jasna.
Powrót do góry Go down
Anna Hale
Prefekt Akademii Cross AnnaHale
Prefekt Akademii Cross AnnaHale
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1339-anna-hale#25245 http://vampireknight.forumpl.net/t1400-anna-hale
Zarejestrował/a : 27/02/2014
Liczba postów : 431


PisanieTemat: Re: Kamienny Krąg   Pon Lut 15, 2016 6:13 pm

Dyrektor miał racje. Anna nie miała prawa by integrować w jego życie prywatne, jednak mężczyzna chyba zapomniał o tym, jakie zasady panują tutejszej szkole. życie prywatne na terenie szkolnym, jest nie na miejscu. Dyrektor powinien zdać sobie z tego sprawę, że jeśli flirtuje to poza placówką, której jest bosem. Na jej terenach niestety większość rzeczy, jest widziane przez prefektów, a przed wszystkim jednego, Anne. Miała często dni, kiedy bez usprawiedliwienia, wybywała ze szkoły, jednak nie martwiła się o to, gdyż wszystko potrafiła nadrobić. Tak i tu, wolała powiadomić dyrektora o wszystkim, zaoszczędzając sobie spisywania raportu. Oczywiście powiecie, ze  Dyrektor nie ma na głowie tylko tego co robią prefekci, jednak tym razem Hiei, nie ma do czynienia z byle jakim przypadkiem. Odkąd jest w szkole, trochę dni minęło. Mógł zauważyć, że Ani razu nie natknął się na Anne, no może na korytarzu. Lecz po za tym miał miał złożone na biurku raporty z patrolów Anny. Były tylko te, które wymagały integracji dyrektora w małym stopniu. Resztę przewinienia uczniów, były pomijane. Tak jak nakazał jej poprzedni dyrektor Akademi Cross.
-Zgłaszam się w całej okazałości, choć widzę, że nie tylko ja zadanie domowe wykonałam. Jednak pozwolę sobie prosić Pana, by zwracał się do mnie nie pełnymi danymi. Anna Hale. Resztę, dla wielu nie potrzebne i trudne do wymówienia, niepotrzebne skreślić. Co do Pana prywatnego życia, to ma pan racje, gdyby nie fakt że chce je prowadzić Pan na terenie szkoły. Jest to nie dopuszczalne, no chyba że zechce pan zmienić regulamin Akademii- Do jej weryfikacji było potrzebne, tylko nazwisko, pierwsze. Nie było jeszcze jednej Anny o takim samym nazwisku. Więc po co mówić za dużo? A co do uśmiechu, to nie odwzajemniła go, bo jej twarz nawet nie drgnęła na ten gest. Widocznie albo była zła, albo taki miała charakter. Mógł on odpychać, jednak czy Annie zależało na tym, by się uśmiechać od ucha do ucha? Oczywiście, że nie. Wszelkie swoje odczucia kryła za maską powagi. Większość może to potwierdzić, a jeśli już się uśmiechała, to miała w tym cel. Przejdźmy jednak do ważniejszego sedna sprawy.
-Zaoszczędźmy sobie miłe słówka Panie Dyrektorze, Wolałabym przejść do sedna sprawy. Dobrze się składa, że obecna tutaj z nami. Ileana. Zamierza się tutaj uczuć. może Pan wie może nie, Musze być pewną. Do tego, radziła bym by miał ją Pan na oku. Nie wykluczane jest, że może mieć problem z alkoholem. Wszelkie środki zostały już ku tej sprawie podjęte, jednak proszę o małą pomoc. Ja mam tylko jedną parę oczu więc się nie rozdwoję. Lecz nie o nią tu najbardziej chodzi. Interesuje mnie chłopak...- odparła i wraz z zapadnięciem ostatniego słowa spojrzała krótko na dziewczynę. Nie mogła tego słuchać. Dane te były tylko dla konkretnych osób. Uczniowie do nich nie należą. Dlatego też już po chwili wróciła wzrokiem, na Dyrektora. Po jej charakterze wypowiedzi, wyraźnie się gdzieś spieszyła, albo po prostu lubiła coś mieć szybko za sobą.
Słysząc  słowa u unieruchamianiu uniosła brew.
-Sprawa jest dość delikatna, patrząc na okoliczności w jakich ją poznałam. Prosiłabym, aby nikt spoza osób trzecich, nie słyszał naszej rozmowy. Co do unieruchamiania, zagrożenie zostało opanowane, jednak nie wiem na ile. Na razie głównym problemem jest Ileana. Coś czuje, ze rozmowa nam się nieco przedłuży Panie Dyrektorze, patrząc że mam do Pana nie jedną Sprawę.- Rzekła spokojnie zerkając odważnie w oczy dyrektora i nie uciekała wzrokiem. Raz do czasu ino zerknęła na dziewczynę. Jej zachowanie było komiczne, jednak nie rozbawiła tym wampirzycy.
-Zawsze mogę poczekać aż będzie miał Pan wolny czas do rozmowy, lecz wszystko ma swoje konsekwencje.- Odparła przyjmując do wiadomości, że Dyrektor może chcieć odpocząć, jednak sprawa z chłopakiem który widzi wszędzie demony i próbuje je zabić kataną, chyba nie może czekać. Ale poczekajmy na decyzje Pana Dyrektora.


z/t za olanie przez dyrka

_________________
vivere nolit, qui mori non vult
Anka otrzymała fiolkę z substancją, która po wypiciu, tworzy wokół osoby - która wypiła zawartość - cieńką otoczkę, przez co postać staje się niewidzialna na dwa posty - ubrania także. Artefakt jest jednorazowy. Należy wypić całość, żeby działał.

I can see every tear you've cried
like an ocean in your eyes
All the pain and the scars have left you cold
I can see all the fears you face
through a storm that never goes away
Don't believe all the lies that you've been told

I'll be right here now
to hold you when the sky falls down
I will always
be the One who took your place
When the rain falls
I won't let go
I'll be right here

Powrót do góry Go down
 
Kamienny Krąg
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Kamienny krąg
» Kamienny las
» Kamienny domek Ary i Lucifero

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Academia Cross :: Tereny i Dziedziniec -
Skocz do: