IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Okolice miasta

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Riecon

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1936-riecon#41275 http://vampireknight.forumpl.net/t2134-riecon#44469
Zarejestrował/a : 17/07/2015
Liczba postów : 270


PisanieTemat: Re: Okolice miasta   Wto Lis 08, 2016 7:38 pm

NIe... Lepiej by nie stawała wtedy, nie wiadomo co by mógł jej zrobić Riecon, ale jedno jest pewne, to by nie było ani trochę przyjemne dla niej. Takie było już życie. Mimo wszystko Riecona ciężko było wytrącić z równowagi, wręcz było to nie możliwe. To jednak teraz nie było zbytnio ważne, patrząc na to, że Elaiza nie miała jeszcze pojęcia z kim ma do czynienia, zatem takie szczegóły potem.
Zaprowadził ja do garażu, jak i zadbał by wsiadła do pojazdu. Była nim zdumiona? Najprawdopodobniej, jednak miała racje. Samochód był drogi i jeden z najlepszych samochodów świata, a mimo to Riecon kupił go wydając pieniądze rozsądnie. Zarobił sobie na to, więc mógł sobie kupić. Oczywiście, to że miał pieniądze, nie oznaczało że szastał nimi jak popadnie. Nie.
Po zajęciu miejsc skierowali się do miasta. Kobieta miała okazje zobaczyć, jak daleko została wywieziona przez Riecona. Tak daleko, była niemalże bezbronna. Była nią prawie cały czas, a mimo to mogła czuć się bezpiecznie, zwłąszcza przy Rieconie. Wyglądał nieco na zamyślonego, lecz był obecny, bo co chwile zerkał na kobietę. Nie rozmawiał jednak, bo lubił cisze podczas jazdy, a poza tym musiałby czytać jej odpowiedzi, a prowadził, co niezbyt grało ze sobą. Zmieniał sprawnie biegi, pozwalając sobie na szybką prędkość, grubo ponad normą. Mogła czuć co do tej prędkości niepokój, lecz szlachetny bezproblemowo pokonywał dystans. Złapał ze spokojem kierownice obijając o nią lekko palcami, co mogło oznaczać, że jazda nie była mu obca. Dopiero zbliżając się do miasta, zwolnił.
-To tu?
Zapytał mimo wszystko, kiedy podjechali pod podany hotel, przystając na specjalnych miejscach do tego przeznaczonych. Zaciągnął ręczny, po czym zgasił samochód. Spojrzał na nią sięgnął do swojej marynarki, po czym wyjął małą karteczkę. Wizytówkę. Wystawił ja w kierunku kobiety jednocześnie mówiąc.
- Dam Ci ją, jeśli zjemy dzisiaj wspólną kolacje.
Rzekł do kobiety ciepłym głosem chcąc ją ewidentnie poznać. Nie można było tego nazwać randką, ale rozwojem ich znajomości. Mimo wszystko ze spokojem czekał na reakcje kobiety.

_________________

Album Riecona z Cocoro:

Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Okolice miasta   Wto Lis 08, 2016 7:56 pm

Była nie tylko zdumiona, ale i zaskoczona gdy ujrzała jego samochód. Właściwie nie była zbyt obeznana, który samochód był najlepszy, a jednak ten robił wrażenie. Było widać, że jest drogi na dodatek mogła tylko się domyślać, że kupił nowość. Jednak wiadomo z pieniędzmi trzeba rozsądnie. Nawet jeśli miał piękne auto nie oznaczała to, że szastał pieniędzmi na prawo i lewo. Jednak nie tylko wygląd zewnętrzny robił wrażenie, ale sam środek auta. Gdy wsiadła rozejrzała się dokładnie. Czysty i zadbany. Dbał o niego.
Właściwie Elaiza i tak wiedziała, że podczas jazdy bez sensu by było gdyby pisała w notesie pokazując mu co tam nabazgrała. Prowadził, a w powinien być skupiony na drodze. Nie na rozmowie w tej chwili zwłaszcza pisemnej. Po za tym sama lubiła gdy było cicho i spokojnie. Mogła podziwiać widoki za szybą. Wywiózł ją dość daleko bo niewiele poznawała miejsc. Co do jego szybkości to oczywiście, że to odczuła bo nieco wbiła się w siedzenie. Możliwe, że jechał za szybko, ale nie oznaczało to, że nie znał się na jeździe. Obserwowała go nawet kątem oka. Był spokojny i opanowany. On dobrze wiedział co robi. Mogła odczuć ulgę?
Jeszcze wczoraj wyszła na spacer, potem spotkała Riecona zastępce burmistrza. Została u niego na noc, a dzisiaj już wraca do siebie. Miło spędziła ten czas. Ale w końcu dojechali na miejsce. Kiwnęła mu oczywiście głową na potwierdzenie, że dojechali do właściwego adresu.
Spojrzała na niego i zauważyła, że po coś sięga. Patrzyła spokojnie na to co robi kładąc swoje dłonie na swojej torbie. Wystawił w jej kierunku wizytówkę więc wystawiła dłoń, aby ją wziąć gdy usłyszała jego słowa. Spojrzała na niego zaskoczona. Dobrze słyszała? Chciał zjeść z nią kolację? Poczuła się zakłopotana jednak nie widziała żadnych zastrzeżeń co do tego. Elaiza uśmiechnęła się delikatnie i pokiwała głową znacząco. Zgodziła się.
Powrót do góry Go down
Riecon

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1936-riecon#41275 http://vampireknight.forumpl.net/t2134-riecon#44469
Zarejestrował/a : 17/07/2015
Liczba postów : 270


PisanieTemat: Re: Okolice miasta   Czw Lis 10, 2016 5:55 pm

Samochód robił wrażenie, piękny czarny... Nie jedna blachara zrobiła by się mokra na widok takiego samochodu. Był zadbany, może nawet bardziej niż Riecon? Nie bez powodu mówi się, że mężczyźni potrafią dbać bardziej niż o siebie. W większości przypadkach bardziej dbali o samochód. Bądź co bądź szlachetny był zadbany równie dobrze co pojazd.
Kobieta słusznie zauważyła iż mężczyzna był spokojny i opanowany podczas prowadzenia samochodu. Radził sobie z zakrętami, nie wykonując żadnej niezadowolonej miny. Zatem czysty on... Kiedy jednak jechał zadbał o to by kobieta mu nie zmarzła, jednak zamiast włączyć ogrzewanie z nawietrzników, to włączył ogrzewanie foteli, za pomocą przesunięcia kilka razy łożyska, tuż przy radiu. Widniało początkowo 0, ale po chwili szlachetny ustawił na 3, choć mógł dać więcej bo aż 5.
Zajechali na parking i zatrzymali się. Sięgnął po małą wizytówkę, jednocześnie sięgając po przedmiot szantażu. Zaproponował kobiecie kolacje, uśmiechając się do niej łagodnie. Przyjęła zaproszenie, a szlachetny spokojnie czekał aż ta jakby w nagrodę mogła odebrać kawałek kartonika.
-przyjadę o 19, pasuje ci ta godzina?
Zapytał ze spokojem, kiedy spojrzał na złoty zegarek, który miał na nadgarstku po czym zaś na kobietę.
-Czas mnie teraz jednak goni Elaizo, muszę pozałatwiać kilka spraw.
Nie chciał być niemiły, no ale obowiązki wzywały, a nie mógł ich zignorować, więc ze spokojem pożegna się z kobietą, po czym zechce ruszyć ku obowiązkom.

_________________

Album Riecona z Cocoro:

Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Okolice miasta   Czw Lis 10, 2016 6:22 pm

Najwidoczniej Elaiza nie zaliczała się do tych kobiet, którym robiło się mokro na takie widoki. Faktycznie samochód sprawił u niej miłe zaskoczenie, ale nie na tyle, aby skakać z radości. Wolała podziwiać go cicho i spokojnie. Dodatkowo był zastępcą burmistrza, bogaty z niesamowitą reputacją.
Grzane siedzenia były strasznie przyjemne i tak cieplutko. Ten samochód miał chyba wszystko. Zaparkowali no i wtedy właśnie dostała od niego propozycję. Była nieco zdziwiona tym, że chciał z nią iść na kolację. Ale zgodziła się i odebrała jego wizytówkę. Oczywiście kiwnęła głową, że zgadza się na godzinę na którą ma przyjechać po nią. Pożegnała się z nim i wysiadła kierując się do środka hotelu.

Weszła do swojego pokoju hotelowego ściągając swoje buty i skarpetki. Właściwie to trochę jak sen, nadal była zdziwiona tym co się wydarzyło. Właściwie nigdy nie chodziła na żadne kolację. Czuła się dziwnie. Spojrzała na zegarek i miała jeszcze sporo czasu. Musiała się przygotować, chciała być odpowiednio ubrana do wyjścia. On jak zwykle będzie idealnie ubrany.
Elaiza rozebrała się i poszła wziąć prysznic. Dokładnie obmyła swoje ciało i umyła włosy. Gdy skończyła zaczęła grzebać w szafie szukając odpowiedniej sukienki. Właściwie rzadko ubierała się w takie typu stroje. Uważała, że nie wygląda w tym zbyt kobieco, ale chciała ładnie wyglądać chociaż. Prosta czarna sukienka, obcisła z nieco uwidocznionym dekoltem i czarne szpilki. Elaiza oczywiście jeszcze nieco przespała się. Gdy wstała miała godzinę już tylko do 19. Najpierw poszła do łazienki i zrobiła włosy ładnie je układając. Potem trochę nałożyła makijażu na twarz. Trochę perfum i będzie dobrze. Na końcu ubrała swoją sukienkę, potem rajstopy i na końcu obcasy. Była gotowa właściwie. Spojrzała na zegarek. Zaraz 19. Dziewczyna zarzuciła na siebie jakiś cienki płaszcz i zapięła go. Wzięła jeszcze torebkę, a w niej notes i coś do pisania. Schodząc na dół i idąc do drzwi wejściowych od Hotelu czuła się nie swojo gdy inni patrzyli na nią. Nie lubiła być w centrum uwagi.
Wyszła na zewnątrz przed budynek i czekała. Chyba była przed czasem, ale cóż.
Z tym wszystkim zeszło się.
Powrót do góry Go down
Riecon

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1936-riecon#41275 http://vampireknight.forumpl.net/t2134-riecon#44469
Zarejestrował/a : 17/07/2015
Liczba postów : 270


PisanieTemat: Re: Okolice miasta   Czw Lis 10, 2016 8:42 pm

Elaiza miała czas. mogła spokojnie się zająć sobą i swoim życiem. Riecon zajął się sobą po odjeździe. Wydawało się, jakby wszystko wróciło do normy. Kobieta miała czas i spokój. Jak go wykorzystała, to była jej słodka tajemnica, może Riecon będzie miał okazje się dowiedzieć, no ale to potem, póki co trza było zająć się obowiązkami. Tak też zrobił.

Pojawił się na miejscu przed czasem, po czym opuścił samochód. Obrany oczywiście w elegancki strój, nieco różniący się od tego co miał na sobie rano. No w końcu szedł na kolacje, a wiecznie nie będzie chodził w tych samych ubraniach... strój. Rękawy jednak były zasunięte do rękawów, jak i miał do tego czarne spodnie, no i półbuty. Płaszcz był rozpięty, okazując jego białą koszule z czarnym krawatem, a także czarną kamizelkę. Poprawił na sobie narzutę, po czym zamknął samochód idąc jednocześnie w stronę hotelu. Kobieta pojawiła się w chwili, kiedy Riecon był przy recepcji, ewidentnie czegoś tam potrzebując. Poczuł jednak zapach, uśmiechnął się pod nosem i spojrzał na mężczyznę co stał za ladą.
-Już nie trzeba.
Odparł cicho po czym spojrzał na kobietę, oczywiście będąc oczarowany jej wyglądem co oznajmił przez lekki uśmiech do kobiety, przechylając lekko głowę na jej widok. Ruszył po chwili w jej kierunku.
-Witaj Elaizo, wyglądasz... Bardzo ładnie, jednak czy nie będzie ci zimno?
Zapytał i ponownie postąpił jak tamtym razem, a mianowicie zsunął swój płaszcz i nakrył ramiona kobiety, tym samym lekko przygarniając ją do siebie. Oczywiście, że martwił się o jej zdrowie. No w końcu było zimno na dworze wieczorami...
-gotowa?

_________________

Album Riecona z Cocoro:

Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Okolice miasta   Czw Lis 10, 2016 8:59 pm

Właściwie tak szczerze mówiąc nieco przespała się, a potem zaczęła szykować. Musiała się trochę natrudzić bo w końcu miała iść z Rieconem na kolację. Chciała po prostu dobrze wyglądać. Jej przygotowania nieco zeszły się. Czas spędziła niezbyt ciekawie, ale to już jej słodka tajemnica.

Czy się denerwowała? Właściwie tak trochę odczuwała stres związany z wyjściem. Nie była zapraszana zbytnio nigdzie, a zwłaszcza przez facetów. Głównie przez to, że była niemową dla innych było to ciężkie do zrozumienia. Wzięła ze sobą notes i coś do pisania chociaż mogła tyle. Odetchnęła głęboko idąc i starała się być pozytywnie nastawiona do takiej sytuacji. Jednak była pewna tego, że miło spędzi z nim czas tak jak ostatnio.
Już właśnie zdążyła pojawić się przy recepcji kierując się do wyjścia, ale nie spodziewała się, że mężczyzna był przed czasem. Słysząc jego głos momentalnie zatrzymała się i spojrzała na niego zdziwiona. Spóźniła się? Spojrzała na zegarek, ale pokazywał na to iż zdążyła. Zaskoczył ją. Na jego słowa poczuła się zakłopotana, ale odwzajemniła to lekkim uśmiechem, który pojawił się na jej twarzy. Przyjrzała się Rieconowi uważnie i on chyba we wszystkim wyglądał dobrze. Strój, który miał na sobie idealnie na nim leżał i dopasowywał się. Naprawdę była pod wrażeniem. Miał dobry gust i ciemne kolory jak zawsze pasowały do niego.
Na jego pytanie uśmiechnęła się, że wszystko dobrze. No ale zobaczyła jak zsuwa płaszcz i okrywa ją. Tak jak wtedy w parku, ale tym razem znalazła się bliżej niego. To było dość miłe uczucie i gest. To miłe, że martwił się o jej zdrowie. Sukienka odsłaniała jej ciało, pod okryciem czuła się lepiej. Kiwnęła głową na potwierdzenie, że gotowa do wyjścia.
Powrót do góry Go down
Riecon

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1936-riecon#41275 http://vampireknight.forumpl.net/t2134-riecon#44469
Zarejestrował/a : 17/07/2015
Liczba postów : 270


PisanieTemat: Re: Okolice miasta   Pią Lis 11, 2016 1:17 pm

Pojawił sie przed czasem i spokojnie na nią poczekał. Niezależnie od tego czy miał czas czy nie, ale chciał spędzić miło ten wieczór z kobietą, nawet jeśli potem będzie musiał nadrabiać. Taki wieczór należał mu się, zwłaszcza że mało kiedy pozwalał sobie na jakieś przyjemności. Kobieta wydawała mu się idealną towarzyszką do kolacji.. Była miła i przyjemnie z nią się spędzało czas, nawet jeśli to on tylko mówił. Była nie mową jednak potrafił to zaakceptować. Ludzie mieli różne historie. Jednemu się wiedzie, a jednym nie. Mimo przeszkód, mało kto potrafi żyć z nimi, jakby się nic nie dało. To trza podziwiać, jak nic.
Riecon był spokojny i opanowany, taki jak zwykle. Nie wiadomo co czuł wewnętrznie, ale wyraz jego twarzy nie powinien budzić innych myśli. Ujrzał niedługo po jego przybyciu kobietę, po którą tu się zjawił. Była piękna. Ludzkie piękno zawsze go uwodziło. Mimo iż się starzało, to właśnie ich krótkotrwałość powodowała u szlachetnego iż doceniał ich piękno, ich życie.
Przywitał się z kobietą, podziwiając jej wygląd, który cieszył jego oko. Już nie chodzi tu o sam dekolt, ale całokształt. Mimo wszystko i tak musiał się czepić. Chciał jej dobra, a nie jej choroby, dlatego okrył ją swoim płaszczem, który pachniał podobnymi perfumami co wczorajsza marynarka. Otulał kobietę, która początkowo poczuje chłód od niej, bo jednak Riecon jej nie potrafił ogrzać swoim ciałem. Jednak już po chwili zacznie grzać ciało kobiety.
Skierują się do samochodu powoli, a Riecon obejdzie samochód i otworzy drzwi od strony pasażera zapraszając kobietę do pojazdu. Sam po chwili wsiądzie do samochodu po czym ruszy. Ponownie włączy ogrzewanie foteli, a samo ciepło i jemu sprawiało przyjemność.
Dojadą jednak i do nieco oddalonego miejsca od centrum miasta, gdzie kobieta mogła zobaczyć iż niedaleko ich jest wielkie zniesienie, porośnięte mchem, krzaczkami ozdobnymi. Oświetlone i takie tak inne upiększające dodatki. Zaparkował samochód po czym bez słowa wyszedł, by otworzyć kobiecie drzwi.
-Proszę.
Mruknął do niej ze spokojem i czekał aż opuści samochód. Użyczy jej nawet ramienia, po czym zamknie samochód pilotem i skieruje się do wzgórza, jednak tak by je obejść. Wtedy im oczom ukarze się restauracja. Miał swój urok i była piękna, i na pewno droga, mimo to szlachetny uśmiechnie się do kobiety. Skieruje się do lady, po czym wypyta o zarezerwowany stolik.
-Zapraszam za mną, tutaj jest Pański stolik.
Poprowadzi ich kobieta do określonego stolika, a Riecon skinie głową do niej w podzięce, po czym odsunie krzesło od stołu, zapraszając Elaize do niego.

_________________

Album Riecona z Cocoro:

Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Okolice miasta   Pią Lis 11, 2016 1:36 pm

Była pewna, że tego wieczora będzie bawiła się równie przyjemnie w dobrym towarzystwie. Jego towarzystwie. W jakiś sposób wzbudził u niej sympatię i był miły. Jego tajemniczość i ten mrok dodawały mu uroku.
Dziewczyna od razu zauważyła, że mężczyzna był nie tylko elegancki, ale miał świetny gust. Każde ubranie leżało by na nim tak dobrze, jak te które miał na sobie. Idealnie dopasowane...był przystojnym facetem.
Z początku gdy ją okrył odczuła jednak lekki chłód, lecz po chwili było jej już nieco cieplej. Nie zamierzała się rozchorować oczywiście. W końcu byli gotowi do drogi i ruszyła razem z nim do jego samochodu. Gdy znaleźli się już przy aucie Riecon otworzył jej drzwi na co ona uśmiechnęła się do niego delikatnie i wsiadła na miejsce pasażera. Doceniała takie gesty. Właściwie to trochę dziwne odczucie... nigdy wcześniej nikt nie był aż tak miły dla niej. Jednak postanowiła takie myśli odłożyć na bok. Odczuła znów przyjemne uczucie ciepła, grzane fotele no tak. Zamknęła delikatnie oczy. Przyjemnie.
W czasie drogi oddalali się nieznacznie od miasta, nie wiedziała dokąd jada tak naprawdę. Gdy wreszcie ujrzała porośnięte wzniesienie. Najbardziej zwróciło jej uwagę oświetlenie. Obserwowała uważnie wszystko. Zaparkowali.
Wysiadła z samochodu rozglądając się nieco. Spojrzała na niego, potem na ramię. Pewnie zauważyła lekkie zakłopotanie i niepewność, ale dotknęła dłonią jego ramienia przysuwając się bliżej niego. Zaczęli iść, aż w końcu ujrzała przecudowną i przepiękną restaurację. Na jej twarzy pojawił się szok, patrzyła jak zahipnotyzowana i delikatnie ścisnęła ramię mężczyzny. Nigdy nie byłą w tak pięknym miejscu. Usta nieco rozchyliła i gdyby mogła powiedziała by tu jest niesamowicie. Skierowała się razem z nim do lady, ale była skupiona na otoczeniu. Była zachwycona tym miejscem. Ocknęła się nieco i kiwnęła do niego głową dziękując po czym zasiadła na krześle.
Powrót do góry Go down
Riecon

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1936-riecon#41275 http://vampireknight.forumpl.net/t2134-riecon#44469
Zarejestrował/a : 17/07/2015
Liczba postów : 270


PisanieTemat: Re: Okolice miasta   Sob Lis 12, 2016 8:02 pm

Elaiza nie miała pojęcia, gdzie wampir ją zawozi. Taki był plan Riecona, który chciał zaskoczyć kobietę, co mu oczywiście się udało. Kobieta była zachwycona, nim jeszcze dotarli na miejsce. To go cieszyło, jednak na jego twarzy nie było widać nic poza łagodnym uśmiechem. Dotarli na miejsce. Zaparkowali, po czym opuścili pojazd, kierując się do miejsca gdzie zjedzą kolacja. Użyczył jej ramienia, a sam ułożył swoją dłoń, na jej, która spoczywała na wewnętrznej części łokcia. Była zimna jego dłoń, no ale nie mógł na to nic poradzić.
Dotarli na miejsce a towarzyszka Riecona była wręcz oszołomiona tym miejscem. Uchylona buzia, te iskierki w oczach... To w sumie chciał ujrzeć szlachetny, przez c się uśmiechnął do kobiety. Szybko załatwił sprawę z recepcją, po czym skierował się do stolika. Odsunął jej krzesło i kiedy ta zasiadała podsunął ją nieco do stolika, dla jej wygody. Sam zasiadł po chwili przy stoliku, na przeciwko kobiety i spojrzał na kelnera, na razie odsyłając go wzrokiem. Mieli czas. Spojrzał na kobietę po chwili i uśmiechnął się do niej. Oczywiście jego kolor oczu był bez zmian.
-Mam nadzieje, że miejsce ci sie podoba.
Miejsce urokliwe, bez wątpienia romantyczne. Nad nimi było pięknie rozgwieździone niebo, jak i w tle grała spokojna melodia. Sięgnął po chwili po wino, które było na stoliku, po czym naleje je ze spokojem do lampek. Było czerwone wytrawne.
-Elaizo, jeśli to nie problem, to proszę, opowiedz mi coś o sobie.
Zdawał sobie sprawę, ze ta może się męczyć pisaniem itp, ale jednak chciał coś o niej wiedzieć. Powoli odłożył szklaną butelkę wina, do wiadereczka, wracając spojrzeniem na damę.

_________________

Album Riecona z Cocoro:

Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Okolice miasta   Sob Lis 12, 2016 8:27 pm

Riecon totalnie zaskoczył ją tym gdzie ją zabrał. Nigdy nie widziała piękniejszego miejsca od tego...tu było cudownie. Jeśli chciał ją zaskoczyć zrobił to doskonale gdyż panienka Elaiza była oczarowana tym miejscem. Brawo Riecon. Niespodzianki bywają naprawdę przyjemne po za tym ta niespodzianka była naprawdę fascynująca. Spoglądała na niego kątem oka. Złapał oczywiście za jego ramię i odczuła te zimną dłoń. Ale to zimno z jego dłoni było dość przyjemne. Takie inne i w dotyku jego dłoń była przyjemna.
W jej oczach tańczyły iskierki gdy oglądała wszystko dookoła. Riecon doskonale osiągał swoje cele, aby ją zaskoczyć. Właściwie gdyby nawet umiała mówić nie wiedziała by co powiedzieć. Ten mężczyzna zaskakiwał ją coraz bardziej. Zauważył też coś bardzo istotnego. Gdy Riecon uśmiechał się wyglądał zupełnie inaczej...uśmiech pasował do niego. Sprawiał, że nie jedna kobieta była by oczarowana.
W końcu zasiedli do stolika i spojrzała na swojego towarzysza uważnie. Słysząc jego wypowiedz uśmiechnęła się nieco uroczo w jego stronę. Pokiwała głową na znak, że zgadza się z nim. Po za tym na pewno zauważył w niej to oszołomienie. Co do miejsca to rzeczywiście romantyczne miejsce, ale byli na zwykłej kolacji. Nie umawiali się na randkę, przynajmniej ona tak myślała. Melodia była przepiękna, Elaiza wsłuchiwała się uważnie.
Nalała wina do kieliszka, patrzyła uważnie. Czuła się dobrze w jego towarzystwie, a gdy skończył nalewać spojrzała na niego. Chciał coś o niej wiedzieć? Właściwie przez chwilkę jej wzrok zrobił się nieco obojętny, ale po chwili sięgnęła po notes i długopis po czym zaczęła pisać.
Spoiler:
 
Podała mu notes i nie wiedziała co by mogła jeszcze opisać więc sięgnęła po lampkę wina i upiła nieco łyka.
Powrót do góry Go down
Riecon

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1936-riecon#41275 http://vampireknight.forumpl.net/t2134-riecon#44469
Zarejestrował/a : 17/07/2015
Liczba postów : 270


PisanieTemat: Re: Okolice miasta   Nie Lis 13, 2016 9:52 pm

Zaskoczył kobietę? I bardzo dobrze, bowiem o to mu chodziło. Chciał ją zaskoczyć. Choć nieco przykre że aby to zrobić musiał nieco więcej zapłacić, no ale liczy się efekt końcowy i można było śmiało stwierdzić iż było warto. Taka restauracja na pewno nie jest dla każdego, lecz mimo to Riecon zabrał kobietę właśnie w takie miejsce, wiedząc doskonale o tym, że będą tutaj bezpieczni, jak i będzie tu odpowiedni spokój do rozmów itp.
Pasował mu uśmiech, jednak bardzo często był on teatralny. Mało kiedy coś cieszyło Riecona by móc się uśmiechnąć tak szczerze do kogoś. Elaiza jednak doświadczyła tego uśmiechu kilka razy. Nie można jednak wiele wymagać od osoby, która jest zamknięta jeśli chodzi o uczucia emocje.
Wiedział iż miejsce jakie wybrał podobało się kobiecie, ale chciał ujrzeć jej odpowiedz. ujrzał ją i był zadowolony. Po chwili ponownie zadał jej pytanie i uśmiechnął się, ze spokojem czekając aż ta skończy pisać. Mimo wszystko, tak, chciał coś wiedzieć o niej. Nic dziwnego, chciał wiedzieć coś o kobiecie z którą postanowił się umówić na kolacje, nie można tego nazwać randką jednak. Sam sięgnął po kieliszek wina i przystawił go sobie do ust, lekko przechylając, by móc posmakować smaku wina, które dzięki szerokiemu łuku lampki, zostało rozprowadzone na cały język, pozwalając poczuć prawdziwy smak wina. Idealny.
Kobieta skończyła pisać, a Riecon spojrzał na notesik i zaczął spokojnie czytać, zerkając co jakiś czas. Kelner tym samym, podszedł po chwili wręczają Elaizie menu, a widząc iż Riecon czyta, położył je koło niego, na stoliku, po czym odszedł na troszeczkę od stołu, czekając na zamówienie.
-To widać po twoim temperamencie. Spokojna i pomocna, przypuszczam że spokoju nauczyłaś się przy balecie. To taniec spokoju i harmonii. Wszystkie przeżycia kształtują jednak człowieka, jednych pozytywnie, a innych negatywnie
Wyraził swoją oponie, która mogła dać Elaizie do myślenia jeśli chodzi o szczegóły względem Riecona. Ta przeżyła swoje, lecz nie była sama. Szlachetny miał o wiele szerszy wachlarz przykrości i doświadczeń, które takiego go stworzyły. Byli jednak podobni. Riecon sam często zamykał się w swoim gabinecie, by móc być sam, tylko on i pustka, tym samym cisza która otaczała go w pomieszczeniu. Nawet będąc na poważnym stanowisku potrafił znaleźć chwile wyciszenia dla siebie.
-Na co masz ochotę?
Zapytał kobiety widząc iż koło nich stoi kelner i czeka. Nie lubił rozmawiać przy osobach, które są niepowołane do tego. Szanował robotę kelnera, jednak cenił sobie prywatność.

_________________

Album Riecona z Cocoro:

Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Okolice miasta   Pon Lis 14, 2016 7:49 am

Dziewczynie nie za,eżało na tym, aby trafić do bardzo drogiej restauracji. Ta w kórej byli była droga, dlatego Elaiza czuła się też niezręcznie. Zastanawiała się nawet ile trzeba było zapłacić tutaj za wejście. Oczywiście była zadowolona, że tutaj jest. Jednak wystarczyła by nawet zwykła restauracja no, ale wtedy nie było by aż takiego zaskoczenia zapewne. Piękne oświetlenie, cudowna muzyka. Trafił idealnie bo w takim miejscu każda rozmowa przebiegała spokojnie.
Nigdy nie wymagała od nikogo zbyt wiele, nawet jeśli chodziło o uśmiech. Odbierała ten gest szczerze, nie teatralnie. Nie rozgryzie go niestety dlatego musiała zdać się na własne domysły. Jednak bała się najbardziej tego, że nadejdzie moment, w którym wszystko zniknie. Dziwne nie?
Przyszli tutaj w końcu porozmawiać i poznać się nieco bliżej, zwykłe spotkanie było by dobrym określeniem. Badźmy szczerzy taka dziewczyna jak Elaiza nie chodziła na randki. Wybierała bardziej nieco samktniejsze życie, a po za tym mężczyzn w jej życiu nie było. Był jeden, ale wolała zapomnieć. Wzięła w dłoń kieliszek z winem i przyglądała mu się uważnie. Rzadko piła, okazyjnie. Wino było dobre i smakowało jej, ale musiała uważać żeby nie wypić za dużo więc brała małe łyki. Odebrała swoją menu. Spojrzała na niego i wysłuchała. Wzięła notes i napisała.
Spoiler:
 
Ona coś o sobie powiedziała więc teraz on musiał się jej zrewanżować. Oczywiście jeśli miał ochotę. To dziwne, ale miała wrażenie, że poniekąd rozumieli się. Może byli podobni w poruszonej kwestii. Spojrzała na sowje menu. Dodała w notatniku.
Spoiler:
 
Zamkneła kartę. Pewnie inna kobieta z wyższych sfer wiedziała by co to za dania i które wybrać, ale nie Elaiza. Zwykłe proste danie by wystarczyło na dodatek ceny w karcie...naprawdę tyle kosztuje? Widząc ceny z wcześniej Elaiza przeczesała dłonią włosy. Będzie musiała pomyśleć nad dobrymi podziękowaniami. Chciała by się odwdzięczyć mu.
Powrót do góry Go down
Riecon

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1936-riecon#41275 http://vampireknight.forumpl.net/t2134-riecon#44469
Zarejestrował/a : 17/07/2015
Liczba postów : 270


PisanieTemat: Re: Okolice miasta   Czw Lis 17, 2016 2:39 pm

Może i nie zależało, ale Riecon możliwe że albo był taki laluś, że musiał mieć wszystko pięknie ładnie, albo chciał sprawić zachwyt u Elaizy. Najprawdopodobniej to drugie, bowiem z rozsądkiem wydawał pieniądze, ale okazyjnie potrafił wydać więcej. Był pewny, że się opłacało, zwłaszcza widząc tą przyjemność, zaskoczenie, zadowolenie, radość, na buzi kobiety z którą postanowił spędzić dzisiejszy wieczór. Piękne miejsce, urokliwe zapewne często zamawiane miejsca są przez, jakieś zakochane pary, bądź coś podobnego. Było tu jednak wyjątkowo przyjemnie, przytulnie, bez wątpienia miejsce ciche, mimo obecności innych, grającej muzyki w tle, dało się spokojnie porozmawiać...
-Taka tajemnica jest w balecie... Aby go opanować, trza być wyjątkowo spokojnym, jak i rozluźnionym... Mówię to ja, który nie znam się na balecie, a jednak wiem jakie są w nim tajemnice...
Odparł do kobiety z uśmiechem, który czasem się lekko powiększał, kiedy spoglądał w oczy kobiety. Chciała coś wiedzieć o nim, nie zaskoczyło go to wcale, a nawet stwierdził, że jeśli on chce coś o niej wiedzieć, to ona o nim również. Naturalna wymiana informacji w przyjemny to tego sposób.
-Ja mam dość długie już życie, długie i chaotyczne. Aby ci opowiedzieć choćby trochę, zagadałbym Cię na śmierć. Aczkolwiek jestem tutaj od niedawna, jestem tutaj razem z rodziną, którą może jeśli będzie okazja, to i poznasz. No i cóż. Żyje powoli, jako prezes firmy w administracji, która rozprzestrzenia się pomiędzy krajami. Dotarła aż tutaj.
Zdradził nieco o sobie, ba a nawet podał swoje położenie w filmie której pracował. Oczywiście to nie wszystkie działalności, jednak jak na człowieka to Riecon zaszedł już bardzo daleko.  Skupili się p chwili jednak na menu, które przyniósł kelner. Oboje zaczęli się z nim zapoznawać, a Riecon zerknął na notes.
-Zatem niech będzie, Pierś z kurczaka z ananasem i zapiekana z serem. Dla mnie i dla mojej towarzyszki i myślę, że to wszystko. Wino póki co mamy.
Złożył zamówienie kelnerowi, który po chwili zapisze coś i zabierze menu, by skierować się do kuchni. Zaś Riecon spojrzał na Elaize.
-Myślę, ze Ci będzie smakowało.
Odparł do kobiety nie wiedząc czy akurat trafi w gust, czy nie jest na coś uczulona i takie tam.
-Co mi jeszcze ciekawego Elaizo powiesz?
Zapytał jakby szukając tematu do rozmowy, bądź może zapytał, bo kobieta miała coś do powiedzenia, Chętnie posłucha.

_________________

Album Riecona z Cocoro:

Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Okolice miasta   Czw Lis 17, 2016 4:41 pm

Nie wyglądał jak dla niej na lalusia. Bardziej jak na zadbanego, porządnego mężczyznę, który wygląda na rozsądnego. Pieniądze potrafią zgubić, ale Rie na pewno umiał nimi dobrze dysponować. Sprawił jej wielką przyjemność swoją obecnością jak również to miejsce było niespodzianką. Elaiza zwróciła na każdy najmniejszy szczegół uwagę gdyż chciała dobrze zapamiętać to miejsce.
Elaiza właśnie taka była. Spokojna i opanowana. Rzadko wpadała w złość chyba, że rzeczywiście wydarzyło się coś co u niej spowodowało by takie negatywne emocję. Bywała czasem obojętna, jej wzrok był czasem przeszywający. Lubiła obserwację. Dodatkowo balet pasował do niej wręcz idealnie uwielbiała wyrażać to co czuje poprzez taniec. Tyle emocji można w niego wlać. Elaiza uśmiechnęła się i zaczęła pisać coś w swoim notatniku. Gdy skończyła pokazała mu.
Spoiler:
 
Oczywiście nie miała na celu go obrazić po prostu Riecon był urodziwy, wysoki i mógłby spróbować w tym kierunku. Nieco nawet zabawna wizja. Gdy tak spoglądał w jej oczy ona odwdzięczała się tym samym. Gdy mówiła lubiła patrzeć w czyjeś oczy. Gdy opowiadał o sobie nie dowiedziała się zbyt wiele, ale jak na początek było dobrze. Nie zamierzała się niczego dociekać, ponieważ jeśli zechciałby powiedzieć coś więcej to na pewno będzie miał do tego wiele okazji. Ale coś dopisała.
Spoiler:
 
Uśmiechnęła się delikatnie i wzięła w dłoń kielich z winem upijając nieco łyka. Riecon już zaczął składać zamówienie. Lubiła ananasy, a z kurczakiem na pewno było to ciekawe połączenie. Bardzo chciała spróbować tego dania. Zaczesała kilka kosmyków włosów za ucho. Gdy zapytał ją co mogła by mu jeszcze powiedzieć napisała na czystej kartce.
Spoiler:
 
Wskazała palcem na swoje uśmiechnięte usta dodatkowo.
Powrót do góry Go down
Riecon

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1936-riecon#41275 http://vampireknight.forumpl.net/t2134-riecon#44469
Zarejestrował/a : 17/07/2015
Liczba postów : 270


PisanieTemat: Re: Okolice miasta   Nie Lis 20, 2016 4:43 pm

Tak, był porządnym i zadbanym wampirem, znający zasady etyki, kultury wychowania. Nie można było mu zarzucić nic, chyba że zapracowanie i profesjonalizm, jakim operował. Doświadczenie, jak i pozycja w rodzie nie pozwalała, mu za zaniedbanie obowiązków. Jeśli chciał być traktowanym poważnie, musiał się tak zachowywać.
-Chciałbym ją poznać.
Odparł cicho, lecz z lekkim uśmiechem, kiedy przeczytał wiadomość od kobiety. Nie wiedział co jej chodzi po głowie, a nie chciał i nie musiał jej grzebać w niej. Zapytał, więc może sama mu powie. A jeśli nie, to i tak pozwoli jej mieć swoją przestrzeń prywatną, w postaci nieodkrytych myśli. Nie był urażony jej wiadomością, bowiem nie miał być za co zły.
-A dziękuje Panienko Elaizo.
Odparł do kobiety i nawet pokornie pokłonił swoją głowę, posyłając jej kolejny uśmiechach, a nawet wzniósł kieliszek nieco w górę by napić się z kobietą wina. Złożył zamówienie, po czym ponownie zagadał do kobiety.
-Wielu mi to mówi, sam fakt iż jest to rzadki widok, sprawia czasem iż wyglądam z nim dziwnie.
Mruknął cicho do Elaizy, podziwiając jej wygląd. Wyglądała ładnie i jej wygląd przyciągał oko. Do tego ten zapach świeżego, żywego ciała, był przyjemny i bez wątpienia kusił każdego, na różne sposoby.
Niedługo po tym jednak Kelner przybył do nich z tacą i dwoma talerzami, które powoli ułożył przed klientami, zdejmując z nich srebrne kopułki. Wcisnął tace pod pachę po czym życząc smacznego skieruje się do kuchni. Riecon jednak zamiast zacząć jeść, patrzył na kobietę. Przechylił głowę lekko w bok, opierając się wygodnie o krzesło, nadal się uśmiechając do kobiety. Odłożył wino.

_________________

Album Riecona z Cocoro:

Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Okolice miasta   Nie Lis 20, 2016 9:26 pm

Riecon wydawał się idealny dosłownie w każdym znaczeniu. Dobrze wychowany, elegancki, pracowity i zadbany mężczyzna. Zapewne prowadził również ciekawe życie, na dodatek był prezesem i zastępcą burmistrza. Widać, że podchodził z powagą do niektórych rzeczy jednak zauważyła, że potrafił być również wyluzowanym gościem. Nie jedna kobieta uznała by go za idealnego kandydata na partnera, męża. Jego mroczna aura zniknęła.
Co do wizji Elaiza nie bardzo wiedziała jak mu to opisać, właściwie nie chciała go obrazić czy coś. No właściwie mogła by nawet zachować to dla siebie, ale uznała, że mu napisze coś.
Spoiler:
 
Właściwie odwróciła nieco wzrok...ona po prostu napisała swoją wizję jednak nie chciała go urazić. Uważała tylko, że pasował by do tego. Uśmiechnęła się delikatnie.
Panienko...właściwie nie bardzo pamięta, aby ktoś tak zwracał się do niej. Być może nigdy? To było nawet miłe na co odpowiedziała kiwnięciem głowy w podzięce za jego słowa. Mały gest a cieszy. Wysłuchała go uważnie i przyjrzała mu się. Przez chwilkę tak patrzyła przenikliwym wzrokiem, aby napisać po chwili.
Spoiler:
 
Upiła łyk swego wina ponownie. Elaiza nie zwracała uwagi tak bardzo na swój wygląd, owszem czuła się jako ładna młoda kobieta jednak jej kontakty z płcią przeciwną były kiepskie. Unikała nawet facetów. Raz dała się ponieść zakochała się i...no i została zraniona, odrzucona. Jak szmaciana lalka. Nawet starała się ukrywać swoje ciało, atrakcyjność. Bała się.
W końcu dostali swoje zamówienie, a gdy ujrzała danie patrzyła przez chwilę nieco zdziwiona. Wyglądało ładnie, pachniało przyjemnie i na pewno smakowało jeszcze lepiej. Jednak za nim zaczęła jeść zauważyła, że Riecon patrzy na nią więc uniosła wzrok, aby spojrzeć na niego. Nie zaczęła jeszcze jeść.
Powrót do góry Go down
Riecon

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1936-riecon#41275 http://vampireknight.forumpl.net/t2134-riecon#44469
Zarejestrował/a : 17/07/2015
Liczba postów : 270


PisanieTemat: Re: Okolice miasta   Pon Lis 21, 2016 7:40 pm

Wydawał się być idealnym, jednak na pewno nie był. Pozory robią swoje, jak i manipulacja, bądź też zwyczajna gra teatralną. Oczywiście że każde zagranie musi prowadzić do czegoś złego, ale większość kłamie, by pokazać się z najlepszej strony. Jednak czy Riecon kłamał, to było ciężko ocenić zwłaszcza że był taki niemal na co dzień. Był taki, czy potrafił tak manipulować innymi? W sumie już miał swoje na karku, więc nie powinno być to dziwne. Jego mroczna aura znikała, bo może pozwolił na to by znikła. Tyle niewiadomych. A jest ich jeszcze więcej...
-Ja podziękuje za taki komentarz Elaizo.
Nie był obrażony, ani urażony, a jego cichy śmiech, który jednak trwał chwileczkę tylko, potwierdził te fakty. To co napisała rozbawiło go. On i baletnica.... On poważny prezes firmy... Nie ma co się foszyć, w końcu śmiech to zdrowie. Śmiech jak szybko się pojawił, tak szybko znikł, wracając do spokojnego wyrazu twarzy Riecona.
-może nie tyle co dziwne, ale taki inny.
Czyżby nie umiał dobrać odpowiedniego słowa? Nie szkodzi, to go nie peszyło, a każdy ma prawo do chwilowego zapomnienia. Oby tylko Elaiza zrozumiała, co chce przekazać jej wampir.
Po chwili do ich stolika zostało dostarczone jedzenie, nic dziwnego zatem, że Riecon spojrzał początkowo nieco zmieszany widząc, że nie je. Nawet postanowił poruszyć tą kwestie.
-Dlaczego Elaizo nie jesz?
Zapytał ze spokojem, widocznie sam nie zaczynał bo na coś czekał. Owszem czekał. W jego domu zawsze był zwyczaj, ze kobiety zaczynały pierwszy posiłek. W sumie powinno być na odwrót, ale jednak co dom, to inne zwyczaje, tak? Tak.
-Samczego, jesz śmiało. Ja popatrzę

_________________

Album Riecona z Cocoro:

Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Okolice miasta   Pon Lis 21, 2016 8:05 pm

Nie znali sie na tyle dobrze, aby wiedzieć o sobie dość dużo. Ona widziała go jako poważnego, eleganckiego mężczyzne, który mial miły uśmiech dla oka. Jeśli stwarzał jakieś pozory robił to doskonale bo kobieta nie była niczego świadoma. Z początku była taka nie ufna, ale teraz bardziej przekonała się do niego. Nawet nieco się otworzyła. Może nią manipulował, a może wcale tak nie było.
Uśmiechnęła się do niego ciepło gdy się zaśmiał. Właściwie to prawda, że śmiech to zdrowie. Nawet wskazane jest od czasu do czasu dobre poczucie humoru. Zawsze była jakaś okazja do wspólnego śmiechu. Atmosfera dzięki temu bardziej się poprawiała. Wizja jej była niecodzienna, ale podzieliła się nią z Rieconem.
Elaiza była inna od reszty nie tylko pod względem tego, że nie mówiła jednak każdy miał swoje sekrety. Na codzień dla obcych jej twarz jest obojętna i stroni od centrum uwagi. Usuwa się w bok. Na jego zdanie pokiwała głową, nie musiał się powtarzać czy tłumaczyć jej nawet drugi raz by zrozumiała.
Z początku nie zjadła bo  nie wiedziała iż czekał aż ona zacznie. Przyglądał się jej dlatego zareagowała, ale jego słowa sprawiły, że powróciła wzrokiem na pyszne jedzenie. Przyjżała się nieco, aby w końcu chwycić sztućce. Nożem ukroiła kawałek z piersi kurczaka razem z ananasem i serem. Wzięła kęs do buzi próbując. Odłożyła na moment widelec i nóż pisząc coś. Gdy skończyła przełkneła kęs rozkoszując się smakiem potrawy. Przymkneła na miment oczy by po chwili je otworzyć. Ta potrawa była niezwykła, wręcz wyborna.
Spoiler:
 
Upiła łyk swoje wina.
Powrót do góry Go down
Riecon

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1936-riecon#41275 http://vampireknight.forumpl.net/t2134-riecon#44469
Zarejestrował/a : 17/07/2015
Liczba postów : 270


PisanieTemat: Re: Okolice miasta   Czw Lis 24, 2016 4:27 pm

Był poważną osobą i jednak co do tego nie udawał. Był oaza spokoju, a sprowokowanie go to nie lada wyczyn, co wkurza potencjalnych rywali szlachetnego. Jeśli się nie widzi emocji wroga, traci się pewność siebie, przez co często zaczyna się popełniać błędy, tylko dlatego by zmazać z ryja przeciwnika ten spokój.
Dla wampira śmiech raczej nie jest zdrowiem, patrząc na to iż są odporne na większość chorób, no ale co jak co, czasem dobrze się chwile pośmiać. Od razu się lepiej robi, a napięcie pomiędzy nimi słabło. Elaizy wyobraźnia podsunęła jej pomysł, który rozbawił wampira, jednak ten był pozytywnie rozbawiony.
Zaczął spokojnie spoglądać na kobietę, która widocznie nie wiedziała czemu ten czekał. Miała prawa. Widocznie był staromodny, bądź po prostu kultura jaką preferował pochodziła z kraju którego nie znała. Bądź co bądź po pytaniu Riecona postanowiła zacząć posiłek. Mężczyzna patrzył na nią dłuższą chwile, po czym sam zaczął się za spożywanie posiłku, popijając go winem. Spoglądał na nią z uśmiechem, podziwiając jej piękno. Dopił swoje wino, tym samym kończąc posiłek, którego śmiało nie musiał jeść.
-Popieram Twoją opinie. Kucharz widać, postarał się.
Odparł i ułoży na talerzu poziomo widelce, nie bez powodu, bowiem ten gest miał swoje znaczenie. Głównie był to znak dla kelnerów w lokalu. A oznaczać iż zakończył posiłek. Sięgnął jednak do butelki wina i spyta się czy kobieta będzie chciała, po czym jeśli zechce naleje jej, po czym sobie.
-Ciesze się iż przyjęłaś moje zaproszenie na kolacje.
Oznajmił kobiecie, bo jednak miło spędzał z nią czas i o dziwo spokojnie, nie musząc się martwić o prace, choć cholera go wie, czy nie myślał o niej. Eh... Pracoholicy tak mają.
-Chciałbym Cię jeszcze gdzieś zabrać, jeśli to nie problem dla ciebie.

_________________

Album Riecona z Cocoro:

Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Okolice miasta   Czw Lis 24, 2016 4:50 pm

Tak, Riecon jest zdecydowanie oazą spokoju co oczywiście było widać. Nawet gdy mówił jego głos był pełen spokoju. Jakby niczym się nie stresował. Jednak cicha woda brzegi rwie co nie? Nie miała okazji poznać go od strony gniewu, gdy jest jest zły. Jednak zapewne nie chciała by tego doświadczyć. Owszem doświadczała nawet wobec siebie siły, ale Riecona jeszcze tak dobrze nie znała.
Napięcie między nimi definitywnie opadało bo coraz bardziej otwarcie rozmawiali. Atmosfera stała się łagodna, a nawet siedzieli i śmiali się wspólnie. Czy można wyobrazić sobie coś lepszego niż tak mile spędzony czas? Mężczyzna był naprawdę fascynujący kobiety musiały być oczarowane w jego towarzystwie. Elaiza jednak nie patrzyła na niego jak na niezły towar. Nie, nie była taka. Szanowała innych.
Elaiza nie była jeszcze w restauracji więc dla niej wszystko było nowe. Siedziała jedząc swojego kurczaka z ananasem i rokoszując się każdym kawałkiem. Popiła oczywiście winem. Danie jak widać przypadło jej do gustu i przez chwilkę nastała cisza bo i mężczyzna zajął się swym daniem. Dziewczyna nie spieszyła się, na spokojnie kroiła i zajadała się. Jak również zgodziła się na dolewkę wina. Dania w takich miejscach nie były zbyt duże więc zaraz powinna skończyć i swój posiłek. Po chwili i ona odłożyła sztućce na talerz i serwetką wytarła sobie usta delikatnie. Po czym napisała.
Spoiler:
 
Uśmiechnęła się do niego ciepło i ujęła kieliszek z winem upijając łyka. Przez wino na jej twarzy, a raczej polikach pojawiły się małe rumieńce. Spowodowane to było właśnie winem, ale nie była pijana po prostu taki efekt. Dodatkowo ciekawił ją fakt gdzie chciałby się jeszcze z nią udać.
Powrót do góry Go down
Riecon

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1936-riecon#41275 http://vampireknight.forumpl.net/t2134-riecon#44469
Zarejestrował/a : 17/07/2015
Liczba postów : 270


PisanieTemat: Re: Okolice miasta   Pią Lis 25, 2016 11:57 am

Był spokojny, co często udzielało się także u jego rozmówców, na których różnie działał spokój mężczyzny. W niektórych budził niepokój, agresje, a u niektórych spokój. U Elaizy początkowo wzbudził strach, lecz z czasem, kiedy ta trochę poznała go poznała, to jego spokój był dla niej idealny. Kobiecie się zdawało iż jest pełny spokoju, nie martwiąc się niczym, niczym nie stresując. Nie było to do końca prawdą, bowiem jeśli bywały ciężkie sytuacje, to tak stresował się. Zależy wiele od sytuacji, tutaj nie miał czum się stresować. Nie znali się długo, więc nie wiedzieli jaki jest ich towarzysz podczas gniewu, jednak Riecon jako szlachetny ze sporym zapasem doświadczenia, będąc wściekły, jest straszny i nie chodzi tu tylko o brutalność, czy zwyczajny atak fizyczny.
Riecon nie pierwszy raz był w takiej restauracji. Bywał w wielu i z różnych okazji, lecz mało z tych spotkań, były prywatne. On człowiek biznesu, sukcesu, raczej nie miał czasu na prywatne życie, a jednak miał. Pracoholik, mimo iż lubił całe dnie siedzieć w gabinecie i pracować, to potrafił na chwile odsunąć to od siebie, by „zregenerować” siły.
Cieszył go fakt iż kobiecie zasmakował jego wybór, sam jednak nie lubił takich dań. Nie lubił prawie żadnych. Nie potrzebował ich, skoro był wampirem, więc doskonale wiedział iż to marnotrawstwo. Ale nie wypadało by nie jeść, skoro jest się na kolacji z człowiekiem. Za to wino akurat mu zasmakowało.
-Znalazł by się powód, np. to że jestem ci kompletnie obcy.
Uśmiechnął się do niej po wypowiedzeniu tych słów, by nie odebrała je negatywnie, bo nie takie było założenie. Doczytał kartkę po czym skinął głową.
-Zatem możemy już iść.
Oznajmił jej ze spokojem choć nigdzie się nie ruszał, a popijał nadal wino. PO co ma się zmarnować, skoro można je wypić. Choć chyba Elaiza już nie powinna pić, nie chciał jej czasem upić.
Po chwili odłożył już pusty kieliszek i zaczął szukać po kieszeniach czegoś i kobieta mogła zauważyć na jego twarzy chwilowe zakłopotanie. Czyżby nie miał portfela? Nie musiał go mieć, bo pamiętał że go zgarniał.
-Aaa Elaizo... Podasz mi portfel? Jest w płaszczu
Uśmiechnął się do niej, bowiem w tym płaszczu to jedyna nadzieje, a portfel tam był, również z małym sztyletem i kilkoma mniejszymi przedmiotami.

_________________

Album Riecona z Cocoro:

Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Okolice miasta   Pią Lis 25, 2016 12:46 pm

Nie ocenia się nigdy książki po okładce. W początku wzbudził w niej niepokój i strach gdy wtedy zaczepił ją. Ale nawet wtedy nie mogła oceniać go tak od razu i nie uznała go za morderce czy gwałciciela. Po chwili krótkiej rozmowy, miłym śniadaniu zaczęła go postrzegać w znacznie innym świetle. A teraz na tej kolacji dane było poznać go jeszcze bardziej i otworzyła się. Oceniła go jako spokojnego mężczyzne, wydawał się sympatyczny i chyba wszystko dopinał na ostatni guzik. Strach zniknął a pojawiła się sympatia.
Ona natomiast nie spotykała się prawie z nikim, uciekała od ludzi. Przesiadywała w hotelu i czasem wychodziła na spacer. Samotność staje się naszym największym przyjacielem. Ale to nie oznaczało, że takie wyjście było dla niej niewygodne. Wręcz przeciwnie, bawiła się dobrze. Co do dania to była człowiekiem i dla niej takie jedzenie było czymś co ją zaspokajało. Nie wiedziała jednak, że Riecon był wampirem chociaż dobrze wiedziała o ich istnieniu. Na jego odpowiedz zatkała dłonią usta jakby śmiała się z tego co napisał, odebrała to pozytywnie, a nawet ją rozbawiło.
Uniosła brew gdy zauważyła na jego twarzy zakłopotanie. Widziała, że czegoś szukał i domyśliła się o co może chodzić. W razie czego mogła zapłacić za siebie z pieniędzy, które miała w torbie jednak chyba Riecon nie zgodził by się na taki ruch z jej strony. Pokiwała do niego głową i sięgneła do jego płaszcza szukając czy jest tam to o co prosił. Dłonią natrafiła na coś i to był...portfel. Rzeczywiście znajdował się w kieszeni. Po za tym to ona nadal miała jego płaszcz. Ale sytuacja opanowana. Naisała coś.
Spoiler:
 
Uśmiechnęła się do niego dopijając swoje wino i była gotowa do wyjścia.
Powrót do góry Go down
Riecon

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1936-riecon#41275 http://vampireknight.forumpl.net/t2134-riecon#44469
Zarejestrował/a : 17/07/2015
Liczba postów : 270


PisanieTemat: Re: Okolice miasta   Nie Lis 27, 2016 11:29 am

Niepokój towarzyszył mu odkąd pamiętał. Lecz to nie on go czuł, a wszyscy w jego towarzystwie. Jego spokój był czasem kłopotliwy. Ale on taki był, był sobą i nie zamierzał się zmieniać. Taki się stał przez lata i na pewno nikt nie narzuci mu swojej woli. Był zbyt dumny, by potrzebować kogoś naśladować. Oczywiście każdy miewa wzorce, lecz co za dużo to nie zdrowo... Niestety był mordercą i potrafił się do tego przyznać, lecz nie potrzebował jednak gwałtu. Miał inne sposoby na swoich wrogów, jak i nie był tak napalony, jak królik by gwałcić wszystko co się rusza...
Jeśli kobieta bawiła się dobrze, to na pewno Riecon nie był niezadowolony z tego powodu. Chciał by się czuła dobrze w jego towarzystwie, nawet jeśli wszystko co ją spotkało, przewyższało jej budżet. Jednak nie chodziło o pieniądze, bo gdyby chciał kupić sobie kobietę, to nie musiał by się tak starać, bowiem chętnych nie brakowało...
kobieta nie mogła zapłacić, po prostu Riecona duma nie mogłaby tego przełknąć, dlatego też musiał znaleźć portfel. Zakłopotanie szubko się pojawiło i szybko uciekło. Wiedział że go brał ze sobą, wiedział że miał go prze sobie, dlatego nie był roztrzepany, przez co już po chwili wiedział gdzie portfel.
Wziął go do ręki, po czym otworzył go, by podnieść rękę, dając znak kelnerowi by podszedł, co i się po chwili stało. Poprosił go o rachunek, który został mu wręczony, razem z małą książeczką. To do niej, zostały schowane pieniądze za kolacje, po czym została położona na stoliku.
-To jak, gotowa?
Zapytał z uśmiechem i zechce wstać od stołu, by ze spokojem podejść do kobiety, użyczając ponownie jej ramienia, by następnie skierować się do wyjścia, dziękując kolendrowi za obsługę.
-Lubisz wodę?
Zapytał kiedy otworzył jej drzwi od samochodu.

_________________

Album Riecona z Cocoro:

Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Okolice miasta   Pon Lis 28, 2016 5:52 am

Elaiza doświadczyła niepokoju w jego towarzystwie, ale nie trwał on cały czas. Teraz całkowicie zniknął, a pojawiła się sympatia. Trochę dłużej spędzili razem czas i atmosfera była taka przyjemna. Jakoś kobieta nie odczuwała już względem niego niepokoju. Nie wiedziała faktycznie zbyt wiele o nim, ale nie zawsze prawda okazuje się być dobrym rozwiązaniem. Jednak wszystko zależy też od osoby, która pozna już tak mroczny sekret.
Tak, bawiła się z nim naprawdę dobrze w końcu nieco odżyła. Widać nawet było po niej, że chyba miała bardzo dużą rzadkość, aby gdzieś wyjść. Na całe szczęście, nie była typem kobiety, która można kupić. Dla niej pieniądze nie miały znaczenia, były tylko potrzebą do życia. Szanowała siebie i nie chciała zostać kupiona. Kolacja z Rieconem była tylko i wyłącznie jej decyzją. A czas spędziła wspaniale.
Nawet gdyby chciała zapłacić to i tak domyśliła się, że Riecon zaprotestował by. Było widać, że jest nieco dumny no i traktuje kobiety z należytym im szacunkiem. Uznała, że nie powinna proponować iż ona zapłaci za swoje danie, a dała wolną rękę mężczyźnie po za tym tak już było. Dodatkowo portfel znalazł się i sytuacja została opanowana.
W końcu zapłacił za kolację i kobieta pokiwała głowa na znak, że jest gotowa na dalszą podróż. Po chwili sama wstała i złapała delikatnie za jego ramię ruszając razem z nim w stronę auta. Uśmiechnęła się do kelnerka jako podziękowanie, nie zapomniała. Za nim jednak wsiadła do auta spojrzała na niego i pokiwała głowa na znak, ze tak. Lubiła wodę. Po czym wsiadła do auta.
Powrót do góry Go down
Riecon

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1936-riecon#41275 http://vampireknight.forumpl.net/t2134-riecon#44469
Zarejestrował/a : 17/07/2015
Liczba postów : 270


PisanieTemat: Re: Okolice miasta   Nie Gru 11, 2016 5:33 pm

Nie był straszną osobą, należał do pokojowych wampirów, jednak wszystko do czasu. Nie pozwalał sobie wchodzić na głowę, jak i był dumny z tego co robił. Nikt mu niczego nie zarzuci, ani do niczego nie zmusi. Potrafił pomagać i niejednokrotnie to czynił, ale potrafił i uprzykrzać życie, zależy wszystko od stosunku innych do jego osoby. Elaiza była spokojna, nie stanowiła dla niego zagrożenia, była miła i sympatyczna, dlatego nie miał powodów by niepokoić kobietę.  
Był mężczyzną, który umiał zarówno zadbać o siebie, jak i o swoją towarzyszkę.
Wszystko wydawało się być dopięte na ostatni guzik bez żadnych komplikacji. Kobieta wyglądała skromnie dlatego też nie chciał jej kupić. Takie zachowanie mu się podobało, takie naturalne było, przyjemne dla oka. Chciał naturalnego widoku, a nie przepychu, choć sam w nim żył, to jednak z głową wszystko robił.  
Sytuacja została opanowana, a Riecon mógł zapłacić, po czym opuścić lokal, co też zrobił z Elaizą. Poszli do samochodu, wsiedli do niego po czym ruszyli, a gdzie? W stronę terenu zalesionego, na obrzeża miasta, by dotrzeć do lasku, aż dziwne nie?
Zatrzyma się w środku lasu można rzec i spojrzy na kobietę.
-Nie obawiaj się.
odparł do niej gdyby ta jednak była niepewna, po czym wysiądzie z samochodu i podejdzie do drzwi pasażera, po czym je otworzy by wypuścić kobietę. Pójdzie do bagażnika i wyjmie koc, który wciśnie pod pachę. Zamknie samochód.
-Chodź za mną.
Odparł do niej z uśmiechem i zacznie iść, o dziwo podłoże było dość proste, jak na las. PO przejściu nie dużego dystansu, Elaiza mogła dostrzec, że doszli do dziwnego miejsca. Bowiem wyglądało ono Tak

_________________

Album Riecona z Cocoro:

Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Okolice miasta   

Powrót do góry Go down
 
Okolice miasta
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
 Similar topics
-
» Ruiny miasta Ilion
» Okolice wybiegu pandy wielkiej
» Rada miasta - Członkowie i ich zadania
» Kanały miasta
» Urząd Miasta

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Informacje :: Kącik Graczy :: RETROSPEKCJE-
Skocz do: