IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Kanały ściekowe

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
X

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2888-x#61440
Zarejestrował/a : 24/09/2016
Liczba postów : 59


PisanieTemat: Kanały ściekowe   Nie Paź 30, 2016 3:54 pm


Opis:
Kanały ściekowe łączą się poprzez włazy przy ulicach niemal w całej Yokohamie. Mając za przewodnika kogoś z ulicy jest większa szansa na dostanie się do celu. Oczywiście, jeśli ma się wysoką tolerancję na brud, smród i siedliska bakterii. Dzielą się na ścieki główne, których szerokość mieści się w granicy trzech metrów szerokości i tyle samo wysokości, jak i na poboczne, które zazwyczaj były ciasne i najgorzej zakonserwowane przez służby sanitarne.

.xXx.xXx.xXx.

Jeden z włazów przy Bibliotece Miejskiej został otwarty przez ostrze kosy. Jeden ze stałych bywalców kanałów wracał do siebie, lecz tym razem miał towarzystwo. Czarnowłosa Mei zdecydowała się uciec z nieznajomym zboczeńcem właśnie tędy. Czy kiedykolwiek tutaj była? Wątpliwe, niewiele osób przemieszcza się po ściekach, ale X radził sobie z tym doskonale. Zamknął za sobą właz i wnet dołączył do koleżanki, której nakazał gestem ręki zachować milczenie oraz podążenie za nim. Musieli mieć pewność, że Psycho nie zechce trudzić się ze znalezieniem tych dwóch wampirów i po prostu na jakiś czas chociaż odpuści sobie. Pewnie prędzej czy później dopadnie Mumię, lecz nie spieszyło się niedoszłej ofierze na ów spotkanie. Przemierzyli więc jeszcze kilkadziesiąt metrów, po zakrętach i wśród brudu, aby mieć pewność, że już są bezpieczniejsi. Wampir słabej krwi musiał odpocząć - głód dawał mu się we znaki, a przecież ledwie co drasnął dziewczynę.
-Cudnie. - Odrzekł z ironią po dłuższym milczeniu i ustabilizowaniu oddechu. Różnokolorowe oczy utkwił w wampirce, która nie wiedzieć czemu uratowała mu dupę. Najgorsze, że teraz będzie musiał jakoś swoją Muzę wyplątać z tego bagna, aby móc ją widzieć jeszcze kiedykolwiek w swoim nędznym życiu. Zresztą na pewno ma rodzinę, szukają jej czy coś w tym stylu, a nie szukał sensacji w postaci policji. -Nie wiem, po jaką cholerę wpakowałaś się w takie gówno. Już prędzej rozumiem za co był kopniak w żuchwę. - Tu potarł obolały podbródek palcami. -Nie mniej doceniam to, dlatego w nagrodę wyprowadzę cię stąd w dowolne miejsce w Yokohamie. Chociaż nie powiem, buziak zmotywowałby mnie bardziej do roboty.

_________________



Powrót do góry Go down
Mei

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1873-mei-aryu#39443 http://vampireknight.forumpl.net/t1911-mei#40994 http://vampireknight.forumpl.net/t2071-mei
Zarejestrował/a : 12/06/2015
Liczba postów : 185


PisanieTemat: Re: Kanały ściekowe   Pon Paź 31, 2016 11:09 pm

No i koniec końców... Mei trafiła do kanałów ścieków. Piękne podsumowanie całego wydarzenia, jakie miało niedawno miejsce, prawda? Ciężko powiedzieć również, dlaczego zdecydowała się na takie, a nie inne działanie. Może to już kwestia faktu, że działała pod wpływem chwili? Albo jeszcze czegoś innego.
Zakryła nos, nie chcąc zbytnio wdychać nieprzyjemnych zapachów z tego miejsca. Nieprzyjemny odór drażnił czuły zmysł węchu, dlatego też w duchu cieszyła się, że nie musiała oddychać jako istota, która jest wampirem. Tyle dobrze.
W końcu nastąpiła przerwa. Czarnowłosa mogła jedynie zgadywać, gdzie dokładnie się teraz znajdowali... Nawet nie wiedziała, w jakiej części miasta mogli być teraz. Trochę to niebezpieczne.
Na jego słowa pozwoliła sobie na lekki uśmiech.
- Jeśli mógłbyś, to prosiłabym blisko Akademii Cross - odezwała się do niego. Nie zdradziła jednak powodów, przez któe zdecydowała się mu pomóc. Niestety, ale od tak się nie dowie. Raczej nie..
- Za gryzienie nie ma całusów - odpowiedziała mu natomiast. Pochyliła się nieco i potarła miejsce, w którym nie tak dawno znalazły się kły chwilowego towarzysza. Dzięki wampirzej regeneracji udało się już zaleczyć owe rany, więc nie dokuczało jej to aktualnie. Co innego sam stan jej stroju czy zapach krwi, aktualnie zabity przez owe miejsce.

_________________
Powrót do góry Go down
X

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2888-x#61440
Zarejestrował/a : 24/09/2016
Liczba postów : 59


PisanieTemat: Re: Kanały ściekowe   Wto Lis 01, 2016 9:49 pm

-Akademia Cross... toż to na drugim końcu miasta. Ehh... - On to jednak miał pecha. Musiał wziąć się w garść, lecz dobrze zrobi im krótka przerwa. Przy okazji Iks przemyśli dokładnie drogę, która byłaby najkrótsza, plus omijałaby większe przeszkody w postaci krat czy innych Kanalarzy. Na dzień dzisiejszy miał dość utarczek z wampirami.
-Wypadek przy pracy. - Wzruszył lekko ramionami powoli dźwigając się na równe nogi, które skrzypnęły nieprzyjemnie. Przecież nie chciał jej gryźć! Nie w bibliotece i nie na takich zasadach. Bycie Stalkerem mija się z celem, gdy rozmawia się w cztery oczy z osobą, którą śledziło się od kilku dni. Musiał więc jak najmniej mówić o tym, co wie z obserwacji, a skupić się jedynie na tym, czego mógł dowiedzieć się z przypadkowego spotkania w bibliotece. Ewentualnie tylko coś, co wydarzy się tutaj. Chociaż i tak zdradził się, że powiedział jej imię w miejscu publicznym. Może nie skojarzy tamtego głosu z Bezimiennym? -Nie mów, że nigdy nie miałaś gorszych dni, bo nie wierzę w bullshity.
Nie czekając na odpowiedź ruszył pierwszy pewnym krokiem na wprost. Szedł pewnie, nawet jeśli podłoże było śliskie bądź niekiedy lepkie od wszędobylskiego szlamu. Nie ostrzegał dziewczyny przed jakimiś przeszkodami - to było oprowadzanie w wersji light, czyli dla kogoś, kto skąpi drobnego napiwku. I co z tego, że ugryzł. Taka natura wampirów, tym bardziej będąc najsłabszym z rodziny krwiopijców.
Nie miał za bardzo nastroju do umilania dziewczynie czasu tanią pogawędką, którą usłyszałaby wszędzie. Zresztą to dość antyspołeczny typ, który jedynie wyuczył się niczym aktor przebywania wśród tłumów. Czego spodziewać się po kimś, kto przez większość godzin w ciągu doby przeznaczał na myślenie o krwi i sposobie na jej zdobycie. O, a propo. Dostrzegł tłustego szczura, który jadł jakieś świństwo, lecz X chciał zjeść tego stałego bywalca ścieków. I to natychmiast. Przywołał więc do ręki ulubiony przedmiot mający wiele zastosowań niżeli tylko ścinanie zboża, lecz nim ruszył się z miejsca - obiad dostrzegł ostrze i wziął nogi za pas.
-Szlag by to... - Mruknął pod nosem przytrzymując kosę na widoku w lewej ręce. Drżało jego ciało w niemej wściekłości, że ma opóźniony refleks. Gdyby nie ten typek od siory Cocoro, nie znaleźliby się teraz w kanałach. W dodatku drażnił go posiłek, który gonił jak chciał przed nosem Iksa. Udało mu się pokonać zaledwie sto metrów, kiedy znów zatrzymał się i zjechał tyłkiem przy drabinkach rewizyjnych. Nie był w formie od dawien dawna, a zapach Mei działał na tyle kusząco, że powoli tracił nad sobą panowanie. Nawet zapach szamba dookoła nie zabił aromatu posoki dziewczyny. -Dobra, Piękna, powiem wprost - nie mam sił iść dalej. Klapa nad nami wychodzi przy zapleczu szpitala... Ta przy Akademii jest jeszcze kilometr stąd: osiemset metrów główną trasą, dwieście pomniejszą.
Sprecyzował problem i szczegóły dalszej drogi jako wybór dla Czarnowłosej. Albo tu kończy się wycieczka, albo opłaci jakoś tego lub innego przewodnika. Nie widział innej opcji. Jakby próbowała sama... mogłaby zgubić się na amen, albo mieć kłopot z otwarciem włazów, bo nie wszystkie były dedykowane do otwierania.

_________________



Powrót do góry Go down
Mei

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1873-mei-aryu#39443 http://vampireknight.forumpl.net/t1911-mei#40994 http://vampireknight.forumpl.net/t2071-mei
Zarejestrował/a : 12/06/2015
Liczba postów : 185


PisanieTemat: Re: Kanały ściekowe   Pią Lis 04, 2016 9:19 pm

Uniosła lekko brwi na jego kolejne słowa.
- Nie mówiłam, że nie mam - mruknęła w odpowiedzi. - Ale raczej nie chce ci się słuchać o rzeczach, które spotkały zupełnie obcą ci osobę, prawda? - dodała jeszcze z nutką obojętności w głosie. Przez to wszystko, co się wydarzyło nie tak dawno, dziewczyna nie zaprzątała sobie głowy niektórymi rzeczami, które nie pasowałyby do reszty.
Można śmiało powiedzieć, że owa wyprawa toczyła się jedynie w milczeniu. Mei również miała okazję obserwować jego zachowanie, jak i ogólne... Nastawienie? Chyba o coś takiego właśnie chodziło.
I tak, będzie o to marudzić, bo może. O co? O ugryzienie, w końcu... Czy jemu byłoby miło, gdyby ktoś go dziabnął wbrew jego woli? I przy okazji obserwowała jego próbę polowania, nie zdradzając po sobie żadnych emocji na ten temat.
Ale widok kosy zdecydowanie nie napawał jej radością. Przez myśl jej przeszło, że mógłby chcieć spróbować ją wykorzystać przeciwko niej. Nie znała go kompletnie, więc... Właściwie mogła wszystko obstawić. Od dobrych, do złych rzeczy.
O, i jednak nie dotrą dalej. Dlatego też dziewczyna zerknęła na niego, wysłuchując go, przy okazji przy pomocy swoich ciemnych oczów zapamiętując jego wygląd zewnętrzny.
- Wystarczy mi tutaj. Dojdę resztę do Akademii - odpowiedziała mu i uśmiechnęła się do niego łagodnie. - Dziękuję ci. Sprawdzę, czy da się stąd wydostać - po owych słowach użyła swojej drugiej mocy - latania, by móc polecieć w stronę "wyjścia" i jeśli byłaby możliwość... Po prostu opuszczenia tego miejsca. Nie pytała jednak niecodziennego towarzysza o to, czy chciałby też wyjść - miała wrażenie, że jest zbyt zmęczony, by to zrobić, a tutaj mu raczej nic nie groziło. Chyba.

z/t - wybacz, że tak długo cię blokowałam. Popiszmy kiedyś jeszcze!

_________________
Powrót do góry Go down
X

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2888-x#61440
Zarejestrował/a : 24/09/2016
Liczba postów : 59


PisanieTemat: Re: Kanały ściekowe   Sob Lis 05, 2016 5:44 pm

Hm, czy nie chciałby posłuchać od obcej osoby, co ją nurtuje lub martwi? Tak, zgadza się, nie chciałby. Ale Mei zdołał przekwalifikować z listy nieznajomych na znajomych, więc nie miałby nic przeciwko, gdyby wyżaliła się. Może nie pocieszyłby jej (bo nie taka była jego natura), lecz mogłoby jej ulżyć. Tylko czemu jej ton głosu wskazywał na to, że miała gdzieś co i gdzie się dzieje z jej życiem? Niestety, jako pozornie obca jej osoba nie mógł dociekać, nawet jak zżerała go ciekawość. A nie, sorry - to głód.
Stąd rozstali się nie pod Akademią Crossa, lecz nieopodal szpitala. I tak okazała mu wdzięczność, na co uniósł trochę wyżej spojrzenie spod kaptura na wampirzycę. Czy ona... uśmiechnęła się? Czy to tylko jego urojenie? Nawet nie zdążył nic odpowiedzieć, a Mei już była na powierzchni i zapewne zastanawiała się, jak najszybciej pozbyć się smrodu z ubrania i ciała. Dopiero jak nieco naszło mu krwi do mózgu podniósł się na nogi i zerknął w kierunku otwartego włazu.
-Do następnego. - Spotkania rzecz jasna. Nie zamierzał odpuścić tak pięknej, zdrowej i młodej kobiecie. O nie, za bardzo utkwiła mu w pamięci, o wiele za dużo dawała powodów do kolejnej, bardziej zaplanowanej wizyty. Miała to coś w sobie, co ciągnęło Brzydala ku Pięknej.
A skoro ma dojść do następnego razu, musi wziąć się w garść i upolować coś dużego. Człowieka najlepiej. W pojedynkę nie miał szans, lecz znał pewną osobę, która przy dobrej motywacji pomogłaby mu zdobyć pokarm. Nie, nie miał tu na myśli Cynthii. Ją musiał omijać szerokim łukiem, bo Zel urwie mu łeb przy najblizszej okazji. I tym razem nie wywinie się tak łatwo.
Nim wyszedł na powierzchnię, czatował w kanałach jeszcze kilka godzin, aż wyłapał kilka szczurów. Dwa z nich spożył na miejscu, dokładnie ich posokę. A co z resztą?

z/t - okej Mei, dzięki i oczywiście, że popiszemy

_________________



Powrót do góry Go down
 
Kanały ściekowe
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Magiczny kanał od wioski
» Ale kanał
» Kanały miasta

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Yokohama :: SLUMSY (POŁUDNIE)-
Skocz do: