IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Apartament Raphaela

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Raphael

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2947-budowa-raphael-narbonne-lara#62485 http://vampireknight.forumpl.net/t2965-raphael#62649
Zarejestrował/a : 10/10/2016
Liczba postów : 20


PisanieTemat: Apartament Raphaela   Wto Lis 29, 2016 4:50 pm

Apartament posiada dwa piętra:
- Na pierwszym piętrze mieści się: salon, kuchnia, łazienka, jadalnia.
- Na drugim piętrze mieści się: duża sypialnia + 4 pokoje też sypialnie, siłownia i gabinet.
Powrót do góry Go down
Raphael

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2947-budowa-raphael-narbonne-lara#62485 http://vampireknight.forumpl.net/t2965-raphael#62649
Zarejestrował/a : 10/10/2016
Liczba postów : 20


PisanieTemat: Re: Apartament Raphaela   Wto Lis 29, 2016 4:57 pm

Spokojnie dotrwał jadąc samochodem w stronę swojego apartamentu gdzie znajdował się w centrum miasta. Gdy dojechali we trójkę bez jego przyjaciela, który zmienił swój kierunek pobytu to musiał w końcu przyszły nauczyciel zadbać o bezpieczeństwo i nocleg Nonny i Avril. W tym momencie wziął Nonnę w ramiona widząc jak jej przyjaciółka idzie jeszcze o dziwo normalnie gdyż nie była na tyle upita. Przyjechali windą na dane piętro i postawił panienkę Nonnę delikatnie na ziemię chcąc otworzyć kluczykiem drzwi. Weszli w końcu we trójkę do środka mówiąc:
- Dobrze... jesteśmy na miejscu - odparł krótko zamykając drzwi na suwak i inne zamki. Westchnął biorąc ich kurtki. Ze spokojem musiał zdać sobie sprawę, że jest strasznie późno dlatego pokazał jak zdjął wtedy buty pokój dwójce gdzie mogą spokojnie zasnąć i zauważył jak Avril podziękowała mu za to. Pokazał wszystko żeby mogła spokojnie czuć się jak u siebie i nie martwiła o nic. W tym momencie musiał teraz zająć się Nonną chcąc zarówno położyć do wyrka do innego pokoju.
- Dobrze Nonna.. moim zdaniem powinnaś iść spać - odparł krótko dając całusa w czółko. Chciałby dziewczynie dać do zrozumienia żeby w końcu odpoczęła po upojnym spotkaniu w klubie. Gdy Raphael krótko przemówił poszedł spokojnym krokiem w stronę schodów idąc w dół ostrożnie i chciał w końcu coś zjeść lub umyć się w łazience.
Powrót do góry Go down
Nonna

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2946-nonna-bonnet http://vampireknight.forumpl.net/t3185-nonna
Zarejestrował/a : 10/10/2016
Liczba postów : 52


PisanieTemat: Re: Apartament Raphaela   Wto Lis 29, 2016 5:23 pm

Chyba nie było innego wyjścia jak udać się razem z mężczyzną. Avril również zabrała się razem z nimi, ale to dobrze. Nie mogły przecież tak wrócić do szkoły. Jeszcze miały by spore kłopoty. Więc wsiadły i pojechali. Gdy byli na miejscu Nonna czuła się dziwnie gdy ten wziął ją w ramiona. Nie odzywała się jednak chociaż mogła iść! Nie czuła się pijana...chyba nie była. No może trochę podpita, ale nie przesadnie.
Gdy weszli do środka no cóż... Nie miała pojęcia, że Raf mieszkał tutaj nawet i to w dość drogim apartamencie. No tak, był przecież bogaty. Więc Avril miała już wskazany pokój gdzie pójdzie spać. Nonna jednak nie czuła się zbyt senna, właściwie miała ochotę napić się wody. Chciała coś powiedzieć, ale nie oczywiście Raphael musiał podejść pocałować ją w czoło i tyle. Nonna zrobiła się nieco czerwona na twarzy. Oczywiście Raph zniknął już z pola widzenia, a ona była zła.
- Woda...
Powiedziała do siebie i zamiast się położyć ona zaczęła nieco łazić po pokoju gdy nagle wpadła na jakiś stolik, an którym stał wazon. Cóż...efekt był taki, że za nim go złapała wazon poleciał na podłogę i potłukł się. Na dodatek stolik tez przewróciła.
- O nie, nie nie....
Powiedziała nagle i podeszła kucając przy stłuczonym wazonie. Jak ona go poskleja? No to ładnie, modliła się tylko, aby to nie był wazon ten ważny dla Rapha bo będzie miała kłopoty. Oczywiście gdy wstała dopiero teraz zauważyła, że dodatkowo porwała rajstopy.
Usiadła na kanapie zdejmując buty i odstawiając jej na podłogę po czym włożyła dłonie pod spódniczkę. Zdjęła z siebie rajstopy. Jeśli właściciel wróci zobaczy co się stało i Nonne która trzymała w rękach własne rajstopy i stała z gołymi nogami na bosaka.
Powrót do góry Go down
Raphael

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2947-budowa-raphael-narbonne-lara#62485 http://vampireknight.forumpl.net/t2965-raphael#62649
Zarejestrował/a : 10/10/2016
Liczba postów : 20


PisanieTemat: Re: Apartament Raphaela   Wto Lis 29, 2016 5:33 pm

Raphael po wypiciu wody usłyszał dziwny huk na górze. Miał nadzieję, że nic złego się nie stało. Właściwie jak przypomniał sobie o wazonie babci to raczej go nie zostawił. W dodatku pokój dostała inny. Wazon babci stoi w jego sypialni więc mógł uspokoić się na tyle idąc ze szklanką wody dla Nonny bo może jednak będzie chciała napić się. Przymrużał oczy trzymając się barierki szedł na górę i powiedział wtedy do niej idąc do drzwi:
- Ahhh... Nonna - odparł widząc niezdarną dziewczynę co oczywiście zauważył wazon którego nie cierpiał, a on go dostał od głupiego ojca.
- Szczerze.. dobrze że stłuczony jest nie lubiłem go w ogóle przynajmniej mogę spać spokojnie - zaśmiał się z powodu wazonu. Oczywiście nadal trzymał kubek z wodą.
- Nonna twoja woda.. - odparł do niej przymrużając oczy i ziewając ze zmęczenia trochę ale to nic zwykłego dla niego. Miał jutro spotkanie z dyrektorem Cross ale da radę przecież podczas rozmowy więc może być spokojny pod tym względem. Uśmiechnął się delikatnie do niej. Później zauważył dziewczynę bez rajstop to zwrócił wzrok na bok nie patrząc na nią nie chcąc uznany za zboczeńca.
Powrót do góry Go down
Nonna

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2946-nonna-bonnet http://vampireknight.forumpl.net/t3185-nonna
Zarejestrował/a : 10/10/2016
Liczba postów : 52


PisanieTemat: Re: Apartament Raphaela   Wto Lis 29, 2016 5:49 pm

Mówiąc szczerze nieco zaczęła panikować tak trochę w końcu stłukła wazon. Musiał być pewnie drogi, a ona go stłukła. Właściwie miała zamiar go skleić, może dało się go jeszcze naprawić. Oczywiście winy nie mogła zwalić na alkohol gdyż z natury miała takie szczęście do sytuacji jak te. Miała nadzieje, że nie obudziła Avril ani też...Raphael nie przyjdzie. Ale niestety musiał przyjść! Akurat teraz! Dziewczyna ścisnęła w dłoniach bardziej swoje rajstopy czując się tym wszystkim zażenowana.
- Przepraszam! Nie chciałam go zbić...nawet jeśli go nie lubiłeś to powinnam bardziej uważać.
Powiedziała natychmiast czując jak czerwieni się ze wstydu. Nawet jeśli nie lubił go to jednak jej wina, że teraz był cały w kawałkach. Odwróciła wzrok. Jednak gdy zaśmiał się spojrzała na niego znowu nieco zaskoczona? Zgniotła rajstopy, które i tak nadawały się do wyrzucenia. Włożyła je do swojego buta, jutro je wyrzuci. podeszła do niego biorąc w dłonie szklankę z wodą.
- Dziękuję.
Uśmiechnęła się nawet delikatnie do niego po czym za jednym tchem wypiła wodę. Bardzo chciało jej się pić i tego było jej trzeba. Odłożyła gdzieś na bok pustą szklankę, aby nie zbić jej przypadkiem również.
- Cieszę się, że cię wróciłeś.
Wypaliła nagle i nieco cicho, zawstydzona w pewien sposób. Była na niego zła, ale tak trochę tęskniła za nim. Nie wiedziała co właściwie dalej powiedzieć. Wazon!
- Pozbieram kawałki.
Zaproponowała i kucnęła chcąc pozbierać rozbite kawałki. Chyba wolała uniknąć dalszej rozmowy, nie wiedziała dlaczego tak się obawiała zostania z nim sam na sam. Może nadal go kocha...jak kiedyś. Wolała o tym nie myśleć teraz.
Powrót do góry Go down
Raphael

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2947-budowa-raphael-narbonne-lara#62485 http://vampireknight.forumpl.net/t2965-raphael#62649
Zarejestrował/a : 10/10/2016
Liczba postów : 20


PisanieTemat: Re: Apartament Raphaela   Wto Lis 29, 2016 5:59 pm

Raphael widząc całą sytuację z wazonem niestety go zaskoczyło w dodatku nie musiał się o niego martwić bo był duplikatem jakimś więc dużo kasy nie wsadzili w niego.
- Ahh nie przejmuj się Nonna, poważnie.. to nic wielkiego tak naprawdę - odparł krótko patrząc na jej zażenowanie. Właściwie nie zdawał sobie sprawy, że weźmie to na poważnie ten przedmiot ale miłe było o usłyszeć słowo "Przepraszam" , jednakże nie było to potrzebne. Widzi zaczerwienione policzki dziewczyny co go zaskoczyło z lekka trzymając szklankę nadal w ręku. Gdy zaśmiał się w danym momencie myśląc o durnym wazonie nie mógł ominąć słowa:
- Słodka jesteś naprawdę Nonna - odparł krótko zawadiackim głosem patrząc na nią. Widział reakcję na wodę to ucieszył się, że mógł jej zrobić małą przyjemność więc dał do jej rąk szklankę z wodą:
- Proszę - odparł krótko. Uśmiechnął się również do niej widząc jak była spragniona, nie był zdziwiony bo alkohol robi swoje w organizmie człowieka. Gdy spojrzał się na nią to lekkie rumieńce u niego pokazały widząc jak odkłada pustą szklankę na blat.
- Ja też cieszę się, że Ciebie widzę - odparł słysząc jej cichy głos widząc nadal zawstydzenie u dziewczyny. Serce wciąż u niego biło więc uczucie zaczynało narastać jak kiedyś. Nie potrafił tego określić gdy chciał pocałować dziewczynę wyskoczyła z wazonem więc miał zamiar pomóc więc kucnął zbierając kawałki, żeby nie skaleczyła się:
- Pomogę Ci - odparł krótko do niej. Nie miał zamiaru patrzeć jak sama zbiera te rozbite kawałki. Nachylił się do ucha dziewczyny mówiąc ciepłym tonem głosu:
- Wiesz, że Ciebie kocham? - spytał się widząc jak zbiera wciąż te kawałki.
Powrót do góry Go down
Nonna

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2946-nonna-bonnet http://vampireknight.forumpl.net/t3185-nonna
Zarejestrował/a : 10/10/2016
Liczba postów : 52


PisanieTemat: Re: Apartament Raphaela   Wto Lis 29, 2016 6:17 pm

Ona już taka była, nie ważne co by zniszczyła. Nie ważne czy był drogi czy nie to czuła się winna i przeprosiła. Umiała przepraszać, matka dobrze ją wychowała. Narobiła w sumie tylko kłopotu zwłaszcza, ze była po alkoholu to tylko sprawiło większe zakłopotanie. Na całe szczęście szklanka wody pomogła jej nieco odetchnąć i zaspokoiła jej pragnienie.
- Raph, proszę...
Powiedziała spoglądając na niego i czując jak ma rumiane poliki. Czy ten facet zawsze musiał sprawić, że czułą się w ten sposób? Nie to, ze było to złe...ale nie wiedziała co powinna odpowiedzieć w danym momencie.
Uśmiechnęła się nieco na jego słowa. Więc oboje byli zadowoleni spotkać się po tylu latach rozłąki. Dziwne uczucie, prawda? Właściwie rozstali się w niezbyt przyjemnych okolicznościach, ale teraz mogą sobie porozmawiać. To miłe było jednak dziewczyna nieco unikała dalszej kontynuacji czułych słów i rozmowy. Nie zdążył nawet jej pocałować co miał w zamiarach bo ona od razu odwróciła uwagę i skupiła się na kawałkach po wazonie. Być może specjalnie uciekała od rozmowy? Avril oczywiście smacznie spała. Ona tez powinna niedługo.
- Oh, dobrze.
Usmiechnęła się nawet gdy zaproponował jej pomoc. On zawsze taki był, uczciwy i pomocny. Poczuła na sowim uchu ciepły oddech, jego oddech i zastygła nagle. Jej serce zabiło mocniej. Co powinna zrobić?
- Raf, proszę, ja....
Nie zdążyła dokończyć gdy zraniła się w wewnętrzną stronę dłonie. Jeden kawałek poranił ją. Syknęła cicho podnosząc dłoń.
Powrót do góry Go down
Raphael

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2947-budowa-raphael-narbonne-lara#62485 http://vampireknight.forumpl.net/t2965-raphael#62649
Zarejestrował/a : 10/10/2016
Liczba postów : 20


PisanieTemat: Re: Apartament Raphaela   Wto Lis 29, 2016 6:29 pm

Raphael omijając sytuację z wazonem mógł spokojnie spędzić czas lekko podpitą Nonną co mu w ogóle to nie przeszkadzało nic, a nic. Przymrużył oczy patrząc na młodą dziewczynę swoim wzrokiem. Uśmiechnął się lekko jak zawsze to czynił widząc zakłopotanie jak usłyszała czułe słowa z jego ust w dodatku wiedział doskonale, że nadal go kocha. Jeśli to byłaby nieprawdą nie musiałaby unikać tego tematu wtedy podczas zbierania kawałków mógł zatrzymać podczas zbierania stłuczonego wazonu ale nie chciał żeby skaleczyła się wtedy jak przybliżył swoje usta do jej ucha mówiąc, że ją kocha to zauważył reakcję dziewczyny jakby zastygła czyżby tak bardzo była spięta przy nim? Niesamowite. Mężczyzna wsadził do kosza kawałki wazonu wywalając tamtejsze z jej ręki również żeby je wyrzucić.
- Tak? Czyżbym nie miał racji, że nadal mnie kochasz? - spytał się jednakże usłyszał syknięcie ciche z jej ust widząc, że zraniła się trochę przez niedobry kawałek wazonu. Natychmiast wziął jej palec, a drugą ręką wyciągnął z szuflady małe pudełko apteczkę z wodą utlenioną i plaster. Po pewnym czasie zaczynał lekko oczyszczać rankę małą i przykleił plaster gdzie skaleczyła się Nonna.
- Wiem, mogło pewnie zaboleć ale musiałem - odpowiedział poważnym ale zmartwionym głosem do dziewczyny. W tym momencie schował wszystkie inne rzeczy do pudełka na swe miejsce i wsadził do szuflady zamykając dłonią. Spojrzał się na nią widząc jej pewnie reakcję i nie zamierzał uciekać czy iść poza pokój czekając na odpowiedz.
Powrót do góry Go down
Nonna

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2946-nonna-bonnet http://vampireknight.forumpl.net/t3185-nonna
Zarejestrował/a : 10/10/2016
Liczba postów : 52


PisanieTemat: Re: Apartament Raphaela   Wto Lis 29, 2016 6:54 pm

Tak...nadal go kochała. Nawet po tych latach, próbowała zapomnieć jednak to nie było łatwe. Miała żal oczywiście do niego o to co się kiedyś wydarzyło jednak wytłumaczył jej co nieco. Trochę chociaż. Przynajmniej wiedziała, że nie mówił tamtych słów na serio. Jednak myślał, że jak wróci to Nonna rzuci się mu na szyje z pocałunkiem? liczył, że oczarowana wyzna mu kocham cię? Nie drogi Raphaelu to tak nie działa. Jej serce było nieco rozdarte.
Jednak nie odpowiedziała mu gdyż zraniła się w dłoń. Oczywiście pan domu zajął się nią od razu. Nie zmienił się nic, a nic. Gdy tak opatrywał jej ranę przyjrzała mu się. Może wyglądem nieco się zmienił jednak charakter...został ten sam. Syknęła nieco bo rzeczywiście nie było to przyjemne, ale przynajmniej rana została opatrzona. Nonna zawsze łapała wszelkie zarazki i choróbska więc nawet taka rana mogła być zagrożeniem, albo początkiem.
- W porządku, to tylko niewielka rana.
Uśmiechnęła się nawet jednak wiedziała, że tym razem nie wywinie się od odpowiedzi. Zerknęła jeszcze na pokój, w którym była przyjaciółka jej z nadzieją, że zaraz wstanie. Że wyjdzie przez te drzwi i Nonna uniknie tej rozmowy. Jednak tak się nie stało. Ale co miała mu powiedzieć.
- Tak... Kocham cię chociaż próbowałam o tobie zapomnieć po tym co się wydarzyło u ciebie. To nie jest dla mnie łatwe, wróciłeś tu nagle. W barze nie mówiąc nawet cześć pocałowałeś mnie tak po prostu... Wiem już teraz, że nie chciałeś mnie tak potraktować jednak to bolało wiesz? Ty... idioto...
Nawet go wyzwała od idiotów. Widać było, że gubi się w tym wszystkim jednak w końcu wyrzuciła z siebie to co chciała powiedzieć. Miała wrażenie, że zaraz się rozpłacze. Chyba alkohol sprawił, że zareagowała w taki a nie inny sposób. Nagle jednak zebrała w sobie odwagę i podeszła do chłopaka bliżej. Pociągnęła go nieco w dół składając na jego ustach krótki pocałunek i po chwili oderwała się.
- Porozmawiamy o tym jutro. Przepraszam, ale powinna już spać. Daj mi czas po prostu...pozwól mi przespać się z tym wszystkim. Dobranoc.
Odsunęła się od niego i odwróciła idąc do swojego pokoju po czym zamknęła za sobą drzwi. Niestety Raphael został w niepewności, nie dała mu jasno nic do zrozumienia. Jedynie wiedział, że nadal go kochała. Niepewna była tylko wizja co będzie między nimi dalej. Nonna położyła się do łóżka w ubraniu i zasnęła.

Obudziła się dość wcześnie rano nikogo oczywiście nie budząc. Nieco bolała ją głowa z rana jednak zrobiła sobie ciepłą herbatę do picia. Zostawiła kartkę z podziękowaniami i wyszła bez słowa z mieszkania.

z.t


Ostatnio zmieniony przez Nonna dnia Pon Lut 13, 2017 8:47 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Raphael

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2947-budowa-raphael-narbonne-lara#62485 http://vampireknight.forumpl.net/t2965-raphael#62649
Zarejestrował/a : 10/10/2016
Liczba postów : 20


PisanieTemat: Re: Apartament Raphaela   Wto Lis 29, 2016 7:25 pm

Raphael spokojnie odetchnął widząc, że już wszystko w porządku jak opatrzył jej ranę musiał zarówno odetchnął i odpocząć bo to był ciężki dzień w dodatku bar, alkohol i jeszcze odnalezienie Nonny przy przyjaciółce Avril, którą poznał ale krótko więc jakoś mu to nie przeszkadzało. Gdy był zamyślony myśląc o przeszłości mógł wcześniej rzucić wszystko w cholerę w stronę ojca ale nie potrafił bo był zbyt głupi gdy poniosły jego emocje. Ze spokojem uznał, że kiedyś rany zagoją się w dodatku szczęśliwy był, że odnalazł ją całą i zdrową. W tym momencie zdał sobie sprawę, że łatwo być nie może.
- No dobrze, ale masz dbać o siebie bo inaczej.. - odparł nie kończąc słów, ona doskonale wiedziała co chciał powiedzieć w dodatku musi odbudować jej zaufanie na nowo. Po chwili usłyszał jak przyznała się do swej miłości do niego co jego zaskoczyło na początku obserwując ją na przeciw siebie. Słuchał ją uważnie nie przerywając słów.
- Spokojnie Nonna, rozumiem Cię.. też nie było mi łatwo - odparł krótko chcąc jakoś załagodzić sytuację pomiędzy nimi. Zrobił zmieszaną na początku minę widząc jak dziewczyna jest zmieszana z lekką złością w jego kierunku. W tym momencie zauważył niespodziewaną reakcję jak odważyła się na pocałunek w stronę Raphaela to odwzajemnił zarówno i został oderwany.
- Dobrze, nie ma sprawy. Prześpij się i słodkich snów życzę - odparł krótko zamykając drzwi idąc z kubkiem chcąc zejść do kuchni. Gdy wracał po kilku minutach z pomieszczenia poszedł do swojego pokoju gdzie też mieścił się na górze i wlazł, żeby w końcu położyć i zasnąć.
Powrót do góry Go down
 
Apartament Raphaela
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Apartament na piątym piętrze
» Apartament Samuru.
» Apartament O.A
» Apartament kotleta.
» Apartament na dziewiątym piętrze

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Yokohama :: CENTRUM MIASTA :: APARTAMENTOWIEC-
Skocz do: