IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Mieszkanie Nikity

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Nikita

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3056-keira-nikita-nikitina
Zarejestrował/a : 24/11/2016
Liczba postów : 11


PisanieTemat: Mieszkanie Nikity    Pon Gru 05, 2016 11:29 pm

Siódme piętro jednego z wielu szarych jak rzeczywistość bloków. Mieszkanie trzynaste. Ciemne, dębowe drzwi zamknięte na trzy zamki, do których klucze ma tylko ona. No i jeszcze jeden rudy wampir, ale to szczegół. Dym z kadzidła snuje się po mieszkaniu niczym wieczorna mgła na cmentarzu. Zapach palonego opium mieszał się z wonią kadzidła i otwartych farb olejnych. Od drzwi wejściowych ciągnął się korytarzyk prowadzący do zawalonego gratami salonu – jej jaskini. Jaskini? Źle. Gabinetu. Puszczona z kompa muzyka dodawała temu wszystkiemu dziwnego klimatu.
Pośród całego rozgardiaszu siedziała po turecku dziewczyna o włosach w kolorze śniegu z najgłębszej Syberii. Kiwała się w rytm nut sączących się w głośników, postukiwała pędzlem o swoje i tak już ubrudzone udo.
- That makes me think of you somehow, and I play it on repeat until I fall asleep spilling drinks on my settee… - Szeptała pod nosem rozmyślając o swoim obrazie. Jak zwykle czegoś w nim brakowało. We wszystkich jej obrazach czegoś brakowało. Konkretniej – życia. Stop. Nie. To nie w obrazach go brakowało. To ona była martwa. Wokół lewej dłoni wił się jej biały wąż. Jak zwykle syczał niespokojnie, mały drań. Dziewczyna odchyliła głowę do tyłu, nawet nie zauważając jak końcówki jej włosów zahaczyły o plamę z bordowej farby.
Raz.
Dwa.
Trzy.
Upadła.
A raczej rzuciła się do tyłu na ziemię, wbijając wzrok w sufit. Powoli odpływała. Nie, nie zasypiała. Uciekała do swojej wyobraźni w poszukiwaniu jakiejkolwiek inspiracji.
Powrót do góry Go down
Michael

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3057-michael-watts http://vampireknight.forumpl.net/t3078-michael#65281 http://vampireknight.forumpl.net/t3077-michael#65274
Zarejestrował/a : 26/11/2016
Liczba postów : 16


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Nikity    Wto Gru 06, 2016 10:50 pm

Michael czasami miał wrażenie, że opuszczając Londyn po raz pierwszy, nigdy tak naprawdę tam nie wrócił. Nie miał do czego wrócić, a końcem podróży zwykle jest jakiś cel, prawda? Jego wędrówka trwała niezmiennie od ponad wieku, a on nie był w stanie nic z tym zrobić.
Chyba to trzymało go przy Nikicie przez cały ten czas. To ona warunkowała jakąkolwiek stabilność, a jej obecność w jakiś sposób sprawiała, że wieczność miała sens. Michael mógł wydawać się być diablo pewny siebie i wyluzowany, ale przerażała go wizja samotności.
Im częściej o tym myślał, tym szybciej tracił rezon. Nie mógł sobie na to pozwolić przy innych ludziach, zresztą nawet przy niej nie pozwalał sobie za często na słabości, chociaż dobrze wiedział, że nie próbowałaby go oceniać.
Dzisiaj czuł się gorzej. Zbliżały się urodziny Sophii. W Cross wymogiem było branie tabletek krwi, ale nie przyjmował ich za dobrze - lata samowoli sprawiły, że świeża posoka wydawała się być przy nich ambrozją. Już na samą myśl czuł kły na wewnętrznej części warg, a po akademii latały te niewinne dziewczątka w mundurkach..
Potrzebował spokoju, a alegorią spokoju była Nikita i jej mieszkanie. Niemal nerwowo wyszedł ze szkoły i skierował się w stronę miasta, mocno naciągając kaptur na rudą głowę. W kieszeni głośno klekotał kluczami, które od niej dostał. Nawet nie zadzwonił do drzwi. Nie zapukał.
Dziewczyna mogła usłyszeć szybkie, zgodne z wampirzą prędkością, otwieranie zamków, po czym do salonu wpakował się rudy, gdzieś po drodze zrzucając buty. Wyszczerzył w jej kierunku pełny garnitur śnieżnobiałych zębisk, których kły niemal zniekształcały dolną wargę.
Był głodny, ale kiedy tak nie było?
- Przybyłem, zobaczyłem, zwyciężę. Nie wytrzymuję tam, kurwica mnie trafia - przywitał się na swój sposób i zdejmując kurtkę, którą niedbale rzucił gdzieś na krzesło, rzucił się na łóżko, by rozwalić się na nim jak król. Po chwili jednak wstał i przerzucił piosenkę na You're So Dark, które uważał za bardziej do niej pasujące.
- Catty eyelashes and your Dracula cape been flashing triple A passes at the cemetery gates, cause you’re so dark, babe - zanucił z uśmiechem, który normalnemu śmiertelnikowi mógłby wydawać się odrobinę przerażający przez wzgląd na kły.
Zgarnął z szafki gumkę w włosów i siadł za wampirzycą po turecku, by związać jej kłosa z włosów. Zawsze tak robił, kiedy nie wiedział jak zacząć gadać o tym, co go męczy. Skrzywił się widząc farbę na końcówkach.
- Upierdoliłaś je, skarbie - westchnął kręcąc głową. Wytarł je bluzą, po czym wrócił do zaplatania, z czym nie miał żadnych problemów. Sto lat niewinnych zabaw w fryzjera opłaciły się, a czasem miał wrażenie, że bardziej dba o te jasne kosmyki niż ich rzeczywista właścicielka.
Powrót do góry Go down
Nikita

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3056-keira-nikita-nikitina
Zarejestrował/a : 24/11/2016
Liczba postów : 11


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Nikity    Sro Gru 07, 2016 12:10 am

Nikita usłyszała znajome szczęknięcie zamków. Nie podniosła się z ziemi, by zobaczyć kto wszedł. Świetnie widziała, że w tym tempie rozbrajać jej zamki mógł tylko jeden, konkretny, czasem upierdliwy osobnik imieniem Michael.
- Świetnie, że przybyłeś. Nikogo innego mającego klucze się nie spodziewałam o tej porze w domu. Tak w sumie to nikogo się nie spodziewałam i bardzo mi to pasowało - Rzuciła, leniwie przetaczając się na brzuch. Spojrzała na rudego, gdy rozbijał się po jej mieszkaniu. Chyba już do tego przywykła. Fajnie było mieć świadomość, że w tej żałosnej pustce nie będzie wiecznie gnić sama. Odstawiła węża na ziemię i puściła go wolno, żeby pobaraszkował sobie po jej mieszkaniu. Słysząc jak Michael zmienił piosenkę, uśmiechnęła się lekko - można by powiedzieć, że katował ją znów tą piosenką.
- And you're so mysterious Got that obsession with death... - Odpowiedziała kolejnymi wersami, które znała już na pamięć. Nim podniosła się z ziemi, żeby usiąść w jakiejś normalniejszej pozycji, złapała w rękę upuszczony wcześniej pędzel, który aktualnie walał się po podłodze i syfił wszystko wokół czarną farbą. Niby jej to jakoś nie przeszkadzało, no ale przecież miała gościa, trzeba było sprawiać pozory, że jakkolwiek dba o swoje otoczenie! I to wcale nie było tak, że przecież Michael znał ją przez... Oho, już ponad wiek stuknęło!
Gdy nagle poczuła dotyk chłopaka na swoich włosach, przeszedł ją dreszcz.
- Gdzie się podziały Twoje dobre maniery? - Spytała żartem, ale utrzymując poważny ton głosu dla niepoznaki - Czyżby upłynęły z hekto-litrami wychlanej przez Ciebie krwi? - Odwróciła się na chwilę, by spojrzeć na niego i zmierzyła go uważnym spojrzeniem. Zazwyczaj udawało jej się odgadnąć jego nastrój. Tak było i tym razem, szczególnie że niespecjalnie go ukrywał.
- Ktoś Ci dzisiaj grał na nerwach?
Powrót do góry Go down
Michael

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3057-michael-watts http://vampireknight.forumpl.net/t3078-michael#65281 http://vampireknight.forumpl.net/t3077-michael#65274
Zarejestrował/a : 26/11/2016
Liczba postów : 16


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Nikity    Sro Gru 07, 2016 1:08 am

Rudy wiedział, że z Nikity nie była zbyt towarzyska osoba. Nigdy taka nie była i najprawdopodobniej nie zmieni się to przez kolejny wiek, ale nie przeszkadzało mu to jakoś specjalnie. Miał ją na wyłączność, zawsze wiedział gdzie jej szukać, a jednocześnie nie czuł tej presji, że musi codziennie czy przynajmniej raz w miesiącu ją odwiedzić - byli od siebie zależni, ale nie na tyle, by robić sobie dramaty o wizyty. Gdy żyje się już tyle i pojęcie śmiertelności jest ci obce, czas nagle staje się względny i niezobowiązujący.
- Następnym razem mam się zapowiadać? Telegramem, a może listem z pieczęcią? - spytał prychając ironicznie, oczywiście prześmiewczo. Zwykle czegokolwiek nie powiedziałby Michael, to i tak wszystko brzmiało sarkastycznie. Wychwycić kiedy mówi na poważnie niemal nie sposób.
Co do współczesnej muzyki, rudy miał do niej zdrowe podejście. Nie ograniczał się w niczym, słuchał wszystkiego, co spodobało mu się jakkolwiek i nie szufladkował muzyki na ulubioną. Jedyne co, to niekoniecznie przepadał za nadmiernym użyciem elektroniki - wolał instrumenty.
Arktyczne Małpki to było coś, co momentalnie przypadło mu do gustu. Może przez brytyjski wydźwięk czy współczesną inspirację niegdysiejszych punk-rockowych hitów? Tyle dobrze, że i Nikicie przypadła ich muzyka - to on ją tym zaraził.
Wracając, starał się zaplatać jej włosy na spokojnie, bo normalnie pewnie wystarczyłoby mu na to kilka sekund. Uspokajało go to, więc zanim zaplótł kłos do końca, rozwalił go i przeczesał kosmyki dłońmi, by znów zacząć robotę. Poczuł powoli cofające się kły. Kadzidła skutecznie zagłuszyły ludzki zapach, który przyniósł ze sobą z dworu.
- Upłynęły z krwią ostatniej dziwki, której upuściłem posoki w Petersburgu. Odkąd jestem tabletkach, czuję się jakbym przeżywał niekończący się syndrom odstawienny - odparł i chociaż nie brzmiał jak ktoś specjalnie wkurwiony, czuć było w jego głosie jakąś gorycz. Był świadomy, że uczelnia wymusi na nim branie tej imitacji, bo do tego się zobowiązał, ale na smyczy trzymała go też myśl, że wszędzie roi się od łowców. Właśnie przez wzgląd na wampiry takie jak on.
- Życie mi gra na nerwach. W Cross wszystko pachnie ludźmi, a choćbym spróbował napocząć jakąś nastolatkę, ręce przy samej dupie by mi urwali - westchnął sfrustrowany. Chować się w akademiku nie miał co, a inne wampiry jakieś spięte, a już szczególnie, gdy wyczuwały, że Michael ma zdolności związane z czytaniem w myślach. Przy Nikicie nie pozwalał sobie na bezwiedne czytanie, zwykle tylko rozglądał się po jej aurze, która dzisiaj też niezmiennie opiewała w brak weny.
- Nie masz inspiracji, bo nie wychodzisz z domu. Zakadzisz się tu - odparł nagle. - No i dawno nie piłaś. To tępi ci zmysły - dodał jeszcze. Go brak krwi pobudzał i podjudzał, zaś po zażyciu pigułek bardziej się wkurwiony robił i naburmuszony. Jak dziecko, które musiało zjeść samotne, rozgotowane brokuły zamiast iść do kfc na powiększony.
Powrót do góry Go down
 
Mieszkanie Nikity
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Mieszkanie
» Mieszkanie 18 - Marceline Delacroix i Madison Richelieu
» Mały salon
» Mieszkanie Curtis Juvinall i Raphaela De Nevers
» Mieszkanie Emmy

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Yokohama :: DZIELNICA MIESZKALNA (ZACHÓD) :: BLOKOWISKA I DOMKI-
Skocz do: