IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Apartament Takanori

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Takanori

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3062-w-budowie-takanori-hiou http://vampireknight.forumpl.net/t3288-takanori-hiou http://vampireknight.forumpl.net/t3285-takanori#70864 http://vampireknight.forumpl.net/t3103-apartament-takanori
Zarejestrował/a : 15/10/2016
Liczba postów : 52


PisanieTemat: Re: Apartament Takanori   Pon Gru 12, 2016 8:50 pm

Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Anastasja

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3001-anastasja http://vampireknight.forumpl.net/t3038-anastasja
Zarejestrował/a : 20/10/2016
Liczba postów : 68


PisanieTemat: Re: Apartament Takanori   Pon Gru 12, 2016 9:18 pm

Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Takanori

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3062-w-budowie-takanori-hiou http://vampireknight.forumpl.net/t3288-takanori-hiou http://vampireknight.forumpl.net/t3285-takanori#70864 http://vampireknight.forumpl.net/t3103-apartament-takanori
Zarejestrował/a : 15/10/2016
Liczba postów : 52


PisanieTemat: Re: Apartament Takanori   Pon Gru 12, 2016 9:40 pm

Spoiler:
 

Takanori nic nie mówił, z tego względu, że był bardzo zmęczony. Mógł w końcu przyznać, że była bardzo niezła w tym co robiła dlatego nie będzie na nią aż tak cięty ale jeśli ona zacznie to wtedy on też. Najwyraźniej nie skończy się na spokojnej rozmowie, a na walce nieprzyjaznych słówek. Lubił takie niegrzeczne kocice więc będzie biedna musiała z nim pomęczyć przez długi czas bo ją od tak nie zostawi w spokoju. Przymrużył ślepia nadal milcząc.
Powrót do góry Go down
Anastasja

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3001-anastasja http://vampireknight.forumpl.net/t3038-anastasja
Zarejestrował/a : 20/10/2016
Liczba postów : 68


PisanieTemat: Re: Apartament Takanori   Pon Gru 12, 2016 9:54 pm

Spoiler:
 

No i nastała nagle cisza między nimi. Ani ona ani on nie odezwali się jak na razie słowem. Chwilowo oboje potrzebowali odpocząć od tego co się działo. Niezła? Była bardzo dobra wiedziała co powinna robić. Dała mu tyle ile mogła dać po za tym nadal była cięta. To, że jednak było im dobrze nie oznaczało, że od razu się polubią.
- Chociaż cię nienawidzę...to było miło. Brawo Takuś.
Niby powiedziała te słowa miło chociaż na jego zdrobnienie nacisnęła wrednie. Lecz za nim zamierzał się odszczeknąć Anastasja pocałowała go delikatnie w usta. Nie to, że lubiła go. Ale pocałunek był wyrażał, że była zadowolona. Bez słowa oderwała się od niego i zeszła z niego. Chciała odpocząć jutro najwyżej weźmie prysznic. Wzięła koszulę chłopaka zakładając ją na siebie i zapięła ją. Założyła majtki i wróciła na jego łóżko.
- Dobranoc.
Powiedziała tylko tyle i ułożyła się pod kołdrą zasypiając. Musiała odpocząć.
Powrót do góry Go down
Takanori

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3062-w-budowie-takanori-hiou http://vampireknight.forumpl.net/t3288-takanori-hiou http://vampireknight.forumpl.net/t3285-takanori#70864 http://vampireknight.forumpl.net/t3103-apartament-takanori
Zarejestrował/a : 15/10/2016
Liczba postów : 52


PisanieTemat: Re: Apartament Takanori   Pon Gru 12, 2016 10:06 pm

Takanori po upojnej nocy z ludzką istotą był normalnie zaskoczony widząc dziewczynę na chwilę nagą, która leżała na nim. Nadal uważał, że była niezła w tym co robiła i żadna tak jego nie zaspokoiła tej nocy. Był zadowolony z tego faktu dlatego można rzec, że noc jest udana pod tym względem. Miał ochotę w końcu zasnąć w swoim ciepłym łóżku i usłyszał słowa dziewczyny o nienawiści jednakże to było wręcz dziwne, że jej się to spodobało? hah.. no nieźle.. . Miał zamiar dociąć swoimi słowami jak usłyszał zdrobnienie imienia od Taka.. co jego rozdrażniło więc gdy próbował otworzyć usta poczuł pocałunek dziewczyny złożony na jego ustach wtedy nie wiedział tak naprawdę czy ma przerwać czy nie. Odwzajemnił namiętnie i wyczuł jak odrywała się od niego wtedy wampir wstał widząc jak zakładała jego koszulę, którą zapinała, a potem położyła się do jego łóżka. W danym momencie usłyszał słowa i odwzajemnił tym samym
- Dobranoc - odparł ze spokojnym głosem co było rzadkie u niego w zachowaniu. Nadal czuł się dziwnie przez tamten seks z nią. W danym momencie ruszył w stronę drzwi od pokoju i szedł do łazienki żeby wziąć prysznic szybki chcąc wrócić do swej sypialni. Po umyciu się i obwinięciu ręcznikiem wokół pasa zamknął drzwi idąc w stronę swej sypialni cichutko wchodząc, żeby Anas nie obudzić przez zamykanie klamką pomieszczenia. W danym momencie ubrał swoje bokserki i zdjął ręcznik kładąc na krześle żeby wysuszył się do jutra. Podszedł obserwując zasypiającą ludzką dziewczynę więc wszedł zarówno pod kołdrę i zarówno zasnął szybko wtulając do poduszki.
Powrót do góry Go down
Anastasja

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3001-anastasja http://vampireknight.forumpl.net/t3038-anastasja
Zarejestrował/a : 20/10/2016
Liczba postów : 68


PisanieTemat: Re: Apartament Takanori   Pon Gru 12, 2016 10:34 pm

Jakieś parę godzin potem.
Anastasja jednak znowu miała atak w nocy dokładniej mówiąc znowu miała koszmary. Nie spała spokojnie kolejnej nocy po wypadku męczyło ją to. Dziewczyna otworzyła oczy podnosząc się i łapiąc oddech. Spociła się na dodatek znowu miała ten sam sen co zawsze. Spojrzała na zegarek, było już rano nie spała zbyt długo. Spojrzała w druga stronę i zauważyła śpiącego chłopaka obok niej. Wyglądał jak aniołek, ale wiedziała jaki był.
Nie miała zamiaru leżeć w łóżku więc wstała z niego, ale ostrożnie i po cichu by nie obudzić Takusia. Żyć mu nie da z tym zdrobnieniem. Po tamtej nocy była nieco obolała już dawno nie kochała się tak intensywnie, ale trzeba przywyknąć. Musiała najpierw poszukać łazienki. Zebrała swoje rzeczy i gdy tylko ją znalazła udała się do niej. W środku wzięła długi i odprężający prysznic. Zrobiła inne poranne czynności, umyła ząbki i odświeżyła się. Zaczesała mokre włosy do tyłu po czym owinęła się tylko ręcznikiem i wyszła z pomieszczenia wchodząc do sypialni Takusia. Musiała się przebrać.
Jednak on nadal spał. Dziewczyna nie mogła, nie podarowała by sobie gdyby nie zrobiła czegoś co go wkurzy. Odłożyła swoje rzeczy i podeszła do łóżka po czum usiadła na chłopaku i wzięła poduszkę w dłoń. Uśmiechnęła się wrednie i nagle z całej siły przyłożyła mu nią prosto w twarz!
- Takuś pora ruszyć tyłek z łóżka!
Dodała po chwili śmiejąc się. To było dla niej zabawne jak cholera.
Powrót do góry Go down
Takanori

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3062-w-budowie-takanori-hiou http://vampireknight.forumpl.net/t3288-takanori-hiou http://vampireknight.forumpl.net/t3285-takanori#70864 http://vampireknight.forumpl.net/t3103-apartament-takanori
Zarejestrował/a : 15/10/2016
Liczba postów : 52


PisanieTemat: Re: Apartament Takanori   Pon Gru 12, 2016 10:55 pm

Takanori tak smacznie spał, że nic nie wyczuwał żadnych bolesnych odczuć jak koszmary czy coś podobnego bo ich na razie nie miał. No może kiedyś jak śnili mu się rodzice ale to było dawno więc wyzbył bezsenności. Na początku wiercił się miłosiernie na boki jednakże spał jak grzeczny aniołek w skórze diabła. Gdy mruknął z lekkim uśmiechem na twarzy jakby był z czegoś zadowolony nie dał się na początku obudzić, ale po pewnym czasie jak nie wyczuł zniknięcia dziewczyny, która pewnie kręciła się po pokoju czy po apartamencie. Jakoś na razie jego to nie obchodziło po przymrużeniu oczu i tak je zamknął i spał w najlepsze. Po chwili poczuł dziwny ciężar na sobie jak nie mógł odwrócić na bok co tym razem pomyślał lekko zdenerwowany wampir i poczuł uderzenie prosto w twarz poduszkę jakby leciała z nieba. Otworzył gadzie oczy i spojrzał się na nią mówiąc:
- Nudzi Ci się młoda pannico? - zapytał się do niewychowanej dziewczyny ale co poradzić, uwielbiała go drażnić od tamtego spotkania. Uśmiechnął się szyderczo spoglądając na szyję czując lekki głód krwi. Miał od razu śniadanie na tacy ale coś mówiło mu, że ma nie gryźć blondynki akurat teraz dlatego opanował się szybko i warknął.
- Złaź ze mnie czy mam znowu na Ciebie ruszyć? - zapytał się chłodnym i szalonym głosem do ludzkiej dziewczyny.
Powrót do góry Go down
Anastasja

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3001-anastasja http://vampireknight.forumpl.net/t3038-anastasja
Zarejestrował/a : 20/10/2016
Liczba postów : 68


PisanieTemat: Re: Apartament Takanori   Pon Gru 12, 2016 11:06 pm

Anastasja miała prawo do małej zemsty na podłym draniu. Uznała, że taka miła pobudka dobrze mu zrobi. Przecież nie zamierzała siedzieć grzecznie na tyłku i czekać aż książę z bajki wstanie. Zamierzała mu pomóc w pobudce po za tym nie mogła się oprzeć. Korciło ją strasznie, aby to zrobić i chociaż znała konsekwencję to nie zamierzała się wycofać.
Uderzenie poduszką było nagłe i wręcz podłe z jej strony. Nie zamierzała nawet zrobić tego delikatnie, a wręcz mocno i brutalnie. Gdy tylko się obudził i przemówił Anas śmiała się w najlepsze. To było takie zabawne i nie miał pojęcia nawet jak ją to bawiło. Uśmiechnęła się wrednie do niego przejeżdżając palcami po jego twarzy.
- Takuś nie denerwuj się, chciałam być miła.
Udała niewinna dziewczynkę po czym po prostu wstała z niego i pociągnęła za kołdrę ściągając ją z niego. Chciała go wypuścić? Nie! Po chwili uwaliła się cała na niego pół naga tylko w ręczniku. Wkurzała go, ale to było podniecające.
- Jestem głodna zrób mi jeść.
Olała jego ton i zażądała od niego jedzenia. Leżała na nim czekając co zamierza jej powiedzieć. Nie bała się go po za tym lubiła wkurzać. Jeszcze wczoraj był zachwycony jej tyłeczkiem, a dzisiaj zły?
Powrót do góry Go down
Takanori

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3062-w-budowie-takanori-hiou http://vampireknight.forumpl.net/t3288-takanori-hiou http://vampireknight.forumpl.net/t3285-takanori#70864 http://vampireknight.forumpl.net/t3103-apartament-takanori
Zarejestrował/a : 15/10/2016
Liczba postów : 52


PisanieTemat: Re: Apartament Takanori   Pon Gru 12, 2016 11:19 pm

Takanori w danym momencie obudzony podle wiedział, że w dziewczynie siedzi niewinna diablica szykująca zemstę na niego po wczorajszym dniu. No cóż robiło się totalnie zabawnie. Gdy zaczynał spoglądając na nią złotymi oczami jakby gad polujący na swoją ofiarę to robiło się wręcz interesująco jak zawsze.
- Hah no co mi nie powiesz moja droga.. ahh i jedno... zamieszkasz tutaj w moim apartamencie.. podoba Ci się moja decyzja? - zapytał wrednym tonem głosu. Chciała tego totalnie więc ma sprowokowanego chamskiego skurwysyna. Najwyraźniej jej się to cholernie podobało, wpadła kosa na kamień. Biedna nie odczuwała jeszcze, że stanie się kilka razy ofiarą wampira Takanoriego. Zaśmiał się wrednie pokazując białe kiełki.
- Ohh doprawdy blondyneczko? - odparł mówiąc chłodnym tonem do niej. Wampir nie znał jej imienia więc mówił po kolorze włosów bo było mu wygodniej. Jeśli przedstawi się to wtedy zacznie mówić do niej po imieniu, proste jak budowa druga wysokiego napięcia.
- Ahh biedna księżniczka chce jeść, doprawdy? ahh tylko czy byłaś grzeczna? - zapytał widząc jej zachowanie wobec niego. Oj Anas nie drażnij tygrysa bo naprawdę jest on na granicy wytrzymałości, w dodatku jest w niebezpiecznym położeniu. W każdej chwili może poczuć go znowu w sobie. Jednakże nie miał ochoty na to ale poczuł, jak uwaliła się na niego aż kuszący widok ale spoglądał na jej oczy, które w nich topił bo były obłędne.
- Hmm złaź ze mnie.. bo inaczej będziesz głodować - odpowiedział wrednie do niej dając ostrzeżenie bo raczej upomnienie by nie zadziałało.
- Jeśli mi powiesz co chcesz na śniadanie, to Ci zrobię - odpowiedział krótko do niej.
Powrót do góry Go down
Anastasja

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3001-anastasja http://vampireknight.forumpl.net/t3038-anastasja
Zarejestrował/a : 20/10/2016
Liczba postów : 68


PisanieTemat: Re: Apartament Takanori   Pon Gru 12, 2016 11:37 pm

W niej siedziała istna diablica, ta dziewczyna nigdy nie miała dość. Nie obiecała mu, że będzie grzeczna ani posłuszna więc czego się spodziewał? Buziaka na dzień dobry? Dodatkowo faktycznie zrobiło się zabawnie dziewczyna najwidoczniej chciała go drażnić. Zmarszczyła po chwili brwi patrząc na niego i posłała mu piorunujące spojrzenie. A to dupek! Zobaczymy czy z nią wytrzyma.
- Skoro mam tu zamieszkać będzie musiał zabierać mnie na zakupy, do fryzjera, kosmetyczki ah no i robić mi jedzonko.
Uśmiechnęła się wrednie. Zamierzała nieźle mu dać w kość jeśli poważnie chciał, aby tu została. Ale również droczyła się z nim mocno. Dostała tego Take, skurwysyna i dupka. Przekręciła się leżąc na nim teraz na plecach, praktycznie świeciła do niego cyckami, które były pod ręcznikiem. Warknęła kiedy nazwał ją blondyneczką i znowu szybko przekręciła się leżąc na nim na brzuszku. Kręciła się!
- Anastasja gorylu.
W końcu zdradziła mu swoje imię! No proszę, proszę, a jednak jakiś krok naprzód zrobili. Czyżby początek ich nowego wspólnego życia? Zrobiła smutna minkę i pstryknęła go w nosek. Była bardzo grzeczna tylko niedobry Takuś nie chciał zrobić jej pysznego jedzonka. Za kare będzie kolejna zemsta.
- Naleśniki z dżemem i bitą śmietaną.
Wiedziała czego chciała i w końcu wstała z niego złażąc z łóżka i już miała iść gdy nagle cofnęła się i wdrapała na łóżko składając krótki pocałunek na wargach mężczyzny i zeszła w końcu. Jak gdyby nic zaczęła sobie nucić pod nosem i zaczęła się ubierać. majteczki, skarpetki, spodnie i bluzka. Po czym wyszła z sypialni idąc do kuchni, a tam zasiadła na krześle. Obiecał jej!
Powrót do góry Go down
Takanori

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3062-w-budowie-takanori-hiou http://vampireknight.forumpl.net/t3288-takanori-hiou http://vampireknight.forumpl.net/t3285-takanori#70864 http://vampireknight.forumpl.net/t3103-apartament-takanori
Zarejestrował/a : 15/10/2016
Liczba postów : 52


PisanieTemat: Re: Apartament Takanori   Pon Gru 12, 2016 11:53 pm

Takanori nie takie rzeczy wytrzymywał jeśli chodzi o wredne dziewuchy, które uwielbiały dopiekać skurwysynowi. Westchnął zastanawiając się czy to koncert życzeń od cholery, że ma ją wszędzie zabierać? No dobra dał propozycje zamieszkania ale nie wiedział, że weźmie ona to na serio, a z drugiej strony to nawet lepiej. Uśmiechnął się wrednie.
- Jak będziesz grzeczna, to będziesz miała wszystko.. nawet będę mógł Ci kupować błyskotki jakie byś zapragnęła ale właściwie - odparł wahając się w tonie głosu bo ogółem miał jakby bransoletkę podobną do wyglądu jej obroży na szyi. Sięgnął do szuflady i postawił pudełko na komodzie obok łóżka. Najwyraźniej mógł ugryźć się w język wcześniej, ale nie mógł powstrzymać z przypieprzeniem jej o zamieszkaniu. W końcu po zareagowaniu na słowo blondyneczko, dostał jakby czytała w jego myślach, a to było niefortunne jedynie bo był czystym przypadkiem, że przedstawiła się w końcu.
- Hmm... teraz w końcu możemy mówić na Ty wredoto - odparł do niej pokazując kiełki z wrednym uśmieszkiem. Kochała go drażnić to była istna zabawa dla niej więc niech nie myśli, że będzie kochającym wampirkiem według niej. Gdy dostał koncert życzeń na temat śniadania oczami obrócił mając znowu na głowie rozkapryszoną blondynkę chcąc naleśniki z dżemem i jeszcze bita śmietana? Skąd wiedziała, że on robi dobre naleśniki w tym kierunku? ahh istny przypadek.
- Dobrze niech Ci będzie - odpowiedział schodząc z łóżka ubierając czyste rzeczy na siebie siedząc na krawędzi. Łóżko zesłał żeby nie wyglądało na nieporządek. W końcu ruszył mając pudełeczko z błyskotką dla niej. Taka ruszył w stronę kuchni położył na stoliku gdzie siedziała pudełko z biżuterią tak jakby.
- To dla Ciebie Anastasja - odparł spokojnym tonem głosu. Nigdy nie dawał żadnej kobiecie biżuterii, właśnie ona była tą pierwszą. Nie wiedział czemu to uczynił ale niech się cieszy. Po pewnym czasie zaczynał robić naleśniki i je smażył na patelni. Po usmażeniu kilku wyciągnął dżem z lodówki oraz gotową bite śmietanę jak udekorował na talerzu gotowy naleśnik ułożony ładnie i wyjął sztuczce kładąc na stole.
- Proszę o to twoje śniadanie.. chcesz herbatę do niej? - zapytał się dziewczyny.
Powrót do góry Go down
Anastasja

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3001-anastasja http://vampireknight.forumpl.net/t3038-anastasja
Zarejestrował/a : 20/10/2016
Liczba postów : 68


PisanieTemat: Re: Apartament Takanori   Wto Gru 13, 2016 6:00 am

Sam powiedział, że chce by zamieszkała u niego więc czego mógł się po niej spodziewać? Jeśli tak to ma wyglądać dlaczego miała by tego nie wykorzystać trochę. Zażyczyła sobie gdzie ma ją zabierać i warknęła jedynie gdy wspomniał, że jak będzie grzeczna to nawet będzie kupywać jej błyskotki. No dobra lubiła je, ale nie kupi jej tym. Zresztą niech robi sobie co chce lubi w sumie prezenciki. Ale serio był dziwny. Raz był dupkiem, a raz milutki. Mężczyźni to strasznie dziwne stworzenia i to niby kobieta jest niezdecydowana?
- O kurcze weszliśmy na wyższy poziom znajomości Takuś. Anas brzmi krócej tak orzy okazji.
Teraz znał jej imię, ale wolała by je skracał tak będzie wygodniej. Skoro już mówią sobie po imieniu no to jakieś postępy. Przynajmniej nie zaczęła go jeszcze dusić chociaż ta wizja była wspaniała. Po tym wypadku chyba miała trochę niepokolei w głowie. Zabawa? Znalazła w końcu kogoś kto musi znosić jej cięte docinki i mógł się spodziewać różnych niespodzianek z jej strony.
Siedziała już w kichni czekając aż pan i władca raczy się ruszyć do kichni żeby nakarmić księżniczke. W końcu się zjawił i postawił jakieś pudełeczko przy stole. Spojrzała na niego potem na pudełeczko wręcz niepewnie i nie ufnie jednak otworzyła je i ujrzała bansoletkę bardzo podobną do tego co miała na szyi.
- I niby po co dajesz mi taki prezent? A jak ci obciągne dostane pierścionek?
Powiedziała to z ironią w głosie. Poczuła się jak dziwka, która dostała prezent za seks. Jednak założyła bansoletkę na ręke. Jak zwykle pewnie się wkurzy, ale miała to w dupie. W końcu dostała swoje śniadanie, które ładnie pachniało.
- Sok. Na obiad co mi zrobisz?
Musiała zapytać w końcu obiad, śniadanie i kolacja musiały być codziennie. Dziewczyna po chwili zabrała się do jedzenia naleśników. Musiała przyznać, że były całkiem smaczne. Smakowały jej.
Powrót do góry Go down
Takanori

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3062-w-budowie-takanori-hiou http://vampireknight.forumpl.net/t3288-takanori-hiou http://vampireknight.forumpl.net/t3285-takanori#70864 http://vampireknight.forumpl.net/t3103-apartament-takanori
Zarejestrował/a : 15/10/2016
Liczba postów : 52


PisanieTemat: Re: Apartament Takanori   Wto Gru 13, 2016 2:23 pm

Spokojnym wzrokiem spojrzał się na Anas zastanawiając o czym tak myśli intensywnie oby tylko głowa nie przegrzała z zamyśleń. Wampir westchnął ciężko przymrużając oczy przez ten czas i przez ułamek minuty spoglądał na blondynkę. Właściwie pudełko z błyskotką nie było żadną zapłatą czy zasłużeniem za seks lub coś takiego, po prostu pomyślał sobie, że będzie w niej łagodniej wyglądać to wszystko. Takanori potrafił być milutki do czasu.
- Hah.. nie myśl intensywnie jeszcze się zmęczysz Anas - odparł z docinkiem. Wiedział doskonale, że nie potrafiłby dać jej spokoju. Można to ująć, że ma dzisiaj spokojny dzień bez żadnych złych nowinek w swoim życiu. Po chwili położył jedzenie dla gościa i sam robił swój naleśnik z warzywami i serem zapiekanym. No cóż chciała na słodko to ma, a on woli pikantne jedzenie tak jak było za granicą. Mężczyzna nie myślał nad niczym, w dodatku musi dziewczynę zaprowadzić do posiadłości Hiou. Gdy zamyślił się Takanori zastanawiając co będzie robił w tym dniu. Potem usłyszał słowa dziewczyny:
- Hmm... bez przesady.. nie rozpędzaj się do przodu bo z tyłu Ciebie zabraknie. A tak poważnie, pomyślałem, że będzie Ci do twarzy w tym Anas, więc nie wyobrażaj sobie za wiele. W dodatku nic nie mówiłem o obciąganiu. Może jestem dupkiem i skurwysynem ale nie jestem jakimś zboczeńcem lub coś gorszego więc możesz być spokojna - odparł dając jej do zrozumienia, że z jego raczej strony, żadna krzywda nie stanie się, no może wczoraj żądze miał seksualną ale to ona w nim pobudziła swoim ciałem. Mógłby się wkurwić, jednakże dzisiaj tego nie zobaczy nie ma ochoty psuć swojego dobrego humoru tylko pokazał beznamiętny grymas na twarzy.
- Dobrze - odparł do niej zastanawiając się w końcu czy powinna sama tutaj gotować ale wcześniej zwrócił uwagę, żeby niczego nie ruszała. Więc nie zmieni ona od tak zdania chcąc coś dla siebie.
- To już zależy na co masz ochotę? - spytał się przyglądając widząc, że ma założoną bransoletkę i jedynie rzucił komplement.
- Ładnie wyglądasz - odparł krótko dając do zrozumienia, że ładnie wygląda z podkreśleniem na szyi obroży i którą dostała bransoletkę od niego. Takanori nigdy nie komplementował ubioru kobiet ale były wyjątki, a jedną z nich była Anas w tej chwili.
Powrót do góry Go down
Anastasja

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3001-anastasja http://vampireknight.forumpl.net/t3038-anastasja
Zarejestrował/a : 20/10/2016
Liczba postów : 68


PisanieTemat: Re: Apartament Takanori   Wto Gru 13, 2016 3:18 pm

Może myślała nad kolejną zemstą dla niego albo jak mu zepsuć humor. Kto tam wie co siedzi w głowie tej młodej pannicy. Czuła na sobie jego wzrok czy n się zabujał, że tak gapił się na nią? Dodatkowo ten prezent od niego już całkowicie go nie rozumiała no, ale nie pogardzi taką błyskotką. Niech każdy myśli o niej jak chce.
- Na pewno nie myśle o tobie.
Odezwała się unisząc ręke, aby obejrzeć z każdej strony bransoletke. Niby dogryzła mu, a jednak ją wzieła i jak widać podobała jej się. Ciekawe ile była warta. Niedługo zacznie cała chodzić w błyskotkach. Przyglądała się jak smażył dla siebie naleśnika zajadając oczywiście swojego na słodko. Dzisiaj najwidoczniej nie chciał sobie psuć humoru, ale to tylko kwestia czasu kiedy w końcu straci do niej cierpliwość. Ale dostanie szału sama gdy dowie się, że chce ją komuś oddać!
- Ale gwałt to już musiałeś wykonać na mnie co nie? Tak na pewno nie jesteś zboczeńcem...
Przekręciła teatralnie oczami i po chwili talerz był już pusty. Zjadła naleśnika dość szybko była głodna po za tym nie lubiła jak jedzenie było zimne. Nie miała pewności czy jej nie skrzywdzi wczoraj rzucił się na nią i chociaż potem ona z własnej woli kochała się z nim to jednak musi uważać na niego. Hmm no sama nie wiedziała co zje na obiad, ale o tym pomyśli później.
- Takuś jakie to słodkie. Nie pieprz tylko powiedz, że chcesz mnie posunąć.
Przecież i tak interesowało go jej ciało więc co jej zależy. Wstała od stołu podchodząc do zlewu i wrzucając tam talerz. Otworzyła lodówkę jakby była u siebie i zapomniała o Anas nie dotykaj tego! Wyjęła sok w kartonie i napiła się wprost z niego. Zakręciła i schowała znowu do lodówki. Po czym zebrała wszystkie swoje włosy upinając je w kok pozwalając aby pare kosmyków swobodnie zwiasało. Długie włosy często przeszkadzają. Kiedy miała upięte wyglądała inaczej niż przy rozpuszczonych. Zauważyła na blacie kuchennym nóż, spojrzała na niego i wzięła w dłoń. Zrobiła tak, że nie widział co robi. Przejechała sobie nożem po wewnętrznej stronie dłoni robiąc rane. Zacisnęła zęby z bólu. Gdy skończyła odwróciła się.
- Ups...
Dodała po chwili na głos by dobrze ją usłyszał i gdy tylko się odwróci Anas uniesie dłon ukazując mu wewnętrzną stronę dłoni. Dłoń była zakrwawiona. Czemu to zrobiła? Bo była nienormalna. Jeszcze się uśmiechała do niego wrednie.
Powrót do góry Go down
Takanori

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3062-w-budowie-takanori-hiou http://vampireknight.forumpl.net/t3288-takanori-hiou http://vampireknight.forumpl.net/t3285-takanori#70864 http://vampireknight.forumpl.net/t3103-apartament-takanori
Zarejestrował/a : 15/10/2016
Liczba postów : 52


PisanieTemat: Re: Apartament Takanori   Nie Mar 19, 2017 2:05 pm

Takanori zastanawiał się nad czym tak ona intensywnie myśli, ale jednak da sobie spokój swoim myślom. Gdy pilnował smażonego naleśnika na patelni obserwował ją jak oglądała bransoletkę swoją dookoła, najwyraźniej musiała się jej spodobać. Usłyszał jej słowa wtedy ukrycie uśmiechnął się poprzez unoszenie kącika ust. Ze spokojem unosił naleśnika nie przypalając go zbytnio wtedy spytał się jej:
- Chcesz jeszcze jednego naleśnika na słodko? - odparł pytając się jej, bo pewnie może będzie chciała chociaż dokładkę. Właściwie nie miał zamiaru psuć sobie humoru, bo posiadał jakby anielską cierpliwość o ile znowu ona nie wyprowadzi jego z równowagi. Potem usłyszał słowa na temat gwałtu co jego drgnęło przez chwilę i przymrużył gadzie oczy w jej stronę spoglądając na nią.
- No cóż... co mam poradzić, że jesteś piękna i przyciągnęłaś mnie swoją uwagą - odparł jakby szarmanckim głosem w stronę płci pięknej. Właściwie nie obchodziło to co mają zbytnio rodzina jego do powiedzenia. Ah rodzina... rodziców niestety ma bo zmarli, najmłodsza siostra gdzieś zaginęła, brat gdzieś poległ? może wyjechał nikt nie wie tego... , tylko pamięta swoją kuzynkę Eirin i swoją ciotkę z którą zamieszkuje. No cóż został sam jako potomek męski tego rodu, za pewne będą mieli duże wobec niego zobowiązania, żeby dalej kontynuował geny żeby ród przetrwał. Zamyślił się wampir nad tymi wywodami. Mężczyzna nie miał złych zamiarów wobec niej, właściwie za urocza jest żeby ją krzywdzić tak naprawdę. Wzrok utkwił w nią słysząc słowa ironiczne z jej ust i potem prowokacji z jej ust o "posunięciu". Zaśmiał się młodzieniec przy niej tak jakby.
- A co? chciałbyś żebym Cię posunął, że aż tego domagasz? - zapytał się obserwując co ona robi, że wzięła sok z lodówki, nie zrobiło na niego wrażenia. Nie mówił już że ma czegoś nie dotykać bo tak zrobi ona swoje więc żaden morał z tego nie wyjdzie. Takanori nie lubił zbytnio przebywać w posiadłości, wolał swój kąt ale czasami trzeba tam być, żeby pobyć z rodzinką. Po zmyciu talerzy i położeniu później do szafki obserwował blondynę, która dotyka noża mając w dłoni i warknął widząc, że zrobiła sobie ranę wtedy odpowiedział:
- Co zadowolona jesteś z tego? - odparł wrednie do niej. Zrobiła najgorszą głupotę jaką mogła wymyślić na poczekaniu. Wampir poszedł po apteczkę, żeby opatrzyć dziewczynę ranę wtedy odebrał jej nóż z rąk wsadzając do zlewa. Brunet musi opatrzyć jej ranę i zakleić żeby nie doszło do skażenia. Gdy to on zrobił zaczynał delikatnie to robić, żeby jej nie bolało. Po oczyszczeniu rany zakleił plastrem i powiedział:
- Nie rób tego nigdy więcej - odparł chłodnym tonem do niej. Nie lubił zbytnio kobiet, które cięły się bez powodu.
Powrót do góry Go down
Anastasja

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3001-anastasja http://vampireknight.forumpl.net/t3038-anastasja
Zarejestrował/a : 20/10/2016
Liczba postów : 68


PisanieTemat: Re: Apartament Takanori   Nie Mar 19, 2017 10:53 pm

Chciała go wkurzyć? No to zrobiła to dokładnie bo tak się jej to podobało po za tym to tylko mała ranka. Jednak reakcja Taki była bezcenna właściwie to nawet bawiło ją to takie chodzenie na krawędzi. Lubiła ryzyko i głupie gierki. Dodatkowo warknął na nią na co ona tylko uniosła brew do góry jakby wcale ją to nie ruszało.
- Cholernie, wiesz?
Odpowiedziała mu śmiejąc się odrobinę. Czyżby ten dupek zmartwił się tym co zrobiła? Przecież ledwo się znali no i po za tym to jej sprawa co robi chociaż okaleczanie się ją nie kręci. To nudne. Nawet zaczął opatrywać jej ranę no i pozwoliła, aby to zrobił. Patrzyła na niego z obojętną miną nic nie mówiąc nawet jakby miała to gdzieś. Właściwie miała to gdzieś...dobra większość rzeczy była do dupy.
- Nie jesteś moim ojcem żeby mi mówić co mam robić...po za tym nie kręci mnie okaleczanie się. To tylko rana nie panikuj...
Odpowiedziała i jak gdyby nic już z opatrzoną dłonią odsunęła się od niego. Jego zimny wzrok i spojrzenie nie działały na nią, a dlaczego? Bo była cholerną suką...owszem miała gdzieś tam uczucia, ale to nie było dla niej.
- Nie mam ochoty nic zjeść więcej. Jak będę tyle żarła będę gruba.
Dodała po chwili idąc z kuchni gdzieś do salonu by po chwili usiąść na kanapie i przytulić do siebie poduszkę. Rana nieco bolała, ale ta dziewczyna to twarda sztuka. Wyjęła swój telefon z kieszeni, aby sprawdzić czy ktoś napisał jednak skrzynka była pusta. Utknęła tutaj na jakiś czas zapewne z tym denerwującym facetem. Pięknie.
- Jesteś piękna...przyciągasz mnie...
Powtórzyła jego słowa z ironią w głosie sama do siebie. Był jak inni faceci, którzy nie umieli utrzymać ptaka w spodniach. Słyszała takie teksty już wiele razy po za tym prędzej czy później znudzi mu się lub poszuka nowego obiektu. Nic o niej nie wiedział. Włączyła po chwili telewizję włączając na kanał z muzyką i oglądała. Położyła się na kanapie na brzuchu i przytuliła głowę do poduszki patrząc się w ekran.
Powrót do góry Go down
Takanori

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3062-w-budowie-takanori-hiou http://vampireknight.forumpl.net/t3288-takanori-hiou http://vampireknight.forumpl.net/t3285-takanori#70864 http://vampireknight.forumpl.net/t3103-apartament-takanori
Zarejestrował/a : 15/10/2016
Liczba postów : 52


PisanieTemat: Re: Apartament Takanori   Wto Kwi 11, 2017 6:18 pm

Sytuacja była nieznośna jednakże nie okazywał tego zbytnio, musiał być cierpliwy jak jego ojciec, bo jest do niego podobny? rzecz jasna, że tak. Gdyby posiadał chociaż choć więcej pokładu cierpliwości, ale jednak tylko tego mu brakowało do szczęścia. Mimo tego zauważył rozgrywki blondyny, która wzięła nóż i pokaleczyła się to normalnie miał ochotę zlizać jej krew, ale głupi nie jest. Ma bank krwi tak naprawdę i stamtąd pije, jeszcze zarazi się od innych wampirów virusem, a on sobie na to pozwolić nie mógł. Słyszał w telewizji na temat epidemii grypy więc cały ten huk. Jak usłyszał słowa to sam zaśmiał się kpiąco w jej stronę. Takanori po opatrywaniu nowo poznanej dziewczyny usłyszał wtedy słowa:
- Nie schlebiaj mi, lepiej tylko po prostu nie rób tego więcej to wszystko. No dobra to po co to zrobiłaś? A może chciałaś zrobić wrażenie na mnie z tym? - odparł pytając się na końcu zdania. Miał normalny głos, najwyraźniej uwielbiała pokazywać fochy i jeszcze te gierki. Wampir po usłyszeniu kilku słów od dziewczyny po prostu zaśmiał, jednakże nie wypowiedział nic no może oprócz słowa na temat tego jedzenia:
- Szczerze.... nie uważałbym tego.. nie chce żebyś później marudziła iż Cię głodzę w mieszkaniu - rzekł rozkładając ręce i położył je do kieszeni od spodni. Ruszył przed siebie do gablotki, gdzie trzymał alkohol chcąc w końcu napić brandy.
- Chcesz drinka? - odparł pytając się jej, bo może będzie chciała rozluźnić po tamtejszej sytuacji. Po chwili usłyszał dzwonek do drzwi widząc, że przyszedł bukiet kwiatów który zamówił dla niej. Możliwe, że chciał ją jakoś przeprosić za tamtą sytuację co zaszła w nocy.
Powrót do góry Go down
Anastasja

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3001-anastasja http://vampireknight.forumpl.net/t3038-anastasja
Zarejestrował/a : 20/10/2016
Liczba postów : 68


PisanieTemat: Re: Apartament Takanori   Sro Kwi 12, 2017 4:10 pm

Grypa. Słyszała o tej grypie, że niby atakuje i zaraża, ale nie była dzieckiem. Nie zamierzała przez to siedzieć w domu i umierać z nudów. Po za tym wszyscy zawsze panikują, a to tylko przeklęta grypa. Po za tym lepsza taka grypa niż łapać inne pieprzone cholerstwo. A Takanori naprawdę spanikował z tą raną przecież tylko się skaleczyła...nie zamierzała płakać z tego powodu. Była obojętna nawet wobec siebie. Spojrzała na niego marszcząc brwi.
- Wal się.
Krótko i na temat. Nie zamierzała się z nim patyczkować, a potem polała na kanapę oglądając telewizję. Nie pałali do siebie sympatią, co było widać. On ją denerwował uważała go za dupka, a ona wkurzała jego. I jeśli będzie trzeba nie raz zadziała mu na nerwy. Spojrzała na swoją opatrzoną dłoń i przewróciła oczami. Nawet z takiej rany nie wykrwawiła by się.
- Sama umiem gotować i nie potrzebuje to tego niańki dla twojej wiadomości.
Odezwała się po chwili na tyle głośno, aby dotarło to do jego łba. Nawet nie podniosła się z kanapy tylko wgapiała się w telewizor i co chwila zmieniała kanał bo każdy z nich po chwili się jej nudził.
- Drinka? A co ja jestem w przedszkolu...? Dawaj butelkę i fajki...jarać mi się chce.
Owszem nie powinna palić ani pić bo jakiś czas temu miała wypadek, ale naprawdę potrzebowała teraz czegoś mocnego. A papieros uspokoił by ją nieco. I nie...ona nie prosiła, ona wydała mu wręcz rozkaz. Usłyszała dzwonek do drzwi, ale nie podniosła swojego seksownego tyłeczka z kanapy tylko dalej leżała na brzuchu tuląc poduchę i gapiąc się w ekran.
Powrót do góry Go down
Takanori

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3062-w-budowie-takanori-hiou http://vampireknight.forumpl.net/t3288-takanori-hiou http://vampireknight.forumpl.net/t3285-takanori#70864 http://vampireknight.forumpl.net/t3103-apartament-takanori
Zarejestrował/a : 15/10/2016
Liczba postów : 52


PisanieTemat: Re: Apartament Takanori   Wto Maj 09, 2017 6:37 pm

Takanori nie miał zamiaru wyłazić z domu. Spojrzał się na nią przymrużając złotymi ślepiami.
- Aha.. - rzekł neutralnym głosem jak to czynił widząc zachowanie blondynki. Nie przejmował się jej zachowaniem. Jak tak bardzo chce wykrwawić proszę bardzo, on jedynie pokazał troskę nic więcej. Ręką podrapał się po włosach zastanawiając nad przeprosinami za wczoraj, bo pewnie wciąż focha o tamto. W danym momencie usłyszał dzwonek do drzwi. Podszedł do drzwi otwierając zamki i zauważył mężczyznę z kwiatami. Zapłacił i zamknął drzwi na zamki. Gdy poszedł z kwiatami przez korytarz zastanawiając kiedy ona przestanie wkurzać na niego. W danym momencie schował szybko bukiet kwiatów na razie do wazonu z wodą. W tej chwili usłyszał słowa Anastazji i znowu robi swoje, ale no cóż taki ma charakterek.
- Dobra to jak będziesz głodna, to bierz co chcesz - odpowiedział ze spokojnym głosem dając do zrozumienia, żeby przestała być taka nerwowa jak zawsze bo szkodzi jej urodzie. Wampir spojrzał się na nią zrezygnowany z tego względu, że powinna w końcu rzucić na luz.
- A nie powinnaś ograniczać palenie? Na pewno Ci nie dam fajek. Kobietom nie wypada i koniec - warknął słysząc jej rozkaz, dlatego sprzeciwił się wampir. Nikt nie będzie mu dyktował co ma robić. Kobieta naprawdę nie wie z kim ma do czynienia?
- Znajdź coś przeciwnego od palenia. A co do picia... daruje słowa już na ten temat - odpowiedział, dając jej butelkę i szklankę stawiając na szklanym stoliku. Takanori ruszył w stronę kuchni chowając na czynienia do szafek. Potem ukucnął, a przedtem sprawdził czy siedzi na swoim miejscu Anastazja. Zaczynał rozmyślać co z niej będzie, że tak zacznie dalej pyskować. Niestety będzie musiał pokazać jej gdzie jest miejsce. Nie lubił stosować przemocy z tego względu. Postawił wazon na chwilę z bukietem róż na blacie żeby nie zwiędły wtedy rozmyślał raz jeszcze nad przeprosinami.
Powrót do góry Go down
Anastasja

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3001-anastasja http://vampireknight.forumpl.net/t3038-anastasja
Zarejestrował/a : 20/10/2016
Liczba postów : 68


PisanieTemat: Re: Apartament Takanori   Wto Maj 09, 2017 7:10 pm

Pokazał troskę to bardzo ciekawe. Jakoś troski nie pokazał wtedy w sypialni kiedy ją zapinał. No troska pierwsza klasa. Każda normalna, przynajmniej w połowie normalna, była by wściekła. Anas była wręcz wkurzona, że jakiś sobie tam wampir ją dotykał i pukał. Nienawidzi gdy ktoś kładzie swoje łapy na jej ciele bez zezwolenia. Jak na razie nie zamierzała ruszać swojego tyłka z kanapy i otwierać. Nawet nie była zainteresowana tym co się tam dzieje i nie wiedziała o kwiatach. Wgapiała się w telewizor.
- Będziesz mi tu matkować z palenia? Mam ci possać żeby dostać paczkę fajek?
Warknęła do niego niezbyt zadowolona, że jej odmówił. Jak on w ogóle śmiał ja pouczać co do palenia? Była prawie dorosła i wiedziała dobrze czego chce. Uniosła się klęcząc na kalanach na kanapie i krzyżując ręce na piersiach.
- Zamówmy narkotyki i popatrzmy na zielone ludziki. Zamiast palenia.
Dodała po chwili odgryzając się mu. W końcu dostała butelkę alkoholu z czego była zadowolona. Czy zamierzała się upić? Jeszcze nie wiedziała, ale była pewna, że przynajmniej dwie butelki sprawią, że poczuje się lekka jak piórko. Sięgnęła po nią i nawet nie nalewając do szklanki napiła się z butelki. Trunek zaczął aż grzać jej żołądek.
Powrót do góry Go down
Takanori

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3062-w-budowie-takanori-hiou http://vampireknight.forumpl.net/t3288-takanori-hiou http://vampireknight.forumpl.net/t3285-takanori#70864 http://vampireknight.forumpl.net/t3103-apartament-takanori
Zarejestrował/a : 15/10/2016
Liczba postów : 52


PisanieTemat: Re: Apartament Takanori   Wto Maj 09, 2017 9:19 pm

Nie był zadowolony z jej podstawy, właściwie mógł na nią mocno wkurwić jednakże zachowa swój zdrowy rozsądek w danym momencie. Miał przeprosić ją za tamtejszą sytuację, ale zmienił chyba zdanie, bo usłyszał przed chwilą na temat palenia i wtedy warknął do niej:
- Nie rozumiesz, że nie pozwalam w apartamencie palić? A może mam Ci powiedzieć w kilku językach, których znam żebyś zrozumiała może? Hah, wiesz.. - zastanowił się nad tą propozycją, jednakże miał dość na razie wrażeń seksualnych na ten moment wtedy odpowiedział prosto z mostu patrząc w oczy rozmówczyni:
- Nie - rzekł krótko na temat jej possania. Właściwie Takanori palił na balkonie jak był zdenerwowany ale ograniczał palenie.
- Haha nie rozbawiaj mnie proszę naprawdę bo to Ci nie pomoże moja droga. Ciesz się, że dostałaś butelkę alkoholu - warknął odgryzając też jej. Nie miał zamiaru dyskutować na temat palenia tym bardziej był spokojny do czasu. Nie lubił jak ktoś jego drażnił. W danym momencie usłyszał swój telefon komórkowy i poszedł w jego kierunku żeby przeczytać smsa, a po chwili zadzwonił jeden z rodu Hiou. Mikage odebrał telefon idąc gdzieś dalej w apartamencie żeby porozmawiać na spokojnie i zaczynał rozmawiać. Gdy usłyszał że nijaki Kazuma Hiou nie żyje, a on przecież to jego daleki kuzyn to wampir wkurwił się bardzo bo przypomniał sobie sytuację kiedy on wspominał o tamtej wampirzycy. Mógł jedynie domyślać co ten głupiec zrobił czyżby ją uwolnił? Nie mógł w to uwierzyć, że taka sytuacja nadejdzie. Doskonale wiedział jedno, że jego kuzynka Eirin nie będzie zadowolona z tej nowiny. Westchnął rozmawiając z Akihide Hiou, który jest zarówno jego kuzynem i najlepszym przyjacielem. Takanori przytaknął mówiąc, że kiedyś zobaczą się wtedy skończył konwersację.
- Cholerny i przeklęty dzień - wkurwił się wampir niestety krzyk mogła Anastazja usłyszeć, która oglądała telewizor siedząc sobie na kanapie.
Powrót do góry Go down
Anastasja

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3001-anastasja http://vampireknight.forumpl.net/t3038-anastasja
Zarejestrował/a : 20/10/2016
Liczba postów : 68


PisanieTemat: Re: Apartament Takanori   Sro Maj 10, 2017 7:25 am

Nie potrzebowała jego przeprosin chociaż zapewne gdyby to zrobił wszystko było by na jej korzyść. Pewnie zażądała by czegoś w zamian. Cholerna materialistka. Pan Takanori chyba znowu się wkurzał bo warknął do niej, a ona? Prychnęła niczym rasowa kotka taka dumna na dodatek. Mógł usłyszeć bardzo donośnie jak z jej ust zaczął się wydobywać potok zdań w języku Ukraińskim. Powiedziała mu parę słów w swoim ojczystym języku, ale zapewne i tak nic nie zrozumie.
- Świetnie czyli nie dostanę paczkę fajek. Fuck. Fuck, Fuck FUCK!
Przeklinała po chwili znowu w innym języku niezadowolona z odmowy. Jeśli nie chciał jej dać dlaczego nie mogła by iść do sklepu i sobie kupić? Jednak chyba straciła po chwili ochotę na fajki ponieważ zajęła się alkoholem. Upiła kolejne łyki.
- Nie będę siedziała wiecznie w tym mieszkaniu i do twojej wiadomości mogę wyjść gdzie chcę i kiedy chce.
Odezwała się wstając z kanapy i zaczesując kilka kosmyków włosów za ucho, które wypadły jej z spiętych włosów. Takanori chyba nie myślał, że będzie ją tutaj trzymał jak swoje pupila. Wolność chyba jeszcze istniała więc nie musiała się mu nawet tłumaczyć gdzie ma zamiar wyjść. Nagle usłyszała wściekły głos jego dochodzący chyba z dalszej części jego mieszkania. Więc z butelką w ręce poszła sprawdzić co mu znowu jest.
- Krzyczysz bo...?
Pojawiła się nagle w tym samym pomieszczeniu co on i upiła kolejnego łyka. Ciekawiło ją co tym razem mu się nie podoba.
Powrót do góry Go down
Takanori

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3062-w-budowie-takanori-hiou http://vampireknight.forumpl.net/t3288-takanori-hiou http://vampireknight.forumpl.net/t3285-takanori#70864 http://vampireknight.forumpl.net/t3103-apartament-takanori
Zarejestrował/a : 15/10/2016
Liczba postów : 52


PisanieTemat: Re: Apartament Takanori   Sro Maj 10, 2017 11:41 am

Sytuacja skomplikowała się bardzo gdy dowiedział o śmierci swojego kuzyna. Oparty był cały czas plecami o ścianę, zastanawiając czy iść w tamte miejsce lub poczekać na kolejny zbieg wydarzeń. Nie mógł na razie zostawić Anastazji samej w domu, bo pewnie zrobi coś niebywałego. Przed tą sytuacją jak usłyszał słowa jej niestety ale zrozumiał je.
- Tak, dobrze to wyraziłaś słowami na temat fajek - rzekł krótko. Czy będzie zaskoczona, że odpowiedział na temat fajek? że zaczynała przeklinać po ukraińsku to nie jest jego zmartwienie. Westchnął cicho słysząc kolejne słowa, chociaż mógł dać jej kluczyki jakby nie do końca zapasowe tylko duplikat żeby wiedziała jak wejść do mieszkania. Bez słowa poszedł do szafki i wyciągnął klucze do mieszkania, ale ten duplikat. Podszedł do dziewczyny mówiąc:
- A czy ja będę Cię trzymać cały czas w apartamencie, bez przesady moja droga. W dodatku nikt by nie wytrzymałby tyle czasu w jednym miejscu. Tutaj masz klucze do mieszkania jakbyś wychodziła z niego to miała jak wrócić - odpowiedział spokojnym głosem, raczej próbował przemówić milej niż przedtem. Takanori nie jest bogu dzięki typem, który dyryguje o której ma przyjść i kiedy. W dodatku dobrze znał kobiety, dużo razy to słyszał więc to potraktował neutralnie. Gdy położył klucze musiał się uspokoić na wieść kuzyna. Wrócił do tamtego pomieszczenia wkurzając się dalej. Po chwili usłyszał kroki i potem jej słowa. Odpowiedział wtedy:
- Hmm... dostałem telefon ważny. Okazuje się, że mój kuzyn został zamordowany wczoraj ale nie wiadomo o której godzinie. Wiem tylko, że znaleźli pył i jego rzeczy przy grobie tak jakby zapieczętowanej jakiejś wampirzycy. Nie wiem, ale odczuwam, że będę musiał zadzwonić do mojej kuzynki z Hiou - odparł próbując uspokoić podczas rozmowy.
Powrót do góry Go down
Anastasja

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3001-anastasja http://vampireknight.forumpl.net/t3038-anastasja
Zarejestrował/a : 20/10/2016
Liczba postów : 68


PisanieTemat: Re: Apartament Takanori   Czw Maj 11, 2017 7:16 am

Tylko spojrzała na niego wzrokiem, który sugerował ,,wal się Taka''. Krótka płka ot co. Przeklęła kolejny raz w swym rodzinnym języku i chyba musiała sobie niedługo sama załatwić palenie. Nie powinna, ale jeden nie zaszkodzi. A gdyby została sama w jego mieszkaniu to zapewne grzebała by wszędzie, aby zebrać jakieś ciekawe informację. Albo zaprosiła parę osób i zrobiła domówkę. Cudowny pomysł...
- No proszę, a więc znamy trochę Ukraiński co?
Uśmiechnęła się wrednie. No lekko ją zaskoczył tym co może być bardzo ciekawe. Zapewne nie wszystko by zrozumiał jednak coś tam zawsze łapie. Prychnęła jak rasowa kotka na kocura.
- Nie boisz się, że ucieknę pierwszym lepszym autobusem i nie wrócę? Przydadzą się.
Dodała chowając sobie zapasowe kluczyki za stanik. To idealne miejsce do chowania takich rzeczy! Ale serio nie bał się, że mu ucieknie? Właściwie zaraz...nie była jego własnością więc w sumie już miała gdzieś jego opinie na ten temat, której nawet jeszcze nie zdążył wyrazić.
No i tak jak było wcześniej poszła sprawdzić te krzyki jego, nawet już w mieszkaniu nie można prosić o chwilę ciszy. Opierała się o ścianę popijając alkohol.
- Każdy dba o swój własny tyłek więc zrób co tam masz zrobić mnie to raczej nie dotyczy.
Przyjęła to obojętnie. Gdyby chodziło i jej rodzinę znalazła by tego kto to zrobił i zamieniła by jego życie w piekło. Ale tym razem to nie jej sprawa. Wyszła więc z pomieszczenia idąc do kuchni i biorąc do ręki jabłko gryząc kawałek. Usiadła sobie na blacie kuchennym.
- Nie mam zamiaru tutaj być.
Ogarnęła się i ubrała zabierając swój szanowny tyłek gdzieś indziej. A jeśli ten drań znowu się do niej zbliży będzie przygotowana na to. Musi załatwić sobie broń. Wyszła z apartamentu i wsiała do taksówki. Nie zostawiła tam nawet numeru telefonu i odjechała.

z.t


Ostatnio zmieniony przez Anastasja dnia Czw Paź 05, 2017 4:30 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Takanori

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3062-w-budowie-takanori-hiou http://vampireknight.forumpl.net/t3288-takanori-hiou http://vampireknight.forumpl.net/t3285-takanori#70864 http://vampireknight.forumpl.net/t3103-apartament-takanori
Zarejestrował/a : 15/10/2016
Liczba postów : 52


PisanieTemat: Re: Apartament Takanori   Czw Maj 11, 2017 12:35 pm

Mężczyzna zignorował jej zachowanie, bo miał lepsze rzeczy do roboty. W dodatku nie leży w jego naturze żeby dawać papierosy dziewczynie. Właściwie zapomniał, że swoje papierosy posiada w szufladzie w salonie lub w jego pokoju. Miał nadzieję, że jak wyjdzie z apartamentu nie zrobi przeszukiwań pod tym względem. Westchnął cicho przymrużając złote ślepia i skierował na nią wzrok:
- Hah.. a co zdziwiona.. bo nie widać po Tobie. No cóż każdy język jest na wagę złota - odparł krótko. Nie zareagował zbytnio na jej docinki, ale uśmiechnął zarówno wrednie. Gdy usłyszał pytanie trochę zbiło jego z tropu podczas przemyśleń nad tamtą wampirzycą.
- Hmm.. wiesz co to oznacza zaufanie? To sama odpowiedź na te pytanie moja droga - odparł dając zagadkę do rozwiązania. Mógł dać jej warunki które tutaj panują, ale darował sobie bo nie jest małym dzieckiem żeby pouczał pod każdym krokiem. Po pewnym czasie usłyszał niespodziewanie jej słowa z drugiego pokoju w którym on znajdował się przez chwilę oparty o ścianę w egipskich ciemnościach.
- Hmm masz rację, że każdy ma pilnować swojego tyłka dlatego mam zamiar załatwić te sprawy na mieście, pomiędzy nią, a mną. Potem wstąpię do posiadłości Hiou -  odpowiedział poważnym i miłym tonem głosu do dziewczyny. Po tamtejszej rozmowie telefonicznej z tajemniczą dziewczynką czy dziewczyną, bo ciężko po głosie pro rozmowie określić ten wiek. Takanori przynajmniej nie należał do głupich wampirów dlatego będzie ostrożny.
- Dobrze, muszę teraz wyjść dlatego zbieram się z mieszkania - rzekł krótko do niej mówiąc idąc prosto ale przed tym zdążył napisać na wszelki wypadek list z przeprosinami do Anastazji. Liścik jest w środku kwiatów w wazonie. Wazon stoi właśnie na końcu blatu kuchennego więc można go zauważyć bez problemu.
- Jak będziesz głodna, to śmiało bierz z lodówki co chcesz - odparł do niej ze spokojnym głosem idąc po schodach na górę do swej swojego pokoju, żeby ubrać nowe ciuchy. Po chwili ubrał się schludnie czyli biała koszula, czarny sweter i spodnie oraz buty. Po wyjściu z pokoju zamykając go niepostrzeżenie skierował się w kierunku wyjścia gdzie wisiała jego kurtka wtedy powiedział do niej:
- Do Zobaczenia Anastazjo - odparł krótko dając do zrozumienia, że może wyjść jeśli chce albo zostanie u niego w apartamencie. Przecież miała klucze więc mogła zawsze wrócić o danej godzinie kiedy chciała.

z.t
Powrót do góry Go down
 
Apartament Takanori
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Apartament na piątym piętrze
» Apartament Samuru.
» Apartament O.A
» Apartament kotleta.
» Apartament na dziewiątym piętrze

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Yokohama :: 
DZIELNICA NOCNA (PÓŁNOC)
 :: APARTAMENTOWIEC
-
Skocz do: