IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Całkiem nowa znajomość.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Gaki

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3111-gaki#65889 http://vampireknight.forumpl.net/t3112-gaki#65890
Zarejestrował/a : 18/12/2016
Liczba postów : 56


PisanieTemat: Całkiem nowa znajomość.   Wto Gru 20, 2016 8:05 pm

Całkiem przyjemna pogoda na wieczorny spacer. Wielu ludzi chętnie wyszło ze swojego mieszkanka by odetchnąć świeżym, niedzielnym powietrzem i delektować się ostatnimi godzinami czasu wolnego. Wszak od poniedziałku wszystko wraca do normy: praca, obowiązki. Nic nigdy nikogo nie ominie. Chyba, że trupa.
Takim trupem stanie się właśnie jedna kobieta w wieku czterdziestu lat? Wracała właśnie ona od swojej starszej, schorowanej siostry. W końcu taka szczęśliwa, że chociaż przez chwilę mogła ulżyć w cierpieniu swojej ukochanej siostrze. Oglądały razem film, zjadły wspólny posiłek i przede wszystkim wspominały stare, dobre czasy. Ale one się skończyły wraz z nadejściem wampira! Czarnowłosy zaciągnął ów kobietę w ustronne miejsce przy niewielkim stawie, dobrze zasłoniętym przez drzewa. Gdyby ktoś wścibski zechciał sprawdzić co się dzieje, musiałby pierw wyminąć drzewa, w końcu zły krwiopijca tam się schował z szarpiącą się kobietą. Trzymał ją pewnym ruchem, przyciskając do siebie. Drugą ręką zasłaniał jej usta by nie krzyczała.
Kobieta przerażona piszczała, płakała i skomlała na tyle, ile było jej dane oraz pozwolone.
- Spokojnie, damulko. I tak twoje życie było usiane smutkami. Po co je ciągnąć?
Zasyczał wprost do ucha kobiety, które wolno polizał i nadgryzł przy pociekło kilka kropel krwi. Ofiara była całkowicie skołowana, nie miała bladego pojęcia cóż takiego mężczyzna z nią wyrabia. Czemu gryzł? Czemu spijał krew z niewielkich ranek? Siostra mówiła o wampirach, ale zawsze sądziła iż ta prawi bzdury!
Zacisk na brzuchu ofiary wzmocnił się na tyle, jakby co najmniej miał złamać ją w pół. Ta jęknęła żałośnie, gdy tylko wyczuła w swojej gładkiej szyi dwa, wielkie zębiska. Zatopiły się one brutalnie, niemalże rozrywając jej delikatną skórę, jej ciało. Nic nie czuła poza strachem oraz bólem. Nie mogła uwierzyć, że tak życie może się skończyć, że już nigdy nie ujrzy swojej najbliższej siostry. Że ona się nie dowie jak zmarła... Tak, to było zbyt potworne by uwierzyć we własną, nadchodzącą śmierć. Chyba, ze stanie się cud.
Powrót do góry Go down
Elyse

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1266-elyse
Zarejestrował/a : 12/11/2013
Liczba postów : 494


PisanieTemat: Re: Całkiem nowa znajomość.   Sro Gru 21, 2016 5:58 pm

- Cześć Charlie i Roki! - krzyknęła czerwonowłosa dziewczyna, zapalając po drodze światła. Jasne pomieszczenia zostały oświetlone przed niebieskie i białe żarówki ukazując zamknięte drzwi przez które słychać było jakieś dźwięki. Elyse odłożyła pęk kluczy na marmurowy blat i przekręciła gałkę od drewnianych drzwi aby wejść do pomieszczenia, gdzie za niewysoką siatką siedziały na poduszkach dwa małe pieski, które dzisiaj rano przyszły na operację w gabinecie weterynaryjnym. Gdzie tak swoją drogą pracowała Ely i uczyła się swojego zawodu od A do Z.
- Pora iść na spacer, prawda? - zapytała szczeniaki ściągając z wieszaka dwie rozciągane smycze o niebieskich odcieniach i przypięła do obroży jednego i drugiego psiaka smycz wypuszczając je z klatki. Kiedy tylko opuścili gabinet zamknęła za nimi drzwi na klucz i udała się do parku. Dwoje szczeniąt próbowały pociągnąć wampirzycę, aby przyspieszyć trochę tępa ale rudowłosej nie spieszyło się nigdzie. Potrzebowała się przewietrzyć nim wróci do domu. Jutro miała uczelnie i chciała nacieszyć się ostatnimi wolnymi dniami. Co prawda wykonywała swoją pracę, ale wyjście na spacer z dwoma psami to raczej nic trudnego ani nieprzyjemnego prawda? Natomiast nauka, która ją czekała w nocy na egzamin nie było przyjemna ani trochę.
Nagle psy stanęły jak wryte i spojrzały w kierunku drzew słysząc znajdujących się tam ludzi. Ely spojrzała na nie zdziwiona i również skierowała głowę w tamtym kierunku nasłuchując co tak zainteresowało czworonogi. Przytłumiony krzyk ofiary był nie wyraźny, ale wampirzyca miała przeczucie że warto sprawdzić co tam się dzieje. Spokojnie skierowała się w tamtą stronę, a dwoje maluchów już nie wierciło się a spokojnie dreptały przy jej piętach.
Wychylając się zza konara zobaczyła wampira wbijającego kły w niewinną kobietę i pisnęła przerażona. Oczywiście gryzienie ofiary nie było dla niej niczym dziwnym, sama piła kiedyś krew prosto z człowieka (gdy była w okresie buntu) ale idąc tutaj nie spodziewała się ataku jej pobratymców.
- Puść ją - zażądała, a jej granatowe tęczówki przybrały czerwony odcień, gdy do jej nozdrzy dotarł zapach ofiary. Gardło od razu ją zapiekło, ale potrafiła nad sobą panować i nie zamierzała robić krzywdy innym. W tym momencie miała nadzieję, że Gaki puści biedne dziewczę i pójdzie sobie. Był wysokiej rangi wampirem, to dało się wyczuć i zobaczyć. Ale wciąż była szlachetną i ciemnowłosy powinien uszanować jej zdanie. Im dłużej przebywała w jego otoczeniu tym bardziej jego zapach z kimś jej się kojarzył i wcale nie była z tego faktu zadowolona.

_________________

Can we pretend that airplanes in the night sky are like shooting stars
I could really use a wish right now, a wish right now, a wish right now


Elyse x Gabriel
Powrót do góry Go down
Gaki

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3111-gaki#65889 http://vampireknight.forumpl.net/t3112-gaki#65890
Zarejestrował/a : 18/12/2016
Liczba postów : 56


PisanieTemat: Re: Całkiem nowa znajomość.   Pon Gru 26, 2016 11:18 am

Kobieta pełna nadziei, gdy tylko usłyszała czyjeś kroki. Gaki niestety także je usłyszał, a nawet wyczuł nadchodzące psie oraz wampirze towarzystwo. Nie spodziewał się jednak, że natrafi na istotkę kochającą życie oraz szanującą ludzkie byty. Owszem, Gaki też szanował ale traktował je bardziej jako posiłek. W końcu jest wampirem, a nie kiełkowatym z nazwy.
Ofiara załkała na widok dziewczyny, patrząc tak jakby miała już ją ocalić! Ta nadzieja nadal żyła i była w tej czerwonowłosej. Może wydarzy się dla kobiety cud?
Wampir jednak nie wyglądał na zadowolonego, a uścisk ani odrobinę nie zelżał. Obserwował uważnie przybyłą, dostrzegając że i jej oczy zmieniają barwę. Aż uniósł kącik ust.
- Nie puszczę jej, skoro w pobliżu jest drugi wygłodniały potwór.
Zaboli? Gaki odsłonił odrobinę długie kły w taki sposób by i kobieta ujrzała. Ta pisnęła, odwróciwszy głowę. Serce waliło jak młot, a bestia to wyczuwała. Oblizał się, zerkając na swoją uwięzioną ptaszynę.
- Nie słyszysz bicia jej serca, młoda damo? Już ono mi podpowiada, że nie powinienem odpuszczać. Sama zresztą też byś chciała posłuchać.
Uśmiech nie schodził. Dłoń powędrowała na policzek ofiary, głaszcząc jakby na uspokojenie. Zaś czerwone ślepia skierowały się na postać wampirzycy. Wydawała się taka drobniutka, gdyby nie szlachetna krew, mógłby ją szybko zmiażdżyć. A co do krwi. Gaki także był szlachetnym wampirem, chociaż po pewnym wypadku aby przeżyć, musiał wykorzystać swoją moc dla ratunku. Cóż, poświęcenie musiało być skoro chciał jeszcze bytować na świecie.
I oczywiście nie wypuścił człowieka, tylko przyciśnie mocniej do siebie a długie kły wbiją się mocno w szyję. Chyba, że młoda dama na to nie pozwoli. Ewentualnie pożre jej pieski - takie wyjście też mogło zaistnieć.
Powrót do góry Go down
 
Całkiem nowa znajomość.
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Magical Girl Aisha
» Lamenty
» Kryształowe jeziorko
» Panny Wandzi przygody nad kociołkiem
» Hydra - rekrutacja

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Informacje :: Kącik Graczy :: RETROSPEKCJE-
Skocz do: