IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 "Drunk & Drunk"

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Cherry
Cherry
Cherry
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1757-cherry-stark#37196
Zarejestrował/a : 13/04/2015
Liczba postów : 351


PisanieTemat: "Drunk & Drunk"   Wto Gru 20, 2016 9:57 pm

To jedno z tych miejsc gdzie dostaniesz setę wódy for free jak dobrze zastraszysz barmana. Miejsce gdzie normalny zjadacz chleba jest posiłkiem ewentualnie workiem treningowym stałych bywalców. Szukasz typa spod ciemnej gwiazdy? Brawo tu masz skurwieli na pęczki, do wyboru do koloru. Jak już znają tam twoje imię to nie świadczy to o Tobie najlepiej.. albo jesteś jednym z tych skurwieli albo jesteś ich kolejnym celem.. xD

Huki i wrzaski roznosiły się po pomieszczeniu, była to już norma a zwłaszcza o tej nieludzkiej porze. Grzeczni obywatele już dawno leżą w łóżeczkach i śpią, noc jest dla szaleńców, łowców, zwierzyny i tych co nie mają już nic do stracenia. Dzisiejszej nocy nasza kochana Wiśnia zdecydowanie kwalifikowała się do ostatniej kategorii, tego mogli być pewni wszyscy obecni w mordowni. Z chwilą gdy drzwi się otworzyły z hukiem, a pani ochroniarz weszła żywym krokiem zatrzaskując je za sobą z jeszcze większym impetem, wszyscy zgromadzeni wiedzieli by nie wdawać się w dyskusje. Skierowała kroki prosto do baru i usiadła na samym końcu kontuaru. Barman podszedł dość niepewnie do ubranej na czarno dziewczyny. - Kiepski dzień ? - spytał stawiając przed nią kieliszek. Spojrzenie jakie mu rzuciła wystarczyłoby żeby tym z własnej nieprzymuszonej woli wpakował sobie dubeltówkę do ryja i bez mrugnięcia okiem pociągnął za spust. Od razu postawił do połowy pełną butelkę Tequili obok i grzecznie spierdolił obsługiwać pozostałych klientów. Czy był ktoś, kto odważy się zagadać do wkurwionej kobiety która właśnie sama sobie napełniała kieliszek po brzegi?
Powrót do góry Go down
Gaki

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3111-gaki#65889 http://vampireknight.forumpl.net/t3112-gaki#65890
Zarejestrował/a : 18/12/2016
Liczba postów : 62


PisanieTemat: Re: "Drunk & Drunk"   Sob Gru 24, 2016 10:22 pm

Zawsze znajdzie się ktoś kto zagada do wkurwionej kobiety i tym kimś był Gaki. Wampir nie bał się co prawda nikogo, zwłaszcza ludzi.
Wszedł do jednego z pobliskich lokali w którym to schodzili się różne osobniki: od krwiożerczych wampirów po ludzkich opryszków. Ale że była tutaj też właśnie kobieta? Gaki jakoś nie przyjął do siebie wścibskich spojrzeń, chociaż co niektórzy byli pełni podziwu, że wampir odważył się pokazać własne poparzenia na twarzy. Nie zamierzał w żaden sposób ich zakrywać. Może nawet dodawały większego respektu?
- To samo co ta pani?
Rzucił barmanowi gdy tylko ten podszedł. Skierował spojrzenie czerwonych gadzi oczu na kobiecą postać. Wyjątkowo kipiało od niej złością. Czyżby miała zepsuty dzień?
- Złamany paznokieć czy obcas przy bucie?
Gadka na podryw? Nic z tych rzeczy. Gaki odebrał swoją butelkę oraz szklaneczkę i skinął barmanowi w podziękowaniu. Wypełnił nie po same brzegi, tylko pozostawił idealnie centymetr. Wolał dbać o czystość. Usiadł na krześle barowym, nie odrywając przeszywającego wręcz spojrzenia. Jemu nie straszne kobity, lepiej niech one mają się na baczności. W końcu Kuroiashita nie słyną z dobroci. Zresztą i ona miała na widoku faceta o niezbyt dobrej aparycji, wszak poparzony oraz poraniony. Ale to nie jego wina, tylko pewnych wydarzeń za które ktoś musiał słono zapłacić.
Powrót do góry Go down
Cherry
Cherry
Cherry
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1757-cherry-stark#37196
Zarejestrował/a : 13/04/2015
Liczba postów : 351


PisanieTemat: Re: "Drunk & Drunk"   Nie Gru 25, 2016 11:20 am

Mogła nie wyglądać na kogoś kto pałęta się po takich spelunach, w sumie to miejsce znała bo miała tu kiedyś jedno zlecenie. Zrobiła taki rozpierdol w melinie że stali bywalcy z barmanem na czele dobrze zapamiętali tą niepozornie wyglądającą panienkę. Na zaczepkę skierowała niebieskie ślepia na Gakiego. Przykładając brzeg kieliszka do lekko rozchylonych ust nie spuszczała z niego wzroku. Miała się bać tego typa? Dobre sobie! Miała do czynienie nie z takimi skurwielami w przeszłości. A skoro o takich mowa to jej szef przecież był na szczycie piramidy bezlitosnych łajdaków. Jego się nie bała a miała podkulić ogon przed jakimś włóczęgą? Rozwarła usta bardziej i wychyliła zawartość kieliszka. Odstawiła kieliszek na blat i otarła środkowym oraz kciukiem kąciki z tequili. Odwróciła się nieco bardziej w jego stronę. - Dowcipny jesteś.. to ci trzeba przyznać.. - powiedziała z rozbawieniem. Zmierzyła go bezczelnie spojrzeniem. - A ty kogo wkurwiłeś że tak dobrze się tobą zajął? - spytała dolewając tequili ale już nie po brzegi. - Na niezdarę nie wyglądasz żeby sam się tak urządzić.. choć pozory mogą mylić.. - to mówiąc uniosła nieco kieliszek w jego stronę jak by piła za jego zdrowie i wychyliła kolejnego shota. - Ahh.. i gdzie moje maniery.. Cherry Stark.. tak przy okazji.. - dodała po chwili. Opowie nieco o sobie czy już go na tyle wkurwiła że zaraz rzuci się jej do gardła? Była gotowa na taką ewentualność, za pasem miała swoje magnum a luźna, rozpięta, skórzana kurtka ładnie je maskowała. Niemniej jednak Cherry miała wyćwiczonego skilla szybkiego dobywania broni w sytuacji która tego wymagała.
Powrót do góry Go down
Gaki

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3111-gaki#65889 http://vampireknight.forumpl.net/t3112-gaki#65890
Zarejestrował/a : 18/12/2016
Liczba postów : 62


PisanieTemat: Re: "Drunk & Drunk"   Pon Gru 26, 2016 11:02 am

Może i miał wygląd włóczęgi, ale jak się mówi: pozory mogą mylić. Czystej krwi wampir zdradzony przez własnego brata zaprzestał mieszkania w zamczysku. Wynajdował w miarę tanie lokale na kilka dni, by czasem nie utracić sumy pieniędzy jaką zdołał sobie zaoszczędzić. Gdyby jeszcze znalazł tego wysokiego kurdupla...
Kobieta jak widać zareagowała na zaczepkę, ale nie w taki sposób w jaki spodziewał się wampir. Więc jednak istnieją jeszcze odważne kobiety? A może ona nie wiedziała o wampirach i ich przebiegłym podejściu do życia?
- Ale dowcipów opowiadać ponoć nie umiem.
Zarechotał, rozsiadając się wygodniej na krześle. W przeciwieństwie do niej, nie pił. Butelka tylko stała i cudownie wyglądała, a szklaneczka podstawiona przez barmana kurzyła się.
Gaki po prostu nie lubił ludzkich używek. On najchętniej teraz dobrałby się do dziewiczej szyi, by zatopić swoje zębiska jak brzytwa w skórę.
Na wspomnienie o poparzeniach, uśmiech który i tak już groteskowo wyglądał, zmalał. Zmrużył szkarłatne ślepia, chociaż nie wyglądał jakby miał wybuchnąć złością. Nie znała historii wampira.
- Rodzinne awantury.
Zaciekawiła ją odpowiedź? Wampir sięgnął po pustą szklankę, by tylko chwycić ją w dłoń i przyjrzeć się jej wnętrzowi. Nadal nic nie wypełniał.
- Zawsze jestem przekonany, że z rodziną wychodzi się najładniej na obrazkach.
Dodał nieco wrednie, postawiwszy naczynie z powrotem. Jak miło, ze dziewczyna raczyła się przedstawić, mimo wcześniejszego komentarza wampira. Ale zagadać jakoś trzeba było.
- Gaki... - przerwał, by wyciągnąć dłoń w geście przywitania. I ona byłą poparzona. Czy Cherry zechce dotknąć tak zniszczonej łapy? - Kuroiashita.
Dokończył, zaś pokazując uśmiech. Poparzenia wykrzywiły nieco usta, więc nie zdobędzie się na nic ładniejszego. Mógł mieć operacje, lecz wolał pamiętać o tym co się wydarzyło i kogo musiał zniszczyć raz na zawsze.
- Nie pasuje do ciebie ta speluna, Cherry.
Powrót do góry Go down
Cherry
Cherry
Cherry
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1757-cherry-stark#37196
Zarejestrował/a : 13/04/2015
Liczba postów : 351


PisanieTemat: Re: "Drunk & Drunk"   Pon Gru 26, 2016 4:26 pm

Wpatrywała się w niego z nieco większym opanowaniem niż kiedy przyszła do tego miejsca. O dziwo Gaki sprawił że jakoś wkurw z niej stopniowo schodził. A może to ta tequila? Przecież Wiśnia ma słabą głowę do procentowych trunków. - Cóż.. ten Ci się zdecydowanie udał.. - mruknęła zaciskając dłoń nieco ba butelce ze złocistej barwy cieczą. Wcale nie musiał jej streszczać swojego całego dzieciństwa, ten komentarz odnośnie poparzeń był bardziej odpowiedzią na jego zaczepkę. Ale wzmianka o rodzinie sprawiła że aż uniosła brew w górę. - Hoho.. to dość.. temperamentną rodzinkę masz mój drogi.. - to mówiąc aż się sama wygodniej usadowiła na siedzisku. Obróciła się w jego stronę aby lepiej im się rozmawiało. Zdecydowanie ją zaciekawił tym wyznaniem. Wredny uśmiech zniknął z ust przy kolejnym komentarzu. Nie żałowała że mu wcześniej tak powiedziała i nie współczuła mu jakoś specjalnie. On może wyglądać tak, ale jak musi wyglądać drugi typ to już inna kwestia. Coś na zasadzie 'może wyglądam chujowo ale ten drugi nie wygląda'. - Wiesz.. technicznie są dwa typy rodzin.. pierwszą dostajemy taką jaka jest... ale tą drugą sobie możemy już wybrać sami.. - skomentowała zgarniając brązowy kosmyk z oczek za uszko. W końcu się przedstawił, jak miło z jego strony! Kiedy wyciągnął w jej stronę pomarszczoną, okrytą tkanką bliznowatą dłoń, uśmiechnęła się z zadowoleniem. Bez chwili zwłoki ujęła jego dłoń i już chciała powiedzieć że to przyjemność kiedy po dłuższej chwili usłyszała nazwisko. Rozdziawiła usta i zacisnęła dłoń na jego dłoni nieco mocniej. Jakby nie chciała go zbyt szybko puścić. Pochyliła się nieco do przodu w jego stronę, tym samym ciągnąc go nieco do siebie i zmarszczyła lekko brwi, wyostrzając przy tym spojrzenie. Przyglądała się mu teraz już uważniej. Oj tak było podobieństwo! "Ja pierdolę że też tego wcześniej nie zauważyłam.." przeszło jej przez myśl. Uśmiechnęła się iście bezczelnie w jego stronę. - No tak.. przecież.. ja i moje zajebiste szczęście do waszego rodu.. - powiedziała z rozbawieniem w głosie. Oj znała kilku przedstawicieli Kuro aż za dobrze! Dopiero teraz puściła jego dłoń i złapała za butelkę nalewając sobie kieliszek do połowy. - Aż wypiję za to spotkanie! Zdrowie twoje i twoich pobratymców.. - powiedziała wychylając kieliszek. Odstawiła szkło na blat i paluszkami otarła wargi z alkoholu. - Wydajesz się spoko.. stąd moja dobra rada dla ciebie Gaki.. jeśli jesteś szlachetny i szukasz sobie służki to niech cię ręka przodka broni przed obraniem sobie mnie za cel.. zastrzelę jak psa i będzie mi wisieć co Samuru na to powie! - powiedziała dość zimnym tonem. Niech wie że z nią się nie zadziera, już jeden Kuro ją przemienił wbrew jej woli i nikomu się to nie uda drugi raz. Pyskata Wisienka która doskonale wie z kim ma do czynienia a mimo tego nadal nie okazuje strachu. Ale taka właśnie jest Stark, co byłby z niej za ochroniarz jak by się bała innych?! - Wiele rzeczy do mnie nie pasuje.. ale gdybym ograniczała się tylko do tych rzeczy co do mnie pasują.. życie było by cholernie nudne.. i nie miałabym tej przyjemności poznać ciekawych osobistości jak choćby członkowie waszego Rodu.. - powiedziała z rozbawieniem w głosie. Taka jest Cherry, nie skreśla kogoś dopóki nie dostanie ku temu powodu.
Powrót do góry Go down
Gaki

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3111-gaki#65889 http://vampireknight.forumpl.net/t3112-gaki#65890
Zarejestrował/a : 18/12/2016
Liczba postów : 62


PisanieTemat: Re: "Drunk & Drunk"   Nie Sty 01, 2017 11:59 am

Opowiedział jej zwykłą ciekawostkę. Gaki na swój sposób ceni swój ród, szanuje ich i bardzo chciał by to on przejął stery nad dalszym ich losem. Ale niestety. Samuru piastuje obecne stanowisko w ogóle nie przejmując się stanem rodziny. Posada dla szpanu? Nie zdziwiłby się wcale, w końcu to szlachetny oszpecił brata dla pozbycia się z drogi do władzy. W dodatku Gaki stracił przez wypadek swoją szlachetną krew; po prostu przestała ona istnieć. Musiał w końcu wybrał: krew lub życie.
- Nie chcę rodziny.
Wypalił krótko, wzruszając ramionami. Rozmowa z nieznajomą wydawała się dość pochłaniająca, czasami dobrze tak spotkać kogoś i otworzyć usta, w dodatku zgubił gdzieś swojego kumpla. Krzaczek zapewne zaś się gdzieś zawieruszył.
Przejechał kolejny raz palcem po brzegu szklanki, mrużąc gadzie oczy. Chwila zastanowienia. Tak, opłacało się przedstawić i uścisnąć dłoń, aż dziwne też, że nie skrzywiła się na widok okaleczonej dłoni wampira. Zauważył też, że nieco zaskoczył ją gdy zdradził swoje nazwisko. Jak widać miała styczność z Kuroiashita, a chwilę później potwierdziła jego przypuszczenia.
- Widać, że cieszysz się ze spotkania kolejnego członka rodu.
Odparł z uśmiechem, biorąc w dłoń pusta szklankę. Nie pijał alkoholu, wolał poczekać na dobrą okazję i zabrać od kogoś krew. Może ta Wisienka się zgodzi?
Właściwie po kolejnych wyznaniach i ostrzeżeniach weźmie raczej krew siłą. Zacisnął mocniej dłon na szklance, dowiadując się na przywitanie że ta kobieta zna Samuru. Pracuje dla niego? Już odsunął na bok picie krwi, przemianę. Zresztą, nie ma już mocy przemiany.
- Pracujesz dla Samuru?
Spytał, zupełnie ignorując kolejne jej słowa. Błyszczące gadzie ślepia które ani razu od momentu informacji nie zamrugały, przeszywały na wylot postać kobiety. Czy naprawdę rozsądek jej nie znany? Gaki nienawidzi brata, tym bardziej znienawidzi osoby pracujące dla niego.
Powrót do góry Go down
Cherry
Cherry
Cherry
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1757-cherry-stark#37196
Zarejestrował/a : 13/04/2015
Liczba postów : 351


PisanieTemat: Re: "Drunk & Drunk"   Sob Sty 07, 2017 10:38 am

I ich spotkanie przybrało zupełnie nieoczekiwany obrót. Choć z drugiej strony Cherry nie miała najnormalniejszych relacji w swoim dotychczasowym życiu. Kto wie jak wszystko by się potoczyło gdyby nie poznała wielu osób. Nadal żyłaby w świadomości że po świecie plątają się tylko ludzie, może życie byłoby łatwiejsze. Choć nie stała po żadnej ze stron, była neutralna. Jak ktoś jej zajdzie za skórę to zastrzeli po prostu, jak ktoś będzie fair w stosunku do wisienki to i ona się odwdzięczy tym samym. Jej dotychczasowy rozmówca był nawet miłym towarzystwem. Nie stronił od niej pomimo jej początkowego wkurwienia a i ona się drania nie bała. Ale wystarczyło kilka słów aby atmosfera zrobiła się cięższa, można było ją nożem kroić. Gagi wlepił w nią swoje ciężkie spojrzenie, gdyby wzrok mógł zabijać z pewnością ten atak zmiótłby ją z powierzchni ziemi. Ale czy to był pierwszy delikwent przeszywający ją wzrokiem? Uniosła brew na jego reakcję odnośnie wspomnianego imienia byłego burmistrza. "Ohh.. did I hit a nerv?" uśmiechnęła się na tą myśl. Sama wlepiła swoje niebieskie ślepia w mężczyznę. Fascynacja wymieszana z obojętnością dla jego sposobu onieśmielenia pani ochroniarz. - Pracuję.. i nie pracuję.. trudno to nazwać współpracą.. w sumie nie do końca wiem jak ona wygląda.. Samuś chyba sobie wykreował że jestem najemnikiem który jest od wszystkiego.. jakieś tam zlecenie dostałam.. wykonałam.. a od ponad roku skurwiel się nie odzywa.. więc.. ten jego pakcik chyba stracił ważność.. - mówiła ze spokojem. Wyglądała na dość rozbawioną jego reakcją. - Po reakcji chyba zaczynam rozumieć czemu tak bardzo stronisz od rodziny.. ale to twoja sprawa nie moja.. tak między nami.. co zamierzasz teraz? Będziesz chciał mi skręcić kark bo znam twojego kuzyna, brata, czy kim on tam dla ciebie jest.. - dodała po chwili nie spuszczając wzroku z wampira.
Powrót do góry Go down
Gaki

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3111-gaki#65889 http://vampireknight.forumpl.net/t3112-gaki#65890
Zarejestrował/a : 18/12/2016
Liczba postów : 62


PisanieTemat: Re: "Drunk & Drunk"   Nie Lut 05, 2017 10:51 am

Cherry za sam fakt pracy dla szlachetnego powinna już zawisnąć na własnych flakach. Gaki jednak nie bywał zbyt pochopny we własnych działaniach, dlatego też nie ruszał się póki co z miejsca, tylko obserwował uważnie swoją rozmówczynię. Mogło wydawać się iż była dumna z faktu dla kogo pracuje, a sam Gaki na samo myślenie o bracie, dostawał wewnętrznych spazmów.
- Z Samuru umowy trwają wiecznie, ten czubek nie odpuszcza.
Odparł chłodno, zaciskając dłonie w pięści. Zresztą sam też taki jest, nie odpuści wampirowi swoich krzywd oraz odsunięcia od władzy nad rodem. Gówniarz nie umie dysponować dobrze swoją władzą, więc tym bardziej na nią nie zasługuje. A ta tutaj? Powinna zginąć za samo istnienie, tylko że...
- Powinienem zabić cię za sam fakt utrzymywania z nim w miarę neutralnych kontaktów, ale tego nie zrobię. Właściwie kim byłaś z zawodu?
Dobra, mimo słów Gaki odrobinę zelżał na nerwach i to cudem, a to tylko dlatego iż może wpaść na całkiem inny, choć równie dobrze przyzwoity plan.

zt
Powrót do góry Go down
 
"Drunk & Drunk"
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Yokohama :: SLUMSY (POŁUDNIE)-
Skocz do: