IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Przygody z prezentem dla braciszka.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Haku

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2031-kohaku-fuyuki#43352 http://vampireknight.forumpl.net/t2274-haku#47979
Zarejestrował/a : 20/08/2015
Liczba postów : 91


PisanieTemat: Przygody z prezentem dla braciszka.   Nie Sty 01, 2017 6:59 pm

W teorii był to środek roku szkolnego. W teorii były godziny wieczorne kiedy Akademik Nocny powinien opustoszeć od młodych i starszych wampirzych uczniów, którzy powinni być teraz na lekcjach. No i właściwie tyle z teorii.
Za to praktyka wyglądała tak, że w prawie pustym budynku który wewnątrz przypominał nieco rezydencję jakiegoś bogacza, co w sumie nie dziwne patrząc na to, że większość wampirów była właśnie posiadaczami zamożnych rodzin liczących sobie setki lat niezwykłych inwestycji, których ludzie nie mieli w większości okazji osiągnąć przez swą krótką egzystencję. Wszak nawet pokoje dla uczniów tu przypominały pokoje w rezydencjach a może nawet małe mieszkania, których wszak nie było w dziennym akademiku. Jednak nie to było teraz tematem rozważań młodego wampira który był w tym domostwie miast siedzieć grzecznie na lekcjach, na których z resztą jak sam się przekonał ostatnio nic ciekawego się nie działo. Kohaku nudził się na lekcjach, nie bardzo lubił nowe znajomości, o czym przekonało się już parę młodych wampirów które próbowały śmiało spoufalać się ze smokiem. Jego interesował tylko jeden wampirek, a tak właściwie to wampirza hybryda. Czyli jego ukochany brat którego kochał z całego swojego szalonego serca. Dziś jego brat wyszedł wcześniej na zajęcia, Haku nie zdążył złapać brata przed nimi. I byłby poszedł może na te nudne zajęcia tylko z powodu młodszego gdyby nie to... że zapomniał w jakiej sali maja owe zajęcia. I może byłby poszukał owej sali, gdyby nie to, że to oznaczało spoufalanie się z innymi wampirami, które trzeba by było zapytać o drogę do owej sali... Nie to zdecydowanie było zbyt kłopotliwe dla Smoka.
Zamiast tego został w wielkiej rezydencji nazywanej Nocnym Akademikiem i siedząc na kanapie w sali wspólnej myślał nad tym co by mógł w międzyczasie zrobić. Odpowiedź była dosyć prosta... Shiro kochał ciastka, więc najlepszym co mógł zrobić dla niego to właśnie one. Długo więc nie posiedział nad tymi myślami tylko wziął się za przygotowanie pyszności dla swojego ukochanego braciszka. I pewnie byłby to prezent prosty jak co dzień, gdyby Haku nie miał swoich szalonych smoczych myśli.
-Właściwie Oni-chan ma kocie uszka prawda? Jak myślisz smakowałaby mu kocimiętka? Jesteś kotem to pewnie najlepiej to wiesz prawda? proszę przynieś mi najlepszą kocimiętkę jaką znajdziesz.
Wyrabiając ciasto na ciasteczka mówił do bezdomnego kota siedzącego na parapecie okna i wylegującego się w ostatnich przed ostrą zimą promieniach słońca. Jeszcze było na tyle ciepło by rośliny nie poumierały, Haku doskonale to wiedział. Choć nie znał się kompletnie na gatunkach roślin, to Mruczek który lubił tutejszy zapiecek znał się na kocimiętce pewnie lepiej niż nie jeden człowiek, czy wampir. Smok nie lubił ludzi i wampirów, ale za to zwierzęta kochał bardzo, a te również go lubiły, czy to za sprawą jego smoczej mocy, czy za sprawą jego samego. W każdym razie mruczek na prośbę wampira wyszedł z pomieszczenia rozciągając się leniwie.
Wampirek za to kombinował w międzyczasie w czym ciastka byłyby dobre, z czekoladą? a może z kawałkami toffi? a może suszone owoce? już były wszak dostępne. Ostatecznie skończyło się na tym że zrobił trzy porcje ciasta z różnymi nadzieniami.
Po chwili wrócił mruczek z zielonym badylkiem w pyszczku i mruczał sam rozochocony samym zapachem roślinki. Haku zabrał od niego znalezisko i odłożył na blacie koło ciastek, po czym pobawił się trochę z mruczkiem póki działanie roślinki nie zeszło i zmęczony kociak pobiegł na swoje ulubione miejsce przy cieplutkim kominku w salonie.
Teraz był czas żeby przyprawić ciastka. Kocimiętkę wampir pokroił na drobno i wysuszył szybko na patelni nim dodał do ciasta z czekoladą. Poporcjował gotowe już ciasto na blachę i wstawił do piekarnika. Również na jego czuły nas działał zapach słodkości zmieszany z nietypową przyprawą, jednak nie był kotem, a wiec nie reagował aż tak mocno. Czas mijał Smok czekał na braciszka wyglądając przez okno i raz po raz sprawdzając jak idzie pieczenie ciasteczek. Te w końcu były gotowe, więc wyciągnął je z pieca i przeniósł do bambusowych pudełeczek podobnych do tych na bento. trochę ostudzone by wypuściły nadmiar wilgoci zostały w końcu jednak zamknięte by zatrzymać kuszący aromat. Zawiązane pudełko powędrowało do pokoju Shiro. Kuchnia została uprzątnięta i wywietrzona wabiąc najlepszych testerów zapachu, ciekawskie zwierzaki.
Wampir rozłożył się na łóżku swojego braciszka, jakby własnego nie miał, choć miał, ale czy to ważne? Dla niego nie. W każdym razie czekał, czekał na swojego brata z pakunkiem obok. Czas mu się dłużył, jednak był cierpliwy, dla braciszka wytrzyma wiele.

_________________
Powrót do góry Go down
Shiro Fuyuki
Admin
Admin
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1865-shiro-fuyuki#39065 http://vampireknight.forumpl.net/t1920-shiro-fuyuki#41130 http://vampireknight.forumpl.net/t2244-shiro-fuyuki http://vampireknight.forumpl.net/t2057-shiro-fuyuki http://vampireknight.forumpl.net/t3292-pokoj-shiro-i-naissankariego#70977
Zarejestrował/a : 31/05/2015
Liczba postów : 1128


PisanieTemat: Re: Przygody z prezentem dla braciszka.   Nie Sty 01, 2017 8:28 pm

A Shiro spokojnie powracał sobie właśnie teraz z zajęć. Kolejny dzień minął na słuchaniu nauczycieli, rozmowie ze znajomymi i innymi sprawami, którymi zajmowali się głównie uczniowie. Po prostu beztroski czas i tyle, tam, gdzie nie musiał się o nic martwić, jak również odczuć radość...
Jednakże przydałoby się kiedyś wrócić do domu, prawda? No, może nie do domu, co do swojego pokoju w Akademiku... A potem co by tutaj porobić... Może wyjść na miasto? Ba, to całkiem niezły pomysł!
Lecz widok, który zastał po wejściu do pokoju nieco go zaskoczył. Zamrugał ślepiami na widok... Haku. Tak. Haku, który leżał na jego łóżku.
- Haku-nii, nie byłeś na zajęciach? - spytał się zaskoczony, przy okazji wchodząc do środka i kładąc torbę obok biurka. - Czy wróciłeś wcześniej? - wydawało mu się, że nigdzie nie widział zielonowłosego, ale z drugiej strony... Mógł go po prostu przegapić.
- Myślałem, że będziesz u siebie - dodał jeszcze, ściągając marynarkę od mundurka klasy nocnej. Jego ogonek zaczął delikatnie się poruszać, a chłopak odłożył owe ubranie na krzesło.
- Właściwie... Co to jest? - jego żółte oczy w tym właśnie momencie skupiły się na pudełku. Prawdę mówiąc, nie wiedział, co to, ale wystarczyło, by zbudzić jego zainteresowanie.

_________________

~ We are the Warriors that built this town from dust. ~  
Ekwipunek: Sześciocentymetrowy kolec. Osoba, która zostanie nim ukłuta - nawet lekko - momentalnie zasypia na dwa posty. Działanie jednorazowe.
Powrót do góry Go down
Haku

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2031-kohaku-fuyuki#43352 http://vampireknight.forumpl.net/t2274-haku#47979
Zarejestrował/a : 20/08/2015
Liczba postów : 91


PisanieTemat: Re: Przygody z prezentem dla braciszka.   Pon Sty 02, 2017 7:03 pm

Starszy brat słysząc już kroki Shiro które znał lepiej niż wiele innych dźwięków od razu się uśmiechnął. A kiedy kochany braciszek już wszedł do swojego pokoju podniósł się spokojnie do pozycji siedzącej nadal patrząc na Shiro radośnie. Usłyszał pytanie i pomachał ręką trochę zbywająco, to nie było teraz ważne.
-Shiro-chan, czekałem na ciebie. A co do zajęć... zapomniałem w jakiej sali są.
Taka odpowiedź była jego zdaniem wystarczająca, w końcu nie od dziś Haku stronił od towarzystwa jeśli mógł. Nie było więc dziwnym ze nawet nie chciało mu się spytać nikogo o drogę. Za to sam smok nie widział powodu do zdziwienia jeśli chodzi o kwestię przebywania w pokoju Shiro. Jakoś nie bardzo miał ochotę się przejmować możliwym ewentualnym niezadowoleniem ze strony współlokatora tego lokum. Zielonowłosy spokojnie poczekał aż kochany braciszek się rozbierze z mundurka. Ten w końcu sam zauważył pudełko, na co Haku się uśmiechnął szerzej i podniósł je wyciągając w stronę Shiro.
-To prezent do ciebie Nii-chan! mam nadzieję, ze ci będzie smakować.
Jeśli mruczek weźmie prezent od Haku ten będzie z uśmiechem przyglądać się reakcji jaką ów prezent wywoła, choć do końca nie był pewien jak ten zareaguje gdy przyjdzie czas na otwarcie ciastek z czekoladą. Miał nadzieję że się Shiro spodoba, choć z drugiej stron był też ciekaw czy będzie też tak skoro do głaskania jako kotowaty.

_________________
Powrót do góry Go down
Shiro Fuyuki
Admin
Admin
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1865-shiro-fuyuki#39065 http://vampireknight.forumpl.net/t1920-shiro-fuyuki#41130 http://vampireknight.forumpl.net/t2244-shiro-fuyuki http://vampireknight.forumpl.net/t2057-shiro-fuyuki http://vampireknight.forumpl.net/t3292-pokoj-shiro-i-naissankariego#70977
Zarejestrował/a : 31/05/2015
Liczba postów : 1128


PisanieTemat: Re: Przygody z prezentem dla braciszka.   Pon Sty 02, 2017 10:26 pm

Pokręcił nieco głową na słowa braciszka.
- Mogłeś po prostu do mnie zadzwonić - przypomniał łagodnie. - No i co ważniejsze... Nie powinieneś tak ciągle opuszczać zajęć. Źle odbije się to na twojej ocenie - uśmiechnął się do niego łagodnie. Ktoś musiał się pomartwić o oceny Smoka, więc... Równie dobrze może to być i Shiro, prawda?
Mimo to, zamiast truć mu głowę o szkołę, bardziej skupił się na tajemniczym pudełku, które... Okazało się być dla niego. Aż zamrugał oczami, odczuwając zaskoczenie.
- Naprawdę? Dziękuję - powiedział, podchodząc bliżej i w końcu siadając na łóżku. Wziął od niego owy pakunek, przypatrując się, zanim ostrożnie go rozpakował...
A niespodzianka, którą zastał, wydawała się być bardzo przyjemna. Albowiem gdy otworzył pudełko, intensywny zapach uderzył w jego nos i sprawiły, że na jego twarzy pojawił się szerszy uśmiech. Ciastka! I w zapachu wyczuwał również ukochaną przez niego czekoladę... Oraz nutkę czegoś, czego nie umiał określić, ale sprawiała, że przyciągało go...
Albo mu się po prostu wydawało?
- Chcesz trochę? - podsunął mu zawartość, samemu biorąc jedno z ciastek i zjadając je. - Wow, pyszne - jego ogonek zdradzał zadowolenie, gdy dorwał się do kolejnego.
Coś się zapowiadało na to, że dość szybko opróżni "prezent" od Haku. Póki co, mruczał cicho, z zadowoleniem jedząc słodkość i uśmiechając się. I zapominając się zupełnie, że... Przecież nie powinien być aż taki łakomy. Ale... To tak kusiło! Tak dobrze smakowało...
W końcu jednak odłożył pudełko na bok.
- Ojej... Jestem głupiutki... Powinienem to zostawić na później jeszcze... A chyba zjadłem już połowę - lekko się zaczerwienił z własnej głupoty, po czym odłożył to na bok i położył się wygodnie na ziemi.

_________________

~ We are the Warriors that built this town from dust. ~  
Ekwipunek: Sześciocentymetrowy kolec. Osoba, która zostanie nim ukłuta - nawet lekko - momentalnie zasypia na dwa posty. Działanie jednorazowe.
Powrót do góry Go down
Haku

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2031-kohaku-fuyuki#43352 http://vampireknight.forumpl.net/t2274-haku#47979
Zarejestrował/a : 20/08/2015
Liczba postów : 91


PisanieTemat: Re: Przygody z prezentem dla braciszka.   Pon Sty 02, 2017 11:28 pm

Shiro się martwił o Smoka oceny, a Haku się roześmiał wesoło
-Nii-chan, ciesze się że się o mnie tak troszczysz. A co do telefonu... zapomniałem o nim.
Podrapał się po łepetynie z miną "wybacz braciszku, jestem mało kumaty".
Słysząc pytanie na temat prezentu pokiwał twierdząco głową, no w końcu dla kogo innego miałby robić takie pyszności. No i reakcja Shiro na ciastka była taka słodka, zupełnie jak on sam. Nawet go poczęstował, Haku wziął jedno ciastko i zjadł, choć bardziej dla Shiro przyjemności niż dla siebie, w końcu jeść samemu to żadna zabawa prawda? Jednak po tym jednym nie musiał brać więcej ciastek, bo Shiro tak chętnie się nimi zajął, że Haku oparty na rękach patrzył tylko jak ten ze smakiem zajada, było widać że mu naprawdę smakują.
-Ciesze się że ci smakuje. Nie obrażę się jak zjesz je teraz, to dla mnie najlepszy komplement mojego kochanego braciszka.
Stwierdził to wesoło patrząc zadowolony na kotowatego. Shiro się położył na ziemi więc Smok się przysunął na brzeg łóżka i zaczął zaczepiać rude kłaczki braciszka. Lubił tą rudą czuprynę, choć teraz Shiro miał kocie uszka więc było trochę inaczej niż za najmłodszych lat, mimo to smokowi to nie przeszkadzało, a podobało się. Zaczął drapać go za jednym uszkiem chcąc usłyszeć znów mruczenie.
-Nii-chan, jesteś taki śliczny. Szczególnie z tymi uszkami, wiesz, że troszkę ci ich zazdroszczę? takie mięciutkie...
Rozmarzył się trochę. Właściwie miał ochotę zrobić coś więcej niż tylko pomiziać uszko, ale Shiro nie dał mu jeszcze znaku co do pytanie jakie mu wcześniej zadał, więc starał się nadal powstrzymywać swoje żądze. Z resztą nie chciał wystraszyć brata który i tak nie czuł się w tych sprawach chyba zbyt pewnie. Choć nadziei nie porzucał. Nadzieje zawsze można mieć? prawda?

_________________
Powrót do góry Go down
Shiro Fuyuki
Admin
Admin
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1865-shiro-fuyuki#39065 http://vampireknight.forumpl.net/t1920-shiro-fuyuki#41130 http://vampireknight.forumpl.net/t2244-shiro-fuyuki http://vampireknight.forumpl.net/t2057-shiro-fuyuki http://vampireknight.forumpl.net/t3292-pokoj-shiro-i-naissankariego#70977
Zarejestrował/a : 31/05/2015
Liczba postów : 1128


PisanieTemat: Re: Przygody z prezentem dla braciszka.   Wto Sty 03, 2017 7:49 am

- Waa... Trochę mi tak niepewnie z tym - bąknął natomiast Shiro. - Mam ochotę na jeszcze więcej tych ciastek, a pewnie sam chciałbyś je zjeść... - nie wiedząc czemu, odczuwał coraz to większe przywiązanie do owego smakołyku. Fakt, ze to były słodycze? Ba, że znajdowała się tam czekolada, którą bardzo lubił? Może miał na to wpływ jeszcze inny czynnik? Nie wiedział.
Za to zaczął cichutko mruczeć, gdy Haku dorwał się do jednego z jego uszków. Takie gesty sprawiały mu w danej chwili przyjemność i sprawiły, że młodszy całkowicie się rozluźnił.
- Chciałbyś mieć takie? - spytał się go, nieco poruszając jak i uszkami, tak jak i ogonkiem, jednocześnie nadal cichutko mruczał jak kotek. - Przyjemnie... Bardzo przyjemnie... - wymamrotał jeszcze, odczuwając coraz większy stan euforii, jak i spokój, wymieszany z lekką ekscytacją.
- Chcesz sprawdzić, czy ogon jest równie mięciutki, co i uszka? - wyszeptał zapytanie skierowane w stronę brata, jednocześnie poruszając swoim ogonkiem, by zachęcić do tego działania. Jednocześnie uśmiechnął się do niego, zastanawiając się w duchu, czy weźmie się za to.
- Haku-nii... Cieplutko jest... - wymruczał jeszcze po pewnym czasie. Nie ruszał się nadal z miejsca, jednakże... Czy na pewno jest z nim wszystko dobrze? - Mogę jeszcze ciastek? Są pyszne... - w końcu zdecydował się nieco podnieść, by wbić proszące spojrzenie w starszego brata. Pozwoli mu zjeść to wszystko?

_________________

~ We are the Warriors that built this town from dust. ~  
Ekwipunek: Sześciocentymetrowy kolec. Osoba, która zostanie nim ukłuta - nawet lekko - momentalnie zasypia na dwa posty. Działanie jednorazowe.
Powrót do góry Go down
Haku

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2031-kohaku-fuyuki#43352 http://vampireknight.forumpl.net/t2274-haku#47979
Zarejestrował/a : 20/08/2015
Liczba postów : 91


PisanieTemat: Re: Przygody z prezentem dla braciszka.   Pon Sty 23, 2017 7:16 pm

Shiro nawet teraz troszczył się o dobro smoka, mimo to zielonowłosy widział doskonale jak słodycze go przyciągają. Czy po prostu mu smakowały, czy jednak była to magiczna sprawa działania kocimiętki na kocią część chłopaka? Tego Haku nie był pewien, mimo to cieszył się że Shiro naprawdę smakowało.
-Nie musisz mi ich zostawiać, już trochę podjadłem tuż po pieczeniu. Więc śmiało możesz zjeść pozostałe, Nii-chan. ♥
Odpowiedział uśmiechnięty i zadowolony dalej smyrając kotowatego za uszkiem. Było przyjemnie? I o to właśnie chodziło! miało być bardzo przyjemnie. No i propozycja którą rzucił brat była aż nazbyt kusząca by mógł takiej okazji odmówić.
-Naprawdę mogę go dotknąć? Myślałem, że tego nie lubisz.
Chciał tylko upewnić się że może nim go dotknie, choć miał ochotę to zrobić tak czy inaczej. Jednak słowa że jest ciepło uświadomiły trochę smokowi, że jednak coś jest nie tak... czyżby Shiro zareagował na ukryty składnik w ciastkach jak na afrodyzjak? Tym razem to smokowi się zrobiło ciepło, a na twarzy wykwitł mu rumieniec, tego nie przewidział, albo może jednak ta szalona część jego doskonale o tym wiedziała i nawet skrycie na to liczyła? Widząc proszący wzrok brata odsunął się trochę na bok łóżka i poklepał miejsce obok siebie łapiąc za jedno z ciastek i kusząc nim kotka do tej odrobiny wysiłku, jednak czy na tym poprzestanie? Oj nie. Skoro młodszy sam to zaproponował to trzeba było to wykorzystać! Oj zły Haku, niecne były myśli smoka. Jeśli Shiro wejdzie już na łóżko to Haku włoży mu ciasteczko bo pyszczka, lecz jednocześnie przytuli do siebie jedną ręką wędrując do wędrującego kuszącego ogonka. Pogładził miękkie futerko z ciekawością, ale i wypiekami na twarzy, badając reakcje czerwonowłosego niemal na całej długości kociego elementu
-Shiro jesteś taki śliczny. Mój kochany kociaczek.
Wyszeptał do kociego uszka mrucząc z zadowoleniem.

_________________
Powrót do góry Go down
Shiro Fuyuki
Admin
Admin
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1865-shiro-fuyuki#39065 http://vampireknight.forumpl.net/t1920-shiro-fuyuki#41130 http://vampireknight.forumpl.net/t2244-shiro-fuyuki http://vampireknight.forumpl.net/t2057-shiro-fuyuki http://vampireknight.forumpl.net/t3292-pokoj-shiro-i-naissankariego#70977
Zarejestrował/a : 31/05/2015
Liczba postów : 1128


PisanieTemat: Re: Przygody z prezentem dla braciszka.   Wto Sty 24, 2017 6:40 am

Również, gdyby Shiro znał prawdę kryjącą się za składnikiem w ciastkach, mógłby się zastanawiać - jak dużo się go tam znajdowało? Z pewnością nie była to mała ilość... Rudowłosy wampirek był hybrydą, nie w pełni tym osobnikiem. Więc powinien znieść bez żadnych objaw pewną ilość kocimiętki...
Ale to już tylko Kohaku wiedział, ile tego się znajdowało w łakociach.
Chłopak ucieszył się, słysząc zgodę z jego strony. Jednakże... Naprawdę to dobrze? Naprawdę? Haku-nii nie chciał chociaż trochę? A co, jeśli był zbyt łakomy? Shiro zaczynał odczuwać tego rodzaju wątpliwości. Oczywiście, usłyszał potwierdzenie od chłopaka, ale no... Ciężko pozbyć się takich myśli, lecz... Nie potrafił się długo wahać. Kusiły go nadal te ciastka.
Ale słysząc jego słowa, lekki się zmieszał i odwrócił wzrok.
- R-raz możesz - bąknął w odpowiedzi. - Z-zanim się roz-zmyślę! - dodał, czując, że nieco się czerwieni. Nie wiedział, dlaczego właściwie zareagował na to w taki, a nie w inny sposób. Mimo takiej reakcji nadal czuł zaciekawienie i pokusę, by pozwolić starszemu na takie działanie... Co też przełożyło się na jego słowa. Niech zrobi. Może dzięki temu przestanie być mu tak ciepło?
Zamrugał ślepiami, po czym przeciągnął się niczym kot, a jego ogonek uniósł się, zdradzając zaciekawienie. Przekrzywił nieco łebek, po czym, kuszony smakołykiem, wszedł z powrotem na łóżko z gracją, godną każdego kota. Nie zdążył jednak więcej zareagować, gdy poczuł, że w jego ustach pojawiło się ciastko. Mruknął zadowolony z tego faktu i przytrzymując prawą ręką, by nie zleciało mu nagle, chciał powoli je zjeść.
To była dobra decyzja. Niemalże jednocześnie został przytulony przez brata, a potem... Tak, właśnie zaczęło się to... Zielonowłosy zaczął dotykać jego ogonka, co dość dobrze odczuwał kotołak. Im bliżej jego dłoń znajdowała się nasady ogona, tym mocniej reagował Shiro - cichym sykiem, a potem jeszcze bardziej zaczerwienił się, chowając swój pyszczek w klatkę piersiową Haku.
- Tylko nie dotykaj za mocno... - wyszeptał jeszcze, dokańczając smakołyk i zacisnął palce na jego koszuli. - Robi mi się coraz cieplej... Dziwnie mi z tym - wymamrotał cichutko.

_________________

~ We are the Warriors that built this town from dust. ~  
Ekwipunek: Sześciocentymetrowy kolec. Osoba, która zostanie nim ukłuta - nawet lekko - momentalnie zasypia na dwa posty. Działanie jednorazowe.
Powrót do góry Go down
 
Przygody z prezentem dla braciszka.
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Panny Wandzi przygody nad kociołkiem

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Informacje :: Kącik Graczy :: RETROSPEKCJE-
Skocz do: