IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Człowiek z człowiekiem się nie zejdzie a wampir z wampirem zawsze.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Samael

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3142-samael#66400 http://vampireknight.forumpl.net/t3143-samael#66402 http://vampireknight.forumpl.net/t2756-opis-zamczyska-rodu-dracula
Zarejestrował/a : 14/01/2017
Liczba postów : 64


PisanieTemat: Człowiek z człowiekiem się nie zejdzie a wampir z wampirem zawsze.   Czw Kwi 27, 2017 8:34 pm

Co też mogło przywiać młodego Asmodeya do Mediolanu o tej porze roku? Z całą pewnością jakaś na tyle głośna impreza by mógł o niej usłyszeć aż w odległej Japonii. Z tego co wyczytał w mailu jaki otrzymał od firmy organizującej całe przedsięwzięcie, event będzie trwał trzy dni. Od piątku do niedzieli. Zaproszona została sama śmietanka współczesnego biznesu i show-biznesu. Czyli w większości plastikowi ludzie ze sztuczną osobowością i ego nadmuchanym do granic możliwości. Ważnym było jednak, że dzięki nim firmy reklamowe i inne tego typu nudne rzeczy zarabiały krocie a nastoletnia publika ich kochała. Gwiazdy serwisów takich jak YouTube, Twitter, blogerzy, modelki, młodzi artyści ze swoimi kapelami i tak dalej i tak dalej. Co on miałby tam robić? Otóż... NIC! Po prostu dostał wejściówkę od dawnej znajomej jeszcze z czasów gdy mieszkał w Europie. Taki pretekst żeby się spotkać po latach i powspominać. Może też coś więcej, jakieś małe co nieco za kulisami. Tak czy inaczej, dla niepoznaki, oraz by nie zostać przez przypadek stratowanym przez tłum rozszalałych gimbusów... znaczy fanów, wyposażony został w smyczkę z plakietką VIP. Zabrał ze sobą też swój super-duper aparat wart kilka pensji przeciętnego człowieka i... był na miejscu. Wsiadł w samolot i po prostu przyleciał, okej? Byle jak najdalej od ojca, polityki, wielkich wampirzych rodów i innych pierdół. Chciał nieco odetchnąć po dość długiej odsiadce w lochach kochanego tatuśka.
Zdążywszy w sam raz na wielkie rozpoczęcie eventu, przeszedł specjalnie wyznaczonymi dla VIPów przejściami i podszedł pod samą scenę, czy też wybieg. Tam ustawił się w, odpowiednim jak na jego oko, miejscu i rozpoczął cykanie fotek oddając się temu zajęciu całkowicie. Co prawda nie był to jego ulubiony typ zdjęć, nie były one ani łatwe do wykonania ani specjalnie artystyczne, ale kiedy wkroczysz między wrony... Po za tym miał tu robić za fotografa nie? No to robił.
Powrót do góry Go down
Elyse

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1266-elyse
Zarejestrował/a : 12/11/2013
Liczba postów : 494


PisanieTemat: Re: Człowiek z człowiekiem się nie zejdzie a wampir z wampirem zawsze.   Czw Kwi 27, 2017 8:45 pm

Ely akurat mieszkała w Mediolanie, już ze trzy lata więc żadna impreza nie przeszła jej koło nosa. Nie uczestniczyła w nich często, bo wolała wolne chwile od pracy poświęcić przyjaciołom oraz rodzinie, ale chociaż dwa razy w miesiącu gdzieś wychodziła. Wszyscy mówili, że jest pracoholiczką, która nie ma ciekawego życia towarzyskiego... więc było trzeba wyjść gdzieś, aby zamknąć plotkującym jadaczki i zdobyć parę innych przydatnych kontaktów.
Z racji, że to była dość spora impreza, wypadało się jakoś ładnie ubrać, więc dziewczę przywdziało długą do ziemi, białą suknię która odkrywała jej plecy i wiązała się na szyi. Do tego masa złotych bransoletek, polokowane włosy i gitara! Raczej nie wyglądała, jak lump więc nie powinna rzucać się w oczy.
Weszła na salę rozglądając się po pomieszczeniu. Wszędzie pełno ludzi, jednych kojarzyła z pracy, innych z gazet czy telewizji. Jednak nikt nie wydawał się na tyle ciekawy, aby do niego zagadać. Szkoda tylko, że matka nie miała czasu się tu zjawić. Zawsze to byłaby okazja, aby z nią porozmawiać. Wysoka kobieta udała się do baru odbierając powitalnego szampana i podeszła do sceny, która miała też wybieg, bo na koniec imprezy będą znani projektanci pokazywać swoją nową kolekcję. Moreau miała szansę w niej wystąpić, ale miała już zbyt dużo innych kontraktów na głowie, aby przyjąć i ten.
Tak się złożyło, że stanęła niedaleko Samaela, patrząc na niego ze zmarszczoną miną. W ogóle go nie znała, co to to nie. Ale wyczuła, że jest wampirem. Same jego oczy powodowały dreszcze. I wcale nie był one przyjemne. Napiła się łyka szampana i odwróciła wzrok, bo akurat na scenie pokazał się jakiś organizator ogłaszający wyniki pierwszego konkursu, na najlepszy teledysk w muzyce pop. Nudy, nudy i jeszcze raz nudy!

_________________

Can we pretend that airplanes in the night sky are like shooting stars
I could really use a wish right now, a wish right now, a wish right now


Elyse x Gabriel
Powrót do góry Go down
Samael

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3142-samael#66400 http://vampireknight.forumpl.net/t3143-samael#66402 http://vampireknight.forumpl.net/t2756-opis-zamczyska-rodu-dracula
Zarejestrował/a : 14/01/2017
Liczba postów : 64


PisanieTemat: Re: Człowiek z człowiekiem się nie zejdzie a wampir z wampirem zawsze.   Czw Kwi 27, 2017 9:25 pm

Młody Dracula, kiedy hulał jeszcze na wolności, nie przepadał za tego typu imprezami. Zwykle było to głośne, tłoczne zbiorowiska ludzkich smarkaczy. Organizowane po to by mogli się spotkać ze swoimi płytkimi internetowymi idolami. Nic dziwnego, że nie bywał na czymś podobnym zbyt często. Chyba, że ktoś zapłacił odpowiednio wysoką stawkę za cyknięcie paru zdjęć. Z własnej woli raczej by nie zajrzał na żaden konwent czy inny podobny event. Gustował raczej w rozrywce nieco bardziej dojrzałej. I bez przesady, nie chodzi o opery i wystawne bankiety. Dyskoteka gdzie można było napić się czegoś mocniejszego, ciekawy bar z klimatem czy koncert metalowy, to jego klimaty. Ale dość, o tym.
Szampana nie miał ponieważ nie podszedł do baru a kelnerzy z tacami nie raczyli przechodzić przez strefę odgrodzoną, gdzie przebywali głównie operatorzy i fotografowie. Do tego ręce miał zajęte a i za samym szampanem nie przepadał. Wolałby dobre wino jeśli już. Albo coś dużo, dużo mocniejszego czego raczej tutaj nie serwują. Za dużo młodzieży i zbyt eleganckie wydarzenie.
Gdy kończył cykać fotki tubom pirotechnicznym wyrzucającym z siebie fontanny iskier na tle wielkiego bilbordu firmy-organizatorki poczuł coś dziwnego. To charakterystyczne uczucie sprawiające dziwny, ledwo wyczuwalny uścisk gdzieś w okolicy przełyku i minimalne podniesienie się włosków na karku. Ktoś się w niego wpatrywał. Mało dyskretnie odwrócił wzrok na dziewczę, które owe uczucie spowodowało. Wyłapał jej spojrzenie i ze stoicko spokojną twarzą odpowiedział jej tym samym. Szkarłatne tęczówki osadzone na tle głębokiej, nieprzeniknionej czerni utkwiły w drobnej twarzy zdając się przewiercać jej czaszkę na wylot. Aż w końcu sama odwróciła od niego wzrok. Kim była? Nie miał pojęcia. Widział pierwszy raz na oczy, stała jednak na tyle blisko, że spod słodkich perfum czuł wyraźny zapach wampira.
- Mogę Ci w czymś pomóc? - zmrużył nieco ślepia nie odrywając od niej wzroku. Jego akcent był specyficzny, nie podobny do żadnego innego, nieco syczący a głos choć przyjemny dla ucha zdawał się być doprawiony ledwo wyczuwalną nutką trucizny.
Na scenie puszczali jakieś klipy, które co jakiś czas komentował człowiek na scenie. Niewiele go to obchodziło zważywszy, że tak naprawdę wcale nie musiał robić tu żadnych zdjęć.
Powrót do góry Go down
Elyse

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1266-elyse
Zarejestrował/a : 12/11/2013
Liczba postów : 494


PisanieTemat: Re: Człowiek z człowiekiem się nie zejdzie a wampir z wampirem zawsze.   Sob Maj 06, 2017 4:33 pm

Od razu widać, że tego typu imprezy nie pasowało do Samaela. On raczej kojarzył się z krzykliwymi koncertami, gdzie wyznawcy szatana spijają krew z młodych dziewic i chętnie urywają głowy baranom, aby złożyć je w ofierze swojemu ulubionemu demonowi.
Niestety, a może stety, Ely nigdy nie była na tego typu "zabawie" i nie zamierzała tam iść. Wyznawcy szatana nie interesowali jej w żaden sposób, chociaż w Boga też nie wierzyła, więc trzymała się z daleka od takich miejsc. Wolała żyć w swoim świecie, skupiając się na pracy i tym co dla niej istotne niż upijać się do nieprzytomności i bzykać w zasyfionych kiblach!
Zauważyła, że Sam się jej przygląda. Musiał zauważyć, jak na niego patrzy! Starała się stać wyluzowana, aby nie dać po sobie poznać że ją przyłapał. Nie wyglądał na miłego wampira, a sprzeczki nie planowała wszczynać. Patrzyła twardo na prowadzącego przyjęcie, ale ciemnowłosy wampir odezwał się do niej. Z westchnieniem spojrzała ponownie na tą ponurą twarz i wzruszyła ramionami.
- Wątpliwe. Po prostu nie pasujesz do tego otoczenia - machnęła ręką chcąc podkreślić co miała na myśli mówiąc "otoczenie". Cała sala przepełniona była ludźmi w eleganckich strojach, z ułożonymi włosami i popijającymi wodę lub właśnie szampana. Sam Samael wyglądał, jakby wyszedł z kreskówki gdzie wszyscy się napierdalają i oblewają whisky, aby potem uprawiać wspólną orgię i czarne msze.
- Nie nudzi Cię to miejsce? - nawet ona sama chętnie by zasnęła, bo żaden klip puszczany na rzutniku nie wydawał się ciekawy. Wymieniani piosenkarze podchodzili odbierając nagrody i szybko znikali za sceną. Nawet jakby któryś był jej idolem, to tyle by go widziała co nic! Więc zaczęła się zastanawiać czy lepiej jednak nie byłoby zmienić miejscówki.
- Znasz jakiś ciekawy klub w tej okolicy? - sama nie wiedziała, czemu zapytała o to podejrzanego gościa. Może dlatego, że w głębi duszy jednak chciałaby chociaż raz zobaczyć, jak to się żyje w podziemnych imprezkach? Pomijając ten seks w toalecie i podbite oko, ale jakiś dobry trunek i ogranie gości w pokera mogłoby być ciekawe!

_________________

Can we pretend that airplanes in the night sky are like shooting stars
I could really use a wish right now, a wish right now, a wish right now


Elyse x Gabriel
Powrót do góry Go down
Samael

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3142-samael#66400 http://vampireknight.forumpl.net/t3143-samael#66402 http://vampireknight.forumpl.net/t2756-opis-zamczyska-rodu-dracula
Zarejestrował/a : 14/01/2017
Liczba postów : 64


PisanieTemat: Re: Człowiek z człowiekiem się nie zejdzie a wampir z wampirem zawsze.   Pon Maj 08, 2017 4:26 pm

Wyróżniał się w tłumie, to fakt. Nie tylko na tej, ale i na wielu innych imprezach zwracał na siebie uwagę samym wyglądem. Taki już miał styl i świadomie lub nie, podkreślał nim swój wrodzony wygląd, który dla wielu mógł wydawać się nieco niepokojący. To nie jego wina, że wyglądał jak przywódca satanistycznego kultu składającego w ofierze dziewice i noworodki. Przywykł zarówno do pozytywnego jak i negatywnego odbierania jego wyglądu i nigdy nie myślał, że to coś złego. Wszak sam kierował się podobnymi kryteriami w stosunku do kobiet. Jeżeli była ładna miała większą szansę zwrócić na siebie jego spojrzenie, proste i logiczne. I niech moralizatorzy oraz inne świętoszki wsadzą sobie gdzieś stwierdzenia, że to płytkie zachowanie. Według niego było w zupełności logiczne i naturalne.
Na słowa dziewczyny wzruszył ramionami. Cóż z tego, że tu nie pasuje? Czy koniecznie trzeba gdzieś się wpasować by tam przebywać? Mógłby to wziąć do siebie, ale nie sądził by mówiąc to, rudowłosa miała na myśli coś złego lub chciała go obrazić.
- Ta, trochę wieje tu chujem. - westchnął z niemałą rezygnacją prostując się i opuszczając obiektyw aparatu trzymanego w lewej ręce. Raczej nie zrobi tu za wielu zdjęć. Z resztą plakietka fotografa była mu potrzebna tylko po to by dostać się tu bez żadnych przeszkód. Chociaż na chwilę wyrwał się z zamku i zakosztował czegoś co smakuje bardzo słodko lecz docenia się to dopiero gdy już się to straci. Wolności.
- Ja? Skąd ten pomysł? - uniósł jedną brew wyrażając zdziwienie. Dlaczego miałby znać jakieś kluby w tym mieście? Domyślał się, że nie pytała o zwykłe, powszechnie odwiedzane miejsca lecz te nieco bardziej niszowe, często mroczne i pełne nie do końca legalnych rozrywek. Hazard, narkotyki, seks, nielegalne walki, może wyścigi? Gdyby byli w Amsterdamie może potrafiłby jej pomóc. Miał tam sporo kontaktów i znajomości, wszak wychował się w tamtym mieście. Tutaj? Czuł się dość obco. Choć i tak lepiej niż w Japonii gdzie wszystko było dla niego popieprzone.
- Nie jestem stąd. Ale zgadzam się, że trzeba opuścić lokal... - powiódł krytycznym spojrzeniem po zbieraninie ludzi, scenie i tych wszystkich duperelach, którymi zachwyca się ludzka młodzież - Skoro już zwróciłaś moją uwagę to chyba nie po to by pieprzyć o pogodzie. Chcesz się stąd urwać? - na jego bladej twarzy wykwitł niewielki, oszczędny uśmiech. Zrobił kilka kroków w jej stronę - Samael. - przedstawił się i wyciągnął w jej kierunku dłoń.
Powrót do góry Go down
Elyse

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1266-elyse
Zarejestrował/a : 12/11/2013
Liczba postów : 494


PisanieTemat: Re: Człowiek z człowiekiem się nie zejdzie a wampir z wampirem zawsze.   Czw Cze 22, 2017 3:08 pm

To jasne, że nie zawsze trzeba gdzieś pasować. Ely znała to aż za dobrze! Ale po co przebywać w miejscu, gdzie ktoś nie czuje się dobrze? Ona postanowiła przestać zmuszać się do rzeczy, które nie sprawiają jej satysfakcji. Zbyt często robiła coś dla kogoś, nie troszcząc się o siebie. Trochę samolubności każdemu się przyda, bo nie wiadomo jakby człowiek(wampir) się starał wszystkim nie dogodzi. A robiąc rzeczy, które go męczą tylko niszczy siebie samego... i po co?
Zaśmiała się cicho na jego określenie. Bezpośredniości nie można było mu odmówić. Nie którzy przechodząc obok spojrzeli na niego z niesmakiem. Mało kto w tym towarzystwie wyrażał się wulgarnie, szczególnie na tego typu bankietach, gdzie pełno ludzi w okół. Jak widać Sam miał to w dupie. Kobieta przyglądała mu się z delikatnym uśmiechem.
- Nie wiem, założyłam że skoro tu jesteś, to pochodzisz z okolic - wzruszyła ramionami zawstydzona. Może go to uraziło, ale jakoś wampirzycy nie przyszło do głowy, że Samael mógł pochodzić z innego kraju. Ale miałaby zdziwko, gdyby wiedziała że mieszkał w Yohakomie! Nie wspomina dobrze tamtego miejsca, ale dziwny sentyment został... chociaż nie wiedziała dlaczego. Powód był prosty - nie pamiętała paru rzeczy i osób ze swojego życia tam, ale nie wiedząc że usunęła sobie pamięć, ciężko dojść do tego co ją tam ciągnie.
- Oczywiście - wywróciła oczami i wyciągnęła dłoń, aby ścisnąć jego rękę. Zwykle damy podawały rękę mężczyźnie, aby ten ucałował jej wierzch, ale Sam nie wyglądał jej na króla dworu a i ona do księżniczek nie należała.
- Elyse - również się przedstawiła, łapiąc go za ramię - Znam tylne wyjście! - pociągnęła go między gośćmi przez szklane drzwi, które prowadziły na ogród. Na samym końcu kamienistej drogi była furtka, którą mogli opuścić teren prywatny i złapać taksówkę. Chyba, że wampir przyjechał jakimś motorem...
Niemniej, kiedy zbliżali się już do wyjścia zagrodziły im drogie dwie, długonogie blondynki o jasnych zielonych oczach. Bardzo przypominające Yvelin! Cóż za drama!
- Hej przystojniaku! - mruknęła jedna wyciągając dłoń, aby położyć mu na ramieniu. Druga z kolei wypinała przed nim biust pokazując swoje śnieżnobiałe zęby. To co je różniło od Ely to fakt, że były tylko... ludźmi. A może to plus? Ich krew pachniała tak słodko.
- Dokąd się wybieracie? - żachnęła się stojąca na przeciw Anna, która nie chciała aby obiekt jej westchnień - dzisiejszej imprezy - tak szybko się zmył. A może weźmie koleżanki zamiast tej rudej małpy?
Sama szlachetna patrzyła na nie zagryzając wargę i odsunęła rękę od Sama, aby mu nie przeszkadzać w podrywie. Szkoda tylko, że ludzie sami się pchali pod kły wampirów.... ale nie da się ukryć, że nawet jeśli ciemnowłosy mężczyzna wyglądał mrocznie, to jak każdy wampir był zajebiście przystojny i wabił ludzkie niewiasty jak muchy!
Lubiła ludzi i nie chciała by kończyli jako przekąski. Ale te dwie panny były już tak pijane, że nie było szans przemówić im do rozsądku. Po za tym... Ely poczuła się rozdrażniona. Nikt nigdy nie wykazywał tutaj zainteresowania nią i jej towarzyszy, a jak w końcu postanowiła z jednym wyjść to już ktoś musiał się im wciąć, no!

_________________

Can we pretend that airplanes in the night sky are like shooting stars
I could really use a wish right now, a wish right now, a wish right now


Elyse x Gabriel
Powrót do góry Go down
Fabio
Fabio
Fabio
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1420-fabio-nessuno#27966 http://vampireknight.forumpl.net/t1486-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2118-landrynkowe-znajomosci http://vampireknight.forumpl.net/t2287-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2066-fabio http://vampireknight.forumpl.net/f131-dom-na-uboczu
Zarejestrował/a : 23/05/2014
Liczba postów : 2430


PisanieTemat: Re: Człowiek z człowiekiem się nie zejdzie a wampir z wampirem zawsze.   Pią Cze 23, 2017 2:58 pm



Skoro Elysa oraz Samael chcą zmienić położenie, z całą pewnością wybiorą jeden z najbardziej popularnych, świeżo otwartych lokali Złoty Ćwiek. Istny raj dla nocnych stworzeń, bo nikt nigdy nie miał za złe gdy wampiry ujawniał tam swoje istnienie. Przeważnie brano ich za przebierańców lub zwykłych opitych wódką klientów. Poza tym poza alkoholem, jest tutaj też większa sala do tańczenia oraz tradycyjna scena dla kobiet tańczących przy rurze.
Dla każdego coś się znajdzie. Tak samo jak i pięterko dla VIP'ów~~


Jednak bywa i tak, że ktoś z charakteru bardziej niepozorny zechce odrobinę zabawy. Fioletowowłosy osobnik o kobiecej aparycji właśnie zmierzał do lokalu. Czasami i on pragnął odrobinę rozrywki, otępienia umysłu drogimi trunkami oraz dobrą zabawą. Zdarzało się też, że poznawał całkiem przyjemne osoby, albo i te mniej. Wszystko jednak zależało od tego jak pokieruje wieczorem. Nie bez powodu zadbał w miarę o kryjący jego prawdziwą płeć strój - bez torebki.
Dość wiele osób ciekawie spoglądało na kogoś o niecodziennym kolorze włosów, porcelanowej cerze i płochliwym usposobieniu. Czasem na kogoś wpadł, zdeptał i mówiąc ciche przepraszam miało zakończyć krótką wymianę spojrzeń. Gdy wreszcie przebił się przez ludność, dotarł do lady. Tam zamówił lekkiego drinka z dodatkiem wódki i tylko tyle... jak na razie. Poza tym Fabio ma strasznie słabą głowę do alkoholu, więc wypicie trzech - czterech szklaneczek powinno już go ostro podchmielić.
I tak właśnie czas upływał na piciu. Samotny wampir siedzący przy wolnym stoliku, spoglądał na całą wesołą gromadkę. Śmiechy, tańce, głośna muzyka i nawet dostrzegł ten błysk świateł podchodzących ze sceny. Rura? W takim miejscu? Czyli klub mógł być zwykłym klubem ze striptizem. No ładnie. Pokręcił głową, wziął ostatni łyk trunku i wstał.
Kto by przypuszczał, że osoba taka cicha zechce władować się bliżej sceny? Jakiś facet siedzący przy stoliku, zaklął pod nosem gdy Fabio niechcący wywrócił jego szklaneczkę z brandy - No co jest grane?! - zawołał zły, lecz jakoś nie dogonił osobnika o bujnych włosach.
On misję miał!
Stojąc przy scenie, na której tańczyła dziewczyna w szkolnym mundurku, ułożył usta w tak zwaną tubę - Chusteczka ze stanika Ci wypadła! - aż dziwne że podziałało! Kobieta zatrzymała się, spojrzała w stronę wampira i od razu zaczęła macać się po bluzce jakby naprawdę miał wylecieć jej domowy push up! Trochę się zachowanie klienta trapa nie spodobało, ale kto mu zabroni?

_________________

x18x
Theme Fabio

Powrót do góry Go down
Samael

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3142-samael#66400 http://vampireknight.forumpl.net/t3143-samael#66402 http://vampireknight.forumpl.net/t2756-opis-zamczyska-rodu-dracula
Zarejestrował/a : 14/01/2017
Liczba postów : 64


PisanieTemat: Re: Człowiek z człowiekiem się nie zejdzie a wampir z wampirem zawsze.   Pią Cze 23, 2017 3:38 pm

Nie mógł powiedzieć by został zaskoczony nagłą propozycją rudej dziewczyny. Różne osoby zaczepiały go z różnych powodów. Zwykle jednak było związane albo z polityką albo próbą dotarcia do jego ojca, który był dość znanym i wpływowym osobnikiem. Każda jednak musiała spełznąć na niczym bo czego jak czego, ale intuicji i nosa do takich cwaniaczków, młodemu Draculi nie brakowało. Po za tym sam był raczej skonfliktowany z ojcem więc trudno by pomagał komuś w dotarciu do niego. Cóż, zdarzały się również przypadki zaczepiania przez szukających zaczepki ludzi bądź wampirów. Kiedy to się działo zwykle dawał agresorowi jedną szansę na cofnięcie się a w przypadku jej nie wykorzystania po prostu odpowiadał agresją. Nigdy nie należał do pacyfistów. Jak było tym razem? Młode, ładne dziewczę, zagaduje i chce się urwać razem z imprezy. Doświadczenie mówiło mu jak ten dość typowy scenariusz powinien przebiegać dalej jednak Elyse, jak się przedstawiła, zupełnie nie odpowiadała rysopisowi typowej klubowiczki wyrywającej facetów na nockę. Ani wyglądem, ani zachowaniem. Chyba właśnie dlatego wywołała zaciekawienie u bruneta. Otóż zaintrygowało go to poczucie świeżości i czegoś nowego. Choć spod maski śmiertelnego spokoju trudno było wyczytać cokolwiek.
Podążył za nią, nie sprzeciwiając się nawet gdy złapała go za ramię w celu poprowadzenia do tylnego wyjścia. Równie dobrze mogła po prostu wskazać kierunek, ale nie zerwał kontaktu do momentu aż sama go puściła, już na zewnątrz.
- W poszukiwaniu jakiegoś ciekawszego miejsca. I może... - na bladej gębie wampira wykwitł perfidny uśmiech, którego pijane blondynki z pewnością nie będą w stanie dobrze rozszyfrować - ...coś zjeść? - położył dłoń na policzku najbliższej dziewczyny i wymownie spojrzał na swoją towarzyszkę - Jesteś głodna?
Skoro schlane jak nieszczęście mięsko samo się pcha pod kły to żal było nie skorzystać. Czy zabierze je ze sobą? To już wątpliwe. Po pierwsze, miał już towarzystwo, po drugie upite dziewczęta bywają bardziej niż irytujące. Do tego obie bardzo przypominały mu kogoś do kogo darzył już tylko czystą nienawiść.
- Znacie jakiś dobry klub?
Szkoda, że ofiary były dwie. Jeżeli Elyse nie zdecyduje się na posiłek, on wgryzie się w smakowitą szyję druga z pewnością zacznie uciekać. Może by tak jej skręcić uprzednio kark?
Tak czy inaczej przyciągnął zdecydowanym ruchem tę, której wcześniej dotknął i bezprecedensowo zatopił długie kły w jej wątłej szyi. Byli na tyle daleko od tłumów by w razie czego zdążyć się szybko ewakuować tak więc pił długo i łapczywie, spijając mocno zaprawioną alkoholem krew aż ofiara nie straciła przytomności. Co z tą drugą? To już zależało od tego jaką decyzję podjęła rudowłosa wampirzyca. On swój posiłek pozostawił bezwładny na trawniku po czym chwycił Ely za nadgarstek i poprowadził w stronę najbliższego parkingu.
- Czas na nas.
Wsiedli do taksówki gdyż Sam nie posiadał tutaj własnego środka transportu. Mógłby pewnie przylecieć razem z motocyklem czy samochodem, tylko po co miałby to robić? Taksiarz poinstruowany w stronę jakiego klubu ma się udać ruszył na ulice.
Powrót do góry Go down
Elyse

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1266-elyse
Zarejestrował/a : 12/11/2013
Liczba postów : 494


PisanieTemat: Re: Człowiek z człowiekiem się nie zejdzie a wampir z wampirem zawsze.   Pią Cze 23, 2017 5:41 pm

Pokręciła wolno głową, gdy spytał czy nie zgłodniała. Przyglądała się jego poczynaniom z lękiem. Ewidentnie chciał zaatakować blondynki. Mimo, że poziom ich inteligencji nie był zbyt wysoki mimo wysokiej pozycji wśród celebrytów, to nie chciała ich śmierci. Widząc, jak Sam przyciąga jedną z nich do siebie ruszyła z miejsca, chcąc go powstrzymać przed atakiem. Niestety druga blondynka pisnęła przerażona jego zachowaniem i skierowała się biegiem w stronę wejścia do budynku, chcąc wezwać pomoc. Elyse musiała doskoczyć do niej łapiąc ją wampirzą siłą przyciągnęła do siebie i uderzyła w tył głowy tak, że Anna straciła przytomność. Zaraz przyłożyła dłonie do jej czoła i wymazała jej pamięć, odkładając delikatnie na białej, drewnianej ławce. Gdy odwróciła się do Samaela ten już odłożył martwe ciało kobiety, pod płoty. Kurna! Nie zdążyła... podeszła do niego zaciskając dłonie w pięści.
- Dlaczego to zrobiłeś? - wydusiła z siebie, starając się stłumić gniew i smutek. Co prawda pytanie wydawało się głupie, ale... nie ona jedyna była wampirem pokojowo żyjącym z ludźmi. Miała nadzieję, że mroczny chłopak chociaż dzisiaj odpuści sobie polowanie. Nie wyglądał na miłego i uczynnego, ale na atakującego każdą napotkaną ofiarę też nie...
Niemniej ten ją złapał za nadgarstek zabierając z posiadłości, nim ktoś z gości mógł ich powiązać z martwym ciałem zielonookiej. No więc czerwona usiadła bez protestu w aucie, ale całą drogę patrzyła za okno zachmurzona. Taka była natura wampirów, ona też taka powinna być. Ale nie chciała! Nie potrafiła. Wciąż zdenerwowana weszła do baru, który wybrał i udała się wprost do lady aby zamówić coś mocnego do picia. Odebrała swój napój siadając w odległym kącie, na skórzanym obiciu akurat na wprost Fabia, który dokuczał jakiejś striptizerce. Wypiła duszkiem mocny trunek i walnęła czołem w stół, chcąc się rozluźnić. W końcu po to tu przyszła!
Poznała kiedyś Fabia na balu, ale z początku go nie poznała. Ale kto wie, może on ją pozna. Była na tej imprezie z Gabem, gdy byli dzieciakami, więc jeśli go znał to i Ely mógł zapamiętać. Nawet jeśli nieco z wyglądu wydoroślała.

_________________

Can we pretend that airplanes in the night sky are like shooting stars
I could really use a wish right now, a wish right now, a wish right now


Elyse x Gabriel
Powrót do góry Go down
Fabio
Fabio
Fabio
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1420-fabio-nessuno#27966 http://vampireknight.forumpl.net/t1486-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2118-landrynkowe-znajomosci http://vampireknight.forumpl.net/t2287-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2066-fabio http://vampireknight.forumpl.net/f131-dom-na-uboczu
Zarejestrował/a : 23/05/2014
Liczba postów : 2430


PisanieTemat: Re: Człowiek z człowiekiem się nie zejdzie a wampir z wampirem zawsze.   Pią Cze 23, 2017 6:28 pm

Gdyby Fabio był świadkiem mordu na niewinnym człowieku, z całą pewnością byłby zły. Ale właśnie jak ona sama zauważyła, natura wampira bywa okrutna. To w końcu drapieżniki! Niech więc nie spodziewa się całkowitej ogłady u każdego. W końcu każda bariera kiedyś pęknie... Nawet i w tym najspokojniejszym!
Striptizerka z nagłą nienawiścią spojrzała na uśmiechniętego wampirka, czując już że miała spalony występ. Ktoś się roześmiał, ktoś chrząknął. A Fabio nadal się uśmiechał jakby nigdy nic się nie wydarzyło, bo przecież jako klient mógł wiele, a że nie trawił kobiet.
To już tak bywa.
Wrócił na swoje miejsce i fioletowym oczom ukazała się znajoma postać. Całkiem wydoroślała, w końcu była mniejsza gdy ostatni raz ją widział. Tylko czemuś to taka zgaszona była? Jeśli jej towarzysz podejdzie, to i tak on zagada pierw do niej - Elyse, jesteś w klubie i od razu witasz się czołem ze stolikiem. - bąknął, układając usta w dzióbek. Sam Fioletowy był już pijany, więc język luźny się od razu staje - Nie smuć się! Ta pani na pewno ma lepsze staniki! - palcem następnie wskazał na scenę ale kobiety już... już nie było. Czyżby została wygoniona na dobre? Westchnął głośno i bez pytania dosiadł się do znajomej. Przecież nie będzie tu taka biedna oraz nie lubiana, poza tym Fabio bardziej chciał obserwować kolegę jej niż ją samą. No nie oszukujmy się! Patrzenie na cycki nie było w guście Włocha. Poprawił włosy, pokręcił się tyłkiem na skórzanym siedzeniu i wreszcie podparł łokciami o stolik.
Lepsze to, niż dokuczanie tancerkom - Chociaż jest tutaj stanowczo za głośno. - dodał, po czym wyciągnął łapkę i pacnął biedulkę w główkę. Zero płaczu, Fab za rękaw do wypłakania nie posłuży. Nie w tym stanie!

_________________

x18x
Theme Fabio

Powrót do góry Go down
Samael

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3142-samael#66400 http://vampireknight.forumpl.net/t3143-samael#66402 http://vampireknight.forumpl.net/t2756-opis-zamczyska-rodu-dracula
Zarejestrował/a : 14/01/2017
Liczba postów : 64


PisanieTemat: Re: Człowiek z człowiekiem się nie zejdzie a wampir z wampirem zawsze.   Pią Cze 23, 2017 7:29 pm

- Dlaczego zrobiłem co? - obojętny ton oraz sama treść jego słów powinny być wystarczającą odpowiedzią na zadane przez rudowłosą pytanie. Najwyraźniej z jego perspektywy to co właśnie uczynił nie było niczym nadzwyczajnym, ot łatwy, szybki i przyjemny posiłek. Choć mógł być przyjemniejszy, ale nie o jego skłonnościach i chorych fetyszach teraz mowa. Bez względu na jej zdanie o ludziach i zachowaniu wampirów po prostu zabrał ją szybkim krokiem na parking gdzie wsiedli do taksówki. Tuż przed ugryzieniem dowiedział się od pijanych dziewcząt, że nieopodal jest nowy klub, całkiem interesujący, ze striptizem, alkoholem a co najważniejsze, podobno kręcili się tam bardzo dziwni ludzie. Dla niego było to najlepszą rekomendacją. Można rzec, że choć pokaźną liczbą wiosen na karku nie grzeszył to zdążył się już wieloma rzeczami znudzić. Dlatego kolekcjonował nowe doznania oraz mocne wrażenia.
- Co się tak dąsasz? To tylko człowiek... - mruknął w stronę towarzyszki kiedy wchodzili już do klubu. Nie chciał za wiele rozmawiać przy taksówkarzu dlatego wstrzymał się z komentarzem aż do tej pory - Powinna być wdzięczna, że jeszcze żyje. Z resztą i tak nic nie zapamięta. Ilość promili jakie miała we krwi skutecznie wyczyści jej pamięć o tym jak zaliczyła glebę. - przepuścił wampirzycę przez drzwi, bo kultura, nie? i podszedł wraz z nią do baru. Podczas gdy uwinęła się z zamówieniem dość szybko, jemu zajęło to dłużej, dzięki czemu w jej gestii leżało to jaki stolik zajmą.
Gdy w końcu zdecydował się na trunek musiał najpierw odnaleźć w tłumie Elyse a następnie przeciskać się w tłumie, co biorąc pod uwagę, że niósł naczynia wypełnione alkoholem nie było łatwe. Tak czy inaczej na blacie ich stolika wylądowała tacka z kilkunastoma dużymi kieliszkami jasnoniebieskiej cieczy.
- Znajoma? - ponure oczyska wampira skierowały się na nieznaną mu jeszcze twarz. Idąc tutaj spostrzegł, że rozmawiają więc wykluczył możliwość, że fioletowowłosa dziewoja to ktoś obcy kto po prostu przysiadł się do rudej. Choć mógł się mylić.
- Samael. - przedstawił się wyciągając rękę w stronę nowej laseczki a gdy rytuałowi powitalnemu stanie się zadość usiądzie wygodnie na kanapie na przeciwko dziewczyn, tak by obie mieć cały czas na oku i dla wygodniejszej konwersacji.
- Przestań się wreszcie zamartwiać. Chciałaś się zabawić, tak? - przewrócił wymownie oczami - Jebnij shota i od razu ci sie humor poprawi. Gwarantuję. - zachęcił marudę do rozchmurzenia się wymownym stuknięciem swoim czarnym pazurem w cieniutkie szkło kieliszka.
Powrót do góry Go down
 
Człowiek z człowiekiem się nie zejdzie a wampir z wampirem zawsze.
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Dziki człowiek-gra Lionheart
» Mieszańce
» Sala Wejściowa
» Sonea Hastings
» Klub Nocny - Katedra Mokrej Elżbiety

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Informacje :: Kącik Graczy :: RETROSPEKCJE-
Skocz do: