IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Bar Moon

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 496


PisanieTemat: Bar Moon   Wto Maj 23, 2017 8:48 am

Bar Moon położony był z dala od Yokohamy i zawsze czynny od południa aż do rana. Wokół było parę drzew, parking i parę sklepików, które późnym wieczorem były już zamknięte. Neonowy napis nad barem był widoczny nawet z daleka. Wchodząc do środka można było zobaczyć duży bar z wyborem wszelakich alkoholów jak również zamówić coś na ząb. Był ładnie urządzony, a w tle leciała muzyka. Przy barze stało parę krzeseł barowych, ale również osobne stoliki na dwie lub trzy osoby.

Dochodziła właśnie godzina dwudziesta pierwsza, bar tętnił już życiem jednak nie był zatłoczony. Dużo ludzi przychodziło tutaj odpocząć od pracy albo własnych problemów. Była sobota więc bar dzisiaj będzie czynny długo. Ciepło na dworze. Bywało tu raczej spokojnie chociaż zdarzały się bójki głównie wśród mężczyzn. Kobiety jednak nie były tutaj też takie niewinne. Wiele z nich przychodziło tutaj na podboje miłosne lub przygody. Jednak nie było tu wiele młodzieży, głównie starsze osoby.
Elena była zajęta pracą, w końcu zawód kelnerki nie należał do łatwych. Nocne, dzienne zmiany potrafiły być bardzo męczące. Zdarzało się nawet, że nie brała wolnego. Nic dziwnego w końcu samotna matka z dwójką małych dzieci musiała skądś mieć pieniądze. Utrzymanie domu nie było łatwe...to kosztowało. Potrzebowała tym razem wolnego by móc odpocząć i pomyśleć co powinna zrobić dalej. Przeprowadzić się do starego mieszkania, mniejszego i w bloku czy zostać w dużym domu. Rzadko wychodziła gdzieś sama, miała wiele obowiązków i chciała spędzać czas też w domu. Dzisiaj miała wolne więc poprosiła sąsiadkę by ta zajęła się dziećmi kiedy ona wyjdzie. Umalowała się, zrobiła sobie włosy układając sobie i wyciągnęła z szafy najlepszą sukienkę. Nie była ona może zbyt wyzywająca, ale elegancka. Nie potrzebowała pokazywać niewiadoma ile po prostu chciała dzisiaj wyglądać dobrze. Już dawno nigdzie nie wychodziła.
Przyjechała taksówką ponieważ nie było ją stać na własny samochód no i...nie miała prawa jazdy. Kiedy dojechała na miejsce weszła do środka. Ludzi nie było za dużo ani też za mało. Kelnerki obsługiwały gości i dzisiaj to ona była gościem, a nie pracownicą. Wybrała sobie miejsce w kącie baru, stolik z dwoma krzesłami. Przeszła więc po sali jednak zauważyła kilka spojrzeń. Wiedziała, ze chodziło o twarz...blizna na twarzy. Była duża i chociaż się wygoiła to widoczna. Jednak nie przejmowała się tym. Usiadła więc w miejscu, które wybrała kładąc obok siebie torebkę. Podeszła do niej jedna z kelnerek pytając o zamówienie.
- Poproszę wódkę z colą.
Usmiechnęła się do niej ciepło. Zamówienie przyjęte. Zamówiła tylko jednego drinka ponieważ jako matka nie powinna była dużo pić. Miała dzieci, obowiązki które dźwigała sama. Ten jeden dzień był dla niej zbawieniem. Poprawiła sukienkę i siedziała wsłuchując się w rytm muzyki. Po chwili również otrzymała swoje zamówienie.
- Dziękuje.
Dodała i upiła łyka. Dawno nie piła. Nie przeszkadzało jej, że jest tutaj sama chociaż zapewne ktoś uznał by ją za stara pannę. Chociaż na swój wiek wyglądała dobrze.
Powrót do góry Go down
Grigorij
Łowca (D)
Łowca (D)
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1683-vladislau-darkhawk#35268
Zarejestrował/a : 18/02/2015
Liczba postów : 596


PisanieTemat: Re: Bar Moon   Nie Maj 28, 2017 1:03 pm

Bar nie był opustoszały. Było w nim całkiem sporo ludzi choć w tej przestrzeni z pewnością zmieściłoby się trzykrotnie więcej ludzi. Tego wieczoru nie tylko Eleonora miała pierwsze wolne od miesięcy. Vladislau Darkhawk ze swoją świtą rodem z Rosji także potrzebowali odpoczynku. Szczególnie pierwszy z nich, któremu życie posypało się na setki kawałków. Był twardym człowiekiem i w normalnych warunkach poskładał by je do kupy kawałek po kawałeczku. Jednakże co począć gdy dużej części kawałków układanki nie jesteś w stanie nijak rozpoznać? Awgustin namówił swojego brata i Vlada by się trochę zmiękczyli w barze aby uspokoić umysły. Owo zmiękczenie nie było szczególnie proste albowiem byli oni Rosjanami. Prócz tego, że byli Rosjanami to cała trójka miała swój gabaryt, a mianowicie byli dobrze umięśnieni. Jakby tego było mało to należeli też do łowców wampirów pijących krew jak herbatkę co ponadprzeciętnie wzmacniało ich organizmy. Dlatego przepili już dwóch bywalców baru, którzy zlegli pod stołami chcąc dotrzymać kroku trojce przybyszów. Ci natomiast jeszcze nie miel nawet dobrze w czubie. Siedzieli rozmawiając o drobnostkach co jakiś czas wybuchając śmiechem. Od czasu do czasu odprowadzili wzrokiem osobę wychodzącą z tego przybytku bądź wkraczającą doń. Tak było i w przypadku Eleonory. Śruba był ewidentnie pod wrażeniem. Vlad jednakże jak zwykle zachowywał niemal kamienną twarz. Nie w głowie były mu umizgi czy spódniczki. Dlatego też podobnie jak przyjaciele ubrany był schludnie, lecz nie wybierał jak najlepszych ubrań na ten wypad.
Młodą i, niezaprzeczalnie, atrakcyjną kobietą zainteresowała się nie tylko nasza trójka wciąż opowiadająca sobie mniej lub bardziej śmieszne dowcipy kalecząc przy tym język rosyjskim akcentem. Kilku mężczyzn obejrzało się. Ktoś z głębi sali nawet gwizdnął cicho. Eleonora dostał swoją wódkę z colą i w spokoju sączyła sobie drinka podrygując delikatnie w rytm muzyki, któremu poddawała się znaczna część sali. W końcu od jednego z głośniejszych stolików podniósł się ciężko mężczyzna dobiegający może czterdziestki. W miarę przystojną twarz okalał dwudniowy zarost. Ciemne włosy zdobiły dumnie szczyt głowy wskazując, że łysienie mu nie straszne. Był z pewnością europejczykiem choć świetnie mówił po japońsku, nawet podpity. Ubrany był całkiem nieźle. Srebrne buty, srebrne spodnie i błękitna koszula z podkasanymi rękawami przyozdobiona rozluźnionym srebrnym krawatem sprawiały wrażenie człowieka sukcesu... albo starającego się na takiego wyglądać. Wszelkie siły mentalne jegomość wykorzystywał by iść prosto i pewnie przez co poruszał się nieco nazbyt sztywno i nazbyt pewnie. Widać było, że wypił kilka głębszych. Z drugiej strony w barze mało kto wylewał za kołnierz.
- Cześć Aniele. Nie sposób było przeoczyć wejścia kogoś tak zjawiskowego. Czy dasz się zaprosić na dance? - zapytał z uśmiechem. Pachniał dobrze. Jego perfumy były może pospolite, ale dobrze dobrane do naturalnego zapachu mężczyzny. Patrzył wprost w oczy Eleonory wyciągając do niej dłoń by, gdyby się zgodziła, mogła wesprzeć się na niej. Na ręku widniał srebrny zegarek. Z tej odległości łatwo było ocenić, że był całkiem wysoki, przynajmniej jak na standardy Japonii.
Powrót do góry Go down
Eleonora

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t906-elena http://vampireknight.forumpl.net/t945-elcia
Zarejestrował/a : 24/01/2013
Liczba postów : 496


PisanieTemat: Re: Bar Moon   Pon Maj 29, 2017 5:30 am

Raz w miesiącu udawało jej się dostać wolne. Jej praca nie wyróżniała się niczym, zwykła kelnerka w barze. Ale to też nie jest lekka robota. W barze przychodzą ludzie, którzy chcą odpocząć od pracy, życia, problemów. Czasami zdarzało jej się słyszeć jak niektórzy opowiadali o swoim życiu. Było kilka przypadków, w których potrafiła usiąść i wysłuchać. Tak po prostu. Sama dobrze wiedziała jak to jest składać życie kawałek po kawałku. Na początku wszystko było dobrze dopóki puzzle życia zaczęły się odłączać. Najpierw śmierć matki, zawód miłosny, potem kolejny. Blizna, która przez całe życie będzie jej przypominać co ją spotkało. Teraz wychowuje dwójkę dzieci bo facet, który jest ich ojcem miał gdzieś rodzinę. Dzisiejszy dzień był dla niej. Ten jeden jedyny. Nawet jeśli spędzała go samotnie to nic złego.
Ubrała się tak dla siebie bo na co dzień chodziła w koszulce i luźnych spodniach. Nie miała czasu stroić się. Popijała drinka obserwują ludzi przy barze i po za nimi. Kiedy wchodziła nie zwróciła uwagi czy ktoś na nią patrzył. Uważała, ze jest ładna i nawet atrakcyjna jednak nie zachowywała się jak najpiękniejsza dziewczyna w barze. Wygląd nie miał znaczenia, przynajmniej dla niej. Upiła kolejnego łyka zakładając nogę na nogę. Nie spieszyła się, piła powoli biorąc małe łyki. Zamierzała wypić jeszcze jednego drinka jednak nie więcej, dobrze wiedziała, że nie może.
Dostrzegła jak obcy mężczyzna kieruje się w jej stronę. Siedziała nadal spokojnie uważnie mu się przyglądając. Wydawało jej się, że był starszy od niej jednak elegancki i zadbany. Spojrzała na niego uważnie gdy podszedł w końcu do jej stolika. Wysoki. Uniosła głowę nieco w górę patrząc na niego uważnie. Perfumy, które poczuła miały nawet przyjemny zapach chociaż praca kelnerki nauczyła ją jednego, że trzeba uważać nawet na tak eleganckich i przystojnych mężczyzn. Większość z nich była po alkoholu chociaż nie zawsze było to czuć czy widać.
- Dziękuję, to miłe z pana strony. Przepraszam, ale muszę odmówić ponieważ chciała bym dopić drinka i jestem nieco zmęczona. Chciałam się zrelaksować, w końcu dostałam dzień wolnego. Dziękuje jednak za propozycję.
Uśmiechnęła się delikatnie do nieznajomego jej faceta. Jej głos był łagodny i odpowiedziała mu w miły sposób. Jednak to co usłyszał było prawdą gdyż cały dzień zajmowała się dziećmi i naprawdę potrzebowała posiedzieć i napić się. Po za tym dawno nie tańczyła. Miała nadzieję, że zostanie zrozumiana bo naprawdę nie chciała być nie miła. Spojrzała uważnie na reakcje faceta. Kolejna zasada kelnerki: Uważaj na tych, którzy odmowy nie lubią przyjmować. Ta praca ma swoje zalety.
Powrót do góry Go down
 
Bar Moon
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Moon Knight

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Informacje :: Kącik Graczy :: RETROSPEKCJE-
Skocz do: