IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Nieczynne kino

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
Caterina

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1509-caterina-vanos
Zarejestrował/a : 04/08/2014
Liczba postów : 245


PisanieTemat: Re: Nieczynne kino   Sro Paź 21, 2015 4:58 am

Nawet dla Cat ten dzien byl raczej irytujacy na dodatek pogoda nie dopisywala dzisiaj bylo chlodno i tak ponuro nawet deszcz padal od czasu do czasu. Natsu wydawala sie miec jakis problem tak samo jak Cat. Otworzyc sie przed kims nie zawsze jest latwe lecz gdy juz raz sie to zrobi nie da sie wiecej kryc przed ta osoba, ona tez otworzyla sie na jednego mezczyzne i sie zawiodla na szczescie na drugiego nie zdarzyla i to dalo jej do myslenia, ze powinna uwazac przed kim staje sie otwarta. Tesknila za dawnym zyciem ale gdy przypominala sobie o sowim kalectwie ta mysl byla natychmiast wyrzucana z jej glowy.
Rowniez obecnosc innego wampira nie przeszkadzala jej no chyba, ze ten wampir mial akurat ochote zjesc sobie i zrobil by z niej kolacje ale dziewczyna wygladala raczej pokojowo nastawiona po za tym przyda sie ktos do oproznienia butelki, prawda?
- Wiec znakazla sie kompanka do picia. Nawet nie znam tego typu alkoholu ale jest dosc mocny, po polowie butelki czuje sie strasznie rozluzniona.
Jednak zdecydowala sie napic od niej alkoholu i za to ona poczestowala ja swoja cola wiec Cat rowniez upila lyk z jej puszki az kilka babelek dostalo sie jej do nosa przez co kichnela odwracajac twarz w druga strone oddaj jej puszke. Gazowane picie bywa rozkoszne. Gdy butelka znalazla sie w jej dloniach wziela kolejny z niej lyk czujac jak kolejna dawka procentow dostaje sie do jej ciala, oj kac jutro bedzie. Spojrzala na nia uwaznie i usmiech ela sie jej komentarz na ten temat poprawil nieco jej humor i miala w tym troche racji bo tak na prawde nic nie stracila tylko oni nie wiedzieli czego szukaja w zyciu.
- Wiesz, cos w tym jest kolezanko od butelki.
Jedyna dla niej wazna osoba byl to jej panicz, ktory wlasnie zmienil ja w wampira a tak ne miala zadnych kolegow czy kolezanek nawet z chlopakami szlo jej kiepkso zreszta nigdy nie byla dobra w jakich kolwiek kontaktach blizszych ale no coz. Znow jej czerwone oczeta spojrzaly na nia sluchajac uwaznie, mozliwe, ze jest bardziej odporna na alkohol niz za bycia czlowiekiem to ma swoje plusy jak i minusy jak zawsze. Cat rowniez byla od niedawna wampirem wlasciwie dosc krotko takze byla niedoswiadczona w tym wszystkim bardziej chciala by miec spokojne zycie niz pelne niebezpieczenstw.
- Wlasciwie nie wiem cos mnie tknelo aby tu przyjsc a ty?
Nie krecila sie nigdy po takich okolicach jak te wiec na prawde nie wiedziala co tutaj robi chociaz teraz ma kompanke do picia. Ciekawe co ona tu robila? Czesto buwala w takich miejscach a moze sama rowniez nie miala pojecia co tu robi. Slyszac, ze ma ladne imie usmiechnela sie kacikiem ust bo komplement byl mily.
- Masz sliczne oczy wiesz?
Po kilku chwilach zdala sobie sprawe co powiedziala i spojrzala na nia robiac sie czerwona na buzi i natychmiast sie napila to chyba alkohol sprawial, ze byla odwazniejsza mowic tak przyjemne komplementy. Nieco odwrocila twarz aby nie patrzyla jak sie rumieni i miala nadzieje, ze one zaraz znikna.
Powrót do góry Go down
Lucienne

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2476-lucienne-valerie-de-la-grange#52285 http://vampireknight.forumpl.net/t2478-lucienne http://vampireknight.forumpl.net/t2072-lucienne#43832
Zarejestrował/a : 23/05/2015
Liczba postów : 492


PisanieTemat: Re: Nieczynne kino   Sro Paź 21, 2015 7:29 pm

Choć dziewczyna usilnie starała się przestać myśleć o pozostawionym w szkole, rudowłosym przyjacielu, nie było jej to do końca dane. Po krótkiej walce z samą sobą, zaczęła zastanawiać się, czy chłopak rzeczywiście się tutaj zjawi. Wiedział gdzie ją znaleźć, ale czy skorzysta z tej informacji? Już od dłuższego czasu nie dawał znaku życia, co zaniepokoiło Natsuki. Nigdy wcześniej się tak nie zachowywał, zawsze miała problemy, aby go odgonić, a teraz nie była w stanie się z nim spotkać. Wszystko powoli zaczęło się psuć, siedemnastolatka niestety nie potrafiła odnaleźć przyczyny tego nieszczęścia. Zastanawiała się, czy wina leży po jego czy może jej stronie. Nie bardzo potrafiła uwierzyć w wysłaną przez niego wiadomość. Być może przesadzała, w końcu nie może go przywłaszczyć tylko dla siebie, jednak tak brutalne oderwanie od przyzwyczajeń było niepokojące.
Na całe szczęście znalazła sobie nowego towarzysza do rozmów, albo to raczej on znalazł ją. Wampirzyca, która przybyła do kina miała najwyraźniej własne problemy. Ktoś, kto samodzielnie opróżnił pół butelki z całą pewnością nie cieszy się z obecnego dnia, ale to dopiero początek. Zawsze może być lepiej. Albo i gorzej.
- Muszę przyznać, że ma dość ciekawy smak. Pewnie dużo za niego dałaś.
Jak ona w tej chwili zazdrościła Cat! Z miłą chęcią skończyłaby z własną butelką i upiła się w trupa. Przynajmniej wtedy miałaby trochę spokoju od tych natrętnych myśli. Powoli zaczęła żałować, że nie wpadła na taki sam pomysł, choć może to dla tego, że nigdy wcześniej nie korzystała z pomocy napojów, aby zatopić swe smutki. Zawsze jednak jest ten pierwszy raz, prawda? Za następny cel Natsuki obrała sobie kradzież czegoś mocniejszego.
Czysta prawda, nic więcej. To, że na tym świecie są ludzie, którzy nie chcą się z tobą trzymać to tylko i wyłącznie ich strata. Widzisz, nie wszyscy mają zajebisty gust – zaśmiała się wesoło. – Ze mną jest podobnie, też nie mam znajomych, ani chłopaka. Chociaż ostatnio znalazł się ktoś, kto z łatwością nazwał się moim przyjacielem. I co? Teraz najzwyczajniej w świecie ma mnie w dupie. Tak więc nie przejmuj się tymi idiotami. Samotność nie jest wcale taka zła.
Po skończonej wypowiedzi, wzięła łyk coli z trzymanej w ręku puszki. Najwyraźniej czerwień księżyca wciąż trzymała tą nieświadomą niczego wampirzycę, ulepszając nieco jej charakterek. Gdyby teraz pojawił się tutaj Shiro, z całą pewnością miałby nie małe kłopoty i musiałby uspokajać swoją koleżankę. Cóż, na miłą rozmowę nie mógłby liczyć.
Ze mną było podobnie. Postanowiłam przybyć w to miejsce, aby nieco powspominać dawne dzieje i oderwać się od rzeczywistości, ale dlaczego wybrałam akurat to spośród miliona innych? Szczerze mówiąc to nie wiem. Po prostu zwyczajny impuls. Ale to chyba nie był najgorszy pomysł, aby udać się tutaj. Przynajmniej mam z kim pogadać – rzuciła z szerokim uśmiechem. – Chyba, że i ty zwiejesz rzucając jakąś łzawą historię typu „zdechł pies mojej babci” jako usprawiedliwienie.
Spojrzała zaskoczona na towarzyszkę, słysząc jej wyznanie. Przez chwilę zastanawiała się, czy aby na pewno dobrze zrozumiała. W końcu nawet wampir mógł się przesłyszeć, ale najzwyczajniej zmysły tym razem jej nie zawiodły, bo reakcja Cateriny była niemalże natychmiastowa. Natsuki również nieco poczerwieniała, jednak nie w takim stopniu co tamta.
Dzięki. Twoje też są niezłe – odparła, jakby gadały o butach.
Był to najdziwniejszy komplement, jaki kiedykolwiek usłyszała. W dodatku padł on z ust kobiety, nie mężczyzny, co jedynie spotęgowało szok i niedowierzanie. Musiała jednak przyznać, że nie było to złe. Tak jak każdy chciała usłyszeć coś miłego od czasu do czasu na swój temat. Przecież to nie zaszkodzi, prawda?
Uczęszczasz do Akademii? – zapytała, chcąc wzbogacić rozmowę o nowe tematy.

_________________

♪ Theme | Opening | Battle ♪
Właściciel: Samircia (ta gorsza huehue)
Artefakt:
 
Powrót do góry Go down
Caterina

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1509-caterina-vanos
Zarejestrował/a : 04/08/2014
Liczba postów : 245


PisanieTemat: Re: Nieczynne kino   Sro Paź 21, 2015 9:26 pm

Cat miała to szczęście, że nikt jej nie szukał ani nie kontaktował się z nią - po stracie swojego ukochanego telefonu to nie możliwe jakby inaczej. Przynajmniej miała spokój chociaż na ten czas jednak smuciło ją to, że nie ma do kogo napisać nawet przytulić się zastanawia się czy była szczęśliwa wcześniej czy jest szczęśliwa teraz? Ani tak dobrze ani tak. Już sama nie wiedziała co ma robić i jak tak dalej pójdzie będzie coraz częściej chodziła z alkoholem w ręku. Właściwie to, że w ogóle złapała się alkohol to już jest na prawdę tragicznie z nią po za tym kto by się tam o nią martwił? Kiedy miała okazję powinna dać się zabić niż siedzieć tutaj jednak to miało swoje plusy, poznała pewna panienkę chyba również wampirzycę, która również jak ona nie mogła mieć spokoju chociaż ten jeden raz.
- Powiedzmy, że był po małej zniżce właściciel sklepu stwierdził, że podaruje mi ją no tuż zaraz po tym jak zobaczył moją minę. Heh
Nie zapomni miny sprzedawcy to było nawet zabawne. Dzisiaj Cati upije się i będzie trzeba ją dostarczyć gdzieś aby doszła do siebie no może do akademika ale właściwie nawet lekcje opuszczała jak nigdy, było na prawdę źle chyba już. Upiła kolejnego łyka patrząc przed siebie.
- Więc mamy coś wspólnego i problemy nasze są dość podobne he. Miło spotkać podobną duszyczkę, która rozumie to wszystko.
Uśmiechnęła się do niej delikatnie aby po chwili zaśmiać się, właściwie ta rozmowa nieco poprawiała jej humor zwłaszcza, że to była kobieta z facetem raczej nie dogadała by się teraz.
- Jak będę miała uciekać dam ci znać kochana.
Natsuki wcale się nie przesłyszała a wręcz przeciwnie, dobrze słyszała co Cat powiedziała. Nie wiedziała czemu tak powiedziała lecz po prostu zauważyła, że jej kompanka do picia ma na prawdę ładne oczy i powiedziała to na głos. Czuła jak poliki rumienią się nadal i odwróciła wzrok trochę dziwne uczucie zwłaszcza, że powiedziała to kobiecie. Spojrzała na nią i również dostrzegła, że się rumieni.
- Wybacz, na prawdę masz ładne ale przez alkohol powiedziałam to na głos...to zawstydzające zwłaszcza, że jesteś śliczna.
Zdała sobie sprawę co znowu powiedziała i natychmiast spojrzała na Natsu czerwona zatykając dłonią jej buzię.
- Ekhm...tak, chodzę do akademii.
Rumieniła się alkohol na nią tak podziałał lecz nie kłamał w swych komplementach. Po chwili złapała większego łyka alkoholu.
Powrót do góry Go down
Lucienne

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2476-lucienne-valerie-de-la-grange#52285 http://vampireknight.forumpl.net/t2478-lucienne http://vampireknight.forumpl.net/t2072-lucienne#43832
Zarejestrował/a : 23/05/2015
Liczba postów : 492


PisanieTemat: Re: Nieczynne kino   Sro Paź 21, 2015 11:44 pm

Pomimo tego, że dziewczyna posiadała przyjaciela, w chwili obecnej czuła się niezwykle samotna. Tak jak Cat, pragnęła poczuć bliskość innej osoby. Nie było jej to dane. Kiedy najbardziej potrzebowała obecności Shiro, chłopaka przy niej nie było. Sama musiała uporać się ze swoimi problemami i lękami. Nie oczekiwała od niego zbyt wiele, chciała jedynie zostać wysłuchana, nic więcej. Zwłaszcza teraz, kiedy po dobrowolnym oddaniu własnej krwi nieznajomemu wampirowi, zaczęła miewać dziwne objawy. Czyżby czymś się zaraziła? Na całe szczęście sytuacja ze stołówki już się nie powtórzyła, wampirzyca czuła się jak nowonarodzona, pomijając lekkie, nie uciążliwe pragnienie. Gdy tylko wróci do swojego pokoju, zaspokoi swoją potrzebę. Nie było konieczności, aby opuścić nowopoznaną dziewczynę, nie teraz. Jako nieśmiertelna czystej krwi, potrafiła wytrzymać dłużej bez posoki niż jej niżej położeni pobratymcy. Pochodzenie z wampirzego rodu miało swoje plusy. Natsuki nie była jednak świadoma swego pochodzenia. Nie pamiętała swojej rodziny, a wiedzą na temat własnej rasy, nie wybijała się spośród przeciętnych przemienionych. Była niczym małe dziecko, któremu trzeba wszystko pokazać.
To ja chyba też wybiorę się do tego sklepu, tylko powiedz mi gdzie to jest – zażartowała. – Muszę przyznać, że i moja podróż tutaj była owocna. Pewien miły automat nie miał większego oporu przed wręczeniem mi tej puszki.
Kolejny łyk gazowanego napoju, ochłodził nieco gardło Natsuki. Jeszcze chłodna cola, była dość przyjemnym doznaniem, nawet w tak zimne i deszczowe dni jak ten. Pijąc owoc swojej niezbyt legalnej pracy, siedemnastolatka spojrzała na butelkę, którą Caterina trzymała w ręku. Dopiero teraz dotarło do niej, że w porównaniu do jasnowłosej, wygląda niezwykle młodo. Siedząca obok niej dziewczyna była znacznie dojrzalsza od niej, choć w rzeczywistości różnica ich wieku była niewielka.
Kto by pomyślał, że dwie podobne do siebie istotki, przyjdą w to samo miejsce tego samego dnia. Hah, wygląda na to, że nawet gust mamy podobny! – zaśmiała się. – A może jedna od drugiej zżynała? Pozostaje jedynie dociec która od której.
Młódce od razu zrobiło się lepiej. Krótka, mała rozmowa wystarczyła, aby poprawić jej humor. Tradycyjna, ponura minka, przerodziła się w szczerego banana. Miło było wyrwać się z murów akademii i przywędrować tutaj. Ponadto rozmowa z kimś innym niż Shiro, działała na nią pobudzająco. Takie oderwanie od codzienności sprawiło, że siedemnastolatka czuła, że żyje. Choć nie chciała się do tego przyznawać, brakowało jej rozmowy z rówieśnikami.
Tylko ostrzeż mnie kilka minut wcześniej. Chcę się nieco rozgrzać przed pościgiem – wypaliła, wyszczerzając ząbki.
Natsuki piekielnie dziwnie się czuła po wyznaniach tamtej, a słysząc jej kolejne słowa, otworzyła szeroko oczy ze zdumienia. Zrozumiała, że tematy rozmów coraz to bardziej odbiegają od normy. Nie mogła jednak narzekać, już dawno nie słyszała od nikogo żadnych komplementów. Nawet Shiro nie potrafił pochwalić jej wyglądu. Nie ważne, co by na siebie założyła, albo jak się uczesała.
Już chciała otworzyć usta, aby coś powiedzieć, ale nie zdążyła. Delikatna dłoń Cat spoczęła na jej wargach, uniemożliwiając dalszą rozmowę. Najwyraźniej sama autorka tych słów nie chciała, aby je komentować, a Natsuki jedynie pragnęła pochwalić się swoją niecodzienną skromnością. Cóż, może innym razem.
Nie widziałam cię wcześniej – wyznała, wciąż czując widniejące na twarzy wypieki, które najprawdopodobniej nie znikną tak szybko, jakby tego chciała. – Chodzisz na dzienne zajęcia?
Z miłą chęcią i ona by się upiła, jednak napój z puszki nie mógł spełnić jej marzeń. A jedyne czego pragnęła to nieco więcej odwagi. Możliwe, że wtedy byłaby zdolna do normalnej konwersacji. Teraz gdy tylko natrafiła na spojrzenie tamtej, szybko odwracała wzrok, czerwieniąc się raz jeszcze. Po prostu cały czas słyszała komplementy dziewczyny.
Dasz jeszcze łyka? – poprosiła.
Im więcej promili we krwi tym lepiej. Chyba.

_________________

♪ Theme | Opening | Battle ♪
Właściciel: Samircia (ta gorsza huehue)
Artefakt:
 
Powrót do góry Go down
Caterina

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1509-caterina-vanos
Zarejestrował/a : 04/08/2014
Liczba postów : 245


PisanieTemat: Re: Nieczynne kino   Czw Paź 22, 2015 8:31 am

Coś w tym wszystkim było, było nieco podobne do siebie bo obie pragnęły czegoś czego nie mogły dostać bo nie miały nikogo kto mógłby im to ofiarować. Kiedyś i Cat miała przyjaciela ale był starszy od niej i to on zajmował się jej wychowaniem, spotkała się z nim jakiś czas temu ale chciała go znów zobaczyć jednak na razie nie mogła nie w takim stanie. Caterina zrobiła się nieco głodna w końcu była klasy niższej niż Natsuki więc pragnienie pojawiało się nagle znikąd no i była po przemianie więc czasem nie potrafiła się kontrolować zwłaszcza na widok krwi. Właściwie dla niej smaczniejsza była krew z człowieka i nie chciała się przyznać do tego z ilu ludzi już piła jednak nie skrzywdziła ich jedynie nic nie pamiętali co się wydarzyło.
- Przyznaj się, że po prostu kopałaś automat i masz puszkę.
Zaśmiała się to było zabawne zwłaszcza kiedy Cat serio wyobraziła sobie tą brutalną jakże scenę, ta dziewczyna na prawdę poprawiła jej nieco humor. Dojrzalsza? Pewnie dlatego, że przemiana zupełnie odmieniła jej wygląd gdyby wcześniej ją widziała uznała by ją nawet za młodszą od siebie a teraz? Cat wygląda zupełnie inaczej po za tym była starsza tylko o rok od Natsu chociaż nie miała nawet o tym pojęcia.
- Dzięki, poprawiłaś mi nieco humor. Wydajesz się sympatyczną dziewczyną chyba cię polubię wiesz?
Uśmiechnęła się delikatnie, była jej bardzo wdzięczna, że dzięki tej rozmowie poczuła się na prawdę dobrze i lepiej. Ale z alkoholu nie zamierzała rezygnować i tak he. No cóż...Cati raczej lubiła dostrzegać najmniejsze szczegóły chociaż na prawdę również czuła się bardzo zawstydzona tym co jej wyznała jednak przez alkohol dostała więcej odwagi i dlatego mówiła to co jej się nasunęło w myśli. Nawet jej nowa koleżanka czuła się chyba skrepowana bo odwracała wzrok gdy znów ich spojrzenia się spotkały to takie dziwne uczucie pewnie doznawać komplementy od drugiej kobiety?
- Dziwne prawda? Trochę alkoholu i ma się więcej odwagi aby powiedzieć tak szczerze rzeczy...to prawie jak miłosne wyznania he.
Uśmiechnęła się chcąc rozluźnić atmosferę aby Natsu nie krepowała się bo Cati będzie się czuć winna temu bardzo. Spojrzała na nią unoszą brew i oddała jej butle z alkoholem i jeśli zechce może wypić wszystko do końca lecz i ona poczuje skutki alkoholu zapewne.
- Proszę, weź. Też widzę, cię pierwszy raz i chodzę na zajęcia nocne bo przeniesiono mnie z dziennych na nie a ty? Wyczuwam, że również i ty na nocne? Twoje oczy jak i moje różnią się od człowieka chyba, że mylę się?.
Podała jej alkohol aby mogła się napić.
Powrót do góry Go down
Lucienne

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2476-lucienne-valerie-de-la-grange#52285 http://vampireknight.forumpl.net/t2478-lucienne http://vampireknight.forumpl.net/t2072-lucienne#43832
Zarejestrował/a : 23/05/2015
Liczba postów : 492


PisanieTemat: Re: Nieczynne kino   Czw Paź 22, 2015 5:10 pm

Natsuki nie była święta, dziewczyna również polowała na ludzi, choć jej sposoby zdobywania krwi różniły się nieco od tych tradycyjnych. Nie atakowała swych ofiar z zaskoczenia, stawała z nimi do uczciwej walki. Tylko jako zwycięzca była w stanie zaspokoić swoje pragnienie. W przypadku porażki musiała obejść się smakiem. Nikt jednak nie zginął z jej ręki, wiedziała czym jest umiar, w przeciwieństwie do Tatsuyi, chłopaka który wkręcił ją w uliczne walki. Wampir znacznie niższej krwi niż ona nie potrafił powstrzymać swojej rządzy. Mimo wszystko cały czas się z nim trzymała, czternastolatek miał w sobie coś, co ciągnęło ją do niego. Z początku nie wiedziała, dlaczego tak się stało, teraz przeczuwała, że zna odpowiedź na to pytanie. Tak jak ona nie był człowiekiem. Mimo wszystko siedemnastolatka wiele mu zawdzięczała. Z całą pewnością gdyby nie on umarłaby z pragnienia, albo zamordowała swoich rodziców.
Ja? Skądże znowu! Dlaczego w ogóle wpadłaś na taki pomysł? – zapytała oburzona. – Używałam jeszcze pięści – dodała, tym razem się śmiejąc.
Nie tylko Caterina czuła się lepiej. Wszelkie troski i zmartwienia zniknęły jak za sprawą czarodziejskiej różdżki. Natsi nie zaprzątała sobie głowy zbędnymi myślami na temat olewającego ją przyjaciela. Teraz miała zupełnie inne towarzystwo i musiała przyznać, że bawiła się całkiem nieźle. Ponura mina zdołała już przepaść, pozostawiając uśmiechniętą i odprężoną wampirzycę. Nawet przyznanie się do wandalizmu nie było trudne. Z resztą osiemnastolatka zdołała dociec prawdy bez większej pomocy zielonowłosej. Nawet ta jakże urocza i na pozór niewinna osóbka, posiadała swoją mroczną stronę, która cały czas pozostawała w ukryciu. Oprócz jednego, jedynego pragnienia, pielęgnowanego w sercu – silnej chęci mordu. Siedemnastolatka miała zamiar pomścić osoby bliskie jej sercu, wymierzając sprawiedliwość własnoręcznie.
Śmiało mogę powiedzieć to samo o tobie. A wiesz co? I ja zaryzykuję. Najwyżej później zacznę kombinować jak się ciebie pozbyć – rzuciła pokazując rząd równo ułożonych, białych zębów.
Natsuki nie potrafiła przyzwyczaić się do prawionych przez tamtą komplementów. Nie ważne z czyich ust by one nie padały, rezultat zawsze byłby ten sam. Z całą pewnością obie wyglądały bardzo zabawnie z czerwonymi wypiekami na twarzy, a zwłaszcza siedemnastolatka, która nie potrafiła spojrzeć swojej towarzyszce prosto w oczy. Zdecydowanie zbyt mało komplementów dotyczących wyglądu, słyszała w swoim krótkim życiu od obcych osób. Jedynie jej rodzice potrafili nazwać ją „śliczną”. Aż do teraz, w końcu znalazł się ktoś, kto przełamał zwykła codzienność. To byłoby dosyć zabawne, gdyby nie ta przesadna szczerość.
Ty, ja wiem, że miałyśmy się polubić, ale akurat nie o taką bliskość mi chodziło – zażartowała, nie będąc już tak spiętą jak wcześniej. – Ale masz rację. Z całą pewnością, gdyby zobaczył nas ktoś trzeci, mógłby to źle odebrać.
Cat dopięła swego, udało jej się rozluźnić nieco atmosferę, dzięki czemu czystokrwista wróciła do swojej dawnej formy. Na widok miny towarzyszki, po raz kolejny pokazała swoje uzębienie. Dzisiaj postanowiła zaszaleć, w końcu nic się nie stanie jak napije się trochę alkoholu, prawda? Świat się od tego nie zawali. Nawet perspektywa dostania reprymendy od Shira, który spotkałby ją w stanie upojenia alkoholowego, nie zniechęciła jej do działania. Była pewna, że i tak o wszystkim zapomni. Ponadto w chwili obecnej nie interesowała się jego zdaniem.
- Dzięki. Wiesz, kolor oczu to nie wszystko. Jest choroba, która pozbawia człowieka pigmentu w tęczówkach, ale nie. Nie mylisz się. Też jestem z nocnej klasy. Dawno cię przeniesiono?
Wzięła kilka dużych łyków z otrzymanej od Cateriny butelki, wciąż obserwując towarzyszącą jej nieśmiertelną.
- Najwyraźniej ta szkoła jest większa niż przypuszczałam. Wydaje się taka mała, a spotykam cię dopiero teraz. Trochę szkoda. Z miłą chęcią wybrałabym się z tobą na wagary, chociażby z tego powalonego wychowania fizycznego. I tak nic bym nie straciła, oprócz atrakcji jaką było sterczenie w lesie. Nauczyciela po prostu gdzieś wywiało, zostawił nas samych. Idiota. Przed wyruszeniem na następne zajęcia dwa razy się zastanowię zanim podejmę decyzję.

_________________

♪ Theme | Opening | Battle ♪
Właściciel: Samircia (ta gorsza huehue)
Artefakt:
 
Powrót do góry Go down
Caterina

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1509-caterina-vanos
Zarejestrował/a : 04/08/2014
Liczba postów : 245


PisanieTemat: Re: Nieczynne kino   Pią Paź 23, 2015 5:20 am

Caterina wlasciwie unikala bezposrednich starc wolala z ukrycia wszystko robic przemoc jakos nie wchodzilo w jej nature no chyba, ze glod dawal o sobie znac wtedy to juz byla inna historia. Ostatnim razem gdy probowala wypic krew z bylego chlopaka potraktowal ja paralizatorem bo tego sie po nim nie spodziewala, nie pomyslala, ze moglby w ogole o czyms takim pomyslec. Jedyne komu cos Cat zawdziecza to swojemu panu, ktory podarowal jej nowe zycie i odzyskala wzrok zrobil cos czego zwykla medycyna nie byla by w stanie dokonac.
Zasmiala sie rowniez na jej odpowiedz, wydawala sie taka charyzmatyczna i zabawna przez co Cat po krotkiej chwili rozmowy stwierdzila, ze chetńie spedzi z nia tutaj wiecej czasu bo co jej szkodzi? Zadnych planow nie miala procz upicia sie. Zmartwienia, ktore i ja dreczyly rowniez nagle zniknely...wystarczyla krotka rozmowa z kims obcym jej i od razu bylo jej lepiej. Nie wiedziala co tak na prawde dzieje sie w jej sercu lecz nie bylo to istotne poki nie miala o tym pojecia chociaz ona uciekla z domu od matki bo miala jej dosc, teraz tak o tym myslac to coraz bardziej jej nienawidzila.
- Przeniesli mnie dosyc niedawno i racja, swiat byla na prawde maly ale to chyba dobrze, ze sie poznalysmy wczesniej bo tam mijalybysmy sie na korytarzu jak gdyby nic. Panno od butelki do dna.
Usmiechnela sie delikatnie czujac jak alkohol bardziej na nia podzialal ale nie upila sie tak doslownie na wlasnych nigach spokojnie mogla by isc lecz po prostu przez ten trunek stala sie odwazniejsza i taka rozluzniona. Po za tym atmosfera sie bardziej polepszyla byly tu same i mogly robic co tylko chcialy.
- W zyciu trzeba sprobowac wszystkie wiesz? Jestem oewna, ze nasz zwiazek bylby lepszy od kazdego faceta.
Wyszczerzyla sie do niej wesolo pokazujac swoje zabki. Przez alkohol tak sie dzialo ale nie wiaodmo co tez krylo sie za slowami Cat, kobieta zmienna jest. Komolementy dla Cat tez byly zawsze niezreczne ale tylko ktos o szczery i z sercem potrafil by docenic nawet ten najmniejszy szczegol.
Powrót do góry Go down
Lucienne

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2476-lucienne-valerie-de-la-grange#52285 http://vampireknight.forumpl.net/t2478-lucienne http://vampireknight.forumpl.net/t2072-lucienne#43832
Zarejestrował/a : 23/05/2015
Liczba postów : 492


PisanieTemat: Re: Nieczynne kino   Pią Paź 23, 2015 7:07 pm

Dziewczyna nigdy nie miała większych problemów ze swoimi ofiarami. Dzięki posiadanej przez siebie mocy, potrafiła wyjść z opresji bez żadnych obrażeń. W całej swojej karierze ulicznego wojownika, jeszcze nie zdarzyło jej się przegrać. Mimo wszystko ten wyczyn, nie był godny jakiejkolwiek uwagi. Do przeciwników nastolatki zaliczali się sami ludzie, nie posiadający żadnego przeszkolenia w zakresie walki z wampirami. Nie mieli szans w starciu z nieśmiertelnymi, więc równie dobrze Natsi mogłaby zmagać się o krew wraz z małym dzieckiem. Chociaż tamte w przeciwieństwie do naładowanych testosteronem facetów, nie prowokują do wszczynania bójek. Cóż, można śmiało powiedzieć, że wszystkie jej ofiary w jakiś sposób sobie na to zasłużyły. Atakowanie takiego społeczeństwa nie powinno być zabronione, w końcu stanowią większe zagrożenie dla własnej rasy niż wampiry.
Jaka ja dzisiaj szczera jestem, aż sama siebie zaskakuję – skomentowała własne słowa na temat automatu.
Z całą pewnością, gdyby Cat spotkała ją znacznie wcześniej, nie bardzo by się dogadały. Jeżeli już można opisywać Natsuki to na pewno przymiotnik „charyzmatyczna” nie pasowałby do całej jej osoby. Siedemnastolatka nigdy nie bywała zbyt rozmowna. Owszem, pomagała swoim rówieśnikom, jeśli miała ku temu okazję, jednak nie starała się zdobywać nowych przyjaciół czy przeprowadzać dłuższych konwersacji. Z reguły na nikogo nie oddziaływała zbyt pozytywnie, no może oprócz Shiro, od którego nie mogła się odpędzić. Jeżeli już ktoś z tej dwójki miał być charyzmatyczny to z całą pewnością byłaby to Caterina. Miała w sobie coś takiego, co ułatwiło wampirzycy zbliżenie się do niej. Ponadto przemieniona doskonale wpłynęła na samopoczucie czystokrwistej. Skrępowanie jakie pojawiło się po komplementach zniknęło i była to tylko i wyłącznie jej zasługa.
Mogę się założyć, że cały czas właśnie to robiłyśmy. Pewnie minęłam cię w tłumie, nawet nie zwracając na ciebie najmniejszej uwagi. Z resztą i tak niewiele straciłaś, nie jestem zbyt towarzyską osobą – wyznała, śmiejąc się radośnie.
Na kolejne słowa tamtej, zerknęła na trzymaną w dłoni butelkę. Uśmiechnęła się szeroko, powstrzymując kolejny napad śmiechu. Po jej minie łatwo szło jednak dostrzec, że coś kombinuje.
Skoro do dna to do dna! – zawołała i wzięła się za alkohol.
Można powiedzieć, że była niezwykle szalona, gdyż w dość błyskawicznym tempie opróżniła butelkę, nie krzywiąc się przy tym nawet odrobinę. Jej kolejną ofiarą padła puszka coli, z której upiła tylko jednego łyka, po czym skierowała ją w stronę Cat.
Proszę, reszta jest twoja. Dzielimy się wszystkim po połowie – wyjaśniła z uśmiechem.
Czuła się niezwykle wspaniale, a alkohol powoli zaczął robić swoje w organizmie siedemnastolatki. Na całe szczęście nie była pijana, nie do tego stopnia, aby chodzić krzywo czy wygadywać głupoty. W każdym bądź razie tak też myślała. Przeciągnęła się leniwie z zadowoloną miną.
- Ale mi teraz dobrze, po prostu żyć nie umierać!
Spojrzała na swoją towarzyszkę, która znowu ją zaskoczyła. Tym razem nie dała tego po sobie poznać. Ciekawiło ją jednak z czym jeszcze tamta wyskoczy, bo jak na razie miała dość ciekawe pomysły. Może i Natsi ten alkohol w końcu się udzieli?
Zwolnij trochę, bo jeszcze mnie w sobie rozkochasz – zażartowała. – I co wtedy zrobisz? Weźmiesz odpowiedzialność za kogoś takiego jak ja?
Natsuki również nie była pewna tego, co działo się w jej sercu. Tak jak Cat żyła w pełnej niewiedzy, ciesząc się z każdej chwili spędzonej w kinie. Tutaj wszelkie inne sprawy wydawały jej się przedawnione. Teraz liczyła się rozmowa z nowopoznaną koleżanką, w końcu wpływ zewnętrznego świata tutaj nie dotrze. W każdym bądź razie nie powinien, nie teraz. Natsi chyba szlag by trafił, gdyby ktokolwiek przerwał im rozmowę.

_________________

♪ Theme | Opening | Battle ♪
Właściciel: Samircia (ta gorsza huehue)
Artefakt:
 
Powrót do góry Go down
Caterina

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1509-caterina-vanos
Zarejestrował/a : 04/08/2014
Liczba postów : 245


PisanieTemat: Re: Nieczynne kino   Pon Paź 26, 2015 9:49 am

Dopiero poznały się więc Cat nie wiedziała jak Natsu jest na prawdę jednak po rozmowie z nią wydała jej się dość sympatyczna w końcu i śmiała się, wesoło spędzały teraz czas a co najważniejsze rozumiały się teraz w każdej rozmowie, poznawały się i być może gdyby spotkały się wcześniej rozmowa mogła by być sztywna ale z czasem kto wie? Cat jako człowiek była dziewczyną dość łatwowierną i miała serce zbyt otwarte na wszystkich lecz teraz z czasem jej serce nieco zamknęło się chociaż nie potrafi przejść obojętnie obok cierpiących to teraz uważa komu ufa.
- Naprawdę? Wydajesz się raczej towarzyska.
Nieco zdziwiła się bo odkąd z nią rozmawiała wydawała się nieco bardziej otwarta. Może Cat nawet nie wiedziała, że potrafi tak dobrze przyciągać do siebie innych? Właściwie ostatnio przyciągała bardziej kłopoty. Oho butelka się skończyła no nic, Cat i tak już czuła się nieco zbyt rozluźniona. Wzięła od niej puszkę coli nieco uśmiechając się delikatnie, chyba polubi ja była nieco urocza i ładnie się śmiała. Cat zaśmiała się gdy ta opróżniła butelkę, chyba jej smakowało co nie? Wypiła do końcu napój z puszki rzucając ją przed siebie i tak była pusta już. Właściwie i Cat mogła się chwile polenić lecz niedługo będzie musiała wracać do pewnego pana, który oczekuje jej długi czas i będzie miała spore kłopoty.
- Jestem odpowiedzialna także poradziła bym sobie.
Zaśmiała się i puściła do niej oko lekko się rumieniąc nawet ale uśmiechała się do niej. Przez chwilkę spojrzała jej w oczy i zamyśliła się lecz zaraz odwróciła wzrok.


Wybacz, post chaotyczny trochę no i nie miałam pomysłu, następne będą lepsze ^^
Powrót do góry Go down
Lucienne

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2476-lucienne-valerie-de-la-grange#52285 http://vampireknight.forumpl.net/t2478-lucienne http://vampireknight.forumpl.net/t2072-lucienne#43832
Zarejestrował/a : 23/05/2015
Liczba postów : 492


PisanieTemat: Re: Nieczynne kino   Pon Paź 26, 2015 5:38 pm

Natsuki dzisiejszego dnia rzeczywiście nie była sobą, wystarczyło spojrzeć na przeprowadzaną z przemienioną rozmowę i porównać ją do dialogu pomiędzy nią, a jedną z uczennic na lekcji wychowania fizycznego. Obecna wampirzyca różniła się od tamtej wersji i to o tyle, że śmiało można było oskarżyć tą siedemnastolatkę, o podszywanie się pod inną osobę. Natsi nawet nie zwracała uwagi na to, jak niebezpiecznie szybko mknie w kierunku wyznaczonej przez siebie granicy, której nie zamierzała już nigdy przekraczać. Zrobiła wyjątek jedynie dla rudowłosego chłopaka, przebywającego teraz w szkole. Nikogo więcej nie zamierzała wpuszczać do swojego życia. Tak to wszystko przedstawiało się w teorii, praktyka niestety nie wyszła zgodnie z planem, gdyż siedemnastolatka zdążyła już zaakceptować Caterinę. Jasnowłosa wywarła na niej pozytywne wrażenie. Zrobiła to do tego stopnia, że niespodziewająca się niczego Natsuki, zdołała już ją polubić.
Z całą pewnością to tylko i wyłącznie twoja zasługa. Jesteś drugą osobą, przy której potrafię być sobą – wyznała.
Spojrzała na swoją towarzyszkę, po czym głośno się zaśmiała. Nie miało to jednak wspólnego z żadnym jej zachowaniem, po prostu coś sobie uświadomiła.
Chociaż nie, nawet mój przyjaciel nie poznał mnie z tej strony. Pewnie by nawet nie uwierzył, że jestem zdolna do jakiejkolwiek kradzieży, a co dopiero do picia alkoholu – dodała, kładąc się na schodach. – Czuję się wspaniale! Zdecydowanie zbyt długo udawałam kogoś, kim tak naprawdę nie jestem. Zdradź mi swój sekret – rzuciła z uśmiechem, siadając już normalnie. – Jak ci się udało tego dokonać?
Ten fakt mocno zaciekawił młodą wampirzycę, z nikim nie była aż tak rozmowna jak z Cat. Oczywiście nie licząc rudowłosego przyjaciela. Wszystko wskazywało na to, że życie na siłę starało się przegnać złe wspomnienia dziewczyny i raz na zawsze wybić jej głupotę z głowy. Zadawanie sobie bólu tylko po to, aby nie cierpieć było czystą głupotą. Strata bliskiej osoby bywała bolesna, ale samotność od zawsze była znacznie gorsza. Mimo wszystko Natsi nie zamierzała już nigdy więcej przechodzić przez podobną sytuację, dlatego właśnie odrzucała wszystkich dookoła. Wszystkich z wyjątkiem Shiro i… Cat. Tak, przy tej dziewczynie potrafiła zachowywać się normalnie, nie czuła żadnych ograniczeń. Była wolna.
Czystokrwista nie miała powodów do narzekań. Czuła się wspaniale, będąc po prostu sobą, opróżniła pół butelki alkoholu, którą cisnęła gdzieś w kąt i miała świetną towarzyszkę do rozmów. Po raz pierwszy od dłuższego czasu siedemnastolatka czuła, że w końcu odnalazła swoją bratnią duszę. Nigdy nie sądziła, że znajdzie się ktoś podobny do niej. A jednak. Cat również nie miała przyjaciół. A Shiro? Cóż, chłopak najwyraźniej miał gdzieś towarzystwo zielonowłosej. Mówi się trudno, tak też bywa. Przecież nie każda przyjaźń trwa wiecznie. Jedyne czego w tej chwili mogła żałować, to spotkania przemienionej dopiero teraz. Nastolatka oddałaby wszystko za możliwość przeniesienia się w czasie. Jak nic rozglądałaby się po korytarzu za białowłosą czupryną.
Odpowiedzialna, co? Myślisz, że byś sobie ze mną poradziła? – zapytała, wyszczerzając swoje ząbki.
Oczywiście nie chodziło dziewczynie o różnicę w krwi. W końcu sama nawet nie wiedziała, że jest nieśmiertelnym ustawionym wyżej w hierarchii od Cat. Dla zielonowłosej wampir był wampirem, to z jakiej rodziny pochodził nie miało znaczenia. Przemieniona czy nie, siedemnastolatka akceptowała obecność dziewczyny, nawet jeśli była przedstawicielem tej samej rasy. Obecność innego wampira już jej tak bardzo nie przerażała.
Kurczę, choć wiem że jestem wampirem, nadal czuję się człowiekiem – wypaliła. – Aww! O czym ja w ogóle gadam!
Po kinie dało się usłyszeć wesoły śmiech nieśmiertelnej. Rozbawiona z własnych słów, nie potrafiła uwierzyć w to, co właśnie powiedziała.
Pewnie cię cholernie zanudzam. Mam tylko nadzieję, że zaraz mi tu nie zaśniesz.
Zerwała się z miejsca i stanęła tuż przy Cat, patrząc jej prosto w krwistoczerwone oczy. Z dość szerokim uśmiechem na ustach, nie przestawała się na nią gapić.
Wiesz, powinnaś częściej się rumienić. Uroczo wtedy wyglądasz – palnęła bez zastanowienia.
Dobry humor nie opuszczał siedemnastolatki i najwyraźniej nawet sam alkohol zaczął robić swoje. Choć była w stu procentach świadoma tego, co robi, nie potrafiła powstrzymać się od powiedzenia na głos tego, o czym pomyśli. Nigdy nie ufaj ludziom, którzy nie piją alkoholu, bo to znak, że mając coś do ukrycia. Hmm… Najwyraźniej i te słowa zawierały w sobie ziarnko prawdy, gdyż szczerość Natsuki przekroczyła wszelkie normy. Nic dziwnego, że Caterina tak szczerze opowiadała o oczkach czystokrwistej.
Mam pomysł, będę wgapiać się w ciebie tak długo, aż znowu nie zobaczę twoich czerwonych policzków – rzuciła, przysuwając się niezwykle blisko Cat.
Coś jednak i tym razem poszło nie tak, bo nieśmiertelna straciła równowagę i jak długa runęła wprost na swoją nową koleżankę. Na całe szczęście siła uderzenia nie była zbyt duża i dla obu tych pań ów wypadek zakończy się na braku jakichkolwiek pamiątek.
Sorka! – mruknęła zielonowłosa, wciąż leżąc na znajomej. – Tego nie było w planach. Najwyraźniej nie mam tak mocnej głowy do alkoholu jak sądziłam.
Swoje słowa znów zakończyła łagodnym śmiechem, zdradzającym jej rozbawienie, jak i swego rodzaju zażenowanie. Nie sądziła, że się przewróci i wpadnie wprost na przemienioną. Podnosiła się dość ostrożnie, lecz zamarła w połowie wykonywanej czynności, gdy jej spojrzenie ponownie natrafiło na oczy jasnowłosej dziewczyny. Nie potrafiła oderwać od nich wzroku, zwłaszcza gdy miała okazję przyjrzeć im się bliżej. Nosy obu dziewczyn dzieliły zaledwie milimetry, lepszego przybliżenia już dostać nie mogła.

Nie musisz przepraszać, jak dla mnie był dobry. Nie miałam problemów z odpisem ^^

_________________

♪ Theme | Opening | Battle ♪
Właściciel: Samircia (ta gorsza huehue)
Artefakt:
 
Powrót do góry Go down
Caterina

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1509-caterina-vanos
Zarejestrował/a : 04/08/2014
Liczba postów : 245


PisanieTemat: Re: Nieczynne kino   Pon Paź 26, 2015 7:06 pm

Tak jak Cat to i Natsu wywarła na niej duże wrażenie, dziewczyna wydawała się na prawdę otwarta i coraz bardziej chciała rozmawiać. Znały się dosłownie tylko parę minut a już polubiły się chociaż aż tak się nie przyznały do tego to jednak było coś w tym. Jej słowa nieco ja zaskoczyły ale kiwnęła głową na znak, że dziękuję jej za miły komplement bo nie miała pojęcia, że sprawiła iż tak się stało.
- Dziękuje? Wiesz...nie wiem sama jakim cudem ale pozwolę ukraść mi moje sekrety.
Wyszczerzyła do niej swoje bialutkie ząbki, miło spędzała właśnie czas w końcu dla odmiany coś innego niż tylko szara rzeczywistość lub jakieś porwania względem białowłosej. A może to początek nowej pięknej przyjaźni? Cati chciała mieć przyjaciółkę albo przyjaciela wystarczyła jedna osoba. A Natsuki wydawała jej się odpowiednią osobą do tego tylko czy zgodzi się? Samotność bywa okrutna wobec każdego i jest najgorsza w życiu bo miło jest z kimś porozmawiać i poczuć się po prostu sobą. Obserwowała uważnie swoją nową znajomą, Cat nie odtrącała nikogo właśnie pragnęła mieć bliską osobę ale to oni ją odrzucali...
Alkohol już podziałał trochę na Cat, szybko go piła więc efekt musiał uderzyć po opróżnieniu jednej butelki ale co tam raz się żyje nie? Chyba jej bratnia dusza również bawiła się dobrze jak ona sama. Nawet ona sama gdyby wiedziała, że jest ktoś taki jak Natsu również wypatrywała by jej gdzieś w szkole no ale jednak spotkały się w takim miejscu.
- Owszem.
Odpowiedziała zadziornie w jej stronę unosząc brew do góry. Cat była już nieco bardziej waleczną kobietą i niezależną po za tym była odpowiedzialna i nie bała się nowych doświadczeń i wyzwań. Zaśmiała się gdy ta wypowiedziała takie zdanie no ale wiadomo alkohol jednak to było całkiem zabawne. Nagle jej koleżanka wstała i zaczęła patrzyć się w jej oczęta, nieco zdziwiona i skrepowana Cat równiez patrzyła w jej oczy.
- Nie zanudzasz.
Oczywiście Natsu udało się i Cat zarumieniła się na jej słowa lecz uśmiechnęła do niej ciepło. Nie wiedziała czemu ale cieszyła się na tak miłe słowa ze strony kobiety. Cat chciała coś powiedzieć gdy nagle bum, Natsu leżała już na niej. Caterina patrzyła na nią nie wiedząc co zrobić lecz rumieńce przybrały na kolorze i oczywiście wiedziała, że nie zrobiła tego specjalnie lecz gdy ta się na nią patrzyła serce Cat zaczęło walić mocniej co pewnie i ona usłyszała, dziwne uczucie, prawda?
- Nie...szkodzi...
Wydukała tylko lecz nie ruszała się. Patrzyła w oczy Natsu a ona w jej oczęta taka dziwna chwila i nie wiedząc czemu Cat zdecydowała się zrobić coś co było niezwykłe... Przymknęła delikatnie oczy i po chwili dziewczyna mogła poczuć zimne usta Cat na swoich. Złożyła jej delikatny pocałunek w usta i nie wiedziała czemu to zrobiła ale tak po prostu chciała. Co zrobi Natsu?
Powrót do góry Go down
Lucienne

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2476-lucienne-valerie-de-la-grange#52285 http://vampireknight.forumpl.net/t2478-lucienne http://vampireknight.forumpl.net/t2072-lucienne#43832
Zarejestrował/a : 23/05/2015
Liczba postów : 492


PisanieTemat: Re: Nieczynne kino   Pon Paź 26, 2015 11:34 pm

Z każdą chwilą rozmowa stawała się coraz łatwiejsza dla zielonowłosej wampirzycy. Już i tak przyjazna atmosfera stała się jeszcze lepsza i to za sprawą białowłosej dziewczyny. Zaskakujące ile może zdziałać obecność bratniej duszy. Nawet Shiro w porównaniu do nowopoznanej znajomej, wydawał się bez szans na tym polu. Był miły, sympatyczny i zabawny, to prawda, ale zdecydowanie za dużo ich dzieliło. Do niego wszyscy lgnęli, przyciągał towarzystwo jak magnes, a ona? Odpychała każdego, kto mógłby się do niej zbliżyć. Nikt nie chciał z nią przebywać na dłużej, wystarczyła jej reakcja samej wampirzycy na lekcji wychowania fizycznego, która najzwyczajniej w świecie udała głuchą. I to akurat w momencie, kiedy ta chciała się nieco przełamać. Może i ciężko było jej składać solidnie zdania, ale otaczały ją wampiry o których nie zdołała wyrobić sobie jeszcze żadnego zdania. Wiedziała tylko tyle, co widziała na filmach, przez co miała niezwykle chore wyobrażenia, co do całej klasy nocnej. O dziwo obecność Cat nie działała na nią negatywnie, choć Natsuki miała „powód”, aby panikować. W końcu siedziała całkiem sama z wampirem. Druga nieśmiertelna nie wywoływała u niej lęku. Mało tego, siedemnastolatka nawet zapomniała z kim ma do czynienia. Caterina była niezwykle ludzka.
To pytanie czy stwierdzenie? – zachichotała cicho, słysząc słowa tamtej.
Na jej twarzy pojawił się złowrogi uśmiech, oczywiście stworzony dla zwykłego żartu. Dziewczyna nie zamierzała zrobić tamtej niczego złego.
Wszystkie sekrety? – zapytała, wyszczerzając swoje ząbki.
To mogłoby być niezwykle ciekawe doświadczenie, w końcu nie często osoba spotkana pierwszy raz w życiu chce się przed kimś tak otworzyć. I niestety, ale Cat już nie wymiga się przed odpowiedzią. Sama wpakowała się w sytuację bez wyjścia, Natsi jej już tak łatwo nie odpuści.
Wiesz, nie będę chamska. Sekret za sekret, możesz pytać o co chcesz. Ja zacznę pierwsza. Które lekcje najczęściej opuszczasz?
I stało się. Zwykła pogadanka przerodziła się w przyjacielskie „Prawda lub wyzwanie”, z tą różnicą, że do dyspozycji była jedynie prawda, a nagroda? Nagrodą była możliwość zadania pytania drugiej ze stron i uzyskanie szczerej odpowiedzi. Dobry sposób na poznanie lepiej znajomego.
W towarzystwie Cateriny łatwo można było się wyluzować i zapomnieć o otaczającym, złowrogim świecie. Zwłaszcza w miejscu, jakim było opuszczone kino. Pozbawione pędzących przed siebie ludzi i zbędnych hałasów z zewnątrz, dawało poczucie osamotnienia. W tym przypadku było to pozytywne uczucie. Natsuki miała wrażenie, że czas staną w miejscu, by mogła spokojnie porozmawiać ze swoją towarzyszką. Czuła się tak, jakby były jedynymi istotami na planecie. Miała zamiar zapamiętać tą chwilę raz na zawsze. Tego wspomnienia nie chciała tracić. Choć nie przyznała się do tego na głos, z miłą chęcią chciałaby nazwać dopiero co poznaną nieśmiertelną swoją przyjaciółką. Tym razem niestety nie za bardzo starczyło jej odwagi. Przydałaby się jeszcze jedna butelka, aby rozładować nieco tą nieśmiałość. Niestety w najbliższym otoczeniu nie było dobrego sklepu, a siedemnastolatka nie chciała pozostawiać dziewczyny samej. Po prostu zbyt dobrze jej się gadało. Po co miałaby na siłę przerywać tak piękną chwilę jak ta?
Hmm? Jesteś tego taka pewna? – ciągnęła temat.
Jej mina zdradzała, że jest gotowa rzucić dziewczynie wyzwanie w tej sprawie. Czystokrwista bywała uparta, teraz też miała zamiar postawić na swoim, a jakże! Wraz ze śmiałością alkoholu, który dopiero co dostarczył jej odpowiedniego kopa do działania, postanowiła ruszyć swój tyłek w tej sprawie i powiedzieć to, co myśli.
Więc może spróbujesz? Zademonstrujesz mi swoją odpowiedzialność w roli przyjaciela? – zapytała z szerokim uśmiechem.
Chodzić z nią nie chciała, w końcu Cat była dziewczyną i to ładną w dodatku. Z całą pewnością miała tuzin ukrytych wielbicieli, do których nie chciała przyznawać się publicznie. Dziwnie by było, gdyby ktoś z takim bogatym wnętrzem jak i pięknem zewnętrznym byłby samotny. Wampirzyca była niezwykle wyjątkową osobą, nie tylko pod względem urody, ale także i charakteru. Najwyraźniej nikt wcześniej nie poznał jej wnętrza tak dobrze, jak Natsuki. Możliwe, że nie wiedziała o niej wszystkiego, ale tyle wystarczyło, by zdołała ją polubić.
Pozwól że sprawdzę, czy nie wkładasz tam sobie zapałek, aby ci się oczy nie zamykały – mruknęła robiąc przy tym niezwykle zabawną minkę i dalej wpatrując się w oczy jasnowłosej.
Dziewczyna zaśmiała się wesolutko, gdy tylko dopięła swego. Udało jej się osiągnąć to, co chciała. Blade lico osiemnastolatki zmieniło swą barwę na czerwoną, co dodało wampirzycy uroku. Ciało czystokrwistej zareagowało niemal podobnie, zdobiąc jej twarz zdrowymi rumieńcami. Oczywiście nie powstrzymało ją to przed śmiechem. Przecież płakać nie będzie, nie miała ku temu powodów. Bardzo miło spędzała czas razem ze swoją znajomą. Nawet niespodziewany upadek nie popsuł jej dobrego humoru, bo w końcu wylądowała na miękkim. Sytuacja przedstawiała się nieco gorzej z przemienioną, która miała bliski kontakt ze schodami. Wyglądała jednak na twardą dziewczynę, której takie puknięcie nie zraża.
Twój rumieniec zwalił mnie z nóg – zażartowała, nim spojrzenia obu dziewczyn się ze sobą spotkały.
Nadszedł czas na kolejne zaskoczenie. Serce Cateriny zaczęło bić szybciej, co nie umknęło uwadze siedemnastolatki. Jakby tego było mało, organ czystokrwistej udał się w jego ślady i przyśpieszył swoją pracę, roznosząc krew wraz z alkoholem po organizmie. Natsuki przełknęła ślinę, nie mogąc odwrócić wzroku od szkarłatnych oczu tamtej. Tak, jej oczy też były „spoko”. I to na tyle, że nieśmiertelna zatraciła się w jej spojrzeniu. Choć była w dość dziwacznej i z całą pewnością dwuznacznej pozycji, nie potrafiła się ruszyć, by zejść całkowicie ze swojej towarzyszki. Ona nie była w stanie wykonać żadnego ruchu, za to najwyraźniej Cat odzyskała władzę w ciele, przybliżając soją twarz do Natsi. I stało się coś, co nigdy nie powinno się wydarzyć. Zielonowłosa poczuła miękkie wargi przemienionej na swoich ustach, przez co zamarła na chwilę, nie mogąc uwierzyć w to, co właśnie się stało. Gdy tylko jej mózg przetworzył wszystkie informacje z otoczenia, bez zbędnego zastanawiania się nad całą tą sytuacją, odwzajemniła pocałunek tamtej.

_________________

♪ Theme | Opening | Battle ♪
Właściciel: Samircia (ta gorsza huehue)
Artefakt:
 
Powrót do góry Go down
Caterina

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1509-caterina-vanos
Zarejestrował/a : 04/08/2014
Liczba postów : 245


PisanieTemat: Re: Nieczynne kino   Wto Paź 27, 2015 6:20 am

Caterina nigdy nie zapomniala o swoim czlowieczenstwie i chociaz byla teraz wampirem, ktory pragnal krwi to miala serce. Krew ludzka smakowala jej bardzo, nie potrafila jeszcze kontrolowac sie w niektorych przypadkach ale tabletek krwi nie chciala brac wlasciwie na co jej one? Czasem wykorzystywala swoj wdziek wzgledem mezczyzn aby upic z nich pysznej cieplej posoki. Potrafila sie otworzyc przed innymi i nie odpychala ich, chociaz byl ktos kogo odrzucila ale to ze wzgledu tego iz byl czlowiekiem po za tym jej pan na pewno nie bylby zadowolony i chciala pozostac posluszna wobec tego, ktory podarowal jej nowe zycie.
Polubila Natsu, ciagle sie smiala i nie nudzila sie w jej towarzystwie a po za tym spedzala na prawde milo czas chociaz wiedziala, ze niedlugo powinna isc gdzie indziej. Jednak tak bardzo nie chciala a jednak musiala. Kazda jej wypowiedz byla zaskakujaca ale to sie jej podobalo, chciala poznac wiele tak samo jak i Cat.
Tuzin ukrytych wielbicieli? Gdzie? Faktycznie byla ladna dziewczyna z pieknym wnetrzem lecz Natsuki nie miala pojecia, ze tak na prawde Caterina nie ma wielbicieli...ma dopiero 17 lat i jedynie byla by traktowana jak dziecko przez innych czy inne wampiry. Byl ktos kogo kochala ale to sie nie udalo jednak jeszcze nie wyrzucila go z swojego serca bo to nie takie proste, a niedlugo chciala spotkac sie z nim aby porozmawiac na spokojnie. Nie uganiali sie za nia, czasem miala wrazenie, ze byla tylko zabawka po prostu.
Nie miala pojecia czemu nagle podjela taka decyzje i pocalowala Natsuki lecz to wina alkoholu tak przynajmniej sie jej wydaje chociaz byla swiadoma co robi to jednak tylko alkohol prawda? Serce walilo jak glupie ale i u Natsu ten sam efekt sie pojawil. Gdy ich usta byly zlaczone ona odwzajemnila z jej strony pocalunek czego Cat nie spodziewala sie tak na prawde. Zlapala delikatnie w swoje dlonie jej twarz i pocalunek stal sie bardziej gleboki oddany, trwal zaledwie kilka sekund po czym oderwala sie od jej ust lapiac oddech i zdala sobie sprawe co wyprawia.
- Prze...przepraszam...
Nie wiedziala co ma powiedziec, jej twarz byla rumiana a cialo ogarnelo dziwne uczucie wlasciwie jej serce czulo sie dziwnie nie wiedziala co sie z nia dzieje. Zaslonila dlonia swoje usta a grzywa zakryla jej oczy. Nie wiedziala co ma zrobic?
Powrót do góry Go down
Lucienne

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2476-lucienne-valerie-de-la-grange#52285 http://vampireknight.forumpl.net/t2478-lucienne http://vampireknight.forumpl.net/t2072-lucienne#43832
Zarejestrował/a : 23/05/2015
Liczba postów : 492


PisanieTemat: Re: Nieczynne kino   Wto Paź 27, 2015 8:28 pm

Natsu od dawnych, tradycyjnych polowań preferowała tabletki krwi, oferowane przez szkołę. Dzięki temu nie musiała krzywdzić innych, aby zaspokoić swoje mordercze potrzeby. Nigdy nie zależało jej na samym smaku spożywanego płynu, a jedynie na efekcie, jaki on daje. Musiała jednak przyznać, że ludzka krew była o wiele lepsza niż jej zastępca. Chemia jaką się żywiła, nie miała w sobie równych i gdyby nie fakt, że krew pozyskuje się od niewinnych osób, siedemnastolatka nigdy nie sięgnęłaby po tabletki. Tylko jednemu osobnikowi w chwili obecnej jest gotowa przegryźć gardło, sprawcy całego zamieszania, które zrujnowało jej życie. Nie obchodziło ją jak inni by na nią spojrzeli, jedyne czego pragnęła to śmierci tego gnoja, który zabił najcenniejsze dla niej osoby. Gdyby go dorwała, nie patrzyłaby na to czy ma rodzinę. Chciała zaspokoić jeszcze jeden pożar ten, który rósł w jej sercu. Co do odpychania innych, dziewczynę nie interesowała rasa towarzysza. Każdego traktowała równo, no z małymi wyjątkami. Tylko Cat i Shiro zdołali wedrzeć się do serca wampirzycy i ujrzeć jej wnętrze. Niestety obydwoje nie poznali jeszcze jakie silne, nieszlachetne intencje ma wobec drugiej osoby, ale może to i lepiej. W końcu nikt nie chciałby przebywać w towarzystwie kogoś, kto każdego dnia marzy o morderstwie. Choć Natsuki wydawała się wolna, w rzeczywistości była niewolnikiem własnego pragnienia. Gotowa zrobić i poświęcić wszystko, by tylko wymierzyć sprawiedliwość, ze zniecierpliwieniem wyczekiwała tej jednej, jedynej chwili.
Natsuki również polubiła Cat, chociaż nie bardzo chciała się do tego przyznać. W każdym bądź razie przed samą sobą, bo podczas rozmowy z białowłosą była niezwykle szczera. Nie tylko powiedziała to, co tak naprawdę czuje, ale i nie czuła oporów, które mogłyby powstrzymać ją przed zdradzeniem własnych sekretów. Wystarczyłoby jedno pytanie, zadane przez osiemnastolatkę, a ta odpowiedziałaby na nie zgodnie z prawdą.
Hej, nie wykręcisz się! – rzuciła z szerokim uśmiechem, widząc jak Caterina milczy.
Puknęła w nią całym swoim ciałem, aby zwrócić na siebie jej uwagę. Mimo tego, że Cati najwyraźniej nieco odpłynęła, zielonowłosej wciąż dopisywał humor. Alkohol również miał w tym swój udział, ale był tylko dodatkiem do świetnego towarzystwa. Gdyby nie charakterek przemienionej z całą pewnością nie byłoby tu tak ciekawie.
Śpiąca królewno, pora wstać – zachichotała. – Więc, na jakich zajęciach najczęściej wagarujesz? Wiesz, chcę wiedzieć, bo jak na wychowaniu fizycznym to z chęcią się gdzieś z tobą wybiorę.
Natsuki nawet nie wiedziała, że nieśmiertelna posiada swoiste ograniczenia czasowe, co do godzin spędzonych poza „domem”. Siedemnastolatka nigdy tego nie odczuła, nie miała okazji. Nawet mieszkając wśród ludzi, czuła się niezwykle wolna. Pewnie gdyby o tym wiedziała, jak i o posiadaniu przez białowłosą pana, zrobiłaby wszystko, aby pomóc dziewczynie wyrwać się z kajdan niewolnictwa. Zdołała ją polubić na tyle, by móc zapragnąć jej wolności.
Czystokrwista również miała kogoś w swym sercu. Niestety ta osoba nie zwracała na nią najmniejszej uwagi i zaczęła poświęcać coraz to mniej czasu jej osobie, przez co dziewczyna poczuła się odtrącona i niechciana. Ponadto pomiędzy nimi była gruba ściana, choć ona otworzyła się przed nim, on nie potrafił tego zrobić. Przez to wszystko odniosła wrażenie, że chłopak najzwyczajniej w świecie jej nie ufa. Była to kolejna rana zadana w jej serce, przez nic nieświadomego niczego Shiro. Co do ukrytych wielbicieli, nie tylko Cat nie miała nikogo. I w tej sprawie były do siebie podobne, jednakże białowłosa pod względem miłości znacznie się od niej różniła. W końcu posiadała kogoś, komu na niej zależało. A Natsi? Ona była całkiem sama, jeszcze żaden chłopak nie wyznał jej swoich szczerych uczuć. Nie trudno się dziwić. Miała w końcu dość skomplikowany charakter, ponadto nie była zbyt atrakcyjna. Nawet piersi wampirzycy przedstawiały się mizernie, a to przecież one przyciągają wzrok płci przeciwnej.
Działanie przemienionej było niezwykle zaskakujące, najwyraźniej nawet dla niej samej. Natsuki nie spodziewała się czegoś takiego, nie z dziewczyną. Cat właśnie popełniła największą zbrodnię świata, zabrała nastolatce jej pierwszy pocałunek, który cały czas rezerwowała dla Shiro. Z drugiej strony ta chwila powinna być niezapomnianym wrażeniem i z całą pewnością pozostanie w pamięci nieśmiertelnej przez długie lata. Choć wampiry powinny być bardziej odporniejsze na działanie alkoholu, najwyraźniej promile powoli robiły swoje, bo i Natsi nie pozostawała dłużna swej koleżance. Niezwykle szybko odwzajemniła ten szczery gest z jej strony. Gdyby tylko teraz wpadł Shiro, mogłoby tu być niezwykle zabawnie. On sam na dwie upite kobiety. W takim przypadku można było życzyć mu szczęścia, ale niestety rudzielec wciąż nie przybywał. Sprawa u dyrektora najwyraźniej nieco się przeciągała. W chwili obecnej nie miało to najmniejszego znaczenia dla zielonowłosej, której wargi stykały się z delikatnymi ustami osiemnastolatki.
Znów się zaczerwieniłaś – rzuciła, śmiejąc się wesoło, gdy tamta ją przeprosiła.
Przez słowa czystokrwistej ta zaskakująca chwila, wydała się jedynie niewinnym dowcipem, który miał na celu wywołać kolejną falę rumieńców na twarzy tamtej. Z całą pewnością tak wyglądałoby to z perspektywy zwykłego człowieka, ale nieśmiertelna istota taka jak te dwie, z łatwością usłyszałaby przyśpieszoną pracę serca u obu tych pań. Zawsze mogły zasłonić się alkoholem, który podziałał na organy wampirzyc pobudzająco, ale czy to była prawda? W końcu nawet on nie dawał takiego kopa.
Nie masz za co przepraszać, było całkiem zabawnie – ciągnęła temat z ciepłym uśmiechem.
Dziewczyna z całej swojej siły starała się przemienić to zdarzenie w zwykły, młodzieńczy wygłup, a nie dość poważną sprawę. Nie trudno było jej się dziwić, w końcu cały czas miała głupoty w głowie, bez względu na ilość lat na karku.
Pamiętasz jak mówiłam, że twoje oczy też są spoko? – zapytała patrząc na szkarłatne spojrzenie tamtej. – Chcę, abyś wiedziała że… Że wciąż tak twierdzę!
Postanowiła dalej się powygłupiać, w końcu nikt jej tego nie zabroni. No chyba, że Cat będzie miała już dosyć tych dziecinnych zagrywek zielonowłosej. Czystokrwista przysunęła swoją usta do ucha białowłosej. Zrobiła to na tyle, że tamta z łatwością mogła wyczuć jej oddech na skórze.
Nie ładnie Cat. Jesteś gotowa ponieść odpowiedzialność za swoje czyny? – wyszeptała niezwykle tajemniczo i uwodzicielsko.
Oczywiście zgrywała się, a tymi słowami nawiązywała jedynie do wcześniejszej rozmowy na temat podrywania jej skromnej osoby. Ciekawe tylko czy Caterina podejmie się tego wyzwania.

_________________

♪ Theme | Opening | Battle ♪
Właściciel: Samircia (ta gorsza huehue)
Artefakt:
 
Powrót do góry Go down
Caterina

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1509-caterina-vanos
Zarejestrował/a : 04/08/2014
Liczba postów : 245


PisanieTemat: Re: Nieczynne kino   Sro Paź 28, 2015 9:33 am

Ta sytuacja byla na prawde dziwna i mozna by sie zastanawiac czy w ogole powinna miec miejsce tak tu i teraz? Nie miala pojecia czemu posunela sie do czegos takie i uznala, ze pocaluje ja, to byla taka chwila slabosci jakos nie mogla sie oprzec i nawet nie miala pojecia, ze zabrala jej pierwszy pocalunek! Oczywiscie wszystko zwalila na alkohol uznala, ze to przez to zrobila cos tak odwaznego i niecodziennego, tak to alkohol...prawda? Huh oby prawda nie okazala sie zupelnie inna.
- Co? Nie..nie prawda...
Oczywiscie dobrze wiedziala o tym, ze zarumienila sie bo poliki piekly ja lecz po takim czynie kto by sie nie wstydzil? Roznica byla tylko w tym, ze Natsu i Cat byly kobietami i nie kazdy na codzien widzi dwie calujace sie dziewczyny no ale to wina alkoholu tylko dlaczego miala do tego watpliwosci a jej serce tak samo jak Natsuki bilo szybciej i mocniej? Nie potrafila tego tak na prawde wyjasnic. Czula sie skrepowana i odwrocila wzrok aby nie patrzec w jej oczy bo nie potrafila wytlumaczyc jej co sie tak na prawde stalo. Jednak zachowanie Natsuki sprawilo, ze Cat zdziwila sie? Ona sie....smiala? Tak, dobrze widziala smiala sie i nie przejela sie tym co sie stalo wiec moze Cat tez nie powinna? Takie rzeczy czetso sie zdarzaja po pijaku wiec to jakies usprwidliwienie. Aby rownie zalagodzic sytuacje Cati rowniez zaczela sie smiac.
- Jestes niemozliwa!
Dalej sie smiala i poczochrala Natsuki po wlosach, ta dziewczyna miala cos w sobie co sprawialo, ze Cat czula sie bardzo swobodnie przy niej. Poczatek pieknej przyjazni? Kto wie. Rowniez powinna uznac to za taki zart bo Natsu wesolo ja zagadywala az Cat szturchnela ja lekko w zebra smiejac sie.
- Panno Natsuki prosze o spokoju!
To bylo bardzo zabawnie, bawila sie swietnie i dolaczyla do wyglupow razem z nia a sytuacja rzeczywiscie mogla byc bardzo zabawna. Usmiechnela sie na jej komplement i nawet ja uszczypnela w polik lekko. Natsu chciala pogrywac? A prosze bardzo! Cat usmiechnela sie tajemniczo i przysunela sie do Natsu palcem bawiac sie jej kosmykiem wlosow i musnela ustami jej szyje.
- Moge wziac nie tylko odpowiedzialnosc,, uwazaj.
Odsunela sie od niej i usmiechnela zadziornie pokazujac jej jezyk.
Powrót do góry Go down
Lucienne

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2476-lucienne-valerie-de-la-grange#52285 http://vampireknight.forumpl.net/t2478-lucienne http://vampireknight.forumpl.net/t2072-lucienne#43832
Zarejestrował/a : 23/05/2015
Liczba postów : 492


PisanieTemat: Re: Nieczynne kino   Sro Paź 28, 2015 11:47 pm

Nie tylko Caterinę zaskoczyło całe to zdarzenie. Natsuki również nie potrafiła zrozumieć jak do tego doszło no i co ważniejsze, jak to się stało, że odwzajemniła pocałunek. Z całą pewnością kluczowe w tym wszystkim było jej podejście do sprawy. W końcu, gdyby traktowała to zajście poważnie, nie pocałowałaby białowłosej. Zielonowłosa nie należała do osób, które pociągała ta sama płeć. Jej miłością był Shiro, dlatego teraz tak bardzo miała mu za złe, że nie spędza z nią czasu. Zresztą najprawdopodobniej i Cat nie ma odchyłów od normy przyjętej przez społeczeństwo, w końcu miała już faceta. Właśnie, faceta nie dziewczynę. Wszystko było to zwykłym działaniem alkoholu jak i efektem młodzieńczej zabawy. Na całe szczęście były tutaj same. W miejscu takim jak to, nikt nie zabroni im się całować. Mogły tu robić co chciały.
Owszem, prawda. Wiem, że sporo wypiłam, ale wzrok mam jeszcze dobry – zaśmiała się i delikatnie złapała za czerwone policzki tamtej.
Natsuki wyglądała jakby wcale się nie przejęła tym, co miało miejsce niedawno. Tak też i było. Szybko zapomniała o tym zdarzeniu i postanowiła wrócić do wcześniejszego zajęcia jakim była rozmowa z białowłosą. Nie wybaczyłaby sobie, gdyby przez resztę czasu siedziały ponure, zastanawiając się nad tym, czy to co zrobiły było słuszne. Było, minęło. Tamta chwila należała już do przeszłości, a wciąż piękna przyszłość rysowała się przed nimi. Jedyne, co musiały zrobić to swoim zachowaniem wpłynąć na teraźniejszość. Siedzenie z głupim wyrazem twarzy w niczym nie pomoże. Trzeba chwytać dzień i nie rozpamiętywać takich spraw zwłaszcza, że żadna z dziewczyn nie poczuła się urażona tym gestem. Nie było zatem sensu, aby kogokolwiek przepraszać, czy ze spuszczoną głową zastanawiać się nad własną głupotą. Trzeba było myśleć pozytywnie, w końcu dostały kolejny powód do żartów. Na całe szczęście i Cati dołączyła do wesołej zabawy. Niczego więcej nie było trzeba. No może alkohol by się przydał. Mała dawka promili nakłania do głupoty, za to duża już ją uniemożliwia. Po bliskim kontakcie z posadzką z całą pewnością dziewczyną by przeszło.
Raczej pijana – sprecyzowała wciąż się śmiejąc.
Dobry humor jej nie opuszczał i swoją wręcz dziecinną postawą, chciała zarazić towarzyszkę. Najwyższy czas było zostawić nieśmiałość. W końcu wampir to nie kameleon, dalsza zmiana ubarwienia była zbyteczna. Teraz najważniejszą rzeczą została sama zabawa, bo i właśnie po to rozmawia się z przyjaciółmi, nieprawdaż? Trzeba było korzystać z okazji jaką wręczył Natsi czerwony księżyc. Z całą pewnością, gdyby nie jego magiczna energia, nigdy nie odnalazłaby w sobie tyle odwagi, aby zachowywać się tak jak teraz. Miało to jednak swoje plusy. Z całą pewnością nie stanie się niemową podczas kolejnego spotkania z białowłosą nieśmiertelną. Uśmiechnęła się jeszcze szerzej, kiedy i tamta zaczęła się śmiać.
Cisza na sali! Najwyższy czas wznieść toast za piękną znajomość! – zawołała teatralnym głosem, gdy tamta kazała jej zachować spokój. – Cholera, nie mamy już czym – dodała, spoglądając na szkło, które niegdyś było ich butelką. – No to teraz co najwyżej możemy urządzić stypę. Tak więc uczcijmy pamięć poległej butelki minutą ciszy – zażartowała na sam koniec.
I faktycznie, przez chwilę siedziała z powagą milcząc, jednak długo nie wytrzymała w tej pozycji. Znów zaczęła się głośno śmiać z własnych żartów. Bardzo ją to cieszyło, że i jej towarzyszka przyłączyła się do wygłupów. W końcu nie musiały być jakieś super poważne. W tym miejscu nie miało to znaczenia. Mogły być po prostu sobą. W końcu i tak nikt więcej nie widział ich zachowania. Może to i nawet lepiej. W końcu żarty Natsuki bywały na naprawdę niskim poziomie. Ale to i tak lepsze efekty uboczne alkoholu niż śpiewanie pieśni ludowych i kroczenie zygzakiem w stronę domu.
Najwyraźniej Cat bardzo lubiła flirtować, bo szybko odpowiedziała na zagrania tamtej. Na twarzy zielonowłosej po raz kolejny zagościł wyzywający uśmiech.
Chcesz mnie przygarnąć? Czy może raz jeszcze skradniesz mi buziaka? – zapytała wysyłając w jej stronę całusa.
Całe przedstawienie zakończyła śmiechem i tak jak osiemnastolatka, pokazaniem swojego języka towarzyszce.

_________________

♪ Theme | Opening | Battle ♪
Właściciel: Samircia (ta gorsza huehue)
Artefakt:
 
Powrót do góry Go down
Caterina

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1509-caterina-vanos
Zarejestrował/a : 04/08/2014
Liczba postów : 245


PisanieTemat: Re: Nieczynne kino   Czw Paź 29, 2015 6:04 am

Wlasciwie troche zastanawiala sie dlaczego jednak Natsu odwzajemnila ten pocalunek ale to pewnie pod wplywem alkoholu to zrobila. Tak, na pewno tak. Cat zdazyla zauwazyc, ze nie interesuje ja plec kobieca tylko meska gdyby rzeczywiscie bylo inaczej sam pocalunek by nie wystarczyl no a co do Cati to ona tez uwazala, ze tylko plec meska i nic wiecej. Chociaz przez ten pocalunek przez chwilke zwatpila i zapomniala sie...ale jednak facet, prawda? No i ńie miala chlopaka wlasciwie, na co on byl jej skoro kazdy jest taki sam? Ten swiar bywa dziwny. Po za tym to tylko niewinne wyglupy i zabawa wiec nikt nie mogl im niczego zabronic.
- Jeszcze?
Powiedziala uszczypliwie w jej kierunku i zasmiala sie po swoich wlosach, troszke figlarnie jej dokuczala ale to oczywiscie zarty. Uszczypnela ja nagle w lewa piers gdy ta zlapala za jej policzki, to byl taki rewanz za to nawet usmiechnela sie wrednie.
- To za poliki.
Wyszczerzyla sie do niej. Nawet Cat zdawala sie juz zapomniec szybko co tak na prawde stalo sie pare minut temu bo po co siedziec i martwic sie takim drobiazgiem, nie? Po za tym zajela sie wyglupami i rozmowa z nowa kolezanka. Cat nie miala do niej zalu ani nic za to byla jej wdzieczna za tak przyjemnie spedzony czas i w koncu ktos sprawil, ze zaczela sie smiac i usmiechac. Natsu sprawila to sama soba i za pewne nie raz przy niej pojawi sie usmiech na twarzy Cati. Uniosla brew gdy ta przyznala sie, ze jednak troszke sie upila na co Cat zasmiala sie i z udawana powaga pokiwala glowa lecz zaraz sie usmiechnela do niej. Kolejne spotkanie? Oczywiscie, ze bialowlosa byla by za spotkaniem jak najbardziej znowu Natsuki bo w jej towarzystwie bawila sie swietnie. Jej ostatnia wypowiedz sprawila, ze Cat zaczela sie smiac glosno i az zlapala sie za brzuch, smiech trwal kilka sekund ale musiala przyznac, ze Natsu miala poczucie humoru.
- Jestes wariatka wiesz? Coraz bardziej cie lubie.
Usmiechnela sie do niej bo na prawde swietnie sie bawila. Flirtowac? No moze tylko troszke no ale flirt to nic zlego po za tym to bylo zabawne i obie bawily sie swietnie i jesli Natsu chciala pogrywac to nie ma sprawy Cati rowniez przylaczyla sie do tej malej intrygi.
- Hmm...i to...moze to drugie tez? Zaloze sie, ze skradla bym ci kazdego calusa!
Wyzwanie? A byc moze, a co! Nawet zlapal calusa, ktorego wyslal jej w dlon i udala, ze chowa go do kieszeni usmiechajac sie. Skrzyzowala rece pod piersiami i zmruzyla oczy pstrykajac ja znowu w piers i usmiechnela sie zadziornie.
Powrót do góry Go down
Lucienne

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2476-lucienne-valerie-de-la-grange#52285 http://vampireknight.forumpl.net/t2478-lucienne http://vampireknight.forumpl.net/t2072-lucienne#43832
Zarejestrował/a : 23/05/2015
Liczba postów : 492


PisanieTemat: Re: Nieczynne kino   Czw Paź 29, 2015 1:33 pm

Kwestia odwzajemnionego pocałunku pozostawała tajemnicą dla każdej ze stron. Nawet zielonowłosa nie potrafiła zrozumieć swojego zachowania. Można by było jednak powiedzieć, że działała pod wpływem tego samego impulsu co Cat. Dość dziwne rzeczy działy się tutaj w kinie z tymi dwiema paniami. Czy była to zasługa alkoholu, miejsca, czy może działanie samego krwawego księżyca, nie miało to większego znaczenia. Liczył się sam skutek tej tajemniczej siły, który można było źle zinterpretować. Całujące się ze sobą dziewczyny nie wyglądały zbyt ciekawie i z całą pewnością nie zostałyby zbyt dobrze potraktowane przez społeczeństwo. Nawet przez taki niewinny żart ich reputacja mogłaby porządnie ucierpieć. Ale w tej chwili kto by się tym przejmował. Dziewczyny bawiły się naprawdę świetnie, a brak osób trzecich dawał im więcej swobody. Mogły poczuć się władczyniami tego opuszczonego miejsca i robić to, na co w chwili obecnej miały ochotę. Nawet podrywać siebie nawzajem dla niewinnych wygłupów.
- A co? Śmiesz wątpić w moje sokole spojrzenie? Niedowiarku, z pomocą ich mocy sprawię, że zmienisz barwę! – rzuciła teatralnym głosem i przysunęła swoją twarz niebezpiecznie blisko oblicza białowłosej.
Tym razem intensywnie wpatrywała się w szkarłatne spojrzenie dziewczyny, z każdą chwilą zmniejszając dystans pomiędzy ich oczami. Nie trwało to jednak zbyt długo, bo przerwała swą podróż, gdy tylko czubki nosów obu pań się ze sobą spotkały. Po kilku sekundach posyłania tamtej uwodzicielskiego spojrzenia, zrobiła coś niespodziewanego. Zaczęła przeglądać się w oczętach tamtej, poprawiając przy tym swoje włosy.
O rany! Aleś ty mnie potargała! Swoją drogą, fajne lusterka – zażartowała.
Oczywistością było, że niewiele w nich widziała, ale mimo wszystko zachowywała się tak, jakby stała przed prawdziwym lustrem. Dziwactw Natsuki ciąg dalszy. Najwyraźniej siedemnastolatka w tej chwili odrabiała wszelkie zaległości z wygłupów, które nazbierały się od śmierci jej rodziców. A musiała przyznać, że było tego sporo. Samotność dawała się wampirzyce we znaki, lecz nie chciała się do tego przed sobą przyznawać. Teraz na całe szczęście będąc w towarzystwie białowłosej, mogła wyszaleć się za wszystkie czasy.
Gdy tamta ją uszczypnęła, zielonowłosa momentalnie zasłoniła swój biust, przed następnym, niezapowiedzianym atakiem. Jej mina zdradziła pewien dystans do towarzyszki, który pojawił się w momencie zbyt dużej śmiałości.
Mogłaś pociągnąć za ucho, albo nos – odparła jedynie. – Nie musiałaś dotykać mojej piersi.
Sytuacja wyglądała poważnie. Dotychczas wesolutka siedemnastolatka najwyraźniej nie miała ochoty na dalsze wygłupy. Caterina przekroczyła granicę, do której nie powinna się nawet zbliżać. Ale czy na pewno? Natsi wybuchła niepohamowanym śmiechem. Był to doskonały dowód na to, że przez cały czas żartowała i nie miała do białowłosej żadnej urazy.
Szkoda, że nie widziałaś własnej miny! – zaśmiała się wesolutko.
Pokazała w jej stronę różowy język, wyraźnie rozbawiona całą tą sytuacją. Pozytywna energia wręcz z niej tryskała, a dobry humor nadal nie potrafił opuścić wampirzycy.
A to było za moje piersi. Tylko zasłużeni mogą ich dotykać – dodała, śmiejąc się głośno.
Na całe szczęście Cat również zapomniała o całym tym nietypowym zdarzeniu. I dobrze, mogłoby to w końcu popsuć taką piękną chwilę. Zbyt długie rozmyślanie nad tym, co by się wydarzyło, jedynie zniszczyłoby każdej humor. Zniknęłaby dobra zabawa, a pozostała niezręczna cisza. Do tego jednak nie doszło. Dziewczyny na nowo zaczęły żartować i śmiać się głośno. Choć kino pozostawało opuszczone, w tej jednej chwili zdawało się mieć w sobie niezwykle dużo życia. Była to zasługa tych dwóch uczennic, które postanowiły uciąć sobie małą rozmowę. Osiemnastolatka działała tak samo na swoją młodszą koleżankę, co ona na nią. Obie potrafiły poprawić sobie humor. Tego właśnie potrzebowała Natsuki, zwłaszcza teraz, gdy jej przyjaciel po prostu ją olał. Takie odrzucenie było dla niej bolesne, choć Shiro nie wiedział o tym, co dzieje się w sercu zielonowłosej. Nawet głębokie uczucie, którym go darzyła, odebrał jako chorobę. Albo był na tyle głupiutki, że nie wiedział co się z nią dzieje, albo po prostu starał się zrobić z niej idiotkę. Ani to, ani to nie było pozytywną cechą.
Co? A ty niby nie? Jesteś ze mną na równi – dodała nie mogąc powstrzymać śmiechu.
Kolejne spotkania z Cat? Zawsze i wszędzie! Nastolatka z miłą chęcią robiłaby wraz z nią wypady na miasto, albo chociaż spotykała się w tym oto magicznym miejscu. W sumie to czemu by nie zrobić sobie z tego kina ich specjalnej miejscówki do spotkań? W końcu dość mało osób zapuszczało się w te rejony. Były one niezwykle niebezpieczne zarówno dla ludzi jak i dla wampirów. Nieśmiertelna była świadoma zagrożenia, jednak czuła się niezwykle pewnie. Znała swoje umiejętności i wiedziała na jaką moc może polegać w razie potrzeby. Teleportacja. W dość krótkim czasie mogłaby znaleźć się w zupełnie odległym miejscu, pozostawiając agresora samego.
Natsuki zaśmiała się, widząc jaki efekt wywołała u swojej towarzyszki. Nie sądziła, że może tego dokonać, ale najwyraźniej jej się udało. Natsi jak to Natsi, gdy została nazwana wariatką postanowiła dalej ciągnąć tą świetną zabawę.
Dowiedziałam się tego jakieś pół roku temu, kiedy bardzo mili panowie zawozili mnie w kaftanie do szpitala psychiatrycznego – wypaliła, śmiejąc się dalej. – I vice versa Cat!
I znowu żarty obu dziewczyn skończyły na tematyce miłosnej. To, co wydarzyło się nie tak dawno temu, dało im kolejny powód do śmiechu. Zamienić niekomfortową sytuację w coś zabawnego, to była najlepsza metoda na pozbycie się nieprzyjemnego uczucia. W końcu obie nie brały tego poważnie, co było widać zarówno po ich minach jak i obecnym zachowaniu. I słusznie postąpiły. Przecież zabawa musi trwać dalej!
Nie boisz się, że przegrasz? Chcesz jeszcze raz spróbować szczęścia – wyszeptała do jej ucha.
Spojrzała na białowłosą, która ewidentnie miała coś do jej piersi, bo znów się ich uczepiła. Nie potraktowała jednak tego negatywnie, a zwyczajnie się zaśmiała.
Podobają ci się? Też chciałabyś mieć takie, co?
Dziewczynie podobało się towarzystwo Cateriny. Nawet nie pomyślałaby o tym, aby czas spędzony tutaj zaliczyć do zmarnowanego. Dzięki swojej nowej znajomej, czuła się jak nowonarodzona i chyba jeszcze przez długi czas będzie w dość dobrym nastroju, gdy tylko się rozejdą. Niestety dobry humor został gwałtownie przerwany przez coś, czego Natsuki nie chciała więcej doświadczać. Silna migrena zaczęła rozsadzać jej skroń, przez co wampirzyca syknęła z bólu, łapiąc się za głowę. Powstała dość gwałtownie, jednak równie szybko upadła na kolana, wijąc się z niewyobrażalnego cierpienia, jaki przysporzył jej kolejny atak. W jej umyśle pojawiły się ciche szepty, niezrozumiały zlepek słów, niewypowiadanych po japońsku wyrazów. Wzrok zaczął jej się rozmazywać, a obecność białowłosej wampirzycy stała się niezwykle odległa. Z ust męczenniczki wydobył się głośny krzyk, którego nie potrafiła powstrzymać, gdy już i tak olbrzymi ból stał się jeszcze silniejszy. Za wiedzę się płaci. Tutaj nie było wyjątku od tej reguły. Odzyskanie małego, nieznaczącego fragmentu wspomnień wystarczyło do naruszenia mocy, która pozbawiła dziewczynę własnej historii. Teraz musiała ponieść karę za swoje pragnienia. A mogła po prostu żyć jako Natsuki, pozostawiając swoją przeszłość daleko w tyle. Ciekawość to pierwszy stopień do piekła. Dlatego witamy w piekle panno Aizawa.

_________________

♪ Theme | Opening | Battle ♪
Właściciel: Samircia (ta gorsza huehue)
Artefakt:
 
Powrót do góry Go down
Caterina

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1509-caterina-vanos
Zarejestrował/a : 04/08/2014
Liczba postów : 245


PisanieTemat: Re: Nieczynne kino   Pią Paź 30, 2015 6:31 am

Ah ta Natsuki, tylko by zartowala i rozrabiala ale to wlasnie juz podobalo sie Cat w niej, byla na prawde zabawna po za tym szczera. Poznala ja od takiej strony, ktorej malo kto mogl poznac i to bylo wspaniale chociaz jeszcze o tym nie wiedziala. W jakis sposob bardzo dobrze sie rozmawialy, znalazly wspolny jezyk i chyba z kazdej niezrecznej sytuacji wychodzily jakimis zatami, ktore dla innych mogly byc na prawde nie zrozumiale. Nawet przez chwile nabrala sie na jej powage, ale ta cholera Natsu zartowala! Cat rowniez zaczela sie smiac, wedlug niej byla urocza chociaz zarty z flirtowaniem sprawialy rumience u Cat nie wiedzac czemu w koncu to przez alkohol. Ona juz kogos kochala chociaz Cat nie miala nikogo kogo mogla by obdarzyc miloscia. Ta dziewczyna na prawde byla zaskakujaca i piekna, ciekawe czy ktos wczesniej mowil jej takie komplementy?
- Jestes piekna wiesz?
Usmiechnela sie do niej cieplo, na prawde tak uwazala ale jakos nie wstydzila sie tego powiedziec nawet chciala aby ta wiedziala co o niej mysli sama Cat. Ktos to by popatrzyl z boku moglby uznac, ze chodza ze soba bo troche zachowuja sie jak para ale to nic podobnego! Obie zaprzeczaly i uwazaly to za totalny wybryk, ktory moze zdarzyc sie kazdemu po alkoholu.
- Natsuki?
Spojrzala na nia juz powaznie gdy ta syknela z blu czyzby to wina alkoholu czy cos innego? Cat zmarszczyla brwi ale zmartwila sie bardziej gdy ta upadla na kolana trzymajac sie za glowe i niewiele myslac dziewczyna kucnela przy niej i dotknela dlonia jej ramienia obserwujac co sie z nia dzieje.
- Natsuki co sie dzieje? Natychmiast powiedz mi.
Byla powazna i wiedziala, ze to nie jest jej kolejny zart dlatego musiala zachowac spokoj i jesli bedzie trzeba udzieli poprawnie pomocy dla niej. Bol jednak nasilil sie i Natsu krzyknela az echo roznioslo sie po tym starym budynku, chwyciala ja za ramiona natychmiast.
- Natsuki, patrz na mnie.
Probowala cos zrobi aby ta nie skupila sie na bolu tylko sprobowala na nia spojrzec, nie wiedziala co tak na prawde dzieje sie w jej glowie dlatego nie wiedziala jak chwilowo jej zbytnio pomoc.
Powrót do góry Go down
Lucienne

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2476-lucienne-valerie-de-la-grange#52285 http://vampireknight.forumpl.net/t2478-lucienne http://vampireknight.forumpl.net/t2072-lucienne#43832
Zarejestrował/a : 23/05/2015
Liczba postów : 492


PisanieTemat: Re: Nieczynne kino   Pią Paź 30, 2015 4:03 pm

Cóż, Natsuki zazwyczaj nie jest zbyt skora do żartów. Mało się uśmiecha i samym swoim zachowaniem daje innym do zrozumienia, że nie jest za bardzo zainteresowana rozmową z nimi. Spotkanie z Cat odbiegło nieco od tradycyjnej normy, co umknęło uwadze zielonowłosej. Nieświadoma niczego wampirzyca nie zwróciła najmniejszej uwagi na to, kiedy tak bardzo zbliżyła się białowłosej, zdobywając nowego przyjaciela. A trzeba przyznać, że ich naprawdę miała niewielu. Szczerze mówiąc to oprócz Shiro i nowopoznanej Cateriny to nikogo. Mimo wszystko to, co robiła przy osiemnastolatce było prawdziwą nowością. Nawet w towarzystwie Shiro nie miała siły na takie wygłupy. To co działo się w kinie, zaliczyć można było do cudu. Przemieniona z całą pewnością miała interesującą zdolność, która wpływała na ludzi z otoczenia. A może tylko i wyłącznie na Natsuki? Kto tam wie, najważniejsze jest to, że obie dziewczyny świetnie się bawią w swoim towarzystwie, reszta nie ma większego znaczenia.
Czystokrwista momentalnie spoważniała, gdy białowłosa pochwaliła jej wdzięk. Nieco zmieszana kolejnym wyznaniem, ponownie spuściła wzrok, aby skupić go na zabrudzonej podłodze. Czuła się niezwykle dziwnie słysząc te słowa, a delikatne wypieki na jej bladej twarzy były świetnym znakiem, że sens tego zdania do niej dotarł. Znów usłyszała komplement od dziewczyny. Nie było to codziennością, nie dla niej.
Umm… dzięki – odparła krótko, nieco zawstydzona. – Jesteś pierwszą osobą, która mi to powiedziała.
Była z nią niezwykle szczera, nie przyznała się jednak do tego, że osobiście nie uważa się za osobę atrakcyjną. Nie miała w sobie niczego, co mogłoby zwrócić na nią uwagę płci przeciwnej. Nawet jej piersi nie wyglądały, jakby należały do siedemnastolatki. Były niezwykle małe, a jaki facet chciałby taką dziewczynę? W końcu dla większości z nich liczył się biust, a nie charakter. Z resztą i tego nie miała. Zamknięta w sobie, skryta, a nawet odpychająca. Choć miała łagodny styl bycia, potrafiła przerazić nie jedną osobę. Miała ku temu własne powody. Ból po stracie bliskich jest niewyobrażalny.
Ty też jesteś piękna. Głupio się przyznać, ale zazdroszczę ci urody.
Te słowa wypowiedziała już bez żadnego skrępowania. Powiedziała po prostu prawdę. Uważała Cat za niezwykle atrakcyjną kobietę. Też chciałaby tak wyglądać, jednak na jej nieszczęście, nie była podobna do przemienionej nawet w połowie. Nic dziwnego, że Shiro nigdy nie spojrzał na nią jak na dziewczynę. Przez swoje szczególne cechy mogła liczyć na samotność. Bo kto by ją tam chciał? Nawet zboczony emeryt po osiemdziesiątce nie zawiesiłby na niej swego wzroku. Nie trudno się więc dziwić, że na komplementy reagowała tak, a nie inaczej. Była to niezwykle przyjemna odmiana po szarej rzeczywistości.
Jak myślisz, ile mamy krwi w promilach, skoro wygadujemy takie rzeczy? – zapytała znów zamieniając to wszystko w żart.
Potrzebowała nieco śmiechu, zwłaszcza że tematy na powrót stały się poważne. Radość na nieszczęście nie trwała zbyt długo. Zniknęła wraz z pojawieniem się kolejnego ataku zielonowłosej. Nie była to jednak kolejna porcja niezbyt smacznego humoru czystokrwistej. Natsuki naprawdę cierpiała, powoli tracąc kontakt z rzeczywistością. Dotyk zmartwionej białowłosej, nie przykuł uwagi wampirzycy, której umysł podsyłał niezrozumiałe słowa w zupełnie obcym języku. Jedynie po tonie wypowiedzi mogła wywnioskować o powadze całej tej sytuacji. W końcu i to ucichło, ból jednak nie zniknął. Rozmowy zastąpione zostały potwornymi dla niej obrazami. Były one tak rzeczywiste, że serce siedemnastolatki zaczęło bić szybciej. Znów zobaczyła tą samą, ponurą scenę. Czarne głębiny powoli ją pochłaniały. Tonęła w wodnych odmętach. Znów krzyknęła, tym razem z przerażenia. Ten krzyk sprawił, że ból zniknął wraz z obrazem. Ponownie znajdowała się w kinie. Wykończona tym wszystkim runęła w stronę swojej towarzyszki, nieświadomie kładąc głowę na jej klatce piersiowej. Niczym małe dziecko uczepiła się bluzki białowłosej i zaczęła drżeć z przerażenia. Nic dziwnego, w końcu ile lat miała wtedy Natsuki? A no tak, niespełna dziewięć.

_________________

♪ Theme | Opening | Battle ♪
Właściciel: Samircia (ta gorsza huehue)
Artefakt:
 
Powrót do góry Go down
Caterina

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1509-caterina-vanos
Zarejestrował/a : 04/08/2014
Liczba postów : 245


PisanieTemat: Re: Nieczynne kino   Sob Paź 31, 2015 8:22 pm

Cat poczuła się na prawdę dobrze przy Natsuki, uśmiechnęła się w końcu, przyszła tutaj załamana a teraz? Teraz śmiała się w najlepsze i po prostu dobrze bawiła, nawet chyba lepiej czuła się w towarzystwie jej niż jakiegoś mężczyzny. Dziwne ale prawdziwe nie? Po za tym nawet nie zauważyła kiedy bardziej się do niej zbliżyła i otworzyła na nią nawet chyba poczuła, że zdobyła kogoś ważnego...czuła się samotna a bliskość takiej osoby była największym skarbem. Nawet była zaskoczona, że jest pierwszą osobą, która dostrzegła w niej to, nikt wcześniej na prawdę nie zrobił tego? Cati widziała, że Natsuki jest piękna, ma śliczne oczy no i sprawiała, że białowłosa poczuła jak jej zimne serduszko robi się nieco cieplejsze. Widziała jak ją tym zawstydziła ale zaśmiała się dyskretnie bo wyglądała na prawdę uroczo.
No i co z tego, że miała mniejsze piersi? Przecież małe jest piękne po za tym Cati nie uważała aby ta nie była kobieca a wręcz przeciwnie tylko, że Natsuki nie umiała dostrzec w sobie piękna. Nie uważała, że jest inaczej nawet zdziwiła się jej wyznaniem. Zazdrościła? Ah ta Natsuki.
- Jesteś piękna na zewnątrz i wewnątrz tylko musisz dostrzec to w sobie.
Była wobec niej szczera, uśmiechnęła się delikatnie do niej aby ta poczuła się lepiej i znalazła w sobie odwagę w końcu Cati wei co mówi. Przeczesała jej delikatnie włosy za ucho. Była jak najbardziej kobieca po za tym Cat nie była aż tak śliczna tak tylko wydawało się Natsu a może kobiety bardziej umiały dostrzec w sobie to co najpiękniejsze? Nagle nie wiedząc czemu zachciała znowu pocałować ją czule w usta, tak na moment tylko lecz nie zrobiła tego kroku a tylko zarumieniła się i zaśmiała robiąc dziwną minę. O czym ona myśli?
- Nie dużo skoro jeszcze stoimy.
Zaśmiała się po swoich słowach, nie były tak pijane żeby wygadywać głupoty po prostu były wobec siebie szczere a to dobrze.
To co działo się z Natsui było dziwne, ale sprawiło, że Cat na prawdę teraz martwiła się o nią, przecież czuła się dobrze. Nie uciekła tylko była przy niej nawet mówiła do niej aby ta skupiła się na białowłosej nie na bólu lecz cierpiała mocno. Cat złapała ja mocno i przytuliła do siebie aby uspokoić ją, ulżyć jej. Gdy nagle wszystko ucichło a Natsu opierała teraz głowę o jej klatkę piersiową, mogła poczuć jak Cati przytula ją do siebie i gładzi dłonią jej włosy patrząc na nią.
- Ciiiii... już wszystko dobrze kochana, jestem przy tobie. Nie zostawię cię.
Była wobec niej opiekuńcza i dobra, nie puszczała jej tylko przytulała do siebie próbując uspokoić aby Natsu nie krzyczała. Chciała zapewnić ją, ze jest bezpieczna.
Powrót do góry Go down
Lucienne

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2476-lucienne-valerie-de-la-grange#52285 http://vampireknight.forumpl.net/t2478-lucienne http://vampireknight.forumpl.net/t2072-lucienne#43832
Zarejestrował/a : 23/05/2015
Liczba postów : 492


PisanieTemat: Re: Nieczynne kino   Nie Lis 01, 2015 10:08 pm

Natsuki również świetnie się czuła w obecności Cateriny. Obie dobrze na siebie działały. Każda potrafiła poprawić drugiej humor, co było niezwykłe. Choć te dwie panie przybyły w to niezbyt często odwiedzane miejsce z wyraźnymi problemami, to one zdołały już gdzieś ulecieć wśród śmiechu i spożywanego alkoholu. Wampirzyca dobrze się tutaj bawiła i nie narzekała, że przybyła w to miejsce. Oczywiście liczyła na samotność, jednak zakończyło się to znacznie lepiej niż mogła sobie wyobrazić. Zapomniała nawet o Shiro i wysłanej do niego wiadomości. Nie drażnił jej brak jego obecności. Mało tego, w głębi duszy czuła, że lepiej by było, aby już tutaj nie przychodził. Miała dość dziwne odczucie, że popsułby tą przyjemną atmosferę. Hej, w końcu była to babska pogadanka, prawda? A rudowłosy wampirem niestety był przedstawicielem tej drugiej płci. Pewnie i tak długo by nie usiedział pomiędzy dwiema pijanymi paniami. Cat skutecznie przegoniła uczucie samotności, które towarzyszyło zielonowłosej, gdy zapuszczała się w te rejony. Przychodząc tutaj czuła się niechciana i zapomniana, jednak w tym miejscu odnalazła swoje światełko w postaci białowłosej dziewczyny. Z całą pewnością to spotkanie nie było przypadkowe. To przeznaczenie nakierowało je do opuszczonego kina, gdyż bardzo siebie potrzebowały. Jedna była wsparciem dla drugiej. Choć poznały się dopiero teraz, siedemnastolatka miała dziwne przeczucie, że znają się od dłuższego czasu. Z łatwością mogłaby nazwać ją swoją przyjaciółką, pomimo dość małego czasu jaki ze sobą spędziły. Ale kto wie, może będzie to wspaniały początek pięknej przyjaźni?
Nikt nigdy nie prawił dziewczynie takich komplementów, co siedząca obok osiemnastolatka. Wszyscy przechodzili obok, nie zwracając na nią żadnej uwagi. Nie czuła się przez to atrakcyjna, wydawała się szara jak panująca dookoła niej rzeczywistość. Oprócz zielonych włosów, nic nie wyróżniało ją z tłumu. Była niska, płaska i… mało dziewczęca. Szare bluzy z kapturem zdecydowanie odbierały jej tego kobiecego wdzięku, który najprawdopodobniej dostrzegła Caterina. Czyżby mundurek szkolny robił swoje? Co do piersi, cóż… stwierdzenie, że jest płaska było dość mało trafnym określeniem. Biust wampirzycy był normalnej wielkości, nie za duży, ale i nie za mały. Jednak nie zabrakło narzekania na swój wygląd zewnętrzny i gdybania w jaki sposób można zarobić dużą ilość kasy na implanty. Ach, kochany urok czerwonego księżyca. Ileż on może zdziałać.
Dość często przeglądam się w lustrze, jednak jakoś tego nie widzę – wyznała. – Nie mam niczego, co mogłoby wyróżnić mnie z tłumu. Jestem zwykłą, szarą gąską, na którą nikt nie zwraca najmniejszej uwagi.
Może i wydawała się niedostępna dla świata, ale tak jak każdy potrzebowała miłości. Pragnęła spotkać swego rycerza na rączym rumaku. Chciała mieć kogoś, do kogo mogłaby się przytulić, wyżalić. Kogoś kto by ją zrozumiał, pomagał w ciężkich chwilach. Chciała mieć kogoś bliskiego, kogoś kogo mogłaby pokochać. Shiro, no cóż… Jego urok powoli mijał z każdą chwilą nieobecności u boku Natsi. A przecież tak bardzo była o niego zazdrosna, kiedy to jedna szlachetna postanowiła pocałować go w policzek publicznie.
Zachowanie towarzyszki mocno zaskoczyło Natsuki. Nie rozumiała, co takiego zrobiła, ale sama się przez to zarumieniła. Gdyby tylko wiedziała, co chodziło po głowie Cat. Czyżby znowu odwzajemniła pocałunek? Cóż, białowłosa nie podjęła się żadnego działania, więc pozostanie to nierozwikłaną zagadką. Kto wie, co by się stało, gdyby zdecydowała się jednak na ten śmiały krok.
Zrobiłam coś nie tak? – zapytała niepewnie, chcąc znać powód takiego, a nie innego zachowania towarzyszki.
Mimo wszystko na jej buzi znów zagościł szeroki uśmiech.
Nie wiedziałam, że promile alkoholu we krwi pomagają nam utrzymać się w pionie – zaśmiała się.
Cóż, wyszło naprawdę dość zabawnie, zwłaszcza, że przemieniona źle zrozumiała słowa zielonowłosej. Oczywiście słowa Natsi nie miały w żaden sposób jej obrazić, a tylko pociągnąć dalej tą przyjemną atmosferę. Radość, śmiech… ostatnio miała tego niezwykle mało. Nawet przy Shiro się tak nie uśmiała jak w towarzystwie Cat. Najwidoczniej będąc przy sobie stanowiły naprawdę wybuchową mieszankę. Ta piękna chwila jak wszystko była jednak ulotna. Atak nastąpił równie niespodziewanie, co za pierwszym razem. Przerażające w tym wszystkim były odstępy czasowe. Stało się to niezwykle szybko. Czyżby co chwilę, przez resztę swojego życia miałaby tak cierpieć? Niewyobrażalny ból uniemożliwiał jej jakiekolwiek działanie i perspektywa odczuwania go kilkakrotnie na dzień nie należała do najprzyjemniejszych. Na szczęście zniknął równie szybko, co się pojawił. Pozostawił po sobie jednak nieprzyjemne uczucie strachu, którego nie potrafiła się od tak pozbyć.
Delikatna dłoń Cateriny pomagała poszkodowanej dojść do siebie, przepędzała to potworne uczucie niepokoju. Nie tylko ta tajemnicza choroba była przerażająca, ale także obraz jaki dostrzegła w swej wizji. Ta czysto krwista panicznie bała się wody, a tonięcie było najgorszą rzeczą, jaką mogłaby ujrzeć. Oddech wampirzycy był nieco przyśpieszony, jednak powoli wracał do normy, tak samo jak pędzące serce. Poszkodowana przełknęła głośno ślinę, rozluźniając swoją dłoń, która do tej pory kurczowo trzymała się materiału odzieży przemienionej.
Cate…rina – wyszeptała z trudem, powoli dochodząc do siebie. – Dziękuję.
Chciała powiedzieć coś jeszcze, ale potrzebowała nieco więcej czasu, aby otrząsnąć się po tym wszystkim. W końcu go jednak dostała. Na jej twarzy zagościł delikatny uśmiech, który świadczył o tym, że już było dobrze.
To naprawdę miłe z twojej strony.

_________________

♪ Theme | Opening | Battle ♪
Właściciel: Samircia (ta gorsza huehue)
Artefakt:
 
Powrót do góry Go down
Caterina

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1509-caterina-vanos
Zarejestrował/a : 04/08/2014
Liczba postów : 245


PisanieTemat: Re: Nieczynne kino   Pon Lis 02, 2015 7:15 am

Los najwidoczniej chcial aby sie poznaly, miala wrazenie jakby spotkala bratnia dusze rowniez zagubiona jak ona sama a ta duszyczka miala na imie Natsuki. Przyszla tutaj nawet wyplakac sie ale zostala jej podarowana dobra zabawa, przyjemne towarzystwo i usmiech na twarzy a smutki i zmartwienia zniknely na chwilke. Tego potrzebowala tak na prawde. Mezczyzna tutaj teraz? Oh to nie bylby dobry pomysl zwlaszcza, ze wlasnie przez facetow Cat miala zly humor wolala byc sam na sam z Natsuki. Dzisiaj facetom wstep wzbroniony! To sa prywatne pogadanki. Rowniez dostrzegla, ze jedna uzupelnia druga jakby potrzebowaly siebie nawzajem, wlasciwie byly teraz dla siebie wsparciem. Cat byla na prawde zadowolona z tego spotkania. Na pewno chciala by zdobyc przyjaciolke, zadnej nie miala.
Malo dziewczeca? Oj, Cat wcale tak nie uwazala, moze Natsu bardziej preferowala swoj wlasny styl lecz nie oznaczalo to, ze jest jakas inna. Jesli dobrze sie przyjrzec mozna dostrzec jaka byla sliczna, miala glaskie i dlugie wlosy, piekne oczy, ladna figure i wspaniala osobowosc. Wszystko to widziala Cat.
- Mylisz sie. Masz piekne oczy, ladna figure i swoj wlasny styl oryginalny. Piekne, dlugie zielone wlosy dodaja ci uroku Natsuki. Dla mnie jestes idealna.
Usmiechnela sie do niej delikatnie, byla szczera i umiala dostrzec wiele zalet, wiecej niz wad i nawet jesli Natsu miala wady to Cat nie przeszkadzala by one. Jesli Natsu skrywala uczucia wzgledem jakiego chlopaka powinna je wyznac, nie tlumic w sobie i powiedziec wprost co do niego czuje. Nie dowie sie jak na prawde jest jesli nie sprobuje prawda? Jesli bedzie trzeba ma oparcie w bialowlosej.
- Wszystko dobrze.
Dalej sie rumienila, nie chciala aby Natsuki wiedziala co jej chodzi po glowie bala sie, ze zrazi tym do siebie swoja nowa znajoma a tego nie chciala...
To co dzialo sie z Natsuki bylo niepokojace, Cat probowala ja uspokoic byla przy niej chociaz wiedziala, ze bol za pewne jest niewyobrazalny lecz nie miala pojecia czym byl spowodowany. Nie mogla jej tak po prostu zostawic aby cierpiala, tak sie nie robi wobec przyjaciol, znajomych a nawet obcej osoby. Nadal glaskala ja czule aby ta nieco uspokoila sie i czula, ze wszystko wraca do normy, oddech Natsuki byl nieco bardziej stabilny i przestala krzyczec jednak Cat nie wypuszczala jej z swoich ramion. Czuwala. Spojrzala na nia.
- Nie zostawila bym cie samej Natsuki, nie martw sie juz wszystko dobrze.
Przeczesala dlonia jej grzywe do tylu z delikatnym usmiechem, naprawde sie martwila ale chyba wszystko jest juz dobrze. Po jej kolejnych slowach znow na jej twarzy pojawil sie ten kojacy usmiech i chlodne usta Cat ucalowaly czule skron Natsuki.
Powrót do góry Go down
Lucienne

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2476-lucienne-valerie-de-la-grange#52285 http://vampireknight.forumpl.net/t2478-lucienne http://vampireknight.forumpl.net/t2072-lucienne#43832
Zarejestrował/a : 23/05/2015
Liczba postów : 492


PisanieTemat: Re: Nieczynne kino   Sro Lis 04, 2015 11:27 pm

Natsuki przybyła w to miejsce nieco zdołowana, ale z całą pewnością trzymając się lepiej niż Caterina. W końcu to nie ona zawędrowała z butelką alkoholu do kina, ale i owszem, pomogła tą butelkę opróżnić. W końcu co biedna wampirzyca sama pić będzie, jeszcze ją za jakąś alkoholiczkę wezmą i jej reputacja się pogorszy. A tak? Zawsze można zełgać, że Natsi ma dziś urodziny i chciały to uczcić. W końcu znajomi białowłosej nie znają tej siedemnastolatki. W każdym bądź razie nie do tego stopnia. Choć Natsi uczęszczała na zajęcia, oprócz Shiro nie trzymała się z nikim. Ale może zacznie? Co jej szkodzi, prawda? Przecież cały świat się od tego nie zawali. Nawet jeśli coś strasznego zdarzyło się w życiu tej wrażliwej istotki, nie powinna zamykać się przed innymi tylko z tego powodu. Postanowiła coś zmienić w swoim życiu, cieszyć się tymi, którzy są obok. Dopóki jeszcze są. Przypomniało jej się nawet, że znalazła sobie nauczyciela do gry na pianinie. Może najwyższy czas, by skorzystać z otrzymanego przez nią numeru? Ciekawe czy już kupiła sobie pianino. Jak niewiele wystarczyło, aby ta zamknięta w sobie osóbka znalazła odwagę do przełamania swoich demonów. Wystarczyło poznać kogoś takiego jak Cat i już życie wydawało jej się piękniejsze. Ciekawe jak duży wkład miał w to czerwony księżyc i ile czasu minie, zanim znów zmieni swoje poglądy i wróci do tradycji. Jedno było jednak pewne, Natsuki chciała, aby przemieniona została jej przyjaciółką. W końcu miałaby komu się wyżalić, gdy Shiro znów zrobiłby coś głupiego.
Cóż, sama dziewczyna nie patrzyła na siebie tak, jak robiła to Caterina. Nie uważała, że jest niezwykle urodziwa. Wydawała się przeciętna, a nawet… mało atrakcyjna. Nigdy nie miała powodzenia u mężczyzn, za to dość często robiła za faceta, ratując damy z opresji. Mimo wszystko Natsi chciała mieć swojego rycerza, który ratowałby ją z opresji. Zupełnie tak jak ona pomagała innym. Niestety nikt taki się nie znalazł, a Shiro? Może i był słodki przez swoją głupotę, ale w tej roli raczej by się nie sprawdził. Był zdecydowanie za mało męski. Można było nawet powiedzieć, że to Natsuki miała większe jaja od niego. Gdyby tylko zamienili się charakterkami, z całą pewnością byłaby z nich idealna para.
Słysząc słowa Cat, czystokrwista znów się zaczerwieniła i nieśmiało spuściła głowę. W końcu zaśmiała się delikatnie, gdy tylko otrząsnęła się po tym wyznaniu.
Rany, gdybyś była facetem już byś miała u mnie buziaka – zażartowała. – Wiesz, jeszcze trochę i dojdę do wniosku, że mnie podrywasz.
Jak zwykle dobry humor jej nie opuścił, nawet teraz. To była idealna zemsta za te wszystkie rumieńce na twarzy. Oczywiście nie wierzyła w to, że Caterina chce ją uwieść, powiedziała tak jedynie dla żartu. Świadoma była tego, że przemieniona chce ją podnieść na duchu. Przesłanie osiemnastolatki było proste, Natsi miała w końcu docenić swoją wartość, spojrzeć na siebie inaczej, by zaprezentować swoje prawdziwe piękno, a nie je ukrywać.
Albo co mi tam! Nagroda być musi! – zawołała radośnie.
Zrobiła coś niespodziewanego. Powoli zaczęła przysuwać swoją głowę do twarzy Cat, szykując się do pocałunku. Z lekkim rumieńcem, który jeszcze pozostał jej po komplementach tamtej, przymknęła oczy i przybliżyła swoje wargi niebezpiecznie blisko ust tamtej. I w tej właśnie chwili wszystko się popsuło. Natsuki zaśmiała się głośno i odsunęła od towarzyszki.
Twój przyszły facet by mnie za to zabił – zażartowała. – Spokojnie, nie będę cię całować – zapewniła.
Natsi postanowiła, że nie będzie już dociekać w sprawie tajemniczych wypieków tamtej, ale jak zwykle zachciało jej się obrócić wszystko w żart. Ach ta alkoholowa odwaga!
Przyznaj się, wyobraziłaś sobie zbereźne rzeczy z moim udziałem – zaśmiała się.
Oczywiście nie chciała w żaden sposób obrazić swojej znajomej i w rzeczywistości tak o niej nie myślała. Powiedziała to, bo… powiedziała. Ostatnio przychodziły jej do głowy różne głupoty. Cokolwiek był to za alkohol, z całą pewnością posiadał w sobie coś mocniejszego. Aż nie chce się wierzyć, że pół butelki może dać takiego kopa.
Nieprzyjemna scena w końcu się skończyła, a cierpiąca przed chwilą dziewczyna poczuła, że znajduje się w ramionach białowłosej. Czuła się świetnie wiedząc, że nie została sama. Gdyby nie ona, nie miałaby nikogo, kto by jej teraz pomógł. Miała niepohamowaną ochotę wyżalić się komukolwiek z tych nietypowych dolegliwości, a w chwili obecnej najlepszą osobą do tego była Caterina. Czystokrwista ufała jej. Może nie znały się zbyt dobrze, ale przemieniona zdołała zdobyć jej zaufanie. Tyle wystarczyło, by otworzyć usta poszkodowanej, w każdym bądź razie w tej kwestii.
To… To było dziwne – zaczęła. – Nie rozumiałam tego, tych szeptów… Mówili w innym języku, ja nie wiedziałam o czym… Tonęłam… Spadałam coraz głębiej i głębiej… Nienawidzę wody!
W chwili obecnej z całą pewnością mówiła jak obłąkaniec, któremu przydałby się porządny psychiatra. Powoli można było się zastanawiać czy słowa o zakładzie psychiatrycznym były tylko żartem, czy prawdą. Biedna, bezbronna Natsuki osiem lat temu padła ofiarą wrednego wampira, a jego umiejętność podążała za nią przez cały ten czas. Teraz została jednak naruszona, a wspomnienia dziewczyny, które chcą skruszyć tą skorupę niewiedzy, sprawiają jej niewyobrażalny ból. Mała, przerażona Lu chce przemówić. Natsi jednak nie zamierza tego słuchać.

_________________

♪ Theme | Opening | Battle ♪
Właściciel: Samircia (ta gorsza huehue)
Artefakt:
 
Powrót do góry Go down
Caterina

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1509-caterina-vanos
Zarejestrował/a : 04/08/2014
Liczba postów : 245


PisanieTemat: Re: Nieczynne kino   Czw Lis 05, 2015 6:21 am

Reputacja? A kij z nia, dzisiaj wszystko bylo dozwolone mialy przed soba jeszcze duzo czasu i nikt im nic nie zrobi. Wcale dzisiaj nie interesowalo ja kto co o niej mysli a butelka alkoholu to jej sprawa i Natsuki w koncu ona pomogla jej w tej malej zbrodni co nie? Cati na pewno chciala aby Natsuki zaprzyjaznila sie z nia, mogly by widywac sie, rozmawiac i w razie czego zwierzac sie wzajemnie wobec siebie. Natsuki w oczach At juz zdobyla podziw, miala piekny usmiech gdy sue smiala chociaz oewnie Natsuki jak zawsze nie dostrzegala tego lub nie chciala.
Przygladala sie jej, byla urodziwa tylko wystarczylo do dostrzec i byla atrakcyjna ale uparta Natsuki pewnie zaprzeczala by i Cat musiala by klocic sie z nia o to, ze nie ma racji co do samej siebie. Wzgledem niej, byla urocza wlasciwie Cati polubila patrzec na jej buzie, ktora ja urzekla. Nawet jesli mogla by byc bardziej meska niz kobieca to tez ma swoj urok, ciekawe jak Natsu wygladala by przebrana z faceta?
- Serio? Przy nastepnym spotkaniu robie za chlopaka a tak po za tym to podryw to jie zbrodnia nie? Chyba nie dziabniesz za to co?
Usmiechnela sie chociaz tak na prawde liczyla na tego buziaka no ale coz! Jej rumience byly widoczne co bylo zabawne ale i urocze z jednej strony. Nie wiedziala dlaczego ale nie widziala nic w tym zlego jesli chciala by ja poderwac chociaz to nieco niecodzienne? Nagle zmienila zdanie i chciala ja pocalowac? Byla zdziwiona ta zmiana nagle ale w jakis sposob akceptowala to i rowniez delikatnie przymknela oczy czekajac na pocalunek chociaz nie wiedziala co w ogole wyprawia. A a jej zrobila zart!
- Tak, miala wizje jak uprawiamy seks.
Chciala sie odegrac za ten podstep wiec powiedziala cos tak smialego z usmiechem zadziornym na ustach i poslala buziaka z daleko do Natsu, Cati tez umie bawic sie w takie slodkie gierki.
Nie mogla by jej zostawic, lubila juz Natsu i chciala aby ta wiedziala, ze zyskala nowa znajomosc lub nawet bliska przyjazn. Cierpiala, sama Cat odczuwala to bol ktory towarzyszyl Natsu musial byc na prawde bolesny. Martwila sie o nia, bardzo. Czule glaska ja aby ta uspokoila sie i oczywiscie Natsuki doszla do siebie czujac sie znacznie lepiej orzez co sama Cat mogla odetchnac z ulga. Spojrzala na nia uwaznie.
- Natsuki juz wszystko dobrze. Szepty? Nie wiem co to bylo ale mozmey o tym porozmawiac...jesli mogla bym ci jakos pomoc?
Zaoferowala ze swej strony pomoc wzgledem niej tak po prostu, w jakis sposob ufala jej i chciala sie dowiedziec co tak na orawde dzialo sie w jej umysle. Glosy i szepty byly niepokojace, cos musialo byc na rzeczy tylko co? Czuwala.
Powrót do góry Go down
 
Nieczynne kino
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
 Similar topics
-
» Nieczynne kino
» Kino samochodowe

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Yokohama :: SLUMSY (POŁUDNIE)-
Skocz do: