IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Zjazd na nartach

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Lucas
Lucas
Lucas
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3359-lucas
Zarejestrował/a : 15/06/2017
Liczba postów : 113


PisanieTemat: Re: Zjazd na nartach   Wto Cze 27, 2017 7:31 pm

Nie przestawałem, cały czas dźgając dryblasa po szyi, trochę w sumie nie rozumiejąc dlaczego nic mu się nie dzieje, poza faktem utraty sporej ilości krwi która całkowicie objęła moje rękawice. Słowa Fabio nic nie robiły, chciałem go zabić, zarżnąć jak świnię za to jak próbował potraktować mojego towarzysza, ale nie wychodziło. Nie zdążyłem zareagować gdy wielkie łapsko chwyciło za kurtkę i zrzuciło na zakrwawiony śnieg. Wtedy też zdołałem zauważyć tylko Fabio... przez chwilę, bo potem nagle zniknął, a raczej przemknął przed mymi oczyma lądując gdzieś z tyłu. Pozostałem więc sam na sam z tym przerośniętym gó*nem... ale nie zamierzałem się poddawać. Gdy ocierał krew z oczu, prędkim ruchem ręki spróbowałem przebić jego dłoń i zapewne wydłubać oko, jednakże nie wiedziałem czy ma to jakikolwiek sens i szansę na powodzenie. Zresztą... ja nawet nie myślałem, gdyż stan w jaki popadłem idealnie od myślenia mnie odciągał - chciałem działać.
- Spier*alajcie stąd, już, bo znajdę Was i zarżnę, słyszycie! - a wtedy zostałem odepchnięty i uderzyłem w drzewo, tracąc przytomność.
Powrót do góry Go down
Fabio
Fabio
Fabio
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1420-fabio-nessuno#27966 http://vampireknight.forumpl.net/t1486-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2118-landrynkowe-znajomosci http://vampireknight.forumpl.net/t2287-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2066-fabio http://vampireknight.forumpl.net/f131-dom-na-uboczu
Zarejestrował/a : 23/05/2014
Liczba postów : 2534


PisanieTemat: Re: Zjazd na nartach   Sob Lip 01, 2017 9:52 am

Wbrew pozorom całe wydarzenie działo się na szczęście szybko. Dwóch typków z pod ciemnej gwiazdy zmyło się wraz z paczką i już ich więcej nie było.
Może to i lepiej?
A co jeśli zechcą wrócić? Nie. Fabio nie chciał tego i nie życzył nikomu podobnego spotkania. Chyba już wolałby wilki niż pustych dupków.
Jęknął gdy podniósł się, w końcu plecy bolały okropnie, a użycie mocy ewidentnie nie było mu obecnie na rękę. Poza tym odczuwał pragnienie - Cholera... - nie, nie było dobrze. Skierował wzrok w stronę gdzie wylądował chłopak - Lucas czy... wszystko w porządku? - brak odezwy. Aż zamarł z myślą, że został zamordowany! Nie, nie może tak być. Dźwignął się ostatkiem sił i podszedł do leżącego. Wampirze zmysły jak na złość wyczuły bijące serce, słyszały też krew i czemu żyły chociażby na czole były bardziej uwydatnione? Aż zasychało w gardle, żołądek dostawał skurczów. Tylko... tylko jak napije się jego krwi, będzie mógł ich podleczyć! Lucas'owi nic wielkiego się nie stanie jak utraci odrobinę krwi na rzecz ich obydwu. Opadł na kolana obok niego i zgarnął kilka włosów opadających na jego młodzieńczą twarz. Jak dobrze, że tylko utracił przytomność. Fabio ułożył go w dogodnej dla siebie pozycji, odchylił bardzo ostrożnie głowę i obnażył szyję. Z początku czuł opór bo w końcu miał wypić od nieprzytomnego, lecz gdy głód zaś przycisnął, to tym razem bez wahania zatopił kły. Podtrzymywał ciało chłopaka, właściwie to przytulał je do siebie, chcąc nadać chociaż odrobiny ciepła od siebie.
Wypił zaledwie kilka kropel krwi. Nie miał zamiaru go osłabiać bardziej, w dodatku sam poczuł się lepiej! Więc po wyjęciu kłów, oblizał tylko dwie, małe ranki i skrył twarz w jego zgięciu szyi. Teraz użył mocy leczenia na całego, lecząc każdą ranę oraz zbędne osłabienie. Fabio tracił zaś na energii, ale czy ludzkie, zwłaszcza młode życie nie było najważniejsze?
Powrót do góry Go down
Lucas
Lucas
Lucas
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3359-lucas
Zarejestrował/a : 15/06/2017
Liczba postów : 113


PisanieTemat: Re: Zjazd na nartach   Sob Lip 01, 2017 10:19 am

Cisza, wszechobecna cisza i obrazy, multum obrazów które przewijały się przed mymi oczyma. Czy uderzenie okazało się zabójcze, a to co właśnie widziałem, to były przebłyski mojego życia? To... chyba wielce prawdopodobne. Widziałem matkę i ojca, siebie również, z tym... że znikałem, bardzo powoli. Potem wielką salę i siebie podczas pojedynku, coraz słabiej widocznego... to doprawdy koniec? Heh... umrzeć na środku jednego wielkiego zadupia, z powodu... nawet nie wiedziałem czego. Pamiętałem tylko uderzenie, nie będąc zupełnie świadom, że to najprawdopodobniej wampir upił ze mnie część ostatnich wspomnień. Teraz jednak nie było to ważne, zmierzałem w stronę światła... byłem już bliski wkroczenia w nie, gdy nagle jakaś nieznana siła pociągnęła mnie za fraki w przeciwnym kierunku, a ja odzyskałem przytomność z dziwną próbą złapania oddechu. Moje oczy rozbłysły dziwnym blaskiem, wyglądały na martwe, niewzruszone i nieobecne. Wyglądało na to, że stąpałem między różnymi światami... a może po prostu próbowałem zrozumieć, co się właśnie stało? Po dłuższej chwili, odwróciłem delikatnie głowę w kierunku tulącego się do mnie Fabia, nie mówiąc zupełnie nic, a przynajmniej przez dobrą chwilę...
- Umarłem...? - zapytałem niepewnie, oczekując odpowiedzi długowłosego, w międzyczasie rozglądając się wokół i masując głowę... dlaczego ona mnie tak bolała?
Powrót do góry Go down
Fabio
Fabio
Fabio
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1420-fabio-nessuno#27966 http://vampireknight.forumpl.net/t1486-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2118-landrynkowe-znajomosci http://vampireknight.forumpl.net/t2287-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2066-fabio http://vampireknight.forumpl.net/f131-dom-na-uboczu
Zarejestrował/a : 23/05/2014
Liczba postów : 2534


PisanieTemat: Re: Zjazd na nartach   Nie Lip 02, 2017 10:42 pm

Tak dobrze, że Lucas znowu wrócił. Nie wyglądał najlepiej w trakcie utraty przytomności, mógł doznać poważnego uszczerbku w końcu siła telekinezy nie należy do błahostek. Na szczęście udało się go ożywić, mimo ubytku krwi - No dalej Lucas, jesteś za młody by odejść. - szepnął do ucha chłopaka, przytulając go mocniej do siebie. Sam tracił energię, ale ofiarowywał ją młodemu człowiekowi. Taka wymiana jak najbardziej była pożądana, a nie odwrotnie. Chłopak musi żyć...
I kiedy zaczął się wybudzać, Fabio uśmiechnął się mimowolnie. Nie odrywał się też nawet od niego do momentu, aż ten nie spytał. Dopiero odsunął się odrobinę, patrząc na jego twarz - Nie, nie umarłeś. Żyjesz. - tak się cieszył, że nic mu się nie stało. Ból głowy minie, w końcu przeżył solidny upadek. Pomógł ustawić się mu do siadu, otrzepawszy przy okazji ze śniegu - Musimy znaleźć schronienie. Nie możemy tutaj zostać i będzie lepiej jak przeczekamy noc. Zbyt niebezpiecznie włóczyć się teraz. - zgodzi się? Sam wampirek musiał odpocząć, bo stracił wiele siły przez użycie mocy. Nie żałował tego. Gdy próbował wstać, zachwiał się odrobinę lecz jakoś utrzymał równowagę. Nie może okazać żadnych oznak słabości, nie przy tak młodym, potrzebującym człowieku.
Rozejrzał się, starając też wsłuchać w otoczenie czy czasem nie będą mieli kolejnego spotkania. Na ich fart nic takiego się nie zapowiadało. Więc co? Mogą iść szukać ukrycia?
Powrót do góry Go down
Lucas
Lucas
Lucas
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3359-lucas
Zarejestrował/a : 15/06/2017
Liczba postów : 113


PisanieTemat: Re: Zjazd na nartach   Nie Lip 02, 2017 11:47 pm

Cóż, nie rozumiałem dlaczego Fabio się tulił do mnie w taki... dziwny sposób. Nie byłem oczywiście świadom iż chłopak mnie leczył, ale gdy już byłem w pełni świadom tego co się działo - wyglądało to strasznie, uhm... niewygodnie, a przynajmniej dla mnie. Gdyby nie fakt, że byłem trochę obolały, prawdopodobnie uwolniłbym się z jego uścisku, a tak... cóż, czekałem aż długowłosy sam się znudzi. Gdy wreszcie się to stało, powoli podniosłem się do siadu, korzystając z pomocy wampira i zerknąłem na niego, jakoby szukając w jego oczach odpowiedzi na to, co się tu do cholery stało. Zamiast tego, usłyszałem że woli się gdzieś zaszyć, by przeczekać noc, co niekoniecznie mi się podobało... w końcu rodzice będą mnie szukać.
- Dobra, chodźmy... ale jak już znajdziemy odpowiednie miejsce, będę miał do Ciebie kilka, niezwykle nurtujących mnie pytań, zgoda?
Wyrzekłem do niego, widocznie cierpiąc z bólu... ale nie wstrzymywało mnie to przed tym by powstać na równe nogi, a następnie pochwycić swą deskę, oraz zakrwawione ostrze - które nawet nie wiedziałem dlaczego było zakrwawione, ale schowałem je prędko do kieszeni, coby Fabio tego nie zauważył i wolnym, delikatnie chwiejnym krokiem ruszyłem przed siebie.
Powrót do góry Go down
Fabio
Fabio
Fabio
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1420-fabio-nessuno#27966 http://vampireknight.forumpl.net/t1486-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2118-landrynkowe-znajomosci http://vampireknight.forumpl.net/t2287-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2066-fabio http://vampireknight.forumpl.net/f131-dom-na-uboczu
Zarejestrował/a : 23/05/2014
Liczba postów : 2534


PisanieTemat: Re: Zjazd na nartach   Czw Lip 06, 2017 9:47 pm

Skoro Lucas był już na nogach, Fabio mógł jakoś sam odrobinę się ogarnąć. Co prawda było ciężej, ale lepiej niż wcześniej.
Poprawił swój niewielki dobytek w postaci plecaka na ramieniu i skierował się w głąb w lasu razem z nowym znajomym - Wiem, że martwisz się o rodziców i o to, że oni nie wiedzą co się z Tobą dzieje. Ale przynajmniej jest nadzieja, że szybciej Nas stąd wyciągną. - powie, nim Lucas doda kilka słów od siebie. Cóż... Ciężko przewidzieć o co mogło chodzić chłopakowi, miał nadzieję tylko iż nie chodziło o ten niewyjaśniony wyczyn telekinezą wielkiego kolesia z kijem - Zgoda. - co miał powiedzieć?
Szli dalej, póki nie odnaleźli jaskini w dość sporym wzniesieniu. Fabio aż odetchnął, łapiąc Lucas'a za nadgarstek i pociągnął w stronę schronienia. Naprawdę mieli szczęście - Byłoby miło gdyby to nie był dom niedźwiedzia. - roześmiał się, wchodząc jako pierwszy. O tej porze roku wszelkie robaczki śpią, więc wampirka nic nie zaskoczy.
Dobrze, ze w plecaku miał latarkę! Inaczej byłby kłopot z oświetleniem... I co można było stwierdzić poza wilgotnym stylem? Pustkę. Jaskinia nie byłą zamieszkana - Masz zapałki lub zapalniczkę? - spytał, świecąc w stronę chłopaka... oczywiście nie po jego oczach.
Powrót do góry Go down
Lucas
Lucas
Lucas
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3359-lucas
Zarejestrował/a : 15/06/2017
Liczba postów : 113


PisanieTemat: Re: Zjazd na nartach   Sob Lip 08, 2017 6:41 pm

Kroczyłem w milczeniu, a przynajmniej przez dłuższą chwilę. Rodzice... owszem, ciekawe gdzie byli, oraz czy już mnie szukali. Pewnie tak, w końcu bylem ich oczkiem w głowie, synem z którego mieli być dumni... a ja zamiast dawać im kolejne powody do dumy, szlajam się po lesie i co chwilę robię sobie krzywdę. Wspaniale.
- O ile to oni nas wyciągną. - wtrąciłem krótko, wsadzając swoją deskę pod pachę, dłonie zaś wkładając do kieszeni swych spodni. Wyglądałem na dziwnie zamyślonego... bo tak właśnie było. Zastanawiałem się, co się stało jeszcze chwilę temu, oraz dlaczego mój nóż był we krwi. Zabiłem kogoś, a potem straciłem przytomność? Wszystko było takie zamglone... a najgorsze, że z zamysłu ponownie wyciągnął mnie Fabio. Cholera... tak nigdy do niczego nie dojdę. Na komentarz chłopaka uniosłem kącik ust ku górze i wszedłem wgłąb jaskini, opierając się plecami o jedną z jej ścian.
- Chcesz rozpalić ognisko? Trzeba będzie wykorzystać starą jak świat metodę dwóch krzemieni, o ile jakieś tu będą.
Mruknąłem do długowłosego, kładąc na ziemi deskę, by potem rozpiąć kurtkę. Noc w dziczy... genialnie.
Powrót do góry Go down
Fabio
Fabio
Fabio
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1420-fabio-nessuno#27966 http://vampireknight.forumpl.net/t1486-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2118-landrynkowe-znajomosci http://vampireknight.forumpl.net/t2287-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2066-fabio http://vampireknight.forumpl.net/f131-dom-na-uboczu
Zarejestrował/a : 23/05/2014
Liczba postów : 2534


PisanieTemat: Re: Zjazd na nartach   Sro Lip 12, 2017 2:09 pm

Niech będzie lepiej dobrej myśli. Fabio liczył nie tylko na odrobinę szczęścia ale też i troskę rodziców chłopaka. Skoro martwili się o syna oraz otaczali go opieką, powinni już o zmroku począć poszukiwania.
Przynajmniej według mniemania Fabio powinno być. Westchnął cicho, patrząc na zamyślonego towarzysza. O czym myślał? O tych przestępcach? A może się bał? Tak młody umysł może nie zrozumieć. Biedactwo...
Skoro są w jaskini, poniekąd są bezpieczni. Tylko jak przetrwać zimno? Fabio jako słabszy wampir też nie znosił chłodu i osłabiał go. Odrobina krwi polepszyła działanie lecz zużycie energii na leczenie zaś osłabiła organizm - Z krzemieniem może być ciężko. - westchnął, rozglądając się po otoczeniu. Niech Lucas też szuka! - Mam chyba jakieś papiery w plecaku. Ułatwi rozpalenie ogniska. - kucnął po środku jaskini, ściągając plecak z ramienia. Zaczął go przeszukiwać i znalazł kilka przydatnych rzeczy! Naprzykład krakersy! Trochę pokruszone ale zawsze coś, no i tabletki w krwi w małym czarnym pudełeczku - Mamy jeszcze herbatę i krakersy. Może jakoś przetrwamy. - uśmiechnął się, patrząc w stronę Lucas'a.
Takie szczęście!
Powrót do góry Go down
 
Zjazd na nartach
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Informacje :: Kącik Graczy :: RETROSPEKCJE-
Skocz do: