IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Zjazd na nartach

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Lucas
Lucas
Lucas
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3359-lucas
Zarejestrował/a : 15/06/2017
Liczba postów : 179


PisanieTemat: Re: Zjazd na nartach   Wto Cze 27, 2017 6:31 pm

Nie przestawałem, cały czas dźgając dryblasa po szyi, trochę w sumie nie rozumiejąc dlaczego nic mu się nie dzieje, poza faktem utraty sporej ilości krwi która całkowicie objęła moje rękawice. Słowa Fabio nic nie robiły, chciałem go zabić, zarżnąć jak świnię za to jak próbował potraktować mojego towarzysza, ale nie wychodziło. Nie zdążyłem zareagować gdy wielkie łapsko chwyciło za kurtkę i zrzuciło na zakrwawiony śnieg. Wtedy też zdołałem zauważyć tylko Fabio... przez chwilę, bo potem nagle zniknął, a raczej przemknął przed mymi oczyma lądując gdzieś z tyłu. Pozostałem więc sam na sam z tym przerośniętym gó*nem... ale nie zamierzałem się poddawać. Gdy ocierał krew z oczu, prędkim ruchem ręki spróbowałem przebić jego dłoń i zapewne wydłubać oko, jednakże nie wiedziałem czy ma to jakikolwiek sens i szansę na powodzenie. Zresztą... ja nawet nie myślałem, gdyż stan w jaki popadłem idealnie od myślenia mnie odciągał - chciałem działać.
- Spier*alajcie stąd, już, bo znajdę Was i zarżnę, słyszycie! - a wtedy zostałem odepchnięty i uderzyłem w drzewo, tracąc przytomność.
Powrót do góry Go down
Fabio
Fabio
Fabio
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1420-fabio-nessuno#27966 http://vampireknight.forumpl.net/t1486-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2118-landrynkowe-znajomosci http://vampireknight.forumpl.net/t2287-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2066-fabio http://vampireknight.forumpl.net/f131-dom-na-uboczu
Zarejestrował/a : 23/05/2014
Liczba postów : 2735


PisanieTemat: Re: Zjazd na nartach   Sob Lip 01, 2017 8:52 am

Wbrew pozorom całe wydarzenie działo się na szczęście szybko. Dwóch typków z pod ciemnej gwiazdy zmyło się wraz z paczką i już ich więcej nie było.
Może to i lepiej?
A co jeśli zechcą wrócić? Nie. Fabio nie chciał tego i nie życzył nikomu podobnego spotkania. Chyba już wolałby wilki niż pustych dupków.
Jęknął gdy podniósł się, w końcu plecy bolały okropnie, a użycie mocy ewidentnie nie było mu obecnie na rękę. Poza tym odczuwał pragnienie - Cholera... - nie, nie było dobrze. Skierował wzrok w stronę gdzie wylądował chłopak - Lucas czy... wszystko w porządku? - brak odezwy. Aż zamarł z myślą, że został zamordowany! Nie, nie może tak być. Dźwignął się ostatkiem sił i podszedł do leżącego. Wampirze zmysły jak na złość wyczuły bijące serce, słyszały też krew i czemu żyły chociażby na czole były bardziej uwydatnione? Aż zasychało w gardle, żołądek dostawał skurczów. Tylko... tylko jak napije się jego krwi, będzie mógł ich podleczyć! Lucas'owi nic wielkiego się nie stanie jak utraci odrobinę krwi na rzecz ich obydwu. Opadł na kolana obok niego i zgarnął kilka włosów opadających na jego młodzieńczą twarz. Jak dobrze, że tylko utracił przytomność. Fabio ułożył go w dogodnej dla siebie pozycji, odchylił bardzo ostrożnie głowę i obnażył szyję. Z początku czuł opór bo w końcu miał wypić od nieprzytomnego, lecz gdy głód zaś przycisnął, to tym razem bez wahania zatopił kły. Podtrzymywał ciało chłopaka, właściwie to przytulał je do siebie, chcąc nadać chociaż odrobiny ciepła od siebie.
Wypił zaledwie kilka kropel krwi. Nie miał zamiaru go osłabiać bardziej, w dodatku sam poczuł się lepiej! Więc po wyjęciu kłów, oblizał tylko dwie, małe ranki i skrył twarz w jego zgięciu szyi. Teraz użył mocy leczenia na całego, lecząc każdą ranę oraz zbędne osłabienie. Fabio tracił zaś na energii, ale czy ludzkie, zwłaszcza młode życie nie było najważniejsze?

_________________

x18x
Theme Fabio


Powrót do góry Go down
Lucas
Lucas
Lucas
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3359-lucas
Zarejestrował/a : 15/06/2017
Liczba postów : 179


PisanieTemat: Re: Zjazd na nartach   Sob Lip 01, 2017 9:19 am

Cisza, wszechobecna cisza i obrazy, multum obrazów które przewijały się przed mymi oczyma. Czy uderzenie okazało się zabójcze, a to co właśnie widziałem, to były przebłyski mojego życia? To... chyba wielce prawdopodobne. Widziałem matkę i ojca, siebie również, z tym... że znikałem, bardzo powoli. Potem wielką salę i siebie podczas pojedynku, coraz słabiej widocznego... to doprawdy koniec? Heh... umrzeć na środku jednego wielkiego zadupia, z powodu... nawet nie wiedziałem czego. Pamiętałem tylko uderzenie, nie będąc zupełnie świadom, że to najprawdopodobniej wampir upił ze mnie część ostatnich wspomnień. Teraz jednak nie było to ważne, zmierzałem w stronę światła... byłem już bliski wkroczenia w nie, gdy nagle jakaś nieznana siła pociągnęła mnie za fraki w przeciwnym kierunku, a ja odzyskałem przytomność z dziwną próbą złapania oddechu. Moje oczy rozbłysły dziwnym blaskiem, wyglądały na martwe, niewzruszone i nieobecne. Wyglądało na to, że stąpałem między różnymi światami... a może po prostu próbowałem zrozumieć, co się właśnie stało? Po dłuższej chwili, odwróciłem delikatnie głowę w kierunku tulącego się do mnie Fabia, nie mówiąc zupełnie nic, a przynajmniej przez dobrą chwilę...
- Umarłem...? - zapytałem niepewnie, oczekując odpowiedzi długowłosego, w międzyczasie rozglądając się wokół i masując głowę... dlaczego ona mnie tak bolała?
Powrót do góry Go down
Fabio
Fabio
Fabio
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1420-fabio-nessuno#27966 http://vampireknight.forumpl.net/t1486-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2118-landrynkowe-znajomosci http://vampireknight.forumpl.net/t2287-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2066-fabio http://vampireknight.forumpl.net/f131-dom-na-uboczu
Zarejestrował/a : 23/05/2014
Liczba postów : 2735


PisanieTemat: Re: Zjazd na nartach   Nie Lip 02, 2017 9:42 pm

Tak dobrze, że Lucas znowu wrócił. Nie wyglądał najlepiej w trakcie utraty przytomności, mógł doznać poważnego uszczerbku w końcu siła telekinezy nie należy do błahostek. Na szczęście udało się go ożywić, mimo ubytku krwi - No dalej Lucas, jesteś za młody by odejść. - szepnął do ucha chłopaka, przytulając go mocniej do siebie. Sam tracił energię, ale ofiarowywał ją młodemu człowiekowi. Taka wymiana jak najbardziej była pożądana, a nie odwrotnie. Chłopak musi żyć...
I kiedy zaczął się wybudzać, Fabio uśmiechnął się mimowolnie. Nie odrywał się też nawet od niego do momentu, aż ten nie spytał. Dopiero odsunął się odrobinę, patrząc na jego twarz - Nie, nie umarłeś. Żyjesz. - tak się cieszył, że nic mu się nie stało. Ból głowy minie, w końcu przeżył solidny upadek. Pomógł ustawić się mu do siadu, otrzepawszy przy okazji ze śniegu - Musimy znaleźć schronienie. Nie możemy tutaj zostać i będzie lepiej jak przeczekamy noc. Zbyt niebezpiecznie włóczyć się teraz. - zgodzi się? Sam wampirek musiał odpocząć, bo stracił wiele siły przez użycie mocy. Nie żałował tego. Gdy próbował wstać, zachwiał się odrobinę lecz jakoś utrzymał równowagę. Nie może okazać żadnych oznak słabości, nie przy tak młodym, potrzebującym człowieku.
Rozejrzał się, starając też wsłuchać w otoczenie czy czasem nie będą mieli kolejnego spotkania. Na ich fart nic takiego się nie zapowiadało. Więc co? Mogą iść szukać ukrycia?

_________________

x18x
Theme Fabio


Powrót do góry Go down
Lucas
Lucas
Lucas
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3359-lucas
Zarejestrował/a : 15/06/2017
Liczba postów : 179


PisanieTemat: Re: Zjazd na nartach   Nie Lip 02, 2017 10:47 pm

Cóż, nie rozumiałem dlaczego Fabio się tulił do mnie w taki... dziwny sposób. Nie byłem oczywiście świadom iż chłopak mnie leczył, ale gdy już byłem w pełni świadom tego co się działo - wyglądało to strasznie, uhm... niewygodnie, a przynajmniej dla mnie. Gdyby nie fakt, że byłem trochę obolały, prawdopodobnie uwolniłbym się z jego uścisku, a tak... cóż, czekałem aż długowłosy sam się znudzi. Gdy wreszcie się to stało, powoli podniosłem się do siadu, korzystając z pomocy wampira i zerknąłem na niego, jakoby szukając w jego oczach odpowiedzi na to, co się tu do cholery stało. Zamiast tego, usłyszałem że woli się gdzieś zaszyć, by przeczekać noc, co niekoniecznie mi się podobało... w końcu rodzice będą mnie szukać.
- Dobra, chodźmy... ale jak już znajdziemy odpowiednie miejsce, będę miał do Ciebie kilka, niezwykle nurtujących mnie pytań, zgoda?
Wyrzekłem do niego, widocznie cierpiąc z bólu... ale nie wstrzymywało mnie to przed tym by powstać na równe nogi, a następnie pochwycić swą deskę, oraz zakrwawione ostrze - które nawet nie wiedziałem dlaczego było zakrwawione, ale schowałem je prędko do kieszeni, coby Fabio tego nie zauważył i wolnym, delikatnie chwiejnym krokiem ruszyłem przed siebie.
Powrót do góry Go down
Fabio
Fabio
Fabio
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1420-fabio-nessuno#27966 http://vampireknight.forumpl.net/t1486-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2118-landrynkowe-znajomosci http://vampireknight.forumpl.net/t2287-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2066-fabio http://vampireknight.forumpl.net/f131-dom-na-uboczu
Zarejestrował/a : 23/05/2014
Liczba postów : 2735


PisanieTemat: Re: Zjazd na nartach   Czw Lip 06, 2017 8:47 pm

Skoro Lucas był już na nogach, Fabio mógł jakoś sam odrobinę się ogarnąć. Co prawda było ciężej, ale lepiej niż wcześniej.
Poprawił swój niewielki dobytek w postaci plecaka na ramieniu i skierował się w głąb w lasu razem z nowym znajomym - Wiem, że martwisz się o rodziców i o to, że oni nie wiedzą co się z Tobą dzieje. Ale przynajmniej jest nadzieja, że szybciej Nas stąd wyciągną. - powie, nim Lucas doda kilka słów od siebie. Cóż... Ciężko przewidzieć o co mogło chodzić chłopakowi, miał nadzieję tylko iż nie chodziło o ten niewyjaśniony wyczyn telekinezą wielkiego kolesia z kijem - Zgoda. - co miał powiedzieć?
Szli dalej, póki nie odnaleźli jaskini w dość sporym wzniesieniu. Fabio aż odetchnął, łapiąc Lucas'a za nadgarstek i pociągnął w stronę schronienia. Naprawdę mieli szczęście - Byłoby miło gdyby to nie był dom niedźwiedzia. - roześmiał się, wchodząc jako pierwszy. O tej porze roku wszelkie robaczki śpią, więc wampirka nic nie zaskoczy.
Dobrze, ze w plecaku miał latarkę! Inaczej byłby kłopot z oświetleniem... I co można było stwierdzić poza wilgotnym stylem? Pustkę. Jaskinia nie byłą zamieszkana - Masz zapałki lub zapalniczkę? - spytał, świecąc w stronę chłopaka... oczywiście nie po jego oczach.

_________________

x18x
Theme Fabio


Powrót do góry Go down
Lucas
Lucas
Lucas
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3359-lucas
Zarejestrował/a : 15/06/2017
Liczba postów : 179


PisanieTemat: Re: Zjazd na nartach   Sob Lip 08, 2017 5:41 pm

Kroczyłem w milczeniu, a przynajmniej przez dłuższą chwilę. Rodzice... owszem, ciekawe gdzie byli, oraz czy już mnie szukali. Pewnie tak, w końcu bylem ich oczkiem w głowie, synem z którego mieli być dumni... a ja zamiast dawać im kolejne powody do dumy, szlajam się po lesie i co chwilę robię sobie krzywdę. Wspaniale.
- O ile to oni nas wyciągną. - wtrąciłem krótko, wsadzając swoją deskę pod pachę, dłonie zaś wkładając do kieszeni swych spodni. Wyglądałem na dziwnie zamyślonego... bo tak właśnie było. Zastanawiałem się, co się stało jeszcze chwilę temu, oraz dlaczego mój nóż był we krwi. Zabiłem kogoś, a potem straciłem przytomność? Wszystko było takie zamglone... a najgorsze, że z zamysłu ponownie wyciągnął mnie Fabio. Cholera... tak nigdy do niczego nie dojdę. Na komentarz chłopaka uniosłem kącik ust ku górze i wszedłem wgłąb jaskini, opierając się plecami o jedną z jej ścian.
- Chcesz rozpalić ognisko? Trzeba będzie wykorzystać starą jak świat metodę dwóch krzemieni, o ile jakieś tu będą.
Mruknąłem do długowłosego, kładąc na ziemi deskę, by potem rozpiąć kurtkę. Noc w dziczy... genialnie.
Powrót do góry Go down
Fabio
Fabio
Fabio
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1420-fabio-nessuno#27966 http://vampireknight.forumpl.net/t1486-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2118-landrynkowe-znajomosci http://vampireknight.forumpl.net/t2287-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2066-fabio http://vampireknight.forumpl.net/f131-dom-na-uboczu
Zarejestrował/a : 23/05/2014
Liczba postów : 2735


PisanieTemat: Re: Zjazd na nartach   Sro Lip 12, 2017 1:09 pm

Niech będzie lepiej dobrej myśli. Fabio liczył nie tylko na odrobinę szczęścia ale też i troskę rodziców chłopaka. Skoro martwili się o syna oraz otaczali go opieką, powinni już o zmroku począć poszukiwania.
Przynajmniej według mniemania Fabio powinno być. Westchnął cicho, patrząc na zamyślonego towarzysza. O czym myślał? O tych przestępcach? A może się bał? Tak młody umysł może nie zrozumieć. Biedactwo...
Skoro są w jaskini, poniekąd są bezpieczni. Tylko jak przetrwać zimno? Fabio jako słabszy wampir też nie znosił chłodu i osłabiał go. Odrobina krwi polepszyła działanie lecz zużycie energii na leczenie zaś osłabiła organizm - Z krzemieniem może być ciężko. - westchnął, rozglądając się po otoczeniu. Niech Lucas też szuka! - Mam chyba jakieś papiery w plecaku. Ułatwi rozpalenie ogniska. - kucnął po środku jaskini, ściągając plecak z ramienia. Zaczął go przeszukiwać i znalazł kilka przydatnych rzeczy! Naprzykład krakersy! Trochę pokruszone ale zawsze coś, no i tabletki w krwi w małym czarnym pudełeczku - Mamy jeszcze herbatę i krakersy. Może jakoś przetrwamy. - uśmiechnął się, patrząc w stronę Lucas'a.
Takie szczęście!

_________________

x18x
Theme Fabio


Powrót do góry Go down
Lucas
Lucas
Lucas
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3359-lucas
Zarejestrował/a : 15/06/2017
Liczba postów : 179


PisanieTemat: Re: Zjazd na nartach   Wto Lip 25, 2017 12:01 pm

Nawet nie wiadomo czy zakończyli tą swoją randkę. Zresztą, nawet nie zdziwiłbym się, gdyby nie szukali mnie, w końcu nie od dziś bawiłem się w dzikie wojaże, a mieliśmy tu zostać kilka dni, tak więc mogli sobie pomyśleć że znalazłem sobie jakichś znajomych i ruszyłem się bawić gdzie indziej. Z jednej strony to dobrze, ale z drugiej... przy obecnej sytuacji... chyba chciałbym by nas znaleźli. Chciałbym widzieć minę matki, gdy przedstawię jej Fabia, by powiedzieć potem że jest facetem. To będzie niebywale ciekawa reakcja.
- Patrz, chwila poszukiwań i zaraz będziemy mieć ogień. - rzekłem z dozą optymizmu, by odkleić się od ściany jaskini i pójść w jej głębszą część, co chwilę kucając, szukając odpowiednich kamieni, zmieniając pozycję, znowu kucając i tak w kółko. Jako że moją głowę zaprzątała dalej niedawna sytuacja, nie mogłem sobie odpuścić o rozwarłem gębę. - Możesz mi powiedzieć, szczerze, co się wtedy stało? Pamiętam paczkę, oraz tych dwóch kolesi których słyszeliśmy... a potem jak leżałem obolały. Wyjaśnij mi dokładnie, wszystko.
Byłem cholernym uparciuchem, ale gdyby nie fakt że miałem swój nożyk we krwi, zapewne olałbym tą sprawę. To nie mogła być moja krew, w końcu nie byłem ranny. Czyja więc? Oby Fabio był na tyle miły i wszystko mi wyjaśnił, krok po kroku, bym znowu przypadkowo nie stracił przytomności, tym razem od nadmiaru wiedzy.
Powrót do góry Go down
Fabio
Fabio
Fabio
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1420-fabio-nessuno#27966 http://vampireknight.forumpl.net/t1486-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2118-landrynkowe-znajomosci http://vampireknight.forumpl.net/t2287-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2066-fabio http://vampireknight.forumpl.net/f131-dom-na-uboczu
Zarejestrował/a : 23/05/2014
Liczba postów : 2735


PisanieTemat: Re: Zjazd na nartach   Sro Lip 26, 2017 6:58 am

Martwił się. Naprawdę martwił o Lucas'a no i siebie, lecz ten młodszy czlowiek był najważniejszy.
Czy rodzice się o niego martwili?
Czy zechcą go odnaleźć?
W ciszy spoglądał czasami na postać chłopaka i to jak szukał krzemieni by odpalić dla nich ognisko. W końcu dzięki niemu mogliby się ogrzać i jakoś przetrwać noc - Ale i tak nie ominie Nas wspólne tulenie. - uśmiechnie się co mogło wydawać się iż wampirek nie żartuje, lecz prawda była całkiem inna. Wspólne ciepło daje wiele plusów na zimnych terenach.
Gdy szykował dla nich posiłek, Lucas szukał i pytał. Fabio był przygotowany na tego typu sytuację tylko co powiedzieć...
Prawdę?
- Prawdopodobnie byli to handlarze narkotyków. Przez przypadek znaleźliśmy należącą do nich paczkę, przez co ci zaatakowali. Ty wykazałeś się wielką odwagą, napadając jednego. Trochę oberwał lecz zdołał Cię odepchnąć na drzewo przez co Ty się uderzyłeś i straciłeś przytomność. A ten ranny drybal wolał się wycofać, bo... miał śmiertelne rany. - skłamał. Nie powie niewinnemu chłopakowi o tym, że zaatakował wampira a ten odrzucił go telekinezą. Straszne...
- Znalazłeś krzemień? - spytał, chcąc jak najszybciej zmienić temat. Lepiej zrobić herbatę, odpocząć i myśleć o przetrwaniu.

_________________

x18x
Theme Fabio


Powrót do góry Go down
Lucas
Lucas
Lucas
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3359-lucas
Zarejestrował/a : 15/06/2017
Liczba postów : 179


PisanieTemat: Re: Zjazd na nartach   Sob Lip 29, 2017 11:23 pm

Po dłuższej chwili w ciszy, wysłuchując odpowiedzi chłopaka, odnalazłem dwa idealne krzemienie które robiły sporo światła po starciu ich ze sobą. Nie chciałem komentować też słów Fabia, które sprawiły że poczułem się trochę... nieswojo. Miałem mocno zakorzenioną seksualność, a wszystko przez ojca, który kiedyś powiedział mi że wydziedziczy mnie, jeżeli zakocham się w facecie. Matka jest bardzo tolerancyjna, ale chyba też nie potrafiłaby wytrzymać z synem, który nie da jej wnuków... dlatego właśnie starałem się ograniczać kontakty z innymi chłopakami do podania dłoni, o ile było to możliwe.
- Ta, znalazłem. Ułóż tu parę kartek papieru, spróbuję je podpalić. - wymamrotałem ze słyszalnym wymęczeniem, chwilę czekając na długowłosego aż zrobi to o co poprosiłem, by potem począć tworzyć świetlne show, próbując podpalić leżący papier. - Nie nazwałbym tego wielką odwagą, Fabio. Bardziej wielką głupotą... trzeźwo myślący facet nie porywałby się na taką zabawę.
Dodałem po chwili, podpalając leżące karki, co wymalowało na mej twarzy delikatny uśmiech. Bez zbędnego czekania, okryłem płomień dłońmi, oczekując na wampira który miałem nadzieję pomoże mi z ożywieniem płomieni.
Powrót do góry Go down
Fabio
Fabio
Fabio
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1420-fabio-nessuno#27966 http://vampireknight.forumpl.net/t1486-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2118-landrynkowe-znajomosci http://vampireknight.forumpl.net/t2287-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2066-fabio http://vampireknight.forumpl.net/f131-dom-na-uboczu
Zarejestrował/a : 23/05/2014
Liczba postów : 2735


PisanieTemat: Re: Zjazd na nartach   Nie Lip 30, 2017 11:10 pm

Raczej nie chodziło nic powiązanego z seksualnością... Fabio raczej myślał o wspólnym cieple, by nie zamarznąć ani w wampirzym przypadku nie zasłabnąć. Przecież nikt nie kazał im się intymnie przytulać. Poza tym... Fabio osobiście czułby się lepiej w cudzych ramionach, a ta nadchodząca ciemność w jaskini nie wydawałaby się taka straszna.
Aż się uśmiechnął szerzej na wieść o znalezisku. Oczywiście samym papierem nie zrobią ogniska zbyt wielkiego, tylko więcej smrodu. Dlatego prócz papieru dorwał się do kilku warstw wysuszonej trawy... i kawałek drewienka - Musiało być tu kiedyś legowisko jakiegoś zwierzaka. - odezwał się, podczas układania małego stosiku. Kilka papierów z plecaka, warstwa słomy i te połamane drewienka. Dookoła przyozdobił kamyczkami, oczywiście miało to też uchronić płomień - Gotowe! Rozpalaj! - aż klasnął w łapki, czekając aż teraz Lucas wykona swój obowiązek.
Może dzięki temu przetrwają?
- Może i tak, ale dzięki Tobie przeżyliśmy. - bo gdyby się tak zastanowić, Lucas naprawdę wiele zdziałał. Wampirek aż znowu posłał mu swój jeden z promiennych uśmiechów - Dziękuję Ci. - dodał też nie tylko w celu pocieszenia, lecz naprawdę wynagrodzenia. Co do płomyka. Jeszcze się nie pokazywał, ale za którymś razem po otarciu kamieni w końcu wyszły iskry zapalając stosik. Trzeba było parę razy dmuchnąć by żar rozszedł się dalej. Wreszcie zapłonęło! Ogień rozświetlił jaskinię, a Fioletowy pd razy wyciągnął łapki w jego stronę chcąc się zagrzać - Jak przyjemnie ciepło! - nie krył swojej radości. Wiara że przeżyje na nowo się pojawiła, a jeszcze w towarzystwie Lucas'a to już... sama frajda!

_________________

x18x
Theme Fabio


Powrót do góry Go down
Lucas
Lucas
Lucas
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3359-lucas
Zarejestrował/a : 15/06/2017
Liczba postów : 179


PisanieTemat: Re: Zjazd na nartach   Sro Sie 09, 2017 11:07 pm

No cóż, ja z kolei jako samotny wilk stroniłem od TAKIEJ bliskości, ale jako że nie przeszkadzał mi zbytnio chłód, mogłem się podzielić swym strojem, gdyż jego grubość bardziej mnie gotowała, niż chroniła przed zimnem. Szczególnie teraz, gdy byliśmy w jaskini w której poczęło się rozchodzić delikatne ciepło ognia.
- Mam cichą nadzieję, że nie pomyśli sobie "A, wrócę do swojej jaskini, może znajdę tam dwójkę zbłąkanych duszyczek i napiję się z nimi kawy." - rzekłem z widocznym rozbawieniem... tak jakoby spotkanie jakiegoś wielkiego zwierza, zwieńczone prawdopodobną śmiercią było zabawne. - A ponadto, mam również nadzieję że nie był to jakiś niedźwiedź, czy wilcza gromadka... bo wtedy to szansa na przeżycie wynosiłaby raczej... 0%
Pewnie wychodziłem teraz na cholernego pesymistę, ale niestety w takich sytuacjach tak to zwykle wyglądało. A, no i w grę wchodziło moje szczęście... a raczej jego brak, tak też chyba już czekałem aż coś się na nas rzuci i zabije. Meh.
- Wybacz, że pytam, ale... nie miewasz problemów przez swoje podobieństwo do dziewczyny?
Taka luźna zmiana tematu, by lepiej czekało się na najgorsze!
Powrót do góry Go down
Fabio
Fabio
Fabio
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1420-fabio-nessuno#27966 http://vampireknight.forumpl.net/t1486-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2118-landrynkowe-znajomosci http://vampireknight.forumpl.net/t2287-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2066-fabio http://vampireknight.forumpl.net/f131-dom-na-uboczu
Zarejestrował/a : 23/05/2014
Liczba postów : 2735


PisanieTemat: Re: Zjazd na nartach   Nie Sie 13, 2017 2:46 pm

Strój też będzie dobry, ale wampira nie rozgrzeje nic tak dobrze, jak ludzkie ciepło. Chociaż Fabio nie chciał mówić o tym otwarcie, bo Lucas'a jakoś od siebie odstraszyć nie chciał! Poza tym mógłby sobie pomyśleć coś dziwnego i już nie spojrzałby na wampirka normalnie...
- Też mam taką nadzieję. - zaśmiał się również, patrząc na chłopaka. Jak był taki uśmiechnięty to ten cały strach odchodził! Naprawdę ludzie działają niczym czarodziejska różdżka. Mimo swych słabości potrafią cieszyć się życiem i śmiało patrzeć w twarz Losowi - Nie przyjdzie nic, bez obaw. - już się ugryzł w język, że nie wyczuwał tutaj ciepła śmiertelnej istoty. Jeszcze by się chłopak przestraszył!
Skulił się bardziej, opierając o ściankę. Ogień wciąż przyjemnie grzał, przez co robiło się nawet sennie. Wtedy ze stanu odrętwienia wyrwało go pytanie Lucas'a. Spojrzał na niego mrugnąwszy parę razy i zastanowił się... - Czasami. - odpowiedział, uśmiechając się - Mężczyźni którzy mnie podrywali nie raz wykazywali się agresją wobec mnie, co za przyjemne nie było... To takie najgorsze problemy. - cóż, nie ma łatwo. Ale lubił być sobą i zmieniać się nie zamierzał - A Tobie to przeszkadza? - spytał będąc ciekawym opinii chłopaka, który to spędza noc w jaskini... z wampirkiem o urodzie kobiety!

_________________

x18x
Theme Fabio


Powrót do góry Go down
 
Zjazd na nartach
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Informacje :: Kącik Graczy :: RETROSPEKCJE-
Skocz do: