IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Promocja na szaliki!

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Camilio

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3130-camilio-kira#66212 http://vampireknight.forumpl.net/t3262-camilio#70235
Zarejestrował/a : 05/01/2017
Liczba postów : 87


PisanieTemat: Promocja na szaliki!   Czw Lip 13, 2017 9:59 pm

Kilka godzin od spotkania w Bibliotece, kilka dni przed właściwym czasem... Sklep z odzieżą...

CHOLERA JASNA Z TYM CHOLERNYM CZŁOWIEKIEM. ILE RAZY MOŻNA KOMUŚ ZABRAĆ SZALIK! - wychodziło na to, że Camilio aktualnie nie był w dobrym humorze. Nieco naburmuszony wampir, stał przed jedną z sklepowych półek. W obu dłoniach trzymał szaliki, a sam wyraźnie wyglądał na takiego, który zastanawiał się, jaki powinien wybrać. Może przywiążę je na stałe? Przykleję klejem? Eh. Wkurza mnie to! Nie potrafił z głowy wyrzucić ostatniej wizji... Dotyczącej pewnego, upierdliwego łowcy, który... ZABRAŁ MU KOLEJNY SZALIK.
Westchnął cicho. Ja przez niego zbankrutuję. Zdecydowanie. Odłożył trzymany szalik, po czym wziął kolejny do łapek, tym razem niebieskawy. Może zamówić je? Będzie prościej?
Zmrużył nieco oczy, westchnął ponownie i odłożył wszystkie trzymane przedmioty.
- Niedobrze - żachnął cicho. Nie potrafił się zdecydować. Na dodatek zdawał sobie dość dobrze sprawę, że jego aktualny budżet nie pozwalał mu na zbytnie szaleństwo. - Durny. Żadnego poszanowania dla cudzej własności - burczał jeszcze pod nosem, tym razem przechodząc do innej półki. Nie czuł się za dobrze na teraz.
A, jeśli ktoś go pytał o strój - zmienił się jedynie szalik. Tym razem był całkowicie czarny, jak i owinięty wokół jego szyi... By zasłonić dolną część twarzy. Jego sposób ochrony... Ale i tak to sprawiło, że w którymś momencie mimowolnie zadrżał.
Mam złe przeczucia...
Powrót do góry Go down
Cornelius Weidenhards
Łowca Z-ca
Łowca Z-ca
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1356-cornelius-weidenhards#25749 http://vampireknight.forumpl.net/t1381-cornelius-weidenhards http://vampireknight.forumpl.net/t3133-relacje-corneliusa http://vampireknight.forumpl.net/t2261-cornelius http://vampireknight.forumpl.net/t2097-corn http://vampireknight.forumpl.net/t1399p25-apartament-corneliusa-weidenhards-netara#42843
Zarejestrował/a : 22/03/2014
Liczba postów : 1111


PisanieTemat: Re: Promocja na szaliki!   Sob Lip 15, 2017 5:49 pm

Miał coś do załatwienia, jak i nadal był na głodzie. Co jednak zmusiło go do odpuszczenia sobie gnębienia wampirka, którego już miał, niczym na tacy. Odpuścił i puścił go wolno, by móc udać się w swoją stronę, lecz i tak był zadowolony z Siebie, bowiem jego trofeum widniało na jego szyi, prezentując się wspaniale. Nie jeden lamus mógł mu jedynie pozazdrościć posiadania takiego kawałku materiału, który wyglądał dobrze, ale także i grzał. Grzał a to był dobry znak, bowiem sam łowca zaczął mieć dziwne wrażenie, że coś go bierze... No nic... Będzie musiał w domu nafaszerować się lekami, by nie dać się chorobie!
W drodze powrotnej do domu, mijał wiele sklepów, jak i czuł się paskudnie, już nie mówiąc o kataru który zaczął odczuwać. Przez co go brało? Brak krwi, nie... Był wytrzymały, lecz nie wiedział co zrobił nie tak. Teraz już było za późno, coś go brało a Corn nie zamierzał czekać. Przechodząc jednak koło sklepów przez okno wystawowe zauważył iż wampir którego musiał sobie dziś odpuścić jest w sklepie i to przy szalikach! Uśmiechnął się pod nosem paskudnie i poprawił swoją zdobycz na szyi po czym zamierzał wkroczyć do sklepu.
Gdy tylko to zrobi, powoli choć z metalicznym chodem skieruje się w kierunku wampira, podchodząc do niego tak jak w bibliotece, lecz zamiast chrząknięcia wampir usłyszy co innego, a mianowicie...
-Jeszcze raz i stawiasz piwo.
Mruknął spoglądając na wampira i choć teraz nie łaknął jego krwi, to nadal za dobrze nie wyglądał.

_________________


Fragment Treningu Corna
Byłem częścią ciemności... O której nie mieliście pojęcia.
Poszukiwania



OGŁASZAM WSZEM I WOBEC. OSTATNIO PRZEZ PANUJĄCEGO GRZESIA PO POLSCE DOZNAŁEM KILKU PSIKUSÓW. ZYCIE REALNE JEST NAJWAŻNIEJSZE WIĘC BĘDĘ BYWAŁ RZADKO. NAPRAWIANIE SZKÓD JEST PRIORYTETEM.
Strój:
 
Powrót do góry Go down
Camilio

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3130-camilio-kira#66212 http://vampireknight.forumpl.net/t3262-camilio#70235
Zarejestrował/a : 05/01/2017
Liczba postów : 87


PisanieTemat: Re: Promocja na szaliki!   Sob Lip 15, 2017 11:13 pm

No i okazało się, że to przeczucie było słuszne... Kiedy to zrozumiał?
Kiedy usłyszał nad sobą dość dobrze znany mu głos...
Odsunął się kawałek, po czym skupił swoje spojrzenie na przybyszu, jednocześnie mrużąc oczy. Nie wyglądał zbytnio na zachwyconego.
- To znowu ty - i w sumie nie będzie zadowolony. W końcu ten oto osobnik nosił sobie JEGO własność jak gdyby nic! No zgadnijcie, jak bardzo można się wkurzyć, gdy zobaczy się złodzieja...
- Czego chcesz tym razem? - zabrać kolejny szalik? Tak przy wszystkich? Niech spróbuje. Może go zaatakować? Albo dokończyć dzieła?
Z drugiej strony zaś, jak przypominał sobie jego zachowanie, to aż nie wiedział, co właściwie powinien o tym wszystkim myśleć.
Bądź co bądź, zdecydowanie nie skakał teraz z radości.
- Wyglądasz gorzej niż zwykle. Wina szalika czy coś ci dolega? - dodał jeszcze. Wampirzym zmysłom raczej nie zdołał umknąć taki szczegół, ale z drugiej strony... Czy dowie się cokolwiek?
Powrót do góry Go down
Cornelius Weidenhards
Łowca Z-ca
Łowca Z-ca
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1356-cornelius-weidenhards#25749 http://vampireknight.forumpl.net/t1381-cornelius-weidenhards http://vampireknight.forumpl.net/t3133-relacje-corneliusa http://vampireknight.forumpl.net/t2261-cornelius http://vampireknight.forumpl.net/t2097-corn http://vampireknight.forumpl.net/t1399p25-apartament-corneliusa-weidenhards-netara#42843
Zarejestrował/a : 22/03/2014
Liczba postów : 1111


PisanieTemat: Re: Promocja na szaliki!   Nie Lip 16, 2017 10:36 am

Przeznaczenie, czy fatum? Mało kiedy zdarzało mu się wpaść na tą samą osobę nieplanowanie drugi raz. Wampir co prawda mógł stwierdzić że łowca go stalkuje, lecz nic takiego nie miało miejsca. Był to przypadek i to było dziwne. Tak czy inaczej gdy już się pojawił, no to zaś postanowił męczyć biednego wampirka.
-Owszem i ja. Wolałbyś kogoś gorszego?
Zapytał wampira choć odpowiedz już niemal od razu znał. Wampir mu nie wyglądał na tego kto by był chętny do jakikolwiek bójek, czy też przepychanek. Wydawał się być kimś spokojnym, kyo nie wadzi nikomu. No ale Cornelius był dziwny i własnie takich wampirków zaczepiał... On łowca z krwi i kości, który zabiłby bez mrugnięcia, gnębi swoją osobą słabszych, spokojniejszych, niewinnych. Nie no z tym ostatnim to lekko przesada. Każdy wampir jest winny. Widział że wampirowi nie po nosie jest to iż Cornelius miał jego Szalik. Na pytanie od wampira, zerknął na szaliki w których przebierał.
-Kolejny szalik?
Mruknął z ironia, bo jednak nie był maniakiem od szalików, lecz wiedział że to punkt który jest czułym punktem wampirka, dlatego też w niego uderzał, jednocześnie też nie robił mu krzywdy. Choć czy na pewno?
-Choruje mi się.
Odparł do niego z politowaniem, raczej dla siebie, jak i ze zdziwieniem pojawienia się choroby, bowiem to rzadkość by Cornikowi się chorowało. Westchnął cicho i powoli podszedł do wampira i do szalików.
-Celuj w ciemne odcienie, idealnie kontrastują z barwą Twoich oczu.
Mruknął do wampirka, którego bezceremonialnie zaś pogłaska po głowie, odstępując na krok po chwili by z kieszeni wyjąc chusteczkę w celu oczyszczenia nosa.
-Niech Cie szlag kurwo...
Mruknął cicho w chwili gdy zajął się wydmuchiwaniem wydzieliny z nosa do chusteczki. Musiał iśc do domu.

_________________


Fragment Treningu Corna
Byłem częścią ciemności... O której nie mieliście pojęcia.
Poszukiwania



OGŁASZAM WSZEM I WOBEC. OSTATNIO PRZEZ PANUJĄCEGO GRZESIA PO POLSCE DOZNAŁEM KILKU PSIKUSÓW. ZYCIE REALNE JEST NAJWAŻNIEJSZE WIĘC BĘDĘ BYWAŁ RZADKO. NAPRAWIANIE SZKÓD JEST PRIORYTETEM.
Strój:
 
Powrót do góry Go down
Camilio

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3130-camilio-kira#66212 http://vampireknight.forumpl.net/t3262-camilio#70235
Zarejestrował/a : 05/01/2017
Liczba postów : 87


PisanieTemat: Re: Promocja na szaliki!   Nie Lip 16, 2017 11:58 pm

- Serio chcesz znać odpowiedź? - powiedział do niego natomiast, zamiast udzielić mu konkretnej odpowiedzi. W sumie, oboje wiedzieli, jakie by potem słowa nadeszły, więc równie dobrze można było sobie darować całą tą farsę. Przynajmniej tak uważał wampir, który zarazem jednocześnie miał nadzieję, że łowca pójdzie sobie stąd.
- Potrzebuję - odparł mu. - Jakiś osobnik ciągle mi je niszczy albo zabiera - dodał jeszcze, odwracając się i posyłając mu spojrzenie. Jednakże nie skupiał na nim długo swojego wzroku, ponieważ ponownie jego uwagę zajęły same szaliki.
- To niedobrze. Byłeś już u lekarza?
Cóż, nie mógł przecież wiedzieć, że nieprzyjemna choroba, jaka dopadła Corneliusa była niezwykła i niekoniecznie lekarz mógł mu pomóc. Z drugiej strony zaś, ba, patrzcie. Przejaw troski z jego strony, skoro spytał się o taką sprawę.
Chociaż kolejna kwestia zdecydowanie go zaskoczyła.
- Hę? Co ty...? - pogłaskanie go po głowie sprawiło, że uniósł rękę i zasunął bardziej szalikiem swoją twarz, jednocześnie odwracając wzrok. - Głupek. Nie dokuczaj mi.
Ktoś tu chyba się zmieszał trochę...
Jego szare oczy skupiły się ponownie na jasnowłosym.
- Nie powinieneś się tu męczyć - cóż, co dalej? No, oprócz tego, że nadal nie wybrał szalika. Eh, wziąłbym kilka, ale chyba nie mam na tyle pieniędzy przy sobie. - Jak nie chcesz iść do lekarza, mogę ci przygotować jakieś zioła na przeziębienie - uznał z miejsca, że najprawdopodobniej to mu dolegało. - Powinno teoretycznie postawić cię to na nogi.
Powrót do góry Go down
Cornelius Weidenhards
Łowca Z-ca
Łowca Z-ca
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1356-cornelius-weidenhards#25749 http://vampireknight.forumpl.net/t1381-cornelius-weidenhards http://vampireknight.forumpl.net/t3133-relacje-corneliusa http://vampireknight.forumpl.net/t2261-cornelius http://vampireknight.forumpl.net/t2097-corn http://vampireknight.forumpl.net/t1399p25-apartament-corneliusa-weidenhards-netara#42843
Zarejestrował/a : 22/03/2014
Liczba postów : 1111


PisanieTemat: Re: Promocja na szaliki!   Pon Lip 17, 2017 8:58 pm

-owszem chciałbym.
Mruknął do niego z ironią i spojrzał na niego wyczekująco, choć szczerze powiedziawszy obchodziło go to tyle, co zeszłoroczny śnieg. Niemniej jednak odsunął ten temat na dalszy plan a skupił się na dalszym gnębieniu wampirka. Ten miał nadzieje, że łowca go zostawi... A tu Cornelius ani nie myśli o tym.
-Jak to? Chyba dawno wcir nie dostał...
Niezależnie czy kpił a wampirka czy też nie, to uważnie się mu przyglądał., głównie a jego czarny szaliczek na szyi. Kuszący łup, kolejny, a może łupem jest to co zakrywa ten materiał? Hym?
-nie byłem i nie pójdę, najwyżej zdechnę.
Gdyby coś się działo Katy, to owszem postanowił by pewnie wcześniej iść do lekarza, nie chcąc by dziecko cierpiało za mocno, jeśli jednak sam już zachorował to nie prędko ktoś go wygoni do lekarza, zwłaszcza że sam miał wystarczająco dużo wiedzy by sobie radzić z tym.
-Jesteś bardzo wrażliwy jak na wampira.
Stwierdził po czym jednak ponownie postanowił go pogłaskać, a niech ma i niech da nacieszyć oczy Corneliusa tym niewinnym wyglądem. Spoglądał usatysfakcjonowany na wampirka, nie wiedząc nawet czemu, ale podobał mu się taki wyraz twarzy u wampirka, a co jeśli by tak...
[v]-Możesz mi przygotować, ja w nagrodę kupie Ci szalików kilka. Wybierz sobie. [/b]
Oznajmił chłopakowi zaglądając mu teraz na ręce chcąc widzieć w czym szuka.
-Więc jak?

_________________


Fragment Treningu Corna
Byłem częścią ciemności... O której nie mieliście pojęcia.
Poszukiwania



OGŁASZAM WSZEM I WOBEC. OSTATNIO PRZEZ PANUJĄCEGO GRZESIA PO POLSCE DOZNAŁEM KILKU PSIKUSÓW. ZYCIE REALNE JEST NAJWAŻNIEJSZE WIĘC BĘDĘ BYWAŁ RZADKO. NAPRAWIANIE SZKÓD JEST PRIORYTETEM.
Strój:
 
Powrót do góry Go down
Camilio

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3130-camilio-kira#66212 http://vampireknight.forumpl.net/t3262-camilio#70235
Zarejestrował/a : 05/01/2017
Liczba postów : 87


PisanieTemat: Re: Promocja na szaliki!   Wto Lip 18, 2017 1:35 am

- ... - już mógł sobie darować tą ironię, serio. Przynajmniej tak teraz uważał Camilio, który zamiast mu odpowiedzieć, jedynie pokręcił nieco głową i przekierował się już całkowicie na to, co było jego pierwotnym celem - szaliki. A skoro i łowca nie kontynuował tego, to można było śmiało uznać, że na teraz owa kwestia pozostała zamknięta.
Prychnął cicho na jego kolejne słowa.
- Ta, oczywiście. Przydałoby mu się to - burknął jedynie. Nie wiedział, po co była ta chwilowa farsa, skoro oboje wiedzieli, że mowa właśnie o nim samym. W mniemaniu Camilio, dość upierdliwego osobnika, któremu tylko dokuczanie i zabieranie szalików w głowie.
- Masz głupie podejście z tym - mruknął. Nie rozumiał tego. Awersja do lekarzy? Lenistwo? Niechęć? Pozostawały domysły, bo nie zamierzał się pytać, a on nie wyglądał na skorego do spowiadania się. Z drugiej strony też, skoro nie chciał iść, to oznaczało, że męczył się tylko i wyłącznie na własne życzenie.
- Wydaje ci się - odparł mu natomiast, nie spoglądając na niego nawet. O czym on zaś myśli? Znów chce mnie męczyć? Cóż... Ciężko stwierdzić też... Jaki właściwie był Cam. W końcu, czy Corn go znał? Póki co jednak reagował w ten sposób, a nie inny... No i co ważniejsze, w jego reakcjach było widać też pewnego rodzaju dystans.
Westchnął cicho.
- Niech będzie. Ale szaliki kupujesz teraz. I nie zabierasz ich sobie potem. Tylko muszę kupić rzeczy - uprzedził go z miejsca. Widząc, że patrzy na to, co wybiera, zrobił jedno - rzucił mu szalikiem w twarz. Bo mu się należało, o!
No i w sumie, gdzie się udadzą?
Powrót do góry Go down
Cornelius Weidenhards
Łowca Z-ca
Łowca Z-ca
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1356-cornelius-weidenhards#25749 http://vampireknight.forumpl.net/t1381-cornelius-weidenhards http://vampireknight.forumpl.net/t3133-relacje-corneliusa http://vampireknight.forumpl.net/t2261-cornelius http://vampireknight.forumpl.net/t2097-corn http://vampireknight.forumpl.net/t1399p25-apartament-corneliusa-weidenhards-netara#42843
Zarejestrował/a : 22/03/2014
Liczba postów : 1111


PisanieTemat: Re: Promocja na szaliki!   Nie Wrz 03, 2017 10:06 am

-Może go ładnie poproś to będzie grzeczny- Odparł uśmiechając się łobuzersko do wampira, nieco rozbawiony tym że w jego osobie mówią w osobie trzeciej. Nie interesował się tym co sądzi Camilio na temat niszczenia szalików, a interesował go jednak reakcje wampira na takie akcje.
-Nie głupie, a prawdziwe... Czy ja wyglądam na takiego co z katarkiem leci do lekarza...
Zakpił raczej z wampira niż z siebie. Choć dopiero zaczynała się choroba, to jednak mając odpowiednie przyuczenie jako pomocnik medyczny, nawet jeśli nie miał papierów, to umiał sobie z tym poradzić.
-Może i jestem stary, ale na pewno nie ślepy. -Mruknął karcąco do wampira widząc że próbuje mu coś tu wkręcać, coś co było pewne i widoczne jak na tacy. No ale nie ważne w sumie to było. Wampir był zabawny tym swoim zachowaniem i jeszcze próbą ukrycia prawdy o której mówił łowca... I to jeszcze niewinne zachowanie... Zły wampir...
-Niech i tak będzie- odparł do niego poważnie i na rzucaniem szalika, nie zareagował, a gdy spadł mu z oczu wampir mógł zauważyć chwilowe zachwianie, bądź mdłość tym wywołaną. Możliwe że to jeden ze skutków grypy która dopadała mężczyznę. Skieruje się mimo wszystko do kasy, by zakupić szalik który zostanie ładnie zapakowany do reklamówki. Zakup łowca poda wampirowi, po czym poleci mu by szedł z nim, obserwując go jednak przez całą drogę. poprawiając co jakiś czas płaszcz na sobie. Dość szybko dojdą do apartamentowca, by móc wejść do środka. W oto taki sposób pojawią się przed drzwiami, które łowca otworzy wpuszczając wampira do środka. Sam w wejściu zdejmie buty jak i płaszcz po czym pierwsze co uda się do swojego salonu, chcąc usiąść na chwile. Gorączka zaczynała go męczyć ;/

_________________


Fragment Treningu Corna
Byłem częścią ciemności... O której nie mieliście pojęcia.
Poszukiwania



OGŁASZAM WSZEM I WOBEC. OSTATNIO PRZEZ PANUJĄCEGO GRZESIA PO POLSCE DOZNAŁEM KILKU PSIKUSÓW. ZYCIE REALNE JEST NAJWAŻNIEJSZE WIĘC BĘDĘ BYWAŁ RZADKO. NAPRAWIANIE SZKÓD JEST PRIORYTETEM.
Strój:
 
Powrót do góry Go down
Camilio

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3130-camilio-kira#66212 http://vampireknight.forumpl.net/t3262-camilio#70235
Zarejestrował/a : 05/01/2017
Liczba postów : 87


PisanieTemat: Re: Promocja na szaliki!   Nie Wrz 03, 2017 7:20 pm

- Myślisz? Bo ja odnoszę wrażenie, że to jednak nie sprawdzi się - burknął pod nosem wampir, zarazem spoglądając na Corneliusa z ukosa. Nie był pewny, czy akurat jego to będzie wszystko bawiło. Za to zdecydowanie można stwierdzić, że ta rozmowa przybierała w tym akruat momencie dość nietypowy tor.
Przekrzywił głowę, sprawiając zarazem wrażenie, że dość poważnie zastanawiał się nad jego słowami.
- Czy jeśli powiem "tak", to bardzo mi się oberwie? - spytał się go natomiast. Skoro zdecydował się zakpić z niego, to... No... Chociaż trochę próbował się w ten sposób odegrać, no! Chociaż i tak będzie ciężko, patrząc na to, że mógł z łatwością go unieszkodliwić.
Prychnął cicho.
- Może starość ci siadła na umysł? - odpowiedział dość nieprzyjemnie, chcąc po prostu tym sprawić, by tamten przestał zawracać mu głowę o tą jedną sprawę, a zarazem by uciąć to wszystko. Niespecjalnie marzyło mu się, by miał się teraz nagle zdradzać przed nim...
Jego uwadze jednak nie umknęło to, w jakim stanie był jasnowłosy mężczyzna. Już nawet darował sobie skomentowanie tego, ale... Choroba, co? Mógł zgadywać. Równie dobrze mogła być to zwyczajna chwila osłabienia. Przełknął ślinę, walcząc w sobie zarazem... Czy okazać troskę, czy nie. Koniec końców jednak zrezygnował, mając wrażenie, że tamten ponownie go zmyje.
Wziął nowy zakup, skinął głową na podziękowanie i ruszył za nim. Czuł się obserwowany... Aż uniósł dłoń, poprawił szalik, naburmuszył się i odwrócił wzrok. Zapewne w milczeniu przeszli tę trasę, aż do apartamentu należącego do łowcy. Tam też, już wchodząc do środka, zdjął buty.
- Przepraszam za najście - mruknął. Po tej czynności ruszył dalej, za mężczyzną, aż doszli do salonu. Tam właśnie zatrzyma się przy wejściu, obserwując go, aż w końcu zbliżył się, by dotknął dłonią jego czoła.
- Masz tutaj coś na zbicie gorączki, czy mam przejść się do apteki? - spytał się go cicho. Tym gestem... Cóż, wychodziło na to, jakby zdradzał troskę o tego jednego, złośliwego osobnika.
Powrót do góry Go down
Cornelius Weidenhards
Łowca Z-ca
Łowca Z-ca
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1356-cornelius-weidenhards#25749 http://vampireknight.forumpl.net/t1381-cornelius-weidenhards http://vampireknight.forumpl.net/t3133-relacje-corneliusa http://vampireknight.forumpl.net/t2261-cornelius http://vampireknight.forumpl.net/t2097-corn http://vampireknight.forumpl.net/t1399p25-apartament-corneliusa-weidenhards-netara#42843
Zarejestrował/a : 22/03/2014
Liczba postów : 1111


PisanieTemat: Re: Promocja na szaliki!   Nie Wrz 03, 2017 9:42 pm

-Nie popisuj się, bo skrócę Ci ten łańcuch. - Odparł do niego stanowczo i karcąco, bowiem chłopak zaczął do niego podskakiwać, a tego nie tolerował przez co lepiej by chłopak się ogarnął nim będzie za późno. Nic więcej na ten temat nie powiedział, lecz nie był obrażony, a tym bardziej zdenerwowany... Wyraźnie zaznaczył jedynie różnice pomiędzy nimi. Nawet jeśli był stary i mu na mózg siadało, to należał mu się szacunek, nawet od wampira. Był też w etapie choroby, w pierwszych fazach, więc mógł nieco był rozdrażniony przez sam fakt iż dopadł go jakiś wirus. Trudno odgadnąć patrząc na zachowanie tych pierdzieli...
W końcu jednak po zakupach skierowali się do domu łowcy, który kiedy tylko tam dotarł nie marzył o niczym innym, jak o spoczynku. Nic dziwnego, że gdy dotarł do swojego gniazda, postawowi usiąść w swoim fotelu, czując chwilową ulgę, bowiem choroba nadal go trzymała i zaczęła dopiero owocować. Usiadł wygodnie w fotelu i oparł się o oparcie, przymykając oczy na chwile. Otworzył je w chwili gdy poczuł jak ktoś odgarnia jego włosy by móc dotknąć jego czoła, które było ciepłe, na tyle by móc stwierdzić iż Corneliusa dopadła gorączka. Ile? Tego no ciężko było się dowiedzieć na obecną chwile.
-W kuchni mam apteczkę... Leki i inne pierdy. Odparł do mężczyzny zerkając na niego ukradkiem będąc jednak czujnym bowiem miał wampira w domu, czyż nie? Jego organizm był jednak zbyt zmęczony by pracować tak sprawnie, jak zazwyczaj. W chwili gdy wampir pójdzie ogarnąć apteczkę łowcy, gdzie znajdzie odpowiednie leki, to łowca wstanie podchodząc do kanapy na którą usiądzie, po czym po oparciu zsunie się nałokietnik, opierając się głową o niego. Sięgnie też po omacku po koc który był na oparciu kanapy i nim się okryje zaczynając poniekąd nieco przysypiać, spoglądając nieco mętnym spojrzeniem po pomieszczeniu. Jak mało kiedy, zrobiło mu się zimno.

_________________


Fragment Treningu Corna
Byłem częścią ciemności... O której nie mieliście pojęcia.
Poszukiwania



OGŁASZAM WSZEM I WOBEC. OSTATNIO PRZEZ PANUJĄCEGO GRZESIA PO POLSCE DOZNAŁEM KILKU PSIKUSÓW. ZYCIE REALNE JEST NAJWAŻNIEJSZE WIĘC BĘDĘ BYWAŁ RZADKO. NAPRAWIANIE SZKÓD JEST PRIORYTETEM.
Strój:
 
Powrót do góry Go down
Camilio

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3130-camilio-kira#66212 http://vampireknight.forumpl.net/t3262-camilio#70235
Zarejestrował/a : 05/01/2017
Liczba postów : 87


PisanieTemat: Re: Promocja na szaliki!   Pon Wrz 04, 2017 12:04 am

Niespecjalnie przejął się słowami jasnowłosego. Oczywiście, na jego twarzy ciągle odmalowywała się chłodna obojętność... Chociaż wyraz twarzy był zakryty szalikiem, przez to były widoczne tylko i wyłącznie jego szare oczy. No, ale co dalej? No faktem jest, że na szacunek powinno się zasłużyć, ale skoro nie poruszyli tego tematu, to i on siedział cicho.
Potarł policzek, zastanawiając się nad tym, co powinien właściwie zrobić.
- Rozumiem - mruknął, pozostawiając go w końcu i zniknął z miejsca, by znaleźć się w kuchni i przeszukać samo pomieszczenie... By po prostu znaleźć tą apteczkę. Po znalezieniu jej, otworzył ją i wyłożył część zawartości, by przyjrzeć się, co właściwie miał tutaj Cornelius. Zmarszczył nieco brwi, po czym westchnął głęboko. Mogłem jednak zahaczyć o zwykłą aptekę. Jakoś to co zobaczył nie zachęciło go... Lecz pomimo pierwszej chwili, w której odczuł zniechęcenie, postanowił wykorzystać jej zawartość, a potem wszystko posprzątać i poukładać na miejsce.
Kilka minut później przyniósł odpowiednie leki i zwykłą wodę, po czym postawił to na stoliku, który znajdował się najbliżej mężczyzny.
- Teoretycznie powinno ci to zbić gorączkę. Masz też na samą grypę i na wszelki wypadek witaminę C. Jak będę mieć czas, to przygotuję ci coś wzmacniającego - jego głos był dość cichy, gdy tłumaczył, co przyniósł. Jego spojrzenie przekierowało się na chorego. Nie wygląda to za dobrze.
- Nie będzie lepiej jak pójdziesz do łóżka? - spytał się go natomiast.
Powrót do góry Go down
Cornelius Weidenhards
Łowca Z-ca
Łowca Z-ca
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1356-cornelius-weidenhards#25749 http://vampireknight.forumpl.net/t1381-cornelius-weidenhards http://vampireknight.forumpl.net/t3133-relacje-corneliusa http://vampireknight.forumpl.net/t2261-cornelius http://vampireknight.forumpl.net/t2097-corn http://vampireknight.forumpl.net/t1399p25-apartament-corneliusa-weidenhards-netara#42843
Zarejestrował/a : 22/03/2014
Liczba postów : 1111


PisanieTemat: Re: Promocja na szaliki!   Pon Wrz 04, 2017 8:45 am

Cornelius nie mógł narzekać na swoją apteczkę, która była obszerna. Gdy Camilio dotarł do kuchni, mógł ujrzeć pełno szafek, a apteczka której szukał, nie była jakoś specjalnie oznakowana, dlatego też wampirek musiał zagrać w totka. Prędzej czy później otworzy szafkę, która miała trzy regały w sobie. W pierwszym odruchu wampir mógł poczuć się jak w chaosie, ponieważ dostrzeżenie leków których szukał na pierwszy rzut oka było wręcz niemożliwe. Gdy jednak chwile przeanalizuje apteczkę zobaczy iż łowca trzyma w niej, strzykawki, gaziki, igły, bandaże. Leki czy to przeciwbólowe, czy przeciwgorączkowe. Różnego rodzaju maści. Camilio dopiero gdy spojrzy rozpoznawczo na przedmioty w szafce, zrozumie iż są one poukładane w zależności od potrzeb. Każdy poziom apteczki zawierał co innego i służyło do czego innego. Leki których szukał, jednak były, znajdzie je, przez co mógł zakończyć swoje poszukiwania, zamykając apteczkę, by ruszyć do łowcy, który w sumie przysypiał na kanapie. Było widać że jest zmęczony i najchętniej zdrzemnął by komara, lecz w domu był ktoś obcy, a tym bardziej wampir, więc nie mógł do końca w spokoju odpoczywać.
-Yhym...- Mruknął niczym ignorant w odpowiedzi, ale jednak nie ignorował wampira, a był zmęczony i senny, przez co starał się jak mógł! Mimo wszystko zerknie na wampira, a potem na to co przyniósł. Skinął głową i usiądzie z powrotem, patrząc na wampira. Sięgnie po tabletki zgarniając je wszystkie, po czym wpakuje sobie do gęby, nie mając problemy z przyjęciem ich bez wody. Gdyby to zrobił mógłby zwymiotować, a jeśli nie, to łowca miał takie wrażenie.
-Nie mam siły, może pomożesz? - Zapytał go gdy tylko przełknie tabletki. Kpił z niego? Możliwe, jednak sam wygląd łowcy mówił wiele, skoro wyglądał jak 7 nieszczęść. Nie dość że zazwyczaj jest blady, jak trup, to gdy teraz jest chory, kolor ten był jeszcze intensywniejszy. Do tego te białe włosy... czy tak wygląda starość? Nieco martwił Corneliusa ten okres, ale jednak musiał stanąć na nogi. Po przemyśleniu tego wszystkiego, mimo wszystko postanowił wstać, wyglądając jak stary pierdziel z tym kocem na barkach. Okrywając się skieruje się do sypialni, gdzie zaczął się rozbierać z cięższych ubrań, ba... Zdjął z siebie także broń, którą postawił na szafce nocnej, przy łóżku. Dopiero wtedy usiądzie na łóżku, będąc jedynie w spodniach i w koszuli. Siedząc na krawędzi, próbował się jakoś zebrać, czekając poniekąd aż tabletki zaczną działać... Nie mógł spać i ulec chorobie.

_________________


Fragment Treningu Corna
Byłem częścią ciemności... O której nie mieliście pojęcia.
Poszukiwania



OGŁASZAM WSZEM I WOBEC. OSTATNIO PRZEZ PANUJĄCEGO GRZESIA PO POLSCE DOZNAŁEM KILKU PSIKUSÓW. ZYCIE REALNE JEST NAJWAŻNIEJSZE WIĘC BĘDĘ BYWAŁ RZADKO. NAPRAWIANIE SZKÓD JEST PRIORYTETEM.
Strój:
 
Powrót do góry Go down
Camilio

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3130-camilio-kira#66212 http://vampireknight.forumpl.net/t3262-camilio#70235
Zarejestrował/a : 05/01/2017
Liczba postów : 87


PisanieTemat: Re: Promocja na szaliki!   Pon Wrz 04, 2017 10:48 pm

Pomimo wszystkiego i tak odczuwał niechęć do tego, co ujrzał w aptece łowcy. Jakoś tak wewnętrznie nie czuł przekonania do tego wszystkiego, woląc zarazem postawić na coś własnej roboty. Mimo to, przełamał się wewnętrznie, co poskutkowało przyniesieniem mu tego, co uważał aktualnie za dobre, by sprawić, aby poczuł się lepiej...
No, przynajmniej uważał tak do momentu, gdy zobaczył, że ten połknął je wszystkie bez popijania.
- Rozwalisz sobie na tym żołądek - powiedział do niego natomiast, po czym westchnął cicho, zarazem nie będąc pewnym, jak powinien dalej zareagować. - I wtedy nici z leczenia - cóż, nie zdawał sobie do końca sprawy z tego, w jakim on jest stanie, dlatego też... No... Nie złościć się na niego i tyle!
Co dalej? Cóż, teraz po części zależało od Corneliusa. Jeśli chciał nadal od niego pomocy, to pomógłby mu w milczeniu, jeśli nie, to obserwowałby, by w razie czego go uchronić przed potknięciem się. Zdecydowanie nie wygląda za dobrze.
Po zmianie pomieszczenia, Cam oparł się o ścianę przy drzwiach i obserwował go nadal.
- To nic nie da, jak będziesz taki uparty. Powinieneś chociaż trochę się przespać. Jeśli zaś stresuje cię moja obecność, mogę wyjść na te kilka godzin.
Było mu to w sumie obojętne... Ale z drugiej strony, zawsze mógł przygotować coś dla niego bardziej rozgrzewającego. A z trzeciej miał wrażenie, że równie dobrze mogło go to zdenerwować, że ktoś próbuje o niego zadbać.
- Więc jak? Przestaniesz męczyć bardziej swoje ciało?
Powrót do góry Go down
Cornelius Weidenhards
Łowca Z-ca
Łowca Z-ca
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1356-cornelius-weidenhards#25749 http://vampireknight.forumpl.net/t1381-cornelius-weidenhards http://vampireknight.forumpl.net/t3133-relacje-corneliusa http://vampireknight.forumpl.net/t2261-cornelius http://vampireknight.forumpl.net/t2097-corn http://vampireknight.forumpl.net/t1399p25-apartament-corneliusa-weidenhards-netara#42843
Zarejestrował/a : 22/03/2014
Liczba postów : 1111


PisanieTemat: Re: Promocja na szaliki!   Pon Wrz 04, 2017 11:09 pm

No cóż. Wampir mógł czuł niechęć, ale jednak koniec końców udało mu się znaleźć coś co miało pomóc łowcy przetrwać ten ciężki okres. Cornelius choć mało kiedy przyjmował leki, to teraz wewnętrznie czuł iż ich potrzebuje. Gdy Camilio mu je dostarczył ten sięgnął po nie by je przyjąć. Nie potrzebował wody, więc gdy tylko usłyszał komentarz wampira zerknął na niego.
-Choruje mi się, ale nie obawiaj się o mój żołądek chłopcze... - NIe był zły jego uwagą, ale tez nie wziął ją do serca, wiedząc dobrze co robi i był tego w pełni świadomy. Tak czy inaczej, przyjął leki. Odczekawszy chwile wstał, by po namowie wampira skierować się do sypialni, chętnie przyjmując jego pomoc. No raz chyba sobie może odpuścić, skoro ma gorszy dzień. W oto taki a nie inny sposób dotrze do sypialni, siadając na krawędzi łóżka.
-Gdy ja mam wrażenie, że zaraz się zrzygam...- odparł do wampira lekko się gibiąc do przodu i do tyłu, jakby nie zdawał sobie z tego sprawy, albo stawał i robił to dla wygody. Coś bardziej rozgrzewającego, owszem mogło by pomóc, jak i uśpić łowce. Wampir chciał wyjść? W sumie mógł, łowca nie miał dzisiaj natchnienia do próby zatrzymania go, by pomęczyć.
-tak mi dobrze...- Mruknął do niego błogo, nadal się połyskając. Nie był nawet chamski, choć nadal było słychać czasem chłód w jego słowach. Camilio więc miał nie mały problem, patrząc na to iż łowcy przydałby się sen, ale i przeszkadzały mu mdłości, więc trochę taka lipa, no ale ciekawe co wymyśli...

_________________


Fragment Treningu Corna
Byłem częścią ciemności... O której nie mieliście pojęcia.
Poszukiwania



OGŁASZAM WSZEM I WOBEC. OSTATNIO PRZEZ PANUJĄCEGO GRZESIA PO POLSCE DOZNAŁEM KILKU PSIKUSÓW. ZYCIE REALNE JEST NAJWAŻNIEJSZE WIĘC BĘDĘ BYWAŁ RZADKO. NAPRAWIANIE SZKÓD JEST PRIORYTETEM.
Strój:
 
Powrót do góry Go down
Camilio

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3130-camilio-kira#66212 http://vampireknight.forumpl.net/t3262-camilio#70235
Zarejestrował/a : 05/01/2017
Liczba postów : 87


PisanieTemat: Re: Promocja na szaliki!   Wto Wrz 05, 2017 2:03 am

- Nie chłopcze, a Camilio - odpowiedział mu, patrząc przez moment na niego chłodniej niż dotychczas. - Wolałbym, byś mówił do mnie po imieniu.
Jemu się nie przyzna do tego, ale naprawdę durnie się czuł, gdy tamten mówił do niego per "chłopcze". Może kwestia tego, że bardzo przypominało mu to scenkę, w jakiej rolę staruszka można było przypisać jasnowłosemu, a młodego chłopca właśnie jemu? Hm... Niespecjalnie czuł się aż tak młodo. I serio. Wkurzające to było.
Poprawił szalik, spoglądając na niego ze znużeniem. Wychodziło na to, że jakby się nad czymś zastanawiał.
- Eh... Mam jeden pomysł, który mógłby sprawić, że mdłości przestaną ci dokuczać, ale pewnie nie spodoba ci się. I wymaga to zaufania - tak, o zaufaniu akurat mówi ten, który ma problem z zaufaniem innym... No cóż, zajechało lekką hipokryzją, ale o tym już tamten akurat nie musiał wiedzieć.
- Kwestia też tego, byś się nie bronił przed nim - gdzieś tam z tyłu umysłu nadal mu tkwiła jedna sprawa z przeszłości, która zarazem nie dawała mu spokoju. Starał się jednak w nią nie wnikać teraz. Może to była wtedy jedynie wyobraźnia?
Podszedł do niego bliżej, po czym przykucnął jakiś metr przed nim i wbił w niego swoje spojrzenie. Chwycił dwoma palcami prawej dłoni materiał na twarzy, po czym zsunął go tak, by nie zasłaniał usta i wziął głębszy wdech.
- Nie czujesz żadnych mdłości - w głos ciemnowłosego wampira wkradła się stanowczość, jakiej wcześniej nie było. Nie trzeba było się jednak domyślać zbytnio, co się właściwie stało - sam mężczyzna już miał do czynienia z umiejętnością wampira. Tylko... Czy to zadziała?
Czy znów będzie jak wcześniej?
Powrót do góry Go down
Cornelius Weidenhards
Łowca Z-ca
Łowca Z-ca
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1356-cornelius-weidenhards#25749 http://vampireknight.forumpl.net/t1381-cornelius-weidenhards http://vampireknight.forumpl.net/t3133-relacje-corneliusa http://vampireknight.forumpl.net/t2261-cornelius http://vampireknight.forumpl.net/t2097-corn http://vampireknight.forumpl.net/t1399p25-apartament-corneliusa-weidenhards-netara#42843
Zarejestrował/a : 22/03/2014
Liczba postów : 1111


PisanieTemat: Re: Promocja na szaliki!   Wto Wrz 05, 2017 8:47 am

-W moich oczach jesteś chłopcem Camilio.- Odparł do chciała, będąc kompletnie obojętnym na jego chłód w oczach. W takim stanie o wiele mniej bodźców do niego trafiało, przez co można rzec iż miał jeszcze bardziej wyjebane niż zwykle. Jak na złość... Siedział sobie dalej tak mrużąc jedynie ślepia na te dziwne mdłości, jak i pulsujący ból głowy, który nie dawał spokoju. Pot zaczął nawiedzać twarz łowcy utwierdzając iż Cornelius nabiera temperatury, skoro organizm sam od siebie postanowił się chłodzi.
-I ja niby mam ci udzielić swojego zaufania... - Cornelius sam w sobie był człowiekiem nie ufnym, a ten prosił go o zaufanie? Już sam fakt iż prosił powodował iż Łowca zerknął na niego chłodno, jak i pytająco. Nie ufał mu o czym wampir wiedział i nie ufał większości o czym też mógł się domyślać. Mimo choroby, nadal był łowcą dlatego nic dziwnego iż jego mózg podświadomie zaczął pracować na większych obrotach, próbując ogarnąć o co wampirowi chodzi. Jak to się miało w praktyce? Trochę kulawo, ale mózg starał się jak mógł!
Obserwował chłopaka jak podchodzi, pozwalając mu na działanie, choć jego wzrok nie wykazywał zakłopotania, niepewności a był raczej ostrzegający by czasem wampir nie chciał nic kombinować. Kucnął a łowca skoro nie miał nic do roboty, nadal się opierał i spoglądał na niego. Czy urok jaki próbował rzucić wampir zadziałał? Można było się tego domyślać, choć Camilio po wypowiedzeniu "rozkazu" mógł zobaczyć iż twarz łowcy, traci na swoich głębokich rysach, co mogło oznaczać że też się nieco rozluźnił, tym samym utwierdzając skuteczność mocy wampira. Cornelius nawet mając zniwelowane mdłości, nadal je odczuwał. To tylko jego mózg próbował oszukać łowce że ów zjawiska nie ma.
Uderzenie gorąca, jak i odczuwalne dreszcze na ciele, powodowały iż łowca czuł się zwyczajnie słaby, przez co mimowolnie zerknie na materac na którym siedział, by po chwili się położy na nim, wciągając się całkiem na łóżko, by następnie ukryć się pod kołdrą, którą naciągnął pod samą szyje.
-Bądź grzeczny.- Mruknie cicho do wampira, zerkając na niego wymownie. Wyglądał źle, jak trup i czuł się też nie najlepiej, dlatego jeśli otrzyma dłuższą chwile ciszy, to zwyczajnie odpłynie w krainę snu, który niestety nie był spokojny, bowiem podczas jego trwania na twarzy łowcy było widać grymas niezadowolenia, jak i można było zaobserwować iż został on zlany zimnym potem. Chyba mocno go złapało...

_________________


Fragment Treningu Corna
Byłem częścią ciemności... O której nie mieliście pojęcia.
Poszukiwania



OGŁASZAM WSZEM I WOBEC. OSTATNIO PRZEZ PANUJĄCEGO GRZESIA PO POLSCE DOZNAŁEM KILKU PSIKUSÓW. ZYCIE REALNE JEST NAJWAŻNIEJSZE WIĘC BĘDĘ BYWAŁ RZADKO. NAPRAWIANIE SZKÓD JEST PRIORYTETEM.
Strój:
 
Powrót do góry Go down
Camilio

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3130-camilio-kira#66212 http://vampireknight.forumpl.net/t3262-camilio#70235
Zarejestrował/a : 05/01/2017
Liczba postów : 87


PisanieTemat: Re: Promocja na szaliki!   Czw Wrz 07, 2017 10:25 pm

Zdecydowanie ten jeden osobnik lubił go drażnić swoim zachowaniem... Na co wiele zaś nie mógł poradzić. No, oprócz głośnego protestu. Chyba zacznie go po prostu ignorować, jeśli nie zacznie się zwracać do niego po imieniu... Nawet niegłupi pomysł. Może rzeczywiście się nauczy i przestanie go denerwować swoim zachowaniem.
Po wypowiedzianych tamtych słowach, ponownie zasłonił szalikiem twarz i zarazem obserwował jego zachowanie. Widział, że tym razem jego umiejętność zadziała... Może nie sprawi, że zostanie wyleczony, ale mogła przynajmniej ulżyć mu w ten sposób. Cóż... Przynajmniej niech się cieszy, że nie wpłynął na niego jeszcze w inny sposób. Mimo wszystko mógł to zrobić, wykorzystując zarazem chwilę słabości tamtego.
Westchnął cicho.
- Idź spać, a nie mów głupot - burknął jedynie w odpowiedzi. I co to niby miało być, hę?
Cóż, tamten poszedł spać, a Cam zdecydował się przygotować dla niego zimne okłady. Trochę bez wiedzy gospodarza, ale cóż... Zaczął szukać po jego domu jakieś szmaty, którą potem zamoczył, wykręcił, złożył i położył mu na czoło. Teoretycznie powinno mu to pomóc. Po tym już opuścił pomieszczenie. Zamierzał co jakiś czas zmieniać okład, a międzyczasie...? Nie poszedł spać, najpierw pokręcił się po kuchni, sprawdzając, czy nie miał jakiś ziół, które mógłby mu przygotować, a potem po prostu siadł w salonie i dorwał książkę... Albo oglądał coś. Tak dla zabicia czasu.
Powrót do góry Go down
Cornelius Weidenhards
Łowca Z-ca
Łowca Z-ca
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1356-cornelius-weidenhards#25749 http://vampireknight.forumpl.net/t1381-cornelius-weidenhards http://vampireknight.forumpl.net/t3133-relacje-corneliusa http://vampireknight.forumpl.net/t2261-cornelius http://vampireknight.forumpl.net/t2097-corn http://vampireknight.forumpl.net/t1399p25-apartament-corneliusa-weidenhards-netara#42843
Zarejestrował/a : 22/03/2014
Liczba postów : 1111


PisanieTemat: Re: Promocja na szaliki!   Sob Wrz 09, 2017 7:08 pm

Wampirek przyniósł ulgę łowcy, który niebawem się ułożył się na materacu chętnie chcąc odpocząć, bo jednak mocno go złapało. Sen także nie należał do przyjemnych, a dokładnie rzecz ujmując był on niespokojny i ciężki. Ciało przez leki, zaczęło się grzać, tym sam i pocić, co było uciążliwe, a uczucie gorąca było obrzydliwe, przez co łowca mimowolnie zbudził się w nocy, mając coś na czole, domyślił się w jakim celu to tam było, jednakże gdy materiał był nagrzany już, to nie dawał ulgi, dlatego też łowca go odłożył. Kręcił się na łóżku, czasem się odkrywając, ale już po chwili było mu zimno. Zioła jeśli wampir szukał, też były, w formie herbatek rumiankowych, czy z dziurawca, a nawet pokrzywy czy mięty. Gorączka jednak niebawem została zbita, jedynie zostawiając po sobie pozostałości, jak i człowieka wyssanego z energii którą zużył organizm do walczenia z grypą. Gdy na nowo się ocknie, ponownie miał ręcznik na czole, co oznaczało iż wampir musiał być tu jakiś czas, i nadal był.
-Ja pierdole...
Mężczyzna miał problemy z ciśnieniem, bowiem przy każdym uniesieniu głowy, jej ból się wzmagał, przez co łowca mrużył ślepia z niemocy. mimo wszystko wstał, wyglądając gorzej niż śmierć. Leniwymi, osłabionymi ruchami skierował się do drzwi, idąc do kuchni i tam podejdzie do lodówki wyjmując z niej wampirzą krew. Musiał się napić bowiem miał rażenie że tego mu było trzeba. Krew była jednak zimna, co niezbyt zachęcało do wypicia jej. Jeszcze go choroba trzymała, a koncentracja była zaniżona, dlatego też nie we łbie miał rozglądanie się za wampirem, który nie dość że miał w żyłach świeżą krew, to jeszcze na pewno cieplejszą niż ta z lodówki.

_________________


Fragment Treningu Corna
Byłem częścią ciemności... O której nie mieliście pojęcia.
Poszukiwania



OGŁASZAM WSZEM I WOBEC. OSTATNIO PRZEZ PANUJĄCEGO GRZESIA PO POLSCE DOZNAŁEM KILKU PSIKUSÓW. ZYCIE REALNE JEST NAJWAŻNIEJSZE WIĘC BĘDĘ BYWAŁ RZADKO. NAPRAWIANIE SZKÓD JEST PRIORYTETEM.
Strój:
 
Powrót do góry Go down
Camilio

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3130-camilio-kira#66212 http://vampireknight.forumpl.net/t3262-camilio#70235
Zarejestrował/a : 05/01/2017
Liczba postów : 87


PisanieTemat: Re: Promocja na szaliki!   Nie Wrz 10, 2017 7:43 pm

Co my to... No tak, nie będzie za dużo ze strony wampira na teraz. Sprawdził, co tam u Corneliusa, zmienił okład, a międzyczasie zapoznał się z tym, co tamten posiadał u siebie. Po ujrzeniu tego, zdecydował się przygotować coś dopiero, gdy tamten wstanie na nogi. A tak? Cóż. Pewnie poczytał książki. Pooglądał telewizję.
Aż w którymś momencie poczuł takie znużenie związane z czekaniem na tamtego, że owinął się szczelniej szalikiem, położył się na kanapie i zasnął.
Dlatego też, jeśli łowca w końcu by go odnalazł, zobaczyłby śpiącego wampirka... Który za spokojnie to nie wyglądał. Nawet jeśli był zakryty, to zmarszczka na czole wskazywała na to, że aktualnie śnił mu się koszmar.
Coś więcej? Nie. Po prostu spał.
Powrót do góry Go down
Cornelius Weidenhards
Łowca Z-ca
Łowca Z-ca
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1356-cornelius-weidenhards#25749 http://vampireknight.forumpl.net/t1381-cornelius-weidenhards http://vampireknight.forumpl.net/t3133-relacje-corneliusa http://vampireknight.forumpl.net/t2261-cornelius http://vampireknight.forumpl.net/t2097-corn http://vampireknight.forumpl.net/t1399p25-apartament-corneliusa-weidenhards-netara#42843
Zarejestrował/a : 22/03/2014
Liczba postów : 1111


PisanieTemat: Re: Promocja na szaliki!   Pon Wrz 11, 2017 9:07 am

Cornelius powoli wracał do zdrowia, bądź tylko chwilowo czuł ulgę. Tak czy inaczej był jedynie człowiekiem i nadal chorować mógł, a na to nie było rady, jak trza było to przemęczyć. Po odpoczynku organizm zaczął produkować bakterie które miały za zadanie wzmocnić organizm. Tak się działo, a po spożyciu krwi wampirzej klasy B, poczuł wyczuwalną ulgę. Odłożył pusty woreczek do śmietnika, po czym postoi sobie chwile. Podejdzie do swojej apteczki po czym wyjmie z niej kilka tabletek, które zażyje. Powoli skieruje się do salonu, gdzie wampir był. Spojrzy na niego spokojnie, przyglądając mu się chwile. Podejdzie powoli do do niego, przyglądając się jego niespokojnej twarzy. Czyżby coś mu się śniło? Na to wyglądało. Usiądzie powoli koło niego, na krawędzi kanapy, bowiem chłopak leżał na niej. Pogładzi go po głowie, obserwując jego blade lico, zastanawiając się nad tym co z nim zrobić. W sumie pomógł mu i mimo wszystko nic nie zbroił w każdym bądź razie Cornelius nic nie zauważył podejrzanego. Złapie nieco za szal chłopaka, nie zdejmując go jednak a jedynie osunie go z twarzy wampira, chcąc ujrzeć jego twarz w pełni. Przyglądał się chwile, nie martwiąc się jednak tym iż chłopak może się obudzić. Uniesie jeden z kącików ust, po czym pochyli się nad chłopakiem by wykorzystując fakt że śpi, móc pocałować go lekko w usta. Było to niczym muśnięcie, ale łowca nie planował nic głębszego. Uniesie się po chwili i wstanie by wstać i iść do swojej sypialni po koc, którym chciał przykryć wampira, niech zna dobro pana.

_________________


Fragment Treningu Corna
Byłem częścią ciemności... O której nie mieliście pojęcia.
Poszukiwania



OGŁASZAM WSZEM I WOBEC. OSTATNIO PRZEZ PANUJĄCEGO GRZESIA PO POLSCE DOZNAŁEM KILKU PSIKUSÓW. ZYCIE REALNE JEST NAJWAŻNIEJSZE WIĘC BĘDĘ BYWAŁ RZADKO. NAPRAWIANIE SZKÓD JEST PRIORYTETEM.
Strój:
 
Powrót do góry Go down
Camilio

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3130-camilio-kira#66212 http://vampireknight.forumpl.net/t3262-camilio#70235
Zarejestrował/a : 05/01/2017
Liczba postów : 87


PisanieTemat: Re: Promocja na szaliki!   Wto Wrz 12, 2017 10:38 am

Nie zdawał sobie sprawy z tego, co się tutaj działo... No bo... W sumie, to spał. Nic dziwnego, prawda? Dlatego właściwie też Cornelius mógł zrobić to i w nagrodę podziwiać twarz Camilio, bez szalika, bez zmieszania i zarumienienia... Chociaż tylko ten niespokojny wyraz pozostawiał. Zdecydowanie śniło mu się coś niezbyt miłego.
Jednakże w momencie, gdy łowca opuścił pomieszczenie, zerwał się, siadając momentalnie i mając rozszerzone powieki. Uniósł dłoń, by przetrzeć oko.
Znów ten sen?
Skrzywił się mimowolnie. Często dręczyły go koszmary i niespecjalnie potrafił na to coś więcej poradzić. Również mniej więcej w tym samym momencie odczuł brak szalika na twarzy.
Zsunął się?
Odruchowo go poprawił i rozejrzał się. Cóż... Zapach wskazywał na to, że jeszcze przed chwilą znajdował się tutaj człowiek... Wstał? Ale nie powinien, nie w takim stanie! Przygryzł dolną wargę zastanawiając się nad tym wszystkim, po czym westchnął cicho.
- Nie przemęczaj się - odezwał się na głos. Tak, dawał znać, że obudził się. W sumie... Nie pomyślałem, że i on mógł ponownie zasnąć... Cholera. Nie pomyślałem o takiej opcji.
To co teraz?
Powrót do góry Go down
Cornelius Weidenhards
Łowca Z-ca
Łowca Z-ca
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1356-cornelius-weidenhards#25749 http://vampireknight.forumpl.net/t1381-cornelius-weidenhards http://vampireknight.forumpl.net/t3133-relacje-corneliusa http://vampireknight.forumpl.net/t2261-cornelius http://vampireknight.forumpl.net/t2097-corn http://vampireknight.forumpl.net/t1399p25-apartament-corneliusa-weidenhards-netara#42843
Zarejestrował/a : 22/03/2014
Liczba postów : 1111


PisanieTemat: Re: Promocja na szaliki!   Wto Wrz 12, 2017 4:27 pm

Chłopak spał nieświadomy faktu iż został wykorzystany w niecnych celach łowcy, który skradł mu pocałunek. Czy miał coś oznaczać? Kto wie, co we łbie starego człowieka siedziało. Tak czy inaczej po za pocałunkiem, łowca przyjrzał się niespokojnej twarzy wampirka. Nie chciał go budzić więc tylko okrył kocem, mając ciche nadzieje że to pomoże. Opuścił niebawem pomieszczenie pozwalając wampirowi kontynuowanie spanie. Poszedł do swojej sypialni, ubierając się szczelnie i pozornie cienko, ale dla łowcy to jednak było grubo. Koszulka, na to bluza z kapturem, dresowe spodnie. Dla wygody i ciepła w sam raz. Wampir gdy się zbudził, zorientował się iz i łowca nie śpi. Ten tylko coś krzątał w kuchni, rozmawiając przez telefon. gdy się wsłuchał mógł usłyszeć iż łowca z chłodem komuś każe wracać do domu bez dyskusji. Gdy jednak wampir rzucił coś w kierunku łowcy, ten niebawem przyjdzie do salonu, chcąc zobaczyć co porabia Camilio.
-Zły sen?
oboje wiedzieli iż sen wampira był niespokojny, tylko jeden z nich wie dlaczego, a drugi albo się tym tak ciekawił, albo szukał powodu do rozpoczęcia rozmowy. Tak czy inaczej mając herbatę w rękach, usiądzie w fotelu przyglądając się chłopakowi.

_________________


Fragment Treningu Corna
Byłem częścią ciemności... O której nie mieliście pojęcia.
Poszukiwania



OGŁASZAM WSZEM I WOBEC. OSTATNIO PRZEZ PANUJĄCEGO GRZESIA PO POLSCE DOZNAŁEM KILKU PSIKUSÓW. ZYCIE REALNE JEST NAJWAŻNIEJSZE WIĘC BĘDĘ BYWAŁ RZADKO. NAPRAWIANIE SZKÓD JEST PRIORYTETEM.
Strój:
 
Powrót do góry Go down
Camilio

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3130-camilio-kira#66212 http://vampireknight.forumpl.net/t3262-camilio#70235
Zarejestrował/a : 05/01/2017
Liczba postów : 87


PisanieTemat: Re: Promocja na szaliki!   Sro Wrz 13, 2017 10:55 am

Przynajmniej tyle dobrze, że go nie obudziłem - pomyślał wampir i westchnął cicho. Trochę wyrzucał sobie, że przysnął tutaj, ale z drugiej strony... No co można poradzić na daną chwilę słabości, hm? Zupełnie nic. I chyba można uznać, że miał trochę szczęścia... W końcu tamten nie wyrządził mu żadnej krzywdy przez ten czas.
- Nie pierwszy i nie ostatni raz - odpowiedział mu natomiast, krzywiąc się delikatnie. Nie wydawał się być zbyt zadowolony z tego wszystkiego, ale niestety... No... Mówiło się trudno. Naprawdę. - Sorka, że tak zasnąłem.
Westchnął cicho.
- A jak się ty czujesz? Przygotować dla ciebie coś wzmacniającego? - spytał się go natomiast. Mimo wszystko chciał dokończyć swoje zadanie, które polegał właśnie na zajmowaniu się tym marudnym i chorym osobnikiem.
- I serio, nie przemęczaj się - zdecydował się go nie pytać o to, z kim rozmawiał przed chwilą, uważając zarazem, że to po prostu nie jego sprawa.
Chociaż trzeba przyznać jedno... Nie miał kompletnego pojęcia, o czym mógłby rozmawiać z Corneliusem.
- Może powinieneś coś zjeść, by ciało mógł odzyskać utraconą energię? - prawdę mówiąc, gdy tak wspomniał o jedzeniu, to i on sam poczuł, że dawno nic nie spożywał. Wiedział, że niedługo będzie zmuszony iść i zapolować na jakiegoś biednego człowieka.
Powrót do góry Go down
Cornelius Weidenhards
Łowca Z-ca
Łowca Z-ca
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1356-cornelius-weidenhards#25749 http://vampireknight.forumpl.net/t1381-cornelius-weidenhards http://vampireknight.forumpl.net/t3133-relacje-corneliusa http://vampireknight.forumpl.net/t2261-cornelius http://vampireknight.forumpl.net/t2097-corn http://vampireknight.forumpl.net/t1399p25-apartament-corneliusa-weidenhards-netara#42843
Zarejestrował/a : 22/03/2014
Liczba postów : 1111


PisanieTemat: Re: Promocja na szaliki!   Czw Wrz 14, 2017 8:53 am

Cóż, łowca już nie spał o czym wampir wiedział, nie został tez zbudzony przez niego, dlatego tez chyba był powód do świętowania, lecz nie do końca. Cornelius co prawda wyglądał lepiej i czuł się również lepiej, jednak jego wygląd nadal miał wiele do życzenia. Nawet gdy bywał zdrowy, jego wygląd nie przypominał ludzkiego. Co prawda miał bijące serce, ale coraz bardziej oddalał się od ludzi. Co go wiązało z nimi to właśnie choroby, jak i ludzkie ograniczenia, które próbował niwelować.
-Koszmar to część naszego życia, gorzej jak się ziści.
Chłopak nie miał problemu ze zrozumieniem go, bowiem Cornelius posłużył się językiem angielskim, który był znany wampirowi. Dlaczego powiedział to jednak w innym języku? Bez wątpienia musiał mieć w tym głębszą myśl, co jednak nie było chyba istotne.
-Gdyby śmierć można było odespać na raty.
Mruknął cicho, ale nie był zły na to że chłopak zasnął. Widocznie jego baterie się wyczerpały, przez co musiał się naładować. Ponadto nieco się nim zajął, krążył koło niego, więc mógł przymknąć na to oko, co tez uczynił.
-Nie, wstanę niebawem na nogi, potrzebuje jedynie jeszcze trochę czasu.
Odparł metaforycznie, bo przecież potrafił już wstać, ale jednak nadal czuł skutki choroby, które mimo wytrzymałości łowcy, nie miną z godziny na godzinę. Upił łyk herbaty, która była gorąca na tyle że jeszcze było widać unoszącą się pare
-Czy ja wyglądam na takiego co ma czas na odpoczywanie?
Co prawda potrzebował odpoczynku, jednak wampir mógł podejrzewać jego profesje, przez co też mógł się domyślić o tym, że w większości przypadkach, mężczyzna nie ma czasu na to by dobrze odpocząć. Dobrze że Katy już nie jest małym dzieckiem, a dziewuchą na tyle dużą by umieć o siebie zadbać.
-Nie jestem głodny.
Nie dość mało jadał a jego posiłek często balastował na wampirzej krwi, to jeszcze był chory, co tylko wzmocniło jadłowstręt. O ironio. Oczywiście na naje się samą krwią, jednak Cornelius umiał z tego umiejętnie korzystać.
-No, moja pielegniarko sprawiłaś się dobrze, a mimo wszystko jeszcze niezbyt się czuje. Zostaniesz ze mną na dłużej? Az w pełni wyzdrowieje?
Zapytał uśmiechając się nieco do wampira, po czym zaś uniesie kubek, by móc go przechylić, by się napić, a gdy wziął za dużo gorącego napoju, czuł ból w ustach, przez co mruknie ciche "kurwa".

_________________


Fragment Treningu Corna
Byłem częścią ciemności... O której nie mieliście pojęcia.
Poszukiwania



OGŁASZAM WSZEM I WOBEC. OSTATNIO PRZEZ PANUJĄCEGO GRZESIA PO POLSCE DOZNAŁEM KILKU PSIKUSÓW. ZYCIE REALNE JEST NAJWAŻNIEJSZE WIĘC BĘDĘ BYWAŁ RZADKO. NAPRAWIANIE SZKÓD JEST PRIORYTETEM.
Strój:
 
Powrót do góry Go down
Camilio

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3130-camilio-kira#66212 http://vampireknight.forumpl.net/t3262-camilio#70235
Zarejestrował/a : 05/01/2017
Liczba postów : 87


PisanieTemat: Re: Promocja na szaliki!   Pią Wrz 15, 2017 7:32 pm

Uniósł lekko brwi, słysząc jego słowa. Oczywiście, zrozumiał jego słowa, znał język angielski, ale... Nie wiedział, czemu go tchnęło nagle, by wypowiedzieć takie, a nie inne słowa. Dlatego też skończyło się to na lekkim skrzywieniu ust, po czym głębokim westchnieniu.
- W moim przypadku to już za późno - odpowiedział mu jedynie... Jednakże nie wyglądał na skorego do dalszych zwierzeń. Dlatego też, cokolwiek mu by się nie przyśniło... Nie byłoby dane łowcy poznać. Niestety.
Prychnął cicho.
- Teoretycznie jestem martwy - stwierdził natomiast. - Więc nie bardzo to się sprawdza - przewrócił oczami. - Wiecznego snu nie potrzebuję do szczęścia.
Wzruszył lekko ramionami na jego kolejne słowa, po czym skinął nieco głową. Zdecydował się nie dodawać nic więcej...
Albo nie. Jego kolejne słowa jednak sprawiły, że zmienił zdanie.
- Lepiej byś odpoczął teraz niż potem wyszły jakieś niedociągnięcia - powiedział nieco chłodniej. - Więc nie widziwiaj z łaski swojej.
Zamrugał oczami, nieco zaskoczony.
- Chwila. To niedobrze. Powinieneś... Nie wiem. Może chociaż zupę zjeść? Cokolwiek? - na moment dał się wytrącić z równowagi. Jednakże dość szybko opanował się, zarazem czując niezadowolenie spowodowane swoim zachowaniem.
Również jego kolejne słowa... No... Były według Camilio dość nietypowe. Chciał, by wampir tutaj pozostał? Aż zamrugał oczami. Tak. Szokujące to było. Dlatego też na początku nie odpowiedział...
Po czym, widząc i słysząc jego reakcję dotyczącą napoju, który właśnie pił, zachichotał cicho.
- Okej, okej - odparł. - Zgoda. Tylko... No... W odróżnieniu do ciebie, ja jednak czuję głód teraz - dodał jeszcze.
Powrót do góry Go down
 
Promocja na szaliki!
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Informacje :: Kącik Graczy :: RETROSPEKCJE-
Skocz do: