IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Polanka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5
AutorWiadomość
Vito

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2307-vito-nessuno#48695 http://vampireknight.forumpl.net/t2308-vito-nessuno#48702 http://vampireknight.forumpl.net/t2343-vito
Zarejestrował/a : 14/12/2015
Liczba postów : 90


PisanieTemat: Re: Polanka   Sro Maj 17, 2017 8:55 pm

- Ponieważ jej pomogłem. Jedną z moich umiejętności jest leczenie - odpowiedział spokojnie Estelle. - Dlatego powstała tak szybko. No i... Właściwie dlaczego miałbym całować obcą dla siebie osobę? - spytał się jej jeszcze. Nie potrafił zrozumieć, dlaczego ona właściwie zobaczyła... Coś takiego. Coś, co właściwie nie miało miejsca.
Ale lekko pobladł, słysząc jej rewelacje.
- Że co? Coś ci się stało? - nie spodziewał się tego właściwie... Że różowowłosa była zdolna, by wpakować się aż w takie tarapaty... W końcu, to zdecydowanie nie było co. Cholera. Muszę ją chyba pilnować przez cały czas.
Dobra. Był już prawie pewny, że zapowiadało się na pozytywne zakończenie... Aż do momentu, gdy pojawił się... Fabio.
Widok najmłodszego brata sprawił go w niemałe osłupienie. Nie dość, że nie spodziewał się akurat jego ujrzeć teraz, to jego strój i sam stan... Co się działo? Zamrugał ślepiami, nie bardzo będąc pewny, co o tym myśleć. Prawdę mówiąc, przytuliłby fioletowowłosego i najchętniej to odstawiłby go do domu... Martwił się o niego, no co? No... Ale rozwój wydarzeń sprawił tak czy inaczej, że zanim to zrobił, brat zwinął się gdzieś.
A najwyraźniej dla Estelle tego było juz za dużo.
- Estelle, poczekaj! - momentalnie znalazł się przy niej. Chciała z nim zerwać? Cholera. Nie, nie i jeszcze raz nie, nie zamierzał akurat teraz odpuszczać i stwierdzać, że wszystko jest okej! Zwłaszcza, że to wszystko było jednym wielkim nieporozumieniem.
Złapał ją za nadgarstek, pociągnął ku sobie, po czym odwrócił ją ku sobie i pocałował prosto w usta. Po tym wszystkim, przytulił ją, nie zamierzając jej dawać odejść.
- Nigdzie nie idziesz - powiedział do niej. - To nie jest to, co uważasz, Estelle. Kocham cię - mówił, ale właściwie, czy uwierzy jemu? Ciężko stwierdzić. - Nie mam innej. Przysięgam ci.
Powrót do góry Go down
Estelle
Estelle
Estelle
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t838-estelle-namikaze
Zarejestrował/a : 12/12/2012
Liczba postów : 314


PisanieTemat: Re: Polanka   Nie Maj 21, 2017 8:02 pm

Skąd mogła wiedzieć, że jedną z jego umiejętności jest leczenie?! Nigdy jej o tym nie mówił. Po za tym dalej było to dla niej dziwne, że nie którzy mieli jakieś magiczne zdolności. To nienaturalne. Zadrżała patrząc na niego w szoku. Może faktycznie wysyłał tylko jakieś cząstki energii, aby wampirzyca mogła wstać? Ale przecież nie zna się na tym, więc jego zachowanie mogło być podejrzane! Szczególnie dla tak słabego ludzkiego wzroku. I zazdrosnej kobiety. Nigdy taka nie była. Ale wcześniej nie miała też faceta!
- Skąd mam wiedzieć, czy była dla Ciebie obca czy nie? Po za tym wystarczająco długo żyję na tym świecie, aby wiedzieć że brak bliżej znajomości nie sprawia problemów w macaniu się z innymi - wybuchła znów czując złość, a jej policzki stały się zarumienione. Krew pulsowała jej w żyłach, przez co mogła stać się smakowitym kąskiem dla wygłodniałego wampira. Bądźmy szczerzy, Vito na pewno miał nieraz ochotę wypić jej krew. Każdy wampir czując zapach ludzkiej krwi był wysyłany na pokuszenie!
- Oprócz siniaków i skrzywionej psychiki nic mi nie jest - wypuściła powietrze z płuc, patrząc przed siebie. Nie chciała myśleć teraz o Raito. Nie mogła. Była z Vito. To co stało się z jej przyjacielem i tak było jedną wielką zagadką. Ale kochała go kiedyś. I nadal był dla niej ważny. Więc chcąc nie chcąc mówiąc o walce z Samem, przypomniała sobie o rudzielcu.
No pewnie! Vito widząc brata już chciał go brać w objęcia! Widać to było w jego oczach. Ale nie wiedział, że Fabio wygląda jak ladacznica spod latarni?! Dla różowej to było za dużo. Chciała zamknąć się w domu i płakać do poduszki. Przy facecie nie miała zamiaru.
Niestety blondyn zaraz ją złapał i postanowił odwrócić do siebie. Wyrywała mu rękę i odsunęła głowę, gdy chciał ją pocałować więc jego usta musnęły tylko jej policzek. Mimo to dała się przytulić na moment, aby po chwili położyć dłonie na jego klatce piersiowej w celu odepchnięcia mężczyzny.
- TO KIM BYŁA TA KOBIETA TERAZ? Ewidentnie zachowywała się, jak twoja kochanka! Wszystkie wampiry jakie poznałam, albo mordowały ludzi, albo się nimi bawiły. Skąd mam wiedzieć, że powinnam Ci ufać, szczególnie po tym co zobaczyłam? - zapytała, chociaż miała gdzieś jego odpowiedź. Chciała stąd odejść nim całkiem się rozklei. Niestety strumień łez popłynął ciurkiem po jej policzkach, a ręce biły wampira w ramiona na zmianę.

_________________
To all the things I've lost on you
Tell me are they lost on you?
Just that you could cut me loose
After everything I've lost on you?
Is that lost on you?
Powrót do góry Go down
Vito

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2307-vito-nessuno#48695 http://vampireknight.forumpl.net/t2308-vito-nessuno#48702 http://vampireknight.forumpl.net/t2343-vito
Zarejestrował/a : 14/12/2015
Liczba postów : 90


PisanieTemat: Re: Polanka   Wto Maj 23, 2017 8:38 pm

Jasnowłosego przytkało już do reszty... Po czym zaczął łączyć fakty i... Cholera. No tak, wampir nie pomyślał o tym, jak widziała to Estelle... Nieświadoma zarazem tak wielu spraw...
Cóż, wychodzi na to, że nić nieporozumień nadal nie została przerwana.
- Estelle, uspokój się - zwrócił się do niej, tym razem już bardziej stanowczo. - Serio. Znów to źle odbierasz - Chociaż akurat mnie to nie dziwi teraz. Momentalnie puścił ją i chwycił za dłonie jedną ręką, a drugą za jej podbródek, tak, by spojrzała wprost na niego.
- Zdecydowanie muszę zmienić twoje zdanie o wampirach - stwierdził blondyn. - I nie płacz. Zaufaj mi. To nie jest żadna moja kochanka. Nie mam nikogo poza tobą - delikatnie przesunął swoją dłoń, by zetrzeć z jej policzków płynące łzy.
- Czy ja kiedykolwiek sprawiłem coś, co naruszyłoby twoje zaufanie, Estelle? - spytał się jej, już łagodniej niż wcześniej. - Chciałbym, byś wierzyła mi. Zalezy mi na tobie, wiec nie chcę cię puszczać teraz i stracić cię przez zwykłe nieporozumienie.
Powrót do góry Go down
Estelle
Estelle
Estelle
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t838-estelle-namikaze
Zarejestrował/a : 12/12/2012
Liczba postów : 314


PisanieTemat: Re: Polanka   Pią Maj 26, 2017 9:24 pm

- A jak mam odbierać to co widziałam? No jak? Może zaczniesz mówić, że to twoja ex która nie chce dać ci spokoju, albo twoja siostra, która jest nad wyraz troskliwa? - mówiła pół żartem, pół serio z zaciętą miną. Nie chciała znowu dać się oszukać. Tak wiele razy, ludzie ją ranili. Jej własna rodzina ją porzuciła, jak była mała. A ona i tak dała im szansę i sama ich odnalazła. Niby sprawa się wyjaśniła, nie chcieli jej narażać i tak dalej... ale wciąż czuła się w środku pusta. Jakby gdzieś tam na górze ktoś tak sterował jej życiem, aby miała w nim same problemy. Jak poznała Raito i zakochała się w nim on zniknął. Potem spotkała Vito i co? Widziała go w otoczeniu samych pięknych kobiet!
Niechętnie dała się złapać za podbródek i spojrzała mu w jasne, jak lazur oczy. I tak nie miała siły mu się wyrwać. Był wampirem, w dodatku facetem. Więc patrzyła tak czując jak mięknie pod tym spojrzeniem chociaż wcale tego nie chce!
- Nie - no cóż, tu musiała mu przyznać rację. Nigdy jeszcze jej nie zawiódł. Ale ta akcja teraz. Nie wiedziała co o tym myśleć - No dobrze, wierzę Ci - westchnęła w końcu i opuściła ramiona wtulając się w sylwetkę mężczyzny. Wdychała jego zapach czując, jak łzy w końcu przestają lecieć.

_________________
To all the things I've lost on you
Tell me are they lost on you?
Just that you could cut me loose
After everything I've lost on you?
Is that lost on you?
Powrót do góry Go down
Vito

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2307-vito-nessuno#48695 http://vampireknight.forumpl.net/t2308-vito-nessuno#48702 http://vampireknight.forumpl.net/t2343-vito
Zarejestrował/a : 14/12/2015
Liczba postów : 90


PisanieTemat: Re: Polanka   Nie Maj 28, 2017 9:28 pm

No w sumie, gdyby się tak nad tym zastanowić... - pomyślał, zastanawiając się jednocześnie w myślach nad samą tą sytuacją. - To w pewnym sensie ma rację. Aż mam wrażenie, że ta sytuacja jest wręcz absurdalna. Cóż... Po prostu ciężko ją zaliczyć do czegoś normalnego. Jak dla mnie - westchnął w myślach.
- Młodsze rodzeństwo ma różne swoje dziwactwa - odparł jej natomiast. - Na to już nic nie poradzę - Siostra...? - dopiero teraz przypomniał sobie jak dokładnie był ubrany jego najmłodszy brat. O cholera.
Pokręcił nieco głową, decydując się na niemówienie o tym więcej. Nie chciał dalej powodować nieporozumień, a za to wolał się skupić na odzyskaniu zaufania różowowłosej dziewczyny.
- No widzisz - żachnął natomiast na jej słowa. -  Cieszę się - mruknął jeszcze, uśmiechając się do niej łagodnie. Objął ją ramionami, delikatnie głaszcząc ją po głowie.
Cieszę się.
- Miałabyś ochotę przejść się gdzieś? - spytał się jej również. Jasnowłosy uważał, że pozostawanie tutaj nie byłoby najlepszym pomysłem. Tamte wampiry... W końcu mogły się też i tu pojawić.
Wziął ją za rękę, by mogli razem opuścić to miejsce... I w sumie tyle.

z/t x2
Powrót do góry Go down
 
Polanka
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5
 Similar topics
-
» Polanka

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Poza Miastem :: Lasy-
Skocz do: