IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Opuszczona stacja kolejowa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 9, 10, 11, 12, 13  Next
AutorWiadomość
Estelle
Estelle
Estelle
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t838-estelle-namikaze
Zarejestrował/a : 12/12/2012
Liczba postów : 323


PisanieTemat: Re: Opuszczona stacja kolejowa   Wto Paź 18, 2016 4:12 pm

Kiedy dziewczyna zauważyła zatroskanie mężczyzny, uśmiechnęła się blado nie chcąc go niepokoić. Gorączka była już doskonale widoczna, nawet mimo nikłego światła latarni ale Esti nie miała zamiaru z jej powodu uciekać do domu. Nie teraz, gdy w końcu go znowu spotkała! Był pierwszą osobą w Yokahomie z którą tak łatwo złapała kontakt, z którą tak dobrze jej się rozmawiało! Życzyła mu jak najlepiej i miała nadzieję, że zaraz usłyszy jakie to ciekawe przygody faceta spotkały, gdy ruszył w świat...
Kiedy zaczął opatulać ją swoim szalikiem jęknęła z protestem i złapała swoimi chłodnymi dłońmi jego wielkie ręce. Powinien sobie zostawić ten szalik, a nie się zamartwiać o różową! Sama jest sobie winna, że nie wzięła żadnej kurtki ze sobą. Mogła chociaż porządne buty ubrać, a nie sandałków jej się zachciało. Pomińmy fakt, że to dlatego iż zaczęłam tamtą fabułę jeszcze pod koniec wakacji, a skończyłam dopiero... teraz.
- Nie trzeba, naprawdę - wychrypiała, ale ten dołożył jej jeszcze kurtkę co spowodowało, że kolejna fala ciepła przeszła przez jej ciało. Uśmiechnęła się dźwięcznie. Nie chciała już się kłócić. Faktycznie trochę ciepełka jej się przyda. Ale zaraz mu to odda z powrotem!
- Dziękuję - dodała tylko, mając nadzieję że rudemu faktycznie wystarczy jego sweter. W Rosji bywało zimniej niż tutaj, ale późna jesień to wciąż późna jesień i nie ma co przesadzać z ubiorem.
- Chyba dostałam gorączki - zerknęła na niego zawstydzona. Marudzi na jego pomoc, chociaż rozchorowała się w tak krótkim czasie. Może już wcześniej łapało ją choróbsko tylko dopiero teraz musiało dać jej w kość, gdy spotkała Raito?
- Kiedy wychodziłam było ciepło, potem zasnęłam w autobusie i tak oto obudziłam się w slumsach - westchnęła zażenowana swoją wpadką. Ale nie zamierzała się nad tym dłużej rozwodzić. Obróciła się w stronę rudzielca z szerokim uśmiechem - Może pójdziemy do mnie na herbatę? Odwdzięczę Ci się za pomoc - rzuciła nieśmiało i ciaśniej opatuliła się jego kurtką - Opowiesz co ciekawego robiłeś przez ten cały czas. Może polecisz jakieś miejsce na wycieczkę - dodała pospiesznie, aby Raito nie myślał że dziewczyna chce go zaciągnąć do domu w jakiś złych pobudkach! Zarumieniła się w myślach stwierdzając, że Raito pewnie nie patrzy na nią jak na kobietę, a co tu dopiero mówić o patrzeniu na nią jak na jakąś... podrywaczkę, ekhem.

_________________
To all the things I've lost on you
Tell me are they lost on you?
Just that you could cut me loose
After everything I've lost on you?
Is that lost on you?
Powrót do góry Go down
Raito

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t881-raito-mortis#7083 http://vampireknight.forumpl.net/t2952-raito#62586 http://vampireknight.forumpl.net/t925-apartament-braci-mortis
Zarejestrował/a : 07/01/2013
Liczba postów : 179


PisanieTemat: Re: Opuszczona stacja kolejowa   Wto Paź 18, 2016 5:03 pm

No cóż, tak to jest jak fabuła ciągnie się miesiącami i nie ma czasu na zmianę ubioru! No cóż, ale sam lepszy nie jestem... ekhm. No więc tak.
Niestety, Raito nie mógł dać jej również butów ponieważ musiał sam w czymś chodzić! Z resztą dziwnie to by wyglądało - od razu mógłby cały się rozebrać i udekorować różową ubraniami od stóp do głów niczym choinkę. No ale nie popadajmy w histerię - szalik i płaszcz jak najbardziej wystarczą do ocieplenia takiego małego człowieczka.
- Ależ trzeba, trzeba. - rzucił mimowolnie, kiedy jeszcze ją ubierał. Szkoda żeby jej stan chorobowy się jeszcze pogorszył - najprawdopodobniej i tak będzie musiała zostać na trochę w domu i poleżeć w łóżku. Lepiej zawsze wyleczyć stan chorobowy ponieważ powikłania potrafią być zaskakująco poważne. Szczególnie dla tak delikatniej osoby jak nutella.
Kiedy Esti wspomniała o gorączce, rudy dotknął chłodną dłonią jej czoła i niemalże się oparzył! No dobra, bez przesady - tak czy inaczej temperatura była znacznie podniesiona. Mężczyzna westchnął i pokręcił głową. Zaraz jednak uśmiechnął się, słysząc w jaki sposób kobietka się tutaj znalazła. Nie wiedzieć czemu, ale idealnie pasowało mu to do obrazu różowej.
A więc zamierza odwdzięczyć mu się za pomoc? No, no - brzmi to dosyć odważnie. Gdyby słowa Estelle skierowała do kogoś innego niż łowca, mogłoby to być źle odebrane. Na całe szczęście wiek rudego zaczynał się od trójki więc można było śmiało stwierdzić, że zboczone skojarzenia ustąpiły logice.
- Bardzo chętnie. - rzekł spokojnie, również się do niej lekko uśmiechając. Kiedy się do niego odwróciła, miał okazję dokładnie się jej przyjrzeć. Czy to ta sama Estelle? Niegdyś spojrzenie prosto w oblicze rudego skończyłoby się ogromnym rumieńcem - dzisiaj jego uwadze nie umknął fakt, że dziewczyna nie tylko wydoroślała fizycznie ale również mentalnie. Dla niewprawionego oka były to tylko "kosmetyczne" detale, dla zielonookiego jednak było to dobrze widoczne.
- Cóż, jeżeli interesują Cie opowieści znudzonego życiem człowieka to czemu nie. - powiedział i zaśmiał się niewesoło. Cóż on mógł jej opowiedzieć? Uzna go za nudziarza po kilku zdaniach. No ale spróbować nie zaszkodzi. Nie patrzy na nią jak na kobietę? Nie byłbym tego taki pewien. Kto wie co się kryje w głowie rudowłosego łowcy - wróć - emerytowanego łowcy.

_________________
Powrót do góry Go down
Estelle
Estelle
Estelle
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t838-estelle-namikaze
Zarejestrował/a : 12/12/2012
Liczba postów : 323


PisanieTemat: Re: Opuszczona stacja kolejowa   Wto Paź 18, 2016 6:04 pm

Skoro zwiewamy z tematu, to nie ma co się rozpisywać za bardzo! Dziewczyna spojrzała na Raito kręcąc głową. Jak mówi, że nie trzeba to nie trzeba! Doceniała starania mężczyzny, ale jeśli i on się pochoruje to więcej z tego jego dzielenia się kurtką minusów wyjdzie niżeli plusów. Przecież pomijając już fakt, że jest zimno - Esti mogła przenieść swoje zarazki na jego ciuchy! A wtedy choroba u emerytowanego łowcy bankowa. A tego różowowłosa panienka nie chciała. Wystarczy, że ona zaczyna już smarkać i kaszleć. Zdecydowanie nie wygląda w tym momencie na pewną siebie i dojrzałą kobietę. Raczej jak na małą dziewczynką, którą jak zawsze trzeba się zajmować. Temu dziwne, że chłop zauważył w niej zmianę. Cóż, kończy już studia do tego pracuje i wynajmuje malutkie mieszkanko, które sama opłaca. Mimo, że matka chętnie dorzuca jej co jakiś czas grosza lubi tą swoją niezależność.
- Nie sądzę, aby było tak źle - powiedziała ciepło na jego mruknięcie i łapiąc go za rękę poprowadziła czym prędzej w stronę dzielnicy mieszkalnej, aby i zielonooki już nie marzł tylko dostał obiecaną sobie herbatkę, o.


z tematu Estelle + Raito

_________________
To all the things I've lost on you
Tell me are they lost on you?
Just that you could cut me loose
After everything I've lost on you?
Is that lost on you?
Powrót do góry Go down
Caterina

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1509-caterina-vanos http://vampireknight.forumpl.net/t1523-caterina http://vampireknight.forumpl.net/t3452-caterina
Zarejestrował/a : 04/08/2014
Liczba postów : 245


PisanieTemat: Re: Opuszczona stacja kolejowa   Czw Paź 20, 2016 12:32 pm

Pewna młoda wampirzyca szukała ostatnio czegoś ciekawego. Chodziła gdzie tylko się dało jakby czekając na jakiś znak. Jej pan nie dawał już żadnych znaków życia...może znudziła mu się jego nowa zabawka? Czuła się nieco porzucona, ale czego mogła się spodziewać po tym jak zawaliła zadanie, które jej wyświadczył. Dodatkowo Godric również nagle przestał się do niej odzywać. Tak po prostu. Wysłała mu oczywiście smsa, ale i tak nie odpisał.
Dotarła do jakieś opuszczonej stacji kolejowej. Było już nieco ciemno więc mogła pozwolić sobie na wyjście. Taki wieczorny spacerek. Na całe szczęście była najedzona wjęc nie musiała sobie polować na jedzenie. Zastanawiała się nawet czy, aby nie przeżucić się na zwierzęta. Oczywiście nie miała nic przeciwko tabletką jednak smak prawdziwej krwi był lepszy. Oczywiście nie chciała nikomu robić żadnej krzywdy tylko zjeść.
Znalazła jakąś starą i zniszczoną ławkę więc usiadła na niej. Chociaż był już wieczór to ziewnęła i o dziwo była lekko śpiąca. Nie zauważyła nawet kiedy usnęła opierając się o tył ławki. Spała sobie spokojnym snem.
Powrót do góry Go down
Natsuo

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2775-natsuo-no-hana
Zarejestrował/a : 12/08/2016
Liczba postów : 36


PisanieTemat: Re: Opuszczona stacja kolejowa   Czw Paź 20, 2016 12:56 pm

Natsuo nie wiedział, jak długo wędrował. Pozwalał swoim myślom płynąć niczym rwąca rzeka. Nie starał się zrozumieć tego wszystkiego, co było w jego głowie. Nie starał się nadać temu jakiegoś sensu. Wiele razy próbował i wiele razy zwyczajnie mu to nie wychodziło. Zawsze polegał na tym froncie. Poza tym, czemu, miał rozdrapywać stare rany? Zwłaszcza że, wiedział, jak to boli, każdy instynktownie unika bólu. Tak samo było z Shiro aka Natsuo. Jego dłonie spokojnie spoczywały w kieszeniach jego munduru. Robiło się dosyć ciemno i wiedział co to oznacza. Gdy w końcu zatrzymał się i rozejrzał, to stwierdził, że nie jest w przyjaznym miejscu. Jedno z gorszych miejsc dla człowieka o tej porze. Niemniej chyba niebezpieczniejsze było miejsce to, które wydaje się pozornie bezpiecznie. Ten świat jest pełen sprzeczności, których nie łatwo sklasyfikować i uznać za logiczne w jakiejkolwiek kwestii. Fioletowo włosy po raz kolejny rozejrzał się, tym razem dokładniej. Jego oczy padły na nieco zniszczoną ławkę oraz jakąś postać na niej leżącą. Niebieskooki tylko westchnął i powoli ruszył w stronę dziewczyny. Miał zamiar ja ostrzec, by tak nie spała. Może się rozchorować lub paść ofiarą wampira. Wystarczył jednak moment, by wiedzieć, że ma do czynienia z wampirzycą. Jednak ten fakt niczego nie zmienił. Te istotny nawet atakują swoich braci... Młody kadet nadchylił się nad dziewczyną i delikatnie potrząsnął jej ramieniem. - Hej.. Zbudź się.. Nie powinnaś spać w takim miejscu.. To niebezpieczne.. Wstawaj..- Jego głos był wyjątkowo łagodny i przyjemny dla ucha, chociaż dosyć niski. Chłopak czekał na jakąkolwiek reakcję wampirzycy. Gdy ta się zbudziła pierwsze co mogła zauważyć to zmartwiona twarz Natsuo oraz jego błękitne oczy, w których można zatonąć. Kolejną rzeczą jest to, że praktycznie nie mogła wyczuć jego zapachu, jakby on nie istniał.

_________________
Powrót do góry Go down
Caterina

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1509-caterina-vanos http://vampireknight.forumpl.net/t1523-caterina http://vampireknight.forumpl.net/t3452-caterina
Zarejestrował/a : 04/08/2014
Liczba postów : 245


PisanieTemat: Re: Opuszczona stacja kolejowa   Czw Paź 20, 2016 1:12 pm

Zasnęła tak szybko jakby sen był dla niej właśnie potrzebny. Powinna być pobudzona, ale jakoś czuła się senna. Zamknęła oczy i odpłyneła. Właściwie miała sen, w którym widziała jakąś postać. Była strasznie niewyraźna i nie mogła dostrzec twarzy. Wydawała się jej taka znajoma, a jednak była daleko. Nie był to koszmar, może jakieś wspomnienie? Najwyraźniej było ono czymś ciepłym dla niej. Nie wiedziała jak długo spała i ile, ale nie zamierzała się obudzić. Nie wyczuła nawet, że ktoś tutaj przybył...żadnego zapachu. Nic.
W pierwszej chwili poruszyła się czując jak coś lub ktoś ją dotykał. Mruknęła cicho i powoli otworzyła swoje oczy ukazując pare czerwonych ślepi. Nawet nie poczuła jak wcześniej podczas snu rozłożyła się na ławce. Ziewnęła nieco ukazując parę białych kłów i wtedy napotkała czyjąś twarz. Głos dobiegał od nieznajomego? Chyba tak.
- Kim...jesteś?
Zapytała spokojnie i widziała na jego twarzy zmartwienie. Już zapomniała jak wygląda taki wyraz u innych. Spojrzała w jego błekitne oczy swoimi czerwonymi jak krew oczami.
- Masz takie...piękne oczy... Znaczy wybacz za śmiałość.
Chłopak posiadał dwie pary pięknych oczu i nawet zagapiła się w nie mówiąc mu takie słowa. Oczywiście przeprosiła go za takie nagle słowa czując małe zakłopotania. Uniosła się opierając o ławkę i przeciągając się. Przeczesała dłońmi swe śnieżnobiałe włosy. Po czym uśmiechnęła się delikatnie do nieznajomego. Była wobec niego miła zresztą Cat należała do łagodnych wampirów.
Powrót do góry Go down
Natsuo

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2775-natsuo-no-hana
Zarejestrował/a : 12/08/2016
Liczba postów : 36


PisanieTemat: Re: Opuszczona stacja kolejowa   Czw Paź 20, 2016 1:46 pm

Shiro zwyczajnie czekał, aż dziewczyna otworzy oczy. Nie wiedział, czego się może spodziewać, tak więc był gotowy, by odskoczyć w tył. Jeśli była wampirzycą, mogła go zaatakować. Zwłaszcza że był przyszłym łowcą. Gdyby białowłosa się zorientowała o tym, mogłoby być nieciekawie. Jednak z racji, że ma przy sobie broń, łatwo się tego może domyślić. Lecz to, co usłyszał.. Przeszło jego najśmielsze oczekiwania. Dziewczyna pochwaliła jego oczy. To sprawiło, że jego policzki pokryły się szkarłatem. Na krótki moment jego serce zabiło szybciej. Natsuo zamrugał oczami i dopiero wtedy odpowiedział. Ja dziękuje.. Um.. Jestem Natsuo.. Tak przynajmniej mnie nazywają.. - Czerwonooka go naprawdę zaskoczyła. Jej czerwone oczy też były nie brzydkie. Lecz ile takowych widział? Jedynie jej oczy wyróżniało to, z jakim uczuciem patrzyły. Były łagodniejsze niż te, które zwykł widywać Natsuo. Zwykle czerwone oczy były dla niego czymś, co sprawiało, że musiał się mieć na baczności, bo zaraz może być nieprzyjemnie. Widząc jak dziewczyna się podnosi Natsu zrobił dwa kroki w tył bacznie ją obserwując. Nawet jeśli była łagodnym wampirem, to nadal jednak była to istota, której ruchów nie da się łatwo przewidzieć. - Co tutaj robisz i jak Ci na imię. Tutaj jest niebezpiecznie..- Powiedział spokojnie, przyglądając się jej. Białe włosy, czerwone oczy i jasna cera. Nawet ten wampiryzm do niej pasował, ciężko mu było to przyznać, lecz taka prawda. -Z bólem muszę to przyznać.. Z wampiryzmem Ci do twarzy..- Chłopak spuścił głowę z westchnięciem i czekał na to, co odpowie mu dziewczyna. Zapewne może być w szoku po jego słowach.

_________________
Powrót do góry Go down
Caterina

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1509-caterina-vanos http://vampireknight.forumpl.net/t1523-caterina http://vampireknight.forumpl.net/t3452-caterina
Zarejestrował/a : 04/08/2014
Liczba postów : 245


PisanieTemat: Re: Opuszczona stacja kolejowa   Czw Paź 20, 2016 2:03 pm

Jedyne czego się doczekał to komplementu z jej strony no i ziewania. Musiała przeciągnąć się odrobinę gdyż leżała w jednym miejscu. Wystarczyło wyciągnąć ręce do góry i od razu lepiej. Dopiero teraz baczniej zaczęła mu się przyglądać. Na pewno widziała go po raz pierwszy, ale nie wydawał się jej kimś zły. Przez te jego oczy wydawał na prawdę sympatyczny. Ale miał przy sobie coś dziwnego...to broń? Może był jakimś łowcą? Najdziwniejsze było to, że prawie nigdy nie miała doczynienia z nimi chociaż słyszała o nich.
- Nie często widuje się kogoś z tak pięknymi oczami.
Uśmiechnęła się delikatnie zaczesując kilka kosmyków włosów za ucho. Lubiła być szczera po za tym nie umkneło by to jej uwadzę tak jak zauważyła na jego twarzy szkarłatny odcień. Mógł usłyszeć, że zaśmiała się cicho na ten widok.
- Jestem Caterina. Miło mi cię poznać Natsuo. Widzisz...wybrałam się na spacer i zasnęłam nagle.
Uśmiechneła się ciepło do niego. Mówiła prawdę i chociaż było tu niezbyt bezpiecznie to i tak lepsze było to niż siedzenie gdzieś w centrum ludzi. Lubiła ludzi i to bardzo! Tylko, że i tak nie miała z kim się udać na spacer. Czuła się trochę samotna. Znów spojrzała mu w oczy z ciepłem. Nie traktowała go jak wroga, chciała, aby widziano w niej dobrego wampira.
- Oh...ja...dzi...dziękuje...
To co powiedział nieco ją zaskoczyło. Na jej bladej twarzy pojawiły się rumieńce, a przy wypowiadaniu się zająkała się trochę. Zapewne było widać jej zawstydzenie. Dotknęła dłońmi poliki zalane różowymi rumieńcami. To było miłe. Ktoś uznał, że do niej to pasuje. Oczywiście niechętnie przyznał ale na prawdę to doceniła. Po za tym poznał, że jest wampirem, ale to nie było trudne.
Powrót do góry Go down
Natsuo

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2775-natsuo-no-hana
Zarejestrował/a : 12/08/2016
Liczba postów : 36


PisanieTemat: Re: Opuszczona stacja kolejowa   Czw Paź 20, 2016 2:34 pm

Natsuo nie do końca był łowcą, dopiero jest kadetem. Długa droga jeszcze przed nim. Zanim zyska status łowcy. Gdy tak mu się wampirzyca przyglądała, chłopak zrobił się jeszcze bardziej czerwony na twarzy. Po raz kolejny usłyszał o swoich pięknych oczach. Nawet przez chwilę usłyszał śmiech wampirzycy. Najwyraźniej jego zawstydzenie ją rozbawiło. Spojrzał na nią cały czerwony i kiwnął głową. - Mi również miło Cię poznać Catherine..- Fioletowowłosy również się do niej uśmiechnął. Nie wiedział, czy wyjdzie on ciepło, lecz na pewno był delikatny. Gdy spojrzała w jego oczy po raz kolejny, chłopak nie mógł powstrzymać szkarłatu zalewającego jego policzków. Aż czuł na nich ciepło, lecz w tym samym momencie to samo spotkało dziewczynę. Natsuo zobaczył czerwone rumieńce na jej polikach. Nagle pokręcił głową, mówiąc. - N..nie masz za co dziękować. N..naprawdę - Niebieskooki również się lekko zająknął. Nie bardzo wiedział jak się zachować w takiej sytuacji. Nigdy w takiej sytuacji jeszcze się nie znajdował. Może i nie było trudne wywnioskować, że Cat jest wampirem, jednak zwyczajny mieszczan by o tym nie wiedział. Zwłaszcza że, większość społeczeństwa nie ma pojęcia o istnieniu takowych istot. [color:0f41=663366]-Wydaje mi się.. że powinniśmy stąd iść.. Co jak co, ale to nie jest przyjemne miejsce. - Shiro czuł się nieco nieswojo i wolał jednak wyjść w miejsce, gdzie jest nieco więcej ludzi. I to już nie chodzi o to, że był kompletnie zawstydzony, przejmował się ich bezpieczeństwem. Liczył, że wampirzyca poprze jego pomysł i będą mogli udać się gdzieś do kawiarni czy inne przyjemniejsze miejsce. - Może to nietaktowne z mojej strony, mogli, byśmy udać się do kawiarni.. Oczywiście ja stawiam..

_________________
Powrót do góry Go down
Caterina

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1509-caterina-vanos http://vampireknight.forumpl.net/t1523-caterina http://vampireknight.forumpl.net/t3452-caterina
Zarejestrował/a : 04/08/2014
Liczba postów : 245


PisanieTemat: Re: Opuszczona stacja kolejowa   Czw Paź 20, 2016 2:48 pm

Ten cały Natsuo powoli naprawdę wydawał się jej sympatycznym chłopakiem. Widziała, że nie patrzył na nią jak na potwora i sprawiło jej to radość. To było takie miłe spotkać kogoś i porozmawiać chociaż przez chwilę. Zwłaszcza, że Caterina czuła sie tak trochę samotna. Co do jego czerwonej twarzy wszystko widziała dokładnie i poczuła się nieco tak inaczej. Jakby w środku zrobiło się cieplej. Wyglądał na prawdę uroczo z czerwoną twarz. Uśmiechała się na dodatek sama będąc czerwona.
- Twój uśmiech...jest mi miło...
Najwyraźniej Cat odebrała jego uśmiech za coś naprawdę miłego i odwzajemniła go. Ucieszył ją nawet. Jednak pomimo tego nie odwróciła od niego wzroku tylko patrzyła. Oboje byli zawstydzeni. Ciepłe słowa sprawiły, że i jej serce zabiło. Jak na wampira była uczuciowa no i taka przyjazna. Ona już kiedyś znalazła się w takiej sytuacji. Ale to były stare dzieje.
- Tak. Bardzo chętnie pójde z tobą do kawiarni. Będzie mi miło.
Uśmiechnęła się do niego ciepło i po chwili ruszyła się z miejsca wstając. Poprawiła swoją koszulę obciągając ją nieco w dół. Właściwie nie miała nic przeciwko spędzeniu czasu w dobrym towarzystwie. Czekała aż chłopak poprowadzi.
Powrót do góry Go down
Natsuo

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2775-natsuo-no-hana
Zarejestrował/a : 12/08/2016
Liczba postów : 36


PisanieTemat: Re: Opuszczona stacja kolejowa   Czw Paź 20, 2016 4:12 pm

Dziewczyna strasznie go zawstydzała. Ciągle nie mógł się pozbyć tych rumieńców na twarzy. Te dalej dawały o sobie znać. Niebieskooki dyskretnie odwrócił wzrok zanim odpowiedział. -M..mój uśmiech? Czy coś z nim nie tak ?- Zaoytał nieco zaskoczony jej słowami. Pierwszy raz ktoś zwrócił uwagę na jego uśmiech. No i zwykle się nie uśmiechał. Nie bardzo rozumiał o co chodzi, ale nie wygladało na to by jej ten uąmiech przeszkadzał czy coś. Natsuo był teraz nieco skołowany. Dopiero po chwili uślyszał słowa dziewczyny, te go ucieszyły i odsunęły na bok myśli, że coś jest z jego uśmiechem nie tak. Chyba jej się po prostu spodobał. -Cieszy mnie to. Na pewno tam milej spędzimy czas niż tutaj. - Stwierdził chłopak i wtedy spokojnie ruszył w stronę wyjścia. A przynajmniej tam gdzie się ono powinno znajdywać. Od czasu do czasu zerkał czy aby wampirzyca za nim idzie. Nie chciał jej zostawić z tyłu. No i miał wrażenie, że może się zgubić.

Zt + Cat

_________________
Powrót do góry Go down
Anastasja

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3001-anastasja http://vampireknight.forumpl.net/t3038-anastasja
Zarejestrował/a : 20/10/2016
Liczba postów : 68


PisanieTemat: Re: Opuszczona stacja kolejowa   Nie Paź 30, 2016 5:47 pm

Podczas jazdy taksówką czuła się totalnie do du...do kitu... Wszystko zaczeło z niej schodzić, w końcu nic nie trwa wiecznie. Pare razy zakręciło się jej w głowie, ale tylko to bardziej ją irytowało. Zrobiło jej się nie dobrze nawet, ale wytrzyma. Po za tym taksówkarz coraz bardziej wkurzał ją tym, że się na nią gapił. Może miał ochotę na wpół nieprzytomną młodą nastolatkę? Ochyda... Gdy tylko dotarła na miejsce rzuciła mu kase i wyszła.
Podczas drogi czuła się jakby miała totalnego kaca po tygodniowej imprezie. Ale za każdym razem robiła dokładnie to samo. Alkohol, używki...to nałóg, z którego nie da się tak po prostu wyjść. Na dodatek pod obrożą ślady po ugryzieniu cholernie ją piekły. Przeklęty wampir! Warknęła coś pod nisem, ale dzisiaj nie miała siły na zaczepki. Przyszła sobie na jakąś opuszczoną stacje kolejową. Chyba była już tu kilka razy. Do diabła z tym i tak pewnie nie pamięta.
Szła powoli, ale nadal czuła się fatalnie. Jej ciało miało w tej chwili totalny zjazd. Wkurzające. Usiadła na jakiejś ławce i zaczesała włosy do tyłu. Wyjęła papierosa z paczki i odpaliła go sobie. Zaciągneła się wypuszczając dym przed siebie. Nachyliła się opierając łokcie o kolana. Włosy rozleciały się po całych plecach, a nawet do przodu. Wplotła dłoń we włosy nadal paląc.
Powrót do góry Go down
Takeshi

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2734-takeshi-hatsuri#58150 http://vampireknight.forumpl.net/t2739-takeshi#58229
Zarejestrował/a : 08/07/2016
Liczba postów : 164


PisanieTemat: Re: Opuszczona stacja kolejowa   Nie Paź 30, 2016 6:24 pm

Wszędzie ciemno, głucho i w odosobnieniu. Taki dotychczasowy tryb życia wybrał Takeshi, który od paru dni nie pojawił się w mieście - a dokładniej w jego centrum. Slumsy były idealnym miejscem, dla takiego wampira jak on, który po paru latach obudził swoje instynkty do polowania i picia krwi. Minęło trochę czasu, aż do teraz. Z każdym atakiem czuł w wnętrzu, jak jego siła fizyczna zwiększa się, zręczność poprawiła się i szybkość. Tego mu brakowało, ale z drugiej strony wrócił do dzikiej natury krwiopijcy.
Dzisiejszej nocy zdecydował to zmienić - nie będzie biegał z obnażonymi kłami na każdego - za to będzie spokojnie przemieszczał się po opuszczonej stacji kolejowej. Jeśli kogoś napotka zacznie z nim najzwyklejszą rozmowę nie dopuszczając do myśli u swojego rozmówcy, że jest wampirem, niech uważa, że jest człowiek. Tak, będzie dobrze.
Gdy dotarł do stacji kolejowej pozbył się wszystkich myśli związane z jego postanowieniem. A jakby na to spojrzeć z perspektywy trzeciej osoby, to nie wiadomo kim będzie jest rozmówca; człowiekiem, czy wampirem? Trzeba rozsądnie postępować, a nie od razu wszystko planować. Takeshi rozglądał się po stacji, dziś był ubrany w czarne spodnie i jakąś bluzkę- nie przywiązał do niej wagi, a na szyi swobodnie z każdym krokiem kołysał się jego wisiorek.

_________________
- Theme Takeshi -
Powrót do góry Go down
Anastasja

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3001-anastasja http://vampireknight.forumpl.net/t3038-anastasja
Zarejestrował/a : 20/10/2016
Liczba postów : 68


PisanieTemat: Re: Opuszczona stacja kolejowa   Nie Paź 30, 2016 6:48 pm

Wampiry...zawsze pełne sił co nie? Czasem zazdrościła im tego wszystkiego zwłaszcza długowieczności. Sama chciała by być wiecznie piękna i młoda. Anas jako wampirek...aż na te myśl uśmiechnęła się wrednie paląc nadal swego papierosa. Prawdopodobnie dręczyła by inne istoty znając samą siebie. Może jednak powinna zostać człowiekiem.
Ta rana na szyi po ugryzieniu jeszcze piekła, chociaż dzięki małemu znieczuleniu nie było to zbyt dokuczliwie. Na głos wypowiedziała kilka bardzo brzydkich słów oczywiście w swoim ojczystym języku. Ukraińska krew. Miała gdzieś czy ktoś to usłyszy czy nie po za tym mało osób znało teraz ten język. Wypaliła już nawet papierosa do połowy i nie zmieniała swojej pozycji. Szkoda, że nie miała chociaż piwa na ten ból głowy. Dodatkowo nogą odruchowo zaczęła latać delikatnie.
Szczerze mówiąc nawet nie rozejrzała się czy ktoś tu był czy nie. Była skupiona patrząc wzrokiem wprost na ziemię. Gdy dokończyła papierosa przygasiła go i rzuciła przed siebie. W końcu wyprostowała się opierając się o ławkę. Zagryzła nieco dolną wargę. Jej serce biło szybko...za szybko. No tak skutki uboczne.
Powrót do góry Go down
Takeshi

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2734-takeshi-hatsuri#58150 http://vampireknight.forumpl.net/t2739-takeshi#58229
Zarejestrował/a : 08/07/2016
Liczba postów : 164


PisanieTemat: Re: Opuszczona stacja kolejowa   Nie Paź 30, 2016 7:12 pm

Srebro na szyi właściciela dwóch kółek na łańcuszku wesoło kołysały się. Zaś jego postawa była wyprostowana , a ręce miał umieszczone w kieszeniach spodni. Leniwie rozglądał się po stacji i jej okolicach, był powoli znudzony tą okolicą, ale nie mógł tak o po prostu wrócić do miasta. Musiał najpierw pohamować swoje instynkty i picie krwi. Nie żałował, że urodził się takim, jaki jest, czyli wampirem. Wręcz cieszył się tym, a czemu miał by się z tego powodu nie cieszyć? Chyba tylko głupiec by się nie cieszył z takiego stanu rzeczy. Ale czasem zastanawiał się, czy istnieje coś silniejszego od wampirów, czy też podobne do nich. Pomijając to kroczył dalej.
Przemierzył połowę stacji, albo i nie zauważył siedzącą na ławce dziewczynę, chwileczkę, a może kobietę? Na pierwszy rzut oka płeć przeciwna wygląda mu na dziewczynę, ale może być tak, że jak podejdzie do niej i zacznie z nią rozmowę, to może okazać się co innego, więc nie chcę strzelać na oślep.
Podszedł do niej i zaczął uprzejmie - Witam, szanowną Panią. Co Panią sprowadza w takie miejsce, jak to? - przywitał ją i zadał pytanie. Tak, żeby nieznajomej niczym nie urazić. Kiedy zaczął mówić, od razu wyciągnął ręce z kieszeni. Tak przy rozmówcy nie można, mieć rąk w kieszeniach to nie "kulturalne".

_________________
- Theme Takeshi -
Powrót do góry Go down
Anastasja

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3001-anastasja http://vampireknight.forumpl.net/t3038-anastasja
Zarejestrował/a : 20/10/2016
Liczba postów : 68


PisanieTemat: Re: Opuszczona stacja kolejowa   Nie Paź 30, 2016 7:50 pm

No i tego kolejnego wieczoru okazało się, że będzie miała niespodziewanego gościa. Oczywiście nie wiedziała o tym, jeszcze. Siedząc na ławce wzięła parę głębokich wdechów i wdechów jednak jej serce nadal nie było spokojne. Ale wiedziała, że jeśli teraz zaśnie to będzie się czuła jeszcze gorzej. Zmrużyła oczy masując dłonią kark.
Kobieta, dziewczyna...dużej różnicy nie było. Na przykład taka właśnie Anastasja. Wyglądała młodo, ale jej ciało było już znacznie dojrzałe. Kształty podkreślała dobrze wszystkie jej kobiece wdzięki. Może makijaż dodawał jej nieco lat, ale bez niego wyglądała jedynie na jakieś osiemnaście? Wygląd czasem bywa taki mylny i zwodzi nas za nos.
Usłyszała nagle kroki i przeniosła wzrok tam skąd dochodziły. Ujrzała młodego chłopaka...przynajmniej tak się jej wydawało. Kolejny wampir? Dzisiaj nie da już więcej swojej krwi, wystarczy tej zabawy. Spojrzała na niego uważnie i uniosła brwi że zdziwienia. Albo za dużo wypiła i źle słyszała...albo nie mówił do niej. Przyjrzał mu się uważnie.
- Pani? Skarbie...Tylko nie pani...Anastasja...
Nie miała siły dzisiaj już się kłócić dlatego mu odpowiedziała spokojnie. Nawet mu się przedstawiła. Ale szczerze...jeszcze nikt tak nie powiedział do niej.
- Tak jakby odpoczywam.
Dodała po chwili i uśmiechnęła się nieco na swój własny sposób. Puściła nawet do niego oko pomimo tego jak się czuła zawsze miała czas na inne sprawy.
Powrót do góry Go down
Takeshi

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2734-takeshi-hatsuri#58150 http://vampireknight.forumpl.net/t2739-takeshi#58229
Zarejestrował/a : 08/07/2016
Liczba postów : 164


PisanieTemat: Re: Opuszczona stacja kolejowa   Nie Paź 30, 2016 9:08 pm

Gdy usłyszał pierwsze słowa nieznajomej lekko wzdrygnął się. Wywnioskował, że popełnił mały błąd, że nazwał ją "Panią', ale jakby na to patrzeć z drugiej strony, to musiał jakoś do niej uprzejmie się do owej kobiety zwrócić się, żeby nie zacząć owej rozmowy źle.
- Rozumiem. W takim razie będę do ciebie zwracał się Anastazja rzekł, nie zapominając o swojej uprzejmości w stosunku do niej - Jestem Takeshi. Miło ciebie poznać, Anastazjo. -Przedstawił się. Cieszył się, że pogawędka w takim miejscu, jak to dobrze się zaczyna. Spostrzegł, że Anastazja nie jest w dobrym samo poczuciu. Nie pytał o to, nie chciał zadręczać jej zbędnymi pytaniami.
- Właśnie widzę. Ale powiedz mi... Dlaczego akurat w takim miejscu, jak to - lekko zaintonował tonem swojego głosu, który był miły do ucha, wskazując ręką opuszczoną stację kolejową - Jest wiele innych miejsc do odpoczynku, dla takie osoby jak ty, Anastazjo, ale widzę, że chciałaś wyrwać się od miejskiego zgiełku. Również to zależy od gustu, w jakim miejscu chce się odpoczywać. - powiedział dostojnie. Można było stwierdzić, że w osobie Takeshiego przebudził się dżentelmen. Nie umknęło przed jego wzrokiem, że kobieta puściła w jego stronę oko - zachował to dla siebie.

_________________
- Theme Takeshi -
Powrót do góry Go down
Anastasja

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3001-anastasja http://vampireknight.forumpl.net/t3038-anastasja
Zarejestrował/a : 20/10/2016
Liczba postów : 68


PisanieTemat: Re: Opuszczona stacja kolejowa   Nie Paź 30, 2016 9:22 pm

Popełnił tylko taki malutki drobny błędzik, ale to nic. Właściwie pierwszy raz ktoś zwrócił się do niej w taki sposób. To było nawet zabawne, ale zachowa to tylko dla siebie. Właściwie samo wołanie jej imienia już było w porządku. Pani jakoś tak postarzało ją. No ale przecież nie udusi go za taka pomyłkę. To było dość ciekawe na swój własny sposób.
- Anas też możesz mówić. Hej Takeshi.
Odpowiedziała mu. Właściwie starała sie mówić normalnie, ale niestety jej akcent znowu na to nie pozwolił. Wypowiadając to zdanie akcentowała na swój ojczysty język. Właściwie to chyba nigdy się nie zmieni. Ale najważniejsze było to co tu robił ten chłopak? O tej porze mógłby załapać się na dobra imprezę i wyrwać parę panienek. Ale był względem niej dość miły...przynajmniej jakaś odmiana na dzisiaj. I nie...nie czuła się zbyt dobrze. I to cholernie.
- Dlaczego? Po części odpowiedziałeś sobie. Na dzisiaj mam dość tego miasta...po za tym tutaj jest spokój.
Przeczesała dłonią swoje bujne włosy patrząc na niego nieco chłodno, ale spokojnie. Wydawało się, że emanował radosną aurą. A jednak miał swój mały sekrecik.
- A co...chciałbyś mnie gdzieś zabrać ze sobą?
Usmiechnęła się zadziornie do niego zakładając nogę na nogę i spoglądając w jego oczy. Nie miała by nic przeciwko, oj nie. Po za tym lubiła się droczyć. Poklepała miejsce obok siebie. Jeśli zechce usiądzie, a jak nie no to trudno. Zmuszać go nie będzie.
Powrót do góry Go down
Takeshi

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2734-takeshi-hatsuri#58150 http://vampireknight.forumpl.net/t2739-takeshi#58229
Zarejestrował/a : 08/07/2016
Liczba postów : 164


PisanieTemat: Re: Opuszczona stacja kolejowa   Pon Paź 31, 2016 11:03 am

Cóż można powiedzieć, że formalności zostały załatwione. Dotyczące imion. Obydwoje znali swoje imiona i to wystarczyło na razie. Na całe szczęście na razie.
Skinął lekko głową, miało to oznaczać, że zrozumiał to, co Anastazja do niego powiedziała. Więc będzie do nie zwracał się pełnym imieniem albo skrótem, czy bądź zdrobnieniem.
- Oo... Masz rację, odpowiedziałem sobie po części na własne pytanie. Niebywałe. - został trochę tym zdezorientowany, ale z drugiej strony nie mógł uwierzyć, że przez swoją uprzejmość odpowiedział na własne pytanie. Musiał się z tym pogodzić, nic mu nie zostało, ale przecież na tym rozmowa nie kończyła się.
- Ja nie chcę nic narzucać Anas, ale jeśli byś się zgodziła. zabrałbym się na spokojny spacer. - odparł, a za razem zaproponował Anastazji spacer, może po tym poczuje się lepiej?
Spostrzegł kolejny uśmiech z jej strony i wskazała mu miejsce, czy bądź też dała zezwolenie, że może obok niego usiąść na ławce. W sam pierw odwzajemnił uśmiech Anas swoim spokojnym neutralnym wyrazem twarzy. A czy usiądzie obok niej, to się okaże, czy zgodzi się na jego propozycję. Jeśli tak to poda jej rękę i pójdą razem, a jak nie to usiądzie obok niej i będą kontynuować tak swoją rozmowę.

_________________
- Theme Takeshi -
Powrót do góry Go down
Anastasja

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3001-anastasja http://vampireknight.forumpl.net/t3038-anastasja
Zarejestrował/a : 20/10/2016
Liczba postów : 68


PisanieTemat: Re: Opuszczona stacja kolejowa   Pon Paź 31, 2016 11:33 am

No to już się zapoznali, przynajmniej po imieniu. Ale gdyby Takeshi wiedział jaka ona jest uciekł by od niej ja najdalej. Nie należała do grzecznych dziewczynek. Prędzej czy później każdy uciekał... Ale niech sam ja pozna i oceni!
Czyżby chłopak poczuł się zakłopotany tym, że zwróciła mu tak uwagę? Wyglądał nawet uroczo! Gdyby nie fakt, że czuła się fatalnie to zapewne już by nie miał od niej spokoju. Taka z niej uczepliwa istotka. Spoglądała na niego uważnie obserwując go. Wyglądał dość młodo no, ale to nic...takich tez lubiła. Właściwie dziwne, że jeszcze nie uciekł od samego jej wyglądu. Zawsze nosiła mocny makijaż a ubiór...no cóż... Miała na sobie akurat skórzana kurtkę, rozpiętą. Pod tym była bluzka z dekoltem. Nie miała nawet na sobie stanika.
- To brzmi jakbyś chciał się ze mną umówić.
Powiedziała mu dość spokojnym głosem. A więc ten uroczy chłopak proponuje jej spacer? Właściwie siedzenie tutaj i tak by nie poprawiło jej samopoczucia. No ale dlaczego miała by odmówić? Może będzie się dobrze bawić i ból głowy sam minie?
- Ale skoro tak ładnie prosisz...
Usmiechnęła się zadziornie i za nim nawet podał by rękę jej ona wstała z ławki od razu przeciągając się. Odgarnęła długie i bujne blond włosy do tyłu.
- Więc gdzie chcesz iść złotko?
Mówiąc te słowa podeszła nieco bliżej niego, aby lepiej mu się przyjrzeć. Miał ładną buźkę. Była dość blisko niego, prawie się z nim stykała i patrzyła. Jednak po chwili odsunęła się od niego. Ten chłopak... Do niego pasowała jakaś słodka dziewczyna wiecznie uśmiechnięta. A zaprosił na spacer dziewczynę, która była zupełnym przeciwieństwem... Spojrzała zimnym wzrokiem gdzieś w bok. Cholerna głowa.
Powrót do góry Go down
Takeshi

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2734-takeshi-hatsuri#58150 http://vampireknight.forumpl.net/t2739-takeshi#58229
Zarejestrował/a : 08/07/2016
Liczba postów : 164


PisanieTemat: Re: Opuszczona stacja kolejowa   Pon Paź 31, 2016 1:10 pm

Nie wykonywał, żadnych niepotrzebnych ruchów. Stał na przeciwko prawie Anas i obserwował ją. Była trochę odważnie ubrana, skórzana kurtka,a pod nią bluzka z dekoltem, nawet nie chciał myśleć, o tym, czy ma pod nią stanik, czy też nie. Przymknął lekko oczy, żeby przestać o ty myśleć. Nie chciał pozwolić po sobie poznać, że "leci" na nią. Tylko ją spotkał i zaczęli nową znajomość to wszystko, nic więcej. Mogła twierdzić, że Takeshi poczuł się lekkie zakłopotanie, ale tak nie było. po prostu nie chciał wszystkiego sobie przypisywać. Matka go uczyła, że trzeba rozmawiać z kobietą na równi, a nie wywyższać się.
- Nie, to nie tak miało zabrzmieć Anas. Ja, tylko zaproponowałem. - odparł, nie chciał od razu wyjawniać powodu, dlaczego padała taka oferta z jego strony. Gdy Anastazja szykowała się, żeby wstać z ławki szybko podał jej rękę, żeby jej pomóc, żeby mogła wesprzeć się na jego dłoni, podczas wstawania.
Ucieszył się, że Anas zgodziła się na spacer. Znowu poczuł, że nie chce być sam, że chce teraz być w czyimś towarzystwie.
Miał już odpowiedzieć na pytanie, ale to zostało uniemożliwione po przez ich zbytnią bliskością, prawie się stykali ciałami. Nie trudno było zauważyć, że Anastazja był niższa od niego, dosięgała mu tak jakoś do klatki piersiowej.
- Ponownie niższa kobieta od de mnie... - nie mógł powstrzymać się od komentarza w myślach i zadał sobie pytanie, czy to jest jakiś znak, czy zbieg okoliczności, że spotyka i rozmawia z niższymi od siebie kobietami, dziewczynami? A mniejsza z tym, z drugiej strony cieszył się, bo nie należy do zbyt wysokich mężczyzn, tak mu się wydawało - może tylko?
Przyjrzał się Anastazji i ona miała mocny makijaż, nie odstraszało go to oraz jej obecne zachowanie. Na swój wiek była ładną kobietą.
- Ty wybierz. Możemy iść przed siebie. - odważył się dopiero teraz odpowiedzieć oraz zdecydował trochę rozluźnić sytuację, małym żartem?

_________________
- Theme Takeshi -
Powrót do góry Go down
Anastasja

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3001-anastasja http://vampireknight.forumpl.net/t3038-anastasja
Zarejestrował/a : 20/10/2016
Liczba postów : 68


PisanieTemat: Re: Opuszczona stacja kolejowa   Pon Paź 31, 2016 6:26 pm

No strój tej dziewczyny jak zwykle odstępował od reszty. Wyzywający i kuszący, ale czego można było spodziewać się po takiej dziewczynie? Mógł sobie popatrzeć na dekolt przecież by go nie ugryzła za to. A może jednak by ugryzła? Kto ja tam wie. Niestety nie wiedziała czy leci na nią czy też nie, ale jeśli będzie zainteresowany pewnie da znać.
- Naprawdę? Masz ładną bluzkę skarbie wiesz?
Usmiechnęła się do niego na swój własny sposób szczerząc nieco białe ząbki. Zawsze była szczera i mówiła to co jej się podobało. Może chciał ją dotknąć...tylko wstydził się? Co za słodki chłopiec. A jednak pomógł jej wstać z ławki jakie to kochane. Ale niedługo pozna, że Anas to tak niezależna dziewczyna. Co do towarzystwa no to musiała przyznać, że rozmowa nie była taka całkiem zła. Przynajmniej nie zamierza rzucić się na nią.
Owszem była od niego nieco niższa, ale to nawet dobrze! Niższe dziewczyny bywały seksowniejsze. A może kręciły go niskie? Trudno powiedzieć, dopiero się poznali i takie tam. Jakoś podobało jej się gdy była tak bliska uroczego chłoptasia.Jak dla niej był wysokim facetem, ale ona właśnie takich lubiła.
- Ta... chwila.
Nagle zdjęła z siebie swoją skórzaną kurtkę bo poczuła, że cholerna jasna coś wpadło jej za plecy. Musiała ją zdjąć i wytrzepać to co spadło tam. Gdy tylko została w samej koszulce na ramiączka chłopak pewnie miał ciekawe widoki. W końcu nie nosiła stanika, ale za to nosiła obcisłe bluzki. Piersi odznaczały się strasznie zwłaszcza nie tylko one... Ładny widoczek co nie? Trwało to dosłownie minutę aż zaciągnęła na siebie kurtkę znowu.
- Więc przed siebie.
Powoli zaczęła iść.
Powrót do góry Go down
Takeshi

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2734-takeshi-hatsuri#58150 http://vampireknight.forumpl.net/t2739-takeshi#58229
Zarejestrował/a : 08/07/2016
Liczba postów : 164


PisanieTemat: Re: Opuszczona stacja kolejowa   Pon Paź 31, 2016 7:52 pm

Przez chwilę zastanawiał się, czy jego niby żart wyszedł, żeby rozluźnić nieco atmosferę. Ale to zobaczy się później, gdy lepiej się poznają i w ogóle.
- Tak, to była tylko moja inicjatywa z mojej strony, a nie umawianie się z tobą. Chociaż możesz to odebrać jak chcesz. -odparł. Nagle poczuł się lekko zakłopotany, bo pierwszy raz usłyszał od kobiety, że ma ładną twarz. Nikt mu, tak jeszcze nie powiedział. Anas była pierwsza.
Nie miał nic do tego, że towarzyszka, była niższa od niego, było nawet w sam raz. A z drugiej strony on pewnie wydawał się wysoki. To zależy też od wzrostu, gustu, ogółem od wszystkiego.
Spostrzegł, że Anastazja ściąga kurtkę, odruchowo chciał powiedzieć, żeby przy nim od razu nie rozbierała. Czyżby on tak ją pociągał? Nie... To nie możliwe...
Po chwili wszystko się wyjaśniło. Coś wleciało zza bluzkę Anas i musiała to wyciągnął. To naturalne, ale z drugiej strony miał niezłe widoki. Widział jej biust w obcisłej bluzce. Próbował oprzeć się od patrzenia się w jej biust, ale nie mógł, co chwilę kątem oka spoglądał. Nie chciał wyjść na pedofila, albo na kogoś innego. Ale sytuacja robiła swoje.
Gdy wróciło do normy, lekko wypuścił z ust powietrze i zgodził się z Anas. Niech idą przed siebie, gdzie nogi ich poniosą. Zaczął powoli iść obok niej.

_________________
- Theme Takeshi -
Powrót do góry Go down
Anastasja

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3001-anastasja http://vampireknight.forumpl.net/t3038-anastasja
Zarejestrował/a : 20/10/2016
Liczba postów : 68


PisanieTemat: Re: Opuszczona stacja kolejowa   Pon Paź 31, 2016 8:13 pm

Anas zawsze mówi prawdę więc jej słowa o jego buzi były całkowicie szczere. Pierwsza? Oj chyb by się ucieszyła, że była pierwszą, która powiedziała mu coś takiego. Ona tak już miała więc musiał się teraz przyzwyczaić do tego, że powie coś co sprawi iż wpadnie zakłopotanie. Właściwie nigdy nie miała takiej styczności z chłopakiem, który był taki milutki. No i buźka ładna.
- Nie jestem atrakcyjna?
Zrobiła nieco smutna minkę, ale tak na prawdę to była zaczepka. Chciała sprawdzić co odpowie a taka minka smutnej dziewczyny była idealna. Dodatkowo był wysoki i to już kolejny plus! Nagle miała wrażenie, że jej humor nieco się poprawił, a dzięki rozmowie z tym kolesiem ból głowy nie był tak upierdliwy.
No u niej to tak nie wiadomo czy kusiła czy robiła to tak niby przypadkiem. Akurat w tym momencie musiała zdjąć gdyż wpadło jej coś. Myślał, ze nie widział? Widziała wszystko...katem oka sama widziała jak spoglądał na nią. Usmiechnęła się pod nosem. Podobało mu się. Nie zdążyła odejść z nim zbyt daleko, a nagle chłopak mógł poczuć jak popycha go na ścianę i przylega do niego.
- Widziałam jak patrzysz...chciał byś zobaczyć więcej...?
Przylgnęła do niego bardziej. Stykała się z nim swoim ciałem, a piersi stykały się z jego klatką piersiową. Na pewno musiał to odczuwać. Spojrzała na niego gdyż był nieco wyższy od niej. Jej wzrok utkwił na nim i nieco rozchyliła wargi. Może miał ochotę na bliższe poznanie? A może chciał pocałunku.
Powrót do góry Go down
Takeshi

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2734-takeshi-hatsuri#58150 http://vampireknight.forumpl.net/t2739-takeshi#58229
Zarejestrował/a : 08/07/2016
Liczba postów : 164


PisanieTemat: Re: Opuszczona stacja kolejowa   Pon Paź 31, 2016 8:51 pm

Nagle, niespodziewanie z ust Anas padło pytanie, na które nie można było zwlekać z odpowiedzą.
- Co takiego? Ja nic takiego nie powiedziałem... Anas jesteś atrakcyjna. - był trochę tym pytanie zszokowany, że kobieta zadała takie pytanie, dotyczącą samą siebie.
Kątem oba spojrzał na nią jak robi smutną minkę, a to wyglądało uroczo. Uśmiechnął się, po prostu nie mógł wytrzymać, więc posłał jej przyjazny uśmiech.
To prawda, że daleko nie odeszli z stacji kolejowej. A ona niespodziewanie przylgnęła z nim do jakiejś ściany. Nie, na początku popchnęła go, a dopiero później przylgnęła do niego.
Czuł jej ciało na swoim, a bardziej odczuwał jej biust, a jego klatce piersiowej.
W pierwszym odruchu nie wiedział co powiedzieć i co zrobić. Próbował znaleźć jakieś odpowiednie słowa do tej sytuacji, ale nie mógł. Miał pustkę.
- Ech... Wnioskuję, że to nie był mój dobry ruch, żeby spoglądać na twój biust, Anas... - wreszcie coś powiedział. Wykrztusił coś z swojego gardła. Nie spodziewał się, że Anastazja będzie tak szybko działać, w stosunku do niego albo on to źle odbiera?
Jednak owe lekko rozchylone usta Anas wyglądały zachęcająco. Próbował się jakoś powstrzymać, ale nie mógł.
Pocałował ją. Tak! Zrobił to! Schylił lekko głowę i pocałował.

_________________
- Theme Takeshi -
Powrót do góry Go down
 
Opuszczona stacja kolejowa
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 10 z 13Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 9, 10, 11, 12, 13  Next
 Similar topics
-
» Opuszczona stacja kolejowa
» Stacja kolejowa w Hogsmeade
» Stacja kolejowa
» Stacja kolejowa
» Stacja kolejowa Hogsmeade

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Yokohama :: SLUMSY (POŁUDNIE)-
Skocz do: