IndeksSzukajRejestracjaZaloguj

Share
 

 Apartament Joffrey'a.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8
AutorWiadomość
Joffrey

Joffrey

http://vampireknight.forumpl.net/t3437-joffrey-emilio-hagen http://vampireknight.forumpl.net/t3477-joffrey http://vampireknight.forumpl.net/t3476-relacje-joffrey-a http://vampireknight.forumpl.net/t3539-joffrey http://vampireknight.forumpl.net/t3463-joffrey http://vampireknight.forumpl.net/t3480-apartament-joffrey-a#75060
Zarejestrował/a : 06/08/2017
Liczba postów : 768


Apartament Joffrey'a. - Page 8 Empty
PisanieTemat: Re: Apartament Joffrey'a.   Apartament Joffrey'a. - Page 8 EmptyNie Kwi 07, 2019 7:50 pm

Spędzony czas w areszcie nie należał do najprzyjemniejszych. Wampir przyzwyczaił się do wygód i tego, że mógł wszystko. Niestety nagły atak wroga szybko popsuł mu plany, przez co Hagen musiał odsiedzieć swoje. Nie poinformowany Nessuno z pewnością się zamartwiał, a co jeśli pomyślał, że Emilio go zostawił? Kruczowłosy aż zacisnął mocniej zęby, idąc powolnym krokiem w stronę swojego apartamentu. Musiał się napić krwi i to natychmiast.
Czuł się jednak inaczej niż zwykle.
Spojrzał beznamiętnym wzrokiem w stronę drzwi, szukając karty. Telefon też gdzieś się zapodział, a nie chciał wracać do domu w takim stanie. Musiał się przebrać, porządnie napić i przygotować długą listę wyjaśniającą, dlaczego go nie było. Fabio mu uwierzy? A co z dzieciakami? Jak zniosły tak długą nieobecność ojca? Zmartwiony szlachetny posmutniał i ku własnemu zdziwieniu otworzył drzwi, które były jednak otwarte. Ktoś się włamał? Pamiętał, że zostawiał je zamknięte.
Jego twarz wyrażała wrogość, a pewna postawa sugerowała gotowość do walki. Wparował do środku i zatrzymał się na moment. Poruszał się niemal bezgłośnie, obserwując pomieszczenia z dokładnością. Wsunął się na schody, aby wparować do swojej sypialni. Co to za zapach?
Ręce opuścił i zrobił pełną zaskoczenia minę. Fabio? Co on tu robił? Nie spodziewał się, że pierwszym co ujrzy to dogadzającego sobie wampirka. Aż z tego wszystkiego zaniemówił, po czym od razu zaczął iść w jego stronę. Fioletowy z bliska mógł zobaczyć jeszcze bielszą twarz narzeczonego i wielkie cienie pod oczami. Wampir wydawał się być nawet chudszy, a wygnieciona koszula i spodnie nie widziały żelazka od dawna. Zatrzymał się, nie wiedząc jak ma się zachować.  - Nie wiem od czego zacząć. - Wysapał z chrypą, próbując ją jakoś odkaszlnąć. Niestety na marne, długi głód krwi sprawił, że Joffrey czuł się po prostu chory. Skrzywił się nagle.
- Nie odszedłem, nie zostawiłem Cię ani nie zdradziłem. Nic z tych rzeczy. - Przerwa, na moment bo oprócz głodu krwi zaczął czuć coś jeszcze. Aż zrobiło mu się gorąco, gdy patrzył na niższego. Bał się jednak do niego zbliżyć, jakby Nessuno był iluzją która po dotyku zniknie.
Nie wiedział też jak tamten zareaguje.
Mimowolnie oddech Emilio przyspieszył, bo moc niższego dawała o sobie znać. Doliczyć do tego całkiem fajny widok i proszę bardzo, Joffrey nie wiedział kiedy rzucił się na niższego, aby zakosztować jego pełnych ust. Ręce powędrowały po jego ciele, spragnione dotyku. Cholernie tęsknił, ale na wyjaśnienia przyjdzie czas później. Nawet jeżeli Fabio będzie próbował go odepchnąć, Emilio nie zamierzał odsuwać się nawet na sekundę.
W końcu się wyprostował, a pomiędzy jego rękoma znajdowała się głowa Fioletowego. Drobne ciałko doprowadzało wampira do szaleństwa. Czerwone oczy patrzyły na niego z utęsknieniem. Nie, powinien najpierw wyjaśnić co się stało. Ciężko było jednak oprzeć się pokusie, zbyt dawno nie czuł jego ciała.
- Byłem w więzieniu. - Wysapał, kładąc rękę na jego udzie i zaciskając. Nie wiedział na ile mógł sobie pozwolić, nie chciał go znowu krzywdzić.. ale wszystko jednak w nim wrzało. Zacisnął usta, pochylając się nieznacznie, ręka powędrowała w stronę rozpiętego guzika. Wsunął ją.
Nie.
Zamarł, odsuwając się raptownie i usiadł na krawędzi łóżka, dysząc. Nawet miał łzy w oczach, co było dosyć dziwne. I choć za wszelką cenę chciał się z nim pieprzyć, to coś go powstrzymywało. Poczucie winy? Świadomość tego, że go zawiódł? A może przyczyna była zupełnie inna? Emilio zadawał sobie sprawę z potężnej władzy w jego krwi.. ale to niemożliwe.
Że też teraz zachciało mu się o tym myśleć.
Schował twarz w dłoniach.

_________________
Apartament Joffrey'a. - Page 8 RmBgozL
I want your drama
The touch of your hand
I want your leather studded kiss in the sand
I want your love
Love love love


Voice J.


Joff & Fab (wiadomo kto w zielonym he)
Powrót do góry Go down
Fabio
Fabio
Fabio
Fabio

http://vampireknight.forumpl.net/t1420-fabio-nessuno#27966 http://vampireknight.forumpl.net/t1486-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2118-landrynkowe-znajomosci http://vampireknight.forumpl.net/t2287-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2066-fabio http://vampireknight.forumpl.net/f131-dom-na-uboczu
Zarejestrował/a : 23/05/2014
Liczba postów : 3170


Apartament Joffrey'a. - Page 8 Empty
PisanieTemat: Re: Apartament Joffrey'a.   Apartament Joffrey'a. - Page 8 EmptyNie Kwi 07, 2019 9:42 pm

Nie spodziewał się, że Joffrey wróci.
Fioletowy zaczynał już wierzyć, że Narzeczony miał dość rodzinnej sielanki i postanowił uciec. Nie miał prawa się dziwić, w końcu do Hagen'a nie pasowało ustatkowane życie, za to powinien bawić i korzystać. Fabio odczuwał już poczucie winy iż wpakował kochanka w więzi, zaczynał się też obwiniać o wszystko co złe. Z kącików oczu wypływały powoli słone łzy, które moczyły chłodny materiał poduszki.
Wiele by dał teraz, żeby Ukochany jednak znalazł się tuż obok niego.
Dłonią przejechał po chłodnej pościeli, wyobrażał sobie iż na spędza czas z Hagen'em oraz, że nic ich nie niepokoi. Nawet moc zaczęła działać! Nie miał na nią wpływu! Żadnej kontroli! Obecnie w mieszkaniu zapanowała słodycz pobudzająca zmysły! Syren również skosztował własnej mocy, że aż musiał oblizać i tak już wilgotne usta.
Przeczuwał.
Przeczuwał, że osoba najbliższa jego sercu znajdowała się blisko. A może był jedynie wymysłem na skutek samotności?
Ściągnął krępującą gumkę włosy, pozwalając im na swobodne rozsypanie się po poduszce. Głowę wampirka otaczała teraz fioletowa burza falowanych włosów. Joffrey lubił kiedy Fabio nie spinał włosów, kiedy mógł je chwycić, pociągnąć aby zbliżyć do siebie i ucałować spragnione usta Niższego – A jednak odszedłeś. – ciche słówka zaś wyrwały się spomiędzy warg których kąciki ust opadły w smutku.
Palec śmigał dostarczając podniecenia, lecz nie tak mocnego, jak czynił to Narzeczony. Chociaż tyle dobrego, że dzięki jego zapachowi, był w stanie coś osiągnąć. Druga łapka trzymała się kurczowo pościeli, co raz mocniej zaciskając. Usta również stały się wąską linią, a policzki piekły niczym rozgrzane węgle.
Cóż to?
Ktoś wszedł?
Fabio nie był w stanie przerwać swojej małej gierki, kiedy Emilio wszedł do pokoju. Czy to jawa, czy sen, nie przerywał. Jęknął głośniej, wzywając imię partnera, który bez chwili zastanowienia zechciał się przyłączyć. Mówił że nie odszedł, że nie zdradził. Nessuno przerwał, żeby spojrzeć na znajomą białą twarz.
To faktycznie był Hagen.
Osłabiony? Chory?
Nie zdążył powiedzieć anu zapytać o przyczynę zniknięcia, ponieważ Joffrey rzucił się na Mniejszego wampirka, od razu dobierając się do jego ust. Dłonie oplotły kark mężczyzny, przyciągając go do siebie. Oddawał pocałunek z pasją, nie kryjąc tęsknoty – Zamknij się i daj mi się sobą nacieszyć. Później wyjaśnisz. – rozkaże, zagryzając mocno dolną wargę wampira. Wbije pazurki w jego plecy, nie chcąc wypuścić. Wygnie ciałko, jak tylko poczuje jego dłonie na sobie oraz jak wślizgują się pod materiał spodenek – Gorąco mi, Hagen. – naprawdę płonął. Zapach stawał się znacznie silniejszy, ale nie zdołał wymusić na wampirze dalszych poczynań. Joff wstał nagle, zasiadając na brzegu. Fabio podniósł się, podpierając łapkami – W więzieniu? Co się stało? – Nessuno nie odczuwał gniewu, tylko smutek. Przysunie się do Emilio, chcąc objąć go od tyłu łapkami i ułożyć główkę na jego lewym ramieniu. Jedna łapka zsunie się na męski tors, zaczynając uspokajająco masować – Cierpisz, Skarbie. Jesteś wygłodzony. – zaczepi szeptem ucho, które szybko podgryzie. Następnie pociągnie Narzeczonego w swoją stronę, lokując go tak żeby znalazł się między jego nogami. Włosy zgarnie z szyi, zamierzając nakarmić go – Weź ode mnie i się uspokój. – ciche słowa, a minka pełna troski. Jeżeli nie odmówi, Fabio od razu dłoń umiejscowi na jego głowie z zamiarem głaskania jego czarno siwych włosów.
Wreszcie wrócił do domu.
Ulga. Tak. To była prawdziwa ulga, która nawet nie mogła uronić jednej łzy. Zbyt bardzo się cieszył, żeby płakać oraz besztać. Poza tym Hagen potrzebował wsparcia, coś przecież działo się złego.

Moc nadal trwa.
Powrót do góry Go down
Joffrey

Joffrey

http://vampireknight.forumpl.net/t3437-joffrey-emilio-hagen http://vampireknight.forumpl.net/t3477-joffrey http://vampireknight.forumpl.net/t3476-relacje-joffrey-a http://vampireknight.forumpl.net/t3539-joffrey http://vampireknight.forumpl.net/t3463-joffrey http://vampireknight.forumpl.net/t3480-apartament-joffrey-a#75060
Zarejestrował/a : 06/08/2017
Liczba postów : 768


Apartament Joffrey'a. - Page 8 Empty
PisanieTemat: Re: Apartament Joffrey'a.   Apartament Joffrey'a. - Page 8 EmptyNie Kwi 07, 2019 10:46 pm

Nie spodziewał się, że zniknie.
Każdy kto znał Joffreya wiedział, jakim typem był. Uwielbiał alkohol, dobrą zabawę i niezbyt dużo zobowiązań. Czy jednak kiedykolwiek zdradził niższego? Przeżywali trudne chwile, ale zawsze wychodzili z nich cało. Niby dlaczego teraz miałoby być inaczej?
Wiedział jednak, co mógł sobie myśleć Nessuno. Za pewne się za wszystko obwiniał, ale kto by pomyślał, że tak sobie będzie radził z samotnością? Z początku Kurosz pomyślał, że zdradza go w jego własnej sypialni z jakimś typem. Jakoś musiał sobie wytłumaczyć początkowo jęki Fabio, ale kiedy ujrzał go.. cóż, wszelkie wątpliwości zostały rozwiane. Wzrok niższego wydawał się jednak nie kontaktować, jakby sam nie wierzył kto się zjawił.
Joffrey pierwszy raz od dawien dawna poczuł zakłopotanie. Co powinien zrobić? Nie tego się spodziewał, ale nie był zły ani smutny. Po prostu zaskoczony. W sercu cholernie się cieszył z widoku narzeczonego, ale nie potrafił ukazać tej radości. Dlatego też do niego podszedł i wpił się w jego wilgotne usta.
Pożądliwie, przywarł do niego cielskiem. Nawet pojawił się na jego twarzy grymas uśmiechu, kiedy miał się zamknąć. Tak, później mu wszystko wyjaśni. Zjechał łapskami niżej, przymykając na moment oczy. Długo musiał czekać aby dotknąć jego ciało. Naprawdę długo.
Aż nagle pojawił się kryzys w umyśle Hagena, zmuszający go do odsunięcia się. Zasiadł na brzegu łóżku, czując narastającą dezorientację. Fabio jednak zareagował należycie i od razu przywarł do przyszłego męża. Kojący dotyk sprawił, że Emilio czuł narastające rozluźnienie. Skąd pojawił się u niego ten niepokój? Masował mu klatę. Niższy doskonale mógł czuć napięcie w jego ciele. Milczał przez dłuższą chwilę, aż w końcu pozwolił się ulokować między nogami Fioletowego. Spojrzał na niego ze smutkiem.
- Na pewno? - Zapytał, jakby raz jeszcze musiał się upewnić. Fabio nie lubił jak Joffrey to robił, bo zazwyczaj nie prosił się o zdanie. Teraz jednak kruczowłosy czekał na ostatecznie przytaknięcie i przysunął się do smukłej szyi. Ich ciała ocierały się o siebie, a Emilio znowu uderzył ten słodki zapach. Nie był głupi, wiedział że to wszystko ''wina'' narzeczonego. Odchylił jego głowę, przejeżdżając językiem po szyi. Zachłannie, ciężko było nie wgryźć się od razu.
W momencie kiedy jego kły przebiły się przez cienką skórkę, wampir chwycił niższego za drobinkę. Zaskoczony? Cóż, zamierzał mu umilić czas w którym on będzie wysysał z niego życiodajną energię. Fabio mógł się czuć wyjątkowo, tylko dla niego Emilio wbił się bardzo delikatnie i nie wyrządzał dodatkowej krzywdy. Pierwsze strumienie krwi sprawiły, że Joffrey jeszcze mocniej przywarł cielskiem do drobnego ciała. Jego ręka pracowała i choć wiele nie trzeba było, nie zamierzał zawodzić Fabio. W końcu mówił, że mu gorąco! Druga podtrzymywała głowę za kark i choć zaciskała się, nie sprawiała bólu. Mężczyzna wszystko kontrolował, a przecież niegdyś ciężko było mu się skupić na dwóch rzeczach na raz. Po chwili wyciągnął rękę z gatek Nessuno. Spijanie krwi i wdychanie słodyczy nieźle podnieciło Hagena. Oderwał się od szyi i sapnął ociężale, a przecież miał mu wyjaśnić jak trafił do więzienia, co się stało..
- Pieprzyć to. - Burknął nagle, patrząc w kierunku cieknącej krwi. Uśmiechnął się i nieco wyprostował, specjalnie docisnął do krocza niższego swoją męskość. Wyzywający wzrok wampira i uśmieszek zachęcający do igraszek. Uczucie gorąca znowu go uderzyło. Cokolwiek wampirek miał na sobie na górze, zaczął to ściągać. Liczył, że w tym czasie on zajmie się jego koszulą. Niestety nie potrafił dłużej czekać, choć zaspokoić ich obydwoje. Ręka sprytnie wsunęła się pod spodnie, a nawet bieliznę. Tym razem jednak pieszczoty miała otrzymać druga perełka. I tak był pobudzony, palec zawitał do dawno nie odwiedzanego ''regionu''
- Spodnie. - Wycharczał, przerywając pocałunek na moment po czym znowu się w niego wpił. Wampirek może i był rozgrzany poprzez samotną gierkę, ale Hagen nie chciał aby zabawiał się zbyt długo samemu. Wolną dłonią chwycił za jego biodro, przyjechał po talli i tylko przyciągnął mocniej do siebie. Chciał słyszeć symfonię jego jęków, a może zdoła nawet usłyszeć swoje imię? Do gry dołączył drugi palec, a czerwone oczy wbiły się w fioletowe odpowiedniki. Będzie się z nim pieprzył i niech nikt nie śmie im tego przerywać.
Fajnie jest wrócić do domu.

_________________
Apartament Joffrey'a. - Page 8 RmBgozL
I want your drama
The touch of your hand
I want your leather studded kiss in the sand
I want your love
Love love love


Voice J.


Joff & Fab (wiadomo kto w zielonym he)
Powrót do góry Go down
Fabio
Fabio
Fabio
Fabio

http://vampireknight.forumpl.net/t1420-fabio-nessuno#27966 http://vampireknight.forumpl.net/t1486-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2118-landrynkowe-znajomosci http://vampireknight.forumpl.net/t2287-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2066-fabio http://vampireknight.forumpl.net/f131-dom-na-uboczu
Zarejestrował/a : 23/05/2014
Liczba postów : 3170


Apartament Joffrey'a. - Page 8 Empty
PisanieTemat: Re: Apartament Joffrey'a.   Apartament Joffrey'a. - Page 8 EmptyPon Kwi 08, 2019 10:39 pm

Całe szczęście że Hagen odnalazł się cały i zdrowy!
Rozmowa o więzieniu zostanie odłożona na potem, Fabio był zbyt stęskniony żeby rozmyślać nad skomplikowaną sprawą zniknięcia. Chociaż wiadomo iż nie ominie tradycyjne trzepnięcie w łeb Narzeczonego, że nie tylko naraził siebie ale też u wszystkich wzbudził zmartwienie! Kara musi być.
Ale nie w tej chwili. Trzeba rozwijać pozostały strach przed utratą. Wampirek był świadomy, że Emilio wiedział o jego strachu przed ponowną utratą. W końcu Nessuno tyle przeszedł! Nie dość, że zostałby sam, to jeszcze z dziećmi – Na pewno, Joffrey. Przecież widzę, że dzieje się z Tobą coś niedobrego i nawet nie odmawiaj. – już z góry musiał go uprzedzić o powadze sytuacji. Pazurki wbiły się mocniej, ale z wyczuciem. Ucałował jego policzek – Moja krew jest tylko dla Ciebie, wiesz o tym. – powinien już wiedzieć, nie raz ją brał bez pytania, a Fabio mimo odmowy i tak nie czynił z aktu picia krwi wielkiej przemocy.
Na większą zachętę, Nessuno przyciągnął go do siebie, żeby mężczyzna ulokował się między jego nogami. Zakleszczony nie miał szans na ucieczkę!
- Bez nerwów. – kolejne ciche słówka, a później dobrowolne obnażenie szyi. Nie musiał nic partnet mówić, Fioletowy już czuł nawet we własnych kościach przeszywający głód Joffrey'a. Musiało się stać coś wyjątkowo poważnego, poza tym w powietrzu nie tylko unosiła się woń słodkich feromonów.
Było coś więcej.
Podczas wgryzienia, Fabio cicho stęknął. Wyjątkowo delikatna przemoc względem łabędziej szyi wampirka. Dłonie jednak nie przestawały pieścić czarnej głowy Silniejszego, acz także i On nie pozwolił aby krwiodawca się nudził. Dotknięcie Krewetki sprawiło mimowolny dreszcz oraz rumieńce nabrały jeszcze cieplejszego koloru – Joffrey. – jęknął, zamykając oczy. Objął go mocniej, jakby ponaglał do mocniejszych ruchów.
A dopiero się zaczynało.
Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Joffrey

Joffrey

http://vampireknight.forumpl.net/t3437-joffrey-emilio-hagen http://vampireknight.forumpl.net/t3477-joffrey http://vampireknight.forumpl.net/t3476-relacje-joffrey-a http://vampireknight.forumpl.net/t3539-joffrey http://vampireknight.forumpl.net/t3463-joffrey http://vampireknight.forumpl.net/t3480-apartament-joffrey-a#75060
Zarejestrował/a : 06/08/2017
Liczba postów : 768


Apartament Joffrey'a. - Page 8 Empty
PisanieTemat: Re: Apartament Joffrey'a.   Apartament Joffrey'a. - Page 8 EmptyWto Kwi 09, 2019 7:42 pm

Musiał wszystko opowiedzieć wampirowi. Zniknął bez słowa, więc co takiego Fabio mógł sobie pomyśleć? Aż po plecach Joffreya przeszedł nieprzyjemny dreszcz, a na jego twarzy pojawiło się zmartwienie. Nic nie dało się ukryć przed Nessuno, który tylko go naglił do wypicia krwi. Czy teraz jest odpowiedni moment aby powiedzieć, że krew Kurosza się zmieniła? I choć Emilio nie miał co do tego pewności, to po prostu czuł się inaczej. Machnął głową lekko na bok, nie odrywając wzroku od zachęcającej szyi. Krew pulsowała nieznacznie, sprawiając, że czerwonooki oblizał się na samą myśl. Oby tylko potrafił się pohamować.
- Tylko odrobinę. - Mruknął bardziej do siebie niż do kochanka i pewnym, aczkolwiek nieco zdystansowanym później ruchem wbił się w cienką skórę. Nogi niższego oplotły się wokół niego, dociskając do siebie cielsko wygłodniałego wampira. Bez nerwów? Takie słowa działały kojąco dla Hagena, zwłaszcza że jego ruchy były nerwowe. W zasadzie czemu tak się spieszył? Wrócił do domu, do swojej miłości i drobnych pociech. Czy mogło być coś lepszego? Podczas zachłannego wypijania krwi, nie omieszkał zaskoczyć swojego dawcy. Powitanie stęsknionej krewetki choć lekkie, wraz z jęknięciem Fioletowego stawało się mocniejsze. Uwielbiał kiedy jego twarz czerwieniała, a drobne ręce starały się go mocniej objąć.
Na jego twarzy zagrał uśmiech. Zabawa się zaczęła.

Spoiler:
 

_________________
Apartament Joffrey'a. - Page 8 RmBgozL
I want your drama
The touch of your hand
I want your leather studded kiss in the sand
I want your love
Love love love


Voice J.


Joff & Fab (wiadomo kto w zielonym he)
Powrót do góry Go down
Fabio
Fabio
Fabio
Fabio

http://vampireknight.forumpl.net/t1420-fabio-nessuno#27966 http://vampireknight.forumpl.net/t1486-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2118-landrynkowe-znajomosci http://vampireknight.forumpl.net/t2287-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2066-fabio http://vampireknight.forumpl.net/f131-dom-na-uboczu
Zarejestrował/a : 23/05/2014
Liczba postów : 3170


Apartament Joffrey'a. - Page 8 Empty
PisanieTemat: Re: Apartament Joffrey'a.   Apartament Joffrey'a. - Page 8 EmptyPią Kwi 12, 2019 9:34 pm

Odrobinę...
Fioletowy cicho westchnął – Weź ile chcesz, wiem przecież, że mnie nie zabijesz, Joffrey. – naprawdę się nie bał Narzeczonego, wierzył w jego rozsądek oraz opanowanie. Chociaż nie raz brał krew bez pytania, to jednak nigdy Niższego nie pozbawił przytomności, nie zataczał się przez niego. Nie lubił tylko wymuszonego ataku, dla Fabio picie krwi było również czymś intymnym. W końcu oddaje część siebie, żeby druga połówka mogła cieszyć się nie tylko siłą, ale też i smakiem Ukochanej osoby – Tak bardzo tęskniłem. – przyzna się raz jeszcze, zamykając oczy. Uspokajająco głaskał głowę wampira podczas oddawania krwi. A kiedy przestał, Fioletowy obdarzył go powłóczystym spojrzeniem,
Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Joffrey

Joffrey

http://vampireknight.forumpl.net/t3437-joffrey-emilio-hagen http://vampireknight.forumpl.net/t3477-joffrey http://vampireknight.forumpl.net/t3476-relacje-joffrey-a http://vampireknight.forumpl.net/t3539-joffrey http://vampireknight.forumpl.net/t3463-joffrey http://vampireknight.forumpl.net/t3480-apartament-joffrey-a#75060
Zarejestrował/a : 06/08/2017
Liczba postów : 768


Apartament Joffrey'a. - Page 8 Empty
PisanieTemat: Re: Apartament Joffrey'a.   Apartament Joffrey'a. - Page 8 EmptyWto Kwi 16, 2019 8:02 pm

Oczywiście, że by tego nie zrobił. Wampir jednak nie ufał sobie, moment kiedy odkleił się od jego szyi był znacznie trudniejszy niż zawsze. Aż na moment zastygł, charcząc i wpatrując się w krew zahipnotyzowany. Udało mu się jednak w porę ogarnąć, unikając pytań Nessuno, dlaczego tak dziwnie się zachowuje.
- Ja też. Wariuje bez Ciebie. - Powiedział poważnym głosem, napinając lekko mięśnie i stykając się z nim czołem. Zapach krwi gdzieś go męczył, ale nie zamierzał pozwolić sobie na zaburzenie zabawy. Tęsknota za Fabio była zbyt silna.

Spoiler:
 

_________________
Apartament Joffrey'a. - Page 8 RmBgozL
I want your drama
The touch of your hand
I want your leather studded kiss in the sand
I want your love
Love love love


Voice J.


Joff & Fab (wiadomo kto w zielonym he)
Powrót do góry Go down
Fabio
Fabio
Fabio
Fabio

http://vampireknight.forumpl.net/t1420-fabio-nessuno#27966 http://vampireknight.forumpl.net/t1486-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2118-landrynkowe-znajomosci http://vampireknight.forumpl.net/t2287-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2066-fabio http://vampireknight.forumpl.net/f131-dom-na-uboczu
Zarejestrował/a : 23/05/2014
Liczba postów : 3170


Apartament Joffrey'a. - Page 8 Empty
PisanieTemat: Re: Apartament Joffrey'a.   Apartament Joffrey'a. - Page 8 EmptySro Maj 01, 2019 9:18 pm

Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Joffrey

Joffrey

http://vampireknight.forumpl.net/t3437-joffrey-emilio-hagen http://vampireknight.forumpl.net/t3477-joffrey http://vampireknight.forumpl.net/t3476-relacje-joffrey-a http://vampireknight.forumpl.net/t3539-joffrey http://vampireknight.forumpl.net/t3463-joffrey http://vampireknight.forumpl.net/t3480-apartament-joffrey-a#75060
Zarejestrował/a : 06/08/2017
Liczba postów : 768


Apartament Joffrey'a. - Page 8 Empty
PisanieTemat: Re: Apartament Joffrey'a.   Apartament Joffrey'a. - Page 8 EmptyPią Maj 24, 2019 3:14 pm

Spoiler:
 

_________________
Apartament Joffrey'a. - Page 8 RmBgozL
I want your drama
The touch of your hand
I want your leather studded kiss in the sand
I want your love
Love love love


Voice J.


Joff & Fab (wiadomo kto w zielonym he)
Powrót do góry Go down
Fabio
Fabio
Fabio
Fabio

http://vampireknight.forumpl.net/t1420-fabio-nessuno#27966 http://vampireknight.forumpl.net/t1486-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2118-landrynkowe-znajomosci http://vampireknight.forumpl.net/t2287-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2066-fabio http://vampireknight.forumpl.net/f131-dom-na-uboczu
Zarejestrował/a : 23/05/2014
Liczba postów : 3170


Apartament Joffrey'a. - Page 8 Empty
PisanieTemat: Re: Apartament Joffrey'a.   Apartament Joffrey'a. - Page 8 EmptyNie Maj 26, 2019 7:53 pm

Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Joffrey

Joffrey

http://vampireknight.forumpl.net/t3437-joffrey-emilio-hagen http://vampireknight.forumpl.net/t3477-joffrey http://vampireknight.forumpl.net/t3476-relacje-joffrey-a http://vampireknight.forumpl.net/t3539-joffrey http://vampireknight.forumpl.net/t3463-joffrey http://vampireknight.forumpl.net/t3480-apartament-joffrey-a#75060
Zarejestrował/a : 06/08/2017
Liczba postów : 768


Apartament Joffrey'a. - Page 8 Empty
PisanieTemat: Re: Apartament Joffrey'a.   Apartament Joffrey'a. - Page 8 EmptyNie Maj 26, 2019 9:02 pm

Spoiler:
 

_________________
Apartament Joffrey'a. - Page 8 RmBgozL
I want your drama
The touch of your hand
I want your leather studded kiss in the sand
I want your love
Love love love


Voice J.


Joff & Fab (wiadomo kto w zielonym he)
Powrót do góry Go down
Fabio
Fabio
Fabio
Fabio

http://vampireknight.forumpl.net/t1420-fabio-nessuno#27966 http://vampireknight.forumpl.net/t1486-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2118-landrynkowe-znajomosci http://vampireknight.forumpl.net/t2287-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2066-fabio http://vampireknight.forumpl.net/f131-dom-na-uboczu
Zarejestrował/a : 23/05/2014
Liczba postów : 3170


Apartament Joffrey'a. - Page 8 Empty
PisanieTemat: Re: Apartament Joffrey'a.   Apartament Joffrey'a. - Page 8 EmptySob Cze 01, 2019 8:03 pm

Jak zawsze musiał Hagen przesadzić.
Fabio bardzo chciał aby ich seks po tak długim poście był czymś niesamowitym, a nie ponownym bolesnym przeżyciem. Nie chodziło już o boleści dupki, na nie wampirek zawsze miał sposób, poza tym wiedział, że kiedy był tak wymęczony to Joffrey spisał się na medal.
Dzisiaj jednak było inaczej.
Znowu się rozszalał.
Z przyjemności wyłoniło się cierpienie oraz strach, na które Nessuno zareagował obroną. Nie dość, że Narzeczony uszkodził mu nadgarstek, to jeszcze ugryzł i wypił sporo krwi. Fabio czuł się osłabiony, wyżyty ale nie był już w stanie brnąć dalej w ich wspólne miłości.
Nie tym razem.
Po uderzeniu Emilio otrząsnął się, lecz zanim ochłonął na dobre, musiał dodatkowo przestraszyć wampirka. Już się Niższy skulił, kiedy zamiast ataku na jego drobną osóbkę, usłyszał słowa. Ja nie chciałem. Fabio uniósł głowę aby spojrzeć na twarz wampira – Oczywiście, że nie chciałeś. – bez przekonania. Włoch już nie chciał, nie miał ochoty i cofnie się na tyle ile mógł, żeby Narzeczony go nie dotykał – Rozumiem, że tęskniłeś i że zachodzą w Tobie zmiany, ale opanuj się. Następnym razem co? Zmiażdżysz mi głowę? – jak padło ostatnie słowo, Fabio zdał sobie sprawę jak chłodno zabrzmiał.
Może faktycznie nie chciał.
Nie opanował się. Ale czy go to... usprawiedliwia?
Pokręcił główką w odmowie na przyjęcie krwi. Nie chciał jej, bo wtedy zaś przejdą do aktu, a Fioletowy miał już tego dość. Odsunął się jak tylko mógł i zszedł z łóżka. Boso i nago udał się do łazienki. Musiał przygotować chłodny kompres na zgruchotany nadgarstek, a wyglądał on paskudnie! Opuchnięty, czerwony – Będzie siniak. – mruknie pod noskiem, wzdychnąwszy ciężko. Nie zatrzaskiwał drzwi od łazienki, wiedział że nie powinien tak robić bo nadal są w mieszkaniu, które notabene należy do Hagen'a,
Ale jednego wampirek był pewny.
Jeśli Joffrey do niego nie dołączył, opuści łazienkę i wróci do niego z oświadczeniem – Zapomnij o seksie przez najbliższy miesiąc. – taka kara powinna go dotknąć. Może i Hagen czasami brał sobie wampirka siłą, to jednak teraz miało być zupełnie inaczej. Nessuno odwrócił się, tupnąwszy przy tym stopą o dywan. Miał w nosie, że wciąż był nago, że ślady po malinkach i ugryzieniach są widoczne.
I pośladki wyglądały zachęcająco.
Nie dostanie niczego!
Usiądzie na brzegu łóżka, w milczeniu przykładając sobie chłodzący okład. Bolało. Fabio tego nie ukrywał i nie zataił też tego, że było mu przykro. Po raz kolejny Los mu uświadomił jak bardzo ma przerąbane życie – Wyjaśnij później dzieciom czemu Cię nie było. – może i nie na temat. Trudno. Mimo złości, ciszy Fabio znieść nie mógł. I żeby zakryć smutną minę, pozwolił aby włosy opadły luźno.
Powrót do góry Go down
Joffrey

Joffrey

http://vampireknight.forumpl.net/t3437-joffrey-emilio-hagen http://vampireknight.forumpl.net/t3477-joffrey http://vampireknight.forumpl.net/t3476-relacje-joffrey-a http://vampireknight.forumpl.net/t3539-joffrey http://vampireknight.forumpl.net/t3463-joffrey http://vampireknight.forumpl.net/t3480-apartament-joffrey-a#75060
Zarejestrował/a : 06/08/2017
Liczba postów : 768


Apartament Joffrey'a. - Page 8 Empty
PisanieTemat: Re: Apartament Joffrey'a.   Apartament Joffrey'a. - Page 8 EmptyPią Cze 14, 2019 4:31 pm

Znowu wyszło jak zawsze.
Joffrey wpadł w jakiś dziwaczny trans i nie potrafił się powstrzymać. To nie tak, że robił to wszystko celowo. Nie potrafił sobie kontrolować już od jakiegoś czasu, czując w ciele zachodzące zmiany. Był bardziej porywczy i silniejszy, a na sam widok krwi już mu ślina ciekła. Tak bardzo chciał aby było im dobrze i znowu wyszło tak, jakby obchodził go tylko on sam.
Uderzenie sprawiało, że znieruchomiał. Nawet pomimo agresji, która zaczęła się w nim wybudzać, powiedział prawdę. Nessuno jednak nie był nią przekonany, patrząc na narzeczonego pustym wzrokiem. Jeszcze się odsuwał, a to nie pomagało szlachetnemu.
Mimo to chwycił go za zdrową rękę, nie przestając się wlepiać w fioletowe oczy.
- Nigdy Cię umyślnie nie skrzywdzę. - Przerwał, bo wcale nie brzmiało to przekonująco. Westchnie głęboko, pozwalając czarno siwym kosmykom opaść na oczy.
- Ja.. nie wiem co się ze mną dzieje. Naprawdę nie chciałem tego zrobić.. - Wskaże na zmiażdżony nadgarstek.
Wiedział, że nic go nie usprawiedliwiało.. jednak naprawdę mu zależało na Fabio. Dlaczego jednak w ostatnim czasie wszystko musi się jebać? Patrzył jak idzie do łazienki i naprawdę nie wiedział co powiedzieć, a przede wszystkim co zrobić.
Nawet jego krwi nie chciał przyjąć.
Nie szedł za nim do łazienki, pozwalając im ochłonąć. I tak za pewne nie chciał go widzieć, więc Emilio jedynie założył nowe bokserki w kolorze czerwieni i położył się na łóżko. Kiedy jednak Fabio wyszedł i oznajmił przykrą wieść, Joffrey aż się uniósł.
- PRZEZ MIESIĄC? - Powtórzył głośniej niż chciał. Dla Kurosza brzmiało to prawie jak wieczność. Wlepiał w niego zaszokowany wzrok, bo przecież.. ale... Nosz kurwa. Jeszcze perfidnie się od niego obrócił, kusząc swym boskim ciałem. Hagen wlepił wzrok w pośladki.
Miesiąc?
Nessuno usiadł na krawędzi łóżka, a Joffrey się do niego przesunął. Chcąc nie chcąc niższy będzie musiał znieść masujące jego plecy i ramiona dłonie wampira. Nie zjeżdżał niżej, nie chciał się przecież narażać. Wystarczy poczekać na Fabową chcicę i sam się będzie jeszcze prosił!
Póki co musiał grać pokornego.
Ojej, dzieci.
Te słowa przeszyły Joffreya jak sztylet serce. Długo ich nie widział, zbyt długo.
- Są u Ciebie w domu? Pojeźdźmy tam. - Oznajmił. Chciał zobaczyć te małe szkraby, przytulić je i powiedzieć że bardzo tęsknił.
Kruczowłosy zaczął się ubierać.
Kiedy nałożył na siebie krwistoczerwoną koszulę i czarne spodnie, podszedł do narzeczonego i uklęknął. Jak przegnać ten smutek z jego twarzy.
- Jestem kiepski, ale wiesz że Cię kocham? - Powiedział, lekko się uśmiechając i wystawił jedną rękę. Chciał aby niższy mu wybaczył, a może nawet i pozwolił się znów dotknąć.
Potem do głowy przyszedł mu Pi. Myszy też długo nie wiedział, ale po ostatnim incydencie.. chyba dobrze, że od siebie odpoczęli.

_________________
Apartament Joffrey'a. - Page 8 RmBgozL
I want your drama
The touch of your hand
I want your leather studded kiss in the sand
I want your love
Love love love


Voice J.


Joff & Fab (wiadomo kto w zielonym he)
Powrót do góry Go down
Fabio
Fabio
Fabio
Fabio

http://vampireknight.forumpl.net/t1420-fabio-nessuno#27966 http://vampireknight.forumpl.net/t1486-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2118-landrynkowe-znajomosci http://vampireknight.forumpl.net/t2287-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2066-fabio http://vampireknight.forumpl.net/f131-dom-na-uboczu
Zarejestrował/a : 23/05/2014
Liczba postów : 3170


Apartament Joffrey'a. - Page 8 Empty
PisanieTemat: Re: Apartament Joffrey'a.   Apartament Joffrey'a. - Page 8 EmptySob Cze 15, 2019 9:45 am

Nie chciałem tego zrobić...
Fioletowy parsknął śmiechem, chociaż wcale do śmiechu mu nie było. Joffrey chyba nie rozumiał jednej rzeczy. Jeśli chce żyć z wampirkiem, musi wreszcie nauczyć się nad sobą panować, bo któregoś dnia może raz, a porządnie skrzywdzić, dopuszczając niechcący do śmierci Fabio.
I też nad grobem powiedziałby Nie chciałem?.
Nessuno już nie chciał być zabawką w cudzych rękach. Po sporych przejściach pragnął spokojnego szczęśliwego życia i niekoniecznie usłanego różami. Chciał mieć życie nie otoczone przemocą, nienawiścią i modleniem się o przetrwanie kolejnego dnia – Czyli Nasze wspólne razy nie powinny już mieć więcej miejsca. – wiedział, że Emilio może uznać takie słowa za bolesne, ale wampirek nie miał ochoty ukrywać swoich uczuć. Bał się o swoje życie, nie chciał go tracić ani też cierpieć za każdym razem.
W żaden sposób nie pozwalał się dotknąć, odmawiał też przyjęcia krwi i przede wszystkim nie miał ochoty patrzeć na wampira. Powinien czuć się źle, niech ma na sumieniu delikatny nadgarstek Fabio, bo przecież to z jego winy On teraz cierpi.
W łazience się jakoś ogarnął, ciesząc się w duchu, że Emilio za Nim nie poszedł. Nessuno w spokoju mógł zatem opatrzyć nadgarstek i przy okazji się umyć. Źle będzie wspominać ich noc po długim braku okazywania czułości.
Bardzo źle.
Może nawet aż za bardzo.
- Tak. Przez cały miesiąc albo i dłużej. Nie zasługujesz na mnie, skoro nie potrafisz się opanować, a ja nie chcę kończyć z obrażeniami. – śmiertelnie poważny Fabio miał dość. Wszystko znowu zaczynało się sypać, nawet pociechy nie wzbudzały już żadnej radości. Zgarnął kosmyk za ucho, chociaż i tak niesfornie opadł z powrotem. Odepchnął też dłonie od swoich ramion – Mówiłem wyraźnie, że masz mnie nie dotykać! – uniesie głos, odwracając się na moment, chociaż głowy nie podniósł. Blada twarz pokazała lekko rumiane policzki i nie powstały one z ciepła, tylko z wściekłości. Joffrey nie robił sobie nic z tego, co nie tak dawno się wydarzyło.
Dlatego trzeba porozmawiać o dzieciach.
Dlatego, że ono mogą coś zrobić. Pomóc. Odwrócić uwagę.
Chociaż Fabio wcale nie miał ochoty o nich rozmawiać.
- Miały być na mieście w bibliotece. – niech jedzie jak chce, chociaż wampirek i tak zapewne do niego dołączy. Musi tylko się ubrać, uczesać i ukryć nadgarstek, dzieci mogą pytać, a tłumaczyć się im nie chciał.
Wciąż siedział na krańcu łóżka i nie spojrzał ani razu w kierunku Narzeczonego. On się ubierał, a Fabio nadal nago, przykładał do ręki okład. Dopiero buźka wampira się podniesie, jak Hagen uklęknie tuż przed nim – Wiem, mówiłeś to już wiele razy. – nie dotknie jego ręki, tylko wstanie. Dobrze, że miał tutaj kilka ubrań na wypadek nocowania w mieszkaniu Narzeczonego. Znalazł w szufladzie komody parę zwykłych błękitnych majtek i długą koszulkę w kolorze jasnej zieleni. Na tyłek wsunął jasno niebieskie jeans i nałożył białe trampki. Wszystko działo się wolno, niezdarnie bo jedną ręką ciężko było się ubrać. Joffrey zostanie odprawiony, jeżeli zdecydował się pomóc Niższemu.
Nie chciał nic od niego.
Zwłaszcza pomocy.
- Jesteś w stanie prowadzić samochód? – zada pytanie, widząc odbicie wampira w lustrze. Musiał zasłonić apaszką dziury po ugryzieniu, a na rękę nałożyć opaskę uciskową, a później wełnianą w kolorze purpury. Włosy delikatnie przeczesał palcami, a na samym końcu szykowania splótł luźny warkocz.
Był gotowy do drogi.
Powrót do góry Go down
Joffrey

Joffrey

http://vampireknight.forumpl.net/t3437-joffrey-emilio-hagen http://vampireknight.forumpl.net/t3477-joffrey http://vampireknight.forumpl.net/t3476-relacje-joffrey-a http://vampireknight.forumpl.net/t3539-joffrey http://vampireknight.forumpl.net/t3463-joffrey http://vampireknight.forumpl.net/t3480-apartament-joffrey-a#75060
Zarejestrował/a : 06/08/2017
Liczba postów : 768


Apartament Joffrey'a. - Page 8 Empty
PisanieTemat: Re: Apartament Joffrey'a.   Apartament Joffrey'a. - Page 8 EmptySob Cze 22, 2019 5:55 pm

Parsknięcie niższego spowodowało, że usta Joffreya zacisnęły się w linijkę. Oj nie spodobało mu się to, jednak strach cokolwiek teraz powiedzieć. Każde jego słowo może zostać użyte przeciw niemu.. czy wam też zabrzmiało to jak aresztowanie przez policję?
Kurosz był szalony, ale bez przesady. Nie wyrwał mu wnętrzności, wszakże tylko ręka ucierpiała. A bez niej da się żyć, co potwierdzi sam Samuru!
Oj bolesne to było, bowiem spoważniał jeszcze bardziej i wstał z łóżka.
- Więc może powinniśmy znaleźć sobie kogoś innego. - Rzekł oschle, skoro Fabio zamierzał bawić się w słowne gierki, Emilio nie zamierzał pozostawać mu dłużnym. Nie patrzył już na niego, kiedy ponownie został odrzucony. Najwyraźniej nie cierpiał tak jak Nessuno by sobie tego życzył, a po prostu był wściekły.
- Jesteś wampirem, nie człowiekiem. - Warknie. Trochę krwi i zdołałby wyleczyć nadgarstek w bardzo szybkim czasie. Nawet ból by minął, ale skoro zamierzał się bawić w męczennika.. Hagen nic na to nie poradzi. Na wieść gdzie znajdują się jego dzieci, jedynie skinął głową. Dobrze będzie je zobaczyć, uciec na moment od tej chorej sytuacji.
On się ubierał, ale nie zamierzał pomagać Nessuno. Skoro już mu ewidentnie pokazywał jak bardzo go nienawidzi za co to zrobił.. niech się męczy, pff. Teraz to Joffrey złapał focha i w milczeniu ubierał resztę. Źle zrobił, zdawał sobie z tego sprawę.. ale długo się nie widzieli, a gorąca krew domagała się większej przyjemności. Tak, łamanie kości dla Hagena było przyjemnością.
Stał odwrócony, więc Fabio nie mógł zobaczyć jego podłego uśmiechu. Był jeszcze Pi, który idealnie nadawał się na worek treningowy. Co prawda przeżywał teraz załamanie nerwowe, ale chuj z tym. Był sługą szlachetnego, miał obowiązki. Wampir i tak był dla niego łagodny, poza kilkoma razami.
Oparł się o komodę, zakładając buty. Czuł na sobie wzrok niższego, ale nie odwzajemniał go.
- A czemu niby nie. - Parsknął, wychodząc z pomieszczenia. Nie czekał na narzeczonego, tylko udał się do samochodu. Ależ był zły, nawet mijani sąsiedzi szybko wskoczyli do windy jak zobaczyli wampira. Usiadł i zerknął na drzwi, ciekawiąc się jak długo będzie musiał czekać na Nessuno. Niby od niechcenia otworzy je przed nim od wewnątrz.
Nie cieszyła go ta niezręczna cisza.
- Zapnij pasy. - Warknął, ale dopiero po fakcie zdał sobie sprawę, że niższy nie mógł tego zrobić przez zmiażdżoną dłoń. Kurosz nachylił się więc w jego stronę, czując oddech na swojej szyi Nawet zapach wydawał się był intensywniejszy, więc tylko zaciskał szczękę, co było widoczne na pulsującym mięśniu. Kiedy go zapiął, położył ręce na kierownicy.
- O czymś powinienem wiedzieć? - Zagadał, ale jego ton wciąż był sztywny. Domyślał się, że narzeczony będzie odpowiadał zdawkowo. Jeżeli jednak będzie milczał, wampir jedynie podgłośni muzykę w samochodzie i zacznie jechać. Szybko, bo przecież do domu Nessuno kawałek jest.

_________________
Apartament Joffrey'a. - Page 8 RmBgozL
I want your drama
The touch of your hand
I want your leather studded kiss in the sand
I want your love
Love love love


Voice J.


Joff & Fab (wiadomo kto w zielonym he)
Powrót do góry Go down
Fabio
Fabio
Fabio
Fabio

http://vampireknight.forumpl.net/t1420-fabio-nessuno#27966 http://vampireknight.forumpl.net/t1486-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2118-landrynkowe-znajomosci http://vampireknight.forumpl.net/t2287-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2066-fabio http://vampireknight.forumpl.net/f131-dom-na-uboczu
Zarejestrował/a : 23/05/2014
Liczba postów : 3170


Apartament Joffrey'a. - Page 8 Empty
PisanieTemat: Re: Apartament Joffrey'a.   Apartament Joffrey'a. - Page 8 EmptyNie Cze 23, 2019 7:55 pm

Znaleźć kogoś innego?
Więc takich rozwiązań szukasz?

Fioletowy nie odpowiedział nic, nie chcąc dać Hagen'owi żadnej satysfakcji, jedynie spojrzał na niego z wyrzutem. Joffrey jak widać nie wiedział o co chodzi. Fabio mógłby się sam wyleczyć, moc leczenia w takich przypadkach jest potrzebna.
Ale...
Joffrey musiał zrozumieć swój wielki błąd. Skrzywdził, a kiedy Fabio wyraził niezadowolenie, Hagen również się obraził. No cóż – Dalej nie rozumiesz. – i koniec tematu. Wampirek już nie miał ochoty z Nim rozmawiać na tą chwilę, postanowił się ubrać i całe szczęście bez próby pomocy. Odmówiłby jej i to szybko. Emilio nabroił, więc niech weźmie odpowiedzialność i wreszcie zacznie wyciągać wnioski swoich działań.
Fabio nie jest jego ofiarą.
Niech zacznie nad sobą pracować.
Skoro Szlachetny chętnie zajmie się prowadzeniem samochodu, Nessuno nie zatrzymywał go. Opuszczenie domu wpłynie na niego dobrze, może zacznie pojmować o co wampirkowi chodziło.
A jeśli nie, to trudno. Niech wreszcie dorośnie.
Przygotowany do podroży, zabrał ze sobą niewielki plecak, który narzucił na plecy i opuścił mieszkanie. Sprawdził czy zamknięte, a później udał się do windy. W przeciwieństwie do Kuro, Fabio nie straszył swoich wyglądem! Mijani sąsiedzi uśmiechali się, chociaż nikt zdania nie wymienił.
Może się domyślili, że była kłótnia?
Kiedy z wielką łaską Joffrey otworzył drzwi od samochodu, Fioletowy od razu do niego wsiadł. Plecak rzucił pod tylne siedzenie. Chętnie zacząłby mówić, lecz wciąż był obrażony. Po Narzeczonym również nie było widać chęci na rozpoczęcie nawet byle jakiego dialogu.
Może to i lepiej?
Gdzie jeszcze zaczną drzeć koty i dzieciaki ich zobaczą.
No tak, pasy! Starał się zapiąć, tylko uszkodzona ręka utrudniała tak prostą czynność jak zapięcie pasów – Poradzę sobie! – protest przeszedł obok ucha Narzeczonego, bo ten i tak pomógł wampirkowi, na co ten aż wzdychnął. Skierował nosek w stronę szyby, czując jak w nim samemu narasta napięcie – A co niby? – tak jak przypuszczał, Fabio nie kwapił się do odpowiedzi. W jego łebku już powstało tysiąc myśli sprzecznych z jego obecnym stanem.
Co się stanie jak faktycznie się rozejdą?
A co jeśli Hagen już o tym myślał?
Ta cisza jest okropna i ta muzyka... tyle myśli w głowie, a Fabio nie czuł się z nimi dobrze. Joffy odpalił silnik i już miał wrzucić pierwszy bieg, drobna łapka wylądowała na jego dłoni. Ścisnął ją lekko, a sam spuścił odrobinę głowę – Jesteś niemożliwym egoistą. – co ma więcej powiedzieć Fabio? Nessuno odpiął pas, ale nie z powodu pragnienia opuszczenia pojazdu, Fioletowy coś knuł. Łapka z drążka przeszła na całkiem inny drążek. Naciśnie go stanowczo, chociaż nie w taki sposób aby sprawdzić Narzeczonemu ból – Ale jeszcze bardziej nie mogę znieść Twoich fochów i milczenia. – bo do Ciebie to nie pasuje – nie dodał już tych słów na głos. Może go odrzuci albo zacznie komentować, Fabio chciał mieć tylko czyste sumienie i dlatego jego drobne palce sprytnie odblokowały dojście.
Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Joffrey

Joffrey

http://vampireknight.forumpl.net/t3437-joffrey-emilio-hagen http://vampireknight.forumpl.net/t3477-joffrey http://vampireknight.forumpl.net/t3476-relacje-joffrey-a http://vampireknight.forumpl.net/t3539-joffrey http://vampireknight.forumpl.net/t3463-joffrey http://vampireknight.forumpl.net/t3480-apartament-joffrey-a#75060
Zarejestrował/a : 06/08/2017
Liczba postów : 768


Apartament Joffrey'a. - Page 8 Empty
PisanieTemat: Re: Apartament Joffrey'a.   Apartament Joffrey'a. - Page 8 EmptyNie Lip 14, 2019 8:43 pm

Wściekłość ani na moment go nie opuściła. Z zażenowaniem musiał teraz udawać przed dziećmi, że wszystko jest w porządku. Ale znowu coś się popieprzyło i sytuacja nie wyglądała najlepiej. Kolejne kłótnie z narzeczonym stawały się coraz poważniejsze, ale jednak Emilio nie wsiadł sam do auta i nie odjechał. Posłusznie czekał na Fabio, wlepiając wzrok przed siebie.
Nie cierpiał milczeć, ale co niby innego miał powiedzieć?
Jeszcze ten mu się darł do ucha, na co wampir się ewidentnie zdenerwował.
- Możesz tak nie wrzeszczeć?! - Syknął, po czym wyprostował się nagle i dopiął jego pas. Nie cierpiał takiej atmosfery między nimi, ale Nessuno chyba wiedział z kim się wiąże? Hagen czasami bywał niestabilny, zwłaszcza po tak długiej rozłące. Więzienie nie było dla niego przyjemnym doświadczeniem.
- Nic. - Odburknął, kończąc rozmowę. Teraz to nie myślał o negatywach, tylko po prostu chciał dojechać do domu wampira. Zmrużył czerwone ślepia, aż.. Fabio położył mu rękę na dłoni? Spojrzał na niego zdezorientowany i nie odezwał się. Egoistą? To prawda. Nie zmierzał zaprzeczać.
A potem ulokował rękę w innym miejscu.
- Rozjem? - Zapytał z cieniem uśmiechu, odpinając swój pas. Jeżeli w taki sposób wampir chciał się pogodzić to Hagen nie miał nic przeciwko. Nie protestował, a jedynie obserwował go bacznie i szczerzył się pod nosem.
Samochód zostawił odpalony, Joffrey postanowił go nie wyłączyć. Fioletowy rozpoczął zabawę z jego kolegą na dole, a kiedy mocniej chwycił go kłami, syknął. Niech jednak nie myśli, że może sobie przerwać zaczętą zabawę..
Spoiler:
 

_________________
Apartament Joffrey'a. - Page 8 RmBgozL
I want your drama
The touch of your hand
I want your leather studded kiss in the sand
I want your love
Love love love


Voice J.


Joff & Fab (wiadomo kto w zielonym he)
Powrót do góry Go down
Fabio
Fabio
Fabio
Fabio

http://vampireknight.forumpl.net/t1420-fabio-nessuno#27966 http://vampireknight.forumpl.net/t1486-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2118-landrynkowe-znajomosci http://vampireknight.forumpl.net/t2287-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2066-fabio http://vampireknight.forumpl.net/f131-dom-na-uboczu
Zarejestrował/a : 23/05/2014
Liczba postów : 3170


Apartament Joffrey'a. - Page 8 Empty
PisanieTemat: Re: Apartament Joffrey'a.   Apartament Joffrey'a. - Page 8 EmptySob Sie 03, 2019 9:36 am

Możesz tak nie wrzeszczeć?
Tylko tyle ma do powiedzenia? Fioletowy zaczynał już wątpić w ich miłość, która zaczynała się już rozpadać. Joffrey zmienił się nie do poznania. A przecież nie był tak długo w więzieniu, wrócił po jakimś czasie ale chyba nie było aż tak źle.
Może jednak?
Tak nie mogło być! Fabio odczuwał już ogromną niechęć i zmęczenie ich ciągłymi awanturami, więc już dlatego postanowił udobruchać Narzeczonego. Chociażby dla świętego spokoju oraz udawaniu, że między Nimi jest w jak najlepszym porządku - Na to wychodzi. - niech nazwie czyn wampirka rozejmem. Dla Nessuno nie było to żadną oznaką miłości, tylko obowiązkiem dla reszty rodziny - Najważniejsza jest zgoda. - ani na chwilkę na buzi wampirka nie pojawił się uśmiech.
Spoiler:
 
Odjechali.

z/t Fabio i Joffrey
Powrót do góry Go down
Sponsored content




Apartament Joffrey'a. - Page 8 Empty
PisanieTemat: Re: Apartament Joffrey'a.   Apartament Joffrey'a. - Page 8 Empty

Powrót do góry Go down
 
Apartament Joffrey'a.
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 8 z 8Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Yokohama :: CENTRUM MIASTA :: APARTAMENTOWIEC-
Skocz do: