IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Zmiana kierunku

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Cornelius Weidenhards
Łowca Z-ca
Łowca Z-ca
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1356-cornelius-weidenhards#25749 http://vampireknight.forumpl.net/t1381-cornelius-weidenhards http://vampireknight.forumpl.net/t3133-relacje-corneliusa http://vampireknight.forumpl.net/t2261-cornelius http://vampireknight.forumpl.net/t2097-corn http://vampireknight.forumpl.net/t1399p25-apartament-corneliusa-weidenhards-netara#42843
Zarejestrował/a : 22/03/2014
Liczba postów : 1337


PisanieTemat: Zmiana kierunku   Pon Wrz 11, 2017 11:11 pm



Noc zapowiadała się ciężką, było zimno i niezbyt pogodnie. Chmury niezbyt optymistycznie wróżyły pogodę na noc. Corn po całodziennym treningu na jednym z najlepszych Judo w Japonii, musiał chwile odpocząć. Obolały nieco po treningu skierował się skrótami do domu, marząc o swoim łóżku, które zawsze chętnie go przyjmowało w swoje ramiona, nawet jeśli na chwile. Los jednak nie był tak bardzo łaskaw, wykorzystując zmęczenie łowcy. W parku momencie gdy szedł na obrzeżach parku, miał pozornie małe starcie z dwoma wampirami krwi C. Nie byli oni dla niego zbyt wielkim wezwaniem, gdyby nie fakt iż przez jeden błąd łowcy, pozwolił się podejść wystarczająco blisko, by zostać zaciętym dość głęboko w okolicach szyi. Wszystko co ważniejsze nie zostało naruszone, lecz krew się pojawiła. Niezależnie co się działo z dalszymi wampirami, Cornelius pozbył się ich. Jego priorytetem był powrót do domu. Parkiem często szlajały się wampiry, dlatego nie mógł zbytnio ryzykować, zwłaszcza iż już naprawdę chciał spać, odpocząć. Skierował się z torbą na ramieniu jedną z alejek która prowadziła pod mostem. Gdy tam był torbę zrzucił na ziemie, opierając się ramieniem o ścianę, chcąc chwile odpocząć. Sięgnął po chusteczkę, która przysłonił swoją szyje, by zapach nieco stłumić, czekając aż regeneracja chociaż nieco zacznie działać, by ten mógł iść spokojnie dalej. Co prawda był wytrzymałym mężczyzną i nadal niebezpieczny, jednak był zmęczony, nie tyle co osłabiony, jak właśnie zmęczony. Gdy się poruszał nie tylko zdradzał swoją obecność zapachem krwi, ale i także okutymi butami, które z każdym krokiem wydawały swój metaliczny odgłos. Obrany był w kombinezon łowiecki, a na niego miał zarzucony płaszcz. No i bez wątpienia był uzbrojony.

_________________


Fragment Treningu Corna
- Naprawdę jesteś niemiły - odparła - wiesz o tym? Masz problem z kobietami?
- Z mężczyznami, kobietami, psami. Nikogo nie faworyzuję - wyjaśnił. - Wszyscy mnie wkurwiają.

Znalezisko Gakiego.:
 

Powrót do góry Go down
Fabio
Fabio
Fabio
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1420-fabio-nessuno#27966 http://vampireknight.forumpl.net/t1486-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2118-landrynkowe-znajomosci http://vampireknight.forumpl.net/t2287-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2066-fabio http://vampireknight.forumpl.net/f131-dom-na-uboczu
Zarejestrował/a : 23/05/2014
Liczba postów : 3098


PisanieTemat: Re: Zmiana kierunku   Nie Wrz 17, 2017 10:17 am

Gdy dobiegł wieczór Fabio wreszcie miał szansę na odrobinę luzu. Ciężki dzień nic, a nic nie poprawiał humoru samotnemu więc chociaż relaks może coś wskóra. Szedł nieco przyspieszonym krokiem przez park, nie chcąc się czasami naciąć na jakieś zboczeńca, nie raz miewał dziwne spotkania których pamiętać nie chciał. I czemuż to nakierował się na drogę tunelem? Skrzywił się, patrząc na nieoświetlone miejsce, a w dodatku w oddali dostrzegł wolno idącą sylwetkę. Cieszyć się? W żadnym wypadku.
Zacisnął mocniej usta, wsunął łapki do kieszeni swetra, chcąc jak najbardziej wydać się osobą niedostępną. Spuści nawet wzrok w dół, aby czasem nie łapać kontaktu wzrokowego. Chociaż i tak ten ktoś zwróci uwagę na drobną istotę o bujnych fioletowych włosach. W dodatku był tak ubrany... jasny sweter, błękitne jeans i sportowe buty. Znowuż bardziej przypominał kobietę!
Ale coś nie pasowało. Zapach krwi i to dość znany. Dopiero wtedy uniesie głowę, zdając sobie sprawę, że jego ścieżką idzie Cornelius.
Ranny?
Po tym co zrobił, Fabio powinien go zlekceważyć i iść prosto, pozwalając by ten się wykrwawił. Lecz czy to będzie w porządku z wrażliwą oraz lekarską naturą? Nie. Dlatego gdy tylko był blisko mężczyzny, spytał - Chyba jesteś ranny, co nie? - ależ oczywiście. Było widać jak usilnie stara się zatamować krwawienie, pachniał nią i cóż... Naprawdę wyglądał kiepsko, chociaż nawet gdy nie jest ranny, to i tak chorobliwie blady - Wykrwawisz się. - dodał, czekając na reakcję mężczyzny. To już zależy od niego czy Fioletowy udzieli mu pomocy, jeśli będzie się rzucać... Trudno, ale Nessuno już miał dość bycia wiecznym dobrodziejem dla niewdzięczników.
Powrót do góry Go down
Cornelius Weidenhards
Łowca Z-ca
Łowca Z-ca
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1356-cornelius-weidenhards#25749 http://vampireknight.forumpl.net/t1381-cornelius-weidenhards http://vampireknight.forumpl.net/t3133-relacje-corneliusa http://vampireknight.forumpl.net/t2261-cornelius http://vampireknight.forumpl.net/t2097-corn http://vampireknight.forumpl.net/t1399p25-apartament-corneliusa-weidenhards-netara#42843
Zarejestrował/a : 22/03/2014
Liczba postów : 1337


PisanieTemat: Re: Zmiana kierunku   Nie Wrz 17, 2017 10:41 am

Oby dojść do domu i zająć się sobą... No cóż... Cornelius wiedział że musi się szybko schować. Jeszcze szedł parkiem, a nimi nie chodziły nocą dobrzy. Co jeśli będzie miał styczność z nimi? Jakoś będzie trza było sobie poradzić. Został zdemaskowany, a gdy dotarł do tunelu, oparł się o jedną ze ścian, chcąc chwile odsapnąć. Przysłonił swoją ranę, która mąciła nie tylko jego nos, ale na pewno i inne, co nie wróżyło nic dobrego.
-Witaj Szerloku
mruknie jedynie, nie odpowiadając na pytanie wampira, bowiem było to wiadome. Owszem ten miał dobre oko. Nie dość że na co dzień niezbyt dobrze wyglądał, to teraz nie wiele mu brakowało od rzeczywistego wyglądu trupa. Przycisnął chusteczkę do rany obserwując wampira. Co go tu przywiało? Nie istotne, jednak mimo to trza było mieć go na oku. Na kolejny komentarz westchnął nieco wcześniej robiąc ze swoich ust pojemnik na powietrze, który opróżnił westchnieniem.
-Bez wątpienia.
Czyżby przyznał mu racje? Najwidoczniej, skoro już po chwili zerknie sobie na ziemie, chcąc zjechać po murze, by usiąść, jakby to miało dać chwile ukojenia. Sięgnie jednak po chwili do torby zaczynając czegoś w niej szukać, była to piersiówka nie tylko z alkoholem ale i z krwią, trzeba sobie jakoś radzić.

_________________


Fragment Treningu Corna
- Naprawdę jesteś niemiły - odparła - wiesz o tym? Masz problem z kobietami?
- Z mężczyznami, kobietami, psami. Nikogo nie faworyzuję - wyjaśnił. - Wszyscy mnie wkurwiają.

Znalezisko Gakiego.:
 

Powrót do góry Go down
Fabio
Fabio
Fabio
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1420-fabio-nessuno#27966 http://vampireknight.forumpl.net/t1486-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2118-landrynkowe-znajomosci http://vampireknight.forumpl.net/t2287-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2066-fabio http://vampireknight.forumpl.net/f131-dom-na-uboczu
Zarejestrował/a : 23/05/2014
Liczba postów : 3098


PisanieTemat: Re: Zmiana kierunku   Nie Lis 05, 2017 2:35 pm

Cóż... Nie było dobrze.
Fabio nie chciał przechodzić obok kogoś, kto wyraźnie potrzebował pomocy. Może i stąpali po wojennej ścieżce ale jednak był potrzebujący, chociaż z minki wyglądał na kogoś kto z drugiej strony wolałby przejść obok. Aż westchnął ciężko, widząc jak ten się stara osłonić, a dokładniej jakoś powstrzymać woń krwi - I tak już czuć, Cornelius'u. - pokręcił głową, naprawdę... Nie powinien się tak zachowywać gdy był ranny, przecież Nessuno krzywdy mu nie zrobi i doskonale o tym wiedział - Możemy udać się do jakiegoś bezpieczniejszego miejsca jeśli chcesz. Opatrzę Ci to, a teraz chociaż odrobinę podleczę. - przystanie na to? Jeśli tak, Fioletowy zbliży się chcąc pomóc mu wstać z ziemi - Naprawdę teraz jesteś łakomym kąskiem dla grasujących w pobliżu wampirów. Wiem, ze mnie nienawidzisz, ale nierozsądne by było jakbyś nie dał sobie pomóc. - mówił dalej, a owszem. Nie pozwoli jednak, by ten człowiek zginął na marne.
Po swoim zachowaniu zasługiwał na karę, aczkolwiek Fabio szybko odpuszcza winy. Czasami niepotrzebnie, bo nie wychodził na tym za dobrze - Czasami warto odrzucić topór wojenny i pozwolić na wyciągnięcie ręki. Tak zachowują się poważne osoby, a nie obrażone dzieciaki. - kazań nie było końca. Był nastawiony na leczenie, więc niech skorzysta. Zgodzi się? Dostanie odrobinę energii leczniczej od wampirka, więc już powinien poczuć się lepiej.
No ale, to wszystko teraz zależy od niego samego, nie od Fioletowego.
Powrót do góry Go down
Cornelius Weidenhards
Łowca Z-ca
Łowca Z-ca
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1356-cornelius-weidenhards#25749 http://vampireknight.forumpl.net/t1381-cornelius-weidenhards http://vampireknight.forumpl.net/t3133-relacje-corneliusa http://vampireknight.forumpl.net/t2261-cornelius http://vampireknight.forumpl.net/t2097-corn http://vampireknight.forumpl.net/t1399p25-apartament-corneliusa-weidenhards-netara#42843
Zarejestrował/a : 22/03/2014
Liczba postów : 1337


PisanieTemat: Re: Zmiana kierunku   Nie Lis 05, 2017 3:03 pm

Zmęczony po treningu, jak i po potyczce, nie wyglądał najlepiej, w dodatku ja rana na szyi... Nie dość że był osłabiony, zmęczony, to dzięki niej był jeszcze bardziej wykończony. Nic dziwnego iż wyglądał koszmarnie. W sumie zawsze tak wyglądał, tylko że dziś jego skuteczność była zaniżona. No cóż i tak bywa. Ranę przysłonił chustą, ignorując słowa wampira. Nie było to tylko tłumikiem zapachu, ale i krwi. Poza tym ów słowa nie potrzebowały komentarza, bowiem i sam Cornelius czuł iż zapach krwi rozchodzi się w najlepsze. Wystarczyło spojrzeć na jego płaszcz, z którego każdą chwilą spływała krew coraz niżej. Krew łowcy, ale i nie tylko. Usiadł sobie na ziemi, bo dobrze by było chwile odpocząć. Wampir kontynuował a łowca, jedynie zerkał sobie na niego. Nic jeszcze nie mówiąc upije trochę krwi z piersiówki.
-Łakomym kąskiem...
Burknął z kpiną, bowiem miał nieco odmienne zdanie na ten temat, jednak potrzebował energie zdobyć, a nie tracić ją na niepotrzebną konwersacje. Fabio postanowił podejść i choć go niezbyt lubił, to pomoc w postaci leczenia, była całkiem kuszącą propozycją. Zakręci piersiówkę, po czym ją schowa do torby, by ponownie zerknąć na wampira. Ten po chwili mógł poczuć, jak łowca łapie go za ramie, dość pewnie a może i zbyt mocno. Po tym wszystkim jednak go lekko szarpnie, co było skutkiem zwyczajnego podciągnięcia się, by móc wstać z pomocą wampira. Był wyższy od niego, ale i o wiele masywniejszy co Fabio bez problemu mógł dostrzec, przysłowiowy kawał byka. Ten przy nim, był chucherkiem, w sumie nie tylko przy nim.
Wraz z pomocą Fabia stan fizyczny Cornelius ulegnie poprawie, a przez otrzymaną mała porcje wampirzej krwi, rana łowcy zacznie się goić, powoli ale na tyle by, zatamować poważniejsze krwawienie. Smród nadal zostawał, jak i zmęczenie, który był coraz bardziej senny. Był wycieńczony przez ostatnie dni ciężkiej pracy na siłowni, a że miał do czynienia z medykiem, to oko wampira powinno doskonale dostrzec co się z Cornem dzieje. Przyspieszony oddech, ale i uczucie ulgi. Chcąc się oprzeć ponownie o ścianę, puści Fabia, by móc zerknąć co się dzieje pod chustką, która w sumie była bez użyteczna. zabierając materiał katem oka mógł dostrzec zmniejszoną ranę. Westchnie mimo wszystko z ulgą, po czym wyciągnie rękę do wampira, w geście pokojowym rzecz jasna.

_________________


Fragment Treningu Corna
- Naprawdę jesteś niemiły - odparła - wiesz o tym? Masz problem z kobietami?
- Z mężczyznami, kobietami, psami. Nikogo nie faworyzuję - wyjaśnił. - Wszyscy mnie wkurwiają.

Znalezisko Gakiego.:
 

Powrót do góry Go down
Fabio
Fabio
Fabio
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1420-fabio-nessuno#27966 http://vampireknight.forumpl.net/t1486-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2118-landrynkowe-znajomosci http://vampireknight.forumpl.net/t2287-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2066-fabio http://vampireknight.forumpl.net/f131-dom-na-uboczu
Zarejestrował/a : 23/05/2014
Liczba postów : 3098


PisanieTemat: Re: Zmiana kierunku   Nie Lis 05, 2017 7:43 pm

Co on pił w ogóle? Krew?
Nie wnikał w to jednak, w końcu to sprawa Cornelius'a, a nie Filetowego. Westchnął jedynie, kręcąc głową.
Życie łowcy wcale nie było akie łatwe, jak mogło się to wydawać. Wypełnione zagrożeniem, atakiem z każdej strony. Wampiry to w końcu bardzo mściwe istoty, nigdy więc nie wiadomo kiedy zaatakują.
- Przynajmniej nie jesteś uparty. - warto zauważyć, że ranny Corn to całkiem potulny osobnik. Chociaż gdy wstawał, nie oszczędzał siły i przy złapaniu za ramię, sprawił niższemu odrobinę bólu. Syknął przy tym, ale nie poddał się i pomógł Corn'owi. Między innymi, przyłożył dłoń do jego rany, aby szybciej ta się zaczęła regenerować.
Moc leczenia naprawdę czyni cuda.
- Będzie lepiej jak się gdzieś przeniesiesz. Mieszkasz gdzieś blisko? Mógłbym zadzwonić po taksówkę, abyś nie wracał sam. - zaproponował ostrożnie, aby nie myślał sobie Bóg wie co. Nie chciał by łowca zaś coś źle odebrał, albo pomyślał, że znowu szykuje niby sztuczkę - Naprawdę kiepsko wyglądasz, straciłeś zbyt wiele krwi. - dodał po czasie, gdy tak dokładniej się mu przyjrzał. Wciąż osłabiony, blady i co najgorsze nie trzymał się na własnych nogach za mocno - Wiem, że już nie chcesz mojej dalszej pomocy, ale chyba nie będziesz mieć wyjścia. - nieważne czy chciał czy nie, Fabio nie odpuści. Skoro wyciągnął dłoń, Fabio uczynił tak samo - Nie jestem osobą, która długo trzyma urazę. Poza tym jesteś w potrzebie, Nasze niesnaski nie mają tutaj znaczenia obecnie. - niech jednak wie.
Więc czy się zgodzi, nieważne. Nessuno zadzwoni po taksówkę by ta przyjechała, a wtedy pomoże człowiekowi przedostać się do niej.
Niech odpoczywa.
Powrót do góry Go down
Cornelius Weidenhards
Łowca Z-ca
Łowca Z-ca
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1356-cornelius-weidenhards#25749 http://vampireknight.forumpl.net/t1381-cornelius-weidenhards http://vampireknight.forumpl.net/t3133-relacje-corneliusa http://vampireknight.forumpl.net/t2261-cornelius http://vampireknight.forumpl.net/t2097-corn http://vampireknight.forumpl.net/t1399p25-apartament-corneliusa-weidenhards-netara#42843
Zarejestrował/a : 22/03/2014
Liczba postów : 1337


PisanieTemat: Re: Zmiana kierunku   Nie Lis 05, 2017 9:26 pm

Musiał sobie jakoś radzić, gdyby nie ta krew nie osiągnął by takiego idealnego stanu fizycznego, zwłaszcza że mężczyzna nie był już pierwszej młodości, a mimo to nie jeden młodzieniec, mógł mu pozazdrościć sprawności fizycznej. Bycie pogromcą zobowiązywało, do pewnych działań. Musiał być sprawny fizycznie i mimo problemów, wielu odniesionych ran musiał dbać by nie zakończyć swojej kariery... Wiek, problemu z ręką, jak i z innymi częściami ciała... Wszystko dawało o sobie znam, mimo to będąc w pełni świadom konsekwencji, nie narzekał. Z biegiem lat jego człowieczeństwo płowiało, co powodowało iż budziła się w nim istota która była stworzona w jednym celu. Co prawda potrafił kochać, lecz w jego skamieniałym sercu znajdowało się mało miejsca.
-Jedna jaskółka wiosny nie czyni...
Należał do osób upartych, lecz mimo to  przyjął pomoc bo była mu potrzebna, z innej strony była oferowana od tak, bo na pewno Cornelius nie zamierzał za nią płacić. Nie wyglądał przyjaźnie i na pewno nie należał do osób potulnych, ulegających rozkazom innych. Każdy jednak miewa chwile słabości, a ta która dopadła łowce była uzasadniona. Pozwolił dotknąć swojej rany, reagując cichym sykiem. Krew świeża, ciepła bez wątpienia poplami delikatną skórę wampira. Był też nad wyraz ciepły w tym miejscu, jak i spinał się jednak na dotyk, co było odruchem niekontrolowanym. Nie powiedział nic na temat mieszkania, bowiem bywało równie, zwłaszcza teraz gdzie często nie wracał na noc do domu. Potrafił sobie radzić.
-Zaiste...
Był mało rozmowny mimo to był doskonale świadom tego co się działo dookoła. Po jego burknięciu uścisnął dłoń wampira, który mógł wyczuć iż ta jak na człowieka jest lodowata, co mogło być również skutkiem braku krwi. Gdy jednak postanowi zamówić taksówkę, skorzysta z jego pomocy i wsiądzie do pojazdy.
Będzie czuł jednak iż jego głowa robi się coraz cięższa, nie pozwalał jednak by zawładnął nim sen, co w tej sytuacji było ciężkim zadaniem. Mimo potwornego fachu, charakteru, nadal był człowiekiem i nadal miał ludzkie ograniczenia, a bez wątpienia ubytek krwi bywał problematyczny, osłabiający, śmiertelny.

_________________


Fragment Treningu Corna
- Naprawdę jesteś niemiły - odparła - wiesz o tym? Masz problem z kobietami?
- Z mężczyznami, kobietami, psami. Nikogo nie faworyzuję - wyjaśnił. - Wszyscy mnie wkurwiają.

Znalezisko Gakiego.:
 

Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Zmiana kierunku   

Powrót do góry Go down
 
Zmiana kierunku
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Informacje :: Kącik Graczy :: RETROSPEKCJE-
Skocz do: