IndeksSzukajRejestracjaZaloguj

Share
 

 Stary Szpital

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
AutorWiadomość
Casper

Casper

http://vampireknight.forumpl.net/t3829-takahiro http://vampireknight.forumpl.net/t3832-takahiro#84659 http://vampireknight.forumpl.net/t3831-takahiro#84658
Zarejestrował/a : 28/06/2018
Liczba postów : 19


Stary Szpital - Page 7 Empty
PisanieTemat: Re: Stary Szpital   Stary Szpital - Page 7 EmptySob Cze 30, 2018 9:11 pm

Odwrócił chwilowo wzrok i wbił go w widok za oknem. Jednak po chwili wrócił nim do dziewczyny.
- Casper - mruknął cicho, podając czarnowłosej swoje drugie imię, ponieważ pierwszego nienawidził. Cofnął się znacznie w tył, gdy młodsza zaczęła się do niego zbliżać, a wzrok pokierował na jej dłoń, która zaciśnięta była na scyzoryku. Westchnął cicho i rozejrzał się wokół, szukając jakiejkolwiek drogi ucieczki, jednak nie zauważając jej, chciał spróbować uspokoić wampirzyce.
- Hey spokojnie. Nie chce walczyć, możemy się dogadać? - powiedział i spojrzał prosto w jej szkarłatne oczy. Nie bardzo chciał walczyć, zwłaszcza dopiero po poznaniu jej. Nienawidził walk i agresji ze strony innych do siebie. Wyciągnął obie dłonie z kieszeni i spuścił je swobodnie w dół, chcąc dać młodszej do zrozumienia, że nie ma zamiaru z nią walczyć ani jej ranić.

_________________
Tylko w ciemności możesz zobaczyć gwiazdy.
Powrót do góry Go down
Yami

Yami

http://vampireknight.forumpl.net/t3599-yami http://vampireknight.forumpl.net/t3628-yami http://vampireknight.forumpl.net/t3651-yami#79132
Zarejestrował/a : 11/12/2017
Liczba postów : 103


Stary Szpital - Page 7 Empty
PisanieTemat: Re: Stary Szpital   Stary Szpital - Page 7 EmptyNie Lip 08, 2018 10:30 am

- Jestem Yami - Mruknęła niezadowolona z faktu, że ktoś przeszkodził jej w odpoczynku. Przyglądała się chłopakowi swoimi szkarłatnymi ślepiami. Czarnowłosa jak tylko usłyszała słowa chłopaka, uśmiechnęła się podstępnie. Co ją niby obchodziło, co on chce, a czego nie chcę ? Pragnęła jego krwi, wyczuwała ją i to bardzo mocno. Była krwiopijcą, jednak nie takim co pije ludzką krew a taką pochodzącą od wampirów. Smakowała jej o wiele bardziej niż ta, która pochodzi od ludzi.
Podeszła ze spokojem do chłopaka, oblizując kły. Tak bardzo chciała krwi. Pragnęła jej. Przybliżyła scyzoryk do ramienia chłopaka, wystarczająco blisko by ten przeciął ramię czarnowłosego. Jeśli chłopak nie zdąży uniknąć, to czarnowłosa przybliży się do niego, po czym zacznie wąchać krew, która została na scyzoryku. Jeśli jednak ten uniknie, to młodsza mruknie niezadowolona na ten akt i wycofa się o parę kroków.

_________________
Widzisz, lalki są kompletnie puste, zarówno pod względem ciała jak i duszy. Ta pustka łączy je ze śmiercią, ale te puste rzeczy szukają czegoś, czym mogłyby wypełnić swoją pustkę
Powrót do góry Go down
Casper

Casper

http://vampireknight.forumpl.net/t3829-takahiro http://vampireknight.forumpl.net/t3832-takahiro#84659 http://vampireknight.forumpl.net/t3831-takahiro#84658
Zarejestrował/a : 28/06/2018
Liczba postów : 19


Stary Szpital - Page 7 Empty
PisanieTemat: Re: Stary Szpital   Stary Szpital - Page 7 EmptyNie Lip 08, 2018 11:33 am

Chłopak przyglądał się jej przez chwilę po tym, jak wypowiedziała swoje imie. Mruknął niezadowolony, gdy zobaczył na jej twarzy podstępny uśmiech, a po chwili zauważył, że czarnowłosa zbliżyła scyzoryk do jego ramienia i przecięła materiał jego koszulki oraz skórę, z której zaczęła powolnie wypływać krew. Czarnowłosy syknął z bólu i przymknął oczy, jednak otworzył je, gdy wyczuł, że wampirzyca zbliżyła się do niego. Mruknął, gdy  po chwili zaczęła wąchać krew na scyzoryku, na którym została jego krew. Cofnął się, popychając ją delikatnie i spojrzał na nią, odgarniając kosmyki włosów z oczu. Zerknął kątem oka na swoje ramię, na którym widniał ślad po głębszym nacięciu i uśmiechnął się, spoglądając głęboko w jej oczy. Mimo że nie chciał walczyć to młoda wampirzyca zdołała zapalić w nim coś, czego dawno nie czuł. Podekscytowanie albo zadowolenie. Czarnowłosy nie czuł się tak od czasów, gdy przebywał ze swoim starszym bratem. Jednak powstrzymał się od jakichkolwiek ataków lub kąśliwych uwag skierowanych w stronę młodszej.

_________________
Tylko w ciemności możesz zobaczyć gwiazdy.
Powrót do góry Go down
Yami

Yami

http://vampireknight.forumpl.net/t3599-yami http://vampireknight.forumpl.net/t3628-yami http://vampireknight.forumpl.net/t3651-yami#79132
Zarejestrował/a : 11/12/2017
Liczba postów : 103


Stary Szpital - Page 7 Empty
PisanieTemat: Re: Stary Szpital   Stary Szpital - Page 7 EmptyNie Lip 08, 2018 11:54 am

Czarnowłosa uśmiechnęła się zadowolona, gdy zauważyła, że scyzoryk trafił właśnie tam, gdzie chciała. Zlizała powoli krew ze scyzoryka, a jej oczy przybrały jaśniejszy szkarłatny kolor. Uśmiechnęła się, wystawiając kły. Popchnęła starszego na ścianę, zbliżając się powoli. Chciała więcej. Zacisnęła mocno ręce na scyzoryku. Spojrzała na jego szyje i już wiedziała, co chce zrobić. Zaczęła powolnym krokiem podchodzić do niego, patrząc mu w oczy.
Mruknęła spokojnie, ściągając powoli rękawiczki. Nie chciała ich brudzić krwią. Nie po to je nosiła. Poprawiła narzutę, zakładając kaptur. Stanęła jak najbliżej niego.
- Twoja krew cudnie pachnie - Szepnęła przy jego uszku. Następnie przejechała języczkiem po jego szyi. Następnie postanowiła wgryźć się w szyję chłopaka. Jeśli uda się jej, to wgryzie się z całej siły w jego szyje, pijąc jednak bardzo powoli jego krew, żeby przy okazji sprawić mu ból. Jeśli jednak by się nie udało, to ta z powrotem wycofałaby się i po jakimś czasie spróbowała ponownie.

_________________
Widzisz, lalki są kompletnie puste, zarówno pod względem ciała jak i duszy. Ta pustka łączy je ze śmiercią, ale te puste rzeczy szukają czegoś, czym mogłyby wypełnić swoją pustkę
Powrót do góry Go down
Casper

Casper

http://vampireknight.forumpl.net/t3829-takahiro http://vampireknight.forumpl.net/t3832-takahiro#84659 http://vampireknight.forumpl.net/t3831-takahiro#84658
Zarejestrował/a : 28/06/2018
Liczba postów : 19


Stary Szpital - Page 7 Empty
PisanieTemat: Re: Stary Szpital   Stary Szpital - Page 7 EmptyNie Lip 08, 2018 12:13 pm

Mruknął niezadowolony, czując ból w swoich barkach i spojrzał na zbliżającą się do niego dziewczynę. Wbijał wzrok w jej jasne oczy, które od samego początku przykuły jego uwagę. Zauważył, że nie były one normalne. Bynajmniej nie dla niego. Żyjąc samotnie, nauczył się, żeby nie ufać wszystkim od razu, w końcu nawet przyjaciel może cię zdradzić, jeśli przejdzie nagle na inną stronę. W tym momencie czuł podekscytowanie jednak mimo tego nie był na siłach, by odsunąć się od dziewczyny, gdy ta przejechała językiem po jego szyi. Jego serce znacznie przyspieszyło w jednym momencie, czując przypływ adrenaliny. W jednej chwili zrobił szybszy odskok i uniknął kłów młodszej chcących wbić się w jego szyję. Uśmiechnął się słabo i westchnął. Nie chciał walczyć i właściwie się poddał. Spojrzał w bok, odwracając lekko głowę zrezygnowany, dając jej dostęp do swojej szyi.

_________________
Tylko w ciemności możesz zobaczyć gwiazdy.
Powrót do góry Go down
Yami

Yami

http://vampireknight.forumpl.net/t3599-yami http://vampireknight.forumpl.net/t3628-yami http://vampireknight.forumpl.net/t3651-yami#79132
Zarejestrował/a : 11/12/2017
Liczba postów : 103


Stary Szpital - Page 7 Empty
PisanieTemat: Re: Stary Szpital   Stary Szpital - Page 7 EmptyNie Lip 08, 2018 12:56 pm

Uśmiechnęła się spokojnie, jak tylko zauważyła, że chłopak się poddał. Przytrzymała go mocno przy ścianie, a wzrok skierowała na jego szyję. Wbiła mocno kły w jego szyję, po czym zaczęła bardzo powoli pić krew starszego. Chciała widzieć, jak cierpi, kochała, gdy ktoś cierpiał. Stała się taka po śmierci rodziców, którzy także byli jej porywaczami. W tym samym momencie założyła rękawiczki, po czym zacisnęła ręce na jego ramionach. Wiedziała, że to jedna z krwi, które jej zasmakowały, dlatego też nie miała zamiaru się za szybko odsuwać. Miała zamiar jak najwięcej krwi skosztować. Odsunęła się od chłopaka, zlizując pozostałości krwi z kieł. Uśmiechnęła się i odsunęła parę centymetrów w tył.
- Masz pyszną krew, mam nadzieję, że się jeszcze spotkamy - Mruknęła, po czym skierowała się do wyjścia. Uśmiechnęła się i pomachała mu na pożegnanie, po czym zniknęła w ciemnościach.


Z/t

_________________
Widzisz, lalki są kompletnie puste, zarówno pod względem ciała jak i duszy. Ta pustka łączy je ze śmiercią, ale te puste rzeczy szukają czegoś, czym mogłyby wypełnić swoją pustkę
Powrót do góry Go down
Black

Black

http://vampireknight.forumpl.net/t1295-black http://vampireknight.forumpl.net/t3386-blacksonka#72651 http://vampireknight.forumpl.net/t3363-black#71993
Zarejestrował/a : 28/11/2013
Liczba postów : 119


Stary Szpital - Page 7 Empty
PisanieTemat: Re: Stary Szpital   Stary Szpital - Page 7 EmptyNie Lip 08, 2018 1:16 pm

Alessa & Sharon

Sharon, jak i sama Alessa nigdy nie opuszczały posesji bez żadnego powodu. Nie mniej panienka Black zaczęła się lekko niepokoić z faktu, że Q i V nadal nie pojawiły się w posesji złożyć raport. Dlatego doszło do tego, że młoda pani musiała posłać jeden ze swoich fundamentów obrony domu. Tylko problemem był fakt, że ani Black, ani Eve nie wiedziały, gdzie obecnie mogą się one znajdować. Wybrały więc jedno z miejsc, gdzie mogły się ukryć w razie dojścia do jakichś problemów podczas wykonywania zadania, które im zlecono. Pewnymi krokami Alessa przekroczyła próg starego budynku, dzierżąc w jednej ręce pluszowego misia, a w drugiej trzymając dłoń swojej bliźniaczki, która to pozostawała lekko za nią. Obie jednak dzielnie kracząc, nuciły jakąś piosenkę, która głównie nie miała chyba żadnego sensu. Była to zwyczajnie jakaś stara piosenka, która była chyba jakąś starą kołysanką, którą śpiewała im ich stara niania.
- Alessa nie ma ich tutaj.
Stwierdziła Alessa i spojrzała na swoją siostrę, która wydawała się zmartwiona tym faktem. Niespodziewanie zatrzymała się nagle przed wejściem do kolejnego pomieszczenia w tym starym budynku. Wyczuła kogoś, kto nie pachniał jak znana jej V czy Q. Pociągnęła mocniej Sharon do siebie i przyśpieszyła kroku. Wyczuła również wampira, który powoli się oddalał od tego pozostawionego w tym miejscu. Nie widziała powodu, dlaczego miałaby próbować zatrzymać go, bo jaki miałaby w tym cel, skoro nie byłby i tak pomocny w odnalezieniu zagubionych wampirzyc. - nie czuje tu Q ani V, powinniśmy udać się gdzieś indziej.
Sharon skomentowała cicho fakt, że Alessa nadal ciągnęła ją w stronę wampira, który pozostał w budynku. Być może jednak siostra miała w tym jakiś plan, gdyż Sharon obecnie nie była połączona z siostrą mentalnie. Nie mniej, nie podobał się jej fakt, że dziewczyna chwilowo zaprzestała wykonywania rozkazu wydanego przez swoją panią.
W kolejnej chwili mogła już dostrzec pozostawionego wampira. Czuła również lekki zapach krwi, czyżby był czyimś bankiem krwi? Cóż za żałosne zachowanie, gdzie wampir pije krew innego wampira.
- dobly jestem Sh...
Jedna z wampirzyc starała się przedstawić, lecz z automatu została powstrzymana przez bliźniaczkę. Zwyczajnie nie widziała powodu, aby ktokolwiek poznał ich imię, czy też cokolwiek innego związanego z nimi.
- co tu robisz?
Ton wypowiedzi, która popłynęła z ust Alessy sugerował, że była raczej stanowcza zadając owe pytanie.

_________________
I take the dreams that live inside my heart
and splash them across the nightmares in my head
With trembling hands I try to draw
the person that I wish that I could be
Powrót do góry Go down
Casper

Casper

http://vampireknight.forumpl.net/t3829-takahiro http://vampireknight.forumpl.net/t3832-takahiro#84659 http://vampireknight.forumpl.net/t3831-takahiro#84658
Zarejestrował/a : 28/06/2018
Liczba postów : 19


Stary Szpital - Page 7 Empty
PisanieTemat: Re: Stary Szpital   Stary Szpital - Page 7 EmptyNie Lip 08, 2018 1:46 pm

Zacisnął lekko dłonie w pięści czując kujący ból w szyi. Spróbował ją odsunąć od siebie, jednak strata krwi znacznie to osłabiła. Gdy dziewczyna odsunęła się od niego, spojrzał na nią niezadowolony.
- Najlepiej w piekle - szepnął, zanim odeszła z pomieszczenia, a sam usiadł pod ścianą chcąc odpocząć. Spuścił głowę i przymknął oczy. Odpoczynek jednak nie trwał zbyt długo, ponieważ wyczuł obecność dwóch osób. Podniósł głowę do góry i spojrzał na dwie młode wampirzyce. W duchu chciał zaśmiać się z problemu wymowy jednej z nich jednak ból pozwolił mu na syknięcie z bólu przy próbie kolejnego ruchu szyją.
- Siedzę - mruknął niezadowolony i spojrzał na okno będące po jego prawej. Chłopak nie należał do osób, które chętnie dzieliły się informacjami z innymi tak więc postanowił skrócić swoją wypowiedź do minimum. Przymknął oczy próbując skupić się na odpoczynku jednak owe dziewczęta przeszkadzały mu swoją obecnością.
- Szukacie tu czegoś? - mruknął wysilając się na milszy ton chcąc, żeby szybciej zostawiły go samego, by mógł chociaż przez chwilę odpocząć.

_________________
Tylko w ciemności możesz zobaczyć gwiazdy.
Powrót do góry Go down
Black

Black

http://vampireknight.forumpl.net/t1295-black http://vampireknight.forumpl.net/t3386-blacksonka#72651 http://vampireknight.forumpl.net/t3363-black#71993
Zarejestrował/a : 28/11/2013
Liczba postów : 119


Stary Szpital - Page 7 Empty
PisanieTemat: Re: Stary Szpital   Stary Szpital - Page 7 EmptyNie Lip 08, 2018 2:06 pm

Alessa & Sharon

Jedna z dziewczynek przeniosła wzrok na okno, które widocznie zainteresowało chłopaka. Czyżby chciał zwiać? Dlaczego? Przecież nie miały takowego złego zamiaru. Co miałby wnieść atak na wampira? Miało się to z ich celem, którym nie jest niesienie zniszczenia, a odnalezienie zagubionych sług. Więc nie powinien obawiać się ataku z ich strony, lecz powinien być świadomy, że jeśli zechce je zaatakować, to przyjmą formę obronną i nie będą biernie czekać. Jeśli jednak nie wykona ani jednego groźnego ruchu, to nie musi przejmować się jakimś nagłym atakiem agresji z ich strony. Dodatkowo i tak nie widziały powodu, by zniżać się do walki z wampirem, który pozwala robić z siebie worek na krew. I tak już wyglądał w ich oczach żałośnie, a więc po co jeszcze bardziej pogrążać go w świadomości, że jest nikim.
- może szukamy, a może zwyczajnie się bawimy.
Odpowiedziała spokojnie Alessa, która nie miała zamiaru zdradzić powodu przeszukiwania okolicy komuś, kto raczej nie musi tego wiedzieć. Zapewne i tak nie miał ani grama informacji, które mogły się im przydać. Powinny raczej zahaczyć kogoś, kto jest powiązany z radą, gdyż zapewne oni mogą mieć informację na temat Q i V. Być może nawet nie na temat obu, gdyż jedna zajmowała się ostatecznie znajomą panienki, która chyba była w opłakanym stanie. A przynajmniej takie dano jej informacje. Co do drugiej wampirzycy, to wyruszyłaby przekazać pewne informacje, po czym przestała się meldować. Co bardzo zasmuciło jej panią, która nie była przez to skoro nawet to chwilowej zabawy z nimi.
- nie jesteś tym, kogo szukam. I zapewne nie masz informacji, które byłby nam potrzebne.
Dopowiedziała lekko zawiedziona Alessa, która to już miała odpuścić chłopakowi i udać się winne miejsce, lecz Sharon wyrwała się z jej uścisku i podeszła bliżej wampira.
- dajesz się gryźć jak człowiek?
Pochyliła się lekko nad nim i wyszczerzyła swoje kiełki w jego stronę. Jej oczy przybrały czerwony kolor, lecz nie zrobiła jeszcze nic, co mogłoby zasugerować, że zechce wypić jego krew.
- Sharon...zostaw tego niby wampira, nie mamy czasu na zabawę..
W jej głośnie można było odczuć poirytowanie, lecz jej bliźniaczka raczej nie reagowała jeszcze na jej słowa. Wszystko było podyktowane tym, że Sharon była lekko głodna i nie miała zamiaru w sumie odpuścić tak łatwego jedzenia. Mimo że picie z wampira było czymś „dziwnym”, w tym wypadku sama Alessa mogła stwierdzić, że przed dalszymi poszukiwaniami powinny zaspokoić swój głód. A fakt, że ma przed sobą osłabionego wampira wcale nie pomagał w zagłuszaniu myśli Sharon.
- Sharon...panienka będzie zła, jeśli będziemy zwlekać z wypełnieniem jej rozkazów. Chyba nie chcesz jej zezłościć prawda?
Gdy tylko słowa dotarły do drugiej bliźniaczki, ta automatycznie schowała swoje kiełki. Fakt! Nie mogła pozwolić, by jej pani długo czekała na to, aż wypełnią powierzone im zadanie. I jak właśnie stwierdziła Alessa, nie miała zamiaru zezłościć jej przez swoje wybryki.

_________________
I take the dreams that live inside my heart
and splash them across the nightmares in my head
With trembling hands I try to draw
the person that I wish that I could be
Powrót do góry Go down
Casper

Casper

http://vampireknight.forumpl.net/t3829-takahiro http://vampireknight.forumpl.net/t3832-takahiro#84659 http://vampireknight.forumpl.net/t3831-takahiro#84658
Zarejestrował/a : 28/06/2018
Liczba postów : 19


Stary Szpital - Page 7 Empty
PisanieTemat: Re: Stary Szpital   Stary Szpital - Page 7 EmptyNie Lip 08, 2018 2:37 pm

Chłopak westchnął na słowa jednej z dziewczyn, a po chwili przewrócił oczami. Było dokładnie jak powiedziała. Dał się ugryźć jak mierny człowiek. Do tego dał się praktycznie pokonać młodszej wampirzycy. Gdy zauważył, że młodsza przybliżyła się do niego, wystawiając kły. Jednak odetchnął z ulgą, gdy jej bliźniaczka przekonała ją do tego, że to nie ma sensu. Spojrzał jeszcze raz na nie i westchnął. Wstał powoli spod ściany, podpierając się jej i podszedł do okna. Spojrzał na gwieździste niebo i uśmiechnął się lekko do siebie.
- Potrzebujecie czegoś jeszcze? Mogę już po prostu odejść? - poprawił płaszcz i oparł dłonie o parapet - mimo że mi się nie spieszy wolałbym już stąd po prostu pójść - odwrócił się przodem do nich i skierował wzrok na drzwi prowadzące do schodów na niższe piętro. Po kilku minutach wrócił do nich wzrokiem i podciągnął rękawy płaszcza. Nie chciał przechodzić kolejnej konfrontacji, zwłaszcza że nie odzyskał jeszcze pełni sił. Stwierdził, że odejdzie w pokoju i nigdy już ich nie spotka. Bynajmniej taką miał nadzieję.

_________________
Tylko w ciemności możesz zobaczyć gwiazdy.
Powrót do góry Go down
Black

Black

http://vampireknight.forumpl.net/t1295-black http://vampireknight.forumpl.net/t3386-blacksonka#72651 http://vampireknight.forumpl.net/t3363-black#71993
Zarejestrował/a : 28/11/2013
Liczba postów : 119


Stary Szpital - Page 7 Empty
PisanieTemat: Re: Stary Szpital   Stary Szpital - Page 7 EmptyNie Lip 08, 2018 2:55 pm

Alessa & Sharon

Sharon była lekko zawiedziona, czego nawet nie starała się jednak ukryć, aż tak bardzo. Nie miała jednak jak przeciwstawić się Alessie, jak i rozkazom wydanym przez dziewczynę z rodu Blacków. Posiłek więc będzie musiał jeszcze zaczekać, na całe szczęście miała jeszcze fiolkę krwi, którą dostała przed wyjściem. Ludzka krew będzie stanowczo lepiej jej smakowała niż krew jej pobratymca z niższego szeregu. Pomachała więc mu na odchodne i skierowała się w stronę wyjścia. Uśmiechnęła się jednak tajemniczo, gdy dotarły do niej myśli jej własnej siostry, gdyż było to lekko zabawne. Czyżby jednak planowała jeszcze kiedyś się zabawić z chłopakiem lub z wampirzycą, która jeszcze parę chwil temu była w tym miejscu.
- do-wi-dze-nia panie wampirze.
Alessa również powoli się odwróciła do niego plecami. Po czym przystawiła dłoń do swoich ust i lekko ziewnęła. Stanowczo powoli przebywały zbyt daleko od domu. Będą musiały za jakiś czas powrócić do posiadłości, by przekazać informacje o braku jakichkolwiek poszlak o tym, gdzie może być reszta rodzinny. Zwiedziły, jak nie patrząc dość sporo miejsc, lecz nigdzie ich jeszcze nie wyczuły, czy też nie spotkały.
- powinieneś chyba bardziej uważać na to, gdzie przychodzisz. Następnym razem możesz wpaść na kogoś gorszego niż my, czy tamta wampirzyca. No ale workowi na krew raczej chyba to niezbyt przeszkadza, prawda?
Stłumiła lekki chichot i dołączyła do siostry, również machając mu na odchodne. Niestety nie miała również szans na zabawę z nim, gdyż nie był skory chyba do tego. Oczywiście mogłaby jeszcze mu pomóc, dając mu to co trzymała ukrytego w pluszaku, lecz wolała nie marnować krwi, jeśli nie było to konieczne. Ech, panienka nie będzie zadowolona z faktu, że przychodzą z pustymi rękoma. Alessa wraz z Sharon miały jednak nadzieje, że nie spotka ich jakaś kara z tego powodu.
- Alessa...pobawimy się jeszcze dziś?
Spytała lekko rozbawiona wampirzyca i po chwili przekroczyły próg pomieszczenia, gdzie znajdował się chłopak, by ostatecznie wyjść z budynku.

Alessa + Sharon - z.t

_________________
I take the dreams that live inside my heart
and splash them across the nightmares in my head
With trembling hands I try to draw
the person that I wish that I could be
Powrót do góry Go down
Casper

Casper

http://vampireknight.forumpl.net/t3829-takahiro http://vampireknight.forumpl.net/t3832-takahiro#84659 http://vampireknight.forumpl.net/t3831-takahiro#84658
Zarejestrował/a : 28/06/2018
Liczba postów : 19


Stary Szpital - Page 7 Empty
PisanieTemat: Re: Stary Szpital   Stary Szpital - Page 7 EmptyNie Lip 08, 2018 3:16 pm

Mruknął niezadowolony słysząc komentarze dziewczyn, ale odpuścił sobie dopowiadanie czegoś. Machnął im lekko na pożegnanie i skierował w swoją stronę. Miał nadzieję, że już ich nie spotka. Jednak chciał znów wpaść na czarnowłosą, koniec końców coś go do niej ciągnęło i chciał dowiedzieć się o niej więcej. Skierował się w stronę wyjścia ze szpitala i rozejrzał się wokoło. Teraz tylko musiał jakoś się zająć do czasu, aż znów na nią nie wpadnie. Powolnymi krokami skierował się w stronę lasu, mając nadzieję, że nie wypadnie znów na kłopoty. Nie chciał znów być bankiem krwi. Co to, to nie. Postanowił. Od dziś musi nauczyć się więcej, by nie dać się czarnowłosej. Ani nikomu innemu podobnie silnemu. Założył kaptur i uśmiechnął się pod nosem. Czas się zmienić, pomyślał i poprawił włosy spadające na jego twarz. Co prawda czuł się już lepiej po tym wszystkim, ale mimo to wolał zachować czujność. W końcu nigdy nie wiadomo czy coś nie czai się za zakrętem.

z/t

_________________
Tylko w ciemności możesz zobaczyć gwiazdy.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




Stary Szpital - Page 7 Empty
PisanieTemat: Re: Stary Szpital   Stary Szpital - Page 7 Empty

Powrót do góry Go down
 
Stary Szpital
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 7 z 7Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Yokohama :: SLUMSY (POŁUDNIE) :: BLOKI DO ROZBIÓRKI-
Skocz do: