IndeksSzukajRejestracjaZaloguj

Share
 

 Basen

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Banshee

Banshee

http://vampireknight.forumpl.net/t99-banshee-sachiko-fumikana#161 http://vampireknight.forumpl.net/t106-banshee
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 588


Basen Empty
PisanieTemat: Basen   Basen EmptyPon Paź 22, 2012 1:23 pm

Basem i pełne jego wyposażenie do pływania, można sobie pożyczyć płetwy, okularki, deseczki dla początkujących i tak zwane makarony. Jest tu również duży zegar odmierzający czas i zawsze można przymocować linki, które oddzielają tory na basenie.
Powrót do góry Go down
Candice

Candice

http://vampireknight.forumpl.net/t1690-candice#35460 http://vampireknight.forumpl.net/t2146-hey-i-just-met-you-and-this-is-crazy#44636
Zarejestrował/a : 16/03/2015
Liczba postów : 174


Basen Empty
PisanieTemat: Re: Basen   Basen EmptyPon Maj 04, 2015 12:46 pm

Po dość krótkim spotkaniu (na dobrą sprawę mogła wysłać tylko głupiego smsa, a nie latać specjalnie tyle kilosów!), wróciła do Akademii, lekko poddenerwowana. Dowiedzieć się czy ktoś był u dyrektora w gabinecie... ALE JAK?! Przecież pytała nauczycieli, siedzących w kanciapie i podobno nikt nic nie zauważył! Miała lecieć do stróżówki i sprawdzić kamery? Przecież to absurd, gościu nawet nie wpuściłby jej do pokoju, a co dopiero, gdyby poprosiła o kopię nagrania albo chociaż jednorazowe obejrzenie. Przyspieszyła kroku, kierując się do swojego dormitorium. Musiała coś przeoczyć, może było w szkole więcej nauczycieli, o których jeszcze nie wiedziała? Musiała wziąć pod uwagę tą ewentualność.
Kiedy dotarła do internatu i weszła do pokoju, May już nie było. Znowu poszła się szwędać? Wzruszyła ramionami, wyciągając z szuflady strój kąpielowy i ręcznik. Nie jej interes. Chociaż polubiła tę dziewczynę, nie miała jeszcze ochoty wychodzić z nią gdzieś, ZWŁASZCZA na dach czy inne głupie miejsce. Brr, aż się wzdrygnęła na samą myśl. Porwała z łazienki szampon i żel pod prysznic, spakowała wszystko do torby i wyszła na basen. Musiała się trochę odstresować, a pływanie od zawsze działało na nią jakoś kojąco. Gdy więc weszła do szatni, nikogo nie było. Wzruszyła ramionami i przebrała się w biały, dwuczęściowy strój, bo jednoczęściowych nie lubimy, wiążąc włosy w niedbałego koka. Wzięła ręcznik ze sobą na basen, tak samo jak żel pod prysznic, aby nie musieć się potem wracać i rzuciła obie rzeczy na jeden z pojedynczych leżaków. Nawet nie zauważyła, że buteleczka przewróciła się, wylewając na podłogę trochę śliskiego płynu. TRUDNO! Przecież i tak nikt tu nie przyjdzie, prawda? Wskoczyła do wody i przepłynęła dwa okrążenia basenu, aby w końcu "położyć się" na wodzie, dryfując bez celu.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Basen Empty
PisanieTemat: Re: Basen   Basen EmptyPon Maj 04, 2015 1:01 pm

I oto gdzie poniosły ją nogi...na basen. Minęły się z Candice, tak więc łowczyni nie wiedziała, że nie jest tutaj całkiem sama. Normalnie nawet przez myśl by jej nie przeszło pływanie w publicznym basenie. Ale woda była taka kusząca, a dziewczyna tak dawno nie pływała. Wyszukała w głębi plecaka stary rozciągnięty kostium kąpielowy. Przyjrzała mu się dłuższą chwilę. Granatowy materiał już trochę wyblakł i teraz stał się bardziej niebieski. Po nadruku pozostały tylko nikłe ślady porozrzucane po całej tkaninie. Philian ścisnęła pieść i włożyła kostium z powrotem do plecaka.
Nie zastanawiając się więcej nad swoją decyzją Rosa weszła do szatni i z przesadnym pospiechem rozebrała się do naga, jednak jak sięgała do torby jej wzrok napotkał lustro. Paskudna blizna wieńczyła całej jej ciało i Rosa miała przez chwilę wrażenie, że jej skóra znów płonie. Zamrugała kilka razy aby odpędzić myśli i ubrała się w kostium.
Teraz było o niebo lepiej, materiał zakrywał szczelniej jej brzuch i plecy. Ogień nie oszczędził jej udo i przedramienia, jednak te blizny nie były takie przerażające. Była zbyt pogrążona we własnych wspomnieniach aby zauważyć ślady czyjegoś pobytu.

Przed wejściem na pływalnie nałożyła na głowę czepek. W jej umyśle kłębiło się wiele pytań.
Nawet nie wiedziała kiedy grunt pod jej nogami stał się śliski. W tej samej chwili, w której się poślizgnęła zauważyła inna dziewczynę na basenie. Z jej ust wydobył się jęk rezygnacji po czym jej ciało huknęło na ziemię.
-K***a- wykrztusiła tylko
No pięknie, taka czujna łowczyni, która potrafi utłuc wampira. Została sprowadzona do parteru dwa razy w ciągu jednego dnia. W obu przypadkach była zamyślona, cóż chyba musi to zmienić.
Powrót do góry Go down
Candice

Candice

http://vampireknight.forumpl.net/t1690-candice#35460 http://vampireknight.forumpl.net/t2146-hey-i-just-met-you-and-this-is-crazy#44636
Zarejestrował/a : 16/03/2015
Liczba postów : 174


Basen Empty
PisanieTemat: Re: Basen   Basen EmptyPon Maj 04, 2015 1:23 pm

No tak, a już myślała, że będzie jej dane posiedzieć/popływać, whateva, trochę w spokoju... A TU KICHA! Wsłuchiwała się w muzykę, wypływającą z głośników radiowęzła, która umilała ewentualnym pływakom czas, aż tu nagle do uszu Candice dobiegł stłumiony huk upadającego "czegoś". Otworzyła natychmiast oczy i dotknęła stopami kafelek, rozglądając dookoła w poszukiwaniu źródła hałasu. Zamrugała zaskoczona, widząc leżącą na podłodze dziewczynę, nieopodal leżaka, na którym wcześniej Candy rzuciła swoje rzeczy. Zmarszczyła brwi i podpłynęła bliżej dziewczyny, aby zobaczyć czy aby nic się jej nie stało, w końcu łatwo na mokrych kaflach złamać sobie nogę albo zwichnąć kostkę... Tylko jak ona to zrobiła? Przecież podłoże było suche, nikt oprócz niej tutaj nie pływał... I nagle spostrzegła wylewającą się z buteleczki po żelu pod prysznic ciecz, która utworzyła już ładną, niebieską kałużę - a na dodatek pachniała owocami tropikalnymi!
- Hej, nic ci nie jest? - spytała, przemilczając fakt, że to w sumie przez nią lub raczej jej żel nieznajoma się przewróciła. Trudno, będzie zgrywać głupa czy coś. Oparła się przedramionami o brzeg basenu i spoglądała całkiem zaciekawiona na dziewczynę.

_________________
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Basen Empty
PisanieTemat: Re: Basen   Basen EmptyPon Maj 04, 2015 1:42 pm

Rosa pozbierała się na tyle aby móc normalnie usiąść. Powoli zaczęła kojarzyć fakty. Niemiłosiernie piekło ją biodro, ale jakoś szczególnie nie miała ochoty go oglądać. Będzie miała dosyć spory siniak na łokciu, ale poza tym wszystko wydawało się w porządku. No może prócz faktu, że przewróciła się jak worek ziemniaków. Obejrzała niebieskawą ciecz, która była sprawcą całego zdarzenia. To zwykły żel pod prysznic...pewnie należał do dziewczyny, która przybyła na basen przed nią. Zakryła twarz dłońmi w geście rezygnacji. Była trochę poirytowana. No dobra trochę bardzo i nie wiedzieć czemu muzyka, która grała w radiowęźle jeszcze bardziej szarpała jej nerwy.
Usłyszała jak ktoś podpływa do brzegu. Nie otworzyła oczu. Pokręciła tylko głową.
-Nie- powiedziała jak zwykle lakonicznie.
Otworzyła oczy i przyjrzała się dziewczynie. Dopiero teraz zdała sobie sprawę, że nieznajoma ma pełen wgląd na jej udo i rękę oszpecone blizną. Odwróciła się tak, aby jednak trochę zakryć te nieładne części ciała. Jej policzki zalały się rumieńcem. Czuła wstyd. Jej fioletowe oczy zaczęły błądzić po ścianach i suficie. Po chwili jednak spuściła wzrok i zaczęła się przyglądać fakturze kafelek.
"No proszę, jak upadać to z fajerwerkami prawda Rosa?" Upomniała się w duchu. Na szczęście nieznajoma nie była wampirem. Szczęście w nieszczęściu. Podczas gdy łowczyni prowadziła wewnętrzny monolog z dosyć sporego zadrapania na biodrze powoli spływała krew.
Powrót do góry Go down
Candice

Candice

http://vampireknight.forumpl.net/t1690-candice#35460 http://vampireknight.forumpl.net/t2146-hey-i-just-met-you-and-this-is-crazy#44636
Zarejestrował/a : 16/03/2015
Liczba postów : 174


Basen Empty
PisanieTemat: Re: Basen   Basen EmptyPon Maj 04, 2015 8:18 pm

Przekrzywiła nieznacznie głowę w bok, dostrzegając blizny na udzie i ręce dziewczyny, nadal gapiąc się na nią ostentacyjnie. Nie wyglądało to za ładnie, fakt, ale w pewien sposób, było Candy szkoda nieznajomej, że została tak paskudnie oszpecona śladami po niechybnym oparzeniu. Pech chciał, że niektórym zgotował taki los, taka kolej rzeczy. Zmarszczyła jednak czoło na dość lakoniczną odpowiedź dziewczyny. Nie żeby coś, ale mogła się bardziej postarać z odpowiedzią, nawet jeśli była wkurzona i obolała, prawda?
- Aha... - mruknęła, już mając zamiar odpłynąć, kiedy nagle coś ją oświeciło. To była TA dziewczyna ze spotkania, która robiła z igły widły! Nie poznała jej na początku, najpewniej dlatego, że miała czepek, pod którym schowała swoją bujną czuprynę, była w samym stroju, no i poza tym, Candy nie przyglądała jej się wtedy zbyt uważnie, ale zarejestrowała mniej więcej jej ogólny wygląd. Była w niemal stu procentach pewna, że to faktycznie ona, dlatego sklęła w myślach. Cholera, nie wywarła wtedy na niej zbyt dobrego wrażenia, szufladkując dziewczynę do kategorii "męcząca". Tyle dobrze, że obyło się bez awantury czy coś, bo Candice była przekonana, że ta zacznie się mądrzyć. W pewnym momencie dostrzegła jednak krew na biodrze nieznajomej i westchnęła.
- Chyba jednak coś ci jest. Krew ci leci. - oznajmiła dość sucho, wyskakując na brzeg i kierując się do kanciapy ratowniczej, z której zajumała apteczkę. Kucnęła obok dziewczyny, szukając w tobołku wody utlenionej i większych plastrów - zdarła tylko naskórek, nic strasznego.
- Co ci się stało? - spytała nim zdążyła ugryźć się w język, wskazując palcem na poparzenie na skórze dziewczyny. Ups, to chyba nie będzie zbyt dobre posunięcie.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Basen Empty
PisanieTemat: Re: Basen   Basen EmptyPon Maj 04, 2015 9:25 pm

Rosa poczuła jak policzki pala ją ze wstydu. Przeklęła się w duchu za to, ze w ogóle zdecydowała się na wejście na basen. Drugie upomnienie było skierowane w stronę jej ciągłego zamyślenie i rozkojarzenia.
Zauważyła wzrok dziewczyny świdrujący jej blizny, który po chwili złagodniał. Współczucie, jasne...tego jej brakowało. Tatuaże nieznajomej coś jej mówiły, w końcu też skojarzyła fakty. No tak...spotkanie. Rosa była pewna, że zaraz zacznie się reprymenda, jednak dziewczyna wspomniała o jakieś krwi. Spojrzała na swoje udo.
-Oh...- mruknęła bardziej do siebie.
Chciała powiedzieć, że to nic wielkiego, ale nieznajoma już wyszła z wody i poszła najprawdopodobniej po środek do dezynfekcji. Rzeczywiście nic jej nie było, tak naprawdę niewielka rana. Jak na ironię dziewczyna przyniosła całą apteczkę. Rosa skrzywiła się na ten widok. Nie wyraziła jednak ani słowa protestu.
I nagle padła ta uwaga. Łowczyni w jednej chwili zrobiła się czerwona na twarzy i było widać, że czuje się nieswojo a wstyd wyraźnie malował się na jej twarzy.
-To..- musiała odchrząknąć, bo jej głos był zachrypnięty -To stało się jak byłam mała. Ponoć yhm...-zawahała się przez chwilę a jej zakłopotany wzrok poruszał się wszędzie i cały czas unikał nieznajomej.
-poparzyłam się, przy ognisku...nie pamiętam dokładnie- zrobiła nieokreślony ruch ręką jakby chciała rozproszyć te rozmowę.
Odpowiedziała, pełnym zdaniem. Najprawdopodobniej po to aby nieznajoma nie drążyła tematu. Było to bezczelne kłamstwo a na sam dźwięk swoich słów Rosa dostała gęsiej skórki. Nawet po tylu latach potrafi policzyć ile razy płomienie liznęły jej skórę.
"Widok krwi tez pamiętasz" odezwał się głos w jej głowie. Przygryzła wargę dosyć mocno aby rozwiać myśli.
-Jestem Philian- powiedziała i tym razem nie ugryzła się w język w porę -znaczy tak mówią na mnie znajomi-
Powrót do góry Go down
Candice

Candice

http://vampireknight.forumpl.net/t1690-candice#35460 http://vampireknight.forumpl.net/t2146-hey-i-just-met-you-and-this-is-crazy#44636
Zarejestrował/a : 16/03/2015
Liczba postów : 174


Basen Empty
PisanieTemat: Re: Basen   Basen EmptyWto Maj 05, 2015 10:17 pm

Niespecjalnie przejęła się zawstydzeniem dziewczyny, kiedy spytała o pochodzenie blizn. Na dobrą sprawę, każdy chyba by się zakłopotał, gdyby usłyszał podobne pytanie, w końcu ślad nie należał do najmniejszych i na pewno kryła się za nim większa historia, nie całkiem miła. Zerknęła więc na nieznajomą krótko, odkręcając buteleczkę z wodą utlenioną. Podstawiła pod zadrapanie chusteczkę higieniczną, aby środek nie spływał po kaflach i zaczęła polewać rankę wodą. Nie ostrzegła dziewczyny, że może zapiec, ponieważ zadrapanie wydawało jej się nie tyle świeże co niezbyt zabrudzone, ale Candy nie była lekarzem, więc mogła się pomylić. Chociaż i tak ostrzeganie przed taką drobnostką wydawało jej się idiotyczne. Co innego, gdyby to był spadający im na głowę samolot - o, wtedy to co innego! Czujecie różnicę, co nie?
Skrzywiła się pod nosem, słysząc mętne tłumaczenie młódki.
- Ognisko, mówisz... - powtórzyła bezbarwnie, ale nie drążyła tematu. Jasne, a jej pod okiem pociąg jechał. Przecież gdyby to była prawda, ktoś z premedytacją musiałby ją do tego ogniska całą wrzucić! Nie wydawało się to Candice ani trochę przekonujące, ale po co drążyć temat, skoro dziewczyna zamiast odpowiedzieć jej wprost, skłamała? Widocznie było to tak tajemnicze wydarzenie, że nie opowiadała o nim byle komu. Spoko, przeżyje bez tej wiedzy.
Kiedy odkaziła rankę, przykleiła na nią trochę większy plaster, wycierając teatralnie ręce. Spakowała wszystko z powrotem do torby i wstała, kierując się do kanciapy.
- A ja Candice! - rzuciła przez ramię nim zniknęła w środku. Nie miała zamiaru podawać młódce swojego prawdziwego imienia, na dobrą sprawę w szkole wiedziała o nim tylko dyrekcja, posiadająca jej akta. Nie to, że lubiła być taka tró elo tajemnicza - po prostu nie przepadała za swoim prawdziwym imieniem, a ponadto ROBBIE WILLIAMS NAPISAŁ PIOSENKĘ O CANDICE! I jeszcze dawno temu nazwali ją tak znajomi, ot cały sekret. Odłożyła apteczkę na miejsce i wróciła na basen, wskakując z powrotem do wody i chyba trochę ochlapując Rosę... Najwidoczniej wszystko było dziś przeciwko niej, nawet głupia woda!
- Pościgamy się? - zaproponowała nagle, gdy wypłynęła na powierzchnię, przyglądając dziewczynie badawczo. No co, mała rywalizacja jeszcze nikogo nie zabiła!

_________________
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Basen Empty
PisanieTemat: Re: Basen   Basen EmptySro Maj 06, 2015 9:41 am

Rosa czuła się dziwnie. Trochę kręciło jej się w głowie, pewnie przez zdenerwowanie. Miała ochotę wszystko powiedzieć, podzielić się swoją tajemnicą chociaż z jedną osobą. Poczuła jak łzy cisną jej się do oczu.
"Jeny...od kiedy to ja się tak rozklejam?" upomniała się w duchu i łzy tak jak się pojawiły tak znikły "może uderzyłam się zbyt mocno w głowę?" Jedna jej dłoń powędrowała do skroni jednak zatrzymała się w połowie drogi bo nieznajoma przemyła ranę. Woda utleniona się spieniła, jednak nie zrobiło to szczególnego wrażenia na łowczyni.
-Tak...- potwierdziła kiwając ochoczo głową.
Rosa odetchnęła z ulgą, że Candice nie będzie chciała drążyć tematu, nie dlatego, że nie potrafiłaby kłamać dalej, ale autentycznie martwiła się że pęknie i wypapla wszystko. A wtedy...w sumie Philian nie wie co by się wtedy stało, ale nie sądzi aby była to reakcje pełna entuzjazmu.
Candice. Rosa uśmiechnęła się. Wiadomo jakie było pierwsze skojarzenie związanie z tą ksywką. Bo przecież to nie jest prawdziwe imię dziewczyny prawda? W każdym bądź razie łowczyni nie miała zamiaru być wścibska i się dopytywać. Skoro Can tak właśnie się przedstawiła to miała ku temu powody.
Dziewczyna o niebieskich włosach wskoczyła do wody i oczywiście zmoczyła przy tym Rose, ale ta nie ma nic przeciwko, przecież właśnie po to przyszła na basen aby pływać. Poza tym nie jest z cukru i się nie rozpuści.
Padło pytanie o wyścigi, bez większego namysłu Rosa odpowiedział z takim entuzjazmem, o który sama siebie nie podejrzewała.
-Jasne!- po chwili jednak mina jej zrzedła -ale ja dawno nie pływałam- mruknęła
Pomimo tego podeszła do brzegu i zanurzyła się w wodzie. Opadła przez chwilę na dno z wyrazem błogości na twarzy. Po około minucie wyszła na powierzchnie a jej twarz zdobił najszczerszy z uśmiechów. Wypłynęła na tor obok Candice a na jej twarzy pojawił się zadziorny wyraz.
Powrót do góry Go down
Godric

Godric

http://vampireknight.forumpl.net/t1508-godric#30492 http://vampireknight.forumpl.net/t1528-godric http://vampireknight.forumpl.net/t2538-relacje-godrica#53827 http://vampireknight.forumpl.net/t2537-kartoteka-godric-a#53825 http://vampireknight.forumpl.net/t2098-godric http://vampireknight.forumpl.net/t1890-apartament-godric-a
Zarejestrował/a : 04/08/2014
Liczba postów : 252


Basen Empty
PisanieTemat: Re: Basen   Basen EmptyPią Maj 08, 2015 5:02 pm

Godric od czasu, kiedy nie widział swojej byłej mieszkanki pokoju, martwił się o nią. NIe dawała znaku życia, a obiecała, że się odezwie. Mimo to, chłopak nie jest taki, co od razu traci głowę i odpływa w świat myśli tip.
Wyjmując telefon, wystukał do Cat Sms'a. Miał nadzieje, że odpiszę, bo czekał na jej Sms'a dość długo. Kiedy tylko napisał, schował telefon i postanowił skierować się do Akademii, dawno w niej nie był, więc trza było by zobaczyć co i jak.
Aby od razu nie iść do pokoju, chciał sie przejść po terenie. Moze akurat kogoś fajnego spotka? Skierował sę na basen i będąc już na nim, rozejrzał sie dobrze. Zauważył dwie dziewczyny, gdzie jedna właśnie zaliczyła upadek, co wywołało cichy śmiech u mężczyzny. Westchnął podchodząc, do jednych z ławek, bo obok basenu, były małe stoły wraz z krzesłami, gdzie można było usiąść i odpocząć, po pływaniu.
Zasiadając na ławce oparł się o ścianę, która była wilgotna, patrząc na basen, jak i na to co będą dalej robiły dziewczyny. Patrzył dokładnie, jak druga z obecnych dziewczyn, zainterweniowała na upadek ciemnowłosej. Natomiast sam Godric nie ruszał sie miejsca, obserwując nadal to co robiły dalej. Ale on niemiły...
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Basen Empty
PisanieTemat: Re: Basen   Basen EmptySob Maj 09, 2015 2:48 pm

Rosa poczuła czyjąś obecność. Odwróciła się w stronę ławek. Rzeczywiście ktoś tam siedział. Zastanowiła się jak długo już tam jest. Poczuła przypływ paniki. Była w samym kostiumie a tam przed nią siedzi jakiś chłopak. Powstrzymała się przed ucieczką pod wodę odwróciła natomiast wzrok zawstydzona starając się nie dostać rumieńców. Nie wyszło jej to zbytnio.
W końcu odwróciła się nienaturalnie spięta. Odezwała się do Candice.
-Znasz go?- spytała zerkając przez ramię -Jak długo tu siedzi?-
Widział jak upadła? A może właśnie się z niej śmiał...nie przyjrzała mu się uważnie. Może był wampirem? Nie wiedzieć czemu się go wystraszyła. Nie wytrzymała i szybko wynurzyła się z wody. Zrobiła to z gracją a jaką sama siebie nie podejrzewała. Szła tak aby ukryć bliznę po oparzeniu i liczne ślady po wampirzych zębach, jednak nie oszukujmy się. Miała nimi usłane ciało ciało, więc było to nie do wykonania.
Spojrzała jeszcze na Candice
-Ja...yyy...zaraz przyjdę...muszę do łazienki-
Po tych słowach skierowała się szybkim krokiem w stronę szatni dziewczyn. Kręciło jej się w głowie a serce waliło jak młot. Była cała czerwona na twarzy ze wstydu. Przygryzła policzek aby rozwija myśli. W szatni odkręciła kran z lodowatą wodą i oblała sobie nią twarz. Jak trochę ochłonęła to usiadła na ławce i oparła głowę o ścianę.
"Poczekam tutaj chwilę, po czym wrócę na basen i popływam się z Candice" postanowiła.
Powrót do góry Go down
Candice

Candice

http://vampireknight.forumpl.net/t1690-candice#35460 http://vampireknight.forumpl.net/t2146-hey-i-just-met-you-and-this-is-crazy#44636
Zarejestrował/a : 16/03/2015
Liczba postów : 174


Basen Empty
PisanieTemat: Re: Basen   Basen EmptySob Maj 09, 2015 4:00 pm

Brwi Candy podjechały w górę, kiedy Philian zareagowała tak entuzjastycznie na propozycję wyścigów. No proszę, w końcu trochę życia w tym enigmatycznym ciałku! Rozumiała, że ktoś mógł nie być zbyt rozmowny, ale ta dziewczyna chyba od pierwszego wejrzenia (wtf) wydała się Candice jakoś... nad wyraz małomówna i skryta. To tak można? Chyba nigdy nie potrafiła zrozumieć takich ludzi ani nawiązać z nimi jakiejkolwiek nici porozumienia. Ona była ich zupełnym przeciwieństwem, wieczną gadułą, choć szybko "przyswajała" sobie atmosferę jaką roztaczali, chodząc potem jak struta przez resztę dnia. Chyba dlatego nie przepadała za bardzo za tego typu osobami.
Odwzajemniła uśmiech dziewczyny i gdy już-już miały rozpocząć ich mini wyścig, Philian zdębiała i odwróciła się w stronę trybun. Zupełnie zdezorientowana Candice spojrzała również w tamtą stronę, marszcząc czoło. What the fuck, niby jakim **ujem gościu wparował AKURAT W MOMENCIE upadku Philian i obie tego NIBY nie zauważyły? Musiałby być jakimś pieprzonym duchem, żeby tego dokonać! No ale dobra, fuck logic, nie?
Prychnęła pod nosem wzgardliwie, spoglądając znów przed siebie, aby w końcu skupić się na wyścigu.
- Nie wiem co to za kolo, niech się gapi jak go to podnieca. - burknęła zirytowana, zerkając kątem oka na Philian i... przeklęła w myślach, widząc jak ta spięła się wraz z odkryciem, że ktoś je obserwuje. Pewnie spowodowały to blizny dziewczyny, których wstydziła się nawet przy Candice. Można więc było sobie szybko odpowiedzieć jak bardzo musiała być nimi zażenowana w obecności nieznanego CHŁOPAKA. Candy westchnęła ciężko i kiwnęła głową na słowa Philian.
- Jasne. - uśmiechnęła się kącikiem ust i odprowadziła zesztywniałą (dosłownie) dziewczynę wzrokiem, aż nie zniknęła jej z pola widzenia. Po tym, odwróciła się w kierunku tamtego gościa, gromiąc go bardzo nieprzyjemnym spojrzeniem różowych oczu.
- Jesteś jakimś zboczeńcem, że przyłazisz na basen, gapiąc się na półnagie dziewczyny bez, chociażby, słowa przywitania? - zawołała, podpierając boki rękoma. Nie przejęła się tym, że odezwała się do chłopaka w tak obsceniczny sposób - jej bezpośredniość po prostu znowu się włączyła i nie miała zamiaru udawać, że wszystko jest okej, kiedy wlepia w ciebie wzrok jakiś nieznajomy koleś, który pojawił się, w sumie, znikąd. A chciałam, k*rwa, popływać w spokoju!

_________________
Powrót do góry Go down
Godric

Godric

http://vampireknight.forumpl.net/t1508-godric#30492 http://vampireknight.forumpl.net/t1528-godric http://vampireknight.forumpl.net/t2538-relacje-godrica#53827 http://vampireknight.forumpl.net/t2537-kartoteka-godric-a#53825 http://vampireknight.forumpl.net/t2098-godric http://vampireknight.forumpl.net/t1890-apartament-godric-a
Zarejestrował/a : 04/08/2014
Liczba postów : 252


Basen Empty
PisanieTemat: Re: Basen   Basen EmptySob Maj 09, 2015 4:40 pm

Siedząc na tej ławeczce większość czasu spędzał patrząc w telefon i na konwersacje jego, jak i Cateriny. był ciekawy co u niej i co dziewczyna ma ważnego mu do przekazania mówiąc, że się zmieniła. Skoro nie chciała powiedzieć to przez Sms'a to chyba coś ważnego. Nie ważne. Zostawmy ten telefon i sms'y w spokoju.
Zaczął spoglądać na dziewczyny. Czy na prawdę wyglądał na jakiegoś zboczeńca?   Możliwe patrząc na niego, aczkolwiek nim nie był, miał swoją dumę, jak i miał szacunek do kobiet. Widząc jak ciemnowłosa zareagowała na jego obecność zaśmiał się w duchu.
Kiedy jedna z dziewczyn postanowiła się przebrać idąc do przebieralni, przyjrzał się jej. Nie rozumiał jej speszenia, ale nic nie mówił. Może była nieśmiała, albo nie lubiła gdy mężczyźni parzyli na jej ciało? Nie był ślepy, aczkolwiek dziewczyna była nieco daleko, ale te ślady niemal wszędzie by poznał, nie z nim te bajery.
Chciał wstać i od razu podążyć za dziewczyną, jednak odezwała się jej towarzyszka w jego kierunku, dlatego też wstał, poprawiając swoje ubranie. Wtedy dopiero spojrzał na nią zimno i bez żadnych ciepłych emocji.
-Nie muszę Ci się tłumaczyć koleżanko. I z tego co wiem, to nie prywatny basen, dlatego też mam prawo tu być. A... i jeszcze jedno. Jeśli nie wiesz kim jestem to nie sugeruj mi niczego, bo źle na tym skończysz. - Odparł i bez dalszych słów skierował się do damskiej przebieralni -Do Rose. Nie wchodził bezpośrednio do niej, ale czekał aż dziewczyna wyjdzie. A kiedy tylko wyjdzie spojrzy na nią ze spokojem na twarzy.
-Możemy pogadać?- Padło proste pytanie w jej kierunku, jeśli ta w ogóle wyjdzie z przebieralni.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Basen Empty
PisanieTemat: Re: Basen   Basen EmptySob Maj 09, 2015 6:15 pm

Gdy wreszcie się uspokoiła. Westchnęła i dźwignęła się na nogi. Miała cichą nadzieję, że chłopak już sobie poszedł. Zarzuciła ręcznik na plecy częściowo zasłaniając bliznę po poparzeniu i części ugryzień. Jednak te na udach dalej były widoczne. Prócz tego jej ciało wieńczyły jeszcze wszelakiego rodzaju zadrapania, jednak ich Rosa wstydziła się najmniej. Spuściła głowę w zamyśleniu. Prawie wpadła na stojącego w drzwiach chłopaka. Wystraszyła się. Jej pięść wystrzeliła w bezwarunkowym odruchu. Zatrzymała ją jednak chwilę przed tym jak zatopiła się w ciele chłopaka. Poczuła jak się czerwieni. Zastanowiła się nad ponowną ucieczka do szatni, jednak nieznajomy się odezwał.
-yyy...spoko- odpowiedziała na jego pytanie
Dopiero teraz zdała sobie sprawę, że jej ręcznik spadła na ziemię ukazując jej oszpecone ciało. Niezgrabnie kucnęła i znów się nim okryła. Nieznajomy był wysoki i musiała zadrzeć głowę aby spojrzeć na jego twarz. Czego oczywiście nie zrobiła. Jej wzrok powędrował ku pływalni i szukał Candice. Jej oczy wyrażały błagalną prośbę o pomoc. Zastanowiła się czego ten chłopak mógł od niej chcieć. Nie był wampirem to na pewno. Jej intuicja milczała. Chociaż tyle. Omiotła wzrokiem swoje ciało zatrzymując się chwilę na śladach po wampirzych zębach. Czyżby kolejny łowca? Przygryzła policzek aby rozwijać myśli. Jeżeli zajmuje się zabijaniem wampirów pewnie teraz się z niej będzie śmiał. Przewróciła się. Zrobiła z siebie idiotkę...jak zwykle.
"Powinnaś być zawsze czujna" odezwał się głos mistrza w jej głowie. Poczuła wyrzuty sumienia za swoją głupotę. Odważyła się spojrzeć w oczy nieznajomemu. Tylko na chwilę. Potem znów spuściła wzrok zażenowana całą sytuacją.
Powrót do góry Go down
Candice

Candice

http://vampireknight.forumpl.net/t1690-candice#35460 http://vampireknight.forumpl.net/t2146-hey-i-just-met-you-and-this-is-crazy#44636
Zarejestrował/a : 16/03/2015
Liczba postów : 174


Basen Empty
PisanieTemat: Re: Basen   Basen EmptyNie Maj 10, 2015 11:02 am

Uśmiechnęła się kwaśno na słowa chłopaka, prychając pogardliwie. Och, i jeszcze ten mrożący krew w żyłach wzrok! No serio, aż robiła pod siebie ze strachu. Bitch, please...
- Przeeeeeraziłam się ~ - zakpiła, lecz nie miała zamiaru już wdawać się z gościem w ewentualną, niechybnie niezbyt górnolotną, dyskusję kto ma racę (...stawia piwo i kolację, huehue). Odepchnęła się więc nogami od ścianki i strzałką zaczęła płynąć przed siebie, by potem swobodnie przejść do kraula. Nie zwracała już uwagi co dzieje się poza tym, co robiła, zwyczajnie pływając dookoła bez większego pośpiechu. Kiedy jednak się zmęczyła, przystanęła w końcu, zgarniając włosy z twarzy i zerkając w stronę szatni, z której akurat wychodziła Philian. To się nazywa wyczucie. Zasznurowała usta, bo zdecydowanie nie podobało jej się zachowanie nieznajomego, który widocznie wzbudzał w dziewczynie... strach? Zażenowanie? Może jednak był jakimś jej znajomym, którego faktycznie się bała? Skąd Candy mogła to wiedzieć, prawda? Widząc więc jej błagalny wzrok, wyskoczyła z wody i stanęła przy krawędzi basenu, pokazując sugestywnie pięść przybliżającą się do otwartej dłoni na znak "Mam mu dać w dziób?" lub jak sobie to nazwiecie. Chłopak nie mógł zauważyć tego gestu, gdyż Candice stała idealnie za jego plecami, no chyba, że się odwrócił - wtedy to co innego, ale po co miałby to robić, skoro nie do niej miał interes? Cóż, potrafiła się bić, ale nie lubiła nadużywać siły. Jeśli jednak nieznajomy będzie widocznie nagabywał Philian, nie omieszka się mu pokazać drzwi wyjściowych. No co, dlaczego miałaby pozostać bierna, kiedy widzi się czyjąś krzywdę?

_________________
Powrót do góry Go down
Godric

Godric

http://vampireknight.forumpl.net/t1508-godric#30492 http://vampireknight.forumpl.net/t1528-godric http://vampireknight.forumpl.net/t2538-relacje-godrica#53827 http://vampireknight.forumpl.net/t2537-kartoteka-godric-a#53825 http://vampireknight.forumpl.net/t2098-godric http://vampireknight.forumpl.net/t1890-apartament-godric-a
Zarejestrował/a : 04/08/2014
Liczba postów : 252


Basen Empty
PisanieTemat: Re: Basen   Basen EmptyNie Maj 10, 2015 11:29 am

Nie rozumiał niepokoju dziewczyn, przecież nie dał im powodu de tego. Nie wiem przestraszyły się jego wzrostu czy co? Przecież sam go sobie nie wybrał. Nie był zadowolony z ich reakcji. Od razu go ocenili, jak ton zły. MAŁO TEGO JEDNA UZNAŁA< ŻE JEST ZBOCZEŃCEM. Co za dziewczyny, nic tylko od razu oceniają, a nawet nie znają i to często jest ich problem.
Czekając na dziewczynę przed przebieralnią, sprawdził swój telefon,, może akurat by był jakiś Sms, ale nie było. No nic... Schował go z powrotem. Widząc, jak dziewczyna wystrzeliła z pomieszczenia, rozłożył instynktownie ręce, aby w ewentualnym momencie ją złapać. Zmrużył oczy widząc co wyczynia z pięścią. Gdyby pewnie zamierzała go uderzyć, to ten by jej rękę wykręcił, zwyczajnie się broniąc.
Widząc niepokój dziewczyny, jak i jej zmieszanie, westchnął. Już miał coś powiedzieć, ale tej ręcznik spierdolił na ziemie. Kiedy tylko Rose kucnęła by go podnieść, przyjrzał się jej uważnie.
-Moge spytać, dlaczego się mnie boisz? Przecież nic nie zrobiłem. - Zapytał się spokojnie, robiąc krok w tył. Uważał, że dziewczyna, wtedy poczuje się lepiej.
-Jednak nie o tym chciałem porozmawiać, ale widząc Twoje zachowanie, mogę poczekać z tą rozmową. Złapie Cię innym razem i wtedy kiedy będziesz sama, by nikt nie słuchał. - Odparł i spojrzał na dziewczynę z basenu.
-Podnieś na mnie rękę, a Ci ją upierdolę. Nie zaczynaj jeśli nie wiesz z kim masz do czynienia. - Odparł zimno widząc jej postawę. Ponownie spojrzał na Rose z zamiarem odejścia.
-Baw się dobrze.- Odparł nim skierował się do wyjścia z basenu.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Basen Empty
PisanieTemat: Re: Basen   Basen EmptyNie Maj 10, 2015 11:50 am

Jego reakcja na jej niedoszły atak była...zbyt szybka. Musiał mieć wyćwiczone oko. Zastanowiła się przez chwilę nad całą sytuacją. Poszedł za nią jak zobaczył jej blizny. Momentalnie się wyprostowała a jej wzrok nabrał tego niebezpiecznego błysku. Uśmiechnęła się delikatnie, jednak uśmiech tak jak się pojawił tak znikł - szybko.
-Nie boje się...po prostu nie lubię jak toś patrzy na...-
Szybkim wzrokiem omiotła swoje blizny na ciele po czym znów skierowała wzrok na nieznajomego. Prychnęła z rozbawieniem na jego kolejne słowa. Przy okazji pokręciła głową w stronę Candice. Chciała porozmawiać z tym chłopakiem. I ciekawa była co on ma jej do powiedzenia. Jak odszedł szybkim krokiem poszła za nim. Zacisnęła jedną pieść a drugą ręką złapała go za łokieć aby się zatrzymał.
-Grzecznej do niej proszę!- warknęła na tyle głośno aby Candice mogła usłyszeć. Dała sobie tym sposobem pretekst na zagadanie do nieznajomego
-Rosa. Dzisiaj. O dziewiętnastej. Mój pokój w akademiku- te słowa już wypowiedziała szeptem.
Nie musiała podawać nazwiska, miała napisane imię na drzwiach. Łatwo było trafić.
Jej głos był niski i w ogóle nie przypominał wystraszonej dziewczynki jaką była. Uścisk też był nadzwyczaj silny jak na taką młodą osobę.
Podeszła do dziewczyny i spojrzała na nią skruszonym wzrokiem. Błysk w jej oku zniknął tak samo jak pewna siebie postura.
-Nienawidzę takich ludzi- prychnęła.
Jednak w głębi duszy zastanawiał się czy nieznajomy pojawi się tego wieczoru u niej. Przygryzła policzek aby przestać o tym myśleć.
-Miałyśmy się ścigać- przypomniała.


Ostatnio zmieniony przez Rosa Valentine dnia Nie Maj 10, 2015 12:17 pm, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry Go down
Godric

Godric

http://vampireknight.forumpl.net/t1508-godric#30492 http://vampireknight.forumpl.net/t1528-godric http://vampireknight.forumpl.net/t2538-relacje-godrica#53827 http://vampireknight.forumpl.net/t2537-kartoteka-godric-a#53825 http://vampireknight.forumpl.net/t2098-godric http://vampireknight.forumpl.net/t1890-apartament-godric-a
Zarejestrował/a : 04/08/2014
Liczba postów : 252


Basen Empty
PisanieTemat: Re: Basen   Basen EmptyNie Maj 10, 2015 12:13 pm

-W takim razie nie wiem jak patrzeć, skoro patrzyłem normalnie. - Odparł chłodnym głosem. Już myślał, że spokojnie odejdzie, a tu taka niespodzianka. Złapany za rękę, automatycznie stanął i spojrzał na dziewczyny rękę, na jego łokciu. Westchnął i złapał ją wolną ręką za nadgarstek i wykręcił jej bardzo lekko rękę, zmuszając by puściła jego rękę. Złapał ją mocno za ręke, by ta jej nie przekręciła. potem ją puścił.
-Nie dotykaj mnie. Nie lubię tego.  A skoro mam być dla niej milszy. to niech nie mówi bredni. - Odparł i skinął głową na jej słowa o miejscu spotkania itp.
-W takim razie Rose...- Odparł spokojnie ale zimno i przybliżył się jej do ucha, by powiedzieć jej coś.-Przygotuj się na to, że rozmowa będzie dotyczyła tego co masz na ciele.- Odparł zimno i z powagą odsuwając się od niej. To może dac jej do myślenia.
z/t najprawdopodobniej.
Powrót do góry Go down
Candice

Candice

http://vampireknight.forumpl.net/t1690-candice#35460 http://vampireknight.forumpl.net/t2146-hey-i-just-met-you-and-this-is-crazy#44636
Zarejestrował/a : 16/03/2015
Liczba postów : 174


Basen Empty
PisanieTemat: Re: Basen   Basen EmptyNie Maj 10, 2015 12:15 pm

Oj tam, oj tam, każda dziewczyna tak reaguje na faceta, który gapi się na nią w ten sposób. Albo przynajmniej większość. Candice nie przeszkadzało to w żadnym wypadku, i szczerze mówiąc, nie zwracała na to zbytniej uwagi, a ponadto miała powody, by nazwać chłopaka zboczeńcem! Jej wewnętrzny głos jej to podpowiadał, o! W końcu w Danii dorabiała jako dama do towarzystwa, więc wykształciła w sobie instynkt do wyczuwania zagrożeń, typu "uwaga, on może być zboczeńcem". I w tym wypadku trochę się on w niej odezwał! Godric, uważaj, kto wie jakie losy cię czekają!
Zagwizdała na odzywkę chłopaka, uśmiechając znów krzywo.
- Vice versa, kochasiu. Poza tym, wyszoruj sobie język mydłem, bardzo brzydko się wyrażasz i nie znajdziesz przez to dziewczyny. - zakpiła, a uśmieszek zniknął z jej twarzy. W normalnych okolicznościach nie odezwałaby się do kolesia choćby słowem, jednak nie lubiła, kiedy ktoś zaczepiał ludzi w jej obecności. Uważała, że nie należało pozostać wtedy bierną, a każda forma "obrony" jest ważna. Tym bardziej zareagowała tak buńczucznie, widząc zachowanie Philian, choć szczerze zdziwiła się, kiedy ta w mgnieniu oka zmieniła swoje nastawienie. Och, chyba to enigmatyczne ciałko tylko z pozoru jest tak słodko-niewinne. Zasznurowała usta, lecz po chwili wzruszyła ramionami i wróciła do wody, nie zwracając już na tamtą dwójkę uwagi. Kiedy jednak dostrzegła kątem oka, że Philian wraca, obróciła się w jej stronę, przyglądając badawczo. Cóż, znowu wróciła tamta zestrachana dziewuszka, która przewróciła się na rozlanym żelu pod prysznic. Ciekawe...
- Wiele takich na tym globie. - wzruszyła znów obojętnie ramionami, a na przypomnienie o wyścigach, kiwnęła głową. Wróciła więc na tor i czekała na dziewczynę, choć humor zdecydowanie miała nieco bardziej pochmurny niż przed chwilą.

_________________
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Basen Empty
PisanieTemat: Re: Basen   Basen EmptyNie Maj 10, 2015 12:32 pm

Uśmiechnęła się krzywo na jego słowa. A gdy ją złapał za nadgarstek z jej gardła wydobyło się ciche warknięcie. Nie dodał jednak już nic. W sumie nie miała mu więcej do powiedzenia. Przynajmniej na obecną chwilę.
Na słowa Candice lekko się uśmiechnęła. Zagryzła jednak wargę i spojrzała jeszcze za siebie. Miała wrażenie, że ta cała sytuacja wzbudziła jakieś podejrzenia w Candice. Paranoja. Zdecydowanie dziewczyna popada w paranoje.
-Niestety- przytaknęła lakonicznie -Dwie długości?-
Weszła do wody. I na chwile pozwoliła swojemu ciału opaść na dno. Uspokoiła się i zaczęła się zastanawiać jak by to zrobić żeby wygrać z Can ten wyścig. Obmyślała szybko plan po czym wynurzyła się z błyskiem w oczach, który co prawda znikł, ale nie można zaprzeczyć, że tam rzeczywiście był.
Oparła się nogami o brzeg i napięła mięśnie.
-Gotowi. Start!- jej głos uniósł się echem po basenie.
Zanurzyła głowe pod wodą i pozwoliła się ponieść emocjom. Lubiła rywalizację. Sprawiała jej satysfakcje. Po nawrocie odwróciła lekko głowę aby spojrzeć gdzie jest jej przeciwniczka. Jeżeli jest na równi z nią to Rosa trochę zwolni aby dać jej wygrać. Łowczyni wystarczy świadomość, że jest lepsza. Nie musi tego udowadniać przeciwnikowi. A zresztą to tylko zabawa...
Powrót do góry Go down
Candice

Candice

http://vampireknight.forumpl.net/t1690-candice#35460 http://vampireknight.forumpl.net/t2146-hey-i-just-met-you-and-this-is-crazy#44636
Zarejestrował/a : 16/03/2015
Liczba postów : 174


Basen Empty
PisanieTemat: Re: Basen   Basen EmptyNie Maj 10, 2015 12:48 pm

Znów kiwnęła głową na pytanie dziewczyny i kiedy tylko usłyszała "start", ruszyła przed siebie niczym torpeda. Dawno nie pływała i dawno też nie rywalizowała z nikim na tym polu, dlatego może nawet za bardzo zaangażowała się w ten głupi wyścig. Napięła wszystkie mięśnie, a buzujące w niej jeszcze lekkie poirytowanie, spowodowane przez nieznajomego nadal kotłowało się w jej głowie i częściowo żołądku. No tak, cały stres siadał jej właśnie na tym organie, takie uroki nadwrażliwości. Gdy więc skupiona nadal płynęła przed siebie, nie zwracając uwagi na to czy jest za czy przed Philian, nagle... złapał ją paskudny skurcz łydki! Mając akurat twarz w wodzie, jęknęła, przez co ciecz dostała się jej do ust. Szybko jednak wydostała się na powierzchnię i nie wiedząc co najpierw robić - kaszleć czy rozmasowywać mięsień, złapała się szybko, trochę po omacku, jedną ręką krawędzi basenu, aby całkowicie się nie utopić. No dalej, Candy, skup się! Krótkimi, urwanymi seriami wykasływała więc wodę, drugą ręką ściskając obolałą łydkę. I na co było ci się tak spinać, hm? Łzy stanęły jej w oczach, mieszając się z chlorowaną wodą, która tak cholernie ją szczypała! Masz za swój niewyparzony język, dziewuszko.

_________________
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Basen Empty
PisanieTemat: Re: Basen   Basen EmptyNie Maj 10, 2015 2:26 pm

Rosa dała się ponieść gonitwie, dlatego potrzebowała kilku dodatkowych ruchów ręką, żeby zauważyć co się stało z Candice. Szybko rozejrzała się za swoją rywalką.
Dziewczyna się zatrzymała. Przyjrzała się jej nietypowemu zachowaniu. Skurcz. Tak zdecydowanie powalił ją do parteru niesforny mięsień. Uśmiechnęła się pod nosem i podpłynęła do panienki. Bez słowa złapała ją pod pachami i wyciągnęła na brzeg. Nie wysilając się zbytnio przy tym. Po czym kolka razy poklepała ją po plecach aby ułatwić jej odkrztuszenie wody. Jak kaszel nieznajomej minął zajęła się jej łydką.
-Wyprostuj nogę w kolanie- powiedziała rzeczowym tonem.
Złapała za jej stopę i szybkim ruchem wygięła ją do piszczela. Na początku Can mogła poczuć dosyć silny ból, ale po chwili on mija a mięsień się rozluźnia.
Po dłuższej chwili Rosa puszcza nogę dziewczyny i patrzy się na na pytająco. Drwiący uśmieszek próbuje pojawić na jej twarz. łowczyni stara się z całych sił go opanować i przez to jej twarz skrzywia się w dziwnym grymasie. Były kwita. Po części, skurcz nie jest taki żenujący jak upadek na basenowych kafelkach. Ale mimo wszystko Rosa poczuła się swobodniej pozwoliła sobie nawet na ten "niewinny" uśmieszek.
-Kara Boska- mruknęła do siebie pod nosem. Bo przecież obie wiedziały czyj był ten żel pod prysznic.
Powrót do góry Go down
Candice

Candice

http://vampireknight.forumpl.net/t1690-candice#35460 http://vampireknight.forumpl.net/t2146-hey-i-just-met-you-and-this-is-crazy#44636
Zarejestrował/a : 16/03/2015
Liczba postów : 174


Basen Empty
PisanieTemat: Re: Basen   Basen EmptyNie Maj 10, 2015 2:48 pm

Nie zwróciła w ogóle uwagi na to, że została wyciągnięta z wody i to jeszcze przez tę filigranową dziewczynę, nadal odkaszlując nagromadzoną w drogach oddechowych ciecz, próbując przy tym również jakoś oddychać, co nie wychodziło jej za dobrze. Minęło jeszcze parę minut nim doszła do siebie na tyle, aby przestać cherlać wodą, a łzy nadal stały jej w oczach. Przetarła je dłońmi, wyprostowując powoli i boleśnie nogę, którą zaatakował ten cholerny skurcz. Chwila niepewności... i wrzasnęła na prawie cały basen z bólu, opadając na plecy z rozłożonymi na boki rękami. Tak, Candy nie należała do osób, które z godnością znoszą ból w całkowitym milczeniu. Jeśli coś ją bolało, wyrażała to BARDZO głośno, a ten ból był naprawdę potworny! Jeszcze moment, jeszcze chwila bezsensownego wpatrywania się w sufit, aby się uspokoić, aż w końcu poczuła jak skurcz powoli rozluźnia jej obolały mięsień. Cud jakiś! Nie spostrzegła tego drwiącego uśmiechu Philian, a nawet jeśli, zwyczajnie nie przejęłaby się tym nijak, bo sytuacja faktycznie wyglądała dość groteskowo. Najpierw dziewczyna wywaliła się na żelu pod prysznic, a teraz Candice została "zaatakowana" przez skurcz łydki. Gdy o tym pomyślała, zachichotała rozbawiona, wyciągając w górę rękę na słowa Philian.
- I karma! Karma is a bitch. - dodała, znów zanosząc się cichym śmiechem. Spojrzała na dziewczynę. - Żądam rewanżu! Ale nie dzisiaj. Mam już dość jak na jeden raz. - oznajmiła pewnie, podnosząc się w końcu do siadu i rozmasowując jeszcze ręką łydkę, jak gdyby to miało dodatkowo przyspieszyć proces rozluźnienia mięśnia. Fakt, teraz miała ochotę... Na przykład pójść się napić czegoś mocniejszego. O, doskonały plan!
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Basen Empty
PisanieTemat: Re: Basen   Basen EmptyNie Maj 10, 2015 3:31 pm

No nieźle żeś się zachłysnęła moja droga! Kiedy dziewczyna wreszcie przestała kaszleć Rosa odetchnęła z ulgą. Jednak jej uszy nie były przygotowane na ten wrzask! Łowczyni poczuła się przez chwilę zdezorientowana. Po chwili jednak dotarło do niej, co jest źródłem tego dźwięku...na krzyk Candice nałożył się śmiech Rose. Dziewczyna nie mogła się tym razem powstrzymać. Wiedziała niby że z cudzej krzywdy nie powinno się nabijać. Ale co poradzić? Dla niej reakcja Candice pasowała do amputacji kończyny żywcem a nie rozluźnianie skurczu. Każdy ma swój próg bólu.
Jak już jej znajoma doszła do siebie po okropnej walce z bólem odezwała się dalej chichocząc.
-Co ty nie powiesz...następnym razem zamykaj swoje mydła- udało jej się wydukać.
Cała a sytuacja była tak komiczna, że łowczyni zupełnie się rozluźniła. Nawet nie odwracała już wzroku tylko pewnie patrzyła się na swoją rozmówczynię. Co jakiś czas czuła jak jakieś wyrzuty spróbowały wkraść się do jej umysłu. Zepchnęła je brutalnie na bok. Miała tak dobry humor, że nawet ciche szepty mówiące głosem mistrza nie mogły tego zepsuć.
Słysząc jej wyzwanie cmoknęła z dezaprobatą.
-Czy ty tego nie widzisz? Siła przyrody jest po mojej stronie- nie przestawała się śmiać.
W końcu wstała i skierowała się w stronę przebieralni dalej się uśmiechając. Na odchodnym rzuciła szybkim "cześć". Przebrała się niezwykle szybko i nawet nie trudziła się suszeniem włosów. Spięła je po prostu w kok. I tak nie przemoczyły się aż tak pod czepkiem. Musiała jeszcze odebrać ze sklepu mundurek a dziewiętnasta zbliżała się wielkimi krokami.
z.t.
Powrót do góry Go down
Candice

Candice

http://vampireknight.forumpl.net/t1690-candice#35460 http://vampireknight.forumpl.net/t2146-hey-i-just-met-you-and-this-is-crazy#44636
Zarejestrował/a : 16/03/2015
Liczba postów : 174


Basen Empty
PisanieTemat: Re: Basen   Basen EmptyPon Maj 11, 2015 10:15 pm

Dobra, pośmiały się, pośmiały, ale koniec końców obie postanowiły w końcu opuścić basen. Candy pożegnała dziewczynę, machając jej zamaszyście, wołając przy tym całkiem wesołe "papa!", po czym rozejrzała dookoła. Skurcz zdecydowanie zelżał, toteż powoli podźwignęła się na nogi i kuśtykając jeszcze trochę, podeszła do leżaka, na którym rzuciła wcześniej swoje rzeczy. Zakręciła rozlany żel pod prysznic, porwała ręcznik i weszła do szatni, gdzie wpadła pod prysznic, stojąc pod ciepłą wodą długie minuty. Wciąż była sama, a w dodatku nigdzie się jej nie spieszyło, dlatego postanowiła pozwolić sobie na "luksusy", takie jak korzystanie ze szkolnej wody z natrysków na basenie całkowicie za darmo! Burżujstwo zdecydowanie nie było dla niej.
Kiedy więc nacieszyła się długim prysznicem, myjąc przy okazji włosy (w końcu nie używała czepka), doprowadziła się do porządku i wróciła do swojego akademika, przebierając się w bardziej wyjściowe ciuchy. Po co? MIASTO WZYWA!

z/t

_________________
Powrót do góry Go down
Sponsored content




Basen Empty
PisanieTemat: Re: Basen   Basen Empty

Powrót do góry Go down
 
Basen
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Academia Cross :: PARTER I GŁÓWNE WEJŚCIE :: SALA GIMNASTYCZNA-
Skocz do: