IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Mieszkanie Lilith

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Mieszkanie Lilith   Czw Sty 11, 2018 6:19 pm

Z pozoru zwykłe, dwupokojowe mieszkanie na ósmym piętrze. Ciężko się rozpisywać nad wyglądem, gdyż jest ono niemalże puste, jeśli chodzi o umeblowanie, a swojej właścicielce służy jedynie jako dodatkowa garderoba (gdyż wszystkich swoich ubrań w Akademiku zmieścić niestety nie może) oraz miejsce, gdzie trzyma broń.

Jedyną dekoracją pośród białych ścian są czarne zasłony porozwieszane przy wszystkich oknach - cóż, nieraz zostawała tutaj za dnia, więc dbała o to, by nawet najmniejszy promyk światła nie dostał się do środka. Kuchnia połączona z salonem jest niemalże pusta, jedynie w szafkach można znaleźć jakiś alkohol wraz ze szklankami i kieliszkami, a w lodówce woreczki z krwią.
Czarna rozkładana kanapa już dawno ma za sobą czasy świetności, a niski drewniany stolik wygląda jakby ktoś dla zabawy żłobił w nim nożem szlaczki. Jedyną rzeczą, która zawsze na nim stoi jest biała popielniczka.
"Sypialnia" to tylko duży materac rzucony niedbale na ziemię, wraz z jakimś kocem i poduszką. Znajduje się tutaj również rozsuwana szafa z ubraniami Lilith, gdzie pod podwójnym dnem trzyma kilka pistoletów i dwa granaty jeszcze z II wojny, bo czemu nie.
Łazienka jest jedynym zadbanym i w pełni wyposażonym pomieszczeniem - duża wanna i lustro w złotej ramie jako pierwsze przykuwają uwagę, a półki wypełnione są kosmetykami właścicielki.

__________________________

EDIT: Po tym, jak Lilith opuściła Akademię Cross mieszkanie przeszło gruntowny remont i obecnie prezentuje się tak:









Ostatnio zmieniony przez Lilith dnia Czw Maj 24, 2018 11:23 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lilith   Czw Sty 11, 2018 6:40 pm

Od teleportacji zakręciło się w jej głowie. Dawno nie przenosiła się na tak dużą odległość. Spojrzała na swojego towarzysza marszcząc brwi. Nie obchodziło ją jego samopoczucie, tak długo, jak nie miał w planach zwymiotować na jej i tak już zakurzoną podłogę. Jeśli jednak się zrzyga, będzie mu kazała to zlizywać z glockiem przy jego skroni.
Zdjęła futerko i zarzuciła je na oparcie kanapy, na którą następnie zaciągnęła młodego wampira i nakazała mu na niej usiąść lekko popychając go.
- Napijesz się krwi? - zapytała wyciągając dwa woreczki ze szkarłatną posoką, którą następnie przelała do dwóch kieliszków na wino - Ludzka, 0. Nie jest tak dobra jak cieplutka prosto z tętnicy, ale trzeba się zadowolić tym. A przynajmniej ty.
Zachichotała stawiając jedno z naczyń przed nim. Sama zaś usiadła na kanapie obok niego i ściągnęła glany, by następnie położyć swoje stopy na jego udach.
- Mam nadzieję, że jesteś dość wytrzymały. Nie zamierzam być delikatna - upiła łyk krwi uśmiechając się złośliwie. Miała już wstępny plan tego, co chciałaby mu zrobić i nie było to aż tak okrutne, ale wolała trochę się pobawić i trzymać go w niepewności... A może też i strachu?
- Hmm... Ale może zanim zacznę, powiedz mi jak masz na imię i ile masz lat - odstawiła kieliszek i stanęła przed nim - I czy widziałeś kiedyś nagą wampirzycę?
Dziki szkarłat ponownie rozbłysł w jej oczach. Cóż ta wariatka znowu chciała zrobić?
Powrót do góry Go down
Dante

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3629-dante-kazuhara#78817 http://vampireknight.forumpl.net/t3636-dante#78902 http://vampireknight.forumpl.net/t3637-dante#78903
Zarejestrował/a : 06/01/2018
Liczba postów : 40


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lilith   Czw Sty 11, 2018 7:21 pm

Przez moment nie wiedział co się stało. Raz był w jednym miejscu, raz w drugim. Uczucie jakie mu towarzyszyło nie było przyjemne. Kręciło mu się w głowie i musiał oprzeć się o ścianę, aż uczucie nie minęło. Zamrugał kilka razy i stanął prosto. Rzucił wzrokiem po pokoju w którym właśnie się znajdował. Dość ubogo i brudno. Poszedł za wampirzycą i potulnie usiadł na kanapie.
-Napiję, dzięki.-
Chwycił kieliszek i wypił jego zawartość. Tak, świeża krew jest najlepsza. Wampirzyca usiadła obok. Nie oponował gdy kładła nogi na jego udach i spojrzał na nią.
-Domyślam się...-
Jedynym plusem tej sytuacji było spędzenie dnia w tymczasowym lokum. Chciał mieć to wszystko już za sobą. Był pogodzony ze swoją obecną sytuacją i tym że tym razem to on będzie ofiarą. Był również ciekaw co takiego zrobi mu ta dziewczyna. Może nauczy się kilku nowych sztuczek...
-Dante Kazuhara. 17 lat. A ty, Pani?-
Patrzył jej w oczy gdy wstała i stanęła przed nim. Jego wzrok wyrażał obojętność.
-Wampirzycę? Nie. Ludzką kobietę, owszem. Nie różnimy się za bardzo, w kwestii anatomi, od tego "bydła", więc można powiedzieć że widziałem.-
Mógł się tylko domyślać co planowała dziewczyna.

_________________

*Mowa**Prezencja*
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lilith   Pią Sty 12, 2018 5:36 pm

Ciężko dbać o porządek, gdy odwiedza się mieszkanie raz na kilka tygodni, albo i miesięcy i to tylko na kilka godzin, by się ukryć, albo odpocząć. Sprzątanie, to ostatnie, co przyszłoby do jej do głowy. Zresztą, od tego byli jej słudzy, których... no cóż, tu w Japonii jeszcze nie miała.
- Zależy, które imię chcesz znać. Prawdziwe, czy to oficjalne? - odpięła kaburę i położyła broń na stole - Ale raczej nikomu się nie wygadasz, nie?
Pochyliła się nad nim patrząc mu prosto w oczy i równocześnie eksponując dekolt. Gdyby tylko zechciał przenieść wzrok trochę niżej, z pewnością ujrzałby odwrócony krzyż wytatuowany na jej piersi, którego wcześniej nie było widać.
- Lilith Kuroaishita, a wiek... Wiesz, kobiet nie pyta się o wiek. To niegrzeczne - pogłaskała go po policzku - Oficjalnie Yuriko Ishikawa, lat siedemnaście i pół. Gdyby ktoś pytał, to tak się nazywam. Zrozumiałeś, chłopczyku? Nie będę tolerować nieposłuszeństwa.
Zabrała mu pusty kieliszek i odstawiła na stół, a sama usiadła na nim przyciskając swoje ciało do jego. Niemalże drżała z podniecenia, gdy jej język pieścił jego szyję przed kolejnym ugryzieniem.
- Mylisz się - wymruczała - Jesteśmy od nich lepsze, bo bo nie mamy żadnych najmniejszych blizn, ani rozstępów. Jędrne ciało, delikatna skóra... Bądź grzeczny, a tego posmakujesz.
Zatopiła ostre kły w jego szyi, tym razem po drugiej stronie niż poprzednio i docisnęła się do niego jeszcze mocniej. Picie krwi prosto z wampira niesamowicie ją podniecało, nawet jeśli był niższej krwi. Ale czy chłopak się domyśli, że jest na niego napalona?
Powrót do góry Go down
Dante

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3629-dante-kazuhara#78817 http://vampireknight.forumpl.net/t3636-dante#78902 http://vampireknight.forumpl.net/t3637-dante#78903
Zarejestrował/a : 06/01/2018
Liczba postów : 40


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lilith   Pią Sty 12, 2018 6:15 pm

Nie miał nic przeciwko brudu. Przesiadywał w bardziej brudnych i zaniedbanych domach. Pochylił się do przodu, zdjął kurtkę, rzucił na oparcie kanapy i znów się oparł.
-Chętnie poznam prawdziwe.-
Obserwował jak odpina kaburę z bronią i rzuca na stół. Dante wolał broń ostrą, nad palną. Jednakże, posiadanie broni palnej mogło być całkiem przydatne. Później poszuka miejsca w którym mógłby się tanio zaopatrzyć w pistolet. Broń ostrą mógł wytworzyć sam. Gdy się pochyliła, szybko rzucił wzrokiem na biust i wrócił do patrzenia prosto w oczy. Zdążył zobaczyć tatuaż.
-Lilith Kuroaishita... Miło mi poznać. Ładny masz tatuaż.-
Usiadła na nim, więc ręce położył za sobą, wzdłuż oparcia. Znów chciała się wgryźć w jego szyję. Tym razem z drugiej strony niż ostatnio. Przekręcił głowę tak, aby strona w którą chciała się wgryźć była napięta. Odczekał aż zacznie pić i rzucił:
-Mhm... Rób co chcesz...-
Nie opierał się, siedział spokojnie i cierpliwie. Nie był już zły. Był ciekawy. Zastanawiał się jakie dziewczyna ma moce, poza tym teleportowaniem którego już doświadczył. Słuchał jak Lilith spija z niego czerwony płyn i oblizał usta. Ten kieliszek krwi z worka nie był nawet w 1/10 tak smaczny jak krew pita bezpośrednio z człowieka. Ta druga jest ciepła i pyszna. Ta pierwsza zimna i mdła.

_________________

*Mowa**Prezencja*
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lilith   Pią Sty 12, 2018 6:47 pm

Pożądanie wzrastało w nią z każdą upitą kroplą z ciała Dantego. Przymknęła oczy rozkoszując się smakiem krwi i sadystycznymi wspomnieniami, które w niej ujrzała. Wbiła swoje paznokcie w jego ramiona, może nawet zbyt mocno, ale średnio ją to obchodziło. Z bólem odsunęła się od niego. Wypiła wystarczająco, nie potrzebowała już więcej, by zaspokoić swój głód, bo pojawi się nieprzyjemne uczucie przejedzenia, od którego aż bolał ją żołądek.
Dante miał szczęście, że była bardzo spragniona. Żałowała tylko, że nie mogła oglądać więcej jego sadystycznych akcji. Spodobało jej się to, co młody wampir robił z ofiarami, choć wiadomo... Ona jako doświadczona w zadawaniu bólu zrobiłaby to o wiele lepiej. Mimo to pokiwała głową z uznaniem, gdy tylko odsunęła się od jego szyi.
- Ładniutko - pochwaliła go zlizując z warg ostatnie krople krwi - Ale moim zdaniem za szybko ich zabijasz. To trochę... nudne.
Jej dłonie zsunęły się na tors chłopaka, a usta złączyły wraz z jego ustami w delikatnym pocałunku. Zupełnie niepodobnym do jej okrutnej natury.
- Podobasz mi się, cały - szepnęła ściągając jego koszulkę. Chyba nie będzie protestował? - Z chęcią zatrzymam cię na dłużej. Szkoda by taki potencjał jak ty miał się zatracić.
Podniosła się i zajęła swoje poprzednie miejsce na kanapie, ze stopami na jego udach. Tym razem jedna z nich zaczęła się przesuwać wyżej i wyżej...
- To jak będzie? - zapytała go bawiąc się włosami - Dam ci dach nad głową, pieniądze, pomogę ci rozwijać twoje moce, a od czasu do czasu - zsunęła dłoń między swoje uda - dostaniesz również mnie. Wystarczy tylko, że będziesz spełniał każdą moją zachciankę. To jak będzie? Zostaniesz moim sługą?
Przyglądała mu się badawczo. Zgodzi się na propozycję, czy będzie musiała go zabić? Wtuliła swój policzek w oparcie kanapy zastanawiając się, kiedy zrobiła się taka miękka dla innych.
Chyba się zestarzałam...


Ostatnio zmieniony przez Lilith dnia Pią Sty 12, 2018 8:37 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Dante

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3629-dante-kazuhara#78817 http://vampireknight.forumpl.net/t3636-dante#78902 http://vampireknight.forumpl.net/t3637-dante#78903
Zarejestrował/a : 06/01/2018
Liczba postów : 40


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lilith   Pią Sty 12, 2018 7:20 pm

Gdy skończyła z niego pić, poprawił głowę i spojrzał na nią. Ręką potarł krew wypływającą z ran. Przez moment nie wiedział o co jej chodziło. Potem dotarło do niego że mówiła o momentach w których znajdywał zabawki i je męczył.
-Za szybko? Potrafisz trzymać ich dłużej? Z ich wytrzymałością? Nieźle...-
Lekko zaskoczyło go gdy zbliżyła swoje usta do jego. Był pewny że po tym nastąpi to na co czekał. Pozwolił jej ściągnąć koszulkę. Spojrzał na nią lekko zaniepokojony.
-Na dłużej? Nie taki był układ. Miałaś ze mną zrobić co chcesz, przenocować i puścić wolno.-
Jednakże, nie wstał i nie spróbował wyjść. W otwartej walce nie ma szans. Wodził za nią wzrokiem gdy znów ułożyła się na kanapie, z nogami na jego udach. Dopiero gdy wyjaśniła o co jej chodzi, uznał że nie jest tak źle jak myślał. Zmrużył oczy i myślał nad wszystkimi za, i przeciw. Był nowy w Yokohamie, nie znał nikogo, nie wiedział jak sprawuje się tu władza... Lilith była silna. Czuł to. Może jego sytuacja nie jest tak zła, jak myślał? Po chwili namysłu podjął decyzję.
-Nie wierzę że to mówię... Zgoda. Zostanę twoim sługą.
Mam jakieś ograniczenia, poza tym aby nie sprzeciwiać się tobie?-

Znów rozejrzał się po pomieszczeniu. Będzie spać tutaj czy może dziewczyna ma dla niego jakieś inne lokum?

_________________

*Mowa**Prezencja*
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lilith   Pią Sty 12, 2018 9:09 pm

Uśmiechnęła się do niego zadowolona zabierając swoje nogi i usiadła prosto.
- Ograniczenia? Cóż za brzydkie słowo - pokręciła głową - Raczej... obowiązki. Teraz słuchaj uważnie, bo nie będę się powtarzać. I weź, ja jestem najedzona, a ty... cóż, smaczny jesteś, ale żadna przyjemność pić z jednostek osłabionych...
Śmiała się podając mu swój do połowy opróżniony kieliszek z krwią. Jeśli będzie chciał więcej, to z pewnością mu da, ale najpierw musi go nauczyć jak się z nią obchodzić.
- Zacznijmy od tego, że nie życzę sobie, abyś dobrowolnie - wyraźnie zaakcentowała ostatnie słowo - oddawał swoją krew innym wampirom, albo łowcom. Najlepiej, to w ogóle unikaj takich sytuacji, jasne? Karmisz tylko mnie, więc uważaj na swoją dietę. Nie pij krwi ćpunów, ani innych podejrzanych typów, którzy mogą mieć HIV, albo inne gówna. Bądź ze mną zawsze w kontakcie i jeśli jesteś w niebezpieczeństwie, albo potrzebujesz mojej pomocy w innej sprawie, natychmiast się do mnie odezwij.
Chyba przez długi brak sług jestem zbyt łagodna, pomyślała wpatrując się w tatuaże na jego ręce. Przez chwilę zastanawiała się, czy mają dla niego jakąś wartość symboliczną, jak te na jej ciele, czy to kolejny "modny wzór", jaki robią sobie dzieciaki w dzisiejszych czasach.
Z drugiej strony, przez tyle lat miałam ich mnóstwo. Zabijałam ich, torturowałam... W końcu musiało mi się znudzić.
- I jeszcze jedno, ale za to najważniejsze - dodała przenosząc wzrok z jego ręki na twarz - Jesteś ze mną szczery i niczego nie ukrywasz. Nie chcę potem niemiłych niespodzianek.
Westchnęła. No pięknie, Lilith stała się łaskawa dla kogoś niższej krwi. Gdyby jej Szlachetny ojciec to zobaczył... Z pewnością by ją wydziedziczył.
- Wspomniałeś, że masz 17 lat? - przysunęła się do niego i wtuliła się w jego tors - Uczysz się gdzieś? Jeśli nie, to chciałabym, abyś towarzyszył mi w Akademii Cross.
Jej chłodne palce delikatnie pieściły jego bladą skórę, a sama Lilith przymknęła oczy rozkoszując się bliskością męskiego ciała, nawet tak młodego. Dawno nie miała kochanka, ale to za chwilę się zmieni.
- Wracając do twojego wcześniejszego pytania - odezwała się po chwili - To do zabaw wybieraj silniejszych ludzi. Są bardziej wytrzymali, toteż dłużej można ich torturować, a jeszcze przyjemniej jest, gdy stawiają opór. Drobne panienki są beznadziejne.
Ostatnie zdanie z pewnością musiało zabrzmieć groteskowo w ustach osoby, która swoją budową zdawała się również być filigranowa, ale miała gdzieś ten mały akt hipokryzji. Wreszcie miała swojego wymarzonego sługę!
Powrót do góry Go down
Dante

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3629-dante-kazuhara#78817 http://vampireknight.forumpl.net/t3636-dante#78902 http://vampireknight.forumpl.net/t3637-dante#78903
Zarejestrował/a : 06/01/2018
Liczba postów : 40


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lilith   Pią Sty 12, 2018 9:40 pm

Skinął głową, chwycił kieliszek i go dopił. Odłożył go powoli i uśmiechnął się.
-Dziękuję... Cieszę się że ci zasmakowałem. Nie martw się. Tylko tobie pozwolę z siebie pić. Dziwnie jest mówić takie rzeczy... Nie piję z takiego bydła. Wolę zwyczajnych ludzi. Ćpuny, kurwy czy inne osoby z tego przedziału są dla mnie tylko zabawkami... Jasne, nie ma sprawy. Będę się kontaktował w razie jakichkolwiek problemów.-
Widział jak spogląda na jego wytatuowaną rękę.
-Zrobiłem na pamiątkę mojego pierwszego torturowania... Szczerość? Nie ma problemu. Pytaj o co chcesz.-
Akademia Cross? Ah, tak. Już pamiętał. Ta szkoła i chluba Yokohamy. Nie widział wcześniej powodu dla którego miałby tam iść. Ale to było kiedyś.
-Akademia Cross... Dobrze, będę ci towarzyszył, Pani.-
Zaśmiał się na jej odpowiedź, na jego wcześniejsze pytanie.
-Zdecydowana większość była, jak się wydawało, wytrzymałymi osobnikami. Niestety, każdy padał równie szybko. Może to wina techniki?-
Szybko zaakceptował swój obecny los. Dlaczego? Bo nie wydawał mu się taki zły.

_________________

*Mowa**Prezencja*
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lilith   Nie Sty 14, 2018 6:19 pm

Roześmiała się słysząc jego słowa. Kurwy? Jedna właśnie siedziała obok niego. Już nie chciała wspominać o tym, że wciągała więcej towaru niż Ameryka Łacińska jest w stanie wyprodukować w ciągu roku, bo wyszłaby na jeszcze większą hipokrytkę niż jest. Ciekawe, czy ją też uważa za "bydło"?
- Ile w tobie jadu - westchnęła przeciągając się - Ale podoba mi się...
Zamachała radośnie nóżkami i podniosła się, by zdjąć bluzkę.
- Jesteś strasznie nieśmiały w stosunku do kobiet - szepnęła zdejmując spódnicę, a po niej rajstopy. Pozostała teraz w samej bieliźnie. Spodoba mu się ten widok? - Jesteś prawiczkiem, czy jak?
Ponownie na nim usiadła i położyła jego dłonie na swoich biodrach.
- Jeśli masz być moim sługą, musisz się nauczyć jak się ze mną obchodzić...w tych sytuacjach - wymruczała prosto do jego ucha, a jej drobna dłoń powędrowała po jego torsie niżej i niżej... - Zamierzam ci wszystko pokazać.
Oczy, które ponownie rozbłysły czerwienią nie wróżyły nic dobrego, a przynajmniej dla Dantego. Czas wcielić swój wcześniejszy plan w życie, ale najpierw...
- Hej, opowiedz mi o swoich mocach - nakazała mu rozpinając stanik, którego ramiączka lekko się z niej zsunęły. Nie zamierzała jednak jeszcze pozbawić się go całkowicie.
Powrót do góry Go down
Dante

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3629-dante-kazuhara#78817 http://vampireknight.forumpl.net/t3636-dante#78902 http://vampireknight.forumpl.net/t3637-dante#78903
Zarejestrował/a : 06/01/2018
Liczba postów : 40


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lilith   Nie Sty 14, 2018 7:40 pm

Wyszczerzył się.
-Oh, zaraz tam jad... Po prostu nie lubię pić z takich źródeł.-
Poprawił się na kanapie, tak aby móc oglądać Lilith bez zbędnego obracania głowy.
-Nieśmiały? Nie, po prostu uznałem że należysz do takich które wolą wszystko załatwiać samemu. Mogę zmienić nastawienie, jeśli tak bardzo chcesz... Wspominałem już że widziałem nagą ludzką kobietę, więc co mogłem z nią zrobić?-
Obejrzał ciało wampirzycy i oczy mu rozbłysły czerwienią, po czym prawie od razu zgasły. Znów na nim usiadła, więc spojrzał prosto w jej oczy. Dziki szkarłat znajdujący się w nich świadczył że miała jakiś plan. Jak bardzo zaboli Dantego? Tego dowiemy się później.
-Dobrze. Jestem cały twój... Mocach? Cóż, pierwsza polega na manipulacji istotami słabszymi odemnie lub równymi mi. Ulega jej każdy który mieści się w tych kryteriach. Wampir, człowiek, łowca. Każdy, dopóki nie będzie silniejszy. Mogę dzięki niej namówić kogoś do wszystkiego, jeśli nie wykracza to poza jego umiejętności. Druga pozwala mi tworzyć rzeczy z krwi. Wiesz, noże, miecze, wytrychy, pociski do broni. Prawie wszystko. Nie mogę stworzyć broni palnej ale to kwestia treningu. Im lepiej panuję nad tą zdolnością, tym lepsze narzędzia mogę tworzyć.-
Przekrzywił głowę w lewą stronę, tak aby napiąć prawą stronę szyi. Przygotował się, gdyby Lilith znów chciała z niego pić.

_________________

*Mowa**Prezencja*
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lilith   Sro Sty 17, 2018 11:43 am

Pochyliła się nad jego szyją, a następnie pstryknęła ją palcami.
- Głupku - odezwała się po chwili - Najadłam się już. Teraz mam ochotę na coś innego...
Całkowicie zsunęła stanik i odrzuciła go gdzieś na bok, eksponując swoje jędrne piersi ozdobione sterczącymi różowymi sutkami. Warto dodać, że w prawym znajdował się kolczyk. Czy ten widok spodoba się Dantemu? Musi, bo w innym wypadku pozbawi go... swojej "męskiej dumy".
- Jesteś beznadziejny w tych sprawach - westchnęła ciężko odsuwając się od niego - Chyba nie jesteś gejem, nie? Nawet jeśli, to ja cię nawrócę.
Wstała i pociągnęła go za rękę do "sypialni", gdzie otworzyła szafę, a następnie przez dobre kilka minut grzebała w niej, by na końcu z triumfem wyciągnąć garść najróżniejszych pasków. Odwróciła się do wampira z szerokim uśmiechem ukazującym jej długie kły, a na policzkach pojawił rumieniec - cóż, krew chłopaka sprawiła, że trochę nabrała kolorów.
- Chcesz poznać moje moce, co? - nie czekając na odpowiedź użyła telekinezy, by odrzucić go na materac, po czym znów korzystając ze swojej zdolności "nakazała" paskom skrępowanie jego dłoni i przywiązanie do rury od ogrzewania znajdującej się tuż za nim. Tymczasem sama Lilith podniosła leżącą na ziemi bluzkę i zawinęła ją, by zawiązać Dantemu na oczach.
- Teraz jesteś mój - wyszeptała prosto do jego ucha pochylając się nad nim.
Powrót do góry Go down
Dante

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3629-dante-kazuhara#78817 http://vampireknight.forumpl.net/t3636-dante#78902 http://vampireknight.forumpl.net/t3637-dante#78903
Zarejestrował/a : 06/01/2018
Liczba postów : 40


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lilith   Sro Sty 17, 2018 5:15 pm

Poprawił głowę. W sumie, dobrze że go nie ugryzła. Zaczynało mu już brakować krwi, a te kieliszki były zbyt małym posiłkiem. Zbyt małym i nie tak smacznym jak żywy, krzyczący z bólu, człowiek. Nie głodował, po prostu miał ochotę na jedzenie. Później sobie coś znajdzie.
-Niektórzy piją dla samegu smaku i uczucia, nawet gdy są najedzeni. Ledwo się poznaliśmy, wolałem się upewnić.-
Uśmiechnął się półgębkiem gdy Lilith zsunęła z siebie stanik. Chłopak przeniósł swój wzrok z oczu na piersi. W prawym sutku miała kolczyk. W tym momencie nie żałował swojej decyzji, ale to miało się zmienić.
-Nie, nie jestem. Tego możesz być pewna.-
Ruszył za nią, oglądając część mieszkania która wyglądała na sypialnię.  Zwykły materac rzucony na ziemię i przykryty kocem. Była tu też duża szafa. Stanął z boku i rozebrał się, a w międzyczasie Lilith szukała czegoś w szafce. Do tej pory uśmiechał się. Teraz jednak, gdy zobaczył co trzyma wampirzyca, uśmiech zniknął z jego twarzy. Widocznie, przyszedł czas na żałowanie decyzji. Zamierzał jej odpowiedzieć, lecz coś pchnęło go na materac i związało ręce. Nie rzucał się, leżał spokojnie i pozwolił Lilith zakryć swoje oczy. Westchnął ciche "cholera". Cóż, sam się na to zgodził. Ciekawe, co planowała mu zrobić? Co by to nie było, pewnie zaboli. Tak przynajmniej myślał Dante.

_________________

*Mowa**Prezencja*
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lilith   Pią Sty 19, 2018 10:36 pm

Nie wszystko szło po jej myśli. Dante zdawał się kłamać ze swoim doświadczeniem. A może po prostu bał się silniejszej wampirzycy? Roześmiała się na wspomnienie obrazów, które zobaczyła pijąc jego krew. Taki sadysta, a bał się przejąć inicjatywę w łóżku? Żałosne.
Obeszła materac dookoła przyglądając się swojemu kochankowi, który w międzyczasie zdążył już całkowicie zdjąć swoje ubrania. Przykucnęła po jego prawej stronie i zaczęła pieścić jego skórę zimnymi palcami zagryzając przy tym wargę, czego chłopak oczywiście zobaczyć nie mógł.
- Jesteś za chudy - zawyrokowała gdy jej dłoń napotkała jego wyraźnie zaznaczone pod skórą żebra. Westchnęła ciężko i wstała by po chwili pozbawić się ostatniej części garderoby, jaką były koronkowe majtki. Czuła jednocześnie pożądanie i pogardę oraz nudę, z czego to trzecie uczucie było najsilniejsze. Ziewnęła przeciągając się i używając swojej mocy "wyczarowała" fotel z lodu, na którym następnie usiadła zakładając nogę na nogę. Jako wampir nie musiała się martwić czymś tak przyziemnym jak odczuwanie temperatury (dopóki nie była ekstremalna), więc siedzenie nago na lodzie nie sprawiało jej żadnych problemów. Przez chwilę zastanawiała się co zrobić ze swoim nowym nabytkiem. Początkowo miała ochotę się nad nim poznęcać, ale co to za frajda, gdy dzieciak sam na wszystko się godził?
- Nudzisz mnie - odezwała się po chwili naburmuszona uwalniając go za pomocą telekinezy - Zrób coś do cholery, bo tu zasnę!
Powrót do góry Go down
Dante

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3629-dante-kazuhara#78817 http://vampireknight.forumpl.net/t3636-dante#78902 http://vampireknight.forumpl.net/t3637-dante#78903
Zarejestrował/a : 06/01/2018
Liczba postów : 40


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lilith   Sob Sty 20, 2018 1:04 am

Cóż, nie podobało mu się że go związano. Ani trochę. Do tego zakryto mu oczy. Leżał tak, bezbronny, zdany na łaskę Lilith... Żałosne? Owszem. Doszedł do wniosku że jest zbyt uległy. Bardzo, bardzo uległy. Kto normalny zostaje czyimś sługą z własnej woli? I do tego ledwo poznanej dziewczynie? Zaufał jej, chociaż mogła kłamać i tylko się nad nim poznęcać, a potem zabić. Takie coś by go zbytno nie zdziwiło. W dzisiejszych czasach było to całkiem powszechne. Teraz, gdy tak leżał i czuł dotyk wampirzycy, uznał że jeśli przeżyje, to zmieni swoje podejście. Nie mógł ufać każdemu kto mu tylko coś obiecywał. Kto jak kto, ale on sam powinien o tym dobrze wiedzieć. Działał tak wiele razy. W tym momencie sam siebie uznał za parodię czegoś, czym był kiedyś. Spadł aż tak nisko? Najwyraźniej. Z tego powodu czuł pogardę sam do siebie... Jeśli Lilith go nie okłamała, to będzie jej służyć. W końcu, sam się na to zgodził. Jednakże, gdyby mógł cofnąć czas, to chętnie by jej odmówił... Zignorował słowa wampirzycy. Usłyszał jak wzdycha, a potem jakiś dziwny dzwięk. Jakby... Kruszenie lodu? Potem poczuł jak uścisk na nadgarstkach maleje, aż w końcu puszcza. Ruszył rękoma. Były wolne, więc zdjął z oczu bluzkę, wstał i rozejrzał się po pokoju. Wyglądał tak samo, poza fotelem zrobionym z czegoś co wyglądało na lód. Siedziała na nim Lilith.
-Nudzisz się? Mam coś zrobić? Dobrze...-
Postanowił że odzyska swoją godność. A raczej, spróbuje. W końcu, rzadko odzyskujesz coś, co stracisz... Nie był jakąś zabawką lub zwierzątkiem którego zadaniem jest zabawiać swoich właścicieli, więc jej polecenie go lekko zdenerwowało. Ale, niestety, była jego panią i musiał spełniać rozkazy.

Spoiler:
 

_________________

*Mowa**Prezencja*
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lilith   Czw Sty 25, 2018 8:36 pm

Humor Lilith zmieniał się z każdą kolejną minutą. Rozpieszczona wampirzyca już sama nie wiedziała, czego chciała. Przespać się z chłopakiem? Torturować go? A może zabić? Coś ją ugryzło i koniec, choćby Dante stawał na głowie, to nie uda mu się jej zadowolić. Gorszy dzień, czy jaki chuj? Zbliżający się okres? Możliwe.
+18:
 
Powrót do góry Go down
Dante

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3629-dante-kazuhara#78817 http://vampireknight.forumpl.net/t3636-dante#78902 http://vampireknight.forumpl.net/t3637-dante#78903
Zarejestrował/a : 06/01/2018
Liczba postów : 40


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lilith   Sob Sty 27, 2018 12:15 pm

Spoiler:
 

_________________

*Mowa**Prezencja*
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lilith   Sob Lut 03, 2018 11:38 pm

Nie dla dzieci C::
 
Powrót do góry Go down
Dante

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3629-dante-kazuhara#78817 http://vampireknight.forumpl.net/t3636-dante#78902 http://vampireknight.forumpl.net/t3637-dante#78903
Zarejestrował/a : 06/01/2018
Liczba postów : 40


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lilith   Sro Lut 07, 2018 9:35 pm

Spoiler:
 

______________
Proszę o wybaczenie. Brak weny uderza niespodziewanie, a jego skutki są długotrwałe ;-;

_________________

*Mowa**Prezencja*
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lilith   Sob Lut 10, 2018 12:21 am

Na świecie są różne rodzaje prostytucji. Weźmy na to chociażby małżeństwa, gdzie mąż utrzymuje żonę, o! Niby wszystko w porządku i legalne, ale jakby przyjrzeć się bliżej, to niewiele się to różni od burdelu, a nawet drożej wychodzi. Dziwce płacisz za kilka chwil spędzonych w jej objęciach, jeśli chodzi o współmałżonkę, to należy jej dawać środki na utrzymanie domu, a od czasu do czasu zabrać ją gdzieś, czy kupić jej coś ładnego. Ona w zamian za to posprząta, przygotuje obiad, a od czasu do czasu rozchyli nogi w sypialni.
I ta relacja była rodzajem prostytucji. Dante skurwił się totalnie bezmyślnie oddając się wampirzycy, zamiast uciec - ale ostatecznie wyszło mu to na dobre, więc niech nie rozpacza jak pizda. Lilith nie planowała go krzywdzić tak długo, jak będzie spełniał jej każdą zachciankę. A jakie ona mogła mieć zachcianki w Akademii? "Podaj to, przynieś tamto, pomasuj mi stópki"... Dzieciakowi korona z głowy nie spadnie, jak na chwilę zamieni się w sługę, a przecież dzięki temu zyskuje tak wiele! Co jak co, ale o swój nowy nabytek postanowiła zadbać. Nie spotkają go żadne nieprzyjemności ze strony pani, która najwyraźniej była nim oczarowana. Trudno się dziwić, był jej pierwszym długą, który zechciał nim zostać dobrowolnie i nie musiała go niczym szantażować!
Osiemnaście plus:
 
Jeśli chłopak do niej przyszedł, to rzuciła mu klucze do mieszkania, które sama uprzednio wyciągnęła z kieszeni jeansów leżących na koszu na bieliznę obok wanny.
- Masz, od teraz możesz tu mieszkać. Tylko żadnego sprowadzania panienek pod moją nieobecność - uśmiechnęła się, po czym wyszła z wody i ubrała z powrotem w to, co miała na sobie w chwili, gdy go tu przyprowadziła.
- Sprawę przyjęcia do Akademii załatwimy na dniach - wyciągnęła ze szkolnej torby kartkę i długopis i zapisała na niej swój numer - Skontaktuj się ze mną, jeśli będziesz tego potrzebował. Wrócę pewnie jutro po zachodzie słońca. Możesz korzystać ze wszystkiego, oprócz broni w mojej szafie no i... trzymaj się z dala od moich kosmetyków. No to na razie, sługo!
Pomachała mu, po czym teleportowała się w tylko sobie znane miejsce.

z/t
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lilith   Nie Mar 04, 2018 1:39 pm

Skoro Dante już/chwilowo nie gra, to uznajmy, że zgodnie z umową opuścił mieszkanie Lilith, kiedy tylko nabrał sił, by załatwić swoje sprawy, więc:

z/t Dante

Teleportowała się z Samaelem tuż pod blokiem, w którym znajdowało się jej mieszkanie. Jeśli wampir mocno ją objął, to wylądowali stojąc wtuleni w siebie tuż obok wejścia od klatki. Jeśli jednak w porę nie ogarnął co się święci, to Lilith znów znalazła się na górze, tym razem siedząc na swoim towarzyszu, który wylądował twarzą w miękkim śniegu. Uznajmy jednak tę pierwszą wersję, w której bez żadnego poniżenia znaleźli się przed piętrowym budynkiem.
Teoretycznie mogła teleportować się prosto do mieszkania, ale jako, że mieszkała czwartym i ostatnim piętrze, to postanowiła zafundować Samaelowi wspinaczkę po schodach. Nie, nie po to by go zmęczyć, miała w tym zupełnie inny plan, o którym miał przekonać się za chwilę.
- Za mną - rzuciła krótkie polecenie, wpisując na domofonie kod. Drzwi od klatki ustąpiły z charakterystycznym brzęczeniem, a Lilith zniknęła w ciemności bloku, nawet nie trudząc się tym, by zapalić światło. Po co, skoro wystarczały jej wampirze zmysły?
Celowo ciągnęła go po klatce, zamiast skorzystać z windy. Wchodziła przed nim, starając się, aby nic mu nie umknęło. A było na co patrzeć - jej jędrny tyłek opinała obcisła jeansowa spódnica, tak krótka, że momentami Samael mógł dostrzec czarny materiał jej koronkowych majtek, a blondynka, pomimo ciężkich glanów, wspinała się na górę z gracją, nie zapominając przy tym, by kręcić biodrami. Jeśli ten widok na niego nie zadziała pobudzająco i nie rzuci się na nią w mieszkaniu, to chyba jest gejem, albo ma w sobie dość samozaparcia.
- Witam w mojej melinie, którą wynajmuję tylko po to, by gdzieś trzymać broń i ubrania - roześmiała się otwierając drzwi i wpuszczając wampira do środka. Kiedy tylko przekroczył próg, dokładnie zamknęła je na wszystkie zamki, coby jakaś zazdrosna fanka-stalkerka Sama nie wpadła do środka z rabanem.
- Napijesz się czegoś? Mam colę, wino, ludzką krew w workach, swoją krew - wypowiadając ostatnie słowa odsunęła blond włosy z szyi, a uśmiech nie schodził jej z twarzy. A niech już straci. Liczyła, że Samael odpłaci jej za utratę własnej cennej krwi w inny, przyjemniejszy sposób - Częstuj się.
Powrót do góry Go down
Samael

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3142-samael#66400 http://vampireknight.forumpl.net/t3143-samael#66402 http://vampireknight.forumpl.net/t3740-samael#82374 http://vampireknight.forumpl.net/t3341-samael#71656 http://vampireknight.forumpl.net/t2756-opis-zamczyska-rodu-dracula
Zarejestrował/a : 14/01/2017
Liczba postów : 435


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lilith   Nie Mar 04, 2018 2:43 pm

Został uprzedzony o nadchodzącej teleportacji tak więc mocno objął blondynkę nie chcąc znowu gruchnąć o glebę. Miał też nadzieję, że zminimalizuje to również nieprzyjemne odczucie towarzyszące przemieszczaniu się przy użyciu tej mocy. Przymknął oczy i zacisnął zęby oczekując fali nudności i wywracania się flaków, która miała nadejść lada chwila. Nie zawiódł się w tej kwestii choć tym razem nie było tak źle jak poprzednio. Nadal nie podobało mu się to uczucie jednak mógłby się do niego przyzwyczaić. Kiedy otworzył oczy rozejrzał się po okolicy starając się zorientować gdzie został przeniesiony. Nie kojarzył jeszcze zbyt dobrze miasta, więc blokowisko niewiele mu powiedziało.
Zastanawiało go dlaczego blondynka nie przeniosła ich od razu do mieszkania, tylko wylądowali przy klatce schodowej. Uniósł lekko brwi słysząc jej krótki komunikat, na który oszczędnie kiwnął głową. To nie było dobre miejsce aby walczyć i szarpać się o to kto jest opcją dominującą. Zwłaszcza, że został zaproszony w gości więc nie wypadało robić scen jeszcze zanim dotarli do mieszkania. Ruszył więc za wampirzycą, trzymając się dwa długie kroki z tyłu. Miało to dwa cele, po pierwsze, miała przecież wskazywać mu drogę. A po drugie zrobił to z premedytacją aby gapić się na jej zgrabny tyłek, którym kręciła podczas wspinaczki po długich schodach. Na pewno wyczuła jego palące spojrzenie a skoro mimo to nadal poruszała wymownie biodrami widocznie jej to nie przeszkadzało. Dzięki wampirzym zmysłom dostrzegł w ciemności nawet taki szczegół jak jej koronkowe majtki, co jakiś czas wystające spod materiału spódniczki. Teraz był pewien, że prowokowała go specjalnie.
Wkroczył do mieszkania i rozejrzał się na tyle na ile mógł będąc w przedpokoju. Faktycznie niezła melina. Nie wyglądało to jak lokum, którego ktoś używa do mieszkania. Raczej na jakąś skrytkę czy miejsce do załatwiania nie do końca legalnych interesów.
- Ta, przytulnie tu masz. - odpowiedział z wyraźną ironią w głosie. Czy stan i wyposażenia mu jednak przeszkadzał? Nie wyglądało na to by robiło mu to jakąś różnicę. Zdaje się, że dobrze przeczuwał po co właściwie go tutaj przyprowadziła a do tego wcale nie potrzeba wiele. Wkroczył za nią do pustego salonu gdzie oprócz gołych ścian znajdowała się tylko kanapa i mały stolik. Wampir bez krępacji podszedł do mebla i rozsiadł się na nim rozkładając szeroko ramiona na oparciu.
- Kręcisz tu pornosy? - rzucił żartem a na jego bladej twarzy wykwitł bezczelny uśmiech. Zaproponowała mu krew jednak pokręcił lekko głową. Wypił całkiem sporo z tego łacha, któremu spuścili wpierdol także na jakiś czas był całkiem najedzony.
- Po kolacji jestem. No chyba, że zaproponujesz mi krew w postaci deseru. - wyszczerzył się szeroko, błyskając długimi kłami. Podniósł się szybkim ruchem z kanapy i błyskawicznie znalazł przy kobiecie. Zdecydowanym ruchem przycisnął ją do ściany, rękami chwycił ten jędrny tyłek, którym tak ochoczo go chwilę temu kusiła. - Więc? - spoglądał na nią z góry, z uśmiechem drapieżnego zwierzęcia, które zapędziło ofiarę w ślepy zaułek. Zadarł jej prawą nogę, ujmując za udo, tuz nad zgięciem kolana i pochylił się by długim jęzorem przejechać po odsłoniętym kawałku kobiecej szyi.

_________________


On the horizon I stand,
Watching the fallen men,
Victims of hatred, greed and desire,
In retrospect I feel no anger,
Only a urge for something higher,
So many have fallen due to my ambitions,
So many have fallen in the name of narcissism,
No men are free to disagree,
Without facing their mortality!


Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lilith   Nie Mar 04, 2018 4:13 pm

Nie ukrywała, że pragnęła tego od ich rozmowy w barze. Pokazał pewność siebie, rozbudził w niej ciekawość, więc niech teraz nie liczy, że mu odpuści, dopóki ten nie udowodni, że mówił prawdę. Że niby taki gówniarz był w stanie ją okiełznać, zdominować, pokazać jej, gdzie jest jej miejsce? Niech więc spróbuje. Miał o tyle łatwiej, że wcześniej wypiła sporą ilość alkoholu, a teleportacja znacznie ją osłabiła.
- Możemy nakręcić razem pierwszego - zagryzła pomalowaną czerwoną szminką wargę i zrzuciła z ramion futerkowy płaszcz, który upadł na podłogę tuż obok niej - Choć nie lubię się dzielić. Dzisiaj jesteś tylko mój i nie chciałabym, by ktoś inny miał Cię oglądać.
Nie obchodziło ją, czy kogoś miał na stałe, czy nie, teraz liczyła się tylko dobra zabawa. Nawet gdyby jej teraz wyznał, że ma żonę i gromadkę kaszojadów, to nie zrobiłoby to na niej wrażenia... No, może odrobinkę by sobie to wzięła do serca i zrobiła wszystko, by dostał to, czego najwidoczniej nie miał w domu. Wierność była śmiertelnie nudna. W kółko z tym samym partnerem, w tej samej sypialni, najczęściej w tej samej pozycji. Sama pozwalała swojemu eksmałżonkowi na małe skoki w bok, pod warunkiem, że nigdy nie sprowadzi żadnej z tych głupich dziewuch do domu w innym celu, niż trójkącik z Lilith. A i on wynagradzał jej swoje zdrady złotem i diamentami. Jeden z takich podarunków właśnie lśnił na jej serdecznym palcu, w blasku ulicznej latarni, wpadającej do salonu przez lekko uchyloną zasłonę.
- Najsmaczniejsze kąski zostawiaj na koniec - oblizała usta - Moja słodka krew nie może się równać z tym psem, którego jadłeś.
Westchnęła zadowolona, gdy przyparł ją do ściany. Czyżby wreszcie pokazał to, czym tak się chwalił? Jej oczy zabłysły szkarłatem w chwili, kiedy uniósł jej nogę. Czy była głodna? Tak, to był głód, ale innego rodzaju.
- Nie krępuj się, jestem za stara na jakieś podchody - objęła go, wbijając paznokcie w jego ramiona zniżając głos - Po prostu mnie zerżnij. W końcu po to tu jesteśmy.
Po wypowiedzeniu, a raczej wymruczeniu ostatnich słów, użyła telekinezy, by rozpiąć jego koszulę, guzik po guziku, a następnie zsunęła ją na jego ramiona, przyglądając się jego nagiemu torsowi.
- W końcu Ty jesteś właścicielem - roześmiała się, jakby nie była do końca pewna tych słów. A może to celowo się z nim droczyła, prowokowała, by wreszcie pokazał więcej ze swojej prawdziwej natury?
Powrót do góry Go down
Samael

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3142-samael#66400 http://vampireknight.forumpl.net/t3143-samael#66402 http://vampireknight.forumpl.net/t3740-samael#82374 http://vampireknight.forumpl.net/t3341-samael#71656 http://vampireknight.forumpl.net/t2756-opis-zamczyska-rodu-dracula
Zarejestrował/a : 14/01/2017
Liczba postów : 435


PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lilith   Nie Mar 04, 2018 5:12 pm

Zabawne, że blondynka mówiła o niechęci do dzielenia się. Wcale nie tak dawno temu to on pokazał dość dobitnie, że tej nocy wampirzyca należy do niego i nie ma zamiaru się nią dzielić z żadnym innym facetem. Ani jej ciałem ani jej uwagą. Skoro oboje myśleli podobnie to przynajmniej w tym aspekcie byli całkowicie zgodni. Tego by jeszcze brakowało by niemal w ostatnim momencie dziewucha się rozmyśliła albo co gorsza poszła w długą z nieznajomym, który wkroczył do ich walki na czwartego. Miała jednak plany co do jego nieskromnej osoby a on też wcale nie ukrywał zainteresowania tym co mogli razem robić. Nie był pijany, zdążył wchłonąć tylko dwa piwa w barze, zanim się ulotnili. To krew i walka działały na niego tak pobudzająco w dodatku Yuriko bezpruderyjnie wymachiwała mu cyckami i majtkami przed oczami. To się musiało tak skończyć bo czego jak czego, ale samokontroli nigdy nie posiadał za dużo. Mogła więc być z siebie dumna! Skusiła wampira, który godzinę wcześniej miał ochotę urwać jej głowę.
- Domyślam się, że jest słodka. - odpowiedział tuż po tym jak oderwał język od jej szyi. Pozostawił po sobie długi, wilgotny ślad znaczący drogę jaką przebył po jej skórze. Spojrzał w twarz kobiety, jej pełne czerwone usta, oczy błyszczące pożądaniem. Wyglądała jakby czekała na to wieki, ale on pewnie wcale nie wyglądał lepiej. W tej chwili był chyba równie napalony co ona, co usprawiedliwiłby jego natychmiastowe rzucenie się na nią. - Zawsze może być jednak jeszcze słodsza. - Puścił chwilowo jej zadartą nogę, która o ile nie oparła jej o jego biodro opadła swobodnie na podłogę. Miała na sobie rajstopy a to jeden z jego wielu fetyszów więc nakręcał się tylko coraz bardziej.

Spoiler:
 

_________________


On the horizon I stand,
Watching the fallen men,
Victims of hatred, greed and desire,
In retrospect I feel no anger,
Only a urge for something higher,
So many have fallen due to my ambitions,
So many have fallen in the name of narcissism,
No men are free to disagree,
Without facing their mortality!


Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lilith   Nie Mar 04, 2018 8:49 pm

Odkąd pojawiła się w Yokohamie nie miała okazji przespać się z naprawdę dobrym kochankiem. Japończycy na ogół byli bardziej wstrzemięźliwi (choć hentai na bilbordach mogło mówić co innego, tak były to tylko pozory), poza tym mało który był wystarczająco hojnie obdarzony, by sprostać wymogom Lilith. Ale Samael nie wyglądał na Azjatę, co niezwykle ją cieszyło. Nie dość, że nie poddawał się tej dziwnej kulturze, to ryzyko, że wybuchnie śmiechem jak aktorka porno z pewnego gifa, który niegdyś krążył po sieci.
Była atencjuszką. Im więcej mężczyzn ją adorowało, tym lepiej, tym bardziej jej ego rosło. Tej nocy jednak zrezygnowała z uwagi, jaką poświęcić mógł jej ten drugi, by spędzić upojne chwile w ramionach Samaela. Albo była już naprawdę wstawiona, albo wampir oddziaływał na nią bardziej, niż sądziła. A może po prostu znudziła się monotonnym seksem z Japończykami? Będzie się zastanawiała nad tym później. Teraz jedynie liczyła się przyjemność płynąca z bliskości kochanka.
Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Mieszkanie Lilith   

Powrót do góry Go down
 
Mieszkanie Lilith
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Yokohama :: DZIELNICA MIESZKALNA (ZACHÓD) :: BLOKOWISKA I DOMKI-
Skocz do: