IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Pierwsze spotkanie

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Aimi

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t590-amelie#790 http://vampireknight.forumpl.net/t793-aimi
Zarejestrował/a : 23/10/2012
Liczba postów : 410


PisanieTemat: Pierwsze spotkanie   Nie Lut 11, 2018 3:03 pm

LUNAPARK

Nikt nigdy nie odmówił Melce zabawy. Kiedy miała ochotę pobawić się lalkami, kupowano jej nowe lalki. Kiedy miała ochotę pograć w chowanego, cała służba grała w chowanego. No a gdzie się schować? Takie były właśnie problemy małej, rozpieszczonej jedynaczki z obrzydliwie bogatymi rodzicami. Po części nie umieli jej odmówić, ale też próbowali jej zrekompensować jedynej rzeczy, której nie potrafili jej kupić - zdrowia. Melka urodziła się jako chorowity wampir. Odkąd sięgała pamięcią widziała w swoim życiu więcej lekarzy niż opiekunek. Każdy z nich przychodził, dokładnie ją oglądał, czytał jej historię i kręcił głową. Od zawsze szybko się męczyła, mały katar zamieniał się w zapalenie płuc, a kaszel w sepsę. Jej pokój mimo różowych ścian i ton zabawek przypominał bardziej salę szpitalną niż komnatę w prawdziwym zamku. Melka nie była głupia, wiedziała, że nie zostało jej już wiele czasu. Mimo że rodzice starannie starali się ukryć swój smutek, dzieci po prostu wiedzą takie rzeczy. Czerwone i szklane oczy u mamy, czy nerwowe tiki u taty. Wszystko to ich przerastało. W końcu nie ma nic gorszego dla rodzica niż utrata własnego dziecka.
Aimi nie miała dużo do czynienia z rówieśnikami. Większość z nich była głośna i rozwydrzona, za szybka dla jej słabiutkiego ciałka. Jednak dzisiaj był specjalny dzień. Dziewczynka kończyła aż siedem lat. Ten dzień miał być wyjątkowy. Tym razem nie zażyczyła sobie kolejnego kucyka, tylko wycieczkę do lunaparku. Rodzice nie byli zachwyceni. Bali się o swoje jedyne dziecko, a tłumy w lunaparku nie były wskazane w jej przypadku. No cóż, mała jak zawsze wygrała. W otoczeniu dwóch opiekunek wybrała się na pierwszą w życiu wycieczkę! Czy to nie ekscytujące? Kiedy dotarły na miejsce wszystkie światła, dźwięki i muzyka były oszałamiające. Czyżby szykował się najlepszy dzień w jej życiu? Na pewno!

_________________
Amelie
Powrót do góry Go down
Elliot

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t278-elliot-kuroiaishita#313
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 634


PisanieTemat: Re: Pierwsze spotkanie   Wto Lut 20, 2018 7:04 pm

Wśród tłumów można było zauważyć czarną czuprynę, ośmioletniego chłopca który został przyprowadzony do lunaparku przez jedną ze służek dziadka. Matka spała od rana, bo za dużo wciągnęła a ojciec jak zwykle jeździł i knuł szatańskie plany objęcia władzy niczym Mojojojo z Atomówek.
Ell już się przyzwyczaił do tego, że wszędzie wychodzi ze służbą, bo rodzice są tak zapatrzeni w siebie, że nie mają dla niego czasu. Swego czasu Sophie traktowała syna, jak oczko w głowie ale gdy tylko trochę podrósł znowu zaczęła malenżować, jak szesnastolatka. Cóż, szybko wpadła więc odzyskuje dawną młodość. Jeszcze się nie wyszalała.
Mały wampir zerknął na Mirabellę znużonym wzrokiem. Dłubała w swoich długich, krwistych paznokciach, nie rozumiejąc po co miała ciągnąć tu tego gówniaka. Wolała oglądać serial, pijąc drinki z żabimi gałami niż znajdować dla dzieciaka atrakcje. Gdyby jeszcze był jej!
- Idź gdzie tam chcesz, ja siądę koło fontanny - rzuciła nawet na niego nie patrząc i chyba szykowała sobie przekąskę z gościa w glanach, który wyciągał swoją komórkę z wody.
Elliot nic nie odpowiedział tylko rozejrzał się za najciekawszą rozrywką w ich nudnym mieście. Wielki młyn! Aby tam wejść trzeba było ukończyć dwanaście lat, ale chłopak jest wampirem. Na pewno coś wymyśli. Szybko udał się w stronę kolejki, przepychając się między ludźmi, aż wpadł na drobną Amelie.
- Uważaj, jak chodzisz - fuknął dziecięcym głosem i ruszył do kas. Szybko użył jednej ze swoich mocy, aby wyglądać na odpowiedni wiek i wyciągnął z kieszeni drobne, którymi chciał zapłacić za wejście.

_________________
Artefakt: Złoty sygnet na środkowym palcu lewej dłoni z wyrytym smokiem na jego wierzchu. Po wewnętrznej stronie pierścienia, jest wyryte imię 'Elliot'. Kiedy zastuka się w pierścień, jego moc się uaktywnia przywołując wilka - większego i sprawniejszego od typowego zwierzaka tego gatunku. Trwa 8 postów, z jednym/dwoma odpoczynku.
***

Rozłóż przede mną księgę zaklęć i wróżb
Okutą w obwolutę twoich ramion i ud
I czaruj we mnie, na ołtarz duszę złóż
I w dusznym kącie, rzuć na mnie urok swój


ElliotxYvelin
ElliotxChizuru
Powrót do góry Go down
Aimi

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t590-amelie#790 http://vampireknight.forumpl.net/t793-aimi
Zarejestrował/a : 23/10/2012
Liczba postów : 410


PisanieTemat: Re: Pierwsze spotkanie   Pią Lut 23, 2018 1:04 pm

Park rozrywki zaczął się coraz bardziej zapełniać. Tysiące szczęśliwych dzieci i nieco mniej zadowolonych rodziców zawitało do tego radosnego miejsca. Normalnie jak na niedzielnej mszy na 12:00. Wszędzie aż roiło się od uśmiechniętych ludzkich buzi. Najgorszy jednak był ten hałas, który sprawiał, że Aimi zakręciło się w głowie. Wrzaski i krzyki były tutaj na porządku dziennym. Melka nieprzyzwyczajona do takich zgromadzeń miała dosyć duże kłopoty adaptacyjne. Zazwyczaj nie pozwalano jej uczestniczyć w niczym co wymagało udziału dużej ilości osób. Tym razem był to wyjątkowy dzień.
Nie wiedziała od czego zacząć. Lody? Żelki? Wata cukrowa! Jej zapach unosił się w powietrzu. Wyczulony wampirzy węch od razu wyłapał lokalizację tej kuszącej woni. Co z tego, ze była wampirem i powinna pożywiać się krwią, waty cukrowej nie odmówi żaden szanujący się dzieciak. Ta ilość cukru, gotowa przemienić każdą zdrową osobę w cukrzyka, była po prostu cudowna. Więc postanowiła! Ruszyła w stronę budki z watą, kiedy to jakiś nieco wyższy gbur bezczelnie ją popchnął. I do tego chciał zwalić na nią całą winę, niedopuszczalne! Jej czerwone oczka zalśniły z zaskoczenia, kiedy upadła na pupę brudząc sobie przy tym nową, liliową sukienkę.
1, 2, 3 sekundy później jej policzki zaczęły palić czerwonością, a wściekłość niemal wychodziła jej uszami. Przecież była to jej ulubiona sukienka, obecnie nieco brązowa z ziemi. Za pewne większośc by tego nie zauważyła, jednak dla rozpieszczonej Melki był to prawie koniec świata. Szybko pozbierała się z ziemi i bez zastanowienia popędziła za sprawcą tego wielkiego nieszczęścia. Biegła ile sił w nogach, przepychając się przez tłum ludzi. Była mała, więc nie sprawiło to jej większego kłopotu, jednak zgubiła obydwie opiekunki gdzieś po drodze. Biedne, pewnie właśnie dostawały apopleksji na samą myśl, co zrobiłby im Amelkowy tatuś, gdyby dowiedział się, że ją zgubiły. Kto by się przejmował, Aimi miała ważniejsze sprawy na głowie, jak złapanie winowajcy! W końcu go dogoniła, tuż przed wejściem na wielki młyn. Z całeś siły szturchnęła jego ramię (więc wcale nie jakoś mocno xD) i skrzyżowała ręce na piersi w obronnym geście wkurzonej siedmiolatki.
- Ty! Widzisz co narobiłeś?!
Piskliwym głosem ganiła go w najlepsze, pokazując mu plamki na sukience. Niech sobie nie myśli, że ujdzie mu to płazem. Czarnulka wpatrywała się w niego zacięcie, jak gdyby miała go roztopić własnym wzrokiem. Po chwili jednak westchnęła teatralnie.
- Tak nie wolno...
Dodała pociągając nosem. Nie miała zamiaru płakać, jednak łzy same zbierały się w kącikach jej oczu. Taki wstyd! Szybko przetarła je wierzchem dłoni i wróciła do piorunowania go wzrokiem. Nie należała do tych obrażalskich czy krzykliwych, zazwyczaj jeśli coś nie szło po jej myśli zwyczajnie zamieniała się w fontannę. Taki już był jej urok.

_________________
Amelie
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pierwsze spotkanie   

Powrót do góry Go down
 
Pierwsze spotkanie
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Informacje :: Kącik Graczy :: RETROSPEKCJE-
Skocz do: