IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 I'd never thought that I meet somebody like you

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: I'd never thought that I meet somebody like you   Nie Kwi 08, 2018 10:03 am

Yokohama, gdzieś w połowie lipca ubiegło roku

Noc była chłodna i deszczowa. Ciemne chmury przysłoniły niebo, skutecznie uniemożliwiając dostrzeżenie gwiazd tym, którzy wpatrywaliby się w górę. Zabawne. Zabrzmiało to zupełnie tak, jakby w tak dużym mieście jak Yokohama dało się je w ogóle zobaczyć. Może gdyby zgasły wszystkie światła metropolii, to udałoby się ujrzeć jaśniejące w oddali punkty. Może czułaby ulgę, gdyby mogła patrzeć w rozgwieżdżone niebo wierząc, że on gdzieś tam jest?
I by móc jednocześnie przeklinać siebie, za to, że nawet po śmierci był dla niej nieosiągalny. On, który swoją dobrocią na pewno zasłużył na światłość i ona, dla której nawet piekło byłoby nagrodą. Ale czy powinna rozmyślać o swoim dawnym ukochanym tylko porównując się do niego?
Tamtego lipcowego wieczora powinna oddawać się swoim rozterkom stojąc nad jego grobem w słonecznej Italii, jak robiła nieprzerwanie od ponad pół wieku, w każdą rocznicę jego śmierci. Tym razem jednak nie mogła opuścić Japonii. Za swoją głupotę i arogancję musiała wciąż ukrywać się w Akademii jako uczennica. Zamiast tego długo włóczyła się po mieście, z parasolem w ręku.
Nawet nie miała pojęcia jak znalazła się w parku. Chyba przywiódł ją tu słodki zapach kwiatów, kojarzący się Lilith z ukochanymi Włochami. Zapach oleandrów.
Bywają w życiu takie momenty, gdzie nawet najmniejsza drobnostka potrafi wywołać ciężką do zatrzymania falę wspomnień. W przypadku jasnowłosej wampirzycy było to tsunami, rozkuwające lód, który otaczał jej serce. Ból w klatce piersiowej stawał się coraz bardziej nieznośny, drżące nogi nie mogły już dłużej utrzymać ciała kobiety, ale najgorsze z tego wszystkiego były piekące pod powiekami łzy.
Odrzuciła parasol i osunęła się na ziemię, pozwalając, by słone krople zmieszane z deszczem płynęły po jej policzkach.
Jakże żałosny widok przedstawiała sobą Lilith w tamtym momencie, gdy klęcząca wśród różowych kwiatów szeptała imię ukochanego.
Powrót do góry Go down
Seiko

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3656-sevcia#79208 http://vampireknight.forumpl.net/t3663-sevcia http://vampireknight.forumpl.net/t3662-sevcia
Zarejestrował/a : 15/01/2018
Liczba postów : 49


PisanieTemat: Re: I'd never thought that I meet somebody like you   Pon Kwi 09, 2018 12:40 pm

Tamtego dnia młoda dziewczyna szykowała się na imprezę u znajomych. Były to urodziny jednej z koleżanek Seiko. Kupiła alkohol oraz ładny prezent. Uszykowała się zakładając na siebie sukienkę. Zamówiła taksówkę, która zawiozła ja pod apartamentowiec w mieście gdyż właśnie tam mieszkała jej koleżanka. Impreza zaczęła się naprawdę dobrze jednak Seiko nie piła tego wieczoru. Nie miała po prostu ochoty. Po paru godzinach było już późno, a na dworze ciemno. Pożegnała się więc ze wszystkimi i wyszła.
Umówiła się z bratem, który obiecał, że odbierze ją jednak dopiero z parku ponieważ ma coś do załatwienia. Miała przy sobie parę złotych i była zmuszona znowu zamówić taksówkę. Robiła dopiero prawo jazdy, ale gdy tylko je zrobi zamierzała mieć własny samochód. Więc wsiadła i pojechała. Przez całą drogę próbowała się dodzwonić do brata, ale nie odbierał. Seiko zaczynała nieco się denerwować. Na dodatek rozpadało się, zrobiła się po chwili ulewa. Kiedy wreszcie dojechała w omówione miejsce podziękowała, zapłaciła po czym wysiadła. Ruszyła więc przez park.
Czy bała się? Nie. Była zbyt odważna po za tym znała kilka technik samoobrony. W końcu lekcje boksu też są tutaj dużą zaletą. Niestety nie miała ze sobą parasolki więc po kilku krokach była już całkiem mokra. Jej długie włosy oklapły przywierając do niej jak klei. Było ciepło więc deszcz nie był aż taki zły. Sukienka, którą miała na sobie również przemokła tak, że przyległa do jej ciała sprawiając, że wszystko dobrze się odznaczało. Kolejny raz spróbowała zadzwonić, ale nawet nie odebrał. Teraz całkowicie była wściekła i sama postanowiła pójść do domu. Kiedy szła dostrzegła kogoś kto siedział pośród kwiatów? Tak dokładnie. Była to jakaś kobieta, ale co ona tam robiła w taka ulewę? Seiko ruszyła w jej kierunku.
- Przepraszam panią, czy wszystko w porządku?
Zadała pytanie gdy była już na tyle blisko by ta ją usłyszała. Dłonią odgarnęła mokra grzywę do tyłu kucając po chwili.
- Chyba nie powinna pani siedzieć tutaj sama w taką pogodę i to jeszcze w nocy. Potrzebuje pani pomocy?
Widać było, ze zainteresowała się ową kobietą niewiedząc nawet, ze ma przed sobą wampira. Chciała jej pomóc po za tym Yokohama nocami nie zawsze była bezpieczna. Dodatkowo pogoda znacznie się pogorszyła. Była przemoczona do suchej nitki.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: I'd never thought that I meet somebody like you   Pon Kwi 09, 2018 2:47 pm

Żałośnie słaba. Te dwa słowa idealnie opisywały to, jak wyglądała Lilith. Ona, która bez mrugnięcia okiem potrafiła wyrządzić wiele zła, właśnie płakała nad grządką kwiatków. Dobrze, że nikt z rodziny tego nie widział, bo zapewne wyparliby się jej całkowicie. O ile najpierw by ją uznali jako jedną ze swoich, a na to szybko się nie zapowiadało. Zresztą, im dłużej im się przyglądała, tym bardziej żałowała powrotu do Japonii. No, ale to materiał na inną historię.
Pochłonięta swoją rozpaczą nawet nie zauważyła człowieka. Ludzkiej istoty, która nie powinna była przyłapać wampirzycy na chwili jej słabości. Czuła jej zapach, słyszała bicie jej serca i ciepły głos, gdy znalazła się obok Lilith, ale nie potrafiła nawet spojrzeć w jej stronę. Powinna być wściekła, ale nie potrafiła okazać żadnych uczuć, poza wypełniającym ją smutkiem. Wpadła w dziwny trans, z którego niełatwo było się wybudzić - wspomnienia. Dopiero ostatnie słowa dziewczyny do tej dotarły.
- Mnie już nic nie pomoże - odpowiedziała drżącym głosem, odwracając głowę w stronę osoby, która ją niepokoiła. Młoda, ładna i do tego całkiem przemoczona. Zupełnie jak Lilith, ale z tą różnicą, że wampirzyca z racji swojej biologii raczej nie zachoruje. Szybko otarła łzy wierzchem dłoni, rozmazując tusz do rzęs na swoich policzkach. Było to najmniej istotne.
- Jesteś cała mokra - rzuciła po chwili przyglądania się swojej towarzyszce - Nie możesz tak iść przez miasto!
Po tych słowach wstała i podniosła z ziemi swój parasol, by po chwili trzymać go nad dziewczyną. Chciała w ten sposób ochronić ją przed deszczem. Ona, która za nic miała ludzkie życia, właśnie przejmowała się losem zupełnie obcego człowieka. Ktoś, kto dobrze znał Lilith, powiedziałby, że zachowywała się irracjonalnie.
- Weź go - nakazała Seiko, potrząsając lekko wyciągniętą nad nią ręką - Niewygodnie mi go trzymać nad Tobą!
Nawet słowo "parasol" nie przeszło jej przez usta. W końcu pochodziło z języka włoskiego, z kraju, w którym spędziła kilka najpiękniejszych lat swojego życia, zanim jej największa miłość nie odeszła wśród kwitnących oleandrów.
Powrót do góry Go down
Seiko

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3656-sevcia#79208 http://vampireknight.forumpl.net/t3663-sevcia http://vampireknight.forumpl.net/t3662-sevcia
Zarejestrował/a : 15/01/2018
Liczba postów : 49


PisanieTemat: Re: I'd never thought that I meet somebody like you   Pon Kwi 09, 2018 3:26 pm

Kiedy dobrze się przyjrzała dopiero zauważyła, że kobieta płacze. Jej makijaż i tak już był nieco rozmazany, a gdy przetarła ręką rozmazał się jeszcze bardziej. Niestety Seiko nie miała akurat żadnych chusteczek przy sobie by ta mogła wytrzeć swój makijaż. Ona sama nie miała z tym problemów, ponieważ nie malowała się. Rzadko.
- Dlaczego pani płacze?
Zapytała ją chociaż nie wiedziała czy powinna wtykać swój nos tam gdzie nie trzeba. Jednak sprawa musiała być poważna jeśli płakała. Matka zawsze uczyła ją by pomagać innym, ale nie powinno się wtrącać do czegoś co nie dotyczy cię osobiście. Na dodatek odpowiedz nieznajomej nieco zbiła ją z tropu. Nie bardzo wiedziała o co chodzi więc może dlatego?
- Pani tez nie powinna siedzieć na deszczu!
Dodała po chwili również wstając. Kobieta trzymała parasol tuż nad nią więc nie czuła już na sobie deszczu. Na dodatek chciała żeby ta wzięła od niej parasol. Cóż nie spodziewała się tego gestu po nieznajomej, ale była wdzięczna. Wyciągnęła dłoń żeby pochwycić parasol w dłoń.
- Zmieścimy się spokojnie obie pod parasolem.
Po chwili delikatnie uśmiechnęła się do kobiety i zbliżyła do niej. Stanęła na przeciwko niej tak blisko, że ich ciała się stykały. Każda mogła odczuć bliskość ciała drugiej osoby.
- Teraz lepie, prawda? Jestem Seiko.
Przedstawiła się po chwili trzymając parasolkę nad ich głowami.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: I'd never thought that I meet somebody like you   Pon Kwi 09, 2018 6:45 pm

Postawa dziewczyny była rozczulająca, ale też i głupia. Nie powinna była podchodzić tak blisko do nieznajomej, w dodatku wampirzycy. Cóż, może należała do tych słodkich i nieświadomych, które skuszone urodą krwiopijców same pchają się w ich łapy? Ale czy to oznacza, że nawet płaczące wampiry działają na ludzi jak magnes?
Spotkała na swojej drodze wiele fangirlów posiadaczy kłów, ale Seiko była jakaś... inna. Bijące od niej ciepło i dobro sprawiły, że nawet Lilith miękła. Czyżby dziewczyna nie wiedziała, że ma przed sobą najprawdziwszą wampirzycę ze wszystkich legend i mitów? Czy ucieknie, jeśli pozna prawdę?
- Straciłam. Wszystko straciłam.
To wszystko na co się zdobyła. Niechże Seiko już nie dopytuje, bo stara Kuroaishita straci swoją cierpliwość. Zresztą i tak powiedziała już za dużo. Nie powinna się otwierać ani zdradzać swoich słabości obcej osobie.
- Dziecino - roześmiała się gorzko, by zaraz umilknąć - Słońce mi bardziej szkodzi.
Transparentu z napisem "JESTEM WAMPIREM" co prawda przy sobie nie miała, ale jeśli białowłosa była chociaż odrobinę uświadomiona i rozgarnięta, to bez trudu mogła odgadnąć, że nie rozmawia ze zwykłym człowiekiem. Nie zamierzała jej atakować, nie miała na to sił.
- Co Ty robisz? - jęknęła zaskoczona, gdy tylko ludzka dziewczyna znalazła się naprzeciwko. A raczej jej biust, bowiem dzieliła ich dość spora różnica wzrostu. Uniosła głowę do góry, by spojrzeć swojej towarzyszce prosto w oczy.
Wyraźnie słyszała każde uderzenie jej serca, a ciepło bijące od jej ciała sprawiało, że jej bliskość stała się dla blondynki torturą.
- Nie boisz się mnie? - zapytała wpatrując się w nią swoimi szkarłatnymi tęczówkami. Nie odpowiedziała na jej pytanie. Zamiast tego stanęła na palcach, by pogłaskać policzek dziewczyny. Taki, miękki, taki ciepły, taki... ludzki, co sprawiało, że był obcy. Trwała tak przez dłuższą chwilę, zaciągając się zapachem Seiko i rozkoszując jej ciepłem. Po chwili jednak odsunęła się od niej i bez słowa zaczęła iść w swoją stronę.
Była zbyt kusząca, a Lilith w zbyt wielkiej rozsypce.
Powrót do góry Go down
Seiko

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3656-sevcia#79208 http://vampireknight.forumpl.net/t3663-sevcia http://vampireknight.forumpl.net/t3662-sevcia
Zarejestrował/a : 15/01/2018
Liczba postów : 49


PisanieTemat: Re: I'd never thought that I meet somebody like you   Wto Kwi 10, 2018 12:37 pm

Nie, nie powinna podchodzić do całkiem jej obcej dziewczyny. Ale nie była obojętna na to co widziała. Kobieta ewidentnie była czymś zmartwiona dlatego Seiko zaniepokoił się. Owszem mogła to olać i dalej iść do domu, ale jak by to wyglądało? Nie była zimną suką chociaż bywało, że miała cięty język. Do mężczyzny by nie podeszła lecz Lilith przedstawiała płeć piękną. Zresztą co by jej matka powiedziała gdyby ta zachowywała się dokładnie tak samo jak jej brat? Zimna i bez uczuć... Ona po prostu taka nie była.
- Więc prezentuje pani rasę wampirów? Wiem doskonale o ich istnieniu dla mnie to całkiem normalne.
Czy była zaskoczona? Nie. Wampiry były dla niej czymś na tle codziennym i całkiem normalnym. Mogła się domyśleć sama pewnie przyjrzała by się bardziej w oczy, ale rzuciło by się jej coś szczególnego warte wzroku. Po za tym jej Ojciec, a raczej ojczym był wampirem, a jej matka człowiekiem. Seiko patrzyła z góry na towarzyszkę mając raczej nie wzruszoną twarz.
- Pomagam? Mogła bym wziąć parasol i sobie pójść, ale wolałam zrobić to co zrobiłam.
Odpowiedziała jej prosto z mostu. Nie była skrępowana ani też nie czuła się dziwnie będąc blisko nieznajomej zwłaszcza, ze ta była wampirem. Oczywiście nie oznaczało to, że nie była aż tka nieostrożna. Jednak nie wrzucała wampirów do jednego wora wie to z doświadczenia, że to tak nie działa.
- Nie wiem czy się boje czy nie. Byłam wychowywana przez wampira więc zaufanie jest.
Dodała. Poczuła jak ta gładzi jej polik. Miała takie zimne dłonie, ale zapewne skóra Seiko była wręcz ciepła. Nie cofała się lecz pozwoliła na ten gest. Może właśnie było jej to potrzebne? I nagle odeszła. Tak po prostu. Seiko była zdziwiona tym zachowaniem. To z jej powodu? Ruszyła natychmiast za kobietą doganiając ją.
- Proszę chociaż wziąć parasol!
Powiedziała idąc teraz ramię w ramię z wampirzycą.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: I'd never thought that I meet somebody like you   Sro Kwi 18, 2018 12:10 pm

Nie podeszłaby do mężczyzny, bo co? Bo większy i silniejszy? Lilith jako wampir nie dość, że czystej, to i wysokiej krwi również była silna. Nadludzko silna. Ocenianie jej po płci i budowie ciała było głupim posunięciem. Seiko miała przed sobą sto pięćdziesiąt pięć centymetrów czystego zła, choć obecnie nieco spokorniałego. Nie należy jednak prowokować niestabilnej emocjonalnie wampirzycy.
- Skoro dobrze wiesz o naszym istnieniu, tym bardziej powinnaś nas unikać - pokręciła głową z dezaprobatą dla zachowania dziewczyny. Naprawdę należała do tych dzierlatek, co to entuzjastycznie podsuwają swoje chude szyje krwiopijcom, a potem płakały w  ramiona łowców, że któryś pozwolił sobie na zbyt wiele? O ile oczywiście przeżywały takie spotkania.
- Głupia - ponownie ją skarciła - Weź ten parasol i odejdź, zanim stracę do Ciebie cierpliwość!
Dlaczego Seiko nie chciała jej posłuchać? Dlaczego musiała wszędzie pchać się z tą swoją dobrodusznością, od której starej wampirzycy robiło się niedobrze? Dlaczego musiała być taka miła dla Lilith? Dlaczego właśnie dla niej? W Yokohamie mieszkało mnóstwo ludzi, więc niech idzie szukać potrzebujących gdzie indziej!
- Gdybym znała osobiście Twojego wampirzego przybranego tatuśka, to pochwaliłabym jego zajebiste metody wychowawcze - prychnęła - Żeby tak się lepić do drugiego wampira? Wstyd!
Najchętniej wytargałaby ją za ucho i zaciągnęła przed oblicze jej ojca, ale były dwa problemy. Właściwie, to trzy. Po pierwsze, jak sama blondynka zdążyła wcześniej wspomnieć - nie znała tego wampira. Nie wiedziała jakiej jest krwi, ani jaką jest osobą, a zapach białowłosej nic jej nie mówił. Nie czuła nic poza jej słodkimi perfumami. Po drugie, nie miała pojęcia jak zareagowałby na widok Lilith targającej za ucho jego córeczkę. I po trzecie, najważniejsze - była tak niska, że z trudem dosięgłaby do jej ucha.
Westchnęła ciężko, gdy Seiko ją dogoniła, ale nie powiedziała nic. Przez dłuższą chwilę kroczyła obok ludzkiej dziewczyny w milczeniu, a wyraz twarzy Lilith wskazywał na to, że myśli nad czymś intensywnie.
- Nie odpuścisz, nie? - zatrzymała się gwałtownie i złapała dziewczynę za rękę - Ugh. W takim razie trzymaj się mocno!
Po tych słowach przylgnęła do dziewczyny i teleportowała się z nią do swojego mieszkania. Seiko mogła poczuć jak traci grunt pod nogami, dzwonienie w uszach i wirujący wokół niej świat, by po chwili upaść na plecy na miękki materac, służący wampirzycy za łóżko.
- Rozbieraj się - nakazała Lilith sama ściągając swoją sukienkę.
Powrót do góry Go down
Seiko

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3656-sevcia#79208 http://vampireknight.forumpl.net/t3663-sevcia http://vampireknight.forumpl.net/t3662-sevcia
Zarejestrował/a : 15/01/2018
Liczba postów : 49


PisanieTemat: Re: I'd never thought that I meet somebody like you   Czw Kwi 26, 2018 6:04 pm

Nie chodziło o to, że silniejszy czy większy. Każda dziewczyna nie chętnie podeszła by do obcego mężczyzny. Seiko była nie ufna wobec płci męskiej ponieważ większość z nich to gówniarze, którzy uważają, że mogą zdobyć każdą kobietę. Ale co do wzrostu owej kobiety to rzeczywiście ona była znacznie niższa od niej. Zapewne sięgała jej jedynie do klatki piersiowej. Czasem bycie wysoką ma swoje minusy, ale to był dar od kochanego tatusia.
- Nie lepie się do ciebie! Chciałam się dowiedzieć czy coś się stało to wszystko!
No tak zapomniała, ze niektóre wampiry nie są zbyt wdzięczne za odrobinę troski. Wspominanie o jej wampirzym tatusiu wcale nie poprawiało sytuacji. Ale nie będzie się odgryzała zachowa spokój...przynajmniej na chwilę obecną. Po za tym zwykłe dziękuje mogło po prostu wystarczyć!
- Dokładnie. Nie odpuszczę.
Powiedziała twardym oraz stanowczym tonem. Dziewczyna była zbyt uparta i nie łatwo było się jej pozbyć. Może i ryzykowała, ale miała przeczucie. Głupie ludzkie przeczucie, że Lilith nie jest do końca tak WREDNA jak pokazała.
- He...?!
Wydała tylko z siebie by po chwili poczucia jak przylega do niej. Jak to miała się trzymać mocno? Zdążyła tylko mrugnąć gdy nagle pojawiła się zupełnie w innym miejscu. Dobra teraz całkowicie była zdezorientowana co było po niej widać. Upadek na miękkie materaca. Była cała przemoczona. Podniosła się po chwili rozglądając.
- Ostrzegam mam tylko majtki.
Wiedziała, że powinna zdjąć mokre ubrania dlatego rozkaz od Lilith nie wydał się jej dziwny. Domyśliła się. Wstała z materaca ściągając z siebie mokra sukienkę. I tak jak mówiła Seiko. Miała na sobie akurat tylko majtki. Odsłoniła za to nagie pełne sterczące piersi. Mokre długie włosy oplatały jej ciało.
- Teraz lepiej?
Powiedziała do niej. Nie wstydziła się przed kobietą.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: I'd never thought that I meet somebody like you   Nie Maj 27, 2018 5:23 pm

Wybacz, że tak późno i... tak, zmieniłam kolor :'D Znowu.

Puściła mimo uszu wszystkie protesty dziewczyny. Kleiła się do Lilith i już! Nie da się inaczej nazwać jej zachowania. Przyczepiła się do wampirzycy na siłę wciskając jej swój altruizm, od którego aż robiło się jej niedobrze. Za jakie grzechy blondynka musiała spotkać Seiko?!
Na szczęście białowłosa spokorniała w mieszkaniu Lilith. Może świadomość, że nie jest u siebie ani na mieście pełnym ludzi podziała na nią uspokajająco i nie będzie wpieprzać się z tymi swoimi mądrościami?
Tylko, że wampirzyca ich potrzebowała, choć nie powiedziała tego na głos. Potrzebowała kogoś, z kim będzie mogła po prostu porozmawiać, jednak była zbyt dumna, by się do tego przyznać. To dlatego zabrała Seiko do siebie do mieszkania.
- Nie szkodzi - przygryzła dolną wargę słysząc słowa dziewczyny. Nie miała na sobie stanika? Lilith, która odczuwała pociąg również do kobiet, nie mogła się powstrzymać, by nie przyjrzeć się chociaż przez chwilę jej ciału. Nie, właściwie, to ani przez moment nie spuszczała białowłosej z oczu. Patrzyła, jak sukienka zsuwa się z jej ciała, eksponując go coraz więcej. Przyglądała się długiej szyi, którą chętnie by pieściła, by następnie się w nią wgryźć. Później jej wzrok powędrował na duże i jędrne piersi, którymi równie chętnie by się zajęła. A później zsunęła się niżej, po jej płaskim brzuchu i...
Jeśli Seiko miała kiedykolwiek wrażenie, że jakiś mężczyzna rozbierał ją wzrokiem, to co by powiedziała na Lilith, która miała znacznie brudniejsze myśli? W końcu jej szkarłatne oczy nie błyszczały od wylanych wcześniej łez... Bez słowa wyszła z pokoju, by po chwili wrócić z ręcznikiem i szlafrokiem.
- Łap - rzuciła je dziewczynie - Wytrzyj się i ubierz.
Gdyby nie duża różnica wzrostu, zaproponowałaby coś innego, tymczasem wszystkie ubrania wampirzycy byłyby albo za krótkie, albo za ciasne w biuście dla Seiko. Trzeba się zadowolić tym, co się ma, prawda?
Powrót do góry Go down
Seiko

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3656-sevcia#79208 http://vampireknight.forumpl.net/t3663-sevcia http://vampireknight.forumpl.net/t3662-sevcia
Zarejestrował/a : 15/01/2018
Liczba postów : 49


PisanieTemat: Re: I'd never thought that I meet somebody like you   Wto Cze 05, 2018 6:44 pm

Nie, nie kleiła się do niej! Po prostu była ciekawa dlaczego obca kobieta w taką deszczową pogodę siedzi i płacze! To normalne, że zainteresowała się. Po za tym co jak co, ale Seiko nie miała by chyba serca gdyby olała to całkowicie. Bo mogła, ale tego nie zrobiła! Jednak to nie oznacza, że zawsze będzie taka chętna do pomocy i wciskania nosa w nie swoje pracy. Może zerwanie z chłopakiem albo śmierć wywołała stan w jakim znajdowała się owa kobieta? Kto wie.
No dobra, ale sytuacja zmieniła się całkowicie gdy były już w mieszkaniu. Dokładnie to w domu tej lekko irytującej dziewczyny. Skoro nie chciała rozmawiać i nie potrzebowała pomocy to po co ją tutaj ściągała? Seiko od razu wyczuła, że pomimo swojego złego nastawienia na bank potrzebowała towarzystwa. Aż tak trudno się przyznać? Co za baba!
- Długo zamierzasz mi się tak przyglądać?
Uniosła brew nieco niezadowolona. Było widać jak jasna cholera, że rozbierała ją wzrokiem. Nawet jeśli była pół naga czuła się jakby wzrok kobiety przeszywał nawet jej majtki! Powinna się cieszyć z zainteresowania, ale to jednak kobieta. Relacja damsko damska wydawała się jej niecodzienna i obca.
- Jeśli nie masz nic większego to może być.
Złapała szlafrok oraz ręcznik. No tak przecież Seiko to wysoka kobieta więc to co trzymała w ręce nie było zapewne zbyt komfortowe i wygodne, ale wolała to niż stać z cyckami na wierzchu. Zaczęła się wycierać ręcznikiem. Najpierw zajęła się szybko włosami, a potem resztą ciała odkładając po chwili ręcznik.
- Nieco ciasny, ale dziękuje.
Zarzuciła na siebie szlafrok, który po pierwsze był krótki. Zakrywał jej tyłek owszem, ale sięgał do niecałej połowy ud więc jedno nachylenie i widać było wszystko. Był tez nieco ciaśniejszy więc dosłownie przyległ do jej ciała i w biuście troszkę ciasno. Zawiązała go chociaż piersi znacznie się odznaczały. Nie czuła wstydu gdyby był tu mężczyzna zapewne czuła by się bardzo niezręcznie w końcu to dziewica! Nawet nie miała chłopaka.
- Mieszkasz sama?
Zaczęła by nieco zmienić temat albo chociaż odciągnąć uwagę od swego ciała. Wyglądała jak gwiazda porno!
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: I'd never thought that I meet somebody like you   Wto Lip 10, 2018 5:50 pm

Pytanie Seiko początkowo chciała potraktować jak wyzwanie. Tak, chciała patrzeć na nią pożądliwym wzrokiem, wyobrażając sobie wszystkie niemoralne rzeczy, jakie mogłaby z nią zrobić na grającym rolę łóżka materacu. Rzeczy, których, według zacofanego starzejącego się społeczeństwa, dwie kobiety robić nie powinny. Chyba, że w filmach dla dorosłych, do których frustraci robią sobie dobrze.
Związek z kobietą? O nie, podziękuje. Romans - jak najbardziej, ale nie związek. Znając Lilith, pewnie obie wydrapałyby sobie oczy z wzajemnej zazdrości!
- Mam coś większego. Prześcieradło - prychnęła. Kto kazał dziewczynie tak bardzo urosnąć, no kto? Powinna mieć pretensje tylko i wyłącznie do tego, kto przekazał jej te olbrzymie geny, a nie do wampirzycy i jej rozmiaru 34!
- Czy ta melina wygląda na mieszkanie? - westchnęła pozbywając się swojej bielizny. Stała teraz naga przed swoim gościem, co ani trochę jej nie przeszkadzało. Mało tego, liczyła, że dzięki temu rozbudzi w dziewczynie ukrywane pragnienia i spędzi z nią miły wieczór. W końcu jednak wytarła się drugim z przyniesionych ręczników, którym następnie się owinęła.
- Mieszkam w Akademii Cross, gdzie udaję uczennicę. To miejsce jest zapasowym składem ubrań i broni, gdy jestem w szkole - wzruszyła ramionami zbierając mokre ubrania, które zamierzała rozwiesić w łazience. Zatrzymała się jednak jeszcze w drzwiach prowadzących z pokoju do salono-kuchni. Jakby sobie coś właśnie przypomniała.
- Jestem Lilith - posłała dziewczynie... nie... czy to możliwe? Stara wampirzyca właśnie się do niej uśmiechnęła! Halo, NASA? Nie wiecie przypadkiem, czy równowaga we Wszechświecie nie została właśnie naruszona?
- Rozgość się na kanapie - odsunęła się od drzwi, wskazując na mebel obity czarną skórą. Zupełnie jak z takich filmów o castingu...
Powrót do góry Go down
Seiko

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3656-sevcia#79208 http://vampireknight.forumpl.net/t3663-sevcia http://vampireknight.forumpl.net/t3662-sevcia
Zarejestrował/a : 15/01/2018
Liczba postów : 49


PisanieTemat: Re: I'd never thought that I meet somebody like you   Wto Lip 10, 2018 7:01 pm

Wyzwanie? Pewnie gdyby tak było walczyły by na spojrzenie, która pierwszą już gwałci wzrokiem. Nie myślała nigdy o stosunku z kobietą jakoś nie przeszło jej to na myśl. Nagie ciało kobiece nie było jej obce czy nawet dotykanie się ot tak. To raczej normalne... Wyczuła jednak, że owa panna wzrokiem wodziła po niej. A raczej po jej ciele. Czyżby miała do czynienia z lesbijka? Oczywiście nie miała nic im przeciwko...
- Prześcieradło nie będzie potrzebne... Wystarczy mi to co dałaś.
Dodała lustrując ją uważnie. Obciągnęła sobie nieco w dół szlafrok gdyż odsłaniał nadal zbyt wiele. Nie jej wina, że była wysoka! Jej brat również był wysoki! Owszem...matka była niska, ale niestety geny ojca dały bardziej o sobie znać. Lilith musiała więc pogodzić się z faktem, że Seiko będzie patrzyła na nią z góry. Dosłownie z góry.
- Udajesz uczennice i posiadasz broń? Nie boisz się, że możesz mieć kłopoty z łowcami?
Uniosła brew krzyżując znacznie ręce na swoich piersiach. Nie chodziło o to, że chciała donieść na nią, ale prędzej czy później każdemu podwinie się noga i musi wpaść. Może przymknęli by na to oko lub było by całkiem odwrotnie. Jej brat szkoli się na łowce wampirów. Spojrzała na jej piersi całkiem normalnie chociaż musiała przyznać, że są ładne.
- Masz bardzo ładne imię wiesz?
W końcu poznała jej imię. Na dodatek czyżby zauważyła taki malutki, maluteńki uśmiech na jej twarzy? Coś nowego!. Usiadła po chwili na mebel obity czarną skórą. Wydawała jej się wredna, uparta i bezczelna, ale najwidoczniej nie do końca jest taka na jaką wygląda. Gdyby chciała wyrzuciła by ją za drzwi. A tego nie zrobiła, tylko zabrała ze sobą. Na dodatek nadal męczyło ją to dlaczego tak płakała? Nie znała powodu...
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: I'd never thought that I meet somebody like you   

Powrót do góry Go down
 
I'd never thought that I meet somebody like you
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Informacje :: Kącik Graczy :: RETROSPEKCJE-
Skocz do: