IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Pokój Taki.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Taka

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2191-taka#45739 http://vampireknight.forumpl.net/t3697-taka#80857
Zarejestrował/a : 18/10/2015
Liczba postów : 139


PisanieTemat: Pokój Taki.   Sob Kwi 21, 2018 2:36 pm

Ciemny pokój, urządzony bardzo skromnie. Powierzchnia około dwa i pół na trzy metry. Kolor ścian szary, podłoga wchodząca w czerń.
Wyposażenie:
- Jedno łóżko pojedyncze przyparte do ściany jednym bokiem szerokie na metr;
- Dwa drewniane krzesła przy biurku;
- Komoda na ubrania;
- Stolik nocny na ładowanie telefonu komórkowego;
- Minilodówka wciśnięta pod biurko;
- Okno przesłonięte zawsze żaluzją i czarną storą.

_________________

white - dialog
Powrót do góry Go down
Taka

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2191-taka#45739 http://vampireknight.forumpl.net/t3697-taka#80857
Zarejestrował/a : 18/10/2015
Liczba postów : 139


PisanieTemat: Re: Pokój Taki.   Sob Kwi 21, 2018 3:22 pm

Lekarka była wyjątkowo miłą osobą. Nie tylko wysłuchała i doradziła młodemu wampirowi, ale dała także wybór co do zajęcia wolnych pokoi. Szeroka gama jak na akademickie warunki była naprawdę zastanawiająca, lecz najwyraźniej szli zasadą nietuzinkowości wyposażenia, by uczniowie mogli poczuć namiastkę własnego domu.
Dla kogoś, kto nie pamiętał inwestycji zwanej domem, stanowiło inną wartość. Taka musiał znaleźć po prostu bezpieczny, w miarę zaciszny kąt, w którym poczuje się bezpiecznie. Nie trzeba było szukać daleko, i choć Yuki twierdziła, że ów pokój to tak naprawdę niedokończone pomieszczenie bez ostatecznej tapety i na szybko wstawionymi meblami, to właśnie ten zakątek najbardziej przypadł do gustu. Znaczy się nie tyle, że do gustu, to najzwyczajniej w świecie nie chciał już iść dalej i przebierać w ofertach. Szlachetna nie naciskała specjalnie na zmianę otoczenia, skoro Białowłosy nie zamierzał ruszać się stąd. Pożegnali się krótko i po przypomnieniu o zaznajomieniu się z regulaminem rozstali się. Na pewno będzie pamiętać, żeby kontaktować się w razie czego właśnie z tą Szlachetną, tylko czy odważy się? Z całą pewnością będzie to zależeć od okoliczności.
Gdy tylko zamknęły się drzwi, pierwsze co zrobił to podszedł bliżej mebli i usiadł na skraju łóżka. Wygodne, miękkie w dotyku. Zbyt wygodne dla dzikusa. Wetknął do kontaktu ładowarkę do telefonu, a sam zaczął kręcić głową na boki. Ewidentnie słyszał i czuł obecność innych osobników za ścianami, nawet jeśli nie byli w bezpośrednim sąsiedztwie. Szmery napawały go ostrożnością i przygotowaniem się do możliwego niebezpieczeństwa. Wszak nie był nauczony, że są takie miejsca na świecie, gdzie można zwyczajnie odpocząć bez narażania się na nieprzyjemności. Przewodnik kroczył za nim, z wielkim szyderczym uśmiechem, ze skrzyżowanymi rękoma na torsie. Wydawał się być zarozumiały, pewny swego, że jego alternatywny świat byłby lepszy niż ten, który zgotował im Taka. Kanibal starał się ignorować zaczepki swego wyimaginowanego kolegi, po czym zdjął z łóżka czystą pościel i prześcieradło, by porwać je pod łóżko. Zawinął się w nie szczelnie, niczym w kokonie, i odciął od otaczającego świata, choć trwało to baaardzo długo. Około trzech godzin wiercił się i nie mógł zmrużyć oka, choć organizm domagał się wypoczynku. Każdy bodziec odbierał jak zagrożenie, dopiero totalne wyczerpanie baterii spowodowało, że zapadł w bardzo długi sen.
***
Spał dokładnie pięć dni, siedem godzin i dwadzieścia sześć minut. Yuki musiała odwiedzać go w pokoju, bowiem zostawiała karteczki z informacją, że dzienną porcję tabletek schowała do lodówki, a na oparciu krzesła wisiał świeży mundurek w bieli. Kolor mocno kłuł w oczy krwiopijcy, lecz najwyraźniej każdy w czymś takim chodził, to musi i on. Białowłosy wreszcie wygramolił się ze swojej jamy i przejrzał notatki, w tym pozostawiony regulamin. Wyrywkowo przeczytał kilka punktów i aż przysiadł twardo na krześle ze spuszczonym łbem. Przestrzeganie tych zasad będzie upiornie trudne, o ile w ogóle możliwe. Zajęcia w grupie innych wampirów? Samo ich wymijanie w korytarzu będzie ciężkie, a co dopiero przebywanie w jednej sali na kilkadziesiąt minut i słuchanie wykładów. Prędko dorwał się do lodówki, z której wydobył pierwszą tabletkę, jaką spożyje na terenie Akademii Cross i w ogóle. Wyglądała niepozornie, pachniała równie niespecjalnie, lecz jeśli to miało zastąpić prawdziwą posokę, trzeba było spróbować. Wetknął w mig jedną kapsułkę do ust i popił wodą, lecz gdy tylko przegryzł zawartość - aż nim trzepnęło z góry na dół i zgiął się w pół nad blatem biurka. Ohydztwo, a przecież Taka jadał nawet ścierwa. To coś musiało mieć w sobie za dużo chemii i organizm buntował się jak głupi. Nawet nie zdołał przełknąć, odruchowo wypluł na blat z mocno rozpalonymi do białości ślepiami. Jakaś resztka rozsądku kazała mu jeszcze raz spróbować, chociażby łyknąć bez pogryzania. Nie, nie mógł. Wszystko drętwiało na myśl o spożyciu tabletki: usta, język, gardło. Jedynie zgarnął dłonią nieudaną próbę posiłku i wywalił do kosza, a sam udał się do łazienki, by zażyć pierwszą kąpiel od dawna. Łazienkę męską miał wspólnie z kilkoma pokojami, ale na szczęście nikomu nie kwapiło się z niej skorzystać w tejże chwili, więc Taka mógł spokojnie zająć ją na dłużej.
Wreszcie nałożył też mundurek szkolny i chociaż był idealnie wykrojony - Długowłosy nie czuł się w nim ani trochę swobodnie. Pochwycił w palce komórkę i udał się gdzieś, gdzie mógł zażyć świeżego powietrza. Pora sprzyjała.

z tematu

_________________

white - dialog
Powrót do góry Go down
 
Pokój Taki.
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Pokój wizytowy
» Pokój Chemika
» Pokój Gościnny (-) - Piętro
» Pokój Wspólny
» Czerwony pokój zabaw

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Academia Cross :: AKADEMIKI :: KSIĘŻYCOWY :: POKOJE-
Skocz do: