IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Natury nie oszukasz.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Estelle
Estelle
Estelle
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t838-estelle-namikaze
Zarejestrował/a : 12/12/2012
Liczba postów : 347


PisanieTemat: Natury nie oszukasz.   Sob Kwi 28, 2018 5:32 pm


- Miałaś więcej nie pić - ostrzegła ją koleżanka ze studiów, ale Estelle miała to w szerokim poważaniu. Kolejny kufel piwa stanął na drewnianym stole. Znowu to zrobił!
Hm?
Estelle nigdy nie była w związku z żadnym facetem. Ale wiecznie o jednym myślała. I kiedy zaczynali stawać się sobie coraz bliżsi ten znikał. Nie wiedziała co o tym myśleć. Uważał ją za kumpelę, a ona całą chemię sobie wyobrażała? A może rudy bał się zobowiązań i gdy robiło się gorąco wolał po prostu uciec? Milion pytań zero odpowiedzi. Wstała z krzesła wycierając pianę po browarze z brody.
- Zaraz wracam - rzuciła do Sary i skierowała się w zacienioną stronę plaży, gdzie kończyły się krzesła i hałas muzyki, która puszczali przy drewnianym barze. Spojrzała na spokojny ocean i zamoczyła w nim nogi, rzucając klapki za sobą.
Może powinnaś przestać szukać facetów, tylko...
Cisza! Esti wiedziała co jej świadomość chce powiedzieć, ale nie chciała tego do siebie dopuścić. Oprócz mężczyzn podobały jej się kobiety. Nikt nie zajął jej myśli tak, jak Raito ale musiała przyznać, że jasnowłose blondynki o dużych oczach również potrafiły zwrócić jej uwagę. Szatynki, brunetki ja wszystkie was dziewczynki całować chce!
Estelle usiadła na piachu, patrząc zamglonym wzrokiem na ocean. Pociągały ją kobiety. To fakt. Ale nie widziała się w związku z kobietą. Nie widziała się całującej z kobietą. To była jedna, wielka abstrakcja! Pokręciła głową. Znała wielu homofobów, więc nigdy się nie przyznała do tego, że podobają jej się również dziewczyny. A co za tym idzie - nie zamierzała z żadną nic robić. Jeśli dalej się będzie tego trzymać, może zostanie normalna? Nie od dziś jej wpajano, że związek to powinien być facet i kobieta! Z dwóch lesb dzieci nie będzie, no.
Te pijackie lamenty kiedyś ją wykończą. Dlatego zwykle nie piła! Położyła się wkurzona na piachu, patrząc na gwiazdy. Przy plaży nie było tyle świateł, więc pięknie wszystko było widać. Wszystkie konstelacje gwiazd.

_________________
To all the things I've lost on you
Tell me are they lost on you?
Just that you could cut me loose
After everything I've lost on you?
Is that lost on you?
Powrót do góry Go down
Lilith

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1453-lilith-kuroaishita#29202 http://vampireknight.forumpl.net/t3757-lilith#82511 http://vampireknight.forumpl.net/t3760-lilith#82581 http://vampireknight.forumpl.net/t3645-lilith#79067 http://vampireknight.forumpl.net/t3640-mieszkanie-lilith#79059
Zarejestrował/a : 03/07/2014
Liczba postów : 258


PisanieTemat: Re: Natury nie oszukasz.   Today at 10:08 am

Z kolei dla Lilith gwiazdy były jedynie świecącymi na niebie kropkami. Jak światełka choinkowe na ścianie, o. Nigdy nie zastanawiała się nad nazwami konstelacji, a co dopiero pojedynczych gwiazd wchodzących w ich skład. Wszystkie były tak samo zimne i odległe.
Dlaczego w ogóle znalazła się nad morzem? W końcu nie przepadała za plażą - irytował ją krzyk mew, zapach wody i te małe skurwysyny kraby, które tylko czekają na okazję, by wbić się w stopę. Czemu więc plaża? Cholera wie, była już tak pijana, że było jej obojętne to gdzie trafi i w czyim łóżku skończy. O ile spotka kogoś godnego spędzenia z nią nocy, oczywiście. Tymczasem wszyscy mężczyźni, których poznała w yokohamskich barach (a warto wspomnieć, że odwiedziła ich kilka tego wieczoru, choć noc była jeszcze młoda) wydawali się Lilith albo stulejarzami śliniącymi na widok jej dekoltu, albo też królami remizy, smalcami alfa, ruchaczami o ego większym niż ich dziesięciocentymetrowy sprzęt. O ile w ogóle osiągał taką długość. Nevermid.
Z butelką Jacka Danielsa w ręce zwracała na siebie uwagę. Cóż, trudno jej nie zwrócić na kobietę ubraną W TEN SPOSÓB, w dodatku wyglądającą na nastolatkę, która bezczelnie popija alkohol przemierzając ulice miasta. Cud, że żaden nocny patrol się nią nie zainteresował.
Szum morza stawał się coraz głośniejszy, chłodny wiatr rozwiewał jej włosy na wszystkie strony, a buty na obcasie tonęły w złotym piasku. W oddali słyszała przytłumione dźwięki imprezy. Wprosić się? Niee, chwilowo miała dość zarówno ludzi, jak i wampirów. Wolała zostać na chwilę sama. Przynajmniej dopóki choć odrobinę nie wytrzeźwieje. Ciężko mówić jednak o wracaniu do trzeźwości, gdy ładuje się w siebie kolejne procenty. Ciężko jednak szukać u Lilith logiki, nawet po pijanemu. Od kogoś w końcu się wzięły te wszystkie żarty o stereotypowych głupich blondynkach, co nie?
Wyglądało na to, że jednak nici z jej samotnego dochodzenia do siebie, bowiem wkrótce jej wampirzym oczom ukazała się leżąca na piasku dziewczyna. A więc nie ona jedna wpadła na pomysł odizolowania się od wszystkich.
- Ciężki wieczór, co? - zagadała i bez pytania o zgodę usiadła obok różowowłosej panny.

_________________
Powrót do góry Go down
 
Natury nie oszukasz.
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Informacje :: Kącik Graczy :: RETROSPEKCJE-
Skocz do: