IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Wodospad

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8
AutorWiadomość
Sunako
Sunako
Sunako
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1318-sunako#24572 http://vampireknight.forumpl.net/t1325-telefon-zaufania#24718 http://vampireknight.forumpl.net/t3646-sunako#79100
Zarejestrował/a : 27/01/2014
Liczba postów : 165


PisanieTemat: Re: Wodospad   Nie Sty 21, 2018 2:19 pm

Może i obrażenia Sunako nie były poważne, ale jeśli nadal będzie na głodzie, to powrót do dawnej formy zajmie jej tyle, co zwykłemu człowiekowi. Potrzebowała krwi, chociażby syntetycznej, albo też garści tabletek. Prawdziwa nawet nie przeszła jej przez myśl, a proszenie łowcy o załatwienie jej chociaż odrobiny byłoby czystym szaleństwem.
Zresztą, po co wampirowi, który zaraz i tak umrze, krew? Nawet jeśli Garruch nie chciał jej zabić, to i tak tego nie wiedziała. Nie powiedział jej o swoich zamiarach wobec niej otwarcie, zatem założyła najgorsze.
- Nawet dzikie zwierzę można oswoić, a zwłaszcza młode - spojrzała w na lwicę - On... Albo ona zdaje się ciebie słuchać...
Westchnęła kręcąc głową.

- Myśl sobie o mnie co chcesz, ale wolałabym już być mięsem i na coś się mu przydać, niż istnieć obok niego, niezauważona - samo wspominanie o Barabalu sprawiało jej wiele bólu, a mimo to kontynuowała - Nie ma nic gorszego, niż być tylko chwilowym kaprysem. Lalką, którą od czasu do czasu ściąga się z półki, by posilić się jej krwią, albo by się nią po prostu pobawić.
Kochała swojego pana w sposób dalece odbiegający od zwykłego uwielbienia służki. Ciekawe, czy Gabriel ukręciłby jej łeb, gdyby się dowiedział, że jest zakochana w Szlachetnym, który zgotował jej taki los?
- Jeśli On chce dać mi jeszcze szansę, to niczego się już nie boję - odpowiedziała z wyraźną ulgą, pomimo połamanych nóg. Ale czym było kilka złamań w obliczu ukojenia męczących ją od wielu lat rozterek?
- Nie, to nie. Sądziłam jednak, że chcesz ukarać mnie za moje winy, a ciężko ci będzie nie znając ani jednej - wymamrotała ciągnięta po ziemi. Naprawdę Garruch był aż tak leniwy, że nie chciało mu się ponieść 45 kilogramów?

No ten, z/t.

_________________
Powrót do góry Go down
Yami

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3599-yami http://vampireknight.forumpl.net/t3628-yami http://vampireknight.forumpl.net/t3651-yami#79132
Zarejestrował/a : 11/12/2017
Liczba postów : 97


PisanieTemat: Re: Wodospad   Nie Lip 08, 2018 5:51 pm

Czarnowłosa usiadła cicho przy wodospadzie. W ustach dalej czuła smak krwi chłopaka. Uśmiechnęła się zadowolona i położyła się tuż koło wody. Już dawno nikt tak łatwo nie oddał jej swojej krwi. Rozmyślała nad tym wszystkim, pierwszy raz nie żałowała swojego czynu. Wsłuchiwała się w śpiew ptaków, w pięknie grające świerszcze. Pamiętała, jak zawsze z siostrą się tutaj bawiła. Tęskniła za nią, w końcu tak dawno się nie widziała z nią. Mama też zawsze z nimi tutaj siedziała, jednak przestała wierzyć, że ona jeszcze żyje. W końcu tak dawno jej nie widziała. Wzięła głęboki wdech, po czym zamknęła oczy. Postanowiła chwilę się przespać, wsłuchując się w dźwięki natury. Jednak dalej nie potrafiła przestać myśleć o nowo poznanym chłopaku. Otworzyła oczy, po czym podniosła się do pozycji siedzącej. Włożyła nogi do wody, obserwując pływające rybki. Uśmiechnęła się leciutko, od dziecka to miejsce wydawało się jej najspokojniejszym. Jednak słyszała o ostatnich incydentach, które tutaj się stały, dlatego też nie była tak bardzo pewna tego miejsca.

_________________
Gdzie klucz do szczęścia jest ? Jeden błąd zaprowadzi cię przed śmierci sąd
Powrót do góry Go down
Casper

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3829-takahiro http://vampireknight.forumpl.net/t3832-takahiro#84659 http://vampireknight.forumpl.net/t3831-takahiro#84658
Zarejestrował/a : 28/06/2018
Liczba postów : 19


PisanieTemat: Re: Wodospad   Nie Lip 08, 2018 8:23 pm

Cas szedł powolnym krokiem przed siebie i mimowolnie uśmiechnął się. Po kilkunastu minutowym spacerze czuł się o wiele lepiej, a ból w jego szyi ustał, a przynajmniej tak mu się wydawało. Po pewnym czasie wyszedł na polane i spojrzał kątem oka na wodospad. Jego wzrok w pewnym momencie poleciał w dół, gdzie ujrzał czarnowłosą dziewczynę. Uśmiechnął się pod nosem i stanął pod jednym z drzew, przyglądając się jej. Nie chciał ukryć swojej obecności, bardziej chciał, żeby go właśnie zauważyła. Pomimo tego, że zraniła go, on nie czuł do niej urazy. Po części rozumiał, dlaczego to zrobiła, jednak wciąż w jego głowie siedziały myśli o tym, że jest słaby i mierny. Dwie bliźniaczki dały mu wyraźnie do myśli, że musi się poprawić. Musi być lepszy w końcu, jeśli ktoś niebezpieczny zaatakuje, musi umieć się obronić. Powolnym krokiem podszedł do Yami i stanął niecałe pół metra za nią. Nie chciał z nią walczyć, ale mimo to jego krok był pewny. Ponieważ co mogłoby się stać? Mogłaby go zaatakować, jednak on chce tylko porozmawiać. Ściągnął płaszcz i podciągnął rękawy czarnej luźnej koszulki do ramion. Usiadł obok młodszej i spojrzał na nią.
- Hey - powiedział delikatnym i miłym głosem, by jej nie wystraszyć. Poprawił torbę zwisającą z jego ramienia, mimo to ona nadal dotykała swoim bokiem ziemi. Zrezygnowany odpuścił sobie poprawianie torby i odwrócił wzrok na wodę.
- Nie chce walczyć Yami. Chciałem tylko porozmawiać - powiedział, spoglądając w taflę jeziorka. Wzrokiem wędrował do pływających w wodzie rybkach, których na pewno nie dałby rady zliczyć. Sporo ich było w jednym kolorze, dlatego szybko rezygnował i wracał myślami do wampirzycy siedzącej obok niego. Po chwili namysłu założył młodszej na ramiona swój płaszcz i zaczął wpatrywać się w jej twarz.

_________________
Tylko w ciemności możesz zobaczyć gwiazdy.
Powrót do góry Go down
Thanatos

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3274-budowa-thanatos http://vampireknight.forumpl.net/t3485-thanatos http://vampireknight.forumpl.net/t3498-thanatos#75686 http://vampireknight.forumpl.net/t3499-thanatos#75687
Zarejestrował/a : 30/04/2017
Liczba postów : 37


PisanieTemat: Re: Wodospad   Nie Lip 08, 2018 8:35 pm

Thanatos spokojnym krokiem szedł mając papierosa w ustach. Niedawno wyszedł ze szpitala, mając nadzieję że nikogo nie spotka z tamtej zgraji to było naprawdę słabe pomyślał sobie wiekowy wampir. Miał jedynie nadzieję, że spotka ciszę o którą pragnął na kilka chwil. Niestety tak nie było co wiązało się z kolejnymi sytuacjami. Zauważył nieopodal młodziaków przy wodospadzie. Westchnął przewracając ślepiami do góry, miał ochotę stąd iść aż nie zauważył cień przy starym dębie. W końcu mógł zdrzemnąć się. Miał jedyną nadzieję, że ta dwójka nie będzie głośna to wtedy nie będą przeszkadzali jemu w drzemce. W końcu oparł się swoimi plecami o konar i położył wyprostowując swoje nogi. Przymrużył ślepia i zasnął czuwając na początku. Miał niestety do swojego kuzyna wąty o to, że nie spotkał się z nim spotkać jak za dawnych lat. Nic nie mógł z tym zrobić bo wyglądało to tak, że odseperował się od wszystkich. Nie odzywał się wtedy to po co miałby teraz pisać do Thanatosa? Trochę faktycznie słabe z jego strony. Miał nadzieję, że kiedyś w końcu on ruszy ten tyłek i spotka się z nim jak na rodzinę przystało.

_________________

Can't look back.They will not come back. Can't be afraid. It's time after time.
Once again. I'm hiding in my room. The peaceful times have made us blind, so you can't fly if you never try.
You told me, Oh, long ago
But you left the wall. Out side the gate. So more than ever, It's real.
Powrót do góry Go down
Yami

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3599-yami http://vampireknight.forumpl.net/t3628-yami http://vampireknight.forumpl.net/t3651-yami#79132
Zarejestrował/a : 11/12/2017
Liczba postów : 97


PisanieTemat: Re: Wodospad   Nie Lip 08, 2018 9:05 pm

Uśmiechnęła się delikatnie, gdy poczuła, jak ten nałożył na nią swój płaszcz.
- Dziękuję, nie musiałeś - mruknęła delikatnie.
Czarnowłosa spojrzała mu w oczy, jednak po chwili odwróciła wzrok, przez co ujrzała starszego wampira. Otworzyła szeroko oczy, po czym szybko podniosła się z ziemi.
- Thanatos ! - krzyknęła głośno, po czym podbiegła szybko do niego. Przytuliła się bardzo mocno do niego, a w jej oczach zebrały się łzy.
- Tęskniłam Tato, tak strasznie tęskniłam - mruknęła przez łzy. Tak strasznie za nim tęskniła. Zacisnęła mocno ręce na jego ramionach, bez przerwy płacząc. Odkąd pierwszy raz go widziała, cały czas uważała go za ojca, może po prostu był strasznie podobny do niego ? Kto wie. Ona mimo to dalej wierzyła, że to jej ojciec. Dla innych mogło to wydawać się dziwne, w końcu nie są nawet rodziną, jednak nie dla niej. W środku liczyła, że to naprawdę jej ojciec. Wtuliła się bardzo mocno w niego, pociągając lekko noskiem.

_________________
Gdzie klucz do szczęścia jest ? Jeden błąd zaprowadzi cię przed śmierci sąd
Powrót do góry Go down
Casper

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3829-takahiro http://vampireknight.forumpl.net/t3832-takahiro#84659 http://vampireknight.forumpl.net/t3831-takahiro#84658
Zarejestrował/a : 28/06/2018
Liczba postów : 19


PisanieTemat: Re: Wodospad   Nie Lip 08, 2018 9:31 pm

Czarnowłosy uśmiechnął się mimowolnie i poczochrał jej włosy.
- Musiałem, musiałem - mruknął cicho i spojrzał jej w oczy, gdyż ona zrobiła to samo. Po chwili wstał, gdy dziewczyna podbiegła do starszego wampira. Zerknął na nich i uśmiechnął się delikatnie. Podszedł kawałek bliżej jednak nie aż tak blisko by obserwować ich w ciszy. Nie chciał psuć tej chwili, jednak czuł w środku dziwne uczucie. Nigdy nie czuł takiego czegoś, więc dlatego akurat teraz? Pomyślał i poprawił rękawy koszulki. Gdy zauważył, że po twarzy dziewczyny spływają łzy, zmarszczył lekko brwi. Oparł się plecami o jedno z drzew nieopodal nich i przyglądał im się w ciszy. Miał nadzieję, że nie dojdzie znów do żadnej konfrontacji, gdyż Yami najwidoczniej znała owego wampira i miałby wielki problem, gdy owa dwójka zechciałaby coś zrobić. Odwrócił głowę w bok i wbił wzrok w niebo, było mu okropnie gorąco, ale nie żałował tego, że oddał młodszej płaszcz. W duchu uśmiechnął się, gdyż zauważył, że płaszcz sięga jej do kostek, co wyglądało okropnie słodko. Mimo to wciąż nie umiał określić swoich uczuć wobec dziewczyny. Jego myśli ciągle krążyły wokół tej dwójki. Myślał, kim dla siebie są.

_________________
Tylko w ciemności możesz zobaczyć gwiazdy.
Powrót do góry Go down
Malice

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3845-leandra-malice-nebbia#84868
Zarejestrował/a : 05/07/2018
Liczba postów : 16


PisanieTemat: Re: Wodospad   Nie Lip 08, 2018 10:29 pm

Stukot końskich kopyt odbijał się echem, kiedy przemierzała górskie szlaki. Wreszcie urlop! W tym roku jednak był on zbyt krótki (trwał zaledwie weekend!), by mogła pozwolić sobie na powrót do rodzinnej Norwegii. Pozostało jej odwiedzenie gór, wzięcie najsilniejszego konia z pobliskiej stadniny w dzierżawę (phi, zwykłe wypożyczenie, ale w tej "branży" tak się nie mówiło) i udanie się na przejażdżkę. Nie mogła zabrać swojej klaczy, Lei, spod Yokohamy, zatem zostało jej cieszeniem się tym, co miał na miejscu.
Widoki były piękne, choć nie tak zapierające dech w piersiach jak norweskie góry. Pogrążona w przyjemnych wspomnieniach związanych ze Skandynawią, w której spędziła większość swojej wampirzej egzystencji, nawet nie zauważyła, kiedy końskie nogi zaprowadziły ją szlakiem w górę strumienia, prosto do wodospadu.
Wraz z szumem wody dotarła do niej mieszanka wampirzych zapachów. Ujęła mocniej palcat, ścisnęła stopami końskie boki i pociągnęła za lejce nakazując zwierzęciu zawrócenie i popędzenie jak najszybciej w inną stronę, ale ogier zdawał się być tak samo złośliwy jak ona. Nie zdążyła zareagować, gdy spomiędzy drzew wyłoniła się trójka pobratymców - mężczyzna i dziewczynka w objęciu oraz nieco wycofany chłopiec.
Odchrząknęła.
- Wybaczcie państwo, że przerywam to spotkanie, ale nieposłuszny koń... - wzruszyła ramionami, gdy zwierze się zatrzymało, a ona zeskoczyła z siodła. Czy aby na pewno było to bezpieczne? Cóż, szybko się okaże.
Posłała wszystkim ciepły uśmiech, ciągnąc zwierzę za lejce ku strumieniowi, aby napił się z niego wody.

_________________
Powrót do góry Go down
Thanatos

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3274-budowa-thanatos http://vampireknight.forumpl.net/t3485-thanatos http://vampireknight.forumpl.net/t3498-thanatos#75686 http://vampireknight.forumpl.net/t3499-thanatos#75687
Zarejestrował/a : 30/04/2017
Liczba postów : 37


PisanieTemat: Re: Wodospad   Nie Lip 08, 2018 10:45 pm

Thanatos zasnął po sekundzie śpiąc w najlepsze aż do momentu wyrwał się głos dziewczęcy. Nie wiedział co tak naprawdę się dzieje aż do momentu jak poczuł, że ktoś na nim wisi a tym bardziej go przytula jak on grzecznie i spokojnie spał. Widział łzy dziewczyny. Dziwny miała zapach tak jakoś znajomy ale nie pamięta nic poza tym. Westchnął wtedy zaczynał ją głaskać aż przeanalizował słowa "tata?" w myślach miał taki zbieg słów "ja kurwa ojcem? kiedy niby?" nie wiedział co powiedzieć, ale cóż może faktycznie ojca nie miała... nic o tym nie wiadomo. Właściwie gdzie jest jej mama, że zostawia własną córkę samą w takim miejscu. Nie odpowiedzialna jest jakaś i tyle.
- Ale ja... - chciał coś wypowiedzieć jednak zamilknął na chwilę wtedy ją przytulił do siebie gładząc delikatnie włosy. Jakoś musiał zmienić pozycję dlatego usiadł wygodniej opierając swoje cielsko o drzewo.
- Gdzie twoja mama? nie powinnaś tu przebywać sama. Jest niebezpiecznie.. mam wrażenie, czy my przypadkiem nie spotkaliśmy się w jakimś miejscu? - spytał się dziewczynki widząc po raz enty jej twarz. Thanatos spojrzał się na nieznajomego wampira i może spojrzał poważnie ale nie miał zamiaru robić mu krzywdy.
- Nie bój się nic złego Ci nie zrobię - odparł krótko do młodzieńca. Spojrzał się na osobę nową która pojawiła wtedy wstał widząc kolejną wampirzycę na koniu. Najwyrazniej musiała się zgubić albo wybrała się na przejażdzkę konno jedno z dwóch. Spokojnie spojrzał się na nią.
- Nic się nie stało - odpowiedział spokojnym głosem, obserwując jej zamiary ale najwyrazniej nie miała złych gdyż obdarowała ich uśmiechem. Jednakże był wciąż czujny.

_________________

Can't look back.They will not come back. Can't be afraid. It's time after time.
Once again. I'm hiding in my room. The peaceful times have made us blind, so you can't fly if you never try.
You told me, Oh, long ago
But you left the wall. Out side the gate. So more than ever, It's real.
Powrót do góry Go down
Yami

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3599-yami http://vampireknight.forumpl.net/t3628-yami http://vampireknight.forumpl.net/t3651-yami#79132
Zarejestrował/a : 11/12/2017
Liczba postów : 97


PisanieTemat: Re: Wodospad   Nie Lip 08, 2018 11:01 pm

Starła łezki, spoglądając na ziemie. Wstała i zacisnęła ręce leciutko.
- Nie mam mamy - mruknęła smutno - przepraszam, musiało mi się coś pomylić... - szepnęła cicho, poprawiając płaszcz, który dostała wcześniej od chłopca.
- Kiedyś się widzieliśmy... Ale nie wiem gdzie tato - mruknęła chłodno, po czym uklękła przy wodzie. Wtopiła wzrok w pływające ryby, jednak podniosła go od razu, jak tylko poczuła nową krew. Jej oczy zabłysnęły lekko na widok zwierzęcia.
- Jest okey... Nie przerywa pani - mruknęła lekko, przyglądając się koniu. Nigdy nie miała styczności z takim zwierzęciem. Jednak od pierwszego wejrzenia mogła stwierdzić, że jest przepiękne.
- Mogłabym pogłaskać ?... - spytała cicho, podchodząc niepewnie do kobiety. Pierwszy raz spokojnie odezwała się do obcej kobiety. Może było to spowodowane szokiem, że jej własny ojciec jej nie poznał ? Może po prostu miała lepszy dzień ? Kto wie. Na jej policzkach ukazały się lekkie rumieńce spowodowane ciągłym upałem. Przez to, że jej skóra jest strasznie blada, było to o wiele bardziej widoczne niż na normalnej skórze. Przetarła lekko oczy, biorąc głębszy wdech.

_________________
Gdzie klucz do szczęścia jest ? Jeden błąd zaprowadzi cię przed śmierci sąd
Powrót do góry Go down
Casper

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3829-takahiro http://vampireknight.forumpl.net/t3832-takahiro#84659 http://vampireknight.forumpl.net/t3831-takahiro#84658
Zarejestrował/a : 28/06/2018
Liczba postów : 19


PisanieTemat: Re: Wodospad   Nie Lip 08, 2018 11:20 pm

Chłopak mruknął cicho i spojrzał na starszego wampira pytającego młodszą o jej matkę. Niezbyt chętnie kiwnął głową na jego słowa.
- Tia.. - mruknąl pod nosem, mimo jego słów wciąż mu nie ufał. Dlaczego miał w końcu ufać komuś, kogo nie zna ? Mógł udawać miłego, by schwytać jego zaufanie a później zniszczyć go do końca. Ale mimo to westchnął cicho i podrapał się lekko po karku. Kątem oka spojrzał na Yami, która zbliżyła się do jeziorka i kucnęła przy nim. Jego wzrok skierował się w stronę nowo przybyłej wampiry.
- Nie przeszkadzasz – skierował w jej stronę pewniejsze słowa i spoglądnął na młodszą, na której policzkach widniały dobrze widoczne rumieńce. Tia, dziś było niesamowicie gorąco. Pomyślał i spojrzał po kolei na całą trójkę. Kobieta nie wyglądała, jakby miała wobec nich złe zamiary, zaś mężczyźnie nie potrafił zbytnio zaufać przez doświadczenia z dzieciństwa. Westchnął ciężko i odepchnął się lekko dłońmi od pnia, aby po chwili skierować się w stronę jeziorka. Stanął nad wodą i spojrzał na pływające w nim rybki. One to mają fajnie, nie muszą praktycznie nic robić, żyją sobie spokojnie w wodzie, czekając na swoją rychłą śmierć. To nie tak, że on sam czekał na śmierć. Jednak przekonał się, że prędzej czy później wszystko zginie. Opuszkami palców przejechał lekko po tafli wody i uśmiechnął się do siebie. Mimo że miał świadomość tego, że jest słaby, nie chciał umierać tak szybko. W końcu nadal żyje czyż nie? Po osiemnastu latach wciąż stąpa po ziemi i to musi coś znaczyć.

_________________
Tylko w ciemności możesz zobaczyć gwiazdy.
Powrót do góry Go down
Malice

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3845-leandra-malice-nebbia#84868
Zarejestrował/a : 05/07/2018
Liczba postów : 16


PisanieTemat: Re: Wodospad   Nie Lip 08, 2018 11:40 pm

Wyczuła, że jej nie ufają, tak samo jak ona nie ufała im. Cóż, bywa. Nie zamierzała płakać z tego powodu. Początkowo sądziła, że tylko napoi konia, pozwoli mu trochę odpocząć, a następnie uda się na dalszą przejażdżkę po górach z nadzieją, że wampiry nie będą jej tropić. Co prawda kabura na jej udzie (niespecjalnie kwapiła się do ukrywania broni) chyba wystarczająco powinna im wyperswadować ten pomysł z głów, ale w dzisiejszych czasach wampiry bywały różne. Jedne rozważne, inne mniej.
Chociaż z natury była ciekawska, tak nie interesowała się zbytnio treścią rozmowy pozostałej trójki. Nie sądziła, żeby spotkali się kiedykolwiek ponownie, zatem "zbieranie" cennych informacji, które mogłaby później wykorzystać na swoją korzyść uznała za zbędne. Wsiądzie na konia, odjedzie i tyle z tego będzie... prawda?
Wierzchowiec skończył właśnie pić wodę (swoją drogą, strasznie łapczywie), kiedy to dziewczyna odważyła podejść się do Leandry i zwierzęcia. Czyżby postradała zmysły? Niby koń ze stadniny, ale nawet Malice nie była go w stu procentach pewna.
- Możesz, tylko ostrożnie - odezwała się po chwili - Nie jest mój i nie ręczę za niego.
Pociągnęła za lejce, sprawiając, by koń przekręcił swój łeb w stronę małej wampirzycy. Najpierw pogłaskała go rudowłosa, by pokazać jej jak to się robi. A było to bardzo proste, bowiem, przesunęła dłonią wzdłuż głowy od oczu do nosa.
- Tylko żadnych gwałtownych ruchów, bo się przestraszy. I nie bój się parskania - poinstruowała ją, zastanawiając się, kiedy właściwie stała się taka miła dla obcych bachorów. W końcu nie znosiła dzieci.
Co zaś tyczy się dwóch pozostałych wampirów, z ulgą przyjęła stwierdzenie, że im nie przeszkadza. Mimo wszystko pozostała czujna, kątem oka obserwując każdy ich ruch.

_________________
Powrót do góry Go down
Thanatos

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3274-budowa-thanatos http://vampireknight.forumpl.net/t3485-thanatos http://vampireknight.forumpl.net/t3498-thanatos#75686 http://vampireknight.forumpl.net/t3499-thanatos#75687
Zarejestrował/a : 30/04/2017
Liczba postów : 37


PisanieTemat: Re: Wodospad   Pon Lip 09, 2018 12:02 am

Thanatos w końcu wstał wysłuchując młodej dziewczyny na temat matki. Najwyrazniej nie wie gdzie ona teraz przebywa, westchnął ciężko niezadowolony z tego faktu. Na jej miejscu bym szukał swoich dzieci ale co poradzić. On posiada już dorosłe żyjące gdzies niedaleko, a jeden z nich to syn Masamune. A wracając do zakłóconego spokoju nie był z tego zadowolony stary wampir. Otrzepał się z piasku mógł obserwować nową wampirzycę, której w ogóle nie znał. Nie był na tyle ufny żeby uznać ją za spokojną istotę nocną. Wampir nie okazywał ciekawości, po prostu obserwował jak na obserwatora należało. Kątem oka spojrzał się na czarnowłosą, która odziwo podobnie pachnie jak ta, którą kiedyś znał niedawno. Ile on miał kobiet przy sobie? Pewnie z trzy nie więcej. Gdy nieznana wampirzyca wypowiedziała kolejne słowa spoglądał się na zachowanie dwóch wampirzyc. Musiał akurat pilnować młodzieży, żeby im nic się nie stało, a głównie młodej. Stary wampir nie robił agresywnych ruchów wobec niej. Na rzut oka jest piękną wampirzycą, ale nie okazywał żadnego zainteresowania nią.

_________________

Can't look back.They will not come back. Can't be afraid. It's time after time.
Once again. I'm hiding in my room. The peaceful times have made us blind, so you can't fly if you never try.
You told me, Oh, long ago
But you left the wall. Out side the gate. So more than ever, It's real.
Powrót do góry Go down
Yami

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3599-yami http://vampireknight.forumpl.net/t3628-yami http://vampireknight.forumpl.net/t3651-yami#79132
Zarejestrował/a : 11/12/2017
Liczba postów : 97


PisanieTemat: Re: Wodospad   Pon Lip 09, 2018 12:24 am

Czarnowłosa kiwnęła lekko głową, podchodząc bliżej do konia. Przyglądała mu się, po czym delikatnie pogłaskała go. W jej oczach było widać zdziwienie i ufność w stosunku do dziewczyny. Uśmiechnęła się delikatnie.
- Jest piękny. Jak się zwie ? - spytała, odwracając wzrok w stronę wampirzycy. Czuła, że jest ona dobra i niegroźna. Poprawiła delikatnie grzywkę oraz bandaże na nogach. Naprawdę uważała, że ten jest przecudny. Nie potrafiła przestać wpatrywać się w pięknego konia. Sądziła, że skoro ta zajmuje się koniem, to musi oznaczać, że jest godną zaufania wampirzycą.
- Jak się pani nazywa ? Wydaje się pani miła -  mruknęła cichutko, przyglądając się przez chwilę starszej. Nie dość, że zachowała się w stosunku do niej bardzo miło, to jeszcze czuła piękny zapach jej krwi. Może właśnie to sprawiło, że tak łatwo jej zaufała ? Była naiwna, jednak liczyła, że tym razem jej szczęście nie odwróci się od niej. Każdy w końcu zasługuje na chociaż jedną, miłą osobę. Jednak jej naiwność tak naprawdę w każdej chwili mogła ja zawieść.

_________________
Gdzie klucz do szczęścia jest ? Jeden błąd zaprowadzi cię przed śmierci sąd


Ostatnio zmieniony przez Yami dnia Pon Lip 09, 2018 12:47 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Casper

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3829-takahiro http://vampireknight.forumpl.net/t3832-takahiro#84659 http://vampireknight.forumpl.net/t3831-takahiro#84658
Zarejestrował/a : 28/06/2018
Liczba postów : 19


PisanieTemat: Re: Wodospad   Pon Lip 09, 2018 12:39 am

Spojrzał na rudowłosą kobietę i wstał, a po chwili podszedł do niej i czarnowłosej. Stanął kawałek od nich, by nie spłoszyć jej konia i spojrzał na niego. Lubił zwierzęta, jednak nigdy nie miał styczności z końmi. Masywne zwierzęta oddane swojemu panu. Zawsze ciekawiło go, co owe myślały, jednak cóż mógł zrobić? Zupełnie nic. Poprawił kosmyki opadające na jego oczy i westchnął, czując fale gorąca. Po chwili rozmyśleń stwierdził, że przejdzie w stronę cienia, by jakkolwiek się ochłodzić. Jak powiedział, tak zrobił. Podszedł pod najbliższe drzewo i zaczął obserwować dziewczyny. W pewnym sensie ufał im bardziej niż starszemu stojącemu kawałek dalej. Wywnioskował, że młoda wampirzyca zna białowłosego, jednak on niezbyt ją kojarzył. Schował ręce do kieszeni swoich spodni i przyglądał się im, szukając jakiegokolwiek niebezpiecznego gestu lub ruchu. Z ulgą stwiedził, że nikt z nich najwyraźniej owych nie ma. Poprawił spokojnie torbę i oparł się plecami o pień starego drzewa, którego gałęzie mimo swojego wieku wciąż są rozrosłe i nie wydawało się, żeby w najbliższych latach przestały. Przymykając lekko oczy, szatyn odepchnął się od pnia i podszedł znów do zwierzęcia rudowłosej.
- Nie mogę mieć pewności, że nic mi nie zrobi prawda ? - powiedział po dłuższym milczeniu ze swojej strony. Mimo to barwa jego głosu była dość przyjazna.

_________________
Tylko w ciemności możesz zobaczyć gwiazdy.
Powrót do góry Go down
Malice

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3845-leandra-malice-nebbia#84868
Zarejestrował/a : 05/07/2018
Liczba postów : 16


PisanieTemat: Re: Wodospad   Pon Lip 09, 2018 12:55 am

Pierwszą myślą, jaka przemknęła Malice przez głowę, było to, czy stojąca przed nią wampirzyca była przez całe życie trzymana w piwnicy, skoro tak zdziwił ją widok konia. Młódka, czy nie, nigdy nie zabrali jej do zoo albo stadniny? Zaskoczyło ją to, ale nie skomentowała tego w żaden sposób.
Kary ogier, który jej towarzyszył, rzeczywiście był piękny i majestatyczny. Silny i wytrzymały, idealny do górskich wycieczek. Podzielała zachwyt młodej wampirzycy nad zwierzęciem, jednak nie wypowiedziała tego głośno.
- Książę. Jego właściciel twierdzi, że ma na imię Książę - wzruszyła ramionami, wstrzymując śmiech. Tak, koń był piękny, ale nazywanie go od razu Księciem było dla Malice przezabawne. Zmarszczyła brwi na pytanie o imię. To miała być tylko niezobowiązująca rozmowa...
- Saga - przedstawiła się fałszywym imieniem, którego używała ponad cztery wieki temu w Norwegii i z którego korzystała teraz, w Japonii. Dziewczyna uważała ją za miłą? To urocze, a jednocześnie mdłe. Nie chciała mieć na karku małej przylepy, która była innym stworzeniem niż zwierzę.
- Może ugryźć, albo się zerwać. Jak mówiłam, nie jest mój. Wzięłam go w dzierżawę z pobliskiej stadniny, na co właściciel niechętnie się zgodził - wzruszyła ramionami słysząc pytanie chłopaka. Książę wyraźnie zdenerwowany nagłym pojawieniem się w centrum uwagi parsknął gniewnie strzygąc uszami, na co Malice zwróciła się do niego łagodnym tonem, mówiąc "spokojnie". Co jak co, ale do koni miała podejście - Jest młody i butny, do tego nieco płochliwy i zdaje się nie przepadać za mężczyznami.

Wyglądało jednak na to, że nikt nie zamierzał jej odpowiedzieć, więc wpakowała się na koński grzbiet i odjechała.
z/t

_________________
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Wodospad   

Powrót do góry Go down
 
Wodospad
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 8 z 8Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8
 Similar topics
-
» Niewielki wodospad leśny
» Wodospad Słodkości
» Wodospad Tysiąca Szeptów

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Poza Miastem :: GÓRY-
Skocz do: