IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Tylko Ból i nienawiść

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Ennorath

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3932-ennorath http://vampireknight.forumpl.net/t3940-ennorath http://vampireknight.forumpl.net/t3939-ennorath http://vampireknight.forumpl.net/t3941-ennorath http://vampireknight.forumpl.net/t3942-mieszkanie-ennorath
Zarejestrował/a : 30/08/2018
Liczba postów : 33


PisanieTemat: Tylko Ból i nienawiść   Pon Wrz 03, 2018 8:15 pm

Dokładnie rok temu w Anglii przed wyjazdem do Yokohamy.

Tego dnia chmury zakrywały całe niebo. Nie padało lecz wyglądało na to, że zbierało się na deszcz. Tego dnia miał odbyć się pogrzeb ukochanej osoby. To były ciężkie dni dla młodej kobiety oraz jej rodziny. To co wydarzyło się kilka dni wcześniej było straszne. Uczucie straty ukochanej osoby, ból oraz cierpienie. Nienawiść mieszająca się ze smutkiem. Wszystko w ten jeden smutny dzień. Wszystkie przygotowania do pogrzebu przebiegały gładko. Wszystko było przygotowane jak najlepiej. Dopilnowała tego osobiście by pogrzeb odbył się jak najbardziej godnie. Ten kto leżał w trumnie zasługiwał na najpiękniejsze pochowanie i szacunek. Oddany swej sprawie walczył za wszystkich...walczył za lepszy świat i za swoją ukochaną.
Gdy wybiła godzina 14 trzeba było jechać na cmentarz, który znajdował się w odludnym miejscu. Miejsce to było zadbane i idealne. Wszystko było idealne. Dzisiaj pomalowała się jak zwykle, rozpuściła włosy. Była ubrana w czarną sukienkę. Specjalnie dla niego chciała wyglądać pięknie. On chciałby by tego.
Dojechała na cmentarz. Wszystko było już przygotowane, a trumna była gotowana do pochowania. Kobieta stanęła blisko swej matki oraz ojca, którzy trzymali ją za ręce. Wiedzieli, że cierpiała. Jednak nie płakała. Stała patrząc obojętnym wzrokiem i patrzyła na trumnę. Na tą ceremonię zebrało się liczne grono najbliższych jak również przyjaciół jej narzeczonego. Rodzina, przyjaciele oraz łowcy. Ceremonia przebiegała na spokojnie. Kobieta stała i obracała obrączkę na swoim palcu. Nie mogła jej zdjąć...nie potrafiła.
Wreszcie pięknym zakończeniem trumna trafiła do ziemi gdzie zasypali ją. Wszyscy powoli rozchodzili się do domów. Co chwilę ktoś podchodził i składał najszczersze przeprosiny. Jednak chciała zostać sama więc rodzice postanowili dać córce czas. Gdy wszyscy się rozjechali ona została całkiem sama. Podeszła do nagrobka, na którym było wyryte imię ukochanego. ,,Tutaj spoczywa Victor Sierge''.
- Dlaczego...?
Odezwała się w końcu. Jej głos nieco się łamał przy wypowiadaniu tych słów. Wyciągnęła dłoń dotykając nagrobka.
- Gdybym wiedziała co się stanie nigdy nie pozwoliła bym ci wyruszyć na tę misję... Przepraszam... Przepraszam, że pozwoliłam ci na nią iść...
Jej oczy zaszły łzami. Wtedy z nieba zaczął padać deszcz, lecz ona nadal stała. Nie miała parasolki więc mokła w deszczu, ale nie miało to dla niej znacznie.
- Mieliśmy się pobrać...zabrali mi cię... Ja... ja tak bardzo za tobą tęsknie.
Dodała już całkiem załamanym głosem. Po jej twarzy płynęły łzy, które mieszały się z deszczem na jej twarzy. Po chwili dziewczyna była cała mokra. Sukienka,włosy. Całe ciało było mokre, ale ona stała. Stała i płakała.
- Tak bardzo cię kochałam. Tak bardzo mi cię brakuje.
Dodała i zakryła dłońmi twarz płacząc. Cierpiała, ból rozrywał ją od środka. Straciła osobę bliską swemu sercu na dodatek wszystko przez te przeklęte wampiry! Czuła złość i smutek. Czuła się winna, że nie potrafiła go zatrzymać. Straciła go na zawsze. To był przykry widok.
Powrót do góry Go down
Sorn
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3874-sorn http://vampireknight.forumpl.net/t3898-sorn#85906 http://vampireknight.forumpl.net/t3899-sorn#85907 http://vampireknight.forumpl.net/t3897-sorn
Zarejestrował/a : 31/07/2018
Liczba postów : 78


PisanieTemat: Re: Tylko Ból i nienawiść   Pon Wrz 03, 2018 10:01 pm

Bardzo dobrze znał Victora z którym przecież nie raz chodził na różnego rodzaju misje. Kojarzył również jego kobietę, którą dosyć często widział przy oświacie. Zawsze na niego czekała, parę razy się widzieli, ale nie zamienili żadnego słowa. Sorn nie był zbyt gadatliwy.
Kiedy jednak dowiedział się o śmierci łowcy, był zaskoczony. Głupio kiedy traci się kolegę, który był jeszcze młodszy od niego. Tyle razy opowiadał mu o tym co zamierzał, planował ślub z Ennorath, a potem dzieciaki.
A teraz wszystko poszło się jebać.
Łysy łowca zjawił się po całej ceremonii. Nie przepadał za tłumami ludzi, a kiedy mijał większość z nich, skierował swoje kroki w stronę grobu mężczyzny przy którym znajdowała się jakaś dziewczyna. Dopiero gdy znalazł się bliżej, rozpoznał ją.
- Przykro mi. - Wydukał, mrużąc oczy. Deszcz nieco pokrzyżował jego plany, aczkolwiek nie miał przy sobie niczego co mogłoby ich osłonić. Patrzał na moknącą kobietę, a następnie podszedł do grobu i przewiesił na nim krzyżyk. Drobny upominek na pożegnanie.
Nie wiedział jednak jak miał się zachować. Zaryczana rudowłosa, przecież jej tak nie zostawi. Podszedł nieco bliżej, chowając ręce w kieszenie czarnego garnituru. Nie cierpiał ich nosić, ale na takie okazje nie wypadałoby przyjść w dresie.
- Chodź. Victor na pewno nie chciałby, abyś była teraz sama. - Powiedział, mijając ją i raz jeszcze spojrzał w stronę swojego samochodu, czarne bmw. Typowy seba musi być.
I chodź zamierzał wrócić z powrotem do oświaty, to jednak podróż trochę by mu zajęła. Już zostanie trochę dłużej w tej Anglii, chociażby jako towarzysz dla partnerki zmarłego łowcy. Był to winien Victorowi.
- Odwieźć Cię do domu czy zabrać w jakieś miejsce? - Zapytał, przenosząc na nią dwukolorowe oczy. Jemu się nie spieszyło, dodatkowo było mu po prostu głupio ją zostawić. Kiedy tylko wsiądą do auta, Sebix ruszy z piskiem opon.
Wcale nie jechał wolno, a zapierdalał jak głupi. Dziewczyna chyba będzie musiała się do tego przyzwyczaić. Na całe szczęście Sorn był dobrym kierowcą i nie zginą w wypadku samochodowym. Chyba.
Nerwowo zaglądał w lusterka, obserwując każdego kto za nim jechał. Odkąd stracił rodziców miał urojenia, bo przecież śledził go ktoś bardzo, ale to bardzo chory na głowę. I co z tego, że minęło wiele lat.
Ten ktoś wracał jak bumerang.

_________________
Powrót do góry Go down
Ennorath

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3932-ennorath http://vampireknight.forumpl.net/t3940-ennorath http://vampireknight.forumpl.net/t3939-ennorath http://vampireknight.forumpl.net/t3941-ennorath http://vampireknight.forumpl.net/t3942-mieszkanie-ennorath
Zarejestrował/a : 30/08/2018
Liczba postów : 33


PisanieTemat: Re: Tylko Ból i nienawiść   Pon Wrz 03, 2018 10:25 pm

Zawsze na niego czekała. Pod Oświatę przychodziła odebrać go z pracy lub przynosiła mu zawsze obiad, który mu ugotowała. Niezależnie od pogody zawsze przy nim była. Ciałem i duchem. Nawet gdy musiał wyjeżdżać na misję to również czekała. Zawsze gdy wracał witała go otwartymi ramiona i mówiła jak bardzo go kocha. Okazywała mu tyle uczuć jak i on jej. Planowali również się pobrać. Oboje byli podnieceni planując ślub i nawet myśleli o dziecku.
Ale fakt. Wszystko poszło się jebać gdy zginął. Najgorsze było to, że czuła się winna. Pozwalała mu być łowcą, ponieważ kochał te pracę. Opowiadał wiele razy jak komuś uratował życie. Gdyby tylko wiedziała nie puściła by go na tę ostatnią misję. Dlaczego mu pozwoliła na bycie łowcą? To była jej wina. Nie potrafiła go ochronić tak jak on chronił ją.
Stała roniąc łzy z bólem. Nic więcej nie mogła powiedzieć gdyż słowa w jej gardle zatrzymywały się. Wtedy usłyszała jak ktoś do niej mówi. Zabrała dłonie ze swej twarzy i spojrzała w kierunku mężczyzny. Patrzyła na niego smutnym wzrokiem.
- Pamiętam cię...
Powiedziała po chwili patrząc na niego. Pamiętała go chociaż nigdy nie zamienili ze sobą słowa. Jednak Victor opowiadał jej parę razy o mężczyźnie, który miał dwukolorowe oczy i był łysy. Nie zapomniała. Nie znała wszystkich jego przyjaciół, ale ten utkwił jej w głowię.
- Jesteś przyjacielem Vctora... Sorn, prawda?
Jej zielone oczy spojrzały wprost jego oczy. Znała jego imię, ponieważ raz zapytała swego ukochanego kim jest owy mężczyzna. Dlatego wiedziała jak się nazywa. Miała dobrą pamięć.
- Pewnie masz rację.
Spojrzała ostatni raz na nagrobek żegnając się z ukochanym. Odwróciła się i ruszyła za mężczyzną. Wiedziała, że nie chciałby żeby stała tutaj całkiem sama. Na pewno było by mu przykro gdyby widział ją w takim stanie. Ruszyła za to za mężczyzną, który przyjaźnił się z jej ukochanym. Podeszła z drugiej strony auta i wsiadła całkiem przemoczona do środka i ruszyli z piskiem opon.
- Zawieź mnie gdziekolwiek.
Dodała cicho i zapięła pasy. Nawet jeśli jechał bardzo szybko kobieta spuściła głowę patrząc na pierścionek zaręczynowy od Victora. Od jego śmierci nie potrafiła jej zdjąć. Nie mogła. To była jedyna po nim pamiątka. Nie odzywała się jednak mając oczywiście torebkę przy sobie sięgnęła do środka wyjmując inhalator. Nie wiedziała czy Victor opowiadał, że Ennorath jest chora czy nie. Jeśli nie to Sorn miał okazję sam się przekonać.
To było niewielkie małe urządzenie, ale pomocne. Wiedziała, że ból i rozpacz również mogą wywołać atak. A po jego śmierci pogorszyło się jej. Zdjęła nakładkę i wstrząsnęła. Odchyliła lekko głowę do tyłu i włożyła urządzenie do ust. Zaczęła brać głębokie wdechy. Trwało to dosłownie chwilkę po czym schowała urządzenie znowu do torebki.
Powrót do góry Go down
Sorn
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3874-sorn http://vampireknight.forumpl.net/t3898-sorn#85906 http://vampireknight.forumpl.net/t3899-sorn#85907 http://vampireknight.forumpl.net/t3897-sorn
Zarejestrował/a : 31/07/2018
Liczba postów : 78


PisanieTemat: Re: Tylko Ból i nienawiść   Wto Wrz 04, 2018 9:41 pm

Spojrzał na nią uważnie i skinął któtko głową. Ciężko jest nie kojarzyc tej łysej pały, wszakże niewielu było tak rzucających się łowców jak on. Poza tym znał się z Victorem na tyle dobrze, że rudowłosa nie była mu całkiem obca.
- Tak, tak. - Przytaknął lekko, obracając się do tyłu. Skoro już zaproponował, że ją gdzieś zabierze, to pierwsze co mu przyszło na myśl to jakaś knajpa. Tak żeby w spokoju usiąść, może coś zjeść i się napić. Wszakże żadnemu nie było spieszno do pustego domu. Łowca po ruszeniu czasami patrzył w lustro, skupiając wzrok na dziewczynie. Odrobinę się zmieniła i wyglądała znaczniej starzej niż na dwadzieścia lat. W sumie Sorn nawet o tym nie wiedział, wiek i wiele innych rzeczy kobiety były mu po prostu obce.
- Nie zdołałem przyjechać wcześniej. - Powiedział, jakby wytłumaczył się dlaczego nie było go na ceremonii. Oczywiście było to kłamstwo, ale przecież mu uwierzy. Wszakże nawet powieka mu nie drgnęła.
Włączył muzykę, aby ta dziwna cisza została zapomniana. Wyciągnął lekko lewą nogę na przód i zamiast zmienic bieg, przez przypadek niechcący trącił ją za kolano.
- Wybacz. - Burknął, mrużąc oczy i przyspieszając. Potem laska wyciągnęła jakieś dziwne urządzenie z torebki. Inhalator? Skupił na niej dwukolorowe spojrzenie i odchylił się lekko do tyłu.
- Jesteś chora? - Trochę głupie pytanie, ale co niby innego miał powiedzieć? Wyprzedził jakiegoś małego gruchota i ostro zaparował przed wejściem do jednej z knajp, której rzecz jasna nie znał. Strzelił pacami, zerkając jedynie na swój telefon po czym wyszedł z samochodu i spojrzał na szyld budynku.
- Spróbujmy tutaj. - Rzekł, puszczając ją przodem po czym zamknął auto. Następnie skierował się ku drzwiom, a gdy znaleźli się w środku, od razu do ich nosów mógł dotrzeć zapach mocnego alkoholu. Łowca powędrował w stronę tylich siedzeń, chcąc zapewnić im trochę prywatności. Wszakże miał zdruzgotaną kobietę u boku.
Zanim jednak się tam udali, zamówił zwykłą wódkę. W czym innym można topić smutki jak nie w alkoholu? Enno za pewne i tak nie będzie chciała niczego zjeść, a im szybciej zapomni o śmierci narzeczonego tym lepiej.

_________________
Powrót do góry Go down
Ennorath

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3932-ennorath http://vampireknight.forumpl.net/t3940-ennorath http://vampireknight.forumpl.net/t3939-ennorath http://vampireknight.forumpl.net/t3941-ennorath http://vampireknight.forumpl.net/t3942-mieszkanie-ennorath
Zarejestrował/a : 30/08/2018
Liczba postów : 33


PisanieTemat: Re: Tylko Ból i nienawiść   Wto Wrz 04, 2018 10:09 pm

Więc jednak dobrze zapamiętała tego faceta. Sorn. Można powiedzieć, że oboje jakby znali się z widzenia. Nigdy ze sobą nie rozmawiali chociaż zapewne przelotne spojrzenia mogły się pojawić. Jednak Ennorath była zapatrzona tylko w swojego ukochanego. Była bardzo urodziwa i wielu mężczyzn przyciągała uwagę, ale zawsze była wierna temu jednemu.
Miała wracać do domu? Do pustego domu gdzie nie czekał na nią nikt? Oboje z Victorem wynajmowali mieszkanie. Teraz została w nim całkiem sama. Chociaż był też tam jej pies Azgor. Jednak nie chciała wracać do domu. Usiadła by i zapewne płakała całą noc. Wolała już utopić smutki w alkoholu bo co jej pozostało? To była tak świeża rana, że musiało minąć sporo czasu nim się zaleczy.
Siedziała i milczała patrząc się przed siebie. Była jakby bez życia i mało rozmowna jednak gdy tylko zaczął rozmowę spojrzała na niego uważnie.
- Dziękuję, że się zjawiłeś. To dla mnie wiele znaczy jak również i dla Victora.
Odpowiedziała mu spokojnym i łagodnym głosem. Uśmiechnęła się do Sorna ciepło i z wdzięcznością, że miał czas tu być. Wyglądała na starsza owszem, ale uśmiech kobiecy zawsze pełny ciepła był uroczy. Ennorath miała dobre serce, zawsze była opiekuńcza i kochająca.
- Mam astmę sercową. Choruje od dziecka. Jeśli nie miała bym tego przy sobie udusiła bym się...
Spojrzała tylko jak trącił jej kolano,a le nie zareagowała. Była w takim stanie, ze ból było widać w jej oczach. Właściwie nawet przeszło jej przez myśl, że mogła by się udusić. Może spotkała by ukochanego ponownie gdyby umarła? Po utracie tak ważnej osoby mogła mieć chwilę słabości.
Zauważyła, że dojechali do jednej z knajp. Nie miała nic przeciwko by pobyć tutaj i napić się. Potrzebowała zatopić smutki w alkoholu. Przynajmniej miała towarzystwo. Ostrożnie weszła do środka kierując się na tylne siedzenia. Gdy już usiadła położyła torebkę obok i zaczesała włosy za ucho odsłaniając bardziej twarz. Nie odzywała się. Była smutna.
Powrót do góry Go down
Sorn
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3874-sorn http://vampireknight.forumpl.net/t3898-sorn#85906 http://vampireknight.forumpl.net/t3899-sorn#85907 http://vampireknight.forumpl.net/t3897-sorn
Zarejestrował/a : 31/07/2018
Liczba postów : 78


PisanieTemat: Re: Tylko Ból i nienawiść   Czw Wrz 06, 2018 3:35 pm

Spojrzał na nią uważniej. Za pewne dla samego zmarłego nie znaczy to nic, ale przecież nie powie tego na głos. Został zabity i już nie wróci, ale jednak pozostawił osoby, które będą o nim pamiętać. Łowca uśmiechnął się lekko i skinął głową. Stracił kumpla, ale nic nie mógł z tym zrobić. Najważniejsze że wampir, który go zamordował również został stracony.
Sorn spoważniał. Szkoda tylko, że jemu samemu nie udało się uporać ze swoim demonem, który przebywał gdzieś w Yokohamie.
Kiedy znaleźli się w aucie, laska wyciągnęła jakieś urządzenie. Kątem oka Sorn spojrzał na nie i wyprostował się lekko. A więc chorowała?
- Rozumiem. - Może słaby komenatrz, ale łowca nie wiedział co innego ma odpowiedzieć. Kiedy znaleźli się już w knajpie i został im podany alkohol dosyć szybko, odwrócił głowę w stronę okna.
- Victor był dobrym człowiekiem. - Rzekł, nalewając im alkoholu. Wódka. Swego czasu sporo jej pił, aż stał się prawie że całkowity odporny na jej działanie. Cały czas miał w sobie zbyt dużo złości i chyba przez to tak szybko trzeźwiał.
- Za poległych. - Uniósł kieliszek, prawdopodobnie stykając się z należącym do kobiety po czym wypił zawartość. Nie czekał chwili, a znowu rozlał. Dzisiaj Enno miała zatopić smutki, a Sorn miał posłużyć za skromnego towarzysza. On inaczej przeżywał stratę, a poza tym wydarzenia które działy się kilkanaście lat temu bardzo go zmieniły. Nie potrafił współczuć, a nawet zwykła rozmowa przychodziła mu z trudem. Jeszcze bardziej znienawidził wszystkie pijawki, a szczególnie to jedną, jedyną w swoim rodzaju. Aż prychnął i wypił drugi kieliszek, złoszcząc się że nawet w takich chwilach nie mógł przestać myśleć o Kuroszu. Zupełnie jakby wbił się w jego umysł już na zawsze.
Dopóki ich śmierć nie rozłączy ha.

_________________
Powrót do góry Go down
Ennorath

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3932-ennorath http://vampireknight.forumpl.net/t3940-ennorath http://vampireknight.forumpl.net/t3939-ennorath http://vampireknight.forumpl.net/t3941-ennorath http://vampireknight.forumpl.net/t3942-mieszkanie-ennorath
Zarejestrował/a : 30/08/2018
Liczba postów : 33


PisanieTemat: Re: Tylko Ból i nienawiść   Czw Wrz 06, 2018 10:35 pm

Został zabity przez wstrętne stworzenia, które nazywane były wampirami. Zawsze z każdej misji wracał cały i zdrowy. Tak bardzo był dumny z tego kim był. Wiedziała, ze te przeklęte stworzenia zmówiły się by zabić najlepszego łowcę. Czuła, że nie był to czysty przypadek, ale nie miała dowodów. Jednak gdy został złapany jako pierwsza chciała zobaczyć sprawcę, który wydał wyrok na Victora. Gdy skazali go na śmierć stała i patrzyła jak cierpi i umiera. Jej wyraz twarzy był chłodny i obojętny. Chciała by cierpiał i umierał bolesną śmiercią. Zawsze miała dobre serce, ale tym razem zalało się czernią.
- To prawda. Był dumny z tego kim był... Uwielbiałam słuchać jego opowieści.
Spojrzała na Sorna uśmiechając się smutno. Victor zawsze opowiadał jej wydarzenia z misji gdzie na końcu udawało mu się uratować życia niewinnych istot. Był dobry i odważny. Uwielbiała słuchać jak opowiadał i patrzeć jak się zachwycał. Był cudowny, najlepszy. Nikt nie mógłby zastąpić jej ukochanego. Przynajmniej nie na ten czas.
- Mam nadzieję, że odnajdzie spokój.
Dodała beznamiętnie i spojrzała w swój kieliszek, w którym nalana była wódka. Rzadko piła, ale tym razem była załamana. Smutna i rozdarta. Teraz pragnęła zatopić swoje smutki w alkoholu. Chciała przez chwilę mieć złudną nadzieję, ze to tylko sen. Uniosła kieliszek i wypiła go za jednym razem. Sorn może i miał głowę do picia lecz nie ona. Skrzywiła się nieco lecz pozwoliła by nalał jej kolejnego.
- Tęsknie za nim... Tak bardzo bym chciała żeby wrócił...
Dodała czując łzy w oczach. Wypiła drugiego kieliszka tym razem bez skrzywienia. Kilka łez poleciało po jej twarzy, ale odwróciła głowę by Sorn nie patrzył jak płacze. Była z tym i tak wszystkim sama więc na co liczyła? na współczucie? Rana była bardzo świeża.
Powrót do góry Go down
Sorn
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3874-sorn http://vampireknight.forumpl.net/t3898-sorn#85906 http://vampireknight.forumpl.net/t3899-sorn#85907 http://vampireknight.forumpl.net/t3897-sorn
Zarejestrował/a : 31/07/2018
Liczba postów : 78


PisanieTemat: Re: Tylko Ból i nienawiść   Wto Wrz 11, 2018 6:50 pm

Strata chyba dotyka każdego, nieważne czy jest się dobrym czy złym. Niestety Ennorath była zbyt młoda i nie potrafiła znosić tego tak jak Sorn, po którym wszystko wydawało się spływać. On po prostu nigdy nie był wylewny i jakoś sobie z tym radził w samotności. Nie uciekał się jednak do używek, o tyle dobrze.
Nie wiedział za bardzo też jak ją ma pocieszyć. Była w rozsypce, a on nawet nie wiedział czy może z czegokolwiek pożartować. Nie chciał aby mu się rozbeczała jak dziecko.
Aż się wzdrygnął.
Milczał, nalewając sobie i jej. Co się dzieje po śmierci? Tego chyba nikt nie wiedział, ale bliskich zawsze będzie nam już brakować. Victora znał parę lat, więc tym bardziej to dziwne uczucie, kiedy młodszy facet zostaje zabity i nagle znika. Rozmowy o nim przytłaczają albo zapada niezręczna cisza. Właśnie taka jak teraz.
- Wiem. - Przyznał, przekrzywiając głowę i znowu nalewając sobie i jej. Jakieś zabójcze to tempo, ale co miał zrobić? Nie chciał jej zostawić, a Victor za pewne doceniłby gest kumpla. Sorn nie potrafił budować relacji, więc to tym bardziej był dla niego niezły wyczyn. Uśmiechnie się skromnie, choć za pewne ta go nie odwzajemni.
- Chujowa sprawa, naprawdę. Mam jednak nadzieję, że.. no ułożysz sobie jakoś życie. To nie jest proste, ale.. wszystko jest możliwe. - Znowu skromny uśmiech, aż musiał potrzeć się po łysej głowie. Nie potrafił motywować i robić za wsparcie, jak widać. Czuł się z tym jak debil.
Aż wypił kolejnego kielona, przestając już liczyć i nalał swojej nowej koleżance.
- Co zamierzasz zrobić? - Wypalił, skupiając na niej swój wzrok. Wyjechać do rodziny, a może wstąpić do łowców? Pytał z czystej ciekawości, a przy okazji chciał ją nieco oderwać od żałoby.

_________________
Powrót do góry Go down
Ennorath

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3932-ennorath http://vampireknight.forumpl.net/t3940-ennorath http://vampireknight.forumpl.net/t3939-ennorath http://vampireknight.forumpl.net/t3941-ennorath http://vampireknight.forumpl.net/t3942-mieszkanie-ennorath
Zarejestrował/a : 30/08/2018
Liczba postów : 33


PisanieTemat: Re: Tylko Ból i nienawiść   Sro Wrz 12, 2018 8:59 am

Była zbyt młoda, a rana zbyt świeża by mogła tak poradzić sobie jak Sorn. Potrzebowała czasu by ból stał się bardziej lżejszy i by mogła odzyskać znów radość z życia. Na razie jednak odebrano jej wszystko dlatego tak bardzo źle to znosiła. Nie potrafiła tłumić w sobie bólu czego dowodem były łzy, które zaczęły spływać po jej twarzy. Zawsze była wylewna chociaż nie zawsze.
Dzisiaj chciała na chwilę zapomnieć. Była w towarzystwie przyjaciela jej ukochanego i siedziała w barze razem z nim pijąc. Było jej obojętne gdzie się potem udadzą i co jej nalewa. Wypije każdy kieliszek, który Sorn poleje. Po paru głębszych na pewno w końcu się trochę upije. Była w totalne rozsypce. Dlaczego? Oh Victorze czemu...to niesprawiedliwe.
- Przepraszam.
Odezwała się cicho czując się okropnie, że płakała lecz odwróciła twarz. Próbowała się pozbierać, ale to nie było takie proste. Dłońmi otarła łzy z twarzy tak by nie zetrzeć makijażu. W końcu odwróciła twarz w stronę Sorna nieco przekręcając się znacznie w jego kierunku. Ale zauważyła coś co sprawiło, że poczuła się odrobinę lepiej. Chociaż ślady po łzach były widziała ten jeden mały skromny uśmiech. Brakowało jej tego, naprawdę brakowało.
- Sorn, dziękuję... Wiem, że starasz się mnie pocieszyć i to dla mnie wiele znaczy...
Powiedziała do niego i mógł poczuć jak delikatnie kładzie swoją dłoń na jego dłoni i lekko ją ściska. Widziała jego starania to było miłe i była by głupia gdyby zlekceważyła taki wspaniały gest. Myślał, ze nie odwzajemni? Wręcz przeciwnie. Mógł zobaczyć jak na jej twarzy pojawia się uśmiech. Ale nie smutny lecz szczery, pełen wdzięczności. Obdarowała go pięknym uśmiechem.
- Wszystko jest możliwe. Każdy jest panem swego losu i chociaż przepełnia mnie ból oraz smutek wiem, że poradzę sobie. Na moment chyba o tym zapomniałam...ale dzięki tobie znów wiem...
Nadal ściskała jego dłoń. Mógł czuć się zapewne niezręcznie jednak ona patrzyła w jego oczy. Ona naprawdę cieszyła się, ze był tutaj z nią. Po chwili delikatnie zabrała swa dłoń ona nie czuła się niezręcznie. Wzięła za to kieliszek wódki i wypiła za jednym zamachem bez popijania. Czuła jak alkohol rozchodzi się po jej ciele. Padło jednak najważniejsze pytanie.
- Myślałam nad wyjazdem, ale najpierw chce dokończyć naukę tutaj. Może za rok wyjadę, ale nie wiem jeszcze dokąd. Znajdę pracę i postaram się od nowa ułożyć sobie życie.
Znów delikatnie się uśmiechnęła. Brawo Sorn udało ci się odciągnąć ją od bolesnych myśli.
- A co z tobą?
Zapytała go. Zaczesała kilka rudych kosmyków włosów za ucho i spojrzała mu w oczy. Zawsze tak robiła gdy rozmawiała z kimś. Poprawiła sukienkę u dołu, która znacznie odsłoniła jej uda.
Powrót do góry Go down
Sorn
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3874-sorn http://vampireknight.forumpl.net/t3898-sorn#85906 http://vampireknight.forumpl.net/t3899-sorn#85907 http://vampireknight.forumpl.net/t3897-sorn
Zarejestrował/a : 31/07/2018
Liczba postów : 78


PisanieTemat: Re: Tylko Ból i nienawiść   Nie Wrz 16, 2018 4:37 pm

Sorn wpatrywał się gdzieś w przestrzeń beznamiętnym wzorkiem. Przypomniał sobie moment, kiedy stracił rodziców. To nie była zwykła żałoba, a chęć zemsty i pomszczenia ich. Za tym wszystkim również stał wampir.
Od tamtej pory już nie pokazywał słabości, wydawać się mogło jakby wyłączył swoje emocje. Musiał być twardy. Śmierć jego brata już wcześniej przygotowała go na moment straty. Nic w końcu nie trwa wiecznie. Nie powinno.
Może pewnego dnia Yokohama na dobre będzie od nich wolna.
Podał jej chustkę ze stolika, aby otarła łzy. Co innego miał zrobić?
- Nie przepraszaj. - Odparł, marszcząc brwi. Było trochę niezręcznie, łowca nie wiedział jak się ma zachować. W pocieszaniu również był amatorem, więc jedynie polewał. Może jak dziewczyna się upije to przestanie o tym myśleć? Oby.
Sorn bardzo rzadko się uśmiechał. Więc Ennorath mogła poczuć się wyjątkowo, w końcu łysy nie miał zbyt wielu powodów do radości w swoim życiu. Jedynym paliwem była zemsta.
A co jak się skończy?
Machnął ręką na jej słowa i lekko się zaśmiał.
- Kiepski ze mnie pocieszyciel. - Przyznał, wypijając koleją zawartość wódki i wtedy położyła dłoń na jego ręce. Z początku drgnął, a potem zastygł w bezruchu i wlepił w nią dwukolorowe spojrzenie. Do takiej bliskości również nie był przyzwyczajony, nie dopuszczał nikogo do siebie od lat.
- Dobre podejście. - Skomentował jedynie, patrząc teraz na jej drobną dłoń zaciskającą się mocniej na jego ręce. A potem ją zabrała i wypiła, na co Sorn się uśmiechnął. Nalał jej kolejnego.
- Może lepiej zostań tutaj, jedź do rodziny i zacznij na nowo żyć. - Na pewno nie zaproponowałby jej Yokohamy z której sam się urwał. To miejsce było chore, a miasto znajdowało się pod kontrolą wampirów. Czy łowcy tam jeszcze coś znaczyli?
Potem zapytała się jakie były jego plany. Skrzywił się nieznacznie i pokiwał powolnie głową.
- Żyje z dnia na dzień. Nie skupiam się na przyszłości. - Odparł zgodnie z prawdą, wypijając kolejnego kielona i zerknął w stronę ud dziewczyny, które starała się zakryć sukienką.

_________________
Powrót do góry Go down
Ennorath

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3932-ennorath http://vampireknight.forumpl.net/t3940-ennorath http://vampireknight.forumpl.net/t3939-ennorath http://vampireknight.forumpl.net/t3941-ennorath http://vampireknight.forumpl.net/t3942-mieszkanie-ennorath
Zarejestrował/a : 30/08/2018
Liczba postów : 33


PisanieTemat: Re: Tylko Ból i nienawiść   Pon Wrz 17, 2018 12:26 am

Enn w jakiś sposób również odczuwała chęć zemsty. Może nie wyglądała na taką, ale naprawdę pragnęła by wampir, który zabił jej ukochanego cierpiał. I wtedy kiedy go dopadli patrzyła na jego śmierć czując ulgę. Kobieta nie mogła znieść wampirów nie ważne czy był dobry czy nie. Nie ufała im. Nie mogła.
Nie mogła wyłączyć swych emocji nawet jeśli utrata rwała jej serce. Nie potrafiła ukryć łez czy radości. Dzieliła się tymi emocjami z innymi. Była dobra i zawsze ciepło przyjmowała inne osoby. Nawet teraz gdy pochowała już Victora nie ukrywała tak bardzo smutku. W jej oczach nie było tego blasku co kiedyś. Jednak wódka oraz rozmowa z Sornem sprawiły, że kobieta na moment zapomniała o złamanym sercu oraz duszy. jej uśmiech w stronę mężczyzny był tego przykładem.
- Dziękuje.
Wzięła od niego chusteczkę by otrzeć swoje łzy. Ostrożnie wytarła pod oczami uważając na makijaż po czym schowała ją do torebki. To był miły gest ze strony Sorna. Widać było, że Enn jest mu wdzięczna. Może i był amatorem, ale dla niej liczyło się to, ze próbował. Doceniała nawet to, ze dał jej chusteczkę by otarła łzy. Victor często powtarzał jej, że jest aniołem o złotym sercu. Pięknym aniołem.
- Nieprawda. Dla mnie liczy się nawet ten najmniejszy i niepozorny gest.
Uśmiechnęła się do niego delikatnie. Gdy nalał jej kolejny kieliszek wypiła go przechylając głowę do tyłu nieco. Na jej twarzy można było zauważyć delikatne rumieńce. Alkohol zaczynał na nią działać chociaż czuła się nadal dobrze.
- Miło mi się rozmawia w twoim towarzystwie. Nie czuję się samotna.
Zaśmiała się cicho. Spędzanie czasu z kimś oraz alkohol sprawiły, że Ennorath poczuła się odprężona.
- Jeśli tu zostanę nie będę mogła zapomnieć.
Spojrzała na niego, a raczej w jego oczy. Wiedziała, że ciężko będzie jej żyć na nowo w mieszkaniu gdzie razem mieszkała z Victorem. Musiała wyjechać. Wiedziała, że tylko to pozwoli jej ułożyć sobie życie na nowo.
- Sorn...
Dodała po chwili. Mężczyzna mógł poczuć jak kobieta znów kładzie swa delikatną dłoń na jego dłoni i patrzy na niego.
- Jeśli będziesz kiedy kolwiek potrzebował mojej pomocy możesz na mnie liczyć. Jeśli zechcesz porozmawiać zadzwoń kiedy tylko chcesz.
Uśmiechnęła się do niego czule. Oferowała mu pomoc oraz rady jeśli tylko będzie czegoś potrzebował. Być może było to dziwne, ale robiła to bezinteresownie. Miała przeczucie, że Sorn to dobry mężczyzna. On zaoferował jej swoją dłoń więc ona zaoferowała mu swoją.
- Oh...wybacz...
Dodała gdy spojrzała na ich dłonie i zabrała ją. Pewnie teraz czuł się niezręcznie przez to. Nie chciała naruszać jego prywatności. Sukienka znacznie odsłoniła nogi więc Sorn mógł zobaczyć je w całej okazałość. Kobieta ułożyła dłonie na gołych kolanach. Wyglądała na bardziej spokojną.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Tylko Ból i nienawiść   

Powrót do góry Go down
 
Tylko Ból i nienawiść
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Tylko winny się tłumaczy
» Gdy tylko sięgniesz dna...
» Spokojnie, to tylko Irlandia... down the rocky road all the way to Dublin

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Informacje :: Kącik Graczy :: RETROSPEKCJE-
Skocz do: