IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Fiordy [NORWEGIA]

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Veina

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3924-veina-erika-virtanen#86359 http://vampireknight.forumpl.net/t1146-veina#17420 http://vampireknight.forumpl.net/t2772-veina#59123 http://vampireknight.forumpl.net/t2774-apartament-veiny#59851
Zarejestrował/a : 17/06/2013
Liczba postów : 603


PisanieTemat: Re: Fiordy [NORWEGIA]   Sro Paź 10, 2018 10:28 pm

Spoiler:
 

_________________


"Kiedy leżeli upojeni w swoich ramionach,
Błogosławili noc i przeklinali nadchodzący dzień."




Many a sin I have witnessed
And in many indeed I have been
Many a rat I have befriended
And so many a thorn stood between
But of all the demons I have known
None could compare to you
Many a mind I have haunted
And in many a way I have been
Often the one to have flaunted
An image grotesque and obscene
But of all these dark roads that I roam
None could compare to you
Powrót do góry Go down
Samael

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3142-samael#66400 http://vampireknight.forumpl.net/t3143-samael#66402 http://vampireknight.forumpl.net/t3740-samael#82374 http://vampireknight.forumpl.net/t3341-samael#71656 http://vampireknight.forumpl.net/t2756-opis-zamczyska-rodu-dracula
Zarejestrował/a : 14/01/2017
Liczba postów : 421


PisanieTemat: Re: Fiordy [NORWEGIA]   Pią Paź 12, 2018 2:02 pm

Spoiler:
 

_________________


On the horizon I stand,
Watching the fallen men,
Victims of hatred, greed and desire,
In retrospect I feel no anger,
Only a urge for something higher,
So many have fallen due to my ambitions,
So many have fallen in the name of narcissism,
No men are free to disagree,
Without facing their mortality!


Powrót do góry Go down
Veina

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3924-veina-erika-virtanen#86359 http://vampireknight.forumpl.net/t1146-veina#17420 http://vampireknight.forumpl.net/t2772-veina#59123 http://vampireknight.forumpl.net/t2774-apartament-veiny#59851
Zarejestrował/a : 17/06/2013
Liczba postów : 603


PisanieTemat: Re: Fiordy [NORWEGIA]   Pią Paź 12, 2018 11:58 pm

Spoiler:
 

Od opuszczenia Japonii nie minęło dużo czasu, jednak ze względu na intensywność wrażeń, a zwłaszcza zbliżenie, Vein poczuła zmęczenie, które co raz bardziej dawało jej się we znaki. Odgarniając niesforne kosmyki włosów z twarzy, podniosła się do siadu, znów patrząc na wampira z góry.
- Pójdę odpocząć. - powiedziała, zabierając również dłoń z jego klatki piersiowej i składając na ustach wampira krótki pocałunek, który mógł zinterpretować na wiele sposobów oraz sekundę dłużej patrząc w czerń oczu. W następnej chwili wstała i nie przejmując się porozrzucanymi rzeczami poszła do sypialni, jednak po wejściu do niej, nie zamknęła za sobą drzwi, a wręcz zostawiła je szeroko otwarte. Kładąc się na pościeli, poczuła jej przyjemny chłód, który wydawał się intensywniejszy pewnie z powodu wciąż rozgrzanego ciała Veiny. Po ułożeniu się wygodnie na dużym łóżku, a mając twarz zwróconą w stronę wejścia, czuła ciężką ciszę wiszącą w całym domku, jeszcze niedawno przerywaną przez ekstatyczne odgłosy.

_________________


"Kiedy leżeli upojeni w swoich ramionach,
Błogosławili noc i przeklinali nadchodzący dzień."




Many a sin I have witnessed
And in many indeed I have been
Many a rat I have befriended
And so many a thorn stood between
But of all the demons I have known
None could compare to you
Many a mind I have haunted
And in many a way I have been
Often the one to have flaunted
An image grotesque and obscene
But of all these dark roads that I roam
None could compare to you
Powrót do góry Go down
Samael

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3142-samael#66400 http://vampireknight.forumpl.net/t3143-samael#66402 http://vampireknight.forumpl.net/t3740-samael#82374 http://vampireknight.forumpl.net/t3341-samael#71656 http://vampireknight.forumpl.net/t2756-opis-zamczyska-rodu-dracula
Zarejestrował/a : 14/01/2017
Liczba postów : 421


PisanieTemat: Re: Fiordy [NORWEGIA]   Sob Paź 13, 2018 1:19 pm

Gdyby ktokolwiek z obecnych zdecydował się spojrzeć na zegarek, zorientowałby się, że jest już grubo po piątej. Mimo godziny, za oknem wciąż panował głęboki mrok, przez który przebijała się jedynie biel szalejącego na wietrze śniegu. Strefa klimatyczna w jakiej się znajdowali zdecydowanie różniła się pod względem oświetlenia i długości nocy od tego do czego zdążyli przywyknąć w Yokohamie. Właściwie to mroźna północ jawiła się niczym prawdziwy raj dla nie przepadających za słońcem krwiopijców. Z pewnością gdyby nie liczne inne nieudogodnienia populacja wampirów w tym regionie byłaby wyjątkowo liczna. Tak czy inaczej, ciemno czy nie, Samael był już wyjątkowo senny. Długa podróż, użeranie się z bagażami no i wyjątkowo intensywne zbliżenie na koniec. Choć zmęczenie jakie odczuwał było zdecydowanie z rodzaju tych przyjemnych, oczy same mu się zamykały.
Po oddaniu krótkiego pocałunku, odprowadził nagą Veinę wzrokiem a kiedy zniknęła mu z pola widzenia, pozostał na zwierzęcym futrze jeszcze dłuższą chwilę. Było mu tutaj wyjątkowo dobrze, a może po prostu jego organizm już zaczął odpływać w krainę snów i na dobrą sprawę wygodnie byłoby mu teraz gdziekolwiek. Mimo wszystko, nadludzkim wysiłkiem zmusił się do zmiany pozycji. Pomagając sobie łokciami podniósł się do siadu. Westchnął, po czym głęboko ziewnął, na zakończenie kłapiąc potężną szczęką wyposażoną w długie kły. Przeczesał smoliście czarne włosy i rozejrzał się półprzytomnym wzrokiem po pomieszczeniu. Wszędzie porozrzucane ubrania, które razem z Vein, w namiętnym szale ciskali gdzie popadnie. Na ogarnięcie tego burdel przyjdzie jednak czas później. Dużo później.
Sypialnie były dwie, och było dwoje, logicznym więc wydawało się, że każde zajmie jedno pomieszczenie. Zwłaszcza, że gdy tylko tu przybyli rozdzielili pomiędzy siebie pokoje. Smok jednak, bezczelnie a czegóż innego można by się po nim spodziewać, wszedł właśnie do tego, w którym na pościeli leżała brunetka. Bądźmy poważni, po tym co jeszcze przed chwilą robili, zabawa w bycie porządnym i grzeczne spanie w osobnych łóżeczkach wydawała się niezmiernie głupia. Dlatego też, bez ceregieli, Asmodey wpakował się na łóżko czarnowłosej i jakby nigdy nic, kładąc się na boku, tuż za nią, objął ramieniem. Gdyby ktoś zapytał go teraz dlaczego, to pewnie nie potrafiłby udzielić szczególnie sensownej odpowiedzi. Po prostu miał ochotę, poczuł taką potrzebę. Tyle w zasadzie powinno wystarczyć. Twarz niemal wcisnął w miękkie i pachnące włosy kobiety i nawet chciał rzucić jakimś błyskotliwym, zabawnym i inteligentnym tekstem, jednak... Zbyt zmęczony, po prostu westchnął, mruknął jak zwierz i zamknął ślepia.
O ile Veina nie była naprawdę dużym śpiochem, to powinna obudzić się jako pierwsza, gdyż Samael słynął z lubowania się w bardzo długim spaniu i lenieniu się w łóżku do wyjątkowo nieprzyzwoitych godzin. Z pewnością będzie miała dłuższą chwilę na pobycie nieco sama ze sobą i zrobienia na co będzie miała ochotę, lub też postanowi zbudzić śpiącego Smoka i przekonać się czy będzie zły czy tez wybaczy jej tak niecny wybryk.

_________________


On the horizon I stand,
Watching the fallen men,
Victims of hatred, greed and desire,
In retrospect I feel no anger,
Only a urge for something higher,
So many have fallen due to my ambitions,
So many have fallen in the name of narcissism,
No men are free to disagree,
Without facing their mortality!


Powrót do góry Go down
Veina

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3924-veina-erika-virtanen#86359 http://vampireknight.forumpl.net/t1146-veina#17420 http://vampireknight.forumpl.net/t2772-veina#59123 http://vampireknight.forumpl.net/t2774-apartament-veiny#59851
Zarejestrował/a : 17/06/2013
Liczba postów : 603


PisanieTemat: Re: Fiordy [NORWEGIA]   Sob Paź 13, 2018 7:46 pm

Nawet nie zaprzątała sobie głowy sprawdzeniem, która jest godzina, bo nie miało to żadnego znaczenia. Na Północy czas płynął inaczej, w przenośni i dosłownie jeśli chodzi o kwestię obecności słońca na nieboskłonie. Będąc przekonaną, że Samael przyjdzie do sypialni, zaczekała chwilę, a widząc jego bezwstydnie idealną sylwetkę, uśmiechnęła się pod nosem, robiąc miejsce na łóżku. Leżąc w jego objęciach, w przyjemnie chłodnej pościeli, którą zarzuciła na ich nagie ciała, czuła się wspaniale, ale z drugiej strony nieco dziwnie, a może po prostu inaczej. Zapewne wynikało to z faktu, że zawsze zasypiała sama, jednak podświadomie wciąż czuwając, jakby zawsze chcąc być przygotowaną na ewentualne niebezpieczeństwo; nie działo się tak tylko gdy piła lub brała używki. Teraz czując mężczyznę u boku szybciej zapadła w głęboki sen, rozkoszując się chwilą błogiego odpoczynku, którego bardzo jej brakowało. Jako, iż Vein należała do osób lubiących spać nie czując żadnych wyrzutów sumienia długim lenistwem, nieprzerwany niczym sen trwał w najlepsze, przynosząc upragniony spokój i zapewne nową energię. Gdy wreszcie się zbudziła, nie wstała od razu, przeciągając tę chwilę jak najdłużej; w domku panowała kompletna cisza, do której akurat wampirzyca była przyzwyczajona. Dopiero po chwili przypomniała sobie, że nie jest w łóżku sama, a mężczyzna wciąż był pogrążony w śnie, z czego wynikał równy i spokojny oddech, który czuła za sobą. To było bardzo przyjemne uczucie, ciało przy ciele. Postanawiając jednak w końcu wstać, Vein postarała się to zrobić jak najciszej; delikatnie zdjęła obejmującą ją rękę Samaela i położyła na łóżku, dyskretnie z niego schodząc. Z otwartej walizki szybko zabrała pierwszą lepszą bieliznę leżącą na wierzchu, nie chcąc teraz szukać innych ubrań co zabrałoby dłuższą chwilę; tą krzątaniną mogłaby zbudzić wampira, a sama nienawidziła gdy ktoś wyrywał ją ze snu, więc i jemu postanowiła tego oszczędzić, zwłaszcza, że miał prawo do bycia zmęczonym. Wymykając się z pokoju, zamknęła drzwi do sypialni i udała się do łazienki, w której wzięła długi prysznic. Obmywając dokładnie ciało, pomyślała, że gorąca woda to inny rodzaj ciepły, jakże nieporównywalnie gorszy do tego odczuwanego jeszcze niedawno. Chcąc skończyć prysznicowe złote myśli, wyszła z kabiny i wysuszyła wilgotne włosy oraz przebrała. Nie do końca wiedziała co ma teraz ze sobą zrobić, gdy znalazła się w salonie, od razu podeszła do okna i ostrożnie odsłaniając nieco zasłonę, zerknęła na pogodę. Burza minęła, jednak porywiste podmuchy wiatru wciąż kołysały wierzchołkami drzew lasu iglastego, a do zachodu słońca pozostały jeszcze około dwie godziny choć o tej porze roku, znikało ono i tak dużo szybciej. Ponownie zaciągając zasłonę, zauważyła swój sweter, rzucony niedbale obok kanapy, tak jak reszta ubrań, które w tamtym momencie były kompletnie zbędne. Zaczynając zbierać wszystkie części garderoby wampirów, Vein nawet nie do końca zdając sobie z tego sprawę zaczęła cicho nucić: Strawberries cherries and an angel's kiss in spring, my summer wine is really made from all these things, take off your silver spurs and help me pass the time and I will give to you summer wine, ohhh-oh summer wine. My eyes grew heavy and my lips they could not speak, I tried to get up but I couldn't find my feet, she reassured me with an ounfamiliar line and then she gave to me more summer wine, ohh-oh-oh summer wine - przerywając jednak w połowie.
Wszystkie pozbierane rzeczy odłożyła na kanapę, osobno ubrania Samaela, wtedy również zdała sobie sprawę, że nie znalazła koronkowych fig, choć powinny leżeć gdzieś na widoku; nie mając ochoty zaprzątać sobie głowy takim szczegółem, machnęła na nie ręką. Wtedy odezwał się głód, do tej pory nieświadomie ignorowany. Czarnowłosa znów zaczęła przeszukiwać lodówkę, ostatecznie wybierając dwa woreczki z krwią i przygotowując do spożycia; kątem oka zerknęła na otworzone wino, ale postanowiła jeszcze po nie nie sięgać. Po przygotowaniu posoki, przelała ją do wcześniej używanego kubka i położyła się na kanapie, rozprostowując nogi. Po zerknięciu na kominek, a dokładnie na zwierzęcą skórę przed nim rozłożoną, uśmiechnęła się wrednie i upiła łyk napoju. Mając lekko przymknięte oczy, rozkoszowała się ciszą i gorącą krwią.

_________________


"Kiedy leżeli upojeni w swoich ramionach,
Błogosławili noc i przeklinali nadchodzący dzień."




Many a sin I have witnessed
And in many indeed I have been
Many a rat I have befriended
And so many a thorn stood between
But of all the demons I have known
None could compare to you
Many a mind I have haunted
And in many a way I have been
Often the one to have flaunted
An image grotesque and obscene
But of all these dark roads that I roam
None could compare to you
Powrót do góry Go down
Samael

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3142-samael#66400 http://vampireknight.forumpl.net/t3143-samael#66402 http://vampireknight.forumpl.net/t3740-samael#82374 http://vampireknight.forumpl.net/t3341-samael#71656 http://vampireknight.forumpl.net/t2756-opis-zamczyska-rodu-dracula
Zarejestrował/a : 14/01/2017
Liczba postów : 421


PisanieTemat: Re: Fiordy [NORWEGIA]   Pon Paź 15, 2018 5:32 pm

Spał jak zabity, nawet się nie kręcił ani nie rozpychał w łóżku, a zwykle zdarzało mu się to dość często. Być może był zbyt zmęczony i wczorajsze figle połączone z długą podróżą naprawdę go zmogły. Lub też bliskość Veiny w jakiś czarodziejski sposób wpływała na spokój jego snu. Niezależnie od tego co było przyczyną, nie zbudziło go nawet opuszczenie przez kobietę łóżka. Przespał też jej kąpiel i ubranie się. Dopiero zapach gorącej krwi, słodko roznoszący się po całym domku, podrażnił jego nozdrza i spowodował leniwe otworzenie powiek. Nie czując obok siebie ciepła drugiej osoby, przekręcił się na bok i rozkładając cielsko na całym łóżku przeciągnął się kilka razy. Po tych porannych czynnościach usiadł na skraju łóżka i zamrugał kilkukrotnie rozwiewając ostatecznie sprzed oczu rozespaną mgiełkę.
Goły, gdyż jego walizki zajmowały inne pomieszczenie, opuścił sypialnię i bez słowa skierował się do łazienki. Tam zmył z siebie pozostałości dnia wczorajszego i odświeżony oraz wyposażony w nowe pokłady energii wyszedł, tym razem owinięty od pasa w dół ręcznikiem. Raz wystarczy, nie ma co paradować z gołymi klejnotami. Z walizek wygrzebał jakiś ciuch, ubrał się, raz jeszcze rozczesał włosy i wreszcie, zaszczycił salon swym majestatem.
- Jak się spało? - zagadnął zasiadającą na kanapie brunetkę. Nie był to może najbardziej wyszukany czy błyskotliwy tekst jakim mógłby ją uraczyć, jednak było chyba jeszcze zbyt wcześniej na karkołomne zabawy słowne. Przechodząc tuż obok, bezwiednie pochylił się i skradł Veinie krótkiego buziaka, ot tak bo miał ochotę oraz ciekawiło go czy wpędzi ją tym w jakąś konsternację.
Skoro to aromat krwi go obudził wypadałoby zaspokoić pierwszy głód. W kilku krokach znalazł się więc w aneksie kuchennym i już przeglądał zawartość lodówki w poszukiwaniu swojej ulubionej grupy krwi. Sięgnął po kubek, z którego pił wczoraj, wypełnił go szkarłatem a wszystko oczywiście podgrzał. Następnie dzierżąc parujący kubek, wrócił i usiadł wygodnie na kanapie, obok kobiety.
- Warto było się fatygować z Yokohamy? - rzucił z trudnym do rozgryzienia uśmiechem na twarzy, który szybko zakryty został krawędzią kubka. Umyślnie nie nie sprecyzował co dokładnie miał na myśli poddając swe słowa jej domysłom. Czy chodziło o wyjątkowo udany seks czy po prostu wyjazd jako taki?
- Śnieżyca dała sobie spokój. Może udałoby się dzisiaj nieco pozwiedzać okolicę, o ile nie zasypało nas całkowicie. - zerknął w stronę okna, za którym panował błogi spokój i cisza, tak różne od wczorajszej nawałnicy.

_________________


On the horizon I stand,
Watching the fallen men,
Victims of hatred, greed and desire,
In retrospect I feel no anger,
Only a urge for something higher,
So many have fallen due to my ambitions,
So many have fallen in the name of narcissism,
No men are free to disagree,
Without facing their mortality!


Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Fiordy [NORWEGIA]   

Powrót do góry Go down
 
Fiordy [NORWEGIA]
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Dom Fimmelów [Północna Norwegia]
» Las Brzozowy w Sikilsdalshorn [Norwegia]

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Poza Miastem :: KRAJE ODLEGŁE-
Skocz do: