IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Główne wejście [WROTA ZAMKNIĘTE] / Hol

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4
AutorWiadomość
Emmanuel
Mistrz Gry (MG)
Mistrz Gry (MG)
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1741-emmanuel-greenlaw-kuroiashita#36612 http://vampireknight.forumpl.net/t2553-emmanuel#53980
Zarejestrował/a : 14/04/2015
Liczba postów : 296


PisanieTemat: Re: Główne wejście [WROTA ZAMKNIĘTE] / Hol   Czw Kwi 16, 2015 9:14 am

Emmanuel roześmiał się na słysząc znajomy głos złowrogo informujący o niechęci wobec akwizycji. Nie musiał nawet zaciągać się powietrzem by wiedzieć któż to gdyż właśnie oto przybył Pan i Włada tego domu. Rzekomy zresztą gdyż to Hachiko jest szyją o czym do końca Emman nie wie. Co innego zdawać sobie sprawę z czyjegoś ożenku, co innego z tego czy był udany czy nie. Odwrócił się do Testamenta i spojrzał mu w oczy z rozbawieniem. Zerknął na krew ostatniej ofiary Testamenta z nadzieją, że nie był to człowiek, lecz nie stracił animuszu.
- Przebyłem wszystkie kręgi piekła, a w Twoim zamku jeszcze nigdy nie byłem. Uznałem, że Cię odwiedzę Testamencie. I owszem, zostanę na obiad o ile nie będziesz na moich oczach żarł ludzi ani sam nie zostanę posiłkiem. - stwierdził i jego oczy także zalśniły. To najważniejsza zmiana w Emmanuelu. Kiedyś gadzie oczy nie były widoczne, lecz zbiegiem tych kilkunastu... a nawet więcej lat zaczęły przyjmować kolor zbliżony do oczu Testamenta. To chyba najbardziej ich łączyło pod względem aparycji.
- I zaznaczam przy tym, że spożycie jedynego medyka, który faktycznie Ci pomagał z własnej woli byłoby nawet teraz dla Ciebie niekorzystne. - rzekł wyciągając rękę w geście powitania.
Powrót do góry Go down
Testament
Admin Kannibal
Admin Kannibal
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1743-testament#36638
Zarejestrował/a : 28/03/2013
Liczba postów : 1842


PisanieTemat: Re: Główne wejście [WROTA ZAMKNIĘTE] / Hol   Czw Kwi 16, 2015 9:29 am

Jak zwykle ten gość ociekał miłością do ludzi, jaką sam Kanibal nie był sobie nawet i teraz wyobrazić. Od zawsze im pomagał i ganiał Kanibala za jego brutalne ataki na najsłabszych. I co by było jakby teraz się dowiedział, że stwór ma na koncie znacznie więcej ludzkich ofiar niż wampirzych? Ich lista stała się naprawdę długa. Zatracony we własnym obżarstwie na ludzkich dzieciątkach czy dorosłych, nie potrafił się już z tego wyplątać i w sumie nie miał na to ochoty. Ale nie teraz morały prawić, trzeba oblać spotkanie po latach. I dostrzegł wyraźny zarys gadzich ślepi, co nieco go zaniepokoiło.
- To miłe, że pamiętasz o starych znajomych po swoim powrocie. A kwestia obiadu... pozostanie na później.
Prędzej zaproponuje coś jak wejdą do środka, a nie rozmawiać o wszystkim niemal na dworze. Chociaż stwór wreszcie ruszył się, żeby uścisnąć dłoń gościa.
- Przez sentyment Cię nie pożrę, aczkolwiek mam ogromną ochotę.
Błysnął rządem ostrych kłów na których znajdowała się jeszcze krew. Emmanuel mógł łatwo wywnioskować iż stwór niedawno w kłach tych już coś miał.
- Zapewne chcesz wejść?
Pytanie retoryczne bo przecież ten przybył w odwiedziny! Wyminął Emma, docierając do wielkich wrót do których jako właściciel miał klucz. Otworzył zamczysko, wpuszczając do środka przybyłego. Nic się nie zmieniło, no poza zapachami... Było tutaj sporo wampirów, już nie było takiego spokoju jak dawniej i niestety Kanibala zaczynało to drażnić. Lecz jak powiedzieć NIE szlachetnym?
- Możesz się czuć jak u siebie, Emmanuelu. Zaraz przejdziemy do salonu.
Odezwał się, oczekując wejścia na tereny jasnowłosego wampira. Przecież musi na nowo przyzwyczaić się do tego ponurego miejsca, jakim jest Zamek na cmentarzu.
Powrót do góry Go down
Emmanuel
Mistrz Gry (MG)
Mistrz Gry (MG)
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1741-emmanuel-greenlaw-kuroiashita#36612 http://vampireknight.forumpl.net/t2553-emmanuel#53980
Zarejestrował/a : 14/04/2015
Liczba postów : 296


PisanieTemat: Re: Główne wejście [WROTA ZAMKNIĘTE] / Hol   Czw Kwi 16, 2015 9:44 am

Na szczęście Emman spodziewał się, że Testament kogoś niedawno zjadł. Nie byłby przecież sobą. Nie przejął się krwią na zębach towarzysza.
- Pamięć jest drugą rzeczą zaraz po genach, która nas definiuje. Czemu miałbym nie pamiętać o znajomych? Zwłaszcza, że dużo myślałem o Tobie gdy byłem poza Yokohamą. O tym jednak później. - rzekł odwzajemniając uścisk. Kanibal wydawał się być w dobrym humorze i przynajmniej jest szczery. Być może pamięta, że Emmanuelowi skłamać i tak nie sposób, a może po prostu jest może i brutalny, ale chociaż prostolinijny?
- Głód to trzecia rzecz definiująca Ciebie pochodząca zresztą z genów. Na szczęście Twoja pamięć potrafi nad nim panować choć tylko ograniczenie. - stwierdził gdy hol został otworzony. Gry słowne to coś czym nie posługiwał się za czasów szkolnych. Niemniej dawno przed Akademią wykorzystywał je. Polubił je także podczas rozwijania swojej żyłki do interesów, która chyba leży we krwi Kuroiashita. W nozdrza Wampira uderzył zapach wielu im podobnych. Mocny zapach. Oznacza to, że byli silnej krwi i bywali tu często. Niepodobna do Testamenta by miał nazbyt wielu gości. Nie po to obrał zamek na cmentarzu na siedzibę by robić tu spędy towarzyskie. Jednakże to kolejny temat, który musi zaczekać. Na początek powinni znaleźć ciekawsze miejsce.
- Dziękuję Testamencie, jesteś nad wyraz uprzejmy. - odpowiedział na zaproszenie po czym postąpił kilka kroków naprzód rozpoczynając ich drogę do salonu. Szedł nieśpiesznie by Testament mógł zamknąć wrota i poprowadzić go do miejsca docelowego. Nie zna dokładnego rozkładu zamku, więc kierunek poruszania pozostawi w gestii gospodarza. Testament zapewne zamknął wrota i pokierował Emmana korytarzem...

[zt Emman + Tess]
Powrót do góry Go down
Hiro
RadaWampirów
RadaWampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1726-hiro-krwawy#36454 http://vampireknight.forumpl.net/t2667-hiro#56882
Zarejestrował/a : 28/03/2015
Liczba postów : 258


PisanieTemat: Re: Główne wejście [WROTA ZAMKNIĘTE] / Hol   Nie Sty 29, 2017 9:24 am

Droga do zamku nie była zbyt daleka, wszak las znajdował się o wiele bliżej niżeli Stary cmentarz. Za to mogła podziwiać też widoki starego, opustoszałego lasu, chociaż nie wątpił aby taka dzika osobowość nie zaglądała do lasu. Tam czasami kręciło się zbyt wiele zagubionych dusz, atoli niekoniecznie bezbronnych.
Po przejściu przez bramę podwórza, a potem wrót zamczyska, zatrzymali się w holu. Potężna, wysoka na kilkanaście metrów przestrzeń skrywająca głównie mrok oraz niepokój. Tylko światło księżyca przedostawało się przez wysokie, szklane okna. Ułożył wampirzycę na kamiennej podłodze, nie czując z jej strony już żadnego zagrożenia, chociaż czujności nie tracił.
- Uznałem, że lepiej będzie gdy zatrzymam cię w zamku na czas twojego krwiożerczego zapędu. Krzywdzenie innych nie leży w mojej naturze, nawet jeśli sprawcy wymagają porządnej kary.
Oznajmił wampirzycy, nie odwracając się od niej nawet na chwilę. Wciąż blada twarz uśmiechała się, jednak już nie tak szerzej jak wcześniej. Białowłosy odczuwał poważną sytuację, zwłaszcza gdy ta postać przed nim miała na koncie liczne zabójstwa.
- Chyba, że dasz mi powód abym w szybkim czasie pozbawił życia.
Ostrzeżenie już w mniej przyjaznym tonie. Mimo usposobienia anioła, Przewodniczący był jak upadły. Demon niegdyś chodzący po chmurach Nieba, a teraz stąpający po ognistej ziemi Piekła.
Czy ciemnowłosa zaryzykuje?

_________________



Powrót do góry Go down
Cocoro
Cocoro
Cocoro
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2230-cynthia-cocoro-patel http://vampireknight.forumpl.net/t2275-cocoro#62038 http://vampireknight.forumpl.net/t2276-cocoro#47983 http://vampireknight.forumpl.net/t2235-cocoro
Zarejestrował/a : 06/11/2015
Liczba postów : 839


PisanieTemat: Re: Główne wejście [WROTA ZAMKNIĘTE] / Hol   Nie Lut 05, 2017 2:32 pm

Znała okolicę, zbyt często tu bywała, tak, zdecydowanie. Aczkolwiek zamku nie znała, nigdy nie próbowała się do niego dostać. Nie opierała się jemu, temu, że była w ramionach wampira, na którego jeszcze przed chwilą polowała by wbić kły w jego białą, lśniącą szyję. Wszystko stało się nagle jej obojętne, puste, nie zwróciła nawet większej uwagi w jego wcześniejsze słowa. Zamknęła po prostu oczy, wyłaczając resztkę myśli, które i tak już były niezwykle naruszone.
Otworzyła je dopiero kiedy poczuła zimną posadzkę. nie robiła żadnych gwałtownych ruchów, o ile jakiekolwiek w ogóle się pojawiały. - Krwiożerczy zapęd.. - Powtórzyła cicho jego słowa, niczym pusta lalka. - Żeby ktoś mógł żyć, ktoś musi umrzeć. - Dopowiedziała sama do siebie, wyjaśniając wszelką sprawiedliwość, którą sama wymierzała. Chociaż sprawiedliwością tego nazwać nie można. Miał rację. Robiła to dla sportu, by wykorzystać tę moc zanim będzie jej odebrana. Ale skąd mogła wiedzieć, że wpadnie w sidła na tyle mądrej istoty, która jest w stanie ją powstrzymać, tak szybko? Sama zaś nie spuszczała wzroku z jego czerwonych oczu. Poczuła szybko ten chłód, który krył się za jego kolejnymi słowami. - Żyję wystarczająco długo, by zaznać świętego spokoju. Ale nie wystarczająco długo by zaznać sytości. - Jej włosy opadły na jej twarz, a zza włosów można było zauważyć, ten okropny, rozszerzający się uśmiech. Aczkolwiek, dalej pozostała w bezruchu. Nie miała zamiaru atakować. Ale ta rozpryskująca się krew, mięśnie, które latają dookoła, krzyki, wrzaski, błaganie o pomoc! Gdzie to się podziało? Czemu nie pragnie tak bardzo tej żądzy zabijania jak wcześniej?

_________________
Powrót do góry Go down
Hiro
RadaWampirów
RadaWampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1726-hiro-krwawy#36454 http://vampireknight.forumpl.net/t2667-hiro#56882
Zarejestrował/a : 28/03/2015
Liczba postów : 258


PisanieTemat: Re: Główne wejście [WROTA ZAMKNIĘTE] / Hol   Nie Lut 12, 2017 10:29 am

Szlachetny obserwował wampirzycę oraz każdy jej ruch. Nie obawiał się, tylko czuwał nad tym jakże zagubionym istnieniem. Musiała mieć wiele za sobą, skoro zbyt mocno poddała się instynktowi. Chyba, ze chciała tego. Hiro potępiał zdziczałe zachowanie, nieuzasadnioną przemoc i przede wszystkim cierpienie. Chociaż sam nie należy do osób świętych, to nadal nie propagował złych celów.
- Dobrze powiedziane, ale czasami lepiej przemyśleć swoje polowanie i poszukać odpowiedniej ofiary.
Niech wie, że nie powinna rzucać się na silniejsze krwią wampiry. Co jeśli wampirzyca trafiłaby powiedzmy na Ringo? Nie wyszłaby z tego cało, a Hiro jako dobrodziej dał jej szansę i unieszkodliwił.
- Wampiry mają to do siebie, że choć nie wiadomo jak będą się kryły, nadal pragną krwi. Powiedz mi ile masz lat?
Spytał znowuż spokojnie, pochylając się odrobinę nad wampirzycą. Był ciekaw ile ta osoba stąpała po tym świecie, wykazywała się wyjątkową powagą w tej chwili. Chociaż może to być z przyczyny działania mocy. Kto wie?
- I jeśli nie masz nic przeciwko, mogę pomóc ci opanować aktualny głód poprzez kolację.
Naturalna propozycja, nie randka. Hiro nie pozostawi wygłodniałej na pastwie losu, nie każdy lubi chodzić o pustym żołądku, a pouczeniami jej nie nakarmi. Zresztą zaczynał traktować ją jako gościa, więc tym bardziej należycie się trzeba wykazać. Bądź co bądź, drapieżna istota nadal pozostawała kobietą.

_________________



Powrót do góry Go down
Cocoro
Cocoro
Cocoro
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2230-cynthia-cocoro-patel http://vampireknight.forumpl.net/t2275-cocoro#62038 http://vampireknight.forumpl.net/t2276-cocoro#47983 http://vampireknight.forumpl.net/t2235-cocoro
Zarejestrował/a : 06/11/2015
Liczba postów : 839


PisanieTemat: Re: Główne wejście [WROTA ZAMKNIĘTE] / Hol   Nie Lut 12, 2017 5:01 pm

Przemyślać polowania? - Właściwie.. - Tutaj w końcu wygrzebała się z ziemii by ciężko wstać na nogi. Jej plecy wylądowały ciężko na najblższej zimnej ścianie. Skrzyżowała ręce i stopy. - Gdybym lepiej przemyślała plan Twojej zagłady, myślę, że by Cię tu już nie było. - Odpłynęła w myślach, ale.. - Przecież nie jesteś odpowiednią ofiarą. - Sekunda, czy ona powoli zaczęła łapać o co chodziło starszemu wampirowi? Nie, żeby była głupia, ale jej umysł był totalnie przyćmiony zemstą, krwią i przemocą. Ciekawe, czy ten mógł sobie to w ogóle wyobrazić. Aczkolwiek porównując wampirzy głód sprzed kilku lat, a ten który odczuwa teraz.. Niczym anioł a demon, niebo a ziemia. Przeczuwała, że znajomość ze szlachetnym, może dać jej wiele korzyści. Dlaczego miałaby zmarnować szansę? Dlatego też, nie czuła oporu, by odpowiedzieć na kolejne pytanie. - Lat.. - Pokręciła oczami, dziesiątki, setki.. - 487, 488.. 489.. - Mówiła sama do siebie, cichutko i delikatnie. - Myślę, że 489. - Spojrzała na niego, odpowiadając. Było pewne, że ten miał może.. Z pięć razy więcej? Chociaż nie wyglądał! Był naprawdę słodki. Aż oblizała usta na samą myśl o jego aksamitnej białej skórze. Ale hola hola! Pokręciła przecząco głową, jakby to miało wyrzucić jej brudne myśli z głowy. Zachichotała wręcz sama do siebie. Kolacja! Spojrzała ponownie na niego, by odbić się od ściany i wyciągnąć w jego stronę dłoń. - Cynthia, miło mi, chętnie pójdę z Panem na kolację. - Jej głos był melodyjny, niczym nie przypominający wygłodniałej bestii. Miło było chociaż raz poczuć się kobietą, chociaż ona sama sprawiła, że piszczeli na jej widok, i to nie dlatego, że tak cudownie wyglądała.

_________________
Powrót do góry Go down
Hiro
RadaWampirów
RadaWampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1726-hiro-krwawy#36454 http://vampireknight.forumpl.net/t2667-hiro#56882
Zarejestrował/a : 28/03/2015
Liczba postów : 258


PisanieTemat: Re: Główne wejście [WROTA ZAMKNIĘTE] / Hol   Sro Lut 22, 2017 1:43 pm

Wampirzyca miała zbyt dużo pewności siebie. Nie było to złe, Hiro tego nie krytykował ale czasami zbyt wielka odwaga może wpakować do grobu. Miała na tyle szczęścia, że szlachetny nie zabił jej w lesie, pozostawiając prochy w zapomnieniu.
- W momencie gdy odpłynęłaś dosłownie z moich pleców, mogłem cię równie dobrze szybko pozbawić życia. Nieważne jaką mocą dysponujesz, nie pokonasz swojego pobratymca najwyższej krwi.
Niech lepiej zapamięta słowa starego. Nie chwalił się siłą, potęgą, tylko pouczał wampirzycę by jednak nie rzucała się w bez sensowy wir walki.
- Zapewne gdybyś nie trafiła na mnie, a powiedzmy na kogoś innego z tego zamku, mogłabyś nie przeżyć. Rejony cmentarza nigdy nie były bezpieczne.
Dodał kilak słów do poprzedniej wypowiedzi, uśmiechając się niczym pogodny anioł do niewinnej, dziecięcej duszyczki. I tak jak myślał, nie mogła mieć więcej lat. Miała w sobie aurę doświadczonego wampira i nieważne, że przemienionego.
- Mógłbym być twoim prapradziadkiem!
Skomentował wiek, wyciągając dłoń i pogłaskać głowę wampirzycy. Niech nic nie próbuje, bo jeśli wykona atak, znowu zostanie pokonana.
- Cynthia, co za cudowne imię. Pasujące do krwawej damy.
Roześmiał się krótko, wskazując dłonią jeden z korytarzy. Tam mieli udać się w stronę jadali.
- Moje imię to Hiro i nie jestem właścicielem tego zamku.
Starał się jakoś nie sprowadzać ich tematu na wieczne głodowanie czy krew, zwłaszcza gdy nadal byli dalej od jadalni jak i sam przewodniczący odczuwał zapotrzebowanie na posokę, a tutaj dama nie powinna stać się jego ofiarą.
- Kto jest twoim panem, jeśli mogę to wiedzieć?
Spytał, spoglądając ukradkiem na wampirzycę. W końcu ruszyli przed siebie, a Hiro bardzo chciał ją poznać i to od podstaw.

_________________



Powrót do góry Go down
Cocoro
Cocoro
Cocoro
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2230-cynthia-cocoro-patel http://vampireknight.forumpl.net/t2275-cocoro#62038 http://vampireknight.forumpl.net/t2276-cocoro#47983 http://vampireknight.forumpl.net/t2235-cocoro
Zarejestrował/a : 06/11/2015
Liczba postów : 839


PisanieTemat: Re: Główne wejście [WROTA ZAMKNIĘTE] / Hol   Nie Mar 26, 2017 1:45 pm

Musisz mi wybaczyć, ale kocham Cię najmoczniej @@

Pewność siebie to cecha, której nigdy nie miała. Dlatego, kiedy wpłynęła tak szybko do jej ciała, mogła poczuć, że aż kipi siłą i potęgą, wykorzystała to. Zabijała, nie głodowała, siała terror na ulicach Yokohamy. Ciało miało swoje przyjemne strony, jak i te.. Mniej pożyteczne. Ogon zawił się niespokojnie po podłodze. Wampir miał stuprocentową rację. Tylko skinęła głową na jego słowa. - Niedawno jeszcze byłam małą bezbronną dziewczynką, nie dorastałabym Ci wyżej niż do pasa, zaledwie kilka tygodni temu. Nie poczułeś nigdy takiej pogardy, nawet wśród wampirów poziomu E. - Napomknęła o swojej nieprzyjemnej historii, małej białowłosej dziewczynki. Nie było tak naprawdę co opowiadać. Ale też nie było co już wracać do tego tematu, było minęło. Ale czy ta siła była warta takiej ceny, jak zaburzony spokój? Nie może wyjść spokojnie na ulicę. Przemyślenia wprawiały ją w zawrót głowy, więc wyrzuciła zbędne myśli jednym uchem, znów przykuwając większą uwagę na białowłosego.
Kiedy ten skomentował jej wiek i rozczochrał jej włosy, bestia ukazała swoje dziecięce oblicze. Blade lice zaczerwieniły się, ozdobione przez niewinny chichot dziewczęcej duszy. Może jednak był dla niej ratunek? Nigdy nie uważała, żeby ta moc była jakimkolwiek problemem. Przecież chciałaś taka być, pomyślała. Czy był odwrót? Nie wiedziała, gdzie ten ją prowadził, ale poszła w stronę gdzie wskazywał dłonią wolnym krokiem. - Hiro.. - Powtórzyła jego imię, próbując znaleźć w pamięci jakąś informację na jego temat, cokolwiek. Tyle szufladek przetrzepała, ale tam pustka! - Kto w takim razie jest jego właścicielem? - Pierwsze pytanie wypadło z jej ust. Jednkaże słysząc jego, spojrzała w jego oblicze, dalej krocząc u jego boku. - Setki lat temu zostałam zaatakowana przez prawą rękę dzisiejszego burmistrza Yokohamy. - Zaczęła smutno, a jej wzrok upadł na podłogę. Ogon ciężko wił się za nią. Tak dawno go nie widziała.

_________________
Powrót do góry Go down
Hiro
RadaWampirów
RadaWampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1726-hiro-krwawy#36454 http://vampireknight.forumpl.net/t2667-hiro#56882
Zarejestrował/a : 28/03/2015
Liczba postów : 258


PisanieTemat: Re: Główne wejście [WROTA ZAMKNIĘTE] / Hol   Wto Kwi 04, 2017 11:23 am

Spodziewał się, że istota krocząca u jego boku mogła mieć za sobą ciężkie przeżycia. Przeważnie jest tak, że wampiry pokazujące szpony musiały coś na sobie mieć i to ogromne ciężary. Chociaż niektóre po prostu uznawały, że mając nadludzką moc oraz nieśmiertelność mogą być panami oraz władcami. Tak właśnie jest, ale nawet wśród ludzi.
- Pasuje ci taka odmiana? Z niewinnego dziecka na demona?
Warto wiedzieć. Wiele osobników cieszyło się mocą przez dany moment, jednak w pewnym momencie gubili się we własnym jestestwie. Cynthia może i stanowiła bestialską postać, jednakże prawda jaka tliła się wewnątrz niej, zawsze mogła wyglądać inaczej. Hiro coś o tym wiedział.
Może nawet zbyt dobrze?
Zaśmiał się krótko na rozpromienione policzki wampirzycy. Więc nie mylił się, w głębi tej istoty wciąż kryła się urocza dziewczyna żądna komplementów oraz przysłowiowego Księcia z bajki.
- Każda potworna kobieta ma w sobie coś z damy.
Roześmiał się jeszcze bardziej, aż lekko zasłaniając usta dłonią. Ileż to już napotkał tak krwiożerczych dam, które stawały się nagle rozpromienionymi, trzepoczącymi rzęsami kokietkami na widok bukiet kwiatów czy idealnego potraktowania ich osoby.
- Testament Kuroiashita.
Odpowiedział na pytanie bez żadnych skrupułów. Wszak tajemnica to żadna, poza tym wielu już wiedziało kto tu zamieszkuje.
Zamyślił się, słysząc odpowiedź oraz wyłapany smutek. Przemieniona przez prawą rękę? Chyba wiedział kogo miała na myśli.
- Riecon. Cóż, to doskonały, elegancki wampir. Myślę, ze nie mogłaś trafić na lepszego ojca. On nie porzuca swych dzieci, a przynajmniej na takiego wygląda.
Z uśmiechem na twarzy wciąż się wypowiadał. Teraz zmierzali ku właściwemu celu, mianowicie jadalni. Tam już młodą damę przepuścił jako pierwszą, a on za nią podążył.

zt x2

_________________



Powrót do góry Go down
Testament
Admin Kannibal
Admin Kannibal
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1743-testament#36638
Zarejestrował/a : 28/03/2013
Liczba postów : 1842


PisanieTemat: Re: Główne wejście [WROTA ZAMKNIĘTE] / Hol   Nie Paź 01, 2017 8:54 pm

Droga z dworca była długa i dość wyczerpująca dla zmęczonego wampira. Jakimś cudem też postanowił postawi nogę we własnym zamczysku, który obecnie był przejęty przez inne wampiry z rodziny. Sprawa przykra bo stwór już nie czuł wielkiego powiązania z owym miejscem.
Na ramieniu nadal spoczywał przerzucony Volker. Chłopak pozbawiony krwi stracił przytomność ale taki ubytek nie zagrażał jego wampirzemu życiu. Nic mu zatem nie będzie.
Jak przestąpił przez próg bram, a później wrót mógł położyć młodzika na zimnej podłodze w holu.
- Tutaj ktoś się tobą zajmie. Ja się już nie nadaję na opiekuna.
Burknął, patrząc na leżącego. Zapewne mógł się już wybudzić, chociaż kto go tam wie. No i kwestia opiekuna, kanibal wcale się nigdy nim nie czuł.
- Lepiej się pilnuj młody i nie pakuj więcej mi na drogę, to najgorsze kłopoty.
Dodał już nieco mniej nerwowo. Bądź co bądź dzieciak w niczym nie zawinił i Kanibal krzywdzić specjalnie go nie chciał. Młodzik niech się rozwija pod okiem Barabala, Hiro ale nie starego mordercy. Co mu to da? Odwróci się plecami do niego, kierując się do wyjścia. Czy Volker powstrzyma wuja? W sumie nic się nie stanie, lecz stwór wolał aby uszanował ten decyzję.
Powrót do góry Go down
Volker
Volker
Volker
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3443-volker
Zarejestrował/a : 05/08/2017
Liczba postów : 23


PisanieTemat: Re: Główne wejście [WROTA ZAMKNIĘTE] / Hol   Nie Paź 01, 2017 9:47 pm

Mały czarnowłosy wampir obudził się już jakiś czas temu, jednak się nie odzywał. Nie za bardzo wiedział co ma powiedzieć, albo co zrobić. Bał się zdenerwować wuja. Jakby nie patrzeć był on wielkim, strasznym wampirem. Kiedy dotarli do zamku Testament położył Volkera na posadzce i wypowiedział kilka dość smutnych słów.
Podniósł się powoli i poszedł za wujem zastanawiając się nad tym co powinien mu powiedzieć. Ojciec Volkera uważał, że daje mu karę wysyłając go Testamenta na wychowanie. Prawda była taka, że mały wampir podziwiał wuja. Usłyszał o nim tyle wspaniałych opowieści.
- Jesteś prawdziwy. Zawsze myślałem, że to tylko bajka.
Volker przyspieszy kroku i złapał wuja za bluzę.
- Nie zostawiaj mnie samego. Nie zostawaj sam, jesteśmy rodziną. Rodzina przecież jest najważniejsza!
Chłopak miał głos pełen strachu i typowego dla dziecka podniecenia. Nie do końca wiedział co powinien powiedzieć aby zatrzymać wuja. Przypuszczał, że wszystko co powie będzie na nic ale chciał spróbować.
- Chcę być prawdziwym wampirem jak Ty! Nie chcę sprzedawać ludzi i narkotyków jak mój ojciec...
Volker zadarł głowę do góry aby móc spojrzeć na twarz Testamenta, jeżeli ten postanowiłby się jednak odwrócić. Czy to co właśnie powiedział miało jakiś sens? Dla dorosłego pewnie nie, ale dla Volkera było wszystkim. Oczy młodego wampira pełne były nadziei. Wiedział, że pewnie nie raz oberwie i zostanie pogryziony. Nie miało to, jednak żadnego większego znaczenia. Volker był uparty i chciał postawić na swoim.

_________________
Japoński/Niemiecki
Powrót do góry Go down
Grigorij
Łowca (D)
Łowca (D)
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1683-vladislau-darkhawk#35268 http://vampireknight.forumpl.net/t3416-vladislau-darkhawk#73540
Zarejestrował/a : 18/02/2015
Liczba postów : 675


PisanieTemat: Re: Główne wejście [WROTA ZAMKNIĘTE] / Hol   Pon Paź 02, 2017 9:56 am

Zamek jak zamek. Jest dość stary, tradycyjny i mroczny. Jednakże posiada też unowocześnienia jak światło, a skoro były włączniki ze światłem był także prąd. Z pewnością wobec tego był też dość staroświecki telefon. Większość mieszkańców stroniła od nowoczesnych technologii, ale jakaś komunikacja ze światem była potrzebna. Zwykle jednak to oni dzwonili, i to tylko wtedy gdy mieli ku temu konkretny cel. W ciągu ostatniego roku może ze trzy razy rozległ się dźwięk dzwonka, z czego dwukrotnie była to próba sprzedaży samoczyszczących garnków odpornych na promieniowanie gamma i beta. Tymczasem zarówno Volker  mógł usłyszeć charakterystyczny dźwięk jak i uszy Kanibala zostały nim podrażnione.
Powrót do góry Go down
Testament
Admin Kannibal
Admin Kannibal
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1743-testament#36638
Zarejestrował/a : 28/03/2013
Liczba postów : 1842


PisanieTemat: Re: Główne wejście [WROTA ZAMKNIĘTE] / Hol   Wto Paź 03, 2017 7:07 pm

Cóż, chyba Kanibal nie będzie mógł zostawić małego Volkera samego sobie w zamczysku, wszak mały wampir postanowił powstrzymać swojego wuja przed wyjściem. Stwór westchnął głośno, spuszczając luźno oba ramiona wzdłuż ciała. Chyba dzieciak nie zrozumiał przekazu oraz samego ostrzeżenia.
- Odpuść sobie młody.
Już nawet nie mówił w złości. Dzieciak nie był niczemu winien, winni byli tylko ci, którzy wymyślili sobie że to właśnie Testament ma zajmować się ich dzieciakiem. Czy oni mieli świadomość na co go narażano?
- Dla mnie słowo Rodzina nie istnieje. Jak tak bardzo chcesz ją mieć, możesz zostać tutaj. Obdarzą cię dobrą opieką, nie taką jak ja.
Odpowie mu, odwracając się w jego stronę. Nie zabije dzieciaka, ani też nie wyrządzi mu żadnej krzywdy. Nie było sensu.
- Prawdziwy wampir?
Powtórzy zanim i pochyli się by chłopak lepiej mógł widzieć ponurą twarz wampira na której jeszcze widniały ślady krwi i to samego wampirka.
- Idąc moim śladem, nie skończysz dobrze, Volker.
Może po tych słowach zacznie myśleć? Stwór wreszcie prychnie, chcąc wyjść już i mieć święty spokój, acz nadal nie może gdyż po holu rozległ się donośne dzwonienie telefonu. To oni jeszcze stacjonarny mają? Kanibal wlepi wzrok w chłopaka, po czym ruszy w stronę dzwoniącego urządzenia. Niechętnie sięgnął po słuchawkę. Nie mówił nic, tylko czekał aż w głos w słuchawce przedstawi się pierwszy.
Powrót do góry Go down
Grigorij
Łowca (D)
Łowca (D)
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1683-vladislau-darkhawk#35268 http://vampireknight.forumpl.net/t3416-vladislau-darkhawk#73540
Zarejestrował/a : 18/02/2015
Liczba postów : 675


PisanieTemat: Re: Główne wejście [WROTA ZAMKNIĘTE] / Hol   Czw Paź 05, 2017 12:47 pm

Głos słuchawce nie zamierzał się przedstawiać. W przeciwieństwie jednak do jednego z najbrutalniejszych przedstawicieli Kuroiashita przemówił. Głos ten Testament poznałby nawet gdyby zbudzono go za dnia po całonocnych rubasznych zabawach.
- Halo? Proszę podać do słuchawki Testamenta Kuroiashita. Jeśli nie ma go niech niezwłocznie się ze mną skontaktuje. Będzie wiedział o kogo chodzi. - odezwał się chłodny, pozbawiony jakichkolwiek emocji głos. Vladislau domyślał, się, że to właśnie Kanibal podniósł słuchawkę. Jego rodzina była wszak dość... popularna pośród łowców. Żaden ze znanych mu domowników nie wykazywałby się takim brakiem kultur by nie przedstawić się na samym początku. Wyjąwszy Testamenta. Nie żeby sam Vlad się przedstawił, ale on robił to z przyczyn osobistych. Nie każdy musi widzieć, że właśnie on kontaktuje się z tym właśnie osobnikiem. Prawdopodobnie zresztą nawet sam Testament nie chciałby aby ktoś z rodziny dowiedział się o ich układzie. Szczególnie, że Vlad zakazał mu informowania innych o ich koligacjach.
Powrót do góry Go down
Volker
Volker
Volker
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3443-volker
Zarejestrował/a : 05/08/2017
Liczba postów : 23


PisanieTemat: Re: Główne wejście [WROTA ZAMKNIĘTE] / Hol   Nie Paź 15, 2017 9:35 am

Mały wampir puścił bluzę wuja, którą wcześniej trzymał i zaczął się zastanawiać nad jego słowami. Trochę zabolało go to co powiedział o rodzinie Testament, jednak po chwili Volker doszedł do wniosku, że właśnie dlatego powinien zostać z wujem.
- Ale przynajmniej gdzieś pójdę i czegoś spróbuję.
Volker uśmiechnął się do wielkoluda, nawet gdyby ten wyszedł to mały wampir poczłapał by za nim.
Nagle zadzwonił telefon, zarówno Testament jak i Volker byli przez chwilę zbici z tropu. Ten pierwszy po chwili poszedł odebrać. Mały wampir nie słyszał o co chodziło, był nauczony aby nie słuchać cudzych rozmów telefonicznych.
Podszedł do głównego wyjścia i zaczął się rozglądać. Bardzo ciekawiła go okolica i zamek, o którym opowiadali rodzice. Podobno kiedyś tutaj byli, chociaż mogło to być jedno z ich wielu kłamstw. Szczerze mówiąc, mało to obchodziło Volkera, bo teraz był tutaj i mógł wszystko obejrzeć.
Nagle coś mu się przypomniało! Spojrzał na swoje ubrania i stwierdził, że są całe pobrudzone krwią. Westchnął ciężko i się skrzywił. Bardzo mu to przeszkadzało, no ale przecież nie rozbierze się tutaj i nie zacznie paradować w samych bokserkach tak? Ciekawe gdzie były jego bagaże? Może przyjechały do zamku wcześniej? Spojrzał w stronę wuja, ten jednak nadal rozmawiał przez telefon.

_________________
Japoński/Niemiecki
Powrót do góry Go down
Testament
Admin Kannibal
Admin Kannibal
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1743-testament#36638
Zarejestrował/a : 28/03/2013
Liczba postów : 1842


PisanieTemat: Re: Główne wejście [WROTA ZAMKNIĘTE] / Hol   Pon Paź 16, 2017 5:50 pm

Skrzywił się na odpowiedź wampira. Naprawdę był gotowy wyruszyć za kanibalem? Toć nie prowadził on wcale dobrego życia ani dla ludzi ani dla wampirów. Cóż, nie chciał też gówniarza narażań na niepotrzebne niebezpieczeństwa. Ot, ojcowski gest. A rzadko bywał kimś kto miał jakikolwiek instynkt opiekuńczy.
- Nie żałuj później.
Wypalił, zgadzając się w ten sposób. Najwyżej wygoni od siebie w dobrym momencie chłopaka, by wreszcie móc na nowo żyć wolno. Niestety w nieodpowiednim momencie zadzwonił telefon, przez co Stwór zmuszony był odebrać. Gdy usłyszał głos od razu wiedział kto.
- Przy telefonie.
Także i Vlad mógł rozpoznać stwora po niskiej, głębokiej tonacji. Przez telefon brzmiał jeszcze bardziej groźnie. Obejrzał się w stronę młodszego, obserwując go. Dobrze, że nie miał nawyku podsłuchiwania. Nie musiał o niczym wiedzieć by się niepotrzebnie wkopać.
Co do bagaży, zapewne już zostały wprowadzone. Volker tylko musiał dorwać kogoś z mieszkańców lub ze służby, bo bestia póki co była zajęta.
Powrót do góry Go down
Grigorij
Łowca (D)
Łowca (D)
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1683-vladislau-darkhawk#35268 http://vampireknight.forumpl.net/t3416-vladislau-darkhawk#73540
Zarejestrował/a : 18/02/2015
Liczba postów : 675


PisanieTemat: Re: Główne wejście [WROTA ZAMKNIĘTE] / Hol   Yesterday at 8:26 pm

Odezwał się. Słusznie. Głęboki głos był znany Vladowi i faktycznie robił niezgorsze wrażenie przez telefon. Gdyby nie znał bestii i sam nie miał problemów z odczuwanymi emocjami z pewnością mógłby się zaniepokoić. Wiedział jednak, że aktualnie Kanibal jest od niego zależny tak, że bardziej się już nie da. Nie bawił się w uprzejmości. Mało było czasu, a informacji do przekazania wiele. Szczególnie, że ten stary wampir w dupie miał nowoczesne zdobycze jak smartfon. Na szczęście pamięć miał dobrą.
- Zaginęła ludzka kobieta. Długie czarne włosy. Zielone oczy. Filigranowa budowa ciała. Niespełna 165 cm wzrostu. Malutki kolczyk z boku nosa. Dwa kolczyki w jednym uchu, trzy w drugim. Tatuaż w kształcie ciernistej róży na kręgosłupie ciągnący się do karku. Nazywa się Molly Green... - zaczął podając przy tym ogólny rysopis młodej kobiety. Słyszał co nieco o dziewczynie od Esmeraldy w czasach gdy byli sobie bliżsi. Nadal dziwnie było myśleć, że Cecylia to Esmeralda, ale rozum brał górę nad emocjami i podstawiona pamięcią. Rysopis na pewno się zgadzał. Zresztą jakim problemem byłoby dla niego znaleźć aktualne zdjęcie i dane kogokolwiek kto za specjalnie się nie skrywał skoro miał o dyspozycji zasoby Oświaty?
- Przed porwaniem czy atakiem rozmawiała przez telefon. Teraz aparat nie odpowiada. Model iPhone 6s+. Wampiry mają bardzo silne powonienie. Masz ją znaleźć. Odwiedź jej mieszkanie być poznał zapach. Będzie otwarte. Gdy rozmawiała była w parku nieopodal bloku. - dodał sugerując działania jakie powinien podjąć Testament. Podał mu przy tym dokładny adres. Niech pozna jej zapach. Spojrzy na zdjęcie. I rozpocznie poszukiwania. Wbrew pozorom Kanibal dobrze nadawał się do podobnej roboty.
- Znajdź ją. Ochroń ją. Dostarcz ją. Jeśli ktoś tę kobietę porwał lub skrzywdził możesz zrobić z nim co zechcesz. Nieważne czy to człek czy wampir.  Ona ma znaleźć się w swoim domu. Działaj szybko. - dodał ostateczne rozkazy. Proste i klarowne. W dodatku pozwalały się wyżyć wampirowi.
- Jeśli się spiszesz czeka Cię nagroda. Czy wszystko zrozumiałeś?- zapytał na końcu. Jeśli wampir zaprzeczy to Vladislau powtórzy swoje słowa punkt po punkcie. Jeśli potwierdzi pożegna go suchym "powodzenia" i rozłączy się.

Powrót do góry Go down
 
Główne wejście [WROTA ZAMKNIĘTE] / Hol
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4
 Similar topics
-
» Sala Wejściowa
» Wejście do podziemi
» Piwnice (z ukrytymi, starymi zapasami win)
» Brama wejściowa
» Witajcie przybysze, co przekraczacie wrota czasu~

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Stary Zamek :: POSIADŁOŚĆ I TEREN WOKÓŁ ZAMKU :: PARTER I PIERWSZE PIĘTRO-
Skocz do: