IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share
 

 Odsuń się ode mnie!

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Milky

Milky

http://vampireknight.forumpl.net/t3885-milky#85749 http://vampireknight.forumpl.net/t3905-milky#86014 http://vampireknight.forumpl.net/t3907-milky#86018 http://vampireknight.forumpl.net/t3886-milky#85750 http://vampireknight.forumpl.net/t3906-mieszkanie-nr-266#86017
Zarejestrował/a : 11/08/2018
Liczba postów : 180


Odsuń się ode mnie!  - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Odsuń się ode mnie!    Odsuń się ode mnie!  - Page 2 EmptySob Maj 18, 2019 11:30 pm

Im więcej gniewu przelewał Sorn, ty, bardziej Milky się nakręcał. Pełen obsesji wampir nie kontrolował już tego co robi, co myśli. Dla niego każda chwila spędzona z człowiekiem była na wagę złota. Wręcz już niezdrowo zaczął go pożądać, czego objawem było zaatakowanie go w wodzie, prowokacja i wyciąganie brudów na światło dzienne byleby wzbudzić w nim złość. Każdy jego krzyk, protest. Kurosz był już na skraju wytrzymałości.
- Tak! TAK! Krzycz głośniej!
Zawtórował człowiekowi, kiedy ten usilnie próbował odpędzić od siebie szalonego potwora. Ktoś normalny powiedziałby, że to co czyni Logan, podchodzi już pod przestępstwo. Wszak stalkowanie nie jest czymś pożądanym.
A teraz miał go tylko dla siebie. Na piasku. Dławiącego się wodą. Oczy pełne nienawiści, złości i obrzydzenia. Tego samego nie można było powiedzieć o wampirze; obsesja. Tylko i wyłącznie chora obsesja, nawet nie można już nazwać tego miłością.
- Będziemy razem na zawsze. Ty i ja. Na tej wyspie. Nie potrzebujemy nikogo.
Ton szaleńca już nie był ukrywany. Rozmarzony wampir pchał się na siłę, łamiąc tym samym przestrzeń osobistą Łysego. I kiedy sprawy nabierały groźniejszego znaczenia, poszła przemoc w ruch. Uderzenie w twarz było mocne, lecz nie przyniosło oczekiwanych skutków; wampir z agresją chwycił nadgarstki człowieka, jak tylko chwycił maczetę. Zaciskał mocno palce na nadgarstkach, przyciskał do piasku. Pochylił się nad nim, patrząc prosto w oczy - te które gdyby mogły, zabiłyby Logana.
- Twoja obrona mówi sama za siebie; wstydzisz się swoich uczuć. Ale wiesz, że przy mnie nie musisz się z niczym ukrywać. Jesteś takim kruchym człowiekiem, wzbudzasz we mnie opiekuńczość. Wiesz? Tęsknię za twoim płaczem.
Szepnie, obnażając zaś zębiska. Zwariowany wampir nic a nic nie rezygnował ze swoich poczynań. Ta cholerna zgięta noga przysunęła się bliżej. Twarz znalazła się niebezpiecznie blisko twarzy pogromcy. Już prawie, jeszcze tylko trochę i... zatopił się głęboko kłami w szyi. Ręce wciąż przytrzymywały Sorna, nie chciał aby jego maczeta poszła w ruch, nie kiedy mógł być ponownie blisko swojego wybranego obiektu. Łysy słyszał jak znienawidzona przez niego pijawka pije jego krew; celowo łykał głośno, pomrukiwał z zadowolenia. A jeżeli nic nie przerwało, Kurosz odsunie się, nie zwracając uwagi na to, że jego usta zdobiły śladowe ilości krwi, spływające oraz skapujące z brody prosto na opalone ciało śmiertelnika. Z całą pewnością wścieknie się jeszcze bardziej, kiedy stwór perfidnie zaznaczy językiem krwawy ślad na jego lewym policzku, zakańczając akt chwytem kłami za dolną wargę.
A noc jest jeszcze młoda.
Powrót do góry Go down
Sorn
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
Sorn

http://vampireknight.forumpl.net/t3874-sorn http://vampireknight.forumpl.net/t3898-sorn#85906 http://vampireknight.forumpl.net/t3899-sorn#85907 http://vampireknight.forumpl.net/t3897-sorn
Zarejestrował/a : 31/07/2018
Liczba postów : 189


Odsuń się ode mnie!  - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Odsuń się ode mnie!    Odsuń się ode mnie!  - Page 2 EmptyPią Maj 24, 2019 7:46 pm

A co jeśli przez to wszystko Sorn dostanie zawału? Milky w ogóle nie przejmował się tym, że miał do czynienia z człowiekiem! Wampirza krew go nie uratuje, a jedynie pogroszy stan. Łysy wściekał się. Brudne łapska Kurosza wodziły po jego ciele, a on nie mógł nic z tym zrobić.
- Weź spierdalaj. - Powie już znacznie ciszej. Chciał jego krzyków? Mógł sobie jedynie pomarzyć, bowiem Sorn milczał jak zaklęty. Potem nieudana próba samobójcza i wylądowanie na piasku. Kaszlał, ale wzrok wciąż wyrażał czystą nienawiść. Słowa Logana szumiały mu w uszach.
- Nie kurwa, nie będzie żadnego nas. Zostaw mnie. - Wysyczał, uderzając go w twarz. Chwilę potem chciał chwycić za swoją maczetę, ale Milky zablokował mu dłonie. Przyciśnięty do piasku, wlepiał wzrok w wampira.
Naprawdę byłby w stanie go teraz zabić i nawet by się nie zawahał.
Zgięta noga przysunęła się bliżej, więc łysy zacisnął jedynie uda. Oddychał przez usta, brakowało jedynie pijany. Wścieklizna jak nic, bo Milky już nie pożądał krwi.
Chciał jego ciała.
- ZAJEBIE CIĘ KURWO! - Ryknął i wtedy Logan wgryzie się w jego szyję. Łowca zaczął się szarpać. Wampir jeszcze robił to w taki głośny sposób, aby bardziej go nakręcić. Mężczyzna poczuł osłabienie, lekki zawrót w głowie i prawie że stracił przytomność. Jego oczy wydawały się jednak mieć znacznie mniej energii.
Jęzor Logana przejechał po policzku mężczyzny, a potem kły zahaczyły o wargę śmiertelnika. Nawet nią nie poruszył, własna krew miała specyficzny posmak. Łysemu w tej chwili naprawdę odechciało się żyć i już nawet nie wydawał się chcieć walczyć ze swoim stalkerem.
- Zabij mnie, a potem rób ze mną co chcesz. Ale mnie zabij. - Sapnie zmęczonym głosem, już nawet przestał się na niego patrzeć. Najwidoczniej łysy przechodził ze skrajności w skrajność. Jego ciało nawet przestało się siłować, a oczy nagle się zamknęły.
Nie wróci do domu.

_________________
Odsuń się ode mnie!  - Page 2 LErw04G
Powrót do góry Go down
Milky

Milky

http://vampireknight.forumpl.net/t3885-milky#85749 http://vampireknight.forumpl.net/t3905-milky#86014 http://vampireknight.forumpl.net/t3907-milky#86018 http://vampireknight.forumpl.net/t3886-milky#85750 http://vampireknight.forumpl.net/t3906-mieszkanie-nr-266#86017
Zarejestrował/a : 11/08/2018
Liczba postów : 180


Odsuń się ode mnie!  - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Odsuń się ode mnie!    Odsuń się ode mnie!  - Page 2 EmptyNie Maj 26, 2019 4:36 pm

Co jeśli Pogromca dostałby zawału? Mleczny zrobiłby z jego ciałem użytek. Nic by się nie zmarnowało, wszak wampir dba o żywność. A wiadomo - martwy człowiek staje się jedzeniem dla wampira. Ale czy nie smutne byłoby utracić osobę łowcy? Zapewne Kurosz popadłby w silną tęsknotę, tym samym żywiąc się jego ciałem. Pożarcie bywa też i intymne. Łysy już coś o tym wiedział. Nie raz Milky na nim żerował i nakręcał się jeszcze bardziej.
- Ale to się już dzieje! Sorn, ty nadal nic nie widzisz. Ile razy mam ci udowadniać, ze TO już się dzieje? Że nasze życie zostało połączone?
Szaleniec mówił dalej, a Sorn protestował tyle, ile mógł oraz był w stanie. Działo się źle. Bardzo źle. Dla człowieka. Kurosz bawił się nim, bawił i znowu na nim żerował. Pozbawiał go ponownie krwi, lecz nie woli. Ten krzyczał, starał się walczyć ale do czasu. Osłabienie weszło w niego szybko, niż Milky się spodziewał. Jak widać Sorn tylko zgrywa twardziela.
Kiedy wypuścił jego wargę, ujął dłonią jego twarz. Właściwie pogładził jego policzek i lekko ujął za brodę, żeby nakierować go na siebie. Denerwowały Logana zamknięte oczy. Może powinien je oderwać?
- Najpierw mówisz, że mnie zabijesz, a później to ja mam zabić Ciebie. Czyżby mój łowca już całkowicie się poddał? Sorn pokazał swoją słabość; poczucie bezradności w nagłych przypadkach.
Szepnie tuż przy jego uchu. Ręka która trzymała brodę, zjechała na jego tors. Nogą zaprzestał napastowanie.
- Ale dla mnie na korzyść. Depresyjny młotku. Jesteś słaby.
Na zakończenie odrzuci jego ciało, wstając na kolana. Nie porzuci jednak człowieka, skoro ledwo co żył, podniósł go i zaniósł do szałasu, aby ułożyć oraz zamknąć w trumnie. Sam natomiast się przebrał. Wrócił do swoich granatowych bokserek, następnie ulokował się na futrze z pumy. Zaczęło ono śmierdzieć, więc nie pozostało nic innego jak wstać i wynieść je poza szałas. Nie wracał do niego, pozostał na plaży. Teraz zabawa Sornem była zbyt... poważna, nudna. Tracił człowiek zapał, kiedy zaczynał nad sobą ubolewać. Aż syknął pod nosem niezadowolony Kurosz.
Powrót do góry Go down
Sorn
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
Sorn

http://vampireknight.forumpl.net/t3874-sorn http://vampireknight.forumpl.net/t3898-sorn#85906 http://vampireknight.forumpl.net/t3899-sorn#85907 http://vampireknight.forumpl.net/t3897-sorn
Zarejestrował/a : 31/07/2018
Liczba postów : 189


Odsuń się ode mnie!  - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Odsuń się ode mnie!    Odsuń się ode mnie!  - Page 2 EmptySro Maj 29, 2019 10:28 pm

Nie cierpiał go słuchać. Z najgorszych kar na świecie, to właśnie dziś była ta ostateczna. Wylądowanie na wyspie ze świrem, którego słowa brzmią jak wyznanie miłosne. Łysy aż zacisnął szczękę, starając się powstrzymać napad agresji. Nawet oddychał przez usta nie pomogło i choć przed chwilą chciał się zabić.. cóż, jak widać wahania nastroju miał bardzo silne.
- Jeszcze jeden taki tekst i wydłubię Ci oczy kurwa. - Nawet pogroził pięścią, a potem Logan wgryzł się w jego szyję i koniec bycia rycerzem. Zmęczenie dopadło go znacznie szybciej. Może ta sytuacja tak wpływała na biednego łowcę, jego umysł musiał przeżywać prawdziwe katusze. Był tylko człowiekiem.
Przez przypadek zrozumiał, że udawanie ''zwłok'' przynosiło same korzyści. Milky się denerwował, ale wtedy też rezygnował ze wszystkiego. Słychać było też to w jego głosie. Nie podobało mu się to, że Sorn nagle zamilknął i zamknął oczy.
Świetnie, łysy chyba już wiedział jak ma się z nim obsługiwać i choć ciężko było wytrzymać dotyk na jego twarzy, nawet nie drgnął. Co gorsza też milczał.
Starał się powstrzymać uśmiech, kiedy ten go odrzucił. A więc udało się? Dalej się nie odzywał, pozwalając się zamknąć w trumnie. Tam też nie pozostało mu nic innego, jak schować uśmiech w rękach. A więc wystarczyło poudawać trochę umierającego, a Kurosz już przestawał świrować. Dobra wiadomość.
Mimowolnie uniósł ręce, a wtedy ukazał mu się schowek. Schowek z winem, tym o którym wspomniał wcześniej wampir. Jakiż łowca musiał być zdołowany, że wychlał zawartość w mniej niż parę minut. Alkohol okazał się jednak mocniejszy niż przypuszczał. Paliło go gardło i dopiero teraz dochodziło do niego to, że miał bombę. Milky mógł usłyszeć uderzenia w trumnie, która po chwili została otworzona. Z niej wyłonił się Sorn z czerwonymi polikami, rozkojarzonym wzrokiem i zeschniętą raną na szyi.
- Logan, Logan pamiętasz.. lato ze snów.. gdy pisałeś.. TAK MI ŹLE! - Blondyn zdziwi się dosyć bardzo słysząc śpiew łysego, który zmierzał w jego stronę. Twarz łysego jednak się zmieniła, teraz wydawał się prawie że groźny. Stanął nad nim i.. bez żadnego ostrzeżenia kopnął go w krocze. Mocno.
Potem rzucił się na wampira, przygniatając go swoim cielskiem i nieporadnie zaczął okładać rękoma.
- ZAJEBAŁEŚ MI RODZICÓW! - Poszedł lament. Łysy prawie że wył mu do ucha, chcąc wzbudzić mu poczucie winy, a możne nawet i wymusić przeprosiny. Ciężko jednak powiedzieć, po chwilę po tym zbekał mu się do ucha i bezsilnie opadł. Chyba ta akcja kosztowała go zbyt wielu sił, a dodać jeszcze zabraną mu krew..
Co się dziwić, że alkohol tak szybko go sieknął.

_________________
Odsuń się ode mnie!  - Page 2 LErw04G
Powrót do góry Go down
Milky

Milky

http://vampireknight.forumpl.net/t3885-milky#85749 http://vampireknight.forumpl.net/t3905-milky#86014 http://vampireknight.forumpl.net/t3907-milky#86018 http://vampireknight.forumpl.net/t3886-milky#85750 http://vampireknight.forumpl.net/t3906-mieszkanie-nr-266#86017
Zarejestrował/a : 11/08/2018
Liczba postów : 180


Odsuń się ode mnie!  - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Odsuń się ode mnie!    Odsuń się ode mnie!  - Page 2 EmptyNie Cze 02, 2019 3:41 pm

Logan był pewny jednego - usidlił człowieka. Spowodował w nim taki krytyczny stan, że aż ten chciał pozbawić się życia. Dla Kurosza słuchanie o samobójstwie, było przywołaniem uśmiechu na jego licu, lecz z drugiej strony. Co by zrobił gdyby faktycznie Sorn dopuścił się tego czynu? No właśnie. Kurosz nie przyznawał się do swoich ponurych myśli. Wolał więc odpuścić, poza tym z tak zepsutym psychicznie łowcą nie było się mu w smak bawić. Poniekąd podziałało. Ale nie na dłuższą metę, wszak Milky i tak człowiekowi nie odpuści. Już raz powiedział, że należy tylko i wyłącznie do niego.
Niby zwłoki Sorna zostały wpakowane do trumny. Nie został jednak w szałasie, postanowił wynieść futro pumy na zewnątrz i już tam pozostać. Usadowił się na piasku, po czym zaczął wpatrywać się w granatowy horyzont. Lśniące, spokojne morze. Zero życia, ani jednego samolotu który zdołałby ich wyłapać. Nawet nie wiedział ile już tak przesiedział w jednym miejscu, chyba za dużo jak na ten dzień. Poza tym pijąc krew łowcy, zawsze wyczuwał w nim tą pieprzoną wolę walki, ale teraz było inaczej. Cóż, więc naprawdę byłby w stanie złamać człowieka? Uniósł kącik ust, zagryzając dolną wargę. Co by właśnie dał, aby ten durny śmiertelnik wyłonił się z czeluści szałasu i stał tuż za nim? Tak też się stało, tylko z jednym wyjątkiem - Sorn był pijany. Zaczęło się od pijackiego śpiewu, a później jakoś samo poszło. Wściekły łowca rzucił się do walki z najedzonym wampirem. Brawo dla typa z wąsem bez włosów, jednak Logan nie sprzeciwił się szarpaniny. Jak tylko wstał, oberwał mocno. W krocze, co spowodowało solidny ból. Syknął coś pod nosem, a później runął jak długi na piach, przygnieciony ciałem człowieka. Jakby chciał, to by zmiótł go z siebie jedną ręką. Ale po co? Znowu zaczął swoje lamenty z cyklu Zabiłeś mi matkę, weź odpowiedzialność. Musiał go chwycić za pięści, kiedy zaczął go okładać.
- Owszem. Przecież już ci mówiłem z jakiego powodu.
Syknie ostro, lecz nie dopowiedział już dalej nic. Pogromca jest pijany, załamany i zapewne ostatnie chciał usłyszeć to, że Wampir sobie z niego pogrywa. Zaśmiał się pod nosem, po tym jak Łysy opadł na niego. Bezsilny oraz bezbronny jak dziecko w tejże jakiej dramatycznej chwili. Beknięcie oraz kopniak w krocze już mu wybaczył.
- Myślisz, że jesteś silniejszy, a teraz jesteś bardziej marny niż wcześniej. Ucięło ci nagle jaja, czy co?
Odezwie się, kładąc jedną dłoń na jego plecach. Zsunął ją na wysokość krzyża. Drugą ręką, pochwycił go za kark i wymusił odsunięcie.
- Wyglądasz jak pijawka.
Komplement godny wampira. Ba, blada twarz człowieka na tle ciemnego, nocnego nieba daje niezłe wrażenie - dosłownie jakby jego Łowca stał się na moment trupio bladym wampirem. Teraz obydwie dłonie trzymały twarz łysego i powoli, bardzo powoli zbliżał się swoją. Znajdował się tuż przy jego ustach, już prawie sięgał swoimi. Już prawie...
- W oddali nad morzem błysnęło kilka świateł. Możliwe, że wysłali służby ratunkowe i poszukują rozbitego statku.
Szepnie, by nagle zepchnąć z siebie człowieka. Usiądzie, skuli bo przecież oberwał w klejnoty rodzinne. Nadal pulsowało bólem. Ale nie było już to problemem, skoro niebawem mogą zostać ocaleni.
Powrót do góry Go down
Sorn
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
Sorn

http://vampireknight.forumpl.net/t3874-sorn http://vampireknight.forumpl.net/t3898-sorn#85906 http://vampireknight.forumpl.net/t3899-sorn#85907 http://vampireknight.forumpl.net/t3897-sorn
Zarejestrował/a : 31/07/2018
Liczba postów : 189


Odsuń się ode mnie!  - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Odsuń się ode mnie!    Odsuń się ode mnie!  - Page 2 EmptyWto Cze 11, 2019 10:07 pm

Ciężko było nie zwariować. Jak bardzo Logan musiał wejść w życie łowcy, skoro ten chciał aby go zabił. Myśli samobójcze? Chyba czas najwyższy bardziej uważać bo przecież łysy był tylko człowiekiem.
A wiadomo jak oni szybko potrafili ginąć.
Ta destrukcyjna znajomość odbiła się na ich obydwu. Wampir więc niech nie będzie taki pewien, bo i jego szaleństwo zacznie niszczyć. A może już to zrobiło?
Zamyślony Kurosz marzył o tym aby Sorn stanął za nim. W sumie jego marzenie się spełniło, bo łowca wyłonił się z trumny i do niego podszedł. Niestety nie wszystko było takie piękne, bo nasz łowca był pijany. Śpiewał, rzucił się do walki, kopnął w jajca.. chyba Logan się tego nie spodziewał. Potem wszedł lament, że zabił jego rodziców, okładanie pięściami i.. nagle cisza.
- NIENAWIDZĘ CIĘ. - Ryknął mu prosto w twarz z załzawionymi oczami. Stara rana nie potrafiła się zasklepić. Sorn naprawdę kiepsko się przez to czuł i nawet kiedy opadł bez sił na wampira, toć i tak dalej czuł smutek. Nic nie odpowiedział na jego słowa, a jedynie wzruszył barkami. Rzeczywiście nagle stał się taki.. bez iskry życia. Nawet Logan to czuł w jego krwi, gdzież podział się ten słynny duch walki?
Tak ciężko przyznać, że utkwienie na bezludnej wyspie z wampirem nie jest szczytem jego marzeń? Sorn miał obowiązki, wobec siebie, oświaty i córki. Nie mógł tak skończyć, a jednak na to się zapowiadało. Ile czasu w końcu minęło, a Sorna po prostu opuszczała nienawiść. Jakby nagle pogodził się ze swoim losem.. tylko jednak nie łatwo było odpuścić, w końcu czasem przejawiał to co niegdyś.
Poczuł dłoń wampira na plecach i fuknął coś niezrozumiałego pod nosem kiedy go odsunął. Naprawdę wyglądał jak pijawka? Sorn nagle spoważniał, a jego twarz na nowo miała ostre rysy.
- Masz zjebane marzenie. - Sapnął, a wtedy ręce wampira wylądowały na jego twarzy i zaczęły powolnie przysuwać się do łowcy. Sorn aż uchylił usta, jakby na moment czas przestał lecieć. Szok, połączonymi z najlepszą informacją pod słońcem.
Uśmiech.
- Więc.. jesteśmy uratowani. - Powtórzył bardziej do siebie niż do Logana, który nagle go z siebie zepchnął. Zaskoczony Sorn uderzył o piasek, patrząc na wampira. Ale dlaczego? Dlaczego Logan się nie cieszył?
Dwukolorowe tęczówki mierzyły go. Przysunął się do niego, znajdując się z boku. Jeżeli ich odkryją, to wtedy piekło skończy się dla łowcy.. jak niebo dla wampira. Naprawdę chciał z nim tu spędzić resztki jego życia?
W końcu trzeba wrócić do domu, a każda bajka musi się skończyć.
Na pewno złapią kontakt wzrokowy, a wtedy.. Sorn przyłoży swoje usta do jego i wepchnie w nie jęzor. Nie wiadomo co miał w głowie łowca, a może nie miał nic? Jedna z rąk pochwyciła za kark, nieco szarpnęła. Po chwili się oderwie, patrząc na wampira z otwartą buzią i szokiem w oczach.
Co on właśnie zrobił?

_________________
Odsuń się ode mnie!  - Page 2 LErw04G
Powrót do góry Go down
Milky

Milky

http://vampireknight.forumpl.net/t3885-milky#85749 http://vampireknight.forumpl.net/t3905-milky#86014 http://vampireknight.forumpl.net/t3907-milky#86018 http://vampireknight.forumpl.net/t3886-milky#85750 http://vampireknight.forumpl.net/t3906-mieszkanie-nr-266#86017
Zarejestrował/a : 11/08/2018
Liczba postów : 180


Odsuń się ode mnie!  - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Odsuń się ode mnie!    Odsuń się ode mnie!  - Page 2 EmptyWto Cze 11, 2019 11:14 pm

Czyli nienawiść może zmienić swój tor i przekształcić się w uczucie? Kuroiashita nie spodziewał się, że Łysy akurat tą drogę wybierze albo tak się załamał, że zaczynał widzieć w swoim wrogu bliską mu osobę. Ludzka psychika potrafi płatać figle, nawet takie, których nie jest w stanie nikt racjonalnie wyjaśnić. Wampir widział w nim obiekt swojego chorego pożądania; wola, krew, czysta nienawiść która przekarmiała potwora, wybornie bawiącego się ludzkim bytem. Nawet łowca wykrzyczał mu to w twarz, na co stwór jedynie szerzej się uśmiechnął, pomimo bólu jaki został zaoferowany. Sorn nadal wzbudzał w nim chęci do dalszych zabaw.
- Tyle razy mówiłem; nienawiść to też uczucie.
Wysyczy, obnażając zębiska. Niedługo nabawi się zakwasów mięśni twarzy, jeśli cały czas będzie się szczerzyć. Ale inaczej się nie dało, Sorn był zbyt pocieszający. Zwłaszcza kiedy chwiał się przez upojenie alkoholowe. Chociaż z drugiej strony... Czemu musiał tak mocno lamentować? Przecież upojenie nie tylko dodaje odwagi, ale też uwalnia skrywane głęboko smutki, żale. Cóż, dobrze że jednak gdzieś tam w oddali błysnęły światła nadchodzących statków. Inaczej Kurosz zamieniłby się w słuchacza wszystkich żalów i zapewne nie raz byłby atakowany.
- Nawet jeśli zjebane, najważniejsze że jakieś są.
Skomentuje, a później cóż. Jakoś poszło. Teraz tylko czekać na ratunek, a w między czasie wypadałoby rozpalić ognisko czy coś, tak żeby mieli pewność że faktycznie ktoś na nich czeka. Ale zamiast tego, wampir napotkał pewne zaskoczenie. Nie spodziewał się, że osoba stojąca tuż obok i nie tak dawno krzycząca o nienawiści rzuci się na niego w celu  p o c a ł o w a n i a.
To była chwila na którą Kurosz wcale przygotowany nie był. Może i śledził człowieka, dokuczał mu, wręcz już prawie molestował ale nigdy nie dopuścił się do takiej bliskości z wymianą śliny. Mogłoby się wydawać, że minęły wieki od momentu przerwania, że to co się stało zmieniło wiele. Wampir w milczeniu wpatrywał się w twarz człowieka wyrażającą szok. Przecież nie działał pod wpływem mocy, czyż nie?
- Teraz nie nalegasz, żebym się od ciebie odsunął?
Wybuchnie nagle, podchodząc szybko. Wskazującym palcem przejechał po szyi łowcy, zatrzymując się pod brodą aby unieść lekko jego głowę.
- Sam do mnie lgniesz. Chcesz TEGO, człowieku.
Syknie, pochylając się. Wciąż czuł smak w swoich ustach, który nie wzbudzał obrzydzenia, a wręcz przeciwnie; zachęcał. Wampir postanowił przejąć pałeczkę i wgryzł się w wargi Łysego tak mocno, że aż kącikiem jego ust spłynęła krew. Obydwie lodowate dłonie chwyciły stanowczo Sorna głowę, w razie jakby ten chciał się wyrwać i dopiero przestaną, kiedy Kurosz tak postanowi. A stało się to niebawem. Nie odepchnie od siebie człowieka; dłonie zjechały niżej, dokładniej na plecy.
- Twoja nienawiść zrodziła coś bardzo niezdrowego. Ale bardzo dobrze; bo właśnie teraz osiągnąłeś idealny smak.
Wyzna, mrużąc ślepia. Zaś pokaże zębiska i zaś dotknie jego twarzy, ale tym razem w celu starcia strużki krwi palcem, który też szybko oblizał.
Powrót do góry Go down
Sorn
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
Sorn

http://vampireknight.forumpl.net/t3874-sorn http://vampireknight.forumpl.net/t3898-sorn#85906 http://vampireknight.forumpl.net/t3899-sorn#85907 http://vampireknight.forumpl.net/t3897-sorn
Zarejestrował/a : 31/07/2018
Liczba postów : 189


Odsuń się ode mnie!  - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Odsuń się ode mnie!    Odsuń się ode mnie!  - Page 2 EmptyCzw Cze 13, 2019 5:10 pm

Uczucie. Wolne żarty. Sorn dalej nienawidził Logana, przecież wyrządził mu tyle krzywdy i zła. Choć ludzka psychika potrafi każdego nas zaskoczyć, to chyba właśnie spotkało Sorna tego dnia. Całkowite załamanie, którą ceną było pęknięcie ostatniej bariery. Przed czym się bronił? Wampira znał już tyle lat i przysięgał zabić, a zamiast tego.. no właśnie, co zamiast tego?
Chwiał się, a to sprawiało że wampirowi nie schodził uśmiech z gęby. Cieszyła go niedola towarzysza, który spoglądał na niego smętnym wzrokiem. Czuł się oszukany i zdradzony, a przecież nic takiego się nie stało. Po burzy zawsze wychodzi słońce, a jednak Sorn już stracił nadzieję na normalne życie.
- Gówno prawda. - Warknął ostro, obrzucając go wrogim, dwukolorowym spojrzeniem. Już od początku wiedział, że Kurosz ma coś z głową. Kierowało go jedynie szaleństwo, które obrało sobie za cel Sorna.
Wracając jednak do wydarzenia sprzed chwili..
Również się tego nie spodziewał. Dlaczego tak zrobił chyba już na zawsze pozostanie dla wszystkich tajemnicą. Nie krył zdziwienia, ani nawet szoku. Patrzył się na Logana w milczeniu, jakby dopiero teraz zrozumiał swój czyn. Nic nie odpowiedział, pozostając w bezruchu. Oddychał jednak szybko, a kiedy wampir do niego podszedł, zaczął się odsuwać. Wtedy też pijawka pochwyciła jego twarz.
- Nie chce. - Warknął, a chwilę po tym Logan wpił się w wargi mężczyzny, który się szarpnął. Sprawiał mu ból, więc stęknął. Krew pociekła po jednym boku, całe ciało pozostało napięte, a dłonie pochwyciły za ramiona wampira i próbowały od siebie odsunąć. Mocny uścisk nie zelżał nawet kiedy odkleił się od jego ust. Oddychał szybciej, a nawet drżał. Oczy stały się niespokojne, patrzące na Logana z niezrozumieniem.
- Przestań. - Syknął ostrzej niż chciał, chcąc się znowu odsunąć. Ciągnął jednak ze sobą wampira, który położył ręce na plecach łowcy. Potem z bezradnością patrzył jak palcem zbiera krew i oblizuje ją, szczerząc się przy tym. Czy to naprawdę musiało się wydarzyć? Sorna twarz była lekko czerwona, być może od nadmiaru słońca. Alkohol wciąż krążył w jego krwi i choć jasność myślenia była nieco utrudniona, pierwsze były instynkty. A te właśnie chciały więcej, jakby nagle obudziło się w nim coś co nigdy nie miało.
Znowu z wrogim spojrzeniem wbił się w jego usta, nie pozostawiając jednak całkowicie dłużnym. Pochwycenie języka Logana swoimi zębiskami i bolesne zaciśnięcie. Krew, to właśnie ona trysnęła z ozora stalkera. Sorn w porę się od niego odkleił, nie pozwalając aby posoka została przez niego spożyta. Rozpoczęłyby się bolesne konwulsje, a wtedy co? Bez odpowiedniej pomocy może i by się udało tutaj wszystko zakończyć.
Dwukolorowe oczy błysnęły, to się wydawało takie proste. Zamiast jednak zasmakowania trucizny, przylgnął do jego szyi. Cóż, zostawi po sobie pamiątkę. Wessał się w skórę potwora, nie puszczając jego ramion. Chyba żaden z nich nie spodziewał się takiego obrotu wydarzeń, zwłaszcza ze strony łowcy, który chwilę temu zapewniał go po raz setny, że go nienawidzi.

_________________
Odsuń się ode mnie!  - Page 2 LErw04G
Powrót do góry Go down
Milky

Milky

http://vampireknight.forumpl.net/t3885-milky#85749 http://vampireknight.forumpl.net/t3905-milky#86014 http://vampireknight.forumpl.net/t3907-milky#86018 http://vampireknight.forumpl.net/t3886-milky#85750 http://vampireknight.forumpl.net/t3906-mieszkanie-nr-266#86017
Zarejestrował/a : 11/08/2018
Liczba postów : 180


Odsuń się ode mnie!  - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Odsuń się ode mnie!    Odsuń się ode mnie!  - Page 2 EmptyYesterday at 7:41 pm

Być może to z winy alkoholu zaszła taka zmiana, albo po prostu Sorn czuł coś do swojego stalkera, ale dopiero mocna dawka procentów pomogła mu to wyrazić. Szalony stwór bawił się przy tym jeszcze bardziej, otwierając kolejną furkę, która wcale nie wyłoniła nic bezpiecznego. To łysy człowiek wskoczył na zagrożone dla siebie tereny, a nie odwrotnie. Milky wszak wciąż pozostawał na swoim rewirze. Czyżby człowiek miał zostać niezdrowo pożarty?
- Ha! A co właśnie chwilę temu zrobiłeś? Przeczysz sam sobie, łowco.
Zaśmieje się prosto w twarz wściekłemu człowiekowi, który najwidoczniej nie wiedział co robi. Kolejny dowód na to, że jednostka ludzka przez emocje bywa słabsza i to jak pozwalają, aby kierowały ich życiem. Wampir co raz bardziej czuł się wyżej. A w dodatku, jego cel pożądania mógł zapragnąć czegoś więcej... I tego Logan też bardzo chciał.
Ślepia zalśniły pożądaniem, kącik ust zadrżał. Wzmocnił uścisk i wbił się w łysego, tak, żeby poczuł. Nieprzerwanie pochłaniał go co raz bardziej, póki nie przerwali.
- Co? Nie podoba ci się? Przecież widzę, że tego chcesz.
Kolejny raz zarechotał i umiejscowił nogę między jego kolanami. Nie pozwolił się odsunąć, a im bardziej protestował Sorn, tym mocniej natarczywy stawał się Milky. Już prawie zakleszczył go w swoich ramionach, kiedy to zaś Łysy zaatakował; pogryzł język wampira, przyssał się i na zakończenie pozostawił malinkę(?) Dopiero teraz wyspa mogła usłyszeć szalony śmiech stwora. Został naznaczony przez człowieka, człowieka którego niebawem powalił poprzez haka. Łysy nie runie jednak boleśnie, bo w ostatnich chwilach przez upadkiem został pochwycony. A kiedy spojrzy na twarz pijawki, wcale nie poczuje się bezpieczny; krople potu pojawiły się na czole wampira, ślepia zalewał szkarłat, a z pomiędzy zakrwawionych ust wyłoniły się wilcze zębiska.
- Oberwiesz.
Zdecyduje, po czym puści go żeby upadł. Sam również znajdzie się nad ciałem śmiertelnika, a dokładniej to zawisł nad nim. Noga zaś wylądowała między jego nogami. Obydwie dłonie opierał o piach, a między nimi znalazła się głowa Sorna.
- I co ja mam z tobą zrobić? Twoja bezbronność otwiera nowe drzwi. Jesteś, jesteś teraz jak KOBIETA!
Wyzna, pochylając się zaś nad nim. Jeśli typ odmówi, będzie próbował walczyć, wampir warknie ostrzegawczo. Obnaży zębiska, zmarszczy brwi i zaciśnie obydwie dłonie w pięści. Będzie gotowy nawet go pobić, byleby się do niego dobrać. A chodziło głównie o pozostawienie swoich śladów; jedne już są, te po kłach i szykowały się kolejne z drugiej strony. Muśnie kłami nietkniętą stronę szyi, lecz jeszcze się nimi nie zatopił. Ba, jedna ręka oderwała się od podłoża żeby ulokować ją na klatce piersiowej Łysola.
Masz babo placka. Toć nowość spotyka.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




Odsuń się ode mnie!  - Page 2 Empty
PisanieTemat: Re: Odsuń się ode mnie!    Odsuń się ode mnie!  - Page 2 Empty

Powrót do góry Go down
 
Odsuń się ode mnie!
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Informacje :: Kącik Graczy :: RETROSPEKCJE-
Skocz do: