IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share
 

 Kiedy próbujesz otworzyć oczy...

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Seth

Seth

http://vampireknight.forumpl.net/t3358-seth#71943 http://vampireknight.forumpl.net/t3398-seth#73156 http://vampireknight.forumpl.net/t3399-seth#73157
Zarejestrował/a : 11/06/2017
Liczba postów : 102


Kiedy próbujesz otworzyć oczy... Empty
PisanieTemat: Kiedy próbujesz otworzyć oczy...   Kiedy próbujesz otworzyć oczy... EmptySro Maj 15, 2019 1:28 am

Od tamtego czasu... Ile właściwie upłynęło? Od momentu spotkania się z Hersylią, aż po bycie świadkiem bójki ulicznej... Sam nie był pewny. Miał wrażenie, że w ostatnim czasie wszystko umykało mu przez palce. Od upływających godzin i dni, po wydarzenia, po których nawet wspomnienia były zamglone. Koniec końców, spędzony wtedy czas nie doczekał się szczęśliwego zakończenia. Zbyt dużo zmartwień nie pozwalało skupić się na czymkolwiek więcej.
A dla niego doszły jedynie nowe.
Westchnął cicho, przeciągając się leniwie. Jego stan niespecjalnie poprawił się od tamtego okresu. Ciągle dręczony przez sny, których nie rozumiał, tak samo jak i przez myśli, które ciągle obracały się wokół tej tematyki. Nie wiedział, na co patrzy. Ale mógł się domyśleć, że mógł widzieć... To, o czym zapomniał te kilka lat temu.
Tylko, czy coś daje ta wiedza? I co mógł z nią zrobić? Coraz mniej czuł się na siłach, by cokolwiek zdziałać, dlatego też postanowił sięgnąć po coś, co mogłoby pomóc mu zrozumieć to wszystko. A raczej po kogoś.
Uniósł rękę, pocierając policzek i odwracając wzrok. Nie potrafił odgonić od siebie jednej myśli - by zapomnieć. Tak byłoby łatwiej. Zapomnieć o dziwnych wydarzeniach, niezrozumiałych sprawach, niewyjaśnionych tajemnicach i mrocznych snach. Żyć każdym dniem, bez troski i zmartwienia... Ale chyba tak już nie potrafił. Czuł to wewnątrz siebie, że nie umiał siebie zmusić do niemyślenia o tym wszystkim. Nawet jeśli nic a nic nie pasowało do zdrowego rozsądku.
Przeciągnął się leniwie, robiąc przerwę. Prawdę mówiąc, czekał tutaj na kogoś. Tutaj, w pewnej kawiarence, aktualnie mającej zaledwie dwóch innych klientów oprócz smętnego długowłosego. Na spotkanie z kimś, kto wydawał się być najbardziej nielogiczny w tym wszystkim, ale będący zarazem jedynym pomostem do zrozumienia tego wszystkiego.
Zaprosił Joffreya.
Westchnął cicho, leniwym ruchem wstukując kolejne słowa na klawiaturze. Znajdował się w pomieszczeniu przypominającym bardziej salon niż kawiarenkę. Tak na słowo honoru. Widać było, że miejsce było wyraźnie ubogie nie tylko w swoim wyposażeniu, co i w ogólnym znaczeniu. Nie można było nazwać tego nawet przytulnym. Siedzący na krześle mężczyzna zdawał się nie zwracać na to uwagi, pochłonięty sprzętem elektronicznym, znajdującym się na niedużym stoliku. Gdzieś po jego lewej znajdowała się wystygnięta, w połowie upita kawa.

_________________
Kiedy próbujesz otworzyć oczy... Tumblr_ol4j3g6RHR1qa0b7to1_500
Powrót do góry Go down
Joffrey

Joffrey

http://vampireknight.forumpl.net/t3437-joffrey-emilio-hagen http://vampireknight.forumpl.net/t3477-joffrey http://vampireknight.forumpl.net/t3476-relacje-joffrey-a http://vampireknight.forumpl.net/t3539-joffrey http://vampireknight.forumpl.net/t3463-joffrey http://vampireknight.forumpl.net/t3480-apartament-joffrey-a#75060
Zarejestrował/a : 06/08/2017
Liczba postów : 728


Kiedy próbujesz otworzyć oczy... Empty
PisanieTemat: Re: Kiedy próbujesz otworzyć oczy...   Kiedy próbujesz otworzyć oczy... EmptyPią Maj 24, 2019 1:08 pm

Joffrey nie zamierzał dłużej owijać w bawełnę. Jeżeli Seth będzie miał jakieś pytania.. odpowie i nie będzie kłamał. Nie był nawet zaskoczony tym, że chłopak do niego napisał. Był świadkiem dziwnych zdarzeń wraz z jego siostrą. Najwidoczniej tak miało po prostu być, a Emilio nie zamierzał więcej przeszkadzać losowi. Jeżeli mają się dowiedzieć tym kim naprawdę był, to niech tak się stanie.
Zatrzymał się przed ubogą kawiarnią. Ubrany cały na czarno, w spodnie, koszulę i eleganckie buty. Również miał na sobie lekki płaszcz, którego nawet nie zamierzał ściągać. Nie było mu ciepło, ani zimno.
Otworzył drzwi i od razu podszedł do Setha. Podał mu rękę w geście przywitania i zasiadł na przeciwko mężczyzny. Czerwone oczy, skryte pod okularami przeciwsłonecznymi obserwowały każdy, nawet najdrobniejszy ruch rozmówcy. Skinął do kelnera, prosząc go o popielniczkę. Młodzik tak się zestresował, że nie śmiał nawet powiedzieć, że tu się nie pali. Emilio wyciągnął fajki i powolnie wyciągnął jedną z nich, zapalając. Domówił jeszcze kawę, co by nie było. Dopiero po tym jak ją dostał, raczył się odezwać do Setha.
- Za pewne masz wiele pytań. - Powiedział, a na jego twarzy wyskoczył cień uśmiechu. Oparł się wygodniej, zaciągając się dymem. Nie wiedział, że Emmanuel pozbawił ich pamięci z tamtego wydarzenia.
- To czego byłeś świadkiem razem z moją siostrą.. jest trudne do wytłumaczenia. - Dodał, nachylając się w jego stronę. Jakoś Seth będzie musiał znieść smród dymu. Szlachetny przeciągnął się i zerknął w kierunku jego szyi, mimowolnie przełykając ślinę. Lubił smak krwi byłego wampira.
- Ale jak widzisz mam się zdrów i jestem gotów powiedzieć Ci prawdę. Nawet nie o sobie, lecz o Tobie. - Wypuścił powoli powietrze z ust. Czy to był dobry moment? Nie wiedział. Uznał jednak, że warto jest wyznać mężczyźnie prawdę. Ileż można żyć w kłamstwie. Może nawet będzie w stanie mu pomóc.. ale czy potrafił? Zmarszczył czoło, upijając łyk gorącej kawy.
To dopiero będzie ciekawe.

_________________
Kiedy próbujesz otworzyć oczy... RmBgozL
I want your drama
The touch of your hand
I want your leather studded kiss in the sand
I want your love
Love love love


Voice J.


Joff & Fab (wiadomo kto w zielonym he)
Powrót do góry Go down
Seth

Seth

http://vampireknight.forumpl.net/t3358-seth#71943 http://vampireknight.forumpl.net/t3398-seth#73156 http://vampireknight.forumpl.net/t3399-seth#73157
Zarejestrował/a : 11/06/2017
Liczba postów : 102


Kiedy próbujesz otworzyć oczy... Empty
PisanieTemat: Re: Kiedy próbujesz otworzyć oczy...   Kiedy próbujesz otworzyć oczy... EmptyPon Maj 27, 2019 10:17 am

Uniósł ostrożnie głowę, spoglądając sennie w mężczyznę znajdującego się przed nim. Nie dostrzegł momentu, gdy ten pojawił się w tym miejscu. Mimo to, pozostawił swoją zabawkę w spokoju i dźwignął się do góry, wyciągając swoją dłoń i uciskając jego. Zaraz potem posadził tyłek na krześle, chwytając dłońmi telefon. Poczuł jak przez jego plecy przebiegł dreszcz. Nie miał pojęcia, gdzie patrzył teraz wampir, ale czuł się, jakby był obserwowany cały czas. Jakby spojrzenie próbowało przejrzeć to, co skrywało się w jego umyśle. Poczuł się nieswojo i przytłoczony.
Cisza panująca przy stoliku była dla niego ciężka. Chcąc nie chcąc, musiał sam sobie przyznać, że powoli ogarniała go pustka w głowie. Wiele kwestii pozostawało do wyjaśnienia, objaśnienia, zrozumienia... Tylko, o co pytać? Jak pytać? Jak to wszystko zacząć? Westchnął w duchu. Zdał sobie sprawę, że mógł być blisko zrozumienia tego wszystkiego, ale zatrzymał się na sporej ścianie. Brakowało mu zaś sił, by przeskoczyć ją samodzielnie...
Albo to lęk przed prawdą to powodował.
Drgnął, słysząc pierwsze wypowiedziane słowa. Ostrożnie odłożył telefon na stolik i sięgnął po naczynie z prawie zimną kawą, wlepiając w wampira spojrzenie. Przytaknął mu, upijając łyk już niezbyt smacznego napoju. Miał pytania. Miał ich wręcz mnóstwo. Może nawet zbyt dużo. Tak wiele rzeczy było niezrozumiałe. Wiele przesłonięte zasłoną tajemnicy. Jeszcze inne... których już nie pamiętał. Uśmiechnął się niemrawo, chcąc w ten sposób przekazać, że to, iż był cały, to była dobra wiadomość.
Uniósł dłoń i zasłonił usta, kaszląc krótko. Zapach dymu papierosowego drażnił jego nos. Odłożył kawę i machnął drugą ręką, chcąc odgonić go od siebie. Zaraz potem usiadł wygodniej na krześle, rozważając w głowie jego słowa. Nie potrafił od razu sprecyzować, co myśleć o nich.
Może dowie się, o co poszło w tamtym momencie, gdy spotkali również i różowowłosego wampira?
Pomimo utraconej pamięci, istniały wspomnienia, które nikt nie naruszył w jego głowie. Były przerażającym koszmarem, ale zarazem skarbem, który nie mógł od tak dodać. Ponieważ to one sprawiały, że postanowił próbować poznać prawdę. A jeśli mógłby poznać te rzeczy, które były brakującymi elementami układanki... Odpowiedzi na pytania, które się tworzyły... Zrozumienie.
Wypuścił powietrze z płuc, unosząc jedną brew do góry. W jego dłoniach pojawił się telefon, gdzie namiętnie coś wstukiwał, po czym położył go i obrócił, przysuwając w stronę wampira. Jeśli sięgnie po niego, zobaczy otworzony notatnik, a w nim kilka pytań.
Jaką prawdę o mnie?
Kiedy się poznaliśmy?
Czego byliśmy świadkami w tamtym momencie?
Kim jesteś?
Kim ja jestem?
Czy to ma związek z tym, że pamiętam jedynie część swojego życia?

Senność zniknęła z jego spojrzenia. Nachylił się w jego stronę, wyraźnie czekając na odpowiedź.

_________________
Kiedy próbujesz otworzyć oczy... Tumblr_ol4j3g6RHR1qa0b7to1_500
Powrót do góry Go down
Joffrey

Joffrey

http://vampireknight.forumpl.net/t3437-joffrey-emilio-hagen http://vampireknight.forumpl.net/t3477-joffrey http://vampireknight.forumpl.net/t3476-relacje-joffrey-a http://vampireknight.forumpl.net/t3539-joffrey http://vampireknight.forumpl.net/t3463-joffrey http://vampireknight.forumpl.net/t3480-apartament-joffrey-a#75060
Zarejestrował/a : 06/08/2017
Liczba postów : 728


Kiedy próbujesz otworzyć oczy... Empty
PisanieTemat: Re: Kiedy próbujesz otworzyć oczy...   Kiedy próbujesz otworzyć oczy... EmptySob Cze 01, 2019 9:10 pm

Tak jak myślał, Seth znajdował się w rozsypce. Człowiek kompletnie nie wiedział co się dzieje i jeszcze jak na złość nie mógł dostać odpowiedzi. Joffrey również był niedostępny przez jakiś czas, więc z pewnością to nie pomogło białemu przyzwyczaić się do nowych okoliczności.
Czerwone oczy spoglądały na niego spod okularów i ciężko było wykryć jakąkolwiek emocje. Emilio wydawał się być nader spokojny.
Dmuchnął znowu dymem tytoniu i przybliżył się, patrząc w telefon. Sporo tych pytań, ale skoro chciał dostać szoku.. proszę bardzo. Kurosz uśmiechnął się lekko pod nosem, ale po chwili przyjął bardzo poważny wyraz twarzy.
Czas na odpowiedzi.
- Prawdę, o której nie masz pojęcia. Powiem Ci o niej na sam koniec. - Powiedział, wypuszczając powoli powietrze z ust.
- Poznaliśmy się parę setek lat temu. - Wyznał. Seth na pewno będzie zaskoczony, ale Emilio nie wydawał się żartować. Zmrużył jedynie oczy, robiąc dłuższą przerwę przed następną odpowiedzią.
- Chodzi Ci o atak tamtego typa? Cóż, nie przepadamy za sobą. - Uśmiechnął się lekko, nie wiedząc bardzo co ma mu rzec. Ciężko wyjawić naturę o sobie, ale w końcu zdecydował, że nie będzie dalej okłamywał Setha.
- Jestem.. kimś innym niż Ty. - Wymijająca odpowiedź. Przerwał na moment, aby zgasić papierosa. Dziwne, że nie czuł się z tym tak swobodnie jak zwykle.
- Jesteś.. byłeś, to znaczy wciąż możesz być.. eh, cholera. Możesz nie wierzyć, ale to nie są żadne żarty. Jesteś Seth Kuroiashita i jesteśmy rodziną. Byliśmy parą swego czasu, a nie pamiętasz bo.. - W sumie nigdy nie dowiedział się co właściwie przydarzyło się Sethowi.
- Kiedyś byłeś tym kim ja jestem teraz. - Rzekł, a po chwili uśmiechnął się okazując dwa, spore kły. Mógł nawet dotknąć jeżeli wątpił w ich prawdziwość.
- Jestem Joffrey Kuroiashita i jestem wampirem. - Burknął znacznie ciszej, ale z dumą. Zabrzmiało to jednak tandetnie, więc mimowolnie zmarszczka pojawiła się na jego czole. Seth padnie z szoku? Wyjdzie? Nie uwierzy? Kurosz lekko się wyciągnął.
- Jestem w stanie Ci.. pomóc. Ale nie wiem czy tego właśnie chcesz. - Mruknął, patrząc w kierunku jego szyi. To była jednak decyzja Kumiko, wszakże wampir szacunek dla niego miał. Joffrey zmrużył oczy, zadając nagle kompletnie inne pytanie.
- Lubisz moją siostrę? - Zapytał, a czerwone oczy stały się trochę ciemniejsze.

_________________
Kiedy próbujesz otworzyć oczy... RmBgozL
I want your drama
The touch of your hand
I want your leather studded kiss in the sand
I want your love
Love love love


Voice J.


Joff & Fab (wiadomo kto w zielonym he)
Powrót do góry Go down
Seth

Seth

http://vampireknight.forumpl.net/t3358-seth#71943 http://vampireknight.forumpl.net/t3398-seth#73156 http://vampireknight.forumpl.net/t3399-seth#73157
Zarejestrował/a : 11/06/2017
Liczba postów : 102


Kiedy próbujesz otworzyć oczy... Empty
PisanieTemat: Re: Kiedy próbujesz otworzyć oczy...   Kiedy próbujesz otworzyć oczy... EmptyWto Cze 04, 2019 9:54 am

Rozkaszlał się, czując ponownie dym papierosowy, po czym nachmurzył się wyraźnie, spoglądając na wampira z ukosa. Wewnątrz siebie zaczynał powoli odczuwać irytację - najpierw na nieznośnie długa cisza, teraz to... Oczekiwanie na finalny efekt było zbyt stresujące. Położył dłonie na kolanach, patrząc na niego w oczekiwaniu na odpowiedzi...
Tylko... Czy to na pewno prawda?
Uniósł lekko brew, wsłuchując się w jego słowa, po czym przekrzywił głowę, zastanawiając się nad tym, by zaraz potem uśmiechnąć się łagodnie. Wyciągnął rękę, by zabrać swój telefon i skasować wcześniej napisane pytania. Zachowywał się spokojnie... nawet zbyt. Niewiele czasu trzeba było poświęcić, by zrozumieć, że to co usłyszał, było zbyt odbiegające od rzeczywistości... aby w to uwierzyć. Powoli zaczął pisać słowa...
Wampiry n...
Dopiero w momencie ukazania kłów, zatrzymał się. Odłożył na moment telefon, po czym przesunął kubek na bok i wstał nieco. Oparł się łokciami o stolik, nachylając się w kierunku ciemnowłosego. Wyciągnął rękę, chcąc dotknąć twarzy mężczyzny. Jeśli się przybliży do niego, to dotknie palcem wskazującym i kciukiem jednego z kieł. Najostrożniej, jak potrafił, ale bez testowania ich ostrości. Momentalnie zalała go fala zimnego dreszczu. Poczuł uścisk w żołądku. Odsunął się od Joffa, powracając na swoje miejsce i chwytając dłońmi swój telefon. Skasował momentalnie wcześniej zaczętą wiadomość, ale tkwił tak bez słowa, powoli zastanawiając się, dlaczego zaczął się tak czuć.
Lęk?
Uświadomił sobie powoli, że bał się. Że mógł natrafić na coś, na co właściwie nie powinien, na co... Nie był przygotowany. Ostrożnie przeanalizował wcześniej słyszane słowa. "Poznaliśmy się parę setek lat temu. Kuroiashita. Para. Wampir. Rodzina." Zacisnął trochę mocniej dłonie na telefonie, patrząc na niego. Jednak nie widział go. Zatapiał się coraz to bardziej w swoich myślach. - Czy ja się... boję? - spojrzał na lewą rękę, prosząc w duchu, by jego ciało nie zdradzało to, co ogarniał umysł. - Chyba... Tylko... Co jest źródłem strachu... Słowa... Czy sam Joffrey? - ludzie nigdy nie czuli się dobrze przy drapieżnikach. Zarazem jednak kusiło ich ich piękno i tajemniczość, jaką nosili za sobą. Seth to wiedział.
Skulił się, kładąc dłoń na czole. Zaczęła go boleć od tego wszystkiego głowa. Zamknął oczy. To chyba nie najlepszy moment na takie rzeczy. Nie rozumiem nic z tego. Wkręca mnie? Tak... Nie... Nie wiem... Czy ja... boję się tego? Boję się...? Czego? - jego ciało zalał nagle nienaturalny spokój. Wyprostował się. - To uczucie jest znajome. Zupełnie jak... jak te sny.
Kwestia o pomocy zaskoczyła go, ale zaczął się czuć nieco nieswojo, gdy ten wpatrywał się w jego szyję. Przełknął ślinę. Jego ręka lekko zadrżała, gdy powoli zaczął pisać wiadomość...
... po czym nagle nastąpiło zupełnie inne pytanie. Jego forma zaskoczyła go wystarczająco bardzo, by wypuścił telefon z dłoni, pozwalając mu opaść swobodnie na stolik. Zmieszał się wyraźnie, po czym zaraz potem złapał telefon i napisał coś szybko. Dał się złapać... Więc teraz czuł, że wykręcanie się było ostatnią słuszną decyzją.
Podsunął mu notatnik.
Jest miła. Lubię spędzać z nią czas. Rozmawiać. Słuchać. Tak, lubię ją.
Zawahał się na moment, po czym wziął telefon, dopisując coś i zaraz potem podsunął mu.
Wystarczająco, by nie chcieć jej w cokolwiek wplątać.
Wypuścił powietrze z płuc, starając się pozbierać swoje myśli w jedną całość i połączyć ze sobą fakty. Był obserwatorem... nawet jeśli grał pierwszą rolę w danej sytuacji.
Ona wie?
Nie oddawał mu już telefonu. Po prostu trzymał go w dłoni, pokazując mu to, co chciał przekazać. Jednakże to ostatnie pytanie miało coś więcej w sobie. Dwa słowa, które mogły wywołać odpowiedź, która oświeci go co do innej kwestii... Ale najpierw potrzebował dostać potwierdzenie.

_________________
Kiedy próbujesz otworzyć oczy... Tumblr_ol4j3g6RHR1qa0b7to1_500
Powrót do góry Go down
Sponsored content




Kiedy próbujesz otworzyć oczy... Empty
PisanieTemat: Re: Kiedy próbujesz otworzyć oczy...   Kiedy próbujesz otworzyć oczy... Empty

Powrót do góry Go down
 
Kiedy próbujesz otworzyć oczy...
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Informacje :: Kącik Graczy :: RETROSPEKCJE-
Skocz do: