IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Laboratorium [Podziemie]

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 10, 11, 12
AutorWiadomość
Hiro
RadaWampirów
RadaWampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1726-hiro-krwawy#36454 http://vampireknight.forumpl.net/t2667-hiro#56882
Zarejestrował/a : 28/03/2015
Liczba postów : 280


PisanieTemat: Re: Laboratorium [Podziemie]   Nie Cze 12, 2016 3:18 pm

- Jeśli Testament żyje, to mam przeczucie, że już normalny do nas nie wróci.
Lepiej zakończyć temat o Kanibalu. Nie chciał żeby wampirzyca przez to stała się bardziej smutna oraz powracała do wspomnień, które psuły humor. Jej związek rozpadł się całkiem niedawno, więc należy odprowadzać ją od każdego wspomnienia o Wampirze z Zamku. Dlatego lepiej będzie jak zaprzestaną o tym mówić i skupią się całkiem na swoich obecnych tematach.
Owszem, może i musiał napić się krwi, ale nie czuł aż tak wielkiej potrzeby. Jako wiekowy wampir potrafił przetrwać bez życiodajnej posoki nawet mając rozległe rany. Wiek robi swoje. Ale skoro Hachiko nalegała, nie mógł odmówić.
Dlatego gdy tylko służka przyjdzie, poda kielich, Hiro podziękuje skinięciem głowy i umoczy usta w kuszącej cieszy opróżniając naczynie do czysta i odstawi je na najbliższym blacie. W końcu służkę poprosił o opuszczenie podziemi. Nie lubił gdy ktoś niepowołany się tutaj kręcił.
- Domyślam się, Hachiko, ale jak mówiłem, Wyjść stąd nie mogę. Jednak ty postaraj się zapomnieć i myśl, że w tym zamku mieszkałem od wieków tutaj ja.
Może w taki sposób? Nie chciał wychodzić z ponurego miejsca. Czuł się tutaj najlepiej, poza tym Neuron. On teraz też był oczkiem w głowie Przewodniczącego, zatem trzeba było pozostać. Nie mógł zostawić samych silnych z najsilniejszym.
Zresztą nie teraz był czas na rozmyślanie o podobnych sprawach skoro Rudowłosa wylądowała w ramionach wampira a ten za chwilę ją pocałował. Mimo początkowego oporu, nie reagował. Brnął dalej, czekając aż kobieta opanuje się. Gdy tylko tak nastąpiło, pogłębił śmielej pocałunek. Dłonie ułożył na jej biodrach, lecz i one powoli przemieszczały się na plecy wampirzycy, tak by móc ją objąć u przycisnąć do siebie. Jak nastąpiło przerwanie, Ivano przechylił głowę na bok, oblizując usta.
- Dajemy upust naszym skrytym pragnieniom.
Szepnął tuż przy jej ustach, całując je raz jeszcze. I Hachiko sama niedługo pchnęła go w stronę stołu, a ten oparł się o nie tyłem. Co jak co, szybko zmienił położenie. Odwrócił ją tak, ze to ona opierała się, wręcz siedziała na stole, a Szlachetny oblizał jej kuszące wargi zimnym językiem.
- Przestań o nim myśleć, Leadris. Jego tutaj nie ma.
Niemal warknął, acz uśmiechnął się po chwili. Chciała inne miejsce? Hiro takie zna!
- Jeśli dasz się poprowadzić w naszym namiętnym tańcu, Hachiko, zagwarantuję ci że ta nasza pierwsza wspólna noc wyprze wszystkie smutne chwile i zaszczyci miejsce na Najcudowniejsze wspomnienia. Tylko pozwól.
Czuły, namiętny szept.Chwycił dłoń wampirzycy by zacząć całować ją od palców, a później przechodził do zgięcia łokcia. Oczywiście ścieżkę zaznaczał ustami, czasem jednak je oblizał. A jeśli miała rękawiczkę czy coś, została ona ściągnięta. Wiadomo, ze kobiety w stylu Leadris, lubiły koronkowe akcesoria.

_________________



Powrót do góry Go down
Hachiko
Hachiko
Hachiko
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t171-krwawa-dama http://vampireknight.forumpl.net/t588-leadris#788 http://vampireknight.forumpl.net/t3334-krwawa-dama#71600
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 928


PisanieTemat: Re: Laboratorium [Podziemie]   Pon Cze 13, 2016 3:44 pm

Miał rację, lepiej zakończyć ten niemiły wątek o Testamencie. Szczególnie, że wspomniał, iż nawet jeśli powróci żywy, to nie w takim samym stanie. Nawet nie chciała myśleć, co to miało znaczyć. Zresztą po co? Przecież to już nie powinna być jej sprawa. Powinna czym prędzej przestać go kochać, jednak to nie było takie łatwe. Zapomnieć z dnia na dzień o kimś, z kim było się tak długo. Nie potrafiła sobie nawet wyobrazić spotkania z Testamentem. Może to i lepiej, że póki co zaginął? Może nie rozpozna jej i nie będzie cierpiał? Nie! Moment, panno Leadirs… nie bądź zbyt pewna siebie. Skąd wiesz, że on w ogóle by cierpiał z powodu rozstania z Tobą? Nic dla niego nie znaczyłaś! Tak sobie wmawiała, byle szybciej o nim zapomnieć i nie cierpieć. Już wystarczająco wiele przeszła w swoim życiu.
Wampirzyca uważnie obserwowała poczynania starego wampira. Posłusznie wypił krew, jaką dla niego poprosiła u służki. Musiał jej to wybaczyć, po prostu… Przywykła do roli usługującej, bo przecież na każdym kroku musiała wyręczać we wszystkim Testamenta, bo inaczej potrafił się obrazić. Wampirzycy zajmie teraz długo przestawienie się z takie myślenia i funkcjonowania na inne, mniej uległe i usłużne. Chciała znów żyć będąc sobą, rozkoszując się swoją mroczną egzystencją, powrócić do korzeni.
– Owszem. To Twój dom, nie mój, Hiro. Nigdy nim nie był.
Smutna prawda. Nie chciała przebywać w Zamku dłużej niż musiała.
– Mam swój dom, w lesie.
Upierała się przy swoim. Oczywiście pozostanie z Hirem jeszcze przez jakiś czas, ale potem już uda się do siebie. Może wreszcie odwiedzi ją syn? Dawno nie widziała Gabriela i tęskniła za nim. Tak cholernie przypominał swego ojca i jeszcze te gadzie oczy po nim…
Dawali upust pragnieniu i pożądaniu. Oboje w tej mierze byli zaniedbani i po prostu potrzebowali zaspokoić swoje pierwotne potrzeby i instynkty. Wampirzycy dawno nikt nie dotykał, nie całował, nie pragnął i nie pożądał. Było to dla niej niemal jak… pierwszy raz.
Już po chwili to Ruda siedziała na stole, a Hiro oblizywał jej wargi. Nie chciała się zastanawiać w tej chwili nad niczym innym oprócz tego, że była tutaj z nim, w jego ramionach, że kierowali się swym pragnieniem. Nie odpowiedziała nawet nic na to, że ma przestać myśleć o Testamencie. Nie przestanie… On wciąż jest żywy w jej umyśle i sercu, ale z pewnością kiedyś w końcu wygaśnie.
– Te słowa są piękne, Hiro, ale przestań gadać… tylko spędź ze mną tę noc.
Raz go już o to prosiła, jednak wówczas zamierzali polować i na tym miało się skończyć. Zaczął całować dłoń wampirzycy, wargami kierując się ku łokciu. Wampirzyca jednak wyraźnie się niecierpliwiła.
– Nie… jestem przyzwyczajona do… takich pieszczot.
Stwierdziła tak, że wampir mógłby to odebrać jako nieśmiałość z jej strony. Ale co poradzić. Przez wiek żyła z potworem, który zdejmował jej majtki i od razu przechodził do konkretnych działań. Czasami czerpała z tego przyjemność, częściej jednak nie, bowiem kanibal myślał wyłącznie o swoich potrzebach.
Przymknęła oczy, rozkoszując się tą drobną pieszczotą. Dłonie oparła o tors szlachetnego, wyczuwając pod skórą guziki. Nie przejęła się nimi… chwyciła po prostu materiał koszuli i rozerwała go, a guziki potoczyły się po podłodze. Podwinęła nieco długą suknię po to, aby zaraz nogami opleść biodra wampira i przysunąć go do siebie. Zaczęła namiętnie całować, lizać, podgryzać i ssać jego złączenie szyi z ramieniem. Dłonie położyła na łopatkach Hira, wbijając w jego twarde ciało paznokcie. Pod nimi poczuła drobne krople krwi, gdy przejechała pazurami wzdłuż jego pleców. Scałowywała teraz jego ramię… Naprawdę wolałaby się przenieść w nieco bardziej urokliwe miejsce…

_________________
Zwiększenie mocy żywiołu o 25 %

Powrót do góry Go down
Hiro
RadaWampirów
RadaWampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1726-hiro-krwawy#36454 http://vampireknight.forumpl.net/t2667-hiro#56882
Zarejestrował/a : 28/03/2015
Liczba postów : 280


PisanieTemat: Re: Laboratorium [Podziemie]   Czw Cze 16, 2016 10:30 pm

Niech się nie łudzi, że Hiro pójdzie z nią. Nie miał najmniejszego zamiaru opuszczać zamku, zważywszy na to że ma sporo pracy na głowie. Poza tym musiał być nadal w pogotowi, jeśliby nagle stało się coś z Neuronem abo Seungiem. A właśnie. Wilkołak! Zapewne po marnowaniu swojego wolnego czasu, Hiro zajmie się wilkołakiem, a później Abaddonem i jego kolejnym zdaniem.
Hiro nie był zaniedbany jak Hachiko. Był jedynie samotny, zapomniał sam o własnym szczęściu czy sposobie na wypełnienie pustki. Wiecznie zajęty swoimi badaniami czy to wampirzymi sprawami. Odkąd został przewodniczącym miał wiele na głowie, poza tym zawsze zajmował się rodem Kuroiashita. To tak jakby on sam został nieoficjalną głową rodu... zastępując Samuru. Po prostu nie miał czasu na własne życie. A Leadris... No cóż. Ona była zapomniana przez męża, także osamotniona ale mimo wszystko miała kogoś. SW gruncie rzeczy zostali zespoleni właśnie przez własne doświadczenia.
Ochoczo całował jej wargi, zatracał się w aromacie jej perfum. Obejmował ją, składał pocałunki na ustach, kącikach warg. Wyczuwał w niej kobietę pragnącą znowu być kochaną oraz pożądaną. Jak można zaniedbać tak cudowne stworzenie?
- Taki mam zamiar, moja piękna.
Rozbrzmiał w uszach wampirzycy gorący język włoski, a Hiro mając czysty akcent Włocha, mógł naprawdę rozczulić. Skupiony jednak na obdarowywaniu pocałunków na ręce Hachiko, zupełnie zapomniał gdzie się znajdują. Dopiero słowa wyrwały go z transu,
- Nauczysz się na nie korzystać z przyjemności z zadawanych pieszczot.
Kolejny nieco diaboliczny uśmieszek. Zresztą i ona nie pozostawała bierna. Leadris sama dorwała się teraz do szlachetnego. Zerwała szybko koszulę, obnażając tors wampira z wyrzeźbionymi mięśniami. Rana, a gwoli ścisłości opatrunek przesiąkł nieco krwią, ale nie było jej aż tyle, jak wcześniej. Prawda też taka, że nie drażniła go. Wszak był skupiony na wampirzycy, która to też nie pozostawała wampira samego a niemal pochłaniała jego ciało. On sam zjechał dłońmi na jej talie, masując ją. Jedna dłoń też nakierowała się na jej pierś.
- Pora się przenieść.
Szepnął do jej ucha, które następnie zagryzł lekko i podniósł ją, łapiąc pewnie za jędrne pośladki. Hachiko mogła owinąć go kończynami by nie spaść, a on sam wyniósł ich z podziemi do... do ogrodu wewnętrznego. Tam pokażę jej prawdziwy pokaz miłości.

z/t x2

_________________



Powrót do góry Go down
Hiro
RadaWampirów
RadaWampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1726-hiro-krwawy#36454 http://vampireknight.forumpl.net/t2667-hiro#56882
Zarejestrował/a : 28/03/2015
Liczba postów : 280


PisanieTemat: Re: Laboratorium [Podziemie]   Czw Sty 05, 2017 7:17 pm

Red miał szansę odwiedzić kolejne pomieszczenia oraz ciągnące się korytarze. Jednak tym razem kierowali się ku podziemiom. Mógł zahaczyć o wrota prowadzące do lochów, do kolejnych schodów prowadzących do jeszcze niższych pięter. Istne podziemne piekło oraz plątanina labiryntów, więc jeśli Red zechciałby kiedykolwiek udać się w samodzielne zwiedzanie, bez przewodnika by stąd nie wyszedł.
- Nie musisz się niczego obawiać, Red. Nie wyrządzę ci żadnej krzywdy, tylko pomogę i otworzę nowe możliwości.
Upewnił chłopaka, gdy tylko stanęli przed żelaznymi drzwiami prowadzącymi do solidnego laboratorium. Było to spore pomieszczenie wypełnione różnymi najnowszymi urządzeniami, stołem operacyjnym i oczywiście meblami coś na zasadzie blatów kuchennych. W rogu była też sporych rozmiarów klatka.
- Może laboratoria nie są z niczym dobrym kojarzone, zwłaszcza w takich miejscach. Ale moje badania mają na celu rozwinięcia.
Tłumaczenie szaleńca. Hiro jednak zachowywał niesamowicie niezachwianą równowagę, a jego uśmiech był niczym obliczem anioła. Białowłosy zwrócił się w stronę chłopaka by pogładzić jego policzek. Dłoń wampira była zimna, mocna ale zarazem gładka.
- Czy marzyłeś kiedyś aby zostać panterą, mój drogi? By uzyskać jej siłę? Zręczność?
Pora przejść do konkretnej rozmowy. Hiro wyprostuje się i przejdzie w głąb pomieszczenia.
- Rozbierz się ze wszystkich ubrań i połóż na stole. Muszę cię zbadać.
Krótkie polecenie, stanowcze i niemalże przytłaczające. Szlachetny zaczął szykować się do badań począwszy od pobrania krwi wampira.

_________________



Powrót do góry Go down
Red

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2242-redowa-karta#47072 http://vampireknight.forumpl.net/t2568-red#54488
Zarejestrował/a : 08/11/2015
Liczba postów : 174


PisanieTemat: Re: Laboratorium [Podziemie]   Czw Sty 05, 2017 9:04 pm

- Jestem po to, żeby stać się silniejszym, tylko o to chodzi. - odpowiedział mężczyźni, kierując się wciąż za nim. Faktycznie, całe zamczysko okazać się mogło jednym wielkim labiryntem. Może dlatego Ringo porównywał je do Piekła? Chociaż pytanie było jeszcze jedno – czy w piekle mają też takie laboratoria? Przed zrobieniem pierwszego kroku do laboratorium zatrzymał się, rozejrzał po pomieszczeniu. Więc to tutaj ma się to wszystko rozegrać? Nie ma wyboru, musi to zrobić.
- Nie jestem tutaj po wytłumaczenia na temat tego co tutaj się dzieje. - zauważył Czerwony, a pewnie i takie wytłumaczenia dużo by mu nie dały. To spotkanie było w jego mniemaniu tylko kolejnym interesem, w którym zdecydował się wziąć samemu udział. Właśnie miał się dowiedzieć faktycznych szczegółów, tego co w miarę zrozumie.
- Nie mam marzeń. Jedyne co chcę, to zdobyć więcej siły, żeby móc obronić chociaż część nowego życia. Nieważne jak mam to zrobić. - starał się nie zwracać uwagi na zimny dotyk mężczyzny na jego twarzy, chociaż był on strasznie dziwny... Już zapomniał jak to jest być dotykanym przez innych. Po krótszej chwili, postarał się zsunąć dłoń mężczyzny ze swojej twarzy, bez słowa. Jednak na prośbę, a raczej rozkaz począł rozbierać się bez słowa, zrzucając kolejne warstwy ubrań ze swojego ciała, aż w końcu pozostał jedynie nagi w pokoju, kierując się w stronę stołu, na którym po chwili się ułożył. Co ma być, to będzie, protestować już nie ma co tak czy siak.

_________________
Powrót do góry Go down
Hiro
RadaWampirów
RadaWampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1726-hiro-krwawy#36454 http://vampireknight.forumpl.net/t2667-hiro#56882
Zarejestrował/a : 28/03/2015
Liczba postów : 280


PisanieTemat: Re: Laboratorium [Podziemie]   Czw Sty 05, 2017 10:05 pm

Hiro dobrze rozumiał cel chłopaka, Ochronić innych i być silniejszym, bardzo szlachetne z jego strony. Jak dobrze, że Fabio potrafił otoczyć się tak wspaniałymi osobami. Hiro już wiedział, ze Red zasługuje na ochronę nawet od samej Rady. W ramiona Kuroiashita już wstąpił, więc tylko pozostanie mu być tworem przewodniczącego.
- Jak dobrze, że żyją jeszcze tak dobre osoby. Tym bardziej muszę ci pomóc i pokazać, że możesz więcej.
Oświadczył niemalże uroczyście, zacierając dłonie. Oczywiście gdy ten odsunął zimną łapę wampira, ten skinął głową na zrozumienie. Hiro jest wyjątkowo wyrozumiałym wampirem, więc nie miał nic złego na myśli gdy ten nie pozwolił się za długo dotykać. Wierny, lojalny. Kogoś przypominał.
- Więc pozostaw wszystko w moich rękach. Obudzisz się jako nowa osoba, uwolnię z ciebie bestię.
Zagadkowe słowa nieco, wszakże Hiro nigdy nie mówił głośno w jaki sposób tworzy hybrydy. red zapewne też nie będzie wyjątkiem, wszak każdy szaleniec ma swoje tajemnice które musi mocno chronić, nawet i za cenę życia swojego.
- Pobiorę krew i podam ci narkozę.
Powiedział co ma zamiar zrobić i tak też uczynił, pierw pobierając krew od chłopaka. Pierw też przyjrzał się ciału. Musiał zapisać wielkość, szerokość i przede wszystkim zapamiętać każdy cal, w końcu będzie obserwował przemiany. Gdy zakończył wszystkie oględziny, podstawił pod młodego maskę z narkozą. Uśmiechnął się i pozwolił aby Red nawdychał się usypiającego dymu. Jak tylko chłopak zapadł w sen, szlachetny zaczął operacje.
Na początku zmienił jego pozycję na leżącą na brzuchu. Przypiął pasami ręce, nogi oraz w pasie. Podpiął pod jego żyły kroplówki, krew i najważniejsze urządzenie monitorujące. Musiał widzieć stan pacjenta oraz mieć wgląd do jego DNA. Gdy tylko systemy zaczęły przedstawiać zawartość genetyczną śpiącego, Hiro przeszedł do dalszych działań.
Wybranie odpowiedniego chipu z genem pantery. By on wzmocniony, mniejszy, a przede wszystkim dopracowany. red uzyska nie tylko cechy oraz siłę, ale także więcej możliwości, chociażby wzmocnienie zmysłowe. Niewielkie sztuczne tworzywo znajdowało się w szklanym, płaskim pojemniczku. Gwoli ścisłości były ich dwa - jeden do mózgowy, a drugi do kręgosłupa. Szlachetny odstawił potrzebne pojemniczki na stoliku po czym sięgnął po skalpel. Nacięcie na kręgosłupie oraz przy miękkiej stronie pod czaszką. Tam ulokował starannie oba chipy. Oba zostały wchłonięte przez wampirze ciało, scalając się z nim. Teraz DNA miało się zmienić. Hiro po całym zabiegu, zadbał by ciało Reda było jakby nienaruszone, jakby nie przeszedł żadnej operacji, żadnych cięć. Kolejny etap? teraz już musiał zająć się całym przyjęciem DNA w systemie. Kilka komend i chipy już były uruchomione. Pozostało tylko czekać aż ciało chłopaka ulegnie zmianie. Hiro wszystko zapisywał, każdą zmianę, każdy krok. Zapewne minęło trochę czasu, a już pojawiły się pierwsze cechy: czarne uszy oraz długi ogon. Przejechał dłonią po plecach, czując gdzieniegdzie włoski. Czyli wyrastała grzywa na karku? Może obejmie całe plecy? tego nie wiedział, lecz jedno było pewne. Ciało chłopaka zaczynało się rozrastać. Nabierał masy mięśniowej, dłonie przeistoczyły się w mocne, oraz szponiaste. To samo stopy. Zapewne jego nogi będą najlepiej zbudowane, wszak pantera to skoczne oraz muskularne zwierzę. Co z uzębieniem? Przewodniczący podszedł bliżej, nachylając się i ostrożnie unosząc górną wargę wampira - no tak. Zębiska niczego sobie. Z całą pewnością Red musi spożywać mięso, nie tylko krew.
Po obserwacji oraz przemianie, mógł wybudzić dużego kota ze snu. Powoli, ostrożnie by nie zaczął się rzucać. Podsunął mu pod nos sole trzeźwiące i pozostało mu tylko czekać aż bestia otworzy swoje kocie ślepia. Teraz powinno być całkowicie inaczej. Warto też dodać, że red jest pod wpływem środków uspokajających, nigdy nie wiadomo co siedzi w głowie zwierzęcia. Jak i to, że zostało mu usunięte z pamięci coś takiego jak Operacja czy zabieg. Komputer też został od wampira odłączony.

_________________



Powrót do góry Go down
Red

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2242-redowa-karta#47072 http://vampireknight.forumpl.net/t2568-red#54488
Zarejestrował/a : 08/11/2015
Liczba postów : 174


PisanieTemat: Re: Laboratorium [Podziemie]   Czw Sty 05, 2017 11:48 pm

Dobra osoba... Coś za często słyszy to o sobie w przeciągu tego jednego dnia. Na pewno nie mylą go z inną osobą, gdy tak powtarzają? Przecież... Sam o sobie w życiu by tak nie powiedział, nie ma nawet takiej opcji. Już ma za dużo na sumieniu, a pewnie jeszcze się tego nazbiera w tej jego ciemnej czuprynie.
- Hah, już się trochę zaprzyjaźniłem z moją bestią, więc chyba będzie nam dobrze razem. - mruknął podczas pobierania krwi. Trochę zmrużył oko podczas wbijania się igły, jakieś nowe uczucie, niby boli, a jednak całkiem przyjemne. Przynajmniej tym razem będzie miał całą rękę.
- Reszta już należy do pana. - mruknął po nałożeniu maskę na twarz, dając się powoli ująć narkozie, zasypiając z czasem. Operację czas było zacząć.
Kompletnie nic nie czuł podczas tego sztucznego snu, żadne odczucia, dźwięki, nic do niego nie docierało. Śniło mu się coś? Może. O ile te same ciemności co zawsze można nazwać snem, to jak najbardziej. Może kiedyś uda mu się dostać do tego świata marzeń? Niestety nie nastąpiło to przez całą operację, widział jedynie ciemność, a w niej tylko siebie.
Trochę lepiej zaczął odczuwać dotyk na swym ciele w momencie, gdy Hiro przejechał po jego plecach chłodną dłonią. Z ust zdał się wydostać nawet cichy pomruk podczas tej czynności, a pewnie gdyby nie pasy, którymi był przywiązany, to i ciało by się wygięło odrobinę z przyjemności. Jednak czas na wybudzenie się powoli zbliżał.
Chwilę trwało wybudzenie naturalnego śpiocha ze snu, lecz po pewnym czasie szkarłatne ślepia otwierały się powoli, acz niechętnie. Jeszcze by pospał, było tak dobrze, tak przyjemnie. Oczy przesunęły się powoli po pomieszczeniu, jakby poznając je na nowo. Pamięć była zamglona, ostatnie co pamiętał to spotkanie z naukowce u góry, w towarzystwie Ringo, a teraz? Gdzie był? Czarny ogon powoli poruszył się na boki ciała, zahaczając czasem o skórę Czerwonego.
- Pan Hiro? Co się stało? Gdzie jestem? - twarz wampira znowu ułożyła się na stole, jakby szukając na nowo wygodnego miejsca. - Byłem w salonie, a teraz... Jestem tutaj... - znowu rozejrzał się po pomieszczeniu. Coś zrobił? Nabroił przez ten czas? Ogon znów drgnął, lecz tym razem zwrócił on uwagę Himura, który przez ramię popatrzył się z lekkim niedowierzaniem.

_________________
Powrót do góry Go down
Hiro
RadaWampirów
RadaWampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1726-hiro-krwawy#36454 http://vampireknight.forumpl.net/t2667-hiro#56882
Zarejestrował/a : 28/03/2015
Liczba postów : 280


PisanieTemat: Re: Laboratorium [Podziemie]   Pią Sty 06, 2017 1:55 pm

Teraz życie Reda miało się odmienić. Bycie zwierzęcym wampirem może mieć wielkie znaczenie na jego byt, a w jakim kierunku on będzie, to już wola Reda.
Gdy zaczął się wybudzać, Hiro zabrał wacik z solą trzeźwiącą i odsunął się o krok, choć nadal był blisko. Chłopak nie pamiętał jak się tu znalazł, bardzo dobrze. Oznaczało to, że wszystko jest zgodne z planem operacji oraz przemiany.
- Zasłabnąłeś mój przyjacielu. Ringo nie potrafił udzielić ci pomocy, więc musiałem szybko działać. Jak widać twoja przemiana w pełnoprawnego wampira uwolniła dodatkowe cechy. Masz elementy pantery.
Wyjaśnił krótko Redowi skąd i dlaczego. Trzeba ukrywać swoje badania oraz doświadczenia w dziedzinach genetyki. Nie każdemu mogłoby się to spodobać.
- Wybacz za te środki bezpieczeństwa, nie wiedziałem jak zareagujesz na otoczenie gdy się wybudzić.
Mówiąc, wyciągnął dłoń by raz jeszcze dotknąć pleców wampira. Skóra była twarda, mocna i sprężysta. Idealne proporcje dla wampirzej pantery.
- Zapewne będziesz musiał teraz przyzwyczaić się do swojego Nowego ja i zacząć dbać o siebie. Nauczysz się chodzić na nowo, myśleć i postrzegać świat. Zadbaj o swoje instynkty, bo jeśli bestia zapanuje nad tobą... może być marnie.
Dostanie kilka wskazówek. Hiro wolał już pomagać, wie doskonale co się dzieje z osobnikami poddającym się naturze - dziczeją, stają się agresywne i podążają za swoimi żądzami które przeważnie są mocno krwawe.
- Uwolnię cię już.
Oświadczył i tak też uczynił. Ciało Pantery zostało uwolnione z pasów blokujących, jak i powyciągane wszelakie kroplówki. Pora by Red wstał o własnych siłach i sprawdził jak gibkie, a zarazem silne ma kończyny.
- Jeśli czujesz głód czy chęć mordu, nie lekceważ tego. Zgubi cię gdy tylko raz przymrużysz oko.
Poważnie było, ale trzeba. Przewodniczący odsunął się bardziej, obserwując poczynania nowego dzieła.

_________________



Powrót do góry Go down
Red

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2242-redowa-karta#47072 http://vampireknight.forumpl.net/t2568-red#54488
Zarejestrował/a : 08/11/2015
Liczba postów : 174


PisanieTemat: Re: Laboratorium [Podziemie]   Pią Sty 06, 2017 3:30 pm

- Nic się nie stało. - wciąż spoglądał zaciekawiony na czarny ogon, który powoli poruszał się na boki. Przez przemianę stał się jeszcze czymś więcej? Tak by się mogło mu zdawać. Cicho zamruczał podczas dotyku pleców, mrużąc odrobinę szkarłatne oczy.
- Dziękuję panu za pomoc. - podziękował jeszcze lekkim skinięciem głowy, siadając na stole po uwolnieniu od pasów oraz wszelkich kroplówek. Przez ciało przechodziło dziwne uczucie i nie chodzi tu o chłód, który związany był z brakiem jakiegokolwiek odzienia. Czuł się silniejszy niż był, naprawdę czuł się czymś więcej niż tylko dawną swoją osobą. Kilka mniejszych strumyków krwi upłynęło z ran, jednak szybko zniknęły po przejechaniu językiem po skórze.
Jednak ta nowa osoba chyba musi się i tak pilnować, co dało się słyszeć w słowach wampira. Nie może dać się temu tak łatwo, musi zachować swój umysł, żeby ciało nie zaczęło szaleć... Chyba rozumiał o co chodzi, bo wydarzenia z Wilkiem zdawały się tłumaczyć mu jeszcze więcej. Powoli dochodził do siebie po narkozie, zaczął już lepiej kontaktować z otoczeniem. Tylko że tym razem nie ma zamiaru przesiedzieć tutaj całego dnia, załatwił wszystko co chciał, po co przyszedł, może wracać do swojej nowej rodziny.
Powoli zsunął się ze stołu na którym wcześniej był ułożony, wcześniej namierzył swoje ubrania, po które chciał się skierować. Stopy dotknęły już zimnej podłogi laboratorium, lecz nie chciały jeszcze współpracować z ciałem. Ledwo stał chwiejnie przy dodatkowej pomocy dłoni, które podtrzymywały się o stół.
- Nic mi nie jest. - mruknął nim o cokolwiek zostanie zapytany. Nogi może i były silne, ale chyba zapomniały jak współpracować z ciałem, by zachować równowagę. Mimo to robił powoli pierwsze kroki, czasem zachwiał się nieco bardziej, kilka razy upadł na kolano, lecz w końcu doszedł do swoich ubrań. Sięgnął szponiastą dłonią po koszulkę, jednak nie obeszło się bez zrobienia w niej kilku dziur, a po ubraniu jej rozeszły się jeszcze bardziej, odsłaniając odrobinę nowego ciała. W spodnie ledwo się wcisnął, nie udało mu się ich zapiąć do końca, więc przewiązał wokół nich czerwoną koszulę, zakładając jeszcze kurtkę. Ogon znalazł sobie również pod nią miejsce, owijając się wokół pasa. Dużo nowego do przyzwyczajania się.
- Będę miał... Jakiś kontakt z panem przez pana Ringo? Jakby... Coś szło nie tak... - zapytał się jeszcze dla bezpieczeństwa. Nie może jeszcze bardziej narażać innych na siebie niż robił to do tej pory.

_________________
Powrót do góry Go down
Hiro
RadaWampirów
RadaWampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1726-hiro-krwawy#36454 http://vampireknight.forumpl.net/t2667-hiro#56882
Zarejestrował/a : 28/03/2015
Liczba postów : 280


PisanieTemat: Re: Laboratorium [Podziemie]   Pią Sty 06, 2017 3:47 pm

Uśmiechnął się na podziękowanie. Red jak widać cieszył się ze swojej nowej przemiany, więc nie ma czym się staruch przejmować. Chłopak zapewne wykorzysta swój nowy dar do własnych, potrzebnych celów. Oby tylko nie wyrządził sobie ani komuś krzywdy.
- Wszystko przyjdzie powoli, aż zaczniesz skakać po drzewach jak urodzona pantera.
Zaśmiał się, zasłaniając usta dłonią. Był pełen podziwu dla swojego dzieła, które tak chętnie korzystało. Nie był w żadnym szoku ani nic.
Przyglądał się bacznie Redowi oraz jak powoli zaczyna pracować nad ruchami ciała. Gdy parę razy upadł, szlachetny zmrużył oczy ale nie podchodził. Red sam musi nauczyć się sobie radzić.
- Masz w sobie wielką wolę oraz siłę, bardzo mnie to cieszy, bo jestem pewny że szybko poradzisz sobie z opanowaniem ciała.
Pochwalił oraz zauważył jak radzi sobie nocny stwór. Szkoda było tylko, że nie miał ubrań. Cóż, Hiro chociaż załatwi mu wełnianą narzutę by biedak w razie czego nie zmarzł.
- Jak wrócisz do domu, przekąś coś.
Lepiej już namawiać wampira do zadbania o siebie. Niech nie zapomina czym się teraz stał i że w każdej chwilo może zawładnąć nim instynkt.
Jak Red się ubrał, szlachetny ruszył się z miejsca, podchodząc do niego. Raz jeszcze przyjrzał się mu i ostatecznie uśmiechnął.
- Dam ci mój numer telefonu na który o każdej porze możesz zadzwonić. I chodź, dziecko. Podwiozę cię do domu... Zimno jest.
Po tych słowach, położył dłoń na ramieniu Reda i nakierował ich w stronę wyjścia. Po drodze do wrót wyjściowych, polecił służce aby naszykowała wełnianą narzutę dla Reda. Gdy tylko ją otrzymał, Hiro zaprowadził ich do samochodu po czym odjechali gdzie tylko chciał.

zt wszyscy

Uznajmy, że Red został podwieziony pod sam dom więc możesz śmiało pisać już u Fabio

_________________



Powrót do góry Go down
Abaddon
Abaddon
Abaddon
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2514-abaddon#53521 http://vampireknight.forumpl.net/t2545-abaddon#53898
Zarejestrował/a : 22/04/2016
Liczba postów : 108


PisanieTemat: Re: Laboratorium [Podziemie]   Nie Lut 05, 2017 10:40 am

Wedle rozkazu Hiro, Hycel miał pozostawić złapanego pod laboratorium. Nie wnikał w szczegóły, dla wampira liczyło się wykonane zadanie i powstrzymanie gnojka przed dalszymi zniszczeniami. Chociaż zapach krwi mącił okrutnie w Abaddonie, to jednak pozostać tu nie mógł. Wypadałoby zająć się innymi wampirami, ale nim cokolwiek zrobi to odpocznie. Śnieżyca nie wskazywała na nic dobrego, a chorować aktualnie nie chciał. Dlatego gdy tylko pozostawił wampirka rannego i samotnego, udał się w rejony wyższych pięter. Tam uzyska należyty mu spokój przed dalszymi zadaniami.
Co do sióstr z Rady, one także odłączyły się od owej dwójki.

zt dla Aba

_________________


Theme 1Theme 2
Powrót do góry Go down
Fabio
Fabio
Fabio
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1420-fabio-nessuno#27966 http://vampireknight.forumpl.net/t1486-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2118-landrynkowe-znajomosci http://vampireknight.forumpl.net/t2287-fabio http://vampireknight.forumpl.net/t2066-fabio http://vampireknight.forumpl.net/f131-dom-na-uboczu
Zarejestrował/a : 23/05/2014
Liczba postów : 2876


PisanieTemat: Re: Laboratorium [Podziemie]   Nie Lut 05, 2017 7:28 pm

Szczęściem dla Shira było to, że jednak ktoś w okolicy laboratorium był. Jeden z podwładnych Hiro właśnie zmierzał ku podziemiom, licząc iż znajdzie tutaj swojego szefa. Na nieszczęście Lorezno, bo o nim właśnie mowa, nie znalazł szefa tylko zakrwawionego wampira. Cóż, nie zostawi go tutaj na pastwę losu, nigdy nie wiadomo kto tutaj może się kręcić do czasu nieobecności Włocha. Dlatego też podszedł bliżej do rannego, przyjrzał się mu i czym prędko podniósł z zimnej podłogi.
- Ale ktoś brzydko Cię urządził. - westchnął wampir, patrząc na dwie, wylotowe rany. Śmierdziało Hyclem, więc zapewne to jego sprawka. Lepiej będzie więc czym prędko zabrać młodego do Domu na uboczy, kawał drogi ale mimo wszystko tam czeka fachowa pomoc. Tak więc Lorenzo wraz z rannym opuścili podziemie Kanibala by czym prędko udać się do samochodu.
Potem wyślę szlachetnemu informację o rannej hybrydzie.


z/t z Shirkiem
Powrót do góry Go down
Hiro
RadaWampirów
RadaWampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1726-hiro-krwawy#36454 http://vampireknight.forumpl.net/t2667-hiro#56882
Zarejestrował/a : 28/03/2015
Liczba postów : 280


PisanieTemat: Re: Laboratorium [Podziemie]   Wto Sie 08, 2017 8:57 pm

Droga do laboratorium nie trwa długo gdy zna się skróty a że szlachetny jest stałym bywalcem to każdy zakamarek zamczyska nie jest mu już raczej obcy. Temu Raven znalazł się szybko w ponurych podziemiach, w laboratorium i na stole operacyjnym. Szlachetny nie czekał na jego wybudzenie, od razu przeszedł do swojego choregi celi, mając zamiar wreszcie osiągnąć jakieś kierunki we własnych poszukiwaniach.
Ułożony Kruk na stole, leżał plecami w stronę starszego odsłaniając swoją nagą skórę. Przygotowany do operacji, gotowe oświetlenie. Teraz mógł wreszcie zaczynać...

Sam zabieg trwał góra dwie godziny. Umiejscowienie pięciu chipów w ciele nie stanowiło już takiego wyzwania gdy ma się wprawę. Dwa chipy w mózgu, jeden w karku, dwa w kręgosłupie. Wszystkie mające na celu namierzania, badania pulsu i innych funkcji życiowych i wszelkich zmian.
- Jeśli to nie pomoże.
Burknął do siebie wampir w lekarskiej maseczce. Musiał jeszcze posprawdzać w komputerze czy aby na pewni wszystko działało. Widział jak tętni wampirze uderza, w jakim stanie emocjonalnym znajduje się jego pacjent. Wszystko wyglądało na dobrze wykonaną robotę.
Oczywiście nie omieszkał usunąć mu wspomnień dotyczących badań nad hybrydami oraz tym, że pracował dla Wiceprzewodniczące! Lepiej się zabezpieczyć, niż wpaść w minę.
Po zabiegu, mógł ogarnąć rany wampira, a następnie okryć go narzutą dna wysokość karku. Dodam też, że leżał już na plecach. Niech myśli, ze zemdlał czy coś. Hiro póki co pozbył się lekarskiego kitla, rękawiczek i maski mającej cokolwiek zdradzać. teraz stał przy stole, patrząc tym swoim łagodnym wzrokiem na chłopaka, który to lada moment mógł się wybudzić.

_________________



Powrót do góry Go down
Raven
Ojciec Roku
Ojciec Roku
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t80-raven http://vampireknight.forumpl.net/t82-raven-vladimir-aristov
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 551


PisanieTemat: Re: Laboratorium [Podziemie]   Sro Sie 16, 2017 4:30 pm

Facet się wybudzi, ale nie był idiotą, wiedział, że nie zemdlał po pierwsze urwał mu się film, ale pamiętał gdzie był wcześniej, a teraz obudzi się na stole operacyjnym? No nieźle, chociaż Kruk miał to do siebie, że potrafił zaskakiwać i pewnie jeszcze nie raz to zrobi. Faktycznie, młody wampir obudził się otwierając leniwie oczy i od razu wpakował spojrzenie w Hiro, a gdy go zobaczył, momentalnie jego źrenice się rozszerzyły, a jego oczy z przymulonych, na wpół przymkniętych były otwarte, jakby nażarł się mefedronu. Poderwał się do siadu rozglądając po otoczeniu, a dokładniej tym co miał na sobie, jakieś przykrycie, no dobra, mam nadzieje, że Hiro nie majstrował od pasa w dół i przynajmniej zostawił mu jakieś spodnie, byłoby miło, naprawdę. Odruchowo jakoś tak przejechał po swoim ciele sprawdzając czy jakieś miejsce będzie go wyjątkowo bolało, nie pierwszy raz kończy na lekarskim stole operacyjnym, Kruk nie był idiotą, więc tylko zmarszczył brwi patrząc na Hiro i westchnął głęboko.
-A ta cena to? Mam nadzieję, że szanujemy się na tyle Ivano, byś mi nie wciskał kitu, że zemdlałem. - mruknął ponuro w stronę przewodniczącego rady i ześlizgnął nogi ze stołu, próbując wstać, czy go powstrzyma czy też nie, Raven będzie uparcie dążył do podniesienia swojego gładkiego tyłeczka z tego stołu, miał go już dość.

_________________
"With the gleam in his eye, his middle finger to the sky,
Crooked smile on his face, he doesn't think he can die"
Powrót do góry Go down
Hiro
RadaWampirów
RadaWampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1726-hiro-krwawy#36454 http://vampireknight.forumpl.net/t2667-hiro#56882
Zarejestrował/a : 28/03/2015
Liczba postów : 280


PisanieTemat: Re: Laboratorium [Podziemie]   Czw Sie 24, 2017 11:13 am

Nieuniknione było zorientowanie się Ravena gdzie się znalazł i wiedział białowłosy, że ciężko będzie mu wcisnąć kit. Dlatego więc gdy dawny łowca otworzył oczy, powoli się przebudzając, Hiro nie trudził się zbytnio, wszak nie było tu nic dziwnego, zwykły pokój medyczny wypełniony zapachem leków oraz ziół.
- Nie miałem zamiaru cię okłamywać. Musiałem mieć pewność czy nie masz w sobie żadnych dodatków od łowców lub różnego ustrojstwa, mające na celu mnie unieszkodliwić. Żyjemy w czasach, gdzie nawet wampir krwi szlachetnej musi bać się o swoje życie.
Krótkie wyjaśnienie z oczywistym niedociągnięciem, bo Ivano nie powiedział wszystkiego. Nie musi chłopaczyna wiedzieć, że stał się pionkiem do pewnych celów.
- Poza tym chciałem sprawdzić twoje normy życiowe. Jesteś zdrowy jak ryba.
Wymalowana troska na licu potwora. Poda ubrania Krukowi by się mógł ubrać i czuć się bardziej komfortowo.
- Jak się ubierzesz wyprowadzę cię z zamku i możesz żyć swoim życiem.
Doda, patrząc na młodocianego wampira. Ciekawe jaką drogę wybierze. Naprawdę pomoże Przewodniczącemu czy po prostu ratował swój tyłek? To się dopiero wszystko okaże.
A gdy Raven się ubrał, uzyskał szansę opuszczenia podziemi oczywiście w towarzystwie wujaszka Hiro.

zt x2

_________________



Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Laboratorium [Podziemie]   

Powrót do góry Go down
 
Laboratorium [Podziemie]
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 12 z 12Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 10, 11, 12
 Similar topics
-
» Laboratorium [Podziemie]
» Stare laboratorium Hydry
» Opuszczone laboratorium
» Biuro koronera i laboratorium
» Laboratorium Beta

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Stary Zamek :: POSIADŁOŚĆ I TEREN WOKÓŁ ZAMKU :: TAJNE LABORATORIUM-
Skocz do: