IndeksSzukajRejestracjaZaloguj

Share
 

 Główna sala

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Banshee

Banshee

http://vampireknight.forumpl.net/t99-banshee-sachiko-fumikana#161 http://vampireknight.forumpl.net/t106-banshee
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 588


Główna sala Empty
PisanieTemat: Główna sala   Główna sala EmptyPon Paź 22, 2012 1:34 pm

Jest to największa z wszystkich sal, gdzie można bez żadnych przeszkód grać w piłkę nożną, siatkówkę czy koszykówkę. Posiada ona także trybuny gdzie mogą siedzieć widzowie.
Powrót do góry Go down
Marco
Nauczyciel
Nauczyciel
Marco

http://vampireknight.forumpl.net/t1744-marco#36692 http://vampireknight.forumpl.net/t1745-marco#36697 http://vampireknight.forumpl.net/t2245-marco#47214 http://vampireknight.forumpl.net/t2201-marco#45949
Zarejestrował/a : 26/03/2015
Liczba postów : 300


Główna sala Empty
PisanieTemat: Re: Główna sala   Główna sala EmptyPon Cze 22, 2015 4:22 pm

Po dziwnym spotkaniu na plaży, chciał jeszcze poszukać brata. Chodził po mieście. Im dłużej szukał, tym bardziej tracił nadzieję, że go spotka. Nie chciał wracać do jego apartamentu w obawie, że zastanie tam kuzyna. Ten zapewne zasypałby go męczącymi pytaniami, na które musiałby odpowiedzieć, przyciśnięty do muru i to dosłownie. Nim się obejrzał, wybiła godzina zajęć. Zrezygnowany postanowił udać się do Akademii, aby przygotować się do swojej lekcji. Na korytarzach było dziwnie cicho. Na dobry początek zrobi im test sprawnościowy, a co. Szybko przebrał się w dres do ćwiczeń i buty sportowe. Nie należał do tych, którzy każą biegać i ćwiczyć, a sami siedzą i opychają się frytkami, patrząc jak dzieciaki latają to w jedną i drugą stronę. Szybko rozłożył dwie skrzynie w odległości czterech metrów, przy każdej dał materac. Następnie ustawił pięć płotków, potem ławkę, a za nią dwa materace. Nie przewidywał ciężkich ćwiczeń. Nie chce zrazić uczniów - pewnie niejeden był w podobnym wieku co on - na pierwszych zajęciach, przyjdzie na to czas później. Wyciągnął też kilka piłek do siatkówki, nimi trudniej się pozabijać. Teraz wystarczyło tylko usiąść i poczekać na dzwonek.

Na posty czekam do 26.06.
Powrót do góry Go down
Elyse

Elyse

http://vampireknight.forumpl.net/t1266-elyse
Zarejestrował/a : 12/11/2013
Liczba postów : 589


Główna sala Empty
PisanieTemat: Re: Główna sala   Główna sala EmptyPon Cze 22, 2015 7:26 pm

No kto zaspał, no kto? Pewnie, że Ely! Możecie wierzyć bądź nie, ale stało jej się to pierwszy raz w życiu! Chociaż ciężko zaspać, gdy ma się prywatne lekcje w własnej rezydencji. Ale takie bajery to tylko we Francji, tutaj w Yokahomie, dziewoja musiała zrywać się wcześnie rano i iść do szkoły pieszo, bo autobus z ich wioski nie zawoził ją pod samą akademię. Nie to, aby młódce to jakoś przeszkadzało... ale dzisiejszego dnia za kija nie mogła wstać z łóżka! No każdemu się zdarzy, nie? Po za tym były jej u r o d z i n y! Chciała je spędzić w gronie rodziców, którzy dalej spędzają stracony czas we dwoje, a Christian musiał zająć się sobą. Cóż, wisienka nie była już małym dzieckiem co to musi mieć mur prezentów i torcika na powitanie. Nigdy go nie potrzebowała, to i teraz nie potrzebuje.
Jednak to co było najgorsze w tym wszystkim to fakt, że pierwszy był WF! Jak można zrobić WF na pierwszych zajęciach?! No pogrzało. Kij, że wampiry uczyły się na wieczór, dla niej to był poranek zważając na to, że w dzień musiała spać nu. Przetarła oczy, ciągnąć na ramieniu plecak w którym trzymała strój na przebranie. Szybko wpadła do szatni, gdzie większość dziewczyn już się przebrała i tylko zmierzyły ją wzrokiem.
Całe szczęście, że powstrzymały się przed kąśliwymi uwagami, bo nastolatka jest wbrew pozorom wrażliwa i tylko by się przydołowała. Ale zrobiły to tylko dlatego, że niebieskooka jest szlachetną! Czasem status się jednak przydaje. Niemniej szybko się przebrała w krótkie, czarne dresowe spodenki i luźną zieloną bluzkę bez zbędnych dodatków. Wypruła z szatni i wpadła na salę stając pod ścianą i patrząc z politowaniem na sprzęt, który rozłożył Marco. Wcale, ale to wcale nie uśmiechało jej się ćwiczyć. Czy już wspominałam, że Ely nienawidzi WF?

_________________

One, don't pick up the phone
You know he's only calling 'cause he's drunk and alone
Two, don't let him in
You have to kick him out again
Three, don't be his friend
You know you're gonna wake up in his bed in the morning
And if you're under him, you ain't getting over him
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Główna sala Empty
PisanieTemat: Re: Główna sala   Główna sala EmptyWto Cze 23, 2015 11:35 am

Simran po wyjściu z gabinetu lekarskiego wzięła prysznic by wymyć się do porządku z krwi. Gdy już była czysta to przebrała się powoli załamana w dres sportowy i buty sportowe. Całkiem zapomniała, że ma lekcje wf-u. Mogła zapytać się w gabinecie o zwolnienie z lekcji ale co by była za uczennicą, która już z pierwszej lekcji bierze zwolnienie. Nie miała ochoty ćwiczyć po tych wydarzeniach, które miały miejsce pół dnia wcześniej. Jak tylko była gotowa ruszyła w kierunku sali gimnastycznej i po chwili wchodząc na salę przywitała się z obecnymi przedstawiając się.
Witajcie. Mam na imię Simran. Rozejrzała się po sali. Chyba nie będziemy dzisiaj ćwiczyć do upadłego? Zapytała po czym usiadła na ławce. Czuła się już dużo lepiej ale nie tak aby męczyć dalej organizm. Dodatkowo jak tylko poczuła, że jest tu ktoś z obecnych szlachetnym to złapała się za szyję. Miała uraz do szlachetnych przez tą całą sytuację, która zaszła. Starała się nie być źle nastawiona na dziewczynę w końcu chyba nie każdy jest taki sam. Może tylko trafiła na szlachetnych, którzy akurat ją prawie zabili. Przymknęła oczy i wzięła głęboki wdech. Na sali znajdowali się tylko we trójkę. Spoglądała na drzwi co jakiś czas wyczekując aż zjawią się inni.
Powrót do góry Go down
Reina

Reina

http://vampireknight.forumpl.net/t1706-hiou-reina#35981
Zarejestrował/a : 01/04/2015
Liczba postów : 131


Główna sala Empty
PisanieTemat: Re: Główna sala   Główna sala EmptyWto Cze 23, 2015 4:41 pm

Reina i Julia przybyły na salę gimnastyczną w samą porę, zajęcia dopiero miały się rozpocząć. Zanim tu jednak wkroczyły, zahaczyły o szatnię dziewcząt gdzie mogły zmienić strój i obuwie na coś wygodniejszego. Rei ubrała szare , długie leginsy i białą koszulkę, a do tego białe adidasy z bordowymi wstawkami. Generalnie strój ukrył większość blizn, jakie miała na ciele, jednak na widoku pozostały blade ślady po nakłuciach wzdłuż ramion. Choć szkolny WF jako taki nie był jej faworytem, to jej kondycja fizyczna była raczej przyzwoita...cóż przez dekady i wieki miała okazję trenować różne dziedziny sportu, które wymagały od ciała wysiłku - szermierka, jazda konna, pływanie, wszak wszystko to korzystnie wpływało na ciało i jego możliwości. Może nie ćwiczyła stricte lekkoatletyki, ale jej zwinność i szybkość również nie była na najgorszym poziomie...doświadczenie w walce też ją czegoś nauczyło przez te lata, więc przypuszczała, że da jakoś radę z rozłożonym na hali sportowej torem przeszkód.
Jeśli chodzi o jej aktualne samopoczucie, musiała przyznać, że odrobinę słabiej się dziś czuła...no, transfuzję krwi u Esme miała raczej dawno, do tego dziś dwukrotnie ofiarowała nieco własnego osocza Julii, co nie było najlepszym sposobem na zwalczenie jej specyficznej senności związanej ze zbliżającym się cyklem hibernacji. Ale liczyła, że może nie zaśnie nagle w biegu padając na którąś ze skrzyń czy płotków.
- No cóż...może być ciekawie. - wzruszyła ramionami stając pod ścianą, lustrując pomieszczenie i nauczyciela spokojnym wzrokiem.

_________________
Rei's songs: 1ll2ll3ll4


Ostatnio zmieniony przez Reina dnia Wto Cze 23, 2015 9:19 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Główna sala Empty
PisanieTemat: Re: Główna sala   Główna sala EmptyWto Cze 23, 2015 6:17 pm

Przebrana w strój gimnastyczny, wkroczyła do sali. Spojrzała na przybyłe osoby, było ich niewiele, ale wystarczająco, aby wpłynąć na zachowanie wampirzycy. Z kamienną twarzą stanęła nieco dalej od zebranej grupki, przyglądając się rozstawionemu przez nauczyciela torowi. Kochała wychowanie fizyczne i choć w duchu czuła nieposkromione szczęście na samą myśl, że to właśnie ta lekcja będzie dziś pierwszą, na zewnątrz nie zdradzała żadnych emocji. Nie było już tak jak w obecności Shiro. Z resztą nic dziwnego, chłopak jeszcze nie dotarł na zajęcia.
Ruszały jeszcze bardziej w głąb sali i oparła się o ścianę. Swój wzrok utkwiła w drzwiach czekając na przybycie wampira. Wątpiła, aby były to ćwiczenia wyłącznie dla dziewczyn, w końcu sam przyznał, że tak jak i ona, powinien się tu stawić. Rozejrzała się raz jeszcze po obecnych, czując narastający niepokój. Nie wiedziała jak wypadnie w porównaniu z innymi nieśmiertelnymi. Swoje wyniki uważała za całkiem dobre, ale w porównaniu z wampirami mogły być one niewystarczające. Była to kolejna mieszanka uczuć i to jeszcze tego samego dnia. Pocieszał ją fakt, że leń zniknął, jednak myślami wciąż była daleko, poza salą gimnastyczną.
Cały czas rozmyślała o tym, co miało miejsce w szkole, a także o rudowłosej dziewczynie, która wbiegła do jej pokoju robiąc przy tym sporo zamieszania. Żadna z obecnych tutaj dziewczyn nie pasowała do podanego przez tamtą rysopisu. Miała przez to złe przeczucia. Obawiała się, że Chloe mogła zrobić jej coś złego, choć z całą pewnością było to mocną przesadą. W końcu Shiro tutaj też nie było, a o niego się nie martwiła. Na całe szczęście obecność innych uczniów sprawiała, że jej ciało zaczynało wariować. Choć czuła narastający stres, jej serce biło normalnym rytmem i ani oczy, ani twarz nie zdradzały targających ją emocji. Była niczym posąg, cały czas z tą samą kamienną twarzą. Dziewczyna ze szkicownikiem zniknęła, zastąpiona przez ponurą maskę. Nawet nie raczyła się przywitać, czy poznać nowe osoby. Nie zamierzała wtrącać się do rozmów, chyba że ktoś sam próbowałby nawiązać z nią konwersację. I tak z całą pewnością nie wydobyłaby z siebie dłuższej wypowiedzi.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Główna sala Empty
PisanieTemat: Re: Główna sala   Główna sala EmptyWto Cze 23, 2015 9:05 pm

Szła za Rei rozglądając się z zafascynowaniem po korytarzach. Akademia była taka, jak sobie wyobrażała. Jednak wszechobecny zapach ludzi drażnił jej zmysły. W szatni długo grzebała się z przebieraniem, jakby zwłoka mogła odwołac tak bardzo nienawidzone wychowanie fizyczne. Przebrała się w luźne szare spodnie dresowe z niebieskim paskiem na boku. Na głowę naciągnęła różowo-szary podkoszulek. Jak się przebierała Rei mogła zauważyć jej ciało wyrzeźbione charakterystyczne dla ludzi, którzy uprawiali sporty walki. Nie kryła się z tym i tak to nie miało sensu. Była milowa przepaść pomiędzy nią a kimś, kto nigdy niczego nie ćwiczył. Chociaż jeżeli dobrze by się ukryła to może profesor niczego nie zauważy...Ale nie miała siły ani tym bardziej ochoty kłamać nową koleżankę.
Oczy Julii szybko omiotły ciało Rei i jej blizny. Jakie one miały powiązanie z jej przeszłością? Czy to przez te wydarzenia nie pije krwi ludzkiej? Chciała zadać jeszcze tysiąc pytań na temat mocy, przeszłości kobiety i ogólnie o życiu wampirów, jednak musiała się powstrzymać. Weszła na hale chowając się za Rei jak za starszą siostrą. Rozejrzała się i kiwnęła głową w stronę nauczyciela. Szarpnęła Rei kilka razy za podkoszulek aby zwrócić jej uwagę. Musiała stanąć na palcach aby dosięgnąć ustami ucha wampirzycy. Natura podarowała jej niski wzrost, za co nigdy jej nie wybaczy.
-Myślisz, że mnie polubią?- szepnęła jej do ucha.
Martwił ja trochę ten tor przeszkód, maiła nadzieję, że nikt od niej nie będzie wiele wymagał. W końcu Westchnęła i rozejrzała się z uśmiechem po obecnych. Fakt, ze nie lubi W-Fu, ni robi z niej burkliwej jędzy. Poprawiła opaskę na nadgarstku i odezwała się miłym tonem.
-Witam wszystkich, jestem Julia-
Jej oczy w dwóch kolorach zaświeciły dziecięcą radością. Jeszcze raz spojrzała na wampirożerny tor przeszkód i skrzywiła się nieznacznie po czym uśmiechnęła się przepraszająco do nauczyciela. Nie chciała sobie robić wroga z oświaty. Pozwoliła swoim wampirzym zmysłom zbadać teren. Dużo zapachów obu ras. Minęło już tyle czasu a dalej ją to fascynowało. Wszystkie barwy były bardziej zdefiniowane, muzyka sprawiała jej więcej przyjemności a smak potraw nigdy nie był tak wyrazisty. Czuła lepiej swoje mięśnie i wiedziała, że mogłaby wyczyniać cuda. Jednak nie w tym życiu.
Powrót do góry Go down
Hera

Hera

http://vampireknight.forumpl.net/t770-hera#5093 http://vampireknight.forumpl.net/t1331-hera#24885 http://vampireknight.forumpl.net/t2113-hera-kuroiashita#44374 http://vampireknight.forumpl.net/t2086-hera
Zarejestrował/a : 21/11/2012
Liczba postów : 208


Główna sala Empty
PisanieTemat: Re: Główna sala   Główna sala EmptySro Cze 24, 2015 1:47 pm

Czas na lekcję, czas na fun - Hera nie mogła tego przegapić!
Już od przeszło miesiąca przymierzała się do wkroczenia na teren Akademii Cross'a, jednak dopiero teraz podjęła działanie. Ba, zaczęła się nawet zastanawiać, czy czasem nie dołączyć do "gwardii" uczniów nocnych. Dlaczego? Cóż, jedno słowo: ZABAWA. Rzadko kiedy przebywała w otoczeniu większej grupy wampirów, bo niezbyt lubiła tłumy. Lecz nuda dawała jej się ostatnio coraz to potężniej we znaki... A gdyby się tu "uczyła" (pewnie i tak przepuściłaby połowę lekcji z powodu lenia lub wypadów za miasto, ekchm), mogłaby przebywać w odosobnieniu (pokój=jaskinia wyrzutka, nie pytajcie) i w razie potrzeby również mogąc zwalczyć nudę, gdyż, bądź co bądź szkoła to nie jest jednak małe miejsce, szczególnie ta, gdzie funkcjonują obydwie rasy. Tak więc, hm, chyba wypadałoby zrobić małe rozeznanie, coś w stylu ustalonego przez siebie "Dnia Otwartego Szkoły", prawda? Otóż to!
Hera przechadzając się po korytarzu dzięki swojemu czułemu słuchowi usłyszała żywe rozmowy, dobiegające najwyraźniej z szatni dziewczyn, wnioskując po zapachu - najwyraźniej nieśmiertelnych. Uchyliła lekko drzwi. Czyżby miały za chwilę lekcje, że się w takim pośpiechu przygotowują? Przypomniała sobie, iż ma w torbie strój sportowy, który niedawno kupiła w jednym z licznych markowych sklepów. Czemu nie miałaby spróbować podać się za uczennicę? Zobaczyłaby przecież, jak wyglądają u nich lekcje, a poza tym nikt przecież nie pomyśli o niej jak o dorosłej kobiecie ze względu na jej wygląd! No i strój - halo, jakby wymagany był mundurek na wf-ie, to na bank by się nie porywała na to. A tak - skoro gwiazdy zesłały jej okazję, to czemu by jej nie wykorzystać? Czym prędzej pobiegła do łazienki przebrać się w kreację na typową sportsmenkę.
Gdy zmieniła już styl i wysłała sms'a do bliźniaka, weszła do sali gimnastycznej dostojnym krokiem. Pewnie musiało to wyglądać śmiesznie, choć według znawców musiał to być istny chód modelki, huh.
Jej spokój prysł jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki po ujrzeniu Elki. Ona może zniszczyć cały jej misternie urządzony plan, uch! Tym bardziej z powodu ich nie najlepszych stosunków.
Elyse była do Hery odwrócona tyłem - zdaje się, że wgapiała się bez sensu w sprzęt do ćwiczeń, cóż, nevermind, może ma taki fetysz - i prawdopodobnie jej nie zauważyła, toteż Hera musiała podejść i klepnąć w ramię, żeby szlachetna się do niej odwróciła. Jeśli tego nie zrobiła, tylko dalej modliła się w myślach do przyrządów sportowych, to Hera uznała ją za niepoczytalną i potencjalnie nie stwarzającą zagrożenia dla zamiarów czystokrwistej, zatem nasz bohaterka zostawi ją tak jak jest i odejdzie na pięcie, zajmując się resztą otoczenia. Jeżeli jednak dawna znajoma jej brata się do niej odwróci przodem, Hera w delikatny sposób postara się wziąć ją na stronę i zacznie z nią rozmawiać, bowiem gadanie na cały głos o swoim postępku nigdy nie wróżyło nic dobrego. Ciekawe, czy Elyśka się zgodzi zatrzymać jej i tajemnicę jej brata po tym, jak i on się pojawi. W przypadku grzeczności Hery to kto wie - może zdarzy się cud i zakopią dziewoje zakopią wreszcie między sobą topór wojenny?
Powrót do góry Go down
Gabriel
Gabriel
Gabriel
Gabriel

http://vampireknight.forumpl.net/t815-gabriel#5085 http://vampireknight.forumpl.net/t1186-gabriel#19652 http://vampireknight.forumpl.net/t3479-gabriel#75036 http://vampireknight.forumpl.net/t2102-gabriel#44102
Zarejestrował/a : 07/12/2012
Liczba postów : 554


Główna sala Empty
PisanieTemat: Re: Główna sala   Główna sala EmptyPią Cze 26, 2015 12:16 am

Wiadomość od siostry dziwiła go nieco. Miał przyjść na salę gimnastyczną w szkole? Ale po jakiego kija? Nie chciało mu się ruszać zacnego tyłka, aby spełnić zachciankę bliźniaczki. Chciał rzucić komórkę w kąt pokoju i dalej spać, ale po przemyśleniu, postanowił przekonać się, co Hera nabroiła albo co dopiero nabroić miała. Szkoda tylko, że nie przesłała mu żadnych wskazówek. Na wszelki wypadek ubrał się w szary dres i czarne buty. Oczywiście spodnie musiały posiadać kieszenie, aby wampir mógł mieć z sobą prezent dla Elyse. Z tego co kojarzył, to dziewczyna uczęszczała do Akademii, a przynajmniej powinna. Chwila, on też miał – niby – obowiązek chodzić na zajęcia, gdyby nie mały szczegół – nie zapisał się do szkoły. To nie tak, że nawet nie chciał. Po protu nie miał czasu, a nie raz zwyciężało jego lenistwo. Papiery leżały spokojnie na dnie pierwszej szuflady w komodzie. Kiedyś je zaniesie, ta.
Już wcześniej wyczuł zapach znajomej szlachetnej jak i swojej siostry. Czyżby obie się spotkały? Ciekawe co zobaczy, jak tylko otworzy drzwi. Zabijające się panienki? Hm, mógłby być to nawet ciekawy widok. Na szczęście nic takiego się nie działo. Wampirzyce, ku zdziwieniu Gabriela, nie warczały na siebie, a nawet dzieliła je niewielka odległość. Nie no, gdyby był człowiekiem, padłby na zawał, zaszokowany zaistniałą sytuacją. Rozejrzał się po sali. Czyli jakże ukochana siostra namówiła go na lekcję wf'u. Zwariowała?! Jeśli chciała się poruszać i pobiegać, śmiało mogła załatwić to inaczej i bez niego. Później sobie z nią porozmawia. Skoro już się tutaj znalazł, to zagra według scenariusza Hery. Przynajmniej do czasu, aż nie zacznie za bardzo kombinować. Podszedł do Elyse i Hery, całkowicie ignorując innych. Jakieś „dzień dobry”? Chyba brakowało mu odrobiny dobrego zachowania.
- Co masz mi do powiedzenia? - zapytał, patrząc na siostrę.
Z szlachetną przywita się później. Teraz jego planem było dowiedzenie się, co gra w głowie bliźniaczki. Elyśka raczej niego by nie wymyślała, za wszystkim na pewno stała młoda Kuroiaishita.
Powrót do góry Go down
Shiro Fuyuki
Admin
Admin
Shiro Fuyuki

http://vampireknight.forumpl.net/t1865-shiro-fuyuki#39065 http://vampireknight.forumpl.net/t1920-shiro-fuyuki#41130 http://vampireknight.forumpl.net/t2244-shiro-fuyuki http://vampireknight.forumpl.net/t2057-shiro-fuyuki http://vampireknight.forumpl.net/t3292-pokoj-shiro-i-naissankariego#70977
Zarejestrował/a : 31/05/2015
Liczba postów : 1491


Główna sala Empty
PisanieTemat: Re: Główna sala   Główna sala EmptyPią Cze 26, 2015 12:54 pm

Shiro tak właściwie to zapomniał sobie o tym, że dziś był wf w chwili, gdy zjawił się we własnym pokoju, w którym samotnie mieszkał. Przypomniał sobie dopiero w chwili, gdy kąpał się... Co sprawiło, że porządnie się wystraszył.
Na szczęście nie skończyło się to niczym poważnym dla niego. Tylko po prostu w pośpiechu i w lekkim nieładzie wybiegł z własnego pokoju. Na szczęście, nie zapomniał zabrać ze sobą swojego stroju, który w niewielkim plecaku leżał.
Mimo wszystko przybył na miejsce o odpowiednim czasie... A przynajmniej tak mu się wydawało. Ale rudowłosy przebrał się dość szybko i po tym pojawił się na sali gimnastycznej.
Zaintrygowany rozejrzał się wokół. W duchu ucieszyło go to, że pomieszczenie było duże. Czuł się dzięki temu pewniej. I w tej samej chwili ujrzał zielonowłosą postać. Uśmiechnął się lekko do siebie i podbiegł do niej.
- Natsi! Jak tam? - przywitał się z nią bardzo szybko. Przyjrzał się jej po czym westchnął cicho i pomachał jej dłonią przed nosem. - Nie śpij. Coś taka ponura?
Zupełnie zapomniał o jej stosunku do nieznajomych... A może bardziej nie przejmował się tym? Sam nie umiał tego określić, ale perspektywa wf-u wydawała mu się być zabawna. Może to też będzie test sprawdzenia własnych możliwości? Przynajmniej on by chciał sprawdzić dla samego siebie.

_________________

Ekwipunek: Sześciocentymetrowy kolec. Osoba, która zostanie nim ukłuta - nawet lekko - momentalnie zasypia na dwa posty. Działanie jednorazowe.
Powrót do góry Go down
Marco
Nauczyciel
Nauczyciel
Marco

http://vampireknight.forumpl.net/t1744-marco#36692 http://vampireknight.forumpl.net/t1745-marco#36697 http://vampireknight.forumpl.net/t2245-marco#47214 http://vampireknight.forumpl.net/t2201-marco#45949
Zarejestrował/a : 26/03/2015
Liczba postów : 300


Główna sala Empty
PisanieTemat: Re: Główna sala   Główna sala EmptyPią Cze 26, 2015 6:58 pm

Obserwował przychodzących uczniów. Zazwyczaj to dziewczyny migały się od zajęć fizycznych i nie przychodziły na takie lekcje, a tutaj tworzyły większą część. Poczekał na dzwonek. Każdemu dzieciakowi przyglądał się przynajmniej parę minut. Na dobry początek zarządzi rozgrzewkę. Mógłby kazać im biegać do upadłego, ale zamiast tego przewidział coś innego. Wstał, poprawiając spodnie i ruszył do magazynka. Wyciągnął stamtąd małą, niebieską piłkę. Nie powinna zrobić nikomu krzywdy, choć z wampirami to różnie bywa, o czym miał już nie raz okazję się przekonać. Stanął przy drzwiach do magazynka. Lekcję czas zacząć, nawet z niewielką ilością uczniów. Może nawet to i dobrze? Niektóre wampiry mają to do siebie, że lubią się popisywać, czego Marco nie będzie tolerował.
- Podejdźcie! - zawołał.
Przecież on nie będzie do każdego z osobna podchodził i tłumaczył co ma robić. Musi zebrać ich w jednym miejscu. Wydzierać się na całą sale też nie miał zamiaru. Jeśli ktoś nie dosłyszał, przypomniał o sobie jeszcze raz. Nie wymagał od nich ustawiania się w dwuszeregu i odliczania, ale chciał ich mieć w jednym miejscu.
- Nazywam się Marco Nessuno. Będę waszym nauczycielem wf'u, pewnie już zdążyliście się zorientować. Zaczniemy rozgrzewkę od gry w „berka” tylko, że zamiast dotykać się, będziecie musieli rzucać piłką. Chyba zrozumiałe? - zilustrował wszystkich wzrokiem, szukając ochotnika. Po chwili podał piłkę Simran. - I jeszcze jedno, na moich zajęciach jest zakaz używania jakichkolwiek mocy. Niedostosowanie się do tego, będzie karane – dodał.
Chyba nie musiał im tłumaczyć, czemu nie mogą eksponować swoich zdolności na lekcji. To nie czas i miejsce na to. Oczywiście nie zawsze dało się zauważyć ucznia, który nie stosuje się do zakazu. Jeśli blondyn zauważy, że ktoś bawi się magią, postara się komuś takiemu, wybić to z głowy.
- Postarajcie się nie pozabijać.
Po tych słowach zagwizdał gwizdkiem, zaczynając rozgrzewkę. Oparł się o ścianie, obserwując poczynania uczniów.

Pierwsza powinna dać posta Simran, po niej kolejka jest dowolna. Na posty czekam do 30.06.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Główna sala Empty
PisanieTemat: Re: Główna sala   Główna sala EmptyPią Cze 26, 2015 7:58 pm

Nie sądziła, że będzie aż tylu uczniów na tych zajęciach. Przedstawiła się tym co doszli witając się. Kiedy nauczyciel zaczął lekcję to podeszła bliżej tak jak kazał. Słysząc o tym, że będą grać w berka to nie chciała zaczynać czy też zostać trafiona piłką lecz los był dla niej okrutny bo właśnie to ona ma zacząć. Trzymała w ręce piłkę rozglądając się trochę po innych. Kogo miała wybrać? Cieszyła się, że nie mogą używać mocy. Gdy już się rozejrzała rzuciła piłkę przed siebie uciekając w przeciwnym kierunku aby być jak najdalej. Miała nadzieję tylko, że piłka trafi w normalną osóbkę, która nie będzie chciała się zemścić. Piłka wędrując przed siebie trafiła w Elyse, której na początku zajęć się obawiała czując od niej szlachetną krew. W końcu to tylko lekcja nic więcej.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Główna sala Empty
PisanieTemat: Re: Główna sala   Główna sala EmptySob Cze 27, 2015 6:02 pm

Słysząc wołanie nauczyciela Julia podeszła w trybie natychmiastowym. Zawsze miła szacunek do starszych. Pokiwała głową słysząc jak mężczyzna się przedstawia. Z uśmiechem przyjęła do wiadomości informację o grze w berka. Zaśmiała się w duszy. Miejmy nadzieję, że piłka jest rzeczywiście niegroźna. Co najwyżej się pozabijają. Rozejrzała się za Rei. Jak profesor ogłosił start gry pobiegła jak najdalej tak zwanego "berka". Nie lubiła ganiać, ale uciekać jest zawsze znacznie ciekawiej. Przy okazji złapała swoją koleżankę za rękę aby ją pociągnąć za sobą. Julia uśmiechała się jak małe dziecko. Nie czuła strachu przed obecnymi szlachetnymi. W sumie to dalej było człowiekiem wśród wampirów. Ach ta beztroska niewiedza. Spojrzała na dziewczynę, która została trafiona.
Nagle stanęła w miejscu. Zdawało jej się, ze czuje w powietrzu pewnego rodzaju napięcie, które ją trochę niepokoiło. Nie zwróciła jednak na to uwagi. Wzruszyła ramionami i znów uśmiechnęła się jak małe dziecko. W tej chwili była szczęśliwa, że trafiła właśnie do Akademii. Puściła Rei i podbiegła do dwóch uczniów. Jedną z nich była dziewczyna o zielonych włosach. Julia obdarowała ją promiennym uśmiechem i wskazała palcem za siebie.
-Jesteście wystarczająco szybcy by nie dać się złapać?-
Pytanie tematyczne. Proste i niewinne. W sam raz aby rozpocząć rozmowę. Julia nie martwiła się czy zostanie zbyta chciała nawiązać znajomości.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Główna sala Empty
PisanieTemat: Re: Główna sala   Główna sala EmptySob Cze 27, 2015 7:05 pm

W końcu się doczekała, na salę gimnastyczną wkroczył jej znajomy. Poczuła niewyobrażalną ulgę w duchu, jednak jej nastawienie do otoczenia wcale nie uległo zmianie. Nawet w obecności chłopaka zaczęła zachowywać się nieswojo. Była dokładnie taka sama jak przy pierwszym ich spotkaniu, a więc niezbyt skora do żartów czy nawiązywania jakiejkolwiek znajomości. Ciężko było sprawić, aby ta oto dziewczyna pokazała swoją prawdziwą twarz. Jak na razie udało się to tylko tej jednej osobie.
Nie zaśmiała się widząc zachowanie Shiro, machanie ręką przed oczami nie sprawiło, że zaczęła się uśmiechać. Stała tak jak wcześniej, bez żadnego emocji, ani tych pozytywnych, ani tych negatywnych. Ukrywanie swoich prawdziwych uczuć w obecności tylu uczniów weszło jej już w nawyk.
- Za dużo... - mruknęła w odpowiedzi.
Zdecydowanie było tu dla niej za dużo osób, w dodatku miała do czynienia z wampirami! Wbrew temu, co mówiła wcześniej o tym, że "bycie potworem to kwestia pojedynczej jednostki, nie całej rasy", miała dość chore wyobrażenia o tej klasie, rodem z horrorów. Nie, nikt tu nie odstępował od przyjętej przez ludzi normy, nawet sam nauczyciel. Wszystko tu było normalne i na porządku dziennym, jednak sam fakt przebywania w tak nietypowym dla niej gronie nie był nieprzyjemny, choć Shiro należał do żywych dowodów tego, że nie wszystkie wampiry są złe.
Natsuki wciąż czuła się jak ludzka dziewczyna, nie wampir. Wpłynęło na to samo pochodzenie siedemnastolatki. Przez całe swoje życie nie wierzyła w istnienie nieśmiertelnych, no dobrze, przez większość swojego życia. Drugiej części nie była w stanie sobie przypomnieć.
Słysząc wezwanie nauczyciela, niechętnie podeszła do zbierającej się grupki. Stanęła przed wampirem, jednak utrzymywała się w dość dalekiej odległości od reszty klasy. Doskonale słyszała wszystko, co mówił wuefista. Berek, mieli rozgrzewkę w formie niegroźnej zabawy. O ile rzucanie piłki z nadludzką siłą można zaliczyć do bezpiecznej. Natsuki miała co do tego pewne wątpliwości. Nawet nie starała się ruszać, gdy gra się rozpoczęła. Wolno kroczyła po sali w obecności Shiro, mając nadzieję, że jej moc nie "załączy się" samoczynnie przez nastawienie do rozgrzewki. Kochała biegać, lubiła sport, wychowanie fizyczne było jej ulubionym przedmiotem i co ważniejsze przepadała za grami. Teraz jej nastawienie do tego uległo zmianie, wolałaby zwykłe okrążenia.
- Nie chcę... - szepnęła do rudowłosego chłopaka.
Nie była specjalnie rozmowna, nawet z nim. Chciała przymusić samą siebie, aby wykrztusić coś więcej, ale w tej samej chwili podbiegła do nich jedna z dziewczyn, na którą Natsuki dotychczas nie zwracała większej uwagi. Jej radość i pozytywne nastawienie do przedmiotu nie wpłynęło na zachowanie wampirzycy. Siedemnastolatka wciąż stała z tym ponurym wyrazem twarzy. Zapytana o swoją prędkość wzruszyła ramionami.
- Co ma być to będzie - odparła krótko bez wyraźnych emocji.
Miała tylko cichą nadzieję, że Shiro nie wyskoczy z tekstem typu "spokojnie, ona też nie umrze", aby nakłonić ją do rozmowy z nieznajomą.
Powrót do góry Go down
Shiro Fuyuki
Admin
Admin
Shiro Fuyuki

http://vampireknight.forumpl.net/t1865-shiro-fuyuki#39065 http://vampireknight.forumpl.net/t1920-shiro-fuyuki#41130 http://vampireknight.forumpl.net/t2244-shiro-fuyuki http://vampireknight.forumpl.net/t2057-shiro-fuyuki http://vampireknight.forumpl.net/t3292-pokoj-shiro-i-naissankariego#70977
Zarejestrował/a : 31/05/2015
Liczba postów : 1491


Główna sala Empty
PisanieTemat: Re: Główna sala   Główna sala EmptySob Cze 27, 2015 8:14 pm

Rudowłosy chłopak w duchu ciągle czuł zachwyt jeśli chodziło o ową lekcję. Jego dziecięca strona podpowiadała mu, że właśnie może się wyszaleć, ale owa druga... Cóż, nakazywala mu się zachowywać. Dlatego też w milczeniu obserwował zachowanie swojej przyjaciółki, która... No, lekko mówiąc mogło wprowadzić w depresję. Już dawno nie widział jej takiej ponurej, a przypominając ją sobie z wcześniejszego czasu... Potrafiło to zdołować. Niczym nie przypominała tamtą wampirzycę, która o mały włos nie wyciągnęła z niego przeszłości i również była gotowa poświęcić się, aby mu pomóc.
Westchnął cicho. Coś chciał wymyślić. Naprawdę.
- Nie lubisz tłumów, co? - mruknął w końcu. Jego żółte oczy zaczęły obserwować inne wampiry, a w duchu zastanawiał się, czy wyszedłby na idiotę, gdyby pokazawał swoją radość. Obawa o reakcje innych i to zachowanie przyjaciółki dusiły w nim chęć zabawy.
Jeszcze gorzej poczuł się po słowach nauczyciela. Berek. Zabawa czy powaga? Shiro czuł rozdarcie. Chętnie poszedłby się włączyć, ale teraz, oprócz tego, że nie chciał jej zostawić, po prostu zabrakło mu śmiałości. Nie pamiętał już, kiedy miał do czynienia z taką ilością osób i to w jeszcze w przyjemnej sprawie.
Więc te rozterki skończyły się na tym, że wędrował z ową dziewczyną. Przygryzł dolną wargę, gapiąc się w podłogę, po czym znów na nią. Wziął głębszy wdech.
- Natsuki daj spokój - odezwał się po jej cichym sprzeciwie. - Będzie fajnie. Pogramy. Pobiegamy. Mało kiedy można się od tak zabawić, nawet jeśli nie używamy mocy - próbował ją jakoś namówić. Tylko, czy da się ją przekonać publicznie?
Wtedy zorientował się, że ktoś podszedł do nich. Jego oczy spoczęły na przybyłej, a na jego twarzy zagościł lekki uśmiech.
- Zaraz się zobaczy - odpowiedział jej. - A ty? Dasz się złapać czy też nie? - zwrócił się do niej. Przy okazji szturchnął Natsuki, aby ją trochę rozruszać. Jeszcze trochę i według niego jej zachowanie będzie zaraźliwe.

_________________

Ekwipunek: Sześciocentymetrowy kolec. Osoba, która zostanie nim ukłuta - nawet lekko - momentalnie zasypia na dwa posty. Działanie jednorazowe.
Powrót do góry Go down
Elyse

Elyse

http://vampireknight.forumpl.net/t1266-elyse
Zarejestrował/a : 12/11/2013
Liczba postów : 589


Główna sala Empty
PisanieTemat: Re: Główna sala   Główna sala EmptyNie Cze 28, 2015 10:56 am

Ely nie wlepiała się cały czas w sprzęt. Spojrzała na niego przelotnie, zastanawiając się co głównie będą musieli robić, skoro po za nią, Marco i jednej osóbki nikogo nie było. Jak tylko reszta wlazła w końcu na salę to zwróciła w ich stronę uwagę uśmiechając się ciepło do Simran, która wydawała się przerażona. Czerwona w ogóle nie podejrzewała, że to przez nią Sim jest wystraszona! Czy też przez jej krew... uznała, że niebieska nie przepada za WF jak sama panna Moreau. Zgarnęła rozpuszczone włosy i związała w kitkę, aby nie przeszkadzał podczas ćwiczeń. Może tak wyjdzie do toalety i nie wróci? Zdecydowanie nie miała ochoty biegać, ani się rozciągać. W końcu na salę wkroczyła Hera przykuwając całkowicie uwagę młódki. Szła w stronę Ely z nieprzeniknionym spojrzeniem, co sprawiło że szlachetna skrzyżowała ręce przy klatce piersiowej, jakby chciała się odgrodzić od pijawki. Nie wiedziała co też czysta mogła od niej chcieć, temu nie spuszczała z niej badawczego spojrzenia. Już dawno puściła w niepamięć ich sprzeczkę, bo nie należała do osób chowających urazę. Na co to komu? Czekała, aż pewna siebie dziewka dojdzie do niej i wydusi co chce powiedzieć.
- Co się stało? - zapytała miękko, gdy druga czerwona chciała ją gdzieś odciągnąć. Oczywiście się nie dała, stojąc twardo w miejscu. Nie jest na tyle głupia, by wychodzić w trakcie zajęć z Herą, która może chcieć ją gdzieś pociachać za rogiem!
Po chwili musiał pojawić się i Gabriel. Elyse chcąc nie chcąc zerknęła w stronę drzwi, skąd pochodziła woń znajomego wampira. Uśmiechnęła się ciepło do niego, ale ten ją całkowicie zignorował odzywając się tylko do siostry.  Córka Vivy tylko uniosła zdziwiona brwi i odwróciła się od bliźniaków.
- To ja sobie już pójdę - mruknęła bez cienia emocji i wyminęła ich, dostając piłką od Simran bo w końcu zajęcia się zaczęły. Spojrzała zdziwiona na niebieską i można było ujrzeć wyrzut w jej tęczówkach. Teraz ona musi biegać! Na szczęście była szczupła i zwinna, więc pewnie chwytając piłkę skierowała się w stronę czerwonowłosego chłopaka, aby rzucić w jego stronę przedmiot. Ale czy trafi?

_________________

One, don't pick up the phone
You know he's only calling 'cause he's drunk and alone
Two, don't let him in
You have to kick him out again
Three, don't be his friend
You know you're gonna wake up in his bed in the morning
And if you're under him, you ain't getting over him
Powrót do góry Go down
Reina

Reina

http://vampireknight.forumpl.net/t1706-hiou-reina#35981
Zarejestrował/a : 01/04/2015
Liczba postów : 131


Główna sala Empty
PisanieTemat: Re: Główna sala   Główna sala EmptyNie Cze 28, 2015 12:59 pm

W sali zebrała się całkiem duża grupa uczniów klasy nocnej, co było dość zaskakujące, bo większość wampirów, które postanowiły dołączyć do Akademii traktowało placówkę jak azyl i miejsce integracji i nie bardzo interesował ich udział w zajęciach. Rei właściwie też z początku zamierzała odpuścić sobie WF, ale po spotkaniu z Julią uznała, że może to być dla niej dobra okazja by nieco "wtopić się w tłum", mieć okazję powiększyć swoje grono znajomych.
- Nie martw się...dasz radę, po prostu sobą...integracja to w końcu jeden z celów powstania Akademii. - szepnęła do dziewczyny gdy podchodziły do nauczyciela po tym jak wszystkich zwołał. Gra w berka? No dobrze taka rozgrzewka ją trochę zaskoczyła...nie było to trochę zbyt dziecinne? Chociaż w sumie nie mogła wybrzydzać, mimo, że sama miała ponad 7 wieków, nie była w stanie określić realnego wieku każdej osoby z tej grupy, więc teoretycznie wszyscy byli "nastolatkami". Gdy gra się rozpoczęła Rei nie ruszyła się jeszcze z miejsca, widząc, że Simran wymierzyła w kogoś innego. Ciemnowłosa obserwowała jednak rozwój akcji uważnie i była gotowa na wykonanie uniku, w razie gdyby piłka została rzucona w jej kierunku.
- No, to zobaczymy... - mruknęła do siebie, kątem oka zerkając na Julia raz po raz. Była tak pełna energii...ten fakt cieszył Reinę.

_________________
Rei's songs: 1ll2ll3ll4
Powrót do góry Go down
Hera

Hera

http://vampireknight.forumpl.net/t770-hera#5093 http://vampireknight.forumpl.net/t1331-hera#24885 http://vampireknight.forumpl.net/t2113-hera-kuroiashita#44374 http://vampireknight.forumpl.net/t2086-hera
Zarejestrował/a : 21/11/2012
Liczba postów : 208


Główna sala Empty
PisanieTemat: Re: Główna sala   Główna sala EmptyNie Cze 28, 2015 3:51 pm

Jeżeli chodzi o to, jaki udział w tym planie Hery miał mieć Gabriel, to powiedzmy, że dość duży. Być może na hali gimnastycznej raczej mały, ale w tym co się potem będzie działo, hoho...! Żeby jednak nie było zbyt łatwo... Na początku nie chciała mu powiedzieć dokładnie, jakie są jej zamiary. Jak to mówią - wszystko w swoim czasie, co nie? Póki co w jej liście punktów do zrealizowania figurowało: Pójście na zajęcia w ramach rozeznania, lecz nie w towarzystwie krzaka z prerii, tylko z kimś zaufanym (a kto może być bardziej zaufany niż brat bliźniak, hm?); w następnej kolejności porwanie sobie dobrze ukrwionego żarełka - i po to był głównie potrzebny jej brat. Sama przecież jednej ludzkiej uczennicy nie wyssie do cna, a z bratem ma przecież większe szanse braku przyłapania ze strony Oświaty, zważywszy na plotki o pilnujących w szkole porządku prefektach! Nie żeby się ich bała, no ale... Istniały spore szanse, że mogą być łowcami, a za takie pokiereszowanie jej, jakiego to jej tatuś od nich doznał, podziękuje.
Anyway - zajmijmy się Elyse, bo do załatwiania świadkowie zawsze przodem. Kiedy szlachetna skrzyżowała ręce, Hera odczuła dość silnie, że Elyse nie podoba się zbytnio obecność Hery. Ale co zrobi? Gdyby wiedziała, że spotka tu loszkę z niedawnej nieprzyjemnej sytuacji, nie gnałaby tutaj na złamanie karku, ech.
Oczywiście Hera próbowała utrzymać swój brak przynależności do grona tutejszych uczniów w tajemnicy, jednak Elyse po prostu musiała sprawiać problemy... Litości! Przecież po tym, jak zejdą na bok, wielka i potężna H nie pobrudzi sobie rączek, paprając się w brei krwi swojej rozmówczyni jak istny Kuba Rozpruwacz. Aczkolwiek, jak widać, El sądziła inaczej, ponieważ stała jak kołek i znając siłę kogoś ze statusem szlachetnym, trzeba by było Pudziana, by ruszyć dziewoję, która zdawała się przytwierdzona do podłogi. Hera postanowiła nawet nie próbować, bo po co? Jeszcze złamie paznokieć i co wtedy! Bądź co bądź metaforycznie widok wydry chcącej ruszyć świnię z miejsca nie byłby reszcie uczniów obcy, co jednak nie zmieniało faktu, że Hera nie zamierzała zademonstrować "przyjacielskich przepychanek" pomiędzy nimi.
- Wiesz o tym, że nie chodzimy do tej samej szkoły? - Wyszeptała do niej, ledwo dosłyszalnie. - Potrafisz utrzymać to w tajemnicy? - Spojrzała na nią z powątpiewaniem w oczach i przechyliła głowę na bok zupełnie jak piesek z miną typu: "Hm? Dasz mi tę kość czy to jakaś pułapka?".
W tej właśnie chwili do tutejszej meliny wkroczył Gabriel. W jej oczach bardziej to przypominało wejście smoka czy wbicie gwiazdy do saloonu, ale to pewnie dlatego, że Hera od zawsze faworyzowała brata i wyznawała zasadę, iż jedyną osobą mogącą konkurować z nią urodą jest jedynie jej drugie "ja".
- Masz może ochotę na drinka zaraz po wykańczającym treningu? - powiedziała dość cicho do brata, odsłaniając w szerokim uśmiechu swoje bielutkie kiełki. Mogło to wyglądać trochę jak w reklamie pasty do zębów, bo jej uzębienie było wypolerowane na połysk, a długo nic nie jadła... a raczej nic nie piła.
Naturalnie to, co powiedziała, stanowiło coś w rodzaju szyfru, bowiem nie każdy musiał wiedzieć o ich najbliższym zajęciu, prawda? - Jeśli tak, to ze mną tutaj jeszcze trochę zostaniesz ~ - wystawiła figlarnie język.
Gdy Elyse poszła w swoją stronę, nie protestowała. Powiodła tylko za nią beznamiętnym wzrokiem. Widać było, że lekcja wf-u za bardzo to jej nie pasuje. Pokręciła głową z politowaniem. Przez chwilę imała się z myślą, czy czasem by nie zaproponować jej dołączenia do wypadu z Herą i Gabrielem na łowy dla większej zabawy, jednak szybko stwierdziła, że nie warto. Elyse nie wyglądała na kogoś, kto lubił bawić się w takie rzeczy.
W międzyczasie kilkoro osób się zeszło i zaczęła się prawdziwa lekcja. Mieli grać coś w rodzaju zbijanego berka? Okej. Tylko szkoda, że Hera zamiast push-up'a, nie wzięła stanika sportowego, żeby było jej wygodniej, meh. Ale skąd miała wiedzieć? Wcześniej wzięła tylko strój sportowy (w którym nie omieszkała zrobić sobie selfie...), nic poza tym. Cóż, przynajmniej dużo oczu będzie na nią teraz zwróconych. Po raz pierwszy piłka trafiła akurat w Elyse. Kto będzie następny? Wygląda na to, że jakiś czerwonowłosy chłopak. A więc... Game on.
Powrót do góry Go down
Gabriel
Gabriel
Gabriel
Gabriel

http://vampireknight.forumpl.net/t815-gabriel#5085 http://vampireknight.forumpl.net/t1186-gabriel#19652 http://vampireknight.forumpl.net/t3479-gabriel#75036 http://vampireknight.forumpl.net/t2102-gabriel#44102
Zarejestrował/a : 07/12/2012
Liczba postów : 554


Główna sala Empty
PisanieTemat: Re: Główna sala   Główna sala EmptyPon Cze 29, 2015 6:09 pm

Gdyby wiedział, co siedzi w głowie siostry, pewnie przywaliłby głową w ścianę, nie wierząc w to. Ściągnęła go specjalnie na wf? Czy ona całkowicie oszalała? Ech, do kobiet powinni dawać jakieś instrukcje, aby choć trochę je zrozumieć. Jeśli chciała zapolować, mogła od razu przejść do konkretnego planu, a nie bawić się w skłony, biegi i inne pierdoły. Jak już tak bardzo tęskniła za lekcjami, to nie musiała Gabriela wołać. Posiadanie siostry bliźniaczki, jednak nie jest takie fajne, jakby się wydawało. Propozycja drinka nieco poprawiła jego humor, lecz nadal do doskonałości było daleko. Chwila, on nigdy nie ma wyśmienitego humoru. Często coś go irytowało, nawet teraz był nieco zdenerwowany tym, że musi brać udział w lekcji.
- Zabierzemy Elyse – odpowiedział.
Doskonale zdawał sobie sprawę, o co chodziło Herze. Nawet ona nie byłaby na tyle nierozsądna, aby sprowadzać tutaj czarnowłosego i potem proponować mu zwykłe picie. Na pewno nie wybiorą się na mlecznego szejka chyba, że zaczęli do nich dodawać polewę z ludzkiej lub wampirzej krwi.
Szlachetna nie za bardzo nadawała się do polowań. Zbyt łagodne usposobienie jej na to nie pozwalało i właśnie dlatego wampir zechciał ją zabrać. Musi jej pokazać do czego służą kły, bo ta najwidoczniej nie wiedziała. Nie przyjmie odmowy, huh. Jeśli bardzo będzie się opierała, to poczeka, aż rodzeństwo załatwi sprawę i ewentualnie się z nią podzieli, chociaż powinna też mieć jakieś wkład w zdobycie pożywienia.
Widząc, jak Elyse się oddala, westchnął. No cóż należał do tych, którzy nie rozumieją, dlaczego dziewczyna się obrazi, jeśli nie zostanie od razu przywitana. Z takich tematów całkiem leżał. Nikt nigdy nie wspomniał mu, że kobiety bywają takie wrażliwe. Podszedł do czerwonowłosej.
- Mam coś dla ciebie – mruknął.
Szlachetna obchodziła dzisiaj swoje święto, lecz Gabriel nie został o tym wcześniej poinformowany. To co miał dla niej, nie miało nic wspólnego z urodzinami, ale teraz – kiedy się dowie o urodzinach – będzie miał pretekst, do wręczenia naszyjnika.
Niechętnie podszedł do nauczyciela, kiedy ten wołał. Zabawa w berka? No, później rozliczy się za to z Herą. Teraz nie był na to najlepszy moment. Piłka powędrowała do jakieś nieznajomej wampirzycy, która „dopadła” Elyse. Dobrze, że nikt nie rzucał w jego stronę, przynajmniej nie musiał się wysilać.
Powrót do góry Go down
Rillianne

Rillianne

http://vampireknight.forumpl.net/t1412-rillianne#27490
Zarejestrował/a : 23/03/2014
Liczba postów : 335


Główna sala Empty
PisanieTemat: Re: Główna sala   Główna sala EmptyWto Cze 30, 2015 1:11 pm

Najmłodsza pociecha Ringo również zawitała na szkolnych zajęciach. Nie unikała lekcji, ledwo co zaczęła edukację w akademii, głównie pod naciskiem matki. Ojciec nieugięcie pozostawał przy dalszym nauczaniu domowym, ale koniec końców młódka uległa Yuki przyznając jej rację chociaż w jednym aspekcie - Rilli musi poznać w końcu rówieśników i nauczyć się egzystować choć trochę pomiędzy innymi wampirami. Żeby było jej raźniej do placówki zapisano również Rafałka, 'przeuroczego' blondyna z którym zdążyła się zbratać. Szybko odnaleźli wspólny język, przysparzając w ten sposób wiele problemów reszcie domowników. Szesnastoletnia Rillianna oraz diabelski Raphael o wyglądzie istnego anioła, to mieszanka wybuchowa! Poważnie! Zamczysko Testamenta musiało przeżyć przez nich już naprawdę wiele.
Niemniej złośliwa parka wkroczyła na salę gimnastyczną trzymając się przy tym za blade dłonie. Córka Yuki oraz Ringo wprowadziła swojego przyjaciela do pomieszczenia nadal jednak nieugięcie trzymając go za łapkę. Zmrużyła parszywie dwukolorowe ślepia, wyczuwając woń innych członków rodziny. Oh! Czyżby w akademii również znajdowały się pomioty Kanibala? Jasnowłosa uśmiechnęła się parszywie, zaledwie samymi kącikami ust zatrzymując przy tym zimne spojrzenie na sylwetce Gabriel'a.
- Widzisz Raphael? On już nie należy do naszej rodziny. - syknęła cichutko, wolną dłonią poprawiając spódnicę od mundurku dla uczniów klasy nocnej. Tak, Rill nie przebrała się w strój od zajęć wychowania fizycznego. Ćwiczyła swoją kondycję oraz zręczność w domu z odpowiednimi do tego osobami. Zresztą bieganie z piłką niespecjalnie przypadło jej do gustu. W każdym razie Rillka powróciła wzrokiem na swojego niższego kolegę, znacząco zmniejszając dzielącą ich odległość. Nachyliła się nieznacznie, by mieć swoje pełne usta na wysokości ucha Rafałka.
- Trzeba im pokazać kto tu rządzi. - mruknęła, początkowo nie zwracając nawet większej uwagi na pozostałych. A już w szczególności na nauczyciela, który na dobrą sprawę mógł ich wziąć nawet za nieco wstydliwą parkę wampirów, stojących przy drzwiach.

_________________
Główna sala TJw3nFg
Powrót do góry Go down
Testament

Testament

http://vampireknight.forumpl.net/t1743-testament#36638 http://vampireknight.forumpl.net/t3168-testament#66838 http://vampireknight.forumpl.net/t3976-testament#87885
Zarejestrował/a : 28/03/2013
Liczba postów : 1933


Główna sala Empty
PisanieTemat: Re: Główna sala   Główna sala EmptyWto Cze 30, 2015 2:28 pm

Tak, bo najlepsza zabawa jest z fanatycznym satanistą! Rafałek jako dziecko diabła uwielbia wspólne gierki ze swoją najnowszą, a zarazem najlepszą towarzyszką Rillianne. Zresztą i ona zawsze miała tak szalone pomysły, że wyrywała anielskiego wampir z głębokiego fotela z zaciemnionego pokoju gdzie jedynym odbiornikiem był kominek oraz tańczące w nim płomienie. Przecież do tej pory uważał, że telewizor nie jest niczym świetnym, tylko niszczycielem wszechpotężnych umysłów. A on taki ma! I Rillianne o tym doskonale wiedziała. Tak czy inaczej nowa parka udała się do Akademii, nie chcąc bowiem zawalić żadnej lekcji, nieważne że teraz był wf. Liczyła się dobra zabawa! Raphael także miał biały mundurek szkolny i szedł tuż obok jasnowłosej. Przyglądał się każdemu miejscu, nie raz komentując odpowiednio do sytuacji. W gruncie rzeczy zawsze niszczył słownie wysoką technologię, a głównie telefony komórkowe. Dawniej były listy.
Tak, także dostrzegł młodego Kuroiashite. I kręcąc sobie loczka z długiego, blond kosmyka także szepnie kilka słów do kuzynki.
- Powinien był umrzeć.
Usłyszał lub nie, Mniejsza! Rafałek za bardzo nie wiedział co miał tutaj robić, dlatego bezradnie spojrzał na swoją towarzyszkę. Co jeśli nie będzie pasował do nowoczesnego otoczenia? Toć jasnowłose dziecko nadal żyje swoimi dawnymi czasami.
- Mamy ich wszystkich spalić? Kiedy?!
Uniósł się za bardzo? Nieważne! Rafałek jeśli nie zostanie powstrzymany chętnie podłoży czarny ogień i zatańczy wkoło stosu składającego się z wampirzych ciał! Tak bardzo uwielbiał przeprowadzać sabaty a których zwykle było głośno, niemoralnie i przede wszystkim były pożerające ofiary płomienie. Aż ślepia zabłysły niebezpiecznie! Rillianne po prostu podpuszcza kolegę do złych czynów.

_________________
Główna sala LsbQT4u
Powrót do góry Go down
Marco
Nauczyciel
Nauczyciel
Marco

http://vampireknight.forumpl.net/t1744-marco#36692 http://vampireknight.forumpl.net/t1745-marco#36697 http://vampireknight.forumpl.net/t2245-marco#47214 http://vampireknight.forumpl.net/t2201-marco#45949
Zarejestrował/a : 26/03/2015
Liczba postów : 300


Główna sala Empty
PisanieTemat: Re: Główna sala   Główna sala EmptyWto Cze 30, 2015 11:13 pm

Obserwował jak dzieciaki biegają. Choć uczniowie byli wampirami, powinien być na nich oko. Możliwe, że z tego powodu tym bardziej nie może spuszczać z nich oka. Wszystko szło jak po maśle, aż do wkroczenia dwójki spóźnialskich. Prawie całą swoją uwagę przerzucił na nich. Przez chwilę wyczekiwał jakiś słów wyjaśnienia. Jak widać przeliczył się. Ta dwójka chyba nie znała zasad dobrego zachowania, skoro wkraczała na salę jak do swojej pozłacanej obory. Westchnął, zawiedziony ich postawą. Strój dziewczyny nie był odpowiedni na tę lekcję. Zagwizdał, obwieszczając koniec zabawy w berka.
- Reina, poprowadź rozgrzewkę.
Musieli się rozgrzać, jeśli nie chcieli potem wylądować w gabinecie pielęgniarki z mniejszymi lub większymi uszkodzeniami. Nawet wampir może nabawić się kontuzji, a tego Marco na swoich zajęciach wolał unikać. Podszedł do niedawno przybyłej parki. Dosłyszał to, co mówił chłopak, skoro ten nawet nie silił się na dyskrecję.
- To nie jest dobry strój do ćwiczeń. Przebierz się, jeśli nie masz zamiaru uczestniczyć w zajęciach, wyjdź – powiedział, uważnie przyglądając się Rillianne i Raphael'owi. - Ciebie również to dotyczy – zwrócił się do ucznia.
Nie widział sensu w tym, aby przebywali tutaj, jeśli ich jedynym celem było rozwalanie lekcji. Niestety zawsze znajdą się pijawki, które myślą, że są lepsze od innych tylko dlatego, że pochodzą z lepszego rodu lub górują nad kimś siłą i umiejętnościami. Czuł, że ich obecność nie doprowadzi do niczego dobrego. Spalić? Spalić to oni mogą sobie liście. Ktoś chyba pomylił drogi. Nie zamierzał ich zatrzymywać, aby tylko odhaczyć w dzienniku ich obecność.
Kątem ka zerknął resztę klasy. Miał nadzieję, że przynajmniej z nimi nie będzie problemu.
- To jak? Macie zamiar ćwiczyć, czy opuścić salę? - zapytał.
Widzów nie przyjmował, więc nie będą mogli usiąść i popatrzeć, co robią inni.

Na posty czekam do niedzieli. Reina powinna pierwsza dać posta, później kolejność dowolna.
Powrót do góry Go down
Reina

Reina

http://vampireknight.forumpl.net/t1706-hiou-reina#35981
Zarejestrował/a : 01/04/2015
Liczba postów : 131


Główna sala Empty
PisanieTemat: Re: Główna sala   Główna sala EmptySro Lip 01, 2015 6:35 pm

Zerknęła w kierunku dwójki wampirów, którzy weszli do sali zdecydowanie spóźnieni. Rei wyczuła, że jasnowłosa dziewczyna to szlachetna, a jej towarzysz to czystokrwisty wyglądem sprawiający wrażenie osobnika wyciągniętego z innej epoki...z aurą psychopaty? Hmmmm. Cóż, ani jedno ani drugie nie wykazało zbytniego zainteresowania lekcją, od obydwojga biła ewidentna aura "lania na wszystko i wszystkich wokół" i, brzydko ujmując sr**nia wyżej niż ma się swój tył. Ciemnowłosa, choć wiekowa i przez te wieki wiele się nauczyła, wciąż nie mogła zrozumieć mechanizmu arogancji takich osobników...Po cóż w takim razie pakują się do placówki, której celem jest integracja i pokój między rasami, skoro tak czy inaczej zamierzają pokazywać "co to nie oni", prezentować nieustannie wyższość, gardzić każdym i wybrzydzać na wszystko co w Akademii jest organizowane. Westchnęła, bo to był rażący przykład tego, co współczesne wampiry, nawet te szlachetne, sobą reprezentują...nic...absolutnie nic...pustkę. Smutne.
Usłyszała swoje imię, więc ponownie przeniosła uwagę na nauczyciela. Wydał polecenie by poprowadziła rozgrzewkę. Skinęła lekko głową na znak, że zrozumiała i wykona zadanie, a następnie przeszła na środek sali, po czym zwróciła się do wszystkich, którzy przed chwilą brali udział w grze w berka:
- Najpierw rozgrzejemy stawy kolanowe, skokowe i nadgarstki - powiedziała spokojnym, lecz zdecydowanym tonem. Od razu można było stwierdzić, że dziewczyna, choć z wyglądu przypominająca 19-latkę, duchem zdecydowanie była starsza, dojrzalsza. Wykonywała ćwiczenie, o którym przed chwilą mówiła, obserwując jednocześnie grupę, by robili to samo. Kątem oka zerkała też w kierunku nauczyciela i przybyłej dwójki, wolała trzymać rękę na pulsie, bo kto wie, różnym osobom różne rzeczy mogą strzelić do głowy.
- Następne będą przysiady, zróbmy ich 30, później tyle samo brzuszków. Na koniec rozciągniemy nogi. - podyktowała rozpoczynając serię przysiadów. Jej ton nie brzmiał ani trochę jak jakiś "rozkaz" przesycony poczuciem wyższości, co to to nie! Był po prostu opanowany, konkretny, dziewczyna chciała w spokoju wypełnić polecenie nauczyciela. Tutaj nie miało znaczenia kto z jakiego rodu pochodził, kto jaką miał rangę krwi, ile przeżył lat, dekad, wieków na tym świecie. Tutaj to oni wszyscy byli uczniami a Marco pełnił rolę nauczyciela, zatem należało respektować ten model, wykazać odrobinę dobrego wychowania i przede wszystkim zdawać sobie sprawę z tego po co do cholery wszyscy zdecydowaliśmy się zamieszkać w Akademii.

_________________
Rei's songs: 1ll2ll3ll4
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Główna sala Empty
PisanieTemat: Re: Główna sala   Główna sala EmptyCzw Lip 02, 2015 12:48 pm

Westchnęła jak usłyszała odpowiedź wampirzycy. Przekrzywiła głowę i obdarowała ją uśmiechem. Chłód dziewczyny trochę zbił z tropu Julę, jednak jej przyjacielska natura nie pozwalała jej odpuścić. Słysząc słowa chłopaka uśmiechnęła się figlarnie.
-Jak żyje nikt mnie jeszcze nie złapał-
Po tych słowach uśmiechnęła się i pokazała język jak małe dziecko. Po czym znów przeniosła wzrok na dziewczynę. Odchrząknęła zakłopotana i przeczesała ręką kucyk.
-Powiedziałam coś nie tak? Przepraszam jeżeli cię uraziłam...-
W tej samej chwili ktoś rzucił piłką. Uchyliła się przed przedmiotem pomimo, że piłka nie była skierowana na nią. Naprawdę było jej głupio i nie za bardzo wiedziała co zrobiła nie tak. Nawet nie pomyślała, że złe samopoczucie nieznajomej nie jest winą tego co powiedziała ni zrobiła Julia.
W końcu ogłoszono koniec zabawy, więc Julia wzruszyła ramionami i podbiegła do Rei. Obdarzyła kobietę uśmiechem i bez słowa skwapliwie wykonywała wszystkie jej polecenia. Nie trzeba było być strasznie spostrzegawczym aby zauważyć, że dziewczyna jest wpatrzona w wampirzyce jak w obrazek. Ani przysiady ani brzuszki nie sprawiły jej problemów...trzydzieści? To bułka z masłem na treningach sztuk walki robiła czasem cztery razy tyle, ale nie czas na chwalenie się co umie. Wykonała ćwiczenie w spokojnym, nawet zbyt wolnym tępię.
Jak prysła kolej na rozciąganie to już tak się nie bawiła. Potrafiła zrobić pełen szpagat, agrafkę oraz położyć się na wyprostowanych nogach. Jednymi słowy była bardzo gibka i to jednak z niewielu rzeczy jaką lubiła się chwalić. W końcu odezwała się do koleżanki.
-Rei-senpai...-
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



Główna sala Empty
PisanieTemat: Re: Główna sala   Główna sala EmptyCzw Lip 02, 2015 1:31 pm

Samopoczucie Natsuki nie było najlepsze, jej dobry humor zniknął wraz z wejściem na salę gimnastyczną i pomimo ciepłego uśmiechu Julii, nastawienie wampirzycy do zajęć jak i obecnych uczniów. Choć nastawienie przemienionej można by było zaliczyć do zaraźliwego, jego pozytywny wpływ nie działał na zielonowłosą. Nie raczyła się nawet uśmiechnąć. Wciąż wpatrywała się w przybyłą tym samym ponurym spojrzeniem. W pewnym sensie czuła jednak ulgę widząc, że Shiro był niezwykle rozmowny. Znała go dość dobrze i wiedziała, że wiecznie jest pełen energii. Można by nawet powiedzieć, że jego postawa nie bardzo różniła się od tej, którą prezentowała Julia.
W milczeniu obserwowała zachowanie przybyłej, nie sądziła że ktoś kiedykolwiek będzie ją przepraszać. Natsuki nie zamierzała być dla nikogo wredna ani nie miła, jednak nie zależało jej też na tym by być specjalnie lubianym. Jedyne czego pragnęła to nie wyróżniać się z tłumu, dlatego teraz poczuła się niesłychanie głupio. Ostrożnie zaczęła rozmasowywać miejsce, w które szturchnął ją przyjaciel, wpatrując się w nienagannie czystą posadzkę.
- Nie... To nie tak... - wymamrotała w stronę Julii. Jak zwykle ciężko jej było składać porządnie zdania. Była jednak pewna, że jeżeli nie wykrztusi z siebie powodu takiego, a nie innego zachowania to zrobi to za nią Shiro, czego z całego serca nie chciała. - Ja po prostu... nie najlepiej... czuję się w tłumie...
Powód takiego działania postanowiła jednak zachować dla siebie. Nie było to coś, czym można było się pochwalić. Może jej czyny były niesłychanie głupie i dziecinne, ale tak już sobie ubzdurała. Nie ma bliskich, nie ma bólu po ich stracie.
Widząc nadlatującą w ich kierunku piłkę, pochwyciła przyjaciela za dłoń i pociągnęła go w swoją stronę. Przedmiot prawie musnął rękę rudowłosego chłopaka. Ominąwszy swój cel, piłka uderzyła o podłogę sali gimnastycznej robiąc przy tym sporo hałasu.
- Nie daj się trafić - mruknęła do przyjaciela, choć zabrzmiało to jak rozkaz.
Wiedziała, że zrobiłby wszystko, aby włączyć ją do zabawy. Gdyby to on został berkiem z całą pewnością stałaby się jego głównym celem. Ku jej wielkiej uldze zabawa dobiegła końca. Trwało to dość krótko jak dla niej, bo skończyło się na dwóch rzutach. Czyżby dar prosto z nieba?
W końcu miała okazję wziąć udział w najzwyklejszej rozgrzewce, co poniekąd ją ucieszyło. Wciąż jednak z tym samym, pozbawionym ducha wyrazem twarzy, podeszła do wyznaczonej przez nauczyciela wampirzycy. Polecenia nie sprawiły Natsuki problemów, były to bowiem najzwyklejsze ćwiczenia, które miały uchronić ich przed niepożądaną kontuzją.
W końcu oderwała wzrok od prowadzącej rozgrzewkę, by spojrzeć na przybyłe wampiry. Z całą pewnością byli to uczniowie, jednak szósty zmysł podpowiadał jej, że coś z nimi nie tak. Może nie powinna ich od tak oceniać, ale czuła że były to jedne z tych osób, które dość często spotykała na ulicy. Lubili się przechwalać, a w rzeczywistości byli nikim. Tak właśnie oceniła ich pośpiesznie.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




Główna sala Empty
PisanieTemat: Re: Główna sala   Główna sala Empty

Powrót do góry Go down
 
Główna sala
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Academia Cross :: PARTER I GŁÓWNE WEJŚCIE :: SALA GIMNASTYCZNA-
Skocz do: