IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Kanciapa przemytników

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Charles

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1401-it-s-charles#27099
Zarejestrował/a : 30/04/2014
Liczba postów : 115


PisanieTemat: Re: Kanciapa przemytników   Sro Maj 21, 2014 9:18 pm

Co jak co, ale Lucinda nie miała zbyt wielkiego wyboru, jeśli chciała zachować swoje małe życie, Charles nie był jednym z wampirów krytykujących egzystencje ludzi, on zawsze wszedzie widział chodzące znaczki dolara, wiedział jak używać i manipulować by się dorobić, ale co mu z tego? Tylko czysty zysk miał dla niego jakiekolwiek znaczenie, także Lucy mogła się przestać o swoje życie, jeśli postanowiła się zgodzić. Katarina natomiast traktowała dziewczyne jako swoją maskotkę, cały czas masując jej ramiona, bawiąc sie jej włosami aż w końcu nachyliła się nad nią i wyszeptała jej coś do ucha.
-Będziesz grzeczna prawda? Nie będziesz na przysparzać kłopotów? - ugryzła ją zaczepnie w ucho i się oddaliła, w ogóle wyszła z pomieszczenia zostawiając ich samym z wampirem, wsiadła do samochodu i po prostu zamierzała tam poczekać.
Charles stał tylko i przyglądał się wszystkiemu po czym pokręcił głową, Katarina była czasami dziwna, ale taką ją lubił. Westchnął głęboko na jej pytanie po czym ze spokojem godnym mnicha...
-Sam schodzi, po odpowiednim czasie. - odpowiedział jej, a następnie kończąc cygaro ukłonił sie, łapiąc ją za dłoń i ucałował ją delikatnie.
-Prosze, młoda damo.. Mów Mi Charles. - niby była młoda, ale to co! Była w końcu kobietą, a kobiecie przysługuje należny szacunek. Całkiem miły jak na kogoś umazanego we krwi, który właśnie z zimną krwią zarządzał handlem żywym towarem i przeprowadził zabójstwo nie? Czas ich naglił, będą musieli niedługo stąd pójść, mimo że to daleko od miasta, to pewnie i tak ktoś zdążył powiadomić policje.
--Będe czekał na rezultaty, gdzie mieszkasz? Mógłbym się tego dowiedzieć, ale zaoszczędzisz mi czasu. - uśmiechnął się widocznie rozbawiony.. Dziewczyna widziała już zbyt dużo strasznych rzeczy, aby to wszystko kontynuować, powinni się zmyć w jakieś ładniejsze miejsce, omówić dalszą współprace.

_________________
I dont think no one's home, I better find You first before you find the phone.
Powrót do góry Go down
Lucinda

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1342-lucinda-dumberville#25297
Zarejestrował/a : 03/03/2014
Liczba postów : 262


PisanieTemat: Re: Kanciapa przemytników   Sro Maj 21, 2014 9:45 pm

Przy Katerinie jej wszelkie obawy minęły. Być może to dlatego, że wampirzyca cały czas ją masowała i była dla niej przemiła. Czarnowłosa dziewczyna polubiła ją od razu po prostu.
Czy będzie grzeczna? Oczywiście, że tak. Lucinda była bardzo grzeczną dziewczynką i robiła to, co jej się poleci, więc Katarina i Charles nie musieli się o to bać.
- Będę grzeczna, obiecuję. - jej twarz przyozdobił lekki rumieniec, kiedy to wampirzyca zaczepnie ugryzła ją w ucho, aż było jej przykro z powodu jej odejścia.
Została sama z Wujaszkiem. Nieco obawiała się tej współpracy, ale już się zgodziła. Odwrotu nie ma i już nigdy nie będzie.
Było jej bardzo miło poznać w końcu imię wampira. Swoim przywitaniem, co prawda nieco spóźnionym, ale wcześniej się nie dało tego zrobić, wywarł na niej bardzo pozytywne wrażenie. Prawda jest taka, że każda kobieta, nawet te najmłodsze lubią, kiedy traktuje się je z szacunkiem.
- Bardzo mi miło pana poznać. Mam na imię Lucinda - lekko się uśmiechnęła i dygnęła, kiedy mu się przedstawiała. Nawet nie zdawała sobie sprawy z tego ile czasu już minęło. Nie wiedziała też czy w końcu przestało padać. Zapytana o miejsce zamieszkania podała mu adres zamieszkania, ale powiedziała mu prawdę, jaką był fakt, że nie lubi przebywać w domu, dlatego dziewczyna tak często błąkała się po mieście.
Powrót do góry Go down
Charles

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1401-it-s-charles#27099
Zarejestrował/a : 30/04/2014
Liczba postów : 115


PisanieTemat: Re: Kanciapa przemytników   Sro Maj 21, 2014 10:12 pm

Katarina sprawiała wrażenie starszej siostry Lucindy, jednak wiedziała komu jest naprawde wierna, co nie znaczy, że jak polubi dziewczyne, to da jej zrobić krzywde. Co do sytuacji w pokoju, to Charles był ranny, potrzebywał odpoczynku, ale nie zamierzał zostawić dziewczyny luzem, nie dopóki nie spełni swoich obowiązków, dlatego przydzieli jej Katarine, a ona się już nią zajmie. Uśmiechnął się kiedy zauważył na jej twarzy pozytywne zdziwienie, widocznie lubiła być traktowana z szacunkiem, jak każda kobieta po czym nachylił sie nad otwartą walizką, zamknął resztę 250 tysięcy i wziął do ręki po czym stanął przy Lucindzie, podając jej ramię, żeby się oparła na nim, zamierzał ją wyprowadzić ją z tego miejsca, jak prawdziwą damę, taki już był. Najlepsze, że to wcale nie było pozerką, on naprawdę taki był.
-Niedługo zjawi się tu policja, albo coś gorszego. Chodź ze mną.. - powiedział czekając aż sie go obejmie, jeśli to zrobi, to ruszy wolnym krokiem do samochodu trzymając sie za brzuch, bo rana się jeszcze nie do końca zagoiła. Jeśli jak mówiłem, podała mu rękę to wyprowadził ich do samochodu..

Zt Charles, Lucinda, Katarina.

_________________
I dont think no one's home, I better find You first before you find the phone.
Powrót do góry Go down
Samuru
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1717-samuru#36236 http://vampireknight.forumpl.net/t501-samuru http://vampireknight.forumpl.net/t3537-samuru#76535
Zarejestrował/a : 28/03/2013
Liczba postów : 1051


PisanieTemat: Re: Kanciapa przemytników   Czw Maj 22, 2014 9:03 am

Coś gorszego...
Dwa czarne wozy nie oznakowane należące do Szarych zostało powiadomione szybciej niż leniwa miejscowa policja. Czterech funkcjonariuszy w szarych mundurach miało sprawdzić miejsce owej zbrodni jaka miała tutaj miejsce. Przewodził nimi Fabio - lojalny sługa założyciela oraz głównego przewodniczącego Szarymi, Samuru Kuroiashity. Skierowali się w owe miejsce czując już od razu fetor krwi.
- Co tu u licha się działo?
Burknął fioletowowłosy wampir, rozglądając się po miejscu. Skoro nikt wcześniej nie wspomniał o usunięciu zwłok, Fabio widział pozostałości.
- Rozejrzyjcie się po okolicy w okół budynku.
Rzucił dwóm szarym, którzy musieli wykonać swoje zadanie. Natomiast Fabio z pozostałymi policjantami, zabrali się za oględziny wewnątrz. Sądząc po obrażeniach na ofiarach, można wysnuć wiele wniosków. Kłótnia, egzekucja. Czystokrwisty pobrał próbki krwi, żeby móc zbadać. A nuż trafi się krew przestępcy? Zawiadomono też techników Szarych. Przybędą za niedługo. I po niedługim czasie dwóch szarych wróciło. Poinformowali o odnalezieniu drugich zwłok. Postrzelenie.
- Czyli coś większego niż zwykłe porachunki.
Westchnął wampir, zamierzając powiadomić Samuru o dziwacznym wypadku. Może jakiś gang zstąpił na Kuroiashity teren? Wypada wyczaić teren. Ruszyć bankami czy na jakieś konto wpłynęła spora suma pieniędzy. I popytać najbliższych mieszkańców przy budynku czy nie widzieli podejrzanych typów oraz ich zachowań.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Kanciapa przemytników   Czw Maj 22, 2014 9:43 am

Markowi właśnie przerwano sen. Jako człowiek niestety nie prowadził nocnego trybu życia, jak większość wampirzych istot. Właściwie wszystkie nocne stworzenie, jakie tylko znał, prowadziły nocny tryb życia. On niestety, spał w nocy, a grasował w dzień. Nie raz już praca szpiega dla szefa Szarych utrudniała mu życie. Nie mógł jednak narzekać. Nie mógł także zrezygnować, ponieważ podpisał już cyrograf, własną krwią, zawiązując tajemniczy pakt z Samuru. Jeśli zrezygnuje z pracy – zginie. Zbyt wiele wiedział, by mogli puścić go całego i żywego w świat. Ceną, za tę wspaniałą pracę, było życie.
Został zbudzony, jak dla niego, w środku nocy. Chcąc nie chcąc, szybko wstał i nie mając nawet czasu, by ogarnąć jakoś swoje niesforne włosy, udał się na miejsce spotkania. Czekał tam na niego czarny samochód, a w środku siedział Fabio. Fioletowowłosy wampir. Dość ciekawy wampir. Im dłużej Mark z nim przebywał, tym coraz bardziej się dziwił, że jest nocnym stworzeniem. Wydawał mu się… kobiecy i delikatny. Jednak gdy w grę wchodziła jego praca, diametralnie się zmieniał. Cóż, Mark mógł się jedynie domyśleć, że Fabio miał coś wspólnego z mafią Samuru. Więcej jednak nie wiedział i wiedzieć nie musiał. Nie potrzebował tego do szczęścia.
- Więc, co mamy? – spytał, wsiadając do samochodu, którym udali się w stronę wybrzeża. Co jakiś czas ziewał, zasłaniając usta. Palcami pospiesznie rozczesał swoje włosy, by jakoś wyglądać. Lubił o siebie dbać. To że był mężczyzną nie znaczyło, że musiał wyglądać jak ostatnia łajza.
Zajechali wreszcie na miejsce i Mark jako drugi, tuż po Fabio opuścił czarnego mercedesa. Przez kilka sekund gapił się na tyłek Fabio, po czym szybko go odwrócił, gdy wampir wydał rozkazy. On sam jednak nie udał się z żadną grupą. Jako szpieg i były żołnierz, udał się na mały rekonesans, poszukując jakichś śladów. Bez problemu zdał sobie sprawę z tego, że odbyła się tutaj walka. Nie, to była rzeź, której dowody można było znaleźć w pomieszczeniu.
- Śmierdzi mi tu potyczkami jakiegoś gangu. – Odezwał się, gdy tylko wszedł do pomieszczenia. Z zawodową obojętnością przyglądał się zwłokom.
- Można by pobrać od nich DNA i też dowiedzieć się, z kim mieliśmy do czynienia. – Zaproponował, przesuwając nogą ciało jakiegoś mężczyzny, ponieważ nie mógł utorować sobie przejścia.
- Daj mi to, Fabio. Zajmę się tym.
Podszedł do wysokiego wampira i wyciągnął rękę. Wskazał oczywiście w stronę próbki krwi, jaka została znaleziona. Sam zadba o to, by dostarczyć ją do laboratorium i by jak najszybciej otrzymać wyniki.
Powrót do góry Go down
Samuru
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1717-samuru#36236 http://vampireknight.forumpl.net/t501-samuru http://vampireknight.forumpl.net/t3537-samuru#76535
Zarejestrował/a : 28/03/2013
Liczba postów : 1051


PisanieTemat: Re: Kanciapa przemytników   Czw Maj 22, 2014 11:13 am

Niestety Mark już został złapany w sidła szlachetnego i nie wyjdzie już z nich cały, jeśli zechce kiedykolwiek wycofać się z "branży". Samuru nie dopuści żeby ktoś odszedł z Szarych, mając tyle informacji o ich działalności i sposobie bytu. Więc właśnie musi rzetelnie wykonywać rozkazy, stawiać się kiedy trzeba i węszyć jak pies. Dlatego został zabrany do jednostki, otrzymując specjalną rolę agenta. Za doświadczenie, za umysł. Samur takich ludzi sobie ceni. Temu też szybko został sprowadzony na teren zbrodni, bo oko specjalisty nader potrzebne. Podczas jazdy wyjaśniono dlaczego znaleźli się na terenie. Zgłoszono przestępstwo. A Szarzy są lepsi od zwykłych policjantów, zatem tym bardziej zabrali się za to zadanie.
Fabio nie spodziewał się, że Mark zacznie oględziny od jego osobowości, ba gdyby umiał czytać w myślach, z całą pewnością przejąłby się że kolega z pracy przygląda mu się inaczej niż normalnie. A nuż by się zawstydził i zapomniał co miał zrobić! Ba, nawet nie przeszło mu przez myśl, oglądania jego tyłów. Acz kołnierz przy białej koszuli musiał sobie poprawić.
Po wydaniu rozkazów, rozeszli się lecz nie na długo, a przynajmniej tak mogłoby się wydawać.
- Tak, to bardzo możliwe. Zwykle gangi żeby wyrównać rachunki, wybierają sobie odludne i opuszczone miejsca jak na przykład ta kancipa. No i te zwłoki. Aż dziw mnie bierze, że nie posprzątali po sobie.
Wzruszył ramionami. Co do DNA, to była racja. Dlatego Fabio zajął się tym, a skoro Mark wyraził chęć pomocy przy transporcie dowódców do laboratorium, oddał mu fiolki. W dodatku ekipa techniczna przyjechała. Zabezpieczyli oni miejsce zbrodni, porobili zdjęcia i dokładnie badali tereny. Jak to zwykle czyni policja oraz ekipa śledcza.
- A jeśli naprawdę mamy do czynienia z gangiem, Samuru się wścieknie. Nie mówiąc już o Hiro.
Westchnął wampir, wybierając numer do młodego Kuroiashity. Krótka rozmowa, zatem szybko wrócił Fabio do otoczenia. Szlachetny został poinformowany o nowej sytuacji.
- Trzeba wyniuchać tych leszczy, Mark. Co jednak może być trudne, skoro są nowi w mieście, no i gorzej jak są wampirami.
Stwierdził dosyć poważnie, patrząc również na mężczyznę bardziej porozumiewawczo. Przecież powinien wiedzieć o co może chodzić - Mark ma nowe zadanie!
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Kanciapa przemytników   Pią Maj 23, 2014 2:06 pm

Mark przywykł już, że w tym mieście co chwila coś dzieje. Był niemalże zdziwiony, że co kilka nocy był wzywany w różne miejsca, by dokładnie zbadał miejsce zbrodni. Zdążył się już przekonać, że przestępczość w tym mieście była znacznie większa niż ta w Ameryce! Nie mógł w to początkowo uwierzyć, dopóki, rzecz jasna, nie poznał tego na własnej skórze.
W każdym razie jechali tym czarnym, wygodnym i miękkim mercedesie. Mark omal nie zasnął, wsłuchując się w delikatny tembr głosu Fabia. Nie, nie przynudzał. Po postu mężczyzna naprawdę był zmęczony i marzył o śnie. Niestety, podróż wreszcie się skończyła i Mark musiał wyjść i zacząć swoją pracę.
Mark dostrzegł gest poprawiania koszuli przy szyi. Tak dawno nie był z żadnym mężczyzną, że myśli nieco się rozszalały. Widział oczami wyobraźni tę idealną, umięśnioną klatką piersiową. Nie obcował jeszcze z wampirami w taki erotyczny sposób. Odsunął od siebie te dziwne myśli i ruszył za Fabio.
- Właśnie… nie sprzątnęli ciał. Gangi na ogół po sobie sprzątają, albo podrzucają ciała na teren innego gangu. Tak przynajmniej działali w Chinach. – Odwrócił się na chwilę, znikając. Kucnął przy ciałach, zakładając chirurgiczne rękawiczki. Podniósł nieco truchło, spoglądając na obrażenia, po czym wstał i wrócił do wampira.
- Te ciała nie zostały przeniesione. Możliwe, że to coś więcej niż gang. – Wzruszył ramionami, podając swoją hipotezę. Nie mieli żadnych dowodów, zatem sprawa nie mogła zostać przedstawiona Samuru. On potrzebował niezbitych dowodów, by wiedzieć, jak pokonać swojego przeciwnika. I bardzo dobrze robił.
Nie skomentował słów odnośnie do Hiro. Nie znał dokładnej hierarchii magii, więc nie mógł pojąć czemu akurat Hiro. O tak, ten wampir także miał specyficzną urodę. Mark wręcz nie mógł wyjść z podziwu, gdy ujrzał go po raz pierwszy. Szybko się zorientował, że wampiry bardzo go pociągają, choć to niebezpieczna rasa. Nie bał się. Był żołnierzem.
- Jeśli tylko dowiemy się kim są, będę gotów, by zakraść się w ich szeregi.
Wiedział, że czekają go przeszpiegi. Będzie zmuszony wcielić się w członka gangu czy też mafii, który z chęcią będzie pracował dla ich szefa. Pewnie nigdy go nie spotka, chyba, że był mało roztropny.
Gdy przyszło do sfotografowania zwłok, Mark poszedł nadzorować pracę. Dopilnował, by wszystko zostało wykonane dokładnie, bez żadnych zastrzeżeń i wysłał ich, by zajęli się owymi zdjęciami i badaniami okolicy.
- Fabio, nie mamy już tutaj nic do roboty. Zostawmy resztę policji. – Znów podszedł do wampira i położył mu dłoń na ramieniu. Pchnął go nieco w stronę wyjścia z tego budynku.
Powrót do góry Go down
Samuru
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1717-samuru#36236 http://vampireknight.forumpl.net/t501-samuru http://vampireknight.forumpl.net/t3537-samuru#76535
Zarejestrował/a : 28/03/2013
Liczba postów : 1051


PisanieTemat: Re: Kanciapa przemytników   Pią Maj 23, 2014 3:48 pm

Możliwe iż nie powinien ciągnąć tutaj Marka skoro był zmęczony po ciężkim dniu, ale bez niego każde śledztwo nie przechodziło by tak łatwo oraz dokładnie. Fabio nie jest tak obeznany w tematach kryminalistyki jak Mark, poza tym on ma naprawdę doskonałe zmysły jak na człowieka i wampir to podziwiał, wcale nie dziwąc się Samuru dlaczego zatrudnił tego osobnika, dając mu naprawdę ważną oraz odpowiedzialną rolę. Temu nie mógł przegapić kolejnego morderstwa.
Wampir niepewnie obejrzał się na mężczyznę, który można rzec, dosłownie rozbierał go wzrokiem. Właściwie nie pierwszy raz Mark dawał takie znaki biednemu Fabio, który starał się skupić podczas obecnej pracy. Wreszcie do niej przeszli, przechodząc przez oględziny, hipotezy i inne potrzebne informacje odnośnie sprawy. Będzie co robić.
- To dopiero początek śledztwa, wszystko przed nami.
Oznajmił na słowa człowieka, przyglądając mu się uważnie. Brak ukrycia zwłok mógł sugerować o próbie zastraszenia innych organizacji przestępczych, wzbudzenie sławy albo braku doświadczenia w urządzaniu zabójstw.
Cóż, lepiej żeby dla jeśli nie będzie ingerował w sprawy Hiro oraz Sama, właściwie Fabio także musi zająć się owymi typami, którzy raczyli położyć swoje na nie swoim terenie.
- Jeśli jednak okażą się wampirami, trzeba będzie uważać. Nie oczekujemy krzywd najlepszych pracowników.
Uśmiechnął się przelotnie, zerkając na wszystkich techników. Mark postanowił przypilnować ich przy pracy, a Fabio okiem lekarza oglądał zwłoki raz jeszcze. Badań na miejscu nie zrobi, trzeba poczekać aż zabiorą zwłoki, a później na sekcje zwłoki ich wyniki. Czy tylko ich postrzelono, czy coś więcej.
- Też tak myślę. Teren już zabezpieczono, a technicy zabiorą ciała. Resztę dopilnują śledczy.
Przyznał rację Markowi, po czym dał się wyprowadzić z budynku. Szarzy sobie już sami poradzą, a po załatwieniu swoich zadań, również się zmyją, blokując dojście do kanciapy żółtymi taśmami.

zt x2
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Kanciapa przemytników   

Powrót do góry Go down
 
Kanciapa przemytników
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Yokohama :: DZIELNICA PORTOWA (WSCHÓD)-
Skocz do: