IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Mostek nad rzeczką

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 11, 12, 13  Next
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mostek nad rzeczką   Sob Lut 22, 2014 7:35 am

- Medytacji? Chyba ze mnie kpisz. - Burknął ponuro Rogelio, marszcząc brwi. Będąc w takim stanie, jakim są, ciężko medytować. Wampir aż westchnął pocierając nerwowo skroń. Nie, nie był zły na Veine, nie miał do niej nic. Po prostu, jak to się mówi - wstał w bardzo kwaśnym humorze i on odbijał się na wszystkich w koło, nawet na jego bracie.
- Naprawdę? I czemu dla pewności nie sprawdzisz swoich korzeni? Nie jesteś tego ciekawa? - Dopytywał zaciekawiony, nie odrywając oczu od swojej rozmówczyni. Ciekawe czy umówiłaby się z nimi na jakiegoś wampirzego drinka... wstydziłaby się? Poza tym nic więcej niż znajomość nie mógłoby ich łączyć - Nie ma takiego miejsca, ono nie istnieje. - Wyhuczał niewesoło kapelusznik i chciał dopowiedzieć coś jeszcze, jednak Rogerio zatkał jego usta dłonią. Szepnął coś do ucha brata na uspokojenie i ten o dziwo posłuchał. Nie musi się na wszystkich wyżywać. To nie jest wina innych osób, że są w takiej sytuacji, a nie innej, normalnej - Musiałaś się na niej nieźle dorobić. Zdradzisz co to było? - Uśmiechnął się pogodnie, zerknając na surowe oblicze brata. Na szczęście nie odzywał się nic, choć znając życie to tylko kwestia czasu. Na jej pochwałę, Rogerio skinął głową w podziękowaniu. Tyle chociaż mogą uczynić, nic więcej - Dałabyś się kiedyś namówić na drinka? - Zagadał pewnie i niestety nie ominął go kopniak wymierzony w kostkę - Jesteś niepoważny! Wiesz, że nie umawiamy się z nikim! - Niemal zapiszczał, rzucając przy tym zakłopotane spojrzenie na wampirzycę. Niech zapomni o co pytał ją ten lekkoduch! Syjamskie trzymają się z dala od innych.
Powrót do góry Go down
Veina

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1055-veina#14110 http://vampireknight.forumpl.net/t1146-veina#17420 http://vampireknight.forumpl.net/t2772-veina#59123 http://vampireknight.forumpl.net/t2774-apartament-veiny#59851
Zarejestrował/a : 17/06/2013
Liczba postów : 434


PisanieTemat: Re: Mostek nad rzeczką   Sob Lut 22, 2014 1:56 pm

Vei wcale nie kpiła, przecież medytacja to nie tylko głupia poza z powyginanymi kończynami. Wystarczy się skupić i odprawiać jakąś tam mantrę, czy coś. A jego kwaśny humor bardzo dobrze rozumiała, bo sama nie raz go doświadczała, tylko że ona gorzej sobie z nim radziła i dużo mocniej odbijało się to na innych ludziach, ich problem, że spotkali ją w nieodpowiednim humorze. Jakoś nie miała później wyrzutów sumienia.
Także nie miała tego za złe Rogeliowi, zdarza się.
Odnośnie słów Rogeria, Vei odpowiedziała:
- W sumie to jestem ciekawa, ale jakie to ma teraz znaczenie? - pytanie za pytanie. I tak jej ród wyginie bo ona nie miała zamiaru go przedłużać, może jej brat, którego nie widziała cztery wieki ma dzieci, bo z jej strony ich spodziewać się nie można. Każdy kto ją zna wiedziałby co czeka dziecko, którego Vei właśnie nosi w brzuchu.
- Nie znalazłeś go, ale nie mów, że go nie ma. - odpowiedziała Rogeliowi. Na pewno jest takie gdzie każdy czułby się najlepiej, Vei wciąż miała nadzieję, że je znajdzie. Może była naiwna, ale zdarza się.
Czarnowłosa uśmiechnęła się na pytanie zielonowłosego. Na swojej firmie zbiła niezłe kokosy, szczególnie jeśli weźmie się pod uwagę tak niestabilną sytuację polityczną na świecie.
- Produkowałam broń. - uśmiechnęła się, zero wyrzutów sumienia. Mało ją obchodziło kto to kupował i w jakim celu. Ważniejsze było, że miał pieniądze i był wiarygodnym klientem.
Wampirzyca zaśmiała się gdy Rogelio kopnął brata, gdy ten zapytał o wypad na drinka. Nie widziała w tym nic złego, czemu miałaby odmówić?
- Jasne, chętnie kiedyś wyskoczę. Tylko żebyś na tym nie ucierpiał jeśli Rogelio ma Cię kopać za każdym razem gdy to zaproponujesz. - powiedziała z przymrużeniem oka i obciągnęła nieco bluzkę by tak bardzo nie opinała się na brzuchu, pomimo iż była szeroka.
- Rogelio, jestem aż tak brzydka, że wstydzisz się pokazać ze mną na mieście? - zapytała patrząc na zielonowłosego i wkładając nowego papierosa do ust oraz podpalając. Ona jakoś nie miała problemu z tym, że byli syjamskimi braćmi.

_________________
Halloween: Lubieżna zakonnica. Głównym elementem stroju jest habit, nieco przykrótki jak na siostrzyczkę i zbyt wydekoltowany,  czarne rajstopy i buty na obcasach. Na głowie welon zakonny, spod którego na ramiona spływają kruczoczarne włosy; całość dopełnia krzyż na łańcuszku, dotykający dekoltu.


I know where you fucking live

Przepowiednia: Trochę pecha teraz się ciebie uczepiło.
Na okres 7 postów towarzyszy ci pech, a wykonywane czynności nie wychodzą poprawnie - magia lub moc nie działa przez ten czas.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mostek nad rzeczką   Wto Lut 25, 2014 12:44 pm

Szkoda, że nie chce odkrywać swojego pochodzenia. Rogerio nieco się nawet zdziwił, że kobieta tak nie przykłada uwagi do rozrostu swojej rodziny. No ale to jej sprawa - Zawsze jakieś się znajdzie. - Wypalił szybko, ale nie ciągnął już tego tematu. Veina w gruncie rzeczy nis wyglądała na osobę, która chętnie rozmawia o swojej rodzinie, dlatego też nie ma sensu dalej ją ciągnąć za język.
- A Ty myślisz, że w naszym stanie bardzo latwo znaleźć szczęśliwe miejsce? - Bąknął wampir, wyraźnie wpadając w zadumę. Rogelio mimo bycia rozsądnym, miał trudny charakter.
Produkowała broń? Rogerio zagwizdał z podziwem. No proszę, głowa na karku u tak pięknej kobiety - Od razu wiedziałem, że jesteś wyjątkowa. - Zagadał, przyznając iż Veina naprawdę jest uroczą, a jednocześnie groźną i tajemniczą osobą.
Cóż, bracia mimo tak tragicznego losu, kłócili się jak normalne rodzeństwo. Często się bili aczkolwiek później długo przepraszali. Wszak mają tylko siebie - Mój brat sam chętnie by Cię zaprosił, ale jest za bardzo wstydliwy. - Zaśmiał się, ciągnąc zdenerwowanego brata za nos. Niech wyluzuje, Veina przecież nie jest jak Inn istoty. W porządku z niej kobieta - Nie, nie jesteś brzydka. Nie powiedziałem tego, tylko... tylko jak sobie wyobrażasz przebywać z nami w publicznym lokalu? - Spytał, mrużąc oczy. Rogerio złapał się tylko za głowę, ale nie powiedział już nic.
Powrót do góry Go down
Veina

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1055-veina#14110 http://vampireknight.forumpl.net/t1146-veina#17420 http://vampireknight.forumpl.net/t2772-veina#59123 http://vampireknight.forumpl.net/t2774-apartament-veiny#59851
Zarejestrował/a : 17/06/2013
Liczba postów : 434


PisanieTemat: Re: Mostek nad rzeczką   Wto Lut 25, 2014 5:54 pm

Veina była zbyt leniwa by poszukiwać swoich krewnych i przodków, jeśli oni by chcieli się z nią skontaktować to pewnie by to dawno zrobili - o ile ktoś z nich jeszcze żyje. Jak widać Veina była zbyt owiana złą sławą by ktokolwiek chciał mieć z nią jakikolwiek kontakt, może i dobrze. Czarnowłosa zawsze wiedziała, że z rodziną zawsze wychodzi się najlepiej na zdjęciach, doświadczyła tego w praktyce i nikt jej nie powie, że nie to nieprawda.
Rogelio czasami na prawdę powinien się wyluzować. Wiedziała, że ich sytuacja była ciężka, ale myśląc tylko o tym ich los na pewno się nie poprawi, przecież tylko od nich zależało co z tym zrobią - najlepiej swoje słabości przekuć w tarczę i wyjątkowość.
- Przestań się tak spinać i weź do roboty. Całe życie będzie utrapieniem jeśli nic z tym nie zrobisz i tylko będziesz myślał o tym jak wyglądacie. - powiedziała. Mając na myśli robotę chodziło jej o jakieś działania podjęte w celu poprawienia swojego losu, robienia rzeczy, które ich uszczęśliwiają.
Wampirzyca zaśmiała się na komplement Rogeria. To miłe co powiedział, w sumie to chyba po raz pierwszy tak swobodnie z kimś jej się rozmawiało.
- Słodzić też potrafisz. - odparła.
Veina polubiła tych braci, nie byli złymi ludźmi, lecz czy przebywani z nią ich nie zdemoralizuje? Może nie powinna zadawać się z jeszcze dobrym ludźmi, źle się to dla nich skończy.
- Wyobrażam to sobie tak: wejdziemy, usiądziemy, napijemy się, porozmawiamy i wyjdziemy. Oczywiście płacąc wcześniej. Chyba, że kelner będzie tak łatwowierny, nabierze się na moje słodkie minki i za wszystko sam zapłaci. - powiedziała i wyszczerzyła się we wrednym uśmiechu. Tylko Rogelio nie mógł siebie zaakceptować i wciąż miał problemy z publicznym pokazywaniem się. Jak chciał żyć skoro wstydził się pokazać ludziom? Ciągłe życie w strachu w końcu stanie się nie do wytrzymania.

_________________
Halloween: Lubieżna zakonnica. Głównym elementem stroju jest habit, nieco przykrótki jak na siostrzyczkę i zbyt wydekoltowany,  czarne rajstopy i buty na obcasach. Na głowie welon zakonny, spod którego na ramiona spływają kruczoczarne włosy; całość dopełnia krzyż na łańcuszku, dotykający dekoltu.


I know where you fucking live

Przepowiednia: Trochę pecha teraz się ciebie uczepiło.
Na okres 7 postów towarzyszy ci pech, a wykonywane czynności nie wychodzą poprawnie - magia lub moc nie działa przez ten czas.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Mostek nad rzeczką   Sob Mar 01, 2014 10:59 am

Bardziej spięty wampir pomruczał coś pod nos, kiedy Veina tak bez żadnych skrupułów wytknęła mu jego słabość. Co prawda, tak codziennie to on się nie łamał, ale od czas do czasu jego los podpowiadał mu, że musi, po prostu musi zapłakać nad swoim okrutnym losem. Zresztą jego brat też czasami wpadał w milczenie, kiedy dowiaduje się, że są rzeczy, których nigdy nie będzie mógł zrobić. Ale mimo wszystko ze swoim przypadkiem zdążyli się już raczej przyzwyczaić.
- Kiedy to wszystko prawda. - Zapewnił ją wampir, uśmiechając się naprawdę wrednie. Niech ona nie myśli, że bracia są delikatni czy dobrzy dla innych. To że uczą, są syjamscy i wyglądają, ba, nawet mówią jak porządni obywatele, nie znaczy zaraz iż nie mają w sobie mrocznej tajemnicy. Veina za nich wstydzić się na pewno nie będzie, jeśli przyjdzie co do czego, a głównie to po Rogerio. Ten typ ma bzika jak trzeba. - No słyszysz, bracie? Nie musisz się obawiać. Veina trzyma z nami. - Pocieszył brata, który to westchnął z przekonaniem na jej słowa. W porządku, skoro taka jest uprzejma.
- Dobra, to wyciągnij od Veiny numer telefonu. - Burknął ponuro, odwracając od nich wszystkich spojrzenie. Delikatny wstyd, nic więcej. Wszak rzadko żeby wampirze kobiety i nie tylko okazywały się aż tak tolerancyjne. To naprawdę bardzo miłe.
Powrót do góry Go down
Veina

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1055-veina#14110 http://vampireknight.forumpl.net/t1146-veina#17420 http://vampireknight.forumpl.net/t2772-veina#59123 http://vampireknight.forumpl.net/t2774-apartament-veiny#59851
Zarejestrował/a : 17/06/2013
Liczba postów : 434


PisanieTemat: Re: Mostek nad rzeczką   Sob Mar 22, 2014 12:28 pm

Oni mieli to szczęście, że Vei była dla nich miła. Najwyraźniej zasłużyli, ale no my nie o tym. Czarnowłosa rozejrzała się po okolicy. Co raz mniej ludzi chodziło po parku, zbliżał się ranek. Czarnowłosa zrobiła się głodna i nie wiedziała czy ma znaleźć coś tutaj czy szukać posiłku bliżej domu.
W sumie to była zbyt leniwa i pomimo dużego głodu i tak nic nie zrobi. Była już stara i miała mniej ochoty na wszystko - ciężkie życie po pięciu stuleciach.
- I czy to tak trudno było? - powiedziała z uśmiechem. Z kieszeni kurtki wyjęła małą karteczkę z jej numerem telefonu i literą V.
Podała Rogeliowi i na końcu powiedziała:
- To czekam na telefon, a tymczasem, do zobaczenia. - odparła i wstała z ławki. Trochę się zastała i nogi ją rozbolały, ale jakoś da radę.
Jeszcze raz odwróciła się w stronę chłopaków i rzuciła im krótkie spojrzenie, po czym poszła w swoją stronę, a konkretnie do centrum.

[zt]

_________________
Halloween: Lubieżna zakonnica. Głównym elementem stroju jest habit, nieco przykrótki jak na siostrzyczkę i zbyt wydekoltowany,  czarne rajstopy i buty na obcasach. Na głowie welon zakonny, spod którego na ramiona spływają kruczoczarne włosy; całość dopełnia krzyż na łańcuszku, dotykający dekoltu.


I know where you fucking live

Przepowiednia: Trochę pecha teraz się ciebie uczepiło.
Na okres 7 postów towarzyszy ci pech, a wykonywane czynności nie wychodzą poprawnie - magia lub moc nie działa przez ten czas.
Powrót do góry Go down
Ringo
Ringo
Ringo
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2163-ringo-k#44890
Zarejestrował/a : 28/03/2013
Liczba postów : 510


PisanieTemat: Re: Mostek nad rzeczką   Nie Kwi 27, 2014 6:50 am

Co może jeszcze napotkać jednookiego szlachetnego? Spadnie z nikąd dawna kochanka, która ma piątkę dzieci z jego osobą i nagle zażąda od niego opieki? A może tym razem córka z buszu oraz jej brat kochający mężczyzn? Nie! Sahal z Roksaną wystarczająco już namieszali w życiu Ringo, że wystarczy tych tortur. I tak aż za bardzo się dla nich zmienił. Nie umieją tego docenić! A przecież mógł ową dwójkę wyrzucić na zbity pysk! Tak niedawno właśnie by postąpił. Ale teraz? Jak odkrył w sobie ten instynkt ojca? Nie da rady. Aż musi się na kimś wyżyć.
Opuścił zamek, nie mając nawet na myśli, aby zajrzeć do mocno upodlobej Yuki. Woli poszukać jakiejś bezbronnej, ludzkiej panny i ulżyć sobie. W końcu nerwy nim szarpały, jak jakieś nienażarte wilki! Przewiesił czarną marynarkę przez ramię, trzymając ją palcem za uchwyt na haczyk. Nie przejmował się odkrytymi szelkami z doczepionyki kaburami. Ringo wyglądał dosyć strasznie, mając muskularną i wysoką budowę ciała i w dodatku barczysty. Jedyne ślepie koloru stali roztaczało w sobie chłód i każdego przechodnia niemal dusił samym wzrokiem! Atrakcyjną kobietę dopiero napotkał przy wejściu do parku. Bez trudu zgarnął ją z chodnika, ciągnąć w stronę brzegu rzeki. O tej porze mało kto, tutaj się kręci. Odrzucił marynarkę na ziemię, jak i samą ludzką dziewczynę. Ile ta japońska dzierlatka może mieć lat? Koło trzydziestki?
- Czego ryczysz, durna suko. - Burknął na widok łez ofiary. Wreszcie usiadł na klęczkach między jej nogami i pochylił nad nią. Mogła się bać, mogła... w końcu przytrzymywał ją telekinezą i za bardzo nie miała jak uciec. Wsunął łapę pod spódnicę kobiety, muskając jej miękkie udo. Aż się bydlak wyszczerzył szeroko.

_________________
THEME RINGO

Powrót do góry Go down
Camille

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1317-camille-crison
Zarejestrował/a : 26/01/2014
Liczba postów : 64


PisanieTemat: Re: Mostek nad rzeczką   Nie Kwi 27, 2014 7:03 am

Żadna dawna kochanka, może ewentualnie przyszła. Khme znaczy spacerująca dama.
Camille po tym jak Fergal zabrał ją z miejsca zdarzenia uspokajała się przez kilka godzin, a kiedy ponownie zbliżał się późny wieczór postanowiła, że musi na jakiś czas zostać sama. Przejść się, poukładać myśli. Odesłała więc wampira razem z autem, był wampirem i miał dobrą pamięć, poradzi sobie z powrotem do jej domu albo pojeździ na mieście. Dostał od niej wolną rękę.
Przemierzając coraz ciemniejsze ulice miasta całkowicie ignorowała zaczepki od płci przeciwnej rzucając im jedynie mrożące krew w żyłach spojrzenia, oczywiście nie dosłownie bo nie potrzebowała sensacji.
Ukryła się w parku by trochę od nich odsapnąć, ale nawet tam po krótkim spacerze natknęła się na kogoś kogo nie dość, że się nie spodziewała to jeszcze nie w takiej sytuacji.
- Kto by pomyślał. - Głos wampirzycy górował teraz nad szlochami przygwożdżonej do ziemi kobiety, którą miała nadzieję uratować Camille. Oficjalnie będzie tak to później tłumaczyć. W każdym razie ponownie zwróciła się do mężczyzny. - To już nie jesteś w stanie znaleźć sobie chętnej partnerki, co Kuroiaishita? - Jego rodzina była znana w całym mieście, nie mogła więc nie rozpoznać tej białej czupryny i braku jednego oka, tego popiedoleńca z opaską na oku szło dojrzeć z daleka.

_________________


Moore Madness Theme

" You know that we're worth it
Will you love me?
Even with my dark side?

Don't run away
Just tell me that you will stay
Promise me you will stay"





Madness.... it is my life.
Powrót do góry Go down
Ringo
Ringo
Ringo
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2163-ringo-k#44890
Zarejestrował/a : 28/03/2013
Liczba postów : 510


PisanieTemat: Re: Mostek nad rzeczką   Nie Kwi 27, 2014 7:33 am

Wyczuł obecność innego wampira i to silnej krwi, choć nie zwracał uwagi. Był zbyt zajęty szukaniem ofiary, a później miał w głowie plany co do dalszego losu biednego kobiety. Wiła się pod nim jak wąż, piszcząc oraz błagajac o uwolnienie, że nic nie powie i tak dalej. Ringo jak na bycie brutalem, chwycił kobietę za pulchne policzki i ścisnął mocniej, powodując ból kobiecie. Nie miała jak krzyczeć, jednakże nadal wylewała z siebie łzy. Druga łapa wciąż poruszała się pod spódnicą, aż wreszcie złapał ją za damską intymność, podrażniając ją palcem przez materiał bielizny. Nachylił się bardziej, kierując się ku ustom i przy samych wargach zmienił kierunek - szyja. Ugryzł by bezbronną, gdyby nie głos. Więc owa szlachetna kobieta postanowiła odezwać się, ośmielając przerwać dzikie amory. Uniósł łeb, żeby spojrzeć na oblicze. Nie, wróć. Zmierzył ją od stóp po głowę.
- Spełniam swój samczy obowiązek. Zamierzam przemienić tą kobietę i ją zapłodnić. - Oświadczył tak poważnie, jakby miało okazać się to najszczerszą prawdą. Choć drżący kącik ust zdradzał całkiem coś innego - brało go na wybuch śmiechu. Co zresztą tak się stało.
- Chcesz dołączyć? - Zaproponował, jak tylko opanował dziki śmiech. Zaś pochylił się nad zszokowaną kobietą i wbił się w nią brutalnie ustami, wpychając głęboko język. Biedaczka aż zaczęła się krztusić.

_________________
THEME RINGO

Powrót do góry Go down
Camille

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1317-camille-crison
Zarejestrował/a : 26/01/2014
Liczba postów : 64


PisanieTemat: Re: Mostek nad rzeczką   Nie Kwi 27, 2014 7:44 am

Widziała to wszystko na własne oczy i nie mogła uwierzyć, że trafiła akurat na takiego bydlaka. Sama w życiu dopuściła się wielu rzeczy, ale nigdy nie wykazywała się takim okrucieństwem jak białowłosy. Jej wściekłość z rana wciąż nie ostygła więc kiedy uniosła dłoń w górę i poruszyła nią lekko na boki mężczyzna nie mógł się spodziewać, że ciało biednej kobiety pod nim po prostu zacznie zamarzać od środka. Cóż... wolała jej oszczędzić cierpień oraz innych rzeczy jakie zapewne przygotowałby dla niej Ringo, którego mierzyła teraz wzrokiem pełnym wyższości. Niech mu się nie wydaje, że będzie miał nad nią jakąkolwiek przewagę tylko dlatego, że jest kobietą. Nie takich już temperowała zanim spróbowali czegokolwiek niestosownego do ich pozycji. Zbliżyła się na odległość, która pozwoliła jej szarpnąć szlachetnego odciągając go od ciała.
- Koniec przedstawienia. Zamykam teatrzyk. - Rzuciła, a jej spojrzenie podobnie jak sama moc przekazywało chłód. Zdecydowanie nie spodobało jej się to co zobaczyła i nie zamierzała się do czegoś takiego przyłączać. - A może ja bym w ten sposób potraktowała ciebie? Jak sądzisz, ile tortur byś wytrwał zanim zacząłbyś błagać o litość? - Złośliwy uśmiech jaki wykwitł na jej ustach nie zwiastował nic dobrego dla Ringo, lepiej niech ma się na baczności.

_________________


Moore Madness Theme

" You know that we're worth it
Will you love me?
Even with my dark side?

Don't run away
Just tell me that you will stay
Promise me you will stay"





Madness.... it is my life.
Powrót do góry Go down
Ringo
Ringo
Ringo
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2163-ringo-k#44890
Zarejestrował/a : 28/03/2013
Liczba postów : 510


PisanieTemat: Re: Mostek nad rzeczką   Nie Kwi 27, 2014 8:16 am

Jak widać istnieją też tak okrutne wampiry jak Ringo, którzy traktują niemal każdego tak samo - jak ofiarę. Wszakże ród Kuroiashita nigdy do przyjaznych nie należał, a ten tu oto osobnik tym bardziej nie wyróżniał się, w dodatku żył ze starym stereotypem, że kobieta ma być męska niewolnicą i nikim więcej. Średniowiecze za mocno się na nim odbiło.
Kto by przypuszczał, że przybyła wampirzyca zechce jednak pomóc kobiecie, a przynajmniej ulżyć? Stała się nagle zimna, na co Ringo wcale nie zareagował. Oderwał się jedynie, krzywiąc w niesmaku.
- Nie wtrącaj się. - Wysyczał, jak tylko usiłowała odsunąć go od ciała ofiary. Nie musiała sie z nim siłować, jednooki sam wstał i wyraźnie dzięki swojej postrze przekazał swoją wyższość. Ta młoda szkapa powinna wziąć język na luz. Naprawdę nie chce sprowokować szlachetnego.
- Spróbuj szczęścia, słońce. Myślisz, że dałabyś radę? Nie takie jak Ty, jadałem na śniadanie. - Wypalił pełen dumy, również prezentując swój szeroki, szaleńczy uśmiech. I jeśli sobie pozwoli, oberwie pstryczkiem w nos. Lecz też niech nie myśli, że na jej każde możliwe ataki, będzie stał jak słup. Ringo nie z jednego pieca chleb zjadał.

_________________
THEME RINGO

Powrót do góry Go down
Camille

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1317-camille-crison
Zarejestrował/a : 26/01/2014
Liczba postów : 64


PisanieTemat: Re: Mostek nad rzeczką   Nie Kwi 27, 2014 8:28 am

Męską niewolnicą? W przypadku Camille to on się srogo przejedzie bo ona nigdy nie zamierzała być nikomu posłuszna w ten sposób, a już na pewno nie komuś kto był jej równy pod względem poziomu. Ringo nie musiał zdawać sobie z tego sprawy, ale miała nad nim mentalną przewagę. Nie miał żadnego sposobu by ją złapać bo jeśli by spróbował nie miałaby problemu z obroną albo atakiem.
- Będę tak długo jak będę miała na to ochotę. - Rzuciła podobnym tonem do niego, musiała mu pokazać że wcale się go nie boi, a wręcz przeciwnie. Zawsze mogła mu pokazać wyższość swojej płci, granie uległej nie sprawiłoby jej większego problemu, a kiedy już przestałby wyczuwać zagrożenie uderzyłaby z podwójną mocą, lepiej żeby nie lekceważył mocy kobiet. To zawsze źle się kończy.
- Nie takich jak ty sprowadzałam do parteru. - Wykonała już dłonią do złudzenia przypominający ścinanie głowy, następnie znalazła się tuż przy nim i spoglądała mu w oko z bliska chcąc dojrzeć tam cokolwiek co naprowadziłoby ją na wygraną pozycję. Nie zamierza się poddać, na pewnie nie da mu wyjść zwycięsko z tej batalii.

_________________


Moore Madness Theme

" You know that we're worth it
Will you love me?
Even with my dark side?

Don't run away
Just tell me that you will stay
Promise me you will stay"





Madness.... it is my life.
Powrót do góry Go down
Ringo
Ringo
Ringo
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2163-ringo-k#44890
Zarejestrował/a : 28/03/2013
Liczba postów : 510


PisanieTemat: Re: Mostek nad rzeczką   Nie Kwi 27, 2014 2:07 pm

Czyli trafiła kosa na kamień - a przynajmniej w mniemaniu przybyłej wampirzycy, która uraczyła wejść rękoma i nogami w życie Jednookiego. Lecz owy Jednooki nie zamierza pozwolić na żadne sterowanie sobą przez zupełnie nieznajomą sobie osobę oraz tym bardziej kobietę mającą czelność mu przerywać i się rządzić.
- Ohjej, czyli mam rozumieć, że jesteś jakąś obrończynią ludzkości? - Bąknął, udając wielce przyjętego. No serio. Naprawdę nie ma już na tym świecie wampirów, które olewają słabszy gatunek i nie wciskają swojego słodkiego noska w życie innych? Zerknął na leżącą kobietę, która przez zamarznięcie wnętrzności musiała już pożegnać się z tym światem. Szkoda... a mógł i zabawić się ze zwlokami. Co z tego że sztywna? Przynajmniej nie będzie się rzucać!
- Naprawdę?! Ale musiałbym pierw to zobaczyć, żeby uwierzyć. Więc proszę... Sprowadź mnie do parteru, a wtedy uznam, że jesteś warta czegoś więcej niż rżnięcia samej twojej zgrabnej dupci. - Uśmiechnął się szerzej, patrząc z wyzwaniem na wampirzycę. I nie doszuka się w nim żadnej słabości, Ringo jest zbyt pewny siebie oraz odważny, żeby kulić ogon przed nią. Skrzyżował ręce na klatce piersiowej, również spoglądając na zielonowłosą. Co takiego mu pokaże? Zacznie go wyzywać? A może podrapie mu twarz? Nie takie wyczyny przeżył.

_________________
THEME RINGO

Powrót do góry Go down
Camille

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1317-camille-crison
Zarejestrował/a : 26/01/2014
Liczba postów : 64


PisanieTemat: Re: Mostek nad rzeczką   Nie Kwi 27, 2014 2:24 pm

Kpiny ze strony szlachetnego nie wywołały wbrew pozorom żadnej burzy, nic podobnego. Camille nie zamierzała się z początku obnosić ze swoimi zdolnościami, ale skoro już nie chciał jasno i wyraźnie zrozumieć co myśli o jego filozofii życiowej to zawsze mogła mu pokazać co myśli o jego zachowaniu.
Miodowe tęczówki po chwili skryły się za powiekami z pod których następnie wychynęła rubinowa czerwień pozwalająca mu poznać mniej więcej w jakim stanie zdenerwowania znajduje się wampirzyca. Za dużo sobie pozwala, tak?
- Nienawidzę ludzi, łowców jeszcze bardziej ale to co robisz tym kobietom jest obrzydliwe i na coś takiego nie pozwolę bo sama nią jestem. - Warknęła mu w odpowiedzi, a potem przygryzła dolną wargę nakazując sobie mentalnie spokój. Cóż... po jego kolejnych kilku zdaniach nie wytrzymała. Pantera w jej wnętrzu usilnie domagała się wypuszczenia i pokazania mu tego co tak usilnie chciał zobaczyć, Camille zaś nie protestowała. W mgnieniu oka przed jasnowłosym pojawiła się dzika kotka, która następnie powaliła go na ziemię. Nawet z wampirzym refleksem nie dałby rady uniknąć jednego z najszybszych zwierząt świata, a przynajmniej nie gdy jest tak blisko. Trzymając go mocno łapami przy ziemi dziewczyna-pantera oblizała swoje kły jakby miała zamiar go zjeść, ale miało w większej mierze oznaczać śmiech. Po krótkiej chwili wycofała się i zmieniła z powrotem rzucając mu wyraźnie wyzywające spojrzenie, na jej twarzy zaś widniał kpiący uśmiech.
- Nie porównuj mnie z innym kobietami, dupku.

_________________


Moore Madness Theme

" You know that we're worth it
Will you love me?
Even with my dark side?

Don't run away
Just tell me that you will stay
Promise me you will stay"





Madness.... it is my life.


Ostatnio zmieniony przez Camille dnia Sro Kwi 30, 2014 10:22 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Ringo
Ringo
Ringo
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2163-ringo-k#44890
Zarejestrował/a : 28/03/2013
Liczba postów : 510


PisanieTemat: Re: Mostek nad rzeczką   Nie Kwi 27, 2014 2:59 pm

Widok czerwonych oczu dał wyraźnie do zrozumienia, że wampirzyca została zdenerwowana samymi słowami, a nie mówiąc już o czynach wampira. Ringo nie przejmował się kobietą, on po prostu się ich nie bał, a jak przyjdzie co do czego, pokaże się od gorszej strony. W końcu każdy wampir ją posiada.
- Solidarność kobiet? Urocza z ciebie kobietka. - Zarechotał, nie mogąc uwierzyć jak bardzo blisko wyprowadzenia jest z równowagi tejże wampirzycy. Zresztą niebawem się zdradzi z jedną ze swoich mocy. Pojawienie się pantery zaskoczyło nieco wampira, ale nie z samego wydarzenia, tylko rodzaju umiejętności. Także mógłby i się wyrobić, odpychajac od siebie zwierzę telekinezą. Ale po co? Szlachetna powaliła wampira na ziemię, który ten zamiast się uspokoić, rozweselił jeszcze bardziej! W porządku, wylądował na łopatkach, tak jak mówiła. Jednak to nie koniec! Pokazał także swoje pazury. Siłą telekinezy pchnął wampirzycę na swoją osobę, on upadającą złapał w ramiona i przewrócił tak, że powinna znaleźć się pod jego ciałem.
- Co teraz zrobi mały kotek? Podrapiesz mnie i prychniesz? - Zakpił podobnym tonem co ona. Jak walka będzie wyglądać? Niech sobie nie myśli, że jednooki ustąpi jej z powodu bycia kobietą. Wręcz przeciwnie, pokaże kto jest górą, a kto dołem. Wszakże każda musi znać swoje miejsce.

_________________
THEME RINGO

Powrót do góry Go down
Camille

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1317-camille-crison
Zarejestrował/a : 26/01/2014
Liczba postów : 64


PisanieTemat: Re: Mostek nad rzeczką   Nie Kwi 27, 2014 3:11 pm

Podobna reakcja wystąpiła ze strony Camille kiedy już wróciła do swojej postaci tylko po to by ponownie znaleźć się przy ziemi, tym razem pod drugim ciałem należącym do szlachetnego. Jej śmiech rozbrzmiewał w powietrzu jeszcze długą chwilę, jak dotąd nikomu nie dała się zastraszyć to i jemu nie zamierza na to pozwolić.
- Solidarność nie istnieje. Po prostu mam swoje kaprysy. - Wzruszyłaby ramionami, ale w takiej pozycji nie bardzo miała na to możliwość więc tylko szybkim ruchem zarzuciła mu ramiona na szyję, żeby albo musiał ją puścić, albo przywarł do ziemi wraz z panterą jeszcze bardziej. - Nie, ugryzę cię... albo coś odgryzę jak jeszcze trochę mnie tak potrzymasz. Nie spouchwalaj się za bardzo, doszły mnie plotki że nie masz się czym chwalić. - Złośliwy uśmieszek na ustach wampirzycy mówił sam za siebie, nie zamierzała przestać z niego kpić, nieważne jak stary i doświadczony był. Wszedł jej na ambicje to już ona mu pokaże co znaczy zadrzeć ze złą kobietą.

_________________


Moore Madness Theme

" You know that we're worth it
Will you love me?
Even with my dark side?

Don't run away
Just tell me that you will stay
Promise me you will stay"





Madness.... it is my life.
Powrót do góry Go down
Ringo
Ringo
Ringo
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2163-ringo-k#44890
Zarejestrował/a : 28/03/2013
Liczba postów : 510


PisanieTemat: Re: Mostek nad rzeczką   Pon Kwi 28, 2014 6:10 am

Nie chodziło mu o zastraszenie kobiety, tylko o to żeby pokazać jej iż także bez trudu jest wstanie powalić wampirzycę krwi szlachetnej. Niech sobie nie myśli, że skoro potrafi stać się panterą, Ringo jej ulegnie. Duży kot mu wcale niestraszny.
Przyjrzał się bardziej wampirzycy gdy ta, padła pod jego ciałem. Najchętniej potraktowałby ją swoim unikalnym, soczystym pocałunkiem.
- Samolubna z ciebie panienka. - Wysyczał do prawego ucha, zaciągając się jej słodkim zapachem. Następnie ucałował miejsce pod uchem. A nasza kicia? Objęła szlachetnego ramionami. Odczytał to jako chęci do wspólnych przeżyć. Właśnie też przy takich momentach, jednooki odczuwał nadchodzącą chcicę.
- Nie przestraszysz mnie, kotku. Myślisz, że tylko ty jesteś groźna? Spójrz... - I po słowach, sięgnął po ręce wampirzycy. Zjechał palcami aż do jej łokci, żeby wyrwać się z objęcia, choć wciąż trzymał te psotne łapki. Lekko zacisnął uścisk.
- Sprawie, że w ciągu sekundy odczujesz niewyobrażalny ból. Chyba, że dasz mi się pocałować. - Zmrużył niebezpiecznie ślepie, obnażając kły. Ringo naprawdę nie nie da, on jest zbyt stary, żeby dać się jakiemu kolwiek innemu wampirowi zastraszyć. Teraz czekał na decyzję wampirzycy. Zgodzi się?

_________________
THEME RINGO

Powrót do góry Go down
Camille

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1317-camille-crison
Zarejestrował/a : 26/01/2014
Liczba postów : 64


PisanieTemat: Re: Mostek nad rzeczką   Pon Kwi 28, 2014 2:22 pm

Działało to w obie strony, niech sobie nie myśli że będąc mężczyzną ma jakąkolwiek przewagę nad wampirzycą, zmieniając się w panterę i powalając go na ziemię pokazała co na ten temat myśli, a nie ryczała przy tym tylko po to by nie ściągać gapiów z innych części parku. Nadal uważa, że jej nie ulegnie? Nie pokazała mu nawet połowy swoich zdolności, najlepsze dopiero przed nimi.
Zauważył w ogóle z kim ma do czynienia? W całym mieście znali jej brat, a Shitsu była trochę jak jego cień snujący się w pobliżu, ale nigdy nie zaczepiający właściciela.
Widziała to charakterystyczne, męskie spojrzenie oznaczające przede wszystkim żądzę. Wiedziała o fakcie, że dla niego nie miało większego znaczenia co pieprzy póki to żyje i jest człowiekiem/wampirem. Właśnie dlatego nie zamierzała mu na to pozwolić, ktoś musiał mu w końcu pokazać na jak niebezpiecznym gruncie stąpa.
- Oczywiście, jak każda szlachetna skarbie. Tylko to nas łączy. - Odparła w odpowiedzi na jego słowa i późniejszy pocałunek. Powiedziałaby mu, że ma zabierać te oślizgłe łapy, ale wnioskując z faktu iż to Kuroiaishita nic by jej to nie dało, lepiej podejść do tego inaczej.
- Ty także nie masz szans mnie przestraszyć. Myślisz, że jesteś pierwszy, który próbuje? Wszyscy jesteście tacy sami. - Rubinowe tęczówki wampirzycy zabłyszczały czymś w rodzaju nienawiści i wściekłości jednocześnie, ale nie wyrwała się z jego uścisku, wyglądało na to, że walczy w środku.
- Nie boję się bólu, ale seksu też nie... a już na pewno nie z tobą. - zaśmiała się mu prosto w twarz wyraźnie prowokując go do spełnienia groźby lub do dalszych posunięć. - Nie obiecuję ci, że przeżyjesz coś więcej niż pocałunek więc dobrze korzystaj. - Kolejna prowokacja by zobaczyć czy Ringo jest mocny tylko w słowach, jeśli nie... to może wykorzysta sytuację.
Ta pewność dziś cię zgubi...Jestem całkiem inna niż ci się wydaje. Myśli wampirzycy poprzedził kolejny z jej złośliwych uśmiechów.

_________________


Moore Madness Theme

" You know that we're worth it
Will you love me?
Even with my dark side?

Don't run away
Just tell me that you will stay
Promise me you will stay"





Madness.... it is my life.
Powrót do góry Go down
Ringo
Ringo
Ringo
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2163-ringo-k#44890
Zarejestrował/a : 28/03/2013
Liczba postów : 510


PisanieTemat: Re: Mostek nad rzeczką   Pon Kwi 28, 2014 8:09 pm

Sprowokowanie Ringo może się źle skończyć, dla kogoś kto w ogóle nie docenia go jako przeciwnika. Wtedy pokazuje swoje pazury i po prostu już za późno na wszelkie wyjaśnienia. Już wielu padło z łap Ringo, wielu wołalo podkulić ogon i zwiać, wiedząc z kim mają do czynienia. A ta tu o to dama usilnie stara się przezwyciężyć oraz zdominować całkowicie jednookiego mafioza. Przykre, naprawdę przykre, że miesza wampira z innymi.
- Wcześniej sama upomniałaś mnie o nie mieszanie do wora z innymi kobietami, a ty robisz t samo mi. To nie w porządku. - Zauważył, patrząc na wampirzycę jakoś bez cienia zdenerwowania, acz lekkiego zawodu - oczywiście udaeanego. Wszak za chwilę uśmiechnął się szeroko. Ściskając ręce mocniej.
- Mocna w buzi, złoto. Chyba mnie nie docenisz. - Skrzywił się, kręcąc głową. Na śmiech zareagował prychnięciem. Naprawdę, nie powinna. I co ma niby uczynić? Jednooki westchnął głośno, przechylając głowę na bok. Wtem rozległ się chrzęst oraz trzask trzymanych do tej pory rąk wampirzycy. To Ringo, który właśnie połamał obie ręce w łokciach Zielonej. Potworna moc dotykowa... Ale warta każdej ceny. Teraz też zacznie podskakiwać? Może i jej nóżki niebawem połamać, w najgorszym wypadku - kręgosłup.

_________________
THEME RINGO

Powrót do góry Go down
Camille

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1317-camille-crison
Zarejestrował/a : 26/01/2014
Liczba postów : 64


PisanieTemat: Re: Mostek nad rzeczką   Wto Kwi 29, 2014 2:10 am

Jeśli sądził, że nic nie wiedziała na jego temat to gorzko się mylił. Miała szeroką sieć informatorów w całym mieście, a wszystkie informacje bezpośrednio z najlepszego źródła, może i Chris się z nią nie kontaktował, ale przekazywał wszystko czego potrzebowała przez sekretarkę do której się zwracała. Braciszek wiedział jak jej pomóc.
Podkulić ogon i zwiać? Najwidoczniej to on jej nie doceniał, nie każda kobieta musiała zachowywać się jakby była zrobiona z porcelany albo nietykalna i fakt, że jęknęła z bólu kiedy połamał jej kości jeszcze nic nie znaczył. Nie mogła mu się wyrwać, ale miała na to inne sposoby. Zanim się obejrzał całe ciało dziewczyny i jego ręce, którymi ją połamał otoczyła gruba warstwa najprawdziwszego lodu. Jej zimno wcale nie przeszkadzało bo żyła w symbiozie ze swoją mocą, ale dla Ringo jak najbardziej powinno zaszkodzić. Odmrożone ręce, raz poproszę! Nie ma sprawy, oto są.
- Zadowolony jesteś z siebie? - Syknęła, a jej oczy nieco się zwęziły kiedy zacisnęła również usta. Minie kilka godzin zanim zaczną się zrastać i kilka dni zanim wrócą do pierwotnego stanu, ale warto było. Teraz przynajmniej jej plan zaczął się udawać. Satysfakcja jaką odczuła nie ukazała się jednak na zewnątrz, miał doskonałą kontrolę nad swoją mimiką, a pantera w jej wnętrzu zamruczała z aprobatą.
Domyśliła się, że skoro bez użycia siły mógł ją tak łatwo połamać to lepiej chronić się z pomocą własnych mocy i zerkając w bok dostrzegła kawałek wolnej przestrzeni. Zanim Ringo zdążyłby ją powstrzymać już siedziała na ziemi w tamtym miejscu powoli poruszając ramionami i sycząc pod nosem. Cholernie bolało, ale na pewno się nie rozpłacze. Jeszcze czego!
- Już ci mówiłam, nie wygrasz ze mną tak łatwo. - Spojrzała w jego stronę i posłała mu pełne zacięcia oraz skrywanej niechęci spojrzenie, a także złośliwy uśmiech. Co jak co, ale jeszcze chyba nie skończyli.

_________________


Moore Madness Theme

" You know that we're worth it
Will you love me?
Even with my dark side?

Don't run away
Just tell me that you will stay
Promise me you will stay"





Madness.... it is my life.
Powrót do góry Go down
Ringo
Ringo
Ringo
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2163-ringo-k#44890
Zarejestrował/a : 28/03/2013
Liczba postów : 510


PisanieTemat: Re: Mostek nad rzeczką   Sro Kwi 30, 2014 8:45 am

Nie tylko Camillie może się co nieco dowiedzieć. Ringo jako stary mafiozo, także ma swoje wtyki, lecz w przeciwieństwie do wampirzycy, nie interesują go losy innych rodów, tym bardziej możliwe, że upadłych. Niestety w takim wypadku, zostanie zmuszony wyciągnąć jak najwięcej informacji o zielonowłosej, kim jest, rodzina, co robi, a nawet jakie lubi potrawy, w jakich sukienkach chodzi! Dosłownie wszystko.
Raczej nie spowoduje dreszczy zimna u Ringo, zważywszy na to iż sam jest zimny jak lód. Jednak odmrożenie odczuł. Kobieta usunął się z pod ciała, mając wciąż połamane ręce.
- A czemu mam nie być? - Zaśmiał się krótko, wstając bez użycia rąk. Gruby lód przeszkadzał mu jednakże nie znaczyło to iż nie mógł zaatakować. Spojrzał na wampirzycę. Zepsuł jej humor? No wielka szkoda. Naprawdę. Nie podchodził do niej. Skierował się do mostu, żeby uderzyć mocniej ręką i jego twardą budowę. Dzięki wampirzej siły oraz moczeniu w wodzie, lód mógł się roztopić.
- Radzę ci iść do domu. - Odparł tuż po tym, jak ta zaś próbowała go poczuć. Czemu aż tak na siłę pokazuje swoje pazury? Ringo musiał tą chwilę odsapnąć, wszak łamacz kości pobiera dużą ilość energii, a przesadzać nie chciał, bowiem moce moce mogą działać niezbyt poprawnie. Dodam też, że wciąż był gotowy na odparcie ataku zresztą... Cam także używała mocy. Delikatne zmęczenie jej nie złapie?

_________________
THEME RINGO

Powrót do góry Go down
Camille

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1317-camille-crison
Zarejestrował/a : 26/01/2014
Liczba postów : 64


PisanieTemat: Re: Mostek nad rzeczką   Sro Kwi 30, 2014 10:25 am

Użycie takiej ilości lodu w obecnej sytuacji, wcale nie było łatwe w : tak krótkim czasie, ciepłym klimacie i przy próbach wampirzycy by zachować spokój. Jej moce najlepiej z nią kompilowały kiedy go traciła na rzecz instynktu drapieżnika. Pozowała na nietkniętą, ale bynajmniej taka nie była. Ból zrastających się kości jak najbardziej ignorowała, ale cień jaki przebiegł przez jej twarz na sekundę odkrył stan wampirzycy. Tymczasowe wyczerpanie energii nie sprzyjało takim sytuacjom, ale jej głowa pozostała uniesiona wysoko, szlachetnej nie wypadało inaczej. Szczególnie nie ostatniej, która urodziła się w jej rodzinie. Reszta przecież leżała w stanie hibernacji, ale tego nie mógł wiedzieć nikt poza Camille. Nathalie i Chris byli wykluczeni z posiadani takich informacji gdyż zbyt łatwo przyszłoby innym szlachetnym wymusić w tym wypadku na nich posłuszeństwo.
Ringo mógł sobie szukać tych informacji do woli, za wiele się o Moorach nie dowie. Ród, który ukrywał się przed wzrokiem Kuroiaishita przez wieki miał swoje tajemnice, a teraz jego przedstawicielka miała również swój plan, który już zaczęła realizować.
- Bo na mnie nie zrobiło to wrażenia. Jedyny sposób w jaki umiesz zdobyć kobietę to użycie siły? Wydawało mi się zawsze, że akurat wam to seksapilu nie brakuje.... chyba się przeliczyłam. - Drwiła sobie z niego otwarcie bo mogła. W tej sprawie miała rację, ilekroć nie słyszała o wybrykach Ringo to nigdy jeszcze nie zrobił tego w tradycyjny sposób. Groźby, wymuszenia, porwania. Cali Kuroi, nieprawdaż?
- Chyba ci się przyśniło kochanie, że pierwsza odpuszczę. - Wzruszyłaby ramionami aczkolwiek miała to zadanie nieco utrudnione.... tak jak on uwolnienie rąk, wbrew pozorom magiczny lód nie zachowywał się jak normalny i rozbicie go nie wchodziło w grę. Ringo potrzebował ognia. Tylko czy go posiadał? - Nie trudź się. Głową muru nie przebijesz, jak to mawiają ludzie. - Zawołała z rozbawieniem widząc co starał się zrobić z jej lodem. Aaa... nie ma tak łatwo. Mógłby próbować coś zdziałać telekinezą, wywnioskowała jej posiadanie z wcześniejszego sposobu w jaki ściągnął ją na ziemię. - Zmuś mnie. - Rzuciła mu kolejne wyzwanie. Podejmie się czy raczej się zmyje? Oboje byli teraz zmęczeni i kolejny pokaz raczej nie wchodził w grę.

_________________


Moore Madness Theme

" You know that we're worth it
Will you love me?
Even with my dark side?

Don't run away
Just tell me that you will stay
Promise me you will stay"





Madness.... it is my life.
Powrót do góry Go down
Ringo
Ringo
Ringo
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2163-ringo-k#44890
Zarejestrował/a : 28/03/2013
Liczba postów : 510


PisanieTemat: Re: Mostek nad rzeczką   Sro Kwi 30, 2014 2:21 pm

Jak każdy wampir wyższej krwi nie może sobie pozwolić na okazanie słabości. Ringo doskonale coś o tym wiedział, tak samo jak jego wroga towarzyszka. Co raz bardziej nie podobała mu się ta wytworna osobistość, która tak godnie niwelowała siłę Kuroiashita wcale ich nie znając. Nie raz z czymś takim się spotykał, a później wychodziło calkiem coś innego. Dajmy takiego Namikaze - silny dowódca Oświaty. A dwa razy poległ z łap jednookiego. Powód? Nie docenił wroga. Tak czy siak niech Zielona Panna weźmie się w garść.
- Każdy ma swoje sposoby. Poza tym Ty też nie masz czym się pochwalić. Wciskanie nosa w nie swoje sprawy bardziej pasuje do staruszki. - Nie powinna krzywo oceniać Kuro przez pryzmat zachowania Ringo. On akurat ma to w sobie, że nie musi się starać, a kobieta i tak powinna być jego.
- Cóż... siedź sobie tutaj. Nie przeszkadzasz mi. - Obdarzył ją przelotym spojrzeniem, wracając do swojego zamrożonego problemu. Fakt, lód schodził gorzej, a czy telekineza coś tutaj zdziała? Raczej nie spowoduje nią pęknięcia. Bardziej woda rozpuści, jednak... szło to nieco wolniej. Poza tym to był normalny lód, prędzej czy później powinien pęknąć od siły uderzenia z jaką robił to Ringo i właśnie w jednym miejscu już pękał.
- Nie widzisz, że jestem zajęty? - Odrzekł sucho. Prowokacja wskazana, owszem. Jednooki cieszy się z takiego wyzwania. Zawsze to jakaś odskocznia od wiecznie przerażonych kobiet. I najlepiej zamiast użyć telekineze na lód, użył ją zaś na Camillie. Mocniejsze pchnięcie miało nakierować jej ładnym ciałkiem prosto na wodę. Może wtedy ochłonie?

_________________
THEME RINGO

Powrót do góry Go down
Camille

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1317-camille-crison
Zarejestrował/a : 26/01/2014
Liczba postów : 64


PisanieTemat: Re: Mostek nad rzeczką   Sro Kwi 30, 2014 3:45 pm

Wcale ich nie znając? Wszyscy wokół wiedzieli jak zachowują się Kuroiaishita, do czego w większości dążą i jak eksponują swoją władzę. Ich siła pochodziła wyłącznie z ich liczby co nie oznaczało, że jeśli inni się zjednoczą to nie stłamszą ich w moment. Gdyby tylko szlachetni zechcieli to zrobić.
Camille nigdy nie zauważyła u nich nawet takich planów by powstrzymać Samuru i jego rodzinkę, a co dopiero by ich zdetronizować całkowicie więc nie mogła liczyć na resztę. Umiesz liczyć, licz na siebie... pomyślała z przekąsem i przerwała te bezsensowne rozmyślania o swoich planach.
Skupiając się na osobie Ringo przypomniała sobie co o nim wie, nie było tego za wiele acz wystarczająco by wydać ocenę, jako pierwszy powinien być zlikwidowany albo przynajmniej usunięty z powierzchni. Według Zielonowłosej on był przyczyną początków złej sławy rodu, a to zło trzeba było zdusić w zarodku zanim całkiem zapanuje nad resztą kraju.
- Aż tak stara nie jestem. Wszak to ty żyjesz dłużej niż dinozaury. - Jej złośliwy uśmiech przeszedł w bezosobowy grymas, nie zamierzała dłużej grać nastolatki. Nie miało to ani sensu ani żadnego wydźwięku. - Już ci mówiłam... w mojej obecności nie będziesz stosował takich metod. Naucz się zdobywania kobiet bez przemocy i wtedy spróbuj na mnie patrzeć z góry. - Jej śmiech mógłby, tak ostry mógłby przecinać szkło. Widząc jak próbuje się pozbyć lodu uniosła brew do góry i tylko utrudniła mu sprawę. Kolejne użycie mocy spowodowało, że ponownie znalazła na ziemi w pozycji siedzącej trzymając głowę między kolanami i opanowując przez kilka sekund konwulsje żołądka. Była głodna, ale musiała zaczekać do powrotu do domu. - Zajęty mógłbyś być mną, a to jest tylko twoja zabawa. - Unosząc głowę w górę znów nie dała po sobie niczego poznać. Graj... i niech ta gra cię zniszczy.... Wtem odczuła wyraźnie pchnięcie i zachwiała się mocno, a potem przesunęła po ziemi parę metrów w kierunku wody, ale do niej nie wpadła. Z głośnym syknięciem podniosła się z ziemi i z grymasem bólu wymalowanym na pięknej twarzy powolnymi ruchami otrzepała ubrania. Tym razem w jej oczach zapłonął gniew. Chyba Ringo nieco przesadził.

_________________


Moore Madness Theme

" You know that we're worth it
Will you love me?
Even with my dark side?

Don't run away
Just tell me that you will stay
Promise me you will stay"





Madness.... it is my life.
Powrót do góry Go down
Ringo
Ringo
Ringo
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2163-ringo-k#44890
Zarejestrował/a : 28/03/2013
Liczba postów : 510


PisanieTemat: Re: Mostek nad rzeczką   Czw Maj 01, 2014 9:41 am

To przykre, że takie wnioski wyciąga o wampirach. Zapomina jak bardzo potrafią namieszać, jak jeden osobnik umiejętnie namiesza w głowach, stanie do walki. Innymi się chronią jeśli naprawdę zajdzie taka potrzeba. Są niemal jak mafia! Nie, oni są typowo rodzinną mafią. Mają swojego najważniejszego Szefa, zastępców, żołnierzy i władzę, rozległą władzę oraz bogactwa. Poruszają się po przestępczym świecie jak na desce do surfingu. Czasami złapią fale, czasami w nią wpadną. Camillie tak naprawdę nic nie wie o tym rodzie, a jeśli uważa się za wszechwiedzącą... to wie zwykle co inni. Nie tylko jej ród umie trzymać życie w sekrecie.
- Według ciebie to źle być starym? Cóż... życzę ci dożycia tak sędziwego wieku. Może nauczysz się nie wyższać ponad innych. - Odparł nie okazując przejęcia tym kobiecym szczeniakiem. Sama utrudniła jego zabawę, a teraz kręci nosem na swoją siłę. I co? Co jej to da? Ringo znajdzie i ją podczas wampirzej zabawy.
- Dzieciak nie będzie mnie pouczał. - Nie zwrócił na nią uwagi. Śmiechy pozostawiony szaleńcom, a Ringo najchętniej by poszedł. Zielona niech tutaj dycha. Także nieco zdenerwowała, gdy utrudniła rozwalenie lodu.
- Zapomnij. - Jeśli chciała czegoś więcej, niż samych pogaduszek, nie tym razem. Wiadomo co później, popchnął wampirzycę w stronę wody przez co bardziej ją rozzłościł, a on sam się szeroko uśmiechnął. Teraz było zabawnie.
- Co teraz zrobisz? Zjesz mnie? A może zamrozisz na kość? Lód wampira nie zabije! Przecież już jesteśmy poniekąd martwi. - Nieważne, że ma zamrożone ręce. Ringo gotowy jest na każde utarczki, chociażby miałby wygryźć jej wątrobę. Poraz kolejny ją popchnął i zaś w stronę wody. Delikatnie korzystał z mocy, oszczędzanie to podstawa.

_________________
THEME RINGO

Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Mostek nad rzeczką   

Powrót do góry Go down
 
Mostek nad rzeczką
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 13Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 11, 12, 13  Next
 Similar topics
-
» Mostek nad rzeczką
» Polana za rzeczką
» Mostek

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Yokohama :: DZIELNICA MIESZKALNA (ZACHÓD) :: PARK-
Skocz do: