IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Aleja Kwitnących Wiśni

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 12 ... 20, 21, 22
AutorWiadomość
Lucas
Lucas
Lucas
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3359-lucas
Zarejestrował/a : 15/06/2017
Liczba postów : 201


PisanieTemat: Re: Aleja Kwitnących Wiśni   Nie Paź 08, 2017 11:39 am

Miał się stać, owszem, tyle czy wytrzyma? Był słaby, mało jadł... a do tego, o czym mało kto wiedział - był osobą delikatnie anemiczną, co bardzo często wykluczało go z wielu spraw. Czy Upadły będzie na tyle dobry i zaprzestanie w odpowiednim momencie? O dziwo, bo nie był co do tego pewien - wampir usłuchał prośby, co delikatnie umniejszyło cierpienia którym był poddawany. Całe ciało dawało o sobie znać, szczególnie teraz - gdy był na dodatek osłabiony z winy niedostatku krwi, przez co słowa które wypowiadał mężczyzna znów odbijały się potężnym echem. Dopiero, gdy usłyszał drugie wypowiedziane przez niego zdanie, skierował wzrok na bladą twarz, zauważając spływającą powoli krew.
- Krew... ja n-nie mogę...
Wyrzekł niepewnie, jednakże ten zapach... zapach tak przyjemny jak nigdy dotąd, podpowiadał mu co innego. CHCESZ LUCAS... PRAGNIESZ TEGO, UKAŻ SIĘ, POKAŻ SWĄ CIEMNĄ STRONĘ. I tak też się stało... chłopak na moment przymknął swe ślepia i rozwarł szczękę, ukazując swe "dziewicze"(hehe)kły, bielutkie i niezwykle ostre... zaś potem, podniósł powieki, by ukazać za nimi dwoje oczu, tak innych niż zwykle. O dziwo same tęczówki koloru nie zmieniły... zamiast tego, całe oczy zalały się kolorem. Jedno niczym szmaragd w pełni zielone, drugie zaś niczym lśniący rubin krwawo-czerwone. Jakiś error? Niekoniecznie. Nie wiadomo skąd, ale wykrzesał sił, by skoczyć na wyższego od siebie mężczyznę, z tym że zamiast bezpośrednio na niego, rzucił się na jego prawe ramię, by po chwili zawisnąć na jego plecach. Przez krótką chwilę wstrzymywał się, pochłaniając zapach posoki w nozdrza, a następnie wykonał szybki atak. Kły, o dziwo dosyć szybko, można nawet rzec że bezboleśnie znalazły się w żyle Przewodniczącego, pozwalając by uchodząca z niej krew powoli spływała do ust chłopaka. Pierwsze porcje były pobierane dosyć łapczywie, jednakże nie minęła chwila, a młody wybraniec się ustabilizował. Drżał... z ekscytacji? Strachu? A może... głodu? Tego już się raczej nie dowiemy... zresztą, co za różnica - Hiro osiągnął swój cel, czyż nie? No chyba że jego celem było, by Lucas doszedł, to nie, mission failed.
Powrót do góry Go down
Hiro
RadaWampirów
RadaWampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1726-hiro-krwawy#36454 http://vampireknight.forumpl.net/t2667-hiro#56882
Zarejestrował/a : 28/03/2015
Liczba postów : 258


PisanieTemat: Re: Aleja Kwitnących Wiśni   Wto Paź 10, 2017 6:29 pm

Spodziewał się staruch, że Lucas z początku może mieć opory na widok krwi. Jednak jak bywa - początek bywa trudny. Dlatego szlachetny pełen cierpliwości czekał aż młody się złamie i wreszcie zapragnie napić się krwi.
- Gdy napijesz się krwi, nie będzie już odwrotu.
Dopowie szeptem ale chyba Lucas za bardzo nie interesował się słowami. Wewnętrzny zrodzony wampir chciał krwi, więc nie wytrwał. Oczywiście Hiro nie pozwolił sobie by osłabiony krwią oraz nowo narodzony skakał. Puścił go by opadł na ziemię, lecz jedną ręką mocno przytrzymał. Uniemożliwił mu w ten sposób jakikolwiek ruch.
- Oszczędzaj siły. Nie chcesz bym zrobił ci krzywdę.
Trochę powagi wdarło się w głos. Trzeba pokazać słudze, że nie ma prawa podnosić w żaden sposób ręki na Stwórce. Gdy wbije się swoimi kiełkami w szyję, białowłosy zmruży ślepia wpatrując się w martwy punkt przed sobą. Jakieś drzewo które już zaczynało zmieniać barwy na skutek jesieni.
- Jak ten czas mija.
Rzucił beznamiętnie, mając znudzony wyraz twarzy. W pewnym momencie powstrzyma chłopaka od dalszego picia krwi, chwytając go dłonią za szczękę i zmuszając do rozwarcia. Uczynił to ostrożnie by niechcący nie skrzywdzić.
- I jak się czujesz?
Padnie pytanie, a szkarłatny wzrok spocznie na wampirze. Zapewne już miał siłę stać na własnych nogach, ale w razie co może liczyć na pomocą dłoń od Przewodniczącego, Wszak nie opuści go od tak, przecież to byłaby największa głupota zważywszy iż Lucas ledwo co stał się wampirem. Nadal zatem był prostą ofiarą.

_________________



Powrót do góry Go down
Lucas
Lucas
Lucas
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3359-lucas
Zarejestrował/a : 15/06/2017
Liczba postów : 201


PisanieTemat: Re: Aleja Kwitnących Wiśni   Wto Paź 10, 2017 7:08 pm

Owszem, nie słyszał... i w sumie to dobrze. Tak czy inaczej, po tej całej uczcie jaką mu zaoferował Hiro, nawet nie przeciwstawiał się gdy mężczyzna uwolnił swą szyję od jego kłów, ba, Lucas wyglądał na... zszokowanego i prędko sam odsunął głowę, zsuwając się na ziemię. Palcem starł resztkę krwi która pozostała w kąciku ust, a następnie spojrzał na szyję Szlachetnego. Zrobił mu krzywdę? Nawet jeżeli nie... to poczuł się trochę źle z tym, że go zaatakował.
- Ja... inaczej... - wyrzekł niepewnie, na moment przenosząc wzrok na ziemię. -
Przepraszam, jeżeli przesadziłem.

Dodał po chwili. Mimo iż była to tylko chwila, to pamiętał z niej mało co... a przeważało uczucie bezradności, niemożności świadomego myślenia. Wiedział na co się pisze, więc pewnie świadomie przyjąłby ewentualną karę za swe zachowanie... tyle czy na nią zasłużył?
- Co teraz będzie?
Zapytał ze spokojem, pozwalając sobie zerknąć Stwórcy w oczy. Nie było to jednak spojrzenie nakłaniające do jakiegoś pojedynku, broń boże... on szukał odpowiedzi... wiedzy.
Powrót do góry Go down
Hiro
RadaWampirów
RadaWampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1726-hiro-krwawy#36454 http://vampireknight.forumpl.net/t2667-hiro#56882
Zarejestrował/a : 28/03/2015
Liczba postów : 258


PisanieTemat: Re: Aleja Kwitnących Wiśni   Czw Paź 12, 2017 8:34 pm

Lucas raczej wielkiej krzywdy nie zrobił Ivano, wszak szlachetny ma dobrą regenerację, więc taka ranka po kłach szybko zniknęła. Nie ma to jak wysoka, mocna krew, a koleżka właśnie ją spożył. Przetarł dłonią szyję, ścierając z niej resztki krwi. Nie zlizał jej z palców, tylko starannie wytarł w chustę, którą zawsze nosił. Nigdy właśnie nie wiadomi, kiedy trzeba wytrzeć krew.
- Ależ skąd, chłopcze. Musiałoby być wielu takich jak ty, by mnie powalić.
Roześmiał się, patrząc na młodego wampira. Biedaczysko. Jeśli potrzebował pomocy, Hiro zawsze jest gotowy mu ją zaoferować. Póki co teraz musiał się przygotować na całkiem nowe życie.
Jak każdy nowo narodzony wampir.
- A co ma być? Żyjesz dalszym życiem, tylko teraz czeka cię nauka. Zapanowanie nad głodem, poznanie swoich nowych mocy, wampirzych cech.
Wypadałoby mu wyjaśnić, prawda? Czy jest na to gotowy? Jakby co Hiro wspomoże go przytrzymując by mógł utrzymać się na nogach. Już w sumie nie powinien mieć wszelkich trudności ze staniem. Wypił przecież tyle krwi stwórcy.
- Przejdźmy się.
Zaoferował, wskazując dłonią na drogę prowadzącą zapewne do wyjścia z parku. Ale nim rozejdą się ich drogi, muszą porozmawiać odnośnie nowego żywota Lucasa.
- Jak wiesz, twoje życie się teraz zmieniło. Picie krwi, rozsądek i przede wszystkim zachowanie naszej tajemnicy istnienia. Musisz nauczyć się żyć jak ludzie, czyli tak jak było do tej pory.
Zacznie, bacznie przyglądając się zachowaniu chłopaka. Coby czasami czegoś złego nie wyszło, wszak nie chciał tworzyć kolejnego potwora.

_________________



Powrót do góry Go down
Lucas
Lucas
Lucas
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3359-lucas
Zarejestrował/a : 15/06/2017
Liczba postów : 201


PisanieTemat: Re: Aleja Kwitnących Wiśni   Czw Paź 12, 2017 9:09 pm

Krzywdy owszem, może nie zrobił, ale chodziło o jego zachowanie. Może i była to tylko krótka chwila, ale pamiętał ją jak przez mgłę... a na dodatek bez problemu wywnioskował, że zapewne zachował się jak dzikie zwierzę, czy inny koczkodan rzucając się na mężczyznę, co było do niego zupełnie niepodobne.
- To będzie trudne, nieprawdaż?
Zapytał cicho, malując na swej twarzy delikatny niepokój. Mangi i anime to jedno... a to jak sprawa wyglądała realnie - drugie. Spodziewał się, że będzie musiał ze sobą walczyć, byleby tylko nie dać się opanować drzemiącej w nim bestii. Kwestia mocy - tak jakby wpłynęła jednym, a wypłynęła drugim uchem, wychodziło więc na to, że chłopakowi na tą chwilę było to wszystko jedno. Gdy jednak Hiro rzucił propozycją co do spaceru, zerknął na niego i dopiero po krótkiej chwili ruszył za nim, upuszczając z ust ciche westchnięcie, coby po chwili kroczyć u boku Szlachetnego.
- Chcę to wszystko opanować... nie chcę stać się jakąś bezmyślną bestią, która się na każdego rzuca dla swojej chorej przyjemności. - odrzekł zaraz po słowach długowłosego, naciągając kaptur na głowę, choć tylko do połowy - jak miał w zwyczaju, by było dobrze widać jego twarz. - Proszę mi wybaczyć pytanie, ale... wampirów jest wiele, prawda? To nie tak, że można Was... Nas wyliczyć na palcach jednej ręki?
Może chociaż on powie prawdę? Kaien okazał się zakłamanym gburem...
Powrót do góry Go down
Hiro
RadaWampirów
RadaWampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1726-hiro-krwawy#36454 http://vampireknight.forumpl.net/t2667-hiro#56882
Zarejestrował/a : 28/03/2015
Liczba postów : 258


PisanieTemat: Re: Aleja Kwitnących Wiśni   Pon Paź 16, 2017 5:22 pm

- To już od ciebie zależy. Jeśli będziesz się poddawał bezsensownemu zabijaniu, napadaniu - opanowanie będzie czymś niewyobrażalnie trudnym.
Odpowiedział, uśmiechając się. Wiedział też że dla chłopaka początki są trudne, ale pod odpowiednią opieką, chęcią a ona toć najważniejsza, uda mu się wiele. I w sumie teraz pomyślałem też o tym nieokrzesanym Joffreyu ale w jego przypadku miało coś zupełnie innego nadejść. Dlatego zdecydował się na niesprawiedliwie wręcz radykalne kroki. Ale ten tutaj Lucas, jest kimś zupełnie innym.
- Bardzo dobrze. Jednak jedno musisz wiedzieć, wampirza natura wbrew pozorom bywa bardzo prymitywna. Zawładnięcie nią wymaga wiele siły woli oraz czasu. Z odpowiednią opieką raczej nic się nie wydarzy i oczywiście dojdzie jeszcze moc, którą w najbliższym czasie otrzymasz.
Zapewne zainteresuje chłopaka. Niech wie, niech się uczy póki może od stwórcy, czas nagli a Hiro nie może zajmować się jedną osobą, ma zbyt wiele na głowie.
- Jest nas wystarczająco dużo i jedna ręka raczej nie wystarczy.
Nawet roześmiał się trochę. Nocnych łowców jest mnóstwo i to po całym świecie.
- Towarzyszymy światu od wieków. Więc musiało się nas trochę namnożyć.
Tak dla wyjaśnienia. Lucas niech nie wierzy w bajki Crossa, dyrektor jak widać chciał go obronić. Ale w sumie po co? Świat jest okrutny, więc lepiej wiedzieć po czym się stąpa.
- Powoli goni mnie czas. Dam ci mój numer telefonu na wszelki wypadek, chociaż z tego ustrojstwa nie za bardzo lubię korzystać. Ale także kontakt do mojego dobrego przyjaciela. Zajmie się tobą odpowiednio.
Przystanie by wyciągnąć z płaszcza portfel. Z niego wydobędzie wizytówkę, a numer Fabia po prostu mu powie. Wampirza pamięć może i lubi zawodzić, ale nie do numerów.

_________________



Powrót do góry Go down
Lucas
Lucas
Lucas
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3359-lucas
Zarejestrował/a : 15/06/2017
Liczba postów : 201


PisanieTemat: Re: Aleja Kwitnących Wiśni   Pon Paź 16, 2017 6:23 pm

Jego prędka odpowiedź tylko wstrząsnęła wewnętrznie chłopakiem, który to wyobraził sobie siebie, zalanego krwią od stóp do głów, z tym chorym spojrzeniem. Nie, to nie była przyszłość której pragnął, nie chciał narobić problemów sobie, innym, czy nawet samemu Hiro, bo kto wie co mogłoby się stać, gdyby wyszło na jaw, że to właśnie jego wychowanek dokonuje masakry na bezbronnych ludziach? Aż ciarki przechodzą po ciele...
- Będę starał się z całych sił. Może medytacja będzie efektywna? - tak przynajmniej bywało w animcach, czego oczywiście już nie doda... bo po co, żeby wyjść na niedoszłego NEETa? - Mam nadzieję, że nie będzie to moc zupełnie przeciwna mojemu charakterowi.
Dodał pod nosem, bardziej do siebie niżeli mężczyzny, choć ten zapewne słyszał to bez problemu. Gdy przewodniczący ponownie zabrał głos, kojąc ciekawość młodego, ten zerknął na niego ukradkiem, by po chwili powrócić do swego poprzedniego celu jakim był chodnik po którym kroczyli. Cross... miał nadzieję że kiedyś się jeszcze spotkają, by porozmawiać w cztery oczy.
- Mam nadzieję, że będę sobie radzić na tyle dobrze, że nie będzie Pan musiał się odciągać od swoich zajęć. - odrzekł, odbierając wizytówkę, by schować ją w tylną kieszeń spodni. - Dziękuję. Gdy tylko skombinuję sobie jakiś telefon, poślę wiadomość.
Powrót do góry Go down
 
Aleja Kwitnących Wiśni
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 22 z 22Idź do strony : Previous  1 ... 12 ... 20, 21, 22
 Similar topics
-
» Aleja Kwitnących Wiśni
» Aleja czterech króli
» [Poradnik] Blokowanie denerwujących reklam w przeglądarce i na Androidzie
» Kwiatowa Aleja
» Aleja sfinksów

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Yokohama :: DZIELNICA MIESZKALNA (ZACHÓD) :: PARK-
Skocz do: