IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Rzeczka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Rzeczka   Sro Wrz 11, 2013 5:21 pm

Właściwie to po co zadawała mu jakiekolwiek pytania? Przecież było to w tej chwili bez znaczenia. Jest facetem, który na nią napadł i miał zamiar przelecieć. Oraz się nią pożywić, o czym oczywiście nie miała pojęcia. Dziwne, że z zdecydowanej na wszystko byleby wyjść z tej sytuacji bez szwanku nagle zmieniła się w oniemiałą ze strachu i broniącą się przed jego łapami. Jeszcze chwila i go rozdrażni a wtedy skończy się to źle. Dla niej, rzecz jasna. Uprzedzał ją, że jeśli będzie niegrzeczna to spotka ją bolesna kara i nie zawaha się dać jej małej lekcji pokory. Jest równouprawnienie i nie będzie miał oporu by ją bić czy robić jej jeszcze gorsze rzecz a jeśli chodzi o zadawanie fizycznego bólu to miał bardzo bogatą wyobraźnię.
Miętosił chwile jej piersi w dłoniach. Kształtne, młode, ciepłe i miłe w dotyku. Cóż, zapragnął więcej tak więc nie ma mowy by odpuścił sobie skosztowania jej ciała.
Nieco się zdziwił kiedy uniosła dłoń do jego policzka jednak momentalnie zorientował się o co jej chodzi. Kły. Z pewnością musiały ją zadziwić. Widział co prawda kilku pojebów, którzy poddawali się zabiegom dentystycznym by spiłować sobie zęby na bardziej drapieżne. On nie musiał. Posiadał je od dziecka, w dodatku były o wiele dłuższe niż mógłby to sobie wyobrazić jakikolwiek 'cool' chłoptaś. Po za tym faktycznie służyły do wgryzania się w ciało.
A więc w końcu doczekał się i zobaczył na jej twarzy prawdziwy strach. Bała się jego, a raczej tego co przed nią stało. Nie mógł być człowiekiem, walczyła chyba w swym umyśle sama ze sobą. Bo faktycznie, kto normalny uwierzyłby od razu, że stoi przed nim wampir?
- Łamiesz zasady, chcesz poczuć ból? - zmrużył ślepia a jego głos ociekał groźbą i jadem. Nie miał ochoty znów bawić się z nią w pogoń. Chciał ją tu i teraz. Bez szemrania.
Biedna blondynka mogła kątem oka dostrzec jak cienie w okół niej otwierają oczy. Tak. Otwarły ślepia, szkarłatne, przesiąknięte złem i pożądaniem. Cztery pary takich złowrogich oczu wpatrywały się w nią jakby szykując się do ataku.
Powrót do góry Go down
Caro
Caro
Caro
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t836-caroline-louise-roux#5546 http://vampireknight.forumpl.net/t1161-caroline-telefon#18207 http://vampireknight.forumpl.net/t3169-cleo-aka-pax-aka-caro#66850
Zarejestrował/a : 14/12/2012
Liczba postów : 112


PisanieTemat: Re: Rzeczka   Sro Wrz 11, 2013 5:36 pm

Czy łamała, nie krzyczała i nie uciekała. Nie porabowała go zabić, ani też wywinąć jakiegoś numeru. Była potulna, tylko że przerażona. Oderwała wzrok z ust na oczy. I fakt iż, gdyby spotkała go na jakimś balu imprezie... Pewnie sama miałaby ochotę go zgwałcić czy „Zjeść” w rozumowaniu bardziej ludzkim. Teraz, jej libido uderzyło chyba w końcu o całkowite dno namiętności. Krzty z niej sków witalnych nie wyciśnie.
Groźba dotarła do niej bardzo szybko. Nie chętnie, ale wróciła na miejsce w jego ramionach. Chłodnych nie i czułych. Wiedziała, mogła się domyślić że żadna ludzka istota nie była by wstanie zrobić czegoś tak okrutnego. No... dobra, może by mogła,ale...
-Zabijesz mnie? - wydukała szeptem, powoli godząc się z myślą wiecznego snu. Nie znała prawdziwego zagrożenia, więc z góry wolała przyjąć kres jej sił. I chociaż nie pozwalała by jej umysł zaakceptować istotę jaka jest wampir, teraz szukała sposobu by mu dogodzić. By ją zostawił.
Przestała wierzyć, że chodzi tu tylko o seks.
Swoja drogą czy wampiry się rżnął jak ludzie ? Skoro nie mają krwi to jak im staje ?
Stanęła przed ciężkim wyborem, czy oddać mu się dobrowolnie i liczyć że seks mu będzie wystarczył czy starać się negocjować. Gdy zgodziła się na wcześniejsze wyjścia, to nie było nic powiedziane że istota przednia to nieśmiertelny potwór.
Wzięła głęboki wdech.
-Zrobię wszystko... Tylko mnie nie zabijaj. - zaskomlała, przegrywając z walką w głowie. Opuściła głowę, po czym obiela ją dłońmi, lecz nie szlochała. Przyłożyła palce do skroni jakby chciała wcisnąć je do mózgu, lub wydrapać tumany myśli.
Czym można zaspokoić kogoś kto będzie żył wiecznie ?

_________________


Sam napisał:
[19:30:28] Samael : Żodyn we internetach nie wie że Caro pudlem. Żodyn ;o

Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Rzeczka   Sro Wrz 11, 2013 5:58 pm

Za objaw sprzeciwiania mu się wystarczyło to, że oddaliła się od niego choćby na kilka kroków. Przecież miała mu się dobrowolnie oddać a nagle urządza sobie jakieś spacery bo przestraszyła się jego kłów i świadomości tego, że może on nie być zwykłym człowiekiem. Nieładnie.
Na jej szczęście bardzo szybko odniosła się do jego groźny i powróciła na pierwotne miejsce w jego ramionach.
- Spokojnie, nie zabiję Cię - złagodził nieco ton odpowiadając na jej pytanie. Jeśli dalej tak pójdzie to dziewczyna zejdzie mu na zawał albo straci przytomność ze strachu. A co to za zabawa ze śpiącą? Żadna.
Objął ją po raz kolejny, polizał po szyi i znów wsuwał łapę pod jej majtki.
- Owszem, zrobisz wszystko. Chce się z Tobą pobawić, to wszystko - uspokoił ją ponownie, znów dobierając się palcami do jej krocza, tym razem mniej boleśnie. Jeśli ma mu się oddać bez szemrania to obejdzie się z nią nieco łagodniej niż początkowo miał zamiar. Wychędoży na kilka sposobów a później ugryzie. Może nawet wykaże się wspaniałomyślnością i wykasuje jej pamięć tego wydarzenia. Każdy wampir powinien to robić jednak rzadko, który stosował się do tego niepisanego prawa.
Zabawiał się z jej kroczem aż do pierwszych oznak wilgoci, po czym podniósł wilgotne palce do swej twarzy. Najpierw zaciągnął się jej zapachem a następnie zlizał lubieżnie zebraną na nich ciecz.
- Słodka - uśmiechnął się do siebie po czym rzucił do niej - Rozepnij mój pasek
W czasie kiedy ona zajmie się jego paskiem on będzie ją uważnie obserwować. Każdy gwałtowny ruch, który uzna za 'łamanie zasad' zostanie skarcony ale miał nadzieję, że blondyna nie będzie próbowała niczego głupiego.
Powrót do góry Go down
Caro
Caro
Caro
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t836-caroline-louise-roux#5546 http://vampireknight.forumpl.net/t1161-caroline-telefon#18207 http://vampireknight.forumpl.net/t3169-cleo-aka-pax-aka-caro#66850
Zarejestrował/a : 14/12/2012
Liczba postów : 112


PisanieTemat: Re: Rzeczka   Sro Wrz 11, 2013 6:17 pm

Kiwnęła grzecznie głowa, następnie założyła mu na ramiona ręce, a twarz schowała w ramieniu. Gdyby miał ja zabić, już by to zrobił. Chyba... B teraz już nic nie było normalne i poprawne. Przełknęła ślinę czując, że dłoń wampira wraca na swoje miejsce. Zamknęła oczy, skupiając się na dotyku który tak bardzo ja obrzydzał. Też pomyśleć, że raz czy dwa razy spróbowała sama... Teraz. Przeszedł ją deszcz, gdy nie kontrolowanie zaczęła się zwilżać.
Czuła jak krew napływa jej do twarzy, ja zaczyna czerwieniec ze wstydu i upokorzenia. Wbiła wzrok w ziemię kiedy wampir wydał... w sumie bardziej prośbę niż rozkaz.
Może, gdyby była jego kochanką pewnie była by już dawno rozwalona na ziemi z wyciągniętymi kopytami... czekająca aż zaliczy ja po raz enty. Jednak... nie była kochanką, dziwka czy inna panią do towarzystwa.
Klękła przednim, drżącymi rękoma chwytając za pasek. Szybko się z nim usprawniła. Następnie, już nawet nie czekając na dalsze zaproszenie... bo było ono tak oczywiste, że aż bolało zsunęła mu spodnie z bioder.... I bardzo mocno się ociągając zrobiła to samo z bokserkami. Widok, był... nie potrafiła określić. Zamknęła oczy, z których pociekły łzy. Korzyła się przed obcym człowiekiem. Spojrzała na niego z dołu, kręcąc głowa by nie kazał jej TEGO robić.
Spoglądała na przyrodzenie, z malowanymi emocjami na twarzy. Żadne z tych uczuć nie wyrażało chęci na dalszą zabawę w seks.
Oblizała spanikowana usta, czekając na werdykt wampira.

_________________


Sam napisał:
[19:30:28] Samael : Żodyn we internetach nie wie że Caro pudlem. Żodyn ;o

Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Rzeczka   Sro Wrz 11, 2013 6:35 pm

Ależ uroczo. A jednak można było obejść się bez tych wszystkich gierek? Można. Stała sobie grzecznie, objęta przez niego, on zabawiał się z jej kroczem i wszyscy byli zadowoleni. On ponieważ dostawał to czego chciał, ona powinna być dlatego, że tylko ją molestuje a nie tnie na kawałki szponami. O tak, organizmu nie oszukasz a choćby nie wiem jak bardzo wmawiała sobie, że jego dotyk ją obrzydza i przyprawia o dreszcze jej myszka i tak zrobi się wilgotna.
Gdyby była jego kochanką z pewnością miałaby już na ciele kilka krwawiących leniwie nacięć, w dodatku traktowałby ją o wiele lepiej niż tylko narzędzie do zaspokojenie, dla którego trzeba być nieco łagodniejszym żeby nie padło na zawał. Właściwie to nie miała predyspozycji na kobietę, którą zainteresował się jako partnerką. Na szczęście dla niej. Nie było chyba tak nienormalnej osoby, która chciałaby z własnej woli bawić się z nim w cokolwiek. A nie, zaraz... Była taka jedna.
Patrzył jak przed nim klęka unosząc lekko brwi. Aaa spodziewała się, że każe jej zrobić sobie dobrze ustami? Niee kochana, on chciał twojej cipki, nie ust. Przynajmniej na razie.
Tak więc nie pozwolił jej zrobić nic po za odpięciem paska, rozpięciem rozporka i guzika w bojówkach.
- Wstań... - westchnął lekko łapiąc ją za nadgarstek i pomagając dźwignąć się do piony. Nogi miała w końcu jak z waty - Nie płacz. Chodź ze mną - podprowadził ją pod najbliższe drzewo nie puszczając jej ręki. Zrobił to dopiero tutaj - Zdejmij swoje dresy. Majtki także
Powinna być już gotowa, chyba wystarczająco pieścił ją paluchami by odpowiednio puściła soki. Miał taką nadzieję bo nie chciałoby mu się bawić z nią dłużej po to by w końcu ją wychędożyć.
Powrót do góry Go down
Caro
Caro
Caro
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t836-caroline-louise-roux#5546 http://vampireknight.forumpl.net/t1161-caroline-telefon#18207 http://vampireknight.forumpl.net/t3169-cleo-aka-pax-aka-caro#66850
Zarejestrował/a : 14/12/2012
Liczba postów : 112


PisanieTemat: Re: Rzeczka   Sro Wrz 11, 2013 7:47 pm

O wdzięczności raczej tu nie można mówić, ale już o dobrym traktowaniu... a przynajmniej szanowaniu tego, że ona nie robi mu problemu z gwałceniem jej to … można powiedzieć, że póki co nie było źle. Owszem, zła... i przerażona była cały czas, ale póki co nie zrobił jej nic prócz wsadzenia palców gdzie się ich nie powinno być. Swoja drogą dobrze, że nie był to ...hm... anal. Podniosła się z nieopisaną radością. Bo przynajmniej tego nie kazał jej robić, a i tak skoro nigdy tego nie robiła... mogło skończyć się np.odgryzieniem.
Podeszła z nim bez słowa do drzewa, ustawiła się jak sobie zapragnął i zsunęła z bioder za razem dresy i majtki. Nie była uległa, przynajmniej nie myślami. Była podporządkowana, temu że jej życie zależy od jakiegoś perwersyjnie nastawionego do życia wampira. Spoglądała na nagie, blade uda. Na zadbane wzgórze.
Bała się momentu gdy po prostu zerznie ją... Zgwałci i zostawi samą. Bała się go, ale nie chciał już być sama. Bała się swoich myśli, a mimo to myślała ciągle. O tym co robił, jak robił... niestety nie potrafiła wyszukać w myślach odpowiedzi na pytanie „dlaczego?”.
Oddychała przez usta, wdychając zimne powietrze które poniekąd koiło zmysły. Była rozgrzana mimo jej własnej woli. A to bolało.
-A … A jeśli poproszę Cie byś mnie zostawił?
Pytanie głupie, ale nie wiedziała jak odciągnąć wampira od siebie. Wzrokiem przeleciała po drugim udzie, zatrzymując się na pająku. Szczątkach tatuażowej pajęczyny. Pamiątki gdy chciała być dorosła. Wszystko zdawało się przeżyć temu co teraz się działo.
- Nie rób tego proszę. Nie chcę. Będę... będę Ci … Ci krew oddawała! - mruknęła szukając już we własnej wyobraźni wyjścia.
Chociaż myśl, że miałaby być jego służka, chodząca lodówka jeszcze bardziej ją obrzydzał niż seks z nim.

_________________


Sam napisał:
[19:30:28] Samael : Żodyn we internetach nie wie że Caro pudlem. Żodyn ;o

Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Rzeczka   Sro Wrz 11, 2013 8:09 pm

Każdy szanujący się gwałciciel, jakkolwiek to nie brzmiało, nie każe swojej ofierze robić sobie laski. Dlaczego? Ponieważ wystawia się wtedy na atak i to bardzo bolesny. Zdesperowana kobieta może nie tylko użreć oponenta ale również odgryźć mu męskość. Tak więc tego typu zabawy były ryzykowne. To był jeden z powodów, dla których nie zamierzał wydawać jej polecenia o zaspokojenie go oralnie. Drugi to taki, że był zbyt niecierpliwy, i już teraz miął ochotę w nią wejść a nie zadowalać się półśrodkami.
Tak więc stała do niego tyłem, frontem zwrócona w stronę drzewa. Czekał aż w końcu dziewczyna zdejmie dresy i majtki. Bezpardonowo wpakował znów łapę pomiędzy jej uda sprawdzając wilgotność miejsca docelowego.
- Nie sądzisz, że na prośby jest już za późno? Im więcej gadasz, tym dłużej to trwa... - warknął już nieco poirytowany zachowaniem dziewczyny. Była zdesperowana i próbowała złapać się każdej możliwej deski ratunku ale jego to tylko drażniło. Może w innych okolicznościach uznałby to za całkiem urocze ale teraz? Był sfrustrowany i głodny i miał zamiar się na niej wyżyć i ją ugryźć. Proste.
- Nie potrzebuję służki z przymusu - parsknął pogardliwie. Po co mu służka, która służy mu dlatego bo musi a tak naprawdę czuję do niego odrazę? Potrzebował sługów, którzy pracują dla niego ponieważ tego chcą.
Pchnął ją nieco na drzewo by zmuszona była się o nie oprzeć i nieco wypiąć kuper. Nie ociągając się dłużej przeszedł do rzeczy.

[cenzura]

Co tu dużo pisać? Chędożył ją bardzo długo, zaskoczył go fakt, że była dziewicą bo dziewczyny w tym wieku zazwyczaj mają już pierwszy raz za sobą. Robił to z nią na różne sposoby, przy drzewie, na ziemi. Co tylko przyszło mu do głowy. W końcu gdy było już po wszystkim, przyciągnął ją do siebie i bez zbędnych słów wgryzł w jej szyję. Pił jej słodką, gorącą krew dużymi haustami powoli przyprawiając dziewczynę o utratę przytomności. Nie miał zamiaru jednak jej zabijać. Bo i po co? Może jeszcze kiedyś mu się przyda.
Opuścił ją na ziemię, ogarnął się nieco (czytaj, zapiął spodnie) i kucnął. Jedną łapę położył na blond czuprynie. Wymazywał jej pamięć całego tego wydarzenia. Nie będzie pamiętała ani jego ani tego co ją spotkało w parku. Gdy było już po wszystkim ruszył w stronę gdzie była jego limuzyna.

[z/t]
Powrót do góry Go down
Manabi
Manabi
Manabi
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1111-mana#15966 http://vampireknight.forumpl.net/t1117-mana#16206 http://vampireknight.forumpl.net/t3322-wee-woo#71568
Zarejestrował/a : 04/08/2013
Liczba postów : 246


PisanieTemat: Re: Rzeczka   Sro Wrz 11, 2013 8:41 pm

Man nie było zbyt śpieszno do domu. Mimo swojego głodu uznała, że musi zawalczyć z pragnieniem ludzkiej krwi. Poszła sobie do parku. Chwilę posiedziała na ławkach, gdy zobaczyła mężczyznę oddalającego się od dużego drzewa. Po co tam był? Pewnie nic ważnego, mimo wszystko królik i tak poszedł sobie sprawdzić, tak na wszelki wypadek. Zaczęła się zbliżać do tamtego miejsca, powoli i ostrożnie.
A jeśli to jakaś pułapka? Jeśli zaraz wyskoczy na nią i ją porwie w jakiś ciemny zaułek w trawie?! Nie, to nie możliwe. Nie z nią te numery. Jest typem krwiopijca który jest dobry w ucieczce. Wystarczy, że zniknie nim napastnik cokolwiek zrobi. Do tego ma bardzo dobry słuch, oł jee!
Man doszła na miejsce i ją zamurowało. Na ziemi leżała nieprzytomna dziewczyna. Man szybko do niej podbiegła i przykucnęła. Należało zachować zimną krew w tej sytuacji.
- Niech się pani obudzi! Halo! - zaczęła ją lekko szturchać, ale zero odzewu. Dziewczyna założyła jej ubrania - byle jak, ważne, że będzie okryta - i wzięła ją na ręce - jako, że miała dużo więcej siły niż normalny człowiek. Trzeba się nią zająć.. na pewno nie zostawi jej w takim stanie. Oby jakoś się przemknęła przez ten akademik..

[z/t x2]

_________________

#ffffff l Voice l Theme & Theme 2

You say that you're no good  for me
Cause
I'm always tugging at your sleeve
AND I swear I hate you
when you leave
But I like it anyway.
Powrót do góry Go down
Shiki

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1609-shiki-alvadore http://vampireknight.forumpl.net/t1610-shiki
Zarejestrował/a : 27/10/2014
Liczba postów : 61


PisanieTemat: Re: Rzeczka   Sro Gru 31, 2014 1:32 pm

Zawędrował aż tutaj tylko dlaczego? Dobre pytanie... Po odwiedzeniu pokoju w akademiku i wzięcia długiego prysznicu stwierdził, ze nie będzie się męczył i gdzieś wyjdzie. Shiki z natury był dosyć ruchliwy więc bezczynność była dla niego prawdziwą katorgą. Chcąc nie chcąc udał się do miasta. Ominął jednak centrum. Nie lubił tłumów i gapiów, a on stanowczo wyróżniał się z tłumu z ta swoją kataną. Niejednokrotnie brano go za jakiegoś aktora czy modela, a to go tylko bardziej wkurwiało. Chciał tylko świętego spokoju.
Usiadł na jednej z ławek przy rzeczce i zaczął wpatrywać się w spadające płatki śniegu. Oczywiście dla zachowania pozorów, by nie hasać w krótkim rękawku, obrał swój zimowy płaszcz i jakiś szalik. Katanę położył sobie na kolanach i zamyślił trochę. Bardzo chciał odzyskać wspomnienia, ale pomimo tego, że próbował na wiele sposobów nic do niego nie wracało...

_________________


Bo tutaj jest strach!
To jest twój lęk przed sobą...
To jest twój plon - świat w oceanie krwi!
Bo tutaj jest krew!
Tutaj jest płacz żałoby!
Tutaj jest śmierć!
Świat w oceanie łez!

NieRaj - Hunter



Powrót do góry Go down
Lucjusz
...
...
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1440-lucjusz http://vampireknight.forumpl.net/t1469-lucjusz#29984 http://vampireknight.forumpl.net/t2130-relacje-lucjusza http://vampireknight.forumpl.net/t2273-lucjusz http://vampireknight.forumpl.net/t2067-lucjusz http://vampireknight.forumpl.net/t1447p400-apartament-lucjusza#45737
Zarejestrował/a : 17/05/2014
Liczba postów : 635


PisanieTemat: Re: Rzeczka   Sro Gru 31, 2014 1:53 pm

Własnie tutaj przylazł Lucjusz, po długiej... Bardzo długiej drodze. Nasuwa sie pierwsze pytanie. Po co właśnie tutaj? Odpowiedz jest prosta, a mianowicie przybył tu by zabić czas. Ubrany był w koszule rozpiętą pod szyją, pod nią top, czarne spodnie, całe czarne adidasy, czarna chusta na twarzy, długi płaszcz z kapturem. Nie było mu zimno. Chociaż gdyby był człowiekiem to by pewnie zaczął narzekać na temperaturę...
Kiedy tylko spojrzał na otoczenie podszedł do jednej rzeczki, przy której kucnął. Spojrzał w swoje odbicie i po chwili zaczął myć zakrwawione ręce i nie tylko. kiedy tylko to zrobił wytarł dłonie w swój płaszcz. Następnie spojrzał na swoje żebra, które były w opłakanym stanie. Westchnął.
-Jebany skurwysyn... Rozjebał mi koszulę- Warknął i usiadł na jakieś ławce. Był głodny, a nie miał za bardzo kogo tutaj atakować.
W oddali zauważył dosyć młodego chłopaka, przyjrzał się mu, ale nic nie mówił. Chłopak pewnie nie zobaczy wiele skoro Lucjusz ma zakrytą twarz, jak i kaprów na głowie.

_________________


Powrót do góry Go down
Shiki

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1609-shiki-alvadore http://vampireknight.forumpl.net/t1610-shiki
Zarejestrował/a : 27/10/2014
Liczba postów : 61


PisanieTemat: Re: Rzeczka   Sro Gru 31, 2014 2:34 pm

Nie wiedział ile już tu siedzi, ale z zamyślenia wyrwał go zapach. Zapach tak dobrze znajomy. Na szczęście nie był głodny na tyle, by reagować natychmiast, ale zerknął w kierunku skąd zapach przychodził. Po krótszej chwili ujrzał faceta nieopodal siedzącego na ławce. Czuł na sobie jego wzrok, ale po chwili zignorował go wpatrując się w nurt rzeki. Nie był zbyt towarzyską osobą, a tutaj przyszedł się odprężyć, a nie wkurwiać na wszystko wokoło. Miał nadzieję, że dzisiejszy dzień będzie w miarę spokojny i nie będzie musiał jakiemuś dzieciakowi tłumaczyć co i jak. To było meczące, a co dziwniejsze, ten dzieciak się go nie bał. Zaiste fascynująca jest młodzież tego pokolenia.
Wyciągnął papierosy i zapalił sobie jednego. Musiał czymś zając ręce, ale zauważył, że zaczyna popadać w nałóg.

_________________


Bo tutaj jest strach!
To jest twój lęk przed sobą...
To jest twój plon - świat w oceanie krwi!
Bo tutaj jest krew!
Tutaj jest płacz żałoby!
Tutaj jest śmierć!
Świat w oceanie łez!

NieRaj - Hunter



Powrót do góry Go down
Lucjusz
...
...
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1440-lucjusz http://vampireknight.forumpl.net/t1469-lucjusz#29984 http://vampireknight.forumpl.net/t2130-relacje-lucjusza http://vampireknight.forumpl.net/t2273-lucjusz http://vampireknight.forumpl.net/t2067-lucjusz http://vampireknight.forumpl.net/t1447p400-apartament-lucjusza#45737
Zarejestrował/a : 17/05/2014
Liczba postów : 635


PisanieTemat: Re: Rzeczka   Sro Gru 31, 2014 2:50 pm

Oparł się wygodnie o ławkę rozmyślając. Po jakimś czasie spojrzał na chłopaka, który zaczął palić papierosy. Az się uśmiechnął lekko, ale paskudnie, jednak przez chustkę nic nie było widać. hymmm... a może.... Zanim skończył swoją myśl, znalazł się koło chłopaka. Oczywiście chłopak mógł zauważyć, że Lucjusz porusza się jak jakiś duch.
pojawiając się koło niego, Lucjusza włosy nieco się rozwiały, ale nie przeszkadzało to właścicielowi. Pochylił się nad chłopakiem z zamiarem zabrania fajki.
-NIe obrazisz się chłopcze, prawda?- Zapytał paskudnie i zabierając mu papierosa usiadł koło niego ignorując jego broń.

_________________


Powrót do góry Go down
Shiki

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1609-shiki-alvadore http://vampireknight.forumpl.net/t1610-shiki
Zarejestrował/a : 27/10/2014
Liczba postów : 61


PisanieTemat: Re: Rzeczka   Sro Gru 31, 2014 3:06 pm

Nie mógł nie zauważyć jak tajemniczy jegomość się do niego zbliża. Może nie widział jako tako ale wyczuł to. Skierował wzrok na nieznajomego przyglądając mu się uważnie. Wyczuwał, że jest wampirem i na pewno wyższym niż jego klasa. W sumie to on był nikim wśród wampirów więc wszyscy byli ponad nim. Widząc jak się pochyla nie drgnął nie widząc żadnego zagrożenia.
-Nie, skądże...-odparł ironicznie i wyciągnął sobie drugiego papierosa i również odpalił. Widząc jak koło niego siada westchnął tylko. I jego cisza i spokój poszedł się jebać. Tym razem chociaż trafił na wampira, a nie człowieka.
-Kim jesteś?-spytał po chwili wypuszczając dym przez nos i spoglądając na niego.

_________________


Bo tutaj jest strach!
To jest twój lęk przed sobą...
To jest twój plon - świat w oceanie krwi!
Bo tutaj jest krew!
Tutaj jest płacz żałoby!
Tutaj jest śmierć!
Świat w oceanie łez!

NieRaj - Hunter



Powrót do góry Go down
Lucjusz
...
...
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1440-lucjusz http://vampireknight.forumpl.net/t1469-lucjusz#29984 http://vampireknight.forumpl.net/t2130-relacje-lucjusza http://vampireknight.forumpl.net/t2273-lucjusz http://vampireknight.forumpl.net/t2067-lucjusz http://vampireknight.forumpl.net/t1447p400-apartament-lucjusza#45737
Zarejestrował/a : 17/05/2014
Liczba postów : 635


PisanieTemat: Re: Rzeczka   Sro Gru 31, 2014 3:17 pm

NIe ma takich fajnych rarytasów. Zazwyczaj kiedy chcesz spokoju, to go za chuja nie masz i na odwrót. Zbliżając się do chłopaka, wiedział kim jest nieznajomy, jednak nie bał się, gdyż niby kogo?
Zerwał sobie z twarzy chustę by móc zapalić papierosa. Wyczuł ironie w chłopaka słowach, ale nadzwyczajnie jebał ją. Rozsiadł się na ławce i wziął w płuca kolejnego bucha. Szybko spalił papierosa i wywalił go pod ławkę. Słysząc pytanie nie spojrzał na chłopaka.
-Lepiej byś nie wiedział.- Odparł zimno i zaśmiał się zimno. Spojrzał na chłopaka. Spojrzał ukrytkiem na jego szyje. -Znasz sztuczkę z wysuszaniem?- Zapytał zimno i spojrzał swoimi oczami w jego.

_________________


Powrót do góry Go down
Shiki

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1609-shiki-alvadore http://vampireknight.forumpl.net/t1610-shiki
Zarejestrował/a : 27/10/2014
Liczba postów : 61


PisanieTemat: Re: Rzeczka   Sro Gru 31, 2014 3:28 pm

Wypalił do końca papierosa i wygasił o śnieg. Zawsze. No K***a zawsze musi trafić na kogoś kto czegoś od niego chce. Pomijając już, że nieznajomy nie raczył się przedstawić, Shiki sam nie zamierzał tego robić. To on się dosiadł, to on zburzył jego spokój, a nie odwrotnie.
Słysząc jego pytanie zaśmiał się cicho, ale nie był to zbyt pozytywny ton.
-Znam... A co ci do tego?-powiedział spokojnie, chłodnym tonem łapiąc mocniej katanę ręką choć wiedział, że miał raczej nikłe szanse z wampirem wyższej kasty. Nie wiedział co nieznajomemu chodzi po głowie i jakoś wolał się w to raczej nie zagłębiać.

_________________


Bo tutaj jest strach!
To jest twój lęk przed sobą...
To jest twój plon - świat w oceanie krwi!
Bo tutaj jest krew!
Tutaj jest płacz żałoby!
Tutaj jest śmierć!
Świat w oceanie łez!

NieRaj - Hunter



Powrót do góry Go down
Lucjusz
...
...
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1440-lucjusz http://vampireknight.forumpl.net/t1469-lucjusz#29984 http://vampireknight.forumpl.net/t2130-relacje-lucjusza http://vampireknight.forumpl.net/t2273-lucjusz http://vampireknight.forumpl.net/t2067-lucjusz http://vampireknight.forumpl.net/t1447p400-apartament-lucjusza#45737
Zarejestrował/a : 17/05/2014
Liczba postów : 635


PisanieTemat: Re: Rzeczka   Sro Gru 31, 2014 3:40 pm

Oj jaka szkoda, biedaczek. Chciał spokoju, a nawet tutaj mu przeszkadzają, co za skandal... Był spokojny, i nieco rozbawiony, ale nie okazywał tego, jego twarz była chłodna. Słysząc jego odpowiedz spojrzał na niego podejrzliwym spojrzeniem.
-NIe chciał byś morze zobaczyć jej ponownie?- Zapytał z namacalną kpiną. Widząc, jak zaciska dłonie na swojej broni uniósł brew do góry. -Czy ty myślisz, że to...- Spojrzał na jego ostrze.- Mnie powstrzyma?- Zapytał dalej kpiąc sobie z niego.
-imie, a morze i Ciebie oszczędzę.-Po zapadnięciu słów, rozejrzał się szybko czy nie ma kogoś w otoczeniu i nie było. POtem spojrzał an chłopaka. -Inaczej Cię zagryzę.- dodał czekając na jego imie.

_________________


Powrót do góry Go down
Shiki

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1609-shiki-alvadore http://vampireknight.forumpl.net/t1610-shiki
Zarejestrował/a : 27/10/2014
Liczba postów : 61


PisanieTemat: Re: Rzeczka   Sro Gru 31, 2014 3:59 pm

-Wolałbym sobie tego oszczędzić.-mruknął cicho w jego kierunku i lekko się skrzywił. Nie miał zamiaru tego oglądać, a już na pewno nie doświadczać na sobie. Co to to nie. Na jego kolejne słowa nic nie odpowiedział. Zdawał sobie sprawę z tego, że jego katana tutaj i teraz to pic na wodę, ale zawsze jakaś nadzieja prawda?
-Sam najpierw się przedstaw, a może ci je wyjawię.-nie. Shiki stanowczo nie bał się śmierci. Co ma być to będzie, ale nie zamierzał poddać się bez walki. Ujął rękojeść katany, by w razie czego szybko ją wyciągnąć. Może nie obroni się tym ale skrzywdzić, skrzywdzi.

_________________


Bo tutaj jest strach!
To jest twój lęk przed sobą...
To jest twój plon - świat w oceanie krwi!
Bo tutaj jest krew!
Tutaj jest płacz żałoby!
Tutaj jest śmierć!
Świat w oceanie łez!

NieRaj - Hunter



Powrót do góry Go down
Lucjusz
...
...
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1440-lucjusz http://vampireknight.forumpl.net/t1469-lucjusz#29984 http://vampireknight.forumpl.net/t2130-relacje-lucjusza http://vampireknight.forumpl.net/t2273-lucjusz http://vampireknight.forumpl.net/t2067-lucjusz http://vampireknight.forumpl.net/t1447p400-apartament-lucjusza#45737
Zarejestrował/a : 17/05/2014
Liczba postów : 635


PisanieTemat: Re: Rzeczka   Sro Gru 31, 2014 5:00 pm

a wiec trafił na takiego co sie buntuje? To dobrze nie będzie się nudził. Lucjusz z natury ma ciężki charakterek, ale zawsze jeśli sie go dobrze podejdzie, to się go złamie, ale Lucjusz nie ma czułego punktu. Zmrużył oczy słysząc jego słowa.
-to nie była prośba...-powiedział chłodno i złapał chłopaka mocno za krtań przyciągając go do siebie, Jeśli chłopak wyjmie swoją bron, może sie przygotować, na to, że Lucjusz zmiażdży mu krtań.
-Nie będziesz starszemu rozkazywać.-Powiedział zimno, ale obojętnie. - imie...- Powtórzył i odchylił jego głowę ściskając nieco rękę. Był głodny, a jesli chłopak go wkurzy to narobi sobie biedy.

_________________


Powrót do góry Go down
Shiki

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1609-shiki-alvadore http://vampireknight.forumpl.net/t1610-shiki
Zarejestrował/a : 27/10/2014
Liczba postów : 61


PisanieTemat: Re: Rzeczka   Sro Gru 31, 2014 5:45 pm

Złapany za szyję nie mrugnął nawet ale warknął cicho. Nie lubił gdy ktoś wydaje mu rozkazy, a tym bardziej grozi. Shiki z natury był buntownikiem i nie zmieni tego jakiś pierwszy lepszy wampir. Na razie jedyne co zrobił to tylko lekko wysunął ostrze hardo patrząc w jego oczy.
-Shiki...-wysyczał do niego marszcząc gniewnie brwi.
-A teraz mnie puść.-warknął do niego i szarpnął się. Nie zamierzał służyć za obiad jakiemuś świrowi. Jak wampir jest głodny niech idzie sobie na ludzi polować. Może tutaj nikogo nie było, ale w okolicach centrum było ich całkiem sporo.

_________________


Bo tutaj jest strach!
To jest twój lęk przed sobą...
To jest twój plon - świat w oceanie krwi!
Bo tutaj jest krew!
Tutaj jest płacz żałoby!
Tutaj jest śmierć!
Świat w oceanie łez!

NieRaj - Hunter



Powrót do góry Go down
Lucjusz
...
...
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1440-lucjusz http://vampireknight.forumpl.net/t1469-lucjusz#29984 http://vampireknight.forumpl.net/t2130-relacje-lucjusza http://vampireknight.forumpl.net/t2273-lucjusz http://vampireknight.forumpl.net/t2067-lucjusz http://vampireknight.forumpl.net/t1447p400-apartament-lucjusza#45737
Zarejestrował/a : 17/05/2014
Liczba postów : 635


PisanieTemat: Re: Rzeczka   Sro Gru 31, 2014 5:51 pm

Kiedy Lucjusz tylko usłyszał jego imię, nie koniecznie prawdziwe, zwolnił ręke i zabrał ją po chwili z jego szyi. Jednak przed tym nieco pomasował go po niej.
-Czy była tak trudno?- Odparł obojętnie. Odsunął sie od niego. Oparł sie po chwili o ławkę. -Jestem Lucjusz.- Przedstawił się. Zaczął patrzeć w niebo, które było nieźle zachmurzone. Gwiazd w ogóle nie było widać. Połozył dłoń na swoich żebrach, zasłaniając ranę. Robił to dyskretnie.
-Co Cię tu sprowadza Shiki?- Zapytał spoglądając dalej nieco. Ignorował to, że może chłopak to wykorzystać.

_________________


Powrót do góry Go down
Shiki

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1609-shiki-alvadore http://vampireknight.forumpl.net/t1610-shiki
Zarejestrował/a : 27/10/2014
Liczba postów : 61


PisanieTemat: Re: Rzeczka   Sro Gru 31, 2014 6:05 pm

Kiedy zabrał rękę z jego szyi głośniej warknął czując jak go po niej masuje. Nie lubił gdy ktoś nadmiernie naruszał jego przestrzeń osobistą. Jego pytanie zignorował prychając i chowając wysunięte lekko ostrze. Na jego imię nie zareagował, ale zapamiętał. Na pewno mu się to przyda. Zerknął po nim i zauważył, że dotyka swojego torsu. Do tego ten zapach krwi. Nie dało się ukryć, że należała pewnie do Lucjusza.
-Nic konkretnego. Szukałem spokoju.-powiedział spokojnie krzyżując ręce na piersi i odrywając od niego wzrok. Nie interesował go stan jego rozmówcy. Jak nie umiał umiejętnie polować nie jego problem.

_________________


Bo tutaj jest strach!
To jest twój lęk przed sobą...
To jest twój plon - świat w oceanie krwi!
Bo tutaj jest krew!
Tutaj jest płacz żałoby!
Tutaj jest śmierć!
Świat w oceanie łez!

NieRaj - Hunter



Powrót do góry Go down
Lucjusz
...
...
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1440-lucjusz http://vampireknight.forumpl.net/t1469-lucjusz#29984 http://vampireknight.forumpl.net/t2130-relacje-lucjusza http://vampireknight.forumpl.net/t2273-lucjusz http://vampireknight.forumpl.net/t2067-lucjusz http://vampireknight.forumpl.net/t1447p400-apartament-lucjusza#45737
Zarejestrował/a : 17/05/2014
Liczba postów : 635


PisanieTemat: Re: Rzeczka   Sro Gru 31, 2014 6:19 pm

-NIe warcz na mnie chłopcze.- Odparł obojętnie, nie patrząc na niego. Cały czas patrzył  swoimi czerwonymi iskierkami w niebo. Oddychał spokojnie. Zmrużył oczy i spojrzał na pewną ścieżkę którą szedł młody człowiek.
-Zapolujemy nieco?- Zapytał, zas nie patrząc na towarzysza. Spojrzał na niego po chwili uśmiechając sie paskudnie.
-Chyba Ci nie przeszkadzam, a jeśli nawet to masz problem problem.- Odparł i wstał. Zachwiał sie lekko. Spojrzał na swoją wypatrzoną ofiarę i z mrugnięciem oka pojawił się za chłopakiem. Nie czekając na jego reakcje, wgryzł się w jego szyję, zasłaniając usta. Smak krwi był ohydny, ale cóż. Odrywając sie od chłopaka spojrzał na młodszego wampira.
-Chcesz?- Pytając wśliznął się szponiastą łapą pod bluzkę chłopaka.
Powrót do góry Go down
Shiki

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1609-shiki-alvadore http://vampireknight.forumpl.net/t1610-shiki
Zarejestrował/a : 27/10/2014
Liczba postów : 61


PisanieTemat: Re: Rzeczka   Sro Gru 31, 2014 6:32 pm

Zerknął w kierunku młodego mężczyzny przechadzającego się niedaleko. Wybrał zły czas i miejsce na takie wypady. Ludzie to jednak głupie stworzenia.
Popatrzył tylko jak Lucjusz zabrał się za przechodnia. Cóż. Wampiry raczej nie wybrzydzały jeśli były głodne ale Shiki był naprawdę uparty. Widział jak wgryza się w jego szyję i poczuł nowy zapach krwi. Było go tu stanowczo za dużo. Drażniło to jego niestabilne wampirze zmysły.
Warknął cicho, gardłowo pod nosem, a jego oczy zalśniły niebezpiecznie czerwonym blaskiem. Wstał i podszedł szybko do obu mężczyzn mierząc ich wzrokiem. Wolał jednak krew wampira, która była słodsza niż jakiegoś człowieka. Podszedł bliżej do nich, ale zaszedł Lucjusza od tyłu i obejmując go mocno w pasie wgryzł się w jego szyję. Nie. Nie panował nad swoim pragnieniem gdy było wokół tyle smakowitych zapachów chociaż nie przyszedł tu z zamiarem posilania się.

_________________


Bo tutaj jest strach!
To jest twój lęk przed sobą...
To jest twój plon - świat w oceanie krwi!
Bo tutaj jest krew!
Tutaj jest płacz żałoby!
Tutaj jest śmierć!
Świat w oceanie łez!

NieRaj - Hunter



Powrót do góry Go down
Lucjusz
...
...
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1440-lucjusz http://vampireknight.forumpl.net/t1469-lucjusz#29984 http://vampireknight.forumpl.net/t2130-relacje-lucjusza http://vampireknight.forumpl.net/t2273-lucjusz http://vampireknight.forumpl.net/t2067-lucjusz http://vampireknight.forumpl.net/t1447p400-apartament-lucjusza#45737
Zarejestrował/a : 17/05/2014
Liczba postów : 635


PisanieTemat: Re: Rzeczka   Sro Gru 31, 2014 6:43 pm

Lucjusz był istotą, która lubiła lepszą jakość krwi, ale cóż wiedział, że w tych czasach ciężko o taką, więc dawał sobie rade i z tymi gorszymi. Widząc, że chłopak podchodził wgryzł sie ponownie w chłopaka, który starał się bronic. Nic dziwnego w kończy walczył o zycię. jednak to na nic.
Kiedy chłopak zaszedł go od tyłu i ukąsił, oderwał sie od człowieka i puścił go, przez co osunął się na ziemie. Podążył ręka, na kark chłopaka i wbijając pazury w jego, kark i pochylając się, przerzucił go prostym ruchem przez plecy, przez co młody wampir uderzył z siłą o ziemie. Nie bez powodu wbił mu pazury do karku, wiedział, że to go trochę zdezorientuje i nie będzie trzymał go w tali tak mocno. Warknął na niego i usiadł na nim okrakiem.
-Poproś a nie bierzesz co nie twe- Pochylił sie nad nim. Objał go mocno i schował twarz w jego zagłębieniu szyi, odchylając jego głowę. NIe ugryzł.
Powrót do góry Go down
Shiki

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1609-shiki-alvadore http://vampireknight.forumpl.net/t1610-shiki
Zarejestrował/a : 27/10/2014
Liczba postów : 61


PisanieTemat: Re: Rzeczka   Sro Gru 31, 2014 6:55 pm

W ogóle nie robił sobie nic z obecności człowieka. Mógł sobie zginąć, mało obchodziło go jego życie. Czując paznokcie na karku warknął nico rozluźniając uścisk w pasie przez co w jednej chwili świat stanął na ułamek sekundy do góry nogami. Uderzając plecami o ziemię jęknął głucho mrużąc oczy, ale nadal patrząc na wampira. Oblizał usta z krwi i powiódł wzrokiem za Lucjuszem gdy na nim usiadł. Nie podobało mu się to. Tym bardziej, ze wampir objął go i niebezpiecznie zbliżał się do jego szyi.
-Proszę...-mruknął szeptem i złapał go za ramię zamieniając ich miejscami. Sam objął go mocno powarkując cicho i świecącymi oczami wpatrując się w jego oczy i szyje, na której widniał ślad po jego ugryzieniu. Polizał ranę na jego szyi z której ciekła krew i ścisnął lekko jego ranę na torsie. Po chwili znowu wbił kły odurzony smakiem krwi.

_________________


Bo tutaj jest strach!
To jest twój lęk przed sobą...
To jest twój plon - świat w oceanie krwi!
Bo tutaj jest krew!
Tutaj jest płacz żałoby!
Tutaj jest śmierć!
Świat w oceanie łez!

NieRaj - Hunter



Powrót do góry Go down
 
Rzeczka
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 10Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next
 Similar topics
-
» Rzeczka
» Zamarznięta rzeczka

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Yokohama :: DZIELNICA MIESZKALNA (ZACHÓD) :: PARK-
Skocz do: