IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Hol/Recepcja

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4
AutorWiadomość
Haku

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2031-kohaku-fuyuki#43352 http://vampireknight.forumpl.net/t2274-haku#47979
Zarejestrował/a : 20/08/2015
Liczba postów : 85


PisanieTemat: Re: Hol/Recepcja   Czw Sie 04, 2016 7:49 pm

No cóż... dziwne nie było, że pielęgniarka się niepokoiła, jednak Haku po chwili rozmowy poczuł chłodny dotyk na swoim ramieniu, pamiętał to uczucie, to jedna z umiejętności Gina i jego przyjaciela stróża, jednak nie dał po sobie znać tego, że coś poczuł, w końcu jeszcze jego by pielęgniarka wzięła za chorego, albo coś, z nimi to nigdy nic nie było wiadomo. Zauważył również Shiro który gdzieś się ukradkiem wymykał, jego kocia zwinność i niemal dziecięca niewinność sprawiała, że nikt nie przywiązywał do niego większej uwagi, co teraz było plusem.
Pielęgniarka odpowiedziała na pytanie, a Haku aktorsko odegrał rolę zastanawiającego się co w tym wypadku zrobić, właściwie to zastanawiał się co zrobić, ale nie miało to nic wspólnego z dalszą rozmową.
-Poza pokojem, ma jakieś badania? I właściwie kiedy można by go odwiedzić? Wie pani szpital nie jest zbyt blisko mojego domu, trochę tu trzeba iść, tak przyjść na marne to trochę niezbyt... fajne
Zapytał jak zwykły dzieciak, który zwyczajnie przyszedł do kumpla a okazało się, ze ten wyjechał gdzieś daleko. Jednak badania zawsze były czymś długotrwałym, więc też tak mógł się przecież czuć. Mógł gdyby nie to, że doskonale zdawał sobie sprawę co może stać za nieobecnością Gin'a w pokoju, szczególnie że i jego brat gdzieś znikł, za pewne czulszy koci węch, lub wzrok był bardziej wyczulony niż smoka który też nie bardzo miał czas teraz na rozglądanie się dokładne. Własciwie robił chwilowo za tło do "ja nic nie wiem nic się nie dzieje, a wy nawet nie chcecie mi nic powiedzieć. Słowem aktor pierwsza klasa a przy tym tak naturalny, że gdyby ktoś nie siedział w jego głowie to nie miałby szans co się w tym porytym łbie dzieje.

_________________
Powrót do góry Go down
Shiro Fuyuki
Admin
Admin
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1865-shiro-fuyuki#39065 http://vampireknight.forumpl.net/t1920-shiro-fuyuki#41130 http://vampireknight.forumpl.net/t2244-shiro-fuyuki http://vampireknight.forumpl.net/t2057-shiro-fuyuki http://vampireknight.forumpl.net/t3292-pokoj-shiro-i-naissankariego#70977
Zarejestrował/a : 31/05/2015
Liczba postów : 1089


PisanieTemat: Re: Hol/Recepcja   Pią Sie 05, 2016 3:09 pm

Jednak się nie pomylił! Jego zmysł węchu nie zawiódł go i zaprowadził małego wampirka do osoby, do której przyszli tutaj we dwójkę. Tylko że co? Został wciągnięty za donicę? Shiro zniknął z oczów innych, trafiając do tymczasowej kryjówki Gina.
Chłopak zamrugał oczami i rozejrzał się dookoła. Jest tu więcej miejsca niż się spodziewałem - pomyślał, odczuwając zaskoczenie. Odwrócił głowę w jego kierunku, by w tym samym momencie poczuć dotyk wampira na swoich włosach. Chwilkę później żółtawe oczy wpatrywały się w jasnowłosego.
-  Przepraszam za spóźnienie - wyszeptał do niego natomiast. Czy zauważył, że Shiro był bledszy niż zwykle? Sam kot patrzył na towarzysza, zastanawiając się, dlaczego właściwie tutaj był. Nietypowe miejsce sobie wybrał na przebywanie. Ba, nawet nie wiedział ile czasu ten tkwił tutaj!
Jego uszy poruszyły się tkwiąc pod nadal pod kapturem.
-  Pomóc? Hmm - Szukają? Wtedy właśnie dwójka osób zatrzymała się przy nich. Shiro w milczeniu przysłuchiwał się ich rozmowie. Czy o nich właśnie chodziło wampirowi? -  Postaram się - Nie wiem jednak jak. Jeśli Taka chciał opuścić to miejsce, będzie ciężko dwójce uczniów sprawić, by tak się stało. Przynajmniej nie legalnie.
Zamrugał oczami, słysząc jego słowa.
- Na pewno chcesz? - spytał się go cicho. Nie chciał go pozostawiać tutaj samego, lecz z drugiej strony zdawał sobie sprawę, że jego nieobecność wiecznie nie będzie niezauważalna. Był mniejszy od brata, młodszy, więc między innymi to sprawiało, że nie rzucał się innym w oczy. Lecz nie mogło to trwać wiecznie. W którymś momencie zobaczą, że towarzysza Smoka nie było przy nim.
- Dobra, wrócę do Haku-nii. A ty się trzymaj jeszcze chwilkę, spróbujemy coś wymyślić - wyciągnął łapki i lekko go objął, chcąc mu dodać otuchy, zanim wyszedł z kryjówki i powrócił niezauważalnie do brata., poprawiając kaptur. Zielonowłosego chwycił lekko za ramię, chcąc by się nachylił (niestety, ale różnica wzrostu była bardzo duża) i wtedy wyszeptałby mu cicho do ucha to, co usłyszał od Gina. Później puściłby go i zamrugał oczami, wyglądając całkiem niewinnie.

_________________

~ We are the Warriors that built this town from dust. ~  
Ekwipunek: Sześciocentymetrowy kolec. Osoba, która zostanie nim ukłuta - nawet lekko - momentalnie zasypia na dwa posty. Działanie jednorazowe.
Powrót do góry Go down
Taka

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2191-taka#45739
Zarejestrował/a : 18/10/2015
Liczba postów : 64


PisanieTemat: Re: Hol/Recepcja   Pią Sie 05, 2016 6:52 pm

Młoda dziewczyna zza lady nie wyglądała na pocieszoną, kiedy jej wysiłek w "spławieniu" Haku spełzł na niczym. Ba, wydawało jej się, że rozpętała piekło, bo musiała dodatkowo się tłumaczyć. Kompromitująca sytuacja, lecz musiała wyjść z opresji obronną ręką. Jakkolwiek by się starała, i tak Zielonowłosy mógł z łatwością przejrzeć niepewność sanitariuszki.
- Przykro mi młodzieńcze. Niestety nastąpiły... komplikacje. Ale to nic poważnego. Proszę pozostawić kontakt, zadzwonimy do Was, jak Gin wróci do siebie.
Pielęgniarka nie umiała kłamać w żywe oczy, lecz jak dostała takie polecenie od ordynatora, to robiła co mogła, aby prawda nie wyszła na jaw. Haku natomiast nadawał się na aktora jak mało kto. Sprytnie rozegrał przed dziewczyną scenkę o troskliwym przyjacielu, chociaż gdyby nie martwił się o Takę - nie fatygowałby się do szpitala. Dlatego jedyny pomysł jaki miała recepcjonistka to przewlec moment odwiedzin jak najbardziej było to możliwe. W międzyczasie wręczyła Haku formularz do wypełnienia, dla zabicia kilku minut i przekierowanie obrazu wydarzeń na pseudo-profesjonalny. No wiecie - biurokracja i tak dalej.
W tym czasie Białowłosy wymieniał krótkie zdania z Shiro, który zdecydował się wesprzeć kolegę w ucieczce, nie mniej potrzebował planu. Najlepiej skonsultować się z Haku, co dwie głowy to nie jedna. Widać było po Kociaku, że sam nie wyglądał najlepiej, mimo wszystko zechciał brać udział w akcji pod tytułem "Wyciąganie Gina ze szpitala". Może i Taka nie jest chodzącym okazem zdrowia, jednak ze wzrokiem było u niego w porządku i widział malującą się trupią bladość, jakby z niedożywienia, ze zmęczenia lub zmartwień. Oby nie z powodu uciekiniera. Skinął głową potwierdzając chęć ucieczki, tylko nie za wszelką cenę. Nie za cenę kłopotów dla Dobrodziei.
-Bądźcie ostrożni.
Powiedział szeptem tuż po słowach otuchy ze strony Kotka, który... przytulił go? Mrugnął dwukrotnie powiekami i spoglądał uważnie na Ogoniastego. Co to było? Takie dziwne, a jednocześnie takie przyjemne. Koci wampir nie przestawał zadziwiać. Z tym miłym gestem, który wciąż opatulał go psychicznie, zmrużył odrobinę powieki zamyślając się. Ale, ale, musiał odzyskać czujność. Jakiś znak, jakaś szansa nie mogła przemknąć mu koło nosa. A na pewno Bracia coś wymyślą, nie może przegapić. Zmobilizował się i wpatrywał się w hol bez najmniejszego drgnięcia. Przewodnik stał tuż obok i z wielkim zacieszem na ustach czekał na akcję. Przeczuwał, że będzie zabawnie, albo dramatycznie - dla niego nie miało to znaczenia.

_________________

white - dialog
Powrót do góry Go down
Haku

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2031-kohaku-fuyuki#43352 http://vampireknight.forumpl.net/t2274-haku#47979
Zarejestrował/a : 20/08/2015
Liczba postów : 85


PisanieTemat: Re: Hol/Recepcja   Pią Sie 05, 2016 8:49 pm

Shiro jak zniknął tak i wrócił niezauważony. Haku natomiast dostał formularz do wypełnienia, no cóż, widział, że pielęgniarka blefuje, ale nie dawał po sobie poznać, że doskonale to wie. Wypisał druczek, oczywiście numeri pozostałe dane wpisując nieprawdziwe, ot zapamiętał je kiedyś tam u kogoś i teraz wykorzystał. Shiro go zaczepił, a Haku zniżył się słuchając co ma do powiedzenia braciszek, uśmiechnął się lekko i spojrzał na pielęgniarkę przepraszająco, jakby trochę zawstydzony.
-Przepraszam, że tak spytam, ale gdzie tu jest toaleta?
No tak gdyby tak po prostu szeptał, to pielęgniarka mogłaby pomyśleć, że ją obgaduje albo coś, ale szybko zadziałał, by ta myślała, że chodziło o zwykłą fizjologiczną sprawę, w końcu każdemu mogło się zachcieć prawda? Szczególnie jeśli przyjechali "z drugiej strony miasta". Kiedy tylko ta mu odpowiedziała, podziękował jej i poszedł z Shiro w stronę łazienek, to pomieszczenie miało swoje plusy jak i minusy, choć pachniało tutaj niezbyt przyjemną mieszanką środków odkażających zmieszanych z naturalnym zapachem owego przybytku, to nie było tutaj kamer, więc nie musieli się martwić, że ktoś nagra ich działania. Haku poczekał, aż zbędny gość który mógł korzystać z owego miejsca się ulotni i dopiero wtedy spojrzy na Shiro z lekkim uśmiechem
-Dobra robota bracie, teraz tylko trzeba by jakoś unieszkodliwić kamery. Jak myślisz, szczury w elektryce starczą do tego by odwrócić ich uwagę?
Zapytał wygwizdując w stronę okienka w specyficzny dla niego sposób, nie minęło dużo czasu a w nim pojawił się drobny szczur, może i sanepid pilnował by takowych nie było na terenie budynku, ale nawet w szpitalu gdzieś musieli składować śmieci, a te wabiły te zwierzęta niczym napaleńców złoto. Wystarczyło, ze Haku dał szczurowi komendę, a ten ruszy by unieszkodliwić wraz z kolegami instalację elektryczną budynku. Szczury były mądre więc Haku tylko czekał aż ten znajdzie swój cel i go unieszkodliwi, a kiedy to się stanie, zamieszanie na korytarzu na pewno przestanie się przejmować Szukaniem Gina, albo jesli juz będą go szukać to tam gdzie nastąpią szkody, a nie przy głównym miejscu, w końcu instalacje takie jak ta znajdowały swe miejsce gdzieś na tyłach domu, Jedynym problemem był czas który musiał minąć do tego by zwierzęta odnalazły swój cel -kable z bezpieczników. A problemem dla personelu może się okazać coś jeszcze innego... wszak zwierze nie wiedziało, czy kable należą tylko do kamer czy do czegoś innego więc było możliwe, że strzelą też inne bezpieczniki, ale wtedy to już na pewno lekarze będą mieli pełne ręce roboty i jeszcze mniej czasu by szukać byle uciekiniera.

_________________
Powrót do góry Go down
Shiro Fuyuki
Admin
Admin
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1865-shiro-fuyuki#39065 http://vampireknight.forumpl.net/t1920-shiro-fuyuki#41130 http://vampireknight.forumpl.net/t2244-shiro-fuyuki http://vampireknight.forumpl.net/t2057-shiro-fuyuki http://vampireknight.forumpl.net/t3292-pokoj-shiro-i-naissankariego#70977
Zarejestrował/a : 31/05/2015
Liczba postów : 1089


PisanieTemat: Re: Hol/Recepcja   Sob Sie 06, 2016 3:11 pm

Shiro nie patrzył zbyt pozytywnie na ten plan, ale nie odezwał się, wiedząc, że nie wpadłby na nic lepszego. Bał się, że doprowadzą do o wiele więcej uszkodzeń niż to byłoby skazane. Mimo wszystko to był szpital, prawda?
- Jesteś pewny, że to dobry pomysł?  - spytał się go cicho. Uniósł łapki i potarł policzki, starając się również jakoś ogarnąć. Miał nadzieję, że szybko wrócą do Akademii. No i też, by nie ściągnęli na własne głowy jakieś problemy.
Mimo wszystko, zacisnął łapki.
-  Tylko co dalej? Nie wiem czy zdołamy wyjść z Ginem, gdy już się to zacznie, Haku-nii.
Przełknął ślinę.
-  Dobra, chodźmy zobaczyć, jak to wszystko wygląda - rzucił jeszcze, wyciągając brata z łazienki. Więc, czy powstanie tutaj chaos?

_________________

~ We are the Warriors that built this town from dust. ~  
Ekwipunek: Sześciocentymetrowy kolec. Osoba, która zostanie nim ukłuta - nawet lekko - momentalnie zasypia na dwa posty. Działanie jednorazowe.
Powrót do góry Go down
Taka

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2191-taka#45739
Zarejestrował/a : 18/10/2015
Liczba postów : 64


PisanieTemat: Re: Hol/Recepcja   Sob Sie 06, 2016 8:40 pm

Niesamowitą adaptacją do sytuacji cechował się Haku. A to w konfrontacji z zagrożeniem czyhającym na niego lub brata, a to z pielęgniarką, a to znowu będąc na niepewnym gruncie co do sytuacji z Gin'em - umiał odnaleźć się i odpowiednio zareagować. Obecnie kombinował wraz z Shiro jak wyciągnąć aspołecznego wampira ze szpitala, a pokojem do narad okazała się naprędce wymyślona łazienka. To tam został przedstawiony i pokrótce uzgodniony plan, który zaraz został wcielony w życie.
Oczywiście Taka nie miał pojęcia, w jaki sposób Dobrodzieje pomogą wykaraskać się z potrzasku, jednak nie tracił czujności. Tak jak zalecił Mruczek - trzeba być cierpliwym i poczekać. Wypatrywał jakiś zmian w otoczeniu, w tym ich sylwetek. Ale nie spodziewał się pomocy w tejże postaci.
-Huh?
Wyczulił zmysły, kiedy usłyszał pierwsze trzaski w sieci elektrycznej, od którego padł telebim na ścianie holu. Niby nic wielkiego, lecz to zdarzenie zwiastowało kolejne awarie i wyłączenia. Mrugały światła, a lekarze oraz pacjenci byli coraz bardziej zdezorientowani i wychodzili ze schematycznych postępowań. Kto był wolny z pielęgniarzy i osoby poszukujące Gin'a zostały skierowane, by poszukać pomocy technicznej albo przyczyny przerw w dostawie prądu. Bowiem obawiano się, że uszkodzenia w sieci mogą stanowić poważny problem dla urządzeń podtrzymujących życie najciężej chorych pacjentów, dlatego nawet nie zauważono, gdy także kamery przestały działać. Białowłosy zaś śledził lampkę przy kamerze, która zgasła odłączona od zasilania. Musiał wmieszać się przez moment w tłum, a to znaczy, że musi się zmierzyć z jego wielką fobią. Cholera, jak tylko o tym pomyślał... żałował, że wypuścił Shiro do brata. Ale najwyraźniej dzięki temu posunięciu zaczęli Braci kombinować z prądem. Musiał więc działać jak najszybciej.
Krótka obserwacja i wypracowanie zasad postępowania ze sobą trochę ośmieliły Takę do wyjścia z ukrycia. Zatem ostrożnie wysunął się zza donicy i już miał iść w stronę toalet, gdzie był Smoku i Kotek, kiedy poczuł, że jego nogi robią się jak z waty. Za dużo wszystkiego, co żyje, za dużo hałasu. Zamęt robił się coraz większy, a Białowłosy utknął w jego cyklonie. Wtedy z drobną pomocą przybył Przewodnik, który pchnął Gin'a na drzwi od łazienki i wpadł do środka. W zasadzie na wychodzących w tym samym momencie Wybawicieli. Omal nie zatoczył się na podłogę, pochwycił się Haku (bo wyższy, dzięki temu stabilniejszy) i przylgnął do niego na moment, by złapać równy oddech. Trząsł się, odrobina potu rosiła jego skronie, a wzrok lekko zasłonił się mgłą.
-Ohayo Haku... -przywitał się skromnie i cicho ze Smokiem, od którego zaraz odkleił się i starał się utrzymać równowagę na własnych nogach- ...nie jest dobrze. Za dużo...
"...żywych istot" miał dokończyć, lecz urwał spuszczając ku podłodze rozświetlone na biało ślepia. Był przesiąknięty stresem i niepewnością, i tylko oni mogli go jakoś pomóc przebić się przez spontaniczny tłum złożony z sanitariuszy i chorych. Niby co jakiś czas padało nawet światło w holu, jednak dzięki wampirzym zmysłom i tak doskonale widział w ciemnościach. Słuch i węch także szalał w pobliżu zbyt wielkiego zbiorowiska ludzi. Po co wyrywał się z motyką na słońce? Żeby nie umrzeć we szpitalnym łóżku z powodu kolejnego niedopatrzenia lekarzy.

_________________

white - dialog
Powrót do góry Go down
Haku

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2031-kohaku-fuyuki#43352 http://vampireknight.forumpl.net/t2274-haku#47979
Zarejestrował/a : 20/08/2015
Liczba postów : 85


PisanieTemat: Re: Hol/Recepcja   Sob Sie 06, 2016 9:08 pm

No i działanie Haku przyniosły oczekiwane rezultaty po nawet niezbyt długiej chwili. Shiro nie był pewny czy pomysł Haku jest dobry, jednak smok zachował zimną krew w całym tym zamieszaniu. Mieli już wyjść z łazienki kiedy poczuł na sobie czyjeś ręce, a konkretnie Gina, przerażonego który wyglądał jakby miał zaraz zemdleć, albo co gorsza zejść na zawał. No tak srebrnowłosy nie był zbyt oswojony z większą grupą ludzi, złapał więc Gina za poliki by ten nie rozglądał się zbędnie na korytarz pełen ludzi
-Gin! patrz na mnie, nie rozglądaj się, tylko patrz na mnie. Reszta to tylko tło, nic dla ciebie nie znaczą, mogłoby ich nie być, patrz na mnie i za mną podążaj dobrze? Wierzę w ciebie, dasz radę, musimy stąd się wydostać.
Objął wampira tak by z jednej strony wręcz zasłonić mu większość widoku, a drugą poklepał braciszka po ramieniu i pokazał mu drugą stronę wystraszonego wampira.
-Nie musisz się bać jesteśmy tu obaj, masz nas, to najważniejsze.
Jego głos był pewny siebie i stanowczy. Jeśli wampir choć trochę się opanuje wtedy wyjdą ze szpitala tak szybko jak to tylko możliwe, byle by dalej, byle jak najszybciej znaleźć się wśród uliczek, a z dala od samego szpitala. A jeśli Gin by jednak zbyt mocno się czegoś wystraszył wampir wykorzysta moc swojego brata- usypianie, choć wyprowadzenie śpiocha może być bardziej kłopotliwe, mimo to póki była szansa wampir nie zamierzał się poddawać, miał siłę którą teraz jeszcze potęgowała przyjemna adrenalina. Ryzyko było, ale Haku nie bał się go, to był najlepszy plan jaki udało mu się w tej improwizacji wytworzyć.

_________________
Powrót do góry Go down
Shiro Fuyuki
Admin
Admin
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1865-shiro-fuyuki#39065 http://vampireknight.forumpl.net/t1920-shiro-fuyuki#41130 http://vampireknight.forumpl.net/t2244-shiro-fuyuki http://vampireknight.forumpl.net/t2057-shiro-fuyuki http://vampireknight.forumpl.net/t3292-pokoj-shiro-i-naissankariego#70977
Zarejestrował/a : 31/05/2015
Liczba postów : 1089


PisanieTemat: Re: Hol/Recepcja   Nie Sie 07, 2016 11:06 am

Shiro również z radością nie zareagował na tłumy. Kocie zmysły wychwytały wręcz za bardzo ich głosy, zapachy, reakcje. Panikowali. Nie wiedzieli co się tutaj działo. Nie było to dziwne, w końcu w szpitalu nie powinno zabraknąć prądu. Lecz skoro miało się do czynienia z tak ważną placówkę, można było śmiało założyć, że niedługo włączą awaryjne zasilanie. Ta trójka nie miała dużo czasu na reakcję, a rudowłosy zdawał sobie z tego sprawę. Na dodatek dołączył do nich Gin, któremu też nie odpowiadały tłumy. Młodszy za to spojrzał na brata.
- Kohaku, to i tak niebezpieczne. Ktoś może zobaczyć nas, wynoszących go stąd. Mam inny pomysł - powiedział do brata, wyjawiając mu swój plan.
Jeśli ten zgodzi się na plan młodszego, Shiro uśpiłby jasnowłosego i wziął go na barana. Pomimo sporej różnicy wzrostu, z przeniesieniem go nie byłoby problemu, ponieważ był o wiele silniejszy niż zwykły człowiek. Chwyciłby go tak, by nie przeszkadzało mu w niczym i wykorzystałby trzecią moc. Gwałtowne zwiększenie szybkości... I wyleciałby z stąd, nim ktoś zorientowałby się, że ktoś mignął. Szybkość wampirów była niewidoczna dla zwykłych ludzi, więc ta, która jest o wiele bardziej zwiększona, byłaby bardziej efektowna, a on wyleciałby stąd niczym strzała, zanosząc wampira do Akademii.
A jeśli nie, to raczej pójdzie w ruch plan Haku. W jakikolwiek sposób by nie było, wśród całego zamieszania, opuścili to miejsce.

z/t x3

_________________

~ We are the Warriors that built this town from dust. ~  
Ekwipunek: Sześciocentymetrowy kolec. Osoba, która zostanie nim ukłuta - nawet lekko - momentalnie zasypia na dwa posty. Działanie jednorazowe.
Powrót do góry Go down
Leyasu
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2048-leyasu#43691 http://vampireknight.forumpl.net/t2410-leyasu#50614 http://vampireknight.forumpl.net/t2246-leyasu#47274 http://vampireknight.forumpl.net/t2083-leyasu#43903 http://vampireknight.forumpl.net/t2703-apartament-leyasu#59200
Zarejestrował/a : 08/08/2015
Liczba postów : 222


PisanieTemat: Re: Hol/Recepcja   Sro Maj 10, 2017 6:54 pm

Samantha mogła żądać wyjaśnień, ale Leyasu nie zamierzał jej teraz wszystkiego wyjaśniać. Nawet do końca nie wiedział, czy powiedzenie siostrze czegokolwiek byłoby dobrym pomysłem. Znał jej skłonność do podejmowania pochopnych decyzji, a nie potrzebował dokładać sobie problemów związanych z uspokajaniem Sammy i proszeniem ją, aby w tej kwesti była bardziej rozważna. Obawiał się tego, że mogłaby chcieć działać na własną rękę, co byłoby dla niego strzałem w kolano.
- Ej, nie czas na zajmowanie się telefonem! - upomniał. Mógłby próbować jej wyrwać komórkę i zmusić do tego, aby zaczęła choć trochę myśleć, ale nie chciał się z nią jeszcze bardziej kłócić. Zabranie dziewczyny do szpitala było teraz ważniejsze, niż przemawianie zaczynanie kolejnej kłótni.
Zajęty rozmową z taksówkarzem nie zorientował się, że stan Samanthy pogarsza się z każdą chwilą. Rozłączył się i od razu wziął rudowłosą na ręce. Nałożył jeszcze na nią płaszcz, aby częściowo ukryć przed innymi.
No, i mógł odhaczyć kolejny wspaniały moment w swoich życiu.
_______
Wbiegł do szpitala, gorączkowo rozglądając się za recepcją. W taksówce jeszcze rozmyślał nad tym, czy nie lepiej zabrać siostrę do oświaty. Tam na pewno miałby dobrą opiekę, ale po przeanalizowaniu wszystkich za i przeciw, to szpital wydał mu się lepszą opcją. Był bliżej i nie czyhała w nim Esmeralda. Nie wyobrażał sobie, aby prosić ją o pomoc parę godzin po tym, jak rozstali się w burzliwej atmosferze, którą sam stworzył.
- Niech pani wezwie lekarza. Moja siostra mocno krwawi i jest nieprzytomna - zwrócił się do recepcjonistki.

_________________


~ Język francuski | Język japoński ~
Powrót do góry Go down
Esmeralda
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1678-esmeralda-green http://vampireknight.forumpl.net/t1704-esmeralda-green http://vampireknight.forumpl.net/t2181-esmeralda http://vampireknight.forumpl.net/t3301-esmeralda#71193 http://vampireknight.forumpl.net/t2074-esmeralda http://vampireknight.forumpl.net/f31-posiadlosc-greenhall
Zarejestrował/a : 05/03/2015
Liczba postów : 1671


PisanieTemat: Re: Hol/Recepcja   Czw Maj 11, 2017 10:07 pm

Droga do szpitala była długa i wyboista, ale w końcu się udało. Leyasu zabrał z samochodu Samanthę, kierując się prosto na izbę przyjęć. Mógł wezwać karetkę, lecz nigdy nie wiadomo czy Jessie nie blefowała i zamiast załogi ratującej życie, na wezwanie odpowie jedynie przedstawiciel zakładu pogrzebowego. Troskliwy brat nie musiał czekać długo na odzew, ponieważ zaledwie chwilę po pojawieniu się na izbie podbiegła do nich pielęgniarka.
- Co się stało?! - spojrzała na Samanthę i nie pytając o nic więcej zorganizowała ratowników medycznych wraz z noszami. Mężczyźni ułożyli poszkodowaną, kierując się prosto do medycznej sali.
- Będzie Pan musiał wypełnić dokumenty. To Pana żona? - zapytała pielęgniarka, po czym podała Leyowi plik kartek. Co tam było? Zgody na pobranie organów w razie śmierci mózgu, ankieta dla lekarzy obejmująca podstawowe dane o pacjentce (grupa krwi, kontakty do rodziny, uczulenia etc) oraz kwestionariusze przedstawiające medyczny bełkot, bardzo ciężki do zrozumienia dla zwykłego laika!

Leyasu i Samantha zapraszam Tutaj.


_________________
Powrót do góry Go down
 
Hol/Recepcja
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4
 Similar topics
-
» Recepcja
» Hol/Recepcja
» Recepcja
» Recepcja

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Yokohama :: CENTRUM MIASTA :: SZPITAL-
Skocz do: