IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Gabinet medyczny dla uczniów dziennych [Właściciel - Yuki]

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
AutorWiadomość
Yuki
Yuki
Yuki
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t164-yuki http://vampireknight.forumpl.net/t214-yuki
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 946


PisanieTemat: Gabinet medyczny dla uczniów dziennych [Właściciel - Yuki]   Sro Paź 24, 2012 7:15 am

Z korytarza można dostrzec biało-błękitne drzwi, a na nich złota tabliczkę z imieniem właściciela, jak i nazwy i numery gabinetu.
Kiedy wejdzie się do środka na wprost znajduje się tuż przed oknem biurko. Na nim komputer i kilka teczek papierów. Po każdej ze stron ( przy ścianach ) znajdują się dwa solidne łóżka oczekujące na pacjentów. Obok nich znajduje się małe stoliki z potrzebnymi rzeczami. Nie brak oczywiście szafek z lekarstwami, jak i małej lodówki, w której znajdują się woreczki z krwią. Stoi tuż przy oknie ukryta za kwiatem.
Powrót do góry Go down
Kaien Cross
Dyrektor
Dyrektor
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t627-kaien-cross#1089 http://vampireknight.forumpl.net/t628-kaien-cross#1092
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 332


PisanieTemat: Re: Gabinet medyczny dla uczniów dziennych [Właściciel - Yuki]   Wto Paź 30, 2012 10:03 pm

Cross jako dyrektor musiał mieć w tym budynku wejścia do wszystkich pomieszczeń. Dlatego też posiadał klucze do gabinetów medycznych w szkole. Znajdując się już na korytarzu, posadził Louisę na krześle w tak zwanej "poczekalni" i zaczełą grzebać w kieszeniach spodni. W końcu znalazł mały plik kluczy z breloczkiem napisu "gabinety medyczne". Miał ich aż cztery, więc dopiero trzeci pasował do zamka. Otworzył i pomógł dostać się dziewczynie do środka. Pomógł jej także położyć się na łożu medycznym i wrócił się by zamknąć drzwi. Wtem wrócił do uczennicy.
- Masz jeszcze inne obrażenia czy tylko ta postrzałowa? - Spytał by wiedzieć w jakim jest dziewczyna stanie i czy warto wzywać karetkę czy też nie. W przeciwnym wypadku może on wezwać tutaj Yuki, która zajmie się nią szybciej niż on sam czy zwykły nawet lekarz. By nie dopuścić do szybszego krwawienia, poszukał w szafkach bandaży i wrócił z tym do niej, by chociaż w ten sposób zatamować jej krwawienie. Specem od medycyny to on nie jest, tylko od zwalczania wampirów, więc trzeba mu wybaczyć to, że zna tylko zwykłe podstawy radzenia sobie z ranami.
Powrót do góry Go down
Louisa
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t522-louisa#612 http://vampireknight.forumpl.net/t592-louisa#811 http://vampireknight.forumpl.net/t3331-ofiara-losu-luska#71592
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 412


PisanieTemat: Re: Gabinet medyczny dla uczniów dziennych [Właściciel - Yuki]   Sro Paź 31, 2012 9:28 am

Louisa została zabrana z terenów Akademii do samego budynku szkolnego. Kontaktowała ze światem, choć w pewnych momentach dosłownie odlatywała i nie wiedziała, co konkretnie się z nią dzieje. Dopiero kiedy już znalazła się w poczekalni przy gabinetach medycznych, jako tako ochłonęła i mogła szybciej dojść do siebie. Może tutaj poczuła się bezpieczniej? Usadowiona na krzesłach w poczekalni, sztywno złapała się oparcia, jakby od tego zależało czy rana jej się zagoi czy też nie. Patrzyła spod przymrożonych powiek jak dyrektor na biegu szuka jakichś kluczy, szperając po kieszeniach. Wreszcie udało mu się odnaleźć, więc Louisa przy jego pomocy weszła do środka i usiadła na leżance. Zaraz ostrożni się położyła, choć teraz kiedy adrenalina opuściła jej ciało, rana zdecydowanie bardziej bolała. Krew wciąż się sączyła, więc dziewczyna miała wrażenie, że zaraz osuszy się całkowicie.
Czy tylko rana postrzałowa czy jeszcze jakieś obrażenia. Skupiła się nad słowami dyrektora, zastanawiając się czy mogło jej się stać coś poważniejszego. Jako tako miała wiedzę medyczną, więc z ulgą mogła stwierdzić, że jedynie tylko ta rana.
- Nie... kula utknęła. Nie przeszła... na wylot.
Odpowiedziała, pozwalając dyrektorowi na uciśnięcie rany.
- Pan dyrektor umie zająć się takimi ranami czy pan pomóc?
Cóż, raczej sama nie byłaby zdolna do wyjęcia pocisku. Poinstruowałaby jedynie Kaiena jak miałby sobie poradzić z takimi ranami. Uśmiechnęła się do niego. Najchętniej to na dobry początek wzięłaby coś przeciwbólowego...
- Dziękuję..
Wiedziała, że to raczej był jego obowiązek, ale mimo wszystko człowiek w takich chwilach robił się bardzo wdzięczny dla swojego wybawcy.

_________________


Kot Louisy.

@
Powrót do góry Go down
Kaien Cross
Dyrektor
Dyrektor
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t627-kaien-cross#1089 http://vampireknight.forumpl.net/t628-kaien-cross#1092
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 332


PisanieTemat: Re: Gabinet medyczny dla uczniów dziennych [Właściciel - Yuki]   Sro Paź 31, 2012 12:29 pm

Nie chciał by Louisa mu odpłynęła bo jeszcze będzie miał na koncie kolejny zgon uczennicy. Lecz po takiej ranie nie powinna jej grozić śmierć a bardziej osłabienie z powodu ubytku krwi. To nie zmieniało faktu, że musiał się spieszyć.
W końcu dotarli, dostali się do gabinetu i położył dziewczynę na leżance. Uścisnął jej ranę na ramieniu tak, by nie krwawiła. Ale pocisk tam tkwił. Kaien nie był chirurgiem żeby to wyjąć.
- Będzie lepiej jak zawołam lekarza. Ty odpoczywaj.
Polecił jej z lekkim uśmiechem, zapewniając tym samym że jest bezpieczna. Wyciągnął telefon i wysłał wiadomość do Yuki. Ona szybciej zajmie się Louisą niżeli on sam miałby grzebać w jej ranie. Co jeśli jeszcze bardziej ją naruszy? Wolał nie ryzykować. Gabinetu także nie opuszczał. Dopóki nie pojawi się osoba na którą czeka.
Powrót do góry Go down
Yuki
Yuki
Yuki
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t164-yuki http://vampireknight.forumpl.net/t214-yuki
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 946


PisanieTemat: Re: Gabinet medyczny dla uczniów dziennych [Właściciel - Yuki]   Sro Paź 31, 2012 7:07 pm

Opuściła park i Kyubiego, jeszcze przez jakiś czas pozostając myślami z wampirem, potem jednak przyspieszyła kroku i w dość krótkim czasie znalazła się ponownie w akademii. Bal już zdążył się rozpocząć, ale Yuki nie na sale zmierzała, a do swojego gabinetu medycznego, gdzie przebywał Kaien. Jak zdążyła się domyśleć, z tej krótkiej, zdawkowej informacji jaką jej wysłał, ktoś musiał potrzebować pomocy lekarskiej i do tego była potrzebna Yuki, a że pora była dosyć późna, to tym bardziej, musiała być to sprawa ważna i pilna. Być może związana z jakimś atakiem wampirów. Oczywiście mogła tak gdybać, a wszystkiego dowie się już na miejscu.
Będąc już przy gabinecie, nawet nie pukała w drzwi, tylko zwyczajnie weszła. Zauważyła od razu Kaiena, a także dziewczynę leżącą na kozetce. A więc to pewnie nią będzie musiała się zająć. Potwierdził to również dość silny zapach krwi, jaki roznosił się po całym pomieszczeniu.
- Kaien... Dyrektorze, już jestem. Możesz mi powiedzieć jak wyglada sytuacja?
Nie wdawała się w dywagacje, tylko od razu zamierzała przejść do sedna sprawy. Doskonale wiedziała, że Kaien nie wzywałby jej gdyby sprawa nie była pilna i nagląca. Nie był typem człowieka, który robi podobne rzeczy. Podeszła od razu do dziewczyny, uśmiechając się do niej delikatnie. Zdążyła już odłożyć na bok torebkę, a także zdjąć żakiet, by ten nie krępował jej ruchów. Na razie jeszcze nic nie robiła, ponieważ najpierw musiała wiedzieć co i jak, innymi słowy musiał przeprowadzić wywiad środowiskowy, by móc ocenić jak zadziałać. Choć po roznoszącym się wokół nęcącym zapachu krwi, stwierdziła, że rana musiała być dość poważna. Być może nawet na ubraniu było widać ślady krwi. (wypadałoby odpisać nieco co i jak to wygląda)

_________________
* * * * * * * *
Powrót do góry Go down
Louisa
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t522-louisa#612 http://vampireknight.forumpl.net/t592-louisa#811 http://vampireknight.forumpl.net/t3331-ofiara-losu-luska#71592
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 412


PisanieTemat: Re: Gabinet medyczny dla uczniów dziennych [Właściciel - Yuki]   Sro Paź 31, 2012 7:58 pm

Louisa tak łatwo nie umrze. Nie chciała się jeszcze wybierać na tamten świat. Była za młoda! Tyle ciekawych rzeczy ją jeszcze czekało w życiu, że aż z samej determinacji wolała pozostać jeszcze wśród żywych. Inną ewentualnością było zostanie wampirem. I takie rzeczy się działy na tym świecie. Choć Louisa nienawidziła wampirów i miała ku temu prawo, pewnie sama zaczęłaby nienawidzić to, czym się stała. W każdym bądź razie, chyba nie groziło jej to jeszcze. A przynajmniej nie z łap Kanibala, chociaż tyle dobrego.
Skinęła dyrektorowi głową na znak, że zgadza się, aby wezwał lekarza. Choć z każdą chwilą traciła coraz więcej krwi, więc czas był bardzo ważny. Ciekawe ile musiałaby czekać na tego lekarza. Oby nie dowiedziała się, że to wampir... Inaczej nie pozwoli temu potworowi, aby ją tknęła i babrała się w krwi Louisy. Nie ma takiej opcji. Jej krew była tylko jej i pozwoli się dotknąć tylko człowiekowi. Tak już było. Nienawidziła wampirów. Uważała, że wszystkie są takie same.
- Mogę... jakieś przeciwbólowe?
Zapytała Dyrektora, spoglądając na niego spod półprzymkniętych powiek. Jeśli je dostała, to o wiele przyjemniej czekałoby jej się na lekarza, a tak, musiała to znosić w bólu. Powoli traciła ciepło ciała. Zresztą bluzka, którą miała na sobie, przesiąkła już krwią i to obficie. Wreszcie pojawił się lekarz i Louisa spojrzała na ową kobietę. Jasna, wręcz trupioblada skóra... to jej się kojarzyło z jednym, ale pewności nie miała. Poczekamy, aż owa kobieta ją dotknie... Oby nie okazało się, że ta jest wampira. Louisa się wręcz o to "modliła".

_________________


Kot Louisy.

@
Powrót do góry Go down
Kaien Cross
Dyrektor
Dyrektor
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t627-kaien-cross#1089 http://vampireknight.forumpl.net/t628-kaien-cross#1092
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 332


PisanieTemat: Re: Gabinet medyczny dla uczniów dziennych [Właściciel - Yuki]   Sro Paź 31, 2012 11:45 pm

To będzie trochę ciężko wyleczyć Louisę, skoro ma teraz dziewczyna uraz do wampirów. Jednak nie musi być wtajemniczona w to, że lekarz który powinien przyjść ją opatrzyć, jest wampirem.
Coś przeciwbólowego? Nie mógł jej teraz niczego podać, nie wiedząc czy będzie to przeszkadzało w tym co miałby robić lekarz. Przy takiej ranie tabletki nie pomogą. Musi mieć wstrzyknięta substancję silniej działającą.
- Nie wiem czy mogę i co powinien podać. Wytrzymaj jeszcze trochę. - Pogłaskał ją po czuprynie z niecierpliwieniem oczekując pojawienia się Yuki. Zakładał, że powinna być w Akademii, chyba że wyszła się gdzieś przejść.
Bandaż jaki jej założył przesiąkł. Tak samo jak ubranie przy ranie na ramieniu. Miał tylko nadzieję, że Yuki będzie w stanie panować nad sobą przy tak intensywnym zapachu. Skąd mu to wiedzieć? Im więcej krwi w pomieszczeniu tym większy jej zasięg zapachu. Dla wampira bardzo dobrze działającego na tyle, by się najeść. Póki Louisa nie zostanie wyleczona, nie opuści on tego gabinetu.
I stało się. Yuki pojawiła jak szybko tylko mogła.
- Rana postrzałowa. Pocisk musiał głęboko utkwić, że z rany wypływa dużo krwi.
Przedstawił krótko sprawę i odsunął się do miejsca, gdzie Louisa miała ranę a przesunął się na drugą stronę łoża. Tak, by uczennica miała pewność, że dyrektor tu nadal jest. A on obserwował Yuki. Mając nadzieję, że sobie wampirzyca poradzi. Ale jak na złość, dopadł go kaszel. Odwrócił głowę, zakrył usta dłonią i wykaszlał się z parę razy. Po tym swoje skupienie przeniósł na lekarkę i uczennicę.
Powrót do góry Go down
Yuki
Yuki
Yuki
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t164-yuki http://vampireknight.forumpl.net/t214-yuki
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 946


PisanieTemat: Re: Gabinet medyczny dla uczniów dziennych [Właściciel - Yuki]   Czw Lis 01, 2012 9:42 am

Zapach krwi był niezwykle silny, co tylko utwierdzało ją w przekonaniu, iż rana dziewczyny musi być dość poważna, tak silny upływ krwi o czymś przecież świadczy. To, że Yuki jest wampirem, o niczym nie świadczy, zresztą, gdyby Yuki stanowiła jakiekolwiek zagrożenie dla życia tej dziewczyny, Kaien by jej nie wzywał. Równie dobrze mógłby ja zawieźć do szpitala, gdzie mógłby się nią zająć ludzki lekarz. Yuki jednak miała tę przewagę, że jako wampir i lekarz jednocześnie, była znacznie szybsza i bardziej precyzyjna. W razie czego może poprosić Kaiena o to, by ją przytrzymał. Nie ma nic gorszego niż wyrywający się pacjent, który swoimi sprzeciwami jest w stanie tylko pogorszyć swój stan, a już na pierwszy rzut oka zdała sobie sprawę z tego, iż Louise nie jest zwyczajną uczennicą. Młoda łowczyni? Bardzo możliwe.
Szybko zabrała się za swoją pracę. Słysząc co jej dolega i sama analizując to co widzi i czuje, już wiedziała co ma robić.
- Spokojnie, wszystko będzie w porządku. Kaien... przytrzymaj ją.
Ona sama w tym czasie zaczęła wyciągać z szafek, przyrządy, bandaże, pincetę, jakieś miseczki i ściereczki. Krwi było sporo, a Yuki dawno nie piła krwi, nie stanowiło to jednak dla niej większego problemu. Najwyżej jak będzie już po wszystkim, to czegoś się napije. Podeszła do dziewczyny z podciągniętymi rękawami.
- Zaraz będzie po wszystkim moja droga.
Uśmiechnęła lekko, dla pocieszenia. Będzie trochę bolało, ale tylko przez chwile. Najważniejsze jest by wyciągnąć kulę, a cała reszta pójdzie już jak z płatka. Nachyliła się nad dziewczynę, przykładając dłonie przy ranie i zerkając na Kaiena porozumiewawczo. W razie czego miał przytrzymać dziewczynę, by ta nie zrobiła sobie krzywdy, a Yuki już się wszystkim zajmie. Z początku chciała wyciągnąć kulę telekinezą, ale zdecydowała się na tradycyjną metodę i biorąc pincetę w rękę, przytknęła ją do rany, drugą ręką uciskają wokół, pilnując by wypływ krwi był jak najmniejszy.

_________________
* * * * * * * *
Powrót do góry Go down
Louisa
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t522-louisa#612 http://vampireknight.forumpl.net/t592-louisa#811 http://vampireknight.forumpl.net/t3331-ofiara-losu-luska#71592
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 412


PisanieTemat: Re: Gabinet medyczny dla uczniów dziennych [Właściciel - Yuki]   Czw Lis 01, 2012 11:14 am

Dyrektor miał sporo racji w tym, co mówił. Ból nieznacznie by się zmniejszył, ale lepsze to, niż nic. Ale skoro musiała męczyć się dalej bez żadnego znieczulenia, położyła głowę na poduszce, wpatrując się w biały sufit. Było tutaj trochę przerażająco. Nie przepadała za bielą, bowiem zawsze kojarzyła jej się z gabinetami. Co prawda często w takich przebywała, ale nie jako pacjent i właśnie dlatego dziwnie się z tym wszystkim czuła. Ot, takie nowe doświadczenie. W końcu człowiek uczy się przez całe życie.
Wreszcie pojawiła się pani doktor. Ze spokojem przyglądała się wampirzycy krzątającej się po pomieszczeniu. Widać było, że znała na pamięć rozkład pomieszczenia i wiedziała, gdzie co się znajduje. Mogła być bezpieczna zatem. Nigdy nie była w szpitalu, lekarza także rzadko odwiedzała, więc na dobrą sprawę Matsushita był takim pierwszym doktorem, który ją opatrywał.
Kiedy pani doktor podeszła do niej, Louisa skrzywiła się, rozpoznając w niej od razu krwiopijcę. Nienawidziła ich, zresztą ten blondwłosy potwór zaraz potwierdził jej domysły. Miała lodowate, wręcz trupio ohydne, w dotyku dłonie.
- Z tego, co wiem, wypadałoby najpierw oczyścić ranę i podać pacjentowi znieczulenie.
Wręcz wysyczała owe słowa przez zęby. Zapewne gdyby nie był to wampir, nie powiedziałaby nic.
- Nie dotykaj mojej krwi, potworze.
Łypnęła na nią groźnie i jeśli dyrektor faktycznie chciał ją przetrzymać, zaczęła się szarpać. Wolała już sama zająć się raną, znała się na tym, niż pozwolić jakiemuś krwiopijcy na dotykanie jej.

_________________


Kot Louisy.

@
Powrót do góry Go down
Kaien Cross
Dyrektor
Dyrektor
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t627-kaien-cross#1089 http://vampireknight.forumpl.net/t628-kaien-cross#1092
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 332


PisanieTemat: Re: Gabinet medyczny dla uczniów dziennych [Właściciel - Yuki]   Czw Lis 01, 2012 11:29 am

Widocznie dobrze zrobił nie zostawiając Louisy samej w obecności Yuki. Mimo iż jest ona wampirem, to dużo o tym świadczy. Leczenie człowieka, który na dodatek krwawi, wymaga sporej cierpliwości i panowania nad sobą. Nawet tak dobrze pilnujący się krwiopijca może z tym miewać czasami problemy. Kaien jednak postanowił Yuki dać kolejną szansę, ale chyba ciężko z tym tutaj będzie. Musi poszukać ludzkiego medyka, który zgodziłby się leczyć ludzi. Inaczej będzie dochodziło do takich przypadków jak ten teraz.
Miał przytrzymać dziewczynę, więc zrobił to ale widząc że Yuki zaczyna już na żywca zająć się jej raną, to coś mu było tu nie po kolei.
- Daj jej coś przeciwbólowego. Nie zamierzasz chyba na żywca wyjmować jej kulę?
Zaraz po jego słowach dodała swoje Louisa. No i po tym zaczęła się szarpać. Trudno było ją teraz uspokoić.
- Louisa uspokój się. Jestem tu i nic Ci nie grozi. Leż spokojnie. Nikt Cię nie skrzywdzi.
Jej psychika mogła być jeszcze nadszarpnięta z powodu ostatniego spotkania z Testamentem, więc nic dziwnego że tak zaczęła reagować. Ale powinna mieć świadomość, że jest tu ktoś, kto nie pozwoli jej skrzywdzić. Kaien panował nad sytuacją.
Powrót do góry Go down
Yuki
Yuki
Yuki
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t164-yuki http://vampireknight.forumpl.net/t214-yuki
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 946


PisanieTemat: Re: Gabinet medyczny dla uczniów dziennych [Właściciel - Yuki]   Czw Lis 01, 2012 12:24 pm

Yuki doskonale wiedziała co robi i jedynie na czym jej zależało, to dobro pacjentki. Środek przeciwbólowy? A i owszem, mogłaby jej podać, ale co by to dało? Żeby zaczął działać, trzeba by odczekać kilka-do kilkunastu minut, a tyle czasu przecież nie mieli, dziewczyna straciła już wystarczająco wiele krwi, a Yuki była na tyle precyzyjna, iż jest w stanie wydobyć kulę jak najmniejszym kosztem. Wystarczy jedynie nieco więcej cierpliwości i zaufania. Uśmiechnęła się słabo do dziewczyny.
- Straciłaś sporo krwi i zwlekanie z wyjęciem kuli tylko pogorszy twój stan. Zaufaj mi, wiem co robię i zapewniam cię, że żadna krzywda ci się nie stanie, a na podanie czegoś przeciwbólowego już trochę za późno, nie można czekać, aż stracisz jeszcze więcej krwi. Daj mi pracować.
Mówiła spokojnie i rzeczowo, starając sie dotrzeć do dziewczyny. Spojrzała na Kaiena uważnie. Rozumiała jego zmartwienie, ale żadnych obaw mieć nie musiał. Yuki zamierzała oczyścić ranę, jak tylko pozbędzie się kuli, ale jak już tak bardzo chcą, to wampirzyca może obmyć okolice rany dla ich własnej satysfakcji. Pacjentka jednak zaczęła się wiercić, co nieco utrudniło jej pracę.
- Dziewczyno uspokój się proszę. Jak będziesz się tak wyrywać, to zamiast ci pomóc, tylko ci zaszkodzę, a tego nie chcesz. Uwierz mi, będę delikatna i naprawdę prawie nic nie poczujesz.
Spojrzała na Kaiena, dając mu znać, by przytrzymał dziewczynę. Mogłaby to zrobić telekinezą, ale zdecydowała, że jednak byłoby to nadużycie. Zmieniła za to zdanie i postanowiła inaczej wydobyć kulę. Przyłożyła dłoń do rany i postanowiła zadziałać swoimi mocami. Telekinezą wyjąć delikatnie kulę, a mocą leczenia natychmiastowo uśmierzyć ból i zasklepić ranę. Jeżeli Louisa nie będzie jej zbytnio przeszkadzać, to już po około minucie, powinien być słyszalny stukot kuli o blaszane pudełeczko, a ona Yuki przemyje jeszcze ranę dziewczyny, która po chwili zacznie się wolno zasklepiać. Ból oczywiście będzie odczuwała w czasie tego zabiegu, ale nie za duży, coś jak silne rwanie, nieco irytujące.
Louisa jest wyjątkowo uciążliwym pacjentem, ale Yuki była lekarzem i jej obowiązkiem było pomaganie innym.
- Dziewczyno, pomyśl o tym, że gdybym była dla ciebie jakimkolwiek zagrożeniem, dyrektor Cross nie wzywałby mnie. Więcej zaufania.
Mruknęła cicho, mając zamiar powoli wszystko sprzątać.
- Coś jeszcze?
Oczywiście miała na myśli inne obrażenia. Dziewczyna teraz powinna być mocno osłabiona po takim ubytku krwi, ale zagrożenia życia być nie powinno.

_________________
* * * * * * * *
Powrót do góry Go down
Louisa
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t522-louisa#612 http://vampireknight.forumpl.net/t592-louisa#811 http://vampireknight.forumpl.net/t3331-ofiara-losu-luska#71592
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 412


PisanieTemat: Re: Gabinet medyczny dla uczniów dziennych [Właściciel - Yuki]   Czw Lis 01, 2012 3:16 pm

Zdecydowanie dobrze zrobił, że został. Dziewczyna popadała już w niemałą histerię. To, co ostatnimi czasy przeżyła przekraczało jej wyobraźnię. Nie bała się, była zdeterminowana, bowiem wiedziała już doskonale, co ją będzie czekało z rąk wampira. Wszyscy byli tacy sami. Słodko się uśmiechali, prawili komplementy, by zwieść swoją ofiarę i zaatakować. Często nawet szantażowali ludzi, aby tylko dostać to, czego chcą.
Ludzki medyk nie byłby złym pomysłem, biorąc pod uwagę, że wiele ludzi nie wie o istnieniu wampirów, a ci którzy wiedzą, nie mają ochoty być dotykani przez potwory. Szczególnie łowcy i to ci młodsi. Zapewne Kaien już tyle w życiu widział, że potrafił zaufać wampirom. Ale Louisa nie znała Yuki w ogóle, skąd mogła wiedzieć, że nie używa jakichś swoich śmiesznych mocy, aby zauroczyć dyrektora, by mogła zrobić coś jej. Albo odwrót, uśpisz czujność Louisy, aby zrobić coś dyrektorowi.
Louisa straciła dużo krwi, to prawda, ale na pewno nie pozwoli, aby jakiś krwiopijca robił z nią coś na żywca! Łypnęła na szlachetną po raz kolejny, nie mogąc uwierzyć w słowa, które do wypowiedziała.
- Żartujesz sobie? Jest XXI wiek, nie wiem jak stara jesteś, ale obecnie są takie środki, które działają od ręki. Myślisz, że chirurdzy w szpitalu czekając trzydzieści minut, aż zacznie działa taki środek, nim przejdą do operacji nad umierającym człowiekiem? Jasne.
Yuki albo była sadystką albo była mało obeznana w świecie medycyny najnowszej i rozwiniętej w takim stopniu, że wszelkie znieczulenia działają od ręki, natychmiastowo, wystarczy zaaplikować takie cacko dożylnie i po kłopocie.
- Sama się opatrzę. Nie dotykaj mnie. Daj mi znieczulenie!
Przycisnęła dłoń do rany, aby jakoś bardziej sobie pomóc. Nie miała najmniejszej ochoty być dotykana przez ludożercę. Niech zapomni! Prawie została zjedzona żywcem. Prawie została spalona na proch. A ten wampir każe jej się uspokoić? Wolne żarty.

_________________


Kot Louisy.

@
Powrót do góry Go down
Kaien Cross
Dyrektor
Dyrektor
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t627-kaien-cross#1089 http://vampireknight.forumpl.net/t628-kaien-cross#1092
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 332


PisanieTemat: Re: Gabinet medyczny dla uczniów dziennych [Właściciel - Yuki]   Czw Lis 01, 2012 3:36 pm

Widać znajomość wampirzycą w stosunku do medycyny i to ludzkiej. Za mało pacjentów Yuki miała albo nie ukończyła odpowiedniej szkoły. Skoro pacjent traci krew, to pierwsze co trzeba zrobić to podłączyć go do nowej? Woreczki z krwią były dostępne w Akademii w przypadku nagłych i poważnych wypadków. Nie koniecznie po to by nakarmić wampiry. W tym gabinecie były przeznaczone dla ludzi by uzupełnić im braki. Po drugie, znieczulenia są różne. Obecnie nie jesteśmy u dentysty by czekać aż środek zacznie działać. Tu potrzeba było czegoś mocniejszego co działa od razu.
Wysłuchał odpowiedzi Yuki i nieco się zdziwił jej odpowiedzią. Tak działa medyk w szkole? Szczerze to pierwszy raz widzi jak Yuki udziela pomocy uczennicy. To także może zaważyć na jej karierze jak się nie zabierze do tego odpowiednio, nie zapewniając większego bólu dziewczynie. Samo grzebanie w ranie bez znieczulenia także daje poczucie bólu.
Louisa nie była spokojna. Na dodatek Yuki wyjęła kulę za pomocą mocy co mogło także podrażniać ranę. Kaien to widział. Nie grzebała narzędziami ale skupiała się na używaniu swoich zdolności. Przy wampirach może tego używać, ale przy ludziach nie powinna.
- Daj jej znieczulenie. Jest człowiekiem i odczuwa większy ból niż Twoja rasa Yuki. - Spoglądał na wampirzycę poważniej i będzie miał z nią zaraz do porozmawiania. Później zabierze Louise do sali chorych i tam każe jej pozostać i zregenerować siły. Sen dobrze na to zrobi. No chyba że będzie chciała odprowadzić się do jej pokoju to tak zrobi.
- Jak dużą posiadasz wiedzę w dziedzinie medycyny? Skończyłaś jakąś szkołę? - Zadał Yuki proste pytania. I chodzi tu o leczenie ran ludzkich. Jak mogła zrobić to na żywca bez znieczulenia, wiedząc że pacjent odczuwa duży ból? Sama zapomniała jaki to ból być ciętym na stole operacyjnym na żywca? Oczywiście Kaien o tym incydencie nie wiedział, ale tak przypominamy.
Powrót do góry Go down
Yuki
Yuki
Yuki
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t164-yuki http://vampireknight.forumpl.net/t214-yuki
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 946


PisanieTemat: Re: Gabinet medyczny dla uczniów dziennych [Właściciel - Yuki]   Czw Lis 01, 2012 3:57 pm

Trochę przesadzali. Albo nawet znacznie. Yuki znała się na swojej robocie i gdyby miała do czynienia z człowiekiem nie znającym prawdy o wampirach to pewnie zrobiłaby wszystko tak, jak robi się to z ludźmi, a tym przypadku jednak było inaczej i postanowiła zadziałać inaczej, ale równie, jak nie bardziej, skutecznie. Chciała znieczulenie? Dostała je, ponieważ Yuki w trakcie wyciągania kuli, wysyłała do jej ciała środek znieczulający, innymi słowy, czy też mówiąc bardziej znacząco - zadziałała na nerwy pacjentki, by ta nie odczuwała bólu, albo by raczej ten ból był znikomy, jak przy na przykład otarciu. Westchnęła.
- Spokojnie. Naprawdę nie ma się co denerwować. Zrobiłam wszystko tak jak powinnam zrobić, usunęłam kulę, przemyłam i wyleczyłam ranę.
Naprawdę jej nie ufali? To ją zabolało, tym bardziej, że zrobiła wszystko by tylko Louisa jak najmniej ucierpiała. Musiała jeszcze dać jej worek z krwią, by uzupełnić brak te co utraciła. Nie przejmowała się słowami tej dwójki, tylko wykonywała swoją pracę.
- Kaienie, już jej dałam. Wyciągając kulę zadziałałam na nerwy i znieczuliłam miejscowo wokół rany. O nic martwić się nie musisz. Rana jest czysta i co więcej zasklepiłam uszkodzone nerwy i mięśnie, więc nie ma się o co martwić dalszym krwotokiem. Więcej opatrywać nie trzeba. Dziewczyna teraz co musi zrobić to odpoczywać, a nie denerwować się, bo z taką utratą krwi, wątpliwe by mogła poruszać się o własnych siłach.
Odsunęła się podchodząc do niskiej lodówki, z której wyciągnęła worek z krwią, a także długą rurkę z ostrzem.
_ Skończyłam szkołę medyczną, podobnie jak moja matka i na bieżąco staram się uzupełniać swoją wiedzę. Kaienie, więcej zaufania, nie pozwoliłabym, by mojemu pacjentowi coś się stało. Swoje metody leczenia dostosowuje do swoich pacjentów, a działając moimi naturalnymi zdolnościami leczniczymi, zdziałam więcej i szybciej niż metodami ludzkimi.
Tylko tyle miała do powiedzenia. Odwróciła się do Kaiena i podała mi woreczek z krwią.
- Mam nadzieje, że umiesz wkłuwać się w ciało. Lepiej będzie jak ty podłączysz ją do tego.
Podsunęła mu też stojak na kółkach, gdzie można było powiesić woreczek. Skoro Louisa nie chciała mieć z nią nic do czynienia, to proszę bardzo. Najważniejsze już zrobiła - wyciągnęła kule i zasklepiła ranę, reszta należy do niej. Uśmiechnęła się delikatnie do dziewczyny.
- Wybacz moje metody, ale tak było lepiej. Szybko z tego wyjdziesz, tylko przez jakiś czas nie przemęczaj się zbytnio
Podeszła do kranu i zmyła z rak krew dziewczyny, która zaczęła spływać, plamiąc białą porcelanę. Gąbką pozbyła się reszty, zostawiając śnieżną biel. Dopiero po tej czynności odwróciła się do dwójki, obdarzając ich łagodnym wzrokiem.
- Wybaczcie, chcieliście mojej pomocy, więc jej udzieliłam. Taki jest mój obowiązek jako lekarza.
Tyle. Miała tylko nadzieje, że zapanuje teraz spokój, bo choć mogła puszczać mimo uszu krzyki i pretensje dziewczyny, która lada moment zacznie ją oskarżać o próbę morderstwa, to mimo wszystko było to nieprzyjemne.

_________________
* * * * * * * *
Powrót do góry Go down
Louisa
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t522-louisa#612 http://vampireknight.forumpl.net/t592-louisa#811 http://vampireknight.forumpl.net/t3331-ofiara-losu-luska#71592
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 412


PisanieTemat: Re: Gabinet medyczny dla uczniów dziennych [Właściciel - Yuki]   Czw Lis 01, 2012 5:57 pm

Louisa nie znała się na mocy wampirów. Wiedziała jedno. Nie chciała mieć z nią nic wspólnego. Wolała tradycyjne leczenie. Zastrzyk w ranę, znieczulenie i jazda bez trzymanki. A potem zwykłe zaszycie ranki i po kłopocie. Zapewne szwy po niedługim czasie by się rozpuściły i nie zostałaby nawet blizna. Są przecież obecnie maści na blizny, więc szybko się to wyleczyło. Jeszcze leczniczą magię łowców akceptowała, sama chciała przecież posiąść taki dar. Ale nie mogła zdzierżyć myśli, że jakiś wampir będzie ją leczył takim sposobem. Więc kiedy Yuki przeszła do swojej roboty jako medyk, Louisa zaczęła się rzucać po łóżku, uniemożliwiając szlachetnej wykonywanie swojej pracy. Przy okazji obrzucała ją przeróżnymi wyzwiskami jak krwiopijca, potwór, bezmózg, kretynka i wiele innych, przeplatając to wraz z jakimiś oskarżeniami typu podam Cię do sądu za znęcanie się nad ludźmi, ty popieprzona sadystko i wiele innych, których na dobra sprawę, nie powinna wypowiedzieć w obecności dyrektora. Zapewne później będzie jego przepraszał za swoje karygodne zachowanie, ale na pewno nie tego krwiopijcę. Najchętniej strzeliłaby jej w łeb, poprawiła strzałem w serce, odcięła łeb, zakopała w ziemi, z głową w nogach, a na koniec zakopała i rozwiała jej proch na cztery strony świata. Zajebiście, nie?
Podsumowując. Louisa nie była wdzięczna Yuki.
- Nie używaj na mnie więcej swoich szatańskich mocy, potworze! Ty plugawa, wynaturzona istoto....
Łypnęła na nią groźnie, nie dziękując wampirzycy. Wyrwała jej jedynie z dłoni worek z krwią i igłę. Odnalazła żyłę i włożyła delikatnie, acz stanowczo igłę w dłoń.
- Panie dyrektorze, czy ona może wreszcie stąd iść? Ma moją krew na swoim ciele. Pewnie aż ją ssie w gardle. W końcu dziewicza krew jest najlepsza, co krwiopijco?
Trzeba przyznać, że miła to ona nie była. Nie chciała mieć więcej z wampirami do czynienia. Czuła się taka słaba i bezbronna w ich obliczu. Była jedynie człowiekiem...

_________________


Kot Louisy.

@
Powrót do góry Go down
Kaien Cross
Dyrektor
Dyrektor
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t627-kaien-cross#1089 http://vampireknight.forumpl.net/t628-kaien-cross#1092
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 332


PisanieTemat: Re: Gabinet medyczny dla uczniów dziennych [Właściciel - Yuki]   Czw Lis 01, 2012 6:39 pm

Zachowanie Louisy było niedopuszczalne. Wierciła się, wyzywała i utrudniała całą pracę. Kaien nawet miał problemy by ją trzymać i przyciskać do tego łoża. Gdyby wiedział że taka będzie sytuacja, przywiązałby ją. No ale trudno. Yuki dała radę wyjąć kulę i wyleczyła ranę. A on wtedy puścił Louisę lecz pilnował by ta czasem się na nią nie rzuciła. I weź tu ratuj jej życie jak ona ma gdzieś czyjąkolwiek pomoc.
Cross wysłuchał wszystkich odpowiedzi Yuki, po czym spojrzał na uczennicę, która wyrwała czy to Yuki czy jemu igłę i sama sobie wbiła z rurką w żyłę. On jedynie powiesił woreczek na stojaku by krew swobodnie spływała.
- Zamilcz na moment. - Rzekł ostro w gniewie w stronę Louisy. Był dla każdego ucznia miły, ale dla niej zaraz będzie surowy. Spojrzenie przeniósł zaraz na Yuki, która kończyła sprzątanie i umyła ręce.
- Wybacz Yuki jej zachowanie. Ale jeśli mogę cię prosić, lecz każdego człowieka tradycyjnymi metodami by takie sytuacje się nie powtarzały. I dziękuję za poświęcenie czasu.
Posłał jej lekki uśmiech po czym zwrócił się poważnie do Louisy.
- To pierwszy raz kiedy zaatakował Cię Testament? - Skoro dziewczyna była pełna energii na krzyki, to pewnie chętnie odpowie dyrektorowi na kilka pytań. Yuki nie wyganiał. Jeśli chciała, mogła zostać.
Powrót do góry Go down
Yuki
Yuki
Yuki
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t164-yuki http://vampireknight.forumpl.net/t214-yuki
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 946


PisanieTemat: Re: Gabinet medyczny dla uczniów dziennych [Właściciel - Yuki]   Czw Lis 01, 2012 7:52 pm

Nie chciała się zbytnio przejmować słowami jakie w jej kierunku, a szczególnie zarzutów jakie kierowała do niej Louisa. Być może miała ku temu niezbite powody, Yuki w to nie wątpiła i tylko dlatego jej słowa i zachowanie puszczała mimo uszu. Tylko wykonywała swoją powinność, to o co została poproszona. Nie sądziła, że reakcja będzie aż tak gwałtowna i szczerze powiedziawszy pierwszy raz się z czymś takim spotkała. Miała już kilku ludzkich pacjentów na których stosowała otwarcie swoje moce i problemu nie było, natomiast ta dziewczyna zachowywała się tak, jakby Yuki miała ją zaraz zjeść żywcem. Patrząc na nią była jednak w stanie dostrzec, że to co nią kierowało było przerażenie. Tak, zdecydowanie była przerażona, a co za tym idzie, musiała przejść przez jakieś piekło. Tym bardziej więc wybaczyła jej takie, a nie inne zachowanie.
Westchnęła smutno, słysząc jak została nazwana. Plugawa, szatańska istota? To dla niej nowość. Nie było to łatwe, ale udało jej się uzdrowić dziewczynę. Miała tylko nadzieje, że nie będzie miała więcej takich pacjentów oraz że Louisa się uspokoi i nabierze większego zaufania. Machnęła ręką dyrektorowi.
- Nic się nie stało Kaien. Rozumiem jej zachowanie. Gdybym wiedziała, że aż tak będzie się rzucać, to inaczej bym to załatwiła. Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Szybciej wyzdrowieje, a patrząc na jej zachowanie, mogę wnioskować, że już jest zdrowa.
Uśmiechnęła się słabo. Louisa jak na kogoś, kto przed sekundą obficie krwawił i stracił mnóstwo krwi, zachowywała się wyjątkowo rześko. Oczywiście zazwyczaj korzysta z tradycyjnych form leczenia, swych mocy używa albo w przypadkach krytycznych, albo w momencie gdy jej pacjent wie o tym, że Yuki jest wampirem. W tym przypadku niestety to nie wypaliło.
A co do krwi dziewczyny, Yuki jej już nie miała. Zresztą było widać jak zmywa krew z rąk, jak czyści dokładnie umywalkę. dziewczyna zachowywała się jak obłąkana. I już wiedziała dlaczego.
- Testament? Znów on? Ten wampir doprowadzi kiedyś wszystkich do szewskiej pasji.
Westchnęła ciężko. Ten wampir był ciężkim przypadkiem, sama Yuki wielokrotnie została przez niego dotkliwie pokrzywdzona, ale i też parę razy udało jej się go uspokoić. Ostatnio było cicho o Testamencie, ale jak widać musiało się to w końcu skończyć.

_________________
* * * * * * * *
Powrót do góry Go down
Louisa
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t522-louisa#612 http://vampireknight.forumpl.net/t592-louisa#811 http://vampireknight.forumpl.net/t3331-ofiara-losu-luska#71592
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 412


PisanieTemat: Re: Gabinet medyczny dla uczniów dziennych [Właściciel - Yuki]   Pią Lis 02, 2012 9:51 am

Do dziewczyny pewnie z czasem dotrze, że zachowała się karygodnie w obecności dyrektora. Ale wątpiła, aby coś złego zrobiła w stosunku do tego potwora. Niby pięknie wyglądała, blond, jasne, delikatne włosy, drobna postura, uśmieszek godny anioła, to kiedy straci nad sobą kontrolę pokaże dopiero wtedy swoje ząbki, a raczej kły, którymi rozrywała ludzkie szyje. I ona czuła się źle z tym, że Louisa nazwała ją szatańską istotą? Och, dajcie spokój! Mordowała! Była potworem, wampirem, liczyła się tylko krew. Nie ważne, że w tej chwili usiłowała dawać człowieka. Była zwierzęciem, a przy takich bestiach nigdy nie wiadomo, kiedy straci nad sobą kontrolę i panowanie. Wysunie kły, dwa szybkie ruchy i już padnie trupem wraz z dyrektorem.
Krew z worka zawisła na kroplówce, a po słowach dyrektora zamilkła na chwilę. Przymknęła powieki i wzięła kilka głębszych oddechów. Była w panice, żarła ją adrenalina, rana nie krwawiła i praktycznie nie było po niej śladów, więc można by rzec, że jest już "zdrowa". I tak wcześniej nabawiła się anemii przez kanibala. Wyssał z niej niemalże całą krew, zostawiając w jakimś ciemnym zaułku ledwo żywą. Ale co go to obchodziło? Był bestią bez sumienia. Jak wszystkie, inne wampiry.
- To nie był pierwszy raz.
Odpowiedziała na pytanie dyrektora, nim Yuki wtrąciła swoje zdanie na jego temat. Dziewczyna cały czas łypała na nią groźnie, przyglądając się wampirzycy. Oceniała w ten sposób jak bardzo groźna może być pod tą powłoką dobroci i udawania, że posiada "serce".
- Nie jesteś lepsza. Ilu ludzi zabiłaś, hm? Ile razy czułaś jak spod Twoich kłów ucieka ludzkie życie?
Louisa najchętniej to by wstała, odwróciła się na pięcie i wyszła. Ale była zbyt słaba jeszcze. Potrzebowała snu, ale nie w obecności tego krwiopijcy!
- Przypominasz mi mordercę mojej matki, wiesz?
Ot, takie sobie zagranie poniżej pasa. Najwyżej dyrektor się wścieknie, mówi się trudno. Jednak Louisa nie zamierzała spuścić gardy w obecności bestii. Nienawistnie patrzyła się na kobietę, która niby to ocaliła jej życie. Phew, wolałaby już sama zająć się swoją raną.

_________________


Kot Louisy.

@
Powrót do góry Go down
Kaien Cross
Dyrektor
Dyrektor
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t627-kaien-cross#1089 http://vampireknight.forumpl.net/t628-kaien-cross#1092
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 332


PisanieTemat: Re: Gabinet medyczny dla uczniów dziennych [Właściciel - Yuki]   Pią Lis 02, 2012 11:51 am

Nic się nie stało, ale widocznie Louisa nie zamierzała przestać. Odpowiedziała na pytanie i tym samym Yuki się wtrąciła. Kaien spojrzał na blondynkę i miał coś powiedzieć, ale uczennica nie mogła zamknąć swoich ust. Westchnął z rezygnacją kładąc dłoń na czole masując je przez chwilę. Czy Louisa nie potrafi trzymać języka za zębami? Czy mu tak bezczelnie się zachowywać przy osobie, która uratowała jej życie? Opuścił rękę i spojrzał w gniewie na Louisę.
- Skończ już! Pani medyk uratowała Ci życie. Wyleczyła ranę a Ty tak odwdzięczasz się za pomoc?! Na swojej drodze będziesz spotykała nie jednego wampira. Póki nie poznasz dobrze drugiej osoby, nie oceniaj jej negatywnie. A teraz przeroś. Nie będę dłużej tolerował takiego zachowania z Twojej strony.
Tym razem Louisa nagrabiła sobie u dyrektora. I on może nawet obniżyć jej dosłownie zachowanie w szkole w stosunku do pracowników jego placówki. Nim uczennica się namyśli by przeprosić, Kaien spojrzał na Yuki.
- Mam tylko nadzieję że Testament nie ma nic wspólnego z wcześniejszymi incydentami. Jeśli tak, to będę musiał sam się nim zająć.
Powrót do góry Go down
Yuki
Yuki
Yuki
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t164-yuki http://vampireknight.forumpl.net/t214-yuki
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 946


PisanieTemat: Re: Gabinet medyczny dla uczniów dziennych [Właściciel - Yuki]   Pią Lis 02, 2012 12:08 pm

Starała sie puszczać obelgi dziewczyny mimo uszu. Louisa miała o tyle szczęście, że natrafiła na Yuki, a nie żadnego innego wampira, który z pewnością nie byłby tak pobłażliwy na jej zachowanie. Dobrze przynajmniej, że młoda łowczyni nie wiedziała o tym, iż Yuki jest szlachetnej krwi, niestety tego typu wampiry szczególnie są nienawidzone. Na jej dość oburzające pytania, nie odpowiedziała, tylko pokręciła głową zrezygnowana. Zdecydowała się nawet nic nie mówić, nie zamierzała się bronić odpierać słownych ataków dziewczyny, ponieważ nie miło to większego sensu. Była uparta i zapewne żadne ze słów Yuki do niej nie dotrą. Przed tą dziewczyną było jeszcze wiele nauki, szczególnie jeżeli chodzi o panowanie nad sobą, nad swoimi nerwami, w innym przypadku, z tego też powodu może mieć ona poważne kłopoty.
- Nie musi mnie przepraszać, jeżeli tego nie chce. Nie zamierzam jej zmuszać. Swoją pracę już wykonałam.
Skończyła sprzątanie i układanie wszystkiego na swoje miejsce. Chyba będzie musiała się powoli zbierać, a siedzenie w gabinecie w niczym jej nie pomoże, a poza tym, sama jej obecność tutaj, działała na pacjentkę jak płachta na byka. Kaien już teraz sobie powinien dać radę.
- Też mam taką nadzieje Kaienie. Mogę jeszcze w razie czego porozmawiać z Azelem, w końcu miał się tą sprawą zająć. Lepiej mieć więcej punktów zaczepienie, by do czegoś dojść. A teraz pozwól, że już pójdę. Pewnie dasz już sobie radę.
Spojrzała na dziewczynę, ubierając żakiet i zarzucając torebkę na ramię.
- A ty odpoczywaj. Stany zwiększonego wzburzenia, mogą opóźnić proces wyzdrowienia. Do zobaczenia.
Ostatnie słowa powiedziała już do ogółu, a może w szczególności do Kaiena. Jej usta wygięły się w lekkim uśmiechu, a ona sama opuściła gabinet, zostawiając tę dwójkę samą. Dyrektor może już sam się zająć sprawą, zamknąć gabinet i zaopiekować się Louisą. Yuki była na tę chwilę zbędna, a jej obecność mogłoby tylko jeszcze bardziej pogorszyć sprawę, widząc zachowanie dziewczyny.

z/t

_________________
* * * * * * * *
Powrót do góry Go down
Louisa
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t522-louisa#612 http://vampireknight.forumpl.net/t592-louisa#811 http://vampireknight.forumpl.net/t3331-ofiara-losu-luska#71592
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 412


PisanieTemat: Re: Gabinet medyczny dla uczniów dziennych [Właściciel - Yuki]   Pią Lis 02, 2012 8:55 pm

Louisie było już obojętne czy sobie nagrabiła u dyrektora czy też nie. Byleby ten potwór sobie poszedł, zniknął, przepadł. Liczyła na to, że wreszcie zniechęci wampirzycę, a ta wyjdzie. Miała prawo się na nią wkurzać. Nie chciała się uczyć żadnej tolerancji do wampirów. Została posłana do tej szkoły z przymusu. Ojciec właśnie chciał, aby nauczyła się żyć wśród krwiopijców. Jednak wówczas, było to o wiele łatwiejsze. Nie wiedziała przecież o ich istnieniu. Ale teraz wszystko się zmieniło. Właśnie z powodu tej silnej nienawiści i poniekąd determinacji i siły, postanowiła zostać łowczynią.
Kiedy dyrektor podniósł na nią głos, Louisa wreszcie umilkła, kładąc głowę na poduszce. Przymknęła oczy, ale nie oddała się w ramiona snu. Nie chciała jeszcze zasypiać. Przepraszać wcale nie zamierzała, nie było jej wcale przykro za te wszystkie słowa, jakie wypowiedziała do wampirzycy. Każdy wampir był taki sam, niczym się nie różnił. Yuki pewnie chciała zyskać jej zaufanie, by potem, w odpowiednim momencie, zaatakować.
Wampirzyca wreszcie opuściła gabinet, a Louisa wyraźnie odetchnęła z ulgą. Milczała jeszcze przez jakiś czas, aż wreszcie otworzyła powieki i spojrzała na dyrektora. Zrozumiała, że obecnie nie miała już nic do stracenia. Nie została otruta, wampir jedynie zabawił się jej kosztem.
- Testament omal nie spalił mnie żywcem. Zmusił mnie do służenia mu. Jestem jego służką! Osuszył mnie krwi, chciał zgwałcić... Mam dość krwiopijców. Są plugawi. Sądziłam, że w Akademii jest bezpiecznie, ale widać się myliłam. Testament pojawił się na terenach szkoły... zapewne zrobi to jeszcze wiele razy. Uwielbia moją krew...
Wreszcie mogła pozwolić sobie na chwilę słabości i powiedzieć wszystko, co leżało jej na sercu. Poczuła się od razu lepiej. Łzy napłynęły jej do oczu. Tak bardzo się bała...

_________________


Kot Louisy.

@
Powrót do góry Go down
Kaien Cross
Dyrektor
Dyrektor
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t627-kaien-cross#1089 http://vampireknight.forumpl.net/t628-kaien-cross#1092
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 332


PisanieTemat: Re: Gabinet medyczny dla uczniów dziennych [Właściciel - Yuki]   Sob Lis 03, 2012 8:12 pm

Kaien skinął głową Yuki na zgodę by porozmawiała z Azelem. Zapewne jest on teraz na sali balowej. Szkoda że sam dyrektor nie może teraz się tam pojawić, kiedy w Akademii dzieją się nieprzyjemne wydarzenia. Ale i tak będzie musiał tam zawitać i przedstawić zebranym nieprzyjemną wiadomość. W końcu zniknięcie dwóch uczennic to już dużo. A kolejna jest ranna.
Pozostając sam na sam z Louisą, wysłuchał jej słów z cierpliwością. Widocznie ta dziewczyna stała się ofiarą tego wampira. A mimo bycia łowczynią, nie potrafi się przed nim bronić. Tytuł to za mało by czuć się łowcą. Tu potrzeba dużej siły. Nie tylko fizycznej ale i psychicznej.
- Więc nie pozostaje mi nic innego, jak odesłać Cię do Oświaty, skoro nie czujesz się tutaj bezpieczna. Tam Testament Cię nie dosięgnie.
To co powiedział jej teraz Kaien, brzmiało w jego głosie jako postanowienie. Nie będzie narażał uczennicę na kolejne ataki ze strony tego gada a także innych wampirów.
Pozostawił ją teraz samą by odpoczęła spokojnie zamykając gabinet przy opuszczaniu pomieszczenia. Oczywiście nie na klucz. W razie gdyby chciała z rana wyjść i udać do Akademika. Pozostała mu jeszcze jedna rzecz do zrobienia. Zatem udał się do sali balowej.


[z/t]


Ostatnio zmieniony przez Kaien Cross dnia Pon Lis 05, 2012 2:52 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Louisa
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t522-louisa#612 http://vampireknight.forumpl.net/t592-louisa#811 http://vampireknight.forumpl.net/t3331-ofiara-losu-luska#71592
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 412


PisanieTemat: Re: Gabinet medyczny dla uczniów dziennych [Właściciel - Yuki]   Sob Lis 03, 2012 8:31 pm

Tak, sam tytuł nie czynił z nikogo łowcy. Louisa mimo wszelkich wysiłków, starań, ćwiczeń, potrafiła sobie poradzić jedynie ze słabszymi wampirami, które albo nie miały mocy albo jedną, nierozwiniętą jeszcze zbyt dobrze, by zrobić krzywdę człowiekowi. Znała sztuki walki, umiała się obronić. Strzelać też potrafiła, celnie. Ale wiadomo, wampiry są zwinne i szybkie, więc z łatwością przychodzi im omijanie kul. A Louisa wciąż się uczyła i wiedziała, że przed nią daleka jeszcze droga. Temu wolała poświęcić medycynie i być medykiem oświaty.
Jego słowa dały jej sporo do zrozumienia. Teraz, na dobrą sprawę, pozostała jej jedynie Oświata. Skinęła więc dyrektorowi głową, rozumiejąc. Sama miała nadzieję, że tam będzie bezpieczniej... chociaż teraz to Samuru przejął nad Oświatą kontrolę.
Dziewczyna postanowiła wreszcie odpocząć. Przytuliła się do poduszki, uważając na rękę, która jeszcze niedawno była postrzelona. Nie musiała długo czekać na sen. Szybko ją zalało zmęczenie dzisiejszym wieczorem. Sporo się działo. Nawet zapomniała o tym całym balu, na którym powinna być. Nie miała jak. Została ranna. Nie pójdzie przecież cała we krwi na sale balową, bo tam się jeszcze wampiry na nią rzucą, czują zapach krwi.
Coś jej się śniło. Rzucała się przez sen, mamrocząc coś niezrozumiałego. Kiedy się obudziła, nawet nie pamiętała, co to było. Spała dobre kilka godzin, więc po przebudzeniu czuła się o wiele lepiej. Udała się do akademika dziennego, tam wzięła prysznic, zabierając kilka rzeczy ze sobą. Nawet nic nie zjadła, tylko udała się tak, taksówką, do Oświaty.

[zt]

_________________


Kot Louisy.

@
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Gabinet medyczny dla uczniów dziennych [Właściciel - Yuki]   Wto Lis 27, 2012 10:37 pm

Eilis przyprowadziła Angel do gabinetu po dłuższych poszukiwaniach odpowiedniego pomieszczenia. Co się okazało, drzwi były otwarte. Niestety w środku nikogo nie zastały. Żadnego lekarza... Eilis cmoknęła.
- Usiądź. Powinnam ci pomóc. Znam się na medycynie... Nieco...
Zaczęła się rozglądać za czymś przydatnym i po pierwsze wzięła jakąś większą gazę i zmoczyła ją letnią wodą.
- Trzeba obmyć ranę. Dasz radę sama, czy ci pomóc?
Zaczęła mówić z powagą medyka. Co z tego, że 3/4 medycyny o której wiedziała, dotyczyło zwłok. Pierwsza pomoc to też standardowa wiedza, jak się mieszka samemu! Pozbierała jeszcze jakieś bandaże i więcej gaz. No i cofnęła się, by zamknąć drzwi. Krwawe ślady na podłodze nie wyglądały zbyt zachęcająco, no ale co z tego? Popatrzyła ze zniecierpliwieniem na Angel. Co ta powie? A może już przestaje kontaktować? Eilis czekała więc chwilkę stojąc nad nią, bo jak sama nie usiadła na leżance, to ta ją na nią wręcz wepchnęła. Bo nie ma to jak delikatność. Upiorzyca za lekarza, teraz równie upiornego Aniołka. Niezły zestaw...
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Gabinet medyczny dla uczniów dziennych [Właściciel - Yuki]   Wto Lis 27, 2012 10:46 pm

Angel weszła do pokoju ledwo co kontaktując z światem. Jednak to nie był wielki problem, gdyż ból dawała jej znać, że dziewczyną jeszcze żyje. Kiedy, więc usłyszała słowa dziewczyny zaczęła zmywać krew tak by dziewczyna nic nie widziała.
–Nici i woda utleniona. -wymamrotała spoglądają c wpółprzytomna na dziewczynę.
Jak sobie, to zszyje, to sobie zszyję i będzie miała pierwsza ładną pamiątkę po wampirach. Zanim najpierw jednak to, dziewczyna rozpięła bluzę i wytarła krew tak jak umiała. Nie zdejmowała z szyi artefaktu chociaż nie wiem by co.
Najgorszym problemem był fakt, że trafiła na niewtajemniczoną. No ale jeśli ta chciała wiedzieć co jej przydarzyło się, to chyba w jej interesie było by upiorny Aniołek jako tako utrzymała się przy życiu.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Gabinet medyczny dla uczniów dziennych [Właściciel - Yuki]   

Powrót do góry Go down
 
Gabinet medyczny dla uczniów dziennych [Właściciel - Yuki]
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 8Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
 Similar topics
-
» Gabinet Śmiechu
» Gabinet Dyrektora
» Gabinet burmistrza (najwyższe piętro)
» Gabinet dyrektora
» Gabinet profesor Lacroix

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Academia Cross :: PARTER I GŁÓWNE WEJŚCIE :: GABINETY LEKARSKIE-
Skocz do: