IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Plac przed Akademikiem

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Lucienne

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2476-lucienne-valerie-de-la-grange#52285 http://vampireknight.forumpl.net/t2478-lucienne http://vampireknight.forumpl.net/t2072-lucienne#43832
Zarejestrował/a : 23/05/2015
Liczba postów : 492


PisanieTemat: Re: Plac przed Akademikiem   Sro Cze 03, 2015 6:55 pm

- W tym akurat nie ma niczego złego, ale... Prędzej czy później ktoś się dowie, że spędzasz w moim pokoju więcej czasu niż powinieneś. Z resztą nie będę ci niczego tłumaczyć. Jak nie rozumiesz to trudno, ale jeżeli ktoś zszarga mi reputację przez wymyślanie niestworzonych historii na nasz temat, chyba nigdy ci tego nie wybaczę.
Przedstawiła sprawę jasno, mając nadzieję, że powstrzyma to nieco chłopaka. Czuła, że jako dziewczyna, jest w gorszym położeniu od niego. Nie chciała wyjść na "łatwą", coś takiego by ją zniszczyło. Owszem, nie robili niczego nieprzyzwoitego, jednak plotki rozsiewane wśród uczniów potrafią być dalekie od prawdy i niezwykle bolesne.
Rubinowe oczy wampirzycy, zaszkliły się delikatnie, a sama dziewczyna objęła swoje kolana, przysuwając je bliżej klatki piersiowej. Po raz kolejny zamilkła, tworząc niezręczną ciszę. Tym razem jednak była poruszona słowami chłopaka. Razem? Przyjaciel? Nie była pewna co zrobi, jeżeli całkowicie otworzy przed nim swoje serce, a on ją zostawi, tak jak wszyscy inni z jej otoczenia. Żałowała, że wszystko doskonale pamięta. Utrata wspomnień jest uciążliwa, ale w tym przypadku byłaby dla niej zbawienna.
- Jak możesz być tego taki pewien? - zapytała lekko łamiącym się głosem. - Skąd wiesz, że uda nam się przebrnąć przez wszystko? Nadzieja? Wiara? Pewność? Przed chwilą sam mówiłeś, że to nic nie warte, głupie pojęcia...
Przegryzła dolną wargę, powstrzymując się od płaczu. Nie chciała uronić ani jednej łzy, nie w jego obecności. Już dawno nie płakała, zapomniała jak to jest. Jednego była pewna - łzy niczego nie zmienią. Nadal będzie tak jak jest, nie przywrócą nikogo do życia, nie złagodzą bólu, są zbędne. Mimo to nie potrafiła teraz zapanować nad tym potwornym uczuciem.
- Jak możesz... - powtórzyła ledwo słyszalnie dla człowieka, ale wystarczająco dla wampira.
W końcu wzięła się w garść, zajęło jej to trochę, ale smutek goszczący na jej twarzy zniknął, zastąpiony radością ze stworzonego przez chłopaka rysunku.
- Oczywiście - odparła z niewinną szczerością. - Jest uroczy.
Bardzo jej się spodobał. Znów nie potrafiła pojąć chłopaka, a raczej jego nastawienia do rysowania. Potrafił to robić, jeżeli tylko chciał.
- Powinieneś częściej to robić - dodała z uśmiechem.
Ponury nastrój całkowicie ją opuścił. Wspólne rysowanie z chłopakiem doskonale poprawiło jej nastrój, który dzisiaj miał naprawdę duże wahania. Wszystko zaczynało wracać do normalności, a raczej pędzić w zupełnie nowym, bardziej świetlistym kierunku. Natsuki robiła się coraz szczersza w stosunku do swoich uczuć.
- Tak - zapewniła.
Odwróciła wzrok od towarzysza i starannie ukryła twarz w kapturze, czując lekkie wypieki na twarzy.
- Czy... - zaczęła nieśmiało. - Będę mogła go zatrzymać?

_________________

♪ Theme | Opening | Battle ♪
Właściciel: Samircia (ta gorsza huehue)
Artefakt:
 
Powrót do góry Go down
Shiro Fuyuki
Admin
Admin
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1865-shiro-fuyuki#39065 http://vampireknight.forumpl.net/t1920-shiro-fuyuki#41130 http://vampireknight.forumpl.net/t2244-shiro-fuyuki http://vampireknight.forumpl.net/t2057-shiro-fuyuki http://vampireknight.forumpl.net/t3292-pokoj-shiro-i-naissankariego#70977
Zarejestrował/a : 31/05/2015
Liczba postów : 1164


PisanieTemat: Re: Plac przed Akademikiem   Sro Cze 03, 2015 7:21 pm

- To możesz przychodzić do mnie - odpowiedział jej na to, stosując dziecięcą logikę. - Wtedy nie będą plotkować, że za często przychodzę do ciebie. I spokojnie, nic takiego nie będzie. Więc nie martw się tak bardzo.
Widział jej zachowanie, jednak nie dotknął jej ani trochę. Coś przeczuwał, że nie mogła być tak łaskawa i pozwolić na to, a jeszcze tylko bardziej by się wkurzyła. Jednakże obserwował ją uważnie. Naprawdę nie wiedział, co mogło się z nią stać w przeszłości, ale wychodziło na to, że mocno wpływało to na jej psychikę.
Dlatego też na jej słowa uśmiechnął się przyjaźnie.
- Szczerze? Nie wiem - przyznał się. - Ale czuję to. Czuję to właśnie tutaj - uniósł dłoń i przytknął ją do miejsca, gdzie znajdowało się jego serce. - Nawet jeśli wiara, nadzieja czy pewność to tylko słowa, nam wampirom, zawsze pozostaje intuicja i instynkt. I właśnie im wierzę. Natsuki, jeśli ty nawet i w to nie wierzysz, możesz pokładać wiarę we mnie.
Nie wiedział, czy w coś całkiem poważnego się nie pakuje, ale nie interesowało go to. Nie chciał, by czymś zielonowłosa się zamartwiała. I tyle.
I na dodatek... Samo malowanie poprawiło jej nastrój. On? Niekoniecznie był zachwycony. Nie lubił tego często robić. Ale jednakże na jej sugestię pokiwał głową. I tak nie wierzył, że jeszcze za to się kiedyś weźmie.
Zerknął na nią pytająco, gdy odezwała się do niego. Znów zachowywała się nietypowo, dlatego też lekko wzruszył ramionami.
- Pewnie. Jeśli chcesz - zgodził się od razu. Jemu było to obojętne.

_________________

~ We are the Warriors that built this town from dust. ~  
Ekwipunek: Sześciocentymetrowy kolec. Osoba, która zostanie nim ukłuta - nawet lekko - momentalnie zasypia na dwa posty. Działanie jednorazowe.

Halloween:
 
Powrót do góry Go down
Lucienne

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2476-lucienne-valerie-de-la-grange#52285 http://vampireknight.forumpl.net/t2478-lucienne http://vampireknight.forumpl.net/t2072-lucienne#43832
Zarejestrował/a : 23/05/2015
Liczba postów : 492


PisanieTemat: Re: Plac przed Akademikiem   Sro Cze 03, 2015 8:01 pm

Uśmiechnęła się lekko, słysząc jego pomysł. Było to jednak najlepsze rozwiązanie, sama doskonale wiedziała, kiedy należy zakończyć rozmowę i udać się na spoczynek. Chłopak niestety nie wiedział o której porze należy wrócić do swojego pokoju. Trochę było to dla Natsuki irytujące, jednak jego bliskość wywoływała w niej przyjemne poczucie bezpieczeństwa.
- Lepiej będzie, gdy udasz się do swojego pokoju, kiedy cię o to poproszę. Więcej mi nie potrzeba.
Ziewnęła lekko, zasłaniając usta dłonią. To przypomniało jej, że nie spała najlepiej. Najwyraźniej udało jej się zbudzić Shiro, skoro dość szybko pojawił się przy niej.
- Wampirom... - odezwała się, wyławiając właśnie to słowo z jego wypowiedzi. - Nie mam takiej intuicji i instynktu jak ty. Może dlatego, że wciąż postrzegam siebie jak człowieka? - Na jej twarzy znów zagościł delikatny uśmiech. - Szczerze mówiąc nie czuję specjalnej różnicy pomiędzy tym, a poprzednim życiem. Jedyne co się zmieniło to fakt, że coraz bliżej mi do poznania tego, kim tak naprawdę jestem...
Jej pogodny nastrój szybko jednak zniknął, gdy uświadomiła sobie, że powiedziała o jedno słowo za dużo. Nie chciała, aby ktokolwiek wiedział o jej "małym" problemie z pamięcią. Trzymała to jako sekret, który teraz ujrzał światło dzienne. Wampir z amnezją... Nie wiedziała jak bardzo jest żałosna w oczach siedzącego chłopaka.
- Mówisz, że im wierzysz, co? - zaczęła zmieniając temat. - W twoich ustach zabrzmiało to niezwykle sztucznie. Więc jak w końcu? Wiara jest dla ciebie jedynie głupim pojęciem, czy może czymś więcej?
Naprawdę ciężko jej było zrozumieć rozmówcę, ale to właśnie to nietypowe zachowanie Shiro sprawiało, że coraz bardziej pragnęła go poznać, jego prawdziwe "ja" i w stu procentach przyzwyczaić się do dziwactw rudowłosego wampira.
Spojrzała na stworzony przez niego rysunek, a później na samego chłopaka.
- Naprawdę? - spytała, patrząc mu prosto w oczy. Chciała się upewnić, czy nie żartuje.
Ostrożnie wzięła ołówki i gumkę z trawy, po czym wstała. W lewej ręce trzymała blok, który przyciskała do swojej piersi, jakby był dla niej najcenniejszą rzeczą, jaką posiadała w całym swoim życiu.
- Idziemy do mnie?
Sama nie potrafiła zrozumieć dlaczego go zaprosiła. Jeszcze chwilę temu była temu tak bardzo przeciwna. Uśmiechnęła się na samą myśl, że szaleństwo Shiro zaczęło jej się udzielać.

_________________

♪ Theme | Opening | Battle ♪
Właściciel: Samircia (ta gorsza huehue)
Artefakt:
 
Powrót do góry Go down
Shiro Fuyuki
Admin
Admin
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1865-shiro-fuyuki#39065 http://vampireknight.forumpl.net/t1920-shiro-fuyuki#41130 http://vampireknight.forumpl.net/t2244-shiro-fuyuki http://vampireknight.forumpl.net/t2057-shiro-fuyuki http://vampireknight.forumpl.net/t3292-pokoj-shiro-i-naissankariego#70977
Zarejestrował/a : 31/05/2015
Liczba postów : 1164


PisanieTemat: Re: Plac przed Akademikiem   Sro Cze 03, 2015 8:23 pm

Przekrzywił nieco głowę, zastanawiając się nad jej słowami. Wracać o porze, kiedy prosiła? Nie wiedział, czy da radę. To nie było tak łatwe, jakby się zdawało, ale nie wspomniał o tym. W dodatku, jej obecność wpływała na niego kojąco.
- Jesteś sobą! - zapewnił ją chłopak. Nie zauważył ani przez chwilę, że dziewczynie coś się wymsknęło. Natomiast posłał jej uśmiech. - Jeśli uważasz, że nie ma różnicy, więc nie masz tym bardziej się czym przejmować. Różnica pomiędzy wampirem a człowiekiem... Najprościej. Wampirki piją krew i nie lubią słońca. I tyle - podsumował prostymi słowami owe różnice. Oczywiście ich było o wiele lepiej, ale rudowłosy nie zagłębiał się w to.
Za to wytknął język w jej stronę. Trudno było zrozumieć Shiro, gdy nawijał, ciągle "zmieniając się". On sam się nie gubił w tym, ale z tłumaczeniem... Cóż, nigdy nie nadawał się na kogoś takiego.
- Huh? - przekrzywił głowę, patrząc na nią. - Nie wyjaśniłem? - przetarł dłońmi oczy. Po czym ziewnął. Przebywanie w tym czasie sprawiało, że robił się senny.
Skinął lekko głową.
- Pewnie - jeśli chodziło o rysunek, mógł dać. Nie rozumiał, czemu jej tak bardzo na nim zależało, ale... Może to jakieś ulubione zajęcie? Zbieranie rysunków?
Również wstał, gdy ona to zrobiła. Zaskoczyło go to pytanie. Nie spodziewał sie go po tej całej przemowie, ale kiwnął głową.
- Dobrze - zgodził się na to. Tam mogłoby być lepiej niż przed akademikiem. Przynajmniej tak on uważał w duchu.

_________________

~ We are the Warriors that built this town from dust. ~  
Ekwipunek: Sześciocentymetrowy kolec. Osoba, która zostanie nim ukłuta - nawet lekko - momentalnie zasypia na dwa posty. Działanie jednorazowe.

Halloween:
 
Powrót do góry Go down
Lucienne

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2476-lucienne-valerie-de-la-grange#52285 http://vampireknight.forumpl.net/t2478-lucienne http://vampireknight.forumpl.net/t2072-lucienne#43832
Zarejestrował/a : 23/05/2015
Liczba postów : 492


PisanieTemat: Re: Plac przed Akademikiem   Sro Cze 03, 2015 8:47 pm

- To jestem naprawdę nietypowym wampirkiem - przyznała. - Gdyby słońce nie robiło mi krzywdy, nie miałabym powodu, aby go unikać.
Spojrzała na złotą tarczę, po czym szybko odwróciła wzrok, widząc ciemną plamę przed oczami. Było to niezwykle ryzykowne posunięcie, jednak nie była w stanie się powstrzymać.
- Czasem zastanawiam się jak to jest się opalać. Z miłą chęcią bym tego kiedyś spróbowała. Szkoda tylko, że to niewykonalne. Nigdy nie będę mogła zażywać kąpieli słonecznych, ani śmiało za dnia chodzić w krótkim rękawku.
Ucieszył ją fakt, że chłopak nie zrozumiał jej słów. Czuła się bezpieczniej i jednocześnie pewniej. Strach przed zdradzeniem się zniknął, tak samo jak nieprzyjemne uczucie towarzyszące potwornej myśli o odejściu chłopaka.
- Nie - odparła i szybko poszła w ślady Shiro, ziewając.
Jego senność robiła się dla niej zaraźliwa, a panująca na dworze pora tylko ją pogłębiała. Podczas gdy inni uczniowie z klasy nocnej spali w najlepsze, oni chodzili po dziedzińcu akademii jak w nocy.
- Dziękuję!
Nie ukrywała radości jaką sprawił jej ten drobny gest. Blok z rysunkiem, który trzymała w dłoni, był dla niej niezwykle cenną rzeczą. Dla większości osób jej zachowanie mogłoby się wydawać dziecinne, w końcu komu jeden, mały rysunek mógł sprawić aż tyle przyjemności?
- Więc postanowione!
Z uśmiechem na ustach pochwyciła jego dłoń. Nie zamierzała tracić czasu, ani psuć humoru Shiro przez zbędne narażanie się na działanie promieni słonecznych. Wykorzystała to, czym natura ją obdarowała - własną moc. To była też dobra sposobność do poćwiczenia swoich mocy.

/zt x2

_________________

♪ Theme | Opening | Battle ♪
Właściciel: Samircia (ta gorsza huehue)
Artefakt:
 
Powrót do góry Go down
Nourh Noutiatir

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2227-nourh-noutiatir#47962
Zarejestrował/a : 19/10/2015
Liczba postów : 275


PisanieTemat: Re: Plac przed Akademikiem   Sob Kwi 23, 2016 10:28 am

Po prowadziłem rudą panienkę niemal prosto przed Akademik Księżycowy, co było jej celem który miałem jej ułatwić. Zatrzymałem się oczywiście przed placem, niemal zaraz przy budynku by schować się przy wystającym zadaszeniu. Machnąłem do niej pokrzepiająco bo pod koniec przybrałem nagłe tępa i mogłem trochę Ją zostawić kawałek za sobą, ale na linii wzroku.
- No to jesteśmy, cel podróży dokonany z powodzeniem.
Ująłem z wyszczerzeniem lekko swoich kiełek.
- Co teraz?
Przy zadawaniu tego pytania, lekko oparłem się o mur budynku i ilustrowałem Ją wzrokiem. Skrzyżowałem ręce na klatce a mokrym ogonem ocierałem się o cegiełki za sobą.

_________________
Aktualny Halloweenowy Ubiór: Motyw: Przerąbany Japoński Lisi Demon z 9 ogonami (Kitsune), który jednocześnie jest przebrany za egzorcystę, który posiada liczne talizmany do odpędzania. Pofarbowane na złoty kolor włosy, oraz wystające 9 ogonów, które poruszają się z każdym krokiem. Ma na sobie tradycyjne japońskie ubranie świątynne w ciemnych barwach i chodzi w japońskich tradycyjnych getach (obuwie). Do tego wszystkiego ma przy sobie maskę lisiego demona, żeby co mniej domyślnych zasugerować bardziej kim jest.

Bang!
Powrót do góry Go down
Arielle Marmouget

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2303-arielle#48565 http://vampireknight.forumpl.net/t2607-arielkowe#55527 http://vampireknight.forumpl.net/t2457-syrenkowe-relacje http://vampireknight.forumpl.net/t2315-arielka#48832 http://vampireknight.forumpl.net/t2315-arielka#48832
Zarejestrował/a : 02/11/2015
Liczba postów : 115


PisanieTemat: Re: Plac przed Akademikiem   Sob Kwi 23, 2016 11:57 am

Dziewczyna odrobinę zmartwiła się, że jasnowłosy nie chciał przyjąć jej pomocy. Posmutniała odrobinkę, ale starała się nie pokazywać tego po sobie. Bał się jej? Brzydził jej dotyku?  W sumie nie dziwiła mu się. Matka zawsze mówiła jej, że jest potworem. Jednak starała się prowadzić dalej milą i grzeczną rozmowę z nieznajomym. Szła za nim starając się utrzymywać jego tempo, jednak była od niego zdecydowanie niższa, a co za tym idzie jej nogi były zdecydowanie krótsze, dlatego chwilami nie nadążała.  Uśmiechnęła się widząc gmach akademii.
-Dziękuję  ci - powiedziała. Z perlistym uśmiechem.
Dziewczę oczywiście wciąż podtrzymywało swoje zaproszenie na herbatę, dlatego pociągnęła nieznajomego za rękę i pociągnęła w kierunku akademika.
-Spokojnie. Nie zrobię ci krzywdy- obiecała - Wysuszysz się i napijesz herbaty.
[z/t x2] (o ile nie protestuje) ----> http://vampireknight.forumpl.net/t2471-pokoj-arielki-i-mei
Powrót do góry Go down
Clarie

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3587-clarie#77646
Zarejestrował/a : 03/12/2017
Liczba postów : 18


PisanieTemat: Re: Plac przed Akademikiem   Pon Gru 04, 2017 8:58 pm

Siedziałam w samotności przed budynkiem akademiku, co jakiś czas spoglądając na bawiące się przede mną dwa kotki. Nienawidzę być nowa, wtedy jest się takim samotnym...
- Przynajmniej tutaj jest cicho
Bardzo lubiłam samotność więc byłam zadowolona z tego że nikt nie był zainteresowany moją osobą. Przyglądając się kotkom ze spokojem wsłuchiwałam się w śpiew ptaków. Oparłam się delikatnie o ścianę budynku, by móc w ciszy i spokoju obserwować otoczenie. Ściągnęłam delikatnie naszyjnik i zacisnęłam na nim rękę.
- Tęsknię za wami...
Zamknęłam oczy a po moim policzku spłynęło parę łez. Wytarłam delikatnie łzy i spojrzałam na niebo.
- Chciałabym być taka silna jak inni...
Szepnęłam do siebie po czym założyłam ponownie naszyjnik. Wzięłam jednego kotka do ręki i delikatnie go głaskałam. Uspokajało mnie to trochę. Pogoda nie była zadowalająca ale podobała mi się. Położyłam kotka na swoich kolanach i opatrzyłam jego ranną łapkę. Było to wsumie jedno z moich ulubionych zajęć, czyli pomaganie zwierzętom. Dzięki temu moje myśli były bez przerwy zajęte czymś i także tym właśnie zajęciem mogłam zamknąć się w moim ulubionym świecie. Moim świecie.
Powrót do góry Go down
Nourh Noutiatir

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2227-nourh-noutiatir#47962
Zarejestrował/a : 19/10/2015
Liczba postów : 275


PisanieTemat: Re: Plac przed Akademikiem   Sro Gru 06, 2017 6:37 pm

Pomyśleć, że naprawdę lata temu udawałem tutaj skromnego ucznia, pewnie z powodu licznych rozterek emocjonalnych. Od początku jednak się na niego nie nadawałem, no bo gdzie taki wiekowy wampir miałby się czegokolwiek nauczać? Z moim lekceważeniem spraw wielu też nie nadaje się na profesora, a przynajmniej nikt nie był na tyle nieroztropnym, żeby coś takiego mi powierzyć. Jednak wiele innych licznych wampirów a nawet ludzi mnie tutaj poznaje, być może dlatego że w tamtych czasach było znacznie bardziej żywo. Ciągle coś nieustannie się działo i jak najbardziej jest wtedy co wspominać. W takim celu powędrowałem tutaj swoim bardzo leniwym i umęczonym krokiem. Jednak nie mogłem znaleźć dawnych osób, pytałem o nich z czystej ciekawości by być może za gawędzić wesoło, póki jeszcze mam czas.
Ważne, że jednak ktoś choć mnie pobieżnie poznał i moje przebywaniem w tym miejscu nie robi problemu. Wyszedłem więc na plac by móc zasiąść na jednej z wystawionych tam ławek. Nie było to łatwe bo w moim słabym stanie momentami ledwie potrafiłem stawiać kroki, zwykle wtedy podpierałem się na moment o drzewo lub pobliską ścianie i nie było tym razem inaczej. Kaszlnąłem kilka razy i mało przytomnym wzrokiem rozejrzałem się po otoczeniu. Chciałem już rzec, że jestem wyłącznie w towarzystwie okolicznego ptactwa bądź kotów. Węch mnie zawodzi bo nie poczułem nieumarlaka. Popatrzyłem na nią, tak należycie i bezczelnie od stóp do głowy. Choć nie wygląda bym robił to jakąś dosadnie, skoro mam senny wzrok, do połowy przymknięty powiekami.

_________________
Aktualny Halloweenowy Ubiór: Motyw: Przerąbany Japoński Lisi Demon z 9 ogonami (Kitsune), który jednocześnie jest przebrany za egzorcystę, który posiada liczne talizmany do odpędzania. Pofarbowane na złoty kolor włosy, oraz wystające 9 ogonów, które poruszają się z każdym krokiem. Ma na sobie tradycyjne japońskie ubranie świątynne w ciemnych barwach i chodzi w japońskich tradycyjnych getach (obuwie). Do tego wszystkiego ma przy sobie maskę lisiego demona, żeby co mniej domyślnych zasugerować bardziej kim jest.

Bang!
Powrót do góry Go down
Clarie

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3587-clarie#77646
Zarejestrował/a : 03/12/2017
Liczba postów : 18


PisanieTemat: Re: Plac przed Akademikiem   Sro Gru 06, 2017 7:29 pm

Siedziałam w ciszy pod ścianą mojego akademiku rozmyślając o mojej rasie oraz o walkach z łowcami, w których sprawie nie mogę skłamać... boję się ich i to bardzo tym bardziej że ci dranie zabili moją rodzinę, lecz wiedziałam że tutaj jestem chociaż trochę bezpieczna. Spoglądałam na wcześniej opatrzonego przeze mnie kotka, był słaby, prawdopodobnie z głodu i wielu chorób które były w różnym stadium.
Rozejrzałam się po okolicy i w tym momencie ujrzałam białowłosego wampira. Wiedziałam że mi się przyglądał, moje zmysły dobrze mnie o tym informowały lecz wolałam odpuścić sobie prośbę do niego o nie przyglądanie się mi, nie wiedziałam jak silny był przecież. Głaskałam cicho chorego kotka, co jakiś czas spoglądając na białowłosego. W tym momencie wiele myśli przechodziło przez moją głowę. Pierwsza z nich to to czy mnie zabije czy nie. Jakoś tak miałam mało zaufania do innych wampirów. Mimo że widziałam że był zmęczony to wolałam nie ryzykować, nie byłam jeszcze za dobra w walce. Mimo iż się bałam to mój wzrok zatrzymał się na nim a kącik moich ust delikatnie uniósł się ku górze. Zawstydzona swoją reakcją na niego spuściłam głowę zasłaniając się ręką. Prawdopodobnie przez moje zachowanie uzna mnie za wariatkę ale nie potrafiłam się nie uśmiechnąć. To był jedyny wampir który nie chciał mnie zabić. Przyglądałam się mu kątem oka próbując nie zwracać jego uwagi, nienawidzę tego że jestem taka wstydliwa do innych.

_________________
I am the creator of my weaknesses and strengths
Powrót do góry Go down
Nourh Noutiatir

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2227-nourh-noutiatir#47962
Zarejestrował/a : 19/10/2015
Liczba postów : 275


PisanieTemat: Re: Plac przed Akademikiem   Sro Gru 06, 2017 8:41 pm

Ten moment kiedy zarazem czujesz się tak na siłach, że mógłbyś tutaj przespać kolejny dzień, a z drugiej strony najlepiej poszło by się w daleką drogę. Już nie wiem czy jestem tutaj nieproszony i wręcz bezczelnie dewastuje to miejsce swoimi buta... Stopami. Poruszyłem tylko niemrawo kącikiem ust. No dobra, zrozumiałe, że od dziwaka szybko zabiera się wzrok w inne miejsce, ale żeby tak dziecinnie się zakrywać? Czy to właśnie nie jest dosadne poinformowanie, że jej osoba nie chce patrzeć na coś takiego jak Ja? Mój ogon nieco kiwał się na boki, lecz gdy właśnie odebrałem tą wersje wydarzeń, unieruchomiał.
Westchnąłem, wystarczy jeden gapowicz i nawet zwykłe posiedzenie na dworze nie jest już takie przyjemne. Zebrałem się w sobie i w końcu wstałem by udać się do wyjścia, jednak przy próbie pierwszych kroków omal nie skończyło się to dla mnie uderzeniem głowy o najbliższe drzewo robiące za dekoracje. W mojej głowie przytoczyły się tylko dwa słowa "Jest źle...". Wzruszyłem ramionami jakby do samego siebie i tym razem uważniej, oraz wolniej stawiałem swoje nieudolne kroki. Ciekawe jak daleko zajdę w takim tempie?

_________________
Aktualny Halloweenowy Ubiór: Motyw: Przerąbany Japoński Lisi Demon z 9 ogonami (Kitsune), który jednocześnie jest przebrany za egzorcystę, który posiada liczne talizmany do odpędzania. Pofarbowane na złoty kolor włosy, oraz wystające 9 ogonów, które poruszają się z każdym krokiem. Ma na sobie tradycyjne japońskie ubranie świątynne w ciemnych barwach i chodzi w japońskich tradycyjnych getach (obuwie). Do tego wszystkiego ma przy sobie maskę lisiego demona, żeby co mniej domyślnych zasugerować bardziej kim jest.

Bang!
Powrót do góry Go down
Clarie

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3587-clarie#77646
Zarejestrował/a : 03/12/2017
Liczba postów : 18


PisanieTemat: Re: Plac przed Akademikiem   Sro Gru 06, 2017 8:57 pm

Spojrzałam cicho na niego i odrazu było widać że coś się dzieje, to jak się zachowywał i jak wyglądał właśnie na to wskazywało... Wstałam cicho z ziemi odkładając kotki i podbiegłam do nieznajomego.
- Nic panu nie jest ?
Zapytałam zmartwiona stając za nim, po jego oczach mogłam powiedzieć że był wyczerpany.
Mimo iż wiedziałam że może być on niebezpieczny to wolałam zaryzykować. Nie chcę by mu coś się stało, a czułam że jest to bardzo możliwe że coś mu się przydarzy jeśli pójdzie dalej sam.
- Pomóc panu ?
Dopowiedziałam po chwili przyglądania się temu jak marnie wyglądał. Nie potrafiłam patrzeć jak inne wampiry są w takim stanie, łamało to trochę moje serce. Nienawidzę jak inni cierpią i nikt im nie pomaga, mimo że są tej samej rasy.

_________________
I am the creator of my weaknesses and strengths
Powrót do góry Go down
Nourh Noutiatir

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2227-nourh-noutiatir#47962
Zarejestrował/a : 19/10/2015
Liczba postów : 275


PisanieTemat: Re: Plac przed Akademikiem   Sro Gru 06, 2017 9:27 pm

Zastrzygłem uszami i popatrzyłem zdziwiony na wampirzyce. Zastanawiałem się co takiego jej się układa w głowie, skoro z jednej strony ukrywała spojrzenie a z drugiej bezpośrednio podbiegła kierując do mnie słowa? Przyznaje to zbiło mnie z tropu i moja ocena sytuacji znowu jest wywrócona w dziwną stronę.
- Zależy...
Oddałem takie słowa, które ani trochę nie podpadają pod definicje odpowiedzi. Jednak gdy do mnie podeszła, musiałem zwyczajnie podeprzeć się o drzewo by móc dobrze ustać w miejscu. Nie przystoi w końcu dalej iść jakby niby nic, nieznajomych wolę tak łatwo nie zlewać. Popatrzyłem na nią swoimi złotymi ślepiami, przechylając nieco głowę w bok. Jako że mam zwierzęce cechy mogę na swój sposób wyglądać komicznie, dziwacznie, bądź jeszcze inaczej zależnie od odbioru drugiej osoby.
- Pomóc? Jesteś kimś z pracowników?
Być może to nieodpowiednie pytanie, jednak wytłumaczy dość sporo. Być może dzięki temu bardziej połapie się w tych zmianach jakie w niej naszły w krótkim czasie.

_________________
Aktualny Halloweenowy Ubiór: Motyw: Przerąbany Japoński Lisi Demon z 9 ogonami (Kitsune), który jednocześnie jest przebrany za egzorcystę, który posiada liczne talizmany do odpędzania. Pofarbowane na złoty kolor włosy, oraz wystające 9 ogonów, które poruszają się z każdym krokiem. Ma na sobie tradycyjne japońskie ubranie świątynne w ciemnych barwach i chodzi w japońskich tradycyjnych getach (obuwie). Do tego wszystkiego ma przy sobie maskę lisiego demona, żeby co mniej domyślnych zasugerować bardziej kim jest.

Bang!
Powrót do góry Go down
Clarie

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3587-clarie#77646
Zarejestrował/a : 03/12/2017
Liczba postów : 18


PisanieTemat: Re: Plac przed Akademikiem   Sro Gru 06, 2017 9:55 pm

- Jestem uczennicą tej akademii.
Powiedziałam cicho przyglądając się mu.
- Wygląda pan kiepsko.
Dopowiedziałam po chwili zastanowienia. Widziałam że jest z nim bardzo kiepsko lecz on zdaje się tego nie zauważać, przynajmniej dla mnie to tak wygląda. Spojrzałam nie jego oczy które były widocznie zmęczone lecz widziałam w nich także zdziwienie które było prawdopodobnie spowodowane moją nagłą zmianą zachowania.
Mój wzrok co jakiś czas kierował się na jego oczy, które były w niezwykłym dla mnie kolorze. Nigdy takiego właściwie nie widziałam ...
po chwili ogarnęłam się i spowrotem zaczęłam zastanawiać się jak mu pomóc i czy wogóle tej pomocy chce, lecz w głębi serca liczyłam że ją przyjmie, martwiłam się o jego stan w jakim aktualnie się znajduje.

_________________
I am the creator of my weaknesses and strengths
Powrót do góry Go down
Nourh Noutiatir

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2227-nourh-noutiatir#47962
Zarejestrował/a : 19/10/2015
Liczba postów : 275


PisanieTemat: Re: Plac przed Akademikiem   Sro Gru 06, 2017 10:06 pm

Popatrzyłem uważniej na jej ubranie. Nie miała na sobie mundurka, być może to nie czas zajęć i zwyczajnie spędzała tutaj czas wolny. Potaknąłem więc tylko twierdząco, bo co się będę kłócił? W sumie to tu powinna być cała masa uczniów, ale zapewne nigdy nie będzie tego tak masywna wielkość jak w momencie otwarcia gdy tutaj pierwszy raz dotarłem. Uśmiechnąłem się nieco niemrawo, w końcu muszę dokazywać jak przyjazny i sympatyczny jestem!
- Hmm... Mówisz, że wygląda to gorzej niż sam podejrzewam?
Ogon stał się co nieco aktywniejszy, zdrajca po prostu odkrywa moje emocje. Bo w sumie ostatecznie to miłe jak się ktoś tobą zainteresuje, no ale jeśli to litość, to czy powinno w ogóle szerzyć chęć z tego powodu?
- Jestem zwyczajnie... No nie wiem, wyczerpany? No może nie tak zwyczajnie, ale o to chodzi.
Tak, to się nazywa nieudolna wymówka, którą wystawiam przed panienką. Równie nieco bardziej głupkowato się uśmiechnąłem.

_________________
Aktualny Halloweenowy Ubiór: Motyw: Przerąbany Japoński Lisi Demon z 9 ogonami (Kitsune), który jednocześnie jest przebrany za egzorcystę, który posiada liczne talizmany do odpędzania. Pofarbowane na złoty kolor włosy, oraz wystające 9 ogonów, które poruszają się z każdym krokiem. Ma na sobie tradycyjne japońskie ubranie świątynne w ciemnych barwach i chodzi w japońskich tradycyjnych getach (obuwie). Do tego wszystkiego ma przy sobie maskę lisiego demona, żeby co mniej domyślnych zasugerować bardziej kim jest.

Bang!
Powrót do góry Go down
Clarie

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3587-clarie#77646
Zarejestrował/a : 03/12/2017
Liczba postów : 18


PisanieTemat: Re: Plac przed Akademikiem   Sro Gru 06, 2017 10:20 pm

- Wygląda pan bardzo kiepsko. Kiedy ostatni raz pan normalnie odpoczywał ?
Zapytałam jeszcze bardziej zmartwiona po jego odpowiedzi.
Przyglądałam się dalej nieznajomemu, a kącik moich ust uniósł się delikatnie ku górze czego skutkiem było to że spojrzałam na ziemie zawstydzona. Jak dla mnie wydawał się miły, lecz wolałam nie oceniać go jeszcze bo mogą to być tylko pozory, teraz ważniejsze był jego stan, na tym powinnam się skupić lecz było to trudne, ponieważ dawno z nikim nie rozmawiałam.
- Mogę jakoś panu pomóc ?
Zapytałam cicho, kiedy już moje myśli doszły do siebie. Przyglądałam się mu cicho, nie był ubrany jak inni uczniowie więc pewnie był ode mnie starszy... no i z tego co już zauważyłam wyższy i silniejszy.

_________________
I am the creator of my weaknesses and strengths
Powrót do góry Go down
Nourh Noutiatir

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2227-nourh-noutiatir#47962
Zarejestrował/a : 19/10/2015
Liczba postów : 275


PisanieTemat: Re: Plac przed Akademikiem   Sro Gru 06, 2017 10:32 pm

- Odpoczywam cały czas, od dawna nie robiłem nic co by ode mnie wymagało dużego wysiłku.
Wydaje się przejmować, ale czy tylko nie poszerzam tego problemu jeszcze bardziej? Nie robię tego jakąś specjalnie, wychodzi to tak jakby samo z siebie. Może powinienem coś powymyślać by przypadkowa uprzejma osoba nie musiała niepotrzebnie się zamartwiać? Cóż, to chyba nie wyjdzie z moim nieudolnym w tej materii charakterem. Tyle lat a Ja nadal nie potrafię prowadzić rozmów na swoją korzyść. Co by nie było, po jej propozycji popatrzyłem na nią uważnie i znowu zerknąłem od jej stópek, aż przejechałem powolnie do góry do samej jej twarzy. Utkwiłem więc ostatecznie wzrok na jej spojrzeniu.
- Sądzę, że nie da mi się zbytnio pomóc. Zwyczajnie czas stał się dla mnie śmiertelnym niczym u ludzi.
Uśmiechnąłem się nieudolnie, jakby to miało w jakiś cudowny sposób załagodzić rozmowę. I może tak będzie? Najlepiej jest w inny temat rozmowy.
- Długo już panienka podejmuje naukę w tym miejscu?
Tak, to jest to! Wystarczy poruszyć rozmowę na jej tok, może to się uda?

_________________
Aktualny Halloweenowy Ubiór: Motyw: Przerąbany Japoński Lisi Demon z 9 ogonami (Kitsune), który jednocześnie jest przebrany za egzorcystę, który posiada liczne talizmany do odpędzania. Pofarbowane na złoty kolor włosy, oraz wystające 9 ogonów, które poruszają się z każdym krokiem. Ma na sobie tradycyjne japońskie ubranie świątynne w ciemnych barwach i chodzi w japońskich tradycyjnych getach (obuwie). Do tego wszystkiego ma przy sobie maskę lisiego demona, żeby co mniej domyślnych zasugerować bardziej kim jest.

Bang!
Powrót do góry Go down
Clarie

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3587-clarie#77646
Zarejestrował/a : 03/12/2017
Liczba postów : 18


PisanieTemat: Re: Plac przed Akademikiem   Sro Gru 06, 2017 10:55 pm

- Od wczoraj... Ale wracając do tematu, może powinien pan więcej spać ?
Powiedziałam cicho. Domyśliłam się że chciał zmienić temat ale nie teraz... teraz musimy pomyśleć o jego zdrowiu ...
- Może chciałby pan się czegoś napić czy coś ?
Spojrzałam ponownie na niego próbując wyczytać cokolwiek z jego mimiki twarzy ale tym razem na marne.
Martwiłam się o niego tym bardziej że on najwidoczniej nie martwił się swoim zdrowiem.
Mimo tego, że próbowałam to kontrolować to mój wzrok sam z siebie co jakiś czas kierował się w stronę jego, jak dla mnie niezwykłych oczu. Wsumie ... może naprawdę nie jest zły ?
Po paru sekundach zaczęłam znowu myśleć czy mogę jakoś mu pomóc, lecz domyśliłam się że on tej pomocy nie chce.

_________________
I am the creator of my weaknesses and strengths
Powrót do góry Go down
Nourh Noutiatir

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2227-nourh-noutiatir#47962
Zarejestrował/a : 19/10/2015
Liczba postów : 275


PisanieTemat: Re: Plac przed Akademikiem   Sro Gru 06, 2017 11:25 pm

Widocznie nie bardzo rozumiała moje słowa, albo nie byłem nazbyt dosłowny. Machnąłem głową na jej kwestie o śnie. Jakby ona wiedziała ile Ja ostatnio potrafię przespać dni, to ciekawe jakby wtedy kierowała swoje słowa? Cóż, zostaje mi tylko wtedy zgadywać bo tego już dalej poruszać nie zamierzałem. Machnąłem tylko lekceważąco głowę.
- Napić?
Zamrugałem i popatrzyłem jej w oczy dość dziwnie. Cóż, tutaj ewidentnie poczułem pewną wymyślną propozycje, ale też zamierzam wyjść obronną ręką i tak by nie odczuła, że uciekam.
- W sumie, napiłbym się herbaty. Gustuje panienka w takich napojach?
Uśmiechnął się nieco głupio. To nie tak, że nie chce jej pomocy, tylko stanowczo zdaje sobie sprawę jak bardzo jest w tym bezradna i że żadnej nie jest w stanie mi udzielić. Ale może za to zechce mnie zabawić swoim towarzystwem? Wszak nie znalazłem żadnych swoich głębszych znajomych, ale może ona ma coś co zabierze ode mnie niepotrzebne myśli? Hah, wierze że jest w stanie coś takiego poczynić, jednak nie wiem czy powinienem.
- Od wczoraj? Skąd więc panienka przybywa?
Co by nie było, rozmowę na ten temat zamierzam kontynuować i mam nadzieje, że jej tak łatwo nie zabije skoro już należycie napomknąłem.

_________________
Aktualny Halloweenowy Ubiór: Motyw: Przerąbany Japoński Lisi Demon z 9 ogonami (Kitsune), który jednocześnie jest przebrany za egzorcystę, który posiada liczne talizmany do odpędzania. Pofarbowane na złoty kolor włosy, oraz wystające 9 ogonów, które poruszają się z każdym krokiem. Ma na sobie tradycyjne japońskie ubranie świątynne w ciemnych barwach i chodzi w japońskich tradycyjnych getach (obuwie). Do tego wszystkiego ma przy sobie maskę lisiego demona, żeby co mniej domyślnych zasugerować bardziej kim jest.

Bang!
Powrót do góry Go down
Clarie

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3587-clarie#77646
Zarejestrował/a : 03/12/2017
Liczba postów : 18


PisanieTemat: Re: Plac przed Akademikiem   Sro Gru 06, 2017 11:48 pm

- Z różnych miejsc mogłabym powiedzieć ... byłam w różnych miejscach i tak gustuje ale szczerze wole krew
Na swoje ostatnie słowa spojrzałam cicho na ziemie,prawda byłam młodym wampirem i nie kontroluje głodu całkowicie ale mogłam powstrzymać się przed powiedzeniem tego.. co one sobie o mnie pomyśli..... żałuje czasami że nie mogę ugryźć się w język.
Byłam wściekła na siebie za to co powiedziałam ... nie wiem czemu ale byłam wściekła...
może wsumie tego nie usłyszał ? lub pomyśli że to był żart ?... oby tak...
Cóż teraz najważniejsze to udawać że wszystko okej dlatego też spojrzałam na niego w ciszy i przyglądałam się mu.

_________________
I am the creator of my weaknesses and strengths
Powrót do góry Go down
Nourh Noutiatir

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2227-nourh-noutiatir#47962
Zarejestrował/a : 19/10/2015
Liczba postów : 275


PisanieTemat: Re: Plac przed Akademikiem   Czw Gru 07, 2017 12:11 am

Poruszyłem niemrawo kącikiem ust. Jej wypowiedzi są strasznie chaotyczne, a jej słowa o krwi. No cóż, każdy normalny wampir o tym myśli, wszak nie podała z jakiego źródła jest zainteresowana. No ale to oczywiste raczej, że każdy wampir przede wszystkim poi się krwią, inne trunki są tylko przyjemnością dla smaku a nie wyraźnej potrzeby. Jednak obserwowałem jej walki emocjonalne w środku, cóż wiele można wyczytać z grymasów i tylko mogłem się bardziej zapewnić, że panuje w niej jakiś... No nie wiem, nieład? Odpuściłem więc póki co poprzednie rozmowy i zamierzałem Ja pójść naprzeciw tak jak ona to zrobiła na początku, przynajmniej na poziomie rozmowy.
- Czy z panienką z kolei wszystko w porządku? Czyżby przybycie od wczoraj do obcego miejsca wyrabia emocjonalnych trudności?
Mam tylko nadzieje, że nie ma większych problemów z kontrolowaniem się, cóż tego nie mogę wiedzieć i tylko liczyć na pozytywne rezultaty.

_________________
Aktualny Halloweenowy Ubiór: Motyw: Przerąbany Japoński Lisi Demon z 9 ogonami (Kitsune), który jednocześnie jest przebrany za egzorcystę, który posiada liczne talizmany do odpędzania. Pofarbowane na złoty kolor włosy, oraz wystające 9 ogonów, które poruszają się z każdym krokiem. Ma na sobie tradycyjne japońskie ubranie świątynne w ciemnych barwach i chodzi w japońskich tradycyjnych getach (obuwie). Do tego wszystkiego ma przy sobie maskę lisiego demona, żeby co mniej domyślnych zasugerować bardziej kim jest.

Bang!
Powrót do góry Go down
Clarie

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3587-clarie#77646
Zarejestrował/a : 03/12/2017
Liczba postów : 18


PisanieTemat: Re: Plac przed Akademikiem   Czw Gru 07, 2017 8:40 am

- Raczej jest dobrze... Trochę tak ...
To było trochę dziwne uczucie.. dawno nikt mnie o to nie pytał... dziwne lecz miłe.
Wiem że jak dotąd moje szkarłatne oczy wiele o mnie mówiły ale może się to zmieniło ?
Zaczęłam czuć się przy nim bezpiecznie, nie tak jak na początku. Teraz wiem że on nic mi nie zrobi. Nie bałam się już jego spojrzenia dlatego spojrzałam w ciszy na niego.
Jego oczy wydawały się być takie spokojne, nie tak jak moje w których inni widzieli tylko chęć walki i nienawiść co było niestety nie prawdą. Miałam nadzieję że on tego tak nie uzna, miło by było wkońcu się z kimś zaprzyjaźnić a nie siedzieć ciągle z kotami, może to wkońcu czas dla mnie by zmienić się lecz to nie będzie łatwe, tego jestem pewna i to bardzo. Z powodu zimna na moich policzkach pojawiły się lekkie wypieki co w porównaniu z moją bladą skórą mogło wyglądać troszeczkę dziwnie. Poprawiłam delikatnie bluzę by móc bardziej się ogrzać lecz nie bardzo to pomogło.

_________________
I am the creator of my weaknesses and strengths
Powrót do góry Go down
Nourh Noutiatir

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2227-nourh-noutiatir#47962
Zarejestrował/a : 19/10/2015
Liczba postów : 275


PisanieTemat: Re: Plac przed Akademikiem   Czw Gru 07, 2017 10:27 am

Jej sposób wypowiedzi i zachowanie jego się w niej udzieliło tylko zatwierdzały mnie w przekonaniu, jak bardzo była w tym zagubiona. Ale czy to nie śmieszny przypadek, że zwraca jej uwagę ktoś w tak beznadziejnej kondycji jak Ja? Cóż jak widać z tym to tak różnie bywa. Nie wiem tylko co może oznaczać gest u wampira, która tak stosowniej poprawia swoje ubranie. Woli się z jakiegoś powodu bardziej przede mną zakryć, czy to może coś losowego, tak by ręce miały zajęcie? Co by nie było, najzwyczajniej łagodnie się uśmiechnąłem.
- Najpewniej już przydzielili panience pokój w akademiku, ma panienka współlokatora?
Cóż, to wbrew pozorom dość ciekawe pytanie. Wszak współlokator to istota z którą chcąc nie chcąc, można natrafiać dość często. Machnąłem solidniej ręką i oparłem się pełnymi plecami o korę drzewa.
- Udało Ci się kogokolwiek poznać od wczoraj poza przypadkową moją osobą?

_________________
Aktualny Halloweenowy Ubiór: Motyw: Przerąbany Japoński Lisi Demon z 9 ogonami (Kitsune), który jednocześnie jest przebrany za egzorcystę, który posiada liczne talizmany do odpędzania. Pofarbowane na złoty kolor włosy, oraz wystające 9 ogonów, które poruszają się z każdym krokiem. Ma na sobie tradycyjne japońskie ubranie świątynne w ciemnych barwach i chodzi w japońskich tradycyjnych getach (obuwie). Do tego wszystkiego ma przy sobie maskę lisiego demona, żeby co mniej domyślnych zasugerować bardziej kim jest.

Bang!
Powrót do góry Go down
Clarie

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3587-clarie#77646
Zarejestrował/a : 03/12/2017
Liczba postów : 18


PisanieTemat: Re: Plac przed Akademikiem   Czw Gru 07, 2017 11:31 am

- Nie , nie mam jeszcze współlokatora narazie.
Powiedziałam cicho pociągając delikatnie noskiem z zimna. Na moich policzkach pojawiły się trochę mocniejsze wypieki czego przyczyną była niska temperatura.
- Oraz nie , jeszcze nikogo nie poznałam oprócz pana.
Dopowiedziałam po chwili namysłu. Schowałam ręce do kieszeni bo i tak było mi zimno przez to jak byłam ubrana a nie chciałam jeszcze bardziej marznąć. Próbowałam nie pokazywać mu że jest mi zimno bo przecież powinnam być silna i nie narzekać jak małe dziecko na pogodę... Przetarłam delikatnie policzki z nadzieją że moje wypieki nie będą tak bardzo widoczne. Nienawidziłam kiedy te mi się robiły ponieważ mam bladą karnację i jak dla mnie wtedy wygląda to brzydko i często przez to inni wyśmiewali się ze mnie. Poprawiłam delikatnie włosy które co jakiś czas opadały mi na oczy. Mam nadzieję że nie uzna mnie za jakąś wariatkę czy coś...

_________________
I am the creator of my weaknesses and strengths
Powrót do góry Go down
Nourh Noutiatir

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t2227-nourh-noutiatir#47962
Zarejestrował/a : 19/10/2015
Liczba postów : 275


PisanieTemat: Re: Plac przed Akademikiem   Czw Gru 07, 2017 3:29 pm

Zamrugałem kilka razy, widocznie zaskoczony jak bardzo odczuwa mróz. Taki wpływ najczęściej się ujawnia, gdy zbyt bardzo nieumarłe ciało próbuje naśladować żywe i domaga się utrzymania bardziej należytej temperatury. Nie często coś takiego się zdarza, w sumie tak rzadko jak chorowanie w moim przypadku, ale to jeszcze inny temat.
- To niedobrze, choć może jak zaczniesz uczęszczać na zajęcia to nieco się to zmieni.
Należałoby najpierw odpowiedzieć na pytanie a potem dojść do głosu swoim wnioskom. Przechyliłem głowę na bok i ewidentnie przyglądałem się jej zmianą.
- Czy to możliwe, że panienka odczuwa dolegliwości spowodowane chłodem? Może nie powinienem przetrzymywać? Bo skoro była już mowa o dbaniu o moje zdrowie, to tym bardziej uczennica powinna zaopiekować się własnym.
Z tak zbudowanymi zdaniami uśmiechałem się nadal łagodnie a ogon sobie kołysał na boki. Nie byłem jakąś wielce ciepło ubrany, ale nie było widać bym miał z tym jakikolwiek problem. Oczywiście jeśli zignorujemy fakt moje wysokie osłabienie, bo ten fakt się nie łączy.

_________________
Aktualny Halloweenowy Ubiór: Motyw: Przerąbany Japoński Lisi Demon z 9 ogonami (Kitsune), który jednocześnie jest przebrany za egzorcystę, który posiada liczne talizmany do odpędzania. Pofarbowane na złoty kolor włosy, oraz wystające 9 ogonów, które poruszają się z każdym krokiem. Ma na sobie tradycyjne japońskie ubranie świątynne w ciemnych barwach i chodzi w japońskich tradycyjnych getach (obuwie). Do tego wszystkiego ma przy sobie maskę lisiego demona, żeby co mniej domyślnych zasugerować bardziej kim jest.

Bang!
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Plac przed Akademikiem   

Powrót do góry Go down
 
Plac przed Akademikiem
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
 Similar topics
-
» Plac przed Akademikiem
» Obrona Przed Czarną Magią
» Klasa do Obrony Przed Czarną Magią
» Klasa Obrony Przed Czarną Magią
» Ogród przed domem

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Academia Cross :: AKADEMIKI :: KSIĘŻYCOWY-
Skocz do: