IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Uliczka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 11, 12, 13
AutorWiadomość
Lisa
Honey
Honey
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1195-honey#20231 http://vampireknight.forumpl.net/t3322-wee-woo#71568
Zarejestrował/a : 12/10/2013
Liczba postów : 71


PisanieTemat: Re: Uliczka   Pon Lut 05, 2018 11:48 pm

Lisa zdecydowała, że w dniu dzisiejszym wybierze się na spacer bez swojego wielkiego i włochatego towarzysza, gdyż ten sobie w najlepsze kimał na balkonie. Miodowo-włosa po kąpieli wysuszyła włosy, po czym czmychnęła szybko do swojego pokoju coś ubrać. Pomysł na wyjście był całkowicie randomowy, bo przez dosłownie chwilkę naszła ją potrzeba świeżego powietrza. Nastolatka poza koronkową bielizną ubrała czarne legginsy. Bluzka dosyć szeroka wyglądała na niej jak sukienka, a jako, że była zima to jeszcze zarzuciła na ramiona ciepłą kurtkę z puchatym kapturem - tej samej długości co bluzka. Lisandra upięła włosy w kucyk i jedynie przejechała tuszem po rzęsach co by je wydłużyć i uczynić bardziej widocznymi. Dopiero po ucałowaniu Saerana po łbie wyszła z mieszkania zamykając drzwi.
Sunęła po ulicach miasteczka nie bardzo wiedząc gdzie się podziać i jaki sens miało w ogóle wychodzenie. W końcu jednak rozejrzała się po okolicy przeszukując kieszenie, kiedy doszło do niej że jedyną  i najważniejszą rzeczą którą zapomniała był telefon. Błękitne ślepia wampirzycy dostrzegły chłopaka o niezwykle dziewczęcej urodzie... do którego zresztą podeszła.
- Przepraszam, orientuje się pan która godzina? - zapytała wpatrując się w chłopaka z uśmiechem.

_________________
#E77471 ll Info ll Voice

Can you feel my breath
Wanting you right now
Even when I’m looking at you, I’m
missing you  

Powrót do góry Go down
Joffrey

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3437-joffrey-emilio-hagen http://vampireknight.forumpl.net/t3477-joffrey http://vampireknight.forumpl.net/t3476-relacje-joffrey-a http://vampireknight.forumpl.net/t3539-joffrey http://vampireknight.forumpl.net/t3463-joffrey http://vampireknight.forumpl.net/t3480-apartament-joffrey-a#75060
Zarejestrował/a : 06/08/2017
Liczba postów : 610


PisanieTemat: Re: Uliczka   Wto Lut 06, 2018 6:49 pm

Co braciszkowi strzeliło do łba, żeby kupywać jakiegoś kota i zanosić pod obcy adres. Hersylia nie była jakoś szczególnie zadowolona, ale z determinacją poszukiwała w zoologicznych puchacza ze zdjęcia jakie zostało jej przesłane przez Joffreya. Niestety większość kotów była zwykła, nie wyróżniały się niczym szczególnym. Od kiedy robiła za posłańca?
Zacisnęła usta i przyspieszyła kroku idąc po obcych ulicach Yokohamy. Chciała być miła dla Hagena, który przecież sfinansował jej całą podróż jak i zapewnił miejsce w akademii Cross. Nie musiała się o nic martwić, a jednak nie mogła się doczekać momentu kiedy go zobaczy. Tyle czasu minęło! Ciekawe czy miał na czole zmarszczki, w końcu często się denerwował. Może powinna kupić mu jakiś krem 25+?
Nie. Teraz miała znaleźć jakiegoś przeklętego sierściucha. Ostatnim miejscem było schronisko. Może tam znajdzie jakiegoś porzuconego kociaka, który znajdzie nowy dom u kolegi mężczyzny. Brązowe oczy skierowała na szybę, za którą znajdował się mały puchacz ze zdjęcia.
Około pięć minut później miała już go ze sobą na rękach. Kociak ułożył się wygodnie w jej rękach, gdy przycisnęła go do piersi. Teraz mogła skierować się pod podesłany adres. Stanęła pod drzwiami i zapukała kilkakrotnie. Niestety nikt nie otwierał. Kot zaczął miauczeć, a Hersylia marznąć.  
Co w takim wypadku zrobić?
Zaczęła dzwonić do Joffreya, ale buc jak zawsze nie odbierał. Rozejrzała się niepewnie, nie mając nawet pojęcia gdzie się znajduje. Szarego sierściucha gładziła prawą ręką, przyglądając mu się. Był taki śliczny! Nie mogła go jednak ze sobą zabrać, w akademii nie można było trzymać zwierząt.
Ze smutkiem pokręciła głową, idąc wzdłuż uliczki. Zaczęła sobie nucić coś pod nosem, przyglądając się mieszkańcom miasta. Wyróżniała się, nie miała skośnych oczu czy dziecięcych wyrazów twarzy. Trochę potrwa zanim się przystosuje, ale każdy potrzebuje trochę czasu.
Teraz jednak martwiła się, że niejaki Seth był nieobecny albo może brat przesłał jej zły adres. Nie mogła się pozbyć zwierzątka, ale też nie mogła go zatrzymać.
Problemy..

_________________

I want your drama
The touch of your hand
I want your leather studded kiss in the sand
I want your love
Love love love


Voice J.


Joff & Fab (wiadomo kto w zielonym he)
Powrót do góry Go down
Seth

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3358-seth#71943 http://vampireknight.forumpl.net/t3398-seth#73156 http://vampireknight.forumpl.net/t3399-seth#73157
Zarejestrował/a : 11/06/2017
Liczba postów : 80


PisanieTemat: Re: Uliczka   Wto Lut 06, 2018 10:19 pm

Krótki odpoczynek przy ścianie budynku owocował wymianą wiadomości z pewnym osobnikiem. Nieco naburmuszał się, czytając jego odpowiedzi, ale zarazem delikatnie uśmiechał się. Bawiła go owa wymiana... Ale zarazem zaskoczyło go, że Joffrey chciał mu dać kota. Trochę nie wiedział, jak na to zareagować, ale zdecydował się też koniec końców podziękować mu osobiście.
Schował komórkę, decydując się na odetchnięcie jeszcze przez moment... Aż został przez kogoś zaczepiony. Uniósł ostrożnie wzrok, wlepiając w nią zielonkawe ślepia. Odsunął się kawałek, po czym pogrzebał po kieszeniach i wyjął komórkę. Jednak nie odezwał się. Po prostu wyciągnął i pokazał nieznajomej wyświetlacz wraz z godziną. Uśmiechnął się do niej przepraszając, wskazując zarazem na swoje gardło.
Nieco niejasny przekaz, ale chciał dać w ten sposób znać, że nie mógł mówić.
Zaskoczyła go zarazem uroda nieznajomej. Jako człowiek, był mniej odporny na fizyczny urok krwiopijców, przez to po prostu... Go to przyciągało. Wcześniej również to zauważył przy napotkanych niektórych osobach, ale nie potrafił zrozumieć, co właściwie to powoduje.
Uśmiechnął się jeszcze raz, zanim schował komórkę. Właściwie jego zamiarem było po prostu ruszenie dalej. Co więcej? Mimo wszystko, nie został zaczepiony o nic więcej, przez nikogo stąd.

_________________
Powrót do góry Go down
Lisa
Honey
Honey
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1195-honey#20231 http://vampireknight.forumpl.net/t3322-wee-woo#71568
Zarejestrował/a : 12/10/2013
Liczba postów : 71


PisanieTemat: Re: Uliczka   Sob Lut 10, 2018 8:50 pm

Blondyneczka jak się szybko okazało nie spędziła na dworze zbyt długo. Przez dosłownie chwilę jasne światło wyświetlacza oślepiło dziewczynę na tyle, że przymrużyła oczy wyłapując konkretną godzinę. Powinna jakoś wkrótce wracać do domu bo pewnie Saeran się niecierpliwi. Pomimo tego, że wyprowadza młodego codziennie po parę razy, to jednak powinna zaopatrzyć się w jakiś uroczy domek gdzieś na przedmieściach, najlepiej z ogródkiem i super wysokim ogrodzeniem, coby młody tygrys nie przeskoczył przez płot. Lisa przesunęła zaraz wzrokiem z wyświetlacza na chłopaka, który ze zmieszaną miną wskazał palcem na swoje gardło. To w sumie wyjaśniało juz całą sytuację.
- Jeju, więc jest pan niemową?
Zapytała dziewczyna kompletnie źle odbierając to co mu dolega - bo z pewnością, chłopak ma jedynie bolące gardło.
- Tak mi przykro, osobiście nigdy nie spotkałam się z osobą, która nie potrafi mówić, to musi być ciężkie się z kimś porozumieć, prawda?
Rzuciła całym nurtem słów w stronę chłopca, który wyglądał wyjątkowo kobieco. I jeszcze ulegał jej urokowi osobistemu? No tak, ludzie są mnie odporni od wampirów, ale jednak wampirze kobiety są bardzo kuszące, więc im nieraz trudno jest odrzucić ich zaloty.
- Przeszkadzam panu... powinnam sobie już iść.

_________________
#E77471 ll Info ll Voice

Can you feel my breath
Wanting you right now
Even when I’m looking at you, I’m
missing you  

Powrót do góry Go down
Joffrey

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3437-joffrey-emilio-hagen http://vampireknight.forumpl.net/t3477-joffrey http://vampireknight.forumpl.net/t3476-relacje-joffrey-a http://vampireknight.forumpl.net/t3539-joffrey http://vampireknight.forumpl.net/t3463-joffrey http://vampireknight.forumpl.net/t3480-apartament-joffrey-a#75060
Zarejestrował/a : 06/08/2017
Liczba postów : 610


PisanieTemat: Re: Uliczka   Czw Lut 15, 2018 2:07 pm

Jaka była przerażona, kiedy szła obcymi uliczkami. Kompletnie nie znała tego miejsca, a jeszcze zwierzak trzymany w rękach wcale jej nie pomagał. Plus był taki, że nieco się uspokoił. Hersylia nie potrafiła jednak dobrze myśleć, zwłaszcza iż Joffrey nie raczył łaskawie odebrać telefonu.
Przecież wiedział, że na pewno się zgubi!
Nie opisał jej wyglądu chłopaka, a jedyne co o nim wiedziała to to, że miał na imię Seth. Idąc wzdłuż drogi natknęła się na dwie osoby. Chłopaka o bardzo długich, białych włosach i ciemnozielonych włosach oraz dziewczynę z miodowymi włosami, błękitnymi oczami i bardzo niskim wzroście. Nie chciała im przeszkadzać, ale jednak nie miała pojęcia do kogo mogłaby się zwrócić.

- Przepraszam bardzo, ale kojarzycie może chłopaka o imieniu Seth? - Zapytała uprzejmie, ściskając w rękach małego kociaka, który miauknął do długowłosego mężczyzny. Hersylia spoglądała to na jedno to na drugie, licząc iż pomogą jej w poszukiwaniach.
- Mam dla niego prezent od mojego brata. - Doda nieśmiało. Nie do końca była pewna czy nieznajomi jej pomogą, a tym bardziej nie miała bladego pojęcia, że poszukiwania już się zakończyły. Raz jeszcze spojrzy na swój telefon, przeklinając w myślach starszego brata.
- Ponoć mieszka w tej okolicy, więc pomyślałam, że może go znacie.. - Buzia jak widać jej się nie zamykała. Czuła potrzebę ciągłego tłumaczenia się, zwłaszcza iż była tutaj kompletnie obca. Odsłoniła włosami lewe ucho i w tym momencie kociak wyrwał się jej z rąk, od razu biegnąc w stronę Setha i zaczął się łasić o jego lewą nogę. Przez chwilę przyglądał się Lisie, ale wydał z siebie ciche syknięcie.
- Och, chyba Cię polubił. - Dodała zaskoczona i przechyliła lekko głowę. Niestety nie mogła go oddać obcym osobą, nie zamierzała zawieść brata. Jej błagalne spojrzenie utrzymało się dłużej na białowłosym, a następnie skierowała nieśmiały wzrok na wampirzycę, która była taka.. piękna? Oczywiście nie miała pojęcia, że ma do czynienia z pijawką.. a nawet dwiema, tylko jedna była uśpiona.

_________________

I want your drama
The touch of your hand
I want your leather studded kiss in the sand
I want your love
Love love love


Voice J.


Joff & Fab (wiadomo kto w zielonym he)
Powrót do góry Go down
Seth

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3358-seth#71943 http://vampireknight.forumpl.net/t3398-seth#73156 http://vampireknight.forumpl.net/t3399-seth#73157
Zarejestrował/a : 11/06/2017
Liczba postów : 80


PisanieTemat: Re: Uliczka   Czw Lut 22, 2018 9:59 am

Czuł się dość niepewnie przy tej pięknej kobiecie. Bardzo utrudniona komunikacja w tym dodatkowo nie pomagała mu i nie wiedział też, w jaki sposób powinien ewentualnie próbować się porozumieć, by nie powstały z tego potem jakieś problemy. Nie nastawiał się, by ktoś znał język migowy, gesty mogły być również dziwacznie odbierane... Czyli chyba pozostawało pisanie tekstów, prawda?
Jasnowłosy ponownie przeklinał w myślach własną nieporadność. Trwało to już wiele lat, a on sam nie do końca się do tego przyzwyczaił. Coraz częściej mam wrażenie, że to nie pasuje do mnie... - pomyślał sennie. - Chcę mówić... Chcę czuć... Ale to tylko marzenia... - niezauważalnie pokręcił głową, spoglądając ponownie na piękną rozmówczynię. Uniósł delikatnie kąciki ust w górę i pokiwał twierdząco głową. Przez to, że został zagadany, zaniechał pomysłu odejścia.
Na kolejne pytania wzruszył ramionami. Niespecjalnie wiedział, co mógłby "powiedzieć" na ten temat. Koniec końców zdecydował się ponownie wyciągnąć telefon, w którym otworzył notatnik, napisał coś i pokazał kobiecie.
Nie przeszkadza mi Pani.
Uśmiechnął się tym razem przyjaźnie do niej, czując narastającą senność, ale starał się też nie wyłączyć nagle w środku rozmowy... A właśnie. Nagle usłyszał kolejny, nieznajomy głos. Odwrócił głowę w stronę źródła, dostrzegając czarnowłosą kobietę... Wraz z kotkiem? Uniósł lekko brwi...
Po czym usłyszał swoje imię.
Przekrzywił głowę na prawą stronę, odczuwając na starcie niepewność. Pierwsza dotyczyła tego, skąd znała jego imię... Po czym nadeszła druga, dotycząca tego, czy właściwie chodziło o niego czy może głupio odebrał sytuację. Póki co sennie patrzył na przybyłą, nie reagując w żaden sposób...
Ale im dłużej jej słuchał, tym bardziej miał wrażenie, że zaczęło się to układać w jedną logiczną całość. Dla pewności przejrzał jeszcze wiadomości, które wymieniał z Joffreyem, zanim nie otworzył na nowo notatnik, usunął poprzedni wpis i zaczął pisać kolejny.
Mniej więcej w podobnym momencie nagle zauważył kociaka przy swojej nodze. Na jego twarzy pojawił się delikatny uśmiech, po czym pochylił się, wziął go i podniósł wolną ręką, by przyłożyć do klatki piersiowej. Uroczy. Wygląda jak ten ze zdjęcia. Więc... Kwestia przypadku czy rzeczywiście....?
Zielonkawe ślepia skupiły się na czarnowłosej, której pokazał ekran z wiadomością...
Jesteś siostrą Joffreya?
Postanowił zaryzykować i zadać bezpośrednie pytanie... O ile się nie pomylił. Jeśli jednak nie, to dzięki temu tamta zyskałaby pewność, z kim ma do czynienia.

_________________
Powrót do góry Go down
Joffrey

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3437-joffrey-emilio-hagen http://vampireknight.forumpl.net/t3477-joffrey http://vampireknight.forumpl.net/t3476-relacje-joffrey-a http://vampireknight.forumpl.net/t3539-joffrey http://vampireknight.forumpl.net/t3463-joffrey http://vampireknight.forumpl.net/t3480-apartament-joffrey-a#75060
Zarejestrował/a : 06/08/2017
Liczba postów : 610


PisanieTemat: Re: Uliczka   Pon Mar 05, 2018 11:53 am

Nie do końca wiedziała czy był to dobry pomysł. Żadne z nich jej nie odpowiedziało, więc dziewczyna poczuła się dosyć nieswojo. Przechyliła lekko głowę, licząc że przynajmniej długowłosy mężczyzna jej odpowie. Niestety cisza stawała się coraz  trudniejsza do wytrzymania. Kot znalazł sobie inną przytulankę, a ona nie miała pojęcia gdzie jest. Świetnie. Pomyślała, spoglądając jak tamten patrzy w telefon. Poczuła się jak powietrze, lecz ku jej zaskoczeniu obcy skierował ekran w jej stronę z którego przeczytała pytanie. Spojrzała na niego i uniosła brwi ku górze.
- Tak, Joffrey to mój brat. - Powiedziała z niepewnością, lecz dopiero po chwili zdała sobie sprawę, że to mężczyzna był tym którego szukała. Spojrzała na kotka w jego rękach i uśmiechnęła się. A więc dobrze się złożyło.. szkoda tylko, że Joff nie raczył wspomnieć iż będzie miała do czynienia z niemową! Niepewnie spojrzała raz jeszcze na dziewczę, które odcięło się całkowicie od rozmowy.
- Kazał mi go Ci przekazać. - Dodała nieśmiało, wskazując na kociaka. Od razu polubił Setha, więc raczej problemów z tym nie będzie. Szybko napisała sms'a do wampira i oznajmiła, iż zwierzak został przekazany. Nie miała jednak pojęcia iż ten łupie się z jakimś łowcą i że za prędko go nie zobaczy. Zadygotała z zimna i spojrzała w kierunku uliczki.
- Nie będę już dłużej przeszkadzać..- W końcu tamta dziewczyna wciąż milczała, więc Hersylia wyczuła, iż nie jest do końca mile widziana. Poza tym robiło się coraz ciemniej, a ona nie lubiła o takich porach szwendać się po mieście. Ciekawiło ją jednak dlaczego właśnie brat postanowił dać swojemu koledze kota.. Hagen nie cierpiał zwierząt i niczego z nimi związane. Może też dlatego ją wysłał.. nie chciał brudzić sobie rączek.

Wygląd kociaka

_________________

I want your drama
The touch of your hand
I want your leather studded kiss in the sand
I want your love
Love love love


Voice J.


Joff & Fab (wiadomo kto w zielonym he)
Powrót do góry Go down
Lisa
Honey
Honey
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1195-honey#20231 http://vampireknight.forumpl.net/t3322-wee-woo#71568
Zarejestrował/a : 12/10/2013
Liczba postów : 71


PisanieTemat: Re: Uliczka   Pon Mar 05, 2018 7:50 pm

Więc mu nie przeszkadzała? Komunikował się z nią poprzez wiadomości na telefonie, to całkiem zabawna sytuacja. Nie mniej jednak dziewczyna czuła się odrobinę nieswojo, kiedy tak mogła swobodnie mówić a jej rozmówca o nieco kobiecej urodzie musiał posługiwać się telefonem komórkowym. W zamian w odpowiedzi szeroko się uśmiechnęła do chłopaka, ukazując szereg białych ząbków. Przeczesała palcami swoje długie blond włoski i dopiero jej uwagę przykuła kobieta.
Wkrótce przyszła kobieta z maleńkim kotkiem, na którym Lisa tak bardzo się skupiła, że przestała w ogóle rozmawiać z ową dwójką i się wyłączyła całkowicie. Cała uwaga została poświęcona tej małej kuleczce która chyba niezbyt ją polubiła. Czekaj - jak to? Przecież Lisa jest matką wszystkich zwierząt - zwłaszcza kotowatych. Ma jednego takiego wielkiego, który pewnie łazi po tarasie i wygląda na ulicę czy przypadkiem jego pani nie wraca do domu. Ciekawa sprawa z tym małym szkrabem była, zastała go kiedy zwierzątko umierało w dziczy. Teraz? Są nierozłączni. Nadęła trochę policzki kiedy to kiciuś tak brzydko zareagował na jej widok i się podniosła.
- Dziwne, czemu tak na mnie reaguje. Może wyczuł większego drapieżnika? - zaśmiała się cicho i spojrzała na kobietę i Setha. Dopiero w tym momencie uświadomiła sobie, że być może odpłynęła trochę z myślami i przestała uczestniczyć w konwersacji. - Przepraszam, kocham zwierzęta więc ten kociak na chwilę zdobył najwięcej mojej uwagi. - powiedziała zaraz bo to mogło zostać źle odebrane.
- Tak w ogóle jestem Lisa, miło mi poznać~! - powiedziała wesoło.

_________________
#E77471 ll Info ll Voice

Can you feel my breath
Wanting you right now
Even when I’m looking at you, I’m
missing you  

Powrót do góry Go down
Seth

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3358-seth#71943 http://vampireknight.forumpl.net/t3398-seth#73156 http://vampireknight.forumpl.net/t3399-seth#73157
Zarejestrował/a : 11/06/2017
Liczba postów : 80


PisanieTemat: Re: Uliczka   Pon Mar 12, 2018 1:57 am

Prawdę mówiąc, srebrnowłosemu teraz było... Dość ciężko. O ile był jeszcze zdolny jako tako porozumieć się z jedną osobą, o tyle więcej powodowało niemałe wyzwanie. Dlatego też sennie spoglądał raz na jedną, raz na drugą kobietę, zarazem drapiąc kociaka za uchem. Uśmiechnął się łagodnie, po czym drugą ręką wystukał wiadomość, która pokazał ciemnowłosej.
Dziękuję.
Zaskoczyło go właściwie, że naprawdę... Mu dał kota. A po prostu to była jedna wiadomość, gdzie chciał nieco rozmarzyć się... I zarazem wybić z tej wampirzej głowy chęć przerobienia kotów na rękawiczki czy czapkę.
Nie przeszkadzasz.
I kolejna wiadomość do dostarczycielki kotów. No... Naprawdę było mu ciężko. Naprawdę! Aż zaczął odczuwać nieprzyjemny lęk, że przez swoje zachowanie mógłby kogoś urazić. Otworzył usta, jakby próbował coś powiedzieć... Po czym zaraz je zamknął, krzywiąc się delikatnie. Dźwięk nie chciał wydobyć się z gardła. Tak od jakiś kilku lat...
Smutny los byłego wampira, który skończył jako niemowa.
O, ale wtedy mniej więcej dotarł do niego głos poprzedniej rozmówczyni. Nie miał pojęcia, czemu kociak negatywnie zareagował na nią, dlatego też jedynie delikatnie wzruszył ramionami. A co do przedstawienia się... Oczywiście nabazgrał kolejną wiadomość, tym razem pokazując ją raz jednej, a potem drugiej kobiecie.
Seth. Miło poznać.

_________________
Powrót do góry Go down
Joffrey

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3437-joffrey-emilio-hagen http://vampireknight.forumpl.net/t3477-joffrey http://vampireknight.forumpl.net/t3476-relacje-joffrey-a http://vampireknight.forumpl.net/t3539-joffrey http://vampireknight.forumpl.net/t3463-joffrey http://vampireknight.forumpl.net/t3480-apartament-joffrey-a#75060
Zarejestrował/a : 06/08/2017
Liczba postów : 610


PisanieTemat: Re: Uliczka   Pon Kwi 09, 2018 7:58 pm

Nie powinna długo tutaj przebywać, zwłaszcza że zaczęło się ściemniać. Mrokiem ulice nie wydawały się tak przyjemne jak w rodzinnym miasteczku. Poza tym Joffrey przestrzegał ją przed nocnym łażeniem po ulicach, wolała nie słuchać potem jego narzekań. O dziwo ona jak i Seth byli jedynymi z nielicznych ludzi, którymi wampir naprawdę się przejmował. Aż dziwne, że ktoś taki jak Hagen miał w sobie jakąkolwiek empatię.
Spojrzała z uwagą na Lisę i uśmiechnęła się nieco krzywo. Większego drapieżnika? Nie rozumiała, nie potrafiła zrozumieć. Pokiwała nieco głową, skupiając wzrok na kociaku. Rzeczywiście, zabierał sporo uwagi.. lecz brat mógł go sam przynieść! Nie dość, że długo szukała adresu to jeszcze musiała jakoś wrócić. Potem kobieta się przedstawiła. Mężczyzna już nie musiał gdyż znała jego imię. Cieszyła się jednak, że poznała nowe osoby. Trochę samotnie czuła się w tym mieście, Joffrey nie miał zbyt dużo wolnego czasu.

- Hersylia, niedawno tutaj zamieszkałam razem z moim bratem. - I choć mieszkała praktycznie cały czas sama, jakoś otuchy dodawała jej myśl, że Hagen też tutaj był. Zmienił się jednak i choć cały czas wyglądał tak samo, dziewczyna nie była taka głupia. Nie zamierzała jednak o nic jego wypytywać uznając, że po prostu taki wpływ wywarło to miasto na kruczowłosego. Może i ona się zmieni?
Oprzytomniała, wpatrując się w mężczyznę. Przecież znała migowy! Nie musiała go męczyć pisaniem wiadomości, kiedy więc na nią spojrzał, zaczęła machać rękoma. Może nie płynnie, ale zrozumiale. Seth mógł odczytać coś w rodzaju: Joffrey miał to zrobić osobiście, ale ma uczulenie na sierść. Oczywiście to nie była prawda, ale coś musiał sprzedać siostrze. Przecież nie powie, że skręciłby z chęcią takiemu futrzakowi kark. Musiał się przed nią ukrywać, pozostawać ludzki albo przynajmniej się starać. Dziewczyna spojrzała na nowo poznaną wampirzycę i uśmiechnęła się.

- Nie jesteśmy daleko od centrum, prawda? Jest tak ciemno, że zaraz nie trafię z powrotem! - Zaśmiała się nerwowo. W sumie była to prawda, miała dosyć słabą orientację. Wiedziała też, że nie za bardzo mogła liczyć na brata. Nie odbierał telefonu, nie odczytywał wiadomości, co mogło być ważniejsze?!

_________________

I want your drama
The touch of your hand
I want your leather studded kiss in the sand
I want your love
Love love love


Voice J.


Joff & Fab (wiadomo kto w zielonym he)
Powrót do góry Go down
Lisa
Honey
Honey
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1195-honey#20231 http://vampireknight.forumpl.net/t3322-wee-woo#71568
Zarejestrował/a : 12/10/2013
Liczba postów : 71


PisanieTemat: Re: Uliczka   Pon Maj 07, 2018 8:40 pm

Hersylia może nie miała problemów z dogadaniem się z Sethem po migowemu nie mniej jednak Lisa nie rozumiała tego języka. Dlatego wpatrywała się w ową dwójkę  kiedy tak w jakiś sposób się porozumiewali a sama rozejrzała się po okolicy jakby realizując, że rzeczywiście zrobiło się strasznie późno. Saeran pewnie czeka pod drzwiami jak prawdziwy wierny pies... mimo tego, że jest tygrysem. Blondynka zatonęła w myślach przez dłuższą chwilę wpatrując się w ziemię. Bardzo się cieszyła, że poznała nowe osoby po takim czasie i smutno jej było, że powoli nadszedł czas żeby się miała ulatniać.
Lisandra miała wrażenie, że im tu przeszkadza. Tak jak ta trzecia osoba z paczki przyjaciół w której jedna dwójka zdecydowała się na związek. Zmarszczyła czoło i podrapała się po tyle szyi zastanawiając się nad tym czy powinna odejść czy powinna zostać. Z zamyślenia jednak wyrwały ją słowa kobiety. Czy jest daleko od centrum?
- Nie... Nie jest daleko, to prawie za zakrętem... - powiedziała pośpiesznie zastanawiając się czy aby na pewno pokierowała nieznajomą. - Mogłabym Cię odprowadzić jeśli chcesz, ale najpierw... myślałam że pójdziemy na kawę? W trójkę! Tak żeby się poznać bardziej, hehe! - zaproponowała, bo w sumie czemu nie! Zawsze mogą ją spławić, ot co!

_________________
#E77471 ll Info ll Voice

Can you feel my breath
Wanting you right now
Even when I’m looking at you, I’m
missing you  

Powrót do góry Go down
Seth

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3358-seth#71943 http://vampireknight.forumpl.net/t3398-seth#73156 http://vampireknight.forumpl.net/t3399-seth#73157
Zarejestrował/a : 11/06/2017
Liczba postów : 80


PisanieTemat: Re: Uliczka   Pon Maj 14, 2018 1:01 am

Nawet nie wiecie, jaką ulgę odczuł Seth, gdy zobaczył w jaki sposób chciała porozumieć się z nim czarnowłosa dziewczyna. Nie mógł odpowiedzieć, skoro nadal trzymał kotka, ale uśmiechnął się delikatnie i przytaknął głową na znak, że zrozumiał przekaz. Nie wiedział w końcu, że Joff dlatego nie mógł stawić się osobiście... Ale zarazem ucieszył się, że pomimo tego, zdecydował się spełnić drobną zachciankę. Srebrnowłosy wszedł w posiadanie słodkiego stworzonka, a na dodatek miał okazje poznać nowe osoby. Miły dzień, prawda?
Jednakże na propozycję wampirzycy... Cóż, nie chciał jej spławiać, co tyle pokręcił głową, odmawiając. Na komórce dość szybko wystukał wiadomość, którą pokazał tej dwójce.
Nie mogę. Wybaczcie.
Miał swoje powody... A jednym z nich był kot. Przecież trzeba się nim zająć, a nie brać wszędzie!
Dziękuję wam za wszystko. Życzę wam miłego wieczoru.
Poniżej znajdował się jego numer telefonu i emotka "uśmiech". Sam też uśmiechał się do tej dwójki, zanim schował telefon, skinął nieco sennie na pożegnanie i zdecydował się pójść.
Trochę niemiłe? Kto wie... Jednakże może zrozumiałe, dlaczego... Może to nie jest ostatnie spotkanie? Zwłaszcza, że wydawał się być naprawdę szczęśliwy...

z/t

_________________
Powrót do góry Go down
Joffrey

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t3437-joffrey-emilio-hagen http://vampireknight.forumpl.net/t3477-joffrey http://vampireknight.forumpl.net/t3476-relacje-joffrey-a http://vampireknight.forumpl.net/t3539-joffrey http://vampireknight.forumpl.net/t3463-joffrey http://vampireknight.forumpl.net/t3480-apartament-joffrey-a#75060
Zarejestrował/a : 06/08/2017
Liczba postów : 610


PisanieTemat: Re: Uliczka   Sob Cze 02, 2018 8:58 pm

// o chuj, zapomniałem że moje npc mieszka na ulicy od paru miesięcy XD

Znała ten język, więc nie stanowiło to zbyt wielkiego problemu. Nie chciała jednak wykluczać przez to Lisy. Seth nie potrafił się jednak inaczej porumiewać, więc może dlatego było tak.. drętwo? Ciężko określić.
Starała się nikogo nie faworyzować, spojrzała jeszcze uważnie na wampirzyce. Jaka ona była piękna. Ta nieskazitelna blada cera, duże oczy.. zupełnie jakby urodziła się bez najmniejszej skazy. Westchnęła cicho i odgarnęła czarne, kręcone włosy a potem spojrzała raz jeszcze na mężczyznę.
Ciekawe jak Joffrey z nim się porozumiewał, skoro nie miał pojęcia o migowym!

- Och, gapa ze mnie! - Sapnęła, uśmiechając się lekko i obracając. Robiło się już ciemno, a nie chciała dłużej być w mieście, zwłaszcza iż musiała jakoś trafić do domu. Przyjrzała się Lisie z uwagą.
- Bardzo chętnie, ale.. ale czy możemy umówić się na jakiś inny dzień? Kiedy jest jasno? Nie chcę niepotrzebnie martwić brata. - Odparła nieśmiało, dając przy okazji swój numer telefonu. Jej jak i Sethowi, który niedługo po tym oznajmił, że musi się zbierać. Przeniosła wzrok na wampirzycę, chyba też będą się już zbierać, prawda? Odprowadziła długowłosego wzrokiem, a następnie udała się razem z Lisa w stronę centrum.

z.t Hersylia (npc)

_________________

I want your drama
The touch of your hand
I want your leather studded kiss in the sand
I want your love
Love love love


Voice J.


Joff & Fab (wiadomo kto w zielonym he)
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Uliczka   

Powrót do góry Go down
 
Uliczka
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 13 z 13Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 11, 12, 13
 Similar topics
-
» Boczna uliczka
» Boczna uliczka

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Yokohama :: CENTRUM MIASTA-
Skocz do: