IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Dom Azela

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 10, 11, 12  Next
AutorWiadomość
Estelle
Estelle
Estelle
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t838-estelle-namikaze
Zarejestrował/a : 12/12/2012
Liczba postów : 348


PisanieTemat: Re: Dom Azela   Wto Mar 12, 2013 3:59 pm

Estelle znalazła w końcu jakiś scyzoryk, który złapała pewnie w dłoń. Co prawda nigdy nie walczyła, ale zawsze musi być ten pierwszy raz. Widocznie nadszedł on szybciej, niż młoda dziewczyna mogła się go spodziewać. Słyszała kroki szarych na schodach i przełknęła ślinę. Stanęła za zamkniętymi drzwiami, które złapała wolną ręką. W drugiej trzymała lekko wysunięte ostrze scyzoryka. Nie wiedziała, że Ci dwaj to wampiry i takie coś może jej gówno pomóc, nie mniej jednak.. czuła się odrobinę spokojniejsza mając coś do obrony. Wystarczy jej złe wspomnienie z pierwszego dnia pobytu w Japonii, gdzie to w slumsach, jakiś żul ją napadł, a jakiś młodzieniec uratował chcąc zgarnąć tylko dla siebie. Co zabawniejsze to też był wampir. Ona zawsze trafi w tarapaty, chociaż nie chce. W każdym razie nastolatka otworzyła w końcu drzwi i wyszła z pomieszczenia stając na przeciw wchodzących na górę gości.
- W czym mogę pomóc? - spytała chłodnym tonem i zmrużyła oczy patrząc nie przyjemnie na gości, którzy zachowywali się, jakby mieli władzę nad wszystkimi. Nie wiedziała, jakie zasady panują w tym mieście, jednak wcale jej się one nie podobały. Wysunęła scyzoryk bardziej i nim któryś z nich skierował oczy na jej rękę rzuciła ostrzem w stronę oka jednego z funkcjonariuszy, następnie schowała się w pokoju zamykając go na zamek. Inteligentnie, yhym. Jednak chciała odwrócić ich uwagę od tego co działo się na dole. W końcu ten trzeci powinien słysząc jakiekolwiek zamieszanie udać się na górę, aby pomóc swoim współtowarzyszom. W każdym razie, gdy Ci dwaj w jakikolwiek sposób dostali się do jej pokoju - nastolatka zaczęła w nich rzucać wszystkim co miała pod ręką - wazonami, kwiatkami, książkami, krzesłami - najwyżej jakoś odkupi, ot co! Musiała się bronić, nie?

_________________
To all the things I've lost on you
Tell me are they lost on you?
Just that you could cut me loose
After everything I've lost on you?
Is that lost on you?
Powrót do góry Go down
Marcus
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t202-marcus-namikaze#228 http://vampireknight.forumpl.net/t203-marcus-namikaze#230 http://vampireknight.forumpl.net/t1644-dom-marcusa
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 884


PisanieTemat: Re: Dom Azela   Sro Mar 13, 2013 9:39 pm

- Jak się wszystko uspokoi to Cię podszkolę. Obiecuję.
Nie musiała mu już robić takich min czy marudzić pod nosem. Obiecał jej to dotrzyma słowa. Nie tylko będzie sławna z nazwiska ale też i swoich poczynań. Teraz jednak musieli siedzieć cicho i zainterweniować dopiero w odpowiednim momencie. Dało się słyszeć kroki z góry i rozmowy. A nawet próbę otwarcia drzwi do piwnicy. Marcus pewnie zacisnął dłoń na rękojeści katany. Wysunął powoli i ostrożnie ostrze co by nie tracić potem czasu na wyjmowanie broni z pochwy.Drugą katanę wcześniej przywiązał do swojego pasa, co by mieć w razie potrzeby użycia.
Chwilę po tym dało się ledwo słyszeć hałasy z piętra pierwszego. Jakby coś wielkiego się rozbijało, tłukło czy było rzucane. Spojrzał na córkę pytająco, choć wiedział że i ona też o niczym nie wie. Po czym wzrok przeniósł na górę a zaraz w otwarcie skrytki, co by nasłuchiwać kroków wroga. Mając nadzieję, że opuszczą piwnicę i udadzą w bardziej hałaśliwe miejsce.

_________________

Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Azela   Czw Mar 14, 2013 9:26 pm

No to mamy mętlik. Ale spokojnie, powoli dojdziemy do ładu.
Do domu wpadła nowa osoba, jakaś dziewucha znalazła się w nieodpowiednim miejscu o nieodpowiednim czasie, Szary jaki schodził do piwnicy razem z kolegą, zatrzymał się i udał ku pomieszczeniu w jakim znalazła się ruda koleżanka.
- Nie powinniście przyjmować gości podczas przeszukania.
Oznajmił policjant i nie zamierzał zostawiać młodej. Broń oraz moc miał w pogotowiu. Wracając do reszty szarych. Dwóch wchodziło na górę i kiedy znaleźli się na piętrze napotkała ich dziewczyna. Ile ludu tu mieszka!
W każdym bądź razie atak jej się nie powiedzie, bowiem zanim ta zaatakowła, szary dobiegł szybko chwycił ją za ręke ze scyzorykiem. Miała prze... przerąbane. Kolbą od broni, przywalił w jej brzuch, ta jak się skuli zostanie skuta kajdankami.
- Atak na policjanta jest karanym czynem, zostajesz zatrzymana.
Rzucił ostro, natomiast drugi policjant pilnował aby nikt im nie przeszkadzał.
Ostatni szary - dowódca patrolu, wszedł do piwnicy. Zachował ostrożność. Przygotował broń, a jaką miał moc? Władza nad lodem oraz blokada umysłu. Reszta patrolu to D. Wracając, szary jako że jest wampirem, odnalazł Marcusa i dziewkę. Nawet jeśli ten zaatakuje, Szary zacznie się bronić. Ach... W dziobach nasi koledzy mają aktywne palniki!
Powrót do góry Go down
Katherine

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t896-victoria#7556
Zarejestrował/a : 19/01/2013
Liczba postów : 165


PisanieTemat: Re: Dom Azela   Czw Mar 14, 2013 10:55 pm

Powinna była zaczekać aż przeszukanie dobiegnie końca, ale nie mogła się powstrzymać, zresztą jeśli coś poszłoby nie tak, chciała pomóc kolegom i koleżankom po fachu. Tak więc, gdy otworzono jej drzwi weszła jedynie za próg, uśmiechając się do kobiety, która ją wpuściła. Następnie poczekała, aż pojawi się Azel.
- Ciotka Sabrina mnie przysłała. Mówiła, że potrzebujecie pomocy przy domu, a także przesyła pozdrowienia i zaproszenie na obiad.
Powiedziała patrząc znacząco na czerwonowłosego. Oczywiście przyszła do Marcusa, jakby inaczej. Miała nadzieję, że Azel zna żonę Williama i nie będzie miał problemów w wyszukaniu intencji, o jaką chodziło Katherine. W końcu był łowcą, przeszedł szkolenie, na pewno będzie wiedział o co cho!
Nagle pojawił się jeden z policjantów, na co dziewczyna skinęła lekko głową w jego stronę.
- Przepraszam nie wiedziałam. Mogę poczekać na zewnątrz, jeśli to problem.
Odparła grzecznie stojąc w drzwiach. Nie zmierzała nikogo atakować, czy też brać udziału w masowym mordzie policji, przynajmniej jeszcze nie teraz. Chciała po prostu pomóc domownikom, no nie? Cóż jeśli jeden z Szarych się do niej przyczepi. Porozmawia z nim, pokaże dokumenty, co tam będzie chciał.
Powrót do góry Go down
Chizuru

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t167-chizuru-namikaze#189 http://vampireknight.forumpl.net/t170-chizuru#193 http://vampireknight.forumpl.net/t3263-chizuru
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 873


PisanieTemat: Re: Dom Azela   Czw Mar 14, 2013 11:45 pm

Oj no, już, już. Nastolatki miewają swoje humory i obrażają się o byle głupstwa, a o jeszcze bardziej trywialne sprawy potrafią skoczyć sobie do gardeł. Taka jest ich natura i już, Chizuru zdecydowanie na tym polu się nie wyróżniała, a przecież tak nie lubiła być jedną z wielu. Na usłyszaną obietnicę uśmiechnęła się szeroko, chociaż tego Marcus również raczej nie zauważył. Usłyszeli jakieś hałasy z góry, dźwięk tłuczonego szkła i szarpaniny. Chizuru spojrzała na ojca z mieszaniną zdziwienia i strachu. Co się tam stało? Potem nie odezwała się ani słowem czekając, co się dalej stanie. W duchu modliła się, żeby szarzy nie zeszli do piwnicy, chociaż zdawała sobie sprawę z tego, że to nie ma sensu. To chyba logiczne, że skoro przyszli przeszukać dom to zajrzą również do piwnicy.
Oczywiście nie myliła się. Kiedy tylko usłyszała charakterystyczny dźwięk otwierania ciężkich drzwi, serce dziewczyny momentalnie zaczęło walić jak szalone, a ją samą oblał zimny pot. Znajdą ich. Jak nic znajdą ich i zabiją! Powoli i po cichu odbezpieczyła broń, po czym po ciemku wycelowała nią w zamknięte drzwiczki do kryjówki. Tym razem nie może się zawahać ani pozwolić sobie na spudłowanie. Jak w najgorszym śnie, ich kryjówka została odkryta, a kiedy Chizuru tylko zauważyła gębę wampira znów zadziałała bez pomyślunku. Serio, musi się nauczyć kontrolować swoje nieprzemyślane decyzje, jeśli w przyszłości miała zamiar zostać poważnym łowcą. Jak myślicie, co się stało? Oczywiście kiedy tylko drzwi się otworzyły, Chizuru od razu nacisnęła spust. Głupia. Przecież huk usłyszą wszyscy w domu, więc zaraz zleci się tutaj reszta wampirów i wtedy to w ogóle nie ma zmiłuj. Ale z drugiej strony, co innego mogła zrobić? Czekać na zbawienie? Nie, ono raczej nie przyjdzie, a jeśli od razu nie zaatakuje to kto wie, czy w ogóle będzie miała taką szansę. Poza tym, Marcus sam jej powiedział, że ma atakować jak ich znajdą, prawda? No nic, nie rozpraszajmy się. Czy dziewczyna trafiła w gapiącego się na nich wampira? Tego zaraz się dowiemy, chociaż fajnie by było, gdyby go chociaż drasnęła. Bądź co bądź, miała w żyłach krew dwóch łowieckich rodów. Tylko ten głupi mózg mogliby jej podmienić na nowy, ewentualnie musiałaby nauczyć się korzystać z tego, który już ma. Sama Chizuru wydawała się być zdziwiona swoim zachowaniem, ponieważ po oddaniu strzału spojrzała na wampira szeroko otwartymi oczami, kręcąc głową. Pomyślała, że w końcu nareszcie może zrekompensować sobie to, że tak tchórzliwie przeczekała rzeź na rodzinie jej matki i chyba właśnie te myśli sprawiły, że wzięła się w garść i mocniej oraz z większą pewnością siebie zacisnęła ręce na broni, nie opuszczając jej ani o milimetr.

_________________


Who’s to know if your soul will fade at all
The one you sold to fool the world
You lost your self-esteem along the way

Chizuru x Elliot
Powrót do góry Go down
Azel
Nauczyciel
Nauczyciel
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t193-azel-namikaze#218 http://vampireknight.forumpl.net/t191-azel-namikaze#216
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 328


PisanieTemat: Re: Dom Azela   Pią Mar 15, 2013 6:22 pm

Ani Azel ani Eillis nie odpowiedzieli klawiszowi. Ich dom i oni tu decydują kto może wejść a kto nie. Hałasy na górze były dość słyszalne, że Eillis chciała się tam udać i sprawdzić co dzieje. Azel w ostatniej chwili złapał matkę za rękę, gestem głowy dając jej znać, żeby nie szła tam. Ktokolwiek tam narozrabiał, czy Scarlett czy Estelle, muszą zachować spokój pozostając w tym pomieszczeniu, inaczej kogoś wezmą za zakładnika a po ludziach czy wampirach Samuru czasami nie wiadomo czego można się spodziewać. Gdy Eillis z trudem zgodziła się nie interweniować, Azel swoją uwagę przeniósł na Katherine.
- Dobrze że wpadłaś. Pomoc się przyda, bo moja siostra jest chora, a kuzynka wyjechała. - Odpowiedział tak, by obcy nie musieli się niczego domyślać. Każdy może mieć siostrę i kuzynkę. Specjalnie imion nie zdradzał. Rodzina wie o kogo chodzi. I oczywiście odczytał jej intencje. Samo nazwisko już mu dużo mówiło. A Sabrinę znał, William mu opowiadał o swojej żonie.
Chwilę później, w piwnicy rozległ się strzał. Azel i Eillis spojrzeli w tamtejszym kierunku. Nie mieli pewności kto strzelił. Marcus? Chizuru? Czy może mundurowy który tam zszedł? Jak dobrze naliczyli, jest ich czterech. Także nie powinni mieć problemu z pozbyciem się każdego. I wtem Azel wpadł na pomysł, który powinien się powieść.
Zwrócił się znów do Katherine, jednak stanąwszy przed nią złapał się za klatkę piersiową. Zmarszczył brwi i złapał ją za ramię pochylając się. Udawał atak serca. Zrobił to tak naturalnie, że Eillis aż się zaniepokoiła.
- Azel... - Rzekła niespokojnie chcąc podejść. On w tym czasie szepnął młodej dziewczynie puszczając oko, jako znak iż nic mu nie jest:
- Ruszaj. - To miał być znak, aby zlikwidować policjanta obserwującego ich. Azel zamierzał się osunąć, dając możliwość Katherine do wykonania ataku by zabić wampira.

_________________

Powrót do góry Go down
Marcus
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t202-marcus-namikaze#228 http://vampireknight.forumpl.net/t203-marcus-namikaze#230 http://vampireknight.forumpl.net/t1644-dom-marcusa
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 884


PisanieTemat: Re: Dom Azela   Pią Mar 15, 2013 6:37 pm

W końcu to jego córka i spadł na niego obowiązek opieki i wyszkolenia. Nie odda jej innemu łowcy, chyba że bardzo zaufanemu, gdyby czasem nie miał czasu nią zająć. Lecz nie mógł tak od tego "uciekać". Haruka dała mu córkę. Skoro nie mogła jej wychować do końca i wyszkolić, on musi to dokończyć. Plus taki że Chizuru znała kilka podstaw ataku czy nawet posługiwania się bronią palną. Przynajmniej da coś od siebie a takie sytuacje mogą pomóc jej podbudować charakter w znalezionym się w miejscu zdarzenia. Tak jak na przykład teraz.
Gdyby tylko Marcus posiadał zdolności widzenia przez ściany, podłogi i sufity, na pewno by się dowiedział co dzieje na powyższych piętrach. A tak to pozostają im tylko domysły. Miejmy nadzieję, że nic poważnego się nikomu nie stało. Zastanawiać się nad sytuacją nie mieli czasu. Do piwnicy zszedł jeden z policjantów. Te krotki, ten zapach. Przez szparki dało się co nieco dostrzec, ale niezbyt wiele. Wtem drzwi zostały otwarte a Chizuru oddała strzał. Zakładając, że jeżeli wampir otworzył drzwi stojąc przed nimi, jest wielka szansa iż dziewczyna trafiła. Wtedy Marcus nie zamierzając czekać, zamachnął się mocno kataną w celu przecięcia wampira w poprzek. Jeżeli ten w jakiś sposób cię cofnął od ostatecznego ciosu, to powinno skończyć się na poważnej ranie. A wtedy Marcus powtórzy atak. Miał tylko nadzieję, że Chizuru potrafi dobrze wycelować, kiedy on będzie atakował bronią białą wampira i nie trafi w swego ojca. Mieli tu jednego wampira, więc powinno pójść bez problemu.

_________________

Powrót do góry Go down
Estelle
Estelle
Estelle
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t838-estelle-namikaze
Zarejestrował/a : 12/12/2012
Liczba postów : 348


PisanieTemat: Re: Dom Azela   Nie Mar 17, 2013 12:46 pm

Okey. Nic nie poszło po planie Estellki, gdyż jeden z szarych przywalił jej lufą w brzuch. Jako, że jest człowiekiem nie mogła zrobić szybkiego uniku godnego wampira, więc pod siłą bólu skuliła się lecąc na kolanach. Czy to sprawiło, że duch walki się w niej wyłączył? Otóż nie. Patrzyła, jak szary chce ją skuć w kajdanki, więc objęła go mocno rękoma za nadgarstki, tak jak on schwytał ją chwilę wcześniej. Wtedy też uruchomił jej się artefakt, jak to miał w zwyczaju, gdy jakiś wampir stykał się z niewyszkoloną łowczynią i włączyła mu się moc paraliżująca przeciwnika. Wtedy też jeden z szarych powinien na co najmniej trzy posty paść.
Oczywiście w kolanach też jest siła! Dziewczyna zaczęła się jak najdalej odsuwać i gdyby drugi policjant chciał ją schwytać, ta siedząc na dupku mogła unieść nogi i kopnąć go - w krocze! Ten ruch zawsze działa na facetów. A przynajmniej tak powinno być, bo w sumie nie tyle co celowała w ptaszka, a jajka! A tam to podobno tak boli, że ohohohhoho.
Jeśli udało jej się w jakiś sposób osłabić i tego mężczyznę to szybko zbiegła na dół, skacząc po schodach, niżeli schodząc, aby być jak najszybciej na dole i zobaczyć co też się tam dzieje, bo usłyszała, że tam również jakieś zamieszanie się zrobiło.

_________________
To all the things I've lost on you
Tell me are they lost on you?
Just that you could cut me loose
After everything I've lost on you?
Is that lost on you?
Powrót do góry Go down
Katherine

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t896-victoria#7556
Zarejestrował/a : 19/01/2013
Liczba postów : 165


PisanieTemat: Re: Dom Azela   Nie Mar 17, 2013 2:09 pm

Tak więc pokojowo niestety nie dało się załatwić tej całej sprawy! Cóż jaka szkoda, Kaśka miała nadzieję, że nie wzbudzi żadnego zainteresowania szybko, dzięki czemu łatwiej byłoby jej pracować. Bycie łowcą jednak wymagało ciągłych wyrzeczeń czy też zmiany planów. Jeśli sytuacja wymagała od niej walki, cóż Kath nie miała wyboru. Oczywiście to nie tak, że stroniła od niej, co to to nie. Jednak bezsensowne potyczki nie były jej hobby. Tym razem jednak chodziło o życie wielu łowców znajdujących się w tym domu. I samego dowódcy, który za pewne chował się gdzieś po kątach. Najwyraźniej otwarta walka była jedynym rozwiązaniem.
Sam strzał, którego dźwięk wydobył się najwyraźniej z dolnych partii domu sprawił, że Katherine stała się w mgnieniu oka czujna i gotowa do walki. Widząc upadającego Azela podtrzymała go. W jej ruchach nie było widać chwili zastanowienia. Wszystko wykonywała z wręcz zimny i beznamiętnym profesjonalizmem. Ruszaj rozbrzmiewało w jej głowie i nie liczyło się nic poza tym.
Szybkim ruchem wyciągnęła broń zza kurtki. Lewą ręką przytrzymała Azela, który to był niemal jak żywa tarcza! Jednak jego ruch okazał się doskonały, dał jej ten moment przewagi. Lufę oparła o jego lewy bok, żeby Szary nie zauważył broni. Celowała w klatkę piersiową, w którą oddała trzy strzały, następne dwa wycelowane były w głowę policjanta. Tak na wszelki wypadek, gdyby nosił jakąś głupią kamizelkę ochronną.
Jeśli pociski antywampirze wwierciły się w jego ciało, cóż bardzo dobrze, jeśli nie będziemy się martwić za chwilę.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Azela   Pon Mar 18, 2013 5:17 pm

Zaczniemy od piwnicy...
Szary wszedł nie bacząc na nic, wtem rozległ się strzał i szary mundur nabrał barwy czerwonej. Nie trafiła go w serce, przesteliła płuco i jak wiadomo ból nie za przyjemny. Jednak będąc wyszkolonym typem, miał za zadanie być twardym i walczyć do ostatniej kropli krwi. Widząc nadchodzącego Marcusa, stworzył lodową tarczę, więc katana przecięła lód, nie wampira. Następnie z bólem, wymierzył z broni do łowcy. Celował gdzie popadnie, bowiem rana w klacie dekocentrowała szarego. Jeżeli to nie poskutkuje, musi wykonać ostatni ryzykowny atak, niemal samobójczy.
Piętro...
Estelle klęczała z bólem po uderzeniu, a to moja panno odsuwa od myślenia i jak ma się ona zaczaić z atakiem? Dwa - mając ręce z tyłu bo logiczne, że po ciosie w brzuch zginamy się i nie ma jak z przodu zakuć w kajdanki, więc WYKRĘCONE ręce za plecy nie są w stanie chwycić szarego za nadgarstki. Temu nasza Estella została zakuta i odepchnięta na bok.
Parter...
Azel dostał zawału, szary jaki został z zainteresowaniem spojrzał na niego.
- Kładź się na brzuch!
Nakazał aby czasem ten zawał nie okazał się oszustwem i czemu u licha Katherine dała dwa posty, nie czekając na mnie? Więc szary nie pozwolił dojść do Azela dziewczynie która to ukradkiem miała postrzelić policjanta. Niech stoi z boku i się nie wtrąca. Ach, już więdzą w ratuszu że ten dom należy do łowców.


Kath nie brałem pod uwagę Twojego posta bo wtrąciłaś mi się w kolejkę.
Powrót do góry Go down
Azel
Nauczyciel
Nauczyciel
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t193-azel-namikaze#218 http://vampireknight.forumpl.net/t191-azel-namikaze#216
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 328


PisanieTemat: Re: Dom Azela   Wto Mar 19, 2013 7:20 pm

Azel stał bardzo blisko Katherine, więc ona nie musiała do niego podchodzić. W końcu zbliżył się po to by z nią porozmawiać co było napisane w poprzednich postach. Udając zawał, nie posłuchał się mundurowego, tylko opadł o koleżankę dając jej znać, żeby zaczęła działać. Osłaniając swoim ciałem, robiąc za tak zwaną "tarczę" dał jej możliwość ataku by załatwiła pilnującego ich policjanta.
Eillis również nie czekała. Strzały w piwnicy dały do zrozumienia by zacząć działać. A zatem sięgnęła za plecy po swoją broń i póki wampir skupił uwagę na jej synu, wycelowała broń w jego głowę i strzeliła aby ją rozwalić. Czy się udało czy nie, pozostawiła go potem swojemu synowi zmierzając na górę by zobaczyć co się dzieje z jej córką.


[Katherine, możesz swojego posta skopiować i wstawić ponownie, skoro Samuru go nie uznał w poprzedniej turze.]

_________________

Powrót do góry Go down
Katherine

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t896-victoria#7556
Zarejestrował/a : 19/01/2013
Liczba postów : 165


PisanieTemat: Re: Dom Azela   Wto Mar 19, 2013 8:22 pm

Tak więc pokojowo niestety nie dało się załatwić tej całej sprawy! Cóż jaka szkoda, Kaśka miała nadzieję, że nie wzbudzi żadnego zainteresowania szybko, dzięki czemu łatwiej byłoby jej pracować. Bycie łowcą jednak wymagało ciągłych wyrzeczeń czy też zmiany planów. Jeśli sytuacja wymagała od niej walki, cóż Kath nie miała wyboru. Oczywiście to nie tak, że stroniła od niej, co to to nie. Jednak bezsensowne potyczki nie były jej hobby. Tym razem jednak chodziło o życie wielu łowców znajdujących się w tym domu. I samego dowódcy, który za pewne chował się gdzieś po kątach. Najwyraźniej otwarta walka była jedynym rozwiązaniem.
Sam strzał, którego dźwięk wydobył się najwyraźniej z dolnych partii domu sprawił, że Katherine stała się w mgnieniu oka czujna i gotowa do walki. Widząc upadającego Azela podtrzymała go. W jej ruchach nie było widać chwili zastanowienia. Wszystko wykonywała z wręcz zimny i beznamiętnym profesjonalizmem. Ruszaj rozbrzmiewało w jej głowie i nie liczyło się nic poza tym.
Szybkim ruchem wyciągnęła broń zza kurtki. Lewą ręką przytrzymała Azela, który to był niemal jak żywa tarcza! Jednak jego ruch okazał się doskonały, dał jej ten moment przewagi. Lufę oparła o jego lewy bok, żeby Szary nie zauważył broni. Celowała w klatkę piersiową, w którą oddała trzy strzały, następne dwa wycelowane były w głowę policjanta. Tak na wszelki wypadek, gdyby nosił jakąś głupią kamizelkę ochronną.
Jeśli pociski antywampirze wwierciły się w jego ciało, cóż bardzo dobrze, jeśli nie będziemy się martwić za chwilę.
Powrót do góry Go down
Kyubi
Casanova
Casanova
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t473-casanova http://vampireknight.forumpl.net/t621-kyubi
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 858


PisanieTemat: Re: Dom Azela   Sro Mar 20, 2013 10:21 am

Dziwnym trafem pech chciał, że wreszcie pojawiła się policja. Najzwyklejsza w świecie, nie, nie Szarzy, tych było tutaj już pod dostatkiem. Ot, państwowa policja, która została poinformowana o jakichś dziwnych hałasach, zakłócających spokój tutejszej wioski. Zajechały trzy radiowozy, bez sygnału, w prywatnych, nieoznakowanych samochodach. Totalna konspiracja. Jak na prawdziwe psy... znaczy policję przystało, byli umundurowani, posiadali broń palną i fajne urządzenie nagłaśniające, czyli po prostu zwykły megafon. Wysiedli z samochodów i okrążyli dom, obstawiając głównie wejście frontowe i tylne, żeby nikomu nie wpadł do głowy pomysł ucieczki. Zwrócili także uwagę na okna, choć wątpili, aby jakaś kobieta odważyła się uciekać oknami.
- Tu komisarz Natsuda. Zostaliście otoczeni! Proszę opuścić dom z rękoma w górze!
Pierwsze ostrzeżenie. Z japońską policją lepiej nie zadzierać, bo jeszcze wyślą na Ural i pozamykają w kamiennych celach, gdzie piździ jak na Syberii.
Policjanci, którzy otoczyli dom, wymierzyli broń w drzwi frontowe i tylne, gdyby jakiś debil zamierzał się zbuntować i rozpocząć własną partyzantkę. I żeby nie było, ta policja to niewinni ludzi. Łowcy chyba nie chcieli pozabijać niewinnych, którzy pracowali na chleb dla swoich rodzin, nie?

_________________
Powrót do góry Go down
Marcus
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t202-marcus-namikaze#228 http://vampireknight.forumpl.net/t203-marcus-namikaze#230 http://vampireknight.forumpl.net/t1644-dom-marcusa
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 884


PisanieTemat: Re: Dom Azela   Czw Mar 21, 2013 2:14 pm

Nie powiodło się tak, jakby tego Marcus chciał. Zamiast przeciąż wampira, pojawiła się przed nim lodowa tarcza która uległa zniszczeniu dzięki jego katanie. Przeciął więc lód. Utrudniało to sprawę, choć przynajmniej odkryli jedną z mocy wampira. Teraz tylko trzeba uważać podczas ataku.
Nie zamierzając czekać na zaproszenie, Namikaze ruszył naprzód sprawnie odbijając ostrzem i unikając wystrzeliwane w jego stronę pociski. Choroba również zaczęła dekoncentrować dowódcę, przez co jedna z kul drasnęła mu lewy bok. Jednakże udało mu znaleźć blisko wampira i ostrzem zamierzał przebić mu serce. Ruch owy wykonał. Zignorował zaś pojawienie się policji i informację iż są otoczeni. Nie interesowali go teraz póki nie załatwi Szarych.

_________________

Powrót do góry Go down
Chizuru

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t167-chizuru-namikaze#189 http://vampireknight.forumpl.net/t170-chizuru#193 http://vampireknight.forumpl.net/t3263-chizuru
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 873


PisanieTemat: Re: Dom Azela   Czw Mar 21, 2013 5:22 pm

Trafiła? Whoa! Wprawdzie płuco to nie serce, ale udało jej się zdać dotkliwą ranę poziomowi C, co stanowiło nie lada sukces. Niby to niższa i słabsza krew od szlachetnej czy B, ale w przeciwieństwie do do D i E, wampiry tego poziomu posiadały moce. Kiedy Chizuru miała z nimi do czynienia, zazwyczaj udawało jej się tylko je drasnąć lub w ogóle nie trafić. A tutaj? Wprawdzie szkoda, że to nie serce, ale nad tym musiała jeszcze trochę popracować. A kiedy zobaczyła gdzie trafiła, jej już i tak rozszerzone oczy teraz prawie wyłaziły z orbit. Gdyby znajdowali się w innej sytuacji, zapewne skakałaby z radości, klaszcząc w dłonie jak mała dziewczynka. Pomimo swojego wieku, czasem (żeby nie powiedzieć często) zachowywała się jak dziecko. Z drugiej jednak strony wkurzała się, kiedy inni ją tak traktowali. Zostały jej wprawdzie jeszcze cztery lata do pełnoletności, ale chciała być uważana za dorosłą. I weź tu taką zrozum. Ale do rzeczy.
Kiedy tak gapiła się na szarego okrągłymi, szeroko otwartymi oczami, nagle z kryjówki wyskoczył Marcus, który natychmiast zaatakował wroga. To ten... Co ona ma teraz robić? Stać i się przyglądać? To raczej nie było w jej stylu, jednak chyba za bardzo się bała, że przez przypadek może trafić pociskiem w ojca. Poza tym, czy to nie będzie mu przeszkadzać? A dupa! Brunetka całkowicie wyłączyła myślenie i gdy tylko Marcus przeciął na pół lodową tarczę, Chizuru oddała kilka strzałów starając się dokładnie celować.
Oczywiście w tym dość niefortunnym momencie pod domem Azela pojawiła policja. No super, jeszcze tego brakowało. Zdała sobie sprawę, że jej ojciec najwyraźniej całkowicie olał przyjazd ludzkiej jednostki strzegącej prawa i skupił się na likwidowaniu szarych. Dziewczyna przycisnęła się plecami do ściany, żeby nie być w zasięgu broni Marcusa i wampira. Na razie przestała interweniować pamiętając o tym, że magazynek jej broni ma ograniczoną ilość pocisków. Nie może wykorzystać wszystkim teraz, bo co się stanie, jeśli nagle jej ojciec nie będzie w stanie walczyć a ona sama zostanie zmuszona stanąć oko w oko z obecnym tu wampirem? Jakby nie patrzeć miał możliwość regeneracji, nie?

_________________


Who’s to know if your soul will fade at all
The one you sold to fool the world
You lost your self-esteem along the way

Chizuru x Elliot
Powrót do góry Go down
Estelle
Estelle
Estelle
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t838-estelle-namikaze
Zarejestrował/a : 12/12/2012
Liczba postów : 348


PisanieTemat: Re: Dom Azela   Czw Mar 21, 2013 9:10 pm

Jak dla mnie nie jest logiczne, że ręce zostały odsunięte do tyłu, bo nie zostało to uwzględnione, po za tym nie zawsze skuwają z tyłu. Są i przypadku z przodu. No, ale skoro tak to Estelle została skuta i spojrzała zmrużonymi oczami na wampiry. Ból spowodowany uderzeniem od lufy broni nie był, aż tak bolesny, aby ta straciła koncentrację i sposób logicznego myślenia. Nie raz w sierocińcu miewała bóle brzucha, dość poważne, a musiała zachowywać się i robić różne rzeczy, bez narzekania.
Siedząc na kolanach Estelle patrzyła na dwóch szarych, którzy z nią stali i próbując wyswobodzić ręce skrzywiła się. Jej artefakt na szczęście działał nie tylko, jak złapie wampira za ręce, a w jakimkolwiek dotyku, jaki zajdzie między nią, a krwiopijcą. Tak, więc kiedy ta chciała się poruszyć, aby jakoś ich odepchnąć od siebie i dotknęła ich, powinni zostać sparaliżowani. Nie ma to tamto, że tylko jej się oberwie, o!

_________________
To all the things I've lost on you
Tell me are they lost on you?
Just that you could cut me loose
After everything I've lost on you?
Is that lost on you?
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Dom Azela   Sob Mar 23, 2013 10:57 am

Zacznę od piwnicy.
Lodowa tarcza została przecięta i to ułatwiło szybki odwrót Szarego, lecz kiedy strzelał szedł w taki sposób, że jego ciało było odwrócone bokiem.. Marcus odbijał strzały, a to równa się wykonywaniem uników kataną, szary korzystał z tego faktu i wbiegł na schody, lecz nasza dzielna Chizu także oddała strzały... Policjant dostał dwie kule w ramię, reszta chybiła bowiem był w ruchu i co do ataku Namikaze ostrzem, oczywiście przebił ale ranny szary się przedtem wywalił i ostrze trafiło na dziurę po kuli.
- Odwrót, nakazuję odwrót!
Wrzeszczał do wbudowanego mikrofonu w maskę by reszta mogła przyjąć rozkaz i odejść. Ten wampir już przegrał ale nie pozwoli wyjść tym łowcą i tak czy siak, otworzył dziób. Palnik odpalił się i "wypluł" strumień ognia w stronę Marcusa, podpalając przy okazji piwnicę, jak i do niej wejście/wyjście.
Piętro z parterem.
Estelle zakuta i próbowała walczyć? Noo dobra, zdołała dotknąć tego co ją zakuł, padł sparaliżowany i kiedy to się stało drugi szary dopadł do niej i wymierzył cios lufą w głowe - chciał ją tylko ogłuszyć. I unikał dotyku, o!
Jeśli ta padła czy nie piętrowy Szary usłyszał strzały na parterze. Pilnujący partetu oberwał dwie kule, dwie w płuca reszta w ramiona. Nie stał bowiem jak ten pajac, w dodatku starsza pani wymierzyła w łeb rannego, jednak ten Piętrowy Policjant wystrzelił dwie kule w jej głowę - bez ostrzeżenia. Powinien trafić, gdyż ta koncentrowała się na rannym.
I nadjechała policja! Ostro... Łowcy mają zdrowo przejechane.
Powrót do góry Go down
Katherine

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t896-victoria#7556
Zarejestrował/a : 19/01/2013
Liczba postów : 165


PisanieTemat: Re: Dom Azela   Nie Mar 24, 2013 12:03 am

Kath nie chowała broni, gdy zamierzone ataki dotarły do celu. Miała nadzieję, że rany postrzałowe zatrzymają parterowego Szarego na kilka chwil. Oczywiście nie wierzyła, że go zabiła, no bez przesady. Byli bardzo dobrze wyszkoleni, w końcu należeli do burmistrza, c'nie? Tak więc, gdy wampir oberwał, usłyszała strzał i od razu wycelowała lufę w kierunku skąd został oddany. Czy piętrowy Szary, który zszedł na parter, zastrzelił starszą panią? Cóż dowiemy się wkrótce, jednak Katherine nie czekała ani chwili, żeby sprawdzić, czy z nią wszystko w porządku. Od razu oddała trzy strzały w stronę Szarego, nadal schowana za Azelem, którego starannie podtrzymywała. Ten za pewne zaraz się podniósł, gdy ich mały podstęp wyszedł całkiem nieźle!
Policja... Japońska policja! Kto by się spodziewał, jednak w takich wypadkach to nieuniknione. W końcu huk strzału pewnie było słychać w całej okolicy. I tak szczęście, że pojawili się dopiero teraz, gdy łowcy coraz bardziej zaczynali ogarniać sytuacje. Najgorsze w tym wszystkim było to, że nie mogli stawiać oporu. W końcu nie zaatakują niewinnych, nieświadomych ludzi, którzy już zaczynali otaczać dom. Jednym wyjściem było poddanie się. I jeśli Szarzy na prawdę wykonali odwrót, Katherine zwróciła się bezpośrednio do Azela.
- Musimy się poddać.
Najrozsądniejsze wyjście. Musieli sprawdzić czy z wszystkimi łowcami w porządku i .... poddać się.
Powrót do góry Go down
Kyubi
Casanova
Casanova
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t473-casanova http://vampireknight.forumpl.net/t621-kyubi
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 858


PisanieTemat: Re: Dom Azela   Nie Mar 24, 2013 11:20 am

Jak widać policja nie miała żadnego wpływu na łowców jak i na wampirów, do których to polecenie także zostało skierowane. Wciąż pozostawali w domu, odwzajemniając się strzałami celnymi i mniej celnymi. Jednak subordynacja była w Japonii bardzo karalna, wręcz nawet tępiona.
Policja okrążyła dom, czekając na opuszczenie przez domowników jak i nieproszonych gości na jego opuszczenie. Nie doczekała się.
- To było pierwsze i ostatnie ostrzeżenie!
Po jakichś pięciu minutach bez odzewu, odbezpieczyli broń i wyjęli ze swojego wyposażenia granaty z gazem usypiającym. Dwóch policjantów, stojących przy głównym wejściu, wyważyli drzwi bez ostrzeżenia, zaś trzeci wrzucił dwa granaty usypiające, od razu wycofując się na bezpieczną odległość, mierząc bronią w wyjście, gdyby ktoś zamierzał ich zaatakować. Tak samo zrobiono z tylnym wyjściem. Wrzucono także ze dwa granaty usypiające przez okna na piętrach. Japońska policja nie zamierzała cackać się z ludźmi, którzy swoje wiedzieli. W końcu Oświata z racji bycia niezależnej, mogła zostać aresztowana przez policję, za niewypełnianie obywatelskich obowiązków.

_________________
Powrót do góry Go down
Azel
Nauczyciel
Nauczyciel
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t193-azel-namikaze#218 http://vampireknight.forumpl.net/t191-azel-namikaze#216
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 328


PisanieTemat: Re: Dom Azela   Wto Mar 26, 2013 11:32 pm

Skoro parterowy policjant oberwał, Eillis przeniosła swoją uwagę na piętrowego funkcjonariusza. A widząc wymierzoną lufę w jej stronę, kucnęła szybko dzięki czemu uniknęła pocisków śmiertelnych w głowę. Kucając, wystrzeliła od dołu dwa pociski w stronę policjanta wcześniej mierzącego w jej kierunku. Na słowa policji z zewnątrz, przeklęła w duchu. Wstała i odsunęła się co by zniknąć z zasięgu wzroku szarego.
Azel podniósł się oczywiście podchodząc do okna i zabierając po drodze z komody swoją katanę. Zauważając że policja otoczyła mu ogród, co przez okna dało się ujrzeć, nie był zadowolony. Poddać się? Nie miał tego w planie. Jednak jeżeli pokaże się im z bronią, mogą go uznać za sprawcę całego zamieszania. Zatem odłożył katanę na miejsce. Wystarczyło chyba jak Eillis i Katherine posiadały broń palną i zraniły nieproszonych gości.
- Marcus by na pewno tego nie zrobił. - Westchnął z rezygnacją i zgodził się. Nim więc policja wkroczyła do działania, w ciągu tych pięciu minut, Azel wyszedł na zewnątrz w szlafroku i piżamie, bo kurcze akcja akurat musiała się rozwinąć z rana kiedy to nie zdążył się choć normalnie ubrać. Uniósł lekko dłonie na znak poddania. Eillis wahała się, bowiem nie chciała tam zostawić swojej córki, która nie wiadomo w jakim była stanie pozostawiona sama sobie na piętrze. Mimo tego miała nadzieję że jej nic nie zrobią. Wyszła również, broni nie chowając. Jeżeli będą ją pytali o to, to przyzna, że używała ją we własnej obronie, ponieważ zostali zaatakowani przez funkcjonariuszy Kuroiaishity. Bo taka przecież jest prawda.
W dodatku, nie można zapomnieć o obecności Scarlett, która na domiar złego czy dobrego, śpi sobie w pokoju i nie reaguje na strzelaninę w domu.

_________________

Powrót do góry Go down
Marcus
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t202-marcus-namikaze#228 http://vampireknight.forumpl.net/t203-marcus-namikaze#230 http://vampireknight.forumpl.net/t1644-dom-marcusa
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 884


PisanieTemat: Re: Dom Azela   Wto Mar 26, 2013 11:39 pm

W piwnicy mieli bardzo nieciekawie, pomimo przewagi nad mundurowym, który został zraniony pociskami i ostrzem Marcusa. Dało się usłyszeć jak namawia swoich podwładnych do odwrotu. Jeżeli się wycofają, tym lepiej. Jednakże chyba wiedział, że Marcus nie zechce go puścić żywego, skoro wypalił ze swojego czepka ogień. Namikaze zdążył się schylić i cofnąć, dzięki czemu ogień nie zranił jego ciała. Szary policjant zapewne uciekł, pozostawiając po sobie ogień rozprzestrzeniający się powoli po piwnicy, blokujący porządnie wyjście. Jeżeli się nawdychają tego dymu, to się zaduszą. Szybko zaczął szukać rozwiązania, zaglądając do każdego kąta robiąc kompletny bałagan. Szukał jakiejś gaśnicy. Znalazł dopiero w drugim końcu pomieszczenia. Szybko ją wziął i zaczął gasić pożar, miejscami się udawało, ale pochłaniało to trochę czasu. Córce chyba nie musiał mówić po powinna robić. Liczył iż jej instynkt nakaże szukać schronienia przed ogniem.

_________________

Powrót do góry Go down
Estelle
Estelle
Estelle
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t838-estelle-namikaze
Zarejestrował/a : 12/12/2012
Liczba postów : 348


PisanieTemat: Re: Dom Azela   Sro Mar 27, 2013 4:18 pm

Cóż za zamieszenie! Teraz to chyba nikt nie wie co ma robić, ani gdzie się ruszyć. Na około policja otaczająca dom, a w środku tylko strzały, krzyki i w ogóle ogólny rozpierdziel. Aż Estelle współczuła bratu, bo kto wie czy jego dom wyjdzie z tego cały i zdrowy. Ale przypuszczała, że temu nie żyje się biednie i jak coś, to znajdzie sobie inny, lub też mieszkanie.
Estelle nie dała się ogłuszyć, gdyż nie jest ślepa i zauważyła ruch dłoni drugiego policjanta. Dobrze, że ten jeden padł, bo tak to miała większe szanse na pozbycie się kolejnego. Szybko odchyliła się do tyłu, nieco lecąc na prawy bok przez co pistolet uderzył jej w ramię, a nie głowę. Żeby nie było, że jest supermenem, którego nic nie tknie i w ogóle. Oczywiście to zabolało i ludzka istota krzyknęła głośno, dając do zrozumienia na dole, że żyje tak w ogóle. Miała nadzieję, że nie będą się zbytnio o nią martwić. Różowa zawsze przejmowała się innymi ponad siebie samą. Kiedy tylko szary odwrócił się w stronę schodów, aby strzelić w jej matkę, Estelle wstała na równe nogi. Ich nie miała przecież skutych! I mimo, że ręce miała unieruchomione to stojąc dosłownie krok za policjantem wzięła uniosła mocno nogę - w szpilkach, ofc - i kopnęła z całych sił policjanta w dół pleców, przez co ten tu powinien spać ze schodów. Nie dość, że jej nie widział, to i nie mógł usłyszeć, że wstawała bo w tym momencie skupił się i strzelił w Eillis, a ona w niego. Ha!

_________________
To all the things I've lost on you
Tell me are they lost on you?
Just that you could cut me loose
After everything I've lost on you?
Is that lost on you?
Powrót do góry Go down
Samuru
Łowca Wampirów
Łowca Wampirów
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t1717-samuru#36236 http://vampireknight.forumpl.net/t501-samuru http://vampireknight.forumpl.net/t3537-samuru#76535
Zarejestrował/a : 28/03/2013
Liczba postów : 1237


PisanieTemat: Re: Dom Azela   Czw Mar 28, 2013 9:02 pm

Żeby nie przeciągać. Szarzy zdołali uciec, a to dzięki mocom przenikalności i teleportu! Ranni, wściekli i wygnani. Tak w ogóle mają przesrane, bo przecież szarzy są miejską policją, działającą legalnie! Kraj się o tym dowie, o tak. Policja zapewne też się wycofie i aż dziw, że tylko te wampiry ucierpiały.

z/t Szarzy
Powrót do góry Go down
Estelle
Estelle
Estelle
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t838-estelle-namikaze
Zarejestrował/a : 12/12/2012
Liczba postów : 348


PisanieTemat: Re: Dom Azela   Czw Mar 28, 2013 10:46 pm

Estelle została uwolniona, a szarzy się zmyli. Tak nagle, jak przez mgłę. Różowa w ogóle tego nie pojmowała. Jak to było możliwe? W głowie jej się to nie mieściło. Pokręciła głową w ogóle nie wierząc w to całe zamieszanie. W końcu poczuła ulgę i się jako tako uspokoiła. Nie miała pojęcia skąd się wziął u niej ten cały duch walki. Widocznie to gdzieś schowany głęboko w niej instynkt łowcy, który musiała chociaż w minimalnym stopniu zyskać poprzez geny swoich rodziców. Wstała i zeszła na dół zobaczyć co z pozostałymi. Podeszła do matki i się mocno przytuliła. To było to, czego potrzebowała młoda dziewczyna w tym momencie. Nadal była tylko dzieckiem, które gubiło się w wielkim świecie, wiele o nim jeszcze nie wiedząc. A potem pogadała z rodziną i wyszła. Potrzebowała trochę czasu dla siebie. Na poukładanie myśli i swojego nowego życia. Na zaczęcie wszystkiego od nowa. Wbrew pozorom ta cała sytuacja wcale nie była dla niej taka łatwa. Z dnia na dzień - odzyskała rodzinę, oraz została prawie, że zabita. To było dość drastyczne, jak na te dwa dni. Chwila samotności każdemu się przyda. Nawet Azelowi czy Marcusowi, za pewne też. Aby przemyśleć to wszystko i zastanowić się co robić dalej. I pomyśleć, że Scarlett to wszystko spokojnie przespała! Aż jej pozazdrościć, do prawdy~

zt Estelle

_________________
To all the things I've lost on you
Tell me are they lost on you?
Just that you could cut me loose
After everything I've lost on you?
Is that lost on you?
Powrót do góry Go down
Katherine

avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t896-victoria#7556
Zarejestrował/a : 19/01/2013
Liczba postów : 165


PisanieTemat: Re: Dom Azela   Pią Mar 29, 2013 3:18 pm

Tym razem im się udało. Szarzy ponieśli porażkę w mniejszym lub większym stopniu. Na pewno została zszargana ich duma, jednak ich siły przeważały nad tymi, którymi dysponowali łowcy. Mamy szczęście w nieszczęściu. Pojawienie się policji może i zniechęciło wampiry do dalszej walki, jednak pomogło łowcą w przegonieniu ich. Katherine, gdy tylko zagrożenie minęło, schowała swój pistolet i czekała na wkroczenie policji. Spojrzała jeszcze na Azela posyłając mu łagodny uśmiech.
Miała ważne sprawy do załatwienia. Oby policjanci puścili ją szybko. Trzymała w pogotowiu swoje papiery odnośnie powiązania z wywiadem. Może jej pomogą szybciej wyjść z tego bałaganu. Oczywiście uciekać nie miała zamiaru, w końcu to nie byłoby w jej stylu.


Ostatnio zmieniony przez Katherine dnia Pią Mar 29, 2013 11:48 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dom Azela   

Powrót do góry Go down
 
Dom Azela
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 12Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 10, 11, 12  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Poza Miastem :: WIOSKA-
Skocz do: