IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Dom Azela

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 9, 10, 11, 12  Next
AutorWiadomość
Yuki
Yuki
Yuki
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t164-yuki http://vampireknight.forumpl.net/t214-yuki
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 932


PisanieTemat: Re: Dom Azela   Sro Sty 29, 2014 8:04 pm

Bała się o córkę, choć wiedziała, że jest to irracjonalny strach. Doświadczenie jednak robiło swoje i swoje ziarna zasiało. Dawno nie musiała się o nikogo martwić, jej dzieci były już dorosłe i radziły sobie same, choć czasem się o nie bała, to wiedziała, że sobie poradzą. Teraz jednak znów miała do czynienia z małą istotką, która jest od niej zależna i która jeszcze nie jest w stanie się ani bronić, ani nic innego zrobić. Poddała się jednak w końcu i poszła zaprowadzona przez Azela do łazienki.
Poruszanie się sprawiało jej jeszcze trudności, ale wiedziała, że będzie tylko lepiej. Musiała się tylko uzbroić w cierpliwość i przede wszystkim, jakoś ogarnąć. Mycie się szło jej opornie, miała ograniczona ruchy i była jeszcze bardzo obolała. Trochę jej więc to zajęło, zarówno rozbieranie, mycie, jak i ponowne ubieranie. Zmęczyła się tym wszystkim, ale gdy była już odświeżona, czysta i pachnąca, opuściła łazienkę i wspierając się o ściany i wszystko co tylko było w miarę stabilne wróciła do salonu, gdzie zastała Azela bawiącego się z małą.
Był to tak rozkoszny widok, że aż przystanęła, przyglądają się mężczyźnie oraz małej, nowo narodzonej dziewczynce. Podeszła wolno i przysiadła się na brzegu kanapy, tuż przy Azelu, przy okazji obdarzając go pocałunkiem w policzek.
- Zgoda. Pojadę z tobą. Gdzie tylko chcesz.
Skąd ta nagła decyzja? Może przez to co zobaczyła, zdecydowała się na takie rozwiązanie. Gdy tak patrzyła na Azela, próbowała podstawić w jego miejsce Ringo... bez powodzenia. Może źle robiła, może tym samym przekreślała wszystko, możliwe, że bardzo tego pożałuje i będzie jeszcze kiedyś błagać o przebaczenie... ale jest to sfera nieodgadnionej przyszłości. Oparła brodę na ramieniu Azela spoglądając na niego z lekkim uśmiechem na ustach.

_________________
* * * * * * * *
Powrót do góry Go down
Azel
Nauczyciel
Nauczyciel
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t193-azel-namikaze#218 http://vampireknight.forumpl.net/t191-azel-namikaze#216
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 328


PisanieTemat: Re: Dom Azela   Sro Sty 29, 2014 8:18 pm

W oczekiwaniu na Yuki, Azel zajął się jej córeczką tak, że dziecko nie płakało. Trącał jej nosek, łapał za małe rączki a ta w odruchu łapała go za palec czy też i jego nos, kiedy się pochylał. Niby niemowlę, ale miał dziwne wrażenie, że jako wampir jest bardziej rozwinięte niż ludzkie dziecko. Że lepiej kontaktuje ze światem, jakby miało już te parę miesięcy za sobą.
Usłyszał, jak Yuki wychodzi z łazienki i zjawiła w salonie. Nie przerywał tego co robił. Zareagował dopiero wtedy, kiedy Yuki wyraziła zgodę na wyjazd. Od razu spojrzał na nią wielce szczęśliwy. Właściwie to nie mógł uwierzyć, że Yuki tak nagle podjęła decyzję.
- Nie wyobrażasz sobie, jak mnie Twoje słowa uszczęśliwiły. Sam nie potrafię opisać tego uczucia, ale przyciągasz mnie do siebie jak magnez.
Odwzajemnił uśmiech a w podzięce za zgodę i małego buziaka, nachylił do jej ust i pocałował ją namiętnie. Przerwał po chwili i spojrzał jej w oczy.
- To ja wskoczę teraz do sklepu. Tam jest kuchnia. W lodówce znajdziesz krew, gdybyś potrzebowała. Czuj się jak u siebie.
Wskazał wejście do kuchni i nim wstał, dał jej jeszcze jednego czułego całusa. Wtedy dopiero się podniósł ustępując jej miejsca przy dziecku. Ubrał płaszcz, buty, wziął parę siatek i wyszedł z domu, by po pierwsze, odśnieżyć samochód, otworzyć bramę i wyjechać do sklepu. Zakładał, że powinien w ciągu godziny wrócić. Jechał tylko do pobliskiego miasteczka.


[z/w]

_________________

Powrót do góry Go down
Yuki
Yuki
Yuki
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t164-yuki http://vampireknight.forumpl.net/t214-yuki
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 932


PisanieTemat: Re: Dom Azela   Sro Sty 29, 2014 8:31 pm

Podjęła dość nagłą decyzję i wiedziała, że to kolejny krok w jej życiu, którego być może jeszcze bardzo pożałuje. Ale mimo to postanowiła spróbować. Bała się Ringo i to bardzo, ale może nie będzie aż tak źle? Czuła silny ucisk w żołądku, który był niczym innym jak dławiącym przerażeniem. Nie wiedziała czy z jej strony była to odwaga czy akt głupoty, być może i jedno i drugie. Gdyby teraz wróciła, być może jeszcze udałoby się jakoś wszystko uładzić i sprawić by szło dalej prosto, ale teraz? Nie było wyjścia, a Azel najwyraźniej bardzo się ucieszył z jej odpowiedzi.
Nie mogła się nie ucieszyć razem z nim
Pocałował ją, a Yuki odwzajemniła to lekko zaskoczona. Chciała go do siebie przyciągnąć i wpić się mocniej w jego usta, ale powstrzymała się przed tym. Nic nie powiedziała, tylko pokiwała głową, gdy przerwał pocałunek i stwierdził, że jedzie po zakupy. Pogładziła go czule po policzku, nie będąc w stanie nic z siebie wykrztusić. Ten mężczyzna tak nagle wywrócił jej życie do góry nogami, że mogłaby od tego dostać nawet zawrotów głowy. Została więc po chwili sama z córką.
Położyła się na kanapie obok dziecka i zaczęła się bawić z córeczką, która jednak po pewnym czasie zaczęła być wyraźnie zmęczona i coraz więcej marudziła. Yuki nakarmiła ją ponownie i pokołysała chwilę, aż do momentu gdy dziewczynka zasnęła. Wtedy też udała się do kuchni, z niemałym trudem, gdzie w lodówce znalazła krew. Westchnęła cicho i skorzystała z niej, wiedząc, że będzie musiała wzmocnić swoje siły. Będzie musiała również zawiadomić syna o wyjeździe i by się o nią nie martwił.
Gdy już wzmocniła się krwią, wróciła do salonu i ponownie położyła się obok córki, która nadal smacznie spała.

_________________
* * * * * * * *
Powrót do góry Go down
Azel
Nauczyciel
Nauczyciel
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t193-azel-namikaze#218 http://vampireknight.forumpl.net/t191-azel-namikaze#216
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 328


PisanieTemat: Re: Dom Azela   Sro Sty 29, 2014 9:32 pm

Ponad godzinę zajęły mu zakupy. Powodem była zaśnieżona droga i kolejki w spożywczym sklepie. Ale na szczęście udało mu się kupić to, co potrzebował. A nawet i więcej. Z zakupami wrócił do domu, parkując przed domem. Wysiadł i zamknął zaraz bramę. Po czym wziął dwie pełne torby i jakoś otworzył sobie drzwi wchodząc do środka.
- Już jestem.
Oznajmił, w salonie odnajdując Yuki ze swoją córeczką. Uśmiechnął się do niej i torby pozostawił przy' fotelu. Wyszedł znów na zewnątrz i wyjął z samochodu kolejną torbę i coś jeszcze. Pojazd zamknął i wrócił do domu, zamykając drzwi za sobą. Pojawił się ponownie w salonie, pokazując Yuki co kupił. Specjalny przenośny koszyk dla dziecka. Dzięki temu mała będzie miała swoje małe gniazdko a ułatwienie w przenoszeniu dziecka, chociażby na zewnątrz. Postawił to na drugiej kanapie, na której spał, oraz torbę, w której YUki mogłaby znaleźć takie przedmioty jak butelka ze smoczkiem, pieluchy i śpioszki w kolorach dziewczęcych.
- Mam nadzieję, że to na tę chwilę wystarczy. Ta reklamówka jest dla Ciebie.
Rzekł zdejmując z siebie kurtkę i buty, odstawiając w przed pokoju i zakładając laczki. Wrócił się po swoje torby z żywnością i polazł do kuchni, aby je rozpakować.

_________________

Powrót do góry Go down
Yuki
Yuki
Yuki
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t164-yuki http://vampireknight.forumpl.net/t214-yuki
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 932


PisanieTemat: Re: Dom Azela   Sro Sty 29, 2014 9:49 pm

Zdążyła się nieco zdrzemnąć nim wrócił Azel. Otuliła córkę ramieniem, zapadając w półsen i czekając na powrót mężczyzny. Ocknęła się dopiero w momencie, gdy pojawił się w salonie, obładowany siatkami. Widać postarał się jak tylko mógł. Uśmiechnęła się na jego widok podnosząc się do siadu. Mała nadal spała, więc Yuki starała się jak mogła, by jej nie obudzić. Delikatnie zeszła z kanapy, zerkając jeszcze na śpiącą córkę i podeszła do drugiej, gdzie położone zostały siatki, jak się okazało Azel kupił również nosidełko.
Chwyciła Azela za rękę i pociągnęła go w swoją stronę, całując zaraz w usta.
- Jesteś niesamowity.
Oderwała się od niego i zaraz zajęła się siatkami, gdzie znajdowały się rzeczy dla dziecka. Jak tylko mała się przebudzi, to ubierze ją w śpioszki. Jeżeli mają wyjechać, powinni zrobić to jak najszybciej się da, choć nie była pewna, jak to zrobią. to mnóstwo załatwiania i w ogóle wszystkiego. Zaczynała być tym coraz bardziej poddenerwowana, a przecież wycofanie się teraz z pewnością choć możliwe, byłoby zbyt bolesne.
Mała obudziła się, więc Yuki przerwała swoje rozmyślania, tylko zajęła się dzieckiem ubierając ją. Cały czas na jej ustach widniał uśmiech. Dawno się tak z niczego nie cieszyła, a to dziecko sprawiało, że wręcz promieniała szczęściem, które niestety było jednak mocno przyćmione przez niezbyt sprzyjające okoliczności.
- Azel, masz już jakiś plan?
Krzyknęła z salonu, mając nadzieje, że mężczyzna ją usłyszy. Ona sama nie wyobrażała sobie i nie wiedziała nawet gdzie mogliby się udać, by móc się ukryć przed Ringo i jego mafią.

_________________
* * * * * * * *
Powrót do góry Go down
Azel
Nauczyciel
Nauczyciel
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t193-azel-namikaze#218 http://vampireknight.forumpl.net/t191-azel-namikaze#216
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 328


PisanieTemat: Re: Dom Azela   Sro Sty 29, 2014 10:10 pm

Nim zdołał cokolwiek zrobić następnego, po pokazaniu Yuki nosidełka i torby z rzeczami dla dziecka, został zaatakowany buziakiem.
- Czego się nie robi dla kobiety, którą kocha? - Wyznał szczerze i jak widać, za wiele jej pomagał. Odebrał poród, przenocował u siebie a teraz, nie dość że zaproponował ucieczkę za granicę, to jeszcze poświęcił trochę pieniędzy, aby zakupić potrzebne rzeczy dla noworodka.
Dopiero gdy Yuki go puściła, mógł się rozebrać i w kuchni rozpakować kolejne siatki. W między czasie włączył wodę na herbatę i zaczął sobie przygotowywać śniadanie. Pytanie Yuki usłyszał, jako że kuchnia nie była zbyt daleko salonu.
- Jeszcze nie. Nie byłem pewny Twojej odpowiedzi. Porozmawiamy o tym zaraz, tylko śniadanie sobie sobie zrobię.
Odpowiedział i raczej przekrzykiwać się przez pomieszczenia nie musiał, wierząc w to, że wampiry mają dwa razy lepszy słuch od człowieka.
Gdy woda się zagotowała, zalał sobie kubek. Po chwili wziął go wraz ze swoim talerzem kanapek, udał do salonu, gdzie postawił to wszystko na ławie i przysunął sobie bliżej fotel, na którym usiadł. Teraz dopiero mogli podjąć się rozmowy na ten ważny dla nich temat.
- Zdajesz sobie sprawę z tego, że wrócić do zamku nie możesz, jeżeli chcesz ze mną wyjechać? Musiałabyś zostawić wszystkie rzeczy jakie tam masz. Kupię Ci nowe ubrania i to co potrzebujesz.
Musiał też zadbać o nią samą. W tej chwili nie miała przy sobie nic, prócz torby z dokumentami i telefonem oraz dzieckiem. O małą już Azel zadbał, teraz kolej na Yuki. Chciał, aby była na' sto procent pewna swojej decyzji.

_________________

Powrót do góry Go down
Yuki
Yuki
Yuki
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t164-yuki http://vampireknight.forumpl.net/t214-yuki
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 932


PisanieTemat: Re: Dom Azela   Czw Sty 30, 2014 12:58 pm

Zajęła się córką, nadal nie mogąc się nacieszyć tym małym skarbem. Jak dla niej była najśliczniejszym dzieckiem na świecie, ale i bardzo się o nią bała. Wyznanie, tak bezpośrednie ze strony Azela sprawiło, że gdyby mogła, z pewnością by się zaczerwieniła. Sama póki co nie potrafiła jeszcze otwarcie powiedzieć takich słów, ale być może z czasem się to zmieni i się przełamie. W jej głowie szalała burza, z powodu tego co miało nastąpić. Musiała poczekać, aż Azel wróci z kuchni i będą mogli spokojnie porozmawiać na ten temat.
Przebrała już córkę i teraz siedziała na skraju kanapy z dzieckiem w ramionach, kołysząc ją delikatnie. Mała przez jakiś czas nieco marudziła, ale w końcu pod wpływem kojącego kołysania zasnęła.
- Doskonale o tym wiem Azelu.
Jak wróci do zamku, to z pewnością ją tam zatrzymają, zwłaszcza, że już urodziła, a gdyby pojawiła się bez dziecka, jej brak brzucha i tak wzbudziłby podejrzenie. Ciężko jej teraz było, ale nie miała zbyt wielkiego wyboru. Miała też nieco własnych pieniędzy, nie chciała na Azela zrzucać całego ciężaru poradzenia sobie z tą sytuacją. Skoro się zdecydowała, to chciała mu też jakoś pomóc.
- Mam jeszcze pieniądze, ale zdaję sobie sprawę z tego, że będzie trzeba uważać. Ringo może nas łatwo wyśledzić, ma szerokie powiązania i możliwości.
Jak sądziła Ringo będzie miał wszędzie wtyki i będzie chciał śledzić ich poczynania, płatności kartami oraz połączenia telefoniczne. W obecnych czasach o wiele trudniej jest się gdzieś ukryć, niż kiedyś. Będzie musiała zawiadomić Dastana o wyjeździe, nim zniknie z miasta, a potem... potem się zobaczy.

_________________
* * * * * * * *
Powrót do góry Go down
Azel
Nauczyciel
Nauczyciel
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t193-azel-namikaze#218 http://vampireknight.forumpl.net/t191-azel-namikaze#216
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 328


PisanieTemat: Re: Dom Azela   Czw Sty 30, 2014 6:15 pm

Namikaze zdawał sobie sprawę z trudności wykonania planu, jaki przedstawił Yuki, w celu opuszczenia kraju. Tak nagle to wyszło, więc na przygotowania i załatwianie spraw, nie mają zbyt wiele czasu. Skinął głową na jej słowa potwierdzające słowa, że zdaje sobie sprawę z tego faktu, że do zamku nie wróci. Nawet sobie tego nie wyobrażał, aby Yuki sama tam jechała.
- Wybacz. Zrobić Ci coś do picia? Jedzenia? Może krew?
Zauważył, że Yuki nic nie miała, a tak głupio mu trochę było, że on je a ona nie. Może i jest sobie wampirem, ale czasami niektórzy lubią jeść z ludźmi. Skoro dbał o jej córkę, o nią też musi. Tym samym nie wiedział, że ona już piła krew, ale co tam szkodzi o to się zapytać.
- Jeżeli chodzi o Ringo, to mamy jeden problem... Densha.
Musiał o tym wampirze wspomnieć. Gdyby się tam nie pojawił, nie było by żadnego problemu z planowaniem wyjazdu. Ale niestety było inaczej. Densha ich widział, a Azel nie wierzył w jego wiarygodność słów. Co więcej, nie ma pewności, czy on czasem nie zdradził już Ringo sytuacji Yuki. Mogli go zabrać ze sobą i ewentualnie Yuki wykasowała mu pamięć. Teraz to jednak jest za późno. No ale może coś wykombinują.

_________________

Powrót do góry Go down
Yuki
Yuki
Yuki
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t164-yuki http://vampireknight.forumpl.net/t214-yuki
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 932


PisanieTemat: Re: Dom Azela   Czw Sty 30, 2014 6:31 pm

Bardzo ryzykowali, ale jednak podjęli się tego, na pozór niewykonalnego zadania. Dali się ponieść emocjom i teraz brnęli w to dalej, nie wiedząc gdzie ich to ostatecznie zaprowadzi. Albo wiedząc, tylko nie chcąc nawet o tym myśleć. Nadal było to dla niej niepojęte, ale nie była w stanie oderwać od niego wzroku. Kochała go? Póki co, bała się mówić cokolwiek. Zbyt szybko wszystko się działo.
Na jego słowa pokręciła głową z uśmiechem.
- Nie, już piłam krew. Więcej mi nie trzeba.
Spojrzała na córkę, która słodko spała w jej ramionach. Aż trudno było uwierzyć w to, że to maleństwo było wampirem i że w przyszłości wielu łowców i ludzi będzie się jej bało i miało w pogardzie. Dla niej było to jedynie urocze, bezbronne i niewinne maleństwo, które było skazane na to, kim właśnie było i w jakiej rodzinie się urodziło. Owe dziecko było dla niej teraz najważniejsze.
Westchnęła cicho. Gdyby nie Densha, z pewnością nie siedziałaby teraz w domu azela i nie planowała ucieczki z kraju przed mężem.
- Nic już na to nie poradzimy. Densha służy Ringo i wykonuje jego polecenia, może już o nas powiedział, może dopiero powie. Nie mamy na to wpływu.
Nie mogła uwierzyć w to, że ponownie jej los splótł się z losem jakiegoś człowieka. Azel był dobry i opiekuńczy, widziała jak bardzo stara się wszystko odpowiednio ułożyć i załatwić, widziała jak bardzo się przejmuje. Powiedział jej, że ją kocha i w to nie wątpiła... naprawdę, uwierzyła mu. Jak sądziła, pokocha i jej córkę, ale czy podoła temu wszystkiemu? Był mimo wszystko tylko człowiekiem. Yuki bała się o córkę, o niego, a o sobie na samym końcu.
- Nie jesteś łowcą, ale pewnie masz jakieś znajomości.
Wiedziała, a raczej domyślała się, co się stanie, gdy Ringo się dowie i ich dopadnie, ale jak zareagują łowcy oraz rodzina Azela? Z pewnością mu nie darują, podobnie jak jej samej również nie, uznając, że go uwiodła. Z pewnością jednak będą musieli jak najdłużej wszystko utrzymywać w tajemnicy i przede wszystkim, w miarę szybko załatwić sprawę z wyjazdem.

_________________
* * * * * * * *
Powrót do góry Go down
Azel
Nauczyciel
Nauczyciel
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t193-azel-namikaze#218 http://vampireknight.forumpl.net/t191-azel-namikaze#216
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 328


PisanieTemat: Re: Dom Azela   Czw Sty 30, 2014 7:20 pm

Skoro nie chciała, to nie wstawał a sięgnął po swój kawałek chleba i spożywał go powoli, nie spiesząc się nigdzie. Jadł ze spokojem, słuchając słów Yuki i analizując sytuację w swojej głowie. Nawet jeżeli Densha powiedział co widział, dadzą radę zgubić trop. Pojadą w kilka miejsc, a nie bezpośrednio w jedno.
- Mam. Ale nie wiem na ile nam się zdadzą. Mogę poprosić kuzyna w Niemczech, aby zrobił nam fałszywe dokumenty. Jeżeli Ringo dowie się, że dolecieliśmy do Niemiec, będzie nas tam szukał. My zaś pod innymi nazwiskami, opuścimy kraj i polecimy do następnego. Kwestia jeszcze formalności...
Przedstawił jej początkową wersję swojego planu i przerywając na chwilę jedzenie, spojrzał na jej córkę a zaraz też na obrączkę.
- Musimy ustalić nasze funkcje. Jeżeli mielibyśmy udawać małżeństwo, nazwisko musimy wybrać wspólne, przy czym ja musiałbym się dorobić obrączki. W przeciwnym wypadku, Ty musiałabyś schować swoją. Możemy być jak teraz, przyjaciółmi albo...
Tutaj się trochę podrapał po głowie spoglądając zaraz na Yuki.
- Będę Twoim lokajem, sługą, szoferem. Przynajmniej wampiry czepiać się nie będą. Ale musisz być bardziej otwarta, jeżeli przyjdzie co do czego.
Znał jej delikatność, więc jeżeli przyjdzie im czasem stanąć w trudnej sytuacji i to jeszcze w towarzystwie wampirów, ona będzie miała w tym swój udział. O pieniądze się na razie nie przejmował.

_________________

Powrót do góry Go down
Yuki
Yuki
Yuki
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t164-yuki http://vampireknight.forumpl.net/t214-yuki
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 932


PisanieTemat: Re: Dom Azela   Czw Sty 30, 2014 7:46 pm

Spokojnie przyglądała się temu jak jadł. Ona jeść nie musiała i nie chciała nawet, ale przyjemnie było patrzeć jak on to robi. Oboje byli w kropce, bo musieli szybko podjąć jakieś decyzje i zacząć działać, a to naprawdę łatwe nie było i nie dało sie ot tak po prostu spakować i ruszyć przed siebie. Byłoby to zwyczajną głupotą i zapewne daleko by nie uszli. Trzeba to przemyśleć, przedyskutować i przede wszystkim, nie zwlekać. Sama póki co nie miała jeszcze zbyt wielkiego wyobrażenia o tym.
- Powinniśmy się trzymać z dala od innych wampirów. Gdzieś na uboczu.
Wampirzyca szlachetnej krwi, z dzieckiem i człowiekiem u boku wyglądałaby co najmniej dziwnie, ale gdyby trzymali się z boku i unikali spotkać z innymi wampirami, może udałoby się im jakoś to wszystko ciągnąć. Wśród ludzi mogli udawać małżeństwo, szczególnie teraz, gdy Yuki urodziła dziecko i mieli podróżować właśnie z małą, z wampirami byłaby sprawa bardziej skomplikowana, ale wolałaby ich po prostu unikać.
- Nie będziesz moim sługą Azelu. Wiesz, że kiepsko wychodzi mi udawanie tego typu relacji.
Mógł się przekonać o tym na plaży, gdy próbowała pokazać, że Azel był tylko jej ofiarą, co zresztą zaraz zostało zdemaskowane. Poza tym, czy mogłaby, czy potrafiłaby tak potraktować tego mężczyznę? Nawet gdyby miała być to tylko gra? Wszystko było takie skomplikowane.

_________________
* * * * * * * *
Powrót do góry Go down
Azel
Nauczyciel
Nauczyciel
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t193-azel-namikaze#218 http://vampireknight.forumpl.net/t191-azel-namikaze#216
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 328


PisanieTemat: Re: Dom Azela   Czw Sty 30, 2014 9:34 pm

Być może Yuki miała rację. Bezpieczniej będzie trzymać się z dala od innych wampirów. Więc pozostaną przy drobnej pomocy znajomego Azela w Niemczech, w celu przygotowania dokumentów. Z noclegiem problemu nie będzie. Będą zatrzymywali się w hotelach aby przenocować.
- Skoro tak uważasz.
Zgodził się. Brał jej zdanie pod uwagę. Znała dużo lepiej społeczeństwo wampirze niżeli on. Azel wiedział tyle co widział, czytał i słyszał. Nie żył ani nie przebywał wśród wampirów.
Szlachetna zrezygnowała również z pomysłu sługi. Przypomniała mu tym samym, jak próbowała z niego zrobić ofiarę w towarzystwie Denshy. Pokiwał jedynie głową na jej słowa. Po czym dokończył swoje śniadanie i upił parę łyków herbaty. Odsunął talerz i sięgnął po laptopa, którego nie tylko odpalił ale i podłączył do zasilacza. Trochę baterii ostatniej nocy zeszło, więc musiał go podładować.
- Sprawdzę loty do Niemiec. Najwyżej zrobimy przesiadkę w Chinach. Tym samym będę musiał pojechać do banku i wybrać trochę pieniędzy z konta, abyśmy mieli jak przetrwać.
Oznajmił swój obecny plan, czekając aż system się załaduje.

_________________

Powrót do góry Go down
Yuki
Yuki
Yuki
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t164-yuki http://vampireknight.forumpl.net/t214-yuki
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 932


PisanieTemat: Re: Dom Azela   Czw Sty 30, 2014 9:50 pm

Yuki obawiała się, że jakikolwiek kontakt z wampirami, może naprowadzić Ringo na ich trop. Był szefem mafii, skąd mogła wiec wiedzieć kto jest jego człowiekiem, a kto nie? Mógł mieć pod sobą wiele osób i wolała zminimalizować ryzyko jak najbardziej. Wyraziła tylko swoje zdanie i obawę, która mimo wszystko istniała. Rzeczywiście Azel wielu rzeczy mógł nie wiedzieć, choć pochodził w rodziny łowieckiej, która przecież od pokoleń zajmowała się zagadnieniem wampirów. Co innego jednak czytać czy słyszeć, a co innego być w tym. Poza tym był jeszcze jeden problem - jej ojciec. Jak Marius się o wszystkim dowie, wpadnie we wściekłość i nie tylko Ringo, ale i jego będzie musiała się wystrzegać.
Skinęła głową na jego słowa. Nie ma co tak rozprawiać, tylko trzeba zacząć działać. Nadal miała liczne wątpliwości i ogarniał ją strach, ale było to całkiem normalne teraz, w obecnej sytuacji, w jakiej się znaleźli.
- Ja też mogę wybrać trochę pieniędzy.
Na brak funduszy nie narzekała, choć szczerze mówiąc nigdy się tym nie przejmowała, bo jakoś pieniądze nigdy jej nie były potrzebne. Teraz jednak były one konieczne, sytuacja tego wymagała. Przytulała do siebie małą, kołysząc się lekko. Uspokajało ją to, podobnie jak sam fakt trzymania dziecka. Nadal jeszcze nie przyszła całkowicie do siebie, ale zdecydowanie było już lepiej. Wstała po chwili i podeszła do Azela i przysiadła się na oparciu fotela, przyglądając się jego poczynaniom.

_________________
* * * * * * * *
Powrót do góry Go down
Azel
Nauczyciel
Nauczyciel
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t193-azel-namikaze#218 http://vampireknight.forumpl.net/t191-azel-namikaze#216
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 328


PisanieTemat: Re: Dom Azela   Czw Sty 30, 2014 10:55 pm

- Więc będziemy musieli razem jechać do miasta.
Jeżeli chciała także wybrać pieniądze, będą musieli udać się wspólnie na miasto. Wiązało się to niestety z tym, że i dziecko musieliby zabrać ze sobą. Może na tyle dobrze się im poszczęści, że nie trafią na kogoś znajomego i nie zostaną zatrzymani, choćby na pogadanki.
Obecność Yuki u jego boku, nie przeszkadzała mu. Odpalił w końcu internet i zaczął sprawdzać połączenia gdziekolwiek. Jednakże ze względu na pogodę, większość połączeń miała spore opóźnienia bądź zostały w najbliższych dniach zawieszone. Westchnął z rezygnacją.
- Problemy z połączeniami. Dzisiaj na pewno nie polecimy. Najpóźniej jutro albo w pojutrze. Może do tego czasu Cię nie znajdą, jeżeli zostaniesz u mnie. Siostra ze mną tu mieszka, ale musiała gdzieś wyjść skoro jej nie ma w domu.
Gdyby miał teraz możliwość załatwienia biletów na wylot, mógłby zająć się szukaniem noclegów. A tak, z powodu ataku zimy w wielu krajach, loty bywają opóźniane. Zresztą Yuki sama mogła to zauważyć, kiedy przeglądał stronę.

_________________

Powrót do góry Go down
Yuki
Yuki
Yuki
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t164-yuki http://vampireknight.forumpl.net/t214-yuki
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 932


PisanieTemat: Re: Dom Azela   Pią Sty 31, 2014 3:00 pm

Niekoniecznie muszą razem jechać, równie dobrze, może pobrać pieniądze kiedy indziej, albo zrobić to po drodze, gdy będą już ruszać. najpierw jednak musieli opracować jako taki plan, by móc się ruszyć gdziekolwiek, a to wcale nie było takie łatwe. Przyglądała się poczynaniom Azela, z małą w ramionach. Mogli wyglądać niemal jak rodzina, choć prawda była zupełnie inna, a oni właśnie planowali jak "zniknąć".
Niestety patrząc przez ramię na poszukiwania Azela, musiała przyznać, że sprawa była trudniejsza niż mogliby przypuszczać. Nie wszystko szło po ich myśli i tak gładko, jakby tego chcieli. oczywiście mogli się spodziewać licznych przeciwności losu, ale takie stąpnie pod górkę już na samym wstępie, tylko wzmagało jej strach. Co jeżeli Ringo zdąży ich odnaleźć nim w ogóle opuszczą prób domu? Położyła głowę na ramieniu mężczyzny i westchnęła cicho.
- Same problemy... Nie mamy wyjścia, musimy poczekać, albo przejechać się na lotnisko i na miejscu coś wykombinować.
Musiała się uspokoić, ale nie było to wcale takie łatwe. To maleństwo, które właśnie trzymała w ramionach całkowicie wywróciło jej życie. Martwiła, się bała i starała wykombinować co ma zrobić. Sytuacja stresowe jej w ogóle nie służyły, chciała mieć wreszcie odrobinę spokoju.

_________________
* * * * * * * *
Powrót do góry Go down
Azel
Nauczyciel
Nauczyciel
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t193-azel-namikaze#218 http://vampireknight.forumpl.net/t191-azel-namikaze#216
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 328


PisanieTemat: Re: Dom Azela   Pią Sty 31, 2014 9:05 pm

Właściwie, to nie wszystko stracone. Azel nie przekreślał jeszcze całego planu. Patrzył się w monitor z informacjami o odwołanych lotach a czekanie na lotnisku niczego im nie przyniesie dobrego. Tylko będą tracili czas. Chwilę jeszcze milczał, dopijając swoją herbatę do końca, analizując całą sytuację.
- Jest jeszcze jedna możliwość. Możemy pojechać do innego miasta w tym kraju i tam przeczekać parę dni aż loty będą dostępne.
Spojrzał na Yuki, ciekaw jej reakcji na przedstawienie trochę innego planu. Podróż i tak byłaby długa, ale przynajmniej w miarę bezpieczna. Będą zmylali swoje tropy aby Ringo dał sobie z nimi spokój. A tym bardziej Yuki i jej córce. Jakby nie patrzeć, to faktycznie wyglądać zmogliby jako rodzina. Choć prawda jest inna.

_________________

Powrót do góry Go down
Yuki
Yuki
Yuki
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t164-yuki http://vampireknight.forumpl.net/t214-yuki
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 932


PisanieTemat: Re: Dom Azela   Pią Sty 31, 2014 9:19 pm

Ciężko póki co było coś ustalić. Problemy się piętrzyły przed nimi, a doskonale wiedzieli, że w miejscu tkwić nie mogą, bo z pewnością przypłacą za to wysoką cenę. Yuki starała się już chwytać czegokolwiek, co mogłoby ich wyrwać z tego miejsca. Po prostu się bała, że Ringo wparuje w każdej chwili, że zabije Azela, wyrwie jej dziecko i nie wiadomo co jeszcze. Jej wyobraźnia zaczęła podsuwać naprawdę dziwne obrazy.
Na jego kolejną propozycję skinęła głową, wyrażając swoją aprobatę.
- To chyba będzie najlepsze wyjście na tę chwilę. Nie możemy tutaj zostać...
Zerknęła na śpiącą dziewczynkę w jej ramionach. Nie sądziła, że kiedykolwiek do czegoś podobnego dojdzie, nie sądziła, że znajdzie się w podobnej sytuacji i że odważy się na takie szaleństwo. Czynników to warunkujących było wiele, córka, Azel, strach... można by jeszcze coś wymienić więcej.
Oderwała wzrok od córki i przeniosła go na mężczyznę. Ten człowiek był naprawdę szalony by ryzykować tak wiele dla dwójki wampirów. On, będący członkiem rodziny łowieckiej i ona, jako wampir szlachetny i żona Ringo, wampira, którego chyba każdy się obawiał.
Oboje chyba zwariowali.
- Oszaleliśmy...
Mruknęła cicho, wypowiadając na głos to, co siedziało jej w głowie.

_________________
* * * * * * * *
Powrót do góry Go down
Azel
Nauczyciel
Nauczyciel
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t193-azel-namikaze#218 http://vampireknight.forumpl.net/t191-azel-namikaze#216
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 328


PisanieTemat: Re: Dom Azela   Sob Lut 01, 2014 12:43 am

Dobrze wiedział, że nie mogą tutaj zostać. Co innego, gdyby teraz pojechali do zamku i Azel odstawiłby Yuki z narodzonym już dzieckiem. Jako że udzielił jej dużej pomocy, mogłoby się mu upiec i jedynie by mu podziękowali za opiekę i dostarczenie jej całej do zamku. Z drugiej strony, ryzykował za bardzo, narażając się na gniew nie tylko swojej ale i wampirzej rodziny Yuki.
Tak. Oszaleli. Yuki zgodziła się na ten wyjazd, ale Azel widział w niej ten niepokój. Nie zostawiała dziecka ani na krok. Nawet jak spało, nie położyła jej do nosidełka.
- Zdecydowanie... Jednak to ja czuję się za to odpowiedzialny. W końcu Ci to zaproponowałem. Nie wiem tylko czy Ty tego na pewno chcesz.
Spojrzał na nią z troską, a po chwili na jej dziecko. Niewinna istota. Nawet nie wiedział, albo i nie chciał wiedzieć, czy to nie jest czasem potomstwo z gwałtu. Dlatego też o takie rzeczy nie zadawał pytań. Nie jego sprawa. Ważne że urodziło się całe i zdrowe. Że on był wstanie odebrać poród.

_________________

Powrót do góry Go down
Yuki
Yuki
Yuki
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t164-yuki http://vampireknight.forumpl.net/t214-yuki
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 932


PisanieTemat: Re: Dom Azela   Sob Lut 01, 2014 11:07 am

Nie była pewna czy dobrze robią, teraz jednak nie mieli innego wyjścia jak tylko w to brnąć. Gdyby Ringo dobrał się do jej krwi i odczytał jej wspomnienia związane z Azelem i tak miałaby przekichane, podobnie jak on. Źle zrobiła, że w ogóle postanowiła zrobić, to co zrobiła, miała przecież plany związane z Ringo, chciała stworzyć w miarę normalną rodzinę... przekreśliła to.
Ich szaleństwo może ich sporo kosztować, ale wycofać się już nie mogli, choć gdyby to zrobili, możliwe, że konsekwencje ich poczynań byłyby łagodniejsze. Teraz jednak musli dalej podążać drogą, którą sami sobie wyznaczyli.
- Nie chodzi o to czy tego chce, czy nie... Po prostu się... boję. - ostatnie słowo wypowiedziała bardzo cicho.
Odwróciła wzrok od mężczyzny, a po chwili wstała z oparcia fotela i przeniosła się ponownie na kanapę, na której bardzo delikatnie ułożyła śpiące dziecko. Wszystkie swoje decyzje i czyny musiała teraz podporządkować temu maleństwu. To nie było łatwe. Jedynie czego pragnęła, to nie stracić córki.
- Azelu, jeżeli mamy to zrobić, to to zróbmy. Dość głęboko w to już zabrnęliśmy.
Przez chwile chciała powiedzieć, że go kocha, ale powstrzymała się. Podeszła do niego, tym razem bez dziecka i kucnęła, z widocznym trudem, by po chwili sięgnąć do jego ust. Chyba nie musiała nic mówić. Jedynie co ją powstrzymywało przed podejmowaniem ostatecznych, pewnych decyzji był strach, który zawsze, niezależnie od sytuacji ją paraliżował. Dlatego najczęściej decyzje podejmowali za nią inni.

_________________
* * * * * * * *
Powrót do góry Go down
Azel
Nauczyciel
Nauczyciel
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t193-azel-namikaze#218 http://vampireknight.forumpl.net/t191-azel-namikaze#216
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 328


PisanieTemat: Re: Dom Azela   Nie Lut 02, 2014 5:36 pm

Boi się. To przecież widać. Niekoniecznie o siebie, ale bardziej o dziecko. W tym przypadku nie miał żadnej gwarancji zapewnienia jej bezpieczeństwa. Gdyby był tak silny i twardy co jego bracia i kuzyni, nie wahałby się już teraz zabrać ze sobą Yuki i jej córkę.
Odprowadził ją wzrokiem, kiedy wstała aby położyć dziecko na kanapę. westchnął przy jej kolejnych słowach, zastanawiając się nad ich sensem. Miał już coś powiedzieć, lecz wampirzyca podeszła do niego, kucnęła i pocałowała w usta. Odwzajemnił, lecz po chwili przerwał. Ujął jej ręce i pomógł wstać, sadowiąc ją na swoich kolanach.
- Boisz się, ale mimo tego chcesz ze mną jechać, by uciec od swojego męża... Gdyby tylko była jakaś możliwość abyś była znów wolna.
Popatrzył na jej twarz i się uśmiechnął lekko. Miło było mieć ukochaną osobę przy sobie, ale najgorsze, że jest ona zajęta. Że jest już czyjąś własnością.
- Dobrze. Poszukam jakieś miejsce, gdzie będziemy mogli się zatrzymać na noc.
klepnął ją w tyłek i pomógł wstać ze swoich kolan, po czym wziął się za przeszukiwanie miast w Japonii, gdzie mogliby się zatrzymać, do czasu aż linie lotnicze nie zaczną funkcjonować w pełnym wymiarze.

_________________

Powrót do góry Go down
Yuki
Yuki
Yuki
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t164-yuki http://vampireknight.forumpl.net/t214-yuki
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 932


PisanieTemat: Re: Dom Azela   Nie Lut 02, 2014 6:01 pm

To, że się bała, było oczywiste i nie ukrywała tego. Bała się Ringo i tego co on może zrobić jej oraz jej córce. Martwiła się również o Azela, o to co może stać się z nim samym. On już zabrnęła w to wystarczająco głęboko i ten człowiek z każdą chwilą stawał się dla niej coraz ważniejszy. Chciała być odważna i pewna swoich decyzji, ale naprawdę nie potrafiła. Mąż, a także system, w którym żyła kompletnie ją zdominowały i wyjście poza wyznaczone reguły wydawało jej się stanowczo zbyt trudne, a przede wszystkim, zbyt ryzykowne.
Usiadła na jego kolanach i objęła go za szyję, przytulając się zaraz.
- Jakoś sobie poradzimy prawda? Strach nie jest czymś, co powinno nas zatrzymywać.
Dość znaczące słowa, choć zdawała sobie sprawę z tego, w jak trudnej sytuacji się znajdowali i że wcale łatwo im nie będzie. Będą musieli uzbroić się w cierpliwość oraz odwagę. Nadal nie wiedziała czy dobrze robi i czy nie powinna jednak zrezygnować, ale jakby się to ostatecznie skończyło dla nich? Jakby wyglądało jej życie? Co by się stało z Azelem? Jej córką? Nie wiedziała co byłoby najlepsze... powrót i ukorzenie się przed mężem?
Uśmiechnęła się lekko gdy klepnął ją w tyłek i wstała zaraz z jego kolan, wcześniej mierzwiąc dłonią jego włosy. Wróciła się na kanapę i położyła obok córki. Nie szła jednak spać, tylko obserwowała mężczyznę ze swojego miejsca.

_________________
* * * * * * * *
Powrót do góry Go down
Azel
Nauczyciel
Nauczyciel
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t193-azel-namikaze#218 http://vampireknight.forumpl.net/t191-azel-namikaze#216
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 328


PisanieTemat: Re: Dom Azela   Pon Lut 03, 2014 12:22 am

- Skoro rzuciłem ten szalony pomysł, to musimy sobie poradzić.
Musiał się z tego pomysłu teraz wywiązać. Rzucił go nie przemyślanie a szlachetna to zaakceptowała. Nie pozostawało mu nic innego, jak przygotować wszystko co trzeba do wyjazdu. Jeżeli nie będą mogli polecieć, to chociaż wyjadą do innego miasta.
Pozwolił aby go objęła i przytuliła, a później wróciła na kanapę, by położyć się obok swojego dziecka. Nie nudziła się tak leżąc?
- Możesz poczytać sobie jakąś książkę. Tam jest biblioteczka, mam różne tematyki.
Zaproponował, aby nie nudziła się, kiedy on będzie zajęty szukaniem dla nich noclegu w odpowiednim mieście. Sam również przerwał poszukiwania, odnosząc pusty kubek do kuchni i talerz. Tam przy okazji zażył leki jakie musi brać z rana i wieczora, aby jego serce w miarę dobrze funkcjonowało. Po tym zaś wrócił do salonu i podjął się kolejnych poszukiwań. Znalazł trzy korzystne dla nich oferty.

_________________

Powrót do góry Go down
Yuki
Yuki
Yuki
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t164-yuki http://vampireknight.forumpl.net/t214-yuki
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 932


PisanieTemat: Re: Dom Azela   Pon Lut 03, 2014 6:01 pm

Zawiadomiła swojego syna o narodzinach dziecka, a także o planie wyjazdu i nic więcej. Decyzja już zapadła i chciała opuścić miasto z Azelem. Zadanie niełatwe i mogło się zdarzyć dosłownie wszystko, co mogłoby im pokrzyżować plany. Właściwie to już mieli pod górkę z powodu niedostępności samolotów, z tego też powodu nie mieli możliwości opuszczenia kraju. Oczywiście lotnisk jest wiele, może wystarczy, że przeniosą się do innego miasta, a stamtąd uda im się znaleźć jakiś transport poza kraj. Można też pomyśleć o statku, jak sądziła i te pływają w różne zakątku świata, choć oczywiście byłaby to podróż o wile dłużna i bardziej męcząca. Z powodu dziecka, pewnie by sie na to nie zdecydowała.
Pozwoliła Azelowi dalej poszukiwać sposobu na wydostanie sie w tego miejsca i znalezienie miejsca, gdzie mogliby być w miarę bezpieczni, z dala od licznych macek Ringo. Obawiała się zresztą nie tylko jego, sprawa była bardziej złożona. Nie wiedziała jak jej syn na to zareaguje, jak zareagują inni. nadal też była pełna wątpliwości, czy rzeczywiście powinna się w to dalej zagłębiać i jednak nie powrócić do zamku. Bała się, że jak Ringo się dowie, to ją zamknie i nie pozwoli nigdzie wychodzić, a co gorsza zabierze jej dziecko. Co powie jej ojciec? Wydziedziczy ją? Co powie opinia wampirza? Nie zostanie ona potępiona?
Wstała z kanapy i podeszła do biblioteczki, zaczynając przeglądać tamtejsze książki. Zrobiło jej się słabo. Oparła się czołem o półkę, nabierając głębokich wdechów. Strach stawał się coraz większy. Nie wiedziała co robić i miała wrażenie, że nie ważne, co by postanowiła, żałowałaby tego i tak i tak, skończyłoby się to źle. Żadna droga nie wydawała się być wystarczająco dobra.

_________________
* * * * * * * *
Powrót do góry Go down
Azel
Nauczyciel
Nauczyciel
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t193-azel-namikaze#218 http://vampireknight.forumpl.net/t191-azel-namikaze#216
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 328


PisanieTemat: Re: Dom Azela   Pon Lut 03, 2014 8:44 pm

Rozwiązanie Azelowi się udawało znaleźć z wyjazdem, aby mogli jeszcze dzisiaj opuścić ten kraj. Mimo to, będą musieli przejechać przez miasto, by zrobić zakupy i wybrać pieniądze. Yuki może i bez jedzenia przetrwa, ale nie on.
Nie chcąc by Yuki się u niego nudziła, zaproponował jej poczytanie sobie książki. Mogłaby też pooglądać telewizję, ale wtedy dziecko by się obudziło na dodatkowy hałas w pomieszczeniu. Wampirzyca, jak zauważył, skorzystała z jego propozycji i podeszła do biblioteczki aby wybrać sobie książkę. Wtedy on przeglądał oferty hoteli w wybranym przez siebie mieście. Znalazł takie, gdzie mieliby także możliwość dojechania na lotnisko. Z tym, że nie patrzył na hotele blisko danego miejsca, ale dalsze bądź w centrum miasta. Specjalnie tak szukał, aby wampiry nie miały łatwej możliwości ich odnalezienia.
Zerknął na wampirzycę, która to nie wyglądała dobrze i opierała się o mebel z książkami. Zaniepokojony wstał i podszedł do niej.
- Yuki, wszystko w porządku?
Stanął przy niej objąwszy ją jedną ręką. Czyżby miała nadal problemy po porodowe? Czy może coś innego wpłynęło na jej stan?

_________________

Powrót do góry Go down
Yuki
Yuki
Yuki
avatar

http://vampireknight.forumpl.net/t164-yuki http://vampireknight.forumpl.net/t214-yuki
Zarejestrował/a : 22/10/2012
Liczba postów : 932


PisanieTemat: Re: Dom Azela   Wto Lut 04, 2014 12:09 pm

Pozostawiła wszystko Azelowi, samej nie mieszając się w nic. Trochę przez to czuła się winna, że też człowiek musiał wszystkim się zajmować i myśleć o tym, jak najbezpieczniej przenieść siebie i dwa wampiry. Yuki po porodzie była jeszcze osłabiona, zmęczona oraz zdezorientowana. Myślała tylko w najprostszych kategoriach, a mieściło się w nich przede wszystkim dobro jej dziecka. Bała się o córkę, bała się o siebie i teraz stała tak przy półce z książkami, nie mogąc złapać tchu. Panika w niej rosła i odbierała zdolność logicznego myślenia.
Ocknęła się dopiero czując intensywny zapach Azela, który się do niej zbliżył. Odwróciła się w jego stronę, opierając się plecami o półkę.
- Wszystko w porządku. Jestem tylko zdezorientowana.
Uśmiechnęła się słabo do mężczyzny i położyła jedną z dłoni na jego piersi, którą zaraz poklepała, jakby chcąc go upewnić, że rzeczywiście nie ma się o co martwić. Bała się, a strach był rzeczą normalną, zwłaszcza, gdy planowało się coś podobnego jak oni planowali.
- Znalazłeś coś? Kiedy możemy ruszać?
Zapytała zaraz, z lekką nutą zniecierpliwienia. Bała się, to oczywiste, ale wolałaby już podjąć jakiekolwiek kroki, a nie stać w miejscu, bo jeszcze od tego oszaleje, a to z pewnością nie posłuży nikomu.

_________________
* * * * * * * *
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dom Azela   

Powrót do góry Go down
 
Dom Azela
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 10 z 12Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 9, 10, 11, 12  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Vampire Knight :: Poza Miastem :: WIOSKA-
Skocz do: